Dodaj do ulubionych

Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana

    • yskyerka wtorek 28.03.06, 11:28
      Wciąż mi się wydaje, że dziś sobota. wink Pewnie dlatego, że się wyspałam,
      poranek minął bardzo leniwie, a teraz zrobiłam listę zakupów i gonię
      do karfura. We wtorki mają 5% zniżkę na duże zakupy, więc zawsze tak się
      organizujemy, żeby na tym skorzystać.
      Miłego dnia wam wszystkim życzę. smile
      • potwors Re: wtorek 28.03.06, 11:38
        Yskyerko, ja z wloskiego, czasami z ang.
        Moj najwiekszy problem polega na tym, ze nie potrafie zorganizowac sobie pracy w
        domu i strasznie duzo czasu marnuje.Przez ostatnie pol roku bardzo kiepsko sobie
        z tym radze.
        Fajna akcja w karfurze - ja tez chce wink
        Owocnych zakupow!
        • pitu_finka Re: wtorek 28.03.06, 12:12
          No, ale nasze tlumaczki maja na pewno najwiecjej czasu na forumowaniesmile
          A tak w ogole to witam.
          • monias3 Re: wtorek 28.03.06, 12:45
            witam i jasmile))
            kurcze, jaki ja mam dziś superowy nastrój! to prze tę odrobinę ciepła i słońca,
            które wreszcie nadeszły
            ech...nie ma to jak wiosna...
            • feema-to-ja do Monias! 29.03.06, 10:17
              hej Monia! Zaczynam dzis 40 tc!!!! Na razie nic sie nie dzieje, prawdopodobnie
              urodze "troche" po terminiesmile Ciezko mi sie juz lazi i troche sie niecierpliwie.
              Jak Ty sie czjesz? Malutka fika? Buziaczki
              • monias3 Re: do Monias! 29.03.06, 12:52
                hej!
                no własnie czytałam na kwietniówkach że ty juz juz...ale heca! jak ten czas
                leci, jejku pomyślec za ja tylko 10 tyg dalej...
                a dzidzia faij a, a jakże! czuje się dobrze choć ze względu n askurcze musze
                jak to się mówi oszczesdzać się.
                Trzymam kciuki za ciebiesmile)))
                • feema-to-ja Re: do Monias! 29.03.06, 14:01
                  dzieki. A Ty sie oszczedzaj moja Drogasmile))) Pelny luzik, w koncu malezy Ci
                  siesmile))
          • potwors Re: wtorek 28.03.06, 12:50
            No siedzac caly dzien przy komputerze mamy latwy dostep. dla mnie jest to
            zgubne, niestety, bo cierpie na brak silnej woli!
            • tankgirl5 Re: wtorek 28.03.06, 13:07
              Witam i ja! Nadal nie rozdwojona i coraz bardziej przez to zniecierpliwiona.
              Odebrałam wyniki badań hemoglobina poniżej normy ale jak na mnie bardzo ładna,
              za to poziom płytek tragicznie niski. Nigdy takiego nie miałam. W czwartek idę
              do ginki i obawiam się, że mnie skieruje do szpitalasad Tym bardziej, ze termin
              mam na wtorek... ech zobaczymy
              • yskyerka Re: wtorek 28.03.06, 14:56
                Tankgirl, tak późno dziś włączyłaś komputer, że jak sprawdziłam waszą
                "listę obecności", zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie poszłaś
                się rozdwajać. smile

                A z tym siedzeniem na forum to jest tak, że jak tekst mi idzie kiepsko,
                to siedzę na forum, a kiedy mam wenę twórczą, to przez dwie-trzy godziny
                nie zaglądam tu w ogóle.
                • potwors Re: wtorek 29.03.06, 09:25
                  Czesc dziewczyny, wyciagnelam watek gdzies z otchlani, zeby powiedziec Wam dzien
                  dobry!
                  Jak sie czujecie?
                  Piekne dzis slonce, mam nadzieje, ze u Was tez!!
                  MIlego dnia!
                  • yskyerka środa 29.03.06, 10:17
                    Tja... U nas ponuro, chyba całą noc padało, bo mokro.
                    Ale nic to. Trzeba jakoś przetrwać do wiosny.

                    Ineze, czy tobie po kapuścianej też przeszła ochota na kawę?
                    Normalnie po kilku łykach mnie odrzuca, a przez wiele lat
                    byłam od niej uzależniona. Ot, ciekawostka przyrodnicza.
                    • potwors Re: środa 29.03.06, 10:52
                      To chyba tak na zmiane dziala, bo u Was wczoraj slonce bylo, a u mnie - ulewy!
                      CHyba tutaj tez sie sprawdza "a marcu jak w garncu".
                      • yskyerka Re: środa 29.03.06, 10:59
                        Pewnie tak. Ale dobrze, że wczoraj było ładnie, to mi się akumulatorki
                        na jakiś czas naładowały i teraz jest trochę łatwiej.

                        Dziewczynki, co tam u was? Jak postępy w przedświątecznych porządkach?
                        Bo ja jeszcze nic nie zaczęłam robić. Na razie nadganiam tłumaczenia,
                        sprzątać będę, jak już mąż wróci. Lepsze nawet wspólne porządki niż
                        zamykanie się w pokoju z komputerem.
                        • tankgirl5 Re: środa 29.03.06, 11:15
                          Witam, u mnie też dziś brzydko na dworze. Ale ja i tak w domu siedzę, bo się
                          boję wychodzićwink Jutro czeka mnie ostatania wyprawa do gina...
                          Chcę szybko urodzić także ze względu na Swięta- z prawie trzytygodniowym
                          maluszkiem można się wybrać do rodziców, a jak prznoszę to Święta będą w
                          szpitalusad
                          Wczoraj dopadł mnie mega dółsad Jestem już tak zniechęcona tym wszystkim...
                          • potwors Re: środa 29.03.06, 11:20
                            Ja czuje sie zwolniona ze swiatecznych porzadkow, bo na swieta przyjezdzam do
                            domu smile
                            Ale jakies wiosenne mycie okien bardzo by sie przydalo, to fakt.

                            Tankgirl, glowa do gory!Zobaczysz, ze Ala sie wkrotce zdecyduje i zdazycie przed
                            Swietami!No i jutro masz gina - zobaczysz, co Ci powie!
                            • yskyerka Re: środa 29.03.06, 11:32
                              Tankgirl, pewnie malutka postanowiła zaczekać na ładniejszą pogodę.
                              No i pewnie jednak, zgodnie z planem, chce się urodzić w kwietniu.
                              Zobaczysz, jeszcze kilka dni i będziesz się dzielić radosną wieścią. smile
                              • malgos.ty Re: środa 29.03.06, 13:52
                                Witam dziewuszeczki
                                Tanking nie martw się malutka wie kiedy jej czas, nie wolno poganiać .
                                u mnie narazie OK. Kłucia i ciągnięcia trochę przeszły . ODPUKAĆ;
                                Ale za to mam problem z zaparciami. Macie coś na to?
                                Pozdrowienia dla wszystkich .
                                • kasiak78 Re: środa 29.03.06, 17:25
                                  Witajcie w środę po południusmileJestem nowa więć troszke o mnie: Kasia lat 27
                                  mieszkam w Gliwicach,od 1,5 roku mężatka beż dzieciaczków na razie. To mój 2
                                  miesiąc starań niestety przykry balast doświadczeń .... zaszłam w ciążę w 1
                                  cylku starań w lutym 2006 .... i po 6 tygodniach poroniłam naturalnie - po
                                  prostu przyszła @ sad ale mamy od początku zielone światło od gina więc nie
                                  zamierzam marnować czasu i zabraliśmy się znowu do dzieła .Ale strach pozostaje
                                  więc wasza otucha i fluidki baaardzo się przydadząsmileA gin powiedział że jak w
                                  tym cyklu się nie uda to w nastepnym mam zrobić badania: 10 d.c. FHS LH
                                  estadiol prolaktyna testosteron a w 22 d.c. progesteron. Czy ktos ma podobne
                                  doświadczenia???. Tak poza tym a lbo przede wszystkim wielkie gratulację dla
                                  założycielki wątku -Finka życzę 9-ciu szczęśliwych i błogich miesięcy!!! A
                                  całej szeczcie pań (i panów: małżonków narzeczonych chłopaków itp itd)
                                  szczęscia w kwietniu i owocnych starańsmile
                                  Kasia
                                  • pitu_finka Re: środa 29.03.06, 19:47
                                    No czesc Kasiusmile

                                    Dziekuje za zyczenia i witamy na naszym Koczkodaniesmile Ostatnio troche zastoj
                                    ale przyjada lepsze czasy. Najpierw troche o watku: Koczkodan to @. Watek i
                                    nazwe wymyslila Monias ktora w juz czerwcu bedzie miala coreczke (jaki widac
                                    watek jest szczesliwysmile. Zwyczaj jest taki ze nowy watek (jak stary zacznie
                                    zwalniac) zaklada nowa zaciazona. Czyli ostatnio jasmile Czesc dziweczyn ostatnio
                                    odwyk ma od forum i dlatego tak tu pusto. Ale witam w imieniu calej zalogismile
                                    • yskyerka Re: środa 29.03.06, 20:32
                                      Witajcie wieczorową porą. smile

                                      Witaj Kasiu, dziewczyn "po przejściach" jest tu, niestety, więcej. Ale jak
                                      pokazuje przykład naszych koleżanek, na każdego przychodzi kolej i wreszcie
                                      wszystko układa się pomyślnie. Z taką nadzieją wkraczam właśnie w kolejny
                                      cykl starań.
                                      • tankgirl5 Re: środa 29.03.06, 21:30
                                        Witam wieczorem i żegnamwink zaraz idę spać, mam nadzieję, że może w nocy spotka
                                        mnie niespodzianka w postaci początku poroduwink
                                        Witam nową koleżankę, mam nadzieję, że pomoże ożywić koczkodanawink
    • aluka25 czwartek 30.03.06, 08:22
      Dzien dobry wszystkim. Jak pogoda u was? W Poznaniu słońce, więc od rana mam
      dobry humor smile) Pozdrawiam
      • monias3 Re: czwartek 30.03.06, 09:16
        szaro, buro i ponurosad
      • kasiak78 Re: czwartek 30.03.06, 10:00
        Witam z rana ! Na śląsku na razie świeci słońce, cieplutko i optymistycznie oby
        tak dalejsmile Tylko jakieś chmury wyłażą. Wczoraj zmierzyłam ciśnienie bo sie
        jakoś dziwnie czułam z wieczorka i wiecie ile? 85/58 !!! Mam niskie ciśnienie
        na co dzień ale to była lekka przesada! Natychmiast położyłam się spać. Dziś
        lepiej . Moze to wina tej ponurej pogody wczoraj. Życzę miłego dzionka!
        • malgos.ty Re: czwartek 30.03.06, 11:03
          Witam nową koczkodanicę.
          kasiu - nasze LOGO W TYM ROKU to zaciążenoia średnio co trzy , cztery tygodnie.
          Przynajmiej tak było zobaczymy co będzie dalej.
          U mnie słoneczko za cieńkimi chmurami z których najprawdopodobniej wieczorem
          będzie padać , no cóż przynajmniej w pracy mogę się nacieszyć słońcem.
          Wiecie co czas mi leci ucieka jakoś przez palce. Nieobejrzałam się za siebie a
          tu już prawie połowa ciąży. Oby miną spokojnie ten paskudny 5 miesiąc . Jakoś
          jestem na niego uczulona ( wiecie dlaczego). Oby go przejść. A potem będę
          świętować. Pa
          • yskyerka Re: czwartek 30.03.06, 11:22
            W Warszawie na Bielanach też szarawo, niby gdzieś tam jakiś promyk słońca się
            przebije, ale nie na tyle, żeby pogodę można było nazwać ładną. Ale humor mam
            i tak dobry, bo jutro rano wreszcie odbiorę męża z lotniska i zrobimy sobie
            długi weekend we dwoje. smile

            Małgosiu, będzie dobrze. Tym razem po prostu musi się udać. A teraz czas będzie
            ci leciał jeszcze szybciej, bo to wiosna, przygotowania do świąt, potem święta.
            Przeleci w tempie ekspresowym.

            Ja właśnie, mimo że obiecałam sobie nigdy więcej tego nie robić, znów próbuję
            upiec sernik. Znalazłam jakiś inny przepis na forum Kuchnia i jakoś tak mnie
            zdjęcie tego ciasta zachęciło, że postanowiłam zrobić jeszcze jedno podejście.
            Zobaczymy, co tym razem z tego wyniknie.
            • potwors Re: czwartek 30.03.06, 11:29
              Witam Kasie,
              u mnie z rana pochmurno, teraz wyszlo slonce, nie wiem, czy na chwile, czy na
              dluzej...

              Malgosiu, nie boj sie - bedzie dobrze!

              yskyerko, trzymam kciuki za udany sernik!!ja to w kuchni mam dwie lewe rece,
              niestety...tym bardziej podziwiam!!

              ciekawe, kiedy nastapi rozdwojenie, na ktore czekamy...

              pozdrawiam wszystkie!
            • aluka25 do yskyerki przepis 31.03.06, 09:34
              Mam super przepis na ciato serowo-kakaowe, takie połączenie sernika z
              murzynkiem. Jest proste w przygotowaniu, pyszne, wszystkim smakuje i zawsze się
              udaje. Nie zawsze te dwie warstwy tak samo się pomieszają, ale to zależy od
              ilości i rodzaju sera. Ale i tak zawsze jest bardzo dobre. Ja przeważnie używam
              homogenizowanego. Ciasto nazywa sie izaura. Piekę je już od wielu lat, kiedyś
              znalazłam ten przepis w gazecie, a ostatnio znalazłam identyczny, nawet z tym
              samym zdjęciem w internecie. Podaję stronę www.kulinaria.pl/potrawy.asp?
              id=522 Naprawdę polecam.
              • aluka25 Re: do yskyerki przepis 31.03.06, 09:44
                www.kulinaria.pl/potrawy.asp?id=522
                podaję jeszcze raz bo coś nie wyszło
                Aha, czasem piekę krócej jak mi się za bardzo przypala, albo zmniejszam
                temperaturę.
                • tankgirl5 Piątek 31.03.06, 11:13
                  Witam w piątek. U mnie bez zmiansad Byłam wczoraj u ginki i powiedziała, że na
                  razie nic się nie zapowiada. Jak nie urodzę to tydzień po terminie mam przyjść
                  do szpitala. ech...czyli w razie co 10 kwietnia. A termin mam na wtorek. Jak
                  jeszcze trochę ponoszę to chyba 5 kilowego klocka urodzę hihihi. Próbuję o tym
                  nie myśleć, ale na niczym nie mogę się skupićsad Tylko poród, poród, poród.
                  Przepraszam Was, ze jestem taka monotematyczna...
                  • monias3 Re: Piątek 31.03.06, 19:41
                    tankgirl...trzymam kciuki za ciebie i maleństwo...ja tez myślą tylko o
                    porodzie...chociaż mam do niego dalej
                    ale tak mają panikarysad

                    poza tym witam wszystkich serdecznie i trzymam kciuki za sernik yskierkismile)
    • aluka25 pomóżcie -luteina 31.03.06, 13:01
      Wiem, że było duzo wątków o luteinie, ale rzadko kiedy dziewczyny piszą w
      jakiej dawce ją biorą. Podobno jak się bierze za wcześnie, to blokuje owulację,
      ja mam brać od 15dc przez 10 dni. Cykle mam raczej powyzej 30 dni, więc to
      wypada jeszcze przed owulacją. Biorę 1 tabletkę dziennie, czy to wystarczy żeby
      przeszkodzić w owulacji? Pytałam sie gina, czy moge zajsć w ciążę podczas
      brania luteiny, powiedział, że tak. Więc już nie wiem. Na ulotce jest napisane,
      ze pomaga przy cyklach bezowulacyjnych, ale jeśli biorę ją za wcześnie? Gin
      wie, że się staram i jakie mam cykle, więc chyba nie kazałby mi jej brać, gdyby
      miała przeszkadzać w owulacji. Już sama nie wiem, co o tym myśleć. Może mi coś
      doradzicie.
      • yskyerka piątek 31.03.06, 14:36
        Witajcie, ja tylko na chwilę, bo mąż właśnie kończy się rozpakowywać
        i trzeba będzie włączyć pranie.

        Tankgirl, nie martw się. Ala sama dobrze wie, kiedy ma wyjść. Rozumiem,
        że jest ci ciężko i chciałabyś mieć to za sobą, ale widocznie tak musi być.
        Na pewno w święta będziesz już ją tulić.

        Aluka, opinie na temat luteiny są różne. Ja słyszałam, że zaburza owulację,
        ale dziewczyny na forum mówiły, że są już jakieś badania, które tego nie
        potwierdzają. Ja mam brać luteiną albo duphaston od trzeciego dnia po owu.
        Mierzę temperaturę, więc wiem, kiedy. Dawka 2x1 tabletka.
    • yskyerka sobota 01.04.06, 10:13
      Witajcie. Ja tylko na chwilę, bo muszę sprawdzić pocztę, potem mąż okupuje
      komputer, a po południu jedziemy do rodziców na obiad.

      Monia, sernik wyszedł nie najgorzej, ale do ideału jeszcze mu daleko. Następnym
      razem muszę dłużej ustawić grzanie tylko od dołu, bo za bardzo spiekła się
      góra. Dobrze, że pod koniec go przykryłam, bo pewnie by się przypalił.

      Nie wiem, czy robicie zakupy w Merlinie, ale dzisiaj sklep obchodzi urodziny
      i na większość rzeczy jest promocja. Jeśli planujecie jakieś większe zakupy,
      to na pewno się opłaca zamówić dzisiaj.
      • tankgirl5 Re: sobota 01.04.06, 10:45
        Witam z rana. Moje zniecierpliwienie osiąga maximum;O
        W nocy nie spałam bo malutka najpierw robiła rowerek i brzuch myślałam, że
        pęknie a potem postanowiła się rozprostowywać. Zapierała się nogami o żebra i
        heja;O. Już miałam nadzieję, że przy tej gimnastyce worek nie wytrzyma i odejdą
        wody ale niestety...
        kolejny dzień czekania, ech...
        poprawiam sobie nastrój słodyczami bo potem dietkawink
        • yskyerka Re: sobota 01.04.06, 10:51
          Tankgirl, no coś ty, rodzić w prima aprilis? Przecież nikt ci nie uwierzy. wink
          Lepiej poczekaj chociaż do jutra.

          Potwors, mam pytanie. Nie orientujesz się czasem, czy we Włoszech są dostępne
          maszyny do makaronu podobne do takiej ale szersze, tak na 20-25 cm? Przydałoby mi się
          takie ustrojstwo do wałkowania placków.
          • pitu_finka Re: sobota 01.04.06, 12:41
            Hej kobietysmile

            Yskyerko, wyobrazam sobie jak sie cieszysz ze masz spowrotem chlopa w domu.
            Nastepnym razem jak bedziesz slomiana wdowa juz na pewno musze sie do Ciebie
            wprosic, to przynajmniej z drugiej reki troche uslysze o tych wyprawachsmile

            A u mnie nic ciekawego. Dalej sie czuje calkiem znosnie. Jezeli tylo Kropka
            zdrowo rosnie to naprawde nie mam powodow do narzekan. Spie sobie duzo, a to
            akurat lubiesmile Wiec nie ma problemu.

            Ineze, gdie nam sie schowalas????
            • meg241 Re: sobota 01.04.06, 14:57
              witajcie sobotnio!!
              Zaglądam tutaj codziennie zeby byc na biezaco. Nie pisze bo nie ma o czym. U
              mnie ciagle to samo. Siedze w domu i sie obijam. Czuje sie fatalnie, te mdłosci
              i bol żołądka mnie dobijaja. Mam dziwna posmak w buzi, o wstrecia na wszelkiego
              rodzaju zapachy nie wspomne. Lodówka to moj najwiekszy wrog. Apetytu nie mam
              wcale a jesc musze co pol godziny bo inaczej skercam sie z bolu. Moge jesc
              tylko maciupenkie ilosci bo inaczej czuje sie jak bym sie obzerała 3 dni.
              jednym słowem koszmar.
              Finko, nawet nie wiesz jak ja ci zazdroszcze tego ze nie masz zadnych objawów.
              z checia bym sie z Toba zamieniła bo ja mam juz dosc.
              W poniedziałek ide do gina na USG, mam nadzieje ze teraz w koncu zobacze moja
              fasolke.
              Tankgirl, wiem co czujesz. Pamietam jak juz chciałam urodzic. najpierw przez
              kilka miesiecy błagałam synka zeby nie wychodził(bo pchał sie na swiat juz w 24
              tygo.) a potem jak juz chciałam zeby sie urodził to siedział i siedział jakby
              na złość. Zobaczysz, ani sie obejrzysz jak córcia bedzie z Toba. Moze czega na
              3 kwietnia?? Z tego dnia sa fajne dziewczyny, wiem cos o tym wink

              pozdrawiam was weekendowo

              Magda
    • ineze sobotni wieczór 01.04.06, 20:48
      wściekła jestem jak sto diabłów ale wywołana przez Finkę odezwę sie. Tankgirl
      oby szybko było za tobą - bałam sie tego oczekiwania ale Olka mi tego
      oszczędziła i zdecydowała sie w 37 ty. - inna sprawa, ze spakowana byłam chyba
      od 33 tyg. (Monias ukłon w stronę panikar). Fajnie macie z tymi objawami-jedna
      nic, druga wprost przeciwnie, Meg miałaś w 1-wszej ciąży wymioty? Wogóle to
      wszystkich wiosennie pozdrawiam.A ja Was chyba z sympatii będę odwiedzać bo te
      moje starania to do niczego nie prowadzą. Wogóle to miałam ciężki tydzień
      wyjazdowy, pozatym PMS szlejacy to ja więc chce przeczekać. Doczytałam-Yskyerko
      mnie od kawy nie odrzucało. Wróciliśmy z cyrku-Ola była bardzo zainteresowana a
      ja upewniłam sie w przekonaniu że cyrków nie lubie. Pozatym lipa nie cyrk,
      tandeta. Jutro wybieram sie z Olą na "Epokę lodowcową", ciekawe czy dzieci do
      lat 4 płacą bo do bankomatu przyjdzie mi z nią lecieć. Jakoś piszę bez sensu.
      Ale ja ostatnio to tydzień przed okresem to sie do izolatki nadaję-męża
      objechałam, kumpla ze studiów, panią na poczcie, a @ we wtorek.Pa
      • ineze Re: sobotni wieczór 01.04.06, 20:51
        i z tej złości godzinę temu zeżarłam po miesięcu nie jedzenia słodyczy i
        dobrych osiągach wagowych pół bombonierki, którą od M.dostałam na 8marca!Ot
    • yskyerka niedziela 02.04.06, 10:11
      Pogoda śliczna, słoneczko przyświeca, więc zaraz idziemy na spacer do lasu.
      Potem w gości, a na koniec - goście u nas. Będzie wesoło. smile

      Miłego dnia, dziewczynki.

      Meg, mam nadzieję, że wkrótce ci te paskudne objawy przejdą i będziesz mogła
      naprawdę cieszyć się ciążą.

      Finko, zapraszam pod koniec kwietnia albo na początku mają, bo wtedy znów
      będę słomianą wdową.
      • meg241 Re: niedziela 02.04.06, 11:55
        Hej!!!
        Inez, w pierwszej ciazy tez miałam mdłości ale jeszcze większe niz teraz. Do
        tego okropne zawroty głowy. Wymiotowałam przez jeden weekend ale za to nawet po
        wodzie mineralnej. W tej ciazy jest duzo lepiej ale boje sie zapeszac bo sie
        jeszcze może rozkręcic a wtedy to bedzie klapa totalna bo mąz mi wyjezdza na
        kilka dni a ja zostaje sama z całym dobytkiem sad((
        U mnie dzis piekna pogoda wiec zbieramy sie do kościoła a potem na jakis
        spacerek.

        pa

        Magda
      • ane576 Re: niedziela 02.04.06, 12:06
        Witam!! Sorki że tak mało się odzywam, ale... przede wszystkim nie mam czasu,
        czasem w pracy zdążę jedynie poczytać, ale już nie zdążę napisać. W domku
        ostatnio neta nie miałam - coś naprawiali. Ja zaczęłam nowy cykl, ale też
        miałam niezły PMS. Chociaż Ineze może u ciebie to nie PMS, słuchaj a jak u
        Ciebie z tą prolaktyną?? Bo skoro prawdopodobnie ostatnio pomógł Ci castagnus,
        to może jednak o to chodzi. Tylko że teraz castagnus już nie działa. Ja też mam
        juz trochę dość staranek, bo to będzie teraz 9 miesiąc starań, a 10 cykl. Nawet
        nie chce myśleć że gdyby udało się za 1 razem to też zbliżałabym się do dnia
        porodu. Zaraz robię sobie kawkę i do roboty. Nie lubię niedziel chyba bardziej
        niż poniedziałków. Na poniedziałek mam zawsze mnóstwo rzeczy do zrobienia.
        Ciekawe co u Marudki. Barakuje jej na naszym koczusiu. Co nie?
        Wczoraj była u nas piękna pogoda, byliśmy na długim spacerze z psem i jakoś tak
        naładowałam się wiosną, aaa i widziałam już bociana w gnieździe. Słuchajcie
        wiosna naprawdę jest już blisko.
        • yskyerka Re: niedziela 02.04.06, 12:28
          Marudka was wszystkie pozdrawia. Do 7 kwietnia jest w Polsce.
          • ane576 Re: niedziela 02.04.06, 12:35
            Yskierko jak masz z nią kontakt, to też ją gorąco od nas pozdrów, powiedz że
            przesyłamy jej uściski i buziaki i że za nią tęsknimy ...i mamy nadzieję że ten
            odwyk przyniesie oczekiwane rezultaty.
            • tankgirl5 Re: niedziela 02.04.06, 12:54
              Melduję się w dwupakusad
              Yskyerko ach jak zazdroszczę aktywnego spędzania czasu;O Ja uziemnionaboję się
              wyjść z domusad Chociaż dziś może się przejdę na spacerek- czekam tylko na męża
              (bo jestem u rodziców).
              Ane i Ineze jak miło Cię "widzieć"wink
              Meg współczuję z całego serca, ja wolę nawet nie wspominać moich megamdłości z
              początku ciążysurprised
              Pogoda dziś fantastyczna więc może nie będę miała takiego doła jak zwykle.
              Ściskam wiosennie wszystkie dziewczyny!
              • ineze Re: niedziela 02.04.06, 14:37
                Pozdrawiam - pięknie jak dworze a ja normalnie mam czarny nastrój. 2-3
                ostatnie "przedokresy" to poprostu straszne dla mnie.Kupiłam sobie wino i chyba
                sie upiję. Ane- nawet biorę Castagnus bo miałam nadzieję że PMS będzie lżejszy
                a nie. A prolaktynę robiłąm miesiac temu była dobra.Dziewczyny trzymajcie sie
                ciepło. Tankgirl szybko i łatwo córeczki obok, Meg mdłości coraz mniejszych,
                Ane -hmmm wiesz czego ci zyczę.
                • ane576 Re: niedziela 02.04.06, 15:29
                  Ineze, no to już nie wiem o cho chodzi. Może rzeczywiście trochę chłopaki
                  nawalają. Wiesz ja też tak gdybam i nawet mój M chciał iść na badanka, ale
                  przez ostatnie trzy tygodnie nie mieliśmy możliwości żeby je dostarczyć.
                  Niestety pobliższe laboratoria czynne od 8.00, a my już wtedy musimy być w
                  pracy. Tak od wypadku kuruj swego M prochami - musisz go przekonać żeby brał
                  jakieś witaminy.
                  • zyrafka1973 Re: niedziela 02.04.06, 16:22
                    Witam serdecznie!

                    Proszę o wybaczenie, że tak dawno nie dawałam o sobie żadnego znaku. Jestem w
                    domu na zwolnieniu i mam bardzo ograniczony dostęp do sieci. W pracy było
                    zupełnie inaczej.

                    Wkroczyłam w 19 tydzień ciąży. Samopoczucie znakomite, wszystko jest w
                    porządku, a ja ciesze się z kazdego spokojnego dnia. Ze względnu na
                    wczesniejsze tragiczne doświadczenia, teraz jestem na zwolnieniu od pierszych
                    dni stycznia. Początkowo czułam sie w domu bardzo nieswojo, nie potrafiłam sie
                    odnaleźć w rzeczywistości na zwolnionych obrotach. Ale już mi minęło i mam się
                    czym zajać.

                    Pozdrawiam serdecznie Pitu Finkę i Meg. Ciesze się, że jesteście w ciąży.
                    Szukałam wiadomości o Giovanicie, ale chyba zniknęła na chwilę.
                    Serdecznie pozdrawiam wszystkie nowe Koczkodanice.
                    Pozdrawiam Małgos a Tankgirl życzę spokoju i wytrwałości w tych ostatnich
                    dniach przed rozwiązaniem.

                    Żyrafka
                    • tankgirl5 Re: niedziela 02.04.06, 17:11
                      Dziękuję zyrafko. trzymaj się to już półmetek. odpoczywaj i leniuchujwink
                      • potwors Re: niedziela 03.04.06, 10:02
                        Czesc dziewczyny!
                        Witam po weekendzie. Znowu udalo nam sie wybrac na mala wycieczke tym razem w
                        gory i bylo bardzo milusio - sloneczko i wiosna.
                        Yskyerko: moja tesciowa ma taka machine, ale tez tylko 15 cm. mowi,ze trzeba by
                        poszukac.czy mam szukac?ale pewnie drozsze to bedzie niz 45 zeta jak ta z aukcji.
                        Tankgirl, oby ten tydzien przyniosl Ci wreszcie szczesliwe rozwiazanie!! trzymam
                        mocno kciuki...
                        Wspolczuje wszystkim cierpiacym na mdlosci - brrr.
                        POzdrowcie ode mnie tez Marudke - moze jej wyjazd do kraju okaze sie owocny??
                        • pitu_finka poniedzialek 03.04.06, 10:15
                          Hej kobitkismile
                          No, chyba i mnie troche zaczyna trafiac, bo przestalam sie czuc normalnie.
                          Wprawdzie to takie mini objawy, ale denerwujace. Troche mi niedobrze i wszystko
                          jest niedobre. Ale najgorsza jest sennosc. Caly czas sie czuje jakby bym srodek
                          nocy i ktos mnie uparcie budzil i nie pozwalal spac. To jest okroppna, jak tu
                          funkcjonowac w pracy????
                          • tankgirl5 Re: poniedzialek 03.04.06, 11:50
                            Oj Finko dopada Cięwink A wrażliwość na zapachy już masz? Bo moim największym
                            wrogiem była lodówka hihihi i zapachy z niej, no i senność też byławink
                            Potwors niestety nic wczoraj się nie działosad A dziś też się nie
                            zapowiada...ech...
                            Pozdrawiam wszystkich z lekko pochmórnego Wrocławiawink
                            • ineze Re: poniedzialek 03.04.06, 12:48
                              Tankgirl-rozumiem, że chciałabyś mieć to juz za sobą. Może dobrze w sumie że
                              nie wcześniej, z moich doświadczeń - dzieci z 37-38 tygodnia gorzej radzą sobie
                              z żółtaczką. Zmora pierwszego miesiaca życia Oli. Dzieci z terminu rzadziej
                              mają przedłuzającą sie żółtaczkę. To takie szukanie "plusów"
                              Pitu-finko-może w regularne mdłości sie nie przerodzi, takie lekie mdłości i
                              osłabienie to miałam. Pozatym nie mogłAM NIC Z MIĘSA ROBIĆ.
                              Ane, Yskierko - tak wszyscy mówią o badaniu plemników niby racja ale co do
                              badania plemników to tak sie zastanawiam co to daje-sceptycyzm mnie napadł.
                              Tzn. wątek obok kiedy usg wykryło jakieś żylaki do operacji to rozumiem. Albo
                              mała ilosć. Ale jeśli już zachodzi sie w ciażę, kiedyś sie zaszło? Zwykle
                              wychodzi, że są mało ruchliwe, wokół mnie jeśli facet robił to wychodziła mu
                              mała ruchlowiść, dostawał witaminy, zwykle kończyło sie ciążą po różnym
                              czasie.Nie neguję, że potrzebne tylko zastanawiam się co mi da to badanie bo
                              zaczynam brać to pod uwagę-dowiem sie ewentusalnie że mam dawać A+E, albo
                              jakies wit. Ech
                              • ane576 Re: poniedzialek 03.04.06, 15:17
                                No właśnie, nie ma np. zastrzyków na szybkie poprawienie plemników. Niestety
                                takie badania tylko wyjaśniają przyczynę niepowodzeń, ale niestety nie da się
                                tak łatwo jej zaradzić. Dlatego ja na razie wciskam mojemu witaminy ale takie
                                ogólne, ale Lkarnityny nie chce brać. A już kupiłam taką dobrą w smaku taką do
                                ssania. Ale jeszcze nad nim popracuję wink)) Ineze głowa do góry, jeszcze nie
                                wiesz czy masz PMS czy masz okres "marudnej baby w ciąży". Trzymaj się!
                              • yskyerka Re: poniedzialek 03.04.06, 15:23
                                Finko, no to zaczynają się objawy. Oby nie były zbyt męczące.

                                Tankgirl, daj malutkiej spokojnie posiedzieć w brzuszku, jeśli jeszcze tego
                                potrzebuje. Widocznie nie jest jeszcze gotowa do wyjścia. Pomyśl o pozytywnych
                                stronach takiej sytuacji: jeszcze możesz jeść wszystko, na co masz ochotę. smile

                                Potwors, specjalnie nie szukaj, ale gdybyś przypadkiem widziała takie
                                ustrojstwa, daj znać, czy są większe. To na 15 cm pożyczyłam od rodziców, ale
                                niestety wolałabym większe.

                                Ineze, sama się zastanawiałam, czy nie wysłać męża na badanie nasionek, ale co
                                najwyżej pod kątem bakterii. Wyszłam jednak z założenia, że gdyby coś miał,
                                pewnie by się nimi ze mną podzielił, a mój wymaz wyszedł czyściutki. Na
                                ruchliwość pomaga witamina A+E, l-karnityna, kawa i trochę ruchu. Póki co, nie
                                widzę potrzeby go stresować, choć sam kiedyś zaproponował, że jeśli będzie taka
                                potrzeba, to on się oczywiście przebada.

                                A ja dziś byłam u swojego gina. Pan doktor chyba liczył na to, że przyjdę z
                                radosną wiadomością, a ja tylko po receptę na luteinę. sad Zaproponował, żebyśmy
                                starali się jeszcze przez dwa miesiące, a jeśli się nie uda, mam przyjść na
                                monitoring, bo może coś się zaburzyło. Mam nadzieję, że jak będę miała męża
                                dłużej w domu i przestanie się rozmijać z moją owulacją, to ten monitoring nie
                                będzie jednak potrzebny.
                                • meg241 Re: poniedzialek 03.04.06, 19:32
                                  hej wszystkim!!
                                  Byłam dzis na USG i wreszcie widziałam swoje maleństwo z bijacym serduszkiem!!!
                                  Troche sie uspokoiłam ale z drugiej strony się martwie bo wg USG ciaza jest
                                  młodsza o 2 tygodnie. Jak byłam 2 tygodnie temu na USG to róznica wynosiła
                                  tydzien. No wiec nie wiem co sie dzieje. dlaczego ta róznica jest co raz
                                  wieksza no i dlaczego w ogole jest?? Przeciez wiem dokładnie kiedy była
                                  owulacja i kiedy mogłam zajsc, bo potem juz nie było seksiku w tamtym cyklu.
                                  Jakos mnie to wszystk nie pociesza. No i jeszcze gin kazał mi sie oszczedzac bo
                                  teraz wkraczam w ten najgorszy okressad((
                                  I jak tu sie cieszyc ciaza??

                                  Magda

                                  ps. Finko, przykro mi ze i Ciebie w koncu to dopadło, mam jednak nadzieje ze
                                  mdłosci nie beda bardzo uciazliwe.
    • monias3 hej hej koczkodanki:))) 04.04.06, 10:28
      no witam Panie...
      juz wtornik
      co tu jeszcze robi nasza tankgirl? zamiast na porodowce to pogaduchy sobie
      ucina baba jednasmile))) Trzymam kciuki oby to już szybko się rozwiązałosmile)

      Pituś- a mówiłam ze cię dopadnie? najpierw mdłości a potem cała reszta
      przyjemnościwink) na szczęcie to tylko potwierdzenie ze hormony ciązowe
      dobrze "pracują", bądź dzielnasmile)

      A co tam u Ineze i Giovanitki?

      Yskierko, pytanie do skarbnicy wiedzy: czy to normalne że główka na USG
      wychodzi o 4 tyg większa od reszty? Trochę wczoraj panikowałam z tego powodu...

      ściskam wszystkie koczkodanusiesmile)))

      miłego dnia!
      • pitu_finka Re: hej hej koczkodanki:))) 04.04.06, 11:34
        Monias, melduje ze jednak chyba wszystko ze mna w porzadku. Spodziewalam sie
        jakis straszniejszych rzeczy. Chcialabym juz zobaczyc serducho, zeby miec
        pewnosc czy te hormony pracuja czy niesad bo jakos tak zaczynam sie martwic.
        • monias3 Re: hej hej koczkodanki:))) 04.04.06, 11:38
          to się nie martw bo pracują z pewnością i to jak szalone...w końcu czego bys
          się tak kiepsko czuła? wszystkiego na ciśnienie zwalić się nie da, he, he...
          kiedy masz pierwsze usg?
          • yskyerka Re: hej hej koczkodanki:))) 04.04.06, 12:34
            Witajcie. smile
            Monia, nie mam pojęcia. Gdzieś na forum czytałam, że tak się zdarza. Ale wiesz,
            ja jestem oblatana w sprawach związanych ze staraniami. Lektury na temat ciąży
            jeszcze przede mną, bo na razie nie było potrzeby się do nich zabierać.
    • niezapominajka76 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 16:02
      mam nadzieję, że niektóre z was mnie jeszcze pamiętają, jakiś czas temu gościłam
      na forum, a potem poszłam na odwyk, i wracam szczęśliwa, zobaczyłam pozytywny
      test i na początku grudnia nasza rodzina powinna się powiększyć... objawów nie
      miałam żadnych, a wydawało mi się że muszą być i to tylko kwestia dokładnej
      samoobserwacji, ale naprawdę nie zauważyłam nic, a temperatury też nie odbiegały
      od normy; ale najważniejsze: miesiąc temu zadzwoniłam do sióstr Dominikanek z
      prośbą o przesłanie paska i modlitwy do św. Dominika - patrona kobiet
      starających się o dziecko i kobiet w ciąży (o pasku przeczytałam na forum
      niepłodność), gdy je otrzymałam codziennie się modliłam i moje modlitwy zostały
      wysłuchane.
      i jeszcze fluidki dla
      was~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      aga
      • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 16:06
        Gratulacje! Czy dobrze pamiętam?? to twoje drugie dziecko?? matko skleroza mnie
        dopadła, ale cieszę się ogromnie. Ty też długo się starałaś, ale przypomnij ile
        to czasu minęło?? No i oczywiście łapię fluidki...
        • niezapominajka76 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 16:21
          tak mam już córeczkę, która w sierpniu skończy 3 latka, a jak długo się staram,
          ciężko powiedieć, nigdy nie liczyłam, ale rok to już z pewnością będzie
          • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 17:27
            Niezapominajko, ogromniaste gratulacje! Łykam fluidki na potęgę,
            bo właśnie wkraczamy w kulminacyjną fazę starań. wink
      • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 17:30
        Możesz podać namiary na siostry dominikanki? Gdzieś o nich czytałam,
        ale teraz to już pewnie nie znajdę. Jak się nie uda w tym cyklu,
        to do nich zadzwonię, bo już powoli tracę cierpliwość.
        • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 18:30
          Niezapominajko, gratulacjesmile))) Ja tez mam teorie ze do mojej ciazzy
          prrzyczynily sie sily wyzsze, wiec w skutecznosc modlitwy jak najbardziej
          wierzesmile))) Zycze Ci duzo zdrowka i zagladaj do nas czesciej.
          • monias3 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 04.04.06, 18:34
            a ja mam wręcz pewność, ze i w moim przypadku te "siły" podziałały...
      • monias3 wielkie gratulacje niezapominajko:))) 04.04.06, 18:33
        pamietamy cię, a jakże!
        niech ci cała ciąża miło i zdrowo upłynie i niech dzidzia ma się dobrzesmile))
        • niezapominajka76 Re: wielkie gratulacje niezapominajko:))) 04.04.06, 18:46
          dzięki za miłe przyjęcie

          tel. do Dominikanek: 012/4227925
          grodek@dominikanie.pl

          ja dzwoniłam i po 2 dniach dostałam pasek i modlitwę
          pozdrawiam
          aga
    • yskyerka wtorkowy wieczór 04.04.06, 22:05
      Wiecie co, po radosnych wiadomościach jakoś tak radośniej mi się zrobiło,
      że nawet mi praca szybciej idzie. smile

      Swoja drogą wreszcie coś się ruszyło. Przyznać się, która następna testuje?
      • ane576 Już środa 05.04.06, 08:08
        Witam wszsystkie, bardzo jestem ciekawa co u naszej Giovanitki. Pogoda znów
        nawaliła, pada i zimno, zimno i pada w kraju pośrodku Europy wink)
        • pitu_finka Re: Już środa 05.04.06, 10:14
          A ja jakos zaczelam sie wczoraj martwic o Kropke. Objawow zero, czuje sie
          normalnie. Czy ona tam jest i rosnie??? Troche sie bojesad
          • ane576 Re: Już środa 05.04.06, 10:44
            teraz ja cię pocieszę wink)) Nie martw się na zapas, to dopiero 7 tydzień,
            niektóre kobiety czują się dobrze przez całą ciążę, a niektóre mają objawy
            dopiero w 11-12 tygodniu. Wszystko było dobrze jak wyjeżdżałaś, nie plamisz -
            czyli nadal wszystko jest ok. Już niedługo zobaczysz serducho i się uspokoisz.
            Ciesz się dobrym samopoczuciem, bo jeszcze możesz narzekać na jego brak wink)))
            • pitu_finka Re: Już środa 05.04.06, 12:43
              No mam nadzieje ze wlasnie jestem ta szczesciara ktora dobrze to wszystko
              znosi, ale watpliwosci mnie czasem nachodza.
              • malgos.ty Re: DŁUGO 05.04.06, 17:14
                Witam i przepraszam że mnie nie było , ale to czego się obawiałam stało się.
                W piątek poszłam do szpitala bo bolało mnie podbrzusze jak lekarz mnie zbadała
                powiedział że macica jest zamknięta ale na brzuchu twarda i zostałam w
                szpitalu. Dostałem pare leków poleżałam i w poniedziałek wyszłam. receptę do
                domu też niezłą dostałam. Dzidzia narazie siedzi w brzuchu ale na jak długo
                modle się żeby jeszcze przechodzić dwa miesiące a później jak chce to niech
                wychodzi. najwyżej będzie wcześniak oby ŻYŁ.
                • pitu_finka Re: DŁUGO 05.04.06, 17:28
                  Malgos, wszystko bedzei dobrze, nie martw sie. Meg tez sie borykala z
                  problemami przez polowie ciazy a wszystko jest oksmile Takze odpoczywaj i glowa
                  do gory. Ciebie juz spotkalo wystarczajaco duzo okropnosci.
                • potwors Re: DŁUGO 05.04.06, 17:40
                  Malgos - zobaczysz, na pewno bedzie dobrze!
                  Dacie rade - po prostu nie ma innej mozliwosci!!
                  • monias3 Re: DŁUGO 05.04.06, 19:13
                    nic się na zapas nie martw, ja dwa razy krwawiłam w ciązy i za każdym razem
                    szłam do lekarza z dusza na ramieniu i cały czas na jakiś medykamentach...a to
                    juz 30 tydzień i wszytsko jest w porządku,
                    zobaczysz że i u ciebie tak bedziesmile)
    • ineze i znów nic 06.04.06, 09:02
      jestem dowodem na to, że nie "nakręcanie" nie zawsze skutkuje, zresztą w 1
      ciąży chyba wcale nie wyzulowałam a teraz właściwie do grudnia to były starania
      bez testów, obserwacji i nakręcania. Nie "nakręcaj sie", "wyluzuj" te słowa
      działają na mnie ostatnio jak przysłowiowa "płachta na byka", chociaż wierzę że
      skutkują ale nie w moim przypadku.
      Niezapominajko gratuluje, jak czytałam pomyślałam sobie, że chyba do
      sanktuarium MBBrzemiennej tu w Gdańsku muszę sie udać. Małgoś swoją pulę
      nieszczęść wyczerpałaś,teraz będzie dobrze. Yskierko-niech się w koncu uda.
      Fineczko brak objawów o niczym złym nie świadczy-ja wymiotowałam w ciąży jeden
      jedyny raz chyba pod koniec 4 miesiąca i było z ciażą ok.Pozdrawiam Was
      dziewczyny wszystkie-powodzenia
      • ineze Ane 06.04.06, 09:10
        a ty? Pamiętam że my w jednym rytmie. A pozatym co dajesz Meżowi i w jakiej
        ilosci? Zresztą to pytanie do wszystkich. Androvit się nie sprawdził, mój
        M. "wrazliwe" gardło ma - za duże! Kupiłam wit. A+E to pije. Salfazin czy cos
        takiego tez wit A,E z cynkiem -kupowałyście to?Duże tabletki? Moze dowitamizuję
        M. dla spokoju ducha bo nie chce mi się teraz zaczynać akcji "badanie M."
        • ineze nostalgicznie 06.04.06, 09:19
          Naszło mnie na wspomnienia i zajrzałam do pierwszego koczkodana, myślałam, że
          on był kwietniowy ale nie-czerwcowy dopiero. Z tego watku tylko ja zostałam
          Niezapominajce (agaaga) udało się, femie, monias też
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=25112175&a=25112175
          • pitu_finka Re: nostalgicznie 06.04.06, 10:07
            Hej hej Ineze,

            Widze ze dopadaja Cie duze smuteczki. Nie martw sie, bedzei jeszcze dobrze. Ale
            ja uwazam ze moze naprawde powinnas przebadac meza. Czas leci i moze trzeba
            podejsc do tego troche bardziej aktywnie? Nie obraz sie za takie sugestie, ale
            trzeba sie trzymac wszystkiego. Z monitoringu wiesz ze owu masz, wiec moze cos
            z plemnikami nie halo a poprzednim razem sie po prostu udalo. ja wiem ze
            plemniki sie w sumie zle leczy, ale czasami pomaga nawet zwykla inseminacja
            albo inne czary. Nie chce zebys sie wpedzila w jakis taki cykl badan dolow itd,
            ale mysle ze warto ustalic sobie jakis wewnetrzny deadline? Moze poczekaj tyle
            co z Ola a jak sie nie uda to jakos tam zmotywuj swojego M. Wiem ze to czasami
            ciezkie, ale mysle ze jakos go zdolasz przekonacsmile Jeszcze bedzei dobrze
            zobaczysz. Takich Ci rad udzielam, moze glupich, ale ja jestem taka ze zawsze
            lubie miec jakis plan, strategie. To mi pomaga.
            • meg241 Re: nostalgicznie 06.04.06, 11:18
              Malgos, będzie dobrze zobaczysz. Grunt to optymizm. Tak jak ktoras dziewczyna
              pisała ja miałam bardzo ciezka pierwsza ciaze. w 24 tygodniu dostałam boli na
              ulicy i trafiłam do szpitala. Okazało sie ze mam juz 2,5 cm rozwarcia, pecherz
              płodowy uwypuklony i infekcje. Lekarze nie dawali mi zadnej szansy na
              donoszenie ciazy. a urodziłam w 38 tygodniu i to jeszcze na oksyctocynie bo
              skurcze mi ustały. Dzis mam super zdrowego synka ktory nie długo skonczy 2
              latka. Tobie tez sie uda tylko musisz sie bardzo oszczedzac, duzo lezec nie
              dzwigac(ja nie podnosiłam nawet czajnika z woda, zreszta ja wstawałam tylko do
              toalety) i przede wszystkim nie martwic sie bo stres to najgorsze co moze byc
              dla dziecka. Ja wierze ze Ci sie uda i Ty tez musisz w to wierzyc.
              Finko, ty sie nie martw, ty sie ciesz. Wiesz ile ja mam kolezanek ktore
              przechodziły super ciaze, bez dolegliwosci i maja zdrowe dzieciaczki?? brak
              objawow to nic złego. Mi mdłosci tez powoli przechodza. Za to koncze 9 tydzien
              i zaczynam powoli schizowac bo w 10 jest najwiecej poronien. No ale mam
              nadzieje ze u mnie bedzie ok.
              Trzymajcie sie dziewczynki
              I powiedzcie mi gdzie sie wiosna znowu schowała bo u mnie zimno jak nie wiem co
              i nie ma słonca.

              Magda
              • pitu_finka Re: nostalgicznie 06.04.06, 12:02
                A ja jestem do tylo o jeden tydzien w porowaniu z Toba, ale tez juz sie boje
                10. Ale na pewno wszystko bedzei dobrzesmile
    • giovanita Witajcie po przerwie dziewczynki 06.04.06, 12:21
      Gratuluję niezapominajko, dbaj o siebie.

      Trzymam kciuki za Wszystkie Starające się i Testujące i oczekujące na owu...
      trzymam mocno, zawsze. I mocno o Was myślę.

      Ja zrobiłam sobie przerwę... przerwę od forum, ale także przerwę w staraniach.
      To był miesiac, kiedy masa obowiązków nie pozwoliła mysleć o dziecku. Poza tym
      od tygodnia w naszym domu zamieszkał śliczniasty 3 miesięczny kociak rasy
      rosyjskiej niebieskiej. Jest rozkoszny i daje mi ogromne poczucie, że jestem
      komuś potrzebna... No i chyba powoli dochodzi do mnie, że nie koniecznie
      szczęście = bycie mamą. Uczę się żyć ze świadomością że mamą nie będę.
      A i na HSG idę 18 kwietnia. Idę bo się zapisałam i chcę to zrobić. A czy to coś
      da i czy się uda - zobaczymy. Na razie tak wyluzowałam że przestało mi już
      totalnie zależeć. Co będzie to będzie.

      Trzymam kciuki jeszcze mocniej
      Gio
      • pitu_finka Re: Witajcie po przerwie dziewczynki 06.04.06, 13:09
        Hej Giovanitko,

        Milo ze do nas wrocilas. Dobrze ze wyluzowalas a ze bedzeisz jeszcze mama to
        jest pewne. Tylko wyluzowanej bedzie Ci latwiej czekac na ten moment. Trzymam
        kciuki za HSG. A jezeli zdecydujesz sie zwrocic gdzies o pomoc razem ze swoim M
        to polecam Invimed. Ostatnimi czasy slysze o nich wiele dobrego. Po prostu
        znaj sie na tym co robia.

        Zazdroszcze Ci kociakasmile To musi byc fajnie miec w domu cos zywego, psy z
        kolei wymagaja znacznie wiecej uwagi niz koty. Kiedys nie lubilam kotow, ale
        powoli jakos sie do nich przekonalam. Moj M jest jednak uczulony na koty, wiec
        mam nadzieje ze kiedys dorobimy sie psa.

        Ciesze sie ze wrocilassmile
        • giovanita Re: Witajcie po przerwie dziewczynki 06.04.06, 14:35
          Fineczko, dziękuję smile)))))
          Ściskam Cię mocno i uważaj na siebie i swoją kruszynkę smile

          Wyślę Wam zdjecię mojego szczęścia kociego smile)
          • pitu_finka Re: Witajcie po przerwie dziewczynki 06.04.06, 15:27
            Giovanitko, w takim razie czekamsmile
            • yskyerka Re: Witajcie po przerwie dziewczynki 06.04.06, 23:52
              Witajcie. Właśnie wróciliśmy z Gdańska i jestem ledwo żywa.
              Giovanitko, fajnie, że do nas wróciłaś. Dzięki za zdjęcie.
              Kotek jest prześliczny. smile
              • pitu_finka Juz piatek 07.04.06, 10:35
                I mam nadzieje ze humory rowniez piatkowesmile Co tam u Was?
                • yskyerka Re: Juz piatek 07.04.06, 10:59
                  Piątek wita słońcem. Nie wiem, jak temperatura, ale przez ostatnie dwa dni
                  trochę przemarzłam, więc profilaktycznie ubiorę się cieplej. Pojechaliśmy do
                  tego Gdańska ubrani już raczej wiosennie, a tam wiatrzysko potworne, jeszcze
                  wczoraj przez parę minut śnieg padał.

                  A ja dzisiaj mam dzień ganiany. Muszę pozałatwiać kilka rzeczy. Potem praca,
                  bo trzeba troche nadgonić, żeby przez weekend móc się poobijać. Wybieramy się
                  w niedzielę na Kurpie, na konkurs na najładniejszą palmę. Mam nadzieję, że uda
                  nam się coś zobaczyć, bo pewnie tłumy będą nieziemskie.
    • yskyerka 30-letnie babcie 07.04.06, 11:40
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3266232.html
    • tankgirl5 Witam 07.04.06, 15:04
      Hej wróciłam ze szpitala nie odpakowanasad Pojechałam w dniu przewidywanego
      porodu tj we wtorek. wszystko OK, robili mi test oksycytynowy ale po nim
      macicia nawet nie drgnęła (powinny pojawić się skórcze). Wykres prościutkisad
      Wypisali bo czułam się świetnie i nic się nie działo. Mam się zgłosić we wtorek
      będą mi dawać kroplówkę, może się uda po większej dawce oksy...? przepraszam,
      że tak chaotycznie...
      A! a teraz boli mnie bardzo w dole brzucha, kłuje cały brzucha...ech... może to
      już. Wolałabym nie rodzić w dniu strajku
      • yskyerka Re: Witam 07.04.06, 17:56
        Tankgirl, nie przejmuj się, będzie dobrze. Ciesz się ładną pogodą i jeszcze
        jednym weekendem, kiedy możesz spokojnie się opychać wszystkim, co dobre, choć
        niekoniecznie zdrowe. smile
        • tankgirl5 Re: Witam 07.04.06, 18:10
          Yskyerko to jedyne pocieszeniewink jutro idę na urodzinową imprezęwink jak
          dotrwam...
          • yskyerka Re: Witam 07.04.06, 18:19
            Dotrwasz. smile Bo mała rzeczywiście musiałaby być przekorna,
            żeby chcieć się urodzić w dzień strajku służby zdrowia.
            • monias3 sobota 08.04.06, 09:12
              słoneczna i piekna...
              jesteś jeszcze w dwupaku tankgirl?

              ale by było! moze to już?
              • ane576 Re: sobota 08.04.06, 09:27
                Witajcie!! Chyba nie zdążyłam wam powiedzieć że mnie nie będzie przez dwa dni.
                Meg - byłam jeden dzień w Toruniu. Byłam tam kiedyś ale chyba z 10 lat temu i
                już zapomniałam jakie to piękne miasto.
                Ineze - od grudnia cykl skracał mi się tak że jestem teraz już w 11dc. Ja
                namówiłam M na jakiekolwiek witaminy. Mieliśmy w domu słoik bodymaxu - zestaw
                witamin z żeńszeniem. Ale jedliśmy go na spółę i już się skończył. Teraz
                kupiłam mu ten salfazin. Z firmy puritans pride, wcale nie są duże tabletki. Je
                te tabletki. Ale cynk i te witaminy są zdrowe na skórę, a on ma problemy z
                cerą.
                Giovanitko kotek jest śliczny. Dostałam też zdjęcia od Cytruska - piękny psiur.
                Pituś - mój M też był uczulony na koty, ale mu przeszło. nie wiem czy zwalczył
                to siłą woli - bo strasznie chciał mieć kota, no i jednego psigarnął.
                Muszę na narazie kończyć bo M mnie wygania z kompa. Ale jeszcze się odezwę.
                • pitu_finka Re: sobota 08.04.06, 12:32
                  Hej, hej!!!

                  Wlasnie powoli wstaje z lozka. Ale jakos chyba jeszcze do niego na chwile
                  wrocesmile Ane, ja nigdy nie bylam w toruniu, ale slyszalam zr to bardzo ladne
                  miasto i juz sie od dluzszego czasu wybieram, ale na razie bezskutecznie. Jakos
                  nie po drodze dla nas.
    • ane576 Niedziela 09.04.06, 06:45
      palmowa -jak ten czs leci. Słuchajcie Tankgirl nie odezwała się wczoraj w
      ogóle. Nie myślicie, że chyba już urodziła??
      • pitu_finka Re: Niedziela 09.04.06, 11:09
        Ja mam nadzieje ze moze urodzilasmile Ale mowila cos o urodzinach na ktore sie
        wybiera.
        Ane, a co Ty tak wczesniej wstajesz w niedziele?????
        • ane576 Re: Niedziela 09.04.06, 11:27
          a jakoś mnie dziś energia rozpiera, nie chciało mi się już spać, chociaż
          wczoraj byliśmy na imprezie - otwarcie sezonu grilowego wink))) Pewnie dziś
          wcześnie padnę, bo wyspana nie jestem. Ale słonko tak pięknie świeci, że szkoda
          dnia na spanie wink)) Tak sobie pomyślałam o Tankgirl, że pewenie by się odezwała
          przed urodzinkami. No chyba że nie miała dostępu do netu. Miłego dnia kobitki.
          • tankgirl5 Nic;( 09.04.06, 12:22
            niestety faktycznie do kompa nie mogłam się dopchać wczorajsad No urodziny
            zaliczyłam, wróciłam do domu w dwupaku. ech...nastawiam się już na ten wtorek
            na wywoływanie. Brzuch jak piłka przeszkadza mi w każdej pozycji. Obawiam się,
            że Swięta spędzę w szpitalusad Buziaki dla wszystkich, dzięki za pamięć
            • ane576 Re: Nic;( 09.04.06, 14:54
              O kurcze, a ja już myślałam... No nic, przede wszystkim się nie przejmuj. Mam
              nadzieję, że mimo wszystko święta spędzisz w domku.
              • pitu_finka Re: Nic;( 09.04.06, 18:02
                Tankgirl, nic sie nie martw. Ja sie urodzilam w Wielka Sobote, a mama mowi ze
                swiata byly fajnesmile
    • tankgirl5 Poniedziałek 10.04.06, 10:17
      Witam wszystkich w pochmurny i deszczowy poniedziłek. U mnie bez zmiansurprised
      Czyli najpewniej jutro czeka mnie wywoływanie, trochę zaczynam się bać bo
      słyszałam, że poród z oksycydyną jest bardziej bolesny...
      Z drugiej strony mam już serdecznie dość i chcę to mieć za sobą...
      • monias3 Re: Poniedziałek 10.04.06, 10:38
        tankgirl, a nie możesz poprosić ewentualnie o znieczuelnie podczas tego
        wywoływania?
        • meg241 Re: Poniedziałek 10.04.06, 10:56
          Hej!!
          Tankgirl, nic sie nie martw. Ja tez rodziłam na oksytocynie i dało sie przezyc.
          Od podania oksytocyny to wyjscia synka na swiat minely 4 godziny. Bolalo,
          owszem ale dalo sie zniesc. Niestety nie wiem jak sie rodzi bez oksytocyny wiec
          nie mam porownania. mnie najbardziej bolalo jak przebito mi pecherz ale
          dostałam jakies znieczulenie, chyba dolargan i dalej było juz ok. a po
          znieczuleniu synkowi nic nie było. Moze jedynie wiecej spał przez pierwsza doba
          ale na karmienie to nie wplynelo wcale bo apetyt mial straszny. A co do pobytu
          w szpitalu to nie wiem jak u Ciebie ale w Toruniu standartowo lezy sie po
          porodzie 48 godzin a w Bydgoszczy nawet 24 wiec kto wie, moze na Swieta
          bedziesz w domku.
          Dziewczyny, ciesze sie ze podobał Wam sie Torun. Mi tez bardzo podoba sie to
          miasto, dla mnie jest takie w sam raz, nie za duze nie za male. Czasem brakuje
          mi tylko pewnych rozrywek no ale wciaz sie rozwija wiec moze kiedys...
          Jakbyscie były chetne to zapraszam do Torunia na kawke. Mieszkam blisko
          starowki wiec moge rowniez to i owo pokazac.
          U mnie bez zmian, dalej mecza mnie mdlosci i mam juz tego serdecznie dosc.
          Kiedy to sie kurde skonczy?? I jeszcze ta pogoda fatalna, nie mogłam sie zwlec
          z łózka a maly broi juz od 7.30 i mam wyrzuty ze sie nim dobrze nie zajmuje.
          Ech, ide sie z nim pobawic.

          Magda
          • yskyerka Re: Poniedziałek 10.04.06, 12:26
            Witam was w ten pochmurny poniedziałek. Weekend był przepiękny, cały czas
            słoneczko, dopiero jak wracaliśmy do domu, tuż przed Warszawą zaczęło padać,
            ale wtedy już pogoda nie miała większego znaczenia. Palmy w Łysych (w Łysem?)
            super - niektóre miały po 5 metrów i w czasie procesji były niesione poziomo,
            bo nie dałyby się podnieść. Dookoła jarmark jak na typowym wiejskim odpuście:
            stragany z palemkami, ozdobami świątecznymi, chlebem na zakwasie, a oprócz tego
            oczywiście budy z mięsiwem z grilla, chlebem ze smalcem itp. Pod wiatą pokazy
            miejscowych zespołów tańca ludowego. smile

            Tankgirl, trzymam kciuki, żeby jutro wszystko poszło szybciutko (pod warunkiem,
            oczywiście, że Ala do tego czasu nie zdecyduje się jednak wyjść).
            • ane576 Re: Poniedziałek 10.04.06, 12:51
              Cholera takiego długiego posta mi zjadło crying(
              No dobra jeszcze raz: U nas na razie słonko świeci, dlatego umyłam jedno okno i
              zastanawiam czy zdążę jeszcze umyć drugie. Bo coś mi wolno to idzie.
              Tankgirl nawet jak jutro będzie wywołanie to też mi się wydaje że zdążysz
              wrócić na święta. Nie bój się tej oksytocyny, dużo moich koleżanek tak rodziło
              i nie wiem dlaczeego miałoby bardziej boleć. Będzie dobrze zobaczysz wink)
              • ane576 Re: Poniedziałek 10.04.06, 12:59
                Słuchajcie ostatnio miałam dobry humorek i wiele nadziei no i chyba mi
                przechodzi - niestety. Znowu nie wyszły testy owu. Kreski duże wyraźne ale
                zdecydowanie słabsze od kontrolnej. Byłam przekonana że wieczorkiem będzie już
                mocniejsza, ale się myliłam. Psikro mi, bo mój M się jakoś tak nakręcił że
                teraz to już wyjdzie. I coś mi się wydaje że będzie mi podwójnie psikro.
                • yskyerka Re: Poniedziałek 10.04.06, 13:50
                  Ane, to jest nas dwie. Ja się wkurzam, bo miałam nadzieję, że podobnie jak
                  w poprzednim cyklu owu przyjdzie szybciej. Normalnie bywała ok. 19 dc,
                  a w zeszłym miesiącu - w 16 dc. Na razie cisza, śluzu praktycznie zero, innych
                  objawów przedowulacyjnych też. sad
                • tankgirl5 Re: Poniedziałek 10.04.06, 13:53
                  U mnie jak pojawiła się jakakolwiek kreska na teście owu to zaczęłam działaniawink
                  Jeśli chodzi o poród to niestety nie ma w szpitalu znieczuleń:o no chyba, że
                  cesarkasad no czyli hard core na maxa;O trzymajcie jutro kciuki!
                  Tak bym chciała mieć już przy sobie malutką...ech
                  Może któraś poda mi na skrzynkę nr kom to dam znać
                  Meg Ty tak nie wyskakuj z zaproszeniem na kawkę bo skorzystamy hihhii
                  • meg241 Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:20
                    Tankgirl, ze znieczuleniem to jest tak ze u nas zzo tez chyba nie ma ( ten nasz
                    torunski szpital to w ogole maskara) ale nie wierze ze u Ciebie nie ma
                    dolarganu. To jest chyba w kazdym szpitalu. Dostaje sie to w zastrzyku tylko
                    juz nie pamietam czy do wenflonu czy normalnie w tyłek. To nic nie kosztuje i
                    to nie jest tak ze cie juz nic nie boli ale boli mniej. Duzo moich kolezanek
                    dostawało to znieczulenie. Radze Ci sie dowiedziec bo to naprawde spora ulga.
                    Ja miałam bole krzyzowe i myslalam ze wyjde z siebie a po dolarganie dotrwałam
                    do konca. Nie bedzie tak zlesmile))
                    A co zaproszenia na kawe to proponuje jak najbardziej serio tylko poczekajcie
                    az mi mdlosci mina bo chwilowo jestem nie do zycia. Ale jak sie zrobi cieplej
                    to zapraszam serdecznie a i przy ładnej pogodzie lepiej sie zwiedza i na dobre
                    lody mozna pojsc czy na bulwarze nad Wisła posiedziec.

                    Magda

                    ps. przesle ci nr komorki na priva jakbys w razie miala jakies pytania jak juz
                    cie poloza w tym szpitalu a i milo bedzie jak dasz znac co i jaksmile)
                    • yskyerka Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:24
                      Oj, Meg, lepiej się zastanów, bo jeszcze któregoś pięknego dnia
                      wszystkie razem przyjedziemy do Torunia na kawę. smile
                      • meg241 Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:30
                        Ale ja sie juz naprawde zastanowiłam. Ja bardzo lubie gosci i z chęcia poznam
                        Was osobiście. A przy okazji moze i Wy na tym skorzystacie i zarazicie sie
                        ciaza??

                        Magda
                        • tankgirl5 Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:38
                          Och ja tam ciążą się nie chcę zarazić hihihiwink
                          Meg a jakoś specjalnie się przygotowywałaś do porodu- wiedząc, ze to dokładnie
                          już będzie?
                          • meg241 Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:52
                            U mnie to było troche dziwnie bo termin miałam na 11 maja ale ze wczesniej
                            miałam załozony szew i zdjety jakos w polowie kwietnia to urodzic mogłam w
                            kazdej chwili. Chcielismy wyjechac na dlugi weekend majowy do domku
                            letniskowego wiec w piatek poszłam do zaprzyjaznionej poloznej zeby mnie
                            zbadała i powiedziała co i jak no i sie dowiedziałam ze szyjka juz zgładzona i
                            jak sie tylko otowrzy to moment urodze. Odradziła wiec wyjazd prorokujac ze
                            moge wrocic do szpitala w kazdej chwili ze skorczami. Dostałam je nastepnego
                            dnia wieczorem. Pojechałam od razu do szpitala bo moja szwagierka byłam tam
                            pielegniarka na nowordkach i miała akurat dyzur wiec chciałam to wykorzystac.
                            Połozne (znjome szwagierki) podaly mi jakies zastrzyki na przyspieszenie akcji
                            ale niestety nie podziałały. Do rana miałam rozawrcie 4,5 cm a skórcze ustały.
                            Lezałam tam jeszcze dobe i nic sie nie działo. Lekarze chcieli mnie przeniesc
                            na patologie i pewnie lezałabym tam jeszcze z tydzien ale na szczescie jakis
                            lekarz sie nade mna zlitował i kazał podłaczyc oksytocyne no i po 4 godzinach
                            urodziłam synka. Teraz wprawdzie do porodu jeszcze daleko ale jak wszystko
                            bedzie ok to mam zamiar czekac do ostatniej chwili z tym wyjazdem do szpitala
                            zebym znowu nie musiała tam bez sensu siedziec tyle godzin.
                            Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze. Z oksytocyna naprawde zle sie nie rodzi.

                            Magda
                  • yskyerka Re: Poniedziałek 10.04.06, 14:22
                    Tankgirl, wysłałam ci numer komórki. Jak tylko się odezwiesz, przekażę
                    dziewczynom, co i jak. Trzymam kciuki, żeby poszło szybko i sprawnie. smile
                    • ane576 Re: Poniedziałek 10.04.06, 15:10
                      Yskierko pozwoliłam sobie obejrzeć twój wykres i pomimo że nie mam
                      doświadczenia widzę dużą analogię do tych poprzednich, wygląda tak jakbyś miała
                      mieć owu na dniach. A ja wiem z doświadczenia że jak na trzech testach jest
                      słaba kreska to już mocniejsza nie będzie, niestety wink)
                      Tankgirl ja też nie odwlekałam przytulanka, ale wątpię czy przynieisie ono
                      pozytywny rezultat
                      • yskyerka Re: Poniedziałek 10.04.06, 15:28
                        Ane, analogia jest, tylko mnie już cierpliwości brakuje, bo ubzdurałam sobie,
                        że skoro poprzedni cykl się trochę skrócił, to w tym będzie podobnie. I trochę
                        martwi mnie ta znikoma ilość śluzu. Na wykresie zaznaczyłam, że jest, ale
                        mało...
                        • maruda79 a ja mialam siedziec cicho 10.04.06, 20:42
                          ale nie wytrzymalam. To cale odstresowanie mozna sobie w cztery litery wsadzic -
                          przynajmniej w moim przypadku. Rzucilam termometr, odstresowalam sie na
                          wyjezdzie i co? I juz mam plamienia. I Yskyerko musze powiedziec, ze sluz
                          mialam piekny... To juz 8 cykl staran 9 odkad sie staramy no i jeszcze
                          uswiadomilam sobie, ze w lipcu tez byla szansa na 2 kreski i co? No i wynika z
                          tego, ze 9 cykli nic z tego... Powoli zaczynam myslec, ze rzeczywiscie jest cos
                          nie tak, ze zdrowe pary zachodza max za 4 razem... No bo skoro w jednym cyklu
                          jest ok 35% szans... A to juz 9 raz!!! Wydaje mi sie, ze czesto udaje sie w
                          kilkunastym cyklu staran naturalnie, bo jest rzeczywiscie jakis problem (slabe
                          plemniki, hustawka hormonalna u kobiety) ale nie jest to az tak powazne, ze nie
                          ogranicza mozliwosci zajscia tylko trzeba czekac... No a zdrowe pary to max za
                          4 razem zachodza. Oczywiscie nakrecanie moze miec wplyw, ale tylko wtedy gdy
                          blokuje owulacje, zaburza cykl. Biorac pod uwage, ze moja 2 faza z 10-11 dni
                          wydluzyla sie do 13 dni to oznacza, ze moj organizm tu wypoczal. Cykle mam
                          bardzo regularne. Ostatnio gadalam ze znajoma - jej bratu po 4 latach staran
                          urodzila sie corka. Powod tych niepowodzen? Niedrozne jajowody. Zaszla w ciaze
                          w 2 cyklu po laparoskopii. No i dosc mojego zalenia. Jest drugi pozytywny
                          aspekt braku 2 kresek - moge zaczac konkretna diete i cwiczenia. Juz teraz
                          troche ograniczlam zarelko a po Swietach zaczne pelna para. Nie czytalam Was
                          wiec generalnie nie wiem co sie dzieje. Zauwazylam tylko, ze Tankgirl wciaz
                          czeka - trzymam kciuki!!!!!! No to sie wygadalam!!!!!!!! Pozdrawiam Was
                          serdecznie i znikam znow z forum. Wybaczcie mi, ale musialam z siebie to
                          wszystko wyrzucic. Do tej pory bylam maks optymistka, ale powoli mi to
                          przechodzi. Musze powiedziec, ze momentami zapominam, ze sie staramy - odkad
                          nie zagladam wink i szczerze mowiac bez dziecka zaczyna mi sie robic
                          naprawde "wygodnie"... Coz moze sie przyzwyczaje... Pozdrawiam Was serdecznie,
                          sciskam. No i przykro mi, ze musialam (bo naprawde potrzebuje sie wygadac)
                          napisac o smutnych rzeczach, a nie z radosna nowina o 2 kreskach... Oby Wam,
                          ktore sie staracie szybko sie udalo. A przy okazji zycze Wam i sobie tez z
                          okazji Swiat aby wreszcie zajaczek przegonil tego obrzydliwego koczkodana wink No
                          i rodzinnych, radosnych!!! Swiat, smacznego jajka wink i tradycyjnie mokrego
                          Dyngusa wink
                          • tankgirl5 Do zobaczenia;O 10.04.06, 20:54
                            Dobranoc idę się pakować. Odezwę się na kom. Mam nadzieję, że na Święta już się
                            pojawię w domku. ech...trzymajcie kciuki
                            • yskyerka Re: Do zobaczenia;O 10.04.06, 22:52
                              Tankgirl, bądź dzielna! smile

                              Marudko, miło, że jednak o nas nie zapomniałaś i co jakiś czas się odezwiesz.
                              Jeśli jeszcze kiedyś będziesz chciała się wyżalić, pisz śmiało. W końcu kto cię
                              lepiej zrozumie od kobiet, które co jakiś czas przechodzą podobne dołki? Mam
                              jednak nadzieję, że to odstresowywanie przyniesie pożądane efekty i wkrótce
                              napiszesz o dwóch kreseczkach.

                              A tak na pocieszenie dla wszystkich starających się - bociany wróciły. smile
                              W weekend widzieliśmy ich kilkanaście. Wystarczy, żeby nas wszystkie obdzielić.
                              • tankgirl5 Wtorek 11.04.06, 06:49
                                Właśnie wstałam i lecę do szpitala. Papapapa trzymajcie kciuki
                                • yskyerka Re: Wtorek 11.04.06, 10:12
                                  Witam was w ten ponury wtorek i oczywiście trzymam kciuki,
                                  żeby Tankgirl urodziła szybciutko i bez komplikacji.

                                  Jak tam przygotowania do świąt? My się po południu wybieramy
                                  na świąteczne zakupy. Już widzę ten koszyk wypełniony po brzegi.
                                  W tym roku w poniedziałek obiad jest u nas.
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 11.04.06, 17:45
      Witajcie!! podciągam, bo nasz zajaczek goniący koczusia zgubi sie na amen.
      Jejku myślę co tam u Tankgirl.
      No i widzę że marudka wróciła na chwilkę - szkoda że z takim marnym humorkiem.
      Ja już mówiłam, że przerwa od forum też nie robiła mi dobrze -bo nie miałam
      gdzie się wygadać. Trzymamy kciuki żeby już niedługo wróciła z radosną
      wiadomością.
      Słuchajcie za niedługo trzeba pomyśleć o nowym wątku wink)) Może po świętach wink)
      Ale leje, dobrze że wczoraj umyłam te okna, bo dziś nie byłoby to przyjemne.
      • yskyerka no i po zakupach 11.04.06, 18:23
        Nie powiem, ile wydałam, bo sama się za głowę łapałam przy kasie, ale
        zrobiliśmy wielkie zakupy dla nas, kupiliśmy trochę rzeczy dla rodziców, plus
        walizkę małą na krótkie wyjazdy, bo czasem na siłę dopakowujemy coś do tych
        większych. Ale i tak najlepszym zakupem okazały się spodnie dla męża za całe
        13 zł. Cienkie, ciemnozielone, w sam raz do łażenia po dżungli, przez bagna
        i jakieś inne, równie brudzące tereny. Nawet jak się nie uda ich doprać, to nie
        będzie ich szkoda.

        Tankgirl się nie odzywa, więc pewnie jeszcze się nie rozdwoiła. Też cały dzień
        myślę, co tam u niej.

        A nowy wątek pewnie tradycyjnie powstanie po przekroczeniu magicznej 500, bo
        potem już zaczynają się problemy z odświeżaniem. A do 500 postów wcale tak dużo
        nam nie brakuje. Niech tylko Takgirl się rozdwoi, od razu zrobi się tu gwarniej.
        • malgos.ty Re: przed Świętami 11.04.06, 18:41
          witam prawie świątecznie. Narazie jest ze mną wporządku w pracy jak klapnę na
          krzesło to siedzę i się prawie nie ruszam, a jak przyjdę do domu to leże aż do
          wieczora i potem idę spać. taki już mój los. A wiecie co moja córusia
          powiedziała, że nie chce takiej mamy która ciągle leży i nie chce się z nią
          bawić , weźmie sonie nową mamę. Aż mnie serce zabolało. Ale coja mam zrobić.
          Jak lekaże kazali mi jak najmniej się ruszać.
          Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt WielkiejNocy.
    • yskyerka Tankgirl się nie odzywa :( 11.04.06, 21:54
      Pewnie wciąż się męczy, bidulka...
    • yskyerka środa 12.04.06, 09:36
      Aż się wierzyć nie chce, że to już środa i za kilka dni święta. Dobrze, że mąż
      jest w domu, to już poprał firanki i jeśli nie będzie padać, może uda mi się
      namówić go dzisiaj na umycie okien. Ja jeszcze jutro do południa popracuję, a
      potem gonię do kuchni, żeby do soboty wyrobić się z wszystkimi przygotowaniami,
      bo od soboty zaczynamy świętować. smile
      Miłego dnia, dziewczynki.
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 07:33
      No i co?? Tankgirl się nie odzywa?? Może zmęczona bidulka.
      Nasza Pituś też umilkła sad(( Pewnie bardzo zajęta, ale mogłaby nam dać znać, że
      wszystko u niej w porządku.
      A ja ostatnio mam straszny katar i ciągle kicham, ale tylko rano. Chyba mam
      jakąś alergie. Dziwne bo nigdy nie byłam alergikiem. Może dlatego że moje
      sierściuchy się lenią na wiosnę i pełno włosów wszędzie. Miłych przygotowań do
      swiąt.
      • kasiol81 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 09:00
        Witamsmile
        Nie pisałam od jakiegoś czasu bo postanowiłam się nie nakręcaćsmile
        No i jest efekt-będę mamąsmile
        Jestem juz po pierwszej wizycie i w razie "w" dostałam Duphaston,ale na razie
        (odpukac) wszystko wygląda ładniesmile
        Życze wszystkim Wam takiego pięknego prezentu od Zajączka.
        Aha,podobnie jak "niezapominajka" zadzwoniłam po pasek i modlitwę do
        św.Dominika, no i sie udałosmile
        • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 10:15
          Kasiol gratulacje!! Prawdę powiedziawszy zawsze wiedziałam że Ci się w końcu
          uda. wystarczyło tylko poczekać cierpliwie.
          Łoj jak mnie się nie chce sprzątać. Łoj łoj łoj sad( A wziełam sobie specjalnie
          urlop po to sad((
          • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 10:16
            A kupiłyście już prezenty?? Albo macie jakieś pomysły na nie??
            • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 14:20
              kasiol - gratulacje ogromne.

              Ja też zaczynam luzować, a właściwie to postanowiliśmy z mężem że nie będziemy
              siestarali o dziecko. Rezygnujemy. Jak zaliczymy wpadkę to świetnie jak nie to
              też super. Na koniec i tak będziemy szczęśliwi.

              U nas nie ma zwyczaju kupować prezentów na Zająca. Na szczęście, bo to człowiek
              na prezenty by nie wyrobił smile))))

              Wesołych Świątk dziewczynki i oby Zajączek przyniósł Wam spełnienie marzeń
              (wszystkich) smile))))
        • niezapominajka76 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 13.04.06, 15:32
          hej kasiol, zdaje się, że dostałaś piękny prezent na Wielkanoc, a na Boże
          Narodzenie będzie jeszcze lepszy, serdeczne gratulacje i spokojnej ciąży;

          no i najlepsze życzenia Swiąteczne dla wszystkich starających i oczekującychsmile
        • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 10:08
          Kasiolku, ogromniaste gratulacje!
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 08:02
      Dzieńdoberek!!
      Widzę że wszystkie laseczki zapracowane a mnie się nie chce (buuu). Chyba po
      raz pierwszy nie zrobię wszystkiego, ale co tam. W końcu i tak wyjeżdżam na
      święta.
      Yskierka też zagoniona! Pewenie coś pichci. Yskierko jak znajdziesz chwilkę to
      napisz co przygotowujesz do jedzonka.
      No i nie mamy wieści od Tankgirl sad(( Czyżby w ogóle się nie odezwała?
      • monias3 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 08:58
        kasiol- wielkie gratualcje!!!!! niech dzidzia rośnie zdrowo z zbytnio
        nie "dolega" mamiesmile)) oj, ale fajnie że Ci sie udało


        a dla wszystkich kochanych zapracowanych koczkodanic najlepsze życzenia
        światecznesmile)Oby były to dla Was wyjatkowe świeta!

        u mnie wsio gra tylko puchnę straszliwie..ale wyniki dobre...to juz ósmy
        miesiąc...
        pa!
        • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 10:15
          Witajcie. U nas leje od rana, więc nie mam jak zagonić męża, żeby pomył resztę
          okien. Wczoraj umył połowę, choć nie bardzo miał na to ochotę, a skończyć miał
          dziś rano. Ma facet szczęście.

          Wczoraj nie bardzo miałam się jak odezwać, bo najpierw cały dzień ganiałam po
          mieście, załatwiając różne zaległe sprawy, potem byliśmy u rodziców, wieczorem
          zajęłam się mazurkiem, a mój mąż okupował komputer.

          Z kulinariów: mazurek kajmakowy już jest, dziś będę robić babkę, a wieczorem
          sernik (mam nadzieję, że wyjdzie, bo to znów inny przepis wink. W poniedziałek
          obiad jest u nas, więc co się da, chcę zrobić wcześniej. O obiedzie napiszę
          innym razem, bo menu na razie jest w fazie opracowań.

          Aha, właśnie gotują się jajka na pisanki. W tym roku idę na łatwiznę. Kupiliśmy
          ozdoby z folii termokurczliwej. Nakłada się toto na zimne, ugotowane jajko,
          zanurza na trzy sekundy we wrzątku i pisanka gotowa.

          U nas też nie ma prezentów na Zajączka. Kupujemy sobie co najwyżej słodycze
          albo owoce suszone.
          • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 10:59
            U nas też pogoda brzydka. Yskierko Tankgirl się nie odezwała??
            Nigdy nie robiłam mazurków sad(( Nawet nie wiem czy to trudne. A robicie jakieś
            zimne przystawki?? ze śledzi czy jajec??
            • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 11:44
              Tankgirl się nie odzywała. Może zapomniała spisać numery komórek?

              Ane, u nas będą normalne pisanki, a w poniedziałek na śniadanie będzie
              przystawka na ciepło - zielone placki

              A mazurki można zrobić banalnie prosto - spód z kruchego ciasta, na to jakaś
              polewa (czekoladowa, orzechowa, kajmak itp.) + dużo bakalii. Gotowe. smile
              • meg241 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 12:13
                witajcie!!
                Kasiu, gratuluje!!! Dbaj teraz o siebie.
                My na Swieta idziemy troche do jednej rodziny troche do drugiej wiec w gotwanie
                sie nie bawie. upieke tylko tradycyjnie mazurka czekoladowego i jakas babke. No
                i malujemy pisanki bo Adrianek pierwszy raz pojdzie jutro ze swieconka smile))
                zeby tylko pogoda była ładna w swieta.
                Bylismy wczoraj w kosciele ale niestety wytrzymałam tylko do połowy bo było
                strasznie duszno i słabo mi sie robiło. Dzis chyba wiec nie pojde. I przykro mi
                z tego powodu bo dla mnie świeta bez Tridum Paschalnego traca swoj urok.
                Tez sie zastanawiam co tam u Tankgirl i co rusz tu zagladam z nadzieja ze beda
                jakies wiesci od niej.

                Magda
                • kasiol81 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 14.04.06, 12:32
                  Dziękuję bardzo za gratulacjesmile
                  My święta spedzimy w domu ze względu na to że na razie mam zakaz wychodzenia z
                  domu i jak najwięcej leżeć,jednak jakoś w ogóle nie ciągnie mnie do pichcenia,
                  za to podziwiam Cię YskyerkosmileMama ma coś dla nas przygotować ja zrobie te
                  prostsze rzeczy nie wymagajace długiego stania w kuchni i po sprawie.

                  Co do ciąży to udało się za pierwszym razem używając testów owu od Ewy, i przy
                  minimalnym "przytulanku" nawet myślałam ze cykl stracony gdyż w czasie gdy testy
                  owu były pozytywne nie było większej ochoty na "przytulankosmile" na razie czuje
                  się bosko-oprocz ogromnego apetytu co 30 minut i jesli czegoś nie zjem to chce
                  mi się wymiotować.Martwi mnie tylko jedna rzecz,wybrałam sobie gina, bardzo
                  polecanego u mnie w miescie, jednak na wizycie u niego okazalo sie ze nie moze
                  on prowadzić ciaży , gdyz ze wzgledu na moje chorobska od razu musze być
                  prowadzona w Poradni Patologi Ciaży, ato oznacza wizyte co 2
                  tygodnie(przynajmniej na razie) w miescie oddalonym o 40km na dodatek mąż nie
                  zawsze będzie mógł ze mną jechać.No ale gra jest warta świeczki więc zniosę
                  wszystkosmile
    • yskyerka SMS od Tankgirl 14.04.06, 17:50
      "Niestety wciąż nierozpakowana sad. Po wielu perypetiach (w tym pobyt w szpitalu
      w innym mieście) jestem po wywoływaniu porodu. Kolejna próba w niedzielę".
      • meg241 Re: SMS od Tankgirl 14.04.06, 18:14
        A to bidulka. Widac oksytocyna na nia nie działasad((( I jeszcze spedzi Swieta w
        szpitalu. Pozdrów ja od nas i zycz Wesołych Świat.

        Magda
        • pitu_finka Re: SMS od Tankgirl 14.04.06, 19:54
          hej dziewczynysmile
          A ja bylam wczoraj na usg podejrzec moja Kropke. I jest przeurocza. ma 2.5 cm i
          serducho jej bilo jak szalone. W ogole wszystko w jak najlepszym porzadu, lekarz
          mnie skomplementowal ze piekna ciaza i zalozyl karte ciazy. w dodatku termin z
          usg zgadza sie idealnie z terminem z OM wiec chyba rzeczywiscie wszystko w
          porzadu. na poczatku sie ytroche skrzywil jak mu powiedzialam ze sie dobrze
          czuje bo powiedzial ze on woli jak pacjentki czuja sie troche gorzej, ale potem
          juz nie marudzilsmile I w dodatku pozwolil na wypicie szklaneczki piwka 9ktore
          kocham). na razie sie jeszcze nie skusilam, ale w swieta sobie chyba
          przynajmniej pol wypijesmile
          Takze wczoraj bylam przeszczesliwa, tylko dzisiaj mnie znowu jakies doly
          dopadly, ale to chyba dlategp ze dostalam bardzo w kosc w pracy. Wielki Piatek,
          a ja dopiero niedawno wrocilam. Do banisad
          • kasiol81 Re: SMS od Tankgirl 14.04.06, 20:41
            Pitu-to musiałbyć naprawdę piekny widoksmile
            • ane576 Re: SMS od Tankgirl 14.04.06, 21:01
              Łojejku mam nadzieję że Tankgirl wkrótce urodzi, może sama ?? jeszcze przed
              niedzielą?? No cóż tak jej trafiło w święta. Ale na pewno nie będzie sama a my
              też ją będziemy wirtualnie wspierać.
              Yskierko te placki wyglądają suuuper. Muszę je wypróbować, ale już po
              świętach smile)
              Dziewczyny nie wiem czy jeszcze zdążę zajrzeć bo z rańca wyjeżdżamy, w takim
              razie już teraz..... życzę wam wspaniałych Świąt Wielkanocnych, spokojnych,
              radosnych, brzuchaczom lekkiej ciąży i porodu, no a tym (nielicznym)
              niezafasolkowanym - WIECIE CZEGO wink)))
              • yskyerka Re: SMS od Tankgirl 14.04.06, 22:57
                Ane, placki są rewelacyjne. smile Mąż opychał się nimi bez opamiętania.
    • yskyerka Wesołych Świąt! 14.04.06, 22:58
      Dziewczynki, nie wiem, czy jutro usiądę do komputera, więc już teraz chciałam
      wam życzyć radosnych Świąt Wielkiej Nocy. Nacieszcie się bliskimi, zapomnijcie
      o smutkach i kłopotach i... nie przejedzcie się za bardzo. wink
    • yskyerka Tankgirl urodziła! 17.04.06, 14:36
      W nocy Ania urodziła Alicję - 57 cm i 3550 gramów.
      No i jest Wielkanocny Zajączek. smile
      • pitu_finka Re: Tankgirl urodziła! 17.04.06, 22:12
        No to super ze mamy nasze Koczkodanowe dzieckosmile))) A Misia tez juz pewnie
        urodzila...
        A jak tam w ogole po swietach? U mnie ok, tylko strasznie mi sie nie chce wracac
        do pracy, do rzeczywistosci i w ogole...
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 07:24
      Witajcie po świętach!! wczoraj wróciłam, objedzona jak zawsze wink) Niestety dziś
      już szara rzeczywistość, chociaż mam jeszcze urlop -ale tylko po to żeby zrobić
      pranie i nadrobić papierkowe zaległości sad( Cieszę się z naszego pierwszego
      forumkowego dzieciaczka, wilekie gratulacje dla dzielnej Tankgirl!!
      • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 09:55
        Witajcie po świętach. Ja też znów się objadłam. Gorzej, że jeszcze zostało
        sporo ciast i innych pyszności, więc trzeba je skończyć. Dopiero potem będzie
        można pomyśleć o jakichś ograniczeniach dietetycznych.
        A na razie zabieram się do pracy...
        • monias3 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 10:03
          cudnie, że Tankgirl ma już dzieciaczka na świecie, jak ja jej zazdroszczę...ale
          co się oczekała to się oczekała
          Pituś- łapią cię dołki- to troszke mozę tez wina hormonów? a Ty pamietam ze
          marzyłaś o pójściu na zwolnienie lekarskie, bierzesz to pod uwagę?
    • meg241 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 12:38
      Witajcie poswiatecznie. Przepraszam ze nie złozyłam Wam zycien światecznych ale
      w sobote rano pałd nam komp i sie wsciekłam okropnie bo nie podrukowałam
      wczesniej przepisow i musiałam posiłkowac sie innymi.
      U nas swieta mineły w dosc nerwowej atmosferze i ciesze sie ze juz sie
      skonczyły. Nie objadłam sie bo nadal nie moge normalnie jesc ale mdlosci powoli
      ustepuja wiec wszystko na dobrej drodze.
      Yskerko, przekaz Tankgirl gratulacje z racji urodzenia corki!!

      Magda
      • malgos.ty Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 13:36
        Ja też się z wami przywitam po bardzo długiej przerwie.
        Po świętach jak to poświętach obrzarstwo po szyję. Ale i też trochę się
        nastałam przy tych babkach co później miało swoje wyniki bo zaczęło mnie
        pobolewać i musiałam się połozyć ,leżałam, leżałam aż do nasępnego dnia.
        ( do niedzieli)
        W przyszłym tygodniu jadę do Wrocka na USG i mam nadzieje że mi [powie czy to
        chłopczym mam nadzieje że tak ( bo coś sama tak od początku czuje że chłop bo
        daje mi popalić) no ale co by niebyło modle się abym donosiła do końca i
        urodziła zdrowe. A co to już nie będzie miało znaczenia. ( Ale tak na
        marginesie to fajnie mieć parkę)
        Pa pozdrawiam wszystkich.
        • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 18.04.06, 13:40
          Małgosiu, na pewno będzie zdrowe. Musisz w to wierzyć!
          Właśnie spojrzałam na twój suwaczek - 22 tydzień. Jak ten czas leci!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka