Dodaj do ulubionych

Starania sierpniowe - rozdział październikowy

19.09.06, 15:33
Dobra, to przechodzimysmile
Obserwuj wątek
    • breili Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:38
      Melduje sie na stanowisku wink
      • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:44
        Uroczy tytuł smile
        Szkoda, że jakby co to nie można dorysować kreski na teście flamanstrem i
        stawałoby się to rzeczywistością...
        Wyobrażacie sobie taką rzeczywistość, w której jest tylko to, co się widzi???
        Żadnych związków, pracy, nic, bo jak tylko spuści się to z oka, to już nie
        istnieje...
        Niech obejdzie się bez flamastrów i korygowania rzeczywistości!!!
        • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:52
          Hej, blueish, może scenariusz na film? Czy człowiek w drodze ewolucji
          wykształciłby oczy na całym ciele? A może bylibyśmy samym okiem?
          • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:55
            Wy dziewczyny chyba naprawdę jesteście przepracowane wink
            Może jakiś urlopik?? smile)
            • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:55
              smile)))))) Jaga jak na kobietę w ciąży, wyjątkowo trzeźwo myśliszsmile
              • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:57
                Mam czasem przebłyski....smile Moja koleżanka (30tc) tłumaczy czasem, jak coś
                palnie bez sensu, że ma odmóżdżenie ciążowe... smile)
                • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:58
                  I coś takiego powinno być wpisane w rejestr chorub, bo jest to zjawisko nader
                  częste smile
                  Zastanawiające jest tylko to, że występuje często np. u panów wink
                  • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:00
                    Ale walnęłam "chorub" - Boże zaczyna się i u mnie sad(
                    • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:01
                      Jagus, będziesz się martwic jak pojawi sie "podobny zestaw horup u panów"
                      (musiałam się porządnie skupić smile)
              • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:00
                Pomysł ze scenariuszem kupuje smile
                Widzący mogliby na przykład walczyć zplemieniem tych, ktorzy żyją tym co
                usłyszą. Ci, Co Usłysza siedzą za murem i wiedza wszystko o tyxh, Którzy
                Patrzą, ale ich za tym murem nie widzą, więc Uszatych nie ma... Plus oczywiście
                wielka miłość Uszatego z Widzaca... I tak narodził sie czlowiek współczesny...
                Bardzo na czasie gdy w sam raz ONZ przyznałoPolsce, a właściwie Towarzystwu
                Pomocy Głuchoniewidomym prestiżową nagrodę smile
                • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:06
                  Blueish rozbawiłaś mnie do łezsmile)))
                • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:09
                  Ktoś powinien się zainteresować tym scenariuszem......
                  Ma duże szanse zdobyć nawet jakieź nagrody - patrząc na dzisiejsze produkcje
                  polskie.... wink
                  • kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:10
                    boskie jesteście smile
                  • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:11
                    Podobno Plac Zbawiciela naprawdę jest niezły. Któras widziała? My
                    postanowilismy przeczekać tłok w kinie po gdyńskiej nagrodzie...
                    To ja mam scenariusz. Szukam teraz reżysera, scenarzysty i aktorów. Zgłoszenia
                    na na blueish@gazeta.pl smile) Aaaa, i jeszcze koniecznie porywająca muzyka...
                    • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:14
                      Dobra, rola kobieca(tylko to będzie ta widząca czy ta słysząca??) pewnie za
                      chwilkę będzie zajęta a miałam takie nadzieje spełnić się w roli
                      aktorki...ahhhhh....
                      Więc tak, żeby się załapać to mogę pomuzykować....porywająco oczywiście wink)
                      • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:20
                        Tak szczerze to sama niepamietam czy ona widziała czy słyszała smile A kim
                        wolałabyś być? Bo pwenie jeszcze coś da się zrobić... smile
                        Kajka, nie uklrywam, że w tym tygodniu nadużywam pracy do celów buszowania po
                        forum, ale chyba koniec luzu i laby, juz dzxiś dzwoniły dwie osoby, że
                        nadciągają kolene projekty smile
                    • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:21
                      Ja byłam na Placusmile Świetny film, poruszający, prawdziwy, głęboki.
    • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:40
      Zapraszam wszystkie, bo tam już nie można odczytać nowych postów - nie
      pojawiają się....
      • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:41
        pewnie, że jesteśmy już tu smile)
        • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:42
          Wiem, że miało nie być o jedzeniu wink ale właśnie się objadam pysznymi
          winogronami.....musiałam się z Wami tym podzielić... smile
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:44
            jaga9911 napisała:

            > Wiem, że miało nie być o jedzeniu wink ale właśnie się objadam pysznymi
            > winogronami.....musiałam się z Wami tym podzielić... smile

            Spooko-smacznego. ja mam akuratnie ochotę na coś pikantnego, kalorycznego,
            zapychającego smile)
        • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:43
          Jestem - obecna!!!
        • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:43
          Wiecie co, cieszę się niezmiernie, że możemy sobie pogadać na tym forum. Tak mi
          się właśnie miło na sercu zrobiłosmile))))
    • breili Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:12
      Ide do domciu. Juz mi sie nie chce siedziec w pracy, tym bardziej ze menio ma
      wolne i siedzi sobie w domku. Moze ugotuje cos fajnego?

      Jutro rano ide do gina, zeby zobaczyc czy ciaza rozwija sie prawidlowo. Ale mam
      cykora!

      Do jutra. PA kiss
      • jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:14
        Trzymamy kciuki Breili !!!!
      • kka77 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:19
        Breili a dalczego ma nie być dobrze? Nie ma takiej możliwoścismile
        • blueish Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:21
          Też się żegnam. I będzie dobrze smile) Kka, Gorzatko, u Was też smile) A potem
          dołączamy Kajka i ja smile)
          • jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:23
            Też pewnie za chwilkę będę uciekać - mała się obudzi i koniec leniuchowania....
            A tak się fajnie plotkowało.....
          • kka77 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:24
            Wyobraźcie sobie wszystkie nas w ciążysmile Do jutrasmile
            • gorzata9 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:36
              po pierwsze melduje sie w nowym watku smile
              Kka - zycze, zeby i tym razem przesad sie spelnil smile)
              Blueish - ja moge spiewac w Twoim filmie smile))
              • jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:37
                Oczywiście do mojej muzyki wink) Koniecznie..
                • gorzata9 film 19.09.06, 17:51
                  jakze by inaczej Jagusiu smile
                  • netty2 Melduje sie :) 19.09.06, 23:37
                    Wlasnie wypatrzylam ten watek (dzieki Jaga za cynk).
                    Melduje sie grzecznie i chetnie poplotkuje sobie z wami jutro.
                    Tylko,niech mnie ktos obudzi smile))
                    Pa
                    • kajka271 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:37
                      Kurcze, a szliśmy wczoraj do kina i do wyboru mielismy "Plac
                      Zbawiciela" "Samotnosć w sieci" i "Chaos". No i mąż stwierdził, że "PZ" z
                      poważny i głęboki, a przeciez chcemy się wyluzować, "Sws" podobno
                      przereklamowany, i w efekcie poszlismy na ten "Chaos"... dodam, że leciał w
                      najblizszym kinie w najlepszej godzinie, co oczywiscie miało niebagatelny wpływ
                      na wybór. W sumie film niezły, ale wolałabym iśc na pozostałe dwa smile
                      A apropos chodzenia do kina, to korzystajcie kochane póki możecie, bo potem to
                      przez rok ciężko się wybrać... albo się siedzi jak na szpilkach i myśli tylko o
                      tym, czy maluszek tam nie płacze bez nas... i filmy trzeba dobierać tak, żeby
                      się kończyły przed porą pójścia spać dziecka. W efekcie pasują tylko filmy na
                      18-18.45, tak żeby dało się zdążyć z pracy, a kończył sie tak, żeby synek nie
                      zasypiał jeszcze u babci... na szczęście-nieszczęście nasz mało spi i chodzi
                      spać po 21szej... No i mamy blisko babcie i ciocię...
                      A staranie wczoraj były... i jeszcze będą... i czekamy na efekty smile
                      • kajka271 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:40
                        To było apropos rozmowy o placu zbawiciela... że fajny...

                        ja to się zawsze wyrwę jak Filip z konopii, a to dlatego, że czytam zaległe
                        posty i chce na nie odpowiedzieć... a to w sumie tematy z wczoraj wink
                      • jaga9911 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:44
                        U nas burzy brak...Ale pogoda straszna- szaro, buo, pewnie za chwilkę będzie
                        lać...
                        Co do filmów, koleżanka, która oglądała Samotność w siecie stwierdziła, że
                        gdyby nie to, że czytała książkę, nie wiedziałaby za bardzo o co chodzi...
                        Mówi, że wynudziła się straszni...No ale to tylko jej opinia.. Ja też czytałam
                        książkę i jakoś nie ciągnie mnie do kina, wolę zostać przy tej wersji
                        książkowej smile
                        Gorzetko...Kka....co tam u Was słychać????
                        Bo już całkiem paznokcie obgryzę wink
                        • jaga9911 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:51
                          Za wcześnie chyba wstałam....przepraszam, że pożeram litery....i oczywiście
                          Gorzatko to do Ciebie a nie do jakiejś Gorzetki....buuuuuuu
    • blueish Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:34
      ... a szczególnie dla Netty smile
      Kka, Gorzatka i CO?????????????
      Była u nas w nocy baardzo hałaśliwa burza i dziebcio jestem niewyspana... Może
      jakaś kawa...?
      • buniulka Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:41
        czemu rozdział październikowy?? ja jestem z tych starających się w sierpniu no i
        jestem dwukreskowa big_grin termin na maj a wczoraj widziałam na usg swojego drugiego
        małego Aniołka pozdrawiam smile
        • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:47
          Buniulka ja też majowa...i Breili i Marika_ja...
          Zapraszamy :
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42365
          • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:01
            witam srodowo!
            u nas tez nie bylo burzy, ale jest tak szaro i buro jak juz dawno nie bylo. w
            zwiazku z tym moj nastroj tez jest szaro bury sad juz sie zdazylam poklocic z
            Mezem...
            @ jak nie bylo, tak nie ma, a dzis temp wzrosla w porownaniu z wczoraj o 2
            kreski. juz naprawde nie wiem co o tym myslec. zrobic jutro test, czy od razu
            isc na bete?
            • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:02
              smile))
            • blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:08
              Ja bytm zrobiła test, ale a) nienawidze chodzic do przychodni b) zawsze brak mi
              czasu (a test zeżre mniej czasu niż iście na badanie), no i c) cierpliwości
              chyba by mi nie stykło na czekanie na wyniki bety.
              Normalna, zainteresowana byciem matką kobieta to chyba poszłaby na betę...
              • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:09
                no i teraz musze sie zastanwoic czy jestem normalna smile))))
              • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:10
                Urwij się z pracy, skocz do apteki po teścik...potem do łazienki marsz....a my
                grzecznie będziemy czekały na wynik Gorzatko...
                • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:11
                  takie rozwiazanie odpada, bo do apteki daleko sad
                  i prosze Cie Jagusia - zostaw sobie jeczcze troche paznokci smile
                  • blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:14
                    No to ładnie Cię załatwiłam Gorzatko tą "normalnością", SORRY.
                    Ale mój kolega z pracy, zreszta przemiły, uczynny i kumaty (jak na faceta smile),
                    mówi o mnie "produkt niszowy", więc zdążyłam już wczuć się w tę rolę.
                    Dziewczyny, czy jeśli nie ma się i nie ogląda telewizji to to naprawdę takie
                    zdumiewające...?
                    • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:16
                      to komplement tak uslyszec "produkt niszowy" wink bo wierze, ze skoro kolega ok,
                      to pewnie w dobrej wierze to mowi smile
                      a z TV to nie uwazam, ze to cos nienormalnego smile bardziej za nienormalne uwazam
                      wlaczanie TV zaraz po przyjsciu do domu.
        • blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:04
          Niektórym jeszcze się nie udało sad więc dla Was Dwukreskowców to kolejny
          miesiąc bycia w ciąży, a dla Jednokreskowców to kolejny miesiąc starań w miłym
          towarzystwie. Na razie wrześniowych smile) Choć zważywszy na pracowe zobowiązania
          Pana Małżonka to chyba Kka'owy rozdział październikowy może okazac się
          proroczy smile Buniulka, witaj i dołącz do naszej pogawędki o DNS, ale i o kinie,
          gotowaniu, czy dylematach pracowo-dzieciowych smile
          • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:08
            no wlasnie Blueish - co z tym przepisem na warzywka z poradnika domowego? smile
            • blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:12
              Myślałam, że bedzie w necie i podeślę cilink, al enie widzę. Sprawdze w domu w
              wersji papierowej smile To, że temperatura poszła do góry to chyba dobry
              prognostyk. Tak byśmy chciały, by i Tobie się udało!!!
              • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:14
                dzięki! smile ja tez bym chciala. i to bardzo, bardzo! a wczoraj nawet w M jak
                milosc, bylo cos dla nas smile
                Dziewczyny - przede wszystkim chcialam podziekowac, bo humor mi sie przy Was
                znacznie poprawil! smile
          • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:09
            W kwestii gotowania wink wczoraj robiliśmy z mężem dżemiki winogronowe ... Mniam,
            jadłam na śniadanie....nawet nam się udało. Wyszło ze 30 słoiczków a winogron
            zebrany w 1/3...dodatkowo część owoców zamroziliśmy smileBędzie z czego robić
            kompoty zimą smile)
            • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:10
              ale musi byc pyszny dzem winogronowy...a jak sie go robi?
              • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:15
                1. Zbietasz winogrono, które masowo rośnie na ścianie i wdziera się do domu
                przez balkony...
                2. Obierasz owoce z badylków..
                3. Gotujesz..
                4. Przecierasz przez sitko, żeby nie było pestek i skórek..
                5. Dodajesz cukier i jakiś dżemix czy żelfix...
                6. Gotujesz....i wlewasz takie baaaardzo gorące do słoiczków...
                7. 5 min. słoiczek leży do góry dnem...potem odstawiasz i gotowe smile)
                • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:17
                  to jeszcze powiedz skad sie bierze taka sciane smile))
                  • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:26
                    Z części składowych domu Gorzatko ...np. mojego smile)
                    • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:29
                      no tak sad a ja ani czesci skladowych domu, ani sciany z winogronem, ani Meza co
                      jezdzi w delegacje i przywozi fajne rzeczy sad
                      konkluzja - nie bedzie marmolad smile moze i dobrze, bo jak kupie sloiczek dzemu
                      to go jemy pol roku, to po co robic? smile ale w sumie taki domowy dzemik, czy
                      marmoladka to zuuuupelnie co innego niz sklepowy, a poza tym jaka frajda z
                      robienia smile ja za to bede robic przeciery pomidorowe smile
                      • jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:33
                        U nas przeciery już zrobione...zrobiła mama a nie my wink
                        Ale zgadzam się z Tobą jak się robi samemu to zupełnie inaczej smakujewink)
                        • gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:44
                          przecierow to ja zrobie duzo, bo ja uwielbiam pic (rozcienczam woda),a moj Maz
                          uwielbia zupe pomidorowa smile
              • blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:17
                My będziemy robić marmoladę jabłkową. Pan Małżonek przywióżł wczoraj z
                delegacji tak z 10 kg jabłek, które dostal od klienta. Mniam, pyszne, soczyste
                i chrupiące... Takie naleśniki z jabłkiem, odrobiną cynamonu i bitą smietaną...
                Uwielbiam! A potem będe piszczeć, że przestaję się mieścić w większość
                spódnic smile Chodzenie w ubraniach ciążowych jak nie jest się w ciąży, a
                chciałoby to już perwercha!!!
    • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 09:45
      A ja nie umiem robic przecierow sad I gotowac tez nie umiem, i pec tez nie, a
      jak zrobilam paczki to maz sie smial ze mozemy dom zbudowac bo nam zastapia
      ceglowki Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!! Jaka ja biedna, nieszczesliwa sad

      Wlasnie wrocilam od gina. Moje malenstwo ma cale 8 mm! Serduszka nie widzialam,
      bo moj gin ma troche przestarzaly sprzet, ale skoro tak ladnie rosnie
      (kruszynka, a nie sprzet) to na pewno wszystko jest w porzadku. Do tego pobrano
      mi krew i mocz i zrobiono wymaz z kanalu rodnego (srednia przyjemnosc). Czyli
      ogolnie jestem happy!!

      W kinie nie bylam juz cala wiecznosc ale chetnie bym sie przeszla. Ostatnio
      obiecywqalam sobie ze pojde na "Piratow z KAraibow 2" ale jakos rozeszlo sie po
      kosciach. Poczekam az beda na DVD.

      Gorzatka, podziwiam Cie ze mozesz wysiedziec w pracy. Sciskam kciuki i
      kibicuje: Gorzatka, Gorzatka, Gorzatka Gorzatka.....................
      • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 09:53
        No to już jesteś spokojniejsza smile Super,że maluszek już taki duży...
        Teraz jeszcze czekamy na Marikę z dobrymi wiadomościami....
        • blueish Kka, gdzie jesteś??? 20.09.06, 09:56
          Czekamy na Marikę i czekamy na Kka z wieściami jakimikolwiek. Kka, odezwij
          się!!! Poemocjonuj się z nami, a nie samotnie!!!
          • kka77 Re: Kka, gdzie jesteś??? 20.09.06, 10:11
            Blueish dziękuję, że tak mi kibicujeszsmile Do piątku.....
            W pracy mam kolegę (tego od przyjemnego słownictwa), który nie ogląda TVsmile A
            mówi się, że ludzie, którzy non-stop oglądają telewizję są proścismile - chyba on
            jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Żartuję oczywiście, bo jest bardzo
            sympatyczny i jak na faceta całkiem do rzeczy....
        • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:04
          Melduję się grzecznie. Dziś 28dc. Temperatura jak wczoraj 37. @ braksmile Robię
          test w piątek jeśli wszystko będzie dobrze.
          Breili ja gotować też nie potrafię. Obiady to domena mojego męża. Śniadania z
          kolei mojasmile Chociaż ostatnio zrobiłam dżem czereśniowy i morelowy, bez
          żadnych żel fixów i wyszły pyyyyyysznesmile
          • breili Do kka77 20.09.06, 10:10
            To i tak jestes lepsza bo ja ani dzemu nie zrobie sad
            Oby do piatku. Denerwuje sie jakby to o moj test chodzilo!
            • kka77 Re: Do kka77 20.09.06, 10:18
              Breili nie denerwuj się bo dzecku zaszkodzisz, a jak to będzie moja wina to
              mnie zjedzą myszysmile
              • breili Re: Do kka77 20.09.06, 10:36
                Juz i tak dziecku zaszkodzilam bo zzarlam wczoraj 2 chinskie zupki. Mea culpa!!
                • blueish Re: Do kka77 20.09.06, 10:55
                  w zupce chińskiej jest głównie glutsaminian sodu, nie nazwałabym go zestawem
                  witamin dla ciężarnych, ale tez nie jest jakąś zagrażającą życiu trutką smile
                  Chyba, że jest to Twoje jedyne pozywienie, ale w to akurat nie wierzę wink
                  Zwłaszcza gdy w domu jest ktoś kto zna się na kuchni smile
                  • breili :-) 20.09.06, 11:25
                    Zupki chinskie jem tylko gdy jestem w pracy i bardzo doskwiera mi glod a nie
                    mam nic innego pod reka wink Napisalam o tych zupkach, bo dzisiaj na "Ciaza i
                    porod" pojawil sie taki watek i po prostu nie moglam sie oprzec tongue_out
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:13
            dzień dobry wszystkim!
            Dzień dziś szaro bury i mój nastrój także sad
            Wczoraj byłam na badaniach i wyszły mi nienajlepsze wyniki moczu i pędzę za
            dwie godziny do lekarza. Z tego wszystkiego nie mam czasu na myślenie czy się
            udało czy nie... Za 6 dni wypada @ a ja nie mam kompletnie żadnych objawów PMS
            choć zawsze w tym czasie już puchłam i niemiłosiernie bolały mnie piersi.
            Proszę trzymajcie kciuki za moje badania. Miłego dnia!!!
          • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:22
            No Kka, ulżyło mi. Trzymamy kciuki za Was obie smile))

            Gorzatko, to nie do końca tak fajnie mieć męża w rozjazdach, bo jak powszechnie
            wiadomo potrzeba dwóch osób, zeby potem było nas więcej..
            U nas zazwyczaj gotuję i robię przetwory ja - córka i wnuczka kobie5t
            zajmujących się domem. Tylko u nas to gorzej wychodzi niż u mnamy i babci, bo
            mam dzień w dzień co najmniej ośmiogodzinną odsiadkę w biurze, plus półtorej
            godziny na dojazdy i już tej doby jakoś nie za wiele zostaje... Na szczęście
            Pan Małżonek gotuje, wprawdzie jest to kuchnia niekonwencjonalna (co do metod i
            zestawiania produktów), ale smaczna smile Ooo, znów słoneczko wychodzi smile
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:32
              Blueish - ja nie mowie, ze Maz w rozjazdach to fajnie, tylko fajnie jak
              przywozi zdobycze smile)))
              • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:36
                No wiesz, dziki brodaty facet na polowaniu... smile A mój jest przynajmniej wysoki
                i brodaty.
                W ramach ostatniej puli zdobyczy dostałam jeszcze małego bananka w doniczce.
                Jest wielkości niewielkiej sadzonki pelargonii, ma fajne ciemnozielone liście i
                podobno nawet niektórym owocuje smile
            • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:35
              Ja mając do wyboru gotowanie - które jest czynnością dla mnie tak samo
              stresującą jak zdawanie egzaminu - a sprzątanie po gotowaniu męża wybieram
              jednak to drugie. Gdybyście widziały stan kuchni po jego wyjściu!
              • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:39
                Wyobrażam sobie. Nasza kuchnia też wygląda... yyy dziwnie smile Ale ja nienawidzę
                zmywac. Gotowanie to luzik nawet trzydaniowy obiad z deserem, ale zmywanie to
                kanał... Rura ściekowa czy cokolwiek innego obleśnego, ciemnego i mokrego smile
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:41
                  u nas jest tak, ze ja gotuje, a Maz zmywa smile
                  • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:47
                    U nas gotuje maz, zmywa zmywarka a ja sprzatam kuchnie, pucuje flizy i
                    kuchenke. Moj mezunio to jak prawdziwy kucharz - usyfi wszystko!
                  • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:47
                    Ja jestem porządnicka, więc jak pomyślę, że miałabym zostawić sprzątanie kucni
                    mężowi, to i tak pewnie poprawiałbym po nim, a to nie jest zbyt wychowawczesmile
                    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:53
                      wiecie co, rozmawialam z nasza pielegniarka wlasnie i powiedziala, zeby
                      poczekac do poniedzialku. jak nic sie nie wydarzy to wtedy beta. i chyba tak
                      zrobie...
                      • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:11
                        gorzata a kiedy miałaś termin @?
                        • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:13
                          Hej hooooo....
                          Czy wy musicie tyle pisac tak z ranca ???
                          Ja juz siedze 30 min i musze sie jakos aktualizowac,zeby wiedziec co?gdzie?kto?
                          z kim? i kiedy ?
                          A one pisza i pisza smile))
                          Witam,witam.U nas piekne slonko,deszcze i burze,widze,ze do was poszly.
                          I fajnie.
                          Kurde,wy juz testujecie a u mnie dopiero 10dc sad(((
                          • kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:17
                            bluish- hehe, czytajac twojego posta wyobraziłam sobie tego bananka w
                            doniczce smile ale nie jako roślinke tylko jako banana posadzonego do doniczki,
                            fajny by taki był smile
                            • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:27
                              Kajka u Ciebie który to dzień?
                              Netty, u nas jest do wyboru, do koloru - niektóre już w ciąży, niektóre testują
                              na dniach, a niektóre jeszcze daleko do testowania, więc nie stresuj się
                              • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:37
                                Tylko dlaczego tych w ciazy przybywa,a mnie to szczescie omija ???
                                Buuuuu...zartuje smile
                                • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:43
                                  Netty, ja też wciąż czekam na bycie w ciąży, 8dc. wyjazd męża... Za to mam
                                  bananka smile Żółciutki bananek-bananek w doniczce wyglądałby ekstra, tylko ro
                                  delikatny owoc, wiec byłaby to dekoracja zdecydowanie krótkoterminowa... smile ale
                                  jako dodatek do banana party z bananami w cieście, koktajlami i likierami
                                  bananowymi, sałatką owocową z dużąilością bananów w środku... Obrus w banany,
                                  szklanki z narysowanymi bananami... Wyszedł mi banana blues... smile Kumpluje się
                                  z Taką Jedną, która nei znosi bananów, jak wyjechałysmy do Francji w latach 80.
                                  to oddawała mi swoją część smile A to mi przypomina, że musze do niej napisac, bo
                                  ona na dniach ma urodzić synka...
                                  • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:55
                                    Ha,blueish,dodalas mi otuchy.Ja mam w domu jakies kilo bananow.
                                    Ale...nie mam....apetytu wink
                                  • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:56
                                    Blueish nie wiem w jakiej branży pracujesz...ale Ty się tam dziewczyno
                                    marnujesz..Z taką wyobraźnią.... smile)

                                    Marika_ja ja też czekam.....nie trzymaj nas tak długo w niewiedzy....
    • breili Marika_ja jestes juz? 20.09.06, 11:34
      Marika odezwij sie jak bylo na USG. Mam nadzieje ze wszystko w porzadku!
      • kka77 Re: Marika_ja jestes juz? 20.09.06, 11:42
        Marika melduj się posłusznie, bo się niepokoimy...
    • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 12:19
      Co tak zamilklo???Poszly jesc czy co ???
      • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:14
        Dziewczyny...ile można pracować bez przerwy wink
        Proszę natychmiast zostawić pracę...zrobić sobie kawkę- lub herbatkę...
        i trochę oderwać się od "roboty" smile)
        • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:20
          Właśnie wysłałam kolegę po herbatkę ziołową dla mnie - jabłkowo-miętowasmile
          • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:22
            Jestem z Ciebie dumna Kka smile
    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:16
      faktycznie cisza jak makiem zasial...
      • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:17
        No wlasnie,ruszac sie i pisac,bo my niepracujace sie...nudzimy smile)
        • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:19
          A za chwilkę dziecko wstanie i koniec leniuchowania sad
          • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:27
            ja juz mysle o obiedzie i nie mam weny tworczej wink))
            a w ogole apetyt ostatnio mam taki, ze jak tak dalej pojdzie t oszybciutko
            przybiore wszystkie te kilosy, ktore z takim bolem stracilam przed slubem, sad
            a najbardziej smakuja mi slodycze...
            • yoyoy80 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 12:19
              Ja ostatnio jak byłam na USG, to lekarz powiedział,
              że taka jestem chuda, że całą ciążę widać.
              Jeść nie mogę, bo mnie mdli.
              Ale od pewnego czasu zauważyłam, że już mogę jeść więcej,
              więc tylko czekać jak przybiorę na wadze.

              Pozdrawiam
              M.


              -------------------------------------------
              Jak sprawić, by dziecko chętnie się uczyło
              i miało wiele zainteresowań?
              tinyurl.com/g7a68
          • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:31
            Wlasnie wrocilam z przerwy obiadowej. Zafundowalam sobie 2 galki loda na obiad
            ale cos mi nie smakowaly. Mialam wrazenie ze wyczuwam wszystkie barwniki i
            sztuczne aromaty, a normalnie nie jestem przewrazliwiona na tym punkcie.
            Nie wytrzymalam i wygadalam sie 2 dobrym kolezankom ze jestem w ciazy, a one na
            to ze tego sie spodziewaly bo mi sie w biuscie przytylo i ich nie opalam z
            papierochow. (Coby sie mezunio nie skapnelo ze podpalalam, kupowalam kolezance
            raz na tydzien paczke papierosow i na przerwie obiadowej kurzylysmy.)
            Jestem tjoszke rozczarowana - myslalam ze sie bardziej uciesza sad

            Mariczko co tam u Ciebie?? Daj znac jak poszlo!

            Gorzatka testujesz jutro? kka77 a ty kiedy zrobisz tescior?

            Nic mi sie nie chce! Dobrze ze szef w tym tygodniu chory to mam luzy! Lumbago
            go zlapalo. Jak o tym mysle to przypomina mi sie stary numer
            kabaretu "Ot.to" "Lambaluna". Pamietacie?
    • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:31
      Gorzata strzelilas 100 ego posta...a te slodycze,bedzie dziewczyna jak sie
      patrzy smile
      • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:36
        AMEN! smile

        Breili - pisalam gdzies wczesniej, ze...
        rozmawialam z nasza pania pielegniarka, ktora poradzila poczekac do
        poniedzialku i jak @ nie przyjdzie w pon zrobic bete. co prawda dzis dopiero
        sroda i do pon to jest cale 4 dni, ale chyba tak zrobie. na razie co chwile
        latam do kibelka sprawdzac czy jest @ czy jej nie ma.
        • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:09
          Gorzatka przepraszam, musialam przeoczyc tego posta, bo ostatnie co pamietalam
          to to, ze mialas testowac w czwartek albo w piatek ale predzej w piatek.

          Jeszcze raz przepraszam wink Fujara ze mnie.

          Oby @ nie przylazla!!!
          • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:17
            Ja testuję w piątek. Póki co dwa alarmy były i na szczęście zakończyły się
            dobrze, tzn @ braksmile
            • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:29
              Cos namieszalam. Przepraszam!

              W kazdym razie zycze kka77 i Gorzatce9 przepieknych tlusciutkich 2 kreseczek!
              • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34
                A innym to juz sie nie zyczy tlustych kresek ???
                Buuuuuuuuuu....czuje sie porzucona ,buuuuuuuuuuu sad
              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34
                Breili - spoko, nic sie nie dzieje smile przeciez nie musisz wszystkiego
                pamietac smile))
                a ja faktycznie mialam testowac we czw lub piatek. tak mowilam wczoraj. a dzis
                po rozmowie z pielegniarka zmienilam zdanie smile
                ale jeszcze moze byc tak, ze braknie mi cierpliwosci smile
              • jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34
                I oby je zrobiły jak najwcześniej, bo już mi paznokci do obgryzania brakuje wink
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:41
                  Jagusia - to moze jakies akrylowe, czy tipsy?
                  wlasnie - macie doswiadczenie w takich paznokciach? niszczy sie plytka
                  paznokciowa czy nie?
                  • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:46
                    Ja się nie wypowiadam, bo nie jestem obiektywna. Dla mnie tipsy strasznie
                    niszczą paznokieć i wyglądają strasznie, nawet jeśli są przycięte krótko...
                • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:46
                  Jaga9911 masz racje! Dziewczyny zlitujcie sie nad nami bo niedlugo pozostana
                  nam tylko paznokcie u nog ;-P

                  Netty2 juz Cie pocieszam i glaszcze po glowce! Oczywiscie zycze wszystkim
                  naszym dziewczynom tlusciutkich dwoch kreseczek. Wymienialam tylko kka i
                  gorzatke bo one testuja jako pierwsze (o ile sie nie myle bo cos roztargniona
                  jestem i wszystko mieszam). I maja potem przeslac gorace fluidki!

                  A co do paznokci to robie (sama smile) zelem i lampa UV. Moje paznokcie
                  wytrzymuja ok. roku a potem musze zrobic przerwe bo zel nie chce sie trzymac i
                  szybko podchodzi powietrze.
                  • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:49
                    Ale uzdolniona bestia z Ciebie Breili. Mi jedynie starczy talentu na w miarę
                    równe pomalowanie paznokci sobie samej...
                  • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:49
                    A co to sa te zelowe pazurki i jak to sie robi ?????
                    Ja tam jestem po szkole medycznej,to nas nauczyli pazury krotko obcinac i tak
                    juz mi to weszlo w krew.
                    Ale...ciekawi mnie to,bo wiem,ze jak dobrze zrobione,to i ladnie wyglada.
                    • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:00
                      Żelowe pazurki wyglądają delikatniej i ładniej od klasycznych tipsów. To moje
                      zdanie. Żel jeśli nie jest zbyt grubo nałożony wygląda bardzo naturalnie. Tak
                      właśnie miałam zrobione na ślub. Jakieś pół roku temu także nosiłam takie
                      pazury i faktycznie później miałam zniszczone. Ale to był mój blad, bo zdarłam
                      je "na żywca" zamiast iść z tym do manikurzystki.
                      p.s. Moje badania sa jednak ok. lekarz zalecił duuuuuuużo pić wody.
                    • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:01
                      Dziekuje za pochwale z ta zdolna bestia! Od razu mi sie polepszylo!
                      A z tymi paznokciami to sie sama nauczylam. Wpierw chodzilam przez rok na
                      manikure i przygladalam sie jak mi to robili (trzeba odnawiac co ok. 3 tygodnie
                      bo pazura odrastaja), ale nie usmiechalo mi sie za kazdym razem bulic 40 euro.
                      Po roku przygladania stwierdzilam ze to nie zadna filozofia i kupilam sobie
                      caly zestaw przez internet (w sklepie bez dzialalnosci gospodarczej nie kupi,
                      przynajmniej w Dojczlandzie). Wpierw trzeba leciutko spilowac plytke paznokcia,
                      zeby sie zel lepiej trzymal, nakladasz pedzelkiem zel przezroczysty
                      (konzystencja gestego lakiero), wkladasz lapke na 2 minutki pod lampe i zel
                      twardnieje, potem robisz jeszcze jedna warstwe (nie musisz), potem mozesz
                      bialym zelem zrobic francuskie koncowki (albo i nie smile), mozesz wtopic
                      blyszczace kamyczki a na koniec pociagasz warstwa zelu "konczacego" w dowolnym
                      kolorze i gotowe! Minusem jest ze jak sie che pozbyc "paznokci" to trzeba je
                      spilowac. Jezeli wlasne paznokcie sa za krotkie to za pierwszym razem mozna
                      nakleic tipsy i na to nalozyc zel.

                      Do akrylu nie potrzeby lampy, ale schnie szybciej i trzeba miec spora wprawe.

                      Uff...ale sie rozpisalam!
                      • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:41
                        Chyba sie za bardzo rozpisalam. Wystraszylam Was i pochowalyscie sie ;-P
                        • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:43
                          Ha ha ha...ja blondi to mi troche zajelo czytanie smile)
                          A teraz sie zmobilozowalam i sprzatam chatke .
                          • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:48
                            a ja bylam na lekcji francuskiego smile
                            • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:53
                              Aha - francuski! Juz chcialam cos napisac ale byscie stwierdzily ze swintucha
                              ze mnie to sie powstrzymalam ;-P Ale swoje mysle............
                              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:04
                                swintucha!!! smile)))
                                • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:07
                                  I dobrze mi z tym!!!
                                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:10
                                    pewnie, ze tak ! smile) mam podobnie smile) i tez sie ciesze smile
                            • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:09
                              Gorzata...jak chcesz to ja cie francuskiego poducze wink (Wole mezczyzn,serio)
                              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:13
                                kurs korespondencyjny? smile
                                • breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:18
                                  Jak fotki zrobicie z tego kursu to ja tez prosze. Nauka to potega ;-P
                                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:28
                                    coby nie zapychac skrzynek umiescimy zdjecia gdzies w necie smile))
    • breili Do jutra! 20.09.06, 16:30
      Zbieram sie do domciu! Dzisiaj juz sie nie dowiem co u Mariki_ja, szkoda. Mam
      nadzieje ze USG dobrze wypadlo.

      Do jutra Kochane! Uczcie sie pilnie jezykow obcych ;-D ;-D ;-D ;-D
      • netty2 Re: Do jutra! 20.09.06, 16:42
        Uczymy sie uczymy smile)Szczegolnie francuskiego.
        Fotki beda,ale...ocenzurowane.
        W koncu,jak nie my to kaczory ocenzuruja smile
        PA
        • gorzata9 Re: Do jutra! 20.09.06, 16:46
          pa, do jutra smile
      • blueish Re: Do jutra! 20.09.06, 16:51
        Spuścić Was na moment z oka i potem przebić się nie można!!! A to tylko dwa
        spotkanka (jedno okropnie nuuuuuudne...) Pipi super, że wyniki w porządku. Mam
        nadzieję, że pozostałe też rozpoczną wieczór w stanie "w porządku". Może
        nazwiecie ten Wasz kurs... francuskiego: <<Madame, vouelz-vous coucher avec moi
        et faire quelque chose de plus?>> Jak coś pokręciłam to wybaczcie, bo od wieków
        nie użyłam tego języka do niczego oprócz powolnego zapominania. Trafiona
        inwestycja, nie ma co. Link do kursu na forum prosze umieścić.

        Porzucę Was na dziś, bo umówiłam się z takim jednym, coby nieco go oświecić w
        kwestii robienia krzyżówek i badania różnic.

        Statystycznychm, w danych, które zgromadził.
        • kka77 Re: Do jutra! 20.09.06, 16:56
          Ale się rozpisałyściesmile Mam nadzieję, że Marika odzwie się i rozwieje nasze
          obawy:_)
          Blueish, ty musisz mieć "łeb jak sklep" (dla Ciebie do pofatazjowania.....)
          • blueish Re: Do jutra! 20.09.06, 16:57
            Sklep koniecznie wielobranżowy, wiecie, sznurówki, brzoskwinie, kardamon do
            kawki jak na Bliskim Wschodzie, świeczki, bułeczki, pająk w kącie...
            • kka77 Re: Do jutra! 20.09.06, 17:02
              Ale jesteśmy na forum "w oczekiwaniu" więc coś dla nas też by się przydałosmile
              Zastanowię się w domu jak poszerzyć Twój asortymentsmile
    • breili Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 07:03
      Powstawalyscie juz? Od 20 min. siedze w pracy i na nic nie mam ochoty. Zdazylam
      juz zjesc sniadanko i popic soczkiem pomaranczowo-marchewkowym, zeby nie bylo
      ze nie dbam o siebie wink

      Moj menio jedzie dzisiaj do tesciow i na 4 dni mam wolna chate! Pewnie wezme
      sie za szycie zaslon albo wypozycze sobie cala mase DVD. Chcialabym miec taka
      fantazje jak blueish!

      Zycze Wam milego dnia i czekam na wiesci od Marika_ja. Gorzatka, kka zadna sie
      dzisiaj nie skusila? ;-P
      • jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 07:45
        Ja miałam dzisiaj pobudkę ok 5...Niestety mała coś ostatnio nam w nocy marudzi,
        płacze...Może żąbki - pojęcia nie mam..
        Też mam taka cichą nadzieję, że dziewczyny zrobiły te testy i dzisiaj będą
        miały dla nas dobre wiadomości smile
        Marika_ja odezwij się, bo się martwimy.....
        Czy wiecie, że jutro już piątek?? smile
        • marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:33
          No kochane, niezłe jesteście!! Jeden dzień mnie tylko nie było, a tu nie dość
          że 500 post, to nowy wątek już taki długaśny!Oj naczytałam sięsmile z samego
          rańca. Miło mi,że o mnie myślałyście. Byłam wczoraj na tym usg i wkurzyłam się
          strasznie, bo chciałam iść prywatnie to mój lekarz nie, do kliniki do niego, a
          tam, nie dość,że naczekałam się ponad godzinę, usg robił mi jakiś dupek, to
          aparat jak on sam stwierdził kiepski i niewiele było widać! Ale dzidziuś jest,
          tętno jego było widać (nie wiem czy to serduszko czy nie, ale rzeczywiście się
          miarowo ruszał) i niby wszystko oki!Jakoś nie do końca mu wierzę, ale muszę to
          przyjąć. Kazał do kontroli przyjść za tydzień, ale go oświeciłam,że moja noga
          już u niego nie stanie. Pójdę prywatnie na dobre usg. No ale dzidzia ma 4 mm
          (jakaś mała w stosunku do dzidzi breili jak czytałam, no ale..) odpowiada to
          ciąży 6 tygodniowej, ale biorąc poprawkę na aparat usg myślę (a raczej mam
          nadzieję),że jest dobrze. Mam 2 fotki, pokazałam synkowi a on latał i wszystkim
          pokazywał naszego dzidziusia, chociaż niewiele jeszcze z tego kuma. A
          wieczorem, jak kładłam go spać spytał mnie czy dzidziuś już śpi?smile
          No, a potem miałam wrócić do pracy, ale jak zajechałam na chwilkę do domu,
          położyłam się na chwilkę na łóżko, to...obudziłam się po ponad 3 godzinachsmile,
          kupa nieodebranych połączeń na telefonie a ja spałam jak zabita!!Chyba
          potrzebowałam tego snusmile
          No i tyle u mnie
          Gorzatko, ja Cię podziwiam za cierpliwość!!
          Kka, a Ty kiedy testujesz? bo nie wiem czy pisałaś, a może przegapiłam?
          • jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:45
            Najważniejsze, że serduszko już biło...może dzidziuś po prostu będzie
            drobniutki (dziewczynka??wink).
            Bardzo się cieszę, że wszystko ok.
            Pozdrawiam Jaga
            • gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:53
              hej!
              @ dalej nie ma, testu dalej nie zrobilam smile
              wiecie co, ja w sumie sama siebie podziwiam za cierpliwosc smile)) ale pewnie
              bierze sie to z tego, ze baaardzo mi dobrze bez @ i bardzo mi dobrze z mysla o
              dzidziusiu. i boje sie, ze test rozwieje moj blogi stan sad
              Marika - Ty to dopiero nas wczoraj przecwiczylas z cierpliwosci smile
              milego dnia!
            • marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:55
              Jaga, ja też najbardziej się cieszę,że biło serduszko, bo pamiętam,że z Kubą
              też cały czas mi mówili,że ciąża jest młodsza, na początku o tydzień a później
              o 2 tygodnie, więc mam nadzieję,że i tym razem będzie okismile
              A jakby to była dziewczynka...smile
              ale Kuba chce braciszkasmile
              • marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:02
                nie,żebym chciała dziewczynkę, ale suwaczek zrobiłam sobie różowysmile
                • jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:08
                  wink
                  Ja już nawet nie myślę, czy teraz chciałabym, żeby to była dziewczynka czy
                  chłopiec...
                  Czasami marzy mi się mały łobuzujący chłopiec, który mówi jak bardzo kocha
                  mamusię...a czasami mała piegowata dziewczynka z warkoczykami...
                  A i tak już w brzuszkach siedzi albo taki chłopczyk albo dziewczynka, teraz
                  najważniejsze, żeby maluszek był zdrowy... smile
        • blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:48
          Hej! Breili gdzie ty pracujesz, że obowiązki wzywają cię na siódmą???

          Chciałam napisać, że zazdroszczę wolnej chaty, po czym sobie uświadomiłam, że
          też mam wolną chatę od niedzieli...
          I już zdążyłam umówić się ze znajomymi do teatru i z trzema przyjaciółkami na
          pogadania przy kawie (z każdą oddzielnie, a z dwiema nie widziałyśmy się od
          przed wakacjami smile) Do tego jakieś scrabble i chodzą mi po głowie powidła
          śliwkowe. Domowe.
          Jak wracam do domu koło dziewiątej to potrafię tylko wleźć do wanny i pójść
          spać smile Dziewczyny, jak się ZWALNIA??? Bo mam takie poczucie, że żyję za szybko
          i wiele wartościowych rzeczy mi umyka w tym pędzie. Jak czytam Wasze posty to
          odnoszę wrażenie, że Wasze życia nie stoją na głowie i nie przeżywacie
          dylematów jak w 24-godzinną dobę wcisnąć zajęcia na 30 godzin i jeszcze zdążyć
          się przespać...

          Marika, Gorzatko, Kka, jak tam wieści z macierzyńskiego frontu???

          • breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:12
            Blueish pracuje jako sekretarka w szpitalu, ale jak to sie mowi szewc bez butow
            chodzi. Pracuje w dyrekcji i niestety nie znam u nas zadnych lekarzy. Zreszta
            poloznictwo mamy kiepskie. Musze wyrobic przynajmniej 42 godziny tygodniowo +
            przerwy obiadowe, tak wiec jezeli chce wyjsc na czasie musze wszesnie zaczynac.
            Praca strasznie nudna, sama zastanawiam sie po jaka cholere studiowalam
            ekonomie skoro i tak nic z tego nie mam, no ale i tak jestem happy ze znalazlam
            robote w Dojczlandzie (a teraz o to nielatwo).

            Tez zaprosilam kolesiowny (bez dzieci) na weekend ale niestety nie maja czasu -
            wszystkie dzieciate, mezate z masa obowiazkow. W zeszlym miesiacu byla u mnie
            przyjaciolka z 2-letnia coreczka - i przysieglam sobie nigdy wiecej odwiedzin z
            dziecmi! Po 3-godzinnym pobycie musialam POMALOWAC sciane (fajnie sie robi
            odciski z butow na scianie), umyc okna (bita smietana po prostu bomba) i
            wyszorowac parkiet (fajna zabawa, polamac paluszki, przakryc kocem i ciagnac po
            calym mieszkaniu). Az sie boje ze bede zbyt surowa matka, ale jestem zdania ze
            jak sie przychodzi z bablem do kogos w odwiedziny to trzeba go pilnowac.

            Marika_ja nie przejmuj sie tymi 4 mm, moze to przez przestarzaly sprzet albo
            malenstwo zwinelo sie w kuleczke? Wazne ze widzialas tetno/serduszko. Ja
            serduszka nie widzialam wic przynajmniej prawidlowe wymiary podnosza mnie na
            duchu.

            Gorzatka jestem pod wrazeniem Twojej cierpliwosci!
            • blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:28
              Breili, podeślę ci moje psiapsióły z maluchami jako reklamówkę posiadania
              potomstwa. Najgorszą katastrofą było chyba czekoladowe ciasto na narzucie
              (wypadek przy pracy a nie zwrócenie na siebie uwagi za wszelką cenę smile)) Nie
              wiem jak one to robią, ale to są fantastyczne dzieciaki i patrząc na nich
              wszystkich zaczynam rozumieć, że można chcieć mieć co najmniej czwórkę
              dzieci smile)))

              • breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:33
                Bardzo prosze o te "reklamowki" bo ja sie troche zdolowalam ze wszystkie dziesi
                to male bestie!
                • blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:42
                  Zdecydowanie są bestie i bestyjki smile Trochę się zgapiłyśmy, bo jedna bestyjka
                  była nawet w Niemczech ze swoimi rodzicielami jeszcze tydzień temu, ale mamuśce
                  skończyło się stypendium i wrócili smile) Jak myslisz czy DHL przewozi żywych
                  ludzi i dostarcza pod drzwi???
              • gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:41
                Breili - ja mam podobne dylematy do Twoich - tez sie boje, ze bede zbyt surowa
                matka i tez, jak Ty, uwazam, ze jak sie do kogos przychodzi z dzieckiem to
                trzeba zwracac na nie uwage...
                zreszta jak sie do kogos przychodzi z pieskiem to tez.
                ale na razie to jeszcze nie wiem czy w ogole w ciazy jestem,a juz mam dylematy
                wychowawcze smile))
                Dziewczyny - macie jakis pomysl na prezent dla Tesciowej?
                • breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:54
                  Blueish przewiezs mozna wszystko, to tylko kwestia zaplaty wink

                  Gorzatka ja swojej tesciowej podarowalam srebrna broszke z bursztynem (z
                  Sukiennic) ale to byl niewypal bo moja tesciowa bizuterii nie nosi sad Raz ja
                  zalozyla cobym miala frajde wink
                  Ale uwazam ze cos ze srebra albo bizuterii to zawsze ladny upominek dla
                  kobiety. Albo perfumy.
                  • breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:00
                    Gorzatka ja tez mialam dylematy wychowawcze zanim bylam w ciazy, ale to chyba
                    przez to ze w Niemczech panuje potworne chamsto!!! Dlubanie w nosie na ulicy,
                    ziewanie bez zaslaniania ust reka, dzieci skaczace po siedzeniach w autobusie,
                    rozmowa z ustami pelniutkimi od jedzenia itd. nie nalezy niestety do zadkosci.
                    Wszyscy sa jacys agresywni.
                    O ustepowaniu miejsca w autobusie czy metrze to nie ma mowy!!!! Chocby sie bylo
                    o 2 kulach - wiem z doswiadczenia.
                • kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:02
                  Ja jestem totalnie niewyspana. Coś mi się wydaje, że magiczny post 500 chyba
                  nie zadziałał, mimo, że @ brak. Tempka nadal wysoka. Jutro testuję, jeśli
                  jeszcze będzie po co.
                  Co do dzieci, nie tylko ja myślę, że będę surową matką, ale mój mąż teżsmile On
                  sobie wyobraża, że będzie takim fajnym tatusiem, który nie krzyczy tylko
                  tłumaczysmile EH......
                  Ale muszę się pochwalić. Wczoraj byłam zmuszona zrobić mięso na obiad i
                  usmażyłam pierś z indyka. Wyszła wyjątkowo soczysta i pysznasmile Odkrywam u
                  siebie ukryte talentysmile
                  • jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:09
                    U mnie w domu znowu szpital sad(
                    Mąż już niby dochodzi do siebie po przeziębieniu ale córeczce od rana cały
                    czas "leci" z nosa i kicha jak najęta...buuuu
                    Tylko patrzeć jak i ja załapę tego wirusa, bo już czuję się jakoś nie bardzo...

                    Kka może to nie przeczucie tylko ciążowe humorki?? wink
                    Skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na ciążę, to może ona na
                    prawdę jednak jest??
                    Dobrze, że testujesz jutro a nie w sobotę, bo pewnie przetrzymałabyś nas w
                    niepewności do poniedziałku... smile)
                    • marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:22
                      oj jaga, obawiam się takiego szpitala i umnie, bo mąż coś kicha, ja już nieźle
                      kaszlę i kicham, gardło mnie boli, zimno mi, spać się chce a tu w pracy trzeba
                      siedziećsad Najgorsze,że Kuba też z rańca coś kichał ale do przedszkola poszedł.
                      Najbardziej się boję, jak mały się rozchoruje i będzie musiał siedzieć w domu,
                      bo drugiej takiej przeprawy z przedszkolem nie przejdęsad
                      • gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:27
                        a ja bym pochodzila do przedszkola smile i to lezakowanie po obiedzie! ahhh! smile))
                        bizuterii Tesciowej nie kupie, bo ona ma tego kupe. perfum uzywa jednych i tez
                        ma sad
                        • jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:29
                          Jeżeli jest "fanką" kwiatów to może jakiś fajny doniczkowy??
                          • gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:36
                            wlasnie o tym mysle smile
                            • pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:51
                              Witam wszystkich!
                              U mnie bez zmian jakichkolwiek. @ przewidziana na przyszły wtorek i żanych
                              objawów. Organizm uśpiony zupełnie nawet PMS ani widu ani słychu.
                              Gorzatko kwiaty to zawsze super prezent, jeśli nie to proponuję: gustowną
                              koszulkę nocną, zestaw kosmetyków o tej samej nucie zapachowej (moja teściowa
                              była b.zadowolona, gdy dostała wodę toaletową, płyn do kąpieli i balsam do
                              ciała z tej samej serii), książkę z serii, które lubi lub jakiś poradnik, ladny
                              obrus, zaproszenie do teatru smile
                              • gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:53
                                Ty masz glowe Pipi! smile
                                dzieki za pomysly! smile
                                • pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:10
                                  No co Ty Gorzatka, nie ma za co. Zawsze chętnie służę pomocą. Tak jak Ty smile))
                                • netty2 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:14
                                  Hello !
                                  Te spiochy to chyba ja.Ale,czy mi ktos uwierzy,ze mam budzik nastawiony na 9:00
                                  (plus mezusiowy buziak na dziendobry !!),a ja i tak nie zwloke sie z lozka
                                  przed 10 smileNo,ale...jak bym choc miala po co sie zrywac rano.
                                  Moja mama mi zawsze mowila "korzystaj poki nie masz dziecki,bo potem to juz
                                  nigdy tyle nie pospisz".Tak wiec,ja posluszna corka slucham mamy i spie smile
                                  Fajnie,bo moj maz tez spioch,to sobie w weekendy spimy fajnie dlugo.Gorzej jak
                                  pomysle,kto sie bedzie do dziecka (jesli takowe sie w koncu u nas pojawi)
                                  budzil w nocy i rano ubieral do szkoly.
                                  Poza tym,nie zebym nie umiala rano wstac.Alesz owszem.Kiedys pracowalam od 5:00
                                  rano i juz o 3:45 bylam na nogach.Ahhh...to byly czasy smile
                                  Dzis mam wene na zakupy,ale bez szalenstw.Chce troche odswiezyc mieszkanie,co
                                  wy na kolor zielony w sypialni?
                                  Dziewczyny,czego wy nie testujecie.Mi wlasnie teraz przed owu,trza
                                  fluidkow !!!!!
                                  Testowac,to dla spolecznego dobra !!!! smile
                                  • kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:16
                                    Netty jutro, nie martw się. Raczej to ja się stresuję już, bo czuję się na @,
                                    ale może jak to określiła jaga to hormony ciążowe?smile
                                    • netty2 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:20
                                      kka,nie stresuj sie,bo stres i zlosc pieknosci szkodzi.Stay cool smile
                                      • kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:24
                                        Tak, wiem, właśnie ostatnio zauważyłam, że jakoś kiepsko wyglądam. A w pracy
                                        taki młyn, że cały czas muszę liczyć do 10, żeby się nie denerwowaćsmile
                                        • blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:07
                                          Kka, może czas na jkis relaksior po pracy, a nie tylko indycze sukcesy
                                          kulinarne smile Nie mam pojęcia czy pójście do fryzjera, albo kapiel w czymś
                                          fajnym dodatkowo Cię wnerwi czy pozwoli się wyluzowac, ale a końcu nie
                                          produkujesz mąki, zeby w kółko tkwic w młynie... smile
                                          Powinnam zrobić warsztaty na jutro i prezentację do tego, nawet niby mam pomysł
                                          na ciekawe półtorej godziny, ale w ogóle jakoś nie mogę się zmobilizować i
                                          usiąść do tego...
                                          • anja_d Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:30
                                            Czesc dziewczynki!!
                                            Jak fajnie po tylu dniach uporczywych mdlosci wrocic na forum... Widze ze nasz watek sie troszke rozbudowal, ale to super smile Ja siedze na L4 do 4 pazdziernika, ale uprzedzono mnie juz ze ze wzgledu na serducho bedzie tak caly czas, az do rozwiazania. 4 pazdziernika bede tez widziala swoje malenstwo kolejny raz, juz sie nie moge doczekac. Biore cierpliwie luteinke, witaminki Prenatal (wczoraj nie wzielam i nie mialam nudnosci??)i kwas foliowy. Draznia mnie bardzo zapachy, gotuje moj malzonek smile brzunio boli od czasu do czasu jakby na @, ale coraz mniej. Za kazdym razem biegne do lazienki i sprawdzam czy nie ma plamienia sad Baaaaaaaaaaaaaardzoooooooooooo sie ciesze ze na tym szczesliwym watku jest coraz wiecej zaciazonych, czego serdecznie wam gratuluje kochane moje. A tym ktore jeszcze nie zobaczyly || przesylam ciazowe fluidki i trzymam kciuki zeby || pojawily sie jak najszybciej. Caluski gorace dla Was wszystkich kiss****** Jak tylko bede sie dobrze czula to bede czesciej zagladac na watek. Pozdrawiam Ania
                                            • gorzata9 do Anji 21.09.06, 12:37
                                              Matko Założycielko!
                                              ale fajnie, ze zagladnelas do nas! smile
                                              Aneczko - zdrowka, zdrowka i jeszcze raz zdrowka zycze!
                                          • kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:37
                                            Blueish dziękismile Najchetniej popiłabym sobie winka, ale nie mogę, bo co jeśli
                                            jestem w ciąży? Poza tym gaszenie stresu alkoholem to najkrótsza droga do klubu
                                            o wdzięcznej nazwie AA.....
                                            Może napiję się herbaty "melisa + gruszka"smile Tak, to jest myślsmile
                                            • pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:58
                                              A ja choć istnieje cień szansy, że jestem w ciąży nie odmawiam sobie od czasu
                                              do czasu kilku łyczków winka czerwonego, wczoraj wypiłam nawet pół szklaneczki
                                              słowackiego piwka do pizzy. Nie sądzę, by taka ilość mogła zaszkodzić
                                              maluszkowi. A może się mylę?? Nie chcę tylko wpadać w jakieś przewrażliwienie
                                              na swoim punkcie.
                                              • blueish Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:15
                                                Ależ nam wyszła przerwa na lunch! Godzinna dyskusja o wychowywaniu facetów
                                                przez kobiety plus aspekty samorealizacyjne. A że były dwie kobietki i miły
                                                kolega, o którym juz wspominałam, to było b. ciekawie smile
                                                Konkluzja 1: faceta można wychować, byle ie przesadzić z tresura i uwzględnić
                                                jego osobowość nie domagając się rzyczy niemożliwych
                                                Konkluzja 2: nikt ie lubi czuć się wydymany przez jeleni smile
                                                • pipi_bipika Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:29
                                                  smile
                                                  Z konkluzją nr 1 zgadzam się w 100%. melduję się popołudniowo!
                                                  • kajka271 Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:47
                                                    Hej dziewczyny...gaduły....
                                                    pół godziny nadganiałam zaległości...
                                                    u mnie połowa cyklu, staramy się dzielnie, choc wczoraj zrobilismy sobie
                                                    przerwę. Wczoraj spotkałam się z kuzynką, z którą razem się staramy... i mi
                                                    powiedziała, że jest w ciąży smile i o dziwo, nie zmartwiłam sie, że ja nie
                                                    jestem, tylko bardzo sie cieszę... ciesze sie jej szczęściemsmile, i
                                                    stwierdziałam, że wole taka sytuację niz gdybym toja miała jej powiedziec, że
                                                    jestem w ciąży wiedząc, że ona jeszcze nie smile
                                                    Mam nadzieję za dwa tygodnie poinformować ją o tym samym smile Może mnie zaraziła
                                                    fluidkami ciążowymi, w końcu długo spacerowałyśmy z naszymi chłopakami po
                                                    okolicznych piaskownicach smile
                                                  • kajka271 Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 15:41
                                                    A i jeszcze mi się przypomniało, że mam katar... a któraś z Was mówiła,że
                                                    własnie podczas przeziębienia jej wyszło... może to zadziałą, że organizm nie
                                                    ma siły się bronić smile Żyje tą nadzieją smile
                                                  • blueish Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 15:42
                                                    Nie ma to jak poztywne myślenie (+ działania oczywiście smile)!!! Ja ostatnio Pana
                                                    Małżonka widziałam wczoraj rano jak odwoził mnie do pracy... Wieczorem zasnęłam
                                                    zanim wrócił z działki, a dziś wyszedł zanim wstałam i tylko kawa dla mnie
                                                    była... A wychodzę zaraz po siódmej smile Ale dziś dopiero... yyy 9 dc. wiec luz,
                                                    może zdążymy przed owu w przyszły weekend. A jak nie to watek sierpniowo-
                                                    październikowy wydaje się być idealny smile Kajku, przynajmniej ty miej sukcesy w
                                                    tej dziedzinie we wrześniu!!! Będziecie mi potem podsyłac ubranka, z których
                                                    Wasze brzdące wysrosną smile
                                                    To może coś zrobię, mieliśmy oprócz tej pogawędki lunchowej jedno spotkanie
                                                    tzw. merytoryczne oraz półtorej godziny oglądania zdjątek z Bałkanów. Piękne
                                                    góry smile Mmmm, może wyjdę wczesniej i załapię odrobinę słońca i pięknej
                                                    jesieni...?
    • gorzata9 Postanowienie 21.09.06, 15:43
      Dziewczyny, postanowilam jutro rano zatestowac! smile
      cierpliwosc sie mi chyba skonczyla smile))
      a poza tym dowiedzialam sie, ze koelzanka z pracy jest w stanie blogoslawionym
      i jakos mnie tak natchnelo, zeby zrobic ten test. a potem zaczelam z nia gadac
      i okazalo sie, ze jej pierwszy test tez wyszedl negatywny.
      • jaga9911 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:51
        W końcu Gorzatko okazałaś litość dla nas wink)
        Ufff, moje paznokcie są Ci wdzięczne smile)
        • gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:55
          jeszcze, zeby test okazal litosc dla mnie to byloby juz calkiem super! smile
        • pipi_bipika Re: Postanowienie 21.09.06, 15:56
          No Gorzatka! Co za postanowienie! Trzymam kciuki! Z całych moich sił i
          oczywiście nie mogę doczekać się jutra, kiedy to oznajmisz nam jakieś newsy.
          Powodzenia!
      • kka77 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:54
        Gorzata ja też testuję jutrosmile Taka wciąż jestem gorąca - blueish niech Twoja
        wyobraźnia tym razem nie pracujesmile
        • kka77 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:58
          Teraz widzę, że zbyt duży skrót myślowy. Chciałam powiedzieć, że czuję się
          jakbym miała gorączkę, takie rozpalone ciałosmile
          Gorzata, ja już się boję jutrzejszego testu....
          • gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 16:02
            Kka - ja nie mam takiej wyobrazni jak Blue, ale na Twoje stwierdzenia bardzo
            zadzialala smile)) wiec ani nie chce myslec co sie wyleglo w glowie Blue smile)))
            ja sie tez boje, bo jak sie okaze ze znowu negatywny to znaczy, ze cos ze mna
            nieteges. a do lekarza bede mogla isc najwczesniej w przyszlym tygodniu. no ale
            co tam - do odwaznych swiat nalezy smile)))
            • blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:29
              Kochane, spokojnie. Na tym spotkaniu firmowym wyrobiłam normę kreatywności i
              pomysłowości do końca miesiąca smile) Ograniczę się do życzeń gorącego wieczoru
              dla gorących dziewczyn!!!
            • blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:31
              Aaa, i proszę raniutko napisać, ŻE wyszło. Ja już obgryzłam paznokcie z Waszego
              powodu... Może zrobię tipsy, żeby nie było widać...?
              • gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 16:34
                obiecuje jak tylko bedzie wynik testu napisac co i jak smile
                nie obgryzajcie paznokci tylko trzymajcie kciuki! smile
                do jutra!
                • blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:35
                  To dobre, albo kciuki, albo obgryzanie. Obgryzanie, adieu!
    • netty2 Porazka...:( 21.09.06, 18:55
      Dziewczyny,jestm nieco zalamana....wyniki mezowe sa marnuisie sad((((
      • gorzata9 Re: Porazka...:( 21.09.06, 20:12
        Netty - a co lekarz na to?
        • netty2 Re: Porazka...:( 21.09.06, 21:41
          Oh,jestes Gorzata.A juz myslalam,ze sie zale tak sama do siebie.
          Lekarz sie dowie w przyszlym tygodniu do niego pojdziemy.Jutro dzownie sie
          umawiac.
          Wyniki bardzo cieniusie,ze az nie wiem,co mam o tym myslec.Podam tylko dwie
          wartosci i sie reszte same domyslicie,ilosc plemnikow 0,30 milion/ml (norma 20-
          200 milion/ml),z tego TYLKo 3 % typowej-prawidlowej budowy.
          Fakt,ze w koncu tylko jeden plemnik zaplemnia,ale...dodajac do tego moje
          nieregularne cykle i czesto bezowu.Za jakies 10 lat moze cos sie nam urodzi sad
          Tylko,ze...moj maz ma juz 37 lat smile)
          Kurde,mam nadzieje,ze mi chlop w depreche nie wpadnie i jak powtorzy badanie,to
          sie parametry poprawia.(min 3 badania,zeby sie mozna bylo wypowiedziec)
          widac jednak,ze bardzo dobrze,ze nam gina dala skierowania na te wszystkie
          skomplikowane badania.Wiadomo przynajmniej co,gdzie i jak.
          Bede zdawac relacje z pola walki.
          Mezus jeszcze nie widzial wyniko,tylko mu je zgrabnie strescilam.Jeny,co to
          bedzie ???
          • kajka271 Re: Porazka...:( 21.09.06, 22:08
            Oj, netty, dobrze, że zrobiliscie te badania. Teraz pewnie da się działac, jakieś witaminki na wzmocnienie, w sumie się nie znam na tym, ale coś na pewno da się zrobic... czytałam o wiekszej wstrzemiezliwości przed staraniami i jeden celny strzał, a nie codziennie... i ograniczanie używek, kawy, i... poszukam dokładnie co jeszcze to ci jutro prześlę...

            dobrze, że wiecie juz teraz... przynajmniej zaczniecie coś z tym robić... a tak to byście się starali miesiącami...

            trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze smile
            biedny mąż, bo dla faceta to chyba cios, że ma słabe żołnierzyki... przekaz mu to delikatnie sad
            • kajka271 Re: Porazka...:( 21.09.06, 22:13
              A u mnie 14dc, idealny na starania, a tak mnie boli noga, nie wiem od czego, że nie moge spokojnie wysiedzieć, a co dopiero gimnastykować się seksownie... normalnie nie wiem co robić... próbować po mesjonarsku żeby nie zmarnowac dnia... czy odpuścić ;-( ehhh...
              jak jutro też mnie będzie bolała, to normalnie ide do lekarza powiedzieć, że mnie boli noga... nic się w nia nie walnęłam, ani nic, normalnie siedziałąm przy biurku w pracyi zaczęła mnie boleć... a że musiałam jeszcze dotrzeć do domu i potem trochę po domu pobrykac to teraz umieram... była akurat u mnie kuzynka lekarka (ta w ciąży) i powiedziałą, że powinnam sobie zrobic podstawowe badania na krzepliwośc (bo moze to skrzep jakiś) i usg tego miejsca. Jej mama (moja chrzestna) robi takie usg, ale jest właśnie wyjechana sad. Będzie w niedziele, więc chyba do niej w pon pójdę... Czuje sie jak nienormalna, jakbym sobie wymyśliła ten ból, a jednocześnie nie moge stanąc na nodze... bez sensu.
              No nic, idę spać. Miłej nocy i trzymam kciuki za test gorzaty smile
      • breili No i wreszcie piatek! 22.09.06, 07:23
        Netty strasznie mi przykro z powodu wynikow meza sad Nie wiem jak moglabym Cie
        pocieszyc. Po proszu brakuje mi slow. Oby 2 nastepne badania lepiej wyszly! Jak
        maz to przyjal?

        Kka, Gorzatka co u Was? Umieram z ciekawosci! Prosimy o dobre wiesci i 4 tluste
        kreseczki!
        • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:00
          co najwyzej 3 kreseczki beda, bo u mnie 1 sad
          w przyszlym tyg ide do lekarzasad
          • jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:04
            sad((((((
            • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! :((( 22.09.06, 08:45
              oj zebys wiedziala Jaguś, ze taki mam nastroj " sad((( ".
              w ogole cos nam sie smutno tydzien konczy - Netty Maz ma problemy z plemnikami,
              my mamy jeszzce nie zdiagnozowany problem. miejmy nadzieje, ze Kka przyjdzie z
              pomyslnymi wiesciami!
            • jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:54
              Tak się smutno zrobiło....Może jednak za wcześnie ten test?? Może jednak
              Gorzatko ten cykl nie był stracony.... Mam taką nadzieję...I tego na razie będę
              się trzymać...
              • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:55
                nie Jagusia, to trzeba juz spojrzec prawdzie w oczy i nie oszukiwac sie -
                niemozliwe, zeby 3 testy klamaly.
              • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:59
                Jagusia,
                ale...nie ma tego zlego. podroz do cieplych krajow moglaby byc niedobra dla
                dzidziusia. a poza tym tam trzeba spozywac alkohol, ze wzgledu na rozna flore
                bakteryjna od naszej. a jak tu sie alkoholizowac z dzidziusiem w brzuchu?
                ppoza tym Ten Pan Na Gorze wie co robi i kiedy komu dac dziecko smile
                najwidoczniej jeszcze nie jestesmy gotowi.
                • breili Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:05
                  Gorzatka strasznie mi przykro sad Tak bardzo wierzylam ze Ci sie uda.
                  sad(((((((((((
                  • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:11
                    dzieki Dziewczyny, ze jestescie.
                    • pipi_bipika Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:37
                      Gosiu, głowa do góry!!! Jeszcze dostaniecie swoją szansę. To dopiero początek
                      starań, prawda? No, to uśmiechnij się proszę i nie załamuj. Jedźcie z mężem na
                      wypoczynek, zrelaksujcie się i zacznij pogodna nowy cykl. Wiem, wiem, fajnie
                      się to pisze, ale ja za kilka dni też testuję i pewnie też będzie jedna krecha.
                      Wielki uśmiech dla Ciebie!!!!
                    • kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:38
                      Gorzata przykro mi strasznie, ale najlepiej zrobić betę - dla pewności i do
                      lekarza. Im wcześniej się działa tym lepiej.
                      Netty czytałam dużo na forach o słabych parametrach plemników i w wielu
                      przypadkach udawało się je wzmocnić. Słyszałam o witaminach, ziołach od
                      jakiegoś zakonnika - chyba na forum "Folikówki" o nim była mowa - ponoć
                      skuteczny....
                      • gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 10:12
                        Kka a co z Twoim testem?
                        Basiu - dziekuje!
                    • marika_ja Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:40
                      Gorzatko, cholernie mi przykrosad tak liczyłam,że te moje fluidki Ci pomogą, no
                      ale widzę ,że i Ty znalazłaś tego stanu jakieś plusy (spokojnie możesz
                      wyjechać) więc będzie dobrzesmile Wyjeżdżasz pewnie z mężem, więc tam wyluzowani i
                      wypoczęci pewno coś zmajstrujeciesmile
                      Ściskam Cię mocno!!!
                      kka, a jak tam Twój test?
                      • kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:44
                        No nie wiem. Niby jest taka bladziutka kreska, ale boję się czy rzeczywiście to
                        jest to. We wtorek idę na betę i zobaczymysmile
                        • jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:45
                          U mnie też była blada kreska smile) Ważne, że jest!!!!!
                          Po prostu zrobiłaś wcześnie dlatego blada....
                          I jak tu nie wierzyć w magię 500 postu wink)
                          • kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:49
                            Niby ciążę można stwierdzić jednoznacznie jak już będzie biło serce na USG a do
                            tego czasu jeszcze dłuuuga drogasmile
                            • jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:52
                              U mnie też jeszcze do bicia serduszka min. 3.tygodnie..Wytrzymamy smile)
                              • jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:56
                                Kka termin wypada Ci na 30.05 smile)
                                Czyli następna Majóweczka smile)
                      • breili Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 10:02
                        kka u mnie tez byla slabiutka kreseczka. Gratuluje! Wszystko bedzie dobrze! Do
                        tego ustrzelilas 200 posta - moze beda blizniaki ;-P
                        • gorzata9 Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:16
                          baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo sie ciesze! smile)))


                          do tego jeszcze dowiedzialam sie, ze moja bliska Kolezanka urodzila dzis w nocy
                          slicznego chlopczyka!!!!!!!!!!!!! Ulcia - pewnie tego nigdy nie przeczytasz,
                          ale bardzo sie z Wami ciesze i jeszcze raz gratuluje!!!!!!!!! smile))))
                          • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:21
                            Dziewczyny jest mi niesamowicie miło, że tak się cieszycie, a z drugiej strony
                            jest mi głupio, bo gorzata ma niepewną sytuację, netty też nieciekawie, a poza
                            tym to do mnie nie dociera. Czuję się tak, jakbym mówiła o tym, że mi szósty
                            palec urósł.....
                            • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:25
                              kka77 napisała:

                              > Dziewczyny jest mi niesamowicie miło, że tak się cieszycie, a z drugiej
                              strony
                              > jest mi głupio, bo gorzata ma niepewną sytuację, netty też nieciekawie, a
                              poza
                              > tym to do mnie nie dociera. Czuję się tak, jakbym mówiła o tym, że mi szósty
                              > palec urósł.....

                              Kka po to mamy forum, by cieszyć się ze szczęścia innych i wspierać tych,
                              którym tym razem jednak nie wyszło, albo mają jakieś problemy. Za wszystkich
                              zawsze mocno trzymamy kciuki i mamy ciepłe słowa, nie?
                            • gorzata9 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:26
                              wariatka! smile
                              mnie sie juz humor poprawil! tez dzieki Tobie smile)) ciesz sie,a my sie cieszymy
                              z Toba!
                              a poza tym jak juz pisalam wczesniej - znajduje e tym tez pozytywy smile
                              • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:30
                                Dziewczyny jeśli we wtorek potwierdzi się na becie to przesyłam fluidy dla Was.
                                Póki co nie chcę zapeszać, albo się nastawiać specjalniesmile
                          • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:23
                            Kka Gratulacje! Vivat!! Brawo!!! Hura! Trzymam kciuki, by wszystko było ok!
                            ps. A ja miałam 499 post (pomocniczy for You)!!!
                            • gorzata9 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:29
                              tzn Basiu, ze jestes nastepna w kolejce smile kiedy ten test? smile
                              • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:31
                                No ja mam termin @ na najbliższy wtorek, a test (jeśli okres nie przyjdzie),
                                zrobię już w środę, bo skisnę chyba z niecierpliwości smile
                                • jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:32
                                  Dziewczyny musimy znowu duuuużo pisać, żeby dobić jak najszybciej do 500
                                  postu smile)
                                  • marika_ja do Jagi 22.09.06, 10:37
                                    Jaguś, Ty to jakaś czarodziejka czy co??? smilez tymi 500? ale czaruj dalej,
                                    dobrze Ci to wychodzismile
                                    • jaga9911 Re: do Jagi 22.09.06, 10:43
                                      Czasami wróżę z kart koleżankom....ja oczywiście w to nie wierzę, bo to jakieś
                                      karty kioskowe kupione ze 20 lat temu przez moją siostrę...ale dziewczyny
                                      mówią, że się sprawdza wink
                                      Więc może ...kto wie wink)
                              • marika_ja Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:34
                                bardzo, bardzo się cieszę Kka, że zobaczyłaś swoje upragnione 2 kreseczki, moja
                                też była bledziusieńka i dopiero widoczna na 3 teściesmile
                                Gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe 9 miesięcy!!!
                            • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:32
                              pipi_bipika dziękismile Teraz trzeba zasuwać do 500 posta dla innej szczęściarysmile
                              • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:36
                                kka77 napisała:

                                > pipi_bipika dziękismile Teraz trzeba zasuwać do 500 posta dla innej
                                szczęściary:-
                                > )

                                Nie no, nie dziękuj. To było specjalnie dla Ciebie, bo u mnie chyba nici w tym
                                miesiącu. Ale zasuwamy do 500 posta, bo czas na kolejne miłe wiadomości. Oby
                                było takich więcej! Przynajmniej jedna dziennie smile
                                • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:41
                                  a dlaczego nici? U mnie nie ma jakichś typowych objawów. Tylko biust mam
                                  większy i bóle na @ co jakiś czas, no i temperatura utrzymuje się podwyższona
                                  już 15 dni.
                                  • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:46
                                    kka77 napisała:

                                    > a dlaczego nici? U mnie nie ma jakichś typowych objawów. Tylko biust mam
                                    > większy i bóle na @ co jakiś czas, no i temperatura utrzymuje się podwyższona
                                    > już 15 dni.


                                    No bo "miłośc" była ograniczona przez osłabienie wywołane chorobą, byliśmy
                                    zaatakowani przez wirusy, stres poślubny. Teraz też jakoś dziwnie. Zawsze na
                                    około 11-12 dni przed @ mam straszne bóle piersi, powiększają się o rozmiar, są
                                    wrażliwe, puchnę cała i jestem taka obolała. A teraz NIC! Kompletnie żadnych
                                    objawów. Podejrzewam, że gospodarka hormonalna oszalała przez ilość stresu i
                                    wrażeń przed- i po- ślubnych.
                                    • jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:48
                                      Jak już pisałam wcześniej mam teorię, która mówi, że jeżeli jakiś wirus nas
                                      dopada organizm jest osłabiony i nie broni się przed zajściem z ciążę...Tak
                                      było u mniewink
                                      • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:50
                                        O! Ta teoria bardzo mi się podoba!!!!
                                        A! Dziwne bóle w podbrzuszu, które brałam za dobry znak, okazały się piaskiem
                                        ktory sobie wędruje z nereczek do pęcherza i dalej... Super.. sad
                                      • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:09
                                        Jaga, a kalkulatory pokazują, że poród byłby 1Czerwcasmile
                                        • jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:11
                                          Może coś pokręciłam ale mi wyszło 30.05
                                          www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie
                                          • jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:14
                                            www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie/chk/08
                                            teraz powinno się dobrze wyświetlić...mam nadzieję...
                                            • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:21
                                              No tak, tutaj wychodzi 30.05. Ale najbardziej zmartwił mnie 10 tydzień, że
                                              właśnie wtedy najczęściej dochodzi do samoistnych poronień - eee, straszne!!!
                                    • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:50
                                      Czytałam post jednej z dziewczyn, że z biustem zawsze miała podobnie do Ciebie,
                                      a w cyklu, w którym zaszła w ciążę nic....smile
                                      • pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:51
                                        kka77 napisała:

                                        > Czytałam post jednej z dziewczyn, że z biustem zawsze miała podobnie do
                                        Ciebie,
                                        >
                                        > a w cyklu, w którym zaszła w ciążę nic....smile


                                        Kka ta teoria też jest super! dzięki! Boję się jednak rozbudzać w sobie
                                        nadzieję, choć i tak jest silna. No ale to nasz pierwszy cykl starań...
                                        • kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:26
                                          Gratulacje dla kka (powtarzam z tematusmile)
                                          U nas mimo przeszkód kolejne starania były... mam nadzieję, że owocne... i mam
                                          nadzieje, że ten katarek (jak mówi Jaga) tylko nam pomoże smile
                                          A do kka to tylko jeszcze, ze przeciez ten termin i tak nie ma takiego
                                          znaczenia... to jest +/- 2 tygodnie, olbrzymia rozpietość, zobaczycie same jak
                                          będziecie w terminie... czeka sie i czeka... a to ciągle termin smile
                                          i jeszcze z usg też wychodzą inne, czesto sprzeczne terminy, zobaczycie, istna
                                          beczka smile
                                          • jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:33
                                            Ja miałam urodzić Kasię 18 czerwca...a urodziłam 8.05 smile(w niedzielę w nocy)...
                                            Czasami siły wyższe decydują za nas smile Teraz też pewnie urodzę wcześniej, bo
                                            będę miała drugie cc. Czyli nie w 40 a ok 38 tc. smile Mam nadzieję, że nie
                                            powtórzy się historia z Kasią i nie będe rodzić w 34tc....
                                            • anelka.p Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:49
                                              Kka, bardzo, bardzo serdecznie Ci gratuluję!!!!
                                              Wszystko będzie dobrze, zobaczysz smile
                                              A u mnie 2 dzien cyklu i za 2 tygodnie drugie podejscie w staraniacho bobo.
                                              Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i wybieram się na wątek październikowy
                                            • netty2 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:53
                                              Hej dziewczyny
                                              U nas w nocy ostro polalo i sie super spqalo smile
                                              Maz za bardzo sie nie zalamal,ale pod sufit tez nie skakal.Nam sie wydaje,ze on
                                              chyba zle "to" zrobil i daletgo takie marne wyniki (nawet objetosc byla
                                              znikoma,a wiemy,ze najczesciej jest dosc sporo).Zaraz dzwonie do giny i bedzie
                                              jasne.
                                              W koncu,tak sobie myslimy,ale jesli do zaplodnienia trzeba tylko JEDNEGO
                                              pleminka,to...my mamy duze szansesmile)
                                              No i ochota na DNS wcale nie zmalala,wiec jest ok wink
                                              Kka super,ze ci sie udalo.Nie martw sie o te co maja moze jakies tam problemy i
                                              klopoty,swiat nalezy do mamusiek !!!!
                                              • anelka.p Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:59
                                                Kka, moge zapytać jakie testy owu stosowałaś?
                                                Bo ja stosowałam Bobo Plan i LH. Bobo pokazywał cały czas bladą kreskę a LH
                                                mocną.
                                                Sama nie wiem co o tym mysleć.
                                                • kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 12:26
                                                  Ja stosowałam testy LH, ale sa LH dwóch firm (Hydrex-paskowe i Acon-płytkowe),
                                                  ale u mnie się nie sprawdziły... tzn. nigdy nie pokazały mi jeszcze owulacji, a
                                                  temperatura pokazuje, że była ovu...
                                                  na razie twierdze, że to testy nie działaja, bo strach pomyśleć, że nie mam
                                                  ovu smile
                                                • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 13:54
                                                  Ja stosowałam LH - ale nie pamiętam jakiej firmy (płtkowy). Dopiero 5 test
                                                  wyszedł mi pozytywny w 15dcsmile Już myślałam, że owu nie będzie a tu taka
                                                  niespodziankasmile
                                                  • kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 14:17
                                                    A ja miałam w 9dc negatywny... w 10dc słaba kreska testowa (czyli nadal
                                                    negatywny, ale poziom lh rosnie) a w 11dc znowu negatywny... to juz potem nie
                                                    robiłam... bo mnie wkurzyły.... a może dziś zrobię
                                                  • kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 14:33
                                                    kajka rób, a robisz o tej samej porze?
    • netty2 Daje spokoj 22.09.06, 12:26
      Chyba dam spokj z forum i nie bede was meczyc...Czemu takie biadolenia sluza ???
      • jaga9911 Re: Daje spokoj 22.09.06, 12:51
        Netty...jak możesz pisać takie bzdury....Ja Ci ucieknę z forum!!!! No, żeby mi
        było ostatni raz takie marudzenie ( a podobno ta ja marudzę wink )....
      • breili Re: Daje spokoj 22.09.06, 12:52
        No cos Ty netty! Po to tu jestesmy zeby sie wspierac, a pozatym wcale nie
        biadolisz, zachowujesz wyjatkowa pogode ducha w takiej sytuacji!
        • jaga9911 Re: Daje spokoj 22.09.06, 13:20
          Czy wiecie, że dzisiaj piątek.....smile))))))
      • kka77 Re: Daje spokoj 22.09.06, 13:52
        No tak netty, to równie dobrze mogłabym powiedzieć, że ja już nie będę się
        udzielać na forum, bo nie chcę dołować dziewczyn, które jeszcze się starają.
        • marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:30
          Netty, przestań się wygłupiać, każda z nas pisze tu o tym co ją boli, albo co
          ją cieszy i od tego przecież mamy to forum i przede wszystkim "NASZ WĄTEK"
          staraniowy! Nigdzie nie uciekaj, człowiek jak sobie popisze to mu lżej! I tak
          naprawdę, to tak jak kka napisała, to my, te którym się udało powinnyśmy
          teoretycznie przenieść się gdzieś indziej! ale oczywiście tego nie zrobimysmile
          żeby nadal starającym się kibicować!

          A że dzisiaj piątek to ja się bardzo cieszę, bo niestety mam już intensywne
          południowo-popołudniowe mdłości, i nie mogę tu w pracy wysiedzieć.
          Niedobrze mi!!! Cały czas, cokolwiek bym zjadła mam gorzki smak w buzi.Nie mogę
          jeść, pić, nawet witamin łykać, nie wiem co to ze mną będzie!?

          Mamcia dzisiaj specjalnie dla mnie robi obiadek, a ja kompletnie nie mam na
          niego ochoty!! Tzn może i "psychicznie" bym go zjadła, ale fizycznie niemożliwe:
          ( I co tu z taką zrobić???
          • marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:33
            ja stosowałam testy z allegro, i też dopiero w 15 dc wyszedł mi pozytywny, to
            był 1 cykl z testamismile
            • marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:35
              a wiecie, przed chwilą przyszedł do mnie do biura znajomy starszy pan, coś tam
              mu drukowałam, a on do mnie: Pani Madziu, pani to jakoś inaczej wygląda, jakoś
              tak KWITNĄCOsmile i..inaczej się rusza, Pani to przypadkiem nie jest w ciąży???
              smile
            • kka77 Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:37
              marika a który to tydzień u Ciebie?
              • marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:38
                wg @ to dziś 7 tygodni, wg usg 6 i 2 dnismile
              • marika_ja Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 14:40
                bo chyba troszke nieaktualny się zrobiłsmile
                • marika_ja Spadam do domu 22.09.06, 14:48
                  a wczesniej po synka do przedszkola i do mamy na obiad, jak dam radę to zajrzę
                  tu w weekend, ale ostatnio to nawet kompa nie chce mi się włączyć, nie mówiąc
                  już o stercie do prasowaniasmile
                  Pozdrawiam weekendowo...
                • kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:24
                  Boję się zrobić taki na dziecko, bo jeszcze nie robiłam bety.... Zmienię we
                  wtorek, jak już będę miała wyniki
                  • kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:45
                    te testy ovu to w zeszłym cyklu robiłam regularnie o tej samej porze... ale
                    były negatywne... a w tym się wkurzyłam że nic nie robię i tylko sobie pocichu,
                    w tajemnicy przed mężem, 2-3 zrobiłam, ale o róznych porach smile
                    ja już nie wiem... tak bym chciała za te dwa tygodnie dowiedzieć się że jestem
                    w ciąży... wiem, jak my wszystkie (tzn. już nie wszystkie)... ale... i jakoś
                    dziś już nie mam siły rozstrzygać co jak robić... kochaliśmy się od
                    11,12,13,15,16d.c no to kurcze musi wyjśc smile
                    • kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:48
                      chyba, że to za duzo i osłabia plamniczki... ale na Grzesia kochaliśmy się cały
                      weekend (kilka razy) i wyszło, wiec ilość nie osłabiła ich...
                      na szczęście zaraz weekend... za 15 minutek... i do domku lecę... ale o ciąży
                      nie zapomnę, bo dziś się spotykam z koleżanką i 3miesięcznym synkiem, a jutro
                      jadę na działkę z tą kuzynką w ciąży początkowej... a jak mi wyjdzie... i w
                      czerwcu będziemy miały swoje córeczki, to na ich roczek wyprawimy wspólne
                      wielkie przyjęcie na działce, z tłumem dzieci, będzie bosko... hehe, grunt to
                      wyobraźnia smile
                      • kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:55
                        Kajka, z tym zajściem w ciążę to tak naprawdę nigdy nie wiadomo. Trzeba być
                        dobrej myśli i jużsmile
                    • gorzata9 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:51
                      musi, musi! smile badz dobrej mysli Kajko smile
                      a dzis jeszcze poprawcie! smile
                      • kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 16:16
                        A co się dzieje z blueish?
                        • kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 16:19
                          ja uciekam do domusmileMiłego weekendu
                        • gorzata9 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 16:34
                          moze pojechala do Meza? smile)
                          • kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 18:08
                            Wow dziewczyny, nie mogę... zrobiłam przed chwilka test ovu i pozytywny (15d.c.) smile, a myslałam, że one zawsze negatywne
                            Natchnęło mnie to optymizmem... bedzie miły weekendzik czego i Wam życzę smile
    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 24.09.06, 14:12
      ale cisza...
      tak jak u mnie - @ nadal brak. we srode ide do lekarza. ciekawe co mi powie...
      • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 09:24
        Witajcie!!!
        Alkez miałam zaległości!!! Odrobiłam, warto było smile)
        Więc po pierwsze - Gorzatko, wszystko będzie ok., wytrzymaj tylko do środy,
        żeby powiedział ci to ktoś z wykształceniem medyczny, a nie ścisłym (ajk
        moje smile), albo to stres, albo... smile))
        Po drugie - Kka, gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Będę Cię po raz kolejny
        ściaskać vis komp we wtorek jak już zobaczysz wyniki bety smile I jak już będę na
        Twoim miejscu to też chyba wstrzymam się ze zmianą suwaczka smile Z tym
        zapeszaniem brzmi idiotycznie, ale ... smile
        Po trzecie - Netty, powtórzycie badania i dopiero wtedy można będzie coś
        wyrokować. Nigdy nie byłam facetem, ale nie wiem czy czułabym sie
        komfortowo "uprawiając miłość" z plastikowym pojemnikiem. Jesli ktoś żyje w
        udanym związku to to może nie być takie łatwe, nawet dla faceta.
        Po czwartek, kochane moje, zaniedbałam Was haniebnie w piątek, ale miałam nawał
        pracy przed południem, apo południu byłam na spotkaniu poza firmą i odcięta od
        netu i Waszego ,iłego towarzystwa. Mam nadzieję, że to był owocny weekend,
        koncepcyjmny dla tych, które teraz mają owu, a wzmacniający relacje w rodzinie
        dla wszystkich!!!
        My wybyliśmy na działkę. Ognisko z kiełbaskami i spanie w namiocie. Na razie z
        budynków mamy 2/3 domku z seduszkiem smile Namiot otwarty, bo gwiazdy takiepiękne,
        mozna leżec w śpiworku i gapić się na gwiazdy... Przed szóstą (pieknie, mglisto
        i jakis dziwny dźwięk, cos jak warczący pies...) zostałam obudzona przez Pana
        Małżonka okrzykiem: "Patrz tam! tam! Ponad mgłą widać jak uszy biegną!".
        Sarenek sobie biegał po naszej łące i beczał (to ten warczący dźwięk smile)
        Mielismyu grodzić, ale jak zagrodzimy, sarny przestaną nam tam biegać...

        A potm już w domu pokłócilismy się o software w komputerze (bądźmy szczere, ja
        krzyczałam) i wprawdzie powrócił pokój przed wyjazdem Pana Małżonka w
        delegację, ale starań nie było (byłam zbyt zła...), kolejna okazja w piątek
        (chyba, że wezmę ten urlop na żądanie smile), więc chyba jesteśmy cykl w plecy.
        Jak pisze Gorzatka, może Pan Bóg wie lepiej i to nie jest dobry moment na
        brzdąca...? Po co komu matka, którą wyprowadza z równowagi bałagan na
        komputerze??? Ale ja nie jestem w stanie pracować w chaosie...

        Miłego dnia!!!
        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 09:59
          Blueish - uwielbiam Twoje posty! smile)) rewelacja smile
          a jesli chodzi o @ i sprawy pokrewne to jakos to jest obok mnie smile calkiem mi
          fajnie bez @ smile)
          w wawie bylam, nie kontaktaktowalam sie z Toba, bo bylo takie urwanie glowy, ze
          zakret ciezko zlapac. no i nie wiem kiedy znowu tam pojade, bo poki co nie
          bardzo mam ochote, ale zobaczymy.
          na razie wakacje w perspektywie i tym zaczynam zyc! smile)
          a jeszcze jesli chodzi o @ - to jesli to faktycznie stres ja zatrzymal, to po
          weekendzie w wawie przez najblizszy rok nie bede jej miala...
          • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:06
            G, co Ci moje współmieszkańcy zrobili??? Wprawdzie ze mnie mnie falsyfikat, a
            nie warszawianka, bo oboje moi rodzice przyjechali do W-wy jako dorosli ludzie
            (ale zdążyli osiąść przed moim urodzeniem), ale już zdążyłam odkryć, że bywa tu
            miło. Jak widac po Tobie, tylko bywa, a nie jest. Szkoda, bo i tak dość
            antagonizmów w-wsko-krakowskich się wygenerowało smile
            Następnym razem umawiamy się na bank, zebyś zobaczyła też coś miłego i dającego
            pozytywnego kopa smile) To kiedy urlopik???! cNapisz coś więcej dokąd się
            wybieracie i co będziecie oglądać... Nie dzidziusia nie ma jak cieszenie się
            życiem i miłością smile)
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:38
              Bleu - to na szczescie nie wzmaga, czy tez nie powoduje antagonizmow
              warszawsko - krakowskich wink wychodzac za rodowitego warszawiaka za maz
              zaprzeczam tym antagonizmom zreszta smile nie mniej jednak niesmak pozostaje. ale
              coz - tak w zyciu bywa smile
              urlopik juz za niecale 2 tygodnie. wyjezdzamy do cieplego kraju - do Egiptu,
              gdzie bedziemy 7 dni w Hurgadzie i 7 dni na statku. bedziemy plynac po Nilu i
              zwiedzac Abu Simbel, Edfu, Kom Ombo, Doline Krolow i pewnie jeszcze pare innych
              miejsc smile kazda komorka mojego ciala juz wola o ten urlop i naprawde juz sie go
              nie moge doczekac smile sloneczko, piasek, morze, ciepelko, spokoj, a przede
              wszystkim Maz i ja smile)))
              • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:42
                Gorzatka- ależ zazdroszczę Ci urlopu i tak wspaniałej wycieczki!!!! Super,
                wypoczniesz, zrelaksujesz się, zregenerujesz siły. Ech- może przemycicie mnie w
                walizce? Obiecuję, że nie będę przeszkadzać smile)
                A ja czekam na @, która ma pojawić się jutro. Żadnych objawów -ani na ciążę ani
                na @. Utrzymuję, że stres i eomocje rozregulowały mi gospodarkę hormonalną...
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:47
                  Basiu - nie ma najmneijszego problemu smile ale pod warunkiem, ze placisz za
                  nadbagaz, bo pomimo, ze jestes szczuplutka to raczej w 40 kg sie nie
                  zmiescimy wink zwlaszcza z naszymi wszystkimi rzeczami wink
                  a jesli chodzi o rezregulowanie to ....ja dzis 39 dc...
                  • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:57
                    Gosiu- wchodzę w to! Zapłacę za nadbagaż i zgodzę się przesiedzieć cichaczem w
                    walizce nawet 24 godziny. Już zaczynam ćwiczyć prawidłowe i wygodne ułożenie w
                    walizie.
                    No widzisz jak skutecznie nam te śluby nagmatwały w organizmach.... Ale
                    przynajmniej szczęśliwe jesteśmy w tych małżeństwach smile))
                    • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:12
                      Warszawiacy na męża nie są tacy źli, też takiego mam smile I to ja krzycze w
                      naszym małżeństwie, Panm Małżonek raczej jest osobą spokojną... Gorzatko,
                      urlopik brzmi bosko i nie dziwię się, że każda Twoja komórka juz o nim
                      myśli smile) Podobno pływanie poo Nilu jest naprawde niezapomniane smile Może jakieś
                      fotki jak wrócicie...? Pipi, a wy się nie wybieracie dokądś...? Pomijając
                      oczywiście Twoją walizkową pordróż w Krainę Kleopatry smile
                      Rozmarzyłam się...
                      • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:17
                        Blueish, my bylismy kilka dni w polskich górach (tzn. raczej górkach, bo tylko
                        Beskidy), bo na więcej nie zezwala praca męża. Jak skończy się jego sezon, to
                        może wyjedziemy gdzieś, ale to pewnie dopiero w styczniu bądź lutym. No to ja
                        dziś zamiast pracować, to będę marzyć...
                      • kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:20
                        no hej dziewczyny...
                        ja po staraniach weekendowych i oczywiście zastanawiam się czy wyszły... nic na
                        razie nie czuję...
                        Starań niestety nie było tak dużo, kurka, z dzieckiem w domu nie jest tak
                        łatwo... wieczorem zasnęłam zanim małżonek wrócił i nie byłam w stanie się
                        dobudzić, a rano nam synek przeszkadzał... nie chciał się bestia bawić sam w
                        pokoiku tylko właził nam na łóżko i nawet cicho pod kołdrą nie wychodziło... i
                        jeszcze nas parodiował i odpychał tatę i całował mnie z języczkiem, tak się
                        przytulał i lizał mnie po twarzy, a na moje odpychanie tylko się chichrał...
                        uśmialiśmy się jak norki, ale dzidziusia to z tego nie bedzie smile
                        dopiero wieczorem bły normalne starania, a to chyba może byc późno...
                        zobaczymy...
                        • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:30
                          Kajku, lepiej nie mieć maluszka z powodu miłego rodzinnego weekendu niz z
                          powodu małżeńskiej awantury o software... Poza tym nie zapominajo teorii, ktora
                          mówi, że "za często" osłabia plemniki smile))

                          Jak to fajnie, że można pomarzyć od czasu do czasu... smile) Chyba pójdę w slady
                          Pipi i naciągnę przyjaciół na wypad w Beskidy na październikowy weekend. Może
                          pogoda się utrzyma...? W Niskim to już ze dwa lata nie byliśmy... Albo w
                          Żywieckim...
                          • kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:46
                            Tak naprawdę to było takie smieszne, jak nas smyk całował... i tez chciał się
                            znami bawić na łóżku, że nie mieliśmy mu tego za złe smile
                            A w górki to też bym sobie pojechała... nawet już nosiłki kupiliśmy... ale to
                            tak daleko... (z Gdańska jestem)
                            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:48
                              a ja bym pojechala na Mazury...juz dwa lata nie bylam sad
                              • blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:58
                                Wychodzi na to, że każdego ciągnie tam gdzie mu umiarkowanie blisko. Gorzatko,
                                Ty w Gorce to możesz pojechać na niedzielny spacer! Ale nie Gorce, tylko Mazury
                                chodzą Ci po głowie... smile) Proszę znaleźć 10 szczegółów łączących wycieczkę po
                                Nilu z pobytem na Mazurach smile)) See you, coś wreszcie musze zrobić tzw.
                                pozytecznego, oprócz pisania tutaj, porządkowania plików na dysku i mailowania
                                z kumpelą, której synek ma się urodzic na dniach i już waży ponad 4300g... smile)
                                • gorzata9 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 12:24
                                  ...z wycieczka do Egiptu:
                                  1. bliskosc Meza,
                                  2. czas dla Meza,
                                  3. bliskosc wody,
                                  4. mozliwosc nic nierobienia,
                                  5. mozliwosc robienia tego na co mam ochote,
                                  6. spokoj,
                                  7. ciekawe przezycia,
                                  8. mozliwosc poznania nowych/fajnych ludzi,
                                  9. mozliwosc pracy na dzidziusiem w dogodnych warunkach,
                                  10. sprzyjajace warunki do DNS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  smile)))))))))))))))))))
                                  • blueish Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 12:31
                                    Polemizowałabym ze "spokojem" i "możliwością nicnierobienia" smile)))
                                    My, będąc w Egipcie chyba nie oparlibyśmy się pokusie zobaczenia czegoś
                                    jeszcze. I może niesłusznie, bo w końcu to bliskość i frajda z ego, co się robi
                                    jest kluczowe, a nie slalom miedzy atrakcjami, które potem identyfikuje się
                                    tylko po dacie na fotkach... Będę się od Ciebie uczyć takiego spokojnego
                                    podejścia do wyjazdów smile))
                                    • gorzata9 Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 13:09
                                      wiesz, znajac mojego Meza tez pewnie zobaczymy cos jeszcze.
                                      zastanawialismy sie nawet nad wycieczka z bogatszym programem, ale
                                      stwierdzilismy, ze naprawde jestesmy zmeczeni w tym roku i chcemy tez troche
                                      odpoczac. a do Egiptu na pewno sie wybierzemy jeszcze raz - do Sharm el Sheikh.
                                      i wtedy pojedziemy do Kairu, itd. i zobaczymy inna czesc Egiptu smile
                                      • blueish Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 14:37
                                        Gorzatko, sfotografuj koniecznie jakiegoś eleganckiego zębatego krokodyla,
                                        dobrze...? Ze statku może się uda, a gadzina nie będzie mieć szans złapać cię
                                        za żadną kończynę... We wszystkich programach przyrodniczych krokodyle
                                        wyglądały niesamowicie.
                                        Kurczę, mam jakieś przedurodzinowe smuteczki chyba, tak mi łyso i myślę sobie,
                                        ze tyle rzeczy można było lepiej załatwić... Zarozumialec ze mnie, tak jakbym
                                        naprawde była w stanie wszystko zrobić tiptop...

                                        Kka, byłaś na becie?
    • blueish Czy jestem tu jak Tańczacy z Wilkami...? 25.09.06, 15:09
      Wszystkie chyba jeszcze piknikują, bo taka tu cisza... W sumie słusznie, pogoda
      jak marzenie, a praca jak powszechnie wiadomo nie zając...
      • pipi_bipika To ja dołączam do tańca... 25.09.06, 15:25
        A na piknik poszłabym chętnie! sad A tu jeszcze pół godziny w pracy, a potem
        biegiem do domu. Serce mi mało nie wyskoczy z klaty z tych nerwów. Jutro termin
        @...... Skicham się z niecierpliwości. Mój organizm mówi mi, że nic z tego,
        intuicji nie słucham, bo mnie oszukuje, pozostaje mi tylko czekanie...
        • blueish Re: To ja dołączam do tańca... 25.09.06, 15:38
          To może jednak piknik...? Nie będziesz mieć za wiele czasu na słuchanie
          organizmu, a za to miłe popołudnie??? smile) A i tańczyć łatwiej na wolnyum
          powietrzu... Pipi, trzymam mocno kciuki!!!! Pipi masz nick po Pippi Langstrump
          i jej przenoszeniu konika?
          • gorzata9 ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:42
            a ja mam dzis seksualne podejscie do pracy! takze chetnie z Wami potancze smile
            Pipi - nie idz w nasze (Blue i moje) slady i powiedz jutro, ze jestes
            szczesliwa zaciazona smile a testujesz jutro?
            • blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:51
              No właśnie, Jagusia i Kka to lepsze wzorce. A gdzie Owe Wzorce sie
              podziewają...???

              Zrobiłam sobie (z ciekawości) empikowy test z angielskiego na portalu Gazety.
              68% dobrych odpowiedzi... Ech, wedle klasyfikacji mojego fizyka ze szkoły
              średniej to tak trzy plus...
              • pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:53
                blueish napisała:

                > No właśnie, Jagusia i Kka to lepsze wzorce. A gdzie Owe Wzorce sie
                > podziewają...???
                >
                > Zrobiłam sobie (z ciekawości) empikowy test z angielskiego na portalu Gazety.
                > 68% dobrych odpowiedzi... Ech, wedle klasyfikacji mojego fizyka ze szkoły
                > średniej to tak trzy plus...


                A rzucisz linkiem do tego testu ??? Pozdrówkismile
              • netty2 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 18:14
                Hej
                Kka nie wiem gdzie sie podziewa,ale Jaga to wiem,ze teraz tesciow "objada" jak
                ja mdlosci puszcza troszku smile
            • pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:52
              No to tańczymy. Testuję w środę. Jak dożyję. Nie wiedziałam, że ja taka jestem
              rozemocjonowana i zdenerwowana tym wszystkim. chciałabym już wiedzieć, choć jak
              już wspominałam sznase są malusie. Ale są i to daje mi nadzieję.
              A Pipi, to dlatego, że mąż od zawsze tak mnie nazywał. Bo niby taka
              rozbrajająca i rozchichrana jestem. A ostatnio nazywa mnie żonkilem-
              • pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:55
                A dziewczęta- który test jest najlepszy? Bo nie mam doświadczeń w tym zakresie.
                Trzymajcie kciuki proooszę!
              • blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:59
                Żonkil to bardzo ładny kwiat smile) Lubisz żółty kolor?
                Nie wiem czy da się tu wkleić aktywny link (w każdym badź razie ja nie
                umiem smile), ale z pewnością można wykopiowac linkdo paska przeglądarki:
                gazeta.empik.edu.pl Good luck!

                • pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:00
                  Dzięki blueish smile
                  A kolor żółty lubię oczywiście, a czyżbyś Ty lubiła niebieski????
                  Pozdrowienia i do jutra, bo ja uciekam już z pracy smile
                  Papapa
                  • blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:06
                    Lubię niebieski. I mam sporo ciuchów niebieskich bądź z niebieskim, stąd Pan
                    Małżonek zaczął nazywac mnie Niebieska, stąd Blueish...
                    Żółty też bardzo lubię, ale nie wyglądam w nim dobrze, więc mam żółte kubeczki
                    w pracy, żółe chryzantemki na balkonie...
                • blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:03
                  Samo sie robi aktywne!!! Jak fajnie smile
                  Podobno quick vue jest czuły i nie przekłamuje. Ja używałam czegoś taniego
                  ("niedrogi test ciążowy poproszę") i też powiedział prawdę, że nie jestem w
                  ciąży sad( TRZYMAM KCIUKI, zeby tobie powiedzial, ze jestes!!! Pewnie za
                  wczesnie na TŁUŚCIUTKIE kreseczki, ale ważne by bylo ich DWIE smile))
                  • gorzata9 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:16
                    ja raz pro bobo, czy cos takiego, a ostatnio quick vue.
                    niestety uwazam, ze oba sa do d... wink)))
                    a test z ang to nie wiem czy ten sam robilam (wybiera sie najpierw poziom,
                    wiek, itd.?) ale wynik 60%.
                    Blue - ja wiedzialam, ze my mamy duzo wspolnego, bo ja niebieski tez baaardzo
                    lubie, choc ostatnio dokladam do niego beze i tym podobne smile
                    • blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:24
                      Beże i owszem, zwłaszcza spódnice i spodnie...
                      I czerwony smile ale naszło mnie na czerwone rzeczy zanim zaczęli wszędzie
                      opowiadać jaki to tej jesieni czerwony jest modny. Zwłaszcza bordo smile

                      Każdy test jest do d... kiedy nie pokazuje tego, co by tam człowiek chciał
                      zobaczyć smile
                      • gorzata9 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:32
                        calkowita racja z tymi testami! smile
                        a ze czerwony modny, to musze moje czerwone butki zaniesc do szewca, zeby im
                        przedluzyl zywot smile
    • blueish Starania sierpniowe-rozdział październikowy I JAK? 26.09.06, 08:18
      Hej! Wciąz pieknie, a ja wciąż w biurze. Ale na weekend może nad morze...? Żeby
      tylko pogoda się utrzymała, bo głupio być nad morzem i oglądać tylko piranie i
      jeść pizzę smile)
      Kka, byłas na becie? Dziewczęta oczekujące na "Kogoś Majowego" (Jaguś, urzekł
      mnie ten tekst smile) jak samopoczucie??? Netty, kiedy powtórne badania? Gorzatko
      pamiętaj o butkach do szewca... smile)

      Ide popracowac trochę. Bo wpadnę w stan nadmiernie refleksyjny z powodu
      kolejnych urodzin ... smile)
      • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:48
        Blue - wszystkiego NAJ, NAJ, NAJLEPSZEGO! Przede wszystkim dwoch kreseczek na
        najblizszym tescie ciazowym (zeby nie bylo watpliwosci i zeby nie pomylic z
        testem owu). I buziak wielki! smile
        butkow do szewca dalej nie zanioslam i prawde mowiac zapomnialam o nich. ale
        dzis rano zalatwilam juz pare innych spraw, a w ogole to wzielam sie znowu za
        szydelkowanie i mam juz pol serwetki smile
        Pipi - jak tam sytuacja na polu walki?
        Kka - jak beta?
        • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:58
          Serwetka... Brzmi nieźle smile Maślanołapa podziwia i bardzo dziękuje za
          życzenia smile))) Pewnie macie (albo będziecie mieć) oryginalnie udekorowane
          mieszkanie. Czy może dom? W czym mieszka Gorzatka-Egipcjanka?
          Ciekawe jak długo jeszcze Kka będzie nas trzymać w niepewności??? Kka, please,
          nie bądź jak grób,przestan milczeć smile Pipi, nadal jesteś twardzielką i czekasz
          do jutra...?
          • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:59
            Gorzatko, czytałaś "Egipcjanina Sinuhe" Miki Valtari? Jeśli nie to polecam!!!
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:20
              Blue - nie czytalam tej ksiazki, ale skoro polecasz to chetnie przeczytam smile
              akurat sie zastanawialam co na wakacje wziac smile
              Jagusia - Ty nas nie opuszczaj tak bez uprzedzenia smile jak Twoje mdlosci?
              • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:24
                Gorzxatko, tylko to grubaśne, uprzedzam smile Jak podpowiesz, co lubisz czytac to
                pewnie zmontujemy ci superbiblioteczkę na wyjazd smile)
              • jaga9911 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:25
                Mdłości jak by to ując delikatnie, są ale się nie nasilają....co oznacza, że
                tylko mi barrrrrdzo niedobrze ale odwiedzać nagle łazienki nie muszę smile

                Mam za to małe problemy z oddychaniem, bo nos cały zawalnonyczego żadnej z Was
                nie życzęsmile

                Kiedy dokładnie Gorzatko opuszczasz nas i udajesz się w tą cudną podróż????
      • jaga9911 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:59
        Witam wtorkowosmile Wczoraj byliśmy u teściów więc nie mogłam zajrzeć ale wszystko
        przeczytałam...a trochę tego wczoraj popisałyściesmile
        U mnie nic nowego...poza katarem i stanem podgorączkowym sad mąż nie powinien
        chodzić do pracy, bo przynosi do domu jakieś wirusy, przez niego i ja i Kasia
        jesteśmy chore...

        Blueish dołączę się do życzeń Gorzatki....tych II upragnionych kreseczek,
        zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia i wszystkiego co sobie wymarzysz smile)

        Refleksja to dobra rzecz....czasami oczywiście...
        • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:22
          Właśnie, tylke nie przesadzić z tą refleksyjnością... Dzięki za życzenia,
          zwłaszcza te kreseczkowe smile) Moich teściów też powinnam obejrzeć, ale już sama
          nie wiem kiedy... Chyba zacznę pracować na pół etatu smile)
          Jaguś, Marika, jak samopoczucie...?
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:40
            Witajcie.
            Dziś zgodnie z planem miała przyjść @ i... przyszła!!! sad((((
            Smutno mi, to oczywiste. Ale to nasze pierwsze starania i to na dodatek w
            najbardziej stresującym i emocjonującym miesiącu w życiu, więc pewnie organizm
            powiedział: "O nie! Ciąża we wrześniu to byłoby za dużo wrażeń. Odpocznij
            dziewczyno od stresu i postaraj się za kilkanaście dni". Na pewno tak było smile)
            Blueish samych radosnych dni i spełnienia wszystkich marzeń!!!!
            No to zaczynamy od nowa, nie?
            • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:43
              Jasne!!! Pipi, zdecydowanie daleka jestem od dołączania do grupy smutasów
              mówiących "na pewno się nie uda...". UDA SIĘ.
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:44
              Pipi - pociesz sie tym, ze Twoj organizm przynajmneij nie zwariowal z nadmiaru
              wrazen jak moj wink
              • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:59
                Gorzatko, a Ty idziesz jutro do lekarza jak planowałaś? Może to "wariactwo" ma
                jakies sensowne (i niegroźne) wytłumaczenie?
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:08
                  tak. ide ale dopiero po pracy, wiec napisze pewnie wieczorem lub we czwartek
                  rano. mam nadzieje, ze ten stan ma jakies wytlumaczenie i ze jeszcze przed
                  wyjazdem mnie zaleje.
                  Jagus - a wyjezdzamy za tydzien w piatek.
                • kka77 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:10
                  Witam wszystkiesmile Blueish - dwóch, a nawet 4 kresek na dwóch testach Ci życzę,
                  oby Twoja wyobraźnia rozwijała się wraz z wiekiem - może napiszesz scenariusz
                  na film, który zdobędzie oskara? A przede wszystkim zdrowia i spokoju ducha -
                  tak tradycyjnie, ale z głębi sercasmile
                  Wczoraj nie pisałam, bo musiałam wziąć dzień uropu - mam go za dużo i szefowa
                  wyrzuciła mnie do domu...
                  Byłam też wczoraj u ginekologa co by mi dała skierowanie na betę. A ona na to,
                  że to za wcześnie i żebym przyszła w 7 tygodniu to dopiero mi dasad Głupie
                  babsko!!!! Umówiłam się do innej pani na jutro - podobno pracuje w IMiD więc
                  może będzie rozsądniejsza?
                  Poza tym robiłam ponownie wczoraj test i nadal blada druga kreska, ale już
                  widoczna bardzo - trochę mnie to martwi. Piersi giganty, zaczynają boleć i
                  widać już żyły pod skórą - ochyda! A tak nic nie czuję, żadnych mdłości,
                  senności - co też trochę mnie martwi.
                  • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:15
                    Kka spokojnie. Jeszcze wyszystkie objawy przed Tobą. Będziesz wkrótce wspominać
                    te wspaniałe chwile, kiedy nie miałaś mdłości i nie spałaś 23 godziny na dobę.
                    Gorzatka-masz rację. Cieszę się, że choc @ przyszła, to w terminie. A poza tym
                    to tak bardzo boli mnie brzuch, że prawie wymiotuję z bólu. Straaasznie!
                    Zjadłam już dwie no-spy i 2 ibupromy i nic. I aż mnie skręca na tym krześle w
                    pracy. sad((((((
                  • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:16
                    Aaaa, jesteś!!! Kka, czy ja dobrze rozumiem, że martwi cie to, ze nadal masz
                    dwie kreski??? Może coś przekombinowałam (jak zwykle smile) Niech te kreski tam
                    sobie będą, co Ty na to? Głupie babsko zignoruj i pójdź do kogoś kto ma szyję
                    zakończona głową, a nie pojemnikiem na otwór gębowy...
                    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:20
                      Kka - a moze tej pani beta pomylila sie z usg? bo to by sie mniej wiecej
                      zgadzalo, ze w 7 tyg...
                      Pipi - a Ty bys nie mogla isc do domu polozyc sie? nie masz za duzo urlopu jak
                      Kka? smile
                  • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:19
                    Aaaa, zapomniałam oczywiście podziękować za życzenia i spytac, czy jak ma się 4
                    kreski to to sa bliźniaki, trojaczki (pomyslcie, prezydent, premier i
                    prymas smile), albo dziecko plus nieoczekiwany spadek po cioci w Stanach...?
                    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:21
                      Blue - wywala mnie z pracy przez Ciebie wink))) teraz bede caly dzien
                      rechotac smile))
                      • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:23
                        Blue jest naszą etatową rozśmieszaczką smile))
                        A ja nadal się zwijam. Szkoda, że nie mogę zwinąć się do domu. Urlopu nie mam
                        zbyt wiele, by mnie puścili. Buuuu!!!! Umieram z bólu!!!!
                        • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:26
                          Pipi, nie umieraj, nie żal ci kolejnych szans na DNS??? I o owdowiałym
                          przedwcześnie małżonku. Te no-spy, które pożarłaś zaraz zaczną działać. Słowo
                          nie-harcerza (bo w szkole powiedzieli, ze z naszego profilu to i tak prawienikt
                          nie zostaje w drużynie, więc szkoda na nas czasu smile)

                    • kka77 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:24
                      Nie blueish jesteś niemozliwasmile Oplułam ekran kolejny razsmile
                      Gorzata dziękismile Myslę, że im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej... Oby
                      wszystko zakończyło się pomyślnie - trzymam kciukismile
                      Pipi a może weź solpadeine? Rozpuszczalne - na mnie działa, albo Saridon..
                      • blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:27
                        Już nie będę, popracuję sobie troszkę...
                        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:53
                          Blue - nie przestawaj - z Toba dzien staje sie lepszy! smile
                          a ksiazeczke juz mam zarezerwowana w bibliotece - we czwartek odbiore smile
    • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 10:44
      Hej wtorkowo.
      A wy dalej szalejecie smile)
      U nas po staremu,dzis wizyta u giny.
      Poza tym biore sie za remontowanie mieszkania,wymiane mebli i...sprzedaz
      samochodu.
      DNS nam jeszcze nie zbrzydl,chyba nigdy nie zbrzydnie...wink
      Myslalam tak jak wy,jakis wypad nad ocean (mam tutaj blizej niz nad morze,a
      Egipt odpada crying( )Problem w tym,ze pogoda zmienna i jak juz dojedziemy to
      bedzie lalo.Wiec chyba jednak bede sie trzymac tego remonotowanie,przynajmniej
      sie czyms zajme i beda tego efekty.
      Pracy nadal...nie szukam smile
      Blue,najlepsze zyczenia !
      • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 10:59
        netty,
        Jakoś tak ponuro zabrzmiał Twój post.
        • netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 11:00
          Nie.Nie ponuro,prawdziwie smile
          Kka,nie boj zaby,ja sie nie doluje.Jest calkiem OK.Fajnie sobie znalezc jakies
          zajecie.
          A praca nie zajac...nie ucieknie smile
          • kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 11:04
            No dobrze netty jestem spokojna zatem.
      • marika_ja Blue - najlepszego 26.09.06, 11:01
        niech spełnią się Twoje marzenia, zwłaszcza te o dzidziusiu!

        A u mnie nadal mdłości okrutne ale też na szczęście w większości nie kończą się
        w toaleciesmile i co gorsza - męczy mnie straaaaszny kaszel, taki suchy i duszący
        i szczerze to boję się, jak te wstrząsy wpłyną na mojego dzidziula, bo cały dół
        brzucha mnie boli. Ale nic to, zadzwonię dziś do pediatry mojego synka i spytam
        czy coś moge sobie zaserwować na ten kaszel, bo się wykończę. Najgorzej jest w
        nocy...

        A tak w ogóle to dzisiaj wieczorem mam spotkanie 4 babsmile z ogólniaka - z jedną
        nie widziałyśmy się jakieś 10-12 lat, nawet nie umiem teraz tego policzyćsmile
        z dwiema pozostałymi widujemy się czasami z dzieciaczkami, a dziś idziemy
        same!! Dzieci zostają z ojcami! Mam nadzieję,że będzie fajnie!
        Pozdrawiam i uciekam zaraz do domu, dziś skróciłam sobie dzień pracy.
        • gorzata9 Re: Blue - najlepszego 26.09.06, 11:07
          szczesciara - o 11 do domu smile
          • kka77 Re: Blue - najlepszego 26.09.06, 11:16
            A kto to mówi? Jedziesz do Egiptu na urlop - też niczego sobiesmile
          • blueish Re: Blue - najlepszego 26.09.06, 11:24
            Dzięki wszystkim raz jeszcze za życzenia!!!

            Z kreseczek, których mi zyczycie mogę już sobie ustawić całkiem długi płotek smile)
            Pipi, już lepiej? Bo rozumiem, że nadal nie możesz pójść w ślady Mariki i paść
            w domku...?

            W pracy wciąż mamy jakies dystraktory i już wiem, że nie skończę dziś tego, co
            rozgrzebałam smile Nie ma to jak gorące dyskusje z szefową smile

        • blueish Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu... 26.09.06, 11:42
          Kolega mi podesłał...

          On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce.
          Ma włączone GG.
          Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce.
          Ma włączone GG.
          ON: "Fajnie mi się z tobą rozmawia"
          ONA: "Mi też się fajnie z tobą rozmawia"
          ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu
          spotkali się w realu?"
          ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
          ON: "Jaki?"
          ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"...

          • kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:45
            Dobresmile Kurczę powinnam się zabrać do roboty....
          • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:46
            Blueish... wink))))))))))))))))))))))))))))))))))



            Kurde u mnie tez nie am real'a sad
            • gorzata9 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:51
              w krakowie jest smile)))
              • jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:54
                W Łodzi też smile)
              • kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:55
                W Wawie chyba też jest....
                • jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:01
                  Dziewczyny tak nieśmiało zasugeruję....
                  Może prześlemy sobie na pocztę jakieś nasze zdjęcia, żeby wiedzieć z kim nam
                  się tak dobrze rozmawia???
                  • blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:05
                    To tylko trzeba by ustalić jakiś grafik rozsyłania, żebyśmy nie zapchały sobie
                    skrzynek nagłą dostawą *.jpg smile

                    W ogóle mam takie miłe poczucie, że ten nasz sierpniowo-neverending wątek jest
                    wyjątkowy, inne wątki staraniowe są przez moment, po czym dziewczyny rozbiegają
                    się na stosowne wątki ciązowe, albo na kolejny wątek "starania w miesiącu X" i
                    tyle. a my wciąż jesteśmy i gadamy i to jest fantastyczne, że już nie jest to
                    poisywanie do obcych tylko pisywanie do dobrych znajomych smile)
                    • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:07
                      A czy ja sie jeszcze do tego grona znajomych moge dolaczyc ???
                      • jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:09
                        Zaraz oberwiesz Netti - obiecuję.....
                        • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:12
                          tongue_outPPP
                          Ktos chce moja fotke ???smile))))
                          • jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:14
                            Proszę mi zapełniać skrzynkę swoimi zdjęciami..czekam smile)
                            • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:18
                              Moja tez,moja tez smile
                      • blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:23
                        Netty, a nie należysz do niego...???
                        • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:24
                          Nie wiem,nie wiem.Tak...pytam,bo moze nie.
                          • kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:31
                            netty ale Ty durna jesteśsmile
                            • blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:39
                              Kka, a kto się irytował, że wciąż ma dwie kreski??? smile)) Nie bądź jak obywaltel
                              IV RPz billboardów, pokaż nam oblicze smile Pozostałe też smile)
                              • jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:50
                                Ja powysyłałam...a Wy?????
                                Co się tak ociągacie wink
                                • pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:52
                                  Ja też się zobowiązuję wysłać!!
                              • pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:50
                                Hej dziewczynki!!!
                                Jestem w domu i własnie obudziłam się po 2 godzinach snu. Nie wytrzymałam w
                                pracy i pojechałam do domu. Po raz pierwszy miałam tak silne bóle przy @. Nawet
                                skoczyłam na pogotowie po jakiś zastrzyk rozkurczowy, bo gały wychodziły mi z
                                koszmarnego bólu. Jest lepiej. Zastanawiam się co się mogło stać...
                                A zdjęcia Wasze chcę, chcę chcę!!!
                                Yes, yes, yes!!!
                                • kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:53
                                  pipi cieszę się, że już lepiej, ale to yes, yes, yes źle mi się kojarzy - bez
                                  aluzji politycznych
                                  Zdjęcia? Dla mnie proszę też
                                  • pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:54
                                    No to "yes, yes, yes" było umyślnie big_grin
                                    • pipi_bipika :-) 26.09.06, 12:58
                                      Mam pierwsze zdjęcie. Czy możemy komentować fotki? No bo Jaga taka sympatyczna i
                                      ma śliiiczną córeczkę smile
                                      A czy ja mogę jutro wysłać Wam zdjęcia, bo mam na innym komputerze?
                                      • jaga9911 Re: :-) 26.09.06, 13:00
                                        W drodze wyjątku pozwalam na jutrzejsze dostarczenie zdjęcia wink
                                        Co prawda ani ja ani mała, jakoś oszałamiająco nie wyszłyśmy na tym
                                        zdjęciu..tym bardziej dziękuję smile
                                        • gorzata9 Re: :-) 26.09.06, 13:12
                                          ja tez prosze o Wasze zdjecia. Jagusia - przylaczam sie do opinii Pipi smile
                                          ja tez juz wysylam - z racji tego, ze najswiezsze mam ze slubu to takie
                                          dostaniecie smile
                                        • netty2 Re: :-) 26.09.06, 13:15
                                          Dziewczyny wyslalam wam zaproszenie do mojego albumu bo gazetowa poczta nie
                                          chce mi wysylac fotek .
                                          • gorzata9 Re: :-) 26.09.06, 13:24
                                            ja niestety nie moge do niego wejsc - ograniczenia w pracy sad
                                            • jaga9911 Re: :-) 26.09.06, 13:25
                                              Bardzo dziękuję Netty i Blue za zdjęciasmile)
                                              I oczekuję na następne.... smile
                                            • netty2 Re: :-) 26.09.06, 13:27
                                              www.imagestation.com/album/pictures.html?id=2101445272
                • breili Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:20
                  Witam moje Kochane! Nie odzwalam sie bo cos mi humorek nie dopisuje sad, ale
                  wszystko ladnie przeczytalam co napisalyscie.
                  Blueish wszystkiego naj.... i spelnienia wszystkich marzen!!!

                  Gorzatka ja tez chce do Egiptu!! Buuuuuu, wez mnie ze soba!!!! Sloneczko,
                  piaseczek, piramidy, Sfinks..........ale Ci fajnie!

                  I ja tez poprosze o fotki! I ja tez! I ja tez! Moje wysle jutro, bo musze wziac
                  aparat do pracy i przekopiowac.
                  • blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:27
                    Dziękuję za zdjątka i proszę o jeszcze od reszty!!! Ja jestem w trakcie
                    wysyłania smile To był fajny pomysł, żeby Was z o b a c z y ć!!!
                    Pomimo niewiedzy nt. umiejscowienia reali w okolicy mozna to jakoś obejść smile)
                    • gorzata9 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:37
                      poszlo. z adresu na yahoo.
                      Blue - a ja nie mam Twojego zdjecia sad
                      • netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:38
                        A ja czego jeszcze nic nie mam ?sad((
                    • blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:38
                      Mam nadzieję, że żadnej nie pominęłam, a jeśli tak to mea culpa i dajcie
                      znać...

                      Czy wiecie kto produkluje batonik No Name (który nabyłam parokrotnie, bo urzekł
                      mnie swoją niezobowiązującą nazwą, nie tam jakieś bounty czy snickers...)?
                      • breili :-(( 26.09.06, 13:44
                        Nadal nic nie dostalam sad
                        • blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:46
                          Z tą skrzynka na gazecie to chyba naprawdę cos jest nie tak. Ja na razie mam od
                          Jagi Netty i Gorzatki i staram się wysłac raz jeszcze swoje paski na golfie...
                          • netty2 Re: :-(( 26.09.06, 13:52
                            Juz mam,juz mam.Tylko baby,czego mi nie mowiecie,ze mi na hotmail wysylacie.Ja
                            przeciez blondi i nie lapie smile)
                            Piekne z was kobiety !!!
                            • blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:56
                              Piekne z NAS kobiety.

                              Gdyby tylko nam się chciało to zajęłybyśmy cały finał w wyborach Miss World
                              2006, tylko nie po drodze nam było na konkurs smile)
                        • breili Re: :-(( 26.09.06, 13:47
                          To moze przez to ze nie mam maila na gazecie tylko na wp, ale powinno
                          przekierowac. Dla pewnosci podaje adres: breili@wp.pl
                          • blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:52
                            No to jeszcze raz smile) Tylko na wp chwie trwa zanim pokaże nowe maile smile
                            Prtzynajmniej z moimi strraszliwie się ociąga.
                            • breili Re: :-(( 26.09.06, 14:01
                              Nadal nic nie przyszlo ale moze jeszcze dojdzie?
                              • breili Doszlo!!!! 26.09.06, 14:04
                                Doszlo, doszlo, jednak doszlo!!!!!! Wlasnie przeszukalam kompa (maile) i
                                znalazlam zdjecie moje slubne ktore kiedys wyslalam siorze. Chetnie przesle,
                                ale jest z zeszlego roku.
                              • blueish Re: :-(( 26.09.06, 14:06
                                Dojdzie. wp jest jak leniwiec - dopóki absolutnie nie musi to nie się nie rusza
                                inic nie robi smile) A portale internetowe nie robią się głodne...
                            • kka77 Re: :-(( 26.09.06, 14:02
                              ja już też wysłałam. Wprawdzie zdjęcie z Sylwestra tego roku, ale poza krótkimi
                              włosami obecnie nie zmieniłam się zbytniosmile
                              • blueish Re: :-(( 26.09.06, 14:08
                                Breili dawaj! Moje też jest z wiosny i wyglądam mniej więcej tak samo smile
                                • breili Re: :-(( 26.09.06, 14:14
                                  Wyslalam.....
                              • breili kka 26.09.06, 14:16
                                Twoja fotka mi nie doszla, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
                                Wyslesz jeszcze raz? breili@wp.pl
                                • kka77 Re: kka 26.09.06, 14:28
                                  wysłałam, powina dojśćsmile
                                  • breili Re: kka 26.09.06, 15:01
                                    Dostalam, dziekuje i juz odpisalam. Troszke to trwalo bo bylam na
                                    ploteczkach......
                                    • blueish Re: kka 26.09.06, 15:10
                                      Chyba nie ty jedna smile albo przegrtxzałysmy się rozsyłając swoje fotki, bo taka
                                      cisza smile Miał byc spokojny tydzień, ale nie będzie, bo jeszcze jeden projekt
                                      nam wychynął i chyba trzeba będzie go przygarnąć... "Do serca przytulpsa, weź
                                      na tapete proojeeekt.."
                                • kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:10
                                  hmm, nie wiem czy jestem u was w klubie, bo tylko poczytuję sobie, nie mam
                                  czasu na odpisywanie sad
                                  ale mnie można obejrzeć na blogu poniżej... (nie jestem pewna czy jest tam moje
                                  zdjęcie, ale można poszperać)
                                  albo na zdjęciach z urlopu na toskanika.blox.pl/html smile
                                  • kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:11
                                    uprzedzam tylko, że jakaś boska to nie jestem i raczej unikam swoich zdjęć...
                                    zwykle tata albo synek są na zdjęciach smile
                                    • kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:46
                                      a jak już oderwałąm się od roboty... to Wam napisze, że złamałam dziś zasadę
                                      nie kupowania od pracokrążców... zawsze mówię grzecznie: nie, dziękuję, a dziś
                                      kupiłam od pana książeczkę dla Grzesia za całe 19zł. normalnie nie mogłam się
                                      oprzeć... taka o piesku, gdzie w tekście zamiast niektórych słówek są obrazki i
                                      dziecko może dopowiadać tekst...
                                      A wy, kupujecie coś od takich panów?
                                      • kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:48
                                        Kolejne wakacje są już w planach...
                                        na pocieszenie nie ciążowe mąż mi mówi, że dzięki temu, że na wiosnę bedę
                                        dopiero w ciąży, a nie z noworodkiem, to pojedziemy sobie do Irlandii. Mamy tam
                                        teraz kupę znajomych (pół polski przecież wyjechało), więc odwiedziny jak
                                        znalazł smile
                                        Podobno Irlandia śliczna... i taka zielona...
                                        • breili Re: kka 26.09.06, 15:59
                                          Irlandia...tez niczego sobie! KAjka, niedobra dziewczyno, ale nam robisz
                                          smaka wink
                                          • kajka271 Re: kka 26.09.06, 16:03
                                            Wakacje to mój cel w zyciu... po to pracuję, żeby potem mieć wolne i pieniążki
                                            na wyjazdy smile
                                            Tylko moi współpracownicy nie podzielają zwykle mojej pasji smile
                                            • kajka271 Re: kka 26.09.06, 16:04
                                              W czasie studiów też tak robiliśmy. Misiąc pracy, a potem wyjazd na miesiąc lub
                                              dłuzej... ewentualnie powrót na wrzesień, żeby zapracować na spłatę długów
                                              wakacyjnych smile
                                              • breili Re: kka 26.09.06, 16:33
                                                Masz racje! Ja tez chetnie podrozuje. Tego bedzie mi najbardziej brakowac w
                                                czasie ciazy sad sad sad
                                    • kka77 Re: kka 26.09.06, 16:05
                                      Kajka śliczne zdjęciasmile
                                  • blueish Re: kka 26.09.06, 15:14
                                    Kajka, sadystko, zdjęcia śliczne i tylko dlaczego nie ma w programie kolejnych
                                    wakacji?!!

                                    A jesli chodzi o klub to nie ma bramkarza i jak kogoś ciągnie do bycia tutaj,
                                    zawsze jest u siebie smile
                                    • breili Kajka 26.09.06, 15:21
                                      Zdjecia cudne!!! Dawno temu bylam na pielgrzymce u papierza i bylam w
                                      niektorych miejscach, ktore uwiecznilas na zdjeciach. Tak milo jest
                                      powspominac...........
                                      Slicznie wyszliscie na tych zdjeciach!!!!!
                                      • blueish Rozmarzyłam się... 26.09.06, 16:43
                                        fotki takie ładne, tyle miłych wspomnień, slubnych, wakacyjnych... Breili jak
                                        będziesz czuć się dobrze (a urlop dadzą) to czy stoi coś na przeszkodzi e
                                        podróżom w ciąży?
                                        Mówię pa, pa i spróbuję spotkać się z kumpelą, co to ma urodzić ponad
                                        czterokilogramowego chłopca na dniach smile Zanim będzie ich trójka smile Bye!
                                        • breili Re: Rozmarzyłam się... 26.09.06, 16:51
                                          Tak chetnie bym sie gdzies przeleciala......Niestety moja lepsza polowa nie
                                          dostanie juz w tym roku urlopu. Szkoda, najchetniej podrozuje na jesien gdy u
                                          nas juz zimno a na poludniu w sam raz.

                                          Baw sie dobrze z kumpela i daj sie "zarazic" wink
        • breili PA! 26.09.06, 16:54
          Ide juz do domciu. Menio hula na Oktoberfescie a ja bede leniuchowac przed
          telewizorkiem. Pogoda paskudna!! Od rana pada!

          Buzka!
          • blueish Witam od rana! 27.09.06, 08:24
            To takie dziwne czytac, że u Breili pada gdy u nas od dłuższego czasu piękna
            złita jesień i żeby siedzieć w domu to trzeba by czlowieka przywiązac do
            kanapy smile)
            Kumpela ma się całkiem nieźle (dopóki młody człowiek nie wbija jej nogi nie tam
            gdzie powinien). Dostałam od niej niepowtarzalny prezent urodzinowy w postaci
            pęczka testów owulacynych i ciążowych smile
            A co u Was????

            Miłego dnia!
            • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 08:35
              Oj pada, pada! Od wczoraj non stop! Pogoda pod zdechlym Azorem. W nocy to az
              sie zlitowalam nad moim lubym. Imprezowal sie chlopina i zal mi sie go zrobilo
              ze bedzie w nocy na deszczu (bez parasola) na nozkach zasuwal od kolejki
              podmiejskiej do domciu (ok. 20 min). Wstalam o godzinie duchow i odebralam chl
              opine autkiem o wpol do pierwszej w nocy. Ale sie ucieszyl!!!
              A ja jestem spiaca!
              • kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:02
                Hej
                Breili, a dlaczego w ciąży nie można podróżować? Bo kurcze nie wiedziałam o
                tym, że nie można i byłam w 5tym miesiącu w Chorwacjii... ale było super... smile
                • gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:14
                  hej, hej!
                  Kajko - nie mozna podrozowac jesli sa jakies przeciwskazania - jesli ciaza jest
                  zagrozona.
                  poza tym z tego co wiem, w pierwszym trymestrze nie wskazane sa podroze
                  samolotem, ze wzgledu na roznice cisnienia, ktore to roznice moge doprowadzic
                  do poronienia.

                  a ja bylam wczoraj u fryzjera i dzis od rana slucham jak to super wygladam smile))
                  milo tak czasem cos zmienic, zeby posluchac takich dowartosciowujacych slow! smile
                  milego dnia
                  • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:22
                    Witam.
                    Ja od rana mam mega mdłości sad( Coś tam zjadłam i mam nadzieję, że za chwilkę
                    choć trochę się polepszy.... buuuuu
                    U nas słoneczko ślicznie świeci....ale co z tego skoro obie z małą jesteśmy
                    chore i mamy szlaban na dwór sad - a jak pomyślę, że musiałabym za Kasią biegać
                    po lesie, zabierać jej wszystkie zebrane przez nią śmieci....to nawet lepiej,
                    że siedzimy w domu, bo sił mi normalnie brak sad(
                • gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:16
                  Breili - a gdzie zdjecia? smile
                  • breili Wyslalam :-) 27.09.06, 09:30

                    • gorzata9 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 09:33
                      a ja nie mam sad
                      • jaga9911 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 09:40
                        Co by nie mówić to już 400 post za nami...może dobijemy dzisiaj do 500 ?? wink
                      • breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 09:57
                        Wyslalam na gorzata9@gazeta.pl. A moze masz inny adres?
                        • gorzata9 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:00
                          nie, nie - gazeta jest ok smile
                          • kajka271 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:18
                            O jeny dziewczyny, jak śmiesznie Was oglądać na zdjęciach... tak czytając ma
                            się jakieś wyobrażenie każdej osoby... i nagle się okazuje, że wyglądacie
                            zupełnie inaczej... fajne uczucie...
                            A wogóle to się zdziwiłam, że u mnie na gazetowym coś jest, bo go wogóle nie
                            uzywam... a że mało się odzywam to forum to nie wiedziałam,ze tez zaliczam się
                            do grona... bardzo mi miło, że dostałam zdjęcia smile
                            • kajka271 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:28
                              Breili my z maluchem miesięcznym byliśmy na kaszubach... super wypoczelismy i
                              on też... a teraz na wiosnę z 1,3 rocznym byliśmy w toskanii i było super...
                              tylko gdyby teraz nam wyszło to będzie dzieciaczek czerwcowy, czyli na wakacje
                              noworodek i tylko działka i domek wchodzą w grę smile
                              Ale oczywiście nawet jeśli pozbawi mnie to egzotycznych wakacji (których nie
                              planuję) to i tak chce mieć te dwie kreseczki za tydzień smile
                              • blueish Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:33
                                Kajku, i za to trzymamy mocno kciuki!!!
                                Przyjaciele wyjechali z trzymiesięczną dziewczynką do Niemiec (mamusia miała
                                stypendium, a tata urlop smile) i generalnie było bardzo w porządku.

                                Kochane moje zaciążone, czy wy wspomagałyście się testami owu, czy udało się
                                bez???


                                • jaga9911 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:36
                                  Udało się bez testów owu...Dodam, że w tym cyklu, w którym zaszłam w ciążę nie
                                  zauważyłam u siebie tego sławetnego "śluzu"....
                                • breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:39
                                  Kajka trzymam kciuki za dwie kreseczki!!!!!! Za chwile przesle Ci fotke, bo
                                  wszoraj zapomnialam.
                                  Co do wakacji z maluchem to na pewno wiele zalezy od samego dziecka. Podczas
                                  ostatniej podrozy bylo z nami w hotelu malzenstwo z 2 dzieci (ok 3 latek i
                                  roczkek). Ta mala byla bardzo uciazliwa, darla sie w nieboglosy przy kazdym
                                  posilku, jak tylko rodzice nie robili tego co chciala to w ryk. Po prostu
                                  koszmar! Po tym urlopie poweidzielismy sobie z mezem ze z takim malym dzieckiem
                                  nigdzie nie pojedziemy bo to nie zaden urlop. Ale moze nasze malenstwo bedzie
                                  grzeczniutkie jak aniolek? wink

                                  Blueish nie uzywalam zadnych testow owu, za to mierzylam tempke. Udalo mi sie w
                                  20 dc przy cyklach 28-dniowych.
                                  • blueish Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:47
                                    B, pocieszasz mnie trochę, że może ten cykl jeszcze nie całkiem na straty, bo
                                    najwcześniej mam sznsę na DNS w 17 dc. przy cyklu 29-31 dni smile Zaraz znów się
                                    nakręcę, ha, ha, a potem będę Wam smęcić, że "znów w życiu mi nie wyszło...". A
                                    propos "nie wyszło smile" gdzie jest Kka...?
                                    • breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:55
                                      Oj z tymi cyklami to nigdy nic nie wiadomo! U nas byl DNS w 19 dc i udalo sie.
                                      Fajnie by bylo gdyby Cie sie udalo! A zamiast "znowu w zyciu mi nie wyszlo" to
                                      mozesz zanucic "znowu w cyklu mi nie wyszlo"
                • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:24
                  Mozna podrozowac w ciazy, najlepiej w II trymestrze, ale moj menio nie dostanie
                  juz w tym roku urlopu. Najwszesniej dopiero w styczniu, a w styczniu to jest
                  jak dla mnie troszke za zimno bo ja kocham sloneczko i plaze i temperatury ok.
                  20 - 25°. To jest dla mnie urlop!!!! Musielibysmy leciec w cieple kraje a to
                  bardzo kosztowne. Najchetniej podrozuje na jesien i wiosne i staram sie
                  pozostawac w Europie (Majorka, Wyspy Kanaryjski itd.) Pogodowo marzec
                  wchodzilby w rachube, no ale podroz w 8-mym miesiacu?

                  Po porodzie tez nigdzie nie pojedziemy bo nie mamy z kim zostawic dziecka, a
                  nie jestem zwolennikiem podrozy z kilkumiesiecznym bablem. Pewnie dopiero w
                  2008 uda nam sie gdzies wyrwac.
                  • blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:16
                    Breili, może kolejne lato też będe ciepłe i możecie mieć fantastyczne wakacje z
                    bąblem bz wożenia się Bóg wie dokąd. Nie wiem jak było w Niemczech, ale u nas
                    cały lipiec był niewyobrażalnie upalny...

                    Słuchajcie zaraz zwariuję, u nas w biurze wszyscy chodzą i krzyczą o Reni
                    Begger, o korupcji o debierania się kaczorom do... itp. Ja już nie mogę, może
                    naprawdę należy stąd wybyć. Taka Norwegia na przykład.
                    Czy wy nie macie obaw w jakim kraju przychodzi Wam wychowywac dzieci? Bo tak
                    sobie myślę, że ja wciąż wychowując naszego malucha na porządnego czlowieka i
                    obywatela, pozbawiam go równocześnie mozliwości dobrej adaptacji, bo nie będzie
                    umiał być skorumpowaną świnią... Blady koszmar.
                    • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:32
                      Blueish moze masz racje i wakacje beda faktycznie udane. Niestety jestem z
                      zalozenia pesymistka, co mi zycia nie ulatwia wink

                      Ja juz sama nie wiem, gdzie chcialabym wychowywac dzieci. W Polsce raczej nie,
                      a w Niemczech na pewno nie!!! No ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co
                      sie ma.............
                      Nigdy nie mialam zadnych uprzedzen, ale odkad mieszkam w Niemczech to mam! Juz
                      pomijam mentalnosc bo na ten temat juz sie wypowiadalam, ale ta tradycja!!!!
                      Powiem tylko smazone kielbaski z patelni to danie Nr.1 na kolacje
                      wigilijna.................
                      I na pewno bede sie bala poslac dziecko do szkoly. Poprzez mniejszosci (a
                      wlasciwie to juz wiekszosci) narodowe pochodzace z krajow, w ktorych kobiety
                      delikatnie mowiac nie maja nic do powiedzenia a mezczyzni od malego sa
                      wychowywanie na macho, lekcje w niemieckich szkolach przypominaja filmy
                      amerykanskie w stylu "Mlodych gniewnych".
                      I ciagle slyszy sie o przypadkach uprowadzenia i zamordowania dzieci przez
                      pederastow. Po prostu miodzik.........
                      Blueish tu mialabys material na niejeden film.......................
                      • blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:41
                        Breili, a potem - jako producentka filmowa - chodziłabym z propozycjami
                        korpucyjnymi do Agory smile))
                        Będe pamiętać jak już mi obrzydnie to, co robię. Ale może na rozbieg zrobiłabym
                        coś budującego. A nie tylko korpucja, złodziejstwa, przemoc wśród nieletnich,
                        albo udawanie, że się nie rozumie jak B16 cytuje czyjąś wypowiedź... Proszę,
                        napiszcie mi coś optymistycznego, bo po raz pierwszy od dawna gotowa jestem
                        zwątpić w czlowieka...
                        • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:47
                          O rany! Nic optymistycznego mi nie przychodzi do glowy! Ale na pewno sa jeszcze
                          dobrzy ludzie, bezinteresownie pomagajacy innym np. Matka TEresa, Ksiezna
                          Diana, Swiety Mikolaj..............
                          • blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:48
                            Breili, oni BYLI, ale juz nie żyją...
                            • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:50
                              Blue...My jesteśmy dobre, uczynne, kochane, pomocne, brzydzimy się korupcją,
                              kłamstwem....itp. Po co szukać gdzieś daleko wink)
                              • gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:56
                                Blue - nie wiem czy to bedzie dla Ciebie optymistyczne, ale dzis przy
                                zalatwianiu pewnych "formalnych" spraw dwa razy sie potwierdzilo, ze nie
                                klamie. pan, z ktorym zalatwialam te sprawy byl troche zdziwiony, ze "nie
                                zlapal" mnie na klamstwie. chyba to rzadkie przypadki, ale jednak sie jeszcze
                                zdarzaja smile

                                a wracajac do tematow ciazowych - tak sie wlasnie zastanawiam, czy jak juz
                                (kiedys) dostane ta @, to czy potem uzywac testow owu, czy dalej nie? tempke
                                caly czas mierze, tylko nie wiem po co - chyba z przyzwyczajenia smile
                                • blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:00
                                  Ja chyba z ciekawości użyję, żeby zobaczyć jak działa, skoro juz mam... Tej
                                  mojej kupmpeli się nie przydały. Nabyła dużą pakę, bo cykle ma nieregularne i
                                  kiedy je zamiawiała to... już była w ciąży smile)

                                  Wiecie co, jak piszecie o tych Wloszech, niekłamaniu, miłych rodzinny6ch
                                  wydarzeniach to chyba to właśnie jest najelpszym dowodem na to, że świat
                                  pofunkcjonuje jeszcze trochę i całkiem sporo ludzi ma kręgosłup (nie tylko ten
                                  z kręgów).
                        • kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:51
                          Dzięki breili, dostałam... fajne zdjęcie.. smile
                          w tej toskanii to Grześ był super, do wszystkich się uśmiechał... mieszkaliśmy
                          w akademiku u mojej siostry, która była tam na erazmusie i normalnie tłumy
                          wycieczek przychodziły odwiedzać naszego smyka... we Włoszech taki blondynek to
                          jak aniołek jest traktowany... normalnie na ulicy nas zaczepiali i mówili Bello
                          angelo smile
                          • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:52
                            www.smog.pl/wideo/4325/muppet_sejm_iii/
                            mam nadzieję, że się otworzy smile
                            • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:00
                              Jaga mam taki sprzecior w pracy ze nie jest w stanie otworzyc najprostszego
                              filmiku...............sad(

                              Blueish masz racje, z moimi przykladami to nie blysnelam intelektem, ale Swiety
                              Mikolaj sie liczy!!!!! Bo on dalej przychodzi, choc jak Niemcy dalej beda na
                              Wigilie smazony kielbase wcinac to sie pewnie zdenerwuje i juz nie przyjdzie....
                              • blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:02
                                Może Święty też lubi smażone mięsko...?
                                Wszyscy znani mi faceci dzielą się na (nieliczną) kategorię wegetarian i
                                (bardzo liczną) mięsożerców, ze szczególnie wysoką pozycją w rankingu
                                przysmaków smażonych kiełbasek ...
                                • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:07
                                  Ale Mikolaj to co prawda facet ale swiety, wiec moze nie mysli o kielbaskach..

                                  A tak na powaznie to czasem mozna jeszcze spotkac ludzi bezinteresownch,
                                  chetnych do pomocy. Znam taka jedna osobe. Pomoze kazdemu, dla kazdego
                                  proszacego ma monete.
                                  • kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:02
                                    Witam Środowo,
                                    Jak zawsze niezliczona liczba postów do przeczytaniasmile
                                    Byłam dzisiaj u gin - innej - i powiedziałam, że chcę skeirowanie na badanie.
                                    Ona stwierdziła, że ciąża za wczesna na jakiekolwiek badania, nawet cielesne -
                                    tym bardziej, że mam tyłozgięcie, więc i tak nic nie będzie widać. Ale ja tylko
                                    chciałam na betę, więc się kobieta ucieszyła, że nie jestem przewrażliwioną
                                    mamuśkąsmile Dała mi skierowanie na betę i toxo. Beta jutro po pracy do odbioru,
                                    więc dam znać po południu.
                                    Co do kiełbasek mój mąż wczoraj usmażył białą kiełbasę, tak prawie na wiór -
                                    niebo w gębiesmile
                                    • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:11
                                      Ja właśnie nie chcąc być jedną z tych przewrażliwionych mamuś - którą byłam
                                      dodajmy w poprzedniej ciąży - idę do mojego gina może za tydzień...Nie chcę
                                      wcześniej, bo mój lekarz niestety (było tak w poprzedniej ciąży )od razu mnie
                                      chce badać...Chociaż jedyne co na tym etapie jest w stanie stwierdzić to
                                      powiększona macica...Pewnie ta "przyjemność" będzie mnie czekała na każdej
                                      wizycie, bo jak określił lekarz( kiedy powiedziałam mu ze staramy sie o drugie
                                      dziecko) - ta ciąża to będzie ciąża wysokiego ryzyka i będę musiał mieć panią
                                      cały czas na oku.... buuuuu
                                      Badania zrobiłam sobie sama i wyszły ok. więc nie mam większych wyrzutów
                                      sumienia, że jeszcze do niego nie poszłam...Poza mdłościami tez żadnych
                                      niepokojących objawów i oby tak już zostało...
                                      • kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:25
                                        No ja mam abonament wykupiony przez firmę i żeby zrobić betę musiałam mieć
                                        skierowanie od lekarza więc musiałam do niej pójść, już i tak zapłaciłam za
                                        testy moczowe więc po co kolejny raz płacić.
                                        • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:30
                                          Ja wcale nie neguję wczesnego chodzenia do gin. po prostu mój jest taki jaki
                                          jest niestety i dlatego ja nie chce jeszcze do niego iść smile
                                          Przynajmniej dziewczyny, które już były widziały np. już swoje maluchy... a ja
                                          zobaczę dopiero ok 11 tc., bo mój gin nie ma usg i muszę się zapisać na to
                                          badanie u kogo innego ...
                                          • kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:54
                                            A ja wczoraj byłam w przychodni to się też do gina zapisałam... na 7.10, czyli
                                            termin @, hehe
                                            niechcący tak wyszło, ale pomyślałam sobie, że dawno nie byłam i powinnam iść
                                            na podstawowe badania i cytologię... jak będę w ciąży to super przy okazji, a
                                            jak nie będę to bez sensu wtedy dopiero się umawiać bo moja pani doktor jest w
                                            tej przychodni tylko dwa dni w tygodniu i potem trzeba czekać. Najwyżej
                                            odwołam smile ale pszłam za ciosem bycia w rejestracji, bo jak teraz bym tego nie
                                            zrobiła to pewnei jeszcze z miesiąc bym tylko o tym gadała smile
                                      • netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:31
                                        Hej kobitki
                                        I znow jakas godzine zajmuje mi nadrabiane zaleglosci na forum,bo wy TYLKE
                                        piszecie od rana.
                                        Wczoraj bylismy u giny,pani nie chciala meza straszyc,ale jego wyniki sa
                                        marne.Mamy powtorzyc badania i zrobic test "po stosunku",zeby zobaczyc ,czy ja
                                        nie "zabijam" jego i tak juz nielicznych plemniczkow smile
                                        Jestem dobrej mysli,ale...maz troche mniej.Jak ja mam mu pomoc???
                                        • kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:38
                                          Netty na forum Folikówki jest taka dziewczyna mycha.76 i oni z mężem się
                                          starali 2 lata. Mąż miał tak kiepskie wyniki plemników że poddali się jednej
                                          inseminacji. Inseminacja nic nie przyniosła i w kolejnym cyklu, naturalnym ona
                                          zaszła w ciążę. On dostał jakieś ziółka od jakiegoś zakonnika - musiałlabyś tam
                                          poczytać i udało się, więc nic straconegosmile
                                          • gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:42
                                            ja wiem, ze selen pomaga na plemniki.
                                            gdzies czytalam tez o body max'ie, ktory tez mial byc wzmacniajacy dla
                                            plemnikow.
                                          • netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 13:53
                                            Kka,wiem czytalam o tej dziewczynie.To oni sa bardzo wierzacy,tak ?
                                            Ja malo wierze w cuda,mozna nawet powiedziec,ze nie wierze.
                                            Co do ziolek...my mieszkamy za granica i nie wiem jak bym mogla tez ziolka
                                            dostac.No i nie wiem,co na to moj maz.
                                            Zobaczymy.
                                            Na razie jest ok,postanowilam o tym nie myslec i tyle.W koncu,zycie bez dzieci
                                            tez ma dobre strony (czyt.mozna spac do poludnia,lazic po sklepach caly dzien
                                            wyjsc na kolacje itp itd) smile)))
                                            • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:04
                                              Wiem dokładnie co masz na myśli...Ja niestety z tych Matek Polek co to nie
                                              potrafią dziecka zostawić nikomu na dłużej....Nawet jak zostawiamy małą na 2
                                              godziny z moimi rodzicami, bo jedziemy na szybkie zakupy to mam wyrzuty
                                              sumienia...O wyjściu na kolację, czy do kina już nie wspomnę...
                                              wink Ogólnie nie narzekam...

                                              A to, tak dla naszych zapominalskich mężów wink)
                                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3646640.html
                                              • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:11
                                                Muszę się pochwalić, że za tydzień będziemy mieli małego pieska smile
                                                Co prawda średnio mi się uśmiecha bieganie po kilka razy dziennie po schodach,
                                                żeby onego stwora wyprowadzać na dwór...ale mała będzie miała towarzysza
                                                zabaw smile)
                                                Dodatkowo teraz przez jakiś miesiąc dwa razy w nocy trzeba będzie dawać
                                                stworowi jedzonko....ale damy radę.....mam nadziejęwink
                                                • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:13
                                                  Ale fajnie! Ja tez bym chciala pieska ale maz jest milosnikiem kotow sad Jakiej
                                                  rasy? Wielorasowca?
                                                  • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:17
                                                    Rasowego - tzn. bez rodowodu....ratlerka - czyli potocznie zwanego pinczerka
                                                    czyli "trzęsidupca"
                                                  • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:19
                                                    Może męża możnaby oszukać, że to nowa rasa kotawink Bo to to też takie małe...smile)
                                                  • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:21
                                                    Dodam, że ma już imię....TOFIK smile
                                                • netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:17
                                                  Ja sobie kupie kota,a co tam.To moje ulubione stowrzenie,wyprowadzac na siku
                                                  nie trzeba i fajnie mruczy.Jaga ty mysl kupic kaganiec....pozniej zobaczysz
                                                  komu trzeba bedzie go zakladac smile))
                                            • kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:10
                                              fakt oni są bardzo wierzący, ale myślę, że niezależnie od tego czy jest wiara
                                              w Boga, czy nie to kwestią rztrzygającą jest psychika.
                                              • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:32
                                                Do kaganca to sie cala ta malizna zmiesci!!! Ten tofik to z tych ratlerkow z
                                                wylupiastymi slepkami? Czarny, braz czy bez? Mnie sie strasznie podobaja te
                                                makukane terierki z kokardkami. Sa boskie!!!

                                                Moj slubny ma kota u swoich rodzicow. Bestia 2 razy wieksza od ratlerka a
                                                humorzasta jak kobita w ciazy! Jak jej cos nie pasi to i ugryzie malpa jedna.
                                                Zgadnijcie po kim mam nick!
                                                • jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:39
                                                  Brązowy podpalany....ma wyłupiaste oczka ale nie za bardzo, bo mamusia ma
                                                  bardzo wyłupiaste a tatuś wcale...
                                                  Co do kagańca to raczej nie będziemy kupować ale smycz na pewno. Mieszkamy niby
                                                  w mieście ale przy lesie, ludzie tu są całkowicie bez pojęcia i wyprowadzają
                                                  psy - nawet wilczury czy owczarki - luzem bez niczego....Strach z dzieckiem
                                                  normalnie wyjść na dwór, że o spuszczeniu z oka choć na moment nie wspomnę..no
                                                  i o "niespodziankach" zostawianych dosłownie na trawniku przed domem... sad
                                                  • breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:44
                                                    No to teraz bedziesz miala psa obronnego dla dzieci wink
                                                  • gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:48
                                                    psa zaczepno - obronnego: zaczepia, a potem go trzeba bronic smile))
                                                  • breili Gorzata to dobre! 27.09.06, 14:50
                                                    To swietne! Rozbawilas mnie! Dobrze mi to zrobilo, bo mi nerwa ruszyli na
                                                    majowkach.
                                                  • netty2 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:00
                                                    Breili,nie denerwuj sie.
                                                    A powiedz,czemu ja nie mam twojej fotki ???
                                                    Co do tych psow,to kiedys mialam suczke,kundel.Byla cos w rodzaju psow colli
                                                    ale wielkosci pekinczyka.Oczywiscie nie znoszila psow wiekszych od niej.a
                                                    najlepsza jazda byla jak widziala innego duze psa na smyczy a sama lata
                                                    bez.Wtedy tak go oszczekala,ze psu i wlascicielowi uszy wiedly.Inaczej jednak
                                                    bylo jak to ona byla na smyczy a wielkie psisko na wolnosci.Wtedy...drapala
                                                    mnie w noge,zebym ja na rece wziela smile))
                                                  • gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:03
                                                    Breili - a czemuz to ciezarne denerwuja na majowkach?

                                                    Netty - ja Twojego tez nie, bo do albumu z przyczyn technicznych wejsc nie
                                                    moge sad
                                                  • breili Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:13
                                                    Netty zaraz Ci wysle fotke ale to pewnie potrwa pare ladnych chwil zanim dotrze
                                                    (niech zyje wp!) Ja tez nie mam zadnych fotek od Ciebie ani zaproszenia do
                                                    Twojego albumu. Bardziutko o nie prosze: breili@wp.pl

                                                    Gorzata9 wkurzylo mnie kilka wypowiedzi na temat L4. Jedna wypowiada sie ze
                                                    jest teraz na zwolnieniu (8tc) cytuje: "ale tylko po to, żeby troszkę
                                                    odpocząć". Od poniedzialku idzie do pracy ale nie popracuje dlugi bo jak sie
                                                    zrobi zimno i ciemno to jej sie nie bedzie chcialo. Inne w 2 m-cu planuja juz
                                                    teraz od 5-6 m-ca isc na L4 zeby sobie odpoczac. Jak cos takiego slysze to mnie
                                                    nosi. Widocznie za uczciwa jestem bo mnie czegos innego uczono.
                                                  • blueish Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:34
                                                    Breili, też by mi się nerw jeden i drugi ruszył. A potem się dziwić, że nie
                                                    chcą zatrudniać młodych kobiet jak facet z podobnym dyplomem sie pałęta w
                                                    okolicy. Tez bym nie zatrudniła. A są kurczę takie, które od drugiego miesiąca
                                                    MUSZĄ leżec w szpitalu i kolegów z pracy ogranizują i komputer, żeby jednak w
                                                    tym szpitalu nie tkwić bezproduktywnie. A przynajmniej dłubią na drutach i dają
                                                    korepetycje siostrzeńcom. I są takie, które są w domu ze starszym dzieckiem i
                                                    zaujmują się wszystkim, co wymaga się zajęcia. I nie piszczą jak to im
                                                    ciężko... Ech. Oba typy znam (nie tylko z widzenia).

                                                    Material na film L4:
                                                    Leję na to, co dookoła.
                                                    Lenię się, bo mi tak dobrze.
                                                    Lubię gdy inni pracuję, a ja
                                                    LEŻĘ brzuchem do góry...

                                                    Chyba jestem bojowo nastawiona dzisiaj. Sorry.

                                                    Przyznam się Wam, urwałam się z pracy na półtorej godziny i poszlysmy z
                                                    przyjaciółką nad rzekę pogadać. Słońce, kosy, bardzo miło, a przyjaciółka mi
                                                    tłumaczy, że ja nie chcę przyjąć do wiadomości prostej prawdy, że ludzie mają
                                                    złe cechy, nie są doskonali, sa leniwi etc.

                                                    Aczkolwiek lenistwo (a potem marudzenie, że nie matego czy tamtego) to akurat -
                                                    oprócz głupoty - wyprowadza mnei z równowagi wyjątkowo.

                                                    Fajnie z tym pieskiem. To, że będzie malutki to chyba dobrze, będzie mógł
                                                    biegać po domu, a nie miał opcję "odwróć się" tylko w największym pokoju... Juz
                                                    jest wybrany, ale jeszcze z mamą...?
                                                  • gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:46
                                                    no wlasnie - sa rozne typy ludzi. bo np Ty, Blueish, zapitalasz w pracy,
                                                    zrobilas sobie przerwe na wyjscie nad rzeke, ale wracasz do roboty i dalej
                                                    zasuwasz cieszac sie ta przerwa, ale pamietajac tez o czekajacej robocie i
                                                    terminach. a ja przed chwila patrzylam na kolezanke, ktora codziennie wychodzi
                                                    na 1,5 - 3 godz z pracy (i uwierzcie, ze nie po to zeby nacieszyc sie jesienia,
                                                    ani tez nie z zadnego "prawego" powodu), a potem jeczy jak jej to zle, ile ona
                                                    w pracy musi siedziec po godzinach, itd.
                                                    i tak samo z kobietami w ciazy - jedna musi lezec i z bolem idzie na L4, inna
                                                    ma fatalne warunki w pracy (np moja kumpela ma towarzystwo samych palaczy,
                                                    palcych e jej towarzystwie) i tez pojdzie na L4 jak tylko zaciazy, ja np
                                                    jeszcze nie wiem, ale tez sa kobiety, ktore od razu i bez powodu ida na L4 -
                                                    po to, zeby miec czas na telenowele...
                                                    zycie...tylko czemu takie smutne?
                                                  • gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:38
                                                    Breili - nie tlumacze tych dziewczyn, bo nie znam ich historii itd.
                                                    powiem Ci tylko, ze nie wiem jak ja sie zachowam jak juz bede w stanie
                                                    blogoslawionym. nie tyle ze wzgledu na to, ze "sobie odpoczne", ale ze wzgledu
                                                    na stres jaki towarzyszy mojej pracy.
                                                    zgadzam sie z Toba, ze nie jest to do konca uczciwe i mnie tez tego nie uczyli
                                                    Rodzice, zeby oszukiwac pracodawce, ale...
                                                    ehh...w ogole cos widze, ze dzis poruszamy takie...moralne kwestie. przedtem
                                                    pisalam, ze dzis dwa razy udowodnilam swoja prawdomownosc, ale potem
                                                    przypomnialam sobie, ze jak mi ukradli samochod to niestety za swoja uczciwosc
                                                    ponioslam kare - finansowa. potem przy policjantach powiedzialam do Rodzicow,
                                                    ze mnie za dobrze wychowali i nie jestem przystosowana do zycia w obecnych
                                                    czasach...cholera...starsznie ciezkie tematy...
                                                  • jaga9911 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:50
                                                    Nie było mnie chwilkę a Wy takie poważne tematy poruszacie.... smile
                                                    W pierwszej ciąży pracowałam do 25tc. Wiecie, dużo zależy też od samego
                                                    pracodawcy...Ja nie dość że 9 godzin przy komputerze, to jak wypadała
                                                    popłudniowa zmiana - siedziałam w pracy do 20... No i skończyło się właśnie
                                                    szyciem szyjki w tym 25 tygodniu...
                                                    Ale każdy organizm jest inny i nie można generalizować tak samo jak różna jest
                                                    polityka firmy dotycząca kobiet ciężarnych...niestety..
                                                    Teraz za to jestem na pełnym etecie w domu i zero szans na L4 wink
                                                  • kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:54
                                                    hej jaga, ja rozumiem, że jak sa problemy to obowiązkowo siedzimy w domui
                                                    odpoczywamy, ale nie trawię jak ktoś prosto w twarz mówi, że idzie na L4 bo tak

                                                    moja kuzynka ta co jest teraz w poczatkowej ciazy pracuje w szkodliwych
                                                    warunkach (naswietlania rakowe) to po prostu powiedziala szefowi i ją do
                                                    przychodni przeniósł... zreszta nota bene szef biedny, bo ma połowe zespołu w
                                                    ciązy smile
                                                  • kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:55
                                                    kka pojedź samochodem to będziesz miała wytłumaczenie wink
                                                    albo, że antybiotyki bierzesz...
                                                  • kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:56
                                                    oj do tej 500 to jeszcze daleko... idę do domku, pa
                                                  • netty2 Breili i gorzata 27.09.06, 15:34
                                                    Fotki juz do was poszly
                                                  • blueish do wszystkich :) 27.09.06, 15:36
                                                    tak się rozpisałyśmy, że widzę, że czeka nas dziś bitwa o 500 post smile)
                                                  • netty2 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:45
                                                    Ja do zbyt walecznych nie naleze,ale...oficjalnie oswiadczam,ze bic sie o 500
                                                    posta bede !!!
                                                  • kka77 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:51
                                                    To podganiamsmile U nas piesków, kotków nie może być bo mój mąż ma astmę na
                                                    sierść niestetysad
                                                    Wiecie to dzisiejsza gin mnie trochę przestraszyła. Powiedziała, że alkohol
                                                    niet (nawet kropelka), farbowanie włosów też niet, bo nie udowodnione
                                                    wchłanianie. Hm i jak tu wybrać dobrego gina? Ale z drugiej strony wolę, żeby
                                                    była przewrażliwiona niż olewcza - co Wy na to? I co ja mam zrobić. Siwuchy już
                                                    mi wychodzą po bokach i jak ja będę wyglądać? Jutro idę na pożegnalną imprezę
                                                    naszej szefowej i będzie alkohol. Co ja mam powiedzieć? Przecież nie mogę
                                                    powiedzieć, że jestem w ciąży bo jeszcze za wcześnie, a jakie dam
                                                    wytłumaczenie? Please help!!!!!!!
                                                  • jaga9911 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:54
                                                    Powiedz, że jesteś chora i bierzesz antybiotyk i nie możesz pić ...
                                                  • breili Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:56
                                                    To samo chcialam zaproponowac. Leki to najlepsza wymowka!!!
                                                  • gorzata9 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:57
                                                    Kka - powiedz, ze Cie glowa boli. albo, ze sie chyba czyms strulas i nie bardzo
                                                    chcesz lakohol. no chyba, ze ludzie normalni to powiedz, ze po prostu nie masz
                                                    ochoty.
                                                    a z farba do wlosow to mnie zaskoczylas...
                                                  • kajka271 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 15:47
                                                    Tez mnie dobija jak ktoś idzie na zwolnienie, bo mu się "należy" odpoczynek...
                                                    ja pracowałam większość ciązy... poszłam w połowie 8mego na zwolnienie, bo
                                                    musiałąm wczesniej powiedziec szefowi, kiedy mnie nie bedzie, a kolega mowił, z
                                                    ejego żona w tym czasie nie była już w stanie wysiedzieć tylu godzin przed
                                                    kompem... ale cała ciąża to przesada... przecież 9 miesięcy w domu to można z
                                                    nudów wykitowac...
                                                    a najbardziej wkurzył mnie fakt, że kolezanka wypomniała mi, że na ta chorwacje
                                                    wzięłam zwolnienie a nie urlop (urlopu by mi nie dali, bo był wtedy zapieprz
                                                    nieziemnski), czyli dodatkowe 2 tygodnie zwolnienia, a teraz sama siedzi sama
                                                    od początku ciąży w domu... az mnie trzęsie jak sobie jej słowa z wtedy
                                                    przypomnę... wrrr
                                                  • breili Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:03
                                                    Jestem jak najbardziej za zwolnieniem gdy kobieta zle sie czuje, ma szkodliwe
                                                    warunki pracy czy istnieje zagrozenie dla dzieciatka - to wiadome i nawet nie
                                                    ma o czym mowic! Ale jak ktos pisze ze nie pochodzi dlugo do pracy bo jak sie
                                                    zrobi zimno i ciemno to jej sie nie bedzie chcialo, to mi wlosy staja deba!

                                                    Blueish ja tez cos dzisiaj jestem w bojowym humorze, ale we dwojke zawsze
                                                    razniej wink

                                                    Netty zdjec jeszcze nie obejzalam bo nie mialam czasu ale zaraz zerkne. Walcz
                                                    jak lwica o 500 wink !!

                                                    O farbie do wlosow to nic nie wiem, bo od kilku miesiecy przestalam farbowac
                                                    wlosy (po 14 latach bezustannego farbowania). Chcialam sobie przypomniec jaki
                                                    mam kolor wlosow wink
                                                    Bede sie zaraz zbierac do domku. Trzymajcie sie moje Kochane i do jutra!!
                                                  • pipi_bipika :-) 27.09.06, 16:06
                                                    Witajcie dziewczęta!
                                                    Po tym jak wczoraj dorwały mnie bóle @, to do dziś nie mogłam się pozbierać.
                                                    Dobrze, że pozwolono iść mi do domu, bo inaczej chodziłabym po ścianach. A dziś
                                                    musiałam nadrabiać zaległości, więc dopiero teraz się melduję.
                                                    Co do piesków to mam takiego jednego w domu. Yorkshire terrier czyli popularny
                                                    piesek z kokardką. Tylko mój za cholerkę nie chce nosić kokardki i ma taki
                                                    charakter, że wysiadam czasami...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • blueish Re: :-) 27.09.06, 16:20
                                                    Kka, oprócz antybiotyku zawze jeszcze możesz prowadzić. U nas w firmie działa.
                                                    Albo piłaś wcześniej coś, co absolutnie nie powinno być poprawiane alkoholem,
                                                    który ci proponują.
                                                    O farbie nie słyszalam. Czytałam za to jakieś porażające artykuły o wpływie
                                                    alkoholu na maluchy i to na coś czego nie sposób obiektywnie zmierzyć, a
                                                    mianowicie na rozwój intelektualny. JuZ chyba lepiej spasować z tym winem i
                                                    piwkami firmowymi niz potem się zadręczać, że Maciek czy Zuzia mają klopoty z
                                                    angielskim, bo piłam w ciąży. Pozytyw jest taki, że jak każda teoria, także i
                                                    ta obowiązuje dopóki, ktoś jej nie obali, albo nie zastapi lepszą smile

                                                    Idiotyczne jest mieć dylematy moralne, ale z drugiej strony nikt nie lubi być
                                                    wykiwany i wyzyskiwany przez leni i egoistów. Ptroblem gapowicza, wyobraźcie
                                                    sobie, ze nikt nie płaci za bilety w komunikacji...

                                                    Gorzatko, Kka, czekamy na wyniki badań i bet smile
                                                  • kka77 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:22
                                                    Ja też uważam że zwolnienie bez powodu to nadużycie i jeśli dam radę to będę
                                                    pracować ile się da....
                                                    Co do jutrzejszego wypadu to chyba powiem, że przyjmuję leki, które wykluczają
                                                    alkohol i tyle.
                                                    Uciekam do domu
                                                  • gorzata9 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:36
                                                    mielgo popoludnia i wieczorku smile
                                                  • jaga9911 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:41
                                                    Kto będzie nabijał liczbę postów jak wszystkie pouciekacie??
                                                  • gorzata9 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:42
                                                    wlasnie tak pomyslalam, ze raczej nie mamy dzis szans na 500 - tke sad
                                                  • netty2 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:45
                                                    Jak to kto?? A juz o mnie zapomnialas ???
                                                    Jaga nabijaj ze mna.Ty mi juz konkurencji w kolejce, po dzidzie do Pana
                                                    Boga,nie robisz smile))
                                                  • blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:42
                                                    Fantastycznego wieczoru wam wszystkim!

                                                    Xaraz wychodzę i muszę coś nabyć na kolację. Mój tata się stęsknił i wprosił smile)
                                                  • jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:44
                                                    Może to i lepiej....jutro więcej z "kobitek" będzie miało sznsę na
                                                    ustrzelenie.....
                                                  • gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:45
                                                    ano racja.
                                                    ja tez zmykam. do lekarza sad troche sie denerwuje...
                                                  • blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:56
                                                    Gorzatko, nie denerwuj się, please smile Będzie dobrze!!!!
                                                  • gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:44
                                                    do na jutro Rodzice przychodza na kolacje smile
                                                  • jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:47
                                                    A my mieszkamy z rodzicami i mama robi codziennie pyyyyszne obiadki i to my się
                                                    na te obiadki codziennie wpraszamy...
                                                    Właśnie mam przed sobą talerz z takim obiadkiem ale tak mi niedobrze.... sad((
                                                  • blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:57
                                                    Jaguś, juz sama nie wiem czy Ci zazdrościć czy nie... smile
                                                    Bycia w ciąży i gotowego obiadu to pewnie troszkę tak, ale tego, że Ci
                                                    niedobrze...
                                                  • jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:01
                                                    Blue...nie życzyłabym tych mdłości najgorszemu wrogowi..są momenty, że wyć mi
                                                    się chce...tak źle się czuję...
                                                    Co do obiadków nie dość, że mama je robi to jeszcze jak jest sobota, niedziela,
                                                    każe nam wymyślać jakieś ambitniejsze potrawy...np. pierogi z kapustą i
                                                    grzybami, knedle ze śliwkami... gołąbki...itp...mniam...Jaka szkoda, że teraz
                                                    jakieś 3-4 miesiące mam przegrane jeżeli chodzi o jedzenie tych
                                                    smakołyków.. sad((
                                                  • netty2 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:10
                                                    Jaga a ty nie moglabys mi tej twojej mamy podeslac na chwilke.Wlasnie mam brak
                                                    weny kulinarnej smile
                                                  • jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:12
                                                    Nie da rady....nie oddam wink)
                                                  • netty2 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:14
                                                    No to dobra,nie bede prosic.Laski bzzzzzzzzzyyyyy tongue_out
                                                    A na mdlosci chyba najlepsza jest...mieta smile)
                                                  • gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 21:25
                                                    hej!
                                                    lekarz powiedzial, ze w ciazy na 98% nie jestem.
                                                    dostalam tabletki na wywolanie (fuuuj jakie niedobre) i ma @ przyjsc. poza tym
                                                    zrobil mi usg dopochwowe i powiedzial, ze wszystko ok, budowa, sluzowka,
                                                    jajniki, itd sa na swoim miejscu.
                                                    ufffffffffff................
                                                  • blueish tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:28
                                                    Gorzatko, a nie mówiłam, że będzie ok?!!
                                                    A tak na serio, tu super. Chyba jednak nadmiar wrażeń i emocji to niekoniecznie
                                                    katalizator dla dzidziusia...

                                                    Teraz czekamy jeszcze na doniesienia z frontu badań Kka smile

                                                    Zastanawiam się coraz poważniej czy nie pójśc w ślady Jagi i nie pozwolić mojej
                                                    mamie ugotowac nam coś dobrego od czasu do czasu. Ona nawet chce, bo nie ma
                                                    jakichś dzikich zobowiązań czasowych, tylko mi głupio ją wykorzystywać. Ale w
                                                    sumie obie strony mogłyby odnieść korzyść... Bo jak tu gotować fajne danka gdy
                                                    dociera się do domu wieczorem?
                                                  • gorzata9 Re: tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:40
                                                    hej!
                                                    ano mowilas, mowilas Blue smile dzieki! smile
                                                    martwilam sie, ze pozno dzis zagladam na forum i ze juz na pewno dotarlyscie do
                                                    500 - tki beze mnie, a tu...taka niespodzianka...
                                                  • pipi_bipika Re: tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:44
                                                    Hej, hej!
                                                    Gorzatko fantastycznie, że badanie wyszło w porządku. Teraz tylko wystarczy
                                                    poczekać na @ i działać, działać, działać. Może w egipskim klimacie będzie
                                                    dogodniej zagnieździć się maleństwu?
                                                    Miłego dnia wszystkim!
                                                    p.s. Tez powalczę dziś o 500. Poprzednim razem podbijałam, a teraz staję na
                                                    froncie smile A co!
    • breili Juz czwartek! 28.09.06, 09:42
      Dzien Dobry!!

      Gorzatka, tak skutecznie przeganialysmy malpiszona ze faktycznie sobie poszedl
      ale nie o to nam chodzilo wink Ulzylo mi, ze wszystko tam na dole jest w
      porzadkusmile

      Jagusia wspolczuje Ci z powodu mdlosci. Mnie na szczescie prawie ominely,
      przynajmniej jak na razie, ale wyskoczyla mi taka masa syfow na twarzy ze
      wygladam jak ciasto z kruszonka!! Jako nastolatka czegos takiego nie przezylam!

      Pipi jak ten twoj terierek nie chce nocic kokardki to moze to nie pies tylko
      duzy kot wink Sprawdz lepiej jeszcze raz. Poszczuj go mysza.

      kka jak wyniki?
      • pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 09:46

        > Pipi jak ten twoj terierek nie chce nocic kokardki to moze to nie pies tylko
        > duzy kot wink Sprawdz lepiej jeszcze raz. Poszczuj go mysza.

        heheh, on jest pies z krwi i kości. taki mały a startuje nawet do wilczurów. A
        kotów nienawidzi. Wychodzi ze skóry jak widzi jakiegoś. On ma zupełnie inny
        charakter jak większość yorków. Jest suuper!
        • gorzata9 Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:00
          a yorki podobno sa dobre dla alergikow, bo nie maja siersci tylko wlosy (takie
          prawie jak ludzkie) i nie uczulaja.
          Breili, Pipi - dzieki za wiare smile
          mnie tez ulzylo smile
          Pipi - tez dzis bede walczyc smile)
          • pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:05
            To fakt yorki mają włosy zamiast śierści. I nie lenią się, co jest bardzo,
            bardzo pozytywne. Gosiaczku to walczymy. A jak któraś z nas przegra, to potem
            podbija kolejnej do 500? Ok?
            smile
            Trochę to dziwne-taka walka, ale co tam! Samice już tak mają smile
            • breili Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:07
              Ja chce yorkshirka!!!!!!!!!!!! Buuuuuuuuuuuuuuuuuu
              • gorzata9 Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:09
                Breili - a pod zadnym pozorem Maz sie nie zgodzi na pieska?
                • pipi_bipika Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:11
                  Może przekonamy męża smile Wyślę Ci zdjęcie mojego psa, to zmięknie smile)))))
                • pipi_bipika Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:11
                  Może ja???? smile
                • breili Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:11
                  Nie, on sie boi pieskow niezaleznie od ich wielkosci. On kocha tylko koty, a ja
                  ich nie znosze - falszywce jedne!
            • gorzata9 Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:08
              jasne, ze tak! smile))
              a prawda to, ze pielegnacja yorka jest kosztowna? slyszalam, ze trzeba mu
              kupowac jakies specjalne preparaty do pielegnacji wlosow?
              • pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:09
                Mój pies nie znosi pielęgnacji. najlepeij czuje się umorusany w błocie. Kąpię
                go raz na miesiąc a potem czeszę, choć regularnie obcinamy mu włosy na jeża smile
                • gorzata9 Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:12
                  psy tak maja smile
      • breili Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:14
        Pipi ustrzelilas 500!!!!!! Gratuluje!!!!
        • pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:20
          Ja czy Gorzatka? Bo się zgubiłam uncertain
        • pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:24
          Ja czy Gorzatka? Bo się zgubiłam uncertain a na dodatek komputer mi muli i nie widzę
          swoich postów sad
          • breili Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:32
            Wedlug moich obliczen to Ty jednym z tych 2 postow o 10:11 (moj byl 501)
            • gorzata9 Pipi zakladaj nowy watek :))) 28.09.06, 10:35
              smile))
              i oby tradycji stalo sie zadosc! smile
            • pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:38
              O ja! No to dziękuję!! I przepraszam wszystkich walczących. Nie byłam aż tak
              zdeterminowana, ale skoro się przytrafiło to tryskam radością. Obiecuję też, że
              będę podbijac kolejny wątek, by któraś z Was też w ciągu dwóch dni dobiła do
              500. To co? Zakładać nowy wątek? Jak go nazwać? Czy widzicie moje posty, bo ja
              muszę na nie czekać kilka minut...
              • blueish Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:43
                Widzimy, zakładaj wątek!!! Może z częścia nazwy "starania sierpniowe" to
                będziemy nadal wiedziec, że to TEN własnie smile)

                Ja jestem z opcji koty, ale często wyjeżdzamy na weekendy, a poza tym mamy
                papugi, więc to chyba nie najlepszy zestaw... Chyba, ze obiadowy dla kota.
    • breili KONIEC tego watku!!! 28.09.06, 10:54
      Zapraszamy na kontynuacje................cdn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka