Dodaj do ulubionych

tomografia komputerowa brzucha

01.09.06, 23:07
Czy któraś z was wie cos na temat ewentualnych skutków ubocznych wykonanej
tomografii brzucha w bardzo wczesnej ciąży? Normalnie panikuję, bo spóznia mi
się okres, musiałam wykonac to badanie, długo się czeka, mialam umówiony
termin,nie mogłam przełożyć na "po okresie", który mi się już spóznia kilka
dni; a mogło mi się "coś" przydarzyć w okresie okołoowulacyjnym, niestety nic
planowanego,chociażby ze względów zdrowotnych...

Jeśli by się okazało, że jestem w ciąży (2-3tydz.), jaki wpływ miałoby to
badanie na zarodek? Mam szansę na zdrowe dziecko?
Boże, umieram z nerwów...jutro idę po test ciążowy,nawet nie chcę myśleć, co
jeśli...
:`-(
Obserwuj wątek
    • e-magdalena Re: tomografia/rtg w ciąży 02.09.06, 20:14
      znalazłam sobie coś takiego:
      "(...)doprowadziło, niestety, do nieuzasadnionych wniosków, jakoby głównym
      narażeniem na promieniowanie jonizujące Marii Skłodowskiej-Curie był nie rad i
      polon, a jej praca przy aparatach rentgenowskich na froncie I wojny światowej.
      Dodajmy, że córka Marii, Ewa Denise Curie-Labouisse, narażona już w życiu
      płodowym na promieniowanie jonizujące, ma dziś 94 lata i cieszy się dobrym
      zdrowiem."

      Może to będzie jakaś słaba pociecha, że w razie czego...chociaz wiem że rentgen
      to nie to samo co tomografia, w sensie większe natężenie promieniowania ma
      tomografia...
      Napiszcie coś prosze, tak mi smutno...

    • kajaaa Re: tomografia komputerowa brzucha 02.09.06, 20:33

      ...spokojnie, większość kobiet za nim zorientuje sie, że jest w ciąży
      żyje "normalnie", palą, rąbią badania (w tym również RTG, tomografie i pewnie
      szereg innych nie zalecanych w ciąży) biorą leki itp...organizm kobiety to taka
      cudowna maszyna, która świetnie chroni maleństwo...podejrzewam, że bardziej mu
      szkodzą twoje nerwy...spokojnie, wszystko będzie dobrze!!!
      Pozdrawiam Kasia + OLa + bliźniaki w brzuszku
    • e-magdalena Re: tomografia komputerowa brzucha 02.09.06, 21:57
      Przeklejam z forum Ciąza i Dziecko, piszę na obu,bo im więcej ewentualnych
      odpowiedzi przeczytam, tym lepiej, może ukoi to moje nerwy...
      :
      dziękuję za odpowiedz, staram się wyszperać w internecie co moge na ten temat,
      szukam teraz po stronach anglojęzycznych, może coś znajdę...
      NAPRAWDĘ nikt mnie nie pytał przed tomografią o możliwość ciąży, ja głupia w
      całym tym zamieszaniu i obawach o wynik (mam podejrzenie guza) dosłownie
      zapomniałam o tym, ciąża byłaby absolutnie nieplanowana (chociaż
      chyba...chciana,zegar tyka), przypadkowa "rozpaczliwa" znajomość, nie jestem
      związana z tym mężczyzną, chociaż jest wolny i ja też, oboje jesteśmy "po
      przejściach",no nie będę sie teraz tłumaczyć, nie o to tu chodzi...

      Wprawdzie w trakcie badania na moich udach i częściowo łonie leżał jakby ten
      płat-fartuch ołowiany,ale na pewno nie zasłaniał mi całego brzucha,bo
      niemożliwe byłoby wykonanie samego badania...Dlugo trwalo, jakies 15 min samo
      badanie,nie licząc samego pobytu w tym pomieszczeniu...

      Nie chcę nikogo urazić teraz moim pytaniem, ale czy taka sytuacja (to długie
      napromieniowanie) może byc wskazaniem do legalnego usunięcia ciąży?
      Przepraszam, ale nie poradzę sobie z ewentualnym wychowywaniem ciężko chorego
      dziecka, wychowuję sama dziecko po rozwodzie, nielekko nam finansowo,więc
      chociazby dlatego jest to niemozliwe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka