Dodaj do ulubionych

Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana

    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 19.04.06, 09:39
      Jak tu cicho!! witam was środowo!! jak czują się nasze ciężarne?? Ciekawa
      jestem czy Giovanitka poszła na tą laparoskopię czy dała sobie spokój? Smutno
      też bez Marudki, co nie?
      • yskyerka środa 19.04.06, 09:49
        Też się ostatnio zastanawiałam, co tam u Giovanity.
        Mam nadzieję, że niedługo się odezwie i pochwali efektem badań.

        Nie wiem, czy już wam się chwaliłam, ale u mnie na oknie właśnie
        zakwitła chryzantema. smile
        • ane576 Re: środa 19.04.06, 10:20
          A mnie właśnie rozkwita pierwszy kwiatek storczyka, Pęd zaczął wypuszczać
          jakieś pół roku temu, ale teraz dopiero zaczyna rozkwitać wink) Wiosna idzie jak
          nic wink))
    • yskyerka SMS od Tankgirl 19.04.06, 12:04
      "Mała ma lekką żółtaczkę. Jutro chyba wyjdziemy do domu. smile
      Padam z niewyspania. Buziaki".
      • monias3 Re: SMS od Tankgirl 19.04.06, 14:11
        czekamy z niecierpliwością kiedy się odezwie z domkusmile))
        • ane576 Re: SMS od Tankgirl 19.04.06, 16:54
          No mnie się wydaję że nie będzie miała już tyle czasu na pisanie co kiedyś wink))
          Miejmy nadzieję że mała będzie spokojna i da mamie parę minut na napisanie
          wiadomości do nas wink)
          • kasiol81 Re: SMS od Tankgirl 19.04.06, 17:14
            To super że u Tankgirl wszystko wporządkusmile
            ja czasami mam wątpliwości czy moja fasolka naprawdę jestwink
          • pitu_finka Re: SMS od Tankgirl 19.04.06, 18:24
            E, ja tam mysle ze czasmi sie do nas Tankgirl odezwiesmile
            I co tam u Was? Ja mam okropnego lenia. Nie chce mi sprzatac, prac, robic zakupy
            itp. W domu mam straszny balagan ale jakos nie moge sie zmoblizowac. Mam
            nadzieje ze mi to minie, bo inaczej kiepsko widze najblizsze miesiace. Ale
            wlasnie postanowilam pojsc dzisiaj na basen, zeby sie choc troche ruszyc. Dobrze
            mi to zrobi i moze jakas energia we mnie wstapi. Przynajmniej mam taka nadzieje.
            • pitu_finka A gdzie sie znowu chowa Ineze???? 19.04.06, 18:27

              • ineze Re: A gdzie sie znowu chowa Ineze???? 19.04.06, 22:06
                Humor mi się poprawia jak o mnie pytasz!!! Dopiero wróciliśmy dziś ze świąt a u
                rodziców to dostęp różny. Pozatym jak przeczytam to co piszę to myślę że jakoś
                tak głupio napisałam-to nie odwyk ale coś jakby zwątpienie w siebie i starania-
                nie wiem jak to nazwać. Dzis 14 dc ale temp. nie mierzyłam, nie chciało mi sie
                u rodziców. Finko widzę, że ciąża Ci zwyczajnie służy! Meg jeszcze "chwila" i
                skończa sie te mdłości. Małgoś-powtórzę za Yskierką :jak ten czas leci, już po
                połowie ciązy,zresztą do Monias to samo powiedzieć mogę-już prawie na mecie.
                No i najważniesze: Tankgirl - bardzo sie cieszę, że już jest Was dwie.
                Spokojnych pierwszych miesiecy razem. Ane, Yskierko-kiedy "wyniki"?
    • yskyerka czwartek 20.04.06, 09:47
      Ależ mam dziś lenia... Dopiero wstałam, zaraz idę robić śniadanko. smile
      Miłego dnia wszystkim życzę.
      • ane576 Re: czwartek 20.04.06, 14:39
        Witam Was, ale się cieszę że ineze się odezwała. Ja mam znów gigantyczny PMS. A
        wczorajszy wieczór był tragiczny, ja chyba już siadam psychicznie. A jeszcze
        wczoraj byłam świadkiem jak facet spadł ze schodów przejścia podziemnego i się
        zabił. Co pradwa nie widziałam tej sytuacji, ale widziałam jak leżał w kałuży
        krwi. I to mnie już dobiło. Sorki że ja takie drastyczne rzeczy opowiadam, ale
        nastrój wczoraj miałam grobowy.
        Muszę chyba wybrać się do psychologa.
        • ineze Re: czwartek 20.04.06, 14:58
          Ane-naprawdę mi miło, że sie ucieszyłaś! Co do wypadku to ja też miałam wczoraj
          dołek - znajoma koleżanki jechała maluszkiem do mamy i wjechał na nią autobus
          miała 32 lata, ponoć mówili o tym w tv. Straszne. Ane ile ja bym dała za
          lekarstwo na te diabelne PMS-y!!!Dzis nastrój mam jako tako bo do PMS jeszcze
          trochę a i prezenty i życzenia imieninowe mi poprawiają nastrój. Dlaczego do
          psychologa-aż tak źle?!
          • giovanita Re: czwartek 20.04.06, 15:24
            Dziewczynki, ja przestaję się starać o dziecko. Nie wiem czy na stałe czy
            tymczasowo. Na razie jestem zmęczona tematem, zniechęcona... a poza tym mam
            tendencję do wynajdywania samych minusów posiadania dziecka...

            We wtorek idę do dobrego gina. Gdyby nie to, że mąż mi wykupił ubezpieczenie
            pewnie bym nie poszła, ale szkoda mi kasy... no i trzeba korzystać puki
            mogę smile)))
            W każdym razie idę. Wezmę wszystkie badania...wyniki badań i zobaczęco on mi
            powie... nie wiem po co tam idę, ale może po to by samą siebie jakoś kopnąć w
            tyłek za to moje obecne podejście...
            Nie mniej na HSG nie byłam, bo mi się krwawienie przeciągnęło tak
            maksymalnie... no i dupa, przepadło... a może to zrządzenie losu... kurczaki...

            • ineze Re: czwartek 20.04.06, 15:31
              Giovanitko życzyłam Ci z całegfo serca żeby Ci sie udało i nie przestaję. Co to
              znaczy że przestajesz?Chyba nie zaczniesz sie zabezpieczać. Bo jesli to zmiana
              nastawienia to dobrze. Ja zmieniłam nastawienie-nie zabezpieczam sie to
              wszystko ale wiem że ja już dziecko mam więc to co innego. Trzymaj sie i
              napisz co powiedział gin
            • yskyerka Re: czwartek 20.04.06, 16:23
              Giovanitko, nie zniechęcaj się. Każdą z nas dopada zwątpienie. Ja też mam dość,
              odechciało mi się starań, powiedziałam o tym mężowi, a on na to: W takim razie
              sam ci zrobię to dziecko. wink Musimy być cierpliwe, zająć myśli innymi rzeczami,
              a dziecko przyjdzie, kiedy będzie na to odpowiednia pora. Nie daj się!
              Pamiętaj, że jesteśmy z tobą. W grupie raźniej.
          • yskyerka Re: czwartek 20.04.06, 16:11
            Ineze, w takim razie wszystkiego najlepszego!
            Przede wszystkim dwóch kreseczek w jak najbliższej przyszłości. smile
            • ane576 Życzenia dla Ineze 20.04.06, 20:25
              Wszystkiego najlepszego, ach co ja będę się rozpisaywać Ty wiesz czego Ci życzę
              i jeszcze pociechy z córci i męża wink))
              A ja jestem strasznie zmęczona (psychicznie), czasem mam objawy porządnej
              deprechy, mam wrażenie że zaniedbuje siebie, męża, dom. Po paru dniach mi
              przechodzi ale tylko po to by za tydzień czy dwa dopaść mnie znowu sad( Poza tym
              nie mogę już znieść tego napięcia przed @, gdzieś tam w środku tli się
              nadzieja, a rozum mówi "ty głupia babo na co ty czekasz , chyba na cud". Dziś
              jest już lepiej. Dziś jest już lepiej, ale może dlatego że nie wytrzymałam i
              zrobiłam test. Jedna. więc już przynajmniej się nie nakręcam. Wiem na czym
              stoję.
              Giovanitko napisz koniecznie co powiedziała gin. Ja chyba na twoim miejscu
              zapisałabym się jeszcze raz na laparo. Dlaczego nie spróbować??
              • yskyerka PMS 20.04.06, 20:53
                Nie wiem, jak to byłoby w waszym przypadku, ale mnie bardzo pomaga progeteron
                w drugiej fazie cyklu. Normalnie po owulacji miałam mdłości gigant przez dwa
                tygodnie plus huśtawkę nastrojów, a od kiedy biorę luteinę, wszystko się
                uspokoiło.

                Giovanitko, też jestem zdania, że skoro już zdecydowałaś się na laparo, warto
                byłoby pójść za ciosem i zapisać się na kolejny termin. Przynajmniej za kilka
                tygodni nie będziesz sobie robiła wyrzutów, że to zaniedbałaś.
                • ineze Dziękuję 20.04.06, 23:04
                  za życzenia. Te PMS-y tak mi zycie utrudniają, że wszystkiego bym spróbowała!
                  • giovanita Re: Dziękuję 21.04.06, 12:04
                    DZiękuję dziewczynki za wszystkie ciepłe słowa. smile

                    Zmieniam nastawienie, bo zabezpieczać się nie będę. Wyszłam z założenia, że nia
                    ma się co zabespieczać, skoro i tak nie jesteśmy w stanie "zrobić"
                    dziecka smile)))))) W każdym razie nasza "niepłodność" będzie teraz rodzajem
                    zabezpieczenia. A jak zaliczymy wpadkę, to będę szczęsliwa.

                    Co do gina - idę we wtorek. Zobaczymy co powie. Może ustalę razem z nim, że
                    robimy HSG. W każdym razie to nie miała być laparo a HSG smile))))) no to
                    zobaczymy smile))))

                    Na razie czuję wiatr we włosach, dzięki odstawieniu mylśli o zaciążeniu. I
                    nareszcie cieszę się życiem i nie żyję w ciągłym oczekiwaniu. Dziś policzyłam
                    dopiero na jakim etapie cyklu jestem.... ale tylko po to by wiedzieć kiedy @
                    przyjdzie bo mi się zapas tamponów skończył smile))))))))))))

                    Buziaki dla Wszystkich smile
                    • malgos.ty Re: Optymistycznie i uczuciowo 21.04.06, 12:54
                      Częśc wszystkim Cieszę się w końcu cieszę się nie wiem dlaczego do tej pory
                      jakoś tak niecieszyłam się za bradzo że jestem w ciąży ale teraz aż mnie
                      rozpiera ( może dlatego że chyba ten jak dla mnie najgorszy okres minął) bo
                      wiecie strasznie bałam się tego piątego miesiąca . To na pewno przez to co się
                      stało w zeszłym roku, w końcu wielowodzie dostałam zaraz pare dni po 20
                      tygodniu. A teraz mam nadzieje że nic już do końca się mi nie przytrafi.
                      I wiecie co cieszę się dopiero teraz mogę się cieszyć taką mam w sobie radość
                      że bym was wszystkie naraz wyściskała i nosiła na rekach.
                      OBy tak do końca. Co prawda to małe coś daje popalić bo brzych kolibie mi się
                      to na prawą stronę to nalewą A wczoraj wieczorem tak mi się wypiął że aż mąż
                      podskoczył taką gólę miałam jakbym sobie pomarańcza włożyła po lewej stronie
                      brzycha - tak mi swokego pupala wypiął. kończe pa
                      przesyłam uściski.
    • tankgirl5 jesteśmy 21.04.06, 14:36
      hej korzystając zwolnej sekundy daję znaćsurprised Padam ze zmęczenia. Mała w ogóle
      nie chce spać tylko by jadła..sad
      Cały czas na piersi, musimy ją dokarmiać. Ale zjada swoję maxymalną porcję i
      dalej płacze i szuka jedzenia. Potem znów pierś i znów butla. Masakra... mam
      nadzieję, że to się zmieni. Nie ma czasu na nic. I ciągle płacze...
      No ale jest moim największym skarbemwink
      Jest najkochańsza na świecie.
      Poród to istny horrorsurprised
      Buziaki dla wszytkich i dziękuję za pamięć o mnie.
      Ech jak ja wam zazdroszcze spania..;O
      • giovanita tanguś, 21.04.06, 15:05
        wszysktkiego dobrego i życzę Ci byś się wyspała... niedługo jakoś smile))))
        A co do zazdrości, to każda z nas zazdrości czegoś innego... ja zazdroszczę
        tych nieprzespanych nocy, tego horroru podczas porodu i tego maleństwa
        przyssanego do piersi smile))))))

        Uściski dla malutkiej smile
      • ineze Re: jesteśmy 21.04.06, 15:07
        Tankgirl teraz to juz lepiej być moze tylko. Uff, że masz to za sobą. Nie wiem
        jak to w koncu u Ciebie z tą oksytocyną było ale ja miałam wywoływany i
        wspominam go jako horror wszystkiego to chyba z dobę było - dlatego nic nie
        pisałam jak wspominałaś o oksy. bo ja mam kiepskie doświadczenia. Pierwsze dni
        sa trudne-wzajemne poznanie ale dotrzecie sie i będzie dobrze. WITAJCIE!!!!!!!!
        A co do wyspania to ja mając dwuletnie dziecko w 100% przespanych nocy miałam
        kilka, podobnie z filmami w całosci zobaczonymi. Ale jak mam mozliwosć
        zostawić Olę - rozstac sie z nia nie mogę. Takie "słodkie uwiązanie"
        • yskyerka Re: jesteśmy 21.04.06, 16:34
          Tankgirl, witaj. smile Ja też ci zazdroszczę powodu tych nieprzespanych nocy.
          Zresztą, nie ja jedna. ale teraz już będzie coraz lepiej. Na pewno. smile
          • monias3 Re: jesteśmy 21.04.06, 19:49
            Witaj !!! niech i ja Cię wirtualnie uściskam Tankgirl- Ciebie i twoje maleństwo
            co tylko je i je i je...To super że ma taki apetycik, bedzie szybko i zdrowo
            rosłasmile)
            przede mną juz niedługo podobny horror porodowy , jak bym juz chciała być po....
            wszystkiego naj ,naj kochana i obyś jednak znalazła ciut czasu na drzemkęwink
    • yskyerka niech ktoś założy nowego koczkodana 21.04.06, 16:35
      Bo ten już zaczyna mieć kłopoty z odświeżaniem. sad
    • yskyerka sobota 22.04.06, 10:24
      Witajcie. U nas szaro-buro, nie bardzo chce mi się cokolwiek robić, więc chyba
      zaraz przejdę się na bazar po świeże owocki. Może spacer trochę mnie obudzi
      i zmobilizuje do działania.
    • yskyerka niedziela 23.04.06, 10:14
      Dzień taki piękny, słoneczko przyświeca i chyba zaraz wyjdę na spacerek.
      Dobrze, że las niedaleko. smile A co tam u was. Ucichłyście w ten weekend...
      • tankgirl5 Re: niedziela 23.04.06, 13:47
        dzień dobry. a tu co tak cicho?
        U mnie piękna pogoda a ja przymusowo w domusurprised
        Mała dziś o dziwo zasnęła na trzy godziny!
        szok
        buźka lecę coś zjeść
    • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 14:32
      no to wyciągam naszą sierotkę, bo całkiem spadnie na dół tej strony smile))

      Co u Was po weekendzie dziewczęta?
      • maruda79 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 15:51
        Hejka!!!
        Ostatnio tak nasmecilam, ze az mi glupio wink A ze tesknie za naszym watkiem wink
        To sobie poczytalam Was troche i stwierdzilam, ze skrobne co nieco, bo cos nasz
        koczus idzie w dol wink))) No i jakis taki niemrawy, ze hej!!!!
        Co do dziecka to mam podobny nastroj do Giovanity. Trudno mi nie wiedziec kiedy
        mam plodne, bo sluzu zawsze u mnie pod dostatkiem. Jednakze nie nakrecam sie az
        do kilku dni przed @ - tzn. od 1 dc do ok 20-21 dc jestem wyluzowana, ale potem
        mam nadzieje ze a noz jednak, no bo wiem ze sluz plodny byl... Nie staramy si
        na sile wink Wierze, ze jesli ciaza, czy tez pobyt za granica to zbyt duzy stres
        dla mojego utuczonego organizmu i stad brak ciazy to ten moj organizm w koncu
        zaskoczy wink Jesli nie to wrzesien-pazdziernik zaczynamy badania.
        Jesli chodzi o nowiny to zaczelam diete kopenhaska, ale bede ja modyfikowala w
        razie potrzeb. Nie sadze, zeby ta dieta pomagala na przemiane materii - moja
        znajoma, ktora dbala o linie z wiekiem zaczela tyc, nie obiadajac sie zbytnio i
        juz 2 razy sosowala te diete. Za kazdym razem chudla b ladnie ale potem tez
        tyla - wracajac do poprzedniego jadlospisu. Co prawda jest po 40, ale nie je
        slodyczy, b malo miesa, nie obzera sie... No i stosowala te diete z nadzieja,
        ze poprawi sobie przemiane materii, nie poprawila uncertain Wiec jak dla mnie to
        kopenhaska jest na schudniecie czy tez skurczenie zoladka winka nie na przemiane
        materii wiec nie zamierzam stosowac jej w wersji hard wink
        Zreszta mam slaba wole co widac wink ze nie potrafie na dluzej tak zupelnie
        zrezygnowac z forum winkwiec ciezko byloby mi wytrwac na zieleninie i
        befsztykach wink wole do jadlospisu dolaczyc wiecej jogurtow i owocow. Dziewczyny
        co tam u Was???? Yskyerko kiedy wyniki staran - trzymam kciuki. Ane - czy
        zastanawiasz sie nad jakimis badaniami czy jak na razie luzujesz??? Pitus jak
        sie czujesz??? Masz jakies objawy??? Acha doczytalam, ze Kasiol jest w ciazy -
        ogrooomniaste gratulacje!!! No a przede wszystkim Tankgirl! - dzielnie sie
        spisalas - duzo zdrowia dla Was!!!!! Monias3 Ty chyba jestes nastepna w kolejce
        do porodu? Trzymam kciuki!!!! Pozdrawiam Was wszystkie pewnie niebawem zowu do
        Was zajrze wink I tak wytrzymalam b dlugo bez forum wink Troche dyspensy mi sie
        nalezy wink)) Za duzo umartwien - a to rezygnacja z kawy, a to dieta, odwyk od
        forum... Co za duzo to niezdrowo wink Trzeba zachowac umiar wiec od czasu do
        czasu zajrze do Was smile Sciskam Was wszystkie!!!!
        • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:35
          Marudko jak sie cieszę że nas odwiedziałaś!! I giovanitka nas odwiedziła. Jejku
          jak ja bardzo bym chciała tak podejść do dprawy jak wy. Tzn. chociaż trochę
          wyluzować. Idziemy na badania ale jeszcze nie w tym miesiącu. Bo ja teraz
          słomiana wdowa jestem, a jak M. przyjedzie to szkoda nasionek na badanka. Oj
          głupia baba ze mnie - co ciągle ma nadzieję zę może tym razem się uda. Chyba że
          ja znajdę jakiegoś ginka na przyszły tydzień. Na pewno powtórzę hormonki w tym
          cyklu. @ rozwinęła się wczoraj wieczorem i teraz pytanko do was - czy nie
          będzie za późno jak LH i FSH zrobię w czwrtek (4-5dc) czy lepiej jednak w środę
          (3-4dc)??
          • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:40
            No proszę, wystarczy, że wątek zaczyna podupadać, a od razu odnajdują się
            wszystkie zguby. Ale cieszę się, że do nas zajrzałyście. Fajnie znów
            was "widzieć".

            Ane, ja bym jednak zrobiła te badania w środę. Zawsze to jednak dzień
            wcześniej. No i byłoby mi raźniej, bo ja w środę idę na betę. Nie mam złudzeń,
            ale badanie muszę zrobić, żeby wiedzieć, czy na pewno mogę odstawić luteinę.
            • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:44
              Yskierko widziałam Twój wykres -b. ładny. Trzymam kcikui. Czy dobrze pamiętam
              FSH i LH nie trzeba robić rano??
              • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:57
                Dzięki. smile Nie, nie musisz robić ich rano.
          • maruda79 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:49
            Hej Ane smile
            Nie masz tak naprawde az tak bardzo czego mi zazdroscic wink Caly czas chce byc w
            ciazy, urodzic dziecko, potem jeszcze moze 2 lub 3 wink Jednak rezygnacja z forum
            i stres zwiazany z poprzednim usg, gdy tak sie zamartwialam, ze cos jest nie
            tak daly mi do myslenia.
            1. To ze sie jak na razie nie udaje poteguje moje pragnienie. Kto wie czy gdyby
            w zeszlym cyklu sie udalo nie bylabym zadowolona, bo
            - musze schudnac
            - chce studiowac lub znalezc prace
            a dziecko to naprawde ogromny obowiazek, ciagle martwienie sie i w ogole...
            Wiem co mowie, bo moje znajome styczniowki przechodza swoje sad W lutym jedna
            malutka miala operacje, teraz nastepna malenka jest w szpitalu - zpalenie pluc :
            (
            Tak wiec nieposiadanie dziecka tez ma swoje plusy - i to niemale!!! Co prawda
            nasz instynkt macierzynski + niepowodzenia te plusy braku dziecka zagluszaja,
            ale ja i chyba Giova tez je zacznyamy dostrzegac. Ane staramy sie podobny
            okres - moj to juz 10 cykl wink a moze dopiero 10? wink)))) Na razie ciesze sie
            zyciem, latem, ladana pogoda, dobrym samopoczuciem, brakiem obowiazkow...
            tak jak pisalam znow przed terminem malpy bede sie nakrecala, ale co ma byc to
            bedzie. Popatrz Ane - naladowalas na swe barki mnostwo obowiazkow,
            zerzygnowalas prawie z forum wink i jakos ten luz nie zaowocowal... Na kazda z
            nas przyjdzie czas wink
            Co do badan to mysle, ze 3,4 dc bedzie lepszy - ale moze YSkyerka sie wypowie,
            bo ja nie jestem ekspertem od badan...
            Ane myslalas o monitoringu? Bo ja juz postanowilam, ze jak sie nie uda do
            wrzesnia, pazdziernika to oprocz badan nasienia pierwsze co zrobie to
            monitoring cyklu - sprawdzic czy pecherzyki pieknie pekaja, czy wsio ok wink
            Pozdrawiam i lece na rower wink))))))
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:46
      Dobra spadam na kurs. Życzcie mi szczęścia bo dziś mam klasówke ;-DDDD
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:46
      No i niech ktoś założy nowego koczkodana bo ten jest zdecydowanie nieświeży wink)
      • maruda79 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:51
        Yskyerko ja trzymam kciuki - a noz widelec to Ty zalozysz nowego koczusia??? Oj
        bardzo, bardzo bym tego Tobie zyczyla!!! Z calego serca!!!!!!! Na pewno w srode
        do Was zajrze!!!! Trzymajcie sie smile Usciski!!!!
        • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 16:59
          Marudko, też bym tego chciała, ale... jakoś w to nie wierzę.
          Dopadło mnie zwątpienie i nie puszcza. sad
          • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 17:06
            W każdym bądź razie my będziemy trzymać te kciuki za ciebie. I czekamy z
            założeniem nowego koczusia do środy albo do czwrtku.
            Marudko gdybym miała gina z usg to już dawno bym monitoring zrobiła. A tak to
            chodziłam do lekarzy nawet byłam prywtnie ale oni nie mieli USG. Sama się
            dziwię, bo nie myślałam że to taka straszna dziura. W miejscowości w której
            mieszkałam było kilka przychodni ze świetnym sprzętem i czynnych do wieczora i
            tanich w dodatku, a tu ginekolodzy przyjmują w jakiś małych kanciapach. Muszę
            dalej szukać.
            No i masz rację że zamast cieszyć się jeszcze wolnością narzekamy. Postaram się
            zacząc tak myśleć.
            • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 19:12
              No ja jestem najlepszym przykladem na to, że "the grass is always greener on the
              other side". Mnie tez nakrecił instynkt plus brak efektów, a teraz co rusz łapię
              jakieś doły. Oczywiście kocham juz te moja małą Kropkę, ale nie jestem jakaś
              cała w skowronkach 9a byłam przekonana że tak będzie). Jakoś teraz dopiero
              zaczyna do mnie docierac to, że juz do końca życia będę za kogos odpowiedzialan
              i że w końcu sama pzrestane być dzieckiem. Może bredzę, ale czasami mi z tym
              ciężko i chcę zasnąć i obudzic się w zeszłym roku, kiedy to ja byłam
              najważniejsza. mam ogromną ochote na piwo i w ogóle na jakieś szaleństwo. Cały
              czas sobie mówię, że wszystkie kobiety kochaja swoje dzieci wiec ja nie będę
              inna. Ale podchodzę do ciąży troche zadaniowo, przyznam. Na razie cel jest jeden
              - dotrwac w zdrowiu do końca, a potem mam nadzieje spłynie na mnie jakaś łaska.

              Ale przysmęciłam.
              • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 19:13
                Yskyerko, idziesz na bete na Marszalkowska (podawalas kiedys namiary)? Jezeli
                tak to moze sie spotkamy, bo ja sie tam tez wybieram w srode do krwiopijcow.
                • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 19:32
                  Finko, raczej nie, bo tam wynik jest dopiero następnego dnia. Chcę się
                  dowiedzieć, jak jest w Diagnostyce na Pasteura. Wprawdzie z Marszałkowskiej
                  materiał też jedzie do badania do Diagnostyki, ale wynik jest dopiero
                  następnego dnia. Jutro się dowiem, ile trzeba czekać na Pasteura.

                  Czytałam gdzieś na forum, że w Diagnostyce w Krakowie można sprawdzać wyniki
                  badań przez Internet już po 2-3 godzinach. Mam nadzieję, że u nas też.

                  Jeżeli chcesz robić badania w środę, to może się umówimy i pojedziemy razem?
                  Będzie mi raźniej. wink
                  • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 19:38
                    Chętnie bym sie z Tobą umówiła, ale ja się musze uwinąć przed pracąsad Takie
                    smutne jest życie kobiety na etacie. Jeszcze na Waryńskiego jest takie
                    laboratorium (MultiMed), jakbyś poszła rano to wieczorem s a wyniki (ale to
                    jeszcze do sprawdzenia). Tylko beta tam troche droga bo 58 pln. Ajakie są ceny
                    na Pasteura? Ja sie zdecydowałam na Marszałkowską, bo tam dosyc tanio jest jak
                    na Warszawę.
                    • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 24.04.06, 19:41
                      No to rzeczywiście drogo. W bielańskim beta kosztuje 49 zł.
                      Jutro zadzwonię na Pasteura, bo już dziś za późno, i wszystkiego się dowiem.
    • yskyerka czarno to widzę 25.04.06, 10:21
      Właśnie zaczęły mi się jakieś bure plamienia. Pewnie lada moment
      rozkręci się @ i beta będzie niepotrzebna. Już mi się wszystkiego
      odechciewa... sad
      • maruda79 Re: czarno to widzę 25.04.06, 11:28
        Yskyerko - trzymaj sie!!! Co ma byc to bedzie!!! Na pocieszenie dodam, ze juz 2
        razy bylas w ciazy - zajdziesz i za 3 i wszystko bedzie dobrze. Byc moze to nie
        ten cykl... Albo i ciaza... Wszak wiele dziewczyn pisze, ze w terminie
        spodziewanej @ mialy plamienia a potem okazalo sie, ze w ciazy sa i z dzieckiem
        wsio bylo ok smile No chocby nasza Tankgirl smile Trzymaj sie Yskyerko!!!!
        • yskyerka Re: czarno to widzę 25.04.06, 12:12
          Dzięki, Marudko. Ja też dwa razy miałam takie plamienia...
          i kiepsko się to skończyło, więc wolę się nie nakręcać.
          • maruda79 Re: czarno to widzę 25.04.06, 16:10
            Yskyerko - masz za soba dwa przykre doswiadczenia i koniec!!! Jestes pod opieka
            lekarza - pisalas, ze Twoj gin podejrzewa zespol antyfosfolipidowy - dostaniesz
            opdowiednie leki i wszystko bedzie ok. Trzymam mocno za Ciebie kciuki!
          • maruda79 Re: czarno to widzę 25.04.06, 16:13
            yskyerko mialam juz pytac co z temp. wink ale przymonialam sobie, ze w stopce
            masz linka do FF. Hmmm smile))))) zauwazylam baaaardzo ciekawa rzecz... Cos jakby
            spadek implantacyjny w 30dc (8dpo) Jak tylko zrobisz bete daj znac!!! No i badz
            dobrej mysli!!!
            • yskyerka Re: czarno to widzę 25.04.06, 20:08
              Jak do jutra @ się nie rozkręci, to pojadę zbadać betę i progesteron.
              I na pewno dam wam znać, jak wyniki.
              • ane576 Re: czarno to widzę 25.04.06, 21:33
                No to trzymamy kciuki za brak @ i dobre wyniki. Ja też jutro wybieram się na
                badanka, a przy okazji rozejrzę się w tamtej okolicy za jakimś ginem.
                • yskyerka Re: czarno to widzę 25.04.06, 21:57
                  No to mamy środę pod znakiem badań na koczkodanie. smile Już jesteśmy trzy.
                  Czy któraś jeszcze idzie jutro na jakieś badania?
                  • maruda79 Re: czarno to widzę 25.04.06, 22:41
                    Ja na badnia na razie sie nie wybieram wink Jestem jakos negatywnie do nich
                    nastwiona tzn. wiem, ze badnia nie zawsze daja jasne odp dlaczego nie wychodzi
                    i po badaniach zaraz sie nakrecam na maksa i wynajduje rozne choroby wink
                    przyklad chocby z ostanim USG. W kazdym badz razie jak na razie wink czekamy - w
                    koncu i tak pierwotnie rozwazalismy starania dopiero od wrzesnia 2006 wink
                    Dziewczyny trzymam kciuki za Wasze badanka! No i Yskyerko obiecaj mi, ze jak
                    tylko beta "wyjdzie" to zakladasz nowego koczusia wink
                    • yskyerka Re: czarno to widzę 25.04.06, 22:47
                      Marudko, jak mi beta wyjdzie, to ja nawet nowe forum mogę założyć,
                      nie tylko wątek. smile Na pewno dowiecie się pierwsze.
                      • maruda79 Re: czarno to widzę 25.04.06, 22:56
                        smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) No to ja
                        jeszcze jutro zajrze, a potem znow zrobie sobie maly odwyczek, bo wydaje mi
                        sie, ze jestem w okresie okolowulacyjnym wink i jakbym tak siedziala non stop wink
                        na forum jak dzis to znow bym zaczela miec mega schize i mega doly!!! Jednak
                        nie zostawie Was tak w ogole smile bede zagladac smile Yskyerko trzymam kciuki. No i
                        pomodle sie!!! Mam nadzieje, ze jutro uslyszymy pomyslne nowiny!!! Acha -
                        zauwazylam, ze z forum zniknela potwors - ktos wie co sie z nia dzieje??? No i
                        Ineze slabo sie udziela... Ane Ty tez jutro naskrob co i jak!!! Dobranoc smile
    • ineze Środa 26.04.06, 07:44
      przeczytałam, że dzień badań-wszystkim odpowiednich wyników zwłaszcza Yskierce.
      Miło Cię poczytać Marudko. Ja staram sie zaglądać ale troche pracy mam więc
      moze rzadziej.
    • ineze Ane 26.04.06, 07:49
      czytałaś? to o pensjach na uczelniach. Doszły mnie słuchy, że oszczędności
      szukają, żeby np. na podwyżkę dla lekarzy mieć. Czy to prawda? Ostatnio tu
      wszystko jest mozliwe.
      krnp.ipipan.waw.pl/
      Wpisałam się juz. Na badania własne są marne pieniądze-przynajmniej u mnie,
      większość trzeba sobie opłacić samemu
      • ane576 Re: Ane 26.04.06, 09:51
        Daj spokój u nas nie ma na nic pieniędzy, Akademia jest tak zadłużona, że
        oszczędza na wszystkim. Przez prawie pół roku nie było rękawiczek
        jednorazowych - a bez tego zajęć nie możesz prowadzić. Musieliśmy sobie sami
        kupować. Nie ma pieniędzy na zjazdy, Akademia już nic nie refunduje, a na taki
        2-3 dniowy wyjazd trzeba wydać prawie miesieczną pensję. Jeśli chodzi o badania
        naukowe to już chyba jesteśmy jakieś 100 lat za murzynami, bo o jakiś ambitnych
        pracach z drogimi odczynnikami można sobie tylko pomarzyć. A więc robimy jakieś
        pierdoły niczemu i nikomu niepotrzebne - no ale robić trzeba bo ocena będzie
        negatywna.
        O tym słyszałam, kolega miał mi podesłać linka do tej stronki ale ciągle
        zapominał. Dziękuję za linka.
        • ane576 Re: Ane 26.04.06, 10:00
          Byłam na badaniach u siebie w mieście, w takim laboratorium małym, ale drogim i
          podobno dokładniejszym niż laboratoria Frydy które prawie zmonipolizowały
          śląsk. Tylko jak zwykle mam pewne wątpliwości, bo ja nieuświadomiłam sobie że
          cykle mam teraz krótkie i nie wiem czy nie było trochę za późno, mogłam iść
          wczoraj. No nic trudno. No i ta cena, ostatnio (u Frydy) za 5 hormonków
          zapłaciłam 80 zł, a teraz za 3-68zł. A i znalazłam obok ginka ale coś mi się
          wydaje że nie czytałam na forum pochlebenych wypowiedzi na jego temat, a wręcz
          przeciwnie sad( Muszę sprawdzić , mam nadzieję że nazwisko mi się pomyliło.
          Wyniki będą po południu.
          • pitu_finka Re: Ane 26.04.06, 10:08
            No to daj Ane znac co i jak. Ale sie zrobila fajna pogodasmile Od razu mi jakos
            tak bardziej wiosennie na duszy. A tak w ogole to dalej sie czuje jakbym w
            ogole w ciazy nie byla. Juz mi sie nawet tak spac nie chce.
            • ane576 Re: Ane 26.04.06, 10:33
              Ojejku jak ja zazdroszczę Ci takiej ciąży, ciąży w ogóle Ci zazdroszczę, a co
              dopiero takiej, tyle naczytałam się o tych mdłościach, wymiotach, bólach głowy
              itp. Pituś oby było tak dalej .
              No i miałam racje same narzekania na niego (tego gina). Zresztą już tyle razy
              przeglądałam forum o ginekologach i mam wrażenie że w moim mieście nie ma
              dobrych ginów. Zreztą nie tylko mam wrażenie, czytam też takie
              wypowiedzi: "witam cię,jeśl chcesz by twoje dziecko urodziło sie i zyło lub
              urodziło się
              wogóle zdrowe to uciekaj z S-c..jak najdalej.."
              • pitu_finka Re: Ane 26.04.06, 11:15
                No to moze musisz jechac do K. albo wrocic do B.? Skoro tam mialas kogos
                dobrego to warto. Wiem ze to kawal drogi dla Ciebie (a gdzie dokladnie byl ten
                ginekolog?), ale nie az taki straszny. Zreszta, jestm pewna ze w K. ktos
                sensowny musi byc.

                ja tez sie ciesze z takiej ciazy, tylko troche w nia nie wierzesmile Glowa mnie
                lupala porzadnie tylko jeden raz. Zreszta tak mi sie czasami zdarzalo juz
                wczesniej, tylko zwykle zagluszalam to apapem. teraz jednak bylam dzielna. Juz
                sie zastanawialam nad Apapem ale wyslalam A. do apteki i podobno jak powiedzial
                ze chce cos na bol glowy dla kobiety w ciazy to sie na niego popatrzyla jakby o
                amfe prosilsmile jak to w koncu jest z tym paracetamolem w ciazy?
                • ineze Re: Ane 26.04.06, 11:50
                  Ane- u mnie nie ma doświadczeń, coś na badania własne czasami dają ale
                  konferencje,wyjazdy do bibl. samemu w większosci z pensji się opłaca. Ech ale
                  rząd sobie mądrze wymyślił. Bo kto tu będzie protesować. Przestane pracować a
                  kogo to obchodzi, studenci sie tylko ucieszą. Ciekawe czy to dziennikarzy
                  dotyczy bo cicho o tym.
                  Finko-cieszę się, że ktoś podobnie jak ja znosi ciażę bo już sie sobie
                  dziwolongiem wydawałam. W pierwszym trymestrze teoretycznie powinno sie unikac
                  wszelkich lekarstw ale paracetamol można w ciaży w przypadku temperatury lub
                  bardzo silnego bólu nawet na początku, ja chyba nie brałam. Pozatym często
                  lekarze w ciąży zalecają No-spę (brałam), rutinoskorbin i inne (coś na grzybicę
                  brałam). Pamiętam, że na położnictwie to u pielęgniarek leży paracetamol
                  ogólnie dostępny-można brać bez pytania właściwie.
                • meg241 Re: Ane 26.04.06, 12:02
                  Hej wszystkim!!!
                  Zagladam tu regularnie tylko pisac nie mam kiedy. Dziecko, to 2 letnie tak mi
                  daje popalic ze normalnie wysiadam. Jak to drugie tez bedzie takie zywe to nie
                  wiem jak dam sobie rade.
                  Finko, jak mi jeszcze raz napiszesz ze nie masz zadnych dolegliwosci ciazowych
                  to Cie chyba normalnie zamordujewink) Ja tu juz normalnie wymiekam od tych
                  mdlosci, bolu zoładka, zgagi, braku apetytu i wstawania w nocy na siku. do tego
                  ciagle jestem zmeczona i chce mi sie spac. Dzis sprzedałam malego do babci wiec
                  sobie pospałam do 11smile)) ale byo fajnie.
                  Ostatnio byłam na wizycie u gina. W koncu dostałam karte ciazy. podczas badania
                  pyta sie mnie czy on na pewno na USG widział jedno dziecko bo ta ciaza to cos
                  za duza na 11 tydzien. No dowcipnis jeden. Poza tym wszystko jest ok, nawet
                  hemoglobine mam dobra co mnie zaskoczyło bo myslalam ze to fatalne samopoczucie
                  i to ze malo jem wskazuje na anemie. Mam tylko slady cial ketonowych w moczu
                  wiec mam wiecej pic i jesc weglowodanow.
                  Dzis za to boli mnie gardlo i glowa i nie powiem zeby mi sie to podobało bo nie
                  wiem czym sie kurowc. A co do paracetamolu w ciazy to ja słyszałam tyle
                  skrajnych opini roznych lekarzy ze juz sama nie wiem. Jedni mowia ze
                  paracetamol mozna tylko w III trymestrze a w pierwszym nie, bo powoduje
                  poronienie, a inni ze wrecz odwrotnie , nie wolno w III bo powoduje skurcze. No
                  i badz tu madry.
                  yskerko, rozmawiałam ostatnio z moim ginem bo od poczatku tej ciazy kaze mi
                  brac Acard a ja jakos nie jestem do tego przekonana. I on mi powiedział ze ma
                  kilka pacjentek ktore sa po 2-3 poronieniach i tez podejrzewa u nich zespol
                  antyfospolipidowy i teraz biora acard i wszystko jest jak najlepiej. u mnie
                  wprawdzie nie wiadomo co było przyczyna tego poronienia bo zespol ponoc
                  stwierdza sie po kilku poronieniach ale ten Acard mam brac. moze rzeczywiscie
                  to tez jest przyczyna tych niepowodzen u ciebie i lekarz przepisze Ci jakies
                  leki.
                  A tymczasem trzymam kciuki za wszystkie robioce dzis badania.

                  pozdrawiam

                  Magda
                  • ane576 środa 26.04.06, 12:29
                    Pituś ja już myślałam o innym mieście i pewenie się na tym skończy. Tylko nie
                    ma mowy o monitoringu w takim przypadku, no chyba że w lipcu sierpniu - wtedy
                    kiedy mogę wziąć urlop w każdym dniu tygodnia. Bo tak nie dam rady, jak tu
                    przyjechać po pracy do psa i jeszcze zdążyć na wizytę w odległym mieście. A
                    przy monitoringu to musi być przecież konktretny dzień cyklu. No ciekawe co u
                    Yskierki bo jakoś tajemniczo się nie odzywa??
                    • yskyerka Re: środa 26.04.06, 13:17
                      Już się odzywam. smile Dziś rano miałam urwanie głowy, bo musiałam skończyć
                      tłumaczenie, a potem ruszyłam w objazd po mieście. Dzwoniłam rano na Pasteura,
                      ale wyniki byłyby dopiero jutro po południu, więc sobie odpuściłam. Na Joteyki
                      chyba w ogóle nie ma punktu pobrań, bo wszystko pozamykane na głucho, nawet
                      porządnej tabliczki nie znalazłam, że tam jest jakieś laboratorium. No i
                      tradycyjnie skończyło się na Bielańskim, do którego mam najbliżej. Wyniki po 17.
                      Aha, test rano pokazał tylko jedną kreseczkę, co akurat mnie nie zdziwiło.

                      Ane, Finka dobrze prawi. Chyba rzeczywiście lepiej pojechać trochę dalej do
                      dobrego lekarza, niż blisko, ale do jakiegoś konowała. Mam nadzieję, że uda ci
                      się znaleźć kogoś takiego.

                      Finko, masz szczęście z tym brakiem objawów. Oby tak dalej! Jeszcze trochę i
                      maleństwo zacznie się ruszać, więc będziesz miała okazję uwierzyć w swoją
                      ciążę. A na razie ciesz się, że masz spokój i nic cię nie boli.

                      A propos objawów, informatyk, który przyjeżdżał do mojego komputera, opowiadał
                      kiedyś, że jego żona jest jedyną znaną mu kobietą, która w ciąży schudła. Ponoć
                      miała z czego, więc w sumie wszyscy byli zadowoleni. Całą ciążę wymiotowała,
                      mogła jedynie pić wodę z cukrem pudrem, bo po wszystkim innym było jej
                      niedobrze. Za to wyniki rewelacyjne, aż lekarze się dziwili.

                      Ineze, dziennikarzy też dotyczy ten przepis podatkowy. W Newsweeku jest wywiad
                      z Zytą Gilowską. Pada tam też pytanie o zniesienie 50-procentowego kosztu
                      uzyskania przychodów.

                      Meg, ja accard biorę od kilku miesięcy. Dodatkowo, po pozytywnym teście, mam
                      zacząć brać zastrzyki z heparyny. Na szczęście wreszcie trafiłam na lekarza,
                      który potraktował mnie poważnie.

                      Marudko, ale nie uciekaj na taki poważny odwyk. Pojawiaj się chociaż raz w
                      tygodniu. Weselej nam tu z tobą. Poza tym zaczyna się wiosna, są pierwsze
                      nowalijki, to ktoś musi nam od czasu do czasu podać jakiś fajny przepis.
                      • maruda79 Re: środa 26.04.06, 14:12
                        Witam smile
                        Yskyerko ja kciukow nie puszczam!!! Bede zagladala smile a jakze wink Nie obiecuje
                        jak czesto. Niestety zagladam do Was i na inne watki i zaczynam sie nakrecac i
                        doszukiwac problemow i przyczyn... Forum jednak nakreca wink Ja i tak zlamalam
                        sie - mialam przeciez nie wchodzic tu do wrzesnia wink Pozdrawiam Was
                        wszystkie!!!! Kurcze dieta mi nie sluzy crying jestem glodna, oslabiona - juz mi
                        wyskoczyla opryszczka ;/ Oj... A nie stosuje jej w wersji hard - dojadam owoce,
                        pije dodakowa kawe, bo bym zeszla przy swoim niskim cisnieniu... Chyba bede
                        musiala niedlugo z niej zrezygnowac... Ale pare dni jeszcze pociagne wink
      • iw.75 Re: Ane 26.04.06, 15:16
        witam,

        podczytuje czasem Wasz wątek choć póki co przygotowuje sie tylko psychicznie do
        starań o maleństwo (myśle, ze do dzieła przystąpimy około VIII/IX). Tak jak u
        Was tak w mojej placówce nakłady marne więc z tym większą chęcią skorzystam z
        zamieszczonego linku i szybciutko roześle go moim koleżankom i kolegom "z
        branży". Pozdrawiam serdecznie i już nie moge doczekać się oficjalnego
        przyłączenia się do grona Pogromczyń Koczkodana smile
        • potwors Witam 26.04.06, 15:31
          Czesc Dziewczyny!
          Po pierwsze witam nowa podczytujaca!
          Po drugie witam sie z Wami po dluzszej nieobecnosci.
          Jakiegos dola podlapalam i ogolne zniechecenie mnie ogarnelo. Pomyslalam, ze tak
          jak Marudka powinnam odpoczac od forum dla psychicznego zdrowia, ale jakos mi
          nie idzie. No i chybam od internetu uzalezniona i za duzo czasu przed komputerem
          siedze. Tesknie za krajem (na Swieta bylam, ale zawsze za krotko), nie nadaje
          sie do pracy w domu z powodu slabej woli i martwie sie, ze ciazy caly czas brak.
          Jednym slowem wszystko po staremu. Aha, no i jeszcze zauwazylam, ze zlosliwie
          cykl mi sie wydluza: o ile kiedys raczej 25 -26 dni bylo norma, to ostatnio juz
          28. w zwiazku z tym ostatnio juz nawet zaczelam miec nadzieje, ze moze to juz...
          a tu znowu nic.
          Marudko, fajnie, ze zagladasz do nas!
          Yskyerko, ja to w dziurze mieszkam i samochodu u mnie brak. Ale ostatnio jak w
          duzym miescie bylam, to na wystawie widzialam maszyne do makaronu, ktora na
          wieksza wygladala (ale w pudelku byla, wiec nie wiem na pewno). No i prawie 100
          Euro kosztowala...
          Tankgirl - gratuluje wreszcie upragnionego rozdwojenia!!
          Kasiol - gratuluje pozytywnego testu!!
          Zazdroszcze bezobjawowych ciazy - oby tak caly czas!
          A jak wyniki badan wszelkich?
          Pozdrawiam wszystkie.
          • ane576 Re: Witam 26.04.06, 16:43
            Hej, ja mam już wyniki ale nie są zadowalające.
            LH -4,0 norma w tej fazie to 1,1-11,6, a pół roku temu 5,28 (norma 2,4-12,6)
            FSH -5,9 norma 2,8-14,4 pół roku temu 6,29 (norma 3,5-12,5)
            Czyli obniżył mi sie stosunek LH do FSH ostatnio był ok. 0,8 teraz już 0,67 , a
            poniżej 0,6 - to niewydolność przysadki. Ech chyba bez pomocy lekarza się nie
            obejdzie. Prolaktynę robiłam tylko bez obciążenia bo w cenniku nie było badania
            z obciążeniem, ale nawet nie spytałam się bo tam nawet nie było zbytnio miejsca
            żeby godzinę czekać. Prolaktyna wyszła w normie.
            • ane576 Re: Witam 26.04.06, 16:43
              no i witam nową pogromczynię koczkodanów - fajnie to wymyśliłaś
              • pitu_finka Re: Witam 26.04.06, 17:21
                No to Ane, czas znalezc jakiegos ginekologa (moze ginekologa endokrynologa) -
                nie wierze zeby w stolicy Slaska nie bylo przyzwoiteho lekarza i zobaczyc co
                sie dzieje. zobaczysz, zaczniesz dzialac i humor Ci sie poprawismile
                • maruda79 Re: Witam 26.04.06, 18:27
                  Hej dziewczyny!!! Niecierpliwie czekam na wiesci od Yskyerki. Wyniki mialy byc
                  chyba o 17.00?
                  Potwors bardzo milo Cie slyszec!!!! Ja mieszkam w nieduzym acz uroczym
                  miasteczku wink Czasem tesknie za Wawa, ale ogolnie jestem zadowolona, ze nie
                  trafilam do jakiegos molocha typu Mediolan czy Rzym wink Potwors ja ze wzgl na
                  net i meza-Polaka wink za Polska nie tesknie az tak bardzo... Ale tesknie za
                  dobra znajomoscia jezyka wink Tak jak Ty nie mam zbyt silnej woli i trudno mi sie
                  zmusic, zeby przysiasc nad ksiazka. Co prawda z jezykiem coraz lepiej, ale nie
                  oszukujmy sie - z obecna znajomoscia wloskiego moge co najwyzej wykonywac
                  proste prace fizyczne wink he he... "Normalnej" pracy - zgodnej z
                  wyksztalceniem wink nie mam szans dostac, bo niestety co z tego ze rozumiem,
                  jesli jeszcze nie potrafie poprawnei sie wypowiadac? wink Teraz dodatkowo dieta
                  oslabila moje checi i po prostu nie mam sily, zeby sie uczyc. Chyba ogranicze
                  te diete - wlacze wiecej weglowodanow, bo brak mi energii. Cale szczescie maz -
                  Polak nie robi afery, ze nie chce jesc kolacji czy sie odchudzam. Dla wielu
                  naszych znajomych Wlochow to normalnie w glowie sie nie miesci
                  taka "glodowka" wink i odmawianie sobie tylu rzeczy. Ufff to sie rozpisalam wink
                  Pozdrawiam wszystkie Koczkodanice - a zwlaszcza nowa podczytujaca!!! smile Ane -
                  no i widzisz dlaczego ja chce uniknac na razie badan? Bo "czuje w kosciach", ze
                  jesli przez 9 cykli nie udalo mi sie zajsc w ciaze, to cos jest nie tak, ale
                  nie musi to byc jasna sprawa do wyleczenia w prosty, jednoznaczny sposob (typu
                  niedrozne jajowody - laparoskopia czy LUF - pregnyl)... Dlatego zaczekam
                  jeszcze, podszkole jezyk, poodchudzam sie, poopalam nad morzem smile A po
                  wakacjach pojde na "powazne wizyty" wink Yskyerko daj znac!
              • iw.75 Re: Witam 26.04.06, 22:39
                smile dziękuję za powitanie. mam nadzieje, że do sierpnia czas szybciutko zleci i
                na dobre zadomowie się u Was. Póki co nieco "przeraża" mnie to, ze nic nie
                rozumiem z tych wszystkich wyników badań, wykresików itp. ha (!) nawet nie
                ogarnęłam ilości badań, które "powinnam" zrobić przed staraniami (lista wg
                niektórych forumowicze kbyła baaardzo długaśna - no i nie wiem czy do końca
                wszystko niezbędne). Podpowiedzcie Miłe Panie smile
                • yskyerka Re: Witam 26.04.06, 22:45
                  Iw, witaj. Zapraszamy na nowy wątek. smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=40895039
                  Przed staraniami nie musisz robić wszystkich badań, wystarczy kilka
                  podstawowych. A interpretacji wykresów nauczysz się, jak sama zaczniesz
                  mierzyć temperaturę. Na cudzych jest trudniej.
    • yskyerka zapraszam 26.04.06, 19:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=40895039

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka