breili Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:38 Melduje sie na stanowisku Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:44 Uroczy tytuł Szkoda, że jakby co to nie można dorysować kreski na teście flamanstrem i stawałoby się to rzeczywistością... Wyobrażacie sobie taką rzeczywistość, w której jest tylko to, co się widzi??? Żadnych związków, pracy, nic, bo jak tylko spuści się to z oka, to już nie istnieje... Niech obejdzie się bez flamastrów i korygowania rzeczywistości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:52 Hej, blueish, może scenariusz na film? Czy człowiek w drodze ewolucji wykształciłby oczy na całym ciele? A może bylibyśmy samym okiem? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:55 Wy dziewczyny chyba naprawdę jesteście przepracowane Może jakiś urlopik?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:55 )))))) Jaga jak na kobietę w ciąży, wyjątkowo trzeźwo myślisz Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:57 Mam czasem przebłyski.... Moja koleżanka (30tc) tłumaczy czasem, jak coś palnie bez sensu, że ma odmóżdżenie ciążowe... ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:58 I coś takiego powinno być wpisane w rejestr chorub, bo jest to zjawisko nader częste Zastanawiające jest tylko to, że występuje często np. u panów Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:00 Ale walnęłam "chorub" - Boże zaczyna się i u mnie ( Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:01 Jagus, będziesz się martwic jak pojawi sie "podobny zestaw horup u panów" (musiałam się porządnie skupić ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:00 Pomysł ze scenariuszem kupuje Widzący mogliby na przykład walczyć zplemieniem tych, ktorzy żyją tym co usłyszą. Ci, Co Usłysza siedzą za murem i wiedza wszystko o tyxh, Którzy Patrzą, ale ich za tym murem nie widzą, więc Uszatych nie ma... Plus oczywiście wielka miłość Uszatego z Widzaca... I tak narodził sie czlowiek współczesny... Bardzo na czasie gdy w sam raz ONZ przyznałoPolsce, a właściwie Towarzystwu Pomocy Głuchoniewidomym prestiżową nagrodę Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:06 Blueish rozbawiłaś mnie do łez))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:09 Ktoś powinien się zainteresować tym scenariuszem...... Ma duże szanse zdobyć nawet jakieź nagrody - patrząc na dzisiejsze produkcje polskie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:10 boskie jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:11 Podobno Plac Zbawiciela naprawdę jest niezły. Któras widziała? My postanowilismy przeczekać tłok w kinie po gdyńskiej nagrodzie... To ja mam scenariusz. Szukam teraz reżysera, scenarzysty i aktorów. Zgłoszenia na na blueish@gazeta.pl ) Aaaa, i jeszcze koniecznie porywająca muzyka... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:14 Dobra, rola kobieca(tylko to będzie ta widząca czy ta słysząca??) pewnie za chwilkę będzie zajęta a miałam takie nadzieje spełnić się w roli aktorki...ahhhhh.... Więc tak, żeby się załapać to mogę pomuzykować....porywająco oczywiście ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:20 Tak szczerze to sama niepamietam czy ona widziała czy słyszała A kim wolałabyś być? Bo pwenie jeszcze coś da się zrobić... Kajka, nie uklrywam, że w tym tygodniu nadużywam pracy do celów buszowania po forum, ale chyba koniec luzu i laby, juz dzxiś dzwoniły dwie osoby, że nadciągają kolene projekty Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 16:21 Ja byłam na Placu Świetny film, poruszający, prawdziwy, głęboki. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:40 Zapraszam wszystkie, bo tam już nie można odczytać nowych postów - nie pojawiają się.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:41 pewnie, że jesteśmy już tu ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:42 Wiem, że miało nie być o jedzeniu ale właśnie się objadam pysznymi winogronami.....musiałam się z Wami tym podzielić... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:44 jaga9911 napisała: > Wiem, że miało nie być o jedzeniu ale właśnie się objadam pysznymi > winogronami.....musiałam się z Wami tym podzielić... Spooko-smacznego. ja mam akuratnie ochotę na coś pikantnego, kalorycznego, zapychającego ) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:43 Jestem - obecna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 19.09.06, 15:43 Wiecie co, cieszę się niezmiernie, że możemy sobie pogadać na tym forum. Tak mi się właśnie miło na sercu zrobiło)))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:12 Ide do domciu. Juz mi sie nie chce siedziec w pracy, tym bardziej ze menio ma wolne i siedzi sobie w domku. Moze ugotuje cos fajnego? Jutro rano ide do gina, zeby zobaczyc czy ciaza rozwija sie prawidlowo. Ale mam cykora! Do jutra. PA Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:14 Trzymamy kciuki Breili !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:19 Breili a dalczego ma nie być dobrze? Nie ma takiej możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:21 Też się żegnam. I będzie dobrze ) Kka, Gorzatko, u Was też ) A potem dołączamy Kajka i ja ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:23 Też pewnie za chwilkę będę uciekać - mała się obudzi i koniec leniuchowania.... A tak się fajnie plotkowało..... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:24 Wyobraźcie sobie wszystkie nas w ciąży Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:36 po pierwsze melduje sie w nowym watku Kka - zycze, zeby i tym razem przesad sie spelnil ) Blueish - ja moge spiewac w Twoim filmie )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Na dzisiaj zegnam sie. Pa 19.09.06, 16:37 Oczywiście do mojej muzyki ) Koniecznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Melduje sie :) 19.09.06, 23:37 Wlasnie wypatrzylam ten watek (dzieki Jaga za cynk). Melduje sie grzecznie i chetnie poplotkuje sobie z wami jutro. Tylko,niech mnie ktos obudzi )) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:37 Kurcze, a szliśmy wczoraj do kina i do wyboru mielismy "Plac Zbawiciela" "Samotnosć w sieci" i "Chaos". No i mąż stwierdził, że "PZ" z poważny i głęboki, a przeciez chcemy się wyluzować, "Sws" podobno przereklamowany, i w efekcie poszlismy na ten "Chaos"... dodam, że leciał w najblizszym kinie w najlepszej godzinie, co oczywiscie miało niebagatelny wpływ na wybór. W sumie film niezły, ale wolałabym iśc na pozostałe dwa A apropos chodzenia do kina, to korzystajcie kochane póki możecie, bo potem to przez rok ciężko się wybrać... albo się siedzi jak na szpilkach i myśli tylko o tym, czy maluszek tam nie płacze bez nas... i filmy trzeba dobierać tak, żeby się kończyły przed porą pójścia spać dziecka. W efekcie pasują tylko filmy na 18-18.45, tak żeby dało się zdążyć z pracy, a kończył sie tak, żeby synek nie zasypiał jeszcze u babci... na szczęście-nieszczęście nasz mało spi i chodzi spać po 21szej... No i mamy blisko babcie i ciocię... A staranie wczoraj były... i jeszcze będą... i czekamy na efekty Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:40 To było apropos rozmowy o placu zbawiciela... że fajny... ja to się zawsze wyrwę jak Filip z konopii, a to dlatego, że czytam zaległe posty i chce na nie odpowiedzieć... a to w sumie tematy z wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:44 U nas burzy brak...Ale pogoda straszna- szaro, buo, pewnie za chwilkę będzie lać... Co do filmów, koleżanka, która oglądała Samotność w siecie stwierdziła, że gdyby nie to, że czytała książkę, nie wiedziałaby za bardzo o co chodzi... Mówi, że wynudziła się straszni...No ale to tylko jej opinia.. Ja też czytałam książkę i jakoś nie ciągnie mnie do kina, wolę zostać przy tej wersji książkowej Gorzetko...Kka....co tam u Was słychać???? Bo już całkiem paznokcie obgryzę Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Melduje sie :) 20.09.06, 08:51 Za wcześnie chyba wstałam....przepraszam, że pożeram litery....i oczywiście Gorzatko to do Ciebie a nie do jakiejś Gorzetki....buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:34 ... a szczególnie dla Netty Kka, Gorzatka i CO????????????? Była u nas w nocy baardzo hałaśliwa burza i dziebcio jestem niewyspana... Może jakaś kawa...? Odpowiedz Link Zgłoś
buniulka Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:41 czemu rozdział październikowy?? ja jestem z tych starających się w sierpniu no i jestem dwukreskowa termin na maj a wczoraj widziałam na usg swojego drugiego małego Aniołka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 08:47 Buniulka ja też majowa...i Breili i Marika_ja... Zapraszamy : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42365 Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:01 witam srodowo! u nas tez nie bylo burzy, ale jest tak szaro i buro jak juz dawno nie bylo. w zwiazku z tym moj nastroj tez jest szaro bury juz sie zdazylam poklocic z Mezem... @ jak nie bylo, tak nie ma, a dzis temp wzrosla w porownaniu z wczoraj o 2 kreski. juz naprawde nie wiem co o tym myslec. zrobic jutro test, czy od razu isc na bete? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:08 Ja bytm zrobiła test, ale a) nienawidze chodzic do przychodni b) zawsze brak mi czasu (a test zeżre mniej czasu niż iście na badanie), no i c) cierpliwości chyba by mi nie stykło na czekanie na wyniki bety. Normalna, zainteresowana byciem matką kobieta to chyba poszłaby na betę... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:09 no i teraz musze sie zastanwoic czy jestem normalna )))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:10 Urwij się z pracy, skocz do apteki po teścik...potem do łazienki marsz....a my grzecznie będziemy czekały na wynik Gorzatko... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:11 takie rozwiazanie odpada, bo do apteki daleko i prosze Cie Jagusia - zostaw sobie jeczcze troche paznokci Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:14 No to ładnie Cię załatwiłam Gorzatko tą "normalnością", SORRY. Ale mój kolega z pracy, zreszta przemiły, uczynny i kumaty (jak na faceta ), mówi o mnie "produkt niszowy", więc zdążyłam już wczuć się w tę rolę. Dziewczyny, czy jeśli nie ma się i nie ogląda telewizji to to naprawdę takie zdumiewające...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:16 to komplement tak uslyszec "produkt niszowy" bo wierze, ze skoro kolega ok, to pewnie w dobrej wierze to mowi a z TV to nie uwazam, ze to cos nienormalnego bardziej za nienormalne uwazam wlaczanie TV zaraz po przyjsciu do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:04 Niektórym jeszcze się nie udało więc dla Was Dwukreskowców to kolejny miesiąc bycia w ciąży, a dla Jednokreskowców to kolejny miesiąc starań w miłym towarzystwie. Na razie wrześniowych ) Choć zważywszy na pracowe zobowiązania Pana Małżonka to chyba Kka'owy rozdział październikowy może okazac się proroczy Buniulka, witaj i dołącz do naszej pogawędki o DNS, ale i o kinie, gotowaniu, czy dylematach pracowo-dzieciowych Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:08 no wlasnie Blueish - co z tym przepisem na warzywka z poradnika domowego? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:12 Myślałam, że bedzie w necie i podeślę cilink, al enie widzę. Sprawdze w domu w wersji papierowej To, że temperatura poszła do góry to chyba dobry prognostyk. Tak byśmy chciały, by i Tobie się udało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:14 dzięki! ja tez bym chciala. i to bardzo, bardzo! a wczoraj nawet w M jak milosc, bylo cos dla nas Dziewczyny - przede wszystkim chcialam podziekowac, bo humor mi sie przy Was znacznie poprawil! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:09 W kwestii gotowania wczoraj robiliśmy z mężem dżemiki winogronowe ... Mniam, jadłam na śniadanie....nawet nam się udało. Wyszło ze 30 słoiczków a winogron zebrany w 1/3...dodatkowo część owoców zamroziliśmy Będzie z czego robić kompoty zimą ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:10 ale musi byc pyszny dzem winogronowy...a jak sie go robi? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:15 1. Zbietasz winogrono, które masowo rośnie na ścianie i wdziera się do domu przez balkony... 2. Obierasz owoce z badylków.. 3. Gotujesz.. 4. Przecierasz przez sitko, żeby nie było pestek i skórek.. 5. Dodajesz cukier i jakiś dżemix czy żelfix... 6. Gotujesz....i wlewasz takie baaaardzo gorące do słoiczków... 7. 5 min. słoiczek leży do góry dnem...potem odstawiasz i gotowe ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:17 to jeszcze powiedz skad sie bierze taka sciane )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:26 Z części składowych domu Gorzatko ...np. mojego ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:29 no tak a ja ani czesci skladowych domu, ani sciany z winogronem, ani Meza co jezdzi w delegacje i przywozi fajne rzeczy konkluzja - nie bedzie marmolad moze i dobrze, bo jak kupie sloiczek dzemu to go jemy pol roku, to po co robic? ale w sumie taki domowy dzemik, czy marmoladka to zuuuupelnie co innego niz sklepowy, a poza tym jaka frajda z robienia ja za to bede robic przeciery pomidorowe Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:33 U nas przeciery już zrobione...zrobiła mama a nie my Ale zgadzam się z Tobą jak się robi samemu to zupełnie inaczej smakuje) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:44 przecierow to ja zrobie duzo, bo ja uwielbiam pic (rozcienczam woda),a moj Maz uwielbia zupe pomidorowa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Środowa pobudka dla wszystkich :) 20.09.06, 09:17 My będziemy robić marmoladę jabłkową. Pan Małżonek przywióżł wczoraj z delegacji tak z 10 kg jabłek, które dostal od klienta. Mniam, pyszne, soczyste i chrupiące... Takie naleśniki z jabłkiem, odrobiną cynamonu i bitą smietaną... Uwielbiam! A potem będe piszczeć, że przestaję się mieścić w większość spódnic Chodzenie w ubraniach ciążowych jak nie jest się w ciąży, a chciałoby to już perwercha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 09:45 A ja nie umiem robic przecierow I gotowac tez nie umiem, i pec tez nie, a jak zrobilam paczki to maz sie smial ze mozemy dom zbudowac bo nam zastapia ceglowki Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!! Jaka ja biedna, nieszczesliwa Wlasnie wrocilam od gina. Moje malenstwo ma cale 8 mm! Serduszka nie widzialam, bo moj gin ma troche przestarzaly sprzet, ale skoro tak ladnie rosnie (kruszynka, a nie sprzet) to na pewno wszystko jest w porzadku. Do tego pobrano mi krew i mocz i zrobiono wymaz z kanalu rodnego (srednia przyjemnosc). Czyli ogolnie jestem happy!! W kinie nie bylam juz cala wiecznosc ale chetnie bym sie przeszla. Ostatnio obiecywqalam sobie ze pojde na "Piratow z KAraibow 2" ale jakos rozeszlo sie po kosciach. Poczekam az beda na DVD. Gorzatka, podziwiam Cie ze mozesz wysiedziec w pracy. Sciskam kciuki i kibicuje: Gorzatka, Gorzatka, Gorzatka Gorzatka..................... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 09:53 No to już jesteś spokojniejsza Super,że maluszek już taki duży... Teraz jeszcze czekamy na Marikę z dobrymi wiadomościami.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Kka, gdzie jesteś??? 20.09.06, 09:56 Czekamy na Marikę i czekamy na Kka z wieściami jakimikolwiek. Kka, odezwij się!!! Poemocjonuj się z nami, a nie samotnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Kka, gdzie jesteś??? 20.09.06, 10:11 Blueish dziękuję, że tak mi kibicujesz Do piątku..... W pracy mam kolegę (tego od przyjemnego słownictwa), który nie ogląda TV A mówi się, że ludzie, którzy non-stop oglądają telewizję są prości - chyba on jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Żartuję oczywiście, bo jest bardzo sympatyczny i jak na faceta całkiem do rzeczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:04 Melduję się grzecznie. Dziś 28dc. Temperatura jak wczoraj 37. @ brak Robię test w piątek jeśli wszystko będzie dobrze. Breili ja gotować też nie potrafię. Obiady to domena mojego męża. Śniadania z kolei moja Chociaż ostatnio zrobiłam dżem czereśniowy i morelowy, bez żadnych żel fixów i wyszły pyyyyyyszne Odpowiedz Link Zgłoś
breili Do kka77 20.09.06, 10:10 To i tak jestes lepsza bo ja ani dzemu nie zrobie Oby do piatku. Denerwuje sie jakby to o moj test chodzilo! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Do kka77 20.09.06, 10:18 Breili nie denerwuj się bo dzecku zaszkodzisz, a jak to będzie moja wina to mnie zjedzą myszy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Do kka77 20.09.06, 10:36 Juz i tak dziecku zaszkodzilam bo zzarlam wczoraj 2 chinskie zupki. Mea culpa!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Do kka77 20.09.06, 10:55 w zupce chińskiej jest głównie glutsaminian sodu, nie nazwałabym go zestawem witamin dla ciężarnych, ale tez nie jest jakąś zagrażającą życiu trutką Chyba, że jest to Twoje jedyne pozywienie, ale w to akurat nie wierzę Zwłaszcza gdy w domu jest ktoś kto zna się na kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
breili :-) 20.09.06, 11:25 Zupki chinskie jem tylko gdy jestem w pracy i bardzo doskwiera mi glod a nie mam nic innego pod reka Napisalam o tych zupkach, bo dzisiaj na "Ciaza i porod" pojawil sie taki watek i po prostu nie moglam sie oprzec Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:13 dzień dobry wszystkim! Dzień dziś szaro bury i mój nastrój także Wczoraj byłam na badaniach i wyszły mi nienajlepsze wyniki moczu i pędzę za dwie godziny do lekarza. Z tego wszystkiego nie mam czasu na myślenie czy się udało czy nie... Za 6 dni wypada @ a ja nie mam kompletnie żadnych objawów PMS choć zawsze w tym czasie już puchłam i niemiłosiernie bolały mnie piersi. Proszę trzymajcie kciuki za moje badania. Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:22 No Kka, ulżyło mi. Trzymamy kciuki za Was obie )) Gorzatko, to nie do końca tak fajnie mieć męża w rozjazdach, bo jak powszechnie wiadomo potrzeba dwóch osób, zeby potem było nas więcej.. U nas zazwyczaj gotuję i robię przetwory ja - córka i wnuczka kobie5t zajmujących się domem. Tylko u nas to gorzej wychodzi niż u mnamy i babci, bo mam dzień w dzień co najmniej ośmiogodzinną odsiadkę w biurze, plus półtorej godziny na dojazdy i już tej doby jakoś nie za wiele zostaje... Na szczęście Pan Małżonek gotuje, wprawdzie jest to kuchnia niekonwencjonalna (co do metod i zestawiania produktów), ale smaczna Ooo, znów słoneczko wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:32 Blueish - ja nie mowie, ze Maz w rozjazdach to fajnie, tylko fajnie jak przywozi zdobycze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:36 No wiesz, dziki brodaty facet na polowaniu... A mój jest przynajmniej wysoki i brodaty. W ramach ostatniej puli zdobyczy dostałam jeszcze małego bananka w doniczce. Jest wielkości niewielkiej sadzonki pelargonii, ma fajne ciemnozielone liście i podobno nawet niektórym owocuje Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:35 Ja mając do wyboru gotowanie - które jest czynnością dla mnie tak samo stresującą jak zdawanie egzaminu - a sprzątanie po gotowaniu męża wybieram jednak to drugie. Gdybyście widziały stan kuchni po jego wyjściu! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:39 Wyobrażam sobie. Nasza kuchnia też wygląda... yyy dziwnie Ale ja nienawidzę zmywac. Gotowanie to luzik nawet trzydaniowy obiad z deserem, ale zmywanie to kanał... Rura ściekowa czy cokolwiek innego obleśnego, ciemnego i mokrego Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:41 u nas jest tak, ze ja gotuje, a Maz zmywa Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:47 U nas gotuje maz, zmywa zmywarka a ja sprzatam kuchnie, pucuje flizy i kuchenke. Moj mezunio to jak prawdziwy kucharz - usyfi wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:47 Ja jestem porządnicka, więc jak pomyślę, że miałabym zostawić sprzątanie kucni mężowi, to i tak pewnie poprawiałbym po nim, a to nie jest zbyt wychowawcze Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 10:53 wiecie co, rozmawialam z nasza pielegniarka wlasnie i powiedziala, zeby poczekac do poniedzialku. jak nic sie nie wydarzy to wtedy beta. i chyba tak zrobie... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:11 gorzata a kiedy miałaś termin @? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:13 Hej hooooo.... Czy wy musicie tyle pisac tak z ranca ??? Ja juz siedze 30 min i musze sie jakos aktualizowac,zeby wiedziec co?gdzie?kto? z kim? i kiedy ? A one pisza i pisza )) Witam,witam.U nas piekne slonko,deszcze i burze,widze,ze do was poszly. I fajnie. Kurde,wy juz testujecie a u mnie dopiero 10dc ((( Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:17 bluish- hehe, czytajac twojego posta wyobraziłam sobie tego bananka w doniczce ale nie jako roślinke tylko jako banana posadzonego do doniczki, fajny by taki był Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:27 Kajka u Ciebie który to dzień? Netty, u nas jest do wyboru, do koloru - niektóre już w ciąży, niektóre testują na dniach, a niektóre jeszcze daleko do testowania, więc nie stresuj się Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:37 Tylko dlaczego tych w ciazy przybywa,a mnie to szczescie omija ??? Buuuuu...zartuje Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:43 Netty, ja też wciąż czekam na bycie w ciąży, 8dc. wyjazd męża... Za to mam bananka Żółciutki bananek-bananek w doniczce wyglądałby ekstra, tylko ro delikatny owoc, wiec byłaby to dekoracja zdecydowanie krótkoterminowa... ale jako dodatek do banana party z bananami w cieście, koktajlami i likierami bananowymi, sałatką owocową z dużąilością bananów w środku... Obrus w banany, szklanki z narysowanymi bananami... Wyszedł mi banana blues... Kumpluje się z Taką Jedną, która nei znosi bananów, jak wyjechałysmy do Francji w latach 80. to oddawała mi swoją część A to mi przypomina, że musze do niej napisac, bo ona na dniach ma urodzić synka... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:55 Ha,blueish,dodalas mi otuchy.Ja mam w domu jakies kilo bananow. Ale...nie mam....apetytu Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 11:56 Blueish nie wiem w jakiej branży pracujesz...ale Ty się tam dziewczyno marnujesz..Z taką wyobraźnią.... ) Marika_ja ja też czekam.....nie trzymaj nas tak długo w niewiedzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Marika_ja jestes juz? 20.09.06, 11:34 Marika odezwij sie jak bylo na USG. Mam nadzieje ze wszystko w porzadku! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Marika_ja jestes juz? 20.09.06, 11:42 Marika melduj się posłusznie, bo się niepokoimy... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 12:19 Co tak zamilklo???Poszly jesc czy co ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:14 Dziewczyny...ile można pracować bez przerwy Proszę natychmiast zostawić pracę...zrobić sobie kawkę- lub herbatkę... i trochę oderwać się od "roboty" ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:20 Właśnie wysłałam kolegę po herbatkę ziołową dla mnie - jabłkowo-miętowa Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:22 Jestem z Ciebie dumna Kka Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:16 faktycznie cisza jak makiem zasial... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:17 No wlasnie,ruszac sie i pisac,bo my niepracujace sie...nudzimy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:19 A za chwilkę dziecko wstanie i koniec leniuchowania Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:27 ja juz mysle o obiedzie i nie mam weny tworczej )) a w ogole apetyt ostatnio mam taki, ze jak tak dalej pojdzie t oszybciutko przybiore wszystkie te kilosy, ktore z takim bolem stracilam przed slubem, a najbardziej smakuja mi slodycze... Odpowiedz Link Zgłoś
yoyoy80 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 12:19 Ja ostatnio jak byłam na USG, to lekarz powiedział, że taka jestem chuda, że całą ciążę widać. Jeść nie mogę, bo mnie mdli. Ale od pewnego czasu zauważyłam, że już mogę jeść więcej, więc tylko czekać jak przybiorę na wadze. Pozdrawiam M. ------------------------------------------- Jak sprawić, by dziecko chętnie się uczyło i miało wiele zainteresowań? tinyurl.com/g7a68 Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:31 Wlasnie wrocilam z przerwy obiadowej. Zafundowalam sobie 2 galki loda na obiad ale cos mi nie smakowaly. Mialam wrazenie ze wyczuwam wszystkie barwniki i sztuczne aromaty, a normalnie nie jestem przewrazliwiona na tym punkcie. Nie wytrzymalam i wygadalam sie 2 dobrym kolezankom ze jestem w ciazy, a one na to ze tego sie spodziewaly bo mi sie w biuscie przytylo i ich nie opalam z papierochow. (Coby sie mezunio nie skapnelo ze podpalalam, kupowalam kolezance raz na tydzien paczke papierosow i na przerwie obiadowej kurzylysmy.) Jestem tjoszke rozczarowana - myslalam ze sie bardziej uciesza Mariczko co tam u Ciebie?? Daj znac jak poszlo! Gorzatka testujesz jutro? kka77 a ty kiedy zrobisz tescior? Nic mi sie nie chce! Dobrze ze szef w tym tygodniu chory to mam luzy! Lumbago go zlapalo. Jak o tym mysle to przypomina mi sie stary numer kabaretu "Ot.to" "Lambaluna". Pamietacie? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:31 Gorzata strzelilas 100 ego posta...a te slodycze,bedzie dziewczyna jak sie patrzy Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 13:36 AMEN! Breili - pisalam gdzies wczesniej, ze... rozmawialam z nasza pania pielegniarka, ktora poradzila poczekac do poniedzialku i jak @ nie przyjdzie w pon zrobic bete. co prawda dzis dopiero sroda i do pon to jest cale 4 dni, ale chyba tak zrobie. na razie co chwile latam do kibelka sprawdzac czy jest @ czy jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:09 Gorzatka przepraszam, musialam przeoczyc tego posta, bo ostatnie co pamietalam to to, ze mialas testowac w czwartek albo w piatek ale predzej w piatek. Jeszcze raz przepraszam Fujara ze mnie. Oby @ nie przylazla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:17 Ja testuję w piątek. Póki co dwa alarmy były i na szczęście zakończyły się dobrze, tzn @ brak Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:29 Cos namieszalam. Przepraszam! W kazdym razie zycze kka77 i Gorzatce9 przepieknych tlusciutkich 2 kreseczek! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34 A innym to juz sie nie zyczy tlustych kresek ??? Buuuuuuuuuu....czuje sie porzucona ,buuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34 Breili - spoko, nic sie nie dzieje przeciez nie musisz wszystkiego pamietac )) a ja faktycznie mialam testowac we czw lub piatek. tak mowilam wczoraj. a dzis po rozmowie z pielegniarka zmienilam zdanie ale jeszcze moze byc tak, ze braknie mi cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:34 I oby je zrobiły jak najwcześniej, bo już mi paznokci do obgryzania brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:41 Jagusia - to moze jakies akrylowe, czy tipsy? wlasnie - macie doswiadczenie w takich paznokciach? niszczy sie plytka paznokciowa czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:46 Ja się nie wypowiadam, bo nie jestem obiektywna. Dla mnie tipsy strasznie niszczą paznokieć i wyglądają strasznie, nawet jeśli są przycięte krótko... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:46 Jaga9911 masz racje! Dziewczyny zlitujcie sie nad nami bo niedlugo pozostana nam tylko paznokcie u nog ;-P Netty2 juz Cie pocieszam i glaszcze po glowce! Oczywiscie zycze wszystkim naszym dziewczynom tlusciutkich dwoch kreseczek. Wymienialam tylko kka i gorzatke bo one testuja jako pierwsze (o ile sie nie myle bo cos roztargniona jestem i wszystko mieszam). I maja potem przeslac gorace fluidki! A co do paznokci to robie (sama ) zelem i lampa UV. Moje paznokcie wytrzymuja ok. roku a potem musze zrobic przerwe bo zel nie chce sie trzymac i szybko podchodzi powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:49 Ale uzdolniona bestia z Ciebie Breili. Mi jedynie starczy talentu na w miarę równe pomalowanie paznokci sobie samej... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 14:49 A co to sa te zelowe pazurki i jak to sie robi ????? Ja tam jestem po szkole medycznej,to nas nauczyli pazury krotko obcinac i tak juz mi to weszlo w krew. Ale...ciekawi mnie to,bo wiem,ze jak dobrze zrobione,to i ladnie wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:00 Żelowe pazurki wyglądają delikatniej i ładniej od klasycznych tipsów. To moje zdanie. Żel jeśli nie jest zbyt grubo nałożony wygląda bardzo naturalnie. Tak właśnie miałam zrobione na ślub. Jakieś pół roku temu także nosiłam takie pazury i faktycznie później miałam zniszczone. Ale to był mój blad, bo zdarłam je "na żywca" zamiast iść z tym do manikurzystki. p.s. Moje badania sa jednak ok. lekarz zalecił duuuuuuużo pić wody. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:01 Dziekuje za pochwale z ta zdolna bestia! Od razu mi sie polepszylo! A z tymi paznokciami to sie sama nauczylam. Wpierw chodzilam przez rok na manikure i przygladalam sie jak mi to robili (trzeba odnawiac co ok. 3 tygodnie bo pazura odrastaja), ale nie usmiechalo mi sie za kazdym razem bulic 40 euro. Po roku przygladania stwierdzilam ze to nie zadna filozofia i kupilam sobie caly zestaw przez internet (w sklepie bez dzialalnosci gospodarczej nie kupi, przynajmniej w Dojczlandzie). Wpierw trzeba leciutko spilowac plytke paznokcia, zeby sie zel lepiej trzymal, nakladasz pedzelkiem zel przezroczysty (konzystencja gestego lakiero), wkladasz lapke na 2 minutki pod lampe i zel twardnieje, potem robisz jeszcze jedna warstwe (nie musisz), potem mozesz bialym zelem zrobic francuskie koncowki (albo i nie ), mozesz wtopic blyszczace kamyczki a na koniec pociagasz warstwa zelu "konczacego" w dowolnym kolorze i gotowe! Minusem jest ze jak sie che pozbyc "paznokci" to trzeba je spilowac. Jezeli wlasne paznokcie sa za krotkie to za pierwszym razem mozna nakleic tipsy i na to nalozyc zel. Do akrylu nie potrzeby lampy, ale schnie szybciej i trzeba miec spora wprawe. Uff...ale sie rozpisalam! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:41 Chyba sie za bardzo rozpisalam. Wystraszylam Was i pochowalyscie sie ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:43 Ha ha ha...ja blondi to mi troche zajelo czytanie ) A teraz sie zmobilozowalam i sprzatam chatke . Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:48 a ja bylam na lekcji francuskiego Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 15:53 Aha - francuski! Juz chcialam cos napisac ale byscie stwierdzily ze swintucha ze mnie to sie powstrzymalam ;-P Ale swoje mysle............ Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:04 swintucha!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:07 I dobrze mi z tym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:10 pewnie, ze tak ! ) mam podobnie ) i tez sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:09 Gorzata...jak chcesz to ja cie francuskiego poducze (Wole mezczyzn,serio) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:13 kurs korespondencyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:18 Jak fotki zrobicie z tego kursu to ja tez prosze. Nauka to potega ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 20.09.06, 16:28 coby nie zapychac skrzynek umiescimy zdjecia gdzies w necie )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Do jutra! 20.09.06, 16:30 Zbieram sie do domciu! Dzisiaj juz sie nie dowiem co u Mariki_ja, szkoda. Mam nadzieje ze USG dobrze wypadlo. Do jutra Kochane! Uczcie sie pilnie jezykow obcych ;-D ;-D ;-D ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Do jutra! 20.09.06, 16:42 Uczymy sie uczymy )Szczegolnie francuskiego. Fotki beda,ale...ocenzurowane. W koncu,jak nie my to kaczory ocenzuruja PA Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Do jutra! 20.09.06, 16:51 Spuścić Was na moment z oka i potem przebić się nie można!!! A to tylko dwa spotkanka (jedno okropnie nuuuuuudne...) Pipi super, że wyniki w porządku. Mam nadzieję, że pozostałe też rozpoczną wieczór w stanie "w porządku". Może nazwiecie ten Wasz kurs... francuskiego: <<Madame, vouelz-vous coucher avec moi et faire quelque chose de plus?>> Jak coś pokręciłam to wybaczcie, bo od wieków nie użyłam tego języka do niczego oprócz powolnego zapominania. Trafiona inwestycja, nie ma co. Link do kursu na forum prosze umieścić. Porzucę Was na dziś, bo umówiłam się z takim jednym, coby nieco go oświecić w kwestii robienia krzyżówek i badania różnic. Statystycznychm, w danych, które zgromadził. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Do jutra! 20.09.06, 16:56 Ale się rozpisałyście Mam nadzieję, że Marika odzwie się i rozwieje nasze obawy:_) Blueish, ty musisz mieć "łeb jak sklep" (dla Ciebie do pofatazjowania.....) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Do jutra! 20.09.06, 16:57 Sklep koniecznie wielobranżowy, wiecie, sznurówki, brzoskwinie, kardamon do kawki jak na Bliskim Wschodzie, świeczki, bułeczki, pająk w kącie... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Do jutra! 20.09.06, 17:02 Ale jesteśmy na forum "w oczekiwaniu" więc coś dla nas też by się przydało Zastanowię się w domu jak poszerzyć Twój asortyment Odpowiedz Link Zgłoś
breili Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 07:03 Powstawalyscie juz? Od 20 min. siedze w pracy i na nic nie mam ochoty. Zdazylam juz zjesc sniadanko i popic soczkiem pomaranczowo-marchewkowym, zeby nie bylo ze nie dbam o siebie Moj menio jedzie dzisiaj do tesciow i na 4 dni mam wolna chate! Pewnie wezme sie za szycie zaslon albo wypozycze sobie cala mase DVD. Chcialabym miec taka fantazje jak blueish! Zycze Wam milego dnia i czekam na wiesci od Marika_ja. Gorzatka, kka zadna sie dzisiaj nie skusila? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 07:45 Ja miałam dzisiaj pobudkę ok 5...Niestety mała coś ostatnio nam w nocy marudzi, płacze...Może żąbki - pojęcia nie mam.. Też mam taka cichą nadzieję, że dziewczyny zrobiły te testy i dzisiaj będą miały dla nas dobre wiadomości Marika_ja odezwij się, bo się martwimy..... Czy wiecie, że jutro już piątek?? Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:33 No kochane, niezłe jesteście!! Jeden dzień mnie tylko nie było, a tu nie dość że 500 post, to nowy wątek już taki długaśny!Oj naczytałam się z samego rańca. Miło mi,że o mnie myślałyście. Byłam wczoraj na tym usg i wkurzyłam się strasznie, bo chciałam iść prywatnie to mój lekarz nie, do kliniki do niego, a tam, nie dość,że naczekałam się ponad godzinę, usg robił mi jakiś dupek, to aparat jak on sam stwierdził kiepski i niewiele było widać! Ale dzidziuś jest, tętno jego było widać (nie wiem czy to serduszko czy nie, ale rzeczywiście się miarowo ruszał) i niby wszystko oki!Jakoś nie do końca mu wierzę, ale muszę to przyjąć. Kazał do kontroli przyjść za tydzień, ale go oświeciłam,że moja noga już u niego nie stanie. Pójdę prywatnie na dobre usg. No ale dzidzia ma 4 mm (jakaś mała w stosunku do dzidzi breili jak czytałam, no ale..) odpowiada to ciąży 6 tygodniowej, ale biorąc poprawkę na aparat usg myślę (a raczej mam nadzieję),że jest dobrze. Mam 2 fotki, pokazałam synkowi a on latał i wszystkim pokazywał naszego dzidziusia, chociaż niewiele jeszcze z tego kuma. A wieczorem, jak kładłam go spać spytał mnie czy dzidziuś już śpi? No, a potem miałam wrócić do pracy, ale jak zajechałam na chwilkę do domu, położyłam się na chwilkę na łóżko, to...obudziłam się po ponad 3 godzinach, kupa nieodebranych połączeń na telefonie a ja spałam jak zabita!!Chyba potrzebowałam tego snu No i tyle u mnie Gorzatko, ja Cię podziwiam za cierpliwość!! Kka, a Ty kiedy testujesz? bo nie wiem czy pisałaś, a może przegapiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:45 Najważniejsze, że serduszko już biło...może dzidziuś po prostu będzie drobniutki (dziewczynka??). Bardzo się cieszę, że wszystko ok. Pozdrawiam Jaga Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:53 hej! @ dalej nie ma, testu dalej nie zrobilam wiecie co, ja w sumie sama siebie podziwiam za cierpliwosc )) ale pewnie bierze sie to z tego, ze baaardzo mi dobrze bez @ i bardzo mi dobrze z mysla o dzidziusiu. i boje sie, ze test rozwieje moj blogi stan Marika - Ty to dopiero nas wczoraj przecwiczylas z cierpliwosci milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:55 Jaga, ja też najbardziej się cieszę,że biło serduszko, bo pamiętam,że z Kubą też cały czas mi mówili,że ciąża jest młodsza, na początku o tydzień a później o 2 tygodnie, więc mam nadzieję,że i tym razem będzie oki A jakby to była dziewczynka... ale Kuba chce braciszka Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:02 nie,żebym chciała dziewczynkę, ale suwaczek zrobiłam sobie różowy Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:08 Ja już nawet nie myślę, czy teraz chciałabym, żeby to była dziewczynka czy chłopiec... Czasami marzy mi się mały łobuzujący chłopiec, który mówi jak bardzo kocha mamusię...a czasami mała piegowata dziewczynka z warkoczykami... A i tak już w brzuszkach siedzi albo taki chłopczyk albo dziewczynka, teraz najważniejsze, żeby maluszek był zdrowy... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 08:48 Hej! Breili gdzie ty pracujesz, że obowiązki wzywają cię na siódmą??? Chciałam napisać, że zazdroszczę wolnej chaty, po czym sobie uświadomiłam, że też mam wolną chatę od niedzieli... I już zdążyłam umówić się ze znajomymi do teatru i z trzema przyjaciółkami na pogadania przy kawie (z każdą oddzielnie, a z dwiema nie widziałyśmy się od przed wakacjami ) Do tego jakieś scrabble i chodzą mi po głowie powidła śliwkowe. Domowe. Jak wracam do domu koło dziewiątej to potrafię tylko wleźć do wanny i pójść spać Dziewczyny, jak się ZWALNIA??? Bo mam takie poczucie, że żyję za szybko i wiele wartościowych rzeczy mi umyka w tym pędzie. Jak czytam Wasze posty to odnoszę wrażenie, że Wasze życia nie stoją na głowie i nie przeżywacie dylematów jak w 24-godzinną dobę wcisnąć zajęcia na 30 godzin i jeszcze zdążyć się przespać... Marika, Gorzatko, Kka, jak tam wieści z macierzyńskiego frontu??? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:12 Blueish pracuje jako sekretarka w szpitalu, ale jak to sie mowi szewc bez butow chodzi. Pracuje w dyrekcji i niestety nie znam u nas zadnych lekarzy. Zreszta poloznictwo mamy kiepskie. Musze wyrobic przynajmniej 42 godziny tygodniowo + przerwy obiadowe, tak wiec jezeli chce wyjsc na czasie musze wszesnie zaczynac. Praca strasznie nudna, sama zastanawiam sie po jaka cholere studiowalam ekonomie skoro i tak nic z tego nie mam, no ale i tak jestem happy ze znalazlam robote w Dojczlandzie (a teraz o to nielatwo). Tez zaprosilam kolesiowny (bez dzieci) na weekend ale niestety nie maja czasu - wszystkie dzieciate, mezate z masa obowiazkow. W zeszlym miesiacu byla u mnie przyjaciolka z 2-letnia coreczka - i przysieglam sobie nigdy wiecej odwiedzin z dziecmi! Po 3-godzinnym pobycie musialam POMALOWAC sciane (fajnie sie robi odciski z butow na scianie), umyc okna (bita smietana po prostu bomba) i wyszorowac parkiet (fajna zabawa, polamac paluszki, przakryc kocem i ciagnac po calym mieszkaniu). Az sie boje ze bede zbyt surowa matka, ale jestem zdania ze jak sie przychodzi z bablem do kogos w odwiedziny to trzeba go pilnowac. Marika_ja nie przejmuj sie tymi 4 mm, moze to przez przestarzaly sprzet albo malenstwo zwinelo sie w kuleczke? Wazne ze widzialas tetno/serduszko. Ja serduszka nie widzialam wic przynajmniej prawidlowe wymiary podnosza mnie na duchu. Gorzatka jestem pod wrazeniem Twojej cierpliwosci! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:28 Breili, podeślę ci moje psiapsióły z maluchami jako reklamówkę posiadania potomstwa. Najgorszą katastrofą było chyba czekoladowe ciasto na narzucie (wypadek przy pracy a nie zwrócenie na siebie uwagi za wszelką cenę )) Nie wiem jak one to robią, ale to są fantastyczne dzieciaki i patrząc na nich wszystkich zaczynam rozumieć, że można chcieć mieć co najmniej czwórkę dzieci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:33 Bardzo prosze o te "reklamowki" bo ja sie troche zdolowalam ze wszystkie dziesi to male bestie! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:42 Zdecydowanie są bestie i bestyjki Trochę się zgapiłyśmy, bo jedna bestyjka była nawet w Niemczech ze swoimi rodzicielami jeszcze tydzień temu, ale mamuśce skończyło się stypendium i wrócili ) Jak myslisz czy DHL przewozi żywych ludzi i dostarcza pod drzwi??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:41 Breili - ja mam podobne dylematy do Twoich - tez sie boje, ze bede zbyt surowa matka i tez, jak Ty, uwazam, ze jak sie do kogos przychodzi z dzieckiem to trzeba zwracac na nie uwage... zreszta jak sie do kogos przychodzi z pieskiem to tez. ale na razie to jeszcze nie wiem czy w ogole w ciazy jestem,a juz mam dylematy wychowawcze )) Dziewczyny - macie jakis pomysl na prezent dla Tesciowej? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 09:54 Blueish przewiezs mozna wszystko, to tylko kwestia zaplaty Gorzatka ja swojej tesciowej podarowalam srebrna broszke z bursztynem (z Sukiennic) ale to byl niewypal bo moja tesciowa bizuterii nie nosi Raz ja zalozyla cobym miala frajde Ale uwazam ze cos ze srebra albo bizuterii to zawsze ladny upominek dla kobiety. Albo perfumy. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:00 Gorzatka ja tez mialam dylematy wychowawcze zanim bylam w ciazy, ale to chyba przez to ze w Niemczech panuje potworne chamsto!!! Dlubanie w nosie na ulicy, ziewanie bez zaslaniania ust reka, dzieci skaczace po siedzeniach w autobusie, rozmowa z ustami pelniutkimi od jedzenia itd. nie nalezy niestety do zadkosci. Wszyscy sa jacys agresywni. O ustepowaniu miejsca w autobusie czy metrze to nie ma mowy!!!! Chocby sie bylo o 2 kulach - wiem z doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:02 Ja jestem totalnie niewyspana. Coś mi się wydaje, że magiczny post 500 chyba nie zadziałał, mimo, że @ brak. Tempka nadal wysoka. Jutro testuję, jeśli jeszcze będzie po co. Co do dzieci, nie tylko ja myślę, że będę surową matką, ale mój mąż też On sobie wyobraża, że będzie takim fajnym tatusiem, który nie krzyczy tylko tłumaczy EH...... Ale muszę się pochwalić. Wczoraj byłam zmuszona zrobić mięso na obiad i usmażyłam pierś z indyka. Wyszła wyjątkowo soczysta i pyszna Odkrywam u siebie ukryte talenty Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:09 U mnie w domu znowu szpital ( Mąż już niby dochodzi do siebie po przeziębieniu ale córeczce od rana cały czas "leci" z nosa i kicha jak najęta...buuuu Tylko patrzeć jak i ja załapę tego wirusa, bo już czuję się jakoś nie bardzo... Kka może to nie przeczucie tylko ciążowe humorki?? Skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na ciążę, to może ona na prawdę jednak jest?? Dobrze, że testujesz jutro a nie w sobotę, bo pewnie przetrzymałabyś nas w niepewności do poniedziałku... ) Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:22 oj jaga, obawiam się takiego szpitala i umnie, bo mąż coś kicha, ja już nieźle kaszlę i kicham, gardło mnie boli, zimno mi, spać się chce a tu w pracy trzeba siedzieć Najgorsze,że Kuba też z rańca coś kichał ale do przedszkola poszedł. Najbardziej się boję, jak mały się rozchoruje i będzie musiał siedzieć w domu, bo drugiej takiej przeprawy z przedszkolem nie przejdę Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:27 a ja bym pochodzila do przedszkola i to lezakowanie po obiedzie! ahhh! )) bizuterii Tesciowej nie kupie, bo ona ma tego kupe. perfum uzywa jednych i tez ma Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:29 Jeżeli jest "fanką" kwiatów to może jakiś fajny doniczkowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:51 Witam wszystkich! U mnie bez zmian jakichkolwiek. @ przewidziana na przyszły wtorek i żanych objawów. Organizm uśpiony zupełnie nawet PMS ani widu ani słychu. Gorzatko kwiaty to zawsze super prezent, jeśli nie to proponuję: gustowną koszulkę nocną, zestaw kosmetyków o tej samej nucie zapachowej (moja teściowa była b.zadowolona, gdy dostała wodę toaletową, płyn do kąpieli i balsam do ciała z tej samej serii), książkę z serii, które lubi lub jakiś poradnik, ladny obrus, zaproszenie do teatru Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 10:53 Ty masz glowe Pipi! dzieki za pomysly! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:10 No co Ty Gorzatka, nie ma za co. Zawsze chętnie służę pomocą. Tak jak Ty )) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:14 Hello ! Te spiochy to chyba ja.Ale,czy mi ktos uwierzy,ze mam budzik nastawiony na 9:00 (plus mezusiowy buziak na dziendobry !!),a ja i tak nie zwloke sie z lozka przed 10 No,ale...jak bym choc miala po co sie zrywac rano. Moja mama mi zawsze mowila "korzystaj poki nie masz dziecki,bo potem to juz nigdy tyle nie pospisz".Tak wiec,ja posluszna corka slucham mamy i spie Fajnie,bo moj maz tez spioch,to sobie w weekendy spimy fajnie dlugo.Gorzej jak pomysle,kto sie bedzie do dziecka (jesli takowe sie w koncu u nas pojawi) budzil w nocy i rano ubieral do szkoly. Poza tym,nie zebym nie umiala rano wstac.Alesz owszem.Kiedys pracowalam od 5:00 rano i juz o 3:45 bylam na nogach.Ahhh...to byly czasy Dzis mam wene na zakupy,ale bez szalenstw.Chce troche odswiezyc mieszkanie,co wy na kolor zielony w sypialni? Dziewczyny,czego wy nie testujecie.Mi wlasnie teraz przed owu,trza fluidkow !!!!! Testowac,to dla spolecznego dobra !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:16 Netty jutro, nie martw się. Raczej to ja się stresuję już, bo czuję się na @, ale może jak to określiła jaga to hormony ciążowe? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:20 kka,nie stresuj sie,bo stres i zlosc pieknosci szkodzi.Stay cool Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 11:24 Tak, wiem, właśnie ostatnio zauważyłam, że jakoś kiepsko wyglądam. A w pracy taki młyn, że cały czas muszę liczyć do 10, żeby się nie denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:07 Kka, może czas na jkis relaksior po pracy, a nie tylko indycze sukcesy kulinarne Nie mam pojęcia czy pójście do fryzjera, albo kapiel w czymś fajnym dodatkowo Cię wnerwi czy pozwoli się wyluzowac, ale a końcu nie produkujesz mąki, zeby w kółko tkwic w młynie... Powinnam zrobić warsztaty na jutro i prezentację do tego, nawet niby mam pomysł na ciekawe półtorej godziny, ale w ogóle jakoś nie mogę się zmobilizować i usiąść do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
anja_d Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:30 Czesc dziewczynki!! Jak fajnie po tylu dniach uporczywych mdlosci wrocic na forum... Widze ze nasz watek sie troszke rozbudowal, ale to super Ja siedze na L4 do 4 pazdziernika, ale uprzedzono mnie juz ze ze wzgledu na serducho bedzie tak caly czas, az do rozwiazania. 4 pazdziernika bede tez widziala swoje malenstwo kolejny raz, juz sie nie moge doczekac. Biore cierpliwie luteinke, witaminki Prenatal (wczoraj nie wzielam i nie mialam nudnosci??)i kwas foliowy. Draznia mnie bardzo zapachy, gotuje moj malzonek brzunio boli od czasu do czasu jakby na @, ale coraz mniej. Za kazdym razem biegne do lazienki i sprawdzam czy nie ma plamienia Baaaaaaaaaaaaaardzoooooooooooo sie ciesze ze na tym szczesliwym watku jest coraz wiecej zaciazonych, czego serdecznie wam gratuluje kochane moje. A tym ktore jeszcze nie zobaczyly || przesylam ciazowe fluidki i trzymam kciuki zeby || pojawily sie jak najszybciej. Caluski gorace dla Was wszystkich ****** Jak tylko bede sie dobrze czula to bede czesciej zagladac na watek. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 do Anji 21.09.06, 12:37 Matko Założycielko! ale fajnie, ze zagladnelas do nas! Aneczko - zdrowka, zdrowka i jeszcze raz zdrowka zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:37 Blueish dzięki Najchetniej popiłabym sobie winka, ale nie mogę, bo co jeśli jestem w ciąży? Poza tym gaszenie stresu alkoholem to najkrótsza droga do klubu o wdzięcznej nazwie AA..... Może napiję się herbaty "melisa + gruszka" Tak, to jest myśl Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pobudka spiochy!!! 21.09.06, 12:58 A ja choć istnieje cień szansy, że jestem w ciąży nie odmawiam sobie od czasu do czasu kilku łyczków winka czerwonego, wczoraj wypiłam nawet pół szklaneczki słowackiego piwka do pizzy. Nie sądzę, by taka ilość mogła zaszkodzić maluszkowi. A może się mylę?? Nie chcę tylko wpadać w jakieś przewrażliwienie na swoim punkcie. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:15 Ależ nam wyszła przerwa na lunch! Godzinna dyskusja o wychowywaniu facetów przez kobiety plus aspekty samorealizacyjne. A że były dwie kobietki i miły kolega, o którym juz wspominałam, to było b. ciekawie Konkluzja 1: faceta można wychować, byle ie przesadzić z tresura i uwzględnić jego osobowość nie domagając się rzyczy niemożliwych Konkluzja 2: nikt ie lubi czuć się wydymany przez jeleni Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:29 Z konkluzją nr 1 zgadzam się w 100%. melduję się popołudniowo! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 14:47 Hej dziewczyny...gaduły.... pół godziny nadganiałam zaległości... u mnie połowa cyklu, staramy się dzielnie, choc wczoraj zrobilismy sobie przerwę. Wczoraj spotkałam się z kuzynką, z którą razem się staramy... i mi powiedziała, że jest w ciąży i o dziwo, nie zmartwiłam sie, że ja nie jestem, tylko bardzo sie cieszę... ciesze sie jej szczęściem, i stwierdziałam, że wole taka sytuację niz gdybym toja miała jej powiedziec, że jestem w ciąży wiedząc, że ona jeszcze nie Mam nadzieję za dwa tygodnie poinformować ją o tym samym Może mnie zaraziła fluidkami ciążowymi, w końcu długo spacerowałyśmy z naszymi chłopakami po okolicznych piaskownicach Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 15:41 A i jeszcze mi się przypomniało, że mam katar... a któraś z Was mówiła,że własnie podczas przeziębienia jej wyszło... może to zadziałą, że organizm nie ma siły się bronić Żyje tą nadzieją Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pobudka popołudniowa... 21.09.06, 15:42 Nie ma to jak poztywne myślenie (+ działania oczywiście )!!! Ja ostatnio Pana Małżonka widziałam wczoraj rano jak odwoził mnie do pracy... Wieczorem zasnęłam zanim wrócił z działki, a dziś wyszedł zanim wstałam i tylko kawa dla mnie była... A wychodzę zaraz po siódmej Ale dziś dopiero... yyy 9 dc. wiec luz, może zdążymy przed owu w przyszły weekend. A jak nie to watek sierpniowo- październikowy wydaje się być idealny Kajku, przynajmniej ty miej sukcesy w tej dziedzinie we wrześniu!!! Będziecie mi potem podsyłac ubranka, z których Wasze brzdące wysrosną To może coś zrobię, mieliśmy oprócz tej pogawędki lunchowej jedno spotkanie tzw. merytoryczne oraz półtorej godziny oglądania zdjątek z Bałkanów. Piękne góry Mmmm, może wyjdę wczesniej i załapię odrobinę słońca i pięknej jesieni...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Postanowienie 21.09.06, 15:43 Dziewczyny, postanowilam jutro rano zatestowac! cierpliwosc sie mi chyba skonczyla )) a poza tym dowiedzialam sie, ze koelzanka z pracy jest w stanie blogoslawionym i jakos mnie tak natchnelo, zeby zrobic ten test. a potem zaczelam z nia gadac i okazalo sie, ze jej pierwszy test tez wyszedl negatywny. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:51 W końcu Gorzatko okazałaś litość dla nas ) Ufff, moje paznokcie są Ci wdzięczne ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:55 jeszcze, zeby test okazal litosc dla mnie to byloby juz calkiem super! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Postanowienie 21.09.06, 15:56 No Gorzatka! Co za postanowienie! Trzymam kciuki! Z całych moich sił i oczywiście nie mogę doczekać się jutra, kiedy to oznajmisz nam jakieś newsy. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:54 Gorzata ja też testuję jutro Taka wciąż jestem gorąca - blueish niech Twoja wyobraźnia tym razem nie pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Postanowienie 21.09.06, 15:58 Teraz widzę, że zbyt duży skrót myślowy. Chciałam powiedzieć, że czuję się jakbym miała gorączkę, takie rozpalone ciało Gorzata, ja już się boję jutrzejszego testu.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 16:02 Kka - ja nie mam takiej wyobrazni jak Blue, ale na Twoje stwierdzenia bardzo zadzialala )) wiec ani nie chce myslec co sie wyleglo w glowie Blue ))) ja sie tez boje, bo jak sie okaze ze znowu negatywny to znaczy, ze cos ze mna nieteges. a do lekarza bede mogla isc najwczesniej w przyszlym tygodniu. no ale co tam - do odwaznych swiat nalezy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:29 Kochane, spokojnie. Na tym spotkaniu firmowym wyrobiłam normę kreatywności i pomysłowości do końca miesiąca ) Ograniczę się do życzeń gorącego wieczoru dla gorących dziewczyn!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:31 Aaa, i proszę raniutko napisać, ŻE wyszło. Ja już obgryzłam paznokcie z Waszego powodu... Może zrobię tipsy, żeby nie było widać...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Postanowienie 21.09.06, 16:34 obiecuje jak tylko bedzie wynik testu napisac co i jak nie obgryzajcie paznokci tylko trzymajcie kciuki! do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Postanowienie 21.09.06, 16:35 To dobre, albo kciuki, albo obgryzanie. Obgryzanie, adieu! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Porazka...:( 21.09.06, 18:55 Dziewczyny,jestm nieco zalamana....wyniki mezowe sa marnuisie (((( Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Porazka...:( 21.09.06, 21:41 Oh,jestes Gorzata.A juz myslalam,ze sie zale tak sama do siebie. Lekarz sie dowie w przyszlym tygodniu do niego pojdziemy.Jutro dzownie sie umawiac. Wyniki bardzo cieniusie,ze az nie wiem,co mam o tym myslec.Podam tylko dwie wartosci i sie reszte same domyslicie,ilosc plemnikow 0,30 milion/ml (norma 20- 200 milion/ml),z tego TYLKo 3 % typowej-prawidlowej budowy. Fakt,ze w koncu tylko jeden plemnik zaplemnia,ale...dodajac do tego moje nieregularne cykle i czesto bezowu.Za jakies 10 lat moze cos sie nam urodzi Tylko,ze...moj maz ma juz 37 lat ) Kurde,mam nadzieje,ze mi chlop w depreche nie wpadnie i jak powtorzy badanie,to sie parametry poprawia.(min 3 badania,zeby sie mozna bylo wypowiedziec) widac jednak,ze bardzo dobrze,ze nam gina dala skierowania na te wszystkie skomplikowane badania.Wiadomo przynajmniej co,gdzie i jak. Bede zdawac relacje z pola walki. Mezus jeszcze nie widzial wyniko,tylko mu je zgrabnie strescilam.Jeny,co to bedzie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Porazka...:( 21.09.06, 22:08 Oj, netty, dobrze, że zrobiliscie te badania. Teraz pewnie da się działac, jakieś witaminki na wzmocnienie, w sumie się nie znam na tym, ale coś na pewno da się zrobic... czytałam o wiekszej wstrzemiezliwości przed staraniami i jeden celny strzał, a nie codziennie... i ograniczanie używek, kawy, i... poszukam dokładnie co jeszcze to ci jutro prześlę... dobrze, że wiecie juz teraz... przynajmniej zaczniecie coś z tym robić... a tak to byście się starali miesiącami... trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze biedny mąż, bo dla faceta to chyba cios, że ma słabe żołnierzyki... przekaz mu to delikatnie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Porazka...:( 21.09.06, 22:13 A u mnie 14dc, idealny na starania, a tak mnie boli noga, nie wiem od czego, że nie moge spokojnie wysiedzieć, a co dopiero gimnastykować się seksownie... normalnie nie wiem co robić... próbować po mesjonarsku żeby nie zmarnowac dnia... czy odpuścić ;-( ehhh... jak jutro też mnie będzie bolała, to normalnie ide do lekarza powiedzieć, że mnie boli noga... nic się w nia nie walnęłam, ani nic, normalnie siedziałąm przy biurku w pracyi zaczęła mnie boleć... a że musiałam jeszcze dotrzeć do domu i potem trochę po domu pobrykac to teraz umieram... była akurat u mnie kuzynka lekarka (ta w ciąży) i powiedziałą, że powinnam sobie zrobic podstawowe badania na krzepliwośc (bo moze to skrzep jakiś) i usg tego miejsca. Jej mama (moja chrzestna) robi takie usg, ale jest właśnie wyjechana . Będzie w niedziele, więc chyba do niej w pon pójdę... Czuje sie jak nienormalna, jakbym sobie wymyśliła ten ból, a jednocześnie nie moge stanąc na nodze... bez sensu. No nic, idę spać. Miłej nocy i trzymam kciuki za test gorzaty Odpowiedz Link Zgłoś
breili No i wreszcie piatek! 22.09.06, 07:23 Netty strasznie mi przykro z powodu wynikow meza Nie wiem jak moglabym Cie pocieszyc. Po proszu brakuje mi slow. Oby 2 nastepne badania lepiej wyszly! Jak maz to przyjal? Kka, Gorzatka co u Was? Umieram z ciekawosci! Prosimy o dobre wiesci i 4 tluste kreseczki! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:00 co najwyzej 3 kreseczki beda, bo u mnie 1 w przyszlym tyg ide do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! :((( 22.09.06, 08:45 oj zebys wiedziala Jaguś, ze taki mam nastroj " ((( ". w ogole cos nam sie smutno tydzien konczy - Netty Maz ma problemy z plemnikami, my mamy jeszzce nie zdiagnozowany problem. miejmy nadzieje, ze Kka przyjdzie z pomyslnymi wiesciami! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:54 Tak się smutno zrobiło....Może jednak za wcześnie ten test?? Może jednak Gorzatko ten cykl nie był stracony.... Mam taką nadzieję...I tego na razie będę się trzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:55 nie Jagusia, to trzeba juz spojrzec prawdzie w oczy i nie oszukiwac sie - niemozliwe, zeby 3 testy klamaly. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 08:59 Jagusia, ale...nie ma tego zlego. podroz do cieplych krajow moglaby byc niedobra dla dzidziusia. a poza tym tam trzeba spozywac alkohol, ze wzgledu na rozna flore bakteryjna od naszej. a jak tu sie alkoholizowac z dzidziusiem w brzuchu? ppoza tym Ten Pan Na Gorze wie co robi i kiedy komu dac dziecko najwidoczniej jeszcze nie jestesmy gotowi. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:05 Gorzatka strasznie mi przykro Tak bardzo wierzylam ze Ci sie uda. ((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:11 dzieki Dziewczyny, ze jestescie. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:37 Gosiu, głowa do góry!!! Jeszcze dostaniecie swoją szansę. To dopiero początek starań, prawda? No, to uśmiechnij się proszę i nie załamuj. Jedźcie z mężem na wypoczynek, zrelaksujcie się i zacznij pogodna nowy cykl. Wiem, wiem, fajnie się to pisze, ale ja za kilka dni też testuję i pewnie też będzie jedna krecha. Wielki uśmiech dla Ciebie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:38 Gorzata przykro mi strasznie, ale najlepiej zrobić betę - dla pewności i do lekarza. Im wcześniej się działa tym lepiej. Netty czytałam dużo na forach o słabych parametrach plemników i w wielu przypadkach udawało się je wzmocnić. Słyszałam o witaminach, ziołach od jakiegoś zakonnika - chyba na forum "Folikówki" o nim była mowa - ponoć skuteczny.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 10:12 Kka a co z Twoim testem? Basiu - dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:40 Gorzatko, cholernie mi przykro tak liczyłam,że te moje fluidki Ci pomogą, no ale widzę ,że i Ty znalazłaś tego stanu jakieś plusy (spokojnie możesz wyjechać) więc będzie dobrze Wyjeżdżasz pewnie z mężem, więc tam wyluzowani i wypoczęci pewno coś zmajstrujecie Ściskam Cię mocno!!! kka, a jak tam Twój test? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:44 No nie wiem. Niby jest taka bladziutka kreska, ale boję się czy rzeczywiście to jest to. We wtorek idę na betę i zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:45 U mnie też była blada kreska ) Ważne, że jest!!!!! Po prostu zrobiłaś wcześnie dlatego blada.... I jak tu nie wierzyć w magię 500 postu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:49 Niby ciążę można stwierdzić jednoznacznie jak już będzie biło serce na USG a do tego czasu jeszcze dłuuuga droga Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:52 U mnie też jeszcze do bicia serduszka min. 3.tygodnie..Wytrzymamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 09:56 Kka termin wypada Ci na 30.05 ) Czyli następna Majóweczka ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: No i wreszcie piatek! 22.09.06, 10:02 kka u mnie tez byla slabiutka kreseczka. Gratuluje! Wszystko bedzie dobrze! Do tego ustrzelilas 200 posta - moze beda blizniaki ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:16 baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo sie ciesze! ))) do tego jeszcze dowiedzialam sie, ze moja bliska Kolezanka urodzila dzis w nocy slicznego chlopczyka!!!!!!!!!!!!! Ulcia - pewnie tego nigdy nie przeczytasz, ale bardzo sie z Wami ciesze i jeszcze raz gratuluje!!!!!!!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:21 Dziewczyny jest mi niesamowicie miło, że tak się cieszycie, a z drugiej strony jest mi głupio, bo gorzata ma niepewną sytuację, netty też nieciekawie, a poza tym to do mnie nie dociera. Czuję się tak, jakbym mówiła o tym, że mi szósty palec urósł..... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:25 kka77 napisała: > Dziewczyny jest mi niesamowicie miło, że tak się cieszycie, a z drugiej strony > jest mi głupio, bo gorzata ma niepewną sytuację, netty też nieciekawie, a poza > tym to do mnie nie dociera. Czuję się tak, jakbym mówiła o tym, że mi szósty > palec urósł..... Kka po to mamy forum, by cieszyć się ze szczęścia innych i wspierać tych, którym tym razem jednak nie wyszło, albo mają jakieś problemy. Za wszystkich zawsze mocno trzymamy kciuki i mamy ciepłe słowa, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:26 wariatka! mnie sie juz humor poprawil! tez dzieki Tobie )) ciesz sie,a my sie cieszymy z Toba! a poza tym jak juz pisalam wczesniej - znajduje e tym tez pozytywy Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:30 Dziewczyny jeśli we wtorek potwierdzi się na becie to przesyłam fluidy dla Was. Póki co nie chcę zapeszać, albo się nastawiać specjalnie Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:23 Kka Gratulacje! Vivat!! Brawo!!! Hura! Trzymam kciuki, by wszystko było ok! ps. A ja miałam 499 post (pomocniczy for You)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:29 tzn Basiu, ze jestes nastepna w kolejce kiedy ten test? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:31 No ja mam termin @ na najbliższy wtorek, a test (jeśli okres nie przyjdzie), zrobię już w środę, bo skisnę chyba z niecierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:32 Dziewczyny musimy znowu duuuużo pisać, żeby dobić jak najszybciej do 500 postu ) Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja do Jagi 22.09.06, 10:37 Jaguś, Ty to jakaś czarodziejka czy co??? z tymi 500? ale czaruj dalej, dobrze Ci to wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: do Jagi 22.09.06, 10:43 Czasami wróżę z kart koleżankom....ja oczywiście w to nie wierzę, bo to jakieś karty kioskowe kupione ze 20 lat temu przez moją siostrę...ale dziewczyny mówią, że się sprawdza Więc może ...kto wie ) Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:34 bardzo, bardzo się cieszę Kka, że zobaczyłaś swoje upragnione 2 kreseczki, moja też była bledziusieńka i dopiero widoczna na 3 teście Gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe 9 miesięcy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:32 pipi_bipika dzięki Teraz trzeba zasuwać do 500 posta dla innej szczęściary Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:36 kka77 napisała: > pipi_bipika dzięki Teraz trzeba zasuwać do 500 posta dla innej szczęściary:- > ) Nie no, nie dziękuj. To było specjalnie dla Ciebie, bo u mnie chyba nici w tym miesiącu. Ale zasuwamy do 500 posta, bo czas na kolejne miłe wiadomości. Oby było takich więcej! Przynajmniej jedna dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:41 a dlaczego nici? U mnie nie ma jakichś typowych objawów. Tylko biust mam większy i bóle na @ co jakiś czas, no i temperatura utrzymuje się podwyższona już 15 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:46 kka77 napisała: > a dlaczego nici? U mnie nie ma jakichś typowych objawów. Tylko biust mam > większy i bóle na @ co jakiś czas, no i temperatura utrzymuje się podwyższona > już 15 dni. No bo "miłośc" była ograniczona przez osłabienie wywołane chorobą, byliśmy zaatakowani przez wirusy, stres poślubny. Teraz też jakoś dziwnie. Zawsze na około 11-12 dni przed @ mam straszne bóle piersi, powiększają się o rozmiar, są wrażliwe, puchnę cała i jestem taka obolała. A teraz NIC! Kompletnie żadnych objawów. Podejrzewam, że gospodarka hormonalna oszalała przez ilość stresu i wrażeń przed- i po- ślubnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:48 Jak już pisałam wcześniej mam teorię, która mówi, że jeżeli jakiś wirus nas dopada organizm jest osłabiony i nie broni się przed zajściem z ciążę...Tak było u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:50 O! Ta teoria bardzo mi się podoba!!!! A! Dziwne bóle w podbrzuszu, które brałam za dobry znak, okazały się piaskiem ktory sobie wędruje z nereczek do pęcherza i dalej... Super.. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:09 Jaga, a kalkulatory pokazują, że poród byłby 1Czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:11 Może coś pokręciłam ale mi wyszło 30.05 www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:14 www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie/chk/08 teraz powinno się dobrze wyświetlić...mam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:21 No tak, tutaj wychodzi 30.05. Ale najbardziej zmartwił mnie 10 tydzień, że właśnie wtedy najczęściej dochodzi do samoistnych poronień - eee, straszne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:50 Czytałam post jednej z dziewczyn, że z biustem zawsze miała podobnie do Ciebie, a w cyklu, w którym zaszła w ciążę nic.... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 10:51 kka77 napisała: > Czytałam post jednej z dziewczyn, że z biustem zawsze miała podobnie do Ciebie, > > a w cyklu, w którym zaszła w ciążę nic.... Kka ta teoria też jest super! dzięki! Boję się jednak rozbudzać w sobie nadzieję, choć i tak jest silna. No ale to nasz pierwszy cykl starań... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:26 Gratulacje dla kka (powtarzam z tematu) U nas mimo przeszkód kolejne starania były... mam nadzieję, że owocne... i mam nadzieje, że ten katarek (jak mówi Jaga) tylko nam pomoże A do kka to tylko jeszcze, ze przeciez ten termin i tak nie ma takiego znaczenia... to jest +/- 2 tygodnie, olbrzymia rozpietość, zobaczycie same jak będziecie w terminie... czeka sie i czeka... a to ciągle termin i jeszcze z usg też wychodzą inne, czesto sprzeczne terminy, zobaczycie, istna beczka Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:33 Ja miałam urodzić Kasię 18 czerwca...a urodziłam 8.05 (w niedzielę w nocy)... Czasami siły wyższe decydują za nas Teraz też pewnie urodzę wcześniej, bo będę miała drugie cc. Czyli nie w 40 a ok 38 tc. Mam nadzieję, że nie powtórzy się historia z Kasią i nie będe rodzić w 34tc.... Odpowiedz Link Zgłoś
anelka.p Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:49 Kka, bardzo, bardzo serdecznie Ci gratuluję!!!! Wszystko będzie dobrze, zobaczysz A u mnie 2 dzien cyklu i za 2 tygodnie drugie podejscie w staraniacho bobo. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i wybieram się na wątek październikowy Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:53 Hej dziewczyny U nas w nocy ostro polalo i sie super spqalo Maz za bardzo sie nie zalamal,ale pod sufit tez nie skakal.Nam sie wydaje,ze on chyba zle "to" zrobil i daletgo takie marne wyniki (nawet objetosc byla znikoma,a wiemy,ze najczesciej jest dosc sporo).Zaraz dzwonie do giny i bedzie jasne. W koncu,tak sobie myslimy,ale jesli do zaplodnienia trzeba tylko JEDNEGO pleminka,to...my mamy duze szanse) No i ochota na DNS wcale nie zmalala,wiec jest ok Kka super,ze ci sie udalo.Nie martw sie o te co maja moze jakies tam problemy i klopoty,swiat nalezy do mamusiek !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anelka.p Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 11:59 Kka, moge zapytać jakie testy owu stosowałaś? Bo ja stosowałam Bobo Plan i LH. Bobo pokazywał cały czas bladą kreskę a LH mocną. Sama nie wiem co o tym mysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 12:26 Ja stosowałam testy LH, ale sa LH dwóch firm (Hydrex-paskowe i Acon-płytkowe), ale u mnie się nie sprawdziły... tzn. nigdy nie pokazały mi jeszcze owulacji, a temperatura pokazuje, że była ovu... na razie twierdze, że to testy nie działaja, bo strach pomyśleć, że nie mam ovu Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 13:54 Ja stosowałam LH - ale nie pamiętam jakiej firmy (płtkowy). Dopiero 5 test wyszedł mi pozytywny w 15dc Już myślałam, że owu nie będzie a tu taka niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 14:17 A ja miałam w 9dc negatywny... w 10dc słaba kreska testowa (czyli nadal negatywny, ale poziom lh rosnie) a w 11dc znowu negatywny... to juz potem nie robiłam... bo mnie wkurzyły.... a może dziś zrobię Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gratulacje dla Kka!! 22.09.06, 14:33 kajka rób, a robisz o tej samej porze? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Daje spokoj 22.09.06, 12:26 Chyba dam spokj z forum i nie bede was meczyc...Czemu takie biadolenia sluza ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Daje spokoj 22.09.06, 12:51 Netty...jak możesz pisać takie bzdury....Ja Ci ucieknę z forum!!!! No, żeby mi było ostatni raz takie marudzenie ( a podobno ta ja marudzę ).... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Daje spokoj 22.09.06, 12:52 No cos Ty netty! Po to tu jestesmy zeby sie wspierac, a pozatym wcale nie biadolisz, zachowujesz wyjatkowa pogode ducha w takiej sytuacji! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Daje spokoj 22.09.06, 13:20 Czy wiecie, że dzisiaj piątek.....)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Daje spokoj 22.09.06, 13:52 No tak netty, to równie dobrze mogłabym powiedzieć, że ja już nie będę się udzielać na forum, bo nie chcę dołować dziewczyn, które jeszcze się starają. Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:30 Netty, przestań się wygłupiać, każda z nas pisze tu o tym co ją boli, albo co ją cieszy i od tego przecież mamy to forum i przede wszystkim "NASZ WĄTEK" staraniowy! Nigdzie nie uciekaj, człowiek jak sobie popisze to mu lżej! I tak naprawdę, to tak jak kka napisała, to my, te którym się udało powinnyśmy teoretycznie przenieść się gdzieś indziej! ale oczywiście tego nie zrobimy żeby nadal starającym się kibicować! A że dzisiaj piątek to ja się bardzo cieszę, bo niestety mam już intensywne południowo-popołudniowe mdłości, i nie mogę tu w pracy wysiedzieć. Niedobrze mi!!! Cały czas, cokolwiek bym zjadła mam gorzki smak w buzi.Nie mogę jeść, pić, nawet witamin łykać, nie wiem co to ze mną będzie!? Mamcia dzisiaj specjalnie dla mnie robi obiadek, a ja kompletnie nie mam na niego ochoty!! Tzn może i "psychicznie" bym go zjadła, ale fizycznie niemożliwe: ( I co tu z taką zrobić??? Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:33 ja stosowałam testy z allegro, i też dopiero w 15 dc wyszedł mi pozytywny, to był 1 cykl z testami Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:35 a wiecie, przed chwilą przyszedł do mnie do biura znajomy starszy pan, coś tam mu drukowałam, a on do mnie: Pani Madziu, pani to jakoś inaczej wygląda, jakoś tak KWITNĄCO i..inaczej się rusza, Pani to przypadkiem nie jest w ciąży??? Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Daje spokoj 22.09.06, 14:38 wg @ to dziś 7 tygodni, wg usg 6 i 2 dni Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 14:40 bo chyba troszke nieaktualny się zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Spadam do domu 22.09.06, 14:48 a wczesniej po synka do przedszkola i do mamy na obiad, jak dam radę to zajrzę tu w weekend, ale ostatnio to nawet kompa nie chce mi się włączyć, nie mówiąc już o stercie do prasowania Pozdrawiam weekendowo... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:24 Boję się zrobić taki na dziecko, bo jeszcze nie robiłam bety.... Zmienię we wtorek, jak już będę miała wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:45 te testy ovu to w zeszłym cyklu robiłam regularnie o tej samej porze... ale były negatywne... a w tym się wkurzyłam że nic nie robię i tylko sobie pocichu, w tajemnicy przed mężem, 2-3 zrobiłam, ale o róznych porach ja już nie wiem... tak bym chciała za te dwa tygodnie dowiedzieć się że jestem w ciąży... wiem, jak my wszystkie (tzn. już nie wszystkie)... ale... i jakoś dziś już nie mam siły rozstrzygać co jak robić... kochaliśmy się od 11,12,13,15,16d.c no to kurcze musi wyjśc Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:48 chyba, że to za duzo i osłabia plamniczki... ale na Grzesia kochaliśmy się cały weekend (kilka razy) i wyszło, wiec ilość nie osłabiła ich... na szczęście zaraz weekend... za 15 minutek... i do domku lecę... ale o ciąży nie zapomnę, bo dziś się spotykam z koleżanką i 3miesięcznym synkiem, a jutro jadę na działkę z tą kuzynką w ciąży początkowej... a jak mi wyjdzie... i w czerwcu będziemy miały swoje córeczki, to na ich roczek wyprawimy wspólne wielkie przyjęcie na działce, z tłumem dzieci, będzie bosko... hehe, grunt to wyobraźnia Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:55 Kajka, z tym zajściem w ciążę to tak naprawdę nigdy nie wiadomo. Trzeba być dobrej myśli i już Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 15:51 musi, musi! badz dobrej mysli Kajko a dzis jeszcze poprawcie! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 16:19 ja uciekam do domuMiłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Kka, zmień suwaczek:) 22.09.06, 18:08 Wow dziewczyny, nie mogę... zrobiłam przed chwilka test ovu i pozytywny (15d.c.) , a myslałam, że one zawsze negatywne Natchnęło mnie to optymizmem... bedzie miły weekendzik czego i Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 24.09.06, 14:12 ale cisza... tak jak u mnie - @ nadal brak. we srode ide do lekarza. ciekawe co mi powie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 09:24 Witajcie!!! Alkez miałam zaległości!!! Odrobiłam, warto było ) Więc po pierwsze - Gorzatko, wszystko będzie ok., wytrzymaj tylko do środy, żeby powiedział ci to ktoś z wykształceniem medyczny, a nie ścisłym (ajk moje ), albo to stres, albo... )) Po drugie - Kka, gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Będę Cię po raz kolejny ściaskać vis komp we wtorek jak już zobaczysz wyniki bety I jak już będę na Twoim miejscu to też chyba wstrzymam się ze zmianą suwaczka Z tym zapeszaniem brzmi idiotycznie, ale ... Po trzecie - Netty, powtórzycie badania i dopiero wtedy można będzie coś wyrokować. Nigdy nie byłam facetem, ale nie wiem czy czułabym sie komfortowo "uprawiając miłość" z plastikowym pojemnikiem. Jesli ktoś żyje w udanym związku to to może nie być takie łatwe, nawet dla faceta. Po czwartek, kochane moje, zaniedbałam Was haniebnie w piątek, ale miałam nawał pracy przed południem, apo południu byłam na spotkaniu poza firmą i odcięta od netu i Waszego ,iłego towarzystwa. Mam nadzieję, że to był owocny weekend, koncepcyjmny dla tych, które teraz mają owu, a wzmacniający relacje w rodzinie dla wszystkich!!! My wybyliśmy na działkę. Ognisko z kiełbaskami i spanie w namiocie. Na razie z budynków mamy 2/3 domku z seduszkiem Namiot otwarty, bo gwiazdy takiepiękne, mozna leżec w śpiworku i gapić się na gwiazdy... Przed szóstą (pieknie, mglisto i jakis dziwny dźwięk, cos jak warczący pies...) zostałam obudzona przez Pana Małżonka okrzykiem: "Patrz tam! tam! Ponad mgłą widać jak uszy biegną!". Sarenek sobie biegał po naszej łące i beczał (to ten warczący dźwięk ) Mielismyu grodzić, ale jak zagrodzimy, sarny przestaną nam tam biegać... A potm już w domu pokłócilismy się o software w komputerze (bądźmy szczere, ja krzyczałam) i wprawdzie powrócił pokój przed wyjazdem Pana Małżonka w delegację, ale starań nie było (byłam zbyt zła...), kolejna okazja w piątek (chyba, że wezmę ten urlop na żądanie ), więc chyba jesteśmy cykl w plecy. Jak pisze Gorzatka, może Pan Bóg wie lepiej i to nie jest dobry moment na brzdąca...? Po co komu matka, którą wyprowadza z równowagi bałagan na komputerze??? Ale ja nie jestem w stanie pracować w chaosie... Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 09:59 Blueish - uwielbiam Twoje posty! )) rewelacja a jesli chodzi o @ i sprawy pokrewne to jakos to jest obok mnie calkiem mi fajnie bez @ ) w wawie bylam, nie kontaktaktowalam sie z Toba, bo bylo takie urwanie glowy, ze zakret ciezko zlapac. no i nie wiem kiedy znowu tam pojade, bo poki co nie bardzo mam ochote, ale zobaczymy. na razie wakacje w perspektywie i tym zaczynam zyc! ) a jeszcze jesli chodzi o @ - to jesli to faktycznie stres ja zatrzymal, to po weekendzie w wawie przez najblizszy rok nie bede jej miala... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:06 G, co Ci moje współmieszkańcy zrobili??? Wprawdzie ze mnie mnie falsyfikat, a nie warszawianka, bo oboje moi rodzice przyjechali do W-wy jako dorosli ludzie (ale zdążyli osiąść przed moim urodzeniem), ale już zdążyłam odkryć, że bywa tu miło. Jak widac po Tobie, tylko bywa, a nie jest. Szkoda, bo i tak dość antagonizmów w-wsko-krakowskich się wygenerowało Następnym razem umawiamy się na bank, zebyś zobaczyła też coś miłego i dającego pozytywnego kopa ) To kiedy urlopik???! cNapisz coś więcej dokąd się wybieracie i co będziecie oglądać... Nie dzidziusia nie ma jak cieszenie się życiem i miłością ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:38 Bleu - to na szczescie nie wzmaga, czy tez nie powoduje antagonizmow warszawsko - krakowskich wychodzac za rodowitego warszawiaka za maz zaprzeczam tym antagonizmom zreszta nie mniej jednak niesmak pozostaje. ale coz - tak w zyciu bywa urlopik juz za niecale 2 tygodnie. wyjezdzamy do cieplego kraju - do Egiptu, gdzie bedziemy 7 dni w Hurgadzie i 7 dni na statku. bedziemy plynac po Nilu i zwiedzac Abu Simbel, Edfu, Kom Ombo, Doline Krolow i pewnie jeszcze pare innych miejsc kazda komorka mojego ciala juz wola o ten urlop i naprawde juz sie go nie moge doczekac sloneczko, piasek, morze, ciepelko, spokoj, a przede wszystkim Maz i ja ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:42 Gorzatka- ależ zazdroszczę Ci urlopu i tak wspaniałej wycieczki!!!! Super, wypoczniesz, zrelaksujesz się, zregenerujesz siły. Ech- może przemycicie mnie w walizce? Obiecuję, że nie będę przeszkadzać ) A ja czekam na @, która ma pojawić się jutro. Żadnych objawów -ani na ciążę ani na @. Utrzymuję, że stres i eomocje rozregulowały mi gospodarkę hormonalną... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:47 Basiu - nie ma najmneijszego problemu ale pod warunkiem, ze placisz za nadbagaz, bo pomimo, ze jestes szczuplutka to raczej w 40 kg sie nie zmiescimy zwlaszcza z naszymi wszystkimi rzeczami a jesli chodzi o rezregulowanie to ....ja dzis 39 dc... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 10:57 Gosiu- wchodzę w to! Zapłacę za nadbagaż i zgodzę się przesiedzieć cichaczem w walizce nawet 24 godziny. Już zaczynam ćwiczyć prawidłowe i wygodne ułożenie w walizie. No widzisz jak skutecznie nam te śluby nagmatwały w organizmach.... Ale przynajmniej szczęśliwe jesteśmy w tych małżeństwach )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:12 Warszawiacy na męża nie są tacy źli, też takiego mam I to ja krzycze w naszym małżeństwie, Panm Małżonek raczej jest osobą spokojną... Gorzatko, urlopik brzmi bosko i nie dziwię się, że każda Twoja komórka juz o nim myśli ) Podobno pływanie poo Nilu jest naprawde niezapomniane Może jakieś fotki jak wrócicie...? Pipi, a wy się nie wybieracie dokądś...? Pomijając oczywiście Twoją walizkową pordróż w Krainę Kleopatry Rozmarzyłam się... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:17 Blueish, my bylismy kilka dni w polskich górach (tzn. raczej górkach, bo tylko Beskidy), bo na więcej nie zezwala praca męża. Jak skończy się jego sezon, to może wyjedziemy gdzieś, ale to pewnie dopiero w styczniu bądź lutym. No to ja dziś zamiast pracować, to będę marzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:20 no hej dziewczyny... ja po staraniach weekendowych i oczywiście zastanawiam się czy wyszły... nic na razie nie czuję... Starań niestety nie było tak dużo, kurka, z dzieckiem w domu nie jest tak łatwo... wieczorem zasnęłam zanim małżonek wrócił i nie byłam w stanie się dobudzić, a rano nam synek przeszkadzał... nie chciał się bestia bawić sam w pokoiku tylko właził nam na łóżko i nawet cicho pod kołdrą nie wychodziło... i jeszcze nas parodiował i odpychał tatę i całował mnie z języczkiem, tak się przytulał i lizał mnie po twarzy, a na moje odpychanie tylko się chichrał... uśmialiśmy się jak norki, ale dzidziusia to z tego nie bedzie dopiero wieczorem bły normalne starania, a to chyba może byc późno... zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:30 Kajku, lepiej nie mieć maluszka z powodu miłego rodzinnego weekendu niz z powodu małżeńskiej awantury o software... Poza tym nie zapominajo teorii, ktora mówi, że "za często" osłabia plemniki )) Jak to fajnie, że można pomarzyć od czasu do czasu... ) Chyba pójdę w slady Pipi i naciągnę przyjaciół na wypad w Beskidy na październikowy weekend. Może pogoda się utrzyma...? W Niskim to już ze dwa lata nie byliśmy... Albo w Żywieckim... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:46 Tak naprawdę to było takie smieszne, jak nas smyk całował... i tez chciał się znami bawić na łóżku, że nie mieliśmy mu tego za złe A w górki to też bym sobie pojechała... nawet już nosiłki kupiliśmy... ale to tak daleko... (z Gdańska jestem) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:48 a ja bym pojechala na Mazury...juz dwa lata nie bylam Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 25.09.06, 11:58 Wychodzi na to, że każdego ciągnie tam gdzie mu umiarkowanie blisko. Gorzatko, Ty w Gorce to możesz pojechać na niedzielny spacer! Ale nie Gorce, tylko Mazury chodzą Ci po głowie... ) Proszę znaleźć 10 szczegółów łączących wycieczkę po Nilu z pobytem na Mazurach )) See you, coś wreszcie musze zrobić tzw. pozytecznego, oprócz pisania tutaj, porządkowania plików na dysku i mailowania z kumpelą, której synek ma się urodzic na dniach i już waży ponad 4300g... ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 12:24 ...z wycieczka do Egiptu: 1. bliskosc Meza, 2. czas dla Meza, 3. bliskosc wody, 4. mozliwosc nic nierobienia, 5. mozliwosc robienia tego na co mam ochote, 6. spokoj, 7. ciekawe przezycia, 8. mozliwosc poznania nowych/fajnych ludzi, 9. mozliwosc pracy na dzidziusiem w dogodnych warunkach, 10. sprzyjajace warunki do DNS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 12:31 Polemizowałabym ze "spokojem" i "możliwością nicnierobienia" ))) My, będąc w Egipcie chyba nie oparlibyśmy się pokusie zobaczenia czegoś jeszcze. I może niesłusznie, bo w końcu to bliskość i frajda z ego, co się robi jest kluczowe, a nie slalom miedzy atrakcjami, które potem identyfikuje się tylko po dacie na fotkach... Będę się od Ciebie uczyć takiego spokojnego podejścia do wyjazdów )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 13:09 wiesz, znajac mojego Meza tez pewnie zobaczymy cos jeszcze. zastanawialismy sie nawet nad wycieczka z bogatszym programem, ale stwierdzilismy, ze naprawde jestesmy zmeczeni w tym roku i chcemy tez troche odpoczac. a do Egiptu na pewno sie wybierzemy jeszcze raz - do Sharm el Sheikh. i wtedy pojedziemy do Kairu, itd. i zobaczymy inna czesc Egiptu Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: 10 szczegolow laczacych pobyt na Mazurach... 25.09.06, 14:37 Gorzatko, sfotografuj koniecznie jakiegoś eleganckiego zębatego krokodyla, dobrze...? Ze statku może się uda, a gadzina nie będzie mieć szans złapać cię za żadną kończynę... We wszystkich programach przyrodniczych krokodyle wyglądały niesamowicie. Kurczę, mam jakieś przedurodzinowe smuteczki chyba, tak mi łyso i myślę sobie, ze tyle rzeczy można było lepiej załatwić... Zarozumialec ze mnie, tak jakbym naprawde była w stanie wszystko zrobić tiptop... Kka, byłaś na becie? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Czy jestem tu jak Tańczacy z Wilkami...? 25.09.06, 15:09 Wszystkie chyba jeszcze piknikują, bo taka tu cisza... W sumie słusznie, pogoda jak marzenie, a praca jak powszechnie wiadomo nie zając... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika To ja dołączam do tańca... 25.09.06, 15:25 A na piknik poszłabym chętnie! A tu jeszcze pół godziny w pracy, a potem biegiem do domu. Serce mi mało nie wyskoczy z klaty z tych nerwów. Jutro termin @...... Skicham się z niecierpliwości. Mój organizm mówi mi, że nic z tego, intuicji nie słucham, bo mnie oszukuje, pozostaje mi tylko czekanie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: To ja dołączam do tańca... 25.09.06, 15:38 To może jednak piknik...? Nie będziesz mieć za wiele czasu na słuchanie organizmu, a za to miłe popołudnie??? ) A i tańczyć łatwiej na wolnyum powietrzu... Pipi, trzymam mocno kciuki!!!! Pipi masz nick po Pippi Langstrump i jej przenoszeniu konika? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:42 a ja mam dzis seksualne podejscie do pracy! takze chetnie z Wami potancze Pipi - nie idz w nasze (Blue i moje) slady i powiedz jutro, ze jestes szczesliwa zaciazona a testujesz jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:51 No właśnie, Jagusia i Kka to lepsze wzorce. A gdzie Owe Wzorce sie podziewają...??? Zrobiłam sobie (z ciekawości) empikowy test z angielskiego na portalu Gazety. 68% dobrych odpowiedzi... Ech, wedle klasyfikacji mojego fizyka ze szkoły średniej to tak trzy plus... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:53 blueish napisała: > No właśnie, Jagusia i Kka to lepsze wzorce. A gdzie Owe Wzorce sie > podziewają...??? > > Zrobiłam sobie (z ciekawości) empikowy test z angielskiego na portalu Gazety. > 68% dobrych odpowiedzi... Ech, wedle klasyfikacji mojego fizyka ze szkoły > średniej to tak trzy plus... A rzucisz linkiem do tego testu ??? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 18:14 Hej Kka nie wiem gdzie sie podziewa,ale Jaga to wiem,ze teraz tesciow "objada" jak ja mdlosci puszcza troszku Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:52 No to tańczymy. Testuję w środę. Jak dożyję. Nie wiedziałam, że ja taka jestem rozemocjonowana i zdenerwowana tym wszystkim. chciałabym już wiedzieć, choć jak już wspominałam sznase są malusie. Ale są i to daje mi nadzieję. A Pipi, to dlatego, że mąż od zawsze tak mnie nazywał. Bo niby taka rozbrajająca i rozchichrana jestem. A ostatnio nazywa mnie żonkilem- Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:55 A dziewczęta- który test jest najlepszy? Bo nie mam doświadczeń w tym zakresie. Trzymajcie kciuki proooszę! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 15:59 Żonkil to bardzo ładny kwiat ) Lubisz żółty kolor? Nie wiem czy da się tu wkleić aktywny link (w każdym badź razie ja nie umiem ), ale z pewnością można wykopiowac linkdo paska przeglądarki: gazeta.empik.edu.pl Good luck! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:00 Dzięki blueish A kolor żółty lubię oczywiście, a czyżbyś Ty lubiła niebieski???? Pozdrowienia i do jutra, bo ja uciekam już z pracy Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:06 Lubię niebieski. I mam sporo ciuchów niebieskich bądź z niebieskim, stąd Pan Małżonek zaczął nazywac mnie Niebieska, stąd Blueish... Żółty też bardzo lubię, ale nie wyglądam w nim dobrze, więc mam żółte kubeczki w pracy, żółe chryzantemki na balkonie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:03 Samo sie robi aktywne!!! Jak fajnie Podobno quick vue jest czuły i nie przekłamuje. Ja używałam czegoś taniego ("niedrogi test ciążowy poproszę") i też powiedział prawdę, że nie jestem w ciąży ( TRZYMAM KCIUKI, zeby tobie powiedzial, ze jestes!!! Pewnie za wczesnie na TŁUŚCIUTKIE kreseczki, ale ważne by bylo ich DWIE )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:16 ja raz pro bobo, czy cos takiego, a ostatnio quick vue. niestety uwazam, ze oba sa do d... ))) a test z ang to nie wiem czy ten sam robilam (wybiera sie najpierw poziom, wiek, itd.?) ale wynik 60%. Blue - ja wiedzialam, ze my mamy duzo wspolnego, bo ja niebieski tez baaardzo lubie, choc ostatnio dokladam do niego beze i tym podobne Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:24 Beże i owszem, zwłaszcza spódnice i spodnie... I czerwony ale naszło mnie na czerwone rzeczy zanim zaczęli wszędzie opowiadać jaki to tej jesieni czerwony jest modny. Zwłaszcza bordo Każdy test jest do d... kiedy nie pokazuje tego, co by tam człowiek chciał zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: ...bo do tanga trzeba ...trojga :))) 25.09.06, 16:32 calkowita racja z tymi testami! a ze czerwony modny, to musze moje czerwone butki zaniesc do szewca, zeby im przedluzyl zywot Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Starania sierpniowe-rozdział październikowy I JAK? 26.09.06, 08:18 Hej! Wciąz pieknie, a ja wciąż w biurze. Ale na weekend może nad morze...? Żeby tylko pogoda się utrzymała, bo głupio być nad morzem i oglądać tylko piranie i jeść pizzę ) Kka, byłas na becie? Dziewczęta oczekujące na "Kogoś Majowego" (Jaguś, urzekł mnie ten tekst ) jak samopoczucie??? Netty, kiedy powtórne badania? Gorzatko pamiętaj o butkach do szewca... ) Ide popracowac trochę. Bo wpadnę w stan nadmiernie refleksyjny z powodu kolejnych urodzin ... ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:48 Blue - wszystkiego NAJ, NAJ, NAJLEPSZEGO! Przede wszystkim dwoch kreseczek na najblizszym tescie ciazowym (zeby nie bylo watpliwosci i zeby nie pomylic z testem owu). I buziak wielki! butkow do szewca dalej nie zanioslam i prawde mowiac zapomnialam o nich. ale dzis rano zalatwilam juz pare innych spraw, a w ogole to wzielam sie znowu za szydelkowanie i mam juz pol serwetki Pipi - jak tam sytuacja na polu walki? Kka - jak beta? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:58 Serwetka... Brzmi nieźle Maślanołapa podziwia i bardzo dziękuje za życzenia ))) Pewnie macie (albo będziecie mieć) oryginalnie udekorowane mieszkanie. Czy może dom? W czym mieszka Gorzatka-Egipcjanka? Ciekawe jak długo jeszcze Kka będzie nas trzymać w niepewności??? Kka, please, nie bądź jak grób,przestan milczeć Pipi, nadal jesteś twardzielką i czekasz do jutra...? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:59 Gorzatko, czytałaś "Egipcjanina Sinuhe" Miki Valtari? Jeśli nie to polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:20 Blue - nie czytalam tej ksiazki, ale skoro polecasz to chetnie przeczytam akurat sie zastanawialam co na wakacje wziac Jagusia - Ty nas nie opuszczaj tak bez uprzedzenia jak Twoje mdlosci? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:24 Gorzxatko, tylko to grubaśne, uprzedzam Jak podpowiesz, co lubisz czytac to pewnie zmontujemy ci superbiblioteczkę na wyjazd ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:25 Mdłości jak by to ując delikatnie, są ale się nie nasilają....co oznacza, że tylko mi barrrrrdzo niedobrze ale odwiedzać nagle łazienki nie muszę Mam za to małe problemy z oddychaniem, bo nos cały zawalnonyczego żadnej z Was nie życzę Kiedy dokładnie Gorzatko opuszczasz nas i udajesz się w tą cudną podróż???? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 08:59 Witam wtorkowo Wczoraj byliśmy u teściów więc nie mogłam zajrzeć ale wszystko przeczytałam...a trochę tego wczoraj popisałyście U mnie nic nowego...poza katarem i stanem podgorączkowym mąż nie powinien chodzić do pracy, bo przynosi do domu jakieś wirusy, przez niego i ja i Kasia jesteśmy chore... Blueish dołączę się do życzeń Gorzatki....tych II upragnionych kreseczek, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia i wszystkiego co sobie wymarzysz ) Refleksja to dobra rzecz....czasami oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:22 Właśnie, tylke nie przesadzić z tą refleksyjnością... Dzięki za życzenia, zwłaszcza te kreseczkowe ) Moich teściów też powinnam obejrzeć, ale już sama nie wiem kiedy... Chyba zacznę pracować na pół etatu ) Jaguś, Marika, jak samopoczucie...? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:40 Witajcie. Dziś zgodnie z planem miała przyjść @ i... przyszła!!! (((( Smutno mi, to oczywiste. Ale to nasze pierwsze starania i to na dodatek w najbardziej stresującym i emocjonującym miesiącu w życiu, więc pewnie organizm powiedział: "O nie! Ciąża we wrześniu to byłoby za dużo wrażeń. Odpocznij dziewczyno od stresu i postaraj się za kilkanaście dni". Na pewno tak było ) Blueish samych radosnych dni i spełnienia wszystkich marzeń!!!! No to zaczynamy od nowa, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:43 Jasne!!! Pipi, zdecydowanie daleka jestem od dołączania do grupy smutasów mówiących "na pewno się nie uda...". UDA SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:44 Pipi - pociesz sie tym, ze Twoj organizm przynajmneij nie zwariowal z nadmiaru wrazen jak moj Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 09:59 Gorzatko, a Ty idziesz jutro do lekarza jak planowałaś? Może to "wariactwo" ma jakies sensowne (i niegroźne) wytłumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:08 tak. ide ale dopiero po pracy, wiec napisze pewnie wieczorem lub we czwartek rano. mam nadzieje, ze ten stan ma jakies wytlumaczenie i ze jeszcze przed wyjazdem mnie zaleje. Jagus - a wyjezdzamy za tydzien w piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:10 Witam wszystkie Blueish - dwóch, a nawet 4 kresek na dwóch testach Ci życzę, oby Twoja wyobraźnia rozwijała się wraz z wiekiem - może napiszesz scenariusz na film, który zdobędzie oskara? A przede wszystkim zdrowia i spokoju ducha - tak tradycyjnie, ale z głębi serca Wczoraj nie pisałam, bo musiałam wziąć dzień uropu - mam go za dużo i szefowa wyrzuciła mnie do domu... Byłam też wczoraj u ginekologa co by mi dała skierowanie na betę. A ona na to, że to za wcześnie i żebym przyszła w 7 tygodniu to dopiero mi da Głupie babsko!!!! Umówiłam się do innej pani na jutro - podobno pracuje w IMiD więc może będzie rozsądniejsza? Poza tym robiłam ponownie wczoraj test i nadal blada druga kreska, ale już widoczna bardzo - trochę mnie to martwi. Piersi giganty, zaczynają boleć i widać już żyły pod skórą - ochyda! A tak nic nie czuję, żadnych mdłości, senności - co też trochę mnie martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:15 Kka spokojnie. Jeszcze wyszystkie objawy przed Tobą. Będziesz wkrótce wspominać te wspaniałe chwile, kiedy nie miałaś mdłości i nie spałaś 23 godziny na dobę. Gorzatka-masz rację. Cieszę się, że choc @ przyszła, to w terminie. A poza tym to tak bardzo boli mnie brzuch, że prawie wymiotuję z bólu. Straaasznie! Zjadłam już dwie no-spy i 2 ibupromy i nic. I aż mnie skręca na tym krześle w pracy. (((((( Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:16 Aaaa, jesteś!!! Kka, czy ja dobrze rozumiem, że martwi cie to, ze nadal masz dwie kreski??? Może coś przekombinowałam (jak zwykle ) Niech te kreski tam sobie będą, co Ty na to? Głupie babsko zignoruj i pójdź do kogoś kto ma szyję zakończona głową, a nie pojemnikiem na otwór gębowy... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:20 Kka - a moze tej pani beta pomylila sie z usg? bo to by sie mniej wiecej zgadzalo, ze w 7 tyg... Pipi - a Ty bys nie mogla isc do domu polozyc sie? nie masz za duzo urlopu jak Kka? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:19 Aaaa, zapomniałam oczywiście podziękować za życzenia i spytac, czy jak ma się 4 kreski to to sa bliźniaki, trojaczki (pomyslcie, prezydent, premier i prymas ), albo dziecko plus nieoczekiwany spadek po cioci w Stanach...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:21 Blue - wywala mnie z pracy przez Ciebie ))) teraz bede caly dzien rechotac )) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:23 Blue jest naszą etatową rozśmieszaczką )) A ja nadal się zwijam. Szkoda, że nie mogę zwinąć się do domu. Urlopu nie mam zbyt wiele, by mnie puścili. Buuuu!!!! Umieram z bólu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:26 Pipi, nie umieraj, nie żal ci kolejnych szans na DNS??? I o owdowiałym przedwcześnie małżonku. Te no-spy, które pożarłaś zaraz zaczną działać. Słowo nie-harcerza (bo w szkole powiedzieli, ze z naszego profilu to i tak prawienikt nie zostaje w drużynie, więc szkoda na nas czasu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:24 Nie blueish jesteś niemozliwa Oplułam ekran kolejny raz Gorzata dzięki Myslę, że im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej... Oby wszystko zakończyło się pomyślnie - trzymam kciuki Pipi a może weź solpadeine? Rozpuszczalne - na mnie działa, albo Saridon.. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:27 Już nie będę, popracuję sobie troszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-rozdział październikowy I 26.09.06, 10:53 Blue - nie przestawaj - z Toba dzien staje sie lepszy! a ksiazeczke juz mam zarezerwowana w bibliotece - we czwartek odbiore Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 10:44 Hej wtorkowo. A wy dalej szalejecie ) U nas po staremu,dzis wizyta u giny. Poza tym biore sie za remontowanie mieszkania,wymiane mebli i...sprzedaz samochodu. DNS nam jeszcze nie zbrzydl,chyba nigdy nie zbrzydnie... Myslalam tak jak wy,jakis wypad nad ocean (mam tutaj blizej niz nad morze,a Egipt odpada ( )Problem w tym,ze pogoda zmienna i jak juz dojedziemy to bedzie lalo.Wiec chyba jednak bede sie trzymac tego remonotowanie,przynajmniej sie czyms zajme i beda tego efekty. Pracy nadal...nie szukam Blue,najlepsze zyczenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 10:59 netty, Jakoś tak ponuro zabrzmiał Twój post. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 11:00 Nie.Nie ponuro,prawdziwie Kka,nie boj zaby,ja sie nie doluje.Jest calkiem OK.Fajnie sobie znalezc jakies zajecie. A praca nie zajac...nie ucieknie Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe - rozdział październikowy 26.09.06, 11:04 No dobrze netty jestem spokojna zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Blue - najlepszego 26.09.06, 11:01 niech spełnią się Twoje marzenia, zwłaszcza te o dzidziusiu! A u mnie nadal mdłości okrutne ale też na szczęście w większości nie kończą się w toalecie i co gorsza - męczy mnie straaaaszny kaszel, taki suchy i duszący i szczerze to boję się, jak te wstrząsy wpłyną na mojego dzidziula, bo cały dół brzucha mnie boli. Ale nic to, zadzwonię dziś do pediatry mojego synka i spytam czy coś moge sobie zaserwować na ten kaszel, bo się wykończę. Najgorzej jest w nocy... A tak w ogóle to dzisiaj wieczorem mam spotkanie 4 bab z ogólniaka - z jedną nie widziałyśmy się jakieś 10-12 lat, nawet nie umiem teraz tego policzyć z dwiema pozostałymi widujemy się czasami z dzieciaczkami, a dziś idziemy same!! Dzieci zostają z ojcami! Mam nadzieję,że będzie fajnie! Pozdrawiam i uciekam zaraz do domu, dziś skróciłam sobie dzień pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Blue - najlepszego 26.09.06, 11:16 A kto to mówi? Jedziesz do Egiptu na urlop - też niczego sobie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Blue - najlepszego 26.09.06, 11:24 Dzięki wszystkim raz jeszcze za życzenia!!! Z kreseczek, których mi zyczycie mogę już sobie ustawić całkiem długi płotek ) Pipi, już lepiej? Bo rozumiem, że nadal nie możesz pójść w ślady Mariki i paść w domku...? W pracy wciąż mamy jakies dystraktory i już wiem, że nie skończę dziś tego, co rozgrzebałam Nie ma to jak gorące dyskusje z szefową Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu... 26.09.06, 11:42 Kolega mi podesłał... On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma włączone GG. Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce. Ma włączone GG. ON: "Fajnie mi się z tobą rozmawia" ONA: "Mi też się fajnie z tobą rozmawia" ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu spotkali się w realu?" ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem" ON: "Jaki?" ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:45 Dobre Kurczę powinnam się zabrać do roboty.... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:46 Blueish... )))))))))))))))))))))))))))))))))) Kurde u mnie tez nie am real'a Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:51 w krakowie jest ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:54 W Łodzi też ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 11:55 W Wawie chyba też jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:01 Dziewczyny tak nieśmiało zasugeruję.... Może prześlemy sobie na pocztę jakieś nasze zdjęcia, żeby wiedzieć z kim nam się tak dobrze rozmawia??? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:05 To tylko trzeba by ustalić jakiś grafik rozsyłania, żebyśmy nie zapchały sobie skrzynek nagłą dostawą *.jpg W ogóle mam takie miłe poczucie, że ten nasz sierpniowo-neverending wątek jest wyjątkowy, inne wątki staraniowe są przez moment, po czym dziewczyny rozbiegają się na stosowne wątki ciązowe, albo na kolejny wątek "starania w miesiącu X" i tyle. a my wciąż jesteśmy i gadamy i to jest fantastyczne, że już nie jest to poisywanie do obcych tylko pisywanie do dobrych znajomych ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:07 A czy ja sie jeszcze do tego grona znajomych moge dolaczyc ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:09 Zaraz oberwiesz Netti - obiecuję..... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:12 PPP Ktos chce moja fotke ???)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:14 Proszę mi zapełniać skrzynkę swoimi zdjęciami..czekam ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:18 Moja tez,moja tez Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:23 Netty, a nie należysz do niego...??? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:24 Nie wiem,nie wiem.Tak...pytam,bo moze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:31 netty ale Ty durna jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:39 Kka, a kto się irytował, że wciąż ma dwie kreski??? )) Nie bądź jak obywaltel IV RPz billboardów, pokaż nam oblicze Pozostałe też ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:50 Ja powysyłałam...a Wy????? Co się tak ociągacie Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:52 Ja też się zobowiązuję wysłać!! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:50 Hej dziewczynki!!! Jestem w domu i własnie obudziłam się po 2 godzinach snu. Nie wytrzymałam w pracy i pojechałam do domu. Po raz pierwszy miałam tak silne bóle przy @. Nawet skoczyłam na pogotowie po jakiś zastrzyk rozkurczowy, bo gały wychodziły mi z koszmarnego bólu. Jest lepiej. Zastanawiam się co się mogło stać... A zdjęcia Wasze chcę, chcę chcę!!! Yes, yes, yes!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:53 pipi cieszę się, że już lepiej, ale to yes, yes, yes źle mi się kojarzy - bez aluzji politycznych Zdjęcia? Dla mnie proszę też Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 12:54 No to "yes, yes, yes" było umyślnie Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika :-) 26.09.06, 12:58 Mam pierwsze zdjęcie. Czy możemy komentować fotki? No bo Jaga taka sympatyczna i ma śliiiczną córeczkę A czy ja mogę jutro wysłać Wam zdjęcia, bo mam na innym komputerze? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: :-) 26.09.06, 13:00 W drodze wyjątku pozwalam na jutrzejsze dostarczenie zdjęcia Co prawda ani ja ani mała, jakoś oszałamiająco nie wyszłyśmy na tym zdjęciu..tym bardziej dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: :-) 26.09.06, 13:12 ja tez prosze o Wasze zdjecia. Jagusia - przylaczam sie do opinii Pipi ja tez juz wysylam - z racji tego, ze najswiezsze mam ze slubu to takie dostaniecie Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-) 26.09.06, 13:15 Dziewczyny wyslalam wam zaproszenie do mojego albumu bo gazetowa poczta nie chce mi wysylac fotek . Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: :-) 26.09.06, 13:24 ja niestety nie moge do niego wejsc - ograniczenia w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: :-) 26.09.06, 13:25 Bardzo dziękuję Netty i Blue za zdjęcia) I oczekuję na następne.... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-) 26.09.06, 13:27 www.imagestation.com/album/pictures.html?id=2101445272 Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:20 Witam moje Kochane! Nie odzwalam sie bo cos mi humorek nie dopisuje , ale wszystko ladnie przeczytalam co napisalyscie. Blueish wszystkiego naj.... i spelnienia wszystkich marzen!!! Gorzatka ja tez chce do Egiptu!! Buuuuuu, wez mnie ze soba!!!! Sloneczko, piaseczek, piramidy, Sfinks..........ale Ci fajnie! I ja tez poprosze o fotki! I ja tez! I ja tez! Moje wysle jutro, bo musze wziac aparat do pracy i przekopiowac. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:27 Dziękuję za zdjątka i proszę o jeszcze od reszty!!! Ja jestem w trakcie wysyłania To był fajny pomysł, żeby Was z o b a c z y ć!!! Pomimo niewiedzy nt. umiejscowienia reali w okolicy mozna to jakoś obejść ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:37 poszlo. z adresu na yahoo. Blue - a ja nie mam Twojego zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:38 A ja czego jeszcze nic nie mam ?(( Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gdybyśmy jednak chciały się spotkać w realu.. 26.09.06, 13:38 Mam nadzieję, że żadnej nie pominęłam, a jeśli tak to mea culpa i dajcie znać... Czy wiecie kto produkluje batonik No Name (który nabyłam parokrotnie, bo urzekł mnie swoją niezobowiązującą nazwą, nie tam jakieś bounty czy snickers...)? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:46 Z tą skrzynka na gazecie to chyba naprawdę cos jest nie tak. Ja na razie mam od Jagi Netty i Gorzatki i staram się wysłac raz jeszcze swoje paski na golfie... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-(( 26.09.06, 13:52 Juz mam,juz mam.Tylko baby,czego mi nie mowiecie,ze mi na hotmail wysylacie.Ja przeciez blondi i nie lapie ) Piekne z was kobiety !!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:56 Piekne z NAS kobiety. Gdyby tylko nam się chciało to zajęłybyśmy cały finał w wyborach Miss World 2006, tylko nie po drodze nam było na konkurs ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: :-(( 26.09.06, 13:47 To moze przez to ze nie mam maila na gazecie tylko na wp, ale powinno przekierowac. Dla pewnosci podaje adres: breili@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-(( 26.09.06, 13:52 No to jeszcze raz ) Tylko na wp chwie trwa zanim pokaże nowe maile Prtzynajmniej z moimi strraszliwie się ociąga. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: :-(( 26.09.06, 14:01 Nadal nic nie przyszlo ale moze jeszcze dojdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Doszlo!!!! 26.09.06, 14:04 Doszlo, doszlo, jednak doszlo!!!!!! Wlasnie przeszukalam kompa (maile) i znalazlam zdjecie moje slubne ktore kiedys wyslalam siorze. Chetnie przesle, ale jest z zeszlego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-(( 26.09.06, 14:06 Dojdzie. wp jest jak leniwiec - dopóki absolutnie nie musi to nie się nie rusza inic nie robi ) A portale internetowe nie robią się głodne... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: :-(( 26.09.06, 14:02 ja już też wysłałam. Wprawdzie zdjęcie z Sylwestra tego roku, ale poza krótkimi włosami obecnie nie zmieniłam się zbytnio Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-(( 26.09.06, 14:08 Breili dawaj! Moje też jest z wiosny i wyglądam mniej więcej tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
breili kka 26.09.06, 14:16 Twoja fotka mi nie doszla, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Wyslesz jeszcze raz? breili@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: kka 26.09.06, 15:01 Dostalam, dziekuje i juz odpisalam. Troszke to trwalo bo bylam na ploteczkach...... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: kka 26.09.06, 15:10 Chyba nie ty jedna albo przegrtxzałysmy się rozsyłając swoje fotki, bo taka cisza Miał byc spokojny tydzień, ale nie będzie, bo jeszcze jeden projekt nam wychynął i chyba trzeba będzie go przygarnąć... "Do serca przytulpsa, weź na tapete proojeeekt.." Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:10 hmm, nie wiem czy jestem u was w klubie, bo tylko poczytuję sobie, nie mam czasu na odpisywanie ale mnie można obejrzeć na blogu poniżej... (nie jestem pewna czy jest tam moje zdjęcie, ale można poszperać) albo na zdjęciach z urlopu na toskanika.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:11 uprzedzam tylko, że jakaś boska to nie jestem i raczej unikam swoich zdjęć... zwykle tata albo synek są na zdjęciach Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:46 a jak już oderwałąm się od roboty... to Wam napisze, że złamałam dziś zasadę nie kupowania od pracokrążców... zawsze mówię grzecznie: nie, dziękuję, a dziś kupiłam od pana książeczkę dla Grzesia za całe 19zł. normalnie nie mogłam się oprzeć... taka o piesku, gdzie w tekście zamiast niektórych słówek są obrazki i dziecko może dopowiadać tekst... A wy, kupujecie coś od takich panów? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 15:48 Kolejne wakacje są już w planach... na pocieszenie nie ciążowe mąż mi mówi, że dzięki temu, że na wiosnę bedę dopiero w ciąży, a nie z noworodkiem, to pojedziemy sobie do Irlandii. Mamy tam teraz kupę znajomych (pół polski przecież wyjechało), więc odwiedziny jak znalazł Podobno Irlandia śliczna... i taka zielona... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: kka 26.09.06, 15:59 Irlandia...tez niczego sobie! KAjka, niedobra dziewczyno, ale nam robisz smaka Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 16:03 Wakacje to mój cel w zyciu... po to pracuję, żeby potem mieć wolne i pieniążki na wyjazdy Tylko moi współpracownicy nie podzielają zwykle mojej pasji Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: kka 26.09.06, 16:04 W czasie studiów też tak robiliśmy. Misiąc pracy, a potem wyjazd na miesiąc lub dłuzej... ewentualnie powrót na wrzesień, żeby zapracować na spłatę długów wakacyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: kka 26.09.06, 16:33 Masz racje! Ja tez chetnie podrozuje. Tego bedzie mi najbardziej brakowac w czasie ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: kka 26.09.06, 15:14 Kajka, sadystko, zdjęcia śliczne i tylko dlaczego nie ma w programie kolejnych wakacji?!! A jesli chodzi o klub to nie ma bramkarza i jak kogoś ciągnie do bycia tutaj, zawsze jest u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
breili Kajka 26.09.06, 15:21 Zdjecia cudne!!! Dawno temu bylam na pielgrzymce u papierza i bylam w niektorych miejscach, ktore uwiecznilas na zdjeciach. Tak milo jest powspominac........... Slicznie wyszliscie na tych zdjeciach!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Rozmarzyłam się... 26.09.06, 16:43 fotki takie ładne, tyle miłych wspomnień, slubnych, wakacyjnych... Breili jak będziesz czuć się dobrze (a urlop dadzą) to czy stoi coś na przeszkodzi e podróżom w ciąży? Mówię pa, pa i spróbuję spotkać się z kumpelą, co to ma urodzić ponad czterokilogramowego chłopca na dniach Zanim będzie ich trójka Bye! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Rozmarzyłam się... 26.09.06, 16:51 Tak chetnie bym sie gdzies przeleciala......Niestety moja lepsza polowa nie dostanie juz w tym roku urlopu. Szkoda, najchetniej podrozuje na jesien gdy u nas juz zimno a na poludniu w sam raz. Baw sie dobrze z kumpela i daj sie "zarazic" Odpowiedz Link Zgłoś
breili PA! 26.09.06, 16:54 Ide juz do domciu. Menio hula na Oktoberfescie a ja bede leniuchowac przed telewizorkiem. Pogoda paskudna!! Od rana pada! Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Witam od rana! 27.09.06, 08:24 To takie dziwne czytac, że u Breili pada gdy u nas od dłuższego czasu piękna złita jesień i żeby siedzieć w domu to trzeba by czlowieka przywiązac do kanapy ) Kumpela ma się całkiem nieźle (dopóki młody człowiek nie wbija jej nogi nie tam gdzie powinien). Dostałam od niej niepowtarzalny prezent urodzinowy w postaci pęczka testów owulacynych i ciążowych A co u Was???? Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 08:35 Oj pada, pada! Od wczoraj non stop! Pogoda pod zdechlym Azorem. W nocy to az sie zlitowalam nad moim lubym. Imprezowal sie chlopina i zal mi sie go zrobilo ze bedzie w nocy na deszczu (bez parasola) na nozkach zasuwal od kolejki podmiejskiej do domciu (ok. 20 min). Wstalam o godzinie duchow i odebralam chl opine autkiem o wpol do pierwszej w nocy. Ale sie ucieszyl!!! A ja jestem spiaca! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:02 Hej Breili, a dlaczego w ciąży nie można podróżować? Bo kurcze nie wiedziałam o tym, że nie można i byłam w 5tym miesiącu w Chorwacjii... ale było super... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:14 hej, hej! Kajko - nie mozna podrozowac jesli sa jakies przeciwskazania - jesli ciaza jest zagrozona. poza tym z tego co wiem, w pierwszym trymestrze nie wskazane sa podroze samolotem, ze wzgledu na roznice cisnienia, ktore to roznice moge doprowadzic do poronienia. a ja bylam wczoraj u fryzjera i dzis od rana slucham jak to super wygladam )) milo tak czasem cos zmienic, zeby posluchac takich dowartosciowujacych slow! milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:22 Witam. Ja od rana mam mega mdłości ( Coś tam zjadłam i mam nadzieję, że za chwilkę choć trochę się polepszy.... buuuuu U nas słoneczko ślicznie świeci....ale co z tego skoro obie z małą jesteśmy chore i mamy szlaban na dwór - a jak pomyślę, że musiałabym za Kasią biegać po lesie, zabierać jej wszystkie zebrane przez nią śmieci....to nawet lepiej, że siedzimy w domu, bo sił mi normalnie brak ( Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 09:40 Co by nie mówić to już 400 post za nami...może dobijemy dzisiaj do 500 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 09:57 Wyslalam na gorzata9@gazeta.pl. A moze masz inny adres? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:18 O jeny dziewczyny, jak śmiesznie Was oglądać na zdjęciach... tak czytając ma się jakieś wyobrażenie każdej osoby... i nagle się okazuje, że wyglądacie zupełnie inaczej... fajne uczucie... A wogóle to się zdziwiłam, że u mnie na gazetowym coś jest, bo go wogóle nie uzywam... a że mało się odzywam to forum to nie wiedziałam,ze tez zaliczam się do grona... bardzo mi miło, że dostałam zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:28 Breili my z maluchem miesięcznym byliśmy na kaszubach... super wypoczelismy i on też... a teraz na wiosnę z 1,3 rocznym byliśmy w toskanii i było super... tylko gdyby teraz nam wyszło to będzie dzieciaczek czerwcowy, czyli na wakacje noworodek i tylko działka i domek wchodzą w grę Ale oczywiście nawet jeśli pozbawi mnie to egzotycznych wakacji (których nie planuję) to i tak chce mieć te dwie kreseczki za tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:33 Kajku, i za to trzymamy mocno kciuki!!! Przyjaciele wyjechali z trzymiesięczną dziewczynką do Niemiec (mamusia miała stypendium, a tata urlop ) i generalnie było bardzo w porządku. Kochane moje zaciążone, czy wy wspomagałyście się testami owu, czy udało się bez??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:36 Udało się bez testów owu...Dodam, że w tym cyklu, w którym zaszłam w ciążę nie zauważyłam u siebie tego sławetnego "śluzu".... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:39 Kajka trzymam kciuki za dwie kreseczki!!!!!! Za chwile przesle Ci fotke, bo wszoraj zapomnialam. Co do wakacji z maluchem to na pewno wiele zalezy od samego dziecka. Podczas ostatniej podrozy bylo z nami w hotelu malzenstwo z 2 dzieci (ok 3 latek i roczkek). Ta mala byla bardzo uciazliwa, darla sie w nieboglosy przy kazdym posilku, jak tylko rodzice nie robili tego co chciala to w ryk. Po prostu koszmar! Po tym urlopie poweidzielismy sobie z mezem ze z takim malym dzieckiem nigdzie nie pojedziemy bo to nie zaden urlop. Ale moze nasze malenstwo bedzie grzeczniutkie jak aniolek? Blueish nie uzywalam zadnych testow owu, za to mierzylam tempke. Udalo mi sie w 20 dc przy cyklach 28-dniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:47 B, pocieszasz mnie trochę, że może ten cykl jeszcze nie całkiem na straty, bo najwcześniej mam sznsę na DNS w 17 dc. przy cyklu 29-31 dni Zaraz znów się nakręcę, ha, ha, a potem będę Wam smęcić, że "znów w życiu mi nie wyszło...". A propos "nie wyszło " gdzie jest Kka...? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Wyslalam :-) 27.09.06, 10:55 Oj z tymi cyklami to nigdy nic nie wiadomo! U nas byl DNS w 19 dc i udalo sie. Fajnie by bylo gdyby Cie sie udalo! A zamiast "znowu w zyciu mi nie wyszlo" to mozesz zanucic "znowu w cyklu mi nie wyszlo" Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 09:24 Mozna podrozowac w ciazy, najlepiej w II trymestrze, ale moj menio nie dostanie juz w tym roku urlopu. Najwszesniej dopiero w styczniu, a w styczniu to jest jak dla mnie troszke za zimno bo ja kocham sloneczko i plaze i temperatury ok. 20 - 25°. To jest dla mnie urlop!!!! Musielibysmy leciec w cieple kraje a to bardzo kosztowne. Najchetniej podrozuje na jesien i wiosne i staram sie pozostawac w Europie (Majorka, Wyspy Kanaryjski itd.) Pogodowo marzec wchodzilby w rachube, no ale podroz w 8-mym miesiacu? Po porodzie tez nigdzie nie pojedziemy bo nie mamy z kim zostawic dziecka, a nie jestem zwolennikiem podrozy z kilkumiesiecznym bablem. Pewnie dopiero w 2008 uda nam sie gdzies wyrwac. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:16 Breili, może kolejne lato też będe ciepłe i możecie mieć fantastyczne wakacje z bąblem bz wożenia się Bóg wie dokąd. Nie wiem jak było w Niemczech, ale u nas cały lipiec był niewyobrażalnie upalny... Słuchajcie zaraz zwariuję, u nas w biurze wszyscy chodzą i krzyczą o Reni Begger, o korupcji o debierania się kaczorom do... itp. Ja już nie mogę, może naprawdę należy stąd wybyć. Taka Norwegia na przykład. Czy wy nie macie obaw w jakim kraju przychodzi Wam wychowywac dzieci? Bo tak sobie myślę, że ja wciąż wychowując naszego malucha na porządnego czlowieka i obywatela, pozbawiam go równocześnie mozliwości dobrej adaptacji, bo nie będzie umiał być skorumpowaną świnią... Blady koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:32 Blueish moze masz racje i wakacje beda faktycznie udane. Niestety jestem z zalozenia pesymistka, co mi zycia nie ulatwia Ja juz sama nie wiem, gdzie chcialabym wychowywac dzieci. W Polsce raczej nie, a w Niemczech na pewno nie!!! No ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma............. Nigdy nie mialam zadnych uprzedzen, ale odkad mieszkam w Niemczech to mam! Juz pomijam mentalnosc bo na ten temat juz sie wypowiadalam, ale ta tradycja!!!! Powiem tylko smazone kielbaski z patelni to danie Nr.1 na kolacje wigilijna................. I na pewno bede sie bala poslac dziecko do szkoly. Poprzez mniejszosci (a wlasciwie to juz wiekszosci) narodowe pochodzace z krajow, w ktorych kobiety delikatnie mowiac nie maja nic do powiedzenia a mezczyzni od malego sa wychowywanie na macho, lekcje w niemieckich szkolach przypominaja filmy amerykanskie w stylu "Mlodych gniewnych". I ciagle slyszy sie o przypadkach uprowadzenia i zamordowania dzieci przez pederastow. Po prostu miodzik......... Blueish tu mialabys material na niejeden film....................... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:41 Breili, a potem - jako producentka filmowa - chodziłabym z propozycjami korpucyjnymi do Agory )) Będe pamiętać jak już mi obrzydnie to, co robię. Ale może na rozbieg zrobiłabym coś budującego. A nie tylko korpucja, złodziejstwa, przemoc wśród nieletnich, albo udawanie, że się nie rozumie jak B16 cytuje czyjąś wypowiedź... Proszę, napiszcie mi coś optymistycznego, bo po raz pierwszy od dawna gotowa jestem zwątpić w czlowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:47 O rany! Nic optymistycznego mi nie przychodzi do glowy! Ale na pewno sa jeszcze dobrzy ludzie, bezinteresownie pomagajacy innym np. Matka TEresa, Ksiezna Diana, Swiety Mikolaj.............. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:48 Breili, oni BYLI, ale juz nie żyją... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:50 Blue...My jesteśmy dobre, uczynne, kochane, pomocne, brzydzimy się korupcją, kłamstwem....itp. Po co szukać gdzieś daleko ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:56 Blue - nie wiem czy to bedzie dla Ciebie optymistyczne, ale dzis przy zalatwianiu pewnych "formalnych" spraw dwa razy sie potwierdzilo, ze nie klamie. pan, z ktorym zalatwialam te sprawy byl troche zdziwiony, ze "nie zlapal" mnie na klamstwie. chyba to rzadkie przypadki, ale jednak sie jeszcze zdarzaja a wracajac do tematow ciazowych - tak sie wlasnie zastanawiam, czy jak juz (kiedys) dostane ta @, to czy potem uzywac testow owu, czy dalej nie? tempke caly czas mierze, tylko nie wiem po co - chyba z przyzwyczajenia Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:00 Ja chyba z ciekawości użyję, żeby zobaczyć jak działa, skoro juz mam... Tej mojej kupmpeli się nie przydały. Nabyła dużą pakę, bo cykle ma nieregularne i kiedy je zamiawiała to... już była w ciąży ) Wiecie co, jak piszecie o tych Wloszech, niekłamaniu, miłych rodzinny6ch wydarzeniach to chyba to właśnie jest najelpszym dowodem na to, że świat pofunkcjonuje jeszcze trochę i całkiem sporo ludzi ma kręgosłup (nie tylko ten z kręgów). Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:51 Dzięki breili, dostałam... fajne zdjęcie.. w tej toskanii to Grześ był super, do wszystkich się uśmiechał... mieszkaliśmy w akademiku u mojej siostry, która była tam na erazmusie i normalnie tłumy wycieczek przychodziły odwiedzać naszego smyka... we Włoszech taki blondynek to jak aniołek jest traktowany... normalnie na ulicy nas zaczepiali i mówili Bello angelo Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 10:52 www.smog.pl/wideo/4325/muppet_sejm_iii/ mam nadzieję, że się otworzy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:00 Jaga mam taki sprzecior w pracy ze nie jest w stanie otworzyc najprostszego filmiku...............( Blueish masz racje, z moimi przykladami to nie blysnelam intelektem, ale Swiety Mikolaj sie liczy!!!!! Bo on dalej przychodzi, choc jak Niemcy dalej beda na Wigilie smazony kielbase wcinac to sie pewnie zdenerwuje i juz nie przyjdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:02 Może Święty też lubi smażone mięsko...? Wszyscy znani mi faceci dzielą się na (nieliczną) kategorię wegetarian i (bardzo liczną) mięsożerców, ze szczególnie wysoką pozycją w rankingu przysmaków smażonych kiełbasek ... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 11:07 Ale Mikolaj to co prawda facet ale swiety, wiec moze nie mysli o kielbaskach.. A tak na powaznie to czasem mozna jeszcze spotkac ludzi bezinteresownch, chetnych do pomocy. Znam taka jedna osobe. Pomoze kazdemu, dla kazdego proszacego ma monete. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:02 Witam Środowo, Jak zawsze niezliczona liczba postów do przeczytania Byłam dzisiaj u gin - innej - i powiedziałam, że chcę skeirowanie na badanie. Ona stwierdziła, że ciąża za wczesna na jakiekolwiek badania, nawet cielesne - tym bardziej, że mam tyłozgięcie, więc i tak nic nie będzie widać. Ale ja tylko chciałam na betę, więc się kobieta ucieszyła, że nie jestem przewrażliwioną mamuśką Dała mi skierowanie na betę i toxo. Beta jutro po pracy do odbioru, więc dam znać po południu. Co do kiełbasek mój mąż wczoraj usmażył białą kiełbasę, tak prawie na wiór - niebo w gębie Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:11 Ja właśnie nie chcąc być jedną z tych przewrażliwionych mamuś - którą byłam dodajmy w poprzedniej ciąży - idę do mojego gina może za tydzień...Nie chcę wcześniej, bo mój lekarz niestety (było tak w poprzedniej ciąży )od razu mnie chce badać...Chociaż jedyne co na tym etapie jest w stanie stwierdzić to powiększona macica...Pewnie ta "przyjemność" będzie mnie czekała na każdej wizycie, bo jak określił lekarz( kiedy powiedziałam mu ze staramy sie o drugie dziecko) - ta ciąża to będzie ciąża wysokiego ryzyka i będę musiał mieć panią cały czas na oku.... buuuuu Badania zrobiłam sobie sama i wyszły ok. więc nie mam większych wyrzutów sumienia, że jeszcze do niego nie poszłam...Poza mdłościami tez żadnych niepokojących objawów i oby tak już zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:25 No ja mam abonament wykupiony przez firmę i żeby zrobić betę musiałam mieć skierowanie od lekarza więc musiałam do niej pójść, już i tak zapłaciłam za testy moczowe więc po co kolejny raz płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:30 Ja wcale nie neguję wczesnego chodzenia do gin. po prostu mój jest taki jaki jest niestety i dlatego ja nie chce jeszcze do niego iść Przynajmniej dziewczyny, które już były widziały np. już swoje maluchy... a ja zobaczę dopiero ok 11 tc., bo mój gin nie ma usg i muszę się zapisać na to badanie u kogo innego ... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:54 A ja wczoraj byłam w przychodni to się też do gina zapisałam... na 7.10, czyli termin @, hehe niechcący tak wyszło, ale pomyślałam sobie, że dawno nie byłam i powinnam iść na podstawowe badania i cytologię... jak będę w ciąży to super przy okazji, a jak nie będę to bez sensu wtedy dopiero się umawiać bo moja pani doktor jest w tej przychodni tylko dwa dni w tygodniu i potem trzeba czekać. Najwyżej odwołam ale pszłam za ciosem bycia w rejestracji, bo jak teraz bym tego nie zrobiła to pewnei jeszcze z miesiąc bym tylko o tym gadała Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:31 Hej kobitki I znow jakas godzine zajmuje mi nadrabiane zaleglosci na forum,bo wy TYLKE piszecie od rana. Wczoraj bylismy u giny,pani nie chciala meza straszyc,ale jego wyniki sa marne.Mamy powtorzyc badania i zrobic test "po stosunku",zeby zobaczyc ,czy ja nie "zabijam" jego i tak juz nielicznych plemniczkow Jestem dobrej mysli,ale...maz troche mniej.Jak ja mam mu pomoc??? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:38 Netty na forum Folikówki jest taka dziewczyna mycha.76 i oni z mężem się starali 2 lata. Mąż miał tak kiepskie wyniki plemników że poddali się jednej inseminacji. Inseminacja nic nie przyniosła i w kolejnym cyklu, naturalnym ona zaszła w ciążę. On dostał jakieś ziółka od jakiegoś zakonnika - musiałlabyś tam poczytać i udało się, więc nic straconego Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 12:42 ja wiem, ze selen pomaga na plemniki. gdzies czytalam tez o body max'ie, ktory tez mial byc wzmacniajacy dla plemnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 13:53 Kka,wiem czytalam o tej dziewczynie.To oni sa bardzo wierzacy,tak ? Ja malo wierze w cuda,mozna nawet powiedziec,ze nie wierze. Co do ziolek...my mieszkamy za granica i nie wiem jak bym mogla tez ziolka dostac.No i nie wiem,co na to moj maz. Zobaczymy. Na razie jest ok,postanowilam o tym nie myslec i tyle.W koncu,zycie bez dzieci tez ma dobre strony (czyt.mozna spac do poludnia,lazic po sklepach caly dzien wyjsc na kolacje itp itd) ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:04 Wiem dokładnie co masz na myśli...Ja niestety z tych Matek Polek co to nie potrafią dziecka zostawić nikomu na dłużej....Nawet jak zostawiamy małą na 2 godziny z moimi rodzicami, bo jedziemy na szybkie zakupy to mam wyrzuty sumienia...O wyjściu na kolację, czy do kina już nie wspomnę... Ogólnie nie narzekam... A to, tak dla naszych zapominalskich mężów ) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3646640.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:11 Muszę się pochwalić, że za tydzień będziemy mieli małego pieska Co prawda średnio mi się uśmiecha bieganie po kilka razy dziennie po schodach, żeby onego stwora wyprowadzać na dwór...ale mała będzie miała towarzysza zabaw ) Dodatkowo teraz przez jakiś miesiąc dwa razy w nocy trzeba będzie dawać stworowi jedzonko....ale damy radę.....mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:13 Ale fajnie! Ja tez bym chciala pieska ale maz jest milosnikiem kotow Jakiej rasy? Wielorasowca? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:17 Rasowego - tzn. bez rodowodu....ratlerka - czyli potocznie zwanego pinczerka czyli "trzęsidupca" Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:19 Może męża możnaby oszukać, że to nowa rasa kota Bo to to też takie małe...) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:17 Ja sobie kupie kota,a co tam.To moje ulubione stowrzenie,wyprowadzac na siku nie trzeba i fajnie mruczy.Jaga ty mysl kupic kaganiec....pozniej zobaczysz komu trzeba bedzie go zakladac )) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:10 fakt oni są bardzo wierzący, ale myślę, że niezależnie od tego czy jest wiara w Boga, czy nie to kwestią rztrzygającą jest psychika. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:32 Do kaganca to sie cala ta malizna zmiesci!!! Ten tofik to z tych ratlerkow z wylupiastymi slepkami? Czarny, braz czy bez? Mnie sie strasznie podobaja te makukane terierki z kokardkami. Sa boskie!!! Moj slubny ma kota u swoich rodzicow. Bestia 2 razy wieksza od ratlerka a humorzasta jak kobita w ciazy! Jak jej cos nie pasi to i ugryzie malpa jedna. Zgadnijcie po kim mam nick! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:39 Brązowy podpalany....ma wyłupiaste oczka ale nie za bardzo, bo mamusia ma bardzo wyłupiaste a tatuś wcale... Co do kagańca to raczej nie będziemy kupować ale smycz na pewno. Mieszkamy niby w mieście ale przy lesie, ludzie tu są całkowicie bez pojęcia i wyprowadzają psy - nawet wilczury czy owczarki - luzem bez niczego....Strach z dzieckiem normalnie wyjść na dwór, że o spuszczeniu z oka choć na moment nie wspomnę..no i o "niespodziankach" zostawianych dosłownie na trawniku przed domem... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:44 No to teraz bedziesz miala psa obronnego dla dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam od rana! 27.09.06, 14:48 psa zaczepno - obronnego: zaczepia, a potem go trzeba bronic )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Gorzata to dobre! 27.09.06, 14:50 To swietne! Rozbawilas mnie! Dobrze mi to zrobilo, bo mi nerwa ruszyli na majowkach. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:00 Breili,nie denerwuj sie. A powiedz,czemu ja nie mam twojej fotki ??? Co do tych psow,to kiedys mialam suczke,kundel.Byla cos w rodzaju psow colli ale wielkosci pekinczyka.Oczywiscie nie znoszila psow wiekszych od niej.a najlepsza jazda byla jak widziala innego duze psa na smyczy a sama lata bez.Wtedy tak go oszczekala,ze psu i wlascicielowi uszy wiedly.Inaczej jednak bylo jak to ona byla na smyczy a wielkie psisko na wolnosci.Wtedy...drapala mnie w noge,zebym ja na rece wziela )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:03 Breili - a czemuz to ciezarne denerwuja na majowkach? Netty - ja Twojego tez nie, bo do albumu z przyczyn technicznych wejsc nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:13 Netty zaraz Ci wysle fotke ale to pewnie potrwa pare ladnych chwil zanim dotrze (niech zyje wp!) Ja tez nie mam zadnych fotek od Ciebie ani zaproszenia do Twojego albumu. Bardziutko o nie prosze: breili@wp.pl Gorzata9 wkurzylo mnie kilka wypowiedzi na temat L4. Jedna wypowiada sie ze jest teraz na zwolnieniu (8tc) cytuje: "ale tylko po to, żeby troszkę odpocząć". Od poniedzialku idzie do pracy ale nie popracuje dlugi bo jak sie zrobi zimno i ciemno to jej sie nie bedzie chcialo. Inne w 2 m-cu planuja juz teraz od 5-6 m-ca isc na L4 zeby sobie odpoczac. Jak cos takiego slysze to mnie nosi. Widocznie za uczciwa jestem bo mnie czegos innego uczono. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:34 Breili, też by mi się nerw jeden i drugi ruszył. A potem się dziwić, że nie chcą zatrudniać młodych kobiet jak facet z podobnym dyplomem sie pałęta w okolicy. Tez bym nie zatrudniła. A są kurczę takie, które od drugiego miesiąca MUSZĄ leżec w szpitalu i kolegów z pracy ogranizują i komputer, żeby jednak w tym szpitalu nie tkwić bezproduktywnie. A przynajmniej dłubią na drutach i dają korepetycje siostrzeńcom. I są takie, które są w domu ze starszym dzieckiem i zaujmują się wszystkim, co wymaga się zajęcia. I nie piszczą jak to im ciężko... Ech. Oba typy znam (nie tylko z widzenia). Material na film L4: Leję na to, co dookoła. Lenię się, bo mi tak dobrze. Lubię gdy inni pracuję, a ja LEŻĘ brzuchem do góry... Chyba jestem bojowo nastawiona dzisiaj. Sorry. Przyznam się Wam, urwałam się z pracy na półtorej godziny i poszlysmy z przyjaciółką nad rzekę pogadać. Słońce, kosy, bardzo miło, a przyjaciółka mi tłumaczy, że ja nie chcę przyjąć do wiadomości prostej prawdy, że ludzie mają złe cechy, nie są doskonali, sa leniwi etc. Aczkolwiek lenistwo (a potem marudzenie, że nie matego czy tamtego) to akurat - oprócz głupoty - wyprowadza mnei z równowagi wyjątkowo. Fajnie z tym pieskiem. To, że będzie malutki to chyba dobrze, będzie mógł biegać po domu, a nie miał opcję "odwróć się" tylko w największym pokoju... Juz jest wybrany, ale jeszcze z mamą...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:46 no wlasnie - sa rozne typy ludzi. bo np Ty, Blueish, zapitalasz w pracy, zrobilas sobie przerwe na wyjscie nad rzeke, ale wracasz do roboty i dalej zasuwasz cieszac sie ta przerwa, ale pamietajac tez o czekajacej robocie i terminach. a ja przed chwila patrzylam na kolezanke, ktora codziennie wychodzi na 1,5 - 3 godz z pracy (i uwierzcie, ze nie po to zeby nacieszyc sie jesienia, ani tez nie z zadnego "prawego" powodu), a potem jeczy jak jej to zle, ile ona w pracy musi siedziec po godzinach, itd. i tak samo z kobietami w ciazy - jedna musi lezec i z bolem idzie na L4, inna ma fatalne warunki w pracy (np moja kumpela ma towarzystwo samych palaczy, palcych e jej towarzystwie) i tez pojdzie na L4 jak tylko zaciazy, ja np jeszcze nie wiem, ale tez sa kobiety, ktore od razu i bez powodu ida na L4 - po to, zeby miec czas na telenowele... zycie...tylko czemu takie smutne? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:38 Breili - nie tlumacze tych dziewczyn, bo nie znam ich historii itd. powiem Ci tylko, ze nie wiem jak ja sie zachowam jak juz bede w stanie blogoslawionym. nie tyle ze wzgledu na to, ze "sobie odpoczne", ale ze wzgledu na stres jaki towarzyszy mojej pracy. zgadzam sie z Toba, ze nie jest to do konca uczciwe i mnie tez tego nie uczyli Rodzice, zeby oszukiwac pracodawce, ale... ehh...w ogole cos widze, ze dzis poruszamy takie...moralne kwestie. przedtem pisalam, ze dzis dwa razy udowodnilam swoja prawdomownosc, ale potem przypomnialam sobie, ze jak mi ukradli samochod to niestety za swoja uczciwosc ponioslam kare - finansowa. potem przy policjantach powiedzialam do Rodzicow, ze mnie za dobrze wychowali i nie jestem przystosowana do zycia w obecnych czasach...cholera...starsznie ciezkie tematy... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:50 Nie było mnie chwilkę a Wy takie poważne tematy poruszacie.... W pierwszej ciąży pracowałam do 25tc. Wiecie, dużo zależy też od samego pracodawcy...Ja nie dość że 9 godzin przy komputerze, to jak wypadała popłudniowa zmiana - siedziałam w pracy do 20... No i skończyło się właśnie szyciem szyjki w tym 25 tygodniu... Ale każdy organizm jest inny i nie można generalizować tak samo jak różna jest polityka firmy dotycząca kobiet ciężarnych...niestety.. Teraz za to jestem na pełnym etecie w domu i zero szans na L4 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:54 hej jaga, ja rozumiem, że jak sa problemy to obowiązkowo siedzimy w domui odpoczywamy, ale nie trawię jak ktoś prosto w twarz mówi, że idzie na L4 bo tak moja kuzynka ta co jest teraz w poczatkowej ciazy pracuje w szkodliwych warunkach (naswietlania rakowe) to po prostu powiedziala szefowi i ją do przychodni przeniósł... zreszta nota bene szef biedny, bo ma połowe zespołu w ciązy Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:55 kka pojedź samochodem to będziesz miała wytłumaczenie albo, że antybiotyki bierzesz... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Gorzata to dobre! 27.09.06, 15:56 oj do tej 500 to jeszcze daleko... idę do domku, pa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish do wszystkich :) 27.09.06, 15:36 tak się rozpisałyśmy, że widzę, że czeka nas dziś bitwa o 500 post ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:45 Ja do zbyt walecznych nie naleze,ale...oficjalnie oswiadczam,ze bic sie o 500 posta bede !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:51 To podganiam U nas piesków, kotków nie może być bo mój mąż ma astmę na sierść niestety Wiecie to dzisiejsza gin mnie trochę przestraszyła. Powiedziała, że alkohol niet (nawet kropelka), farbowanie włosów też niet, bo nie udowodnione wchłanianie. Hm i jak tu wybrać dobrego gina? Ale z drugiej strony wolę, żeby była przewrażliwiona niż olewcza - co Wy na to? I co ja mam zrobić. Siwuchy już mi wychodzą po bokach i jak ja będę wyglądać? Jutro idę na pożegnalną imprezę naszej szefowej i będzie alkohol. Co ja mam powiedzieć? Przecież nie mogę powiedzieć, że jestem w ciąży bo jeszcze za wcześnie, a jakie dam wytłumaczenie? Please help!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:54 Powiedz, że jesteś chora i bierzesz antybiotyk i nie możesz pić ... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:56 To samo chcialam zaproponowac. Leki to najlepsza wymowka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: do wszystkich :) 27.09.06, 15:57 Kka - powiedz, ze Cie glowa boli. albo, ze sie chyba czyms strulas i nie bardzo chcesz lakohol. no chyba, ze ludzie normalni to powiedz, ze po prostu nie masz ochoty. a z farba do wlosow to mnie zaskoczylas... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 15:47 Tez mnie dobija jak ktoś idzie na zwolnienie, bo mu się "należy" odpoczynek... ja pracowałam większość ciązy... poszłam w połowie 8mego na zwolnienie, bo musiałąm wczesniej powiedziec szefowi, kiedy mnie nie bedzie, a kolega mowił, z ejego żona w tym czasie nie była już w stanie wysiedzieć tylu godzin przed kompem... ale cała ciąża to przesada... przecież 9 miesięcy w domu to można z nudów wykitowac... a najbardziej wkurzył mnie fakt, że kolezanka wypomniała mi, że na ta chorwacje wzięłam zwolnienie a nie urlop (urlopu by mi nie dali, bo był wtedy zapieprz nieziemnski), czyli dodatkowe 2 tygodnie zwolnienia, a teraz sama siedzi sama od początku ciąży w domu... az mnie trzęsie jak sobie jej słowa z wtedy przypomnę... wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:03 Jestem jak najbardziej za zwolnieniem gdy kobieta zle sie czuje, ma szkodliwe warunki pracy czy istnieje zagrozenie dla dzieciatka - to wiadome i nawet nie ma o czym mowic! Ale jak ktos pisze ze nie pochodzi dlugo do pracy bo jak sie zrobi zimno i ciemno to jej sie nie bedzie chcialo, to mi wlosy staja deba! Blueish ja tez cos dzisiaj jestem w bojowym humorze, ale we dwojke zawsze razniej Netty zdjec jeszcze nie obejzalam bo nie mialam czasu ale zaraz zerkne. Walcz jak lwica o 500 !! O farbie do wlosow to nic nie wiem, bo od kilku miesiecy przestalam farbowac wlosy (po 14 latach bezustannego farbowania). Chcialam sobie przypomniec jaki mam kolor wlosow Bede sie zaraz zbierac do domku. Trzymajcie sie moje Kochane i do jutra!! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika :-) 27.09.06, 16:06 Witajcie dziewczęta! Po tym jak wczoraj dorwały mnie bóle @, to do dziś nie mogłam się pozbierać. Dobrze, że pozwolono iść mi do domu, bo inaczej chodziłabym po ścianach. A dziś musiałam nadrabiać zaległości, więc dopiero teraz się melduję. Co do piesków to mam takiego jednego w domu. Yorkshire terrier czyli popularny piesek z kokardką. Tylko mój za cholerkę nie chce nosić kokardki i ma taki charakter, że wysiadam czasami... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: :-) 27.09.06, 16:20 Kka, oprócz antybiotyku zawze jeszcze możesz prowadzić. U nas w firmie działa. Albo piłaś wcześniej coś, co absolutnie nie powinno być poprawiane alkoholem, który ci proponują. O farbie nie słyszalam. Czytałam za to jakieś porażające artykuły o wpływie alkoholu na maluchy i to na coś czego nie sposób obiektywnie zmierzyć, a mianowicie na rozwój intelektualny. JuZ chyba lepiej spasować z tym winem i piwkami firmowymi niz potem się zadręczać, że Maciek czy Zuzia mają klopoty z angielskim, bo piłam w ciąży. Pozytyw jest taki, że jak każda teoria, także i ta obowiązuje dopóki, ktoś jej nie obali, albo nie zastapi lepszą Idiotyczne jest mieć dylematy moralne, ale z drugiej strony nikt nie lubi być wykiwany i wyzyskiwany przez leni i egoistów. Ptroblem gapowicza, wyobraźcie sobie, ze nikt nie płaci za bilety w komunikacji... Gorzatko, Kka, czekamy na wyniki badań i bet Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:22 Ja też uważam że zwolnienie bez powodu to nadużycie i jeśli dam radę to będę pracować ile się da.... Co do jutrzejszego wypadu to chyba powiem, że przyjmuję leki, które wykluczają alkohol i tyle. Uciekam do domu Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:41 Kto będzie nabijał liczbę postów jak wszystkie pouciekacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:42 wlasnie tak pomyslalam, ze raczej nie mamy dzis szans na 500 - tke Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Breili i gorzata 27.09.06, 16:45 Jak to kto?? A juz o mnie zapomnialas ??? Jaga nabijaj ze mna.Ty mi juz konkurencji w kolejce, po dzidzie do Pana Boga,nie robisz )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:42 Fantastycznego wieczoru wam wszystkim! Xaraz wychodzę i muszę coś nabyć na kolację. Mój tata się stęsknił i wprosił ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:44 Może to i lepiej....jutro więcej z "kobitek" będzie miało sznsę na ustrzelenie..... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:45 ano racja. ja tez zmykam. do lekarza troche sie denerwuje... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:56 Gorzatko, nie denerwuj się, please Będzie dobrze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:44 do na jutro Rodzice przychodza na kolacje Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:47 A my mieszkamy z rodzicami i mama robi codziennie pyyyyszne obiadki i to my się na te obiadki codziennie wpraszamy... Właśnie mam przed sobą talerz z takim obiadkiem ale tak mi niedobrze.... (( Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 16:57 Jaguś, juz sama nie wiem czy Ci zazdrościć czy nie... Bycia w ciąży i gotowego obiadu to pewnie troszkę tak, ale tego, że Ci niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:01 Blue...nie życzyłabym tych mdłości najgorszemu wrogowi..są momenty, że wyć mi się chce...tak źle się czuję... Co do obiadków nie dość, że mama je robi to jeszcze jak jest sobota, niedziela, każe nam wymyślać jakieś ambitniejsze potrawy...np. pierogi z kapustą i grzybami, knedle ze śliwkami... gołąbki...itp...mniam...Jaka szkoda, że teraz jakieś 3-4 miesiące mam przegrane jeżeli chodzi o jedzenie tych smakołyków.. (( Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:10 Jaga a ty nie moglabys mi tej twojej mamy podeslac na chwilke.Wlasnie mam brak weny kulinarnej Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:12 Nie da rady....nie oddam ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 17:14 No to dobra,nie bede prosic.Laski bzzzzzzzzzyyyyy A na mdlosci chyba najlepsza jest...mieta ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Breili i gorzata i reszta 27.09.06, 21:25 hej! lekarz powiedzial, ze w ciazy na 98% nie jestem. dostalam tabletki na wywolanie (fuuuj jakie niedobre) i ma @ przyjsc. poza tym zrobil mi usg dopochwowe i powiedzial, ze wszystko ok, budowa, sluzowka, jajniki, itd sa na swoim miejscu. ufffffffffff................ Odpowiedz Link Zgłoś
blueish tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:28 Gorzatko, a nie mówiłam, że będzie ok?!! A tak na serio, tu super. Chyba jednak nadmiar wrażeń i emocji to niekoniecznie katalizator dla dzidziusia... Teraz czekamy jeszcze na doniesienia z frontu badań Kka Zastanawiam się coraz poważniej czy nie pójśc w ślady Jagi i nie pozwolić mojej mamie ugotowac nam coś dobrego od czasu do czasu. Ona nawet chce, bo nie ma jakichś dzikich zobowiązań czasowych, tylko mi głupio ją wykorzystywać. Ale w sumie obie strony mogłyby odnieść korzyść... Bo jak tu gotować fajne danka gdy dociera się do domu wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:40 hej! ano mowilas, mowilas Blue dzieki! martwilam sie, ze pozno dzis zagladam na forum i ze juz na pewno dotarlyscie do 500 - tki beze mnie, a tu...taka niespodzianka... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: tu ciotka Blueish :) 28.09.06, 09:44 Hej, hej! Gorzatko fantastycznie, że badanie wyszło w porządku. Teraz tylko wystarczy poczekać na @ i działać, działać, działać. Może w egipskim klimacie będzie dogodniej zagnieździć się maleństwu? Miłego dnia wszystkim! p.s. Tez powalczę dziś o 500. Poprzednim razem podbijałam, a teraz staję na froncie A co! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Juz czwartek! 28.09.06, 09:42 Dzien Dobry!! Gorzatka, tak skutecznie przeganialysmy malpiszona ze faktycznie sobie poszedl ale nie o to nam chodzilo Ulzylo mi, ze wszystko tam na dole jest w porzadku Jagusia wspolczuje Ci z powodu mdlosci. Mnie na szczescie prawie ominely, przynajmniej jak na razie, ale wyskoczyla mi taka masa syfow na twarzy ze wygladam jak ciasto z kruszonka!! Jako nastolatka czegos takiego nie przezylam! Pipi jak ten twoj terierek nie chce nocic kokardki to moze to nie pies tylko duzy kot Sprawdz lepiej jeszcze raz. Poszczuj go mysza. kka jak wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 09:46 > Pipi jak ten twoj terierek nie chce nocic kokardki to moze to nie pies tylko > duzy kot Sprawdz lepiej jeszcze raz. Poszczuj go mysza. heheh, on jest pies z krwi i kości. taki mały a startuje nawet do wilczurów. A kotów nienawidzi. Wychodzi ze skóry jak widzi jakiegoś. On ma zupełnie inny charakter jak większość yorków. Jest suuper! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:00 a yorki podobno sa dobre dla alergikow, bo nie maja siersci tylko wlosy (takie prawie jak ludzkie) i nie uczulaja. Breili, Pipi - dzieki za wiare mnie tez ulzylo Pipi - tez dzis bede walczyc ) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:05 To fakt yorki mają włosy zamiast śierści. I nie lenią się, co jest bardzo, bardzo pozytywne. Gosiaczku to walczymy. A jak któraś z nas przegra, to potem podbija kolejnej do 500? Ok? Trochę to dziwne-taka walka, ale co tam! Samice już tak mają Odpowiedz Link Zgłoś
breili Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:07 Ja chce yorkshirka!!!!!!!!!!!! Buuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:09 Breili - a pod zadnym pozorem Maz sie nie zgodzi na pieska? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:11 Może przekonamy męża Wyślę Ci zdjęcie mojego psa, to zmięknie ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Do walki gotowe, start!!!!!!! 28.09.06, 10:11 Nie, on sie boi pieskow niezaleznie od ich wielkosci. On kocha tylko koty, a ja ich nie znosze - falszywce jedne! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:08 jasne, ze tak! )) a prawda to, ze pielegnacja yorka jest kosztowna? slyszalam, ze trzeba mu kupowac jakies specjalne preparaty do pielegnacji wlosow? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Juz czwartek! 28.09.06, 10:09 Mój pies nie znosi pielęgnacji. najlepeij czuje się umorusany w błocie. Kąpię go raz na miesiąc a potem czeszę, choć regularnie obcinamy mu włosy na jeża Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:20 Ja czy Gorzatka? Bo się zgubiłam Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:24 Ja czy Gorzatka? Bo się zgubiłam a na dodatek komputer mi muli i nie widzę swoich postów Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:32 Wedlug moich obliczen to Ty jednym z tych 2 postow o 10:11 (moj byl 501) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Pipi zakladaj nowy watek :))) 28.09.06, 10:35 )) i oby tradycji stalo sie zadosc! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:38 O ja! No to dziękuję!! I przepraszam wszystkich walczących. Nie byłam aż tak zdeterminowana, ale skoro się przytrafiło to tryskam radością. Obiecuję też, że będę podbijac kolejny wątek, by któraś z Was też w ciągu dwóch dni dobiła do 500. To co? Zakładać nowy wątek? Jak go nazwać? Czy widzicie moje posty, bo ja muszę na nie czekać kilka minut... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pipi gratuluje! 28.09.06, 10:43 Widzimy, zakładaj wątek!!! Może z częścia nazwy "starania sierpniowe" to będziemy nadal wiedziec, że to TEN własnie ) Ja jestem z opcji koty, ale często wyjeżdzamy na weekendy, a poza tym mamy papugi, więc to chyba nie najlepszy zestaw... Chyba, ze obiadowy dla kota. Odpowiedz Link Zgłoś
breili KONIEC tego watku!!! 28.09.06, 10:54 Zapraszamy na kontynuacje................cdn. Odpowiedz Link Zgłoś