Dodaj do ulubionych

moja krótka historia:-)

09.05.05, 09:18
Czesc Dziewczyny!
Chcę sie podzielić z Wami moją historią,którą bardzo bym chciała dodać otuchy
wszystkim starającym się zajść w ciążę.Moje pierwsze dziecko było oczekiwane
i wyglądane przez 3 dłuuuugie lata.Mam problemy hormonalne-miesiączka tylko
po "wywołaniu".Trochę czasu zajęło mi znalezienie lekarza-naprawde
Fachowca.To jest chyba najważniejsze-Dobry Lekarz a nie weterynarz jakich
teraz pełno.Pomimo tego,z szanse miałam bardzo nikłe-Udało się. Urodziłam
zdrową córeczkę,która teraz ma już 6 lat.
Po dwóch latach zaczęliśmy z mężem starania o drugie maleństwo,ale okazało
się że nie jest to proste.Leczenie nie dawało rezultatów i pogodziłam się z
tym,że moja córeczka będzie jedynaczką.Poszłam do pracy,zajęłam się inymi
sprawami.Ale skrycie marzyłam o dzidziusiu choć wiedziałam,z tylko cud mógłby
coś zmienić.
No i CUD się stał.W styczniu po raz ierwszy od kilkunastu lat dostałam
samoistnie okres,a po miesiącu zobaczyliśmy dwie kreski na teściesmile
Jednak przez lekarzy o mało nie zakończyłam ciązy w 6 tyg.Mój lekarz miał
urlop i musiałam pójść do innego-a tam..ech, nie mam słów zeby opisać.Koniec
końców naprawde w ostatniej chwili dostałam się do mojej kliniki-od razu
zastrzyki,leki,leżenie.Ale póki co trwa 18 t.c i jak na razie jest ok.Oby tak
dalej.
Dziewczyny Dobry Lekarz to PODSTAWA.Chociaż to kosztuje ale naprawde się
opłaca.POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • aga-75 Re: moja krótka historia:-) 09.05.05, 10:13
      Bardzo Ci dziękuję Jolu, za Twoją piękną historię!! Masz rację takie piękne
      doświadczenia dodają nam wszystkim nadziei, że i my doczekamy takiego cudu. Ja
      też co miesiąc ciągle tracę nadzieję po kolejnych niepowodzeniach, staramy się
      już 10 cykl i nic, zrobilismy część badań i na razie wiemy, że mój mąz ma słabe
      wyniki nasienia... więc zobaczymy co dalej. Trochę przeraża mnie myśl o
      dalszych długotrwałych leczeniach, wyjazdach do kliniki (bo niestety w moim
      mieście nie robią nic więcej oprócz podstawowych badań ;o(. Przeraża mnie
      uruchomienie całej tej machiny jeżdżenia po lekarzach, brania leków itd. tak
      bym chciała normalnie, bez problemów tak jak większość dziewczyn, które znam.
      No ale nie ma co tak myśleć, zobaczymy co będzie to będzie. Jeszcze raz wielkie
      dzięki Jolu!! Życze Tobie i Twoim dzieciaczkom dużo zdrówka i szczęścia!!
      Pozdrowionka Aga.
      • jolak24 Re: moja krótka historia:-) 09.05.05, 15:09
        Aga!
        Wierzę,że znajdziesz w sobie siłę,to co nam-osobom nie mogącym zajść w ciążę
        się przytrafia jest naprawdę trudnym doświadczeniem,kosztującym wiele
        łez.Pamiętam co ja przeżywałam przed pierwszą ciążą-każda miesiączka była dla
        mnie dramatem,kiedy widziałam kobietę w ciąży to miałam ochotę walić głową w
        ścianę,a każda wiadomość o tym,że któraś z moich koleżanek jest w ciąży
        powodowała łzy zamiast radości.I ciągle zastanawiałam się dlaczego ja?
        Gdy już miałam córeczkę to było mi łatwiej bo tłumaczyłam to sobie tym,że mam
        jedno dziecko i byłam za to wdzięczna bo wiedziałam że mogłoby jej nie byc.
        Kiedy teraz zaszłam w ciążę i to bez leczenia było mi tak ciężko uwierzyć i
        byłam w takim szoku że aż bałam się komuś powiedzieć żeby nie wyjść na idiotkę.
        Wierzę że ci się uda i że będziesz szcęśliwa.Pozdrawiam
        • aga-75 Re: moja krótka historia:-) 09.05.05, 15:23
          Dziękuję Jolu, ja też mam nadzieje że w końcu mi też sie uda. To co pisałaś -
          jakbyś mówiła o mnie, dokładnie tak się czuję, co miesiąc płacz, deprecha, co
          miesiąc nadzieja, moje przyjaciółki w ciąży, w pracy ciągle ktos nowy w ciąży..
          i to ciagłe "a ty kiedy?" No ale sama wiesz, nie będę juz o tym pisać bo szkoda
          słów. Ostatnio nawet zauwazyłam, że po tych wszystkich doświadczeniach po
          prostu nie lubie ludzi, którym tak wszystko łatwo przychodzi - praca, mąż lub
          żona, dziecko najpierw jedno, potem drugie dokładnie tak jak było zaplanowane
          itd. Mam takich znajomych, wiem że to nie ich wina, ale oni myślą, że to
          wszystko takie proste i wszystko dzieje się tak po prostu. Naprawde teraz
          myślę, że osoby doświadczone w jakiś sposób przez życie sa dużo bardziej
          ciekawe, wartościowe i warte znajomości. Jeszcze raz życzę Ci dużo, dużo
          zdrówka i radości z dzieciaczków!! Papa Aga.
          • jolak24 Re: moja krótka historia:-) 09.05.05, 16:54
            Aga!
            Mam nadzieję że Cię nie zdenerwuję,bo wiem że czasami takie dobre rady mogą być
            denerwujące.Napiszę Ci jak ja w ciągu tych kilku lat zaczęłam postrzegać te
            sprawy,po porostu żeby było mi lżej. Myślę sobie,że rzeczywiście jeśli coś
            komuś tak łatwo przychodzi to ten człowiek nie potrafi tego docenić.I na
            wszystko jest odpowiedni czas.Ja zaczęłam starania o dziecko mając 19
            lat.wydawało mi się wtedy że jestem już gotowa.Potem kiedy urodziła się Ola-
            było mi rzeczywiście bardzo ciężko i pomyślałam sobie że gdybym
            wtedy,natychmiast zaszła w ciążę byłoby mi jeszcze trudniej się
            pozbierać.Doszłam do wniosku,że Bóg jednak wie co dla nas najlepsze-chociaż nam
            może wydawać się inaczej.Kiedy zsyła nam takie próby to też po to abyśmy mogli
            dowiedzieć się jak najwięcej o sobie.Bo tak naprawde to My nie mamy wpływu na
            pewne rzeczy.Musimy po prostu wierzyć że będzie dobrze.Przepraszam jeśli Ci
            truję,ale wiem co czujesz i chciałabym Cię wesprzeć.I zobaczysz jak mocno
            docenisz to wszystko gdy już będziesz trzymać dzieciątko.Jestem żywym
            przykładem na to ze cuda się zdarzają-kiedyś myślałam że tylko innym.Ale i tak
            odetchnę dopiero jak maleństwo będzie na świeciesmile
            Trzymaj się cieplutko.
            • anitawalc Re: moja krótka historia:-) 12.05.05, 14:50
              piekna historia, a moze bys podala innym dziewczynom namiary na tego
              wspanialego lekarza?
    • alexia3 Re: moja krótka historia:-) 12.05.05, 18:23
      Dziewczyny ja tez o dzidziusia staralam sie 2 lata. Nawet nie zdajecie sprawy
      przez co z mezem przeszlismy!!! Jola ma racje. Grunt to dobra opieka lekarska.
      Oczywiscie z mezem chodzilismy najpierw do prywatnych lekarzy i nawet sie nie
      spodziewalismy ze im moze chodzic tylko o wyciagniecie kasy. Szok! Najpierw
      przez pol roku dostawalam leki po ktorych jak sie pozniej dowiedzialam nie bylo
      szans zajsc w ciaze, przynajmnie w moim przypadku. Nawet moj lekarz tego nie
      skontrolowal a wystarczylo zwykle usg w trakcie trwania cyklu. Owszem
      dojrzewaly mi piekne komorki jajowe ale zaplodnione nie mialy sie gdzie
      zaczepic bo te leki niszczyly mi sluzowke, tak wiec nieswiadoma tego bralam je
      i liczylam na cud, ktory niestety nie nadszedl. Kolejna rzecz to nasienie
      mojego meza i cudowny pan androlog ktory spojrzawszy na wyniki mojego meza
      stwierdzil ze lepiej sie narazie nie starac bo jak zajde w ciaze z takimi
      plemnikami to mi sie dziecko nienormalne urodzi. Oczywiscie nasienie mojego
      meza bylo w normie, o tym tez dowiedzilismy sie duzo pozniej. I tak mijaly te
      miesiace i kolejna rozczorowania. Doszlo do tego ze juz na meza nie moglam
      patrzec i nawet sie wyprowadzilam z domu. Na szczescie byl to chwilowy kryzys.
      Dopiero po 1,5 roku polecona nam kliniki Novum w warszawie i tak trafilismy do
      pana doktora Zamore, ktoremu do konca swoich dni bede wdzieczna co dla nas
      zrobil. Po paru miesiacach w klinice, gdzie sie mna i mezem odpowiednio zajeli
      (niestety za duze pieniadze, no ale co sie nie robi, kiedy tak bardzo chce sie
      miec dziecko) zaszlam w ciaze, a dokladnie po dwoch cyklach staran i na dodatek
      nasz ukochany pan doktor zafundowal nam blizniaki. Obecnie koncze 12 tc i
      powiem wam ze warto bylo smile))) Tak wiec dziewczyny jesli macie jakies problemy
      i juz od dluzszego czasu czekacie na swoje upragnione malenstwo, nie wachajnie
      sie i smialo idzcie do jakies porzadnej kliniki. Ja osobiscie polecam kliniki
      Novum i nawet mojego ukochanego pana doktora Zamore. Dziewczyny WARTO!!!!
      • jolak24 Re: moja krótka historia:-) 13.05.05, 21:43
        Oczywiście że podam namiary.
        Jest to Prywatna Klinika Endokrynologii Ginekologicznej i Ogólnej.
        Dr.Dubrawski
        Ul.Górczewska 137
        Naprawdę ten człowiek jest fachowcem i wie co robi.POLECAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka