Gość: guest
IP: *.*
24.11.01, 23:39
Cześć kobiałki, czytałam wasze posty i doszłam do wniosku, że co najmniej kilka z nas myśli o porodzie przed 40 tyg. Ha, ha. Mi to grozi samo z siebie, bo istnieje u mnie coś tak miłego jak ryzyko wcześniejszego porodu. Ale wcale się nie obrażę jak mój Staś postanowi się ze mną spotkać na początku stycznia. Może się załapię na dłuższy macierzyński...Mam pytanko. Co sądzicie, żeby wykiwać Belkę w następujący sposób: wziąć macierzyński 4-2 tyg. przed planowanym porodem??? Faktycznie może to nie zmienić czasu przebywania z dzieckiem, ale zrobimy temu Stacowi na złość.Szczerze mówiąc ja o tym myślę... Co wy na to? Aż, mi wstyd Magdzi pisze o ubrankach, pozostałe z Was też. A ja nie mogę się przemóc tak potwornie boję się, że coś zapeszę. Rodzina mnie w tym solidarnie utwierdza... A propos widziałam kombinezoniki na sztucznymm misiu na bazarze po 86 zł, więc te w Auchan są tanie. Znajoma mi mówiła, że w tym egzotycznym miejscu zwanym Stadionem X -lecia, jest cała alejka, w której sprzedawane są ubranka dla maluchów bardzo fajne prosto od polskich producentów....Chyba to dokładniej sprawdzę. W Geancie widziałam śliczne pajacyki z rękawkiem, ale dopiero od rozmiaru 62.Są niedrogie, bawełniane, zopatrzone w atrakcyjny suwak od szyjki aż po piętki.Czy macie już naszykowane torby do szpitala? Co zabieracie? Moje koleżanki twierdzą, że lepiej nastawiać się na ciuszki szpitalne, wtedy nie przejmujemy się praniem, plamienie.A przynajmniej na Karowej podobno jest ich w bród i dla mamy i dla dziecka.Ja jednak chyba wolę swoje koszule. A wy? czy ćwczycie wg ćwiczeń Kegla. I jak wam idzie? Czy któraś słyszała coś o położnej Annie Zając z Karowej???Mój Śtaś rusza się ostatnio jak szalony...Czy to normalne w 8 msc? Czy wasze bączki też tak wierzgają? Nie powinny się powoli uspokajać? Pozdrawiam was wszystkie cieplutko i brzuszki też. czy śpiewacie swoim maluchom? ja tak ale wcalem nie jestem przekonana, że Staś mnie słyszy... Mamy styczniowe trzymajcie się ciepło!!!!!!!!Godzina zero się zbliża...I przynajmniej ja troszkę się boję.