marimako
09.12.05, 09:40
Jestem w ciąży... Nie wiem czy cieszyc się czy płakać. Jak na razie dotarło do
mnie, że rodzina się powiększy i szykuje się cud narodzin. Ale powstają
pytania, na które nie znam odpowiedzi, i ktore chetnie zadała bym tutaj...
Czy powinnam wychodzić za mąż, tylko dlatego, że dziecko przychodzi na świat?
Kochamy się z ojcem dziecka, ale żadne z nas, nie chce się żenić tylko dla
dziecka. Gdzie w tym wszystkim jesteśmy my, i nasz wymarzony ślub, a teraz na
chybcika, to nic nie bedzie tak jak z marzeń. Nie da się tak szybko
zorganizować, a przede wszystkim, nie uzbieraliśmy tyle funduszy. Mamy troche
odłożone na koncie, ale wolałabym to przeznaczyć na dziecko, niż na
przyspieszony ślub. No bo jak wydamy teraz, to z czego kupimy dziecku co
potrzeba później?? I ja tak bardzo marzyłam o ślubie w maju, w pięknej białej
sukni, a pewnie w żadna się nie zmieszcze, kiedy dziecinka zacznie już
kształtować się i rosnąć.
Pomóżcie mi podjąc decyzję. Szukam głosów doradczych, bo przecież czas nagli.
Jeśli nie zdecyduje się na ślub, to rodzina będzie wytykała mnie palcami, a
inni ludzie pewnie też...A przecież mogą wytykać moje dziecko inne dzieci, że
rodzice wzięli ślub trochę po jego urodzeniu. Nieprawdaż? Jak powinnam zrobić,
w końcu 23 lata już mam, więc stać mnie na odpowiedzialną i konsekwentną decyzje.
Czekam na wszelkie uwagi.