Dodaj do ulubionych

jestem chora

26.09.06, 15:29
jestem chora z zazdrości. mam 31 lat. 12 lat z jednym facetem. 7 lat po
ślubie.nie potrafię sobie już sama poradzić. pragnę dziecka od 5 lat, a
ostatni rok to dla mnie koszmar, wokoło same kobiety, koleżanki, znajome
wszystkie w ciąży.problem w tym że mój mąż nie jest gotowy. więc czekałam. ale
już nie wytrzymuję, nawet nie można z nim o tym rozmawiać, nie nawidzi tego
tematu. a ja płaczę po nocach nie mogę spać, serce wali mi jak młot kiedy
pomyślę o moim wieku.nie mogę się skupić w pracy ciągle myślę o dzidziusiu. w
mojej pracy jesteśmy w trójkę, dwie koleżanki są w ciąży. jestem zdołowana.
nic mi się nie chce. ciągle wchodze na to forum i czytam o waszych
szczęściach. zazdroszczę wam. bardzo. mimo wszystko jestem z wami całym
sercem, trzymam kciuki za was i za wasze iskierki. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl wspolczuje, a wiedzials o tym przed slubem? 26.09.06, 15:41
      ze nie chce miec dzieci?
      sorry ale to ze nie teraz to wg mnie jaks wymówka ...on moze wcale nie chce?
    • breili Re: jestem chora 26.09.06, 15:57
      Monalisa, oni brali slub 7 lat temu. On mial prawdopodobnie dwadziescia kilka
      lat (a autorka watku 24) to mogl powiedziec ze jeszcze nie czuje sie gotowy.
      Teraz to juz co innego.

      Bastian.zuza przykro mi ze nie mozesz dogadac sie z mezem w kwestii dziecka. 31
      lat to faktycznie najwyzszy czas aby zaczyc starania o dziecko, tym bardziej ze
      nie zawsze od razu sie udaje. Sprobuj odczekac na wlasciwy moment i porozmawiaj
      jeszcze raz z mezem, tlumaczyc mu, ze dziecko jest dla Ciebie ogromnie wazne.
      Wyltumacz mu dokladnie, bo w przypadku meszczyzn pomaga jedynie lopatologia
      stosowana a nie zadne aluzje. Jezeli mimo wszystko nadal bedzie sie
      kategorycznie sprzeciwial to musisz przemyslec kto jest dla Ciebie wyzniejszy,
      maz i wszystko co do tej pory razem osiagneliscie, czy tez dziecko.
      Pewnie niejedna osoby doradzilaby Ci "wpadke" i nadzieje ze w mezu odezwa sie
      instynkty ojcowskie, ale to troche ryzykowne rozwiazanie.

      Mam nadzieje, ze szczera rozmowa z mezem (nie daj mu sie zbyc) i dokladne
      opisanie Twoich uczuc pomoga. Trzymam kciuki! Pozdrawiam
    • ineska2 Re: jestem chora 26.09.06, 16:14
      CIekawe dlaczego on tak badzo nie chce dziecka, moze ma jakis powod, trudno mi
      cokolwiek CI doradzic, ale moze jeszcze sprobujesz porozmawiac i dowiedziec sie
      czemu tak bardzo tego nie chce, moze uda sie rozwiac obawy i da sie go jakos
      przekonac. Bardzo CI tego zycze.
    • kwiatuszek0222 Re: jestem chora 26.09.06, 16:52
      Dokladnie wiem co czujesz bo bylam w podobnej sytuacji tylko ze ja mam 28 lat.J
      a naklanialam meza trzy lata!!!To jest nasz pierwszy miesiac staran.Nie
      chcialam go"wrabiac" w dziecko bo to ma byc wspolna decyzja.Zdanie zmienil jak
      widzial moja "rozpacz" nad nowonarodzonym dzieckiem jego siostry.Nie wiem czy
      nam sie powioda starania ale polowa sukcesu juz za mna!!!
      • judyta2000 Re: jestem chora 27.09.06, 14:35
        Swoją drogą skąd wy bierzecie takich facetów? W końcu to oczywiste, że jak jest
        rodzina, to w rodzinie są dzieci. Dlatego nie rozumiem facetów, którzy mówią,
        że "jeszcze nie są gotowi". Moim zdaniem oni nigdy nie będą gotowi. W końcu,
        czy o gotowości do ojcostwa świadczy fakt posiadania domu, samochodu i innych
        materialnych dupereli. Założe się, że są to jedne z argumentów podawanych jako
        fakt, iż nie są jeszcze gotowi. Wydaje mi się, że jak w małżeństwie jest
        prawdziwa miłość, nie tylko "przywiązanie", czy też jesteśmy z sobą, bo nie
        mamy nic innego do roboty, to wtedy powstają takie dziwne wątpliwości.
        Naturalnie jest to tylko moja opinia i nikt nie musi się z nią zgadzać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka