cordosa
02.06.05, 14:50
pewnie zaraz zostanę zjechana, rozumiem każdy ma swoje problemy i dla niego są
duże ale zastanawiam się nad jednym - jak się tak do diabła boicie ciąży to po
co współżyjecie? Partnerzy nie nadający się na tatusiów? Niedojrzałość własna
bądź ich? A może wiek za młody? Generalnie śmierdzi mi to hasłem "NIE JESTEM
GOTOWA NA WSPÓŁŻYCIE"... Zważywszy na to że nie ma 100% metody - w medycynie
nie ma pojęcia "coś na 100%, na bank, na śmierć i życie" - chyba idąc do
łóżka z partnerem musimy (nawet zabezpieczając się prawidłowo) wziąć pod uwagę
ewentualność wpadki.
Ciekawa jestem waszych opinii