Dodaj do ulubionych

Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą!!!

02.10.06, 21:48
Chyba czas na nowy wątek!
Wskakujcie.....
Obserwuj wątek
    • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:50
      No, to sie jeszcze zameldujęsmile)

      i teraz już naprawdę Dobranocsmile)

      k.
    • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:50
      Zajrzalam i wskakuje!!
      • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:50
        Niech nadejda!
        • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:51
          No właśnie niech wreszcie nadejdą do tych cierpliwych..... długo czekających z
          utęsknieniem.....
          • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:52
            Moze Jaania dobry przyklad nam da... i moze Balbinka, bo cos z ta temperaturka
            sciemnia wink
            • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:53
              no tak, aja na starym wątku żale wylewam.
            • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:54
              Oj Potwors oby!!! bo coś czuję nadchodzącą depresyjkę.....
              • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:55
                Aganm przeczytałam. Najgorsze są kłótnie o kasęsad i rozumiem Twojego męża! po
                prostu poczuł się odrzucony i stąd ta jego reakcja! nie przejmuj się, na pewno
                mu przejdzie.
            • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:54
              A ja jakas niespokojna jestem przed tym lekarzem, chyba sie bojam ;-(
              niech juz bedzie jutro popoludniu... wink
              • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:55
                Agan, no rzeczywiscie, meska duma to okropny stwor...
                • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:56
                  Potwors będziemy jutro słać do Ciebie super mocne fluidki!!!!!!!!!!!!!!!
                • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:56
                  Fantaisie... czy Ty masz jeszcze czas na depresyjki?wink
                  myslalam, zes tak zalatana, ze sie nie da...
                  (wiem wiem, glupie gadanie, na depresyjke czas jest zawsze...)
                  sciski
                  • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:57
                    Dzieki smile)
                    W samo poludnie.
                  • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:57
                    Potworsiku, ja niestety nie mogę się opanować i zaglądam na listopadówki..... a
                    tam zaczynają się pojawiać dzieci.....
                    • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:59
                      No wiem, doczytalam...
                      a ja za kazdym razem patrze, jak sie pojawiaja nowe watki, majowki, czerwcowki
                      ile ich juz "przepadlo"?
                      glupie takie dzialania, ale czlowiek jest slaby...
                      sciskam mocno jeszcze raz!
                    • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:06
                      Fantazyjna my sie chyba musimy na mocna , dobra wódke umówić.Nie ma wyjścia!!!
                      (Tylko,że ja wódki nie piję...no ale cóz..kiedys trzeba zacząćsmile))
                      I nie zaglądaj juz na to forum.Proszę , nie katuj się!!!Buziaki!!!

                      I z tempką nie sciemniam..mam naprawdę 37,5...o kurczakisad((Zaraz wypije
                      następną herbatke z cytrynką...ech tam..taka paskudna pogoda to i deprechy
                      zaczynaja nas dopadać..(((

                      Fantazyjna..przeciez ciotka niedawno testowałasmile)))Mam nadzieję,że
                      zapoczątkowała fazę 2 kreseczek..i jaania już w srode zobaczy..takie dwie
                      dłuściutkie...a kto nastepny w kolejeczce do testowanka???

                      • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:06
                        O kurczaki tłuściutkie miało byc oczywizda!!!
                      • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:10
                        Jezzzu, jaka ja glupia jestem...Fantazyjna, chodzilo mi oczywiscie o forum
                        listyopadówek, a nie naszesmile))

                        zmykam na jakis czas, musze projekt przepisaćsad((
    • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:57

      Tu was znalazlam!!!
      Witam sie i uciekam spac.

      Althea
      Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
      • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:59
        Ok, w samo południe torpeduję odległość między nami super mocnymi fluidkami!!!
      • jaania77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:03
        melduję się na nowym

        zatestuję w środe jak nie zapomne jutro testu kupic smile a jak nie zatestuję to i
        tak ze 2 drinki wypije smile

        Potwors - wysyłam fluidy na jutrzejszą wizytę smile

        Balbinko - zapraszamy smile ale za mojego P. do towarzystwa nie ręcze bo chyba
        będzie w delegacji sad

        a u nas faktycznie deficyt na 2 kreski

        no nic, zegnam się
        dobranoc smile
    • yskyerka Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 21:58
      Cześć, dziewczynki. Wpadłam na chwilę, a tu już nowy wątek. Przejrzałam
      pobieżnie poprzednie posty, ale nie bardzo mam czas, żeby dokładniej czytać,
      co tam u was. Trzymam kciuki za Jaanię, bo widzę że ma wkrótce testować.

      Kończę robotę i uciekam się nacieszyć mężem, dopóki jeszcze jest w domu.
      Miłego wieczoru wszystkim życzę. Pa, pa.
      • hortika Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:01
        i ja wskakuje.. i zaraz wyskakujęby wskoczyć do łózeczka. Kiedy dzieci
        zaczynaja przesypiac nocki? Proszę tylko o optymistycznie odpowiedzismile
        • feromonka Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:13
          melduje sie też, bo pewnie do końca już tutaj nie zdążę zajrzeć.

          Otóż obwieszczam!: zdałam ten okropny, najgorszy i najtrudniejszy egzamin!
          wreszcie!smile matko jak sie cieszęsmile

          po drugie praca mgr-ska leży już na stoliku, uwaga, uwaga: opprawiona i czeka
          na podpis promotora!smile

          w końcu! na szczęście mam najgorsze juz za sobą

          Jeśli chodzi o wyniki badanek
          - dostałam dzisiaj wyniki na przeciwciała przeciw żółtaczce i mam takie dane:
          antyHBs przeciwciala wynik w surowice wynik dodatni 1635 mU/mL, ale zupełnie
          nie wiem co on oznacza, a jak zapytałamw przycodni to nie potrafili (lekarze)
          ustalić jednej wersji - -bo mieli podzielone zdaniasmile czekam więc może
          Chrumpsik się wypowiesmile

          na badanka męża mamy juz skierowanie, więc jest juz bliżej niż dalej, ale
          niestety bidulek bierze teraz antybiotyk i chyba z badanek narazie nicisad, ale
          jeszcze zamiezram sie dowiedzieć.

          buziaki na jutro ślę
          M.
          • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:26
            Feromonko, zatem ogromne gratulacje...już niedługo będziesz to miec za sobą!
            Nie wiem, ale chyba coś pomieszałam..myslałam,ze w czwartek miałaś histero...a
            męzus juz odebrał wyniki.

            A ja tu tak pisze i jednym okiem zaglądam...co sie na nowym wateczku dzieje...
            • ciotka.aka na dobranoc 02.10.06, 22:29
              dzięki dziewczynki, ze o nas pamiętacie.

              feromonko - gratuluję a pracą to chyba się nie masz czego martwić wink

              Tatanko bardzo się cieszę, ze wszystko wraca do normy smile))

              jaania czekamy z tobą na II

              fantaisie - też popijam herbatkę z malinką - pychotka

              Dziś mój mąż zrobił mi wielgachną niespodziewankę. Pojechał raniutko (o 4 do
              pracy do Gd. później miał jechać do Szczecina) a tu około 16 wchodzi z uśmiechem
              na twarzy. Rany, ale sie ucieszyłam. Co prawda juz pojechał do tego Sz. ale
              przynajmniej kilka godzin był w domu, zrobił kolacyjkę, przytulił buziaka
              jakiegoś zostawił... (biedaczysko błąka się dla mnie po świecie - wyjdzie tego
              dziś z 700 km. Na szczęście teraz juz nie prowadzi samochodu)

              Poza tym wydaje mi się, ze plamienia troszkę się uspokoiły i jest trozke lepiej
              - może leki zaczęły działać. Ale tfu, tfu - zeby nie zapeszyć.

              No koniec tego dobrego - pora spać.
              dobranoc

              • tycja78 melduje sie 02.10.06, 22:52
                Na wszelki wypadek kobitki w ciazy- nie pijcie herbatki z malinkami. w szkole rodzenia ciagle nam powtarzano, ze przyspiesza ona skurcze porodowe.
        • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 22:18
          Balbinko, może zamienimy wódkę na winko???? coś mną trzęsie na myśl o wódeczce,
          chyba jeszcze pamiętam Kościelichotongue_outPP
          I zajarzyłam gdzie nie mam zaglądaćsmile
          Ty pijesz herbatkę z cytrynką, a ja dzisiaj raczę się herbatką z malinkąsmile)))
          Idę pod prysznic i do łóżeczka, mąż obiecał masażyk olejkiem z zielonej herbaty...
          Dobranoc
          • gviazdka3 Dobranoc... 02.10.06, 22:23
            Tylko tyle, bo nie mam siły na więcej... sad((
            • feromonka Balbinko 02.10.06, 22:44
              mężul miał faktycznie zrobić badania, ale sie rozchorował , no i chyba lepiej
              zaczekac aż przestanie brać antybiotyk

              a histero to gin jeszcze nie chce mi zrobić - powiedział, że sie umówimy po tym
              jak juz będa wyniki mężula, nie wiem jakie to ma docelowo znaczenie, ale okaże
              się w praniubig_grin

              pozatym nie wiem czy dam radę w październiku zrobić histero, bo @ wypada ok 18
              października czyli histero można by zrobić 26-27 października, a 23.10 to takie
              nieoficjalny termin na obrony, no i trzeba wziąz pod uwagę, że @ nie jest taki
              znowu punktualny i pewnie jak na złośc wypadnie w dniu obrony, albo jeszcze
              przed wrrrrr

              no ale zobaczymy...
              a co u Ciebie Balbinko, który dc?, i jak staranka bo przyznam że nie bardzo
              miałam czas czyać poprezdni wątek...

              i widzę, że Jaania też czeka na dwie krechysmile

              w takiem razie trzymam kciukismile

              M.
              • misia-ma jestem w rozterce 02.10.06, 22:57
                hej dziewczynki!
                nie pamietam na ktorym watku sie zagubilam sad
                mielismy kilka dni przerwy w dostawie netu - dopiero wtedy
                czlowiek sobie uswiadamia ile ma wolnego czasu smile
                potem pare dni mnie nie bylo, potem m. mnie nie dopuszczal do komputera.
                i tak mi troche niezrecznie. bo nie wiem czy to tak wypada, zebym tak sobie tylko raz na jakis czas do Was wpadala sad
                dobrze mi tu z Wami, ale troche mi glupio, ze nie zawsze moge przeczytac co u Was, a juz tym bardziej napisac do kazdej z Was sad
                zwlaszcza, ze za chwile znowu wyjezdzam i magda coraz mniej daje posiedziec przy komputerze....sad
                tak wiec przepraszam Was mocno!
                ale myslami zawsze jestam z Wami.

                • misia-ma Re: jestem w rozterce 02.10.06, 23:05
                  chialm jeszcze bardzo, baaardzo podziekowac za zdjeciia.

                  Marudka, sukienka sliczna, ale ty w niej jeszcze sliczniejsza!

                  I Julcia Kocurkowa faktycznie do taty podobna. cudna smile

                  Olcia, zdjecie z lotu ptaka rewelacja!

                  Gwiazdko, to niesamowite, jak fryzura moze zmienic czlowieka. bardzo ladnie Ci w krotkich wlosach.

                  Erga, mezowi pewnie bys sie i lysa teraz podobala smile

                  czytam sobie powoli watek o "pocianim cudzie" chociaz na oczy ledwo widze, ale musze nadrobic.

                  Jutko.....strasznie milo mi sie zrobilo!!!!!!!
                  • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 23:23
                    poniewaz literki zlewaja mi sie juz w czarne plamy
                    i nie ma juz tu zadnej zywej duszy, to ide spac.moze juto wieczorkiem
                    uda mi sie zajrzec i ktos tu bedzie smile

                    sciskam Was wszystkie bardzo mocno!
                    koloroych
                    • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodz 02.10.06, 23:28
                      a jeszcze!
                      Anialm, z wielka przyjemnoscia umowie sie z Wami na spacer.
                      zwlaszcza, ze niedawno jedlismy tarte z "francuskiego lacznika" i chetnie zrobilibysmy powtorke z rozrywki.
    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 02.10.06, 23:48
      melduję się na nowym watku

      Fantaisie- może to faktycznie nerki-oe czasem lubią promieniować na inne
      części.. Ale dziewczyny mają rację - pędem do lekarza. Nie wolno lekceważyć
      takiego bólu.
      Co do laptopika to jest suuuper!!

      co do ćwiczeń to możesz robić te które już wcześniej podałam, a tu masz na
      odcinek lędźwiowy:
      Odcinek lędźwiowy

      1. Połóż się na plecach, na podłodze. Nogi ugnij w kolanach, stopy oprzyj
      mocno, ręce włóż pod głowę. Napinaj mięśnie brzucha, przyciskając kręgosłup do
      ziemi. Wytrzymaj tak 5 sekund i rozluźnij się.
      2. Leżąc na plecach, zginaj w kolanie raz lewą, a raz prawą nogę i przyciągaj
      je kolejno do brzucha, trzymając rękoma za kolano.
      3. Leżąc na plecach, ugnij nogi. Złap je rękoma pod kolanami i kolana
      przyciągaj do klatki piersiowej.
      4. Połóż się na plecach. Ugnij nogi w kolanach, ale nie odrywaj stóp od
      podłogi. Ręce rozłóż na boki. Złączone nogi przechylaj w prawo i lewo, starając
      się kolanami dotknąć podłogi.
      5. Połóż się na brzuchu. Pod brzuch wsadź twardą poduszkę. Napinaj i rozluźniaj
      mięśnie pośladków.
      6. Klęcząc, oprzyj się dłońmi o podłogę. Wypinaj kręgosłup w górę opuszczając
      głowę w dół ("koci grzbiet"), a następnie opuszczaj kręgosłup w dół, unosząc
      przy tym głowę.
      tu jest conieco o różnych skrzywieniach:
      www.poradnikzdrowie.pl/site/937_2726.htm
      Megi-fajnie że przepuklina ustępuje!!
      I mówisz że tosia go podrywała???? no ładnie!!

      Jaaniu-no własnie cały czas się zastanawiam jak się spotkamy. Bo ja mogę
      przyjechać prosto do Brzegu tylko troszkę się martwie o samochód. Będę się bała
      go gdzieś zostawić takiego załadowanego. no chyba że siądziemy tak żeby go miec
      na oku. Bo jak juz pojadę do rodzinki (która widziałam 2,5 roku temu na moim
      weselu) to już mnie nie wypuszczą.
      aha - i trzymam kciuki!!!

      Balbinko a może to wcale nie przeziębienie.... ale ja nic nie mówię!

      a ja się pytam gdzie są foty z imprezy ciastkowej u Moniki, hę??

      Potwors - bedzie dobrze!! kciuki juz dziś zaciskam. I melduj jak wrócisz.

      Feromonko-gratuluję!!!!!! I zdanego egzaminu i oprawionej pracy!!

      Misia-ma - wpadaj do nas kiedy chcesz!! kiedy masz czas!! my cię zawsze z
      otwartymi ramionami przywitamy smile)
      masz rację że mogłabym być łysa-i tak pewnie by nie zauwazył z radości smile)
      • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 00:05
        melbuś - przeglądam własnie różne zagadnienia statystyczne - a nic ci nie
        powiedzieli jaka to ma być analiza?? ta z macierzami i współczynnikami
        korelacji czy jakieś rozkłady masz tylko zrobić. Chodzi mi o to czy to ma być
        porównanie graficzne czy obliczeniowe.
        • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 00:10
          tu sa podane metody analizy - może własnie chodzi o opisówke (wykresy) a nie
          obliczenia.

          statystyka.az.pl/medycyna.html
          • melba7 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 00:27
            Erga, grafikę to ja już mam, wykresiki,że hoho.Szukam testu, którym można
            zanalizować grupę nie będącą reprezentatywną, bez grupy kontrolnej...chyba taki
            nie istnieje
            • melba7 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 00:34
              przydusze moją promotor...skoro nie zauwazyła tegop w czerwcu, to niech teraz
              kombinuje.Może ja się za bardzo przejmuję ta komisją....Dzięki, Erguśsmile
              • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 00:53
                Dobranoc wszystkim panienkomsmile))

                Misia, ma. wpadaj , kiedy masz czas!!! Buziaki!!!

                Erga, ja nic nie mówie poza tym, że to marzenie sciętej glowy...i to chyba
                byłby cudsmile)
                • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 02:53
                  Wiedzialam, ze naskr9obiecie juz nowy watek smile
                  Tylko zwolnijcie troche zeby Jaania mogla w srode rano nam tu dobre wiesci
                  napisac. Niech jej ktoras sms'a podesle jutro zeby tego tesciora nie zapomniala
                  kupic.
                  Fataisie Ty lepiej nie wchodz na zadne inne forum niz nasze dla wlasnego dobra,
                  co zlotko?
                  Balbinko dla Ciebie tez duze buziaki za taka duza wytrzymalosc.
                  Fantaisie nie wiem czy ci kregarze tu i tam sa tacy sami ale oni tu fajnei toba
                  wywijaja i to wcale nie boli, chrupie w kosciach tylko i od razu sie lzej robi.
                  Oni mowia, zejak kosci do wlasciwej pozycji nie ustawisz to mozesz sie masowac
                  ile chcesz ale miesnie i tak nie beda w dobrej pozycji i to nic nie da.
                  Dzwonilam do mojego ubezpieczenia i mam 20 wizyt w roku u kregarza takz emam
                  nadzieje, ze jutro moj ginek poda mi numer tel. jakiegos do ciezarowek i szybko
                  sobie wizyte umowie bo wysiedziec nie moge.
                  No i cos jeszcze.... aha Potwor to jak wizyta w poludnie to ja ide spac z
                  zacisnietymi kciukami.
                  I do Misia-ma macham lapka.
                  No i cosik jeszcze mialo byc ale coz.
                  Ja si echcialam zabrac za ciasto ze sliwkami bo udalo mi sie je w koncu dorwac
                  ale cukru kurde nie ma. Malz wrocil po meczu musi sie wykapac i jedziemy do
                  sklepu. tylko pewnei jak przyjedziemy to jzu mi sie nei bedzie chcialo bo to
                  juz 21-sza.
                  No to do juterka dziewczatka.
                  • olcialew1 Re: JAANIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 03.10.06, 02:53
                    Test pamietaj kupic plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz smile
            • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 08:13
              Melbuś a może to ci pomoże?

              www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/1997/09/reformy.html
              • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 08:19
                bo juz sama głupieje o co może im chodzić. W statystyce są różne metody
                analizy - zależy co sie chce wykazać. może cos ci jeszcze podpowie
                promotorka,co?

                Jeżeli chodzi o np 100 osób badanych gdzie np 12 jest dodatnich - mozna to
                przedstawić za pomocą rozkładu Gaussa (dla jednej i drugiej metody ) i
                porównać.

                tu masz przykład:
                hep.fuw.edu.pl/u/zarnecki/fizyka04/wyklad02.pdf#search=%22rozk%C5%82ad%
                20gaussa%22

                tak mi się wydaje że to byłaby najlepsza analiza
                • megi.1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 08:52
                  Witajciesmile

                  Jest jazda bo Miki ząbkuje na całego, czyli histeryzuje, gryzie i się ślini.
                  Tak więc pewnie w najbliższych dniach będzie mnie mniej na forum.

                  Trzymam kciuki za wizyte potwors no i za teścik jaanismile))))

                  Bebell jeszcze raz dziekuje za wczorajsze spotkaniesmile) i biore się za
                  socjologię póki Miki spi. Pozdrowienia dla W. i uściski dla Tosismile

                  Balbinko jak sie czujesz?smile

                  Jutko gdzie się zgubiłaś?

                  Fantaisie jak kręgosłup, lepiej? U mnie poprawa ale za to dziś bolą mieśnie po
                  fitnessie;P

                  Usciski dla Wszystkich!
                  m.
                  • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 09:07
                    megi szybciutko miki zabguje moja slinila sie w wieku 4 m ale wtedy to
                    zaczynalypracowac slinianki i dlatego a tak poza tym nie ma zadnych oznak
                    zabkowania. przed chwila alicja przybiegla w reku z pieprzniczka i z otwarta
                    buziasmile biedna sprubowala sobie pieprzu
                    • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 09:17
                      dzien doberek!
                      tak wczoral lalo na woli, ze jak przebieglam 200 m do samochodsu to bylam
                      CALUSIENKA mokra!! z wlosow mi kapalo sad(( koszmar ...

                      Tatanko a nie mowilam?? dobrze ze wszystko Ok!! buziaki dla calej waszej troki!
                      a Kropek kawal czlowieka!!! smile)

                      Ergunia gratuluje laptoka. moj za to padl sad( trza mu dysk twardy zmienic!! no
                      trudno sad(

                      Balbinko podoba mi sie ta twoja temperaturka!! ktory to dc?? co?? i twoje
                      dzieciczaki cie chca, wierz mi!! a moj M nie chce nowego kameleona, mowi ze
                      poczekamy na potomka ... a terarium stoi pustesad

                      Megi buziak dla Mikiego, dobrze ze przepuklinka znika. i zabki wychodza, no no,
                      kurna do was tez musze sie wprosic!!

                      Jaania kciuki za jutro zacisniete!! test zakupiony??!!

                      Potwors powodzenia u lekarza, wracaj szybko i zdaj relacje!!

                      Monia do lekarza!!! wiesz ze ja wczoraj tez zajzalam na forum grudniowki
                      2006??!! i kurna nigdy WIECEJ!!! sad(

                      Ciotka dobrze ze samopoczucie lepsze!! i M wspanialy! kciuki nadal trzymam! a
                      kiedy wizyta u gina??

                      Misia witamy i oczywiscie zagladaj tak czesto jak mozesz!!! buziak dla
                      Magdusi smile)

                      no to tylko Kasi nam brajkuje!! Kasia gdzie jestes??

                      bebelek mowisz ze jablka gotowe?? jade ...

                      i tyle z notatek ...

                      a tort genialny!! tongue_out

                      milego dniasmile
                  • bebell Melba... 03.10.06, 09:09
                    analizę zależności można zrobic dla grupy nie reprezentatywnej! (co prawda wynik
                    jest wtedy nie reprezentatywnysmile)) ale w medycynie to powszechne zjawiskosmile)) )
                    dla dowolnych dwóch ciagów liczb, z których jeden jest zmienną niezależną a
                    drugi zależną...
                    najczęściej robi sie test na niezależnosc stochastyczną i chi2...

                    k.
                    • bebell Re: Melba... 03.10.06, 09:12
                      Poza tym Dzień Dobrysmile))

                      k.

                      ps. Misia-ma niech rozterki pójda precz! wpadaj do nas, kiedy możesz i nie
                      stresuj sięsmile))
                      • tycja78 ja tez dzień dobry! 03.10.06, 09:21
                        i to tekst na poczatek dnia
                        Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił.
                        Zmniejszył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze
                        niżej i krzyknął do niej:
                        - Przepraszam, czy może mi Pani pomóc ? Obiecałem przyjacielowi, że
                        dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem....
                        Kobieta odpowiedziała:
                        - Jest Pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około
                        10 metrów nad ziemią. Znajduje się Pan między 40 a 41 stopniem północnej
                        szerokości geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem długości zachodniej...
                        - Pani jest inżynierem ? - spytał mężczyzna z balonu.
                        - Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd Pan wie ?
                        - No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to, co Pani powiedziała, jest z
                        merytorycznego

                        i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu nie mam
                        bladego

                        pojecia co zrobić z tymi wszystkimi informacjami, a fakty są takie, że się
                        zgubiłem.

                        Szczerze mówiąc, w ogóle Pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet
                        przez

                        Panią jestem jeszcze bardziej spóźniony.
                        - A pan jest na pewno dyrektorem !? - odpowiedziała kobieta.
                        - Niesamowite ! Faktycznie jestem dyrektorem.... - odpowiedział mężczyzna.

                        - Skad Pani wiedziała ?
                        - No cóż... Nie wie Pan, gdzie Pan jest, nie wie Pan, dokąd Pan zmierza,
                        osiągnął

                        Pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył Pan obietnicę, której nie
                        jest Pan

                        w stanie dotrzymać, oczekuje Pan od ludzi, którzy znajdują się niżej, że
                        rozwiążą za

                        Pana Pańskie problemy. Poza tym fakty są takie, że jest Pan nadal dokładnie
                        w tej

                        samej sytuacji, w jaką Pan sam się wprowadził, ale uważa Pan, że to moja
                        wina...
    • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 09:23
      Witam Wassmile
      Ale dzisiaj brzydko na zewnątrzsad
      Zabieram się do pracy, może uda mi się wcześniej wyjść....
      nie spałam prawie całą noc, bo zasnąć nie mogłam a jak już usnęłam to budziłam
      się, bo wydawało mi się, że ktoś chodzi po mieszkaniusad
      miłego dzionkasmile

      • chrumpsowa Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 09:41
        Dzien dobry wink

        Potwors trzymam kciuki za wizyte!!!!!!!!!

        Feromonko - gratulacje!

        Misia ma - fajnie Cie slyszec smile))))

        Melba trzymam kciuki, zebys wkrotce juz to wszystko miala z glowy i nie musiala
        sie zastanawiac co tam wstawic do pracy.

        Balbinko mnie tez cos zlapalo kurka wodna wink a u nas cieplo... Wczoraj dobrze
        sie czulam wiec juz olalam aspiryne, a dzis obudzilam sie z katarem i bolacym
        gardlem buuu sad

        Tatanko, Ako kciuki nadal zacisniete smile)))))))
      • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 09:59
        Witam!

        Dzisiaj głód mnie wygonił z łóżkasmile

        Megi, to chyba w ruch powinny isc jakies zele chlodzace i lagodzace i tego typu
        sprzety, zebyscie jakos przezyli to zabkowanie. No i super, ze przepuklina
        schodzi.

        Bebell, Toska jest szczera do bolusmile Rozwalila mnie z tymi kanapkami.

        Enterku, sama bylas w domu?

        Fantazyjna, jak plecy? Dajesz rade sie ruszac?? Potraktuj sie jakas mascia
        rozgrzewajaca, powinno pomoc przynajmniej na jakis czas.

        Balbinko, ale wy macie z tymi sasiadami. Mam nadzieje, ze sprawy kominowe sie
        jakos rozwiaza pozytywnie.

        Dziekuje wszystkim za rady rozstepowe. Ja ma problem z posmarowaniem sie dwa
        razy w caigu dnia, a piec to juz sobie w ogole nie wyobrazam.

        Jaania, łóżko mieć fajna rzeczsmile Trzymam kciuki za jutrosmile

        Tysia, ja tam nie wierze w to ze sok z malin moze zaszkodzic! Ja pije i dobrze
        mi z tym. Herbatke zawierajaca liscie malin tez pije i tez mi z tym dobrze. W
        koncu nie pijam tego w ilosciach przemyslowych. A z tego co czytalam, to
        ewentualnie napar z lisci malin moze powodowac skurcze, a nie sok. Ale co do
        tego tez sa podzielone zdania, bo znalazlam tez opienie, ze taki napar zwmacnia
        miesnie macicy.
        • tycja78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:17
          Althea, kochanie, mozliwe, ale ja na wszelki wypadek nie piłam.Po co kusic los?
          • anialm Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:22
            Melduję się na nowym wątku!

            Tatanko jakie wspaniałe wieści. Ciesze się ogromnie smile

            Balbinko radzę sobie dobrze, chwilowy kryzys poszedł dawno w niepamięć. Nulka
            kocha brata nad życie. Głaska go, całuje, chce nosić i tulić na okrągło. Staje
            nad jego łóżeczkiem i ciągle mu coś opowiada. Ciekawe tylko kiedy jej
            przejdzie ;P Jak mały się urodził, to zaczęła mówić do B. tato – sama z siebie,
            i jest tak jakby powietrze z niej uszło… A B. chodzi dumny jak paw, bo wszyscy
            mu mówią, że bardzo jest do niego Szymon podobny. A jak wrócił do pracy, to
            zauważył że mały rośnie i nie może się nadziwić, że już jest taki duży smile

            Rany, ale Ci sąsiedzi kłopotów Wam robią. Jak nie jedno to drugie… współczuje.

            Nika czekam niecierpliwie na fotkę nowej fryzurki.

            Olcia rozstępy zrobiły mi się w połogu, bo nagle zabrakło lokatora w brzuchu i
            została sama skóra smile a Ja olałam sprawę i nie smarowałam.

            Tysia ale numer z tym tortem smile

            Jaaniu to trzymam kciuki za środę.

            Megi dobrze ze plastry pomogły Mikołajowi na tę przepuklinę. I ząbki już
            wychodzą ??? jejciu, to będzie przeprawa.

            Balbino nie smutkaj się skarbie kiss***

            Fantaisie ciebie tez przytulam mocno kochanie kiss**

            Czuje się taka bezradna, chciałabym Wam jakoś pomóc … a mogę tylko pisać, że mi
            smutno jak Was dopadają dołki sad(( i gdyby był tylko jakiś sposób, żebym mogła
            przyspieszyć pojawienie się waszych dzieciątek, to bym się nie wahała i zrobiła
            wszystko żebyście mogły się uśmiechać do swoich pociech…

            Agan mężczyźni są dziwni… a ich duma najgorsza! A kłótnie o kasę najgłupsze.
            Dobrze że już jest dobrze i się M. zreflektował.

            Potwors w samo południe myślami będę z tobą!

            Horitka jeśli chcesz optymistyczne komentarze dot. przesypianych nocy, to Ja
            nie będę pisać ile Nulka miała lat jak zaczęła przesypiać cale noce… a było to
            niedawno… smile

            Misia_ma to Ja się bardzo cieszę już na spacerek smile Widzę, że „Francuski
            łącznik” znany jest, a bym w życiu nie powiedziała, że w takim miejscu coś da
            radę tak świetnie funkcjonować. Za każdym razem jak przechodzę obok, to widzę
            przy stolikach prawie komplet klientów.
            A jeśli chodzi o notoryczny brak czasu to nie waż się mieć z tego powodu
            wyrzutów sumienia i zaglądaj jak najczęściej.

            Althea Ja się smarowałam 5 razy dziennie na rozstępy z nudów smile jak leżałam i
            się nudziłam to przynajmniej miałam jakieś zajęcie oprócz łykania tabletek co
            1,5 h smile

            Teraz czekam na położną, w sobotę bladym świtem odpadł Szymkowi kikut pępowiny,
            więc pewnie będzie to ostatnia albo przedostatnia wizyta. W czwartek jestem
            umówiona na wizytę u pediatry, zobaczymy ile gzub przytył smile martwią mnie tylko
            jego drgawki, ma ich co prawda dużo mniej niż na początku, ale jeszcze się
            zdarzają. Pediatra w szpitalu mówił, że będę ustępować, ale nie mówił jak długo
            to będzie trwało… no nic postaram się nie zamartwiać się na zapas.


            • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:33
              Moje dziecko chodzi boso po domu i mówi, że jest w morzu... a plażę zroiła sobie
              z kasztanów (ma ich wielką reklamówkę), rozłożyła tez sobie scierkę kuchenną,
              no, bo przeciez na plazy rozkłada sie kocyksmile))
              aha i gada do telewizora (pozyczony na chwilę od moich rodziców) twierdzi, ze
              tam jest Tadzio...

              a ja umieram! boli mnie każdy mięsień, boli mnie brzuch i boli mnie głowa. poza
              tym jestem notorcznie zmęczona i niewyspana... kurka wodna, no!!!

              k.
              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:36
                Althea- ja się nienawidzę smarowac czymkolwiek...

                Anialm- nie martw się drgawkami! przejda na pewno!

                Chrumpsik- zdrowiej!

                Potwors- miłej wizytysmile))

                lecę zszumowac rosół...
                • anialm Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:39
                  Bebell twoja Tosia jest niesamowita smile plaża z kasztanów, to chyba jakas
                  kamienista wink
                  • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:53
                    bardzo kamienistasmile))
              • althea35 Cytrusowa i Stokrotka! 03.10.06, 10:37
                Forum STYCZEN 2007, zostalo zlikwidowane... no nie powiem zebym sie nie
                zdenerwowala.
                Oto link do nowego forum:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43538
              • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:40
                Bebell, co sie dzieje?? A plaza w domu to podstawasmile)) A te kasztany na
                podlodze W. widzial???
                Ja tez sie normalnie niczym nie smaruje, wiec smarowanie dwa razy dziennie to u
                mnie juz wyczyn. A zeby sie posmarowac w ciagu dnia to ja sie musze rozebrac za
                kazdym razem. I co tak 5 razy???
                • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:53
                  no, widział, widziałsmile) sam jej rozsypuje i sobie różne rzeczy z nich układają.
                  albo bawimy się w zagadki: układamy z nich coś (np. słonia) a Tośka zgaduje co
                  to jest...

                  a u mnie chyba nastąpiło totalne zmęczenie materiałusad(( poza tym od kilku dni
                  mam taki ból okresowy w dole brzucha i macica cała mi się napina- jadę na
                  nospie... no, i potworne skurcze łydek miałam dziś w nocy... no, ale twardym
                  trzeba byc, nie mietkim!smile)))

                  k.
                  • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 10:59
                    Bebelek widze ze Tosia przyzwyczaja sie do plaz w CRO smile)
                    Kochana a ja ty sie zle czujesz, to mzoe ja sie nie bede dzis zwalac do ciebie,
                    co??
                  • anialm Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 11:05
                    Bebell współczuje skurczy sad( na samo wspomnienie mną rzuca...
                    • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 11:12
                      Ma_rudka- no co Ty??? zwalaj się! koniecznie! i prosze bez wątpliwoscismile))
                      • cytrusowa Althea 03.10.06, 12:52
                        juz zlikwidowane????
                        ale ta laska to beznadzieja, naprawde.....
                        uparla sie by zaskodzic i dopiela swego.
                        co za .....
                        • althea35 Re: Althea 03.10.06, 13:03
                          Tak cytrusia, zlikwidowane. Alasce sie cos nie spodobalo i se zlikwidowala
                          forum...

                          A ja juz dwa razy ci pisalam o wyprawce, a dzisiaj rano o lozeczkach i
                          spiworkach.
                          Łózeczka z IKEi sa o pare centymetrow mniejsze od standardowego, maja 112 lub
                          117 cm, w zaleznosci od modelu, na szerokosc tez kilka centymetrow mniej maja.
                          A spiworkow poszukaj na allegro. Mozna kupic w spoko cenie. Skoro masz zamiar
                          kupic rozek, to ani posciela ani spiworki ci nie beda na poaczatku potrzebne.
                          Na ubranka tez popatrz na allegro, pieluszki i inne akcesoria.
                      • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 12:54
                        Hej! zgłasza się do Was maks połamaniectongue_out
                        Misia, Ty nie gadaj głupot, tylko jak możesz zaglądaj i już! a poza tym gdzie
                        jest napisane, że musisz każdemu coś napisać???? no! gdzie????

                        Bebelku, współczuję takiego samopoczuciasad ale wiem, że Ty twarda babka jesteśsmile)
                        No i plaża skromnie mówiąc kamienistabig_grinDDDDD ale ja takie lubię!!!! i tak w
                        ogóle to chciałabym zobaczyć słonia z kasztanówsmile))))

                        Marudzia, won mi od grudniówek!!! no i zobacz kto Ci to piszesad(( ta co ciągle
                        tam zagląda, chyba muszę wykasować to z mojej zakładki...
                        Pociesz się dzisiaj szarlotkąsmile
                        Ja swoją systematycznie upłynniam....

                        Althea, a dlaczego zostało zlikwidowane????? to chyba nie jest normalne???
                        Co do malin, to ja słyszałam, że liście mogą powodować skurcze, ale w dużych
                        ilościach, sok na pewno nie! ale ja nie ciężarówka więc nie słuchać się mnie.

                        Anialm, miło się czyta o takiej sielance rodzinnejsmile))) i Kochanie ja chyba
                        przeoczyłam drgawki Szymusiasad przepraszamsad mam nadzieję, że z każdym dniem
                        będzie lepiejsmile

                        Erguś, dzięki za ćwiczenia, postaram się je robić! tylko najpierw niech
                        przestanie boleć! ja myślę, że wczoraj to soboe sama dowaliłam, gdyż
                        postanowiłam porobić brzuszki i coś mi strzeliło, walnęło.... a efekt jest
                        mizerny i na brzuchu i na kręgosłupie....

                        Olcia, ta moja laska co masuje to też trochę nastawia, więc naprawdę mam
                        nadzieję, że dzisiaj mi pomoże, a w sobotę jestem już umówiona od dawna na taki
                        maks szał ciałsmile)))))

                        Potwors, cały czas o Tobie myślę!!!!!

                        Enterku, koszmary senne???? ktoś Ci chodził po mieszkaniu??? biedactwo, tulę Cię!!!

                        Megi, moje plecki zosatwiamy bez komentarzasad cieszę się, że u Ciebie lepiej. I
                        wiesz bardzo mi kusi ten Twój fitness, może nie do końca Twój, bo mam niedaleko
                        szkoły bardzo fajne miejscesmile ale cały czas tak sobie myślę, że może kiedyś....
                        ech....aż się głupkowato rozmarzyłam.
                        Buzi dla śliniącego się Miekiegosmile)))

                        Cytruś, czy ta Wasza miejscowość na Krecie jest objęta tajemnicą państwową, że
                        nie chcesz mi napisaćbig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                        Miłego sennego wtoreczkusmile
                        Ja śpię cały czas i wszędzie, głowa mi ciągle opada i opada(dobrze, że tylko
                        głowa i mojatongue_out)
                        • cytrusowa Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:01
                          aaaa, Fantaisie, zapomnialam zupelnesmile

                          sorki!

                          juz patrze....

                          Chersonissos sie zwie miejscowowsc, a hotel to Nana Beach
                          • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:05
                            Ooo. Cytrusiusmile)) dziękismile))) to ja Ci powiem, że wiem co to jestsmile)))))
                            • cytrusowa Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:14
                              oooo, fantaisie - a co wiesz? podziel siewink

                              althea - z lozeczkek zrezygbnowlaismy niestety, bo sie nam nie mieszcza po prostusad
                              moze pozniej i to jedno....
                              na razie bedą dwa - cos pomiedzy kolyską a koszem wiklinowym, fajne, stabilne itp.
                              • nika112 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:47
                                Witam smile

                                Feromonko gratuluje zdanego egzaminu!!!

                                Hortiko na pocieszenie powiem ze moja Ola juz przesypia cale noce. Zasypia ok.
                                godz 20.30 - 21.00 i spi do 6 - 7 rano.

                                Fantasie dbaj o siebie Kochana. Mam nadzieje ze dzis z pleckami juz dobrze.

                                Ciotka.aka ciesze sie ze coraz mniej plamien. Wypoczywaj i leż duzo.

                                Tatanko super ze i u Ciebie lepiej.

                                Megi mam nadzieje ze Miki nie da sie za bardzo we znaki przy ząbkowaniu i że
                                ząbki szybko wyjdą.

                                Bebellku współczuje kiepskiego samopoczucia. A Tosia to pomysłowa dziewczynka smile

                                My ju dzisiaj p[o spacerku. Chociaz troche padalo.
                                U nas przygotowania do chrzcin powoli ruszaja. Musze troche rzeczy wczesniej
                                porobic bo w czwartek i piatek ide juz do pracy.
                                Dziewczyny moze macie pomysl na jakas dobra salatke.






                                • anialm Nika 03.10.06, 14:04
                                  mam dwie sprawdzone: jedna z ryżem i kurczakiem a druga warstwowa z fetą.

                                  Jakby któras cie interesowała daj znac to prześlę ci przepisy.
                                  • nika112 Re: Nika 03.10.06, 14:21
                                    Aniu podaj prosze na ta z feta smile
                                  • potwors Re: Nika 03.10.06, 14:24
                                    No rzeczywiscie, Erga, widocznosc byla zadna sad ale dalismy rade! w koncu to
                                    przeprowadzka calego mojego dobytku byla (a i tak przeciez nie calego!).

                                    No to zamowilam kolejna wizyte, tym razem prawdziwa. na 20 listopada! I musze
                                    isci jeszcze raz do mojej lekarki 1. kontaktu po skierowanie na konsultacje z
                                    psychologiem!! szok!
                                    Aha, i jeszcze zapisalam sie do fizjoterapeuty na.... 15 marca! super, nie?

                                    Anialm, moja tesciowa robila fajna salatke z kurczaka, selera naciowego i majonezu.

                                    Cytrusowa - no rzeczywiscie, jakas chora sytuacja z ta laska!
                                    • potwors Re: Nika 03.10.06, 14:25
                                      YYY, salatka dla Niki.
                                      mialam pod spodem napisane anialm i sie zasugerowalam, sorry sad
                                    • anialm Re: Nika 03.10.06, 14:46
                                      Potwors Ja dodaje jeszcze ananasa z puszki i rodzynki... no i ryz oczyiwście smile
                                      • potwors Re: Nika 03.10.06, 14:52
                                        Aha. dla mnie rodzynki nie sa fajne, ale ananas OK smile)

                                        Bebelku, wlasnie, jakby co to sie upomnij o swoje!
                                        Piwko sie konczy ;-(
                            • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:25
                              czesc dziewczyny!
                              Ale jestem zla! wyobrazcie sobie, ze w tej klinice, do ktorej sie umawialam na
                              wizyte, ta jednostka zajmujaca sie nieplodnoscia itp. jest zupelnie innym
                              organizmem z innymi nr telefonu!! wiec tak jakby trafilam do niewlasciwego gina.
                              No i musze sie jeszcze raz umawiac.
                              stracilam nerwy i czas swoj i M., ktory mnie zawiozl.
                              No i czas uplywajacy, bo przeciez ciekawe ile czasu minie do nast. wizyty!?
                              Wrrrrr...!
                              Dzieki i tak dziewczyny za wsparcie!

                              Na plaze bym sobie poszla - moze byc z kasztanow wink
                              • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:29
                                Powors, chyba żartujesz??? wcale Ci się nie dziwię, że jesteś zła!!!! ja bym
                                chyba tłukła co popadnie....

                                Cytruś, napiszę później na priva, bo muszę się zbierać na ten masaż. Ja byłam
                                parę kilometrów dalej, ale w tym hotelu byli nasi znajomismile
                                Buziaki
                                • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:31
                                  Ide do lodowki po piwo!wink
                                  • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:32
                                    Milego masazu - oby Ci pomoglo!
                                    kiss

                                    Althea - ja mam tak samo jezeli chodzi o smarowanie sie roznymi specyfikami wink
                                  • megi.1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:36
                                    Potwors nie dziwie ci sie ze nerwy puscily, kilka wypraw do lodowki i powinno
                                    byc lepiejsmile))

                                    Fantaisie moja droga bedziesz jeszcze smigac na tym "moim" fitnessiesmile!!!
                                    jestem tego pewna!!!

                                    Marudko my nadal czekamysmile!!!

                                    A u nas sytuacja hardcorowa jest ale jakos sie trzymamysmile
                                    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:56
                                      potwors-nosz cholercia nie dziwię się że się zeźliłaś!!! napij sie piwka - może
                                      troszkę nerwy puszczą.

                                      Fantaisie- miłych wrażen na masażu!! A kto będzie cię masował?? Pan czy Pani?smile
                                      • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 13:57
                                        a co za zołza skasowała wam forum styczniówek??? jak tak mozna???
                                      • erga4 Potwors!!! 03.10.06, 14:00
                                        własnie sprawdziłam pocztę!! no nie - foty powaliły mnie na kolana!! autko tak
                                        załadowane że praktycznie widocznośc zerowa!! podziwiam was!! ja jednak
                                        postaram się tak zrobić by tylna szyba była odsłonięta. Nie lubię polegac tylko
                                        na lusterkach bocznych. Ale też zrobię dla was fotę smile)
                                        • cytrusowa Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:02
                                          dajcie spokoj - to jakas niewyzyta panienka.
                                          nie dosc, ze nawet nie wiem czy w ciazy byla, to jeszcze wogole jej na forum nie
                                          bylo, nie mozna bylo nic zmieniac, itp.
                                          a jak padla propozycja innych adminow to sie wkurzyla i narobila dymow -
                                          najpierw zamknela forum, a po paru godzinach nikomu nic nie pioszac po prostu
                                          zlikwidowala, fajnie, co?

                                          a ja sie tyle naprodukowalam, inne dziewczyny te - toz to historie z naszego
                                          zycia byly.....

                                          przykra sprawa.

                                          zawsze przy takich okazjach zastanawiam sie jak to mozliwe by dorosla kobieta
                                          tak sie zachowywala...i jaka w takim razie musi byc na zywo, w zyciu
                                          codzinennym, zyjac z innymi....o mezu nie wspomne.....

                                          ps. ciekawe, czy to tez znajdzie i skasuje, hihihihihih
                                          • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:30
                                            Potwors wcale sie nie dziwie ze cie trafilo!! piwko wypite?? a termiony masz
                                            takie jak ja kiedys w normalnej przychodni! koszmar!! sciskam.

                                            Anialm moge tez prosic o przepis na wartwowa salatke?? thx.

                                            Ergunia jak chcesz to ci podesle zdjecie autka z zeszlorocznej podrozy do cro.
                                            a pojechalismy na niecale 2 tyg smile) albo sie Zuzy zapytaja jak w tym roku
                                            wygladalo nasze malenstwo smile)) wlasniw wlasnie Zuzka tez zniknela!!

                                            Bebelku skoro mam przyjezdzac to jade smile kiss*
                                            • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:31
                                              ciekawe co ta sa TERMIONY??? nosz sama ze soba juz nie wyrabiam.. dalej nie
                                              czytam bo pewnie jeszcze kilka kwiatkow wsadzilam tongue_outP.
                                              Terminy mialo byc TERMINY!!! tongue_out
                                              • potwors Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:33
                                                Maruda, piwko w trakcie, chcialam na trzezwo dzwonic wink
                                                usciskaj ode mnie osobiscie Bebelka!
                                                • potwors Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:40
                                                  Anialm, a wrzuc na forum te przepisy - na pewno wiecej chetnych sie znajdzie, co?
                                                  • erga4 Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:59
                                                    Maruda-rób więcej literówek to beda kolejne pomysły na tytuł wątku smile)))
                                                    pamiętasz WINRUJĄCEGO POCIANA ??
                                                  • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:18
                                                    erga4 napisała:

                                                    > Maruda-rób więcej literówek to beda kolejne pomysły na tytuł wątku smile)))
                                                    > pamiętasz WINRUJĄCEGO POCIANA ??
                                                    >

                                                    Ergunia DOSKONALE pamietam smile) i jeszcze sie wstydze tongue_outP
                                                • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:45
                                                  to smacznego piwka smile
                                                  Bebelka usciskam! Bebelek jak zapomne to mi przypomnij!! tongue_out
                                                  • bebell Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:03
                                                    Sterroryzowałam moje dziecko (wrzaskiem i przemocą) i położyłam spac. Sama tez
                                                    poszłam spac, no i od razu mi lepiejsmile))

                                                    Potwors- te terminy są choresad(((

                                                    Ma_rudka- szarlotka właśnie wyszła z piekarnikasmile)) i dopilnuje, żebyś mnie
                                                    wysciskaławink))

                                                    k.

                                                    ps. rosół mi niedobry wyszedłsad( kurka zielonasad((((
                                                  • cytrusowa Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:11
                                                    ty to jak moj maz - nie lubi rodzynkow, gdziekolwiek są, zawsze wydlubie, maniak
                                                    jeden.....
                                                  • althea35 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:12
                                                    Frytek mi sie chce! Od wczoraj za mna chodza. I jeszcze ryz zapiekany z
                                                    jablkami...
                                                  • potwors Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:12
                                                    no to dobrze, ze dopilnujesz swego!
                                                    Terminy takie jak na panstwowa sluzbe zdrowia przystalo. tak mi mowiono i
                                                    spodziewalam sie tego. zwlaszcza ta fizjoterapia, ktora nie jest niczym pilnym i
                                                    spokojnie moge ja sobie odpuscic. pewnie, ze prywatnie byloby szybko, ale i
                                                    koszt 4 razy wiekszy.
                                                    a w tej klinice niepokoi mnie to, ze od razu kazali przyjsc razem, i to
                                                    skierowanie do psychologa... wydaje mi sie to przesadne.od razu z grubej rury...
                                                    ale moze tak trzeba?
                                                  • potwors Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:13
                                                    Cytrusku, ja juz co prawda wyroslam z wydlubywania, ale wg mnie psuja ciasta i
                                                    inne takie. jeszcze jak sa suche to ujdzie, ale rozciapciane... nie lubie!
                                                  • althea35 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:19
                                                    Ja mam tak samo z rodzynkami. Generalnie lubie, ale pod warunkiem ze nie sa
                                                    rozciapane i rozmokniete.
                                                  • erga4 Re: Potwors!!! 03.10.06, 16:22
                                                    marudko- no co ty!!! czemu się wstydzisz???? dla mnie to było super!!!! po
                                                    prostu zabawne więc nie ma sie czego wstydzić.

                                                    Bebell - przemoc w rodzinie???? oj super niania by ci pokazała smile))))
                                                  • bebell Re: Potwors!!! 03.10.06, 16:46
                                                    ano przemoc Ergasmile))

                                                    a super niani nie lubięsmile)) poza tym uważam, ze ten program jest
                                                    przeciwskuteczny, tzn. leci o takiej porze, że dzieci tez go ogladają i sie uczą
                                                    jak byc bardziej wrednesmile)))
                                                  • althea35 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:16
                                                    patwors, u nas co prawda do psychologa nas nie wyslali, ale tez kazali przyjsc
                                                    razem. W koncu razem sie o dziecko staracie, nie?? U nas jeszcze przed pierwsza
                                                    wizyta kazali zrobic badanie nasionek. Na samej wizycie bylo duzo gadania, ale
                                                    zostalam tez zbadana i pobrali od nas obojga krew na badania, a od M. jeszcze
                                                    mocz na posiew. Dobrze, ze sie zabiora od razu za was oboje! I zycze ci zeby
                                                    leczenie bylo tak skuteczne jak u naswink))
                                                  • potwors Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:20
                                                    Dzieki, Althea.
                                                    mam nadzieje, ze dobrze sie to wszystko ulozy! jakos mnie troche przestrasza
                                                    "klinika nieplodnosci". no ale jak ma pomoc, to niech pomaga!
                                                  • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:19
                                                    Bebelek ja tam KAZDY rosol uwielbiam smile))
                                            • erga4 Re: Potwors!!! 03.10.06, 14:58
                                              Marudko-jasne że chcę!! wysyłaj!!
                                              • ma_ruda2 Re: Potwors!!! 03.10.06, 15:20
                                                Ergus to z domku, bo mam na M kompie smile
                                                zebym tylko nie zapomniala sad
                                                • kocurek100 Re: Potwors!!! 03.10.06, 16:23
                                                  Hej Laseczki smile

                                                  Dzis probowalam zwerbowac Megi i Mikiego, ale chlopak zabkuje! Nawet
                                                  zapomnialam sie zdziwic, ze tak szybko! Mam nadzieje, ze uda nam sie spotkac w
                                                  przyszlym tygodniu smile

                                                  Widze, ze sie szarlotkowo-rosolowo zrobilo, a ja taka glodna... ale zaraz
                                                  bedzie obiadek smile

                                                  Nie moge Was za bardzo doczytywac z wiadomych wzgledow... ale przypomnialo mi
                                                  sie, ze zapomnialam Wam podziekowac za zyczonka dla Julci! Oczywiscie byla
                                                  sciskana i calowana smile
                                                  A z wiesci co u nas - to wlasnie zdecydowalismy, ze ochrzcimy Julenke 22
                                                  pazdziernika smile I mam nadzieje, ze wszystkie zle duszki odstapia od malej i
                                                  bedzie smacznie spala w nocy!!! i w dzien tez moglaby pospac wink a nie co piec
                                                  minut cyca i cyca... wink
                                                • erga4 Re: Potwors!!! 03.10.06, 16:24
                                                  Potwors - skoro na wizytę tyle się czeka to chyba lepiej że od razu sie wezmą
                                                  za was oboje. No pomyśl ile czasu byście zmarnowali umawiając się na wizyty
                                                  każdy z osobna. Lepiej wszystko hurtem załatwić - i oby udało ci się tak jak
                                                  Althei!!
                                                  • olcialew1 Re: Witam! 03.10.06, 16:38
                                                    Styczniowki co za zolza zlikwidowala Wam to forum!
                                                    Potwors sciski z powodu wizyty. Moze jak pojdziesz do tej 1 kontaktu to neich
                                                    juz jakies skierowania na badania podstawowe da to pojdziecie z wynikami i
                                                    potem na druga wizyte nie trzeba bedzie znowu czekac. Zadzwon moze do tej
                                                    kliniki i zapytaj sie czy tak nie bedzie lepiej. Nie znam sie ale mzoe, jak tak
                                                    dlugo trzeba czekac na wizyte.
                                                    Jutro ide na ustawianie mojej kosci ogonowej i plechow, mam nadzieje, ze bedzie
                                                    dobrze po paru wizytach.
                                                    Pociesze Was, ze u nas dzisiaj pogoda do doopy, leje od rana.
                                                    Do pozniej.
    • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 16:40
      Hej!hej! witam popołudniem i zaraz uciekamsmile nie wiem czy pamiętacie, ale ja
      daaaawno temu zaczęłam pisac pracęsad no i muszę skończyć czym prędzej, bo mnie
      kilka osób zamordujesad specjalnie dzisiaj uciekłam z pracy, więc... zabieram
      się ostro....

      w nocy byłam w domu z E. Ale on tez nie mógł zasnąć, poszedł na komputer a
      potem spał snem kamiennym. Ja w ogóle czasami różne dziwne rzeczy robię. Kiedyś
      obudziłam sie w środku nocy i nie słyszałam... oddechu męża. Więc go lekko
      przebudziłam i uspokojona, że małż żyje poszłam spaćsmile tak mamsmile
      dobra czas kończyć i do... pisaniasad
      moze zajrzę później...
      • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 16:58
        Bebelku a ja się wcale nie dziwię, że rosołek nie wyszedł. Skoro Ty go na "kurce
        zielonej" gotowalassmile)
        wsółczuję skurczy(ów)łydek i brzusia.
        Mi macica często się napina, ale do tej pory nie brałam na to nic.
        Za to co raz bardziej męczy mnie mój stan. Na łóżku ciężko się ułożyć, buty
        tródno zawiązać, pod górkę iść też ciężko.Eh...a najgorsza ta piep****a zgaga.
        Jeszcze miesiąc trza się przemęczyć. Ale damy radę!!!

        Potwors Twojej wizyty aż szkoda komentować. Człowiek czeka jak głupi, a tu gucio.
        • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 17:09
          Megi między Mikim a moim Kamilem są 4 dni różnicy(nie licząc oczywiście
          lat).Mojemu Kamilowi 1 ząb wyrznął się dokładnie gdy skończył 4 miesiące.Na Boże
          Narodzenie miał zębów sztuk 8. To i Mikiemu pewnie niedługo pojawi się pierwszy.
          Oby tylko nie męczył się zbyt długo.
        • balbinka74 Re: Info od Matalki 03.10.06, 18:48
          Witam!!!

          Dopiero przed chwilką do domku dotarłamsad((
          Matalka miała dzis zabieg hsg...było ok.Jutro maja jej robic histero.Nie znam
          żadnych szczegółów.Myślę,że po powrocie sama nam wszystkim opowie i podzieli
          sie z nami wynikamin badań.Zatem laseczki różańce w dłoń..i uskuteczniamy
          modlitwy o dobry zabieg i szczęśliwe zakończenie w postaci dwóch kreseczek.

          Lece sie na chwilkw yciągnac, bo fuul roboty prze de mna a bateryjki juz mi sie
          zupełnie rozładowałysad((

          A..gdyby ktos pytal o tempkę, to dzis 37,1...zatem prosze mi się tutaj nie
          nakręcac, bo szkoda zachodu i sił...
          Dzień cyklu...no jakby to powiedziec...w sumie od ostatniego pierwszego dnia
          krwawienia minęlo 35...ale brałam te tabsy...i nic juz nie wiem, czekam na
          @@@.Minęlo 15 dni od zakończenia tabsów...e tam...wredne to wszystko.Zimno mi
          ide spać.

          • fantaisie Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą!!! 03.10.06, 19:08
            Jestem już w domkusmile
            Nawet lekcyjki zrobiłamsmile a co sobie będę żałowaćsmile))
            Masażyk pomógł i to bardzo, więc dobrze że poszłam, a w sobotę powtórka z
            dopieszczaczemsmile)) i masuje mnie panitongue_out
            Zresztą p.Magda powiedziała dzisiaj, że jeszcze nigdy nie miałam tak napiętych
            mięśni, i że ona się zastanawia jak ja w ogóle byłam w stanie chodzić!

            Potworsiku mam nadzieję, że piwko troszkę ułagodziło Twój nastrój. Ale terminy
            są mocno przygnębiające....

            Trzymam kciuki za Matalkę!!!!!!!

            Balbinko, na pocieszenie ja mam dzisiaj temperaturę 36,0!
            Poleż troszkę i odsapnij! a jak Ci zimno to herbatka z malinkami!!!!

            Dość rozkosznie tu dzisiaj było, jakieś ściski królowałysmile))) potem szarlotka z
            rosołkiemsmile)
            Nie wiem czy powinnam, bo Althea się wpienitongue_out ale u mnie były dzisiaj fryteczki
            z rybką i kapustkąsmile)))
            A teraz dusi się bigosik, i są śledziki w marynacie pomysłu mojej mamybig_grin

            Nikuś, sałatek Ci u nas pod dostatkiem, na pewno coś ściągniesz....
            Ja jestem fanką sałatki tzw. foremkowej(od naszego forum) gdzie jest kurczak
            smażony w przyprawie gyrossmile)) pychaaaaa!!!!!!!!!!!!!!
            • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 19:25
              czuje sie jak matka samotnie wychowujaca dzieci a moze nawet i gozej nbo wtedy
              sie wie ze tylko na siebie mozna liczyc a tak to nic sie nie wie. mam juz
              pomalu tego dosc caly czas tylko ja sie wszystkim musze zajmowac na M nie moge
              liczyc on nawet nie potrafi zadzwonic o ktorej przyjdzie choc go o to prosze
              juz dawno ze wtedy jakos sobie wszytko inaczej poukladam. ostatnio jest tak ze
              rano mu sie z luzka nie chce wyjsc a jak juz wstanie to zje i wychodzi choc ja
              nie spie juz od ponad godziny to musze dzieci trzymac zeby byly cicho jak
              przychodzi dzieci juz zazwyczaj spia i ja jestem padnieta a on ma pretensije ze
              ja na niego nie czekam z otwartymi ramionami. dzisiaj np nawet nie mam chleba
              bo z chorymi dziecmi nie wychodze a nie ma mi kto kupicale pewnie znowu oberwie
              mi sie ze nia ma nic na sniadanie i jak sie dzieci obudza bede musiala leciec
              do sklepu. MAM DOSCsad(((
              • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 19:31
                Lalisiu, spróbuj może z mężem porozmawiać! czasami faceci nie kumają
                podstawowych czynności życiowych i uważają, że samo się zrobi...
              • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 20:01
                Kurcze, Lalisiu, no rzeczywiscie nie jest najlepiej...
                Jakos moze sprobuj z nim pogadac...
                Mam wrazenie, ze on sie zle przyzwyczail i teraz pewnie trudno mu bedzie to
                zmienic, ale trzeba sprobowac...
                Nie umiem Ci madrze doradzic, ale masz moje pelne wsparcie!!
                • potwors Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 20:01
                  A chleb niech on kupi wracajac...
                  • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 20:19
                    Lalisiu potwors dobrze mowi, on powinien zakupy po drodze zrobic, szczegolnie
                    takie drobne. Niech zadzwoni przed wyjsciem z pracy i sprawdzi co potrzebujesz,
                    tym bardziej ze dziewczynki sa chore.
                    Fantaisie ale zazdroszcze tego masazu smile
                    Ja wlasnie reszte bigosu wrabalam, wczesniej najadlam sie slodkiego i kwasny
                    byl ten bigos az mnie wykrecalo.
                    • melba7 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 20:32
                      jestem na moment, jak się byc może domyslacie , rzeźbię i cyzeluję...
                      Bebelku,moje wyniki badań różnymi technikami są równoważne,żadną miarą nie
                      można jednego z nich uznać za zmienną zależną, a drugiego za zależną.
                      • bebell Melba- statystycznie:))) 03.10.06, 21:27
                        Masz dwie techniki badania. W każdym badaniu masz dwie zmienne: zależną i
                        niezależną (czyli w sumie cztery, bo dwie techniki). Każdy przypadek przebadałas
                        jakims medycznym testem, czyli rodzaj testu jest zmienną niezależną, a wynik
                        testu jest zmienną zależną. Innymi słowy: badamy jak rodzaj testu wpływa na
                        wynik (jest pasożyt czy nie ma). No, i wychodzą nam dwa zbiory danych: test A i
                        test B, dla każdego zbioru przeprowadzasz oddzielny test zależności i uzyskujesz
                        oddzielny współczynnik korelacji i porównujesz współczynniki.

                        A tak w ogóle to najlepiej zrobic jeden zbiór danych. Wszystkim przypadkom
                        przebadanym pierwszą techniką przyporządkowac zmienną niezależna "1", przypadkom
                        przebadanym druga techniką przyporządkowac zmienną niezależną "2". I sprawdzic
                        czy różnice pomiędzy technikami a wynikami badania są w ogóle istotne statystycznie.

                        k.
                        • melba7 bebell))) 03.10.06, 21:38
                          już mi jasniej, a tak w ogle, to sprawdziłam, jaką czułość gwarantuje producent
                          jednemu z testów...i ni cholery róznica między wynikami nie będzie istotna
                          statystycznie.Tak na moje oko;P
                          • bebell Melba... 03.10.06, 22:36
                            Wojtek odbył jeszcze naradę ze znajomym zootechnikiemsmile) wysłał Ci podsumowanie
                            rozmówsmile) sprawdź mejla!

                            Oko masz dobresmile) na moje tez nie będzie istotna statystyczniesmile))
            • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:06
              Fantaisie, wcale sie nie wkurzylamsmile U nas na obiad byla poledwica wieprzowa z
              frytkami a na deser zapiekany ryz z jablkamismile))
              • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:15
                Althea jak robsiz ten ryz z jablkami?? Przepis plizz smile
                @ tyg. temu na wizycie pobierali mi krew na tej test potrojny zy poczworny i
                mowili,z e jak do dzis nei zadzwonia to znaczy, ze wszystko ok. Ale wlasnie
                przeczytalam na Marcowkach, ze jednej dziewczynie test wrocil pozytywny na
                zespol Downa i zaczelam panikowac wiec sama zadzwonilam, a co tam niech sobie o
                mnie mysla co chca pielegniarki u gina. Chyba za duzo razy dzwonilam przez te
                17 tyg. bo nie podalam nazwiska ani imienia a one od razu wiedzialy kim jestem.
                Dzwonilam przez cala ciaze 3 razy to chyba nie tak zle, nie? Pewnie po akcencie
                poznaja smile mam bynajmniej taka nadzieje. No i podaly, ze wszystko wrocilo ok i
                nie ma problemow, duze UUFFFF.
                • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:16
                  Zamiast @ mialo byc 2 tyg. temu, fuj co za brzydki znak mi sie wstawil.
                • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:22
                  Olcia, trzeba ugotowac ryz. Naczynie zarodporne wysmarowac maslem, na dno
                  polozyc ryz, na to jablka (starte na grubej tarce, posłodzone, z cynamonem) na
                  to znowu ryz. Tych warstw moze byc wiecej. U mnie bylo duzo jablek a niezbyt
                  duzo ryzu, wiec jablka byly tylko po srodku.
                  Wstawiasz to do piekarnika na 20 - 30 min (180 stopni).
                  I zajadacsmile Mozna dosłodzic, podac z bita smietana.
                  • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:28
                    Czyli pierwsza i ostatnia warstwa zawsze ryz, tak? Obojetnie ile ich tam
                    wlozysz.
                    • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:39
                      Tak Olcia, ryż na dno i na wierzch zawsze. A w srodku moze byc tyle warstw ile
                      chcesz.
                      • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:43
                        Mniamsmile coś dobrego się pojawiło na forumsmile))) ja właśnie cichcem przyprawiam
                        bigosiktongue_outP moja mama lubi klasykę, a ja już dorzuciłam jabłuszka, winko, miodek
                        i zastanawiam się jak przeszmuglować śliwkismile

                        Olcia, bomba że wyniki są oksmile
                        • melba7 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:46
                          Olcia, uffffsmile
                      • zuza1978 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:51
                        Witam wieczorem i melduję, że jeszcze żyjęsmile
                        4 rozprawy mam za sobą, jeszcze tylko jedna wyjazdowa i może ten tydzień jakoś
                        się skończy? Nie miałam dotąd siły się odzywać, bo okazało się, ze osoba
                        zastępująca mnie jak byłam na urlopie zawaliła baaardzo ważną rzecz na baaardzo
                        dużą kasęsad((( A szef jeszcze o tym nie wie, bo jest chory i koszmarnie sie
                        boję jego reakcjsad((. Wychodzi na to, że nie mogę brać urlopusad Do d...y to
                        wszystko

                        Tatanko - cieszę się strasznie, że niebezpieczeństwo minęło i trzymam kciuki,
                        żeby juz nigdy nie powróciło

                        Aka - oczywiście ściskam kciuki za Twoją Kropeczkę

                        Lalisiu - popieram Potwors w 100% - zakupy powinny do niego nalezeć, Ty
                        przeciesz nie możesz wychodzić z domu z chorymi dziećmi!

                        Balbinko- dbaj o siebie! Fantaisie - to jest skierowane też do Ciebie!!!

                        Trzymam kciuki za dobre wyniki Matalki i oczywiście za sukces, który później
                        nastąpismile)

                        Melba -twarda jesteś z tą Twoją pracąsmile Podziwiam

                        Marudka - ja zapomniałam Ci powiedzieć - mój M.też nie może się doczekać, aż
                        Ciebie znowu zobaczysmile))
                        A na razie to ja nie mogę się doczekać, kiedy on do mnie wróci, bo dziś
                        pojechał na rozprawę i wróci dopiero jutro. Nocuje u swojej mamusi, bo to
                        niedaleko ich domu. A ja tu sama, co w naszym małżeństwie zdarza się naprawdę
                        rzadko, bo rozstawaliśmy się zaledwie kilka razy i to z reguly na jedną noc..

                        Nic więcej nie pamiętam, ale to i tak cud, że udało mi się nasz domowy internet
                        uruchomić. Trochę mi się udaje w pracy coś podczytać,żeby nie mieć strasznych
                        zaległości, ale praktycznie nie mam szans ostatnio, żeby coś napisaćsad
                        wybaczycie????
                        Melduję tylko, ze porządki w sobotę był, okna mył M a ja trochę poprawiałamsmile))
                        Umyty został też piekarnik, posprzątane zostały szafy, na koniec mieszkanie
                        lśniłosmileW niedziele były za to grzyby. Pojechaliśmy z naszymi dwiema
                        przyszywanymi poznańskimi ciociami ( u jednej z nich, juz 75- letniej M
                        mieszkał przez rok na studiach i tak ją polubilismy - ze wzajemnością, że do
                        dzisiaj się spotykamy). Na takich grzybach to ja jeszcze nie byłam: - nasze
                        ciocie kazały nam zabrać kawę w termosie, a same wzięły drugi termos z herbatą,
                        bułki, kiełbaskę, pomidorki, ogórki, jajka na twardo i droźdzówkismile) I był
                        piknik na lesnej polance. Grzyby nas nie zawiodły - było ich tyle, że cała
                        niedzielę je przerabiałam. Ale było wartosmile))
                        • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 21:54
                          Hej Zuza!!!!!!!! dobrze, że żyjeszsmile))
                          Ja tam też liczę po cichu na spotkanie z Tobąsmile
                          A polowanie na grzybki fachowe, ja takie właśnie lubięsmile jak tydzień temu
                          grasowałam z mamą i przyjaciółką to właśnie w takim stylusmile))))
                          • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 22:01
                            Padam na pyszczek. Dobranoc!
                          • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 22:02
                            Zuza witamy i mam nadzieje, ze ten tydzien szybko minie i szef nie bedzie mial
                            do Ciebie pretensji.
                            Fantaisi mama nie pozna, ze po swojemu dorzucalas rozne rzeczy? Czy po prostu
                            idziesz za tym, ze jak pozna to juz bedzie za pozno smile

                            Wlasnie Melba uffff.
                            • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 22:36
                              Olcia jak zauważy będzie już za późnotongue_outtongue_outtongue_out więc przyprawiam po swojemu...
                              A teraz idę spać, bo cosik padam.
                              Kolorowych snów Laski
                              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 22:40
                                I ja juz odpadamsmile)

                                dobranoc

                                k.

                                ps. Ma_ruda- Wojtek zeżera Tośce żelki!!!! żre hurtowo!!!!
                                • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 03.10.06, 22:59
                                  hej!
                                  dziewczynki, jestescie kochane. dzieki wielkie.
                                  ale i tak mam wyrzuty sumienia, ze nie macie ze mnie za wiele pozytku sad
                                  za to ja mam z Was wielki smile taki pasozyt ze mnie!

                                  widze, ze sennie sie zrobilo juz na forum, to i ja bede zmykac. zwlaszcza, ze leb mi peka. popsul mi sie dzis niestety fotel w gabinecie. nie chcial sie zlozyc i strasznie cos w nim piszczalo. taki swidrujacy w mozgu dzwiek. po poltore godziny myslalam, ze tam zejde. pacjenci oczywiscie tak zestresowani, ze nawet nie zauwazykli dodatkowej atrakcji smile
                                  nic to. jutro przyjezdza serwis wiec zobaczymy ile mnie to bedzie kosztowac sad

                                  Olcia, super ze wszystko ok! caluje mocno.

                                  Zuza, nie ma to jak byc niezastapionym w pracy. mile dla ego, ale ciezkie zycie

                                  a ja rodzynki uwielbiam. im bardziej rozmiekle, tym lepsze!

                                  Fantaisie, to jakis kosmiczny ten bigos!
                                  a ja dzis ponioslam porazke kulinarna sad tyle sie narobilam i wyszlo beznadziejne. zniecheca mnie to mocno sad i zalamuje!
                                  mam nadzieje, ze talent kulinarny magda po ojcu odziedziczyla

                                  Bebell! jak mogl Ci rosol nie wyjsc. rosol to nawet mi wychodzi. tzn przynajmnie mi smakuje, a to dzisiaj, to nawet mi nie smakowalo

                                  • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 00:05
                                    Olcia - super że wszystko w porządku z maleństwem.

                                    Matalko-bądź dzielna!! A tak wogóle to czemu dzis miała jeden zabieg jutro
                                    drugi.. nie mogli tego na raz zrobić???
                                    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 00:54
                                      ooo widzę że wszystkie laski juz spią...

                                      A mnie się nie chce spać!!
                                      • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 02:02
                                        A jak to ostanio cosik często bywa na końcu...ale uporałam sie z tym
                                        scenariuszem imprezki .Oczywizda..miała to zrobic razem z jedza nr 1...no ale
                                        sie wymigała, bo dzieci ma chore....wrr nie cierpie robic czegoś na ostatnia
                                        chwilę...a tyle prosuilam, by sie wczesniej spotkac i to zrobić
                                        Miłej nocki zyczę.
                                        • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 07:56
                                          dzień dobry!

                                          Balbinko-gdybym wiedziała że wczoraj wpadniesz na forum to bym jeszcze
                                          zerknęła smile)) bo siedziałam na kompie do późna..
                                          • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 08:52
                                            ale pogoda, brrry ... az sie nie chce tylka z domu ruszyc sad((

                                            Mataka kciuki za ciebie trzymam mocno!!

                                            Olcia powtorze za Melbunia UFFFF smile) buziak smile

                                            Zuzka szybciutko przyjezdzajcie!!! Buziak dla ciebie i Mkiss* i wspolczuje
                                            balaganu w pracy!! a jak ci sie samej spalo? ja czasem lubie M wygonic na noc
                                            do mamy smile)

                                            WOJTEK!!!!!!!!! nie zjadaj Tosce zelek!!!!!!!!! no!!! jak mnie next time
                                            zaprosicie to przywioze kazdemu oddzielna torbe (tzn Tosi i Tobiebig_grinD)

                                            U Bebelka bylo super. Dostalam pyszny rosolek (cal duza miche) i potem mnostwo
                                            PRZEPYSZNEJ szarlotki!!!! Bebelek ma super mieszkanko, w lazience moglabym
                                            mieszkac, bibloteczke ma cudna, choc troszke ja zepsula tongue_outP a Tosia... Tosia
                                            jest WSPANIALA. Urocze blond dziewcze, slicznie mowi i jeszcze piekniej sie
                                            usmiecha. zagadala mnie tak ze po chyba 5 pytaniu zaczynajacym sie na DLACZEGO
                                            zatkalo mnie tongue_outPP Zakochalam sie w niej smile) W Bebelkowym mezu kocham sie od
                                            dawna i wczoraj moja milosc sie tylko umocnila smile)))
                                            Bebelku moj M nie wierzy ze Tosia tak ladnie mowi, on twierdzi ze 1,5 roczne
                                            dziecko tak ladnie jeszcze nie mowia!! musze ich ze soba poznac. Poza tym byl
                                            zachwycony Tosia po tym co mu opowiedzialam !!! a i kazal spytac czy wasi
                                            wszyscy goscie jak od was wychodza to zabieraja ze soba to co przyniesli tongue_outP smile)
                                            mam nadzieje ze nie narozrabialam bardzo u Bebelkow i zostane jeszcze z raz
                                            zaproszona!! smile) Kasia wyglada jak zwykle piekniei brzuch od piatku jeszcze jej
                                            urusl smile)
                                            • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 08:58
                                              Marudka, z tego co ja sie orientuje, to Tosia na 2,5 rokusmile))
                                              • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:00
                                                bebell, ja sie stanowczo domagam zdjec z waszego mieszkania!!!
                                                Narazie to ja tylko stan surowy widzialam, co tez mnie cieszy, ale mieszkanie w
                                                stanie wykonczonym tez chetnie zobacze.
                                              • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:02
                                                althea35 napisała:

                                                > Marudka, z tego co ja sie orientuje, to Tosia na 2,5 rokusmile))


                                                Tak mowisz?? no moze cos pochrzanilam smile))) ale ja zakrecona jestem ... big_grinDD
                                          • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 08:55
                                            Witam z rana!

                                            Zaczynam od tego o czym wczoraj zapomnialam napisac.
                                            Lalisiu, chlopa trzeba sobie wychowac a nie sie tak meczyc! Ale z drugiej
                                            strony nie mozna wymagac, ze sami cos zauwaza, bo zazwyczaj nie zauwazaja. Wiec
                                            skoro on nie dzwoni, to ty zadzwon do niego do pracy i powiedz mu co ma kupic w
                                            drodze powrotnej. Ty masz na glowie dwoje dzieci! Twoj maz z kolei ma prace,
                                            ale jak zrobi drobne zakupy po drodze, to mu sie nic nie stanie. I rozmawiajcie
                                            ze soba!!!
                                            My mamy jeszcze taki patent, ze mamy zamrozony chleb tostowy, krojony. Jak rano
                                            nie ma chleba, to wyjmujemy tyle kromek ile nam potrzeba, wrzucamy do tostera i
                                            sa cieple kanapeczki na sniadanie.

                                            Matala, trzymam kciuki. Mam nadzieje, ze dzisiaj cie juz wypuszcza ze szpitala.

                                            Bebell, widze, ze sie ostro zabralas za statystyke Melby.

                                            Zuza, nie ma to jak byc niezastapionym.

                                            Megi, jak sie macie z Mikim? Dalej bardzo marudny przez zeby? Mam nadzieje, ze
                                            szybko mu cos wyrosnie i uspokoi sie na jakis czas.

                                            Balbinko, a tobie sie nalezy klaps wielki! O 2 pisac na forum jak sie o 5:30
                                            wstaje! Skandal!

                                            O ile sie nie rozpada, jade dzisiaj na podboj miasta. Moze w koncu kupie
                                            ksiazke na ktora poluje od misiaca. A wieczorkiem ide na pokaz orchidei!!!
                                          • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:01
                                            Ale dzisiaj brzydkosad
                                            Wczoraj robiłam placki z cukinią, serem i pieczarkamismile Smakowały Esmile
                                            skusze się chyba dzisiaj na ryż zapiekany.
                                            Tylko mam może śmieszne pytanie: naczynie żaroodporne tak ota tak sobie wkładam
                                            do piekarnika czy coś muszę jeszcze tam dać? proszę sie nie śmiać, ale ja
                                            nowicjuszka jestem trochesad
                                            no to zabieram sie do pracysmile i znowu wyjdę wcześniejsmile
                                            muszę teraz korzystać, bo później będzie cięźko jak kolega odejdzie...
                                            i tak wstaję o 5 terazsad
                                          • nika112 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:06
                                            Witam smile

                                            w ten pochmurny poranek. Czy u was tez tak leje?

                                            Erga, Balbinko jak wy długo przy komputerku w nocy siedzicie.
                                            Balbinko strasznie zapracowana jestes. Ktos powinen ci w tym wszystkim pomóc.

                                            Potwors brak słów na te terminy wizyt u lekarza.

                                            Witaj Enterku. Milego pisania pracy.

                                            Fanaisie super ze masaz pomógł. Swoja droga to wybralabym sie kiedys na takie
                                            cos. Jeszcze nie byłam, a podobno jest calkiem przyjemnie.

                                            Lalisiu wspołczuje Ci sytuacji w domu. Cały dom nie moze byc na twojej głowie.
                                            Porozmawiaj z mężem. Ty tez potrzebujesz troche czasu dla siebie. Mam nadzieje
                                            ze twoj mąz to zrozumie i doceni jak bardzo ciezko w domu pracujesz.

                                            Zuza mam nadzieje ze w pracy bedzie spokojnie.

                                            Matalko trzymam kciuki za dzisiejszy zabieg.

                                            Wiecie wczoraj zadzwonila do mnie kolezanka z pracy i powiedziala mi ze juz
                                            dzis powinnam byc w firmie, bo urlop konczy mi sie 3 X. Bylam pewna ze 4 i
                                            dopiero 5 X mam isc do pracy. Tak wiec dzis wzielam dzien urlopu
                                            wypoczynkowego, bo nie mialabym dzisiaj z kim Oli zostawic. Babcia musiala dzis
                                            do Wroclawia jechac.

                                            Pozdrowienia i ściski dla wszystkich
    • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:03
      I jeszcze mi się przypomniało: Melbuś, ja to Cię podziwiamsmile i wszystkie
      dziewczyny, które rozumieją cokolwiek ze statystycznych rzezcy.... ja jestem
      ciemna ze statystyki kompletniesad

      Olcialew, nie wiem, czy dobrze przeczytałam, że Ty robiłaś jakieś testy na
      obciążenia? jeśli można zapytać, sama chciałaś czy tak u Was jest?
      • ma_ruda2 Bebelek .... 04.10.06, 09:08
        to nie byl Golota tylko Michalczewski smile) jednak zakrecona jestem jak na byk na
        rolkach tongue_out
      • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:18
        Enterku, naczynie trzeba wysmarowac maslem, dac ryz i jablka, na wierzch tez
        mozna odrobine masla (kilka platkow) i nic wiecej. Widzialam gdzies przepis, w
        ktorym na tym ryzu byla jeszcze beza, czyli bialka ubite z cukrem, chyba to nie
        taki gupi pomyslsmile
        • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:26
          Dzięki Altheasmile
          bałam sie, ze takie naczynie trzeba np. dać na blachę albo cóśsmile
          no to będę próbować....
          • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:29
            Stawiasz to na kratce w piekarnikusmile Po srodku piekarnika.
            • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:38
              moje dziecie sprawdza stan wytrzymalosci mamusi smile co chwile w nocy mam podudki
              dzisiaj specjalnie liczylam i wstawalam az 25 razy norumalnie koszmar niby
              tylko wstaje podchodze do luzeczka obracam ja z brzuszka na plecki i soie klade
              ale liczy sie ze musze wstac sad malutka spi w spiworku a od 3 nocy zaczela w
              nocy sie przewracac na brzuch jak jej sie znudzi chce spowrotem a ze spiworek
              jej sie poplata to nie potrafi. jeszczeraz musze sprubowac z kolderka moze nie
              bedzie sie juz tak odkopywac
            • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 09:47
              Althea, jesteś kochanasmile))
              Łopatologicznie wytłumaczyłaś....
              dziękismile)))
              ja czasami zaćmienia miewamsad((
              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 10:15
                Poranne Yo!

                Ma_ruda- Michalczewski powiadaszsmile) to insza inszoścsmile)) My Cie chetnie bedziemy
                jeszcze goscili w naszych progach! Tośka się w Tobie zakochałasmile)) i
                tylko:"ciocia Sylwa i ciocia Sylwa..." wiesz jabłek Ci teraz urodzaj, szarlotkę
                sie robi szybko, więc...smile)) Wojtkowi najbardziej smakują rybkitongue_outPPP aaa i
                Althea dobrze gada: Łasica ma 2 i 4 miesiącesmile)) no, i w ogóle to sie nie
                popisałam, bo zapomniałam Ci wcisnąc tej szarlotki dla Psad(( następnym razem
                paczkę dla niego przygotuję wczesniej! a póki co się kajam...

                Althea- Ty je hodujesz, te orchidee???

                Agan- jak mi macica twardnieje to ja tez nic nie biorę. Łykam nospę jak
                napinaniu towarzyszy taki ból okresowy...

                Balbinko- ja nie wiem jak Ty funkcjonujesz tak mało śpiąc?????

                Erga- z Ciebie to niezły nocny Mareksmile))

                a my dzis jedziemy z W na zakupy. Stwierdziłam, ze muszę juz sobie spakowac
                torbę do szpitala. No, i chcę kupic Tadkowi kombinezon na zimę.

                ścisk

                k.
                • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 10:35
                  Bebell, mam aktualnie sztuk 2. Trzecia nie przezyla wakacji. Chyba mam aza
                  ciemno w mieszkaniu bo nie chca kwitnac, ale je uwielbiam! A na ten pokaz jade
                  bez P., wiec pewnei cos nowego przytargam do domusmile))
                  A jak kupisz kombinezon, to sie pochwal jaki i gdzie.
                  • stokrotka76 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 11:16
                    Hej Dziewczynki smile!

                    Ja też muszę kupić kombinezonik dla Jasia - zresztą nie tylko to, hihi - prawie
                    nic jeszcze nie mamy! Ale mam nadzieję, z e wnastępną sobotę wybierzemy się do
                    hurtowni i zakupimy najważniejsze rzeczy dla naszego malucha smile.

                    Przez ostatnie dwa dni miałam kiepski humorek przez mojego M., bo trochę
                    nabroił - nie chce mi się wgłębiać już w szczegóły... W każdym razie już jest
                    mam nadzieję ok i będzie odbrze. Tylko sie mocno zdenerwowałam przez niego i
                    trwało to prawie dwa dni - biedny Jasio...

                    A tak poza ttm czas na L4 spędzam lightowo smile. Tylko dziś zadzwonili i
                    przełożyli moją wizytę u gina z 12.10 na 18.10. Planowałam iść od 16.10 na
                    juz "ostateczne" zwolnionko, ale najwyżej pójdę od tego 18 albo od 19... Te dwa
                    lub trzy dni więcej to bez znaczenia w sumie...

                    Śnięta jestem jakaś, to chyba przez tę pogodę... Muszę iść sobie nabyć w jakimś
                    lumpeksie dużą kurtkę, bo nie mam co założyć na taką pogodę, hihi! A nowej
                    wielkiej nie opłąca się kupować.

                    Aha, nie wiem czy Wam pisałam, chyba nie - mam lekko podwyższony poziom cukru
                    po obciążeniu. iNternista powiedział, ze może z awcześnie mi drugi raz krew
                    pobrali. Faktycznie, poszłam chyba z 5 minut wcześniej, bo strasznie dużo ludzi
                    nagle się zebrało i bałam się, ż ebęde miałą problem z wejściem... A powinnam
                    była chyba raczej wejść ciut później. Zobaczymy co gin na to powie.

                    Buziaki i miłego dzionka!
                  • stokrotka76 Althea 04.10.06, 11:36
                    Czy Ty też nie możesz wejść na styczniówki? Pojawia się komunikat, że forum nie
                    istnieje lub niedostępne... Czy coś się dzieje?
                    • althea35 Re: Althea 04.10.06, 11:38
                      Stokrotko, od wczoraj forum Styczen 2007 nie istnieje.
                      W zamain zostało zalozone forum Mamy - styczen 2007:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43538
                      • stokrotka76 Re: Althea 04.10.06, 11:47
                        Dzięki, już znalazłam info przypadkiem na forum o wózkach smile.
                        • megi.1 Re: Althea 04.10.06, 12:13
                          Dzień dobry,

                          Ech nie dojechaliśmy dziś na fitness bo utknęliśmy w korku. Szkoda. Ząbkowanie
                          dziś nieco łągodniejsze, bo Miki nie histeryzuje.

                          Agan Twój Kamil to rzeczywiście strasznie szybciutko miał te ząbkismile)) ciekawe
                          czy wasza córeczka równie szybko zacznie ząbkować? Jak tam walka ze zgagą?

                          Altheo, roszę popstrykaj troszkę zdjęć na tej wsytawie, bo jestem ciekawa jak
                          wyglądają te orchidee wystawowesmile pewnie przepiękniesmile

                          Fajnie, że spotkanie Marudkowo-Bebelkowe było udanesmile)) z resztą jak mogłoby
                          byc inaczejsmile))

                          Fantaisie dobrze że masaże pomagająsmile bo już się martwiłąm o tą reklamę pzuwink))

                          Stokrotko uściski dla Ciebie i Jasiasmile

                          Olcia dobrze, że badania ok. Proszę nie stresuj sie każdą możliwośią jakiś
                          nieprawidłowości bo od tego można nerwicy dostać.

                          Bebelku udanych zakupów!!! a W. sprawdza się jako towarzysz zakupów?smile bo mój
                          M. nie za bardzowink))

                          Juuutko!!!!, Jaaaaniu!!!!!! co u was?smile

                          Balbinko kochana Ty się wykończysz mając tak mało snu. Uściski!!
                          • althea35 Re: Althea 04.10.06, 12:15
                            Megi, kocham cie!!!! Ja bym pewnie nie pomyslala o aparacie, sierota jednasmile
                            • anialm Re: Althea 04.10.06, 12:29
                              Kurcze, ale wstrętna pogoda - pada i jesteśmy uwięzieni w domu. Gdzie się
                              podziała ta nasza piękna złota jesień?

                              Fantaisie - dobrze, ze masaże pomagają.

                              Balbinko, Ty się wysypiasz czasami???

                              Udanych łowów życze Althea.

                              Lalisiu cięzko masz w domu. Nie wiem co doradzić, jedynie mogę się podpisać pod
                              tym co dziewczyny pisały wcześniej i koniecznie z nim porozmawiaj...

                              I nic mi się dzisiaj nie chce...
                          • agan10 Re: Althea 04.10.06, 12:36
                            Witajcie.

                            Lalisiu nie znam dokładnie relacji, jakie panują miedzy Tobą a mężem, ale wydaje
                            mi się, że facet funkcjonuje trochę poza rzeczywistością.Rozumiem, że pracuje i
                            jest po pracy zmęczony, ale Ty przecież też pracujesz!
                            Wychowywanie dwójki dzieci to nie jest zabawa. Chyba faktycznie najlepszym
                            rozwiązaniem jest tu spokojna rozmowa. Wiesz, męskie mózgi myślą trochę inaczej
                            niż nasze i czasami trzeba po prostu im powiedzieć, gdyż sami nie wpadną na to.

                            Mój M na zakupy to się zupełnie nie nadaje. W zasadzie wszystkie rzeczy dla
                            dziecka kupowałam sama.Dla niego to abstrakcja. Dziś ku mojej uciesze złożył
                            łóżeczko.
                            No tak, powoli trza się zacząć "składać do kupy", bo nigdy nie wiadomo, kiedy
                            nadejdzie godzina zero.

                            Megi zgaga chyba zaczyna być pod moją kontrolą.Przerzuciłam się na jajka na
                            twardo i jest OK.

                            Bebelku myślisz, że jeszcze w październiku będziemy świętować narodziny Tadzia?
                            Jak pomyślę, że to już tak niedługo, to aż mam ciarki na plecach.

                            • fantaisie Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 12:45
                              Hej!
                              Jestem śpiąca, leniwa i w ogóle, bleeee!!!

                              Megi, ja myślę że przy takiej pogodzie to korki muszą być, toż to ludzie śpiątongue_out
                              I dobrze, że ząbkowanie mniej energiczne!

                              Althea, pokaz orchidei, super brzmismile koniecznie porób zdjęcia!

                              Bebelku, miłych zakupówsmile i też dołączam się do chóru: machnij jakieś zdjęcia
                              mieszkanka...

                              Enterku, miłego szaleństwa kuchennego...

                              Gdzie Ant???????????????????????????????

                              Gdzie testująca Jaania??????????????????????????????

                              Nikuś, czyli już od jutra start do pracy.... a jak spisuje się fryzurka?

                              Balbinko, czy Ty w ogóle jesteś w stanie funkcjonować w ciągu dnia, po kilku
                              godzinach spania?

                              Trzymamy kciuki za Matalkę!

                              Erguś, chyba adrenalinka Cię doładowuje przed wyjazdem, bo też po nocach
                              grasujesz.... śpij dziewczyno, jak dorwiesz męża to wtedy pozarywasz nockismile

                              Agan, fajnie że jakiś sposób na zgagę jest! fjnie jest robić takie zakupy...

                              Stokrotko, może faktycznie za wcześnie zrobiłaś to badanie.... na pewno wszystko
                              jest super!

                              Ja czuję się ciut lepiej, mogę sama wstać już z łóżka, ale długo przy kompie
                              siedzieć jeszcze się nie dasad
                              Obym dzisiaj wytrzymała te 4 godziny przy pulpicie....
                              Buziaki
                              • stokrotka76 Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 12:55
                                To widzę, że nie jestem sama, bo mi też się nic nie chce, hihi. Choć
                                posprzątałam przed chwilą kibelek, zlew i wannę - to już coś smile.

                                No właśnie, Jaania miała teścior dziś robić...
                                • nika112 Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 13:11
                                  Dzisiaj chyba taki dzien, ze nic sie nie chce. Ja ledwo sie zmusilam do
                                  gruntownych porzadkow w domu, tak zeby na sobote czysto bylo.
                                  Teraz odpoczywam przy kawce.

                                  Stokrotko dobrze ze wypoczywasz. Musisz naladowac akumulatory zanim Jasio sie
                                  pojawi na swiecie.

                                  Althea milego ogladania wystawy. I tez bym chciala zobaczyc zdjecia. Orchidee
                                  to bardzo piekne kwiaty.

                                  Megi szkoda ze nie zdazylas na fitnes. Dobrze ze Miki juz spokojniejszy smile

                                  Agan dobrze ze zgaga pod kontrolą. Jejciu jak to juz niewiele zostało.

                                  Przykro ze Jania nie zobaczyla dwoch kreseczek na tescie.

                                  Fantasie nowa fryzurka spisuje sie niezle. Chociaz nie umiem sie tak dobrze
                                  uczesac jak zrobila to fryzjerka.

                                  Niestety jutro do pracy, nie wiem jak ja wytrzymam te 10 godzin bez Olenki.
                                  Chyba wykonam milion telefonów do domu.
                                  • fantaisie Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 14:42
                                    Namówiłam mamę w sklepie na krem z kasztanów z wanilią.... jest
                                    obrzydliwy!!!!!!!!!!!! mam moralniaka....bleeeeeeeeeee
                                    • anialm Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 14:47
                                      Z kasztanów???? a na co ten krem?
                                      • fantaisie Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 14:48
                                        do jedzenia, ale ten jest do d.....
                                        • anialm Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 14:49
                                          hehe.. myślałam że na twrzyczkę smile

                                          mówisz że bleee... zapamiętam coby kasztanów nie mieszać z wanilią tongue_out
                                          • fantaisie Re: Nic mi się nie chce:( 04.10.06, 14:51
                                            Jest tragiczny!!!!!!!!!!!!!!!!!! a kosztował 11zetasad
                              • jutka7 info od Jaani 04.10.06, 13:01
                                dziewczynki, Jaania testowała dzisiaj i wynik negatywny

                                nie ma dziś dostępu do netu, dlatego ja Wam donoszę

                                buziaki!
                                • fantaisie Re: info od Jaani 04.10.06, 13:03
                                  sad(((( to mi smutnosad((( wyjątkowo jakoś liczyłam.....ech głupie to życie...
                                  • anialm Re: info od Jaani 04.10.06, 13:29
                                    Tez miałam nadzieję... sad(( ściski Jaaniu kiss*
                                    • stokrotka76 Re: info od Jaani 04.10.06, 14:10
                                      No tak, ale @ jeszcze nie ma...
    • enterek77 Re: Melbuś...... 04.10.06, 14:51
      Tylko na mnie nie krzyczciesad((((
      Mam pytanie Melbuś do Ciebie: psiak rodziców pod ich nieobecność zeżarł maść
      cynkową. Podobno później prawie całość zwrócił. Ale mama zauważyła, że ma dziwną
      sierść przy pyszczku i oczach. Ja tego nie widziałam, ale podobno wygląda, jakby
      mu wypaliłosad pędzić czym prędzej do weterynarza?
      czy można mu jakoś domowo pomóc? czy coś mu po tym będzie?

      • fantaisie Re: Melbuś...... 04.10.06, 14:53
        Oj ja Ci nie pomogę..... a Melby dzisiaj jeszcze nie widziałam....
        • anialm Re: Melbuś...... 04.10.06, 14:55
          Z tego co piszesz wyglada to dziwnie... ja bym sie kontakotwała z weterynarzem.
          • enterek77 Re: Melbuś...... 04.10.06, 14:59
            też bym się wybrała z psiakiem, ale mama ... no cóż, ma nadzieję, że to nic
            groźnego....
            psiak śpi teraz i w sumie zewnętrznie nic mu nie jest, poza tymi zmianami
            skórnymi...
            pogadam jeszcze z rodzinką o wizycie u lekarza.
            może Melba się pojawi w międzyczasie...
            • anialm Re: Melbuś...... 04.10.06, 15:00
              może zadzwoń do jakieś przychodni, co?
              • enterek77 Re: Melbuś...... 04.10.06, 15:11
                dzięki dziewczynysmile
                trochę spanikowałamsad
                dzwoniłam do przychodni, lekarka powiedziała, że nic mu nie będzie....
                • ma_ruda2 Re: Melbuś...... 04.10.06, 15:45
                  powiem tak: Prezesowa kasztany sa ochydne, wanilia smierdzi to jak krem
                  kasztanowo waniliowy moze byc dobry??tongue_outP

                  Enterek mysle ze psiakowi nic nie bedzie, ale niech lepeij Melbus sie wypowie!!
                  i dalczego mialybysmy na ciebie krzyczec??

                  Jaania jak @ nie ma to wszystko przed toba! kciuki nadal zaciskam!!

                  ciekawe jak Matalka??

                  Bebelek ja nie wiem skad wzielam te 1,5 roku?? tak mnie zakreciliscie jak u was
                  bylam ze zglupialam do reszty smile) buziak dla Tosi. Jak zakupy?? kupilas cos?? a
                  na szrlotke lub rosol moge przyjechac w kazdej chwili, tylko daj znac smile)) i
                  moge niesmialo porosic o przepis na to jablkowe cudo?? a tym ze nic P nie dalas
                  sie nie przejmuj i tak bym sie z nim nie podzielila smile)

                  i tyle ... troche roboty dzis mialam smile
    • lalisia78 prezentacja 04.10.06, 16:09
      hmm prezentacje ma zrobiona ale jest za duza bo ma ponad 28 mb nawet na edysk
      nie mozna wrzucic bo tam tylko do 25mb no i jak ja mam ja wam przeslacsad(( moze
      ktoras wie
      • melba7 Re: prezentacja 04.10.06, 16:27
        odpowiem , jak to mam w zwyczaju-lepiej pokazać lekarzowismile
        Aczkolwiek po masci cynkowej nic mu się nie powinno stać, ale te włoski mnie
        niepokoją...skoro wygladają na wypalone, to jak wygląda śluzówka przewodu
        pokarmowego?
        • melba7 Re: prezentacja 04.10.06, 16:28
          nie przeczytałam wszystkiego, bo polerujęsmilesmile
          Bebell, bardzo dziękuję za pomoc, znalazłam juz rozwiazanie problemusmilezaraz Wam
          napiszę jakiesmile
          • melba7 Re: prezentacja 04.10.06, 16:35
            otóż mój problem ze statystyką zostanie rozwiązany w piątek, pomoże mi pewien
            znajomy ...musze się tylko zaopatrzyć w dobre pół litra;P
            Ale czego się nie robi dla nauki....;PPPPP
            • lirio.a Janiu 04.10.06, 16:49
              Ściski, zaglądałam juz z samego rana, czekając z zaciśniętymi kciukami na
              wieści od ciebie. A który to dc może jeszcze wcześnie??

              Czytam was dziewczyny, ale ostatnio jak to pod koniec cyklu bywa, dopadł mnie
              dół i nic sensownego nie potrafiłam napisać. Smaka mi zrobiłyście tym ryżem ze
              śmietaną, ale po tym duphastonie przytyłam 2-3 kilo w ciągu 2 tygodni.

              Ze statystyki nic już nie pamiętam, aż mi głupio było jak czytałam takie mądre
              wypowiedzi.

              Enterku dziwne żeby od maści cynkowej poparzenia, ale może on wsunął nie tylko
              maść cynkową, albo w tej maści jeszcze coś było, jakiś dodatkowy składnik.
              • althea35 Re: Janiu 04.10.06, 17:15
                Hej laski!!
                Mam na głowie z pol kilo mniejsmile Moj M. jeszcze nie zauwazylsmile)) Dam mu jeszcze
                troche czasu.
                Wlasnie sie rozpadalo, ale udalo mi sie nie zmaknac w miescie.
                Teleekspres sie skonczyl, ide gotowac obiadsmile
                Buzka!
                • melba7 Re: Janiu 04.10.06, 17:18
                  Jaaniu...sad
                  październik powinien być lepszy-to ponoć najpłodniejszy w roku miesiąc.
                  • althea35 Re: Janiu 04.10.06, 17:56
                    Zauwazylsmile) Godzine potrzebowal.

                    Melba, super ze problem rozwiazany.

                    Jaania, buzka!
                    • fantaisie Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą!!! 04.10.06, 18:09
                      Nic mi się nie chce.... a powinnam zacząć się robić na bóstwo, ale po prostu
                      niemoc jesienna jest u mnie w gigant rozkwicie.

                      Melbuś, dla nauki a dokładnie statystyki robi się wszystkotongue_outPP
                      Ładnie pocieszasz tym październikiem, ale ja już chyba zwatpiłamsad

                      Althea i jak wyglądasz???????????????

                      Marudzia, ale ja lubię i kasztany i wanilię!!!! a to jest takie świństwo jakiego
                      dawno nie miałamsad
                      • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 18:20
                        Lalisiu ja ci nie pomogęsad((( a P. nie mogę dorwać.

                        Ja mam takie niedyskretne pytanie: gdzie Erga?????????????????? czy coś na
                        dzisiaj miała a ja znowu przeoczyłam?????????????????
                        • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 18:29
                          Althea, skoro po godzinie zauwazył...to jeszcze sie mieści w normach! VCzekam
                          na zdjęcie nowej fryzurkismile))Ryżykiem z jabłkami smaku mi narobiłaś...

                          Lqalisiu, musisz cos z tym twoim faciem zrobić...jakos chyba zaplatał sie w
                          poprzedniej epoce...Ja już bym mu dała popalić.A...swoja drogą, skoro wypomina
                          ci,ze ty "tylko " siedzisz w domku i nic nie robisz...to prosze bardzo umówic
                          kilka pań do sprzatania, pokazac mu stawki za opiekunki dla 2 dzieciaczk...i
                          zobaczymy czy on czystego biznesu nie robi na swojej rodzinie...a za pranie
                          gaci to bym mu podwójna stawke dała...wrrrr Spróbuj porozmwiac, a jak nie to
                          trzeba bron wiekszego kalibru wyciagnąć, bo wam sie małżenstwo przez takie niby
                          duperele rozwala.Nie kupi chleba...nie biegnij do sklepu, nózki ma? Ma! Chlebek
                          chce? niech po niego leci. Dałabym mu bobu za takie hrabioskie maniery!!!
                          • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 18:54
                            Fantazyjna..oj dzis wielki dzień....biustem bedziesz wodzic na pokuszenie???
                            Tylko uważaj, by cię nie przewiałosmile))

                            Jutko, jak nowa kanapa? Podoba ci się???

                            Anialm, wspaniale sobie radzicie , nie watpię, ty jestes taka poukładana i
                            dobrze zorganizowanasmile))Buziaki!

                            Bebelku, uważaj na siebie, dobrze? Martwię sie tymi twoimi skurczami.Torbę
                            faktycznie lepiej mieć spakowaną.A kiedy masz wizytkę u gina??? Niech W. nie
                            wyjda tych żelek Tosiczce, marudka mu 3 torby przywieziesmile))

                            Marudka, jak sie czujesz po tabsach???

                            Liria(kurka nie moge zapamietac twego nicku)...przytulam, nie smutasuj!

                            Zuza..zapracowana kobieto! Dostałas juz @@@ ???Na kiedy mniej więcej wypada wam
                            termin IUI??? A szefem sie nie martw, to nie twoja wina,ze ktos ciebie
                            zastępujący spieprzyl sprawę, odpowiada za to ta osoba a nie ty.I proszę mi tu
                            nie mowic, że nie możesz iśc na urlop.O....teraz to dopiero okazuje sie kto
                            jest godnym zaufania pracownikiem!!!

                            Matalko, odezwij sie kochana!

                            Stokrociu, biorac pod uwage tych kilka miechów twej cięzkiej pracy..to
                            faktycznie 3 dni sa bez znaczeniasmile)) Całuskismile))

                            Gwiazdeczki nie ma, Kasi nie ma..i antus sie nam gdzies zawieruszył, że o
                            sabince z cudna Tosia nie wspomnęsad(((((

                            Erga może zaklinowała się podczas pakowania sanmochodu....albo pije wódkę
                            pojednania z tesciówkąsmile))

                            Melbuś, jak to dobrze,ze ktoś ci w tym pomozesmile)) Kup może 2 razy po pół
                            literka...będzie czym uczcić zakończenie tej pracysmile))

                            A ja, po przeczytaniu mego nocnego postu dosłownie się załamałam...tyle
                            literówek...
                            Informuję,że w środy sypiam do 7smile)))A pięc godzin snu, jak dla mnie to nie
                            jest wcale mało..biorac pod uwage czasy, gdy spałam, po 2 lub 3...to czysta
                            rozpustasmile))Jednakże odczuwam niestety braki snu.Mam mnóstwo energii od
                            rana...a potem, po powrocie do domku, padam na twarz...i leń ze mnie wychodzi!
                            Scenariusz miałam napisac wraz z jędzą ..ale sie w rękawiczkach
                            wymiksowała..ktoś, kto ja bliżej zna stwierdził,ze to tylko jedna wielka sciema
                            i tyle.Znając jej rózne gierki i podobne sytuacje, nie wierzę,ze ma chore
                            dzieci. Zreszta szkoda gadać.

                            Nikusiu, a mnie się wydaje,ze kiedys nam pisałas,że od 4 rozpoczynasz..i juz
                            miałam sie pytac , jak mała po służbie u babunismile))

                            Pamiętaj,ze masz do końca roku 2 dni opieki na dzicko.Jeśli ich nie
                            wykorzystasz, przepadną.Mała nie musi byc wtedy chorasmile)) Zresztą juz niedługo
                            będą nieciekawe drogi, to może lepiej sobie te dni na zła pogodę zostawić...






                            • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 19:10
                              Agan, ściskam.I wiesz ja sie ciagle zastanawiam, dlaczego musiałyście z
                              teściówka żyć w konspirze z tą forsą????

                              O...Gwiazdeczka sie pokazała!Ściskam zabiegana mamusię! wiecie, ja tak
                              faktycznie często sie zastanawiam...nad tym skad ja wezme siły na
                              wszystko,jesli sie w końcu bejbik pojawi....
                              Dzis debatujc z dyrekcja, wielu z nas stwierdziło,ze chciałoby pracować 40
                              godzin w szkółce...i miec swięty spokój w domku.Niestey to jest zupełnie
                              nierealne...warunki lokalowe...prawda jest taka, ze tych godzinek dłubania w
                              domu nikt nie widzi...A ja chciałabym wrócic do domku i nie widziec tych stosów
                              papieru na biurku...i nie drżec na mysl, że czegos nie zdąże na czas oddać...


                              • balbinka74 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 19:14
                                Lece poprawic testy, bo mnie dzieciaki zlinczują...
                • balbinka74 Re: Janiu 04.10.06, 18:21
                  Strasznie mi przykro,że tylko jedna krecha się pojawiła.Mam jednak nadzieję,ze
                  test został zbyt wczesnie zrobionysmile))Najwazniejsze ,że@@@@ jeszcze nie ma.
                  • gviazdka3 Witam prawie wieczornie 04.10.06, 18:51
                    Drogie dziewczynki! Troszkę Was ostatnio zaniedbuję i źle się z tym
                    czuję, ale mam nadzieję, że zrozumiecie zlataną mamuśkę... Elizce
                    chyba tak jak Mikiemu zaczynają ząbki wychodzić, bo od kilku dni
                    strasznie płacze (powiedziałabym nawet, że wrzeszczy), a mnie powoli
                    wysiadają plecki i ręce! Jutro jedziemy z nią do pediatry!

                    Trzymam kciuki za Matalkę i liczę, że wkrótce da nam znać co u niej!

                    Jaaniu, ściskam i nie przestaję mieć nadziei!!! Może teścik był za wcześnie?!
                    Tak bym chciała, by Twoja @@@ nie nadeszła wcale... Buziaczkuję!!! ***

                    Stokrotko, dobrze, że nic Ci się nie chce! Naprawdę szczerze radę: spędź
                    resztę ciąży na "nic-nie-robieniu" i spaniu!!! big_grinDD

                    Balbinko, widzę, że znów zapracowujesz się na maxa... Powinnaś lanie dostać!wink
                    Następnym razem nie daj się tak i absolutnie nie odwalaj roboty za kogoś i to
                    na ostatni moment, jesteś za dobra Kasiu!!!

                    Marudko, u mnie rosołek jest w każdą niedzielę, więc zapraszam!!! big_grin Gorzej
                    z szarlortką.... Ale zjadłabym, oj zjadła!!! Tyle, że ze mnie dużo słabiej
                    zorganizowana gospodyni niż z Bebellka i nie mam kiedy jej zrobić, buuu! sad

                    Kocurku, może obie wyślemy nasze córcie na jakąś terapię?!?! wink)) Moja też
                    nie chce spać za dnia, dobrze, że choć nocą daje mi nieco odetchnąć! big_grin

                    Megi, dajesz Mikiemu jakieś specyfiki na ząbkowanie?! Pytam, bo pojęcia nie
                    mam czy smaruje się czymś dziąsełka czy nie?!?!

                    Agan, moja córeńka dziś kończy 4 m-ce, ale żadnego ząbka jeszcze nie ma! big_grin
                    Nawet dobrze, bo nie ma nas czym gryźć! wink

                    Lalisiu, mogę sobie tylko wyobrazić jak Ci ciężko samej z dwójką dzieci przez
                    cały dzień i serdecznie współczuć! Ja mam dość po jednym dniu sam na sam z
                    Elizką, choć bardzo ją kocham i np. w poniedziałek po 14 godz. opieki nic
                    tylko wyłam z bezsilności...
                    Uściskaj Amelkę, która dziś kończy 7 m-cy!!!big_grinDD I Alisię też!!!

                    Erguś, pakujesz się już???

                    Bebellku, a kiedy dostaniemy fotki Twojego cudnego mieszkania??!! No i Ciebie
                    też?!

                    No i muszę uciekać do Małej...
                    Na razie laski!!!
                    • olcialew1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 20:04
                      Dopiero teraz sie melduje poniewaz wczesniej internetu nie bylo, potem musialam
                      wyjsc.
                      Jaania poki @ niet wszystko przed Toba. Ilo dniowe cykle ma Jaania, dzis chyba
                      29dc tak, czy cos pokrecilam. Jutka wiesz moze?
                      Enterku pytalas sie o badania. Jezeli chodzio te na zespol Dowsna, te troj cos
                      tam (nie pamietam jak to sie zwie po polsku) to oni to robia standartowo. Nie
                      musialm o nie prosic.
                      Gdzie Tatnka, przeoczylam cos??
                      Fantaisie na jaka cholere sie je krem kasztanowy? Moja babcia to sobie takim
                      nogi smarowala smile
                      Althea jak tam orchidee??
                      Wiecej nie pamietam.
                      • fantaisie Re: Żegnam prawie wieczornie 04.10.06, 20:09
                        Wychodzę, wrócę nie wiem kiedytongue_out
                        Olcia, to jest desersmile
                        Buziaki, kolorowych snów
                    • ant25 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 20:13
                      hej,

                      witam tu ja wyciśnięta gąbeczkasmile))ale szczęśliwasmile

                      Jaaniu przykro mi, podpatrywałam was i tez liczyłam na pozytywny wynik który
                      zobaczysz w koncu przyjdzie, całuski

                      Lalisiu, Ty sie nie przejmuj ze M bedzie miał prtensje jak czegos nie ma to sie
                      idzie do sklepu i już

                      Bablinko widze ze razem powracamy do starego trybu spania ja znowu koczuje od 4
                      rano przy kompiesmile)pewnie sie mijamy w drodze do łozeksmile)

                      Fantazyjna doczytałam o Twoich pleckach, biedna byłas , ale juz wiem ze lepiej
                      i dobrze, oszczedzaj sie troche i moze jakis basenik dla odciązenia
                      kregosłupika

                      Marudzia Bebelku, spotkanko udane no jak mogło byc inaczejsmile w takim
                      towarzystwie, Bebelku wiesz przepis genialny i za piewrszym razem wyszło super
                      takie pyszne ze wszytko znikneło w tempie błysku aparatusmile) za drugim razem
                      chciałam ulepszyc i zrobic dwa razy wiecej i nie wiem co nie poszło ale juz mi
                      takie dobre nie wyszło smile)

                      jestem tak zarobiona ze po przyjsciu rano do pracy budze sie dopiero jak chce
                      mi sie pic i jesc około 13.00 a do 17.00-tej czas poprostu nie wiem kiedy leci,
                      nie miałam do tej pory takiego wrazenia tutaj wsiąkam w całosci w to co robie i
                      mnie nie masmile
                      i jeszcze zostaje mi praca w domku bo priotytetem jest wyjscie w miare o czasie
                      z pracy i Amelka a potem znowu dopiero praca i o dziwo teraz dużo łatwiej mi
                      zorganizowac domowe obowiazki, i wiecej czytam ksiazek dzieki komunikacji
                      miejskiej min 1 na tydziensmile))
                      praca mnie wciaga to fakt ale jest jeszcze we mnie duza chcec posiadania
                      maluszka i czasami sie zastanawiam czy dac sie poniesc i zobaczyc co bedzie
                      czy jednak pozostac na stabilej podstawie rozumu i poczekac min rok, ewidentnie
                      kłoci sie we mnie poczucie rozowju zawodowego i chec bycia mamusia razy 2smile)
                      dlaczego nie moze mi sie przytrafic wpadka, to była by najszcześliwsza wpadka
                      pod słoncemsmile

                      Lece na cowieczorną sesje czytania bajeczek Małej, ona to uwielbia a ja pomału
                      trace głos bo czytanie godziny dziennie bajek to troche sporo dobrze, ze w
                      weekendy tzn tylko w piatek i sobote mamy układ ze nie musze czytacsmile i to nie
                      takie zwykłe czytanie tylko musze aktorsko zmieniac glos przy wszytkich
                      dialogachsmile

                      lece na razie i przepraszam ze zamieniłam sie tylko w podgladacza bede sie
                      starała zagladac do Was jak najczesciejsmile

                      A Althea jak dobrze przeczytałam masz nowa fryzurkę tak, a zdjatka przeslesz?
                      • balbinka74 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 20:36
                        Ant...mam tak samo..nie wiem jak mi te 7 , 8 godzin w pracy ucieka...Dobrze,że
                        nawzajem z koleżanka sie pilnujemy i robimy sobie kawkę i herbatkę...i jeszcze
                        mam tyle...wody do wypiciasmile a tak w ogole , to mam w pracy naśladowców z
                        wodą...coraz więcej pań maszeruje rano z butelką na ramieniusmile))
                        Ja o czwrtej spię snem kamiennym...wybudzam sie ok piątej..i wtedy to juz spiuę
                        jak zając pod miedząsad((
                        Wiesz, tak sobie myslę ,że idź ty moze na spontan..i nie staraj sie na siłęsmile))

                        Fantazyjna juz pewnie szalowasmile

                        Matalka własnie do domku wraca i obiecała wpasc na forum.

                        A ja juz obiadek na jutro szykuję...polędwiczke w śmietance...jutro tylko
                        ziemniaczki ugotuje i bedzie obiadek jak znalazł..
                        i musze jeszcze pranko puścic, bo kosz sie zapełniasad((
                        • lalisia78 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 20:41
                          prezentacja do was leci podzielilam ja rarem na 6 czesci skopiujcie wszystkie
                          do jakiegos foldera i rozpakujcie plik ze strzalka

                          co do M to nie gadalam z nim ale przestalam sie przejmowac chyba tak bedzie
                          najlepiejsmile
                      • matala6 W domu .... 04.10.06, 20:40
                        najlepiej wink)

                        Wypuscili mnie ze szpitala
                        i po 17 bylam w domku
                        Mam lekki metlik w glowie,
                        ale bylam juz na jezyku
                        i czuje sie dobrze.

                        I bardzo milo zaskoczyla mnie
                        Dobry Duszek Balbinka telefonem wink)

                        Wyniki hsc i hsg za 2 tygodnie.

                        Histeroskopowo obraz wnetrza prawidlowy,
                        makroskopowo bez patologicznych zmian wink)

                        Pozdrawiam Wszystkich!!
                        Jak dobrze w domuwink)))
                        • olcialew1 Re: W domu .... 04.10.06, 20:43
                          Witamy Matalko. Fajnie, ze wszystko dobrze. Za te 2 tyg. to jakies szczegolowe
                          wyniki, tak? Ja sie nie znam na tych badaniach.
                          Wiecie co, nie wiem czy juz pisalam, na marcowkach normalnie same chlopaki
                          bede.
                        • agan10 Re: W domu .... 04.10.06, 20:47
                          witacie wieczorkiem.
                          Szczerze się uśmiałam z tego kremu-deseru kasztanowo-waniliowego. Ja też
                          najpierw pomyślałam, że to do ciałka. Ależcie mnie rozbawiły.
                          A po chwili znowu parsknęłam śmiechem, gdy oczami wyobraźni
                          zobaczyłam "zaklinowaną gdzieś w samochodzie Ergę".
                          Oj jak to fajnie przeczytać coś zabawnego.
                          • agan10 Re: W domu .... 04.10.06, 20:50
                            Matalko to trzymamy kciuki za dobre wyniki badanek.

                            Olcia, toż tam aż prosi się o dziewczynę!!
                          • stokrotka76 Re: W domu .... 04.10.06, 20:58
                            Matalko, dobrze, że już po wszystkim smile. Trzymam kciuki za wyniki, ale napewno
                            wszystko będzie dobrze!

                            Zadzwonił do mnie dziś gin, mam jutro przyjechać po skierowanie na powtórkę
                            badania z glukozą, tym razem 75 sad. Mam tylko nadziję, z eto jednak nie
                            cukrzyca...
                            • lalisia78 Re: W domu .... 04.10.06, 21:00
                              dziewczyny doszegl do was jeden czy 2 meile??
                              • megi.1 Re: W domu .... 04.10.06, 21:07
                                Matalko witaj w domusmile))))
                                trzymam kciuki za dobre wyniki badań!!!

                                Stokrotko nie martw się, przecież miałaś niewiele większą wartość prawda? a po
                                teście 75 sie upewnisz że wszytko ok.
                      • misia-ma Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 20:50
                        i ja sie witam

                        Ant, nie ma to jak satysfakcja z wykonywanej pracy smile
                        ja gdzies chyba powoli zatracam swoja sad a niestety najbardziej przyczyniaja sie do tego pacjenci.
                        jak np pan ktory umowiony byl na pol godziny spoznil sie 20 minut. i zadnego przepraszam! wrr... ale dosyc o pracy. powiem tylko, ze serwis na szczescie mnie nie zrujnowal, choc nie powiem, ze tez bym chciala kasowac za 5 min pracy 100zl. no coz. zly zawod wybralam

                        a jeszcze jedno
                        Cytrusowa! dzisiaj na liscie dyskusyjnej lekarzy stomatologow twoje forum wywolalo burze smile
                        ktos podal link do niego z propozycja, ze skoro jest forum dobrych i zlych stomatologow, to mozna by tez zalozyc takie forum o zlych pacjentach. np takich, ktorzy nie placa! a jest ich wielu, niestety! mnie tez nie omineli

                        a skoro ciagle o zebach, to na bolesne zabkowanie najlepszy jest Dentinox.
                        mozna smarowac dziasla, mozna nalozyc zel na smoczek. u nas czasami dzialalo jak reka odjal.
                        na pocieszenie : zebow mlecznych jest tylko 20!!!!!! smile
                        2 i pol roku i powinno byc po sprawie smile
                        moja magda ma juz 12 wiec prawie z gorki

                        Jaaniu, sciskam mocno i zycze oby tym razem test sie mylil

                        Fantaisie. zaciekawilas mnie tym kremem. tez na poczatu myslalam ze on do smarowania. az tak nie dobry??????????

                        Balbinko, na pocieszenie powiem Ci, ze w obecnym zwariowanym swiecie, rzadko ktora praca konczy sie po zamknieciu drzwi firmy. niestety!
                        wiec nie jestes sama.

                        i nie pamietam co jeszcze chcialam

                        • megi.1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:05
                          Witajciesmile

                          Misiu my właśnie używamy dentinoxu jak już z Mikim nie można nijak dojść do
                          porozumienia, a że chłopak dalej tylko na mleczku jedzie to taki inny smak tego
                          żelu tez stanowi dla niego atrakcjęsmile Mówisz "tylko" 20 ich jest, no to luz ;P
                          Gviazdko może kup tez ten żelik koro Elizka juz też wzięła się za ząbkowanie.
                          Usciski dla Was obusmile

                          Właśnie spobie zapodałam karmi bo jakoś mało mleka dajęwink))

                          Fantaisie, jak doustnie ten krem nie wchodzi to może rzeczywiście można by się
                          nim wysmarować?smile)))) no i już się nie mogę doczekać na tą reklamesmile)))

                          A co do reklam to oststnio mnie powala ta z wierszykiem:
                          leci pies przez pole/ minął już Opole/ przeszkody omija/ bo tak kocha
                          stryja smile))))) i ta druga z tej seriismile))

                          Agan zerknęłam w Twoją linijkę i u Ciebie juz prawie 9 miesiacsmile)))!!!! Matko
                          ale zleciałosmile)) a z imieniem już doszliście do porozumienia?
                        • zuza1978 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:06
                          Ja tez się przywitam na chwilkęsmile)

                          Matalko, witaj w domku. Super, że wstępne wyniki w porządku i trzymam kciuki,
                          żeby te szczegółowe tez były dobre.

                          Jaaniu, przykro mi bardzo i przytulam, ale skoro jeszcze @ nie ma...

                          Balbinko, @ ma być w piątek,więc może za dwa tygodnie będziemy już działać? JUż
                          mam dośc czekania!
                          A bez M śpi się koszarnie. Nie mogłam zasnąc i ciągle się budziłam i jestem
                          koszmarnie niewyspana. Na szczęscie już jestsmile
                          I musze już spadać, bo czekają na mnie akta na jutro. Trzymajcie jutro za mnie
                          kciuki, bo ta sprawa jest dla mnie bardzo ważna

                          • megi.1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:11
                            Zuzo kciuki zaciśniętesmile

                            Witaj Ant, pracusiusmile)) może nagrywaj te bajki czytane, może jakąś płytę uda Ci
                            się z nimi wydaćsmile a jak nie to będą dla kolejnego potomka lub potomkinismile)) a
                            wogóle to życzę Ci tej wpadki z całego sercasmile))
                          • agan10 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:11
                            Megi- ano czas leci. Dziś poprasowałam ciuszki, zaczęlam układać w reklamówki
                            to co mam wziąć do szpitala. Pomału zaczynam się nakręcać, albo to hormony
                            zaczynają szaleć. Ale jest fajnie. Nastrój coś jak przed świętami Bożego
                            Narodzenia.
                            Imię nie wybrane!!!!!
                            Ja już odpuściłam i sobie w duchu rzekłam niech się dzije wola nieba. Zobaczymy
                            co z tego wyniknie.
                            • megi.1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:15
                              Agan a szpital masz już wybrany?
                          • olcialew1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:12
                            Zuza kciuki beda trzymane.
                            Meg Ty mnie tu nie szczuj Karmi bo ja za to piwo to jestem zycie gotowa oddac.
                            U nas w poslkim sklepie jak na zlosc inne piwa maja a Karmi niet, musze
                            pomarudzic, ze ciezarnej sie chce to moze sprowadza.
                            Stokrotko idz lepiej jeszcze raz na to badanei i wsytko bedzie jasne, tylko
                            znowu za szybko nie wchodz smile
                            Agan a no przydalby sie jakis dziurawiec na marcowkach. Teraz duzo dziewczyn
                            bedzie mialo usg na dniach i tygodniach to sie okaze.
                            Fantiasie ten krem to na prawde do jedzenia czy jaja sobie robisz?
                            • megi.1 Re: Witam prawie wieczornie 04.10.06, 21:14
                              Olcia u mnie jeszcze 3 butelki stoją w lodówce więc zapraszamsmile
                            • kocurek100 wieczornie 04.10.06, 21:38
                              sie witam smile tak na momencik...

                              Gwiazdko, widocznie nasze modele a raczej modelki tak maja smile a i ja lubi
                              lostow, i tak jak Ty dziwnie sie poczulam dowiadujac sie o 3-ciej czesci...

                              Fantaisie, dziwna kompozycja smakowa tego kremu musiala byc ;P ciekawa jestem
                              reklamki... caluski kiss

                              Matalko, trzymam kciuki za wyniki!

                              Jaaniu, szkoda ale nadzieja nadal jest!

                              No i Antus taki szczesliwy!!! super smile

                              Stokrotko, mam nadzieje, ze cukier bedzie w normie. No i super, ze w koncu na
                              zwolnieniu bedziesz! a moze by tak maly spacerek? ja ostatnio chodze wzdluz
                              aleji lipowej (wzdluz zawiszy) coby blizej do domu bylo w razie deszczu smile

                              Lalisiu, Megi - mam pytanie bo wiem, ze Wasze maluchy mialy alergie - jak to
                              sie u nich objawialo??? bo Julcia od poniedzialku ma krosteczki na twarzy,
                              niektore maja biale koncowki - jakby potowki, a niektore przypominaja mi
                              plamki... zaczynam panikowac sad

                              Lalisiu, zaden mail nie doszedl. I trzymaj sie... ja bym takiego chlopa chyba
                              sie pozbyla...

                              Buziakuje Was wszystkie!!!
                        • gviazdka3 Dobranoc :-) 04.10.06, 21:08
                          Ja jeszcze na momencik!

                          Fantaisie, nie za bardzo zajarzyłam czy Ty ten krem poleciłaś mamie
                          nie wiedząc, że jest taki blee, czy to tak specjalnie było??!!
                          Miłego wieczorku i nocki bodajże rocznicowej!!! big_grinDD

                          Misiu, masz rację, chyba w każdym zawodzie znajdą się jakieś przykre
                          osoby z którymi przychodzi pracować, no i nie ma niestety już takiej
                          profesji, której wystarczyłoby poświęcić 8 godzinek dziennie... sad

                          Matalko, wydaje mi się, że humorek Ci dopisuje i tak trzymaj, a my
                          trzymamy kciuki za świetne wyniki badanek, noż nie może być inaczej! big_grin

                          Yskyerko (chyba Ty mnie o to pytałaś jakiś czas temu), jestem fanką Lost,
                          ale taką malutką, tzn. oglądam namiętnie serial, ale nie udzielam się na
                          forach poświeconych "Zagubionym" i nie poluję na kolejną serię! big_grin Swoją
                          drogą trochę mnie zniechęciła informacja o kręceniu trzeciej serii, film
                          jest super, ale wolałabym szybko poznać jakieś fajne zakończenie, a
                          tymczasem szykuje się nam lostowy tasiemiec... wink))

                          Tyle na dziś!
                          Uciekam do wanienki, nim mi córeczka znów zgłodnieje! big_grin
                          Papa!
                          m.
    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:15
      strasznie mi smutno że Jaania nie zobaczyła dwóch kresek... a tak liczyłam na
      to!!

      fantaisie-masz rację że jak dopadnę mężulka to noce będą zarwane smile)) a póki
      co musiałam skopiować duuuuże ilosci muzyki z jednego kompa na drugiego i
      strasznie wolno mi to szło.

      Monia-ja jak napisałaś o tym kremie to pomyślałam o takim nawilżającym hehehe

      entrerku-dobrze że zadzwoniłaś do przychoddni i że psiaczkowi nic nie będzie.
      Maść cynkowa raczej działa wysuszająco więc może dlatego te zmiany skórne, ale
      dziwne że wyglądają na wypalone...

      I widze Marudka odmłodziła Tosię wink))

      melbuś - ja to za ta statystykę nawet literek bym poświęciła smile) I to jeszcze
      z kolegą, ba!!

      Althea a czy fotka jakaś będzie z nową fryzurką???

      fantaisie-bardzo mi miło że zauwazyłaś moją nieobecność!! big_grinDD
      byłam dziś zabiegana - rano zakupy-chyba z 10 kilo mięsa, później pracowałam z
      tesciową, i do domku musiałam wracać i do pracy pojechać.. dopiero teraz mam
      chwilę żeby conieco napisać.

      lalisiu-popieram dziewczyny - to co robi twój mąz naprawdę trzeba zmienić!!!
      Musizz przede wszystkim z nim porozmawiać spokojnie. I zlecić mu kilka rzeczy
      do kupienia po pracy.

      balbinko-masz rację - wódeczka była z teściówką!!! I już jest OK.
      Co za franca z tej koleżanki - bidulka sama musiałaś wszystko napisać??

      Antuś - bidulko - nie zamęczaj się tak. Nie możesz troszkę zwolnić???
      Buźka dla ciebie!!

      Matalko-dobrze że już w domku - teraz trzymam kciuki za wynik! Ale czemu aż tak
      długo masz czekać??? u mnie na drugi dzień byly..

      Agan - hahaha - ja zaklinowana??? no tak - to musiałoby komicznie wyglądać. Ale
      może się to zdarzyć!!


      Pytacie się czy się pakuję... hmmm narazie to spełniam wszelkie zachcianki męza
      i latam po sklepach elektrycznych, elektronicznych, komputerowych itp - robię z
      siebie pajacyka bo czasem nie wiem o czym oni do mnie mówią. Jakieś
      transformatory, kondensatory, złączki, kabelki - ech - cyrk na kółkach.
      Jutro mężuś mi jeszcze załatwił wyjazd do kolegi (jakieś 200 km muszę zrobić )
      i znów nie będę miała czasu przygotować dla siebie rzeczy. A on i tak ma do
      mnie pretensje ze jakiegoś kabla nie mogłam znaleźć bo pewnie o ciuszkach
      myślę - nosz rozszarpię go jak go dorwę.
      Dobrze że mama mi ma zamiar pomóc - więc jutro zacznie się pranie smile)


      Ups - własnie sobie przypomniałam o zakropieniu oczek mojej psince. Lecę -
      zaraz wracam.
      • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:22
        Megi jeżeli tylko mnie przyjmą to Sw. Zofia.
        Jakieś 3 tyg. temu gdzieś na forum jakaś dziewczyna napisała o bezpłatnej
        szkole rodzenia. Wypełniłam formularz zgłoszeniowy, zostałam przyjęta--były
        jeszcze miejsca, i na pierwszych zajęciach okazało się, że to szkoła pod
        patronatem szpitala św. Zofii. Ostatnie zajęcia będą 23.10 i mam nadzieję, że
        uda mi się ukończyć zajęcia. Wówczas będę miała jakąś podkładkę aby dostać się
        do Św.żofii. Dodatkowo robiłam usg u dr Zioło i w sobotę idę do niego na
        prywatną wizytę.
      • megi.1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:25
        Idę się myć i chyba czas się wypoziomowaćsmile
        dobranoc
        m.

        ps. Ergo czego Ci mężczyźni od Ciebie wymagają?!smile zamiast gołąbków,
        schabowych, mielonych to jakieś kable, kondensatory, itp.
        • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:31
          megi - kochana - on to chce OPRÓCZ (!!!) gołąbków, pulpecików, gulaszu,
          fasolki, strogonowa, bigosu, pieczeni....
          • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:32
            jednym słowem ręce opadają....
          • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:32
            Erguś, to może Ty doczep do samochodu taką kuchnię polową?
            • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:34
              Oj Megi zeby tylko blizej bylo wierz mi wszystkie 3 bym opanowala.
              Erga nie kuchnie polowa tylko duza przyczepke wink))
              • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:35
                Aha - dziś M. mi się przyznał że postraszył mamę że nie chce do niej przyjechać
                za tą aferę z weselem smile)) no to teraz się nie dziwię że dzwoniła do mnie smile))
                • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:48
                  Erga! nie moge sie juz doczekac zdjecia samochodu po zaladunku, a z drugiej strony probuje sobie wyobrazic odwrotna sytuacje, gdy to twoj m. mialby zrealizowac dluuuga liste twoich zamowien. juz widze jak lata po sklepach za ciuszkami, rajstopkami, stanikami etc smile

                  Agan, powiem Ci, ze my tez do urodzenia magdy nie moglismy dojsc do porozumienia w sprawie imienia. jak poznalam swojego m. to on od poczatku mowil, ze bedzie mial corke asie. hym...nie urazajac zadnej Asi, powiedzialm mu juz wtedy, to sorry, ale nie ze mna. a jak zaszlam w ciaze, to on przez 9 miesiecy nie zwracal sie nijak inaczej do brzucha, jak per Asiu. probowalam milion razy z nim rozmawiac, dajac propozycje innych imion, zeby wybral badz tez przedstawil jakas alternatywe. to nie. asia i koniec.
                  wiec jak sie magda urodzila i polozna zapytala jak ma na imie to m. na szczescie zamilkl i spojrzal na mnie, a ja powiedzialam : Magda! no i mimo odgrazania sie, ze to przeciez on rejestruje w urzedzie bla bla bla, ze i tak zmieni, to na szczescie zostala Madzia!
                  • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:50
                    Misiu ja mogę mieć i Magdę i Asię, ale Beaty nigdy.
            • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:34
              tiaaaa - razem z teściową... Bo on uwielbia jedzonko mamusi smile))))
              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:47
                Erga- ty dobra żona jesteśsmile) ja bym wszytskie te techniczne zachcianki olała!!!
                matko, czy Twój chłop tam ma zamiar warsztat otworzyc???smile))
                • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:53
                  Misia - o tym samym sobie pomyślałam - ja czasami go proszę o przyniesienie
                  majtek z szuflady i on ma problem jakie to mają być....

                  Bebelku - no wiesz - tyle czasu go nie widziałam że spełnianie jego zachcianek
                  tylko troszkę mnie drażni - bardziej bawi smile)
                  A co do warsztatu to nie zdziwiłabym się gdyby takowy sobie zrobił - on to
                  uwielbia. Jak oglądamy projekty domów to jego interesuje tylko wielkość garażu
                  i warsztatu.
        • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:44
          Hej!

          Agan- raczej nie obstawiam października, mam jakieś przeczucie, że Tadek nie
          będzie się spieszył, ale chcę do końca tygodnia miec wszystko potrzebne już w
          domu i już nie myślec o tym co jeszcze muszę kupic. Torbę tez chce spakowac jak
          najszybciej, wrzucic Wojtkowi do bagażnika i już o niej nie myślecsmile)) a ona
          sobie może tam leżec, nie spleśniejesmile))

          Althea- kombiznezon nie został jednak zakupionysad(( jakaś maksymalnie wybredna
          jestem i nic mi się nie podoba... no, z jednym wyjatkiem: zapałałam miłościa do
          kombinezonu Timberland'a, który po 50% przecenie kosztuje 300pln!!!!! no, ale to
          miłośc bez wzajemnoścismile)) i w ogóle platoniczna... tez domagam sie zdjęc!!
          orchideii i Twojej fryzurkismile))

          Antuś- z tym ciastem tak jest! jak podwoisz porcję to ono gorsze wychodzisad((
          najlepiej piec poprostu dwa, choc z tym troche wiecej roboty... cieszę się, ze
          nie siedzisz po godzinach. a W zazdrości Ci czytania w środkach transportu
          miejskiego i z rozrzewnieniem wspomina czasy, kiedy wsiadał w autobus i wyjmował
          książę i mógł się wyłączyc...

          Matalko- no, właśnie czemu te wyniki dopiero za dwa tygodnie??? ściskam i kciuki
          trzymam!

          Jaaniu- strasznie mi przykro... tez liczyłam na dobrego niusa od Ciebie... no,
          ale może wkrótce nadejdziesmile))

          Jutko- jak kanapa??? i czy doszedł do Ciebie ten mejl???

          Misia-ma- powiadasz, ze 2,5 roku i powinny byc wszystkie... kurka, u Tośki to
          opornie idzie, piatek ciągle nie ma i nawet się nie zapowiadaja... pocieszajace
          tylko, ze u niej ząbkowanie praktycznie bezbolesnesmile))

          Megi- mam nadzieję, ze jak zaczęły wychodzic to wylezą szybkosmile)
          • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:51
            Melba- cieszę się, że uderzasz z tym pół litrem do kumplasmile)) bo powiem Ci, ze
            ja już całkiem zgłupiałamsmile))

            Balbinko- z butelka na ramieniu powiadaszsmile)) no, podoba mnie się tosmile))

            Zuza- kciuki juz dzisiaj za tę rozprawę zaciskam!!! poradzisz sobiesmile))

            Agan- no, właśnie- Balbinka mi przypomniała- czemu taka konspira z ta kasą od
            tesciowej??? szczerze mówiąc ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji u nas...

            Monia- licze na te Twoje biustysmile)))
            • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:59
              Lirio- dzięki za fotysmile)) super promiennie wyglądasz!!!

              Lalisiu- ja dostałam dwa mejle. Jeszcze ich nie otworzyłam, ale dotarły obasmile))

              Zza moich pleców dobiegają krzyki, odgłosy strzelaniny, stukoty i charkoty... W
              morduje Niemcówsmile) straszne to jestsmile))
            • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 21:59
              Bebell, no niby we wszystkich tabelkach jest podane , ze do ok 30 miesiaca powinny sie wyznac 5 mleczne.
              no ale to sa dane statystyczne, czyli....cos na ten temat juz chyba bylo

              takie tabelki z kosmicznymi cyframi- pt. ze jedynki gorne wyzynaja sie wtedy, a mineralizacja korony to wtedy, a mineralizacja korzenia jeszcze kiedy indziej, nie mowiac o resorpcji - powstaja po to, zeby studenci stomatologii mieli co wkuwac na pamiec.
              innej potrzeby nie bardzo widze, bo kazdy organizm jest inny. w koncu to nie szwajcarski zegarek!
              tak wiec spoko!
              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:01
                Misia- ja się absolutnie nie stresujęsmile)) przyzwyczaiłam już sięsmile) pierwszy ząb
                wyszedł Tośce jak skończyła 10 miesięcy!
                • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:06
                  to i tak dobrze. mojej kolezanki corce w 14! i to dwojka gorna.
                  a kolezanka po fachu! ( jakby to cos znienialo, oczywiscie smile)
                  • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:06
                    oczywiściesmile))
            • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:03
              eh, jak sobie o tym znowu pomyślę, to mnie telepać zaczyna.
              zaczyna się od tego, że mój M to jedynak wychuchany, wycmokany przez mamcię.
              następnie, jak "Michaś" zaczął dorastać to zaczął stawać okoniem do
              wszystkiego, a w szczególności do matki. Jego matka jest hm...delikatnie mówiąc
              nadopiekuńcza a on bardzo nie lubi, jak ona zaczyna się popisywać i wtrącać.
              Wszystko, co ona zrobi jest według niego złe(po części M ma tu racje).No więc,
              jak się dowiedział od mamci, o tej forsie, to się zdenerwował, bo w pierwszym
              odruchu włączył mu się guzik--matka działa--. A że facet jest dość
              spontaniczny, to bez większego namysłu naskoczył na mnie. Ja natomiast jestem
              bardzo wrażliwa, więc od razu siebie obwiniłam za wszystko.
              Chodziło o to, że ta forsa nie od niego była tylko od matki.
              • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:06
                aha...
                • agan10 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:08
                  Misiu a ja mam może trochę głupie pytanie--czy lepiej jak ząbki wychodzą
                  wcześniej czy później? a może nie ma to żadnego znaczenia dla organizmu...
                  • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:15
                    alicji wyszly tez w 10 m amelka dzisiaj skonczyla 7 m nie ma zadnego i jak
                    narazie sie nie zapowiadasmile)
                  • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:17
                    dla dziecka zadnego!
                    moze jedynie wieksze atrakcje dla mamy podczas karmienia smile

                    czesto slysze takie stwierdzenie, ze lepiej jak pozniej zeby wychodza, bo pozniej sie popsuja!
                    a moje pytanie brzmi : a niby dlaczego w ogole maja sie popsuc!!!!!!
                    tak samo trzeba dbac o zab ktory wyszedl w 4 miesiacu, jak o ten sam co wyszedl w 10!
                    jak byscie mialy ochote, to moge sie troche rozpisac na temat pielegnacji zebow mlecznych. bo to nie tylko o ich mycie chodzi. jest pare waznych aspektow, na ktore jesli sie zwraca uwage, to nie ma szansy, zeby byly klopoty z zabkami. oczywiscie nie mowie tu o ewentualnych wasach genetycznych zebow, bo wtedy nie da sie w 100% zapobiec.
                    tak wiec jesli chcecie, to moge sie troche pomadrzyc, ale nie dzis, bo dzis juz nie dam rady.
                    bo ja sie lubie dlugo madrzyc smile)))))
                    • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:19
                      a to ja bardzo o to madrzenie poproszesmile))
                      • misia-ma Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:23
                        ach! no z wielka przyjemnoscia
                        moja wrodzona skromnosc kazala mi czekac na slowa zachety. jak widac dlugo czekac mi nie kazala smile
                      • jutka7 dobry wieczór 04.10.06, 22:28
                        bardzo jestem zmęczona, więc króciutko i egoistycznie odpowiem na pytania
                        Bebellku, maila sprawdziłam przed chwilą, ale przesłałam sobie do pracy, zeby
                        tam w spokoju obejrzeć, bo tu mam jakieś problemy. Bardzo dziękuję za pamięć i
                        dam znać jak mi się podobało smile

                        Sofa bardzo fajna, ale jeszcze ciekawszy dywanik, który pod nią kupiliśmy-
                        kolorowy szał, bardzo fajny smile ciągle nie mam czasu lub sił zrobić zdjęcia, ale
                        będą, będą...

                        w piątek lece już do Rzymu, bardzo się cieszę, choć wypocząć mi się chce, a tam
                        na pewno nie odpocznę

                        i nie wiem co jeszcze chciałam, idę spać

                        aaaa, załatwiłam dziś skrzynię biegów w samochodzie smile oczywiście mojego G.
                        dziś nie ma ze mną, więc musiało się to stać smile wisiała ta groźba nad nami od
                        dłuższego czasu, ale miał wytrzymac jeszcze 2 dni a tu guzik smile

                        kolorowych snów babeczki

                        • misia-ma a ja dobranoc 04.10.06, 22:33
                          lece spac!
                          tez wszystkim kolorowych
                          Jutko, milych wrazen w Rzymie smile
                    • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:21
                      misia jesli o mnie chodzi to wymadrza sie bardzo mi sie to przyda mam nadzieje
                      ze dziewczyny wezna zeby od taty bo on ama ladne ja to mam koszmarne
                      • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 23:03
                        Misia - i ja chętnie posłucham madrości o pielęgnacji ząbków mlecznych - może
                        się kiedys przyda

                        Olcia - nosz popłakałam się jak cię zobaczyłam w tym kombinezonie - jakbym
                        siebie widziała. A masz zdjęcie w RELAXach??? Bo ja mam smile))

                        Marudko-czekam na fotke samochodziku

                        Jaaniu - no to jak się umawaimy?? bo pytałam gdzies na początku tego wątku ale
                        chyba nie zauważyłaś. Chodzi mi o to kiedy ci pasuje i czy znasz miejsce w
                        Brzegu gdzie można czegoś się napić, posiedzieć, ale żebym mogła mieć na oku
                        autko. I wolałabym przyjechać do Brzegu zanim pojadę do rodzinki - znając ich
                        mnie nie wypuszczą.
            • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:33
              Jestem!

              Napisze tylko szybko, ze orchidelki byly przesliczne! Kupilysmy 4 szt, po dwie
              na głowe. Jak gupa latalam w kolo a aparatem i robiłam zdjecia wszystkiego co
              sie nawinelo. Jutro sciagne z aparatu to wam cos powysylam. Poprosze tez M. o
              zdjecie włosów.

              Bebell, mow do mnie jeszcze! Chyba by mnie musialo pogrzac niezle, zeby kupic
              kombinezon za 300 zl, ktory starczy moze na 3 miesiacesmile)

              A to dzisiaj Monia ma to nagdranie z biustem!!

              Megi, to ile wam jeszcze zebow zostalo do przezycia??

              Erga, ale ty tych 10 kg miesa ze soba nie bierzesz?? A tak jesli chodzi o
              kable, to mnie moj M. wlasnie przywiazal do kompa. Podpial mi kabel sieciowy,
              koniec bezprzewodowego zyciasmile
              • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:49
                Kombinezon za 300 pln to faktycznie kupa forsy na takie male dziecko,
                tymbardziej ze to juz po 50% obnizki. Szkoda takiej kasy na ciuszki dla malych
                szkrabow, przeciez takei male dzieciaki nosza to przez 3 gora 5 m-cy. A od
                kogos nie macie zeby kupic czy dostac? Ja mam zdjecie jak mialam gdzies pare
                misiecy, postawili mnie pod szafa w takim kombinezonie i w tym wlasnie
                kombinezonie ja bylam chyba 8 dzieckie a po mnie bylo ich chyba jeszcze 5 smile
                Znalazlam zdjecie wysle Wam mailem, mozecie sobie rozeslac.
                • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 22:58
                  Olcia ja mam kombinezon, ale na 74 chyba, wiec jak male sie urodzi pod koniec
                  stycznia, to go pewnei nie zalozy nawet, bo bedzie sporo za duzy. Drugi mam
                  taki polarkowy, z kolei za cienki na styczen... no ale mozna zawsze kocykiem
                  owinacsmile))
                  • erga4 Olcia!!! 04.10.06, 23:06
                    Pozwoliłam sobie oglądnąć waszą galerie - twój Małz w wannie najbardziej mi się
                    podoba smile)))))))))))))
                    • olcialew1 Re: Olcia!!! 04.10.06, 23:14
                      Hehe to powiem Ci Erga, ze to zdjecie robila moja mama smileZagalerie M. sie
                      kiedys zabral ale potem mu sie odechcialo. teraz mecze go zeby zrobil folder na
                      zdjeica z USG bo gdzies tam na dole je wstawil ale mowi, ze to duzo czasu i
                      takie tam. Musze go przydusic.
                      Jak ktos dostal link 3 albo 4 razy to sorry ale bazawalam na innych mailach
                      takze moga byc powtorki.
                      Althe przeciez dziecie chodzic nei bedzie to sie nie przewroci o za duzy
                      kombinezon, no nie? smile A dzieciaki w takich kombinezonach wygladaja jak
                      kukielki i tak to co za roznica, tzn. tak mi sie wydaje, ze zawsze mozna
                      podwinac. A moze jakies duze Wasze bedzie i bedzie akurat.
                      Ja sie ciesze, ze nie musze kombinowac co dla dziecka w jakim rozmiarze na
                      ktora pore roku. Jak bedzie chlodno to kocykiem zawsze mozna opatulic.
              • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 23:18
                Althea-ja juz sama nie wiem co biorę a czego nie smile) tesciowa tyle kupowała i
                chyba ma zamiar wszystko w słoiczki przerobić, a ile wezmę to wezme.. reszta
                się nie zmarnuje - szwagier student więc chętnie weźmie do akademika domowe
                jedzonko.
                • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 23:20
                  i skoro juz poruszyłyście temat kasy od teściuowej to moja mnie tez dziś
                  wspomogła smile)i męzuś nie ma nic przeciwko - bardziej ja.. no ale jak to mówi
                  stare przysłowie: "dają to brać, biją, uciekać" no więc wzięłam.
    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 04.10.06, 23:55
      i znów zostałam sama...
      to pewnie tez pójdę spać.
      • melba7 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 08:16
        dzin dybrysmile
        kolejny pracowity dzień przede mnąsmile
        • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 09:06
          i ja mówię dzień dobry wszystkim paniom smile)

          i lecę na śniadanko
        • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 09:10
          i ja witam. znow mialam akcje w domu pt prad sad( dzwonie zaraz po elektryka!!

          Matalka witaj w domku. dobrze ze badanka ok smile)

          Antus fajnie ze jestessmile) kiedy sie do mnie wpraszasz?? i ja tez ci zycze
          wpadki!! smile)

          Zuza kciuki za ciebie dzis trzymam smile)

          Misia ja tez cie prosze o madrzenie sie !! mi zeby madrosci bardzo pozno
          wyroslysad to zle czy dobrze??

          Jutko baw sie dobrze w Rzymie! sluzbowo tam jedziesz???

          Ergunia zapomnialam o tym zdjeciu, upssad( ale wczoraj jakas jesienna depresja
          mnie dopadla sad( juz niby lepeij ... dobrze ze na weekend spadam nad morze i
          pogoda sie szykuje, moze sobie humorek poprawie?? smile dzis postaram sie
          wyslac smile)

          Bebelek 300 pln za kombinezon?? o matko!! Ja tez uwielbialam komunikacje
          miejska i ksiazki ... eh to byly czasy smile)

          Megi jak Mikiego zabki??

          milego dniasmile
          • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 09:13
            no elektryk umowiony smile) bedzie o 19. nie wiem jak do tej godziny w domu
            wytrzymam, boje sie ruszyc jakikowiek pstryczek sad(!!

            wiecie co? od kilku nocy snia mi sie jakies glupoty i nawet straszne. wczoraj
            sie obudzilam zlana potem bo mnie wampiry atakowaly (a ja lubie wampiry) dzis
            jakies morderstwa mnie przesladowaly. kurna co jest?? nigdy tak nie mialam sad(
            zaczynam wariowac???

            Monia i jak na nagraniu??? cycki wyszly?? tongue_outP
            • enterek77 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 10:08
              Hej!
              dzisiaj chaotycznie, bo czasu braksad(((
              Zuza, bo mi sie przypomniałao: czy ja dobrze gdzieś przezcytałam, ze byłaś
              kiedyś w Krakowie? i co, nie mozna było dać znać? nie mozna było na kawę się
              umówić? Hęsmile)))
              Dzwoniłam do mamy, psiak czuje się dobrzesmile Muszę pojechać w weekend i zobaczyć
              go, bo nie wiem do końca co te moje baby mówią o tej sierści.... ale chyba oki.
              Dzięki dziewczynysmiledzięki Melbuśsmile
              Mieliśmy już w naszym domu 4 psy, później nastał kundelek suczka, która przeżyła
              ponad 16 latsmile niestety w tym roku musieliśmy ją uśpić, bo już bardzo
              cierpiałasad uryczeliśmy się wszyscysad rodzice powiedzieli, że już nie chcą
              żadnego psa. A siostra dostała od chłopaka małego szczeniaczka, który miał być
              malutki... początkowo tylko ona musiała się nim zajmować. Teraz jest pupilkiem
              całej rodzinki (poza mną troszeczkę), a najbardziej tatysmile trochę wyrósł, więc
              nie będzie malutki. Ale kochają go i rozpieszczają wszyscy. Trochę włazi im na
              głowęsmile
              to się rozpisałam...
              wczoraj po powrocie do domu padłamsad ostatnio na nic nie mam siłysad
              Czekam, aż @ się łaskawie pojawi a jej nie masad kiedy trzeba to nie masad hm...
              skończyłam tabletki w niedzielę, myślałam, że dostanę od razu a tu czwartek i
              cisza....
              miłego dzionkasmile)))
              • tatanka-2002 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 10:27
                Ja tylko chwilowo!!!
                Skoro o mnie zapomniałyście, to już o sobie przypominam.

                Wrócilismy do domku, bo wyniki były niezłe,
                ale i tak dostaliśmy antybiotyk i kupe innych lekarstw.
                Niby nic sie nie dzieje, ale trzeba się troszkę zakwasić.
                Musimy zmienić diete i odstawić nutellę.
                Poza tym czujemy się świetnie i nie musimy leżeć przez cały
                dzień w łóżku, ale zamiast siedzenia przed kompem mamy spacerowac.

                Idziemy zaraz do apteki po całą batalię tabletek
                i na mały spacerek z listopadowym brzusiem.

                Przepraszam, że nie przeczytałam zaległych postów,
                ale po ostatniej nieobecności jakoś nie ciągnie mnie do kompa,
                a nawet odrzuca więc wybaczcie te meldunki.

                Buziaki

                Ps. sama nie wiem jakiego terminu porodu mam sie trzymać
                bo mam juz trzy i jak tak dalej pójdzie to urodze w lutym tongue_out
                • kocurek100 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 10:55
                  Tatanko, spaceruj - bo to wazniejsze niz siedzenie przed kompem. A od czasu do
                  czasu relacje zdaj smile Caluski kiss

                  Marudko, kurde co u Was sie dzieje? Jak nie prad, to internet albo winda tongue_out

                  Monia pewnie odsypia, albo dalej reklame kreci tongue_out

                  Megi, Lalisiu - czy mozecie opisac uczulenie Waszych maluchow? Julcia dzis
                  jakby mniej, i zauwazylam, ze jak jest b.wywietrzone albo jestesmy na dworzu to
                  po krostkach - plamkach sladu nie ma... a moze to jakies potowki, albo moje
                  hormonki... juz sama nie wiem sad

                  Misia, ja tez chetnie poczytam o zabkach! A imie Magda bardzo mi sie podoba smile

                  Bebelku, no wlasnie - moze bys tak pare fotek swojego lokalu strzelila? A
                  kombinezon po super okazyjnej cenie jest wink)) swoja droga tez bede musiala sie
                  rozejrzec, bo u siostry tak jak u Olci cieplutko w zwiazku z czym nie
                  dostalysmy w spadku sad

                  Olcia, zdjecie w kombinezonie jest po prostu super smile

                  Jutko, Twojej kanapy tez jestem b.ciekawa - no i dywanika tez smile

                  Enterku, ale ja bym do Krakowa chciala... uwielbiam to miasto!

                  I nie wiem dlaczego ale ciagle jak mysle o Jutce albo Jaani to Krakow mam przed
                  oczami! Moze dlatego, ze kiedys Jaania przeslala foty z wizyty w Krakowie?
                  • gviazdka3 Hej!!!!!! 05.10.06, 11:10
                    A ja się witam i pewnie zaraz zmykam - Elizka leży i jęczy...
                    Próbuję (ponownie) nauczyć ją zasypiania w łóżeczku, daję smoka do buzialki,
                    włączam pozytywkę i oddalam się czekając aż uśnie; mam nadzieję, że za kilka
                    dni będzie już OK, bo na razie jej się nie podoba mój sposób! wink

                    Agan, Bebellku, jeju, za chwilkę i Wy będziecie rodzić, ło matko, ale fajnie,
                    jak ten czas szybciutko leci!!!

                    Kocurku, jak Julcia, śpi troszkę za dnia???

                    Misiu, i ja proszę o wymądrzanie się nt. ząbków mlecznych!!! big_grin

                    Erguś, smutno mi, że wyjeżdżasz, ale liczę, że dopadniesz tam gdzieś necik
                    i będziesz do nas zaglądać! Co do kaski teściowych, sama nigdy nie dostałam,
                    ale cieszę się, że kupuje Elizie wybrane przeze mnie ubranka, a także pielu-
                    szki czy chusteczki, bo nie powiem, trochę nas to odciąża! big_grin

                    Marudko, ale masz sny!!! Ja najgorsze miałam będąc w ciąży.... Hmmmm....

                    Fantaisie wczoraj biustem wymachiwała??!! A ja myślałam, że tą rocznicę
                    świętują z Pawełkiem! Widać jak nie na bieżąco jestem, wstyd! uncertain

                    Uciekam już, może później uda mi się jeszcze wejść!
                    m.
                    • lalisia78 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:15
                      a i wspulczuje tego ze julcia i elizka nie chca spac w dziem moja amelka spi 3
                      razy 2 razy po niecalej godzince a 1 raz 2 godz ona dluzej jak 3 godz bez snu
                      nie wytrzyma
                    • lalisia78 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:25
                      zobaczcie jakie one sa rozne
                      img136.imageshack.us/img136/7583/2sm8.jpg
                      img226.imageshack.us/img226/1518/1ee0.jpg
                      • kocurek100 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:44
                        Megi, bardzo dziekuje za telefon! A Tobie Lalisiu, za opis! Mam nadzieje, ze to
                        jednak nie bedzie alergia - poki co nadal bede obserwowac i testowac jak nie
                        bedzie poprway to udam sie do dermatologa.

                        Gwiazdeczko, u Julci nigdy nic nie wiadomo. Teraz akurat spi, ale nie moge
                        powiedziec, zeby miala jakos usystematyzowane godziny snu. Jak juz jej sie
                        zdarzy to jestem w lekkim szoku i mam nadzieje, ze jej juz tak zostanie wink ale
                        z drugiej strony tesknie wtedy za nia smile glupia jestem nie?
                        Ogolnie - Julcia nalezy do grupy dzieci wymagajacych! Nie ma letko matka wink))
                        • kocurek100 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:47
                          Ola, chetnie zobacze krosteczki bratanka. A to byla alergia? czy chwilowe tylko?

                          Gwiazdko, zapomnialam dodac, ze jak malej zdarzy sie spac to wola mnie z
                          zamknietymi oczami na cycusia! wystarczy, ze sie poloze obok, zapodam cyca a
                          ona dalej spi... oczywiscie w lozku - nie w lozeczku wink
                          • althea35 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:49
                            Kocurku, wysłałam ci zdjecie. W mailu napisalam ci tez co to bylo.
                          • kocurek100 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 11:50
                            Ola, dzieki za zdjecie. O rany, ale go obsypalo!!! biedaczek maly... U Julci
                            wyglada to inaczej. A dlugo mu to swinstwo schodzilo???
                            • althea35 Re: Hej!!!!!! 05.10.06, 12:11
                              Kocurku, maly mial wtedy miesiac, cale szczescie szybko zostala znaleziona
                              przyczyna, zostal odstawiony od cyca na tydzien i wysypka zeszla. Mam inne
                              zdjecie robione najwyzej kika dni pozniej i takm prawie nic juz nie widac. Jak
                              maly plakal, albo po kapieli to tak strasznei wygladalo, pozniej bledlo.
                  • lalisia78 kocurku 05.10.06, 11:12
                    no wiec u nas bylo tak zt amelke na buzi nie wysypuje tylko na tulowiu i sa to
                    czerwone chrostki plamki, dziecka uczuleniowca nie mozna przegrzewacbo wtedy
                    bardziej to wychodzi dlatego moze na zewnatrz one bledna. do tego takie
                    dzirecko ma sucha skore i bardzo czesto ciemieniuche. zycze ci zeby to jednak
                    byly potowki a nie alergia
                  • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 11:43
                    W koncu sie zwleklam z lozka...

                    Marudko, co sie dzieje z tym pradem??? Tylko wy macie problemy, czy caly blok?

                    Tatanko, ciesze sie ze juz jestescie w domu. Spacerujcie sobie, ale czasami
                    napisz pare slow. A swoja droga, to ogranizm wie czego chce, widocznie nie na
                    darmo czesc ciezarowek opycha sie ogorkami kiszonymismile)

                    Kocurku, ja zadnym ekspertem nie jestem, ale bratanem mojego M. mial właśnie na
                    bużce takie krostki. Zaraz wyśle ci zdjecie jego buzki, to sobie zobaczysz jak
                    to wygladalo.

                    Olcia, no nie potknie siesmile Ale wyobraz sobie wlozenie takiego malucha do
                    fotelika samochodowego, skoro nogi nawet nie dosiegaja nogawek.

                    Jutko, ja tez sie domagam zdjec!! Ja do dywaniku chyba nigdy nie przekonam
                    mojego M.

                    Erga, a kiedy ty jedziesz?? Mnie tesciowa kasy nie daje, ale kupila mi wczoraj
                    kwiatkasmile))

                    Gviazdeczko, moze Elizka jest jeszcze za mala na samodzielne spanie. Ale chyba
                    wszystkie dzieci sie na poczatku buntuja. Bratanek M. do tej pory zasypia z
                    kims, ale on jest pod wzgledem spania i jedzenia dziwny.
                    • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 11:57
                      Althea- w poniedziałek wyjeżdżam a w czwartek doczołgam się do promu i noc
                      będzie... ostra!!

                      Lalisiu-faktycznie dziewczynki sa całkowicie inne!!

                      enterku - ja duphaston ostatni wzięłam tydzień temu w czwartek i @ nadalk nie
                      ma. cholera mnie bierze i zła jestem strasznie. Jak do jutra nie przylezie to
                      lecę do gina. (ostatnio dostawałam w 8 dzień po odstawieniu)
                      • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:10
                        Słabowite hejtongue_out
                        Wróciłam po 2..... jestem trupek..... a muszę już się zbierać do szkoły, bleee

                        Witam Tatankę, leż, odpoczywaj, spaceruj

                        Witam zapracowaną Antsmile)) dbaj o głosik

                        Witam zakupową Ergęsmile))) i życzę dalszych zakupówsmile

                        Buziaki dla Bebelka i jej zachciewajek kombinezonowychtongue_outPPP

                        O jakim deserze wy tak gadacie??? co????

                        Buziaki dla Kocurka i obsypanej Julcisad oby szybko przeszło...

                        Ściski dla Marudzismile) dla Agan z problem imieninowymtongue_out zagonionej Gviazdeczkismile
                        Megi z ząbkującym Mikimsmile)) energicznej Misismile))) dzięki Lalisiu za
                        prezentację(obejrzę wieczorem), buziulki dla Anialm, Zuzy, wymęczonej Matalki,
                        obkupionej w orchidee Altheismile)) zapracowanej i opitejtongue_out Balbinki, Jutki z sofą
                        i dywanikiemsmile))) Olci w czymś czego nie mam!!!!!

                        Kochane, lecę. Reklama ok, cycki zostały ukryte i całe szczęście bo i tak miałam
                        problem z kolegą, chciałam polecić nowy zapach Guerlain-Insolence, działa chyba
                        aż za dobrzesmile
                        Strasznie jestem ciekawa efetu tej reklamy, ale myślę że za taką kasę buziek nie
                        ma prawa być widać!!!!! grał jakiś typek znany, ale ja jestem sierota
                        telewizyjna bo nic nie oglądam więc nie znam....
                        Spadam
                        Buziaki
                    • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:08
                      Yo!

                      Tatanko- spaceruj, spacerujsmile)) ruch to zdrowiesmile)

                      Kocurku- najbardziej typową reakcją uczuleniową jest taka "tarka" na buzi. A te
                      krostki to mi raczej z opisu na potówki wygladają. Aha, do dermatologa juz się
                      zapisz!!! Polecam Ci IMiDz- terminy nie sa jakies potwornie odległe, a
                      specjalisci sa super!!! i co najważniejsze z dużą praktyka, więc nie mylą wirusa
                      skórnego z alergią... aha, jeśli chodzi o kombiznezon: Kocurku sugerowałabym Ci
                      pośpiechsmile)) bo dostawy sie juz kończąsad(( i wielu sklepach nie ma już pełnej
                      numeracji i nie wiadomo czy będziesad((

                      Althea- no, przeciez pisałam, że to miłośc platoniczna jestsmile) nawet gdyby mi
                      przyszedł do głowy pamysł nabycia takiego kombinezonu to W szybko by mi go wybił
                      z głowysmile)))

                      Ma_rudka-mam nadzieję, że ten elektryk opanuje to dziwne zjawiskosmile)

                      Jeśli chodzi o spanie: to Tośka praktycznie nigdy ze mną nie spała. Na nocne
                      karmienie przynosił ja mi Wojtek i potem po jedzeniu odnosił. Ciekawe czy z
                      Tadkiem tez sie uda taki manewr???

                      ściskam

                      k.

                      ps. no, robie te foty, robiesmile))
                      • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:10
                        aaa! i wczoraj spanikowałam: urodził sie synek naszych przyjaciół: 61cm długi i
                        ważył 4.500!!!!
                        ja się boję!!!!!

                        k.
                        • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:12
                          Bebelku wyluzuj u mojej uczennicy ciotki czy kogoś tam, urodziła się dziewczynka
                          5100!!!!!

                          Aaa i jeszcze jedno. Ten krem podkreślam jest do jedzenia! aczkolwiek ja na
                          pewno!!!! go nie zjemtongue_out
                          A naciągnąłam mamę bo tak slicznie wyglądał i smakowicie brzmiał napisa.....
                          • kocurek100 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:18
                            Ola, dzieki za info.

                            Bebelku, kurde to ja musze do sklepu po kombinezon leciec! moze sprobuje
                            najpierw do dermatologa do medicoveru sie udac. Zapisze sie w poniedzialek, bo
                            jeszcze chce poobserwowac.

                            Monia, noz ja sie koledze nie dziwie wcale! i dzieki za cmoki smile

                            A Julcia, nadal spi! nie moge w to uwierzyc! pewnie zaraz sie obudzi! na spacer
                            trzeba przeciez isc, a wczesniej cyca dac!
                            • kocurek100 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:19
                              Bebelku, kombinezon Olci polecial do Ciebie! Milych zakupow smile
                        • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:12
                          ja nie mam Olci w kombinezonie!!! poproszesmile)))
                          • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:14
                            i do potemsmile)

                            lece Tośce buty zimowe kupic...

                            k.
                            • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 12:19
                              Bebell, jaki koniec, jakie sie spieszyc, toz to dopiero poczatek pazdziernika
                              jest!!!
                              To ja wam napisze co wynika z moich obserwacji. W H&M nie ma kompletnie nic.
                              Jeden jakis worek i drugi misiowaty kombinezon i to by bylo na tyle.
                              W Kapphalu jest jeden ktory mi sie nawet podoba, z lwem na przodzie. Jest
                              wersja ciemno zielona, jasno bezowa i biala.
                              • erga4 hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:44
                                yes yes yes!!!!!
                                yupppi!!!!!!!
                                Udało się!!!!!
                                wreszcie jest!!!!!
                                kochana upragniona @ !!!!!!!!
                                • erga4 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:46
                                  bebell-puściłam do ciebie fotę Olci
                                  • lalisia78 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:49
                                    erga super ze 2 wkoncu cie nawiedzila

                                    kombinezon mam po alicji ale na cala zime nie wystarczy napewno wiec kupilam
                                    jej jeszcze taka kurteczke
                                    ssl.allegro.pl/item130708512_next_kozuszek_jesien_zima_86cm.html
                                    alicja naszczescie ma z tamtego roku bo byl duzo zza durzy tylko zimowe buty
                                    trzeba jej kupic.
                                • erga4 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:49
                                  lalisiu - co do prezentacji to dostałam oba maile ale przy instalowaniu
                                  (rozpakowaniu) wyskakuje jakiś błąd - uszkodzony plik. No i niestety nie da sie
                                  otworzyć.
                                • althea35 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:50
                                  Ergus, teraz miejmy nadzieje, ze przed wyjazdem sie skonczysmile))))
                                  Buzka!!!
                                  • lalisia78 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:52
                                    postaram sie wieczorkiem cos zrobic jeszcze z ta prezentacja bo teraz
                                    dziewczyny spia aja pakuje sie do mojej mamy dzwonila ze z noga znowu nie za
                                    ciekawie i chyba jutro pojedzie znowu na sciaganie wody.
                                    • althea35 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:07
                                      Lalisiu, u mnie tez nie dziala, ten plik exe ma bład, a tych rar nie mam czym
                                      otworzyc. Nie mozesz ich spakowac zipem?? Ale to oczywiscie jak znajdziesz
                                      chwilke.
                                  • erga4 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 12:53
                                    Althea własnie powiem ci że martwiłam się że na sam wyjazd dostanę. To że
                                    podczas drogi bym miała to trudno ale spotkanie z mężem... jak dobrze ze już
                                    przylazła.
                                    • ma_ruda2 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:08
                                      Ergunia ciesze sie razem z toba z twojej @big_grinD
                                      ja na swoja czekam, w pn ostatnie dwie tabletki orgametrilu wzielam. na forum
                                      wyczytalam ze po 3 dniach @ przylazi, a u mnie cisza sad( ciekawe ile przyjdzie
                                      mi czekac?? pewnie nawiedzi mnie w drodze na Hel albo na miejscu smile) ale wazne
                                      zeby szybko przylazla smile
                                      • fantaisie Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:09
                                        Erguś gratulacje!!!!!!!!!!
                                        Kto mi podeśle Olcię w kombinezonie??????
                                        Buziaki, uciekam na 13:30...
                                        • erga4 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:12
                                          Monia - wysyłam do ciebie Olcię
                                      • erga4 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:11
                                        Marudko- zależy od organizmu - po duphastonie tez większość dziewczyn dostaje
                                        na 3 dzień. I ja tak dawniej maiałam. A teraz od kilku miesięcy dostaję zawsze
                                        na 8 dzień.. nie wiem czemu. ogólnie powinna przyjść w ciągu 10 dni - tak
                                        podają ulotki wszystkich tych tabletek.
                                        • gviazdka3 Re: hurrrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 05.10.06, 13:31
                                          Erguś, skoro tak się cieszysz, to i ja wołam: "hip, hip, hurrraaa"
                                          na cześć Twojej @@@!!! wink)) Co jeszcze "ciekawego" musisz kupić
                                          ukochanemu??!! Wiesz tak sobie myślę, że nasi mężowie dogadaliby
                                          się bez problemu, mój oczywiście ma już warsztacik obok garażu w
                                          naszym (hmmm, no nie wiem czy naszym) przyszłym domku! big_grin

                                          Lalisiu, niestety na razie Twoje maile nie mają szansy do mnie dojść,
                                          bo mam zawalony dysk C i muszę najpierw zrobić porządek na kompie...
                                          (wyskakuje mi inf., że mam za mało miejsca na dysku, by odebrać pocztę)

                                          Altheo, ja tam wychodzę z założenia, że dzieci powinny jak najwsześniej
                                          nauczyć się zasypiać i spać same, a problemy mojej siostry z 2-letnim
                                          Bartoszkiem tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu! big_grin Elizka niemal
                                          od początku śpi w swoim łóżeczku nocą, wyciągam ją tylko do karmienia
                                          (lub G. mi ją podaje)! W ciągu dnia początkowo spała na brzuszku na
                                          naszym łóżku, później zasypiała w wózeczku (najczęściej na świeżym
                                          powietrzu) oraz w łóżeczku, jednak ostatnio coś jej się odwidziało wink
                                          i uparła się na zasypianie na rączkach... Pewnie dlatego, że kilka
                                          razy przypadkiem usnęła mnie i mojej mamie na rękach i spodobało jej
                                          się! big_grin Jednak jako, że ze mnie słabizna do potęgi i nie daję już
                                          rady, wracamy do spania łóżeczkowego, mimo wrzasków i błagalnego, jak
                                          by to nazwać, "miałczenia"!

                                          Kocurku, mam podobnie! big_grin Jak Elizce zdarzy się dłużej pospać, tęsknię,
                                          ale wtedy siedzę sobie przy niej i spoglądam na słodziutkie minki jakie
                                          strzela przez sen! big_grinDD A poza tym, korzystam i prasuję, piorę, sprzątam,
                                          przygotowuję lekcje...
                                    • gviazdka3 Czy dziś jest piątek trzynastego??!!??!! :/ 05.10.06, 13:19
                                      Mówcie co chcecie, ale mnie naprawdę jakiś pech prześladuje!
                                      Wybrałam się z Elizką na spacerek, bo myślę sobie, ładna pogoda
                                      jest, więc trzeba korzystać. Odetchnęłam z zadowoleniem, gdy po
                                      kilkunastu metrach dziecię me zmrużyło oczęta i zasnęło w wóze-
                                      czku. Aż się uśmiechałam z radości, aż tu nagle zatrzymał się
                                      obok nas samochód z moją dyrektorką... no i po dobrym nastroju!
                                      Wyobraźcie sobie, zapytała mnie czy jutro na forum frankofońskie
                                      pojadę sama czy ma mnie przybrać. Zdębiałam! Owszem, podrzuciła
                                      mi ostatnio pragram tego spotkania, ale do głowy mi nie przyszło,
                                      że mam tam jechać! Qrka, ja jestem na urlopie macierzyńskim!!!
                                      Mówię jej, że nie dam rady, bo karmię Małą co 2 godz., a ona na
                                      to, żebym przyjechała przynajmniej na najważniejsze punkty programu!
                                      Bez sensu! I co ja mam teraz zrobić?!?! Przecież z Elizą nie pojadę,
                                      a już widzę co będzie jeśli wcale się tam nie zjawię... (ona będzie)
                                      G. pewnie zabroni mi jechać! Jestem zła, buuu sad((
                                      • megi.1 Kocurku 05.10.06, 13:26
                                        Witajcie,

                                        Ja tylko na chwilke bo dzis bylo szcezpienie, no i jest zabkowanie i mamy
                                        trudny dzień.

                                        Kocurku my w medicoverze chodzimy do pani doktor Aldony Ceregry, polecam! Ma
                                        specjalizację z alergologii, dermatologii i pediatrii i jest "do rzeczy".

                                        Ergo gratuluję @!


                                        muszę już zmykać

                                        m.
                                        • ma_ruda2 Re: Kocurku 05.10.06, 13:32
                                          Megunia buziak dla Mikiego i dla jego dzielnej Mamy tezsmile)

                                          Gviazdeczko nosz slow brakuje!! ja bym na twoim mejscu sie nie ruszyla z domku,
                                          a jesli juz to z Elizka i liczyla na to ze da ona wszystkim do wiwatu smile))
                                          a na serio pomysl na spokojnie i napewno podejmiesz odpowiednia decyzje.

                                          Ergunia mowisz ze do 10 dni?? dzieki za info, bo juz chcialam w przyszlym tyg,
                                          gdyby wrednota nie przylazla, panike robic smile) buziak smile
                                          • gviazdka3 Marudko! 05.10.06, 13:35
                                            Oświeć mnie, bo sklerozę mam i powiedz co i jak z Twoimi starankami!
                                            Do kiedy masz tą przerwę???!!!
                                            Te Twoje sny nie dają mi spokoju...
                                            • ma_ruda2 Re: Marudko! 05.10.06, 13:38
                                              eee od razu skleroze smile) tak mloda tongue_out
                                              mam przerwe na 3 miesiace, od wrzesnia. mam te 3 miechy brac ten orgametril, i
                                              pod zadnym pozorem nie zachodzic w ciaze!! a potem 1 miesiac na duphastonie. po
                                              tym wszystkim wizyta u gina, pewnie hormony i mam nadzieje ze zielone swiatlo.
                                              tylko ja sie zastanawiam czy juz staranek nie uskuteczniac na duphastonie? czy
                                              poczekac i w styczniu zrobic hormony i jak bedzie dobrze to sie starac?? ciezko
                                              mi podjac jakas rozsadna decyzje sad(
                                              do dooopy to wszystko, a tak pieknie mialo byc w grudniu sad(
                                              • gviazdka3 Re: Marudko! 05.10.06, 13:45
                                                Marudko, nie smutaskuj się!!! Jeszcze będzie pięknie, zobaczysz!!!
                                                Za rok o tej porze to albo będziesz chodzić z podkrążonymi oczętami
                                                wsłuchując się w taki słodki płacz, albo toczyć swój wielgachny
                                                brzucholek na porodówkę! big_grinDD
                                                Decyzja trudna, ja pewnie uskuteczniałabym staranka już na douphastonie,
                                                bo ja z natury niecierpliwa jestem i sama wyprosiłam u mojego gina
                                                skrócenie czasu oczekiwań ponad rok temu! big_grin

                                                Ktoś tu wczoraj pisał, że październik najpłodniejszym miesiącem jest!
                                                Jestem tego przykładem! big_grinDD Elizka poczęła się coś koło 1-2.X.! big_grinDD
                                                Do dzieła laski, do dzieła!!!

                                                Marudko, powiem Ci jeszcze, że w pierwszą ciążę zaszłam w styczniu, więc
                                                też chyba dość płodny miesiąc to jest!
                                            • nika112 Re: Marudko! 05.10.06, 13:43
                                              Witam

                                              nadaje z pracy.

                                              Megi usciskaj ode mnie i Oli Mikiego.

                                              Erga dobrze ze @ przyszla i nie bedzie cie w drodze meczyc.

                                              Gviazdko niezla ta Twoja dyrektorka. Nie wiem co zrobisz, ale ja bym chyba nie
                                              pojechala. W koncu jestes na urlopie macierzynskim. A do kiedy masz urlop?

                                              Co do spania to Ola od pierwszego dnia w domu spi sama w swoim pokoju i
                                              łózeczku i mam nadzieje ze jej sie nie odwidzi i tak zostanie. Mam wlaczona
                                              nianie elektryczna i zawsze slysze jak mala sie obudzi lub gada przez sen.

                                              Wieciej nie pamietam, bo czytalam tak "na szybko".

                                              Sciski dla wszystkich smile
                                              • gviazdka3 Niko 05.10.06, 13:50
                                                Wnioskuję, że zadowolona jesteś z niani elektr., tak?! Możesz
                                                mi napisać jaką kupiłaś, w jakieś cenie itp.?! U nas na razie
                                                nie jest tak bardzo potrzebna, bo łóżeczko stoi obok naszego
                                                łoża, ale myśląc przyszłościowo, musiałabym się w coś takiego
                                                zaopatrzyć!

                                                Co do urlopu macierzyńskiego, to właściwie już mi się skończył
                                                chyba 23 września, ale mam jeszcze 8 tygodni zaległego urlopu,
                                                który dolicza mi się do macierzyńskiego i do pracy powinnam
                                                wrócić ok. 18 listopada (o ile dobrze pamiętam)! Nie wiem jednak
                                                czy nie wziąć jeszcze opieki na dziecko do świąt i do szkółki
                                                wrócić dopiero w styczniu, dziś pogadam z pediatrą jak to jest!
                                                • nika112 Re: Niko 05.10.06, 14:01
                                                  Gviazdeczko,

                                                  z niani el. jestem bardzo zadowolona. Bardzo dobrze słychac nawet najmniejsze
                                                  westchnienia Oleńki. Kupilam ja na allegro. Teraz nie pamietam jakiej firmy i
                                                  ile dokładnie kosztowala, ale sprawdze w domu i Ci wieczorem napiszę.

                                                  Ja tez mam jeszcze do wykorzystania caly urlop wypoczynkowy, ale narazie nie
                                                  korzystam z niego. Oli pilnuje babcia i jak ona wyjedzie do pracy to ja wtedy
                                                  pojde na urlop.

                                                  Ech, ale ciezko tak bez malej wysiedziec sad((. Ciekawe co teraz robi.
                                            • tycja78 Witam, 05.10.06, 15:50
                                              Ale mi ostatnio czas zapiernicza, dopiero była 9 rano!!!!!
                                              Piszecie o spaniu dziecka z rodzicami. Włąsnie staram sie nie dopuscić do syt w której moj Marcel nie umiałby sam ustypiac. Narazie świetnie mi to wychodzi, usypia wszedzie: na wersalce, na łózku z nami, w bujaczku, w wózku na spacerze i w wózku w domu. Zwykle jednak spi w wózku i trochę sie boję co to bedzie jak bede go chciała do jego łózeczka wreszcie połozyc. Troche za daleko ten jego pokój i boje sie go tam zostawiać w ciagu dnia- musze sobie kupić ta nianie elektroniczna. a narazie jeździ ze mna do wszystkich pomieszczeń w których urzęduję.
                                          • erga4 Re: Kocurku 05.10.06, 13:37
                                            Marudko-wszystko zalezy od organizmu a leki na drgą fazę wszystkie mają podobny
                                            skład - czyli przede wszystkim progesteron i pewnie inne jakieś. I podejrzewam
                                            że zależy jak organizm wchłania i przyswaja sovbie dostarczane hormonki.
                                            • ma_ruda2 Gviazdko :) 05.10.06, 13:52
                                              no ja sie wlasnie bije z myslami czy startowac w grudniu, czy poczekac na
                                              badania, a to kolejne 2 miesiace w plecy, a tez niecierpliwa jestem ... a z
                                              drugiej strony troche sie boje ze te tabsy co teraz lykam za wiele nie pomoga i
                                              znowu bedzie zle ... i badz tu kurna madrym sad( no ale do grudni mam czas na
                                              myslenie smile
                                              • gviazdka3 Re: Gviazdko :) 05.10.06, 13:56
                                                Właśnie wymyśliłam świetną teorię Marudko! Skoro Twój
                                                mózg już zapodaje Ci takie straszne sny (które jak dla
                                                mnie kojarzą się z ciążą) to najwidoczniej przygotowuje
                                                się do tego okresu 9 m-cy!!! Tylko aż boję się myśleć
                                                co Ci się będzie śniło jak już fasolka się pojawi! wink))
                                              • althea35 Re: Gviazdko :) 05.10.06, 14:05
                                                Gviazdko, ja cie rozumiem z tym spaniem. Tez bym chciala zeby nasze male spalo
                                                samo w lozeczku a nie z nami. Ale taki maluch czesto zasypia przy cycu, wiec
                                                sila rzeczy przy tobie. Mysle, ze latwiej jest nieco pozniej, gdy samo potrafi
                                                juz trzymac butelke. Moj bratanek tak sie nauczyl zasypiac, dostawal butle,
                                                wszyscy wychodzili. Ale z kolei moja szwagierka uwaza, ze to wygodnie i dobrze,
                                                ze dziecko spi z nimi, wiec spi z mini juz 10 miesiecy i nie pozwala jej sie
                                                ruszyc na krok... no ale sami dopuscili to takiej sytuiacji, bo maly jako
                                                niemowlaczek spal grzecznie sam w lozeczku.
                                                Zycze ci powodzenia!!

                                                Nika, to fajnie macie, ze z Olenki taki anioleczek!

                                                Megi, trzymajcie sie dzielnie oboje z Mikim.

                                                Marudka, wszystko bedzie tak jak ma byc! Nie ma co juz teraz myslec co bedzie w
                                                grudniu czy styczniu i sie stresowac. Buzka dla ciebie!!!
    • gviazdka3 Uciekam już! 05.10.06, 14:00
      Miłego popołudnia dziewczynki!!!

      A my dziś śmigamy do pediatry na kontrolę!!!
      Nara
      • tatanka-2002 Mam dosyć.... 05.10.06, 15:12
        Mój Piotrek miał przed chwilą wypadek
        i nic nie wiem poza tym, że zyje.......
        Nie odbiera telefonu, nie wiem gdzie jest i jak to sie stało...
        nie wiem nic....
        Zadzwonili z policji i powiedzieli, że skasował auto
        i że żyje i nic wiecej nie chceli powiedzieć....
        Ja zaraz zwariuję....
        Rycze jak głupia, a wiem, że nie powinnam...
        Sorry że Wam to pisze ale nie mam nawet do kogo zadzwonic,
        bo rodzice i tak mi teraz w niczym nie pomogą.
        Musze czekac na kolejny telefon i zaraz zwariuję.....
        • potwors Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:21
          Jezus Maria, Tatanko!
          ...mam nadzieje, ze za chwile zadzwonia znowu z jakimis konkretnymi
          wiadomosciami!!i nie bedziesz musiala tak czekac w niepewnosci.
          O szpitalu jakims nic nie mowili?
          Dzieki Bogu, ze zyje!!
          Trzymaj sie dzielnie!
          Sciskam mocno mocno!
          • tatanka-2002 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:23
            nic nie mówili....
            jego telefon nie odpowiada
            i aż boje sie myśleć dlaczego...
            Najgorsze jest to, że miał być 200km od domku
            i choćbym chciała to nie mam w tej chwili jak do niego jechać.
            Auto będe miała dopiero wieczorem....
            buuuu.....
        • althea35 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:22
          Tatanko, sciskam cie najmocniej jak moge!!! Trzymam kciuki zeby za chwile
          dotarly do ciebie dobre wiadomosci!
        • bebell Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:24
          Althea- ja wiem, ze to jest chore i że jest dopiero październik, no, ale
          naprawde jest problemsad(( w większosci sklepów wisi po kilka sztuk, ale bez
          pełnej numeracji. A panie w skepie nie wiedza co przyjdzie w dostawie i czy w
          ogóle przyjda jeszcze kombinezony, bo jak nie ma w magazynie to nie masad((
          Paranoja! U Was pewnie jest inaczej...
          aaa! tak samo mieliśmy jak chcieliśmy w czerwcu kupic sandałki Tośce! Nigdzie
          nie było jej numeru!!!! zjeździlismy całe miasto i w końcu Wojtek gdzieś dopadł
          jedną, ostatnią parę w rozmiarze 22! i wszedzie nam mówili, ze sandałki to
          trzeba w kwietniu kupowac...

          Tatanko- sciskam! mam nadzieję, że z P ok...
          • nika112 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:29
            o Boze Tatanko,
            sciskam Cie mocno.
            Mam nadzieje ze zaraz zadzwonia do Ciebie z dobrymi wiadomościami.

            Trzymaj się Kochana
          • althea35 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:35
            Bebell, niezli sa. Ciekawe jak ja tu kupic w kwietniu sandalki, soro nie
            wiadomo jaki rozmiar i czy w ogole sie przydadzasmile
            • bebell Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:36
              No, nie?smile))))
            • althea35 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:37
              U nas tez sa dziwni w sklepach, ja zawsze wszystko musze przemyslec, obejrzec 5
              razy i juz sie na tym pare razy przejechalam. Bo jak za ktoryms tam razem sie
              zdecydowalam ze kupie, to jak pojechalam do sklepu to juz nie bylo mojego
              rozmaru.
              • bebell Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:39
                Widzisz, trzeba chwytac czym predzejsmile))

                aaa! Kocurku- sprawa z rzeczami dla dziewczynek ma sie troche lepiejsmile) jakiś
                wiekszy wybór jest...
              • melba7 Re: Mam dosyć.... 05.10.06, 15:40
                Tatanko, trzymaj się...Mam nadzieję,że masz już jakies lepsze i bardziej
                konkretne wiesci.
                Kurde, no!
    • bebell Olcia... 05.10.06, 15:27
      To zdjęcie jest czadowesmile))
      • potwors Re: Olcia... 05.10.06, 15:31
        tatanko, tel. nie odpowiada, bo moze byc np. rozwalony, tak? jak saamochod to i
        kom.?najwazniejsze, ze zyje!!
        A zreszta co za pomysl, zeby zadzwonic tak do zony i nic jej nie powiedziec? czy
        oni normalni sa??
        • tycja78 Tatanko! 05.10.06, 15:45
          Trzymaj się kochana, jestesmy z Toba myślami!!!!
          Cholera jasna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • tatanka-2002 Wiem... 05.10.06, 15:47
          Wiem, że jest poobijany, boli go cała klatka piersiowa
          ma rozwaloną głowe i pociete ręce...
          jakis debil wymusil na nim pierwszeństwo i P. nie miał gdzie uciekać.
          Do szpitala go nie wzieli...
          • megi.1 Re: Wiem... 05.10.06, 15:49
            Uffffff, tatanko prosze nie denerwuj sie juz.
            klatka boli pewnie od uderzenia w kierownice.
            cale szczescie ze nie ma powaznych obrazen!!!
            • potwors Re: Wiem... 05.10.06, 15:52
              Dzieki Bogu, Tatanko!
              odetchnelas z ulga??
              to teraz postaraj sie uspokoic...
              sciskam bardzo mocno!
              • melba7 Re: Wiem... 05.10.06, 16:05
                no uffff
                Ale może niech on lepiej jedzie do szpitala?
                • ma_ruda2 Re: Wiem... 05.10.06, 16:15
                  Olcia, popieram Melbe, tez uwazam ze P powinien jednak do szpitala pojechac.
                  Buzialek...
                  • olcialew1 Re: Wiem... 05.10.06, 16:52
                    Jacie ale sie przestraszylam Tatnko. Dobrze, ze z nim wszystko ok a do szpitala
                    to powinen jechac tak na wszelki wypadek. Duzo sie slyszy o ludziach, ktorym po
                    wypadku niby wewnetrznie nic nie bylo a dopiero po jakims czasie cos wylazlo bo
                    byli w szoku i nic nie bolalo. Tymbardziej, ze samochod do kasacji. Nie
                    denerwujsie zlotko bo Kropek musi miec spokoj, buziak dla Ciebie ogromniasty.
                    Tatanka to moze Ty bedziesz ze mna rodzila, co? Chyba, ze Kropek wyrosniety po
                    tatusiu.
                    Althea mas zracje z tym kombinezonem i fotelikiem, o tym nie pomyslalam smile
                    Takie "zwierzece" kombinezony mi sie najbardziej podobaja.
                    Misia-ma ja tez czekam na wymadrzanie sie w sprawie zebow.
                    Gviazdko jak bediesz musiala jechac to ja bym pojechala z Eliza, a co w koncu
                    na macierzynskim jestes, niech sie ciesza ze w ogole pojechalas a mala musi
                    przeciez jesc no nie. Chyba, ze odciagniesz pokarm i ja z kims zostawisz.
                    Cos jeszcze mialam napsiac ale po wiesciach od Tatanki zapomnialam.
                    Aha jescze o spaniu diecka w lozeczku. Ja postanowilam, ze male bedzie zawsze
                    kladzione do lozeczka zanim zasnie, z otwartymi oczkami, duzo osob mi tak
                    poleca. Mam kolezanke, ktora uwaza, ze male powinno na rekach zasypaic bo to
                    bliskosc itd. Jej syn ma 18 m-cy i spi z nimi w lozku w nocy i w dzien jak
                    drzemie to tez musi w ich lozku. Musi go dotykac zeby zasnal jak lezy no bo na
                    noszenie to on juz za ciezki jest. Robia teraz drugie dziecko i wiecie gdzie na
                    sex wychodza?? Na korytarzu to robia no bo maly przeciez w lozku u nich. Nie
                    wiem co ona zrobi z drugim dzieckiem.
                    • althea35 Re: Wiem... 05.10.06, 17:03
                      Uff... dobrze, ze P. tylko lekko poobijany. Mam nadziej, ze szybko o wszytskim
                      zapomnicie! Buziaki dla was obojga!

                      Olcia, niezle z ta kolezankasmile)) Na korytarzu... hahhahaha

                      Właśnie skoczyłyśmy z tsciowa do sklepu z kwiatkami i kupiłam jeszcze jedna
                      oechodeesmile)) M. mnie z domu wyrzuci z tymi wszystkimi kwiatkami. A jutro tam
                      chyba sama pojade autobusem, bo w dzien jest duzo lepsze swiatlo do zdjec.
    • olcialew1 Re: Jutka, Balbinka i Tatanka 05.10.06, 17:20
      Dziewczatka macie zapchane skrzynki.
    • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:29
      Przyopomnialo sie sie o szczepieniach na grype.
      Podawali w newsach, ze kobietom w ciazy nie wolno uzywac szcepinek, ktore sa do
      nosa. Mozna tylko te w zastrzyku, tylko to bylo jakis czas temu i nie pamietam
      dlaczego smile)
      • tatanka-2002 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:38
        Dziewczyny - P. juz zworzą do wrocka.
        Jak tylo wróci jedziemy do szpitala, a później jeszcze musimy wypakować auto, bo kupę ważnych dokumentów i rzeczy w nim zostało.

        Piotrek czuje się coraz gorzej i puszczają mu powoli nerwy,
        więc boje się, że faktycznie coś więcej może mu być.
        Jak będę coś wiedziała to napisze.
        Buziaki

        Olcia pozwolisz, że porządki zrobię jutro???
        • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:44
          Pewnie, ze jutro albo i za tydzien, napisalam tylko bo sie wrocilo.
          Trzymaj sie Ola, uytulisz go to na pewno mu sie lepiej zrobi. Pewnie dopiero do
          niego dochodzi co sie stalo.
          Moze to auto to niech Wam ktos inny wypakuje co?
          • tatanka-2002 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:49
            kurde nie ma kto, poza tym i tak on musi tam być,
            bo nikogo do auta nie dopuszczą.
            On musi dzisiaj podpisać wszystkie papiery,
            żeby jutro sprawa trafiła na cito do ubezpieczyciela.
            To jakies chore wymogi, więc chcemy to zrobic,
            bo jak pójdzie na zwolnienie to ja go z domu nie wypuszczę.
            • olcialew1 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:55
              No to faktycznie chore, zeby osoba po wypadu musiala byc zeby auto mozna bylo
              rozladowac. A co jakby go w gips wlozyli, tez by musial byc? Przeciez kogos z
              rodziny powinni dopuscic. Moze jak zadwoni i da autoryzacje przez telefon albo
              na pismie? Chociaz jak przepis chory to chory i nic nie pomoze.
        • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 17:52
          Tatanko, pewnei dopiero do niego dociera co sie tak naprawde stalo i nerwy
          puszczaja. Jedzcie koniecznie do szpitala, niech go poprzeswietlaja i obejrza
          porzadnie na wszelki wypadek. Mam nadzieje, ze sie nim dobrze zajma.
          • yskyerka Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 05.10.06, 18:08
            Witajcie.

            Tatanko, wysyłaj męża do szpitala, niech mu zrobią komplet badań.
            Aż dziwię się, że go od razu nie zabrali.

            Erga, gratuluję @.

            Jutka, nie dostałam od ciebie żadnego maila, nawet tego zapowiadanego.

            Finko, podeślij maila, na jakie filmy się wybierasz, to może się spotkamy.

            Nic więcej nie wiem. Uciekam, bo mam młyn. Nie daję rady was czytać,
            ale jakby co, pocztę przynajmniej raz dziennie sprawdzam. I dziękuję
            za prezentację. smile
            • olcialew1 Re: Kocurku 05.10.06, 18:22
              Mialam do Ciebie napsiac, ze kolezanki mala dostala krostki tak chyba z 3-4
              tyg. poporodzie i tez myslala, ze to uczulenia. Wziela mala do lekarz i
              dowiedziala sie, ze to jest tzw. tradzik niemowlecy spowodowany hormonami
              ciazowymi mamy, ktore opuszczaja cialo malenstwa. Mala miala to na twarzy, pare
              na glowce, na uszach i za nimi. Robilo sie to gorsze jak plakala i na sloncu.
              Wygladalo to jak takie czerwone pryszczyki, niektore mialy takie biale
              koncowki. Dziecko mzoe to miec nawet przez 8 tyg.

              Erga zapomnialam pogratulowac z okazji @. Oby poszla sobie do Twojego przyjazdu
              do Malza.
              • tatanka-2002 Re: Kocurku 05.10.06, 18:49
                Kurde P. bardzo źle się czul i znajomy zwiózl go od razu
                a tam kolejka na 10 osób i pan doktor je kanapki.
                Jade tam powarczeć, bo znam tam wszystkich chirurgów i ortopedów
                bo byłam u nich pół roku na stazu to niech go zbadaja szybciej.
                Baranki z tych lekarzy....
                Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
              • ma_ruda2 Re: Kocurku 05.10.06, 18:49
                Olcia,trzymamy za P kciuki. zalatwianie z ubezpieczycielem to dopiero bedzie
                frajdasad(@#$^^^&& .. nosz ulzylabym sobiesad Olunia moj M sie pyta gdzie ten
                wypadek byl?? jak w miescie to moze jakies kamery go zarejestrowaly (kamery
                ochorny np banku) i wtedy wszystko bedzie mozna udowodnic.

                Ergunia wyslalam ci zdjecie zapakowanego autka smile

                musze sie pochalic - mamy prad!! pan przyszedl i zrobil smile) ale fajnie, swiatlo
                jest i herbatki sie napije!!
                • erga4 Re: Kocurku 05.10.06, 19:07
                  tataneczko kochana - bądź dzielna!!! i choc wiem że trudno w takiej sytuacji
                  się nie denerwować to postaraj się choć troszkę uspokoić - dla waszego
                  maleństwa. Dobrze że P.tylko poobijany - oby nic powaznego mu nie znaleźli.
                  Skarbie - tule najmocniej jak potrafię. Będzie dobrze, wiesz??
                  • erga4 Re: Kocurku 05.10.06, 19:23
                    Jejku - tak bardzo się przejełam Tatankowym mężem...

                    Marudko- powiem ci że nie przypuszczałam że tyle rzeczy może się zmieścic w
                    Yarisce smile) ale potwors miała jeszcze lepiej zapakowane autko smile) miałam
                    wrażenie że sufit w nim się uwypuklił smile)
                  • olcialew1 Re: Kocurku 05.10.06, 19:26
                    Dobrze, ze do szpitala jedzie od razu. Tylko szkoda, ze takei konowaly tam sa.
                    • olcialew1 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 19:58
                      Jest tu kto?
                      • althea35 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:01
                        Ja jestem, a jakoby mnie nie bylosmile
                        • olcialew1 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:08
                          No to jak jestes smile to powiedz jak to jest u Was w szpitalach. Tak z
                          ciekawosci pytam czy np. tata moze po porodzie w pokoju zostac na noc, czy
                          gacie na polog daja, czy sama musisz wziasc z soba itd.
                          • lalisia78 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:15
                            althea wysylalam do ciebie jeszcze raz prezerntacje kazdy plik osobno mozesz
                            powiedziec jak wszystkie dojda czy wszystkoo gra czy dalej jest cos nie tak??
                          • lalisia78 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:29
                            co do spania dzieci to u nas jesttak alicja do skonczenia 6 m na noc zasypiala
                            sama w dzien na rekach albo przy cycupotem ladowala w naszym luzku potemjuz
                            musiala spac z nami i tak jest do dzisiajsad teraz jest tak ze wamelka w dzien
                            odkad nie spi w wozku bo juz za duzasmile zasypia na rekach i klade ja do luzeczka
                            na noc zawsze po kompieli i zjedzeniu laduje do luzeczka i zasypia sama. mam
                            nadzieje ze tak bedzie zawsze bo alicje nad ranem bralam do siebie i z na
                            spalam moze dlatego nie chciala juz wluzeczku a amelka nie laduje nigdy u mnie
                            w luzku.

                            tatanko wszystko bedzie dobrze dobrze ze jest juz w szpitalu daj znac jak
                            bedziesz cos wiecej wiedziala
                            • misia-ma Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:39
                              o matko, Tatanko, strasznie strasznie mi przykro.
                              trzymam mocno kciuki za twojego P. zeby nic powaznego mu sie nie stalo.

                              sciskam mocno i duzo sily zycze

                              a o zabkach na pewno wam napisze, ale dzis to zupelnie nie mam glowy!
                            • balbinka74 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:55
                              Rany boskie! Tatanko, sciskam was bardzo mocno!
                              Kochana, najważniejsze,ze zyje i nie ma zadnych powaznych złamań. Dobrze,ze
                              zawieźliście go do szpitala.Mam nadzieje,że to tylko szok i potłuczenia.P.
                              polezy troszke , poprzytula sie do zonki i bedzie dobrze.A tobie nie wolno sie
                              teraz denerwować.Jeszcze tego by brakowało, gdybys i ty przez te nerwy nam
                              tutaj podupadła na zdrowiu!!!
                              Debilne dupki tak jeżdża..my juz kilka razy mielismy takie sytuacje...miałam
                              juz śmierć w oczach, bo komuś sie spieszyło...wrrr
                              Dzis pogrzeb trzech osób, które zginęły nieopodal naszej ulicy..idiota jechał
                              160..i wiózł 4 osoby...dwie zabił na miejscu, ..no i siebie teżsad((
                              Nie zazdroszczę załatwiania w ubezpieczalni...chociaż to chyba tylko zalezy u
                              kogo jesteście..męzus w 2 godzinki wszystko załatwił, gdy nam tirek w autko
                              wjechał...
                              Mam nadzieje,że byli jacyś świadkowie i szybko sie policaje tym uwinęli...

                              Macie kłopot ze spiworkami...no tak ..u nas sandały kupuje sie w marcu....
                              a ja musze w tym roku kupić sobie butki i okrycie na zimęsad((i boje sie
                              wchodzic do sklepów...

                              Agan, ja po twoim poście z tą kuchnia polową poryczałam sie dosłownie ze
                              smiechu....Oczyma wyobraźni zobaczyłam Ergę jadącą z ta pykajaca dymkiem
                              kuchnią...

                              Fantazyjna..mówisz,ze cyce schowane zostałysad(( No to może w trosce o serca
                              ubezpieczonychsmile))

                              Marudziu,kurka komplikua ci sie te plany dzieciaczkowe...znam ten ból..oj
                              znam...

                              kocurku, mam nadzieje,że to tylko zwykłe potóweczki!!!

                              Lalisiu, Amelka chyba cie połknęla zywcemsmile))

                              Tysiu, małego tesujesz..juz dla przyszłej synowej tak???

                              Megi, a ty do kiedy z małym jestes..chyba juz pytałam, ale nie pamiętam
                              odpowiedzi...

                              Nikusiu i jak minał pierwszy dzionek w pracy???

                              Enterku, może przyjdzie za 8 miechów???...

                              Melba, obiecałas sie nie przepracowywać.Jak zdrówko, unormowało sie wszystko???

                              Fantazyjna..kiedy twój męzus wyjeżdża??
                          • althea35 Re: Pustki nastaly 05.10.06, 20:39
                            Taka tata moze zostac o ile nie ma jakichs komplikacji i mozna miec osobny
                            pokoj. A co do gaci to nie wiemsmile))
    • gviazdka3 Relacja i "dobranoc" 05.10.06, 21:23
      Witam wieczornie!

      Melduję grzecznie, iż Elizka jest okazem zdrowia, pediatra była
      zachwycona jej postępami i gadulstwem, hihi! big_grin Wkrótce czeka
      nas kolejna szczepionka skojarzona, a także na pneumokoki!
      I jeszcze coś, lekarka zaleciła mi morfologię, gdyż jej zdaniem
      za bardzo zeszczuplałam... Tak więc znów czeka mnie pobieranie
      krwi, buuu! Co do urlopu macierzyńskiego, najprawdopodobniej
      przedłużę go do końca roku! big_grinDD

      Tatanko, zadrżałam czytając pierwszego posta o Twoim M.....
      Ściskam Was oboje mocniutko!!!

      Spadam do łóżeczka (karmić i oglądać "Lost: big_grin)
      Dobranoc!
      m.
      • tatanka-2002 Już w domku. 05.10.06, 22:14
        Oj dopiero weszliśmy...
        Poza skręceniem kręgosłupa - ewentualny kołnierz ortopedyczny,
        potłuczeniami całego ciała, otarciami i ranami rak niczego wiecej nie widać.
        Nadgarstek stłuczony i wybity, ale gipsu nie założyli.

        Auto doszczętnie skasowane - złamało sie na pół, a przodu nie mamy....
        Dobrze, że wszystkie systemy zadziałały i policja mówiła,
        że to cud, że on żyje i jeszcze wiekszy, że nic mu sie nie stało.
        Jutro zobacze tę kupę złomu i az sie boję.
        Nie byliśmy dzisiaj bo zamkneli auto w warsztacie
        i nikt tam sie nie włamie, więc sobie odpuściliśmy.
        Ubezpieczyciel sam obejrzał auto i jutro spisza protokół.


        Musimy rano jechac do lekarza do brzegu
        ku..ca mnie trafia, bo tesciowa nie miała czasu przyjechac dzisiaj zobaczyć,
        czy jej syn zyje i jak sie czuje, a wieczorem ważniejsze było winko z koleżanką niz przywiezienie ciuchów Piotrowi....
        teraz został w gajerku z portfelem w rekach....
        jakoś musimy sobie poradzić......
        Idziemy zaraz spać i oby ta noc była długa.
        Dobranoc Kochane...
        • misia-ma Re: Już w domku. 05.10.06, 22:17
          Tatanko, caly czas czekalam na wiesci od Was.
          ciesze sie, ze wszystko wyglada nie najgorzej.

          teraz odpocznijcie sobie. trzymajcie sie!
        • agan10 Re: Już w domku. 05.10.06, 22:20
          Matko Boska, Tatanko aż mi serce stanęło!!!!
          Kochana , trzeba podziękować temu na górze, że tylko na zadrapaniach się
          skończylo!!!
          coś niesdamowitego!!!!
          Kochana, wiem że komuś z boku łatwo jest doradzać, ale postaraj się już o tym
          nie myśleć!!!Boże drogi, Tobie spokój potrzebny, a tu takie przeżycia...
          Ja to zaraz widzę siebie w takiej sytuacji...eh
          • olcialew1 Re: Już w domku. 05.10.06, 22:31
            To to P. do piersi i spijcie dobrze. Faktycznie mial duzo szczescia jak
            samochod tak wygladal.
            Spokojnej nocy Wam zycze.
          • fantaisie Re: Już w domku. 05.10.06, 22:41
            Bogu dzięki, że tylko tak to się skończyło!!!!! obawiam się, że P. w nocy spać
            nie będzie.... takie poobijania strasznie boląsad(( coś o tym wiem...

            Marudzia dzięki za esa.

            Erguś, nie przyszedł do mnie kombinezon!!!!!

            Gviazdeczko, a Ty się przypadkiem nie odchudzasz????
            I super, że Elizka tak pięknie się rozwija!
            O pani dyr nie wpomnę...

            Ciekawe jak Megi z Mikim na szczepieniu...

            Nikuś, jak pierwszy dzionek w pracy?

            Balbinko, teraz Pawełek jest a ma wyjechać po 20-tym na długosad
            • fantaisie Re: Już w domku. 05.10.06, 23:08
              Spokój zapanował...
              Dobranoc
              • melba7 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:12
                Tatanko, Ktoś na Górze czuwał.Odetchnęłam...
                Dziewczyny, jest szansa,że przemówię w koncu ludzkim głosem-przebrnęłam przez
                poprawki, jeszcze kilka nieistotnych drobiazgów ze statystyki i druksmilew twardej
                oprawiesmile
                • melba7 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:14
                  Tatanko,odpocznijcie, zdrowie najwazniejsze, ale gdybyscie potrzebowali za
                  jakiś czas pomocy w ubezpieczalni-wal jak w dym, mój J. zajmuje się dochodzeniem
                  roszczeń.
                  • olcialew1 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:22
                    No to gratulacje Melba, jestes WIELKA umyslem.
                    Fantaisie ja kombinezonek wyslalam do Ciebie, nie doszedl?
                    • melba7 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:24
                      raczej d...pą jestem wielka, ale pracuje nad tymsmile
                      No tak, skoro się nie odzywam, to po kiego grzyba kombinezonik mi wysyłac...
                      • fantaisie Re: Już w domku. 05.10.06, 23:32
                        Olcia nie mamsad ani od Ciebie ani od Ergi...
                        • erga4 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:44
                          Tatanko-jakie szczęście że to nic powaznego. i ja dzis pomodlę się - podziękuję
                          za to że twój kochany mąz cudem przezył. a teraz przytul się do niego i spijcie
                          spokojnie. buziaczki!!

                          Monia, Melba - wysyłam znów kpombinezonik Olci
                          • erga4 Re: Już w domku. 05.10.06, 23:46
                            Monia - nie wiem czemu nie doszło - u mnie jest w wysłanych o 13.22 ki pieron??
                            • fantaisie Re: Już w domku. 05.10.06, 23:48
                              obawiam się, że to wina mojego incredimailasad bo on nie chce przyjąć do swojej
                              wiadmości, że maila od Lalisi przyszedł już bagatela 89 razy i dalej lezie.... i
                              pewnie blokuje inne.
                              • yskyerka Re: Już w domku. 06.10.06, 00:06
                                Fantaisie, wysłałam ci link do kombinezonu na GG.
                                Olcia, nie doczytałam, dlaczego był taki sławny, ale fajnie wyglądałaś. smile

                                Wracam do pracy. Jeszcze godzinka i powinnam skończyć na dzisiaj.
                                Dobranoc wszystkim, które jeszcze buszują po Internecie.
                              • erga4 Re: Już w domku. 06.10.06, 00:06
                                ojej - aż tyle razy????? to faktyczne cos mu sie pomerdało.

                                Ja mam za to kombinezonik Olci 3 razy smile))
                                • erga4 Re: Już w domku. 06.10.06, 00:07
                                  że też ja nie pomyślałam o tym żeby wrzucić link na gg smile)
                                  • erga4 Re: Już w domku. 06.10.06, 00:16
                                    Tatanko- to matka twojego męża tak sie zachowała??? w stosunku do własnego
                                    dziecka??? jak można????
                                    • tycja78 o Północy. 06.10.06, 00:31
                                      Tatanko, ufff! odetchnęłam. A jego matka, ech... szkoda gadac, co to sie z kobieta porobiło? Zawsze taka była?

                                      Lalisiu, ja dopiero otwieram twoja prezentacje, kazdy załacznik, zobaczymy czy działa za chwilke.

                                      Pewnie juz wszystkie śpicie... Ostatnio nie mam szczęscia do forumsad(((
                                      • erga4 Re: o Północy. 06.10.06, 00:33
                                        tysia - ja nie śpię - ale pewnie dziewczynki już dawno w łóżeczkach
                                        • tycja78 Re: o Północy. 06.10.06, 00:35
                                          a co ty jeszcze robisz kochana?
                                          Jak dzionek? juz wszystko do wyjazdu zapakowane? gratuluje @@@. mam nadzieję ze to ostatniasmile
                                          • erga4 Re: o Północy. 06.10.06, 00:38
                                            Tysia - ja sie cieszę że @ wogóle przyszła. I jakoś kompletnie zapomniałam o
                                            starankach - pewnie przez to że męża nie ma kolo mnie i zupełnie przestałam o
                                            tym myśleć. I mam nadzieję że nie będę się nakręcała.

                                            A co robię? przeglądam płyty z programami, muzyką, filmami i wybieram które
                                            zostają a które jadą ze mną wink
                                            dziś zaczęłam pranie i narazie wszystko się suszy.
                                            • erga4 Re: o Północy. 06.10.06, 00:39
                                              A ty co robisz tak późno??
                                              • tycja78 Re: o Północy. 06.10.06, 00:54
                                                czytam forum i.. siedzę na allegro, szukam ksiązek do hiszpańskiego i francuskiegosmile

                                                Moj Tomek juz spi z dzieckiem w salonie, a ja chyba tez się niedługo położe... pisałam, ze szybko mija mi dzis czas... nawet nie wiem kiedy zrobiła sie pierwsza! dopiero była 22 jak siadłam na neta!
                                      • balbinka74 Re: Dobranoc 06.10.06, 01:00
                                        PROSZE NIE BIJCIE, ZE JESZCZE TU WLAZŁAM...Napisałam kolejna dokumentacje do
                                        mojej nowej szkolki...Mam tam tylko 4 godzinki a wspóltowarzyszka doli 11..a on
                                        kazal mi przygotować wszystkie flepy...no cóż czego się nie robi dla
                                        przyszłości...Ta szkołka to moje wyjscie awaryjne...może za rok a moze za
                                        dwa...dyr chce mnie sciągnąc do siebie, ale to jeszcze palcem po wodzie
                                        pisane...

                                        Tatanko, ucałuj ode mnie męzusia!!! Ty tez skarbie musisz wyluzować.Oj, będzie
                                        go bolało..dopiero jutro. Mój slubny tez miał taki straszny wypadek...tylko,ze
                                        w nim były 3 trupy..a jeden kolega na wózku...natomiast mojemu mezusiowi nic
                                        sie nie stało.....poza oczywiście szokiem.Trzymali go u niemiaszków trzy dni,
                                        porobili wszystkie możliwe badania...i szorujchlopie pieszo do domu...dobrze,ze
                                        znalazł sie ktos , kto mu pomógł dotrzec do granicy...I jeszcze jedno...o
                                        pewnych szczegołach zaczął mówic dopiero po kilku latach...Najgorsza była
                                        identyfikacja tych zwłoksad((Tatanko, musicie duzo rozmawiać, a może nawet
                                        będzie potrzebna pomoc psychologa...róznie bywa.

                                        Fantazyjna, ja juz brałam udzial w 3 kolizjachsad(( Zawsze mówię,że nie zejde z
                                        dego padolu łez naturalnie...A tobie co sie przytrafilo???

                                        Melbus ty moj niedościgniony wzorze!!!Zuch babka z ciebie!!! Cmok, cmok!

                                        Gwiazdeczko, jakie decyzje zapadły??? Ja wzięłabym małą ze sobą...i do tego
                                        babcięsmile)) Trza byłoby ciągle wychodzic...wina dyrki...Oj te kobiety, same juz
                                        zapomniały chyba jak to bylo...no albo ona miała pomoc do dzieci non stopa, to
                                        nie docenia...

                                        Erguś, gratuluje @@@@ , jaenak doktorek niczego nie przemyciłsmile))


                                        Lece spac, bo mi sie cos swiat krzywy robi.Kurka mam jakies zachwiania
                                        równowagi czasamisad(( zmęczenie materiału chyba u mnie dość intensywnie
                                        postepuje...
                                        Ściskam was wszystkie do juterka....



                                        • tycja78 Re: Dobranoc 06.10.06, 01:21
                                          No to Balbinko, oby było tylko lepiejsmile)))

                                          Nic... pora na mnie, dobranoc! o 6.30 muszę juz pewnie byc na nogach i karmic Marcelinka. Na szczęście mam kochanego męza co o 3 wstanie i nakarmi, a ja bede smacznie spała. Ale mnie kark i plecy bola od siedzenia przed kompem, az parzy!


                                          Lalisiu, prezentacja nr 2 nie jest prawidłowa i nie da sie rozpakować i zobaczyćsad((( buuu!
                                          • olcialew1 Re: Witam. 06.10.06, 04:02
                                            Tysia i Erga co Wy tak pozno na necie siedzicie, jutro oczeta beda ciezkie smile
                                            Chcialam sie cos zapytac. Od paru dni, jakichs 2-3, mam takie uczucie jak przed
                                            okresem i w dole brzucha, ta opisowa mowiac na lini wlosow po srodku mi cos sie
                                            twarde robi. Ale tylko tak od srodka w prawo sie to cos twarde robi. Tylko nie
                                            piszcie please od razu, zeby do lekarza leciec bo tak sobie mysle, ze to pewnie
                                            sie tylko cos rozciaga czy cos w tym stylu. Jak sie pytam moze ktos tez tak
                                            mial.
                                            To milej nocki i do jutra.
                                        • erga4 Re: Dobranoc 06.10.06, 05:04
                                          hmm chyba o tej porze to sie mówi juz dzień dobry

                                          miałam wcześniej zajrzeć ale łudziła się że usnę. Brzuch mnie tak nap..la że
                                          zaraz chyba się wykończę. i normalnie mnie zalewa.

                                          A dodatkowo ucho zaczęło bolec - szlag by to trafił..
                                          • jaania77 Dzień Dobry!! 06.10.06, 08:04
                                            Cześć wszystkim
                                            odzywam się po krotkiej przerwie.

                                            Tak jak Jutka Wam przekazała krecha była jedna a wczoraj jeszcze szanowna @
                                            nawiedziła. Średnio się dziś czuję...Co do krechy to naprawdę wiedziałam, ze
                                            tak będzie. Jakoś tak mam wrazenie, ze jak zajdę to od razu będę wiedzieć a
                                            teraz czułam się zupelnie normalnie więc przypuszczałam, ze znowu się nie
                                            wstrzeliliśmy. Dziś P. ma sie umowić na badania. Ciekawe czy nie zapomni bo
                                            ostatnio WSZYSTKO zapomina. Za to ze krecha była jedna poimprezowałam w środę,
                                            był full wypas, świetne żarcie, dużo drinkow - a co!! smile nie ma to jak imprezy
                                            firmowe.

                                            Erga - cieszę się, ze @ w końcu przszła i będziesz mogła się "normalnie"
                                            przywitać z mężem smile)) szkoda tylko ze boli...

                                            Tatanko - jak dobrze ze nic poważnego się P. nie stało.... szczęście w
                                            nieszczęściu. Oby jak najszybciej doszedł do siebie. I Ty się nie
                                            denerwuj!!!!!!!

                                            Normalnie nic więcej nie pamiętam, dodatkowo nie mogę nic więcej teraz napisać
                                            bo właśnie dostalam pilną robotę i musze sie tym zająć. Pa
    • lalisia78 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 07:55
      tatanko tak sie cesze ze wszystko jest dobrze bogu dzieki ze nic mu sie nie
      stalo skoro samochud tak wyglada. Teraz musicie oboje odpoczac P napewno
      bedzie to bardzo bolalo potrzebuje twojego wsparcia a ty sie zabardzo nie
      denerwoj duzo rozmawiajcie ale jesli maz nie bedzie chcial nie nalegaj on musi
      troche ochlonac. tzymajcie sie kochani

      olcia powiem tak ze takie cos nie jest za dobre kiedy ty masz kolejna wizyte??
      jesli nie chcesz isc do lekarza z tym odrazu to zazywaj nospe i zobacz czy cos
      pomaga ja tak mialam i wlasniemialam nospe wtedy brac.
      • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 08:49
        dzien doberek w piatek. w w-wie sliczna pogoda, cieplosmile) mam nadzieje ze hel i
        3miasto tak samo bedzie jutro i pojutrze wygladac smile))

        Tatanko buziaki dla P, Ciebie i Kropka. Boshe dobrze ze nic mu nie jest !!
        sciskam was mocno! moj M tez sle pozdrowienia.

        Gviazdeczko ty tez nie lubisz oddawania krwi?? dziewczynki ja za was wszystkie
        moge to robic, chcecie?? jak robilam prolaktyne z obciazeniem to bylam
        przeszczesliwa, w ciagu 2 godzin kluli mnie 3 razy big_grinDD wiem, wiem Prezesowa
        wariatow to ty sie boisz tongue_outP

        Monia a Pawelek gdzie i na jak dlugo jedzie???

        Melbunia juz koniec?? Dla mnie jestes WIELKA!! podziwiam, glowe chyle smile)
        buziak smile)

        Ergunai i jak brzuszek i ucho?? mam nadzieje ze lepiej i jeszcze spisz smile)
        buzialek.

        Jaaniu sciskam mocno.

        milego dnia laski smile
        • zuza1978 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 09:30
          Witam się w ostatni dzien tego tygodnia (w końcu..)
          Tatanko, zmarłam, jak przeczytałam Twoje posty. Dobrze, że poza potłuczeniami
          nic poważniejszego sie nie stało. Ściskam mocno!

          Qrcze, co się dzieje na drogach...Wczoraj jechałam z takim jednym do Łodzi i
          dziękowałam Bogu, ze ten samochód ma poduszki powietrzne i jest zaliczany do
          jednych z bezpieczniejszych aut.

          A tak w ogóle melduję, że wczorajszy dzień w sądzie zakończył sie pełnym
          sukcesem. Co prawda @ przyszła dzień wcześniej i pociągu się zwijałam z bólu,
          ale i tak się cieszę, bo to oznacza, że w październiku możemy (znów) zaczynać!
          • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 09:47
            dzień dobry - jestem niewyspana... Ale tyle mam planów na dzisiejszy dzień że
            musiałam wstać - nie wiem jak się wyrobię.
          • erga4 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 09:49
            Dzwoniłam do mojego laryngologa ale niestety dzis go nie ma - jutro raniutko
            mam być u niego. mam jednak nadzieję że samo przejdzie.

            A co do małpy to normalnie mnie zalewa!! Ale to chyba dobrze - znak że wszystko
            sie oczyszcza i przygotowuje na lokatora smile)))
          • tatanka-2002 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 09:55
            Witam się po ciężkiej nocy.

            P. spał jak małe dziecko, bo dałam mu wczoraj
            po konsultacji z lekarzem środki nasenne i przeciwzapalne.
            Dzieki temu dobrze się czuje, ale nadal ma problemy z oddychaniem.
            Dzisiaj dopiero pokazał mi, że pod opartunkiem ma poparzona ręke
            od ładunków wybuchowych w poduszkach i trzeba bedzie to czymś potraktować.
            Poniewaz ja nie mogłam spac w nocy i patrzyłam w to moje Szczęście
            jak w obrazek, teraz zostałam w domku. Moja Mama wzieła urlop
            i pojechała z P. wszystko pozałatwiać oraz wypakować auto.
            Podjadą później do lekarza po zwolnienie, bo do wtorku i tak będziemy bez auta.

            P. samego wyadku nie pamięta i jak się ocknał, to samochód sie dymił
            więc sam się z niego wyczołgał i nie pamiętal co tam robi.
            Teraz powoli wszystko mu sie przypomina z tego co było po wypadku.
            Same okoliczności zdarzenia pamieta bardzo dobrze
            i teraz jestem pewna, że nie było w tym żadnej jego winy.
            Cały szok zaczął go puszczać jak przyjechałam do szpitala
            i rozryczał sie jak dziecko. Bidny taki siedział w brudnym gajerze...
            Taka mała dwumetrowa sierotka....
            Dzisiaj czuł sie lepiej i nawet spokojnie o tym rozmawiał,
            ale nie chciał wsiąść za kierownice.
            Powiedział, że wieczorem pojedzie na budowe sam, bo wcześniej nie chce.

            Tyle z nowości u nas smile

            Jaaniu, Erguś, Zuzo - ta @ zbliża Was do waszego szczęścia smile
            Oby nadeszło ono bardzo szybciutko!!!!

            Olciu - ja tez mam czasem takie bóle i lekarz karze mi brac nospę,
            bo to albo te rozciągające sie powięzie i więzadła,
            albo mikro skurcze macicy - myslę, że to nic strasznego skoro nie ma plamień.

            Tysiu - jak Ty dzisiaj egzystujesz po tych nocnych nasiadówkach przed kompem???

            Erguś - ja z wielkim smutkiem musze stwierdzić, że pomimo wielkich checi
            nie będe miała jak dojechac na spotkanie z Tobą.
            Niestety auta obecnie nie mamy, a rodzice w pon. są do wieczora w pracy.

            więcej nie pamiętam i ide sie położyć....
            może troszke zasne, bo chodze po ścianach.
            Wieczorem przeslę Wam zdjęcia autka, sad
            bo P. nie zapomniał wczoraj cyknąć fotek,
            ale aparat jest u znajomych.

            Miłego dnia smile
            • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 10:47
              Tatanko, dobrze ze nic powaznego u P. nie znalezli. A ty kochana mam nadzieje,
              ze spisz juz jak dziecko!!!

              Jaaniu, zuziu, sciskam was i mam nadzieje, ze malpowe dolegliwosci szybko was
              opuszcza.

              Olcia, chyba jesli bol jest malpowaty to niezbyt dobrze, ale jesli nie jest
              mocny, to wspomnij o tym na nastepnej wizycie, a jak cie boli to staraj sie
              polozyc i odpoczac.

              Tysia, no i jak lowy na allegro? Super masz meza, ze wyrecza cie w nocnym
              karmieniu.

              Ergus, oj biedna jestes z uszami, ale niestety takie stany zapalne toak juz
              maja, ze lubia sie powtarzac.

              Balbinko, ale z ciebie pracus!

              Bebell i jak kupiłaś Tosce buty?

              Tesciowie dzisiaj wyjezdzaja!! Hura!! Bedzie pare dni spokoju!
              • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 10:58
                na radiostacji leci reklama jakiejs szkoly jezykowej czy cos i zaczyna sie tak:
                ' troche ruda, troche chuda taka ze mnie jest maruda' - dobre, nie? chyba
                powinnam jaks kase za to dostac tongue_outP

                Zuzka sciskam. skoro @ jest to kiedy IUI??
              • kocurek100 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:01
                Tatanko, ja rowniez odetchnelam! Biedny P...

                Jaaniu wspolczuje @... obys nastepnym razem poczula sie inaczej! z calego
                serducha Ci tego zycze!!!
                Zuzka - Tobie rowniez!!!
                Buziaki kiss


                Erugs, no to powitanie z m. bedzie takie jak nalezy wink

                Olcia, czasami odczuwa sie rozne dziwne rzeczy. To raczej normalne, aczkolwiek
                @owaty bol raczej nie powinien sie pojawiac. Ogolnie na wszelkie bole brzuszka
                w ciazy lekarze polecaja nospe - macie to u Was?
                Dzieki za info o dzidzi kolezanki! Ja nadal obserwuje Julcie i jak w
                kalejdoskopie mam rozne odczucia na ten temat...

                Megi, dzieki - sprobuje sie umowic do tej lekarki.

                No wlasnie Bebelku jak tam zakupy?

                A Julcia wczoraj spala w dzien do popoludnia, a potem??? bylo do
                przewidzenia smile odbijala sobie to spanie do 3 w nocy! takze ja tez nie spalam
                tylko nie klikalam wink A teraz mala jest dentka - nawet pieluche na spiaco moge
                jej zmienic! o wlasnie sie obudzila - i wez ja tu zrozum...smile
                • zuza1978 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:14
                  Jaaniu, nie zuważyłam, ze @ Cibie też nawiedziła - ściskam z całego serca.
                  Erga, a z Tobą się cieszę, że przyszła tylko współczuję, że tak boli... A
                  przyszła chyba w sama porę, tak?

                  Laski, ja nie martwię sie, że @ przyszła, bo ja na nią czekałam, już chyba 3
                  miechy mijają, jak nic z M nie działamy, więc w końcu coś sie ruszysmile)) Jestem
                  umówiona na 12 na wizytę, teraz mam żreć nolvadex i mam nadzieję, że coś
                  fajnego na nim wychodujęsmile))

                  Kocurku, czy sa już nowe zdjęcia Julci????
                  • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:28
                    Hej!
                    Jestem i uciekam...
                    Tatanko dobrze, że tylko tak to się skończyło...

                    Kocurku, Julcia jest jak typowa kobietkasmile))

                    Jaaniu, Zuza tulę i cieszę się, że przed Wami same radoścismile

                    Buziaczki

                    aaa, Yskyerko, dziękuję za linkasmile)))

                    Olcia kombinezon-szał
                    • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:30
                      aaaa i nie zakładajcie nowego wątku mam tytułsmile))))))))))))))))))))
                    • fantaisie Do Bebelka i jej mężusia!!!! 06.10.06, 11:37
                      Kochani! dzisiaj Wasza 5 rocznica!!! więc wiecie czego Wam życzymy z Pawełkiemsmile
                      samych radości, miłości, duuużooo uśmiechu, spełnienia marzeń, a najważniejsze
                      niech Wasza gromadka słodko się powiększasmile))) o Tadziki i Tosicesmile)))
                      Buziaki dla Wassmile))
                      I niech to słoneczko ładnie dziasiaj i nie tylko Wam świeci....
                      M&P
                      • enterek77 Re: Do Bebelka i jej mężusia!!!! 06.10.06, 12:27
                        Bebelku, wszystkiego najlepszegosmile

                        Tatanko, przytulam Was mocnosmile)) z przerażeneim czytałam co się stałosad

                        dzisiaj przyszła @. i dobrzesmile zrobiłam już dzisiaj lh ifsh a w poniedziałake
                        monitoring.

                        zaczęło mnie łapać przeziębieniesad czuję się fatalnie i marzę o pójściu do
                        domusad niestety się nie zanosisad

                        miłego dnia....
                  • bebell Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:34
                    Cześc!

                    Tatanko- dobrze, ze tak to wszytsko sie skończyło! Sciski dla Ciebie i P i
                    głask-głask dla Kropkasmile))

                    Erga- mam nadzieję, ze to ostatniasmile))

                    Zuza- to ja trzymam kciuki z Twoją hodowlęsmile))

                    Althea- buty zamówiliśmysmile)) bo oczywiscie nie byłosmile))

                    ściski

                    k.

                    ps. a u nas dziś piąta rocznica ślubu... i tak sobie patrzę na to moje chłopię i
                    myślę, ze dobre było te 5 lat i że kocham go tak bardzo i że nic bym nie
                    zmieniła... i że jestem szczęśliwa...
                    • fantaisie Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:37
                      buuuuu spóźniłam się... Bebelek już jest
                      • ma_ruda2 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:55
                        Bebelku ja tez wam zycze slonca codziennie i jak najwieszej liczby slodkich
                        dziewczynek takich jak Losica i super facetow ja Tadeusz smile
                    • althea35 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 11:56
                      Bebelki, najlepsze zycznei rocznicowe dla ciebie i W. I niech kolejne lata
                      uplywaja wam w milosci i zrozumieniu i z kazdym rokiem niech bedzie was wiecej!
                      Buziaki dla was!!!
                      • kocurek100 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 12:13
                        Bebelku, wszystkiego najlepszego!!!

                        Julcia, z zamknietymi oczetami zjadla i spi dalej. Zapisalam ja do dermatologa
                        poleconego przez Megi - wizyta dopiero 19.X. Bede mala obserwowac - mleko juz
                        odstawione. Jeszcze przeszlo mi do glowy, ze moze to uczulenie na espumisan?
                        Dostala pierwsza dawke w niedziele wieczorem a krostki wyszly w poniedzialek...
                        Zdjec nowych jeszcze nie ma - m. nie ma czasu sad Jak bedzie cos nowego od razu
                        wysylam info!
                        • althea35 Balbinko i jutko 06.10.06, 12:24
                          macie zapchane skrzynki.
                          Do reszty powinno dotrzec kilka zdjec.
                          • bebell Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 12:31
                            Dzięki za życzeniawink))

                            Althea- a fryz????? ja chce fryz jeszcze!!! i czy orchidee sa wymagajace w
                            hodowli????

                            k.

                            ps. i mam nadzieję, ze będzie nas przybywac troszkę wolniej niz tak rok w roksmile))
                            • althea35 Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 12:41
                              Bebelku, aktualnie nie mam zdjecia głowy i nie mam zadnych rak, ktor moglyby to
                              zdjecie zrobic. Postaram sie to załatwic wieczorem.

                              A orchidee, potrzebuja przede wszystkim duzo swiatla i wolgoci. Jak maja za
                              ciemno to nie kwitna, ale to tez zalezy od gatunku. Niktore lubia tez zmiamy
                              temperatury, lubia zeby w nocy bylo im sporo chlodniej.
                              • kocurek100 Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 12:44
                                Althea, kwiatuszki sliczne smile
                                • anialm Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 13:01
                                  Bebelku wszystkiego co naj dla Ciebie i W. z okazji rocznicy ślubu!!! I śle
                                  tysiące buziaczków!!!

                                  Althea kwaitki piękne. A zapachy się za bardzo nie mieszają - jak są różne
                                  atunki? bo przecież mają intensywny zapach.

                                  Tatanko dech mi zaparło jak czytałam. Dobrze że skończyło się tylko na
                                  poobijanym ciału... mówisz że stracił przytomność, a głowe mu zbadali dokładnie?

                                  A nas deszcz złapał za rogiem jak wybraliśmy się na spacer... Mamy pecha
                                  wczoraj też staliśmy pod jakimś balkonem żeby przeczekać deszcz. Od
                                  poniedziałku ma być złota jesień - jestem ciekawa smile
                                  • anialm Kocurku 06.10.06, 13:04
                                    Szymek też ma wędrujące dłuższe spanie, czasem wypada mu na wieczór a czasem w
                                    nocy... pracuję nad tym coby w noc mu wypadała smile

                                    Wczoraj byliśmy u pediatry i pytałam o krostki na buźkach takich maleństw.
                                    Powiedziała, ze w większości przypadków jest to oczyszczanie się jeszcze skóry,
                                    ale na wszelki wypadek należy ograniczyć produkty mleczne.
                                    • kocurek100 Re: Kocurku 06.10.06, 13:10
                                      Aniu, mam nadzieje, ze to zwykle oczyszczanie skory... od dzis ograniczam
                                      produkty mleczne sad zobaczymy co bedzie dalej. Megi powiedziala, ze u Mikiego
                                      po odstawieniu produktow mlecznych poprawa nastapila po ok.2tyg sad zobaczymy,
                                      zobaczymy. A robaczek sobie spi w najlepsze... A ja nie mam sumienia jej
                                      budzic sad
                                  • althea35 Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 13:10
                                    Anialm, wikszosc z nich w ogole nie pachnie. Ja w domu nie ma zadnej pachnacej.
                                    A tych pachnacych tez zupelnie nie czuje.
                                • nika112 Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 13:02
                                  Witam smile

                                  Bebelku wszystkiego najlepszego z okazji 5 rocznicy smile

                                  Tatanko dobrze ze wszystko sie dobrze skonczylo. Teraz wypocznijcie troche.

                                  Kocurku mam nadzieje ze Julcia bedzie juz w nocy ladnie spala.

                                  Alteha dzieki za kwiatuszki smile

                                  U mnie w pracy nawet spokojnie. Nie zapomnialam wszystkiego i juz sie
                                  wciagnelam w rytm pracy i obowiazki. Jedynie za Olenka strasznie mi teskno.
                                  Wczoraj jak wrocilam z pracy to jej do wieczora z rak nie wypuszczalam.

                                  No i chcialam Wam zyczyc milego weekendu, bo ja chyba nie dam rady zajrzec az
                                  do poniedzialku. Jutro mamy chrzciny Olci, wiec jeszcze troche przygotowan
                                  zostalo, a goscie zostaja do niedzieli.

                                  Ergus, gdybys wyjechala zanim zdaze zajrzec to juz dzisiaj zycze Ci spokojnej
                                  podrozy, zebys szybko i bez problemow dojechala do męża. I zebys znalazla tam
                                  fajna pracę, zebyscie jak najszbciej zarobili na swoj wymarzony domek no i
                                  oczywiscie dwoch rozowiotkich tlusciutkich kreseczek.

                                  Usciski dla wszystkich
                                  • misia-ma Re: Balbinko i jutko 06.10.06, 13:15
                                    Bebell, dolaczam sie do zyczen!!!!!
                                    kolejnych 5 tak udanych lat (nastepne zyczenia za 5 lat smile)

                                    a my wlasnie szykujemy sie na slub. tylko slub, bo nasze dziecko nie zostalo zaproszone na przyjecie wiec solidaryzujemy sie z Magda i nie idziemy
                                    a tak na powaznie, to wcale nam sie nie chcialo. w ogole sytuacja dziwna, bo to slub corki drugiej zony mojego tescia, z ktora w ogole nie utrzymujemy zadnych kontaktow. ja bo jej nie znam, m. - za przeszlosc!
    • kasia0606 Re: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą 06.10.06, 13:11
      Witam,

      Marudko dziekuje za pamiec, ale niestety wiadomosci z domu nie pozwlaja mi na
      zadna aktywnosc na forum, szybciutko tylko przelecialam po ostatnim watku. Jak
      sie uspokoi, to sie wlacze.Tatanko niezmiernie mi przykro i jestem z Wami.
      Ergusiu poniewaz wyjezdzasz, w zasadzie juz na dniach, to niech Matka Boska
      poprowadzi bezpiecznie w mezowskie ramiona. Zycze Ci spokojnej i bezpiecznej
      podrozy. Musze przyznac, ze az sie usmiecham, bo wiem jak wygladaja powitania po
      takich rozstaniachsmile)) Ant, nam wlasnie w pazdzierniku przytrafila sie taka mila
      wpadka...
      Pozdrawiam Was Dziewczeta wszystkie i glowki do gory. Miejmy nadzieje ze kiedys
      bedzie lepiej.
      Monisiu czy na indywidualny seans optymizmu mozna sie u Ciebie zapisac?
      Buziaki.
      Kasia



      • kasia0606 Bebellku! 06.10.06, 13:13
        • kasia0606 Re: Bebellku! 06.10.06, 13:14
          Sorry, ale jestem lekko roztrzesiona.
          Ale wszystkiego najlepszego!!!!!!!!! Duzo milosci,zdrowia, zrozumienia i radosci
          z dzieciatek!
          • agan10 Re: Bebellku! 06.10.06, 14:03
            Bebell--wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu!!!!
            Niech w Waszym domu zawsze gości szczęście, zdrowie i mnóstwo radości!!!!
            no i oczywiście niech Wam się rodzina powiększa zgodnie z aszymi planami.
            Sto lat!!!
            • zuza1978 Re: Bebellku! 06.10.06, 14:09
              Bebell - wszytskiego najlepszego z okacji 5 rocznicy!!!! Duużo miłości i dużej
              gromadki dzieciaczków!!!!! Buziaki!!!
    • stokrotka76 Dzińdoberek :) 06.10.06, 15:13
      Cześć Dziewczynki!

      Oj, mwidzę, że Tatanka chwile grozy przeżyła - jejku, dobrze, że z mężulem
      wszystko w porządku i nic poważnego mu się nie stało!

      Bebelku, sto lat, sto lat dla Was! Żeby Wasza wesoła gromadka rozrastała się
      zgodnie z życzeniem smile.

      Erguś, a kiedy Ty jedziesz?

      Althea, dzieki za kwiaty - naprawdę piękne! Tobie też tak cudnie kwitną?

      No i mała Olcię na poczcie znalazłam w kombinezoniku smile

      A ja dziś musiałam rano wypić 75 g glukozy sad. Kłuli mnie 3 razy, brrr, jutro
      odbieram wynik. Mam nadzieję, że jednak nie mam tej cholernej cukrzycy...
      Wróciłam do odmku i padłam spać na 2,5 godziny!

      Byłam, wczoraj u doktorka, super facet - żałuję, że wcześniej do niego nie
      trafiłam. Powiedział, że nie będzie problemu ze zwolnieniem od 16.10, nawet jak
      wizytę mam 18.10 smile! Także luz - jeszcze tylko 5 dni w pracy i dłuuuga przerwa!

      Tylko mnie ostatnio jakis płaczliwy nastrój dopada - pewnie hormonki szleją...

      Miłej reszty dzionka!
      • althea35 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 16:07
        Pogoda byla cudna, wiec pojechalam sobie pogladac kwiatki jeszcze raz i zrobic
        zdjecia przy swietle dziennym. Nie kupilam zadnego kwiatka!
        Pierwszy raz mi ktos miejsca w autobusie ustapilsmile))

        Stokrotko, jeszcze mi zaden drugi raz nie zakwitl. Ale teraz juz wiem jak mu w
        tym pomoc, wiec zaraz zabieram sie za przesadzanie. Ale moja mam ama taka
        orchidee, ktora kwitnie caly czas!
        • ma_ruda2 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 16:21
          Althea orchidee przesliczne, mozesz mi przeslac inne zdjecia. mam w pracy
          wariatke na punkcie storczykow, wiec jej pokaze twoje fotki, moge??

          Wpadlam sie pozegnac sad jak wroce do domku to pakujemy autko i ... Helu
          przybywamy big_grinD jakby cos sie wydazylo to poprosze o esa smile

          Ergunia chyba sie juz w necie nie spotkamy, prawda?? bo ty juz w pn ruszasz,
          czy znowu cos pokrecilam?? wiesz co ci chce powiedziec, prawda? juz mi smutno,
          ze ciebie z nami nie bedze i mam nadzieje ze szybko sie podepniesz do netu smile
          usciskaj i wykorzystaj pozadnie meza... i szerokiej i pustej drogi smile) buziak i
          sciskam kiss********

          zbieram sie laski powolutku, wszystkim zycze milego weekendu. dobrze ze was
          mam smile) jakis okruszek sentymentu mi wpadl do oka big_grinD
        • tatanka-2002 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 16:26
          Wieczór sie zbliża, a ja dzień dopiero zaczynam smile

          Bebelku - wszystkiego co najlepsze, samych radości i szczęśliwości.
          Dużo zdrówka oraz spełnienia wszystkich marzeń,
          nawet tych najmniejszych oraz wielu wspólnie spędzonych
          ze sobą, w miłości i szacunku, kolejnych ...dziesiąt lat!!!!

          Ja dopiero o 15 oczka otworzyłam jak P. zadzwonił,
          że coś tam się z kregosłupem dzieje
          - ma zalecony kołnierz ortopedyczny i dwa tygodnie zwolnienia.
          Głupia baba ze mnie, ale bardzo sie ciesze, że sobie odpocznie
          spokojnie w domku i będę go miała przy sobie.
          Szkoda tylko, że na ten okres auta z wypożyczalni mieć nie możemy.
          Na własny koszt nie weźmiemy, bo nie stać nas.
          Jakoś bedziemy musieli sobie poradzić sad

          Zmykam, bo zaraz rodzinka wróci, a musze obiadek dokończyć smile
        • olcialew1 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 16:28
          Bebell wszystkiego naj z okazji piateczki. Ile ma byc w tej gromadce, 5 chyba
          czy jeszcze wiecej? Zebys zawsze mowila takei mile rzeczy o W. jak dzisiaj.
          Tylko nei jak bede w ciazy bo siedzialam i ryczalam, pierw rpzez opis Tatanki
          jak bidul siedzial w brudnym gajorku a potem jak Twoj opis czytalam.
          Takze jak widzisz Stokrotka nie jestes sama z tym ryczeniem. Ja od poczatku
          ciazy becze z byle czego. Nawet jak na Animal Planet pokazuja ryby plywajace do
          gory brzuchami. Na Aniamal Planet zazwyczaj rycze i dlaetego mam zakaz
          ogladania do konca ciazy.
          Widze, ze od wczoraj na forum panuje jakies moze czerwone, tyle Was pozalewalo,
          dobrze ze chociaz pare z Was sie cieszy z tego powodu bo By tu zupelnie smutno
          bylo. Jaania buziaki dla Ciebie. Moze Ty umow Malza na badanie zeby nie
          zapomnial.
          Erga moze Ty z tym uchem powinnas isc na to przebijanie igla. nie brzmi za
          dobrze ale moj kuzyn, ktory ciagle chorowal na zapalenie uszy za ktoryms razem
          mial to zrobione i potem juz bylo ok.
          Altea zaraz ide kwiatki ogladac. Ja ma jedna orchidee w domu... sztuczna smile
          Nie cierpie sztucznych kwiatow ale mam ja stac w kibelku na dole dla gosci.
          Wyglada dosc autentycznie, kolega raz sie zapytal co ja jej robie, ze tak
          ladnie kwitnie.
          Mnie tez brzuch pobolewa tak dziwnie jakos. Nie wiem kurde, jak przez weekend
          bedzie dalej pobolewal to zadzwonie. Wizyte mam za 2 tyg. 23-go. Usg za to we
          wtorek.
          To jakos tak dziwnie jest bo boli i napina sie tylko taki jakby pasek
          szerokosci moze do 2 cm. i dlugosci od srodka brzucha do okolic jajnika. Licze
          na to, ze jak w weekend sie pobycze na kanapie to mi przejdzie. Nospy u nas nie
          ma, tzn. pewnie jest cos w tym stylu ale topewnie od doktorka trzeba dostac.
          Tatanka trzymajcie sie i wyspij sie dla Kropka.
          • fantaisie Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 17:09
            Zaglądam na chwilkę.

            Althea bardzo dziękuję za śliczne kwiatuszkismile są cudnesmile)) ale ja chyba jakaś
            zboczona jestem bo kojarzą mi siętongue_outPP
            I nie ma to jak teściowie dalekosmile))))
            No i jeszcze gratuluję pierwszego ustąpienia miejscasmile)) widać masz już czy się
            chwalić!!!!

            Erguś, szałowy kombinezon dotarłsmile i to dwa razysmile a trzeci od Olci, i godziny
            się zgadzająsmile))
            Martwisz mnie tym uchem, za często to Cię bolisad(( a teraz jeszcze przed Tobą
            długa podróż.... cholera jasna!
            Dobrze, że @ Cię naspastuje ale dlaczego tak boleśnie????? buziaki dla Ciebie!

            Zuza, a jak Ty dzisiaj? boli? i nic mi już o wariatach nie mów....
            I trzymam kciuki, żeby ten cykl był naprawdę szczęśliwy!!!

            Anialm, deszczyk dobry na buźkętongue_outPP a tak na poważnie to faktycznie ma być
            ładnie od poniedziałku, oby się spełniło!!!

            Nikuś, trzymam kciuki za chrzciny!!! na pewno wszystko będzie superowosmile

            Kocurku, ja tam nie ekspert, ale też słyszłam, że takie krostki z białymi
            zakończeniami to efekt oczyszczania....dobrze, że się zapisałaś z Julcią.
            Buziaki dla Was!!!!! i dla K. też!!!!!!!

            Misiu, miłego ślubusmile

            Kasiu!!!!! bardzo się cieszę że jesteś!!!! przykro mi tylko, że coś się takiego
            dzieje u Ciebie w domu, że nie możesz do nas zglądaćsad(( buziaczkuję Cię bardzo
            mocno. I jak złapiesz czas, to napisz jak dziewczynki w szkolesmile
            I zapraszam na seans, tylko że ja wcale taka optymistyczna to nie jestem...

            Stokrotko trzymam kciuki, żebyś nie miała tej cukrzycy!!!! i wspłczuję
            kłuciasad(( brr!!!!!!!!!!!!! i fajnie, że masz takiego lekarza, odpiczywaj ile
            się teraz dasmile)) bo potem Jasio da Ci popalićsmile
            A, że masz nastrój płaczliwy.... hormonki buzująsmile))

            Tycja, super masz mężasmile wstaje w nocy do Marcelka, brawo dla niego!!!!
            I jak zakupy na necie, coś upolowałaś???

            Olcia, łykaj nospę! a jakby co to leć do lekarza, lepiej na zimne chuchać!

            Marudzia, boję się wariatówtongue_outPPP ale Ciebie jakoś niesmile i odpoczywaj Słonko i
            niech piękna pogoda będzie!!! i nie bój się tych sentymentów....cmok, cmok dla Was!

            Melbuś, koniec już bliskosmile a to dzisiaj jest to picie????

            Tatanko, dobrze że P. będzie miał zwolnienie! troszkę odpocznie i zregeneruje
            siły!!! trzymajcie się cieplutko! a z pracy samochodu nie dostanie????

            Agan jak Twoja zgaga??? poszła precz na dobre???

            Balbinko, okropne historie samochodowe opisujeszsad( brr!!!! najważniejsze że
            Twój ślubny wyszedł z tego cało!!!
            U nas był cięzki rok 2000, 7.01 tata z mamą mieli czołówkę, młodzieniec
            wyprzedzał na podwójnej ciągłej! tata nie mógł za bardzo uciekać na pobocze bo
            tak jest rów i las, tak naprawdę uratował ich samochód, ale nic z niego nie
            zostało. Jechali citroenem Xsarą 3 czy 4 miesięczną.
            Potem 25.12 mnie wyprzedzał samochodzik i wpadł w poślizg i tym samym wepchnął
            mnie do rowu, i pewnie nic by nie było gdyby nie mostek na który nabił się
            samochód, mama w stanie krytycznym. A przed xsarą w tatę wjechała ciężarówka bo
            ją zniosło na zakręcie, kilka razy dachował-ranault19 samochód w pełni do kasacji.
            Obiektywnie najbardziej była poszkodowana mama...bo głowasad(( ale żyje!!! i to
            jest najważniejsze! ja miałam tylko zmiażdżone kości biodrowe i pęknięte żebro i
            obojczyk. Ale dało się żyć, bo 31.12 czyli niecały tydzień po, grałam już w
            teatrze, okropnie tylko bolało przy nabieraniu powietrza! Tata zawsze był
            poobijany. Ale w przeciągu roku straciliśmy trzy samochody...
            Ja mówię, to było prawo serii!
            Wcześniej akcję miał P. gdzie stracił nówkę ibizęsad ale on chciał być święty i
            ratował pijaka potrąconego przez motocyklistę. Po wszystkim zjechał na pobocze i
            opisywał wypadek, następnie wsiadł do samochodu a w tym samym momencie kolejny
            młody debil, najechał na cały wypadek, trącił policjanta, i p...... całą siłą w
            bok ibizki, dobił do innych samochodów, gdyby P. stał przy samochodzie.... a
            tak tylko nie miał seata. Miał tylko potem problemy z główką, ale po roku
            przeszły. Ironia losu, tego pijanego młodzieńca ja znam! ale w mordę dostał!!!
            Koniec makabrycznych historii!!!! Samochód rzecz nabyta i już! zdrowie
            najważniejsze!!!!
            A zmieniając temat bo ten mnie już irytujetongue_out czy Ciebie Balbinko to przypadkiem
            nie za bardzo wykorzystują te wspaniałe koleżanki po fachu??????
            I na jakim Ty tajemnicza kobietko jest teraz etapie, który do dzień???? przyznja
            się!!!

            Ciekawe co u Abie...

            A u nas dzisiaj dzień dziecka!!! Mama piecze rożki z jabłkami!!! jest to deser
            mojego dzieciństwa!!!!!!!!!!! już mam śliniotok!!!!!!!!!!!!!! i oglądałam
            talerze w oliwki!!! i jestem w nich zakochana!!! ale jak kupię kolejne skorupy
            to mąż mnie z domu wyrzucitongue_outPP co robić....
            Idę wieszać pranie. Dlaczego my się tak brudzimy??? ciągle się pierze!!!!
            • althea35 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 19:15
              Dziewczyny, ja zupelnie nie wiem z czym wam sie te kwiatki kojarzasmile

              Marudko, jasne ze mozesz pokazac zdjecia kolezance. Jak ma jakies ulubione, to
              jej moge te wlasnie wyslac. Ja mam tych zdjec mnostwo!

              Ergus, jak ucho??

              Nikus, mama nadzieje, ze Olenka bedzie grzeczna podczas chrztu.

              Stokrotko i Olciu, ja tez sie potrafie rozplakac tak po prostu, niemalze na
              zawolaniesmile

              Tatanko, odpoczywajcie oboje! Mam nadzieje, ze z kregoslupem P. bedzie wszystko
              w porzadku bardzo szybko.

              Moani, nie pierz tyle!!! Oszczedzaj wode i pradsmile))

              Matalko, milego czytania, no coz na wyniki trzeba poczekac co zrobic.

              Cos jeszcze mialam napisac, ale nie pamiatam co...
              • fantaisie Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 19:30
                Althea, Kotek właśnie podjęłam decyzjęsmile))) jedne majtki, a najlepiej bez, jedna
                para skarpetek lub rajstop na tydzień, bluzki, koszule zmiana co dwa
                tygodnietongue_outPPPPPPPPPPP ciekawa jestem kto przy nas wytrzymatongue_outPPPP a i mycie tylko
                w sobotę!!! mam dość wieszania czarnych skarpetek a potem składania ich!!!!
                • althea35 Re: Dzińdoberek :) 06.10.06, 19:36
                  Monia, hehhehe popieramtongue_outPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                  Kup sobie suszarke elektryczna, albo pralke z suszarkasmile Nie bedziesz musiala
                  tyle wieszac. Ja cała ta drobnice tak susze... no ale poskladac i tak trzebasmile))
          • matala6 Piateczek :) 06.10.06, 17:13
            jak fajnie wink)

            Wreszcie po pracy wink)))
            i zaraz po obiadku sie klade i tylko czytam.

            A wyniki za dwa tygodnie,
            bo chyba je gdzies wysylaja
            i myslalam ze to normalne.
            A jak bym miala na drugi dzien to byloby swietnie,
            ale niestety musze poczekac.
            Coz mi pozostaje...

            Dziekuje wszystkim za maile wink))

            Strasznie bardzo podobaly mi sie okazy Althei
            Jak takie wyhohodowac?
            Mam w domu pokoj po stronie poludniowo-zachodniej
            i pieknie rosna hoje. Moze cos jeszcze by znioslo tropiki wink)


            Pozdrawiam i udanego wolnego wink)

            Wlasnie w sieci
            pojawil sie pierwszy odcinek 3 serii Zagubionych
            I zgadnijcie co bede robic wieczorkiem wink))))


            ------

            Carpe diem!
            • fantaisie Re: Piąteczek :) 06.10.06, 17:18
              Matalko, miłego oglądankasmile)) ja wczoraj ciemną nocą pożarłam Malowany pocałunek
              o Klimcie, boooska!!!!!!!!!
              i trzymam kciuki za wyniki... a jak się ogólnie czujesz??
              • stokrotka76 Re: Piąteczek :) 06.10.06, 17:38
                Fantaisie, mi też się te kwiaty dziwnie kojarzyły, ale nic nie mówiłam, żeby
                nie wyjść na zboczeńca, hihi smile
                • fantaisie Re: Piąteczek :) 06.10.06, 18:33
                  Ufffbig_grinDD czyli nie jest jeszcze ze mną tak źlesmile))
                  • erga4 Re: Piąteczek :) 06.10.06, 19:50
                    Tatanko-wierzę że nie mogłas spać i nie mogłas się napatrzec na twoja
                    dwumetrową sierotkę. ja pewnie tez bym tak się wptrywała po takim zdarzeniu.
                    Dobrze że nic powaznego mu się nie stało.

                    marudko-zdecydowanie powiini ci zapłacić za prawa autorskie do tekstu wink)

                    bebelku-100 lat dla was!!! To piękne co piszesz - życzę ci byś w waszą 50-tą
                    rocznice myślała to samo co dziś big_grin

                    Enterku-skoro dziś przyszła małpa to czemu dziś robiłaś lh i fsh??? tak ci
                    lekarz kazał?? z tego co się orientuję to najlepszy jest 3 dzień a dokładnie
                    coś pomiędzy 2-4 dniem cyklu.

                    Nikus - dziękuję!!! oby tak było jak piszesz - buźka!!

                    Kasiu - powiem ci że mi się płakać chce ze szczęścia że juz za kilka dni
                    przytulę się do mężusia. to już trzeci miesiąc leci...

                    stokrotko-fajnie że już idziesz na wolne - wreszcie sobie odpoczniesz i
                    będziesz mogła wić gniazdko.

                    marudko-ja chcę ci powiedziec dokładnie to samo... nosz poryczałam się...
                    wzruszyłam się laska!! ściskam cię mocno i baw się dobrze na Helu.

                    tatanko-doskonale rozumiem i nawet nie śmiałabym cię prosic o spotkanie.
                    Opiekuj się mężusiem. On teraz ciebie najbardziej potrzebuje. i dbaj o kropka!
                    A bez autka jest ciężko - może ktoś ze znajomych by wam pożyczył, co?

                    Co do ucha to nadal boli-na szczęscie tym razem jedno. Jutro raniutko mam
                    wizytę i dowiem się co i jak. mam tylko nadzieję że nie będzie gorzej.
                    A jeżeli chodzi o małpę to chyba nadrabia zaległości z całego roku!! nosz
                    zalewa mnie na maxa. Ale na szczęście boli tylko chwilami.

                    Tysia - a jak się udały nocne łowy na allegro?? upolowałaś coś??

                    Misia - skoro Magdulka nie była zaproszona to zrobiłabym to samo na waszym
                    miejscu! jak można akiego słodyczka nie zaprosić?

                    Althea-kwiatuszki piękne!!! A gdzie nowa fryzurka???

                    jeżeli chodzi o przygotowania to autko wyszorowane w środku, ciuszki wyprane,
                    mężusia zachcianki WSZYSTKIE spełnione, pozostaje jutro prasowanie i pakowanie.
                    Bo w niedzielę po śniadaniu jadę już do teściów.
                    • melba7 Re: Piąteczek :) 06.10.06, 20:35
                      dobry wieczórsmile
                      Ha!!!!! mój mądry kolega zrobił statystykę jednym palcem w kwadrans, i dobrze,że
                      zrobił, bo wyszłą jedna bardzo-bardzo ciekawa korelacjasmilewięc zmodyfikowałam
                      dyskusję, i praca jest skonczonasmile
                      Kolega dostał 3/4 Absoluta;PPP
                      Nie piłam z nim, bo musiałam pędzić na dyzursmileA teraz lecę czytać
                      • althea35 Re: Piąteczek :) 06.10.06, 20:39
                        Melbus, gratulacje!!!
                      • melba7 Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 20:41
                        Dziś w autobusie widziałam dziewczynę uderzająco do Ciebie podobną-oczy, brwi,
                        kolor włosów, no jak siostra bliźniaczka.Przyjrzałam się, bo siedziała
                        naprzeciwko mnie.Juz kombinowałam,żeby jej fotkę telefonem strzelić, ale się
                        powstrzymałamwink
                        I wiesz, co? była w ciąży, miała sliczny, spory już brzuszek!!!!!Widziałam Ergę
                        w ciąży-to musi być dobry omensmilesmilenie ma innej opcjismilesmile
                        • fantaisie Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 20:45
                          Supersmile)) Melba a mnie nie widziałaś??????

                          Althea, bardzo poważnie myślimy o takiej pralko-suszarce, ale najpierw mamy inne
                          wydatki, więc stoi w kolejce i czeka...

                          Melba no a w ogóle to gratulujęsmile)) i jak mogłaś tylko dać flaszkętongue_outPP
                          • melba7 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 20:51
                            Fantaisie, a co jeszcze miałam mu dać w pokoju seminaryjnym przy grupie
                            studentów?;PPPFlaszka też ledwo przeszła;P
                            PS Ciebie jeszcze w zaawansowanej ciązy nie widziałam, ale wszystko przed namiwink
                            • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 21:00
                              i gratuluje roziwazania statystycznego!!!
                              • melba7 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 21:14
                                włosy-zebrane w kucyk, szatynko-blondynka.Ciemne i gęste brwi, takie wyraziste
                                jak u Ciebie.Szczupła, z ciązowym brzuszkiem-no i rysy twarzy podobne do Twoich-
                                a kilka zdjęc przecież widziałamsmile
                                • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 21:22
                                  masz rację - moje brwi rzucaja się w oczy - mimo że je troche karczuję smile)
                                  Ale u mnie wszyscy takie mają. A może moją bratową widziałaś bo dzis pojechała
                                  do warszawy smile) ale ona jaśniutka blondyneczka i nie ma takich brwi choć ponoć
                                  jest podobna.

                                  Ale bym chciała zobaczyc siebie w ciąży - to znaczy tą dziewczynę smile)
                                • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 22:22
                                  chodziło mi o to czy ładnie wyglądałam jako ciężarna smile)
                                  wiem, wiem - ze zdjęc tez mozna poznać osobe której się na żywo nie widziało.
                            • fantaisie Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 22:37
                              No tak faktycznie, cięzka sprawa z flaszkątongue_outPP
                              Słuchaj może być jeszcze nie zaawansowanabig_grinDDDDDDDDD
                          • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 20:59
                            Melbuś - powaznie????? jejciu - szkoda że fotki nie strzeliłaś smile)))chyba by
                            się troszkę zdziwiła gdyby zauwazyła smile)
                            Może to jakiś znak?? dobry znak..
                            I jak wyglądała?? to znaczy jak ja wyglądałam smile))
                            • fantaisie Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 22:36
                              Właśnie pijemy winko argentyńskie(czerwone) pożeramy rożki i oglądamy "Chłopaki
                              nie płaczą" big_grinDDDDDDDDDDDD ala nam fajnie
                              • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 22:42
                                monia - ja uwielbiam ten film!!!! za każdym razem śmieję się bardziej smile)
                                • enterek77 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 22:52
                                  witam wieczorową porąsmile
                                  czekam na E, poszedł na piwko po pracysmile
                                  jutro muszę wczesnie wstac i do pracysad((
                                  ale za tydzień przyjeżdż amoja psiapsiółasmile)) i druga chyba teżsmile))
                                  Erguś, lekarka mi mówiła, żeby zrobić badania 1-2 dc. jutro nie mogłabym, bo
                                  idę do pracy, więc dzisiaj się urwałam. zobaczę w poniedziałek, jak się dostanę
                                  do lekarki. wyniki ostatnio miałam około 8 a dzisiaj wyszły 10.8 i 10. Niby w
                                  normie, ale blisko granicy.
                                  zobaczymysmile
                                  dużo zajęć mamy zaplanowane na jutro, więc nie wiem czy zajrzę...
                                  Straszne historie samochodowe opowaidacie. łezka mi poleciałasad(((
                                  dlaczego tylu debili jeździ po drogach? jestem za surowymi karami dla takich!!!
                                  pozdrawiam cieplutko....
                                  • fantaisie Nie ma co! życie jest piękne!!!! 06.10.06, 23:06
                                    Erguś ja się już ze śmiechu popłakałam!!!! po prostu klasyka śmiechusmile))
                                    Winko obalone, w główce mi się kręcibig_grinDDD po rożkach smętny ślad zaginąłsmile))
                                    Boski wieczór!!!! nie pamiętam kiedy z mężem oglądaliśmy jakiś film, jestem tak
                                    rozochocona, że może jeszcze jeden...

                                    Enterku zlot przyjaciółek to jest to!!!!!! a ja jutro też od rana zasuwamsmile ale
                                    co tam, damy sobie radęsmile)))))))))
                                    • fantaisie Re: Nie ma co! życie jest piękne!!!! 06.10.06, 23:15
                                      Bierzemy się za drugie winko!!! ja głosuję na japońskie, pozostała banda chce
                                      włoszczyznytongue_outPP
                                      Asortyment rożkowy został rozszerzony o czekoladkibig_grinDD dooopsko rośniesmile))) iiii
                                      mam to wiecie gdziesmile))
                                      I odpalamy dalej kino domowe....... tym razem II Bridget Jones.....
                                  • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 23:27
                                    Enterku - troszkę za wysokie te wyniki ale mieszczą się w granicach -
                                    prawidłowy jest stosunek jednego do drugiego co przemawia za tym ze to nie pcos.
                                    napisz co ci lekarka powiedziała
                                    • erga4 Re: Erga!!!!!!!:) 06.10.06, 23:29
                                      Wartość FSH 9-12 mIU/ml oznacza obniżoną rezerwę jajnikową.
                                      Istotny jest stosunek stężeń obu gonadotropin. W przypadku prawidłowego cyklu
                                      stosunek LH:FSH jest bliski 1, w niewydolności przysadki ulega zmniejszeniu
                                      poniżej 0,6, a w zespole policystycznych jajników (PCOS) wzrasta powyżej 1,5.
                                      Wynik może zależeć od metody badania.
                                      • olcialew1 Re: Wieczorkiem 06.10.06, 23:36
                                        Monia japonskie, sliwkowe to jest to wink
                                        I suszarke do ciuchow tez polecam, przesun ja na gore listy jak mozesz. Ja
                                        wszystko susze w ten sposob, jak bym tu linke wywiesila to by dopiero byly jaja.
                                        Maruda milej zabawy na Helu.
                                        Melba Erga w ciazy to musi byc dobry znak, nie mzoe byc inaczej.
                                        Jacie moj siersciuch beczy i beczy, na dwor chce isc, toz szalu zaraz dostane,
                                        on normalnie mowi tym mialczeniem, jak cos od niego mowisz to najzwyklej w
                                        siwecie pystkuje. Szkoda, ze nie slyszycie jego modulacji glosu smile No nic
                                        trzeba go wziasc na dwor.
                                        To papatki.
                                        • fantaisie Re: Wieczorkiem 07.10.06, 01:00
                                          Dobranoc Laskismile
                                          • olcialew1 Re: Wieczorkiem 07.10.06, 02:24
                                            Fantaisie widze, ze niezle powinkowaliscie. Ciekawe co sie dzialo po winku smile)
                                            Pewnie siusiu, zabki i do lozeczka smile
                                            Czytajac o Waszych rodzinnych wypadkach to az wlos na glowie staje.
                                            Co do ludzi jezdzacych jak swiry to ja wlasnie w tym tygodniu zadzwonilam na
                                            policje nakablowac na kogos. jechalismy rano do pracy na autostradzie a fecet w
                                            linii obok siedzi za kierownica i jara maryche albo inne swinstwo w takiej
                                            specjalnej rurce jakies sie do tego uzywa. Jednego paffa za drugim odpalal. Za
                                            chwile zaczal zjezdzac z lini na pobocze i jechac bardzo wolno jak na
                                            autostrade. M. mi mowi, ze mam sie nie patrzec i nigdzie nie dzwonic, no to sie
                                            wkurzylam jeszcze bardziej i sie go pytam czy mialby czyste sumienie jakby ten
                                            gosciu na haju w kogos wyrznal i zabil kogos, i co by zrobil jakby taki duren
                                            wlasie we mnie jadaca samochodem wypieprzyl. Jak by sie czul wiedzac, ze ktos
                                            mogl zadzwonic i nie zadzwonil. Mina mu zmarniala i zadzwonilam. Teraz sie
                                            zastanawiam czy go zlapali, mam nadzieje ze tak. Dobre bylo jeszcze to, ze byl
                                            to samochod firmowy z oznakowaniem, nie wiem co ten gosciu sobie myslal.
                                            • erga4 Re: Wieczorkiem 07.10.06, 08:35
                                              dzień dobry
                                              i uciekamlecę do laryngologa
                                              Bużka!!
                                              • fantaisie Hej, hej, hej!!!!!!!!!!! 07.10.06, 10:30
                                                Nacia gra więc ja się witam i zakładam nowy wątek, mam nadzieję że nie będziecie
                                                na mnie złe, ale to dla Ergi...
                                                Miłego dzionka
                                                buziaki
                                                • fantaisie NoWy WąTeK!!! dla Ergusi!!!!!!!!! 07.10.06, 10:32
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=49933354

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka