Dodaj do ulubionych

Starające się z Trójmiasta II.

24.10.05, 10:40

Obserwuj wątek
    • ma.dzia Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 10:41
      To zapraszam do dalszych dyskusjismile
      • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 10:48
        hihihihihi...ja już tu się melduje smile)))
        • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 10:53
          I ja też - dziś z ciężką głową bo na początku IV RP pocieszałam się zbyt dużą
          ilością wina.
    • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 10:56
      witam w II częścismile)) Aga... klina klinem!!!!big_grinDDD
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 11:02
        zapodałam tam linka, żeby dziewczyny w razie co tarfiły do nassmile))
        • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 11:03
          trafiły miało być...
    • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 11:55
      A ten nowy wątek to tak z okazji IV RP rozumiem? smile
      Ehem. Kończę temat bo w depresję wpadnę sad

      A dzisiaj dorwałam sobotnią GW. I tam są zdjęcia dzieciaczków.
      I jest tam tylko jedna dziewczynka spełniające min. wagowe smile
      Maja, ur. 11.10 g. 22, waga 4200, dł. 60cm. Zgadzałoby się?
      A zdjęcie podobne do tego co nowa Matka Polka nam podesłała.
      Zwiatrem jakby co to mogę wkładkę zachować smile
      Ech, śliczności małe smile
      Pozdrawiam jesiennie (nawet pogoda się zepsuła)
      Ewa
      • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 11:58
        Sama sobie odpowiem. Coś się data nie zgadza. Chyba, ze w GW się o tydzień
        pomylili smile
        E.
    • eerys Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 12:06
      To i ja sie dopisze choc starania moje to takie zeby nie dac sie zwariowac w
      ciazy...
      Na poprzednim watku czytalam, ze jakies testowanka wsord starajacych mialy byc.
      Udalo sie ktorejs?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 13:21
      No wiecie co kobietki!!! Napisałam już 1 liścik i....i go nie ma! A taki ładny
      był, bogaty treściowo no i wogóle cudo !:} Trudno...muszę się powtórzyć-
      1.nastrój łagodnie mówiąc taki se..objawy jakby przycichły
      2. nabyty droga kupna płaszczyk jesienno-zimowy tylko odrobinkę poprawił humor
      3. miło mi znowu Was czytać
      4.JESZCZE 5 dni!!!!!
      Jeśli któraś testuje w podobnym terminie to niech da znak jakiś, będzie mi
      łatwiej :}:}:}
      • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 13:29
        Kinia, to trzymamy za Ciebie kciuki....u mnie niestety (albo stety) dopiero co
        @ się skończyła, więc nie będę Ci towarzyszyc, ale kciuki masz jak w banku smile)

        a jaki płaszczyk kupiłaś i gdzie???
        • zwiatrem Powitanie... Starające się z Trójmiasta II. 24.10.05, 20:35
          cześć Kobiety,
          i ja w nowym wątku, na nowo Was witam. Śrubka już nie Śubka pije mleko wściekłe
          pd wściekłej matki...Tusk, Kaczka, jeju ale się zrobiło...jakbym z ex mężem
          sobie gadkę ucięła, Tusk o niebie a Kaczor o niczym.
          Mała piękna, dzisiaj szwy zdjęto mi boleśnie, uffff.
          Byle do przodu.
          Królewna śpi i 5 godzin, trzeba ją budzić na jedzenie.
          ciepło Was tulu=lulu, kobranocka.
          • aga5556 Re: Powitanie... Zdradź imię 24.10.05, 22:10
            Jak dobrze Cie czytać. Ja z powodu wyboru jednak kontynuuję odwyk od TV
            informacyjnej. To Tobie dobrze z taką Spiącą Królewną. Zdradź jakie imię będzie
            nosiła bo my ciekawe mocno. A ja jutro od świtu do nocy w pracy-uff.Dobranoc
            • zwiatrem imię 25.10.05, 13:34
              cześć
              więc to było tak, że poprzednie starania to było namierzone ne Emilkę i jest
              Karol, a teraz starań nie było, "samo" się stało, ale przykleiło się do mnie
              Marysia i tak poznałam płeć mieszkańca mojego brzuszka.
              Niestety tatko Marysi nie chce bo myślał cały czas o Emilce -a mnie Emilka
              zwyczajnie nie pasuje- zatem jest Królewna i tyle. Czasem Stokrotka i słowo
              honoru będzie rzeź z tym imieniem.
              Deszczyk pada, leje ale humor mam dobry.
              Monsz wion se opieke nad Karolkiem i siedzimy w domu, sama nie jestem
              przynajmniej.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 25.10.05, 16:44
      Heloł ! Gratuluję dzidzi i ciekawa jestem jak się w końcu będzie nazywać :}
      Jakoś tak się zrobiło, że i ja mam dziś dobry nastrój....czemu... tego nie
      wiem, ale mam i już <lol> Mam nadzieję, że i ja kiedyś stanę przed problemem-
      jakie imię!!! Do testowania jeszcze 4 dni.
      Ata...płaszczyk do ja jakby tak zaocznie kupiłam:}:}:} Przesłałam siostrze
      kaskę, a Ona mi w wawie kupiła i przesłała! Nie muszę dodawać, że dziś w jakimś
      sklepie widziałam identyczny, prawda ?!:}:}:} Ło losie dziewczyński!!! A miało
      być tak nietypowo!
      a kto to miał w moim terminie też testować?!
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 25.10.05, 17:20
        no ja niesmile ja tweoretycznie wg wskazań cud-doktorka mam za 10 dni testowac,
        ale to się obaczy... bo nei kce mi się testować. nigdy mi wcześniej nie
        wychodził pozytywny niż przed terminem @... i dlatego obaczę co zrobię.
        Zwiatrem- Emilka to ładne imię!!!!!!!
        Magda ty do gina jutro tak?
        • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 25.10.05, 21:12
          Emilka, bardzo ładne imię....ale jak zadecydujecie to daj nam koniecznie znać, bo choć Królewna jest niewątpliwie prawdziwą Królewną to jednak niestety jakoweś imię będzie musiała "przybrać"....buziaki dla Was!!!

          Kinia, a jak samopoczucie i samoprzeczucia???? A płaszczyk jak upatrzony, to na pewno musi być super....ojejjku ale jestem ciekawa smile

          Magda, właśnie....daj jutro koniecznie znać co i jak.....dziś oczywista też możesz "nadawać"
    • ma.dzia czesc:) 25.10.05, 21:49
      Dopiero sie do kmpa dorwalam bo od wczoraj mieszkam w nowym mieszkanku i ciagle
      jeszcze taszcze jakies tobolkiwink Bylam dzis u gina, zakrwawilam na fotelu
      ginekologicznym czyli mam 1dc. Ginek zrobil mi usg, obejzal jajniki, ktore
      napierdzielaly mnie przez caly cykl i stwierdzil zapalenie lewego jajnika,
      przpisal antybiotyk i powiedzial,ze w tym cyklu mam sie nie starac a najlepiej
      bedzie zaczac z nowym rokiem... przyznam,ze mimo mojego szalonego pedu do
      macierzynstwa przystalam na to. Juz raz sie spieszylam, doktorka nie sluchalam
      i zle to sie skonczylo. Tym razem bedzie inaczej nic i nic na sile! Tak se
      powiedzialam, a co? W koncu na czerwiec slub mam zaplanowany to na porodowce go
      nie chce chyba spedzicsmile No to poczekam, poobserwuje i mam nadzieje,ze nie
      zeswiruje...
      • pszczolaasia Re: czesc:) 26.10.05, 08:30
        oj Magda..byłas moim czarnym koniemsmile)))) no szkoda... ale nie zostawisz nas
        chyba do tego czasu???
        powiedz dokładnei kiedy ten ślub i w jakim Kościele, przyjdę z Atą bramę
        zrobić..;DDD
        • ata76 Re: czesc:) 26.10.05, 09:12
          Magda, to teraz chyba dużo wytrwałosci zyczyć Tobie trzeba!!!!! A w kwestii
          slubu to daj znać, faktycznie z Pszczoła bramę zrobimy wink) i podpisuję się pod
          tym co Pszczola napisała, żebyś do nas zaglądała smile))
          • ma.dzia Re: czesc:) 26.10.05, 10:45
            A gdzie ja bym miala sobie pojsc sobie co? Bede Wam kibicowac a sama
            odpocznewink W kwestii slubu to bedzie tylko cywilny bo my niekoscielni jestesmy,
            dlatego zapraszam 06.06.06 do USC w Gdynismile i juz sie bojcie flaszke
            dostanieciebig_grinDD
            • pszczolaasia Re: czesc:) 26.10.05, 10:47
              ale godzina, godzina??? o rana mam stać?????wink))))))
              • ma.dzia Re: czesc:) 26.10.05, 10:51
                godziny jeszcze nie znaju... juz czas chyba sie w USC na powaznie zapowiedziec
                nie?
      • efqa Re: czesc:) 26.10.05, 10:55
        Ha. No to jesteśmy w identycznej sytuacji. Ja też nie słuchałam a teraz
        posłucham i będę pracować z nowym rokiem smile
        To będziemy sobie razem kibicowały smile
        My też się zastanawiamy nad ślubem ale po tylu latach to jakoś nam sie chyba
        nie chce smile Chociaż może? Kto wie? Skoro moja młodsza siostra mogła? Ale mam
        jeszcze starszą więc starą panną nie jestem smile A do USC w Gdyni mam blisko więc
        szykuj zapas flaszek smile
        E.
        • ata76 Re: czesc:) 26.10.05, 11:01
          ale fajna data....06.06.2006....no to będziem pod tym UC smile))) a jesli chodzi o
          terminy to chyba teraz nie ma aż takich kolejek....ale jeśli zależy Ci na
          konkretnej dacie i godzinie, to lepiej sobie wcześniej zaklepać
          • ma.dzia Re: czesc:) 26.10.05, 11:14
            Data piekna bo 06.06.02 sie poznalismy i padlismy sobie w ramiona na wieki to
            chyba zobowiazuje co?
            Efqa fajnie,ze nie bede samasmile
          • pszczolaasia Ata..ona się chajta a nie ...USC:DDDD 26.10.05, 11:28

            • ata76 Re: Ata..ona się chajta a nie ...USC:DDDD 26.10.05, 11:30
              o dzizaski....oczywiśćie USC.....pod UC to bywamy ale w tygodniu wink)))))))
      • zwiatrem ślubowanie 26.10.05, 13:14
        e no to extra Wasz ślub w moje urodziny - och nie ma jak czerwiec na toasty....
    • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 26.10.05, 10:57
      A wogóle to nasz POPiS planuje przywrócić 26 tyg. macierzyński!!! Może się
      załapiemy? smile 16 tyg. to stanowczo za mało i musiałam oszczędzać urlop żeby
      chociaż te 6 mies. z młodym posiedzieć.
      E.
      • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 26.10.05, 11:31
        ale to jeszcze muszą PO przekonać
    • pszczolaasia Boshe moja siostra zaczyna rodzić:)))))))))))))) 26.10.05, 12:10
      będę ciociąsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • zwiatrem Re: Boshe moja siostra zaczyna rodzić:))))))))))) 26.10.05, 13:17
        gratulacje moja Droga,
        w ubiegły wtorek zostało Ci się ciotuchną mojej małej śrubówny i to czy chcesz
        czy nie chcesz a teraz kolejny wtorek...ojej sie bendzie działo co?
      • ma.dzia Re: Boshe moja siostra zaczyna rodzić:))))))))))) 26.10.05, 13:34
        To ja trzymam kciuki za nia!!! I znowu bedzie okazja do piciasmile Pamietaj
        Pszczola,ze jak bedzie trzeba toasty wznosic to ja jestem chetnasmile
        • ata76 Re: Boshe moja siostra zaczyna rodzić:))))))))))) 26.10.05, 20:52
          no dziewczyny możecie wznociś toasty!!!!!! Szczególy zapoda Pszczólka.....w
          każdym razie jest już ciocią smile
    • pszczolaasia Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 00:36
      img470.imageshack.us/img470/4475/bartek5rs.jpg
      czyż nie jest piękny?????????????? jest ...kuwa...doskonalysmile)))))))))
      • ma.dzia Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 09:07
        No jest piekysmile pyzaty jak Srubkasmile Gratulacje dla Twojej siostry i Ciebie
        Pszczola! Łoczywiscie toasty beda;D
      • efqa Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 09:55
        Gratulacje dla siostry!!
        Baby jedne przez Was w jakiś alkocholizm wpadnę.
        I to tak w środku tygodnia!! smile
        E.
        • ma.dzia Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 10:04
          Pij Efqa i nie marudz! jak zajdziesz to dlugo sie nie nawaliszwink pamietaj 9
          miesiecy + minimum 6 miechow karmienia piersia, nawet jak wpadniesz w nalog
          teraz to przez 1,5 roku sie odzwyczaiszsmile
          • ata76 Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 10:55
            hihihihihi...Magda dobrze prawi smile)))))))
          • kinia.gda Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 11:11
            Oczywiście najlepsze życzenia z okazji bycia ciociąsmile
            • pszczolaasia Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 27.10.05, 11:13
              nie no mowię wam ślicznota jestsmile)))
          • efqa Re: Brtek:-))))) 55 cm i 3,5 kg 28.10.05, 09:29
            Ha! Ja specjalnie sobie nawet "pracę" przesunę na styczeń bo nam się imprezka
            noworoczna kroi w domku. No i nie możliwe żebym mojego ulubionego ruma miała
            innym zostawić smile
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:10
      Witam dziewczynki!!! Nie testuję już sad @ przyszła z nienacka.tylko nie wiem
      qr..po co :{ Powiedzcie mi czy to możliwe, że nastapiło takie samoistne
      poronienie, bo ten potworny ból sutek czułam 1 raz w zyciu?!
      P.s planowanych slubów- pomysł z bramą jest doskonały!Ja bym dodała tylko taką
      DROBNĄ modyfikację- brama utworzona z brzuchatych koleżanek z forum :}:}:} I co
      z tego że mnie nie zaproszono?:] Radzę Wam przyszłe mężatki jak zafasolkuję to
      mnie zaproście, bo jak nie..... to Wam myszy ześlę -hehehehe :}
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:12
        z brzuchami??? ale czad!!!! jestem za!!!!!smile))))))) ściskam Kinia...z powodu
        wrednej wredoty..smile)))))
        • ma.dzia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:29
          Kinia ja Was wszystkie zapraszamsmile z brzuchami jak najbardziej, i pewnie sama
          bede miala brzuch (łomatko co ludzie powiedza;D) tylko wtedy to bede musiala
          zamiast flaszek kubusie rozdawacwink
          • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:32
            ja jesli mogę zamówić, to prosze o Karotkę....bardziej lubię wink))

            Knia, ściskam w pasie!!!
            • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:44
              Kubusia lubię..jestem za smile))) a ludźmi sie nei przejmować, w razie co,
              powiedz im, ze z nami będą mieli do czynianie!!!!! a co!!!! powiedz mi, czy
              ludzie bedom mogli coś rzeknąć, co ja gadam podskoczyć nam, jak obaczą taką
              gromadę "ciężarówek"?????? ja bym się bala...serio-seriowink)))
              • ma.dzia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:52
                eeeeee ja juz od dawna w grzechu zyje i dobrze mi z tymwink ale widok cizarowek z
                kubusiami w usc wydaje sie byc niezlysmile))
                • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 11:59
                  kto jest bez grzechu nie pierwszy rzuci kamień big_grinDD
                  • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 16:13
                    pszczolaasia napisała:

                    > kto jest bez grzechu nie pierwszy rzuci kamień big_grinDD
                    Znając życie to natychmiast znalazło by się kilka starych bab(* w sensie
                    mentalności i dotyczy to również facetów) oczywiście, które jakoby całe zycie
                    bez grzechu były a i dzieci też im sie poczeły w sposób zgoła nadprzyrodzony
                    tudzież kochały się li tylko w ramach tzw. obowiązku prokreacyjnego.Znam takie!
                    W razie czego te Kubusie mogłyby nam się przydać ..oczywiściesmile Nie napiszę w
                    jaki sposób, gdyż jestem osobą pełną pokoju i zrozumienia dla bliźnich:}
                    hehehe....no..ale jakby kto zaczął?!:}

                    • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 16:54
                      Kinia czy ty sugerujesz, ze my tymi Kubusiami będziemy "nawalać" ewentualne
                      dewoty?;DD pomysł przednibig_grinD jestem za, tym bardziej, ze ja tyż "w grzechu"
                      żyję, bom kościelnego nie brała..smile)))
                      • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 27.10.05, 17:07
                        Ależ cóż znowu!!!<u-fałszywieoburzona>
                        Ja kościelny już brałam, więc teraz mój cywilny nieważny i niepoważny :}
                        Tak i grzesznica ze mnie, ale żadnych worków pokutnych nosić ani sypania głowy
                        popiołem nie zamierzam uprawiać :} Zresztą, co to za problem!!! Problem
                        jest....no właśnie..przecież wiadomo jaki jest problem.
                        Zeżarłam krówkę-hehehe i zjem se drugą pzry @ zawsze tak mam! No dobra bez @
                        TEŻ smile
                        • pszczolaasia Kinia to witaj w klubie grzesznic:DDD 27.10.05, 21:22

                          • aga5556 Re: Kinia to witaj w klubie grzesznic:DDD 27.10.05, 21:51
                            To ja się przyznam, że mam zupełnie kościelno- ślubnego M. Ale ewentualnie na
                            Imprezę Kubusiową... przyjmiecie?
                            • pszczolaasia w cuglach:))))))))) 27.10.05, 21:57

                      • zwiatrem dzidziusiolandia 27.10.05, 17:16
                        fajnie się zrobiło na naszym forum, jak w domu przy kominku, jeszcze te
                        dzidziusie jakoś odmieniają istotę rzeczy...
                        Wystarczy się jak to dawniej mówili "zapatrzeć" na dziecko a i panna wyda na
                        świat dziecinę. Więc patrzcie na Bartka i na Naszą córcię i Ineczkę i dalej tam
                        w mózgach niech z prądem ida wieści....
                        Co do poczęcia w grzechu, to wiecie co? Był kiedyś pewien katolicki program,
                        gdzie ku mojej wielkiej zabawie pewien psycholog krzyczał do publiki w studio
                        <"kto wam do cholery takich bzdur nagadał, że dzieci się biorą z miłości-
                        dzieci się biorą uprawiania seksu moi drodzy"> i to by było na tyle. A grzech
                        może to nie grzech, skoro niegrzech grzechem jest?
                        • ma.dzia eeech 27.10.05, 18:01
                          piekny bede miala slubbig_grin
                          • aga5556 Re: eeech 27.10.05, 18:21
                            A ja mogę?O Kubusiu nie zapomnę. Jak mała Królewna sie miewa i jak trzech braci
                            ją przyjęło? Właśnie wróciłam samochodem -krawężnik i w lusterku z tyłu facet
                            klący. Nie znoszę jeździć samochodem - a muszę czasami. Jeździcie-jak wam się
                            prowadzi po Trójmieście? U mnie 9dc i ostatnie starania przed planowaną przerwą
                            z powodu ślubu brata w sierpniu-chcę być. Gratulacje dla nowej Cioci Pszczoły!!!
                            • pszczolaasia Re: eeech 27.10.05, 21:25
                              ja tam autobusem zaiwaniam...szkoda mi nerw...insza inszość, ze samochodu i
                              prawa jazdy nie mambig_grinDD dumna ciocia dziękuje smile))))
                              • ata76 Re: eeech 27.10.05, 21:31
                                ja jeżdżę po Tricity jako pasażerka li tylko.....tudzież jestem wożona jak
                                prezydentowa (tak twierdzi mój M.).....w każdym razie z punktu widzenia
                                pasażera jest ok wink))))
                                hihihihihi....wiem, ze o to nie chodziło, ale co tam....w końcu też uczestnicze
                                w ruchu wink)))
                                • aga5556 Re: eeech 27.10.05, 21:45
                                  Ja też tak najbardziej lubię-z kierowcą obok!A jeśli nie to autobus. Ale
                                  Dziecko,żłobek i dojazd i wyrobienie sie to mnie zaczyna męczyć więc wsiadam
                                  choć nabawiam się nerwicy i wrzodów oraz facetom podnoszę ciśnienie -
                                  niekoniecznie z tego powodu co bym chciała. Ale to pocieszające ze nie tylko ja
                                  nie rzucam sie na kierownicę.
                                  • aga5556 Re: eeech 27.10.05, 21:49
                                    a tak poważnie w 3mieście trzeba jeździć - jak ładnie mówi mój M.-dynamicznie
                                    tzn. wpychać się bo jak tylko się troche za długo stoi (zgodnie z zasadami
                                    wszelkimi)to zaraz trąbienie i tego nie znoszę.
                                    • ata76 Re: eeech 27.10.05, 21:57
                                      ja jako pasażerka nie lubię "dynamicznej" jazdy po mieście....na obwodnicy i
                                      tego typu drogach a i owszem....może być szybko...ostro i takie
                                      tam....oczywiście tylko w wykonaniu mojego M. i odpowiednio do możliwości
                                      autka....natomiast w mieście lubię taka raczej bardziej "stateczną" jazdę a ze
                                      względu właśnie na takich trąbiących boję się zrobić prawko, bo wyobrażam
                                      sobie, że coś takiego doprowadziłoby mnie do kompleksów...furii i bóg wie
                                      jeszcze czego....także podziwiam Ciebie, że wsiadasz za kółko i jedziesz smile))
                            • zwiatrem Re: eeech 27.10.05, 21:51
                              jeŻdzić to ja kocham, a że jestem z Krakowa to i w Trójmieście lubię jeździć,
                              tyle, że ostatnio przerażaja mnie (tutaj muszę we własne gniazdo napluć!)
                              kobiety za kierownicą, kretynki skończone, bałwochwalcze paniusie w
                              kapelindrach, mazgajowate blondynki nic nie wiedzące i ręce rozkładające....
                              ale jeździć i tak kocham zawsze i wszędzie.
                              A z planowaniem to tak bywa często, że jak coś sobie planujemy to nam nie
                              wychodzi, to może jak nie zaplanujesz to zajdziesz?
                              Nasza Królewna ma się świetniście, najmłodszy brat chyba nie jest pewien
                              swojej pozycji, zatem go upewniamy o jego ważności, starsi natomiast jak
                              zwykle, albo się kopią pod biurkiem albo rozmawiają już od godziny przy
                              zgaszonym świetle przed snem.
                              A ja złapałam dzisiaj doła-racjonalnych powodów brak.
                              • aga5556 Re: eeech 27.10.05, 21:58
                                w kaperlingu nie jeżdzę, blondynką nie jestem...jeżdzę wg mnie raczej
                                bezpiecznie ale nie lubie-bardzo mnie stresuje kierowanie.Natomiast ostatnio
                                gdy wracaliśmy od rodziców omal nas nie zabiła jedna warszawianka wyprzedzająca
                                na 15-tego z szybkością 180km i gdybym to prowadziła ja to chyba bym już z wami
                                nie rozmawiała, na szczęscie M. był szybki i.... było pobocze
                              • pszczolaasia Re: eeech 27.10.05, 22:05
                                to moze golnij se szklankę wody z cytryną i lodem? a dołom mówimy a kysz!!!smile))
                                ucałuj Szarańczęwink)))
                            • efqa Re: eeech 28.10.05, 09:41
                              A mój nieślubny to tak się denerwuje jak jeździ, że mi kiedys na zawał zejdzie
                              (tfu tfu). A ja lubię sama jeździć po 3 city. Jakoś tak przestronnie. Nie lubię
                              tylko po rondlach bo nasi kierowcy nie wiedzą co tam robić i każdy robi co
                              chce: jeden miga cały czas w prawo, inny w lewo, inny wcale. A raz widziałam
                              gościa co cofał bo zjazd przejechał!!! W szoku malutkim byłam smile
                              A-blondynką jestem smile
                          • pszczolaasia no ja tyż się nie mogę doczekać..:D 27.10.05, 21:23
                            byłam dziś w Makro i kupiłam zgrzewkę Kubusiów...nie żebym wierzyła, ze
                            wytrzymają, ale...na wszelkij pażarnyj kto wie..big_grinD
                            • ata76 Re: no ja tyż się nie mogę doczekać..:D 27.10.05, 21:33
                              pszczolaasia napisała:

                              > byłam dziś w Makro i kupiłam zgrzewkę Kubusiów...nie żebym wierzyła, ze
                              > wytrzymają, ale...na wszelkij pażarnyj kto wie..big_grinD

                              gratuluję zdyscyplinowania...u mnie soczki 1 miesiąca nie ptrzetrwają....no
                              chiba żę wiesz coś o czym inni nie wiedzą wink))))
                              • pszczolaasia Re: no ja tyż się nie mogę doczekać..:D 27.10.05, 22:06
                                żadne tam zdyscyplinowanie, ino na ślub i bramę się szykluje tak? mamy rzucać
                                Kubusiami w dewoty..big_grinDD
                        • pszczolaasia Zwiatrem jak Królewna? imię wybrane?:)))) 27.10.05, 21:24
                          pozdrófki serdecznme od cioteksmile)))))))
                          • ata76 Re: a Patchuli to do nas.... 27.10.05, 21:34
                            już wogole nie zagląda sad(((
                            • patchuli Re: a Patchuli to do nas.... 28.10.05, 08:37
                              właśnie, że zagląda smile

                              dzisiaj weszłam pierwszy raz od dłuższego czasu i widzę, że jedna się za mną
                              stęskniła hihi - ata76 dziękuję smile

                              na dzieńdobry - GRATULUJĘ ZWIATREM - dzielna kobieto ukochaj swój skarb od
                              Cioci Patchuli smile

                              Pszczolaasia - gratulki ciotko klotko smile fajnie jest byc ciocią hmmm smile

                              ma.dzia - czerwiec piękny miesiąc na ślub, sama chciałam w czerwcu ale padło na
                              lipiec - siła wyższa, aczkolwiek i tak było cudnie


                              u mnie 41dc - chyba bezowulacyjnego
                              bo temperatura skacze jak kangurzyca
                              choć zakłucony cykl mocno mam więc odczyt tempki do bani...
                              także plan obwieszczenia szczęśliwej nowiny w Boże Narodzenie raczej nie
                              wypali.. bo coś nam nie idzie wink tzn idzie i to całkiem hmmm sympatycznie tylko
                              chyba chłopaki drogę pomyliły i się skutecznie z jajeczkiem mijają wink

                              poza tym - kłopoty zdrowotne rodzinki narazie się uspokoiły, odpoczywają rodzice

                              za oknem piękna jesień i mam taki energizer że szok
                              to chyba efekt odstawienia piguł
                              normalnie szaleństwo się dzieje we mnie smile)
      • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 09:35
        Bardzo możliwe. I dlatego lekarze mówią, żeby testować w 40dc. Bo wtedy szanse
        na poronienie są dużo mniejsze. Ja się tak pozbyłam pozamacicznej (uff).
        W sumie lepiej na początku niż później (wiem coś o tym). No i jesli
        teraz "poleciała" to znaczy, że coś było ni etak z zarodkiem, zagnieżdżeniem
        itp. A czasami to tylko ciąża chemiczna. I to wszystko co wiem od mojego dr. smile

        A myszy mi nie musisz zesyłac bo same kurde przyłażą z pola. A te 4 koty co mam
        w domu to nie wiem co robią sad
        • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 09:56
          Efqa-zazdroszczę nastawienia do jazdy. I Zwiatrem też. Podziwiam kobiety, które
          dobrze prowadzą, a jest coraz więcej na drogach. Widzę, że większość zawiesza
          narazie starania. Zwiatrem -lepiej? Witaj Patuchuli. Zawsze jak czytam o takich
          długich cyklach to jakoś dziwne to dla mnie. Przed ciażą miałam około30 dniowe
          cykle, po 26 dniowe, prawie jak w zegarku, tylko wcale to nie ułatwia sprawy
          • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 13:22
            Witam piękne trójmiaścianki?! Trójmiastki?! Hmm...w każdym razie witam!
            Zwiatrem!!! I ja też jestem implantem z Krakowa! Jakiz ten świat mały!
            Blądyną jestem tez i dlatego prawko robię już 1 rok :} Nie żebym tępa była,
            ależ nie!!! Ja po prostu lubię być DOBRZE przygotowana. W końcu takie
            samodzielne prowadzenie pojazdu mechanicznego to nie przelewki!:}
            A ztymi soczkami to może tak zrobimy- wypijemy wszystkie co zakupiła Pszczoła i
            zrobimy zrzutkie na następne! Takie picie w miłym towarzystwie wzmacnia więzi
            międzyludzkie:}:}:} Wiem coś o tym:}
            • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 13:29
              nie żebym żałowała, ale ja kciałam, zeby w te ewentualne dewoty to taki
              prześmiardłym i rzucać co by efekt odpowiedni byłbig_grinDD a na soczki to mozemy się
              ofcors zmówićbig_grinDD
              • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 13:31
                pozdrówka dla Zwiatrem, Królewny i oczywiście wszystkich dziewczyn smile

                nic mi się nie chce dziewczyny....nic
                • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 13:35
                  wiem, że ni z gruszki ...ni z pietruszki napisałam, ale jakoś poczułam
                  wewnętrzną potrzebę podzielenia się tym faktem, że nic mi się nie chce wink))))
                  • pszczolaasia to chodź pójdż ze mną do kasy 28.10.05, 13:38
                    albo wogle gdzieś se pójziemy...big_grinD
    • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 13:17
      dostałam sms-a od Zwiatremsmile ma jakiś problem,z eby wejść na portal i kazała
      przekazać co następuje:
      "cześć Pszczołka mam kłopot z www.gazeta.pl nic się nie laduje od kilku dni,
      moge tylko nagłówki czytać - pozdrawiam Was serdecznie, cieplutko , uważajcie
      przez weekend na siebiepozdrów także swoją siostrę ode mnie. mama Śrubki i
      Szarańczysmile)))
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 14:49
      No! Pszczoła zmień nicka na SZCZWANA PSZCZOŁA :} Nie pomyslłam o procesie
      fermentacji<rozpacz>, ale może wystarczy ewenualne dewoty zmiażdżyć
      spojrzeniem?!
      pójdźmy se gdzieś! Dobra myśl. Najlepiej w świetlaną pzryszłość :}:}:}
      Mi się nic niechce od kliku dni- rozumiem. Może powstanie jakaś grupa
      wsparcia?!:}
      • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 18:27
        hihihihihi....grupa wsparcia dla chcących robić inaczej wink)) tylko kto będzie
        taką grupe mobilizowal do działania big_grinDDD
        • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 28.10.05, 19:29
          jawink))) byłam u mojej siory w szpitalu. ma doła. to się chyba nazywa depresja
          poporodowa. przykre.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 29.10.05, 12:40
      Z siostrą będzie lepiej. wiem coś o tym, bo moja siostra też pzrez to
      pzrechodziła. No zajęło Jej to troche czasu:}
      Co babeczki?! Wszystkie wyjechałyście?! Ja jadę jutro więc mam nadzieję, że
      jeszcze Was pzreczytam. Ech..piękny dziś dzień, słoneczny i rześki.Wróciłam
      własnie ze sprzatania na cmentarzu i mam tzw.chwilę dla siebie :} A tu
      nikogo!!!:}
      • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 29.10.05, 18:58
        ja nigdzie nie wyjeżdzam....dziś posprzątałam w domku...zrobiłam ciacho dla
        męża...i ubolewam nad faktem, że ma dziś służbę i nie mam do kogo buzi
        otworzyć....na szczęscie rana jak się obudzę będzie moje szczęście w domu

        pozdrawiam cieplutko
        • ma.dzia Re: Starające się z Trójmiasta II. 29.10.05, 20:41
          ata76 napisała:

          > nie mam do kogo buzi
          > otworzyć....

          Ata do buzi to marnotratctwowink)))
          A tak na powaznie to ja korzystajac z przerwy opijam wlasnie przaprowadzke i
          jestm tu i czytam co piszecie! zeby nie bylosmile
        • zwiatrem no wreszcie 29.10.05, 20:56
          cześć dziewczyny
          od kilku dni szlag mnie jasny trafia, zalogowac nie mozna, poczytac nie mozna-
          ojej.
          Teraz do blondynek-mam nadzieje wielka nadzieję, że żadnej nie tknęłam
          osobiście, bo wiecie, ja to pisałam o głupich zdecydowanie zdeklarowanych
          blondynkach. A tych za kierownicami NIE BRAKUJE. Ostatnio taka jedna kiedy my
          zatrzymalismy sie przed skrętem w lewo przed pasami puszczając matke z dwójka
          dzieci i z wózkiem oona nas wyprzedziła prawym pasem, niemalże po nich
          przejechała i jeszcze skręciła w lewo ponownie im drogę przecinając- no ludzie
          i pojechała pod szkołę jak i my po "dzidziusia" z IV klasy do świetlicy, no to
          mąż mój jej powiedział co zrobiła a ona na to tak ładnie zapytała <i co z
          tego>. Takie blondynki mnie totalnie pokręcają.
          Kinia Ty jestes z Krakowa?? Napisz koniecznie skąd- ja z Kalinowego w Hucie.
          Przywiało mnie tutaj w kwietniu 1999r.
          dziękuję EWam kobiety za wszystkie miłe słowa. Jestem zdumiona faktem, że obcy
          ludzie sa mi jakąś formą podpory. Wyobraźcie sobie, że kiedys przez internet
          poznałam pewna dziewczynę w bardzo trudnej zyciowej sytuacji i Ona naszej
          córceczec zrobiła prezent który poczta dotarł niedawno wprawiając nas z mężem w
          osłupienie.
          Kolejny znajomy z netu (kupowałam u niego NIKONA ale nie kupiłam ) zrobił
          naszej małej równiez prezent i zakupił urządzenie emitujące dzwięki serca matki
          z ciąży, szum strumienia górskiego, szum morza....taki uspypiacz jej kupił.
          A kołyske też kupiłam fuksem, bo kobieta się zdziwiła że ktoś w dzisiejszych
          czasach ma 4 dzieci.
          Czyli sa ludzie mili i dobrzy. Czyli nie jestem aż taka zła, jak ex mąż
          gadał....
          A Wam ciepełka w domku, bo zimnem goni i uśmiechu jak zwykle życzę.
          Patchuli nie testuj nam cierpliwości i daj czasem znać co i jak u Ciebie.
          Pszczoła - ze swatami poczekamy ale jakby co to Śrubka niezła laska jest.
          wink
    • pszczolaasia Zwiatrem zobacz- Bartek tyż jest fajny:-))) 31.10.05, 21:01
      img265.imageshack.us/img265/8012/obraz0149pe.jpg
      te poarę dni różnicy to wiesz..jakby neiistotnesmile
      Magda miłej zabawysmile)))) choć pewno dziś jest już posmile)) ale co tam!!
      reszta dziewczyn pozdrówkismile)))
      • zwiatrem Re: Zwiatrem zobacz- Bartek tyż jest fajny:-))) 01.11.05, 21:24
        cześć Ciocia Pszczoła
        nie zaprzeczalny urok Bartka to-się widzi-słodziutki co? Ja też od mojego
        mężczyzny jestem rozważnie starsza o te "kilka" dni ja z 6 czerwca on 21
        czerwca....
        zdjęcia dodam za <moment>, laska nasza też niezła i niczego sobie, zresztą tak
        to urządzone, że kochamy nasze dzieci a innymi się "tylko" zachwycamy...
        ja nadal cierrpię z powodu bardzo fatalnego zszycia, poza tym, wiem już na
        pewno, że robi się znieczulenie do łyżeczkowania a mnie GO KUR....NIE ZROBIONO-
        miałam poporodową skrobankę na żywca!!!!!
        błe
        • pszczolaasia Re: Zwiatrem zobacz- Bartek tyż jest fajny:-))) 01.11.05, 22:57
          no moja siora tyż miała łyżeczkowanie, bo jej lożysko nie odeszlo..l.ale ona
          gaada, ze nie wie czy jej robili na żywca czy nei...dla neij najważniejsze było
          to, ze już było po wszystkim..a na szew też cóś narzeka..ale ona to
          wies...wczesniaczka, raptem tam 6 dni po porodzie...
          Zwiatrem życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
          • ma.dzia Re: Zwiatrem zobacz- Bartek tyż jest fajny:-))) 02.11.05, 15:46
            Pszczola Bartek jest sliczny i slodziutki jak Srubka z resztasmile mam nadzieje,ze
            Twoja siostra juz nie ma dolka i w pelni cieszy sie malym. Kiedy testujesz? Ata
            a Ty? Aga, Efqa, Kinia gdzie Was wywialo?
            • zwiatrem i co teraz?? 02.11.05, 18:20
              dostrzegłam powazne mankamenty w moim zwiazku, niech to szlag, jestem
              wściekła , zła, zdesperowna....wiem, teraz mi powiecie, że to za póxno, bo w
              końcu czwórka dzieci, ale wiecie co, dlaczego nie kompromisów, tylko naginanie
              i to tylko moje naginanie się????Kiedy to się zmieniło-nie wiem.
              Królewna niestety została Emilią.
              Ja juz mam dość tego imienia.
              Siebie tez mam dość.
              A Was pozdrawiam cieplej niż zwykle.
              Danuta
              • pszczolaasia Re: i co teraz?? 02.11.05, 18:43
                leczemu ci się nie podoba to imię... takie ciepłe, rozumiesz z kimś bardzo
                ciepłym mi sie kojarzy...
                w kwetsii naginania sie do pewnych hmmm jak to anzwać ...standartów (?) mamy z
                moim Osobistym układ, zawsze obgadamny wszystkie "Za" i "przeciw" zanim
                wspólnei podejmiemy decyzję. moi rodzicie strasznie się kłócili jak byłam
                mała..i przyżekłam sobie, że nigdy, przenigdy nie będę sie kłócić z Tomkiem.
                oczywiście moje marzenie spęłzły na panewcesmile)) koocimy się, ale rzadko dzięki
                Bogu... nigdy neiw eim co w takich sytuacjach powiedzieć. ja jestem
                zwolennikiem rozmowy, spokojnej i rzeczowej. choć Ata, ktora zna mnie od
                urodzenia, wie, ze ja nie jestem osobą spokojną..;DD aczkolwiek czasami nie
                wyczymujemy..big_grinDD wtedy to wiecie..pioruny, burza, trzaskanie itdsmile))
                • zwiatrem Re: i co teraz?? 02.11.05, 19:59
                  Ale, ale ja się nie kłocę. Jak można się kłocić z kimś kto do Ciebie nic nie
                  mówi...
                  dupa, wściekam się na siebie w efekcie, a to <za i przeciw> to zawsze tylko
                  jest a potem i tak co innego mnie i nas spotyka i zupełnie nie wiem jak do tego
                  dopuściliśmy.
                  Emilia mi się nie podoba jak jemu Marysia i już- to tak jakbym Ciebie
                  Petronelką nazwała, gdybyś tego nie chciała. Po prostu czas na to imię już był
                  ale w tamtej ciąży, wiesz mojemu mężowi nie podoba się Marysia i to tak bardzo,
                  że gotów był jeszcze na inne imię ale dlaczego ja , tylko ja mam zawsze
                  rezygnować. TO MIAL BYĆ KOMPROMIS i to jest kompropmis>?
                  Zresztą nie tylko o to chodzi. A on i tak milczy, dzięki , że do mnie
                  napisałaś. Jest mi jakoś cieplej, choć nie lepiej.
                  • efqa Re: i co teraz?? 03.11.05, 09:57
                    Zwiatrem nie wiem co Ci poradzić sad U nas też niekoniecznie się wszystko układa
                    ale tyle razem przeszliśmy, że nie wyobrażam sobie innego człowieka przysobie.
                    Nawet mimo jego wad. Sama też nie jestem świętoszką i mnie często sumienie
                    gryzie jak coś palnę bez przemyślenia sad No ale jest jak jest. Pewnie jednak
                    więcej Was łączy niż dzieli. Do tego doszło Wam maleństwo które też ma swój
                    wpływ na Waszą rodzinę.
                    No i nie zapomnij, że w tej chwili przechodzisz burzę hormonalną. I stąd pewnie
                    takie huśtawki nastrojów. Ja myślę, że kobiety po porodzie powinny być pod
                    obowiązkową kontrolą psychologów. Ja też chciałam się komuś wyżalić, chociaż
                    niby wszystko było super.
                    Będzie dobrze.
                    E.
                    • zwiatrem Re: i co teraz?? 03.11.05, 15:34
                      ależ ja nie chcę psychologa, nie jestem w stanie depresyjki ani histerii, tylko
                      nienawidzę jak za moimi plecami planuje się moje zycie, a decyzja powinna byc
                      jak sądzę wspólna, czy chciałabyś jutro dowiedzieć się, że będziesz mieszkała
                      na wsi? I to takiej zabitej dechami??????Takiej gdzie pani w sklepie nie
                      wiedziała, co to tampony ? Jak dla mnie to był szok. I z takimi kwiatkami się
                      nie moge pogodzić, tylko tyle.
            • efqa Re: Zwiatrem zobacz- Bartek tyż jest fajny:-))) 03.11.05, 09:51
              Ja miałam długi weekend.
              A teraz mnie na prawdę wywiało i grypsko mnie bierze sad
              Idę jutro na zwolnienie. Pośpię sobie za wszystkie czasy smile
              e.
              • zwiatrem Chciałam Wam kogoś przedstawić 03.11.05, 18:24
                cześć kobiety
                chciałam Wam przedstawić moje cztery sztuki dzieci:

                ~~~~ oto Szarańcza (Miki, Daniel i Karolek w wózku):
                fotolink.fm.interia.pl/obrazki/szarancza.jpg
                ~~~~ oto Karol, który spoza szczebli kołyski dobierał się do siostry:
                fotolink.fm.interia.pl/obrazki/karol.jpg
                ~~~~ oto mała Emi, którą Śrubką nazywałyśmy nie tak dawno:
                fotolink.fm.interia.pl/obrazki/emi2.jpg
                • pszczolaasia ło matko bosko!!!! dzie takie pikne dzieci 03.11.05, 18:34
                  robią??????? to po mamie napewnosmile)))))))))) ślicznoścismile))))))) Karolek mi
                  sie podobywuje...serio-seriosmile))))))
                  • zwiatrem Re: ło matko bosko!!!! dzie takie pikne dzieci 03.11.05, 20:13
                    no...myśl, myśl, i napisz jak wymyślisz, <"dzie takie pikne dzieci robia>?
                    całuski dla Was
                    • ata76 Re: witam się czwartkowo :))) 03.11.05, 21:13
                      Zwiatrem, ależ masz ładne latorośle....oczywista Śrubka najładniejsza smile)) i
                      mam nadzieję, że dziś już lepiej i że z mężem doszliście do porozumienia....a
                      jeśli chodzi o imię, to Emilia naprawdę ładnie brzmi smile))

                      Ewa, i jak samopoczucie....lepiej się czujesz???? Choróbsko odpuszcza???

                      Magda, ja póki co nie testuję....ani nawet nie nastawiam się na nic innego niż
                      @...i to nie jest żadne użalanie się nad sobą....tylko fakty....a co u
                      Ciebie????

                      pozdrawiam cieplutko
                      • aga5556 Przed podróżą 03.11.05, 21:28
                        Witajcie.Magda-miło mi sie zrobiło,jak wspomniałaś mnie gdzieś tam wcześniej.
                        Zwiatrem-co do potomków dołączam sie do zachwytów Pszczoły bo nikt chyba lepiej
                        i autentyczniej się nie zachwyca!!! Twoje nastroje co do meża chyba spokojniej?
                        Ja czasami jak się pokocimy do czerwoności-na szczęscie rzadko- to zawsze
                        mówie, ze dobrze że nie mamy drugiego dziecka i wtedy nawet w to wierzę.
                        Ata-ja jeszcze sporo do @ ale już z praktyki na nic innego się nie nastawiam.
                        Nie wiem jakim cudem to jedno moje dziecko mi sie udało.Ewa-zdrowiej
                        odpoczywając.
                        A my jutro ruszamy w drogę powrotną 600 km bo zrobiliśmy sobie kilkudniowy
                        wypad do rodziców i jak zwykle się denerwuję-nie lubię tego podróżowania, w
                        dodatku wiem, że lepiej jest jak trochę prowadzę a to mnie dodatkowo nakręca
                        nerwowo.Proszę pomyślcie chwilkę ciepło o podróżnikach.
                        • pszczolaasia Re: Przed podróżą 03.11.05, 21:54
                          Aga masz to jak w banku-uważajcie tylko tak? macie tu wrócić w całości, a jak
                          wrócicie to raporcik!!!!! smile))))))))) a Ciebie dzie wywiało? znaczy rodziców?
                          tyż do Krakowa?
                          • patchuli cześć dziewczyny 04.11.05, 08:32
                            rekordzistka się zgłasza wink to już 48dc
                            śmiać się czy płakać? sama już nie wiem
                            czekam na @ i się doczekać nie mogę...

                            zwiatrem - cudne te twoje łobuziaki dzieciaki smile a Śrubka Emilia - cóż za
                            spojrzenie smile
                            • zwiatrem Re: cześć dziewczyny 04.11.05, 10:18
                              cześć Wam
                              ja to bym tak:
                              1. poprosiła o raporcik po podróży z tych 600km!!!!
                              2. żeby kaski więcej było
                              3. żeby koleżanki już nie tetstowały i @ nie miały
                              4. żeby tak dobrze juz było

                              No i żeby dzieci zdrowe były, wszystkie dzieci, byłam na stronce <zapal znicz>
                              i bolesnie zapalałam te znicze aniołkom

                              Dzięki Wam za zachwyty nad moimi dzieciami, bo wieta co? Taki neutralny
                              zachwycik to mi topsze zrobił....
                              ze szkoły przywiozłam jednego co ma wirusik biegunkowy, a dopiero co Karol
                              skończył, jabky Was dopadła gorączka z biegunką to polecam enterol, wypróbowany
                              na 15 miesięcznym maluchu....ufff, żeby mala nie zachorowała.
                              MIŁEGO WEEKENDU ZYCZY MAMA szarańczy i Śrubki.
                              • ata76 Re: cześć dziewczyny 04.11.05, 12:45
                                Aguś, spokojnej podróży,a po koniecznie raporcik smile

                                Patchuli, łojejza, a byłaś u ginka??? Pierwszy az masz taki długi cykl, czy
                                zdarzało się to wcześniej?

                                Zwiatrem, podpisuję się pod wszystkim 4 punktami obiema ręcamismile))

                                a gdzie Magda????????????????
                                pozdrówka dla wsiech smile))))))))))
                                • patchuli Re: cześć dziewczyny 04.11.05, 13:11
                                  ata76 - to mój drugi cykl po 9 latach z antykami to wszystko jest możliwe
                                  pamiętam, że jak kiedyś zrobiłam przerwę w pigułach to 3mce nie dostałam
                                  okresu....
    • aga5556 UFF 04.11.05, 20:57
      Dojechaliśmy szczęśliwie ale kto wie-może Wasze dobre mysli pomogły...że
      dotarliśmy w całości.Jechało sie fatalnie-rekord długości przejazdu (nie licząc
      zimy z zawianymi drogami), chyba wszystkie tiry wyjechały na drogi, wypadki po
      drodze-korki; w dodatku w Warszawie na Wisłostradzie o sekundy od wypadku. Coś
      jakby traktor z przyczepą i jakimiś niby widłami z przodu wyjechał z
      podporządkowanej drogi-aż dziwny sprzęt na prawie centrum miasta, my zdążyliśmy
      uciekając w bok ale za nami niestety nie. Na szczęście przed Warszawą oddałam
      kierownicę M.-zresztą zawsze tak robię. A jechaliśmy z Zamościa, M. ma do
      rodziców 50 km dalej-na szczęście jedne strony. Te podróże robia sie coraz
      bardziej niebezpieczne-kierowcy wariaci albo "dziadkowie" z 60-tką na liczniku
      a i samochodów więcej-znacznie. Tyle sprawozdania. Widzę że humory przed
      weekendowe nie złe, nawet Patchuli z @ ślamazarą całkiem nieźle "brzmi". Oby
      malusieńka Śrubeczka narazie nie pożyczała wirusków od braci. Dobranoc
      • zwiatrem Re: UFF 05.11.05, 08:51
        cześć Aga
        wyspana, wypoczęta?
        Było minęło, już za Tobą. Ja kocham podróże w każdym calu, ale pamiętam jak
        wiozłam kiedys Mikołaja na wakacje do Krakowa i tydzień później go odbierałam,
        i przez caą Polskę był korek!! Ojejku to był koszmar.
        Teraz do roboty. Urocze śniadanko, goraca kafusia a ja spadam myc kupisoznka z
        malutkiego dupiszonka.
        Uff. A na obwodnicy podobno był karambol na dwa kierunki od 17, przez tira,
        który się wywalił na środku i inne autka, które na niego wpadały....
        • aga5556 Re: UFF 05.11.05, 13:09
          Witajcie.Chylę czoła przed kobietą, która sama autkiem przejeżdza całą
          Polskę!!! Podróże też lubie ale niepokóz zwłaszcza w podróży z Olą jest.Korek z
          powodu tirów na trasie był dwa razy a odcinek Elbląg Gdańsk z powodu objazdu to
          mały koszmarek-zaczynam wątpić że kiedyś skoncza te remonty. A ja robie pranie
          powyjazdowe i inne takie. Na południu takie piękne słońce że żyć się chce a tu
          figa. Humor średni dziś.
          • ma.dzia Re: UFF 05.11.05, 13:38
            czesc dziwczyny!
            Zwiatrem dzieciaczki piekne, tylko pozazdroscic takiek gromadkismile
            W kwestii podrozowania samochodem to jam okropna fobie. Po pierwsze dla tego,ze
            z okna widze obwodowa trojmiasta i dzien w dzien slysze karetki na sygnale,
            czasem kilka razy dziennie. Moja kuzynka mieszka na Dabrowce i mam do niej
            samochodem 10 minut ale zawsze jade przez miasto 30 minut bo sie boje. Nie wiem
            czy pamietacie kilka lat temu byl na obwodnicy wypadek, (wlasnie na wysokosci
            mojego domu)gdzie w rozbitym aucie zywcem splonela cala rodzina. Do tego moja
            przyjaciolka jechala z dziecmi samochodem sama do rodziny, zrobil jej sie babel
            na oponie, zjechala prosto pod tira, jej syn zginal na miejscu. Od tamtej pory
            jak podrozujemy to tylko pociagiem . Ja sama uwielbiam jezdzic autem po
            trojmiescie i spuer czuje sie za kierownica ale nie lubie wyjezdzac poza
            miasto...
            • aga5556 Re: UFF 05.11.05, 16:01
              Straszne rzeczy opisujesz.Ja też po drodze od kilku lat napatrzyłam się trochę
              i stąd przeżywam każdy wyjazd do rodziców.I jest coraz niebezpieczniej. Pociąg-
              2 przesiadki z dzieckiem 12 godzin-zmora.Ale na wschód od Lublina jeździ się
              dużo spokojniej.Ja wolę jeździć poza miastem-mam swój "stały" odcinek, wtedy M.
              trochę odpoczywa i drzemie ale do dopiero za Warszawą tam mam opracowaną
              spokojną trasę boczniejszymi drogami wzdłuż Wisły naprawdę super i jedyną zmorą
              są rowerzyści, których zatrzęsienie. Chciałabym Madzia powiedzieć że za
              kierownicą czuję się super ale tak nie jest.Ja czasami muszę jeździć i żadna to
              dla mnie niestety przyjemność...
    • aga5556 Mglisty poniedziałek 07.11.05, 07:22
      Witajcie-za oknem mleko.@ chyba nadchodzi-moja Ola chyba juz zawsze będzie
      jedynaczką, zniechęcam się choć wiem, że mam ją i to bardzo dużo.Ola śpi a ja
      nie mam serca ją budzić do złobka i czekam. Zajrzałam właśnie na moc
      listopadową i zdjecia Pszczółki bratanka podejrzałam-słodki!!!,też bym chciała
      takiego malucha.
      • aga5556 Błąd 07.11.05, 07:25
        siostrzenca nie bratanka
        • pszczolaasia Re: Błąd 07.11.05, 09:00
          Aga witamsmile))) cieszę się, że już jeste na Pomorzu szczęsliwiesmile)) podziwiam,
          pwoażka, ja się troche boje jednak samochodów...moze dlatego nie zdecydowalam
          sie na prawo jazdy nigdy.. a teraz jak jeżdżą jak popieprzeni na tych drogach
          to wogle... wink))))
          Patchuli... hmm....teścior robiłas ofcors i jest negatyw tak? taki długi..
          kurcze.. a gin co an to? że taka uroda?
          a wogle to witamw poniedzialeksmile)) i miłego tygodnia zyczęsmile))
          • patchuli gin nic na to bo nie wie... 07.11.05, 09:57
            ... nie pobiegłam jeszcze do lekarza bo uznałam, że po pigułach tak ma prawo być
            chybaże się mylę? to mnie wyprostujcie smile

            teścior negatywny ofkors

            a jak zerkam na ten mój wykres nieszczęsny to jajka nie było jeszcze... pytanie
            czy wogle będzie? już mnie to zaczyna nudzić wink
            • aga5556 Re: gin nic na to bo nie wie... 07.11.05, 10:10
              Patchuli niby może tak być ale ja np. po odstawieniu (wprawdzie brałam parę
              miesiecy bo nie mogę-ciśnienie) miałam tak jak przed podobnie inne znane osoby,
              które brały długo. Może lepiej idź,jednak denerwuje Cię to trochę. Zawsze
              czegoś sie dowiesz.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 10:23
      Dziewczyny kochane! pzryjechałam wreszcie na wybrzeże. Piękny jest dzień
      dzisiaj, zamglony. Jakoś tak tkliwie się czuję:} Witam po powrocie!
      • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 10:27
        A mnie ten dzień dzis rozstraja i pracować nie mogę.Czyli nie tylko ja
        podróżowałam ostatnio.Byłaś w Krakowie? Pociągiem czy autkiem?
        • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 13:48
          cześć kochane Kobietki
          uroczy poniedziałek i jedyny który lubię....od jutra sama zostaję w domu, monsz
          idzie do pracy. Spostrzegł, że już go praca nie pociąga, w domu z dziećmi by
          posiedział.

          A propos, czy znacie wariata co zatrudniłby matkę dzieci? Bo kaski
          potrzebujemy, a może znacie pracę chałupniczą lub przy komputerze i @@@? Zeby
          taze 300zł chocfiaż z tego było? Na allegro sprzedałam wszystko co mogłam.
          Ale pewnie i Wy taki problem macie, to ja już spadam i się i nie wygłupiam.

          Moja królewna wczoraj pierwszy raz kiecuchnę miała na sobie.
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 13:50
        Kinia, napisz skąd Ty, ja z Kalinowego w Hucie...a Mama leży na Batowicach.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 18:27
      Oh Zwiatrem! Tyś z Kalinowego?! No prawie tam mieszkałam:} Ja z Bronowic z
      Bronowickiej!- Krowodrza! Dziś wlazłam na stronkę Kraka, bo się stęskiniłam
      <chlip>.dawno tam nie byłam. Od ludzi z pociągu dowiedziałam się, że bar SMOK
      pzry dworcu nie istnieje!!! Co też się wyrabia w tym Kraku mojaż pani kochana!
      Jeszcze trochę a Kleparz zburzą i gdzie te moje ukochane-hehe klepary będą
      jeździć?!
      p.s dla niewtajemniczonych-
      klepara- baba jak piec, obładowana siatami, koszykami, torbami, która wpadając
      do tramwaju niczym jastrząb poluje na wolne miejsce, a jeśli takiego brak to
      bezceremonialnie publicznie ogłasza- 1.że młodzież taka nie wychowana 2. że
      ludzie sumienia to dziś nie mają i słabym, schorowanym strauszkom miejsca nie
      kto ustapić 3. że ...etc.etc....4.klepara może zabić lub ciężko zranić nie
      tylko po dokonaniu już zakupów! Prawdziwa Klepara i z pustymi koszykami,
      torbami itp. jest groźna :}
      Prawda Zwiatrem?!? :}
      • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 19:12
        Byłam na wakacjach w Krakowie kilka dni i chyba widziałam taką "kleparę" tylko
        nie wiedziałam, że tak sie nazywa.A to ciekawostka.
      • zwiatrem Morma 07.11.05, 21:23
        a pamiętasz Mormę? Siadywała na progu kościoła w rynku albo gdzie na św.Anny w
        dobytek ubrana i siedziała i modliła sie. Nic nie chciała, nikogo nie
        napastała, a jak do tramwaju wsiadła to...ludzie wysiadali. Morma śmierdziała,
        obwód pasa miała około2 metry, płaszczy na sobie ze trzy, sukien i spódnic z
        siedem a zapach był nieziemski...kiedy nimi tylko ruszyła.
        Klepara to przekupa, ale klepara to klepara a przekupki to przekupki co nie?
        A taka klepara to słaba i stara i chora ale jak gdzie darmo co dawali to tam
        klepara pierwsza jak w dym waliła i wtedy nawet siły miała.A jak zaczęłaby na
        kogo pomstować i sery zachwalać to jejku w autobus wsiadać i nawiewać.
        Na kleparz to ja po mąkę zytnią jeździłam a moja ś.p. mama do Bronowic jeździła
        z Huty na 6 rano do pracy wstawała o 4 rano. I wiesz co? Zmarła. 3 dni przed
        wigilią roku pewnego po 14 dniach snu odeszła.
        3 lata temu byłam u brata w Hucie i estakady nie pasują mi do miasta.
        Odwiedziłam szpital Jana Pawła na Prądnickiej, tam pracowałam na odziale
        Kardiochirurgii.
        A synów urodziłam też w grodzie Kraka...
        pozdrawiam
        całuję
        krakowianka jednak co miała chłopca z drewna, jak mu kiedyś dała, drzazgi potem
        wyciągała... śpiewa mi dzisiaj monsz.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 18:27
      czy w 3mieście są równiez odpowiednikki krakowskich klepar?!
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 07.11.05, 21:24
        Patchuli nie będem cię prostowac..ja zawsze jak w zegarku mialam...dziwnosci to
        dla mnei i tylasmile))
        Kinia toż mnie zaskoczyłaś!! big_grinDD dobresmile))) nie słuszałam takiego
        stwierzdeniasmile)))))
        • zwiatrem kleparz 07.11.05, 21:35
          klepara to określenie z goła normalne bo...to kobieta z Kleparza. A kleparz to
          nic innego jak rynek w Krakowie. Kosze z wikliny, Kiedyś Humana z USA, futra i
          sygnety, miód i jaja i szynka w puszce i obrusy z ceraty i obrusy na wigilię...
          Rynek tutaj, Kleparz tam. Bursztyn tutaj, oscypek tam i precelki, że nie
          wiedziałam, to bym Ciebie poprosiła o precelki...od 3 lat w ustach precelka nie
          miałam. Oj Kinia, że ja NIE WIEDZIAŁAM.
    • aga5556 Poradźcie 07.11.05, 23:34
      Czuje nadchodzącą @. Chyba pójdę w końcu do gin. tym bardziej, że i tak przerwa
      w staraniach będzie -ale wcześniej zrobiłabym hormony. Poradźcie gdzie? za ile?
      o której godzine? w jakim dniu cyklu? jakie? napewno muszę prolaktynę a pozatym?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 10:20
      Aga..ja niestety nie pomogę...ja jeszcze ciągle naturze zawierzam choć czuję,
      że blisko jest ta chwila,że jak mnie szlag trafi i jak wyqr....z laczka w tą
      naturę.
      Zwiatrem. Mama.Współczuję. Nawet nie staram się tego wyobrazić. Taty juz nie
      mam.
      Mamrę jakby pamiętam, ale kiedyś dawno juz temu stał na rogu Szewskiej
      staruszek, który grał -hehehe na takiej dzieciecej gitarze z nylonowymi
      strunami. No i śpiewał sobie przy tym:} Ludzie Mu płacili zeby pzrestał:} No,
      dosyć tych krakuskich wspomnień, bo wątek nam się zmieni:} Choć wybaczcie
      proszę, ale jak mnie tęskota złapie to będę wyciągała Zwiatrem na wspominki.
      Jak tam u Was z testowaniem?! Ja jeszcze normalna jestem, bo przytulanko
      wczoraj było i jeszcze schizy nie łapię:} Chyba jednak w tym miesiącu spokojna
      będę, bo przez te podróże które uprawiałam wszystko mi się pomieszało.
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 11:20
        kinia, a jak to się stało, że mieszkasz w Trójmieście? Czyżby życie, czy też
        wolny wybór? Wiesz, moje dzieci mówią <nasz Gdańsk>, a ja nadal łzawo o
        Krakowie.
        Jak tam testy dziewczyny?
        Odniosłam wrażenie, że niektóre już nie chcą chwilowo starań, ale jakoś widzę,
        że testowania i tak zioną nadzieją.
        Słuchajcie, a co podwyższona prolaktyna ma do ciąży?, bo nadal nie rozumiem,
        tyle kobiet zaszło w ciążę mimo słów lekarzy o niedojrzałych w "tym" czasie
        jajeczkach lub też o nie uwalnianiu jajeczek? Jestem jednym z przykładów - i
        nie wiem czy to ich potwierdzona jeszcze jakimiś badaniami teoria, czy tylko
        taka sobia gadka do pacjentki? Znam jeszcze jedną, u ktorej podejrzewano i
        gruczolaka przysadki i jest w ostatnich dniach pierwszego trymestru.
        Czy Wasi mężowie, też badania przechodzili? Ja się tak dopytuję, bo kiedy
        zapytałam o jakiś konkretny środek antykoncepcyjny dla męża otrzymałam
        odpowiedź, że teraz mężczyźni i tak są niepłodni w sześciesięciu paru
        procentach starających się par i radykalnych leków raczej by nam nie
        proponowano, bo mój mąż mógłby nieodwracalnie się stać niepłodny (a przeciez
        juz był).
        Może i w Waszych staraniach, gdzieś powodem sa małe ilości nasionek albo ich
        realna jakość jak to było przez 15 lat u mojego męża?
        Jeśli kogoś tu obrażam, to przepraszam, nie to jest moim celem. Ja tylko sobie
        tak od serca i z przemysleń tak pytam.
        Mam nadzieję, że mnie nie opierniczycie za to, że pytam o tak bardzo osobiste
        sprawy.
        Pszczoła, jak Malutek malusi? Bartek, ma się rozumieć?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 11:31
      Za chopem przyszłam !:}:}:} Taaa.....To mój 2 mąż...ten 1 w Kraku został :}:}:}
      Teraz się z tego smieję, ale kiedyś.....
      WIesz, nie sądzę, że ktoś się obrazi...przecież po to jest forum żeby i takie
      pytania zadawać lub o takich sprawach rozmawiać. Ja jestem wdzieczną Ci bardzo,
      bo chyba tu u męża trzeba poszukać rozwiązania problemu.
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 11:50
        wiesz co/ Mąż robił drogie badanie w ZSSwismedzie, a potem został ojcem i teraz
        znowu, ale lakarz nam 2 lata temu powiedział, że na jakość i ilość nasionek
        wpływają od palenia i picia, aż po gorace kępiele, ostre przyprawy, ucisk
        bielizny, szybki tryb życia, bezsenność i tyle innych zdawało by isę
        prozaicznych rzeczy,, że kiesdy on sobie to podsumował to mu wyszło, że
        wcfześniej nie dbał o siebie. Coprawda trudno to powtwierdzić, pozostawało
        jeszcze to , że kobiety produkują przeciwciała wobec chemii męża i być może tak
        było w pierwszym jego małżeństwie.
        A tak naprawdę to juz nie szukamy przyczyny, dzieciów na pod dostatkiem. Teraz
        raczej trzeba się bedzie starć aby ich wiecej nie mieć.
        Tak czy inaczej życzę cierpliwośći i mądrych lekarzy, bo coś trudno mi uwierzyć
        w ich rozum.
        • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 14:52
          Uff-przerwa w zajeciach, dla relaksu lektura. Zwiatrem to mnie nawet
          przekonuje, że to generalne szukanie przyczyny w kobiecie nie jest słuszne.
          Mnie kiedyś gin. powiedziała, że powinno sie zaczynać od faceta bo to tylko
          jedno badanie, u kobiety znacznie gorzej znaleźć przyczynę. A nam sie udało
          kilka miesiecy po rzuceniu palenia przez M. ale też 2 miesiące zażywania
          Castagnusa na prolaktyne-więc trudno rzec.Ja sobie zrobie te badania dla
          naświetlenia sprawy, chyba że sie rozmyślę. Mój m. ciągle powtarza, że to nie
          jego ziemia-ja go tu przyciagnęłam ale robi to troche przekornie bo sie już
          przyzwyczaił.Koniec przerwy.
          • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 15:50
            no to mi ULŻYŁO, że nie obraziłaś się o te moje podpytywania. Nie ma nic
            gorszego niż dobre intencje, bo tymi to piekło wybrukowali podobno.
            Dla ciekawości podam Wam, że mój monsz, został tatusiem po wynikach 1procent
            zdolnych (!!!!) i przy tak marnej ilości, że trudno było to nazwać ilością,
            ale stało się....a potem lekarz nam objaśnił, iż te leki które ja przyjmowałam
            na zawyżoną prolaktynę (Bromergon , danazol i jakieś tam inne drogie jak
            cholera)tylko zwiększyły moja zdolność zajścia w ciąże i być może dlatego, złe
            wyniki męża znaczące nie były, tego jednak oczywiście nie potwierdzi już nikt.
            • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 08.11.05, 18:32
              wiecie co dziewczyny te Wasze opowieści z Krakowa są cudne....mogłabym czytać i
              czytać, ale to pewnie dlatego, że tak bardzo to miasto mi się podoba smile))

              a jeśli chodzi o badania, to chyba w tej chwili większość lekarzy uważa, że
              przynajmniej na pewnym etapie powinno badać się męźczyzn, bo po pierwsze w ich
              wypadku najłatwiej zdiagnozować, po drugiej jest to tańsze niż szukanie na
              oślep przyczym u kobiety....w każdym razie w moim wypadku M. był badany i
              wyszło, że u niego jest wszystko w normie...może nie idealnie, ale dobrze

              a co do pytania jakie hormony powinno się zbadać, to nie wiem jakie powinno się
              zrobić, ale jako przestrogę powiem, że mój nowy ginek nie uznaje żadnych badań
              zrobionych gdzieś indziej niż w ich klinice....więc czasem warto jednak
              podpytać się lekarza, żeby nie marnować własnego czasu i pieniędzy...w każdym
              razie ja miałam przebadane hormony tarczycy (jako pierwsze, potem zestaw ośmiu
              badań, w tym lh, fsh, testosteron, shbg, dhea-s04,przeciwciała na różyczkę,
              estriadol w 4 dc, a teraz w 20 dc prolaktynę i jakieś dwa czynnosciowe

              pozdrawiam cieplutko
              • zwiatrem zamarłyście jak nie wiem co, 09.11.05, 15:54
                czy coś się stało kobietY cisza w eterze się zrobiła taka jakby internet szlag
                trafił, żyjecie??
                plisssss, napiszcie słówko <tak> lub <nie>....
                Czy ktoś jeszcze ma chandrę, mnie ta franca tłucze od wieczora wczorajszego i
                nie przeszła.
                • aga5556 Re: zamarłyście jak nie wiem co, 09.11.05, 18:13
                  Ja siedzę dziś z córeczką-zwracała w nocy i zastanawiałam się czy to wirus czy
                  jej coś zaszkodziło.Gorączki brak, samopoczucie dobre więc chyba to drugie.
                  Paradoksalnie nawet jestem zadowolona bo nie muszę pracować czyli pisać i mam
                  usprawiedliwienie dla sumienia. I nawet jakieś porządki zrobiłam ale ogólnie
                  ostatnie dni mnie dołują. Przyczyny: praca naukowa odłogiem leżąca-a w taką
                  pogodę to zero skupienia bo meteopatą jestem niestety i te moje starania
                  nieszczęsne. A Ty Zwiatrem czemu z chandrą sie zmagasz? Napisz mi czy chodzisz
                  do jakiegoś homeopaty? Od lat kilku zmagam się z candidia albicans-ładnie brzmi
                  po łacinie-ciągle wraca, nawet wstąpiłam do apteki z lekami homeo. i coś
                  kupiłam. Chyba spróbuję choć zwolennicy homeopatii to zawsze do homeopaty
                  odsyłają. Wybaczcie takie pisanie od gruszki do pietruszki ale w takim nastroju
                  dziś jestem
                • aga5556 Wspomagacze 09.11.05, 18:30
                  Właśnie wyczytałam, że są też środki homeopatyczne pomagające zajść w ciażę-
                  jakoś do głowy mi to nie przyszło bo o ziołach oczywiscie słyszałamPowiem Wam,
                  że nie chce mi sie latać po lakarzach -jeszcze i tak sie rozglądam z każdej
                  strony. Próbowałyście kiedyś ziół,"gujazylów", "wiesiołków" itp.
                  • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 19:04
                    ja piję zioła o,binifratrów - są na naszym bocianie. nie wiem, dziewczyny, ale
                    mi po nich jakos się ułozyło. pierwszą @ dostalam w 24 dc, teraz jestem w
                    trakcie drugiej - po 28 dniach. mam za wysoką prolaktynę. teraz ją zbiłam
                    bromkiem. starania dopiero rozpocznę w tym cyklu, bo mąż wraca.a wczesniej @
                    miałam jak się jej chciało! nawet co 40 dni.wiem ze mozna nie miec dłużej.wciąz
                    robię jakies badania.teraz czekam na wyniki androstndrionu i insuliny. myslę ze
                    trafiłam do dobrego lekarza.wiesiolka tez bralam w tym cyklu, ale nie
                    zauwazyłam czegoś spacjalnego.
                    • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 19:05
                      sorki, piję zioła o sroki
                    • aga5556 Re: Wspomagacze 09.11.05, 19:14
                      Witaj!Dobrze, że tu zajrzałaś do Nas.Mogę zapytać u kogo się leczysz. A jakie
                      ziółka stosujesz. Mieszankę Ojca...?.Zapomniałam jak sie nazywa.Dużo tych ziół
                      do mieszania-właśnie czytam o tym. Jakie badania robiłaś? Napiszcie proszę w
                      którym dniu robi sie poszczególne hormony? Prywatnie chyba nie trzeba mieć
                      rzadnego skierowania?Moze w końcu zacznę cos robic. Wciąż mam nadzieję, że
                      podobnie jak za pierwszym razie wprawdzie po długich staraniach ale jakoś samo
                      sie uda. A z prolaktyną jak widzę to co druga osoba na forum ma problemy. Co do
                      wiesiołka to też brałam i podobnie jak Ty nic nie zauważyłam. Gujazyl to mi
                      zaszkodził zwyczajnie a brałam tylko w okresie okołoowulacyjnym. Ale się
                      rozpisałam wieczorkiem!
                      • aga5556 Re: Wspomagacze 09.11.05, 19:16
                        O Qurcze ale ortografa strzeliłam! Teraz doczytałam, że stosujesz te ziółka o
                        których myślałam.
                        • zwiatrem homeopatia 09.11.05, 19:40
                          stosuję homeopatię i to szeroko, ale dla rodziny, a dla siebie tę z górnej
                          półki,dla ducha, nie dla ciała. Trafiłam do mojej naturoterapeutki w stanie
                          makabrycznej depresji po ogromny okresie kłopotów i wielu wielkich
                          traumatycznych doznań...były ex mąż(ten...na słowo mąż nie zasłużył) chciał
                          mnie zabic, kiedy byłam w ciąży z Karolkiem. Byłam depresyjna, czarnowidztwo to
                          była moja pasja, lęki i koszmary to bracia moi byli, że już nie wspomnę o
                          maraźmie w jaki wpadałam a okres mojej żałoby wtedy wynosił 7 lat po smierci
                          Mamy i nie byłam z tym absolutnie pogodzona, że trzeba być usmiechnieta i pełną
                          zycia (choć zycie w sobie nosiłam).
                          Wtedy się poznałyśmy. Jakby dla checy, zaczęłam stosować te Jej kropelki, które
                          tak wnikliwie dobierała i dobierała.
                          Ta kobieta mieszka w Gdyni, krople mozna odbierać u Nije lub z poczty. Koszt
                          raczej dla mnie normalny, choć wydatków nie lubię.
                          gdyby ktoś chciał się jakos Ją podpytać co ona na to, na te wasze starnia to ja
                          zapytam. A teraz idem <se> popłakać, bo nic innego mi dzisiaj nie wychodzi.
                          Aga, moje dzieci ostatnio tez wymiotowały i biegunkę miały, jeden (Karol)
                          goraczkował ponad dobę. Podawałm eneterol dla biegunki i trilac dla wymiotów.
                          Ojej, zyczę Wam spokojniejszej nocy Aga.
                          • pszczolaasia Re: homeopatia 09.11.05, 20:32
                            ja czytam, ale sie nie wtrącam, bo czekam... albo wte, albo wewte...już mam
                            dość...
                            • aga5556 Re: homeopatia 09.11.05, 20:34
                              O jesteś nareszcie tu.Na @ czekasz?
                              • pszczolaasia Re: homeopatia 09.11.05, 22:07
                                albo jej brakbig_grin choc nie nastwiam się wogle...smile
                                • aga5556 Re: homeopatia 09.11.05, 22:24
                                  Pszczoła chciałabym żeby to był brak bo trochę czytałam wątki "...starania" i
                                  wiem ze masz już za sobą za dużo. Moje problemy to w sumie niewiele.Ja też
                                  czekam lada moment ale symptomy są wyraźne.
                          • aga5556 Re: homeopatia 09.11.05, 20:33
                            Zwiatrem.Dramatyczna historia.Twój ex-mąż za Tobą aż do G. przyjechał?Wybacz-
                            właściwie nie powinnam się dopytywać. Pomagają Ci te kropelki? Powiem Ci,że był
                            okres w moim życiu-przed obroną doktoratu, ale nie tylko z tego powodu-kiedy
                            byłam na kilku wizytach u psychiatry, pakował we mnie leki antydepr. - z
                            perspektywy patrząc bez sensu ale uporałam sie jakoś i nie stosowałam nigdy
                            później żadnych środków ale i moje życie się w końcu ułożyło tak jak chciałam.
                            Nie pomyślałam wtedy o homeopatii. Jeśli to nie problem zapytaj o homeo.na
                            nasze problemy. Wiesz-zaczynam próbować choćby z tym co powyżej. Zobaczymy czy
                            pomoze. Może Ci płacz ulży. Są takie dni że nic nie idzie.Pomyślałam o jakimś
                            procencie ale karmienie-właśnie nie miałaś nigdy z tym problemów bo ja owczem-
                            za mało. Do lepszegp jutra. I mam nadzieje, ze dzis bedzie w nocy bez
                            rewelacji. Enterolu Ola nie chce. Nie mam Trilaku ale Lacium Zdrowitu, chyba
                            też mogą być. Dzieki że mi o tym przypomniałaś.
                            • zwiatrem Re: homeopatia 09.11.05, 22:07
                              absolutnie tak, przyjechał za mna kujaw do gdańska, ale było minęło, pokarmu
                              mi cos brakuje mała, rozpacza, rtez płacze, albo mój denny humor ja trfaił
                              • aga5556 Re: homeopatia 09.11.05, 22:17
                                Szczerze mówiąc ja też teraz jakaś "rozdygotana" jestem i chyba dlatego tak
                                dużo piszę. Dobry M. uśpił Malutką. Z tym karmieniem to jest przesadnie
                                teraz. Tzn. ja doceniam zalety ale argumenty, że absolutnie każda kobieta jest
                                w stanie wykarmic swoje dziecko do mnie nie trafiają. Ponoć jeśli sie nie udaje-
                                np. mało mleka to złe nastawienie psychiczne. Ja miałam dobre nastawienie,
                                chciałam a córeczka sie nie najadała do tego stopnia ze trafiłyśmy dwa
                                tygodnie po wyjsciu do szpitala-żółtaczka m.in z powodu braku pokarmu. A
                                dokarmiać mi nie pozwalali a ja głupia słuchałam. Na Zaspie panuje kult piersi
                                do przesady. Dopiero po drugim pobycie sami mi kazali ją dokarmiać.No nic
                                dobrnoc. Trzymaj sie Zwiatrem
                      • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 21:48
                        hej! leczę się u gonekolog endokrynolog w evimedzie w gdyni, ale babka tez
                        przyjmuje i invikcie. wybrałam ją bo poprzedni lekarze zawiedli...nazywa się
                        ostrowsak-cisowska.tak jak pisałam piję te zioła i jakoś @ ziawja sięszybicej.
                        ale jescze nie próbowalam zajsc, bo męza brak - wraca w przyszłym tygodniu na 2
                        miesiące. robiłam na własną rękę : tsh, lh,fsh,estradiol.prolaktyna z
                        obciązeniem,progesteron,testosteron i zaplaciłam ok 180 zł na armii
                        krajowej.potem poszłam z tymi wynikami do tej lekarki. zaleciła zrobić jeszfe
                        andostendrion, krzywą glukozy o isnulinę oraz powtórzyć tsh po zapisanych
                        lekach. czekam na wyniki, a tsh wszylo o połowę mniejsze. i prolaktyna tez .
                        kazała mi brac tylko bromka bez luteiny.zobaczymy ja kbedzie choc na ciąze w
                        tym posotju meze nie liczę . moze sie uda latem.mam jeszce pcos.
                        • aga5556 Re: Wspomagacze 09.11.05, 21:54
                          Dziękuję wrzesniowa Aniu. W jakich dniach cyklu robi sie te badania?
                          • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:03
                            na początku robiłąm w 3 dc. ale po wizycie kazała mi zroic tsh, ft4(zapomniałam
                            wczesniej wymienic) i prolaktyne w 19-22dc, glukoze i insuline obojętnie kiedy
                            a andorostendion w polowie cyklu.ale sndostrendion i krzywą glukozy i insulinę
                            z=kazała mi zbadać zeby w 100% stwierdzić pcos - po usg widać ze jest pco ale
                            trzeba jeszfe wyjasnic wg niej.tak jak pisalam -przed pierwszą wizytą zrobiłam
                            podstawowe hormony.
                            • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:04
                              ale pijęte ziola i widze naprawde poprawę! zobacase jak bedzie po przyjedzie
                              męza! tez g ouraczę tą nalewką! jestem mniej więcej zorientowana gdzie jest
                              taniej z tymi badaniami więc pytaj śmiało - część robią przy szpitalu
                              najtaniej.
                              • aga5556 Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:11
                                przy każdym?Mnie wygodniej w Gdańsku. A z ziołami może i spróbuję.Chociaż M.
                                chyba nie namówię, napewno nie systematycznie
                                • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:14
                                  co przy kazdym?
                                  • aga5556 Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:21
                                    Zastanawiałam sie czy przy kazdym szpitalu można zrobić myslę o Gdańsku bo tu
                                    mieszkam. Faktycznie to dobry pomysł zorientować sie jak to wygląda w
                                    szpitalach.
                                    • wrzesniowaania Re: Wspomagacze 09.11.05, 22:23
                                      zapytaj.ja pytałam w wielu miejscach bo trochę to kosztuje!
                                      • ata76 Re: Wspomagacze 10.11.05, 09:48
                                        ja robiłam badania w Invictcie w Gdańsku....cennik w linku

                                        www.invicta.pl/index1.php?h=h4&l=l1&p=p1&c=cennik
                                    • zwiatrem nocny koszmar 10.11.05, 09:31
                                      ale miałam noc, koszmar koszmarny. Goraczka 39stopni, choidzacy nocą Karol po
                                      mieszkaniu, dobrze, że Mała jakoś w końcu się najadła i spała.
                                      Pierś mi przewiało. Oj boli/
                                      Aga a jak córcia? Nie wymiotuje już??
                                      Pszczoła, zapytaj proszę siostry, czy zna lekarza godnego polecenia,a może zna
                                      innego jakiegos taniego. Gdyby mogła Cię porosic to daj znać.
                                      Nie wiecie co z Patchuli, Madzia, efqa???
                                      • pszczolaasia Re: nocny koszmar 10.11.05, 09:34
                                        chodzi ci o gina?
                                        • zwiatrem Re: nocny koszmar 10.11.05, 14:29
                                          no, tak , bo do tamtego to bezcelowe iść
    • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 09:25
      witam w dniu dzisiejszymsmile)
      Zwiatrem i jak tam dziś? moja siora też cierpi, mały jest boski,a le
      charakterem ma oj ma... no po mamusi, po tatusiu, po ciotce, bbabci, dziadkowi,
      po kim chce. u nas nei am spokojnych ludzibig_grinD
      aaaa i 1 dc.smile
      Aga czymam kciukasy i witamy Wrześniową mamęsmile
      kcialabym wywołać do raportu Magdę, Patchuli, Efkę...co u was??????
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 09:25
        i Kinie!!! bo o Acie to wiem..wink
        • zwiatrem do raportu. 10.11.05, 09:32

          • pszczolaasia no pacz jaka lakoniczna:DDD 10.11.05, 09:34

            • ata76 Re: to i ja sie przywitam 10.11.05, 09:37
              helloł wszystkim paniom smile)))))))))))))))
            • zwiatrem link dla Pszółki ewentualnie 10.11.05, 10:50
              szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=proszek%20troisty ...to tyle
              co znalazłam smile smile sad(((
          • zwiatrem Re: do raportu. 10.11.05, 09:36
            cos dziwnego z kompem się dzieje, urywa mi słowa i wrzuca w forum.
            Wiesz Pszczoła , jak pisałam właśnie o tych co do raprtu, to mnie wywaliło, ale
            powiedz dlaczego siostra cierpi. Mówisz o szyciu, czy tak piersiowo> Ja do tego
            tylko chwalić Lalunię mogę, że tak sopbie śpi i śpi. Bo ja tyle pracy mam, żę
            nie wiem co byłoby z obiadem, pieluchami, praniem, szkołą chłopców, gdybym
            musiała Ją bujać i lulać. Może Bartek po prostu się nie najada, po powiedz
            siostrze, że małe potrafi popić nieco , usnąć i po 15-30 minutach wrzeszczeć,
            że głodne. I tak stale. Trzeba dopilnować, żeby się najadło, dotykać policzka,
            usteczka stymulować.
            Może się uda.
            • aga5556 Re: do raportu. 10.11.05, 10:20
              Ata dziękuję za link-jak już się zdecyduję to w sumie tam mi wygodnie. Chociaz
              nie wiem -gdybym nie miała dziecka to pewnie tak a jakoś nie chce mi się biegać
              i liczę że samo sie uda. Może jednak te ziółka. Ola spała całą noc i wysłałam
              ja do złobka bo wczoraj było ok i w nocy też. Oczywiście poleciała jak na
              skrzydłach. U Bartka to chyba na kolki za wcześnie? Ale gdyby były to dobrze
              wypróbować sposób z suszarką. Moja córa prawie nie miała ale zdarzyło sie ze
              dwa razy i tylko ciepłe powietrze suszarki na brzuszek jej pomagało. Kolega z
              pracy kiedyś przed 22 jeździł w poszukiwaniu czynnego sklepu bo mu sie zepsuła
              a tylko to jego syna uspokajało. Zwiatrem chyba dziś ociupinkę lepszy nastrój.
              A ja już tak pewna jestem tej @, że pójdę dzis do dentysty co łączy sie z
              ozonowaniem a ponoć w ciąży nie można. No ale ja nie jestem.
              • zwiatrem ozonowanie 10.11.05, 10:44
                a co robi stomatolog z ozonowaniem, to znaczy raczej nie wiem po co? brzmi jak
                rachunek za wizytę 300złotych. To coś psecjalnegO?
                pszczólko droga, poszukaj gdzieś na forum matek lub o niemowlęciu , już nie
                pamiętam gdzie tematu o proszku troistym. Oprócz suszarki jest podobno jednym z
                liderów w dziedzinie walki z kolką, pediatrzy go nie stosują, mimo, iż w
                aptekach jest bez recepty. Na tymże forum, pod patronatem jakiejś lekarki-matki
                go sobie bardzo chwaliły, miały też do odsprzedaży jakieś krople, których w
                naszym pięknym kraju nie ma, kosztują ok.23złote i są również bardzo skuteczne.
                Ale jakby co to ja <se> piszę tylko tak, dla info, bo z lekami to decydują
                rodzice i lekarz, a nie ja, spadam, gorączka mi rośnie.
                • aga5556 Re: ozonowanie 10.11.05, 10:53
                  Zwiatrem-coś cię złapało?Skąd ta goraczka? Do dentystki poszłam przy okazji
                  wizyty z Olą. Ząb leczony już kanałowo ale bolał. Ja sobie ozonowania nie
                  życzyłam ale okazuje się, że ta dentystka ma i stosuje w ramach
                  usług.Zapłaciłam 50 zł, ale oczywiscie ciag dalszy jak przy kanałowym. Wg jej
                  deklaracji dzis tylko 10 zł-zobaczymy.A ozonowanie to metoda leczenia
                  próchnicy, w moim przypadku uzyta w celu dokładnego oczyszczenia. Ponoć dobra
                  metoda u dzieci i okazuje się że nie tylko AM ma ten aparacik. Dentystka
                  wspomniała, że w ciaży nie można-trzyma sie uziemienie w ręku-więc prąd a może
                  chodzi o ozon. Nie wiem. Co do proszku -w mojej rodzinie się nie sprawdził ale
                  faktycznie zwykle chwalą. Wracam do pracy.
                  • zwiatrem ozonowanie u dzieci 10.11.05, 11:14
                    słuchaj, my Karolowi zafundowalismy lakowanie ząbusiów i teraz ma takie śliczne
                    czarne niech to szlag jasny trafi, może mi powiesz więcej o ozonowaniu u dzieci
                    albo podałabyś namiar na te gabinety stomatologiczne, bo lakowanie to trzeba
                    często powtarzać i to w cyklach po 5 zabiegów, a on ma 15 miesiecy tylko....
                    • aga5556 Re: ozonowanie u dzieci 10.11.05, 11:32
                      Za ch...nie mogę sie dzis skupic-pogoda czy ta @ tuż tuż mnie tak rozprasza.
                      Zwiatrem ja to właśnie na forum wyczytałam o ozonowaniu u dzieci i szukałam
                      gdzie w Gdańsku. Wyczytałam, że tylko w Akademii M. Myślę, ze więcej dentystów
                      to ma. Moja mówiła że ją kosztowało 18 tysięcy ale jest zadowolona bo jej pracę
                      ułatwia.Dentystka do której chodzimy potwierdziła że to dobra metoda u dzieci.
                      Ale dwa warunki-mało zaawansowana próchnica i dziecko musi 30 sekund siedzieć
                      spokojnie-bezbolesne ale dla takich Maluchów jak nasze to chyba za wcześnie.
                      Oli nałożyła jakby plombę na przednie ząbki niebarwiącą, która wg niej działa
                      jak lapisowanie. Trwało to moment.Zobaczymy. Choć ona twierdzi, że lapisowanie
                      bardzo skutecznie wysusza próchnicę. Wybrałam ja bo mam ten gabinet pod nosem.
                      Płaciłam za każdą "szybką" plombę u Oli po 20 zł za zęba(ma zrobione dwa,
                      jeszcze dwa). . No i oczywiscie lakowanie reszty fluorem(też nie barwi)-za
                      kilka zabiegów 40 zł. Jeśli chcesz telefon, adres-służę
                      • zwiatrem Re: ozonowanie u dzieci 10.11.05, 11:35
                        jasne, że chcę, jak tylko się pozbierasz wyślij mi dane na e-.
                        całuski
                        • aga5556 Re: ozonowanie u dzieci 10.11.05, 12:01
                          Wysłałam co informacje, tylko mała uwaga w tym Centrum przyjmuje trzech
                          dentystów. Jeden na górze i dwóch na dole. Do tej "mojej" chodzi sie od środka
                          budynku-na dole.
                          • patchuli raportuje ja ;) 10.11.05, 13:45
                            Hej Babeczki Kochane smile))

                            Szał Ciał w pracy - latam między jednym kompem a drugim, normalnie już 3
                            stanowiska obsadzam hehe
                            Teraz przerwa na kawkę ufffffffffffffff
                            i jutro wolne - how nice wink

                            już nie wiem ile to dni od ostaniej @ minęło bo już mi się nie chce liczyć, ale
                            jakieś 53?? już powinnam mieć drugą w sumie - licząc cykl jako 28 dni hmmm
                            a tu nico się nie dzieje - no poza tym, że dzisiaj mi tempka rano skoczyła o
                            2.5 stopnia a czy się utrzyma to się okarze smile w sumie mogłaby bo już się
                            przyzwyczaiłam że nie mam @ hihi
                          • zwiatrem Leppiej 10.11.05, 13:45
                            patrzcie, to nie tylko my byłyśmy , sa jeszcze inni
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3009128.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka