Dodaj do ulubionych

jesienne starania

20.06.05, 14:22
Otwieram wątek jesienne staraniasmile
Planuje zaczac starania koniec pazdziernika poczatek listopada.
Na razie lykam folik, ddbam o swoja diete bogata w witaminy-sprzyja temu
bogactwo lata.w planach mam:wizyte u dentysty, okulisty, badanie krwi,
szczepienia,zadbanie o kregoslup... i namowienie meza.
kto dolaczy?
Obserwuj wątek
    • marcik77 Re: jesienne starania 21.06.05, 12:31
      Cześc.Tu Marta 28smileJa już chce sie starać pod koniec września. Niedawno, przy
      okazji badania gin., zrobiłam sobie badanie na różyczkę i okazało się, że już
      ją miałam. U dentysty byłam pół roku temu więc chyba wystarczy.Tak na prawdę to
      za wszystkie badania chce sie zabrać w lipcu, kwas foliowy też zacznę wtedy
      łykać.O dietę dbam przez cały czas. Jeśli zaś chodzi o męża, to nie musze go
      namawiac, bo zdaje się, że on bardziej już czeka na dzidziusia niż jasmile
      • jj18 Re: jesienne starania 25.10.05, 13:16
        Pozdrawiam zaczęłam starania na początku września listopad bądzie 3 miesiącem
        mam nadzieję że ostatnim! łykam folik, dbam o dietę i o siebie ogólnie bo
        często się przeziębiam. życzę powodzenia wszystkim przyszłym BRZUSZKOM





    • meg241 Re: jesienne starania 21.06.05, 23:28
      Czesc, to i ja sie dołącze. My planujemy rozpocząc starania gdzies we wrzesniu,
      pażdzierniku. To będzie nasz drugi dzidzius. Dzis byłam u gina i jest jak
      najbardziej za moja ciążą, gdyz jak twiierdzi moze to rozwiązac moje obecne
      problemy z bardzo nieregularnymi krwawieniami.Dostałam skierownie na badania
      cytomegalie i toksoplazmoze i cytomega wirus czy cos takiego. W czawartek ide
      na USG. Od jutra łykam kwas foliowy i luteine (to ze wzgledu na krawienia ale
      ponoc przy okazji moze pomoc przy zajsciu w ciaze). Mam jeszcze dwa zeby do
      wyleczenia, na rózyczke chorowałam i byłam szczepiona wiec mi raczej nie
      grozi.Potem jeszcze ogolna morfologia i zabieramy sie do pracy.

      pozdrawiam

      Magda
    • agilator Re: jesienne starania 22.06.05, 08:26
      Hej mam 23 latka i też od jesień a właściwie myślalma tak o październiku
      listopadzie zaczynamy starania smile Już teraz biorę kwas foliowy (3 tabl
      dopiero). troszkę się boję bo to ma być moje pierwsze maleństwo i mam troszkę
      obaw ale mam nadzieję że jak tylko maleńswto pojawi się w moim brzuszku to
      wszystkie obawy miną. Trzymam za nas kciuki, pozdrawiam i owocnych starań smile
    • meg241 Re: jesienne starania 29.06.05, 14:38
      podciagam

      Czy nie ma tu juz innych mam które planuja rozpocząc starania jesienia??

      Magda
    • wandana Re: jesienne starania 30.06.05, 13:06
      No to może i ja się przyłączę. Zaszłam w ciążę na początku kwietnia, niestety w
      10tc straciłam moją dzidzię sad. Przyczyna póki co nieznana. Teraz czekam
      dopiero na pierwszą @@@. Lekarz kazał odczekać 4 do 6 miesięcy, ale ja chyba
      dłużej niz 3-4 nie wytrzymam. Na razie musze się podleczyć - mlekotok i torbiel
      na jajniku. Ale jak wszystko będzie dobrze, to chciałabym spróbować we wrześniu
      lub październiku. Zatem aby do jesieni. Myślę, że razem zawsze łatwiej. No i
      jesienią bedziemy sobie kibicować a później przeniesiemy się na forum
      czerwcówek, lipcówek lub sierpniówek smile
      • wandana Re: jesienne starania 30.06.05, 13:07
        Poza tym mam juz 10 letniego synka i w sierpniu wychodzę za mąż, więc akurat
        po ślubie przystąpimy do pracy smile I teraz musi się udać.
        • marcik77 Re: jesienne starania 30.06.05, 22:07
          Na pewno się udasmile Trzymam kciuki i mam nadzieję, że również dołączę do
          grona "spodziewających się".Starania zaczynam we wrześniu, będzie to moje
          pierwsze dzieckosmile
          • wandana zabijacze czasu i przygotowania :) 01.07.05, 16:18
            Witam wszystkich przedweekendowo,

            powiedzcie, przygotowujecie się jakos specjalnie do tych starań ? Ja starałam
            się o pierwszą ciążę 4 m-ce ale to było 11 lat temu. Teraz zaszłam za 10tym
            razem, ale to z powodu prawie zamknietej szyjki i po jej udrożenieniu udało się
            od razu, więc chyba jak tylko dostanę zielone światło po prostu spróbujemy i
            zobaczymy co będzie. Poprzednio po kilku miesiącach prób mierzyłam tempkę,
            łyykałam ziółka na wyregulowanie cyklu i wiesiołek na śluzik itp. ale udało się
            kiedy cykl spiasałam na straty, więc może poza folikiem niczego nie będę
            planowała. A Wy ? Podjęłyście jakieś specjalne kroki ? Badania, zmiania diety,
            odstawienie używek itd ?
            No i co robicie, żeby szybciej leciał czas. Ja strasznie chciałabym już byc w
            ciąży i ciagle wymyślam jakąś robotę, żeby czas szybko leciał. Synek marzy,
            żeby wakacje trwały wiecznie, ja czekam, żeby jak najszybciej minęłęy smile. A
            poważnie to zaplanowałam remont mieszkania, w sierpniu trochę urlopu i
            przygotowania do wesela, potem poczatek roku szkolnego i chyba jakoś zleci smile
            Aby do jesieni smile
            • smutna_ja Re: zabijacze czasu i przygotowania :) 01.07.05, 16:35
              hmmm... ja też bym bardzi chciała dołączyć... Chciałabym, a boję się smile)
              Zresztą u nas "staranie" się w forumowym rozumieniu nie będzie raczej możliwe -
              mąż pracuje w innym mieście i w domu jest tylko w weekendy... Więc myślę, że
              będzie to po prostu polegało na "niezapobieganiu"... I liczeniu na tzw.
              fuksa...smile Ale chyba powezmę sobie postanowienie wizyty u lekarza i zrobienia
              podstawowych badań na najbliższe dni/tygodnie..smile
              • wandana Re: zabijacze czasu i przygotowania :) 01.07.05, 16:38
                Pobadać się warto, przynajmniej w podstawowym stopniu, to nigdy nie zaszkodzi,
                a weekend może byc tak samo dobrą okazją do trafienia jak każdy inny smile. Czego
                Ci zyczę.
    • meg241 Re: jesienne starania 02.07.05, 00:22
      My poprzednim razem trafilismy za pierwszym podejsciem. Maz sie smieje ze teraz
      tez tak sie uda, ale ja wole sie nie nastawiac.
      Co do przygotowan to biore kwas foliowy od kilku dni wprawdzie, mam tez isc na
      badania na cytomegalie i toksoplazmoze - w poprzedniej ciazy nie robiłam.
      Planuje tez zrobic morfologie, ale to blizej terminu staran. Diety szcegolnie
      nie zmieniałam, uzywek nie stosuje zadnych.
      Tez sie nie moge doczekac kiedy bede znowu w ciazy, ale wiem ze musimy jeszcze
      troche poczekac.

      Magda
    • meg241 Re: jesienne starania 01.08.05, 21:00
      Dziewczyny, jak tam przygotowania??? Robiłyscie juz badania itp.?? Ja ciagle
      sie nie moge wybrac. Dajcie znac co tam u Was.

      Magda
    • klcia33 Re: jesienne starania 02.08.05, 09:34
      cześć Dziewczyny!

      to ja, karolcia_27, tylko musiałam zmienić nicka, bo zapomniałam hasłasmileteraz
      ju mi się z kolei zjadła literka i zamiast klocia jest klcia, no cóz, przerosło
      mnie to.
      zaczęłam przygotowania już takie bardziej. Wczoraj byłam u gina i widziałam
      pęcherzyk przed owulacja. więc na pewno takowa występuje, to już jest coś.

      gina zleciłą mi badanie poziomu prolaktyny oraz przeciwciał różyczki. dalsze
      kroki w piątek, po odebraniu wyników. gdyby się okazało, że nie mam
      przeciwciał, musze się zaszczepić i odczekać ze staraniami co najmniej 3
      miesiące. czyli akurat do listopadasmile

      a co u was dziewczyny?skrystalizowały się plany?

      acha, mąż nadal ma opory, ale ostatnio opowiedział mi swój sen, w którym
      bohaterem głównym było niemowlę leżące na naszej kanapie i mój mąz był
      strasznie zaaferowany tym snem.móił z uśmiechem, że dziecko było podobne do
      mnie i on się z tego w tym snie ucieszył.

      to dobry znak, jak sądzicie?

      pozdrowienia.

      ps mam dziś 27 urodziny.
      • meg241 Re: jesienne starania 02.08.05, 21:51
        U nas wszystko sie pogmatwało i nie wiem czy w koncu bedziemy sie teraz starac
        o dzidize czy nie ale na wszelki wypadek łykam kwas foliowy i przygotowuje sie
        do ciąży. Mam nadzieje ze jednak nasze plany sie skrystalizuja i najpozniej do
        konca roku bede znow w odmiennym stanie.

        Karolcia, wszystkiego naj, naj z okazji urodzin i owocnego starania w
        listopadzie.

        Magda
        • klcia33 Re: jesienne starania 03.08.05, 00:28
          dzięki za życzenia Meg!

          życzę ci, żeby się wszystko odgmatwało i skrystalizowało, to będziemy sobie
          dodawać otuchy od listopada. a jak nie, to póxniej...u mnie tez na 100% nie
          wiadomo, że to listopad będzie. Mąż musi się zdecydować...
    • marcik77 Re: jesienne starania 04.08.05, 18:05
      Już drugi miesiąc biore foliksmile Jutro ide do lekarza rodzinnego po skierowanie
      na badania.Mam nadzieję,że otrzymam je bez problemu, bo słyszałam, że niektórzy
      lekarze niechętnie je wypisują. Chcę się zbadać na cytomegalię, toksoplazmoze,
      zbadać poziom hormonu tarczycy i morfologie.
      A tak na prawdę to też już się nie mogę doczekac, kiedy zaczniemy. Odstawiłam
      tabletki i... niech się dzieje wola boska!
      • kasia7333 Re: jesienne starania 04.08.05, 21:21
        witam. My planujemy starania na listopad. Od 6 miesięcy łykam folik, zrobiłam
        już morfologie, badanie moczu i tarczycę, a w poniedziałek idę po drugą dawkę
        szczepionki przeciw żółtaczce. wybieram się także do dentysty. pozdrawiam
        • andzik83 Re: jesienne starania 05.08.05, 17:40
          Witam
          Jestem przerażona, szczerze mówiąc. Mam 22 lata, mój mąż 29, niedługo minie 3
          rocznica naszego ślubu. W środę, a dziś jest piątek, rozmawialiśmy o dziecku,
          że warto by się postarać. Z jednej strony cieszę się, z drugiej jestem
          przerażona-poważnie! Cały czwartek bolał mnie brzuch i miałam stan
          podgorączkowy. I to nie było żadne zatrucie, tylko nerwy. Proszę,nie śmiejcie
          się, podświadomie jeszcze pewnie bardziej się denerwuje. Oboje pracujemy, ale
          mieszkamy kątem u rodziców. Miałam zamiar od października zacząć studia.
          Pomyśleliśmy, że dobrze będzie się teraz postarać, bo jak wszystko się
          powiedzie to dzieciak się urodzi w wakacje i zdąrzę wrócić na studia (zaoczne).
          Ale boję się, czy uda mi się to wszystko pogodzić, pracę, naukę. Czytam tu o
          tych wszystkich badaniach i nie wiem od czego zacząć? Od wizyty u ginekologa by
          pewnie wypadało smile
          Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam smile
          POzdrawiam
          • meg241 Re: jesienne starania 09.08.05, 16:51
            chyba kazda z nas przezywa podobne rozterki. Ja wprawdzie mam juz jednego
            dzidziusia i własnie przymmierzamy sie do drugiego i własnie teraz jest
            trudniej. U mnie sytuacja jest podobna tez praca, studia - tyle ze podyplomowe,
            dom, dziecko i ewentualnie drugie w drodze. Tym bardziej ze pierwsza ciaze
            bardzo zle znosiłam i boje sie ze sytuacja sie powtorzy. Ale jestem dobrej
            mysli.
            A co do Ciebie, to mysle ze sobie poradzisz. Wiele dziewczyn jest w takiej
            sytuacji i sobie radza, dlaczego Ty miałabys sobie nie poradzic?? Mam kolezanka
            ktora na dziennych studiach prawniczych urodziła blizniaki i skoncyzła studia w
            terminie.
            Jesli chodzi o badania to najpierw udaj sie do gina. On Ci powie jakie badania.
            Na pewno morfologia, cytologia, toksoplazmoza i cytomegalia. Zacznij tez łykac
            kwas foliowy. Im szybciej tym lepiej bo powinno sie go łykac co najmniej 3
            miesiace przed zajsciem.
            I badz dobrej mysli.

            Magda
            • marcik77 Re: A ja czytam i czytam... 10.08.05, 18:58
              Ja już tak sie nie mogę doczekać, że kupiłam sobie książkę "W oczekiwaniu na
              dziecko" i czytam i czytam. Książka jest niezła i na prawdę polecam, zwłaszcza
              tym, co tak jak ja starają się po raz pierwszy.Po internecie też ciągle buszuję
              i dokształcam się z tej dziedzinysmile
              Czy Wy również?
              Pozdrawiam. Marcik
              • agilator Re: A ja czytam i czytam... 10.08.05, 20:03
                Jasne, ja równieżsmile mam 3 książki i co chwila je przeglądam, buszuje też po
                internecie ak szalona. Fakt, że do starań jeszcze 4 miesiące, ale ja już czytam
                i czytam... pozdrawiam i powodzenia smile
                • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 11.08.05, 09:33
                  kurcze, ja też chciałabym bardzo z jednej strony, a z drugiej wciąż się boję. O
                  różne rzeczy: jak zmieni się moje życie, czy wystarczy pieniędzy, czy będę
                  mogła wrócić do pracy, co wtedy z dzieckiem, co z kredytami do spałacania? Co
                  będzie, jak mąż znów straci pracę, czy wytrzymam poród, czy dziecko urodzi się
                  zdrowe, czy mi go nie zamienią w szpitalu smile, czy dam radę, czy się nadaję na
                  matkę itd, itd....
                  • wandana Re: A ja czytam i czytam... 11.08.05, 12:45
                    Witaj Smutna,

                    co do jednego masz rację. Na pewno pojawienie się dzieciątka wszystko zmienia i
                    nigdy już nie jest tak jak przedtem. Ale to zmiana bardzo pozytywna.
                    A co do Twoich obaw, oczywiście są na pewno choć cześciowo uzasadnione, bo
                    przecież zawsze może się coś wydarzyć np. utrata pracy, problemy ze zdrowiem
                    itd., ale tak nie można mysleć, bo dojdziemy do tego, że codziennie wychodząc z
                    domu możemy się obawiać co się danego dnia stanie. Pewnych rzeczy nie możemy
                    przewidzieć, na wiele nie mamy wpływu - życie jest po części wielką niewiadomą,
                    ale czasami trzeba zaufać instynktowi, mysleć optymistycznie i ... zaryzykować.
                    Jasne, że nie jestem zwolenniczką posiadania dzieci za wszelką cenę nie
                    patrzac, czy możemu mu zapewnic jakiekolwiek minimum materialne, odpowiednie
                    warunki do rozwoju, czy stabilnośc emocjonalną. Ale jesli żyjemy na jako takim
                    poziomie na pewno możemy przyjąć do siebie maleństwo.
                    Kiedy wyszłam za mąż mając niespełna 22 lata bardzo chciałam od razu zostac
                    mamą, ale mój mąż wolał poczekać - chciał zarobić, uzbierać na mieszkanie,
                    znaleźć może lepszą pracę itd. Ja w tym czasie nie pracowałam, ale mąż zarabiał
                    całkiem nieźle, więc wiedziałam, że nawet z jednej pensji przeżyjemy. I kiedy
                    się tego najmniej spodziewaliśmy, zaszłam w ciążę i ... wszysto się jakoś
                    ułożyło. Nawet w 5 m-cu udało mi się znaleźć pracę do porodu i dzięki temu
                    miałam macierzyński. Potem wynajęlismy mieszkanie. Kiedy synek miał półtora
                    roczku poszłam do pracy, a po pół roku zmieniłam ją na znacznie lepszą (w
                    której pracuję do dziś). Kiedy miał 3,5 roku dostalismy swoje mieszkanko. Ja
                    podjęłam studia, któe skończyłam w tym roku. Mąż dostal lepsza pracę i wszystko
                    się udało. Neistety tak się też stało, że się rozstalismy. Bałam się jak sobie
                    poradzę materialnie (cięzko było), jak pogodze pracę z macierzyństwem - syn
                    wtedy kończył pierwszą klasę. Teraz synek ma 10 lat i jest moim największym
                    szczęściem, ja za 2 tyg. wychodze ponownie za mąż i naszym największym
                    marzeniem jest tupot maleńkich nóżek w nowym mieszkaniu, do którego
                    przeprowadzamy się zimą.
                    Trzeba wierzyć w szczęśliwe zakończenia, a obawy ... cóż - ich chyba nigdy do
                    końca się nie pozbędziemy. Ja straciłam maleństwo w 10tc i wiem, że jak znowu
                    zajdę w ciążę, strach pewnie będzie większy od radości. Ale i tak spróbuje.
                    Też boję się jak to będzie - praca dobra, ale coraz mniej pewna, kłopoty ze
                    zdrowiem i moje i męża, wieloletni kredyt na mieszkanie, rosnące potrzeby
                    dorastającego synka, moja słaba i skrócona o połowę szyjka, teraz problemy z
                    tarczycą, chorzy, coraz mniej sprawni rodzice, którym też trzeba jakos pomóc i
                    wiele innych, ale nie wyobrażam sobie, żebym zrezygnowała z macierzyństwa.
                    Nie da się sprawdzić jak potoczy się nasze życie w danej sytuacji, jesli się w
                    niej nie znajdziemy.
                    Nie bój się, porozmawiaj z mężem o obawach, oceńcie obiektywnie sytuację i
                    jesli poza lękiem nic nie stoi na przeszkodzie ... do dzieła. Powodzenia.
                    Pozdrawiam cieplutko.
                    • wandana Re: A ja czytam i czytam... 11.08.05, 12:45
                      Rany, ale się rozpisałam hihihih smile
                      • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 11.08.05, 14:43
                        bardzo się cieszę, że tak długo napisałaśsmile Dzięki - już kolejny raz podnosisz
                        mnie na duchu...smile
                        • marcik77 Re: A ja czytam i czytam... 16.08.05, 20:04
                          Przy okazji Wandana pocieszyłaś i mniesmileRównież mam wiele obaw, zwłaszcza boję
                          się tego, że mieszkamy z mężem w dużym mieście sami, z dala od rodziny i że nie
                          będzie nikogo, kto mi pomoże w razie jakiś problemów. A to przecież pierwsze
                          dziecko. Na szczęście staram się myśleć pozytywnie i powtarzam sobie, że będzie
                          dobrzesmile
                          • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 14:06
                            A ja mam jakieś przeczucie... Tylko boję się zrobić test... Bo wtedy to już
                            chyba będzie takie nieodwracalne... Pewnie zrobię jutro... Rany, ale to jest
                            dziwny stan...
                            • meg241 Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 14:15
                              Przeczucia sa bardzo wazne. Jak byłam w ciązy z Adriankiem to wiedziałam od
                              pierwszego dni, poprostu czułam. I choc pierwszy test był negatywny to ja i tak
                              wiedziałam swoje. I sie nie pomyliłam. Czułam tez ze bedzie chłopak no i jest.
                              Zrob ten test i podziel sie z nami radosna nowina.

                              Magda
                              • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 14:18
                                robi się takie rzeczy rano, czy niekoniecznie? to będzie mój pierwszy...smile
                                • meg241 Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 14:41
                                  najlepiej rano bo wtedy to stezenie jest najwieksze. Szczegolnie jesli to
                                  bardzo wczesna ciaza. A kiedy powinnas dostac miesiaczke??

                                  Magda
                                  • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 15:01
                                    no kilka dni temu... 4...5.... Chyba jeszcze za wcześnie, co? I teraz nie wiem,
                                    czy mam kupić karnet na aerobik na najbliższy miesiąc, czy nie...smile
                                    • meg241 Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 15:09
                                      Moim zdaniem jesli miesiaczka miałas dostac 4-5 dni temu a jestes w ciazy to
                                      test wykaze. Mi wykazał ciąże w dniu spodziewanej miesiaczki ale kreseczka była
                                      bardzo słaba. Powtorzyłam po kilku dniach i była juz duza, wrazna krecha. Rob
                                      test ale dla pewnosci poczekaj do jutra rana.
                                      Poza tym wieksza pewnosc daja badania z krwi. Ale ja ich nie robiłam wiec
                                      szczegolow nie znam.

                                      Magda

                                      Mam nadzieje ze pomogłam. Jakbys miała jeszcze jakies pytania to smiało.
                                      • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 15:11
                                        Jasne, że pomogłaś MagdosmileDZięki!
                                        Aerobik jeszcze odłożę. Test zrobię jutro rano. I na pewno tu wtedy wrócę - tak
                                        czy tak...smile
                                        Pozdrawiam!
                                        • marcik77 Re: A ja czytam i czytam... 17.08.05, 20:14
                                          Daj szybko znać, jak będziesz już znała wynik. Ja jestem właśnie po
                                          pierwszych "próbach", ale nie wydaje mi się,żeby coś z tego wyszło. Ciekawa
                                          jestem jak Wy, dziewczyny mające już dzieci, czułyście to tak od razu?
                                          Mam już wyniki badań, oprócz cytomegali. Mocz, krew, poziom tarczycy - w
                                          porządku. Robiłam sobie badania na toksoplazmozę i okazało sie, że nie miałam,
                                          więc będę musiała uważać na siostry kota.
                                          Pozdrawiam
                                          xxx
                                          • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 08:06
                                            Jestem, jak obiecałam.
                                            Są dwie kreski...
                                            Ale się boję strasznie!!
                                            Dziewczyny, mam nadzieję, że nie dacie temu wątkowi zginąć, bo pewnie będę Was
                                            jeszcze potrzebowaćsmile))
                                            Pozdrawiam!
                                            • kasia7333 Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 09:45
                                              gratuluje Smutna, super że się udało, trzymaj się cieplutko
                                            • meg241 Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 09:46
                                              No to GRATULACJE!!!!!!! Bedziesz mama. Bardzo sie ciesze.
                                              Ja tez mam nadzieje ze watek nie zaginie i chetnie słuze pomoca.
                                              Dbaj teraz o siebie.
                                              Magda
                                            • isa2 Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 09:47
                                              Z wielka radoscia moge do Was dolaczyc smile. Jestem juz mama prawie rocznego
                                              synka, ktory jest dla mnie najwieksza radoscia w zyciu i cudem nad cudami smile.
                                              Planowalismy rozpoczac starania o rodzenstwo za pol roku, ze wzgledu na
                                              planowane szczepienie przeciw rozyczce, ale okazalo sie, ze mam wysokie
                                              przeciwciala, wiec jestem odporna. Jedyne co mnie martwi i moze ewentualnie
                                              opoznic nasze starania to spora nadzerka po ostatnim porodzie, ale ponoc powoli
                                              zaczyna sie wygajac - wiecej bede wiedziala w poniedzialek. Zrobilam rowniez
                                              badania na cytomegalie i wynik wyszedl przerazajacy - norma dopuszczalna to do
                                              15 a ja mam wynik 1170 w grupie IgG - czyli swieza infekcja!!!! No ale z 2giej
                                              strony dziecko nie bedzie zagrozone! I jeszcze wizyta u stomatologa mnie czeka,
                                              szczepienie przeciw ospie, grypie (w pierwszej ciazy paskudnie chorowalam, az 2
                                              razy po 4 tygodnie) i ewentualnie odrze - z zoltaczka pewnie juz nie zdaze.
                                              Alez ja sie stalam przewrazliwiona - pierwsza ciaza tez byla planowana, ale
                                              tylu zabiegow nie wykonalam smile
                                            • marcik77 Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 18:30
                                              Również dołączam się do gratulacji i bardzo się cieszę.Głowa do góry i o nic
                                              się nie martw. Mam nadzieję, że i nam się wkrótce uda i razem będziemy mogły
                                              przechodzić przez kolejne miesiące ciąży. Pozdrawiam.
                                              • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 18.08.05, 20:09
                                                trzymam kciuki, żeby pozostałym też się udało!! Tak niespodziewanie szybko, jak
                                                mnie...smile
                                                • smieszek my też się staramy 19.08.05, 11:23
                                                  Cześć dołączam do Was. Mam 29 lat i 1,5 roczną córeczkę.
                                                  W sumie staramy się o drugą dzidzię od czerwca, ale jakoś nic nam jeszcze nie
                                                  wyszło..... sad((
                                                  Teraz zrobiliśmy małą przerwę i zaczynamy od nowa we wrzesniu.
                                                  Trzymam za Was kciuki, a Tobie smutna ogromnie gratuluję - super! Jak się
                                                  czujesz?
                                                  • ruiza Re: my też się staramy 19.08.05, 12:30
                                                    na razie jestem bardzo, bardzo spanikowana i boję się powiedzieć mężowi...
                                                    Fizycznie - jakoś dziwnie: trochę zmęczona, jakaś taka rozbita, boli mnie głowa
                                                    ale nie wiem, na ile te objawy to objawy ciązy, a na ile wynik mojego
                                                    zdenerwowania...
                                                  • smieszek Re: my też się staramy 19.08.05, 13:03
                                                    Pewnie tak. Ja pamiętam, że w ciąży z córeczką na poczatku tez zrobiłam sie
                                                    jakaś taka wrażliwa na wszystko no i baaaardzo chiało mi sie spać smile
                                                  • smutna_ja Re: my też się staramy 19.08.05, 13:07
                                                    UPSSSS... przez pomyłkę się zalogowałam na innego nicka...
                                            • wandana Re: A ja czytam i czytam... 19.08.05, 13:18
                                              O rany !!! Dopiero dziś przeczytalam. Strasznie sie cieszę. Gratuluję. Trzymaj
                                              się cieplutko i dbaj o siebie i maleństwo. I za jakieś 2 tyg. idz do gina na
                                              pierwsza wizyte. Powodznia. No to mamy pierwszą "trafioną" smile)))
                                              • smutna_ja Re: do wandany 19.08.05, 15:48
                                                O rany, wandana! A ja właśnie miałam smarować jakiegos posta do Ciebie...smile)
                                                Kurczę, miałaś nosa, że czasami wystarczy weekend i można trafić...smile))
                                                Naprawdę jestem pierwsza "trafiona"? aaaa... może dlatego, że to wątek o
                                                jesiennych staraniach, a ja nawet nie doczekałam do jesieni...smile)
                                                A może Ty wiesz: z aerobiku pewnie muszę zrezygnować, co...? (to głupie pytanie
                                                chyba...)
                                          • wandana Re: A ja czytam i czytam... 19.08.05, 13:25
                                            Ja tez należę do tych co "czują" smile. Tzn. w kwietniu juz przed terminem @@@
                                            praktycznie wiedziałam, że się udało. Ale nie testowałam. W dniu spodziewanej @
                                            obudziłam się o 5 rano z przekonaniem, że teraz musze zrobic test. Wytrzymalam
                                            do 6:30 i ukrylam sie w lazience wink. Wynik mnie nie zdziwil. Niestety stracilam
                                            moja kruszynke w 10 tc i o dziwo to też "czułam". Powiedzialam o tym lekarzowi,
                                            ktory mnie wysmial. 4 dni pozniej trafilam do szpitala na zabieg.
                                            W pierwszej ciazy tez przed terminem @@@ wiedzialam ze to TO i teraz mam
                                            10letniego synka. Dlatego uważam, że nalezy wierzyć kobiecej intuicji wink)) Choc
                                            wiem, że nie kazdy tak ma.
                                            • ewa2707 Re: A ja czytam i czytam... 21.08.05, 21:33
                                              hej dziewczyny dołączam się do Was, własnie jutro wybieram się do lekarza i..
                                              Jestem równiutko rok po ślubie i z męzem bardzo bardzo chcielibysmy mieć
                                              dzidzię, czasami tak się boję , że coś może być nie tak, straszna ze mnie
                                              panikara,trzymajcie za nas kciuki
                                              Pozdrawiam beata
                                              • smutna_ja Re: A ja czytam i czytam... 22.08.05, 08:13
                                                Witaj Beato!
                                                Ja też jestem rok po ślubie (31 lipca), pojawiłam się tu może z miesiąc temu i
                                                też pisałam głównie o swoim strachu. U lekarza jeszcze nie byłam, żeby to
                                                potwierdzić, ale wszelkie znaki na niebie i ziemi (a głównie test zrobiony 4
                                                dni temu smile wskazują, że już jestem ciąży smile)
                                                Też jestem panikarą okropną, ale jak tylko powiedziałm mężowi i usłyszałam od
                                                niego magiczne słowa "wszystko będzie dobrze" już się nie boję, tylko cieszę
                                                bardzo!
                                                Za Was też trzymam kciuki!
                                                • isa2 Re: A ja czytam i czytam... 22.08.05, 09:27
                                                  Gratuluje Ci z calego serca. To przeogromna radosc smile, wiem, bo mam ukochanego
                                                  rocznego sunusia. GRATULUJE RAZ JESZCZE i ciesz sie ta radoscia, no i troche z
                                                  przekasem, ale zyczliwie - wysypiaj sie ile mozesz wink.
                                                  • isa2 Re: A ja czytam i czytam... 22.08.05, 09:28
                                                    Aha, zmien sobie teraz nik na radosna_ja smile
                                                • ewa2707 Re: A ja czytam i czytam... 24.08.05, 08:17
                                                  hej dziewczyny,
                                                  dziękuję wam bardzo za słowa otuchy, nasz roczek minął 31 lipca i tak jak Ty
                                                  smutna-ja chciałabym móc już wiedzieć że będzie dobrze, mój mąż chyba miał
                                                  wiekszęgo stracha niż ja , ale teraz sama widzę jakim wzrokiem patrzy na małe
                                                  dzieci. Pozdrawiam was serdecznie
                                                  beata
                                                • wandana Re: A ja czytam i czytam... 13.09.05, 15:20
                                                  Wszystko musi być dobrze i już !!!! Trzymam mocno kciuki i daj znać koniecznie
                                                  po wizycie u lekarza.
                                                  Ja się ostatnio nie odzywałam bo wiele się działo.
                                                  27 sieprnia w USC wyrzeklam "sakramentalne" TAK i zostalam mezatka smile)) dlatego
                                                  nie mialam za wiele czasu na net.
                                                  Teraz wlasnie koncze trzeci cykl odpoczynkowy i od nastepnego przystepuje do
                                                  nowych staran. Mam nadzieje ze @@@ przyjdzie jak najszybciej - za 2-3 dni i
                                                  bedzie ostatnia na nastepne wiele miesiecy smile)). Chociaz zobaczymy bo pierwszy
                                                  cykl po zabiegu trwal 55 dni, a drugi 19, wiec trudno przewidziec ile bedzie
                                                  teraz, ale jesli dobrze oszacowalam owu to powinna wkrotce nadejsc.
                                                  W miedzyczasie dokonczylam badania - torbiel sie wchlonela, prolaktyna spadla,
                                                  tarczyca unormowala, a na cytomegalie mam przeciwciala - czyli wszystko ok i
                                                  moge zaczynac kolejne starania.
                                                  Pozdrawiam wszystkie jesienne przyszle mamusie. Za poltora tygodnia
                                                  astronomiczna jesien !!! Czyli nasz czas !!!
                                                  • marcik77 Re: Do Wandany 13.09.05, 15:57
                                                    Gratuluję zmiany stanu cywilnego! Fajnie, że do nas powróciłaś i że wszystko u
                                                    Ciebie z wynikami w porządku. Już się zastanawiałam, co porabiasz, bo coś
                                                    ostatnio milczałaśsmile
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • wandana Jak tam jesienne starania ? 20.09.05, 10:37
                                                    Widzę, że trochę tu cicho. Jesień juz prawie zawitała, pogoda prawdziwie
                                                    jesienna, chłodno, ponuro, nic tylko sie wygrzewać pod kołderką, co oczywiścue
                                                    sprzyja staraniom smile)).
                                                    U mnie 5 dc, dzisiaj kończy się @@@, więc czas się brac do pracy. Tym razem
                                                    cykl był jak w zegarku - 26 dni. Owu bywa u mnie dość wczesnie, bo nawet w 9-11
                                                    dc, więc praktycznie nie ma na co czekać.
                                                    Jajniki jeszcze cicho, ale pewnie za 2-3 dni zaczną boleć. Póki co łykam folik
                                                    i chyba dodam do tego wiesiołek. A potem pozostanie już tylko czekać na efekty.

                                                    No i co tam słychac u naszej pierwszej zaciążonej ? Smutna_ja - jak tam
                                                    samopoczucie ?
                                                    Pozdrawiam wszystkie starające się jesienią.
                                              • kasia7333 Re: A ja czytam i czytam... 23.08.05, 12:15
                                                ewa2707 napisała:

                                                > hej dziewczyny dołączam się do Was, własnie jutro wybieram się do lekarza i..
                                                > Jestem równiutko rok po ślubie i z męzem bardzo bardzo chcielibysmy mieć
                                                > dzidzię, czasami tak się boję , że coś może być nie tak, straszna ze mnie
                                                > panikara,trzymajcie za nas kciuki
                                                > Pozdrawiam beata


                                                hej Beatko, ślubowałyśmy tego samego dnia 21.08. trzymam mocno kciuki żeby się
                                                udało, ja też bardzo marzę o dzidziusiu, ale ze staraniami musimy poczekać do
                                                jesieni. pozdrawiam
                • sa.sza Re: A ja czytam i czytam... 30.10.05, 14:31
                  do starań jeszcze 4 miesiące... to znaczy , że planujecie je rozpocząć w
                  grudniu 2005? BO my tak!!! Miesiąc temu odstawiłam Anty, łykam folik, nie piję
                  kawy (i jest super!! wink), muszę jeszcze poprawić dietę (mniej słodyczy więcej
                  warzyw...). pozdrowionka
        • agilator Re: jesienne starania 13.09.05, 21:07
          Hej, widzę że zaczynasz tak jak ja smile tzn. łykasz kupę czasu folik,
          zaszczepiłaś się i dentysta też zaliczony - gratuluję ja zrobiłam to samo i
          starania zaczynam w październiku (a może we wrześniu... hmm...) pozdrawiam smile
    • madzia_zabka Re: jesienne starania 24.08.05, 11:13
      Witam,
      dołączam się do jesiennego starania. Mam 26 lat, półtora roku po ślubie, i
      zaczynamy. Zrobiłam chyba wszystkie badania: mocz, morfologia, grupa krwi,
      toksmoplazmoza. Nie robiłam na różyczkę (różyczki nie przechodziłam). Nie wiem
      również, co to jest cytomegalia. Czy możecie mi to wyjaśnić????. Biorę kwas
      foliowy i właściwie to wszystko. Mój gin. więcej nic nie kazał robić.
      Powiedział tylko, że mam się do niego zgłosić, kiedy zatrzyma mi się okres.

      czytałam, że jeden juz nie doczekała jesiennych starań i odpadła wcześniej.
      Gratuluję!!! i życzę wszystkim starającym się abyśmy nie doczekały jesieni,
      tylko zaskoczyły wcześniej.
      • ewa2707 Re: jesienne starania 24.08.05, 11:48
        Witaj Madziu, ja dopiero wybieram sie na wymienione przez Ciebie badania, jeśli
        chcesz dowiedzieć się czegoś na temat cytomegalii polecam stronę
        www.noworodek.pl, Życzę owocnych starań i pozdrawiam gorąco!
        beata
      • justa66 Re: jesienne starania 24.08.05, 11:55
        witam serdecznie
        ja dzisiaj przeczytałam "całe" jesienne starania i chciałam przyłączyć się do
        waszej gromadki smile
        mam 29 lat, synka (w październiku skończy 4 latka) i w październiku chcę
        rozpocząć starania, może uda mi się teraz "wylosować" dziewczynkę smile
        po pierwszym dziecku planowałam, że zanim ukończy 3 latka to będzie maiał
        rodzeństwo ale niestety życie pisze inne scenariusze....
        teraz mam nadzieję, że uda nam się jak najszybciej
        pozdrawiam wszystkich
        • marcik77 Re: jesienne starania 24.08.05, 15:25
          Witam te nowe i "stare" forumowiczki!
          Jestem już po badaniach i wszystko jest w porządku. Okazało się również, że
          nigdy też nie miałam wirusa cytomegalii i toksoplazmozy, więc będę musiała
          uważac, żeby się nie zarazić. Zaczęliśmy z mężem starać się już o dzidziusia,o
          ile można to tak nazwać. Po prostu niecały miesiąc temu odstawiłam tabletki (po
          3 latach). Niestety niezbyt się czuję, cały czas pobolewa mnie brzuch, tak
          jakbym miała mieć @. I nie wiem jaka jest przyczyna.Mam nadzieję, że to
          niebawem przejdzie. Miałyście też takie dolegliwości po odstawieniu tabletek?
          Pozdrawiam.
    • poranna-kawa Re: jesienne starania 25.08.05, 13:52
      Witam smile
      to teraz ja smile
      Mam 30 lat, córeczkę - 7 lat. Pigułki odstawiłam w grudniu i od tamtej pory
      łykam kwas foliowy. Na początku wakacji zrobiłam badania ogólne i na różyczkę -
      są ok smile
      8 lat temu decyzję o staraniu się podjęliśmy razem z mężem bez żadnego
      zastanawiania się i za pierwszym podejściem zaszłam w ciążę. Czułam niemal od
      samego początku, że się udało, choć nie miałam żadnych objawów smile Po prostu
      bardzo pragnęliśmy dziecka i wierzyłam, że musi się udać.
      Teraz jest ciut inaczej sad
      Niby podjęliśmy wspólnie decyzję, że odstawiam pigułki ( głównie to mąż
      nalegał ), niby powiedzialiśmy sobie, że bardzo pragniemy drugiego dziecka,
      ale ... nasze strania są żałosne ... prawie nie dajemy szansy losowi sad
      Ja przez to z miesiąca na miesiąc przed terminem spodziewanej @ wprost
      wariuję sad Mam wszystkie objawy ciąży, a panie farmaceutki z apteki już bez
      pytania podają mi test ciążowy.
      Dziś znowu przyszła @ sad
      Dziś też napisałam mężowi sms, że jest mi z tego powodu smutno. Widzę, że On
      też by chciał, ale się boi. Kredyty, praca, małe mieszkanie , kłopoty
      finansowe ...
      Jak pozwolicie przyłączę się do Was, ponieważ tam może będzie mi łatwiej smile
      • smutna_ja Re: jesienne starania 25.08.05, 13:59
        Witamy!
        Nie tylko Wy macie takie dylematy - przeczytaj moje pierwsze wpisy w tym
        wątku...smile
        Wszystko się powoli ułoży.
        Powodzenia i głowa do góry!!
    • poranna-kawa Re: jesienne starania 25.08.05, 14:04
      Przeczytałam wszystko od początku smile
      Gratuluję Ci smile)
      • justa66 Re: jesienne starania 26.08.05, 08:33
        witam, czytam codziennie jesienne starania i w końcu dotarło do mnie, że
        powinnam już zrobić wszystkie badania i kupić folik ale tak to już u mnie jest
        praca, praca, praca, w domu czeka na mnie synek i chociaż wieczorem chcemy być
        razem, pobawić się, porozmawiać, on jest taki stęskniony, a mój mąż pracuje i
        tylko na weekendy jest z nami, więc poprostu brak czasu.
        no i tak się obawiam że nasze starania o bejbika mogą trwać bardzo długo ze
        względu na możliwość tylko w weekendy sad
        pozdrawiam
        • smutna_ja Re: jesienne starania 26.08.05, 10:38
          Justa!
          Ja mam podobnie, tzn. ciężko pracujący mąż, w domu tylko w weekendy, a zaszłam
          w ciążę po jednym razie, więc... wszystko się może zdarzyć!!
          Życzę powodzenia!
          Justyna
          • justa66 Re: jesienne starania 26.08.05, 11:52
            dzięki za słowa otuchy, może jednak będzie tak jak mówisz,
            bardzo bym chciała też tak trafić aby wyszła dziewczynka (synka już mam) wiem
            że to trochę egoistyczne podejście bo najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa
            ale jednak gdzieś w głębi chcę parki smile takie było zawsze moje marzenie, a
            podobno niekiedy się spełniają smile
            pozdrawiam cię "smutna_ja", widze że jesteś też moją imienniczką, więc może
            faktycznie się uda tak jak tobie smile
            • smieszek Re: jesienne starania 26.08.05, 12:58
              U nas narazie nic. @ się skończyła i zaczynamy, ale ... jakoś mi czasowo brak
              zapału. Tak jak u niektórych z Was - praca, dziecko dom i padam na twarz.
              W każdym razie muszę sie zebrać i otrząsnąć.
              A mam do Was pytanie. Czy to prawda, że po szczepieniu na WZW typu B trzeba
              odczekac jakiś czas z ciążą? Ja mam miec teraz dawkę przypominającą
              szczepionki i nie wiem już w co wierzyć....
    • marcik77 Re: jesienne starania 31.08.05, 15:32
      Cześć dziewczyny!
      Trochę nie miałam czasu by pisać, ale ciągle tu zaglądam i czytam.
      Jak pisałam już wcześniej, ponad miesiąc temu odstawiłam tabletki i później
      nie czułam się dobrze. Trwało to chyba ze dwa tygodnie, ciągle bolały mnie
      jajniki. Oczywiście starałam się w tym czasie o dzidziusia. A teraz mija już 33
      dzień od ostatniej @ i sama nie wiem, czy brak @ to po prostu zaburzenia po
      odstawieniu tabletek. No chyba że to co innegosmile. Chyba kupię sobie dzisiaj mój
      pierwszy test ciążowy, chociaż nic nie wskazuje, żebym była w ciąży. Świetnie
      się czuję i w ogóle. No zobaczymy... Dam znać. Pozdrawiam.
      • marcik77 Re: jesienne starania 05.09.05, 16:33
        Z tym staraniem we wrześniu miałam jednak rację. W 36 dc dostałam niestety @.
        Więc wszystko zaczynamy od nowa. Piszcie, proszę co u Was się dzieje, bo powoli
        coś ten wątek zanikasad
        Pozdrawiam.
    • marcik77 Re: dalej nic nie wiadomo 01.09.05, 09:10
      Hej,
      Wczoraj nie mogłam się doczekać i już wieczorem zrobiłam sobie test. I nic -
      negatywny. Teraz się denerwuję, bo nadal nie mam @. Czy myślicie, że powinnam
      wykonać test ponownie za 2-3 dni? Męczy mnie ta cała sytuacja, bo nie wiem co
      się dzieje...
      • smieszek Re: dalej nic nie wiadomo 01.09.05, 09:33
        Proponuję zrobić test jak minęło 10 dni po planowanej dacie @.
        Ale to norma, że po odstawieniu tabletek cykle nie są regularne.
        Życzę jednak ciąży smile
        • marcik77 Re: dalej nic nie wiadomo 01.09.05, 09:37
          Ale to tak się wszystko dłuży. A najgorsze jest to, że nie wiem kiedy powinnam
          mieć @.
          • justa66 Re: dalej nic nie wiadomo 01.09.05, 10:13
            a ja wczoraj dostałam @, miałam nadzieję że może jest ciąża bo 3 dni za późno,
            zresztą ostatnio mam tak niereguralnie, ale i tak nadzieja była.
            W sumie to zaczynamy starania w październiku ale gdyby już było to bym była
            bardzo szczęśliwa a tak muszę jeszcze czekać.....
            • marcik77 Re: dalej nic nie wiadomo 01.09.05, 11:35
              Ja też wciąż się łudzę, ale coś mi się wydaje, że dołączę do tych starających
              się we wrześniu. Życzę powodzenia!
              • marcik77 Re: dalej nic nie wiadomo 05.09.05, 16:39
                Mój poprzedni komentarz zapisałam w połowie "drzewka" a miał być na końcu, więc
                powtarzam go jescze raz "Z tym staraniem we wrześniu miałam jednak rację. W 36
                dc dostałam niestety @.
                Więc wszystko zaczynamy od nowa. Piszcie, proszę co u Was się dzieje, bo powoli
                coś ten wątek zanikasad
                Pozdrawiam."
                • ewa2707 Re: dalej nic nie wiadomo 05.09.05, 20:11
                  właśnie wczoraj skonczyła mi się @ i znowu mogę dołączyć do starających się,
                  dziś chyba jestem w dołku i mój optymizm, że będzie dobrze gdzieś prysł. W
                  pracy dowiedziałam się, że dwie koleżanki są w ciązy i pomimo tego, że tak
                  bardzo broniłam się przed tym uczuciem poczułam zazdrość - okropne!!!! Mąż
                  mówi , że jesli jest nam pisane mieć teraz dzidzusia to tak będzie tylko ja się
                  boję , że własnie nie jest to nam pisane,kurcze zamiast byc optymistką ja widze
                  wszystko na czarno.
                  pozdrawiam i piszcie co u was.
                  • marcik77 Re: dalej nic nie wiadomo 06.09.05, 07:38
                    A jak długo się staracie?
                    Trzymam kciuki za nastepny miesiącsmile I nie martw się, wszystko będzie dobrze.
                    • ewa2707 Re: dalej nic nie wiadomo 06.09.05, 08:29
                      dzięki dzis jest juz chyba lepiej, tak naprwde to nie uwazamy juz od pół roku a
                      tak na maksa smileto od dwóch miesięcy tylko ja jestem straszna panikara i dlatego
                      takie czarne myśli
                      pozdrawiam
                      • smutna_ja Re: dalej nic nie wiadomo 07.09.05, 11:30
                        Ewo, dwa miesiące to jeszcze nie tak długo...A może spróbuj się uwolnić od tej
                        obsesyjnej myśli "chcę zajśc w ciążę" i spróbuj podejśc do tego bardziej na
                        luzie? Może takie podejście odniesie lepszy skutek?smile
                        Pozdrawiam!
    • klcia33 Re: jesienne starania 07.09.05, 13:51
      czesc Dziewczyny!

      odzywam się po długiej nieobecności.jesień tuż tuż...u mnie nic się nie
      zmieniło, nadal prowadze długie rozmowy z mężem, próbując przekonac go, że
      nadszeł już właściwy moment na dziecko...powiem szczerze, idzie jak po
      grudzie,ale mam jeszcze nadzieję na ten listopad.byliśmy teraz 2 tygodnie w
      egzotycznym cieplutkim kraju, gdzie długo gawędziliśmy i zblizyliśmy się
      ponownie do siebie. mielismy nawet 3 przytulanka bez zabezpieczenia,ale w
      opkresie, kiedy racyej nie mogłam miec jajeczka. mąż chciał sprawić mi
      przyjemność, ale nie była to jego zgoda na dziecko.raczej liczył na to, że
      zadziała metoda naturalna i plemniczki nie dopłyną do celu.
      robiłam dziś test ciążowy i faktycznie w ciąży nie jestem.ale to chyba lepiej,
      bo niech będzie to świadoma decyzja obojga rodziców.co sądzicie?myślę
      natomiast, że zachowanie męza to duży postęp, poza tym obiecał mi, że mocno sie
      zastanowi.do listopada jeszcze dwa miesiące...
      pozdrowienia dla wszystkich, które już rozpoczęły świadome starania!
      • ewa2707 Re: jesienne starania 07.09.05, 14:49
        hej smutna, pewnie tak jest jak mówisz to samo słyszę od męża, postaram się
        wrzucić na luz ale to cholernie cięzkie!!!.... ale się postaram
        pozdrawiam
        • smieszek Re: jesienne starania 12.09.05, 16:41
          Dziewczyny trzymajcie kciuki - co prawda do @ mam jeszcze tydziebn, ale mam
          objawy jak przy pierwszej ciaży! Tak bardzo bym chciała!!!!
          • marcik77 Re: jesienne starania 12.09.05, 19:18
            Cześć. Oczywiście trzymam kciukismile
            Ja natomiast mam dzisiaj 9dc. Już drugi miesiąc mierzę temp, obserwuję śluz,
            ale na podstawie tych badań nie mogę jakoś określić, kiedy dokładnie powinnam
            zacząć starania. Więc na razie na chybił trafił. Ehhh.
            • ewa2707 Re: jesienne starania 13.09.05, 10:20
              ja równiez trzymam kciuki, powodzenia!!!!smile
          • wandana Re: jesienne starania 13.09.05, 15:12
            No to zaczynam trzymanie kciuków i czekam na wieści.
    • kiedy-mama Re: jesienne starania 13.09.05, 21:43
      Wiesz klcia_33, u mnie jest podobnie, to znaczy on niby chce, ale jeszcze nie
      teraz... a ma juz 38 lat i chyba czas by bylo podjac decyzje... i on to wie, i
      niby tak... ja wiem, ze mam malo czasu, u nas slub (i dla mnie i dla niego juz
      drugi) bedzie wczesna wiosna, i starania maja byc zaraz potem. Martwie sie, tak
      jak Ty, chcialabym, zeby byl entuzjastyczny, boje sie, ze uslysze potem, ze to
      tylko ja chcialam dziecka, a on nie... chociaz mam oczywiscie nadzieje, ze
      oszaleje na jego punkcie...
      Zegary biologiczne facetow bija chyba po prostu inaczej.
      A ja poki co odstawiam tablety, przechodze na prezerwatywy, zaczne brac Folik
      niebawem, no i ide za 3 tygodnie do ginki, ktora - mam nadzieje - poprowadzi
      potem moja ciaze i pomoze urodzic. Mam nadzieje, ze skieruje mnie na rozliczne
      badanka.
      • smutna_ja Re: Do Wandany... 20.09.05, 12:53
        Witaj Wandano! A no właśnie u mnie nienajlepiej... 2 tygodnie temu miałam
        plamienia i trafiłam do szpitala. Na szczęście USG pokazało ciążę żywą, a
        poziom beta HCG był wysoki. Uspokoiłam się. Ale kilka dni temu powtórzyłam
        badanie HCG i okazuje się, że poziom hormonu dość znacznie spadł..sad( Lekarz
        zlecił sprawdzenie na USG, ale to dopiero w czwartek...sad( Więc siedzę tu,
        czytam o trudnych ciążach, i mam coraz mniej wiary w to, że się uda...sad(
        Pocieszam się jedynie tym, że cały czas mam inne objawy ciąży, głównie nudności
        i jedzeniowe zachcianki... Coraz mi ciężej...sad((
        • wandana Re: Do Smutnej ... 20.09.05, 14:51
          Tak bardzo Ci współczuję. Chciałabym powiedzieć - nie martw się - na pewno
          będzie dobrze, ale nie mogę Ci tego obiecać. Bardzo bym chciała, żeby jednak w
          czwartek okazało się, że to był tylko fałszywy alarm. Jestem z Tobą myslami,
          trzymam mocno kciuki za czwartkowe usg i pomodlę się za Ciebie i maleństwo.
          Wiem, że spadek bety niczego dobrego nie wróży, ale czytałam już na forum różne
          historie, więc nic jeszcze nie jest przesądzone. Nie trać nadziei, cuda się
          zdarzają, może w czwartek zobaczysz swoje całe i zdrowe maleństwo. Zresztą
          skoro lekarz kazał czekac do czwartku, musi byc szansa.
          Trzymam kciuki i czekam na wieści.
          Powodzenia.
          • smutna_ja Re: Do Smutnej ... 20.09.05, 15:26
            niestety, mam coraz czarniejsze myśli... Najgorzej że tak muszę siedzieć i
            czekać, i nic nie można zrobić..sad
            • smutna_ja Re: Do Wandany 20.09.05, 15:59
              Wandano, może wiesz, czy obumarciu ciąży towarzyszą zwykle jakieś objawy, które
              mogę sama zaobserwować, czy może to przejść dla mnie niezauważenie..?
              • wandana Re: Do Wandany 21.09.05, 12:43
                U mnie nie było żadnych widocznych objawów. Tzn. poza brakiem objawów ciąży,
                ale to o niczym nie świadczy, bo znam wiele kobiet, które urodziły zdrowe
                dzieci przechodząc początki ciązy praktycznie bezobjawowo. U mnie to było
                głownie przeczucie, taki subiektywny lęk, który jednak lekarz zignorował. 3-4
                dni póżniej pojawiły się niemal niewidoczne brązowe brudzenia, bo nawet
                plamieniem tego nie mozna było nazwać. To był 10 tc od OM. USG wykazało, że
                serduszko przestało bic jakiś tydzień wcześniej.
                Ale ani objawy ani ich brak o niczym nie świadczy. Poczekaj do czwartku na
                ponowne USG, może jednak się okaże, że maleństwo ma się dobrze. Tak czy inaczej
                trzymam kciuki i mocno Cie przytulam. Nie trać nadziei.
                • smutna_ja Re: Do Wandany 21.09.05, 14:33
                  dzięki Wandano... Dziś mam się już trochę lepiej i chyba powrócił cień
                  nadziei... Jutro rano już powinnam wiedzieć.
                  Kurcze, zawsze myślałam, że takie rzeczy to zdarzają się najwyżej innym...sad(
                  A najbardziej boję się tego, że to ja coś może zaniedbałam, zlekceważyłam... Że
                  może gdybym ..(?).., to byłoby inaczej...
                  • wandana Re: Do Wandany 21.09.05, 14:45
                    Tak nawet nie myśl. To nie Twoja wina ! Na pewne sprawy nie mamy wpływu.
                    Zresztą jeszcze nic nie jest przesądzone. Poczkaj do jutra. I daj koniecznie
                    znac co i jak. Trzymam kciuki.
                    • smutna_ja Re: Do Wandany 22.09.05, 10:38
                      Wandano, no to daję znać: wszystko jest w porządku!smile Byłam na usg: Dzidek
                      żyje, rusza się, serce pikasmile)) Lekarz powiedział, że kiedyś podawano w
                      literaturze, że poziom beta hcg spada około 10-12 tygodnia, ale może to się
                      dziać w sposób naturalny także wcześniej, w 6-7 tygodniu, dlatego badania tego
                      nie należy "nadużywać", bo potem wyniki mogą tylko niepotrzebnie wprowadzać
                      zamieszanie i panikę (tak jak to było u mnie)... Bardzo się cieszę! Stukilowy
                      kamień spadł mi dziś rano z sercasmile
                      Pozdrawiam wszystkie starające się - mam nadzieję, że szybko do mnie dołączycie
                      i że nie będziecie musiały przechodzić takich stresów, jak ja w ciągu kilku
                      ostatnich dnismile) Wandano, za Ciebie również trzymam kciuki i dziękuję jeszcze
                      raz za wsparcie!!
                      • wandana Do Smutnej !!! 22.09.05, 13:08
                        Jejku - jak ogromnie sie cieszę. Strasznie się bałam i myślałam dziś duzo o
                        Tobie. Aż mi się łza w oku zakręciła ze wzruszenia. Wspaniale. Kamień z serca.
                        Jednak cuda się zdarzają i to dość często smile)).
                        Przeżyłaś ogromny stres, więc terazporządnie odpocznij, zrelaksuj sie i ciesz
                        ciążą. Trzymam kciuki, żebys już nigdy więcej nie musiała się tak denerwować.
                        Zyczę wspaniałych kolejnych 8 miesięcy ciąży (chyba już nawet mniej prawda -
                        który to już tydzień ?).
                        No i oczywiście czekamy na dalsze radosne wieści.
                        Trzymajcie się cieplutko.
                        • smutna_ja Re: Do Smutnej !!! 22.09.05, 14:02
                          no naprawdę na razie odetchnęłam i tak mi jakoś lekko i radośniesmile) i wreszcie
                          chce mi się uśmiechaćsmile A do końca już jakby trochę mniej - trwa właśnie 9-ty
                          tydzień...
                          A Ty, jak czytam, próbujesz...?smile)
      • belcia70 Re: jesienne starania 20.11.05, 13:00
        Jestem tu pierwszy raz. Nie wiedziałam, że jest tyle kobiet jak ja - które
        rozpoczęły "jesienne starania".
        No i boję się tego ze się uda i tego ze się nie uda. A czas już najwyższy.
        Najgorsze, że mąż nie wie nic o moich staraniach. Ja też nigdy nie próbowałam.
        Łykam folik i dziś, właśnie dziś PRÓBOWAŁAM. I trzymajcie wszystkie kciuki, bo
        to według wszelkich wyliczeń powinien być TEN dzień.
    • pecja Re: jesienne starania 21.09.05, 16:44
      Witjacie!
      Dołączam do jesiennych starań z nadzieją że wrześniowe próby były owocne.
      Staramy się z mężem o rodzeństwo dla naszego synka.
      Badania wszystkie zrobiłam w czerwcu, od tego czasu też łykam foliksmile
      Z Szymusiem udało nam się za pierwszą próbą, ciekawe jak będzie teraz...
      • wandana Jak tam wrześniowe starania ? 22.09.05, 08:49
        Witam serdecznie. Zatem czas trzymać kciuki za efekty wrześniowych starań.
        A jak tam inne starające się ? Czy juz cos wiadomo, czy nadal czekacie na dobry
        moment albo już na wyniki działań.
        Pozdrawiam cieplutko.
        • marcik77 Re: Jak tam wrześniowe starania ? 25.09.05, 20:20
          Witam. Właśnie wróciłam z tygodniowego urlopu. Wrześniowym staraniom sprzyjała
          piękna pogoda i górski klimatsmile Teraz obydwoje już wypoczęci, czekamy na wyniki
          tych starań. Niestety nie mam zbytnio optymistycznych myśli. Czytając innych
          dziewczyn wypowiedzi o tym, jak miały nudności, że od początku wszystko
          przeczuwały, stwierdzam, że czuję się dobrze i nic mi nie jestsad Wiem, że są i
          takie, że dowiadują się o ciąży w trzecim miesiącu. Mam nadzieję, że tak samo
          będzie ze mną. A może to jeszcze za wcześnie, żeby to stwierdzić (dzisiaj
          22dc)? Fajnie by było, zwłaszcza że mój mąż będzie teraz w rozjazdach i
          następny miesiąc kiepsko widzęsad
          Pozdrawiam.
        • smieszek Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 10:25
          No i jest!!! Siódmy tydzień....
          O rany jak ja się fatalnie czuję.... jest mi non stop niedobrze...
          Ale cieszę się i liczę na to, że szybko mi te mdłości odejda wink
          • smutna_ja Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 10:31
            gratulacje śmieszku!smile
          • marcik77 Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 10:53
            Bardzo gratuluję! O ile pamiętam to jesteś chyba drugą trafioną z naszego
            forumsmile
            • smutna_ja Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 10:54
              a gdzie kolejne??? Marcik, może Wam się uda...?smile)
              • marcik77 Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 12:00
                Już tak bym chciała. Cały czas o tym myślę...
                • wandana Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 09:06
                  No to trzymam kciuki ! I koniecznie daj znać jak efekty - ja dopiero szykuje
                  się do owu, więc muszę być jeszcze cierpliwa. starania w pełni, ale wynik
                  dopiero za ponad dwa tygodnie. Jak ja to wytrzymam smile.
          • wandana Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 11:26
            No to wspaniałe wieści. Mamy drugą ciężarówkę smile !!! Wspaniale. Duuużo zdrówka
            na następne miesiące. Dbaj o siebie i maleństwo no i czekamy na wieści.
            • pecja Re: Jak tam wrześniowe starania ? 26.09.05, 16:30
              Śmieszku - gratulacje serdeczne! Nie martw się, niedługo będzie lepiej, ten
              pierwszy trymestr bywa taki męczący.

              Ja na razie czekam, za jakiś tydzień powinno się wszystko wyjaśnić. Póki co
              zupełnie nie czuję się ciążowosad nie mam żadnych objawów które miałam przy
              Szymku na samym początku ciąży
        • justa66 Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 10:47
          witam,ja oczekuje na wyniki naszych starań, to znaczy czekam czy dostane @ czy
          nie........ ale coś czuje że dostane @ buuuuuu
          dzisiaj jest 27 dzień i mam objawy jak przed @, chociaż przy pierwszej ciąży
          też byłam pewna, że dostanę bo miałam wszystkie objawy.
          Jeżeli nam nie wyszło to ostro bierzemy się w pażdzierniku.
          Pozdrawiam wszystkie starające się.
          • wandana Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 11:43
            Pewnie, że tak. W końcu to jesienne starania, a jesień dopiero się zaczęła. Ale
            tak czy inaczej trzymam kciuki, żeby @@@ nie przyszła.
          • smutna_ja Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 12:44
            Justyno, powiem Ci, że ja też miałam wszelkie objawy "na miesiączkę", a nie
            dostałam..smile
        • jamni Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 15:41
          Witam Was wszystkich serdecznie!
          Właśnie odkryłam to forum i bardzo się ucieszyłam, bo dodało mi otuchy. Ja też
          planuję zabrać się za robotę, ale jak część z Was mam wiele obaw. Na szczęście
          Wasze wypowiedzi utwierdziły mnie w przekonaniu, że pora się odważyć. Niestety
          nie robiła jeszcze badań, ale wiem już jakie. Mam tylko jedno pytanko: co udało
          wam się zrobić bezpłatnie? I te wszystkie IgG i IgM - trzeba robić oba, czy
          tylko jene z nich?
          • marcik77 Re: Jak tam wrześniowe starania ? 27.09.05, 16:18
            Cześć. Jeśli chodzi o badania to od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie na
            bezpłatne badanie krwi, moczu i poziomu tarczycy. Badania na wirus cytomegalii
            i toksoplazmozy, powinien wypisać ginekolog, ale czy są one darmowe, tego nie
            wiem, gdyż w mojej przychodni tymczasowo nie ma ginekologa, więc po prostu za
            nie zapłaciłam. Jeśli chodzi o IgG i IgM ja robiłam obie klasy, chociaż
            laborantka powiedziała mi, że nie jest to potrzebne, gdyż jedna klasa mówi o
            tym, czy w przeszłości chorowało się, a druga, czy obecnie posiadasz wirusa.
            Życzę powodzenia,
    • chubus Re: jesienne starania 27.09.05, 15:45
      Witam! To i ja się dołączam.Dwa tygodnie temu odstawiłam cerazette, czekam na @
      i do dzieła.Tylko jeszcze mam małego ssaczka, ale mam nadzieję niedługo
      odstawić smile))
      Pozdrawiam
      Asia
      • pecja Re: jesienne starania 28.09.05, 17:32
        Hej Asiu, Twoja córcia jest prawie rówieśnikiem mojego synka. Pozdrawiam Was
        oboje i życzę powodzenia w staraniach.

        Mam pytanie, czy szczepicie się przeciwko grypie? Ja żałuję że nie zrobiłam
        tego przed staraniamisad Ale jesli się okaże że jeszcze jednak nie jestem w
        ciąży (tfu tfu) to pójdę się zaszczepić
        • chubus do pecja 29.09.05, 09:08
          hej! Nie szczepimy się.Po pierwsze nasz pediatra jest przeciwny szczepieniom
          tak małych dzieci, a po drugie ja samo źle znoszę szczepionki-grypa murowana i
          to dosyć ostra.Szczepiłam się przed pierwszą ciążą i nigdy więcej.Pozdrawiam
          Asia
          • justa66 Re: do pecja 29.09.05, 11:18
            witam, chciałam się pożalić bo dzisiaj niestety dostałam @ buuuuu
            jest mi smutno bo jednak tak w głębi miałam nadzieję, że może się udało....
            ale niestety muszę zaczynać od nowa. Będzie chyba jednak trudniej niż myślałam
            bo mój mąż jest tylko w weekendy w domku.
            pozdrawiam i życzę powodzenia
            • wandana Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 29.09.05, 12:04
              Nie martw sie. Wiem, ze kazda z nas bardzo czeka na dwie kreseczki, ale nowy
              cykl to nowa szansa. W koncu sie uda i to pewnie juz niedlugo. A nawet starajac
              sie tylko w weekendy masz szanse trafic w plodne dni tym bardziej ze nasionka
              dosc dlugo zyja. Powodzenia. Jesien dopiero sie zaczela - jeszcze sie
              pochwalisz dobrymi wiesciami.
              • marcik77 Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 29.09.05, 12:27
                Hej. Jutro mój 27 dc. Już sama nie wiem, czy mam sobie rano zrobić test czy
                nie, gdyż obawiam się, że i tym razem nic z tegosad
                • wandana Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 30.09.05, 21:15
                  Może dla pewności poczekaj do poniedzialku. Tak czy inaczej czekamy
                  niecierpliwie na wiesci. No i trzymam kciuki.
                • justa66 Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 03.10.05, 09:39
                  hej marcik, czy zrobiłaś już test? może wyszły dwie kreseczki? jestem bardzo
                  ciekawa czy kolejnej z nas starających udało się?
                  ja nadal mam @, mąż wczoraj wieczorem pojechał na dwa tygodnie bądź na dłużej
                  do pracy, więc sama nie wiem jak ten mój cykl w tym miesiącu będzie wyglądał,
                  czy zdążymy?
                  dlaczego ten czas tak się dłuzy????
                  pozdrawiam cieplutko wszystkie dziewczyny
              • justa66 Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 29.09.05, 14:04
                dziękuję za słowa otuchy wandano, aż łza w oku mi się zakręciła, mam taki dołek
                dzisiaj, że chce mi się cały czas ryczeć. Muszę się przyznać, że zazdroszczę
                moim koleżankom, które niedawno zostały mamusiami albo tym, które zostaną
                niedługo, jest mi ciężko. Ale pewnie nie tylko mi. No nic muszę się wziąść w
                garść. Jest mi też smutno gdy prawie codziennie mój synek mówi mi o jego
                siostrzyczkach, braciszkach (chce chyba w domu mieć drugie przedszkole smile))))
                życzę powodzenia wszystkim aby jak najszybciej zobaczyły dwie kreseczki na
                teście,
                pozdrawiam
                • wandana Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 30.09.05, 21:18
                  Znam ten bol - u nas w firmie prawdziwy wysyp ciezarnych, a ja ciagle czekam. I
                  teraz chyba tym bardziej mi ciezko bo juz raz poczulam jak to jest, ale sie
                  szybko skonczylo. Za to teraz nie wiem dlaczego mam wewnetrzne przekonanie, ze
                  tym razem sie uda. Musi i juz !
                  Nie martw sie, to tylko kwestia czasu, choc wiem jak trudno jest czekac. Przed
                  Toba kolejna szansa. Wkrotce podejmiesz kolejna probe. Zajmij sie moze czyms
                  zeby czas szybiej lecial. Powodzenia. Do konca jesieni jeszcze daleko. Zadążymy.
                  • justa66 Re: jesiennych staran ciag dalszy ... 03.10.05, 09:50
                    uda się Wanado, napewno uda sie!!!! i napewno zdązymy tej jesieni, dopiero
                    początek wink
                    fajnie, że chociaż tu można troszkę podnieść kogoś na duchu i być podnoszonym :-
                    )
                    a tak jak odpisałam marcikowi, mój mąż wyjechał tym razem na trochę dłużej więc
                    ja pesymistycznie podchodzę do października, chociaż gdzieś w tunelu zawsze
                    jest promyk....
          • marcik77 Re: do pecja 29.09.05, 12:07
            Cześć. Jeśli chodzi o szczepienia przeciwko grypie (wcześniej już gdzieś na
            forum pytałam się o to, bo też nie bylam pewna), to ja chyba się zaszczepię,
            chociaż wiem, że są różne opinie. Robię to od 6 lat i nie pamiętam, kiedy mocno
            chorowałam. Ale z tym różnie u innych bywa. Jest to więc kwestia indywidualna.
            Wcześniej jednak sprawdzę, czy nie jestem wciąży. Obym byłasmile
    • marcik77 Re: Październik-nastepny miesiąc starań 03.10.05, 15:22
      Cześc dziewczyny.Testu nie musiałam robić,bo niestety w sobotę pojawiła się @sad
      A najdziwniejsze jest to, że w ogóle nic jej nie zapowiadało i przyszła 10(!!)
      dni wcześniej niż poprzednio. Po odstawieniu tabletek mój organizm chyba
      wariuje.
      Póki co trzymam się dobrze, chociaż patrzę z zazdrością na koleżanki z
      brzuszkami. A jest ich również dużo w moim otoczeniusmile. Pozdrawiam Was
      wszystkie i życzę udanych październikowych starań.
      • pecja Re: Październik-nastepny miesiąc starań 03.10.05, 16:31
        Przykro mi że jednak @ nadeszłasad ALe to dopiero początek naszych jesiennych
        starań, będzie dobrze!
        Ja właśnie czekam na @ jeśli nie przyjdzie to w środę robię test. Dzisiaj mam
        28 tc, a cykle mam raczej krótkie (25-26 dniowe), czyli jest szansa. Jedyne co
        mnie niepokoi to brak jakichkolwiek objawów ciażowychsad

        Zdecydowałam się jednak zaszczepić przeciw grypie, o ile nie jestem jeszcze w
        ciąży.
        • marcik77 Re: Październik-nastepny miesiąc starań 03.10.05, 17:20
          A więc trzymam kciuki. Ja też się zaszczepię, tylko muszę na razie poczekać, bo
          jestem przeziębiona. Pozdrawiam.
        • wandana Re: Październik-nastepny miesiąc starań 04.10.05, 09:13
          No to trzymam bardzo mocno kciuki i ze szczepieniem poczekaj lepiej na tescik.
          Skoro @ sie spoznia jest spora szansa a objawami a wlasciwie ich brakiem sie
          nie sugeruj - wiele kobiet ma pierwsze objawy dopiero ok. 6-8tc. Tak czy
          inaczej rozumiem ze testujesz jutro ? Zatem powodzenia i czekamy na wiesci.
          • pecja Re: Październik-nastepny miesiąc starań 04.10.05, 17:01
            Planowałam testować jutro, ale uda się chyba dopiero w czwartek, bo mi
            koleżanka z pracy nawaliłasad Miała mi odsprzedać test który Jej się nie
            przydał, ale zapomniała dzisiaj przynieśćsad. Chociaż nie wiem czy wytrzymam,
            może jednak skoczę do apteki i kupię?

            Nabieram coraz większej nadziei, bo to juz 29dc i cisza w temacie @.
            Najbardziej rozczulił mnie mąż, który już zaczął zagadywac brzuszek i nakłaniać
            Małego Lokatora do łaskotania mamy od środka big_grinDD
            • marcik77 Re: Październik-nastepny miesiąc starań 05.10.05, 18:26
              No i co, zrobiłaś już test? Mam nadzieję, że zobaczyłaś na nim dwie upragnione
              kreseczkismile
              • pecja Hip hip hurra!! 05.10.05, 20:19
                Tak Marcik, udało się! Serdecznie dziękuję Wam wszystkim za trzymanie kciukówsmile
                Teraz ja zabieram się za trzymanie kciuków żebyście jak najszybciej do mnie
                dołączyły!!

                Czyli jednak się nie zaszczepię w tym roku przeciwko grypiebig_grinD
                • smutna_ja Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 08:26
                  o ja nie mogę!! Naprawdę się udało! Gratuluję!!
                • wandana Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 08:54
                  Pecjo !

                  Ogromniaste gratulacje, wspaniałe wieści - oby tak dalej. Teraz dbaj o siebie i
                  maleństwo i za jakieś 2 tyg. lec do lekarza. Zycze spokojnych i radosnych 9, a
                  wlasciwie juz 8 miesiecy. Trzymajcie sie cieplutko i nie uciekaj od nas.
                  Teraz Twoje kciuki sie nam przydadza.
                • marcik77 Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 10:09
                  Ogromne gratulacje!! Cieszę się, że Ci się udało. Skoro już się nie
                  zaszczepisz, dbaj o siebie!smile Pozdrawiam.
                  • pecja Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 10:24
                    Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Jeszcze się nie mogę przyzwyczaić do tej myśli, że
                    po raz kolejny będę mamą wink Ciągle zerkam na test i upewniam się czy te 2
                    kreseczki mi się przypadkiem nie przyśniłybig_grinD Do ginekologa już się
                    zarejestrowałam i za 2 tygodnie mam wizytę.

                    Ciekawe kto będzie kolejny? smile) Kto w najbliższym czasie będzie robił test? Już
                    trzymam kciuki za powodzenie tych prób.
                    • marcik77 Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 10:42
                      U mnie dopiero 6dc, więc jeszcze musze trochę poczekać. Ale nie wiedziec czemu -
                      jestem dobrej myslismile
                      • wandana Re: Hip hip hurra!! 06.10.05, 15:18
                        I tak trzymaj ! Najważniejsze to pozytywne myslenie.
                        • meg241 Re: Hip hip hurra!! 07.10.05, 20:33
                          czesc dziewczyny. Dawno mnie tu nie bylo,ale ostatnio w moim zyciu nastapily
                          spory zmiany i nie bardzo mialam czas na net.
                          Gratuluje wszystkim dziewczynom ktorym sie udalo, szczegolonie Pecji ktora jest
                          z majowego watku tak jak ja. O maly wlos a znowu bylybysmy razem w
                          ciazysmile))).niestety my na razie odlozylismy starania do stycznia. Dzis bylam
                          zrobic badania na toksoplazmoze i cytomegalie. Caly czas lykam folik. ale
                          staranie odlozone.
                          Trzymam za wszystkie kciuki i bede tu do Was zagladac.

                          Magda
                    • wandana Re: Hip hip hurra!! 07.10.05, 21:07
                      Ja testuję w poniedziałek, więc jeszcze tylko 2 dni smile i już się ni emogę
                      doczekać.
                      A co do wiary w testy, to ja kiedy zobaczyłam w kwietniu dwie kreseczki nie
                      uwierzylam i po poludniu zrobilam drugi test. Tez byly dwie i wtedy
                      powiedzialam wtedy jeszcze "nie mezowi". Ale i tak dwa dni pozniej zrobilam
                      kolejny a po nastepnych dwoch dniach czwarty wink) i przez tydzien nosilam je w
                      torebce zerkajac na nie po kilka razy w ciagu dnia jakbym sadzila, ze te kreski
                      nagle znikna smile.
                      Poczekaj na wizyte i daj znac jak sie czujesz. Powodzenia.
                      • alicja1212 Re: Hip hip hurra!! 07.10.05, 22:19
                        cześć, chciałabym się dołączyć do jesiennych starań. mam 30 lat, synka - 3
                        lata i za sobą 2 cykle starań. Dzisiaj jst mój 3 d.c, więc jeszcze trochę
                        muszę poczekać ze staraniami i kolejnym oczekiwaniem na wynik. Ale w kupie
                        zawsze raźniej. zwłaszcza jak czytam posty tych, którym właśnie się udało.
                        Gratuluję serdecznie, a pozostałym życzę szybkiego zafasolkowania.
                      • marcik77 Re: Hip hip hurra!! 09.10.05, 19:20
                        Cześć Wandano. Daj w poniedziałek znać, czy na teście będą dwie kreski. Ja
                        oczywiście życzę Ci tego jak najbardziejsmile
                        Przez weekend miałam trochę czasu, więc dogłębnie przyswoiłam sobie wiedzę na
                        temat mojejsmile fazy owulacyjnej. Po odstawieniu tabletek miałam problemy z
                        ustaleniem, kiedy dokładnie ją mam. Teraz, już mądrzejsza, zabieram się do
                        starań. I chyba w tym miesiącu wspomogę się testami owulacyjnymi. Nie wiem, co
                        ja bym zrobiła bez tego internetu!!!
                        Pozdrawiam.
                        • wandana Poniedzialkowe wiesci. 10.10.05, 09:29
                          Oj ten internet. Fakt. Ja się już tez chyba powoli uzależniam hihihi.
                          Po pierwsze musze sie do czegos przyznac - a mianowicie zrobilam juz w piatek
                          rano Pre-test i .... wyszla jasnitenska kreseczka, ktora pojawila sie po 15
                          minutach. Ale nic nie mowilam, bo po pierwsze strasznie jasna, po drugie to byl
                          22 dc (przy 24-26 dniowych), a po trzecie na opakowaniu bylo, żeby nie
                          odczytywac po wiecej jak 15 minutach.
                          I czekalam do dzis - rano zrobilam quicka i ... są dwie kreski, choc ta różowa
                          jest nadal jasna i cienka to widać ją wyraźnie. Mój mąż też widział i nie miał
                          wątpliwości. Jedna wg najdłuższegoc cyklu @@@ może nadejść najpóźniej
                          środa/czwattek, wiec poczekam do piatku i jesli nie nadejdzie zrobie trzeci
                          test dla pewnosci. Jesli zobacze dwie tluste krechy zaczne sie cieszyc i umowie
                          do gina za 2-3 tyg.
                          No i trzymam kciuki za wszystkie nadal starajace sie i czekajace na wyniki.
                          Powodzenia.
                          • marcik77 Re: Poniedzialkowe wiesci. 10.10.05, 10:26
                            No to super! Chociaż w testowaniu nie jestem jeszcze biegła (test robiłam
                            dopiero raz w życiu)smile to wydaje mi się, że Ci się udało, z czego bardzo się
                            cieszę. Mam nadzieję, że te dwie krechy już pozostaną. Ja nadal jestem dobrych
                            myśli, że w październiku się uda i mimo jesieni humor dopisuje mi cały czas.
                            Pozdrawiam
                            • wandana Re: Poniedzialkowe wiesci. 10.10.05, 10:54
                              I tak trzymaj - ja też mam nadzieję, że się udało i tym bardziej trzymam kciuki
                              za Towje staranka.
                          • justa66 Re: Poniedzialkowe wiesci. 11.10.05, 08:10
                            Gratuluję wandano!!!!! napewno się udało (dwie krechy są i już smile)!!! tak
                            bardzo się cieszę.
                            ostatnio mam urwanie głowy i nie zaglądałam do jesiennych starań, zresztą nawet
                            jeszcze w tym miesiącu nie straliśmy sie bo mąż cały czas w pracy ale
                            przyjeżdża w piątek i do dzieła, a teścik będę robiła ok 27 pażdziernika. Boję
                            się że już będzie za późno jak mój mąż przyjedzie. No cóż zobaczymy....
                            pozdrowienia dla wszystkich, którym sie udało i dla tych starających

                            • pecja GRATULACJE! 11.10.05, 10:58
                              Wandano - serdeczne gratulacje! Wygląda na to że się udało, bardzo się cieszę i
                              pozdrawiam!!!
                              • smutna_ja Re: GRATULACJE! 11.10.05, 15:54
                                Wandano, mnie też się wydaje, że się udało! Pamiętam, że w "instrukcji obsługi"
                                mojego testu było napisane tak, że jeśli są dwie kreski (chociaż jedna może być
                                jaśniejsza), to znaczy, że jesteś w ciąży!
                                A więc w tej sytuacji dołączam się do gatulacji!!!!
                                Szczęśliwa chyba, co?smile)
                                • wandana Już wiem - udało się :) 11.10.05, 21:54
                                  Już wiem na pewno na 100%. Dziś byłam na becie i wynik 99,1 - wg mojego
                                  laboratorium 4tc smile))) Boże jak się cieszę. I przenosze się powoli na
                                  czerwcówki. Boję się po stracie w czercu, ale wierzę, że teraz się uda.
                                  Dziękuję Wam za kciuki i gratulacje. I trzymam kciuki za efekty Waszych starań.
                                  Smutna, a jak tam Twoje samopoczucie. Mama nadzieję, że wszystko w najlepszym
                                  porządku.
                                  Ciepłe pozdrówka.
                                  • smutna_ja Re: Już wiem - udało się :) 12.10.05, 08:14
                                    Wandano, ale jaja! Jak zobaczyłam tytuł Twojego posta, to się chyba bardziej
                                    ucieszyłam niż z wiadomości o swojej ciąży..smile
                                    A u mnie samopoczucie ok, w czwartek idę na usg w 12 tygodniu - mam nadzieję,
                                    że wszystko z małym oksmile

                                    Pozdrawiam Cię serdecznie!
                                    • wandana Re: Już wiem - udało się :) 12.10.05, 08:48
                                      No to trzymam kciuki za usg - na pewno wszystko będzie dobrze. Jejku jak ten
                                      czas leci - to niewiarygodne - już 12tc smile. Mam nadzieję, że mi tez szybko
                                      zleci i minie ten najbardziej nerwowy pierwszy trymestr. Powodzenia i daj znac
                                      jak po wizycie. Pozdrawiam cieplutko
                                      • marcik77 Re: Już wiem - udało się :) 12.10.05, 11:10
                                        No to jeszcze raz gratuluję! Życzę Ci, abyś nie musiała przechodzić przez to co
                                        ostatnio.
                                        Ale na tym wątku szybko lecismile Dzisiaj mój 12dc,testy owulacyjne zakupione więc
                                        i ja zabieram się do roboty. Być może wkrótce do was dołaczę.
                                        Pozdrawiam.
    • pecja Re: Trzymam kciuki 08.10.05, 10:19
      Szczególnie za Wandanę, w poniedziałek smile.
      Meg miło Cię widzieć, bo ostatnio tak jakoś znikłaś. Mam nadzieję że u Was
      wszystko w porządku, że wszystkie sprawy się poukładały po Waszej myśli. Do
      stycznia już niedalekosmile Trochę pobędziemy razem w ciążywink.

      Alicja - powodzenia!! Oby październik dla Ciebie i dla pozostałych starających
      się był owocny!

      Marcik,a Ty kiedy będziesz testować? Jakoś pod koniec października?
    • tycja78 Re: jesienne starania 08.10.05, 18:05
      Ja też łykam kwasiksmile i zrobiłam badania krwi. Pozdrawiam wszystkie przyszłe starające sie mamy i zycze wszystkim absolutnego zafasolkowania.Tycja
      • smutna_ja Re: od pierwszej, której się tu udało:-) 13.10.05, 12:14
        Byłam dziś na usg. To początek 13 tygodnia. Z Maluchem wszystko oki - wszystko
        co trzeba ma na miejscu, fika kończynami, serducho bijesmile) Chyba dziś po raz
        pierwszy tak naprawdę szczerze i głęboko odetchnęłam i ucieszyłam sięsmile))
        Życzę Wam wszystkim takiej właśnie radości jak najszybciejsmile Pozdrawiam!
        • marcik77 Re: od pierwszej, której się tu udało:-) 13.10.05, 20:59
          To bardzo się cieszę Smutna, że u Was wszystko dobrze i że już się nie martwisz
          Oby tak dalej. Pozdrawiam.
        • justa66 Re: od pierwszej, której się tu udało:-) 14.10.05, 07:56
          ja również cieszę się twoim szczęściem.
          dbaj o siebie i maleństwo, to jest piękne jak taka mała istotka rośnie w
          brzuszku mamusi, ciesz się każdym kolejnym dniem z maleństwem,
          pozdrawiam cieplutko
        • wandana Re: od pierwszej, której się tu udało:-) 14.10.05, 12:25
          No to wspaniale. Myslalam o Tobie i czekalam na wiesci. Super,oby tak dalej,
          Czyli zaczynasz juz drugi trymestr. Jak ten czas leci, mam nadzieje, ze i mi
          zleci, bo mam dziwne bole po jednej stronie i sie niepokoje. ALe doczekam do
          pierwszego usg i odetchne.
          Jesli dobrze licze, to jestes kwietniowka prawda ? Ja czerwcowka i zapraszam na
          forum "Mamy - czerwiec 2006" wszystkie, ktorym sie udalo ostatnio smile.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • smutna_ja Re: od pierwszej, której się tu udało:-) 14.10.05, 13:15
            Dzięki Wandano! Ja też o Tobie pamiętam i trzymam kciuki!!
    • agatta-a1 Re: jesienne starania 14.10.05, 12:48
      dołączam się! staram sie od września ale nic nie wyszło więc zaczynamy teraz
      znowu. Tez biorę folik i tez mam problemy z mężem bo on jakiś taki
      niezdecydowany. Biorę sprawy w swoję ręcę a jemu pochawalę się efektami.
      trzymam kciuki za wszystkie starające sie kobitki.
      • zebrra Re: jesienne starania 14.10.05, 13:22
        Witam wszystkich!
        Ja równiez postanowiłam dołączyć do waszego grona smile Mam 25 lat, mieszkam w
        Warszawie. Właściwie to jestem juz w trakcie starań (to już 3 cykl). Póki co
        czekamy na wyniki. Badania wszystkie ok, oprócz cisnienia, z którym miałam już
        kłopoty w poprzedniej ciąży. Ale jestem pod dobra opieką, więc staram się
        podchodzic do sprawy optymistycznie smile Jedynym kłopotem jest mój mężczyzna,
        który właściwie sam zaproponował mi te starania (chyba dorósł do powtórnego
        zostania tatusiem i głęboko wierzy, że będzie to syn), ale oprócz samej
        propozycji, codziennie wraca taki zmęczony, że od razu zasypia, więc może być
        kłopot z realizacją tego naszego planu smile ale pracuję nad tym i mam nadzieję,
        że wykrzesam z niego trochę siły smile) Póki co jestem dobrej mysli smile i Wy też
        bądźcie!!! Trzymam za Was kciuki dziewczynki! Powodzenia
    • baby21 Re: jaaa 14.10.05, 17:08
      ja tez karolcia zaczynam razem z toba..tym razem ze wspomaganiem bedzie to
      pierwszy cykl z closmile))) kurcze!!!!
      • kasia7333 Re: jesienne starania 14.10.05, 17:19
        witajcie. dawno się nie odzywałam. Dzisiaj mój 29 dc i czekam, mam nadzieję,
        że@nie przyjdzie. Od tygodnia mam podwyższoną temperaturę, wyczytałam, że to
        może być jeden z objawów ciąży. Test robiłam, ale wyszedł negatywny.
        trzymajcie się cieplutko

        kasia
        • zebrra Re: jesienne starania 14.10.05, 17:23
          To mój 13-ty dzień cyklu, więc dzisiaj pewnie spróbujemy i mam nadzieję, że to
          będzie osatnia próba smile Mam nadzieję, że u Was też szybciutko pojawi sie efekt
          starań!!! smile)
          Pozdrawiam
        • justa66 Re: jesienne starania 18.10.05, 10:15
          jak u ciebie kasiu? czy zrobiłaś jeszcze raz test? może udało ci się? daj zanć
          jak już będziesz wiedziała.
          pozdrowionka
    • marcik77 Re: jesienne starania 14.10.05, 18:30
      Cześć dziewczyny. Mam pytanie do tych bardziej doświadczonychsmile. Czy któraś z
      was korzystała z testów owulacyjnych od p. Ewy analityk z Allegro? Pytam, bo ja
      właśnie mam 14 dc (ostatni cykl był 28 dniowy) i jeszcze żaden mi nie wyszedł,
      wszystkie negatywne. Możliwe, żeby były wadliwe, czy może nie mam owu?
      Aha, patrząc na temperaturę, to też nic nie wynika, cały czas skacze. A śluz
      nie za gęsty i jest go mało. Hmmm. Sama nie wiem.
      • meg241 Re: jesienne starania 14.10.05, 21:43
        wandana i ja przyłaczam sie do Gratulacji. Strasznie sie ciesze dziewczyny ze
        wam sie udalo i trzymam kciuki za pozostałe. Szczerze mowiac to troche Wam
        zazdroszcze i juz nie moge sie doczekac kiedy i my zaczniemy sie starac.
        Pecjo, nasze sprawy poukladaly sie po naszej mysli tfu tfu odpukac zeby nic sie
        juz wtym roku nie zdarzylo zlego.Dlatego czynimy co raz wieksze przygotowania
        do staran. Zrobilam juz badnaia na tokso - ujemne i cytomegalie - czekam na
        wynik. Jak tylko przyjedzie to wybieram sie na powazna rozmowe z moim ginem. po
        problemach w pierwszej ciazy mam wiele obaw, nie chciałabym, znowu tego
        przezywac. Poza tym po wzieci rok temu epo provera mam tak rozlegulowane cykle
        ze nie wiem kiedy i czy w ogole jajeczkuje. Mam nadzieje ze po wizycie wszystko
        sie wyjasni.

        pozdrawiam Was wszystkie, ciezarne dbajcie o siebie a te starajace sie wspieram
        myslami

        Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka