Dodaj do ulubionych

A czy są już mamy grudniowe?

    • Gość: GośkaM Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.06.02, 15:20
      Cześć, cieszę się bardzo, że są już mamy grudniowe, ja mam termin na 11.12. Z miłą chęcią dołączam do was. Myslałyście już o szkole rodzenia, jaką ewentualnie wybrać, kiedy nadejdzie czas?.Serdecznie pozdrawiam
      • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.06.02, 06:41
        Ja chyba pójdę do szkoły z położną ze szpitala który wybrałam. Poza tym tam mam najbliżej. Ale tak naprawdę to jeszcze się zbytnio tym nie interesuję.Na razie strasznie się boję czy wszystko będzie dobrze z dzidzią. Co prawda dopiero co byłam u lekarza i powiedział, że jest dobrze ale i tak się boję. USG pomogło na dłużej :-)Następna wizyta i USG dopiero za miesiąc także sporo czasu.Ale pociesza mnie fakt, że już niedługo I trymestr za mną a więc i zagrożenie poronienia się chyba zmniejszy.Czy też czujecie taki strach o dziecko?
        • Gość: GośkaM Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.06.02, 07:47
          Cześć,oczywiscie, też się strasznie boję o maluszka, ale to już 13 tydzień i idę do lekarza, także myslę, że będę spokojniejsza. Tak sobe myslę, że kiedyś nie było USG, a jakoś się urodziłyśmy (my przyszłe mamusie) i wszystko jest ok. Głowa do góry.Serdecznie pozdrawiam
          • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 06.06.02, 06:47
            Też prawda. Ale mnie USG bardzo uspokoiło a poza tym o ile wcześniej można zobaczyć dzidzię, której się nawet nie czuje :) Żałuję tylko, że coś jest nie tak z nagraniem na wideo i nie mogę sobie tego odtworzyć :(Ale czas szybko leci. Myślałam, że nie doczekam się końca I trymestru a to już za tydzień. Czyli 1/3 ciąży :)Do grudnia jeszcze daleko ale lato zwykle szybko mija a po lecie brzuszek już chyba będzie całkiem widoczny. Mnie w międzyczasie czeka przeprowadzka więc mam czasami udaje mi się oderwać myśli od dzidzi i troszkę mniej się zamartwiam.A teraz czekam na kolejny etap - pierwsze ruchy. Tak sobie pomyślałam, że jak będę wyczekiwała do grudnia to nigdy się nie doczekam więc wyczekuję małym kroczkami :)
            • Gość: Mutti Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 06.06.02, 09:58
              Cześć dziewczyny!!!Wczoraj byliśmy na USG i widzieliśmy naszą dzidzię!!!Ma niecałe 3cm i machała do nas rączkami, naprawdę!!!Super. Z USG wynika, że wszystko jest okey, ale dla pewności muszę zrobić USG całej jamy brzusznej (mam bóle z prawej strony). Termin wg miesiączki to 28 grudzień, a wg usg 06 styczeń (Trzech Króli, hehe). Zobaczymy jak będzie, byle było wszystko dobrze. Co do martwienia się o dzidzię, to ja martwię sie bardzo (mam za sobą jedną ciążę martwą w ubiegłym roku), ale jestem dobrej myśli :)))Pozdrawiam wszystkie mamusie, do usłyszenia, pa.
              • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 06.06.02, 12:41
                To mamy podobny termin, chociaż mi wszędzie jak na razie wychodzi 27.12. Znając moje szczęście urodzę w Wigilię albo Sylwestra. Ale to nic. Ważne aby dzidzia była zdrowa :)
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 12.06.02, 07:14
      No, mamusie grudniowe, widać już brzuszki? U mnie już tak i to całkiem wyraźnie a to dopiero 12 tydzień.Moje obawy poronieniowe troszkę zmalały ale nie mogę doczekać się kolejnej wizyty u lekarza na początku lipca.Co do objawów: wzdęcia przeszły (całe szczęście), piersi też już wogóle nie czuję (tylko są większe na moje nieszczęście). Pozostał wilczy apetyt (już kilka razy zrobiło mi się słabo z głodu więc jem praktycznie non stop)i wrażliwość na pastę do zębów jak jestem na czczo - skąd się to wzięło nie mam pojęcia. A tak poza tym energia mnie rozpiera i nawet spać mi się już tak bardzo nie chce - chociaż drzemki po pracy sobie nie odmawiam :)A co u Was słychać?
      • Gość: Mutti Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 12.06.02, 12:04
        hej,a rosną, rosną brzuszki, u mnie już widać i to wyraźnie.Apetyt na spanie też troszkę mi przeszedł, za to na jedzenie nie :lol:Muszę jeść co chwilkę, żeby mnie nie zemdliło.Wieczorami ma problemy z zaśnięciem, a jak już zasnę, to budzi mnie pełen pęcherz :)Poza tym w porządku, dzidzia ma 3cm i rośnie.Zastanawiam sie czy zostać w tym wątku, czy przejść do mam styczniowych, bo termin wg USG to 06 styczeń.Pozdrawiam :hello:
        • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 14.06.02, 07:23
          Ja mam termin na 27 i mam nadzieję, że uda mi się urodzić w terminie albo przenosić do stycznia :)Mi dzidzia przedwczoraj dała popalić. Przespałam obiad i oczywiście obudziłam się strasznie głodna. Pierwszy raz poczułam jaka mogłaby być moja ciąża gdybym miała mdłości :(Współczuję szczerze. Mi zdażyło się to raz i nie chcę więcej :)No i nauczyłam się, że zawsze muszę mieć pod ręką coś do przekonszenia i teraz cały czas jem. Całe szczęście, że mamy sezon owocowy bo inaczej bym pewnie już teraz wyrobiła normę kilogramów :)Wczoraj skończyłam 12 tydzień i codziennie czuję więcej energii. A poza tym jakby troszkę mniej boję się, że poronię, chociaż nie będę spokojna aż do następnej wizyty u lekarza już za 2 tygodnie.
    • Gość: nokia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 24.06.02, 10:07
      Witajcie mamy grudniowesmile)Ja też kwalifikuję się do tego towarzystwa, mój termin wyznaczono na 11 grudnia.Mam 27 lat i to moja pierwsza ciąża, więc troszkę się boję.Poza tym jestem ogromnie szczęśliwa bo zaczyna być widoczny mój brzuszek.Początek miałam troszkę nerwowy ponieważ musiałam brać hormon podtrzymujący ciążę ale teraz jest wszystko w najlepszym porządku a kiedy 2 tygodnie temu usłyszałam po raz pierwszy bicie tego małego serduszka to aż mnie zatkało z radości.Teraz czekam z utęsknieniem aż zobaczę mojego maluszka na USG.Pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę rosnących brzuszkówsmile
      • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 24.06.02, 13:33
        Witaj,Ja też się boję. Ale nie samej ciąży czy porodu ale raczej tego żeby wszystko z dzidzią było dobrze. Cały czas wracają mi głupie lęki - zwłaszcza jak naczytam się o problemach z ciążą. Może to dlatego, że jeszcze nie widać brzuszka (14 tydz.). Ale w poniedziałek idę na wizytę na której mam posłuchać serduszka :) Potem może wybiorę się na USG, żeby sprawdzić czy wszystko jest na miejscu i będę spokojnie czekała na pierwsze ruchy (już nie mogę się doczekać).Ewa (28l.) i brzusio (14 tyg.)
        • Gość: nokia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 25.06.02, 08:39
          Hejsmile No właśnie te obawy...Przecież nie ma sensu obawiać się porodu bo nie będę jedyna na świecie, tu chodzi o dziecko.Teraz tyle się czyta i ogląda o zagrożeniach i mimo, że dbam o siebie i brzuszek to lęki pozostają.Jednak staram się patrzeć na to wszystko optymistycznie i z radością czekam na USG.Hhmmm...ciekawe kogo tam zobaczymy chłopca czy dziewczynkę? Od początku ciąży wcinam kwaśne i słone rzeczy,więc teściowa gada,że na chłopaka ale kto tam teraz wierzy w zabobony.Ważne żeby było zdrowe.Nawet mój mąż choć na początku marzył o chłopaku teraz mówi,że przestało mu zależeć na płci tylko chce zdrowego dzidziusia.Pozdrawiam Claire.
          • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 26.06.02, 07:40
            Ja nic nie wcinam i też podobno znaczy, że będzie chłopak.Na początku "czułam się" na dziewczynkę a teraz mam wrażenie że będzie chłopak. Pewnie zmieni mi się to jeszcze kilka razy póki nie potwierdzę na USG za jakiś czas (też się nie mogę doczekać). A wczoraj się troszkę uspokoiłam bo w końcu poczułam, że mam cokolwiek w brzuchu. Czyli że rośnie - a jak rośnie to chyba jest dobrze :)A już w poniedziałek do lekarza gdzie posłucham bicia serduszka :)
    • Gość: nokia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 26.06.02, 18:41
      Jeśli chodzi o jedzenie to ja przez pierwsze 3 miesiące schudłam 2 kilo,za to teraz czuję już,że zaczyna przybywać mi kilogramów(po raz pierwszy w życiu bardzo się z tego powodu cieszę).Niestety nadal nie mogę patrzeć na mięso i wędliny,lekarka zaproponowała mi w zamian za to zwiększenie spożycia nabiału,mam nadzieję,że maluszkowi to wystarczy.W poniedziałek idę zrobić comiesięczne wyniki i zobaczymy.
      • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 27.06.02, 06:47
        Ja z wędlinami i mięsem mam podobnie - zjem jak mi ktoś przygotuje a i to na siłę. Do tej pory nie przytyłam, chociaż jem cały czas. A w zeszłym tygodniu podtrułam się kotletem więc pewnie straciłam to co nadrobiłam :(Mimo niejedzenia mięsa wyniki w tym tygodniu mam idealne. A w poniedziałek do lekarza - zobaczymy co mi powie.Brzuszek rośnie w oczach więc powinno być wszystko dobrze.No i moja druga połowa w końcu chyba zauważyła że faktycznie jestem w ciąży (do tej pory chyba tak do końca do niego nie docierało) bo nawet przez sen głaska mnie po brzuchu :)
    • Gość: yoko TU MAMA GRUDNIOWA !!!!!! IP: *.* 26.06.02, 21:09
      Witam wszysteki e-mamusie z terminem na grudzień!Mam na imię Agnieszka, mam 26 lat, jestem z Warszawy.Mój mąż ma na imię Rafał, po ślubie 4 lata, ale już od 9 razem.Mamy synka - Cezarego (ur. 08.11.2000)A teraz czekamy na drugiego dzidziusia i nie ważne chłopca czy dziewczynkę.Termin porodu mam:- według miesiączki na 14. 12.2002- według USG na 20.12.2002- według Bajbusa na 12.12.2002Mam tylko nadzieję że na Święta będę w domku z dzidzią.Pozdrawiam Was i Wasze rosnące w brzuszkach Fasolinki.
      • Gość: anuleczka Re: TU MAMA GRUDNIOWA !!!!!! IP: *.* 01.08.02, 01:31
        Hej tu Anka !!!!!!!!!!!!!!!!Ja tez chce dolaczyc do was , bo tez zostane mama w grudniu, i tak jak yoko mam termin wedlug USG na 20 grudnia i tez mam nadzieje ze na swieta juz bede w domu.Jeszcze nie wiem czy to bedzie chlopiec czy dziewczynka.Narazie dzidzius wariuje mi w brzuszku, najmocniej przed polozeniem sie spac .Jutro mam kolejna wizyte lekarska wiec dowiem sie czy wszystko wporzadku z dzidziusiem.Pozdrowienia dla wszystkich przyszlych mam.
    • Gość: yoko Halooo mamusie grudniowe co taka cisza nastała??? IP: *.* 01.07.02, 12:10
      Witam, witam!Coś się cicho strasznie u nas zrobiło. Czyżby nic się nie działo,a co z samopoczuciem, z pierwszymi kopniakami, pierwszymi USG. A jakieś plany na wakacje? Nie macie nic do powiedzenia nowego, czym się pochwalić???Odezwijcie się wreszcie, bo tak tu smutno bez Was.:)smilesmilesmilesmilesmile
      • Gość: nokia Re: Halooo mamusie grudniowe co taka cisza nastała??? IP: *.* 01.07.02, 13:05
        Witajciesmile Nie było mnie przez kilka dni ale właściwie to nic specjalnego się nie działo.Powolutku szukamy z mężem jakiejś kwatery nad morzem,bo w sierpniu chcemy odpocząć kilka dni ale to nie takie proste kiedy chce się jechać z psem.W piątek idę podglądać maluszka i już nie mogę się doczekać.Dziś rano robiłam comiesięczne wyniki i w piątek zobaczymy czy jest dobrze.Nadal jem jak nakręcona,chyba nadrabiam te pierwsze miesiącesmileStaram się jednak jeść najwięcej warzyw i owoców bo nie chcę potem walczyć z ogromnym sadełkiemsmile)Pozdrawiamsmile))
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 01.07.02, 14:44
      Ja siedzę cicho bo się skupiam przed dzisiejszą wizytą u lekarza. Wyniki mam bdb, nic nie przytyłam (sezon owocowy w pełni) więc powinno być dobrze. Mam nadzieję, że jutro będę uspokojona na kolejny miesiąc i dostanę przyzwolenie na USG.Kończe dopiero 15 tydzień więc na ruchy muszę niestety jeszcze poczekać :( Ale dzisiaj mamy posłuchać serducha :)PozdrowieniaEwa i rosnący brzusio
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 02.07.02, 06:48
      No cóż, dzidzia nie dała się podsłuchać :(Mam przodozgięcie macicy (cokolwiek to znaczy) i na tym etapie ciąży dzidzia jest jeszcze za bardzo schowana.Ale umówiłam się na USG za miesiąc i wtedy już pewnie się uda.A poza tym jest wszystko w porządku i jestem podbudowana psychicznie na jakiś czas. Od poprzedniego ważenia przytyło mi się troszkę ponad kilogram ale jeszcze wszystko przede mną.A jak się sprawy mają u Was?
      • Gość: AsiaK Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 02.07.02, 11:23
        Ja mam termin na 4 grudnia. Podglądałam dzidzię już dwa razy. Ostatnio widać było jak ssie paluszkasmileDostaliśmy nawet zdjęcie powiększonej zgiętej rączki.Dzidzia waży już ok. 200 g. Poza tym oboje czujemy się nie najgorzej, tylko bardzo zmęczeni jesteśmy moją pracą i marzymy o zwolnionku...
      • Gość: ajax Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 02.07.02, 22:48
        Jutro wieczorkiem idę na USG podejrzeć mojego maluszka... Już się denerwuję, czy wszystko będzie w porządku. Biorę ze sobą też kasetę video, więc będę się mogła potem pochwalić swoją słodziutką kruszynką :-)). To dopiero drugie USG i stanowczo stwierdzam, że planowe 3 takie badanka w czasie całej ciąży to stanowczo za mało! Jak można wytrzymać tyle tygodni nie widząc maluszka i nie wiedząc, co się z nim dzieje???Jesteśmy pod koniec 14 tygodnia, a brzuszek mój rośnie chyba z dnia na dzień.:-) W zeszłym tygodniu miałam silne bóle podbrzusza i lekarz stwierdził, że to więzadła podtrzymujące macicę... Chyba babka miała rację, bo efekty tego są coraz bardziej widoczne.W poniedziałek wróciłam do pracy po dwutygodniowym zwolnieniu, ale powiem szczerze że praca w takim stanie jest stanowczo trudniejsza i gorsza do zniesienia... Ciekawa jestem sama, ile jeszcze tak naprawdę popracuję?Pozdrawiam wszystkie grudniowe mamusie!Zulka
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 03.07.02, 06:49
      Ja też bym chciała więcej USG ale z drugiej strony poco przesadzać? A nuż za kilka lat okaże się, że jednak jest szkodliwe (do tej pory do końca nie wiadomo). Tylko, że to takie fajne uczucie zobaczyć dzidzię :)Ostatnio pojawiło mi się troszke więcej dolegliwości (zawroty głowy, duszność). Ale na razie zwalam wszystko na pogodę bo przy moim niskim ciśnieniu to normalne. Mam nadzieję, że słoneczko w końcu zawita w Trójmieście i będę mogła zostawić parasol i sweter w domu.
      • Gość: yoko Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 03.07.02, 09:31
        Witam!Myślę że każda z nas chciałaby mieć możliwość podglądania swojej fasolki kiedy tylko sobie zamarzy. Taki fasolkowy monitoring :) :) :) Ja jeszcze nie wiem kiedy będę miała drugie USG, ale prawdopodobnie po powrocie z wakacji (22 lipca wyruszam na podbój Bałtyku :) :) :) :) :)).I twedy mam nadzieję zobaczyć czy to facet czy kobitka mieszka sobie w moim brzuszku.Dzisiaj miałam fajny sen, śniło mi się że rodziłam. Poród był oczywiście bezbolesny bo się okazało że w znieczuleniu hehehe.A na świecie pojawiła się śliczna mała dziewczynka :) :) :) i nie wiem czy to sen proroczy czy jak bo ja w żadnym wypadku nie mam wymagań co do płci dziecka i nie rozmyślam o tym non-stop. A co najśmieszniejsze to oczywiście mała urodziła się już wykąpana :D :D :D hehehe.Co do samopoczucia to jest OK. Czasem bolą mnie tylko biodra, ale to pewnie dlatego że muszę dźwigać mojego synka jak go idę myć we wannie. :) :)A teraz kończę i pozdrawiam Was Grudniowe Mamusie.Aga mama 20-sto miesięcznego Cezarka (który własnie robi mi teraz kipisz w kuchni) i 17-sto tygodniowej fasolki brzusznej :) :)
        • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 06:56
          Ja też miałam taki sen. Tylko już nie pamietam co urodziłam :) Pewnie takie sny są normalne jak się mocno przeżywa ciąże. Ja już tak chciałabym zobaczyć dzidziusia. A USG dopiero za miesiąc :( Ale może wtedy uda sie zobaczyć kogo mam w środku (ale coś mi się czuje na chłopaka) :)
      • Gość: AsiaK Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 03.07.02, 14:58
        Sebo! Ja też jestem z 3-miasta i też mam dosyć tej pogody. Jak nie leje to wieje i tak w kółko. Tylko, że ja mam z kolei za wysokie ciśnienie (co lekko zaczęło niepokoić mojego lekarza). Czy wiesz już w którym szpitalu będziesz rodzić? Ja w Redłowie (termin na 4.12). Pozdrawiam i życzę wszystkim przyszłym mamom jak najlepszej aury!
        • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 06:52
          Ja też w Redłowie :) Ale dopiero 27.12. Może umówmy sie, że ty się spóźnisz a ja przyjadę wcześniej? :)Do jakiego lekarza chodzisz? Mam informację, że położna z Redłowa zakłada tam szkołę rodzenia (podobno ma już prywatną w YMCE(?)). Ja chcę poznać jak najwięcej ludzi ze szpitala zanim tam pójdę.Dzisiaj rano pioruny tak waliły w morze że aż mój blok się trząsł. Znowu nocka zarwana a ja i tak w kółko śpię :(
          • Gość: AsiaK Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 07:17
            Cześć Sebo! To jest dobry pomysł. Tylko Ty miałabyś chyba trochę lepiej - a ja z tym dużym brzuszkiem - dwa tygodnie ponad termin... Chodzę do dra Świątkowskiego, a TY? A o szkole rodzenia w YMCE też oczywiście słyszałam. I wiesz co jeszcze słyszałam (ale nie od swojego lekarza)? Że mają w Redłowie otworzyć salę z wanną (choć nie wiem czy byłabym zainteresowana).Pozdrowionka!
            • Gość: nokia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 15:35
              Witajciesmile)) Już jutro jest TEN DZIEŃsmile))Idę podglądać maluszka i właściwie to o niczym innym nie bardzo mogę myśleć.Zabieram z sobą kasetę video(rodzinka też chce popatrzećsmile) ).Dowiem się też jak wypadły moje wyniki.Nie wiem czy to wina pogody ale ostatnie dni to najchętniej bym przespała.Pozdrawiam wszystkie mamusiesmileJutro dam znać jak tam wrażenia z podglądaniasmile
              • Gość: yoko Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 17:37
                Czekamy na relację z podglądania dzidziusia. :) :) :) :) Aga mama Cezarka i 17-sto tygodniowego brzuszka, fanka podglądania dzidziusia. :) :) :) :)
              • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.07.02, 07:06
                Nokia, tylko sprawdź czy się nagrało. Ja też nagrywałam i w gabinecie wszystko było ok a w domu okazało się, że nie można tego odtworzyć :( Także tylko ja widziałam bijące serduszko fasolki.Ja ostatnio miałam ciśnienie 90x60 także możesz sobie wyobrazić jak działa na mnie taka pogoda :( A kawy przecież nie będę piła. Ale ponieważ ostatnio jestem wiedźmowata w pracy to niektórzy dbają o podniesienie mojego ciśnienia -mój Sebastian wybył na urlop więc trzeba sie na kimś wyładowaćsmileA dzisiaj właśnie zaczynam 16-ty tydzień. Oj jak super! Teoretycznie za jakiś tydzień będę mogła poczuć dzidziusia.A Wy już czujecie??Ewa i 15 tyg. nie wiadomo co
            • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.07.02, 07:00
              O! To ja chcę w wanniesmile Ja też chodzę do Świątkowskiego :) Kiedy masz następną wizytę? Może uda nam się jakoś spotkać.A gdybyś planowała chodzić do Redłowa do szkoły to też może się spotkamy :)A w grudniu ja bym chętnie urodziła 2 tygodnie wcześniej :)Ale jakoś przeczuwam, że moja dzidzia zaskoczy mnie w święta albo Nowy Rok :( Zresztą nieważne. I tak raczej nie pojadę do rodziny na święta.
    • Gość: Janoszka Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 04.07.02, 18:06
      pozdrowienia dla wszystkich (grudniowych i nie, przyszłych i obecnych mam) ja Tatą zostanę w grudniu, może w styczniu (zdania są podzielone)wiem, ze to może nie na temat, ale macie 90% sposób na nudności? Moja żona znosi to dzielnie, ale może mogłaby spokojniej...raz jeszcze pozdrowienia
      • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.07.02, 07:11
        Witaj przyszły tatusiu :) Ale Twoja żona ma dobrze. Do mojego ukochanego jeszcze chyba nie dociera tak do końca, że będzie tatą. Zresztą ja nie miałam jak na razie większych problemów więc nie miał czym się przejmować.Ze sposobów o których słyszałam: cukierki anyżkowe albo woda z cytryną. Ale sama nie sprawdzałam.Zresztą powoli chyba mdłości powinny przechodzić.
        • Gość: nokia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.07.02, 17:37
          Witajcie mamusie no i tatusiu grudniowysmile)Dziś byłam na kontroli i zaczyna mi spadać hemoglobina ale to podobno normalne więc muszę zacząć zażywać już żelazo.Poza tym mam lekki stan zapalny i konieczny jest urosept(też podobno często się zdarza).Poza tym nareszcie utyłam i to cały kilkogramsmile))W sumie to dziwne bo brzuch mam już dość widoczny a kilogramów coś mało przybywa,narazie chyba fasolka korzysta z moich zapasówsmile.Ale najważniejsze to było dzisiejsze podglądanie i podsłuchiwanie.W zeszłym miesiącu nie bardzo fasolka chciała się podsłuchać i udało się dopiero za trzecim razem ale dzisiaj to co innego.Za pierwszym razem usłyszałam serduszko,tętno w normie 140/min.Cudowne uczuciesmile))Jeśli chodzi o podglądanie to był ze mną mąż i chyba dopiero teraz dotarło do Niego że będzie tatąsmile))Tego uczucia nie da się opisać z niczym innym,ta główka,rączki i fikające nóżkismile)Patrzyliśmy w ekran jak urzeczeni.USG w zasadzie potwierdziło termin wyliczony przez lekarkę,jestem w 18 tygodniu i termin mam na 11 grudnia.Niestety tak się maluszek wiercił i przekręcał,że o rozpoznaniu płci nawet nie było mowysmileAle nic nie szkodzi,ważne że jest wszystko w porządku i teraz mogę spokojnie czekać na pierwsze ruchy,wg lekarki ma to nastapić za około tygodnia do dwóch.Pozdrawiam wszystkich rodzicówsmile))A jeśli chodzi o wymioty to nie mam żadnych sprawdzonych sposobów bo na szczęście nie dane mi było przeżywać tych uroków ciąży.
          • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 10.07.02, 06:59
            No i dzisiaj kończę 4 miesiąc :)Niesamowite jak niedawno dowiedziałam się o ciąży a teraz zostało mi "tylko" 24 tyg. do końca.Tylko, że powoli zaczynam odczuwać drobne dolegliwości. Na razie zaczęło się od kłucia w brzuchu (coraz większym :) ).Da sie wytrzymać. Ale najbardziej przeszkadza mi uczucie rozpierania łydek. Tak jakby były wypełnione wodą. Nie widzę, żeby spuchły więc chyba nie powinno być tak źle. Ale przez to nie mogę znaleźć sobie wygodnej pozycji ani do siedzenia ani do spania - ostatnio śpię z nogami na kaloryferze :)Czy macie podobne objawy? A jeśli tak to co robicie (jakies okłady może)?Ewa i już 16 tyg. jeszcze nie wiadomo co
    • Gość: Mutti Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 14.07.02, 20:07
      Witam :)nie było mnie (a właściwie nas) długo, bo byliśmy na Mazurach u moich Rodziców. Odpoczęliśmy trochę. Przeczytałam Wasze posty i dopisuję się. Czuję sie coraz lepiej, czasem (chociaż na razie rzadko) czuję, że dzidziunia sie porusza :)))Mi też sie śniło, że urodziłam-bliźnięta!!!Przytyłam już 3 kg! Brzusio widoczny mocno. Ciekawe kiedy będzie widać płeć.Teraz zaczął się 16 tydzień, a na USG byliśmy już 2 razy (jest nowe, nieszkodliwe, spełniające normy europejskie). Wrażenia super, w 13 tygodniu dzidzia miała 62,5mmDziewczyny- wszystko jest dobrze, tylko jedno "ale"- w macicy wytworzyła sie jakaś przegródka (niepełna), takie jakby różki ślimaka, nieukrwiona, dzidzi nie przeszkadza,wkładała tam nawet nóżkę, ale martwię się, co będzie potem. Lekarz nie wie skąd się to wzięło. Słyszałyście o czymś takim???Pozdrawiam i całuję serdecznieMonika, mama Kubusia i 16-tygodniowego Brzusia
      • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 15.07.02, 07:16
        Może rośnie bliźniak? :)A tak na serio to nie mam pojęcia co to może być. Masz skierowanie na jakieś dokładniejsze badania? Może to zaczątki jakiejś cysty czy coś takiego. Nie chcę Cię straszyć skoro nie wiem. Mam nadzieję, że to nic poważnego.Ewa
    • Gość: yoko MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 15.07.02, 14:03
      Witam po krótkiej nieobecności.dzisiaj mam wizytę kontrolną u lekarza, jestem po badaniach które w/g mojej mamy (zna się kobieta na rzeczy) wyszły dobrze.Ja czuję się w sumie nie najgorzej jedyne co mi dokucza i to momentami bardzo to jest ból umiejscowiony w pośladku to znaczy tak gdzie łaczy się noga z miednicą (przynajmniej takie mam odczucia). nie wiem co to jest dokładnie spytam się dzisiaj lekarza. Aha i jeszcze czasem odparzają mi się nogi w pachwinach (strasznie nieprzyjemne przy chodzeniu). A co najciekawsze w pierwszej ciązy nie miałam żadnych dolegliwości.Za tydzień wybieram się nad morze na dwa tygodnie (słońce, plaża, zimne pifko-dla męża ;) ) i zastanawiam się czy namówić swojego lekarza na USG jeszcze przed wyjazdem czy dopiero po powrocie. Zobaczymy co sam mi powie.Niestety nie czuję jeszcze kopania mojej fasolki i to mnie troszeczkę niepokoi (dlatego ten pomysł na USG), ale mam nadzieję że wkrótce zacznie porządnie dawać się mamusi we znaki. :) :) :)Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze dzidziusie.Aga mama Cezarka i 17-sto tygodniowego brzuszka.
      • Gość: sebo Rusza się??? IP: *.* 17.07.02, 07:42
        A ja chyba wczoraj zaczęłam czuć dzidziusia!!!!Najpierw myślałam, że mi coś chodzi po brzuchu a potem roraz częściej takie wrażenie głaskania od środka. Ciekawe czy to już to.Moje łydki coraz bardziej mi doskwierają i nie mogę długo stać - to jedyne minusy jak na razie. Acha i jeszcze jeden - nie mogę spać. Budzę się w środku nocy i koniec spania :(A moja mama stwierdziła, że ma być chłopak i nawet podoba już jej się wybrane przez nas imię - Fabian :)Ewa i już 17 tyg. Fabian lub jeszcze nie do końca imienna dziewczynka
      • Gość: yoko Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 17.07.02, 19:08
        Nie miałam za bardzo czasu napisać jak wypadłam na wizycie, ale teraz postaram się to nadrobić.Zacznijmy od tego, że moja mama miała rację, badania są OK. Ale niestety z tą rwą też miała rację bo lekarz potwierdził że to rwa i dodał że aby się tego pozbyć przynajmniej częściowo to mam trzy wyjścia:1. chodzić na basen (częściowa ulga)2. chodzić na masaże (j.w)3. ewentualnie najlepszym wyjściem które gwarantuje 100% pozbycie się problemu to urodzić, hehehe ale z niego żartowniś.Poza tym reszta jest w porządku, ruchów jeszcze co prawda nie czuję (a bardzo bym już chciała), ale przy mojej tuszy to chyba normalne że czuje się je trochę później. :) :) :) Aha cieszę się też z tego że jak narazie przytyłam 0,5 kg a w sumie nie stosuję żadnaj głodówki :) :) :)Pozdrawiam Was serdecznie, odezwę się jak wrócę znad morza, wtedy pewnie oznajmię Wam że dzidzia kopie i rozrabia w moim brzuszku.Buziaki i 3majcie się cieplutko.Aga mama Cezarka i 18-sto tygodniowej fasolki w brzuszku.
        • Gość: sebo Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 18.07.02, 07:11
          Yoko baw się dobrze i dużo wypoczywaj. A ja postaram się o poprawę pogody :)Ewa
          • Gość: yoko Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 21.07.02, 00:14
            Dzięki serdeczne Sebo, postaram się jak najwięcej wypoczywać, a to znaczy podrzucić synka tatusiowi do opieki :) :) a ja ze swoją fasolką w brzuszku buch na kocyk na plaży i LENIUCHOWANIE!!!Za poprawę pogody nie dziękuję aby nie zapeszyć.Pozdrawiam serdecznie przesyłam buziaki dla Ciebie i Twej fasolki.Aga mama Cezarka i 18-sto tygodniowej fasolki w brzuszku.
            • Gość: nokia Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 25.07.02, 09:28
              Witajciesmile Nie było mnie jakiś czas gdyż bylismy z mężem nad morzem.Wypoczynek udał się na 100%.Udanym zakończeniem urlopu były pierwsze ruchy maleństwa(dokładnie dzień przed wyjazdem).Narazie czuję tylko bąbelki ale to fantastyczne uczuciesmileŻeby szczęścia nie było za wiele to zaczął mnie strasznie boleć kręgosłup,spać mogę tylko na bokusad,no i jeszcze coraz częstsze skurcze łydek.Ale nie ma co narzekać,niech tylko dzidzia zdrowo rośnie.Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich maluszkismile
              • Gość: Janoszka Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 25.07.02, 11:05
                A CO Z TatusiamiMamy Grudniowe, Fasolki,... jaja są A gdzie Tatusie???Nasza Dzidzia ma już prawie 16 tygodni i nie wiem czy nie za wcześnie, ale chyba już zaczyna puszczać bąki w brzuchuJa jeszcze tego nie czułaem, ale moja żona i owszem, chyba za wcześnie, żeby już czuła Maleństwo, ale kto wie,możecie napisać kiedy Wy pierwszy raz poczułyście Bobaski?Dla nas to pierwszy raz i jesteśmy trochę zieloni...Pozdrawiam wszystkie Mamy, Dzidzie i Taty Grudniowe:))))))
                • Gość: sebo Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 26.07.02, 07:41
                  Jak to jest z facetami, że nigdy nie wierzą kobiecie :)Teoretycznie można już czuć od 16tego tygodnia. Ja poczułam w 17 ale to jest tak delikatne, że można przeoczyć.Za to wczoraj udało mi się posłuchać bicia serduszka co nie udało się w 15 tyg :)Ewa i już 18 tyg. coraz bardziej widoczny brzuszek
                  • Gość: nokia Re: MAMY GRUDNIOWE ŁĄCZCIE SIĘ :))) IP: *.* 29.07.02, 11:05
                    Witajcie mamusie i tatusiowie grudniowismileJa poczułam moje maleństwo dopiero w 19 tygodniu,ale nie należę do najszczuplejszych kobiet,więc to normalnesmileJeśli chodzi o słuchanie serduszka,to udało się to już na koniec 13 tygodniasmileTeraz jestem w 21 tygodniu i właściwie to odczuwam ruchy już regularnie(zwłaszcza późnym wieczorem,kiedy już leżę w łóżku).Narazie są to dziwne bąbelki ale już sprawiają mnóstwo radości.Oczywiście mój mąż jeszcze nic nie jest w stanie poczuć,narazie musi mi wierzyć na słowosmileTymczasem czekamy oboje na pierwsze prawdziwe kuksańcesmilePozdrawiam wszystkich rodziców i ich kruszynkismile
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 31.07.02, 07:47
      Minął kolejny tydzień i wyobraźcie sobie w jakim szoku byłam, kiedy leżąc z ręką na brzuszku poczułam nagle lekkie stuknięcie - ale już nie tylko wewnątrz! :) Coś niesamowitego. Aż dziwne jest, że Sebastian tego nie widzi. Chciałabym, żeby On tez mógł już poczuć ruchy dzidzi. Wiecie co, lato jest fajne ale ja chciałabym, żeby już się skończyło. Chyba pierwszy raz nie mogę się doczekać zimy :)Boziu, jak ja nie mogę się doczekać dzidziusia. Na razie oglądam "Hello Baby" na Voxie i ryczę za każdym razem jak widzę nowego bobasa (chociaż nic nie rozumiem bo nie znam niemieckiego).A 10tego idziemy na USG i może uda się wypatrzeć płeć dziecka. W tej chwili w rodzinie trwa licytacja. Moja strona "woli" chłopaka (w domu same baby) a u Sebastiana jest już jeden wnuk więc teraz stawiają na dziewczynkę. A ja sama nie wiem. Imiona wybrane w razie czego i dla chłopca i dla dziewczynki. Najlepsze były by bliźniaki ale się nie udało :(Chyba się rozpisałam ale wybaczcie bo dzisiaj rozpiera mnie radość życia (mojego i tego we mnie) Niecierpliwa Ewa i 19 tyg. jeszcze nieokreślony bobas
    • Gość: sebo Co u Was? IP: *.* 07.08.02, 07:27
      No kobietki. Na forum są już przyszłe mamusie kwietniowe. Jak ten czas leci. Co u Was? Jak samopoczucie?Ja właśnie skończyłam 20ty tydzień i teraz zaczynam odliczanie w dół :) A w sobotę idę podglądać malucha i może uda się wypatrzyć płeć. A jak na razie brzucho już widoczne (szczególnie dla mnie), maleństwo fika koziołki a ja mam coraz lepszy humor (mimo, że do grudnia jeszcze całe 20 tygodni). Pozdrowienia.Ewa
      • Gość: AsiaK Re: Co u Was? IP: *.* 07.08.02, 10:28
        Cześć! Ja byłam w poniedziałek u lekarza i dostałam ochrzan, że za dużo przytyłam (4,5 kg od ostatniego ważenia) i polecenie wchłaniania mniejszej ilości pokarmów i picia :( A ja ciągle jestem głodna! Przed ciążą jadłam do woli i byłam zawsze szczupła. Choć przyznać muszę, że nie jest mi zbyt fajnie z tą wagą i trochę zła jestem na siebie, że sobie pofolgowałam. W sobotę też wybieram się na USG i nie mogę się doczekać, bo może dowiem się kto tam siedzi w środku. Pozdrawiam,Asia i 23 tygodniowy brzuszek
        • Gość: Kasiula1 Re: Co u Was? IP: *.* 07.08.02, 11:05
          Ja przytyłam o tej pory 6,5 kilo. Wczoraj byłam na usg. Z maleństem wszystko okey!!!!! I jest chłopaczek. Coprawda w domu już jeden jest ale przecież od przybytku głowa nie boli hihihih.
    • Gość: sebo Po USG IP: *.* 12.08.02, 07:50
      Mój bamber jest wstydliwy!!! Niestety nie udało się wypatrzeć płci bo maleństwo wsadziło sobie pępowine między nogi. Ale za to widziałam rączki i stópki i wszystko inne :)Dzidzia leży sobie w poprzek, wyciągnięta na całego i drapie się rączką po głowie :) Sebastian pierwszy raz "uczestniczył" w USG i jak mu szczęka na początku opadła tak już została do końca :) Chyba się wzruszył.A potem obejrzeliśmy sobie sale porodowe. W sali do porodów rodzinnych jest nawet wanna w której można się zrelaksować - jeśli jest to możliwe w takiej sytuacji. A w ogóle na porodówce cisza. Słyszałam tylko płacz dziecka i nic poza tym - a rodziły właśnie 3 kobietki.A poza tym super. Wczoraj musiałam odłożyć "na przeczekanie" kolejną sukienkę w którą się już nie mieszczę. Na razie przytyłam ok 3 kg więc jeszcze mam rezerwę :) A ostatnio wręcz zapijam się mlekiem - może to brak wapnia? Wybaczcie, że się rozpisałam ale ostatnio jestem tak nakręcona, że albo gadam albo piszę a tej chwili nie mam nikogo do zagadania "na śmierć". Pozdrowienia.Ewa
      • Gość: AsiaK Re: Po USG IP: *.* 12.08.02, 08:31
        I ja też jestem po USG. I też maluch nie pokazał kim jest i też przez pępowine między nóżkami. Lekarz powiedział, że się domyśla, jaka to płeć, ale nam nie powie. Zburzył tylko moje wewnętrzne przekonanie (choć nie wiem skąd ono się u mnie wzięło), że to na pewno dziewczynka. Dzidzia waży już dobrze ponad pół kilo i wszystko jest z nią dobrze :)Pozdrawiam,Asia i 24 tyg. maleństwo
        • Gość: nokia To już nie bąbelki:)) IP: *.* 12.08.02, 21:12
          Witajciesmile)Od kilku dni przestało mi się przelewać w brzuchu.Teraz to już prawdziwe kopniaczki,nawet wyczuwalne dla męża.Dziś rano zauważyliśmy jak rusza mi się brzuchsmile)To naprawdę wspaniałe uczuciesmile)Nasze maleństwo najbardziej aktywne jest późnym wieczorem,więc mamy okazję dokładnie je wyczuwać i obserwować ruszający się brzuch.Pozdrawiamy wszystkich Claire i 23 tyg.maleństwo.
          • Gość: sebo Re: To już nie bąbelki:)) IP: *.* 13.08.02, 07:52
            Ja też wczoraj zauważyłam jak mi się brzuch rusza. Na razie jeszcze leciutko ale z każdym dniem pewnie będzie mocniej :)Super uczucie. Ale skoro teraz już czasami aż się prostuję to co będzie za kilka tygodni kiedy bamber nabierze siły? Aż się boję myśleć o tym - ale z drugiej strony już sie nie moge doczekać. Niesamowite jest też jak ciepło mi się robi na sercu jak myślę o dzidzi (a myślę coraz częściej). Chyba jednak hormony dają o sobie znać. Buu, jeszcze całe 19 tygodni :(Pozdrawiam i zazdroszczę każdego tygodnia więcej :)Ewa
    • Gość: yoko WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 12.08.02, 21:38
      Witam, witam!!!Nie było mnie troszkę, ale już wróciłam. Czy ktoś za mną tęsknił??? :) ;)Ja za Wami bardzo, ale cóż na szczęście wróciłam z tych nadmorskich wojaży cała zdrowa i ,,skopana" :) :) :)nie mylić z wykąpana, chociaż nie powiem brudna to ja nie jestem, chociaż jestem z Bródna. hihihi (ale mam wesoły nastrój).Ale teraz do rzeczy.Wróciłam z rodzinką we wtorek 06.08, ale pisze teraz bo dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej u lekarza. Wszystko jest jak nabardziej OK. Słyszałam serduszko dzidzi, przytyłam od początku około 1 kilograma, więc jest superowo.Aha we czwartek idę na USG i może uda mi się podejrzeć moją fasolkę, co tam ma u siebie.Teraz następną wizytę mam na 09.09 i musze na nią zrobić ,,pyszny" test glukozowy (50 gram) bleeeeeeeeeeeeee.Co tam jeszcze, aaaa właśnie na wyjeździe moja dzidzia też zaczęła mamusię traktować jak worek treningowy do kick boxingu. Ale jest to tak wspaniałe uczucie że wybaczam jej wszystkie te kuksańce i kopniaki. :) :)To by było jak narazie na tyle, postaram się napisac coś po USG. Może uda mi się pochwalić się Wam co mam pod serduszkiem.A teraz życzę Wam zdrówka uśmiechów i najsłodszych kopniaków od Waszych dzidzi.Aga mama Cezarka i prawie 22-u tygodniowa fasolka w brzuszku (o nieokreślonej płci).
      • Gość: Honorata Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 12.08.02, 22:33
        Hej!Odświeżam się :-) Dawno tu nie zaglądałam, myślałam, że ten wątek umarł odkąd z AsiąK przeszłyśmy na gg. Cieszę się, że jest inaczej :-) :-) :-)Właściwie nie wiem od czego zacząć ten urwany przeze mnie wątek?Termin: 14.12Dorobek: synek Michałek (ur.30.09.1999.)Stan obecny: 23 tyg. ciążaDo tej pory przytyłam 2 kg, jeszcze nie wiem, kogo noszę pod serduchem (kto tak kopie?) i nie wiem jeszcze, czy sie dowiem, bo chciałam mieć niespodziankę. Powiem, że bardzo pragnę siostrzyczki dla Michałka :-)Obecnie siedzę sobie na zwolnionku w domku i niedawno skończyłam remont (odnowa dla nowego członka rodziny). Teraz sobie zasłużenie odpoczywam do września :-)Pozdrawiam mamusie grudniowe :-)Yoko - cieszę się, że mamy ten sam termin i synka na koncie.
        • Gość: Munia Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 13.08.02, 10:19
          Witajcie Wszystkie grudniowe mamusie ! Mnie tez tu dawno nie bylo bo po prostu nie miala dostepu do internetu gdyz byla u rodzinki na wsi Takze moze tez sie przypomneKasia 25 lat pierwsza ciaza 23 tydzien, termin 17 grudnia,jestem z Warszawy (Zoliborz) siedze w domu za tydzien mam usg wiec mam nadzieje ze w kocu dowiem sie Kto mi tak baraszkuje po brzuchu Kiedy czujecie najwiecej ruchow? bo ja wieczorem kiedy juz po kapieli klade sie do lozka i klade reke na brzuchu to wtedy niesamowicie skacze raz z jednej strony raz z drugiej ale na pewno jest jednoOstatnio bylismy na kinie to dopiero sie wiercil chyba bylo mu za glosno bo nawet tatus byl pod wrazeniem jego aktywnosciWczoraj mialam robione badania , pilam ta paskuda sladka glukoze ale wynik byl dobry bo po 1 godzinie mialam 116 Poza tym bycie w ciazy uplywa mi bardzo dobrze teraz troche meczyly mnie te upaly gdyz strasznie puchlam, szczegolnie rece i nogi ale zawsze mialm problemy z krazeniem a teraz to sie jeszcze nasililoZaczynam juz zastanawiac sie nad wozkiem lozeczkiem ale zupelnie nie mam pojecia na co sie zdecydowac poza tym te ceny mnie przerazajaPozdrawiam serdecznie wszytskiem grudniowe mamusieKasia + 23 tygodniowe Malenstwo
          • Gość: wiosna Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 13.08.02, 22:19
            Witam mamy grudniowe i dołączam się. Mam 29 lat i 25 - tygodniową damę w brzusiu, a termin na 1 grudnia.Całą ciąże spędzam na zwolnieniu lekarskim niestety - miałam zakładany szew okręzny i musze się oszczędzac. Już czasem nudzi mi się w domu. I panicznie boję się grudnia...pozdrawiam,wiosna
            • Gość: madziołek Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 31.08.02, 20:21
              witam,zupełnie przypadkiem weszłam na ta stronę w nadziei, że ktoś jest w podobnej sytuacji jak ja. W środę założono mi szew i strasznie się obawiam o maleństwo. Moja córeczka też planuje przyjść na świat w grudniu - 25, w Boże Narodzenie. Byłabym Ci wdzięczna zakilka wskazówek jak egzystować w naszym stanie tz. ze szwem?Pozdrawiam serdeczniejeniffer
              • Gość: wiosna Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 06.09.02, 15:48
                Cześć,przepraszam,ale dopiero teraz weszłam na forum i mogę Ci odpisać.Otóż juz funkcjonuję ze szwem drugi miesiąc i jest wszystko ok. Można robić prawie wszystko - tak powiedział lekarz. Ja jednak boje się trochę, żeby nie przesadzić. Ale tak: zapisałam się na ćwiczenia na basenie, sex - można bez excesów. Nadal jednak mąż za mnie nosi zakupy i oszczędza mnie nawet przy ścieleniu pościeli, a sama przebywam na zwolnieniu lekarskim. Słyszałam tez, ze jeżeli dzidziś bardzo by naciskał, to może się coś dziać...nie wiem co i czy to szew puszcza, czy co innego,ale jest taka możliwość - więc po prostu nie "wyginam się" , nie prę, jak tylko czuję skurcz - to biorę NO-spę.Ogólnie dużo jednak wypoczywam i śpię.Trzymam kciuki ze Ciebie i Dzidzię!A gdzie Ci zakładano ten szew?wiosna
        • Gość: yoko Re: WITAJCIE MAMUSIE GRUDNIOWE !!! IP: *.* 14.08.02, 11:08
          Witam!To faktycznie miło mieć ten sam wyznaczony termin porodu, ale ciekawe jak to sie odniesie do rzeczywistości.Aha czy można sie dołączyć do klubu dyskusyjnego na GG. Mój numer to 1786094.Pozdrawiam. Aga mama Cezarka i dokładnie 22-u tygodniowa fasolka w brzuszku która czasem zachowuje się jak Boniek albo Lato.
    • Gość: yoko WRRRRRRRR ALE JESTEM WŚCIEKŁA !!!!!!! IP: *.* 16.08.02, 10:51
      Witam wszystkie emamusie grudniowe!Od wczorajszego wieczora chodzę wściekła. Ale może zacznę do początku.Rano obudziłam się we wspaniałym nastroju (na 15.00 jestem umówiona na USG) pogoda piękna słońce świeci, chce się żyć.Przedpołudnie jakoś szybko zleciało i zbliżała się godzina ,,zero". Pierwszym sygnałem do niepokoju był fakt że mój synek nie miał czasu na spanie w ciągu dnia, a później juz było na to faktycznie za późno.Powiedziałam że mówi się trudno i zapakowaliśmy z mężem synka do samochodu i ruszyliśmy. Nawet nie byliśmy spóźnieni, co przy moim mężu jest rzadkością :) :).Weszliśmy do gabinetu, Pan dkotor przywitał nas ciepłym ,,Dzień Dobry". Wszystko zapowiadało się fantastycznie. Mój mąż podał doktorowi kasetę gdzie było nagranie z pierwszego USG, aby dalej kontynuować sagę o dzidzi.No i wystartowaliśmy.Najpierw oglądaliśmy główkę, wszystko OK. Potem serduszko, też OK, brzuszek w porządku, nóżki, rączki wszystko jak najlepiej.W końcu przyszła pora na kulminacyjny moment: PŁEĆ.Po kilku minutach starań w końcu udało się podejrzeć kto się skrył u mnie pod serduszkiem. Otóz ogłaszam wszem i wobec, że synek mój - Cezarek dostanie pod choinkę wspaniały prezent w postaci - BRATA. :) :) :) :) I pewnie część z was myśli że to właśnie to mnie tak rozwścieczyło, otóż muszę Was rozczarować. Fakt posiadania w łonie potomka płci męskiej wcale mnie nie zmartwił.Problem był innego typu. Otóż wieczorem po powrocie do domku zjechały się do mnie moje psisasiółki w oczekiwaniu na tą ważną wiadomość.Ja chcąc potwierdzić słowa że będzie chłopak właczyłam kasetę z USG. I co??? I naszym oczom ukazał się obraz szary i trzeszczący. Nawet przewijanie w każda strone i przeklinanie na kasetę nic nie dało. Po prostu: NIC SIE NIE NAGRAŁO Z TEGO WSPANIAŁEGO USG. :(sadsadsadsadsadsadsadsadsad.I właśnie to mnie rozwścieczyło. Oczywiście wszystkiemu był winny kto??? Tak tak, mój mąż no bo kto inny, przecież nie Cezarek, ani ja ani Pan doktor (taka persona). I skończyło się na tym że wykrzyczałam mężowi że jest nieodpowiedzialny, bo nawet nie umie przypilnować takiej błahostki jak nagrywania kaset VHS.Ale się działo, mówię Wam (hihihihihi)I teraz mam wielki dylemat, iśc powtórzyć USG (ale to wiąże się z kosztami), czy darować sobie i poczekać na następne. Dodam tylko że4 moją wściekłośc spotęgował fakt, że tylko podczas nagrania w jednym jedynym momencie było widać jak na dłoni że to będzie chłopak. I co Wy na to. Poradźcie coś załamanej :)smilesmile kobiecie ciężarnej, co ma zrobić w tej sytuacji.Pozdrawiam gorąco.Aga mama Cezarka i mieszkańca brzuszka, czyli: Kacperka lub Mikołaja lub Patryka lub Łukasza (z tym też mam problem hihihihihi) :) :) :)
      • Gość: Aneta_ Re: WRRRRRRRR ALE JESTEM WŚCIEKŁA !!!!!!! IP: *.* 16.08.02, 12:52
        Ja mam grudniowa nie jestem, ale jezeli moge to cos chcialam napisac.Ja rowniez uwielbialam podgladac moje dzieciatko na USG i moglabym je robic codzienie. Jednaak moj lekarz wytlumaczyl mi na spokojnie, ze takie USG wykonuje sie w konkretnych celach (i nie po to aby sobie obejrzec dla czystej przyjemnosci dziecko) tylko aby zobaczyc czy wszystko jest ok.Wydaje sie mi, ze robienie kolejnego USG tylko po to aby nagrac na kasete to jakas pomylka....Chyba najwazniejsze w tym wszystkim jest Twoje dziecko a nie jakas tm kaseta.Moj lekarz stwierdzil rowniez ze oczywiscie nie mowi sie o negatywnych skutkach USG, poniewaz nikt do konca nie wie jakie one sa.Gratuluje zdrowego synka. To najwazniejsze! :)Aneta
      • Gość: sebo Re: WRRRRRRRR ALE JESTEM WŚCIEKŁA !!!!!!! IP: *.* 19.08.02, 09:19
        Mogę Cię pocieszyć, że tak samo miałam przy pierwszym USG na którym widać było bijące serduszko. W gabinecie jeszcze sprawdziliśmy czy wszystko się nagrało. A w domku zasiedliśmy przez TV i oczywiście nic nie było :( A na drugie już zapomniałam kasety :)Jak dobrze pójdzie to może uda się nagrać trzecie :)A jak nie to niedługo potem będę już miałą dzidzię "na żywo".No cóż. Zostają nam tylko zdjęcia na których nic nie widać :(
    • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.09.02, 07:08
      No, mamusie grudniowe. Troszkę czasu znowu minęło. Co u Was słychać? Mój bobas (nadal nieokreślony) kopie coraz mocniej. Staje się to nawet widoczne z zewnątrz. Ostatnio bawiłam się w odpowiadanie na pukanie. Oczywiście są tego złe strony - bobas przestawił się na nocną zmianę i teraz nie śpię od 3-6 rano :( Coraz trudniej mi się chodzi. Po schodach wtaczam się jak kaczka. A to dopiero 24 tydzień i brzuszek wcale nie taki duży. Co będzie za 10 tygodni - aż strach pomyśleć. W ogóle mam wrażenie, że dzidziuś leży bardzo nisko i to dlatego tak mi przeszkadza w siedzeniu i chodzeniu. Czy to normalne? W poniedziałek kolejna wizyta u lekarza. No i w końcu dodzwoniłam się do położnej prowadzącej szkołę rodzenia do której chcę iść. Zostałam wciągnięta na listę i mam czekać jeszcze ze 2 tygodnie aż "dojrzeję" :) Czy nie macie również wrażenia, że skóra brzucha nie da rady już się bardziej naciągnąć i za chwilę pęknie? Do tego potwornie swędzi i nie pomagają żadne olejki :(Brzuchate pozdrowienia.Ewa
      • Gość: Munia Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 05.09.02, 08:06
        Witam wszystkie Grudniowe Mamusie !!!.Ja też z nia na dizeń czuje sie coraz większa nieporadna i coraz barzdiej się męczę Male niesty nie znam jeszcze plci kopie niesamowicie na szczescie w nocy spi tylko wieczorem przed snem lubi sobie jeszcze troche pospacerować szczegolnie potym jak Jego tatuś zaczyna masowac mi brzuchOd poniedzialku zaczęliśmy szkołę rodzenia i bardzo nam sie podona ...poza tym zaczymay planowac zakupy i coraz bardziej boimy sie poroduUcałowania dla Wszyskich Mamuś i ich MaluszkówKasia+ 26 tygodniowy KTOŚ
        • Gość: carollka Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 10.09.02, 19:58
          hejja coraz ciezsza i niezgeabna w 26 tygodniu,wczoraj na prostej drodze poladowalam jak dluga,ale wszystko ok,mam nadzieje,ze takwszystkich pozdrawiam carollka
          • Gość: sam Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 26.09.02, 15:58
            Czesc mamusie!Jakiego ksztaltu sa wasze brzuszki?Moj jest Taki jak u malutkich pieskow wchodzi az na boki?Jeszcze nie znam plci dzidziusia ale podobno taki brzuch swiadczy o dziewczynce :))) Czy boli was kregoslup i jak sobie z tym radzicie?
            • Gość: Trinity Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 26.09.02, 18:56
              A moj brzuch jest tez na boczki, nie szpiczasty. Nie znam plci, cos mi mowi ze bedzie Michalek, ale z drugiej strony jakby wierzyc w przesady to wskazuje dziewczynka.Pozdrawiam Renata
              • Gość: kasia001 Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 29.09.02, 00:56
                Czesc wszystkim Mamom grudniowym!Jestem ciekawa jak wasza waga, jestem w 31 tyg, przytylam od poczatku 11 kg. Mam termin na 2 grudnia i jeszcze kompletnie nic nie kupilam, jak Wasze przygotowania?Rowniez nie znam plci Malenstwa, choc bylam juz 3 razy na USG, ciagle odwraca sie pupka i sciska nozki.Zastanawiam sie nad kupnem wozka - BEBE CAR - Tracker, jesli mozecie podzielic sie ze mna swoimi informacjami na ten temat to bardzo bede wdzieczna.Pozdrowienia dla Wszystkich,Kasia z Niespodzianka
                • Gość: czarnotka Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 11.10.02, 13:07
                  Cześć!Ja jestem w 32 tygodniu, a termin mam na 6 grudnia. Jak na razie przytyłam 10 kg, ale prawie w ogóle się nie ruszam, bo muszę leżeć ( zagrożenie porodem przedwczesnym ). Na pewno przybędzie mi jeszcze kilka kilosów. Pozdrawiam - Agnieszka
            • Gość: sebo Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 07.10.02, 07:21
              Moje brzucho jest bardzo z przodu. Nawet widać mi talię i z tyłu wyglądam "normalnie" :) - czyżby więc chłopak?Niestety strasznie boli mnie kręgosłup. Jak chodzę to nie jest źle ale w nocy przeżywam katusze - każda zmiana pozycji trwa kilka minut. Bez poduchy pod brzuchem już się nie wyśpię :( Ale na szczęście zgaga mnie opuściła.W czwartek kolejna wizyta u lekarza a w piątek zaczynam szkołę rodzenia. Dzisiaj mogłabym wybrać się na ćwiczenia w basenie ale chyba nie zdążę kupić sobie odpowiednio dużego stroju :)Poza tym energia mnie rozpiera i właśnie skończyłam malowanie 3 pokoi :)PozdrowieniaEwa i 28,5 tyg brzusio
    • Gość: yoko Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 29.09.02, 22:49
      Witam serdecznie!Troszkę mnie tu nie było ale to nie z mojej winy, cos mi forum szwankowało.A teraz do rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc czuję się nie najgorzej, brzuch mam taki... normalny. dzidzia kopie jak najęta. Ja mam cukrzycę ciężarnych i muszę stosować dietę i 4 razy dziennie kłuć się w palucha i mierzyć sobie cukier. Poza tym nie opuściła mnie nawet na moment moja przyjaciółka- rwa kulszowa.Co do przytycia to przytyłam od początku ciąży około 4-5 kilo.Jak pisałam wcześniej będę miała drugiego synka :) :)Jutro tzn. 30.09 idę na wizytę do lekarza, zobaczymy co powie na wyniki cukru.Narazie to tyle. Pozdrawiam was serdecznie.Aga mama Cezarka i 29 -tygodniowego synka (chyba Kacperka) w brzuszku.
      • Gość: csad2114 Re: A czy są już mamy grudniowe? IP: *.* 03.10.02, 20:20
        W Takim razie i ja dołączam się do listy > > > > LISTA MAM LISTOPADOWYCH> > > > > mdisel -OM-03/11/02 Z USG 29/10/02> > > > > MelaBlonda> > > > > dorotam - OM 27.11.02. z USG 20.11.02.> > > > > Sebi - OM 15/11/02> > > > > kocik1410 - OM 23/11/02> > > > > olasek2000> > > > > danussia> > > > > majap> > > > > A(le)gatka - OM 28.11.2002> > > > > mokkam> > > > > edyta.bujak> > > > > kamil> > > > > Miracle> > > > > Iwka -OM 02/11/02 Z USG 09/11/02Wygląda na to,że jestem w ogonie,zobaczymy jak to będzie w rzeczywistości.Pozdrawiam.Dorota.
    • Gość: ajax dopadły mnie skurcze IP: *.* 04.10.02, 00:03
      Oj, dziewczyny!!!! No i dopadło mnie! Od jakiegoś czasu czułam twardnienie brzucha - takie "stawianie się" brzucha... wczoraj doszedł do tego solidny 20 min. skurcz - bardzo silny ból miesiączkowy :-(( No więc dzisiaj pędem do lekarza - na szczęście szyjka zamknięta i nie skraca się, ale zaczynam łykać fenoterol... Już na samą myśl boję się skutków ubocznych tego leku, ale wiem że dzidzia teraz najważniejsza... No i łóżko będzie dobrym moim przyjacielem już do końca ciąży....Może macie podobnie? Czuję, ze zaczynam mieć dół gigant... :-((Ania i Wiktorek
      • Gość: sebo Re: dopadły mnie skurcze IP: *.* 09.10.02, 07:37
        Mi się brzuch co jakiś czas stawia ale nic poza tym.Za to mam coraz poważniejsze problemy z chodzeniem i leżeniem. Obawiam się, że mój kręgosłup już długo nie wytrzyma :( Ale na razie staram się o tym nie myśleć. A w piątek zaczynam szkołę rodzenia. Położna polecana przez wielu znajomych no i szkoła przy szpitalu który wybrałam. Czyli same plusy.A bobas rozrabia, chociaż miejsca już nie ma zbyt wiele. Chyba leży główką w dół bo coraz częściej dostaję po żebrach.Mój brzuch stanowczo przeszkadza mojemu kotu :)Przed ciążą spała zawsze na mnie, potem jakoś chyba sama wyczuła że nie może ale teraz znowu się na mnie wpycha. Wygląda to komicznie bo nie da rady położyć się "na górce". Więc kładzie mi na brzuchu mordkę i żeby nie zjeżdżać obejmuje go łapkami. Cudo :)) Raz nawet załapała się na kopniaka - może za głośno mruczała. Ciekawe czy dzidzia to słyszy?Pozdrawiam wszystkie rosnące brzuszki i ich nosicielki. GRUDZIEŃ JUŻ NIEDŁUGO!!! :)Ewa i 29 tyg. inkubator (określenie kumpla z pracy)
      • Gość: czarnotka Re: dopadły mnie skurcze IP: *.* 11.10.02, 10:03
        Cześć Aniu!Wiem, co czujesz, ale muszę Cię pocieszyć, bo ja jestem też w takiej sytuacji albo nawet w gorszej. Termin mam na 6 grudnia, teraz jestem w 32 tygodniu, a już od 19 tyg. mam właśnie takie twardnienie i skurcze brzucha, też łykam fenoterol, miałam też podawany fenoterol w kroplówce, bo już trzykrotnie zaliczyłam szpital ( ostatnio trzymali mnie 4 tygodnie i właśnie wczoraj wróciłam do domku). Oczywiście w domu też leżenie już od ponad trzech miesięcy, zupełnie odzwyczaiłam się od chodzenia, jestem przez to słaba i czuję się jak stuletnia staruszka. Ale na szczęście szyjka się nie rozwiera, chociaż jest skrócona już od 5 miesiąca!!Jakoś musimy się trzymać!!! Chociaż ja jestem przez to wszystko strasznie rozdrażniona i płaczliwa, a Ty?Pozdrawiam serdecznie - Agnieszka
        • Gość: ajax Re: dopadły mnie skurcze IP: *.* 15.10.02, 00:23
          Cześć Agnieszka! Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój post... wiesz, na szczęście samopoczucie psychiczne póki co mi nie szwankuje (przynajmniej to!! :-)) Na szczęście po fenoterolu skurcze mi jakoś ustąpiły, za to ciśnienie mam nieco wyższe... Staram się leżeć jak najwięcej, ale wiesz jak to jest... za długo w łóżku nie wyleżę... a to trzeba posprzątać, a to coś na obiadek ugotować... ale wszyściutko robię baaaaardzo powoli - chyba 80-letnia staruszka miałaby zgrabniejsze ruchy od moich... ale to wszystko jest teraz nieistotne! Ważne, aby nasze niunie wytrzymały do grudnia - już tak niedługo :-))Serdecznie pozdrawiamAnia i 30 tyg. Wiktorek
          • Gość: czarnotka Re: dopadły mnie skurcze IP: *.* 20.10.02, 15:06
            Do Ani i Wiktorka - witajcie !Jak się czujesz? Mam nadzieję, że wszystko w porządku.Ja cały czas leżę, łykam fenoterol i magnez i oczywiście nic nie robię. Ty też się pilnuj! Zadnych prac domowych ! Trzymam kciuki za nasze dzieciaczki w brzuchach !! Aha, ja będę miała drugą córeczkę, a Ty?Pozdrawiam - Agnieszka
    • Gość: sebo Muszę się pochwalić :) IP: *.* 11.10.02, 07:04
      Wczoraj byłam na kolejnej kontroli. Pan doktor znowu pochwalił za wyniki i znowu za miesiąc nie będę musiała oddawać krwi (dla mnie to męczarnia bo żyły mam schowane i pobierają mi krew na wyczucie). Serducho dzidzi bije już o wiele spokojniej. Niesamowite przeżycie. A sama dzidzia leży już główką w dół. Ciekawe czy się tak utrzyma?Lekarz powiedział, że jeśli tak będzie za miesiąc to znaczy że już zostanie. Dobrze by było. Dzisiaj idę pierwszy raz do szkoły rodzenia - dzisiaj pagaduszki a jutro ćwiczenia.Och jak fajnie być w ciąży :) Zwłaszcza tak zaawansowanej. I do grudnia tak niedaleko. Macie już coś przygotowane?Ja jak na razie dostałam od znajomych tonę ciuszków z których pewnie połowa nie będzie pasowała. Poza tym mam wózek i łóżeczko do renowacji. No i dostałam Tummy Tub tylko czy będę potrafiła w tym kąpać dzidzię? :)Jak na razie to więcej rzeczy kupuje moja mama niż ja :)A przede mną jeszcze przygotowanie pokoju i mnóstwo innych spraw które zostawiam na grudzień- byle nie było za późno.PozdrawiamEwa i 29tyg brzuszek
      • Gość: Shiva Re: Muszę się pochwalić :) IP: *.* 11.10.02, 12:08
        Cześć!Gratuluję dobrego zdrówka i świetnego samopoczucia.Ja kolejną wizytę mam w środę tj.16X. Przed każdą wizytą strasznie się boję ponieważ od 20 tyg.zaczęła mi się skracać szyjka, a jestem teraz w 31tyg.Ostatnio usłyszałam od mojej lekarki,że nie jest gorzej a maleństwo jest już ustawione główką do dołu.Mam nadzieję,że po środowej wizycie będę również w dobrym chumorze.To rzeczywiście wspaniale być w tak zaawansowanej ciąży bo do finału z każdym dniem coraz bliżej.Ja szkołę rodzenia mam już za sobą,było super.Po ukończeniu szkoły jesteśmy z mężem dużo mądrzejsi i spokojniejsi.Jeżeli chodzi o zakupy mam na razie parę ciszków i pieluchy tetrowe i flanelowe. Cała masa zakupów jeszcze przede mną.Wczoraj oglądałam wózki i łóżeczka.Pokoju nie przygotowuję,bo nasze maleństwo będzie przebywać razem z nami w niedawno remontowanym stołowym.Po wstawieniu łóżeczka będzie on wyglądał jak graciarnia ale cóż mieszkam w blokach, do dyspozycji 47m2, także nie bardzo mogę poszaleć.Pozdrawiam serdecznie Dominika i 31 tyg.kruszek.
    • Gość: sebo W końcu 30 tydzień!!! :) IP: *.* 17.10.02, 08:26
      Myślałam że się nigdy nie doczekam. A tu w końcu skończony 30 tydzień. Jeszcze tylko albo aż 10 i dzidziuś będzie w moich ramionach.Co robicie aby jakoś skrócić czas oczekiwania? Ja mam bardzo absorbujące zajęcie - wykańczanie mieszkanka. Właśnie jestem po przeprowadzce ale czeka mnie jeszcze sporo pracy. A od grudnia biorę wolne z pracy i zaczynam intensywne przygotowywanie kącika dla dziecka :)Ojej, jeszcze całe 10 tygodni :(Pozdrawiam i życzę cierpliwościEwa
      • Gość: Shiva Re: W końcu 30 tydzień!!! :) IP: *.* 17.10.02, 10:56
        Ja sobie "umilam" i skracam oczekiwanie nauką. Mam do zaliczenia część sesji letniej i ok.2 tyg. czasu na to aby się z tym uporać.W wolnej chwili zaglądam na forum i na czat, bo to o wiele przyjemniejsze zajęcia niż nauka.Remont mieszkanka mam już za sobą,teraz chyba bym sobie z tym nie poradziła.Pozdrawiam Dominika+ 32tyg.kruszek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka