Gość: mdisel Re: No listopadowki juz blisko mety IP: *.* 03.10.02, 10:03 Jestem ciekawa ktora z nas pierwsza odpadnie?Oby nie za szybko bo i po co.Ale ja chcetnie bym juz za tydzien albo dwa urodzila.Moj lekarz twierdzi ze nie dam rady do 3/11 a urodze gdzies w pod koniec pazdziernika.Podobno glowka jest bardzo nisko ale mam jeszcze zalozony krazek,i za tydzien mi go sciaga wiec prawdopodobnie moze sie zdazyc ze bede rodzic wczesniej.Ale i tak wszystko wyjdzie w praniu.Jak bylam w 30 tyg na usg lekarz wyliczyl ze maluszek ma juz byc na 18 /10 bo duzo wazyl,ale jak bylam ostatnio to wyszlo ze na 29 wiec ja juz nie wiem jak oni to wyliczaja.Moja myszka kopie mnie strasznie,ale czuje sie swietnie tylko ciezko jak chodze.I nie chce mi sie juz nic.Wytrwalysmy ---a tyle sie dzialo,tyle zmartwien i niewiadomych a tu za jakis czas nasze zycie sie strasznie zmieni.Ja sie ciesze ale mam pietra czy dam rade.Mam nadzieje ze bedzie dobrze.Zycze milego dnia.Mdisel i 36 tyg Oliver Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 05.10.02, 09:15 Witam!!!U mnie cos sie zaczyna dziac.Coraz czesciej boli mnie dol brzycha,ciezko mi jest tam na dole.Ale to juz skonczony 36 tydz wiec juz jestem spokojna.Moja myszka sie wierci i kopie mame bardzo mocno.A co u was mamusie?Wszyskto zapiete na ostatni guzik.A co z torba do szpitala,spakowana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda A listopad tuż tuż... IP: *.* 06.10.02, 00:04 Spakowana!? No nie, jeszcze nie. Nie za wcześnie? Jeszcze się zakurzy ta torba, che che. To jasne, że już wszystkie przytupują, ale chyba nie ma co pospieszać na siłę. Spakuję ją najwcześniej za 2 tygodnie, ale termin mam na 7.11, a może i później. Choć kto wie? A co Wy- mamy przyszłe/najbliższe porabiacie teraz? Pracujecie zawzięcie? Ja jeszcze nie zwolniłam tempa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olasek2000 Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 08.10.02, 07:45 Ja mam termin na 04.11.02 a z usg na 20.10.02, ale już teraz u mnie nie wszystko jest "zapięte na ostatni guzik" to znaczy mam rozwarcie na palec (lekarz stwierdził 3.10) i chwilami konkretne bóle w podbrzuszu. A następnym razem mam przyjść już tylko na KTG. Aha, mój lekarz mi powiedział, ze przy tym rozwarciu w dwa tygodnie "siłą rozpędu" powinnam się wyrobić. Szczerze mówiąc mam nadzieję że się nie pomylił, bo naprawdę już nie mogę; nogi mam jak wiadra (na wcisk zakładam numer większe buty mojej mamy), krzyże nie dadzą mi postać dłużej niż trzy minuty, w nocy jak mnie coś obudzi to już do rana nie mogę zasnąć, zresztą te krzyże też spać nie dają no i ta zgaga... Uff... wreszcie się wyżaliłam i nikt mi nie przerwał w pół zdania, od razu mi lepiej.A co do przygotowań to wszystko mam kupione, zdecydowana część wyprana, znacznie mniejsza część wyprasowana, a spakowane nie jest jeszcze nic, ale do końca tego tygodnia mam zamiar mieć wszystko gotowe włącznie z torbą dla Oli gdyby miała nocować u dziadków.pozdrawiam zarka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 08.10.02, 13:02 Witam!Wreszcie wiem, że będzie to "siopak" .Problem z imieniem dla dziewczynki rozwiązany Waży 2000g i podobno ma długie nogi teraz wiem skąd te mocne kopniaki Mam nadzieję, że do końca listopada jeszcze bobasek przytyje...choć kg.Pozdrawiam A(le)gatka i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majap Ostatni mój post przed porodem?! IP: *.* 11.10.02, 20:27 Cześć dziewczyny, ostatnio mało tu zaglądam z prostej przyczyny-internet mam u rodziców A to nasze ostatnie odwiedziny z mężem w domku przed porodem, bo kto wie kiedy to będzie.. ostatni tydzień spędziłam w szpitalu podpięta pod magnezik( czysto profilaktycznie) ale się trochę wystraszyłam że mój mały chce na świat ciut za wcześnie, chociaż wagę minimalna-2600 już ma! Uff... Przynajmniej poznałam szpital "od kuchni" i jestem bardzo zadowolona: pełen komfort, pokoiki 2 osobowe z łazieneczkami, wszystko na bardzo wysokim poziomie, fachowa, MIŁA opieka. Sympatyczni rzetelni lekarze, wesołe położne a i o maluszki dbają wyjatkowo (oj napatrzyłam się na te maleństwa!!!). Ogólnie byłam pod wrażeniem!! Dobry wybórTeraz mam się nie przemęczać więc mój mąż mnie trzyma pod kloszem, ale i tak musze od czasu do czasu wybrać się na zajęcia żeby dopiąć wszystko na ostatni guzik i nie mieć problemu z sesją zimową.Ja już mam wszystko przygotowane:kupione,wyprane i wyprasowane. Torbę pakuję w poniedziałek, bo wolę być przygotowana, a ostatnio nie byłam jak nagle skierowano mnie do szpitala. Teraz chucham na zimne. Został mi laktator do wysterilizowania i ostatnia wizyta w aptece. I rzeczywiście zaczynam odliczanie!!! To już 25 dni!!! Szyjka mięknie, pojawiły sie skurcze przepowiadające, Albuś jest główką w dół, tylko czekać dnia kiedy brzuszek się osunie. W każdym bądż razie jestem gotowa. Chcę już urodzić, tzn. za 3 tygodnie) Ale jestem przygotowana głownie psychicznie, zobaczymy jak zniosę ból-znieczulenie biore na wstępie) Znam siebie.Troszkę długi ten post, ale być może mój ostatni na tym forum do listopada!!Goraco Was pozdrawiam! Dzięki że byłście tutaj, dużo mi pomogłyście.Trzymam za WAs kciuki!! Życzę szybkich, bezbolesnych porodów i zdrowych maluszków!!PaPaMaja + 36 tyg. Albert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: Ostatni mój post przed porodem?! IP: *.* 13.10.02, 23:21 Witam Listopadówki!Jestem po USG:maluszek jest płci męskiej(to już chyba na pewno),rozwija się w normie,tylko trochę mało waży-1920g.Przed nami jeszcze 6 tyg. termin wg ostatnich przesłanek 29 listopad.Właśnie przywiozłam ubranka od bratowej.Mnóstwo: dwa wielkie wory.Tylko,że pomieszane rozmiary .Czeka mnie praca selekcyjna, naprawa i oczywiscie pranie i prasowanie.Nareszcie mamy wózek!Wygodny na pompowanych kołach.Tylko zajmuje cały bagażnik.Czytałam post o odwiedzinach w szpitalu i włos mi sie zjeżyłna wspomnienie pobytu na oddziale położniczym,a wtedy byłam pacjentką zastępcy ordynatora.Teraz wybrałam inny szpital ,ale nie mam co liczyć na specjalne względy.Załamuje mnie ten ogólny brak życzliwości wśród personelu .Takiej pani nic nie wzruszy,bo ona nie takie rzeczy widziała,a ty jako kolejny przypadek obchodzisz ją "jak nie wiem co".No cóż ,życzę Wam Drogie Mamusie lepszych odczuć,a przede wszystkim dobrej opieki w tych trudnych chwilach.pozdrawiam serdecznie .Dorota i prawie 34 tyg. Jasio(?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda listopad za 17 dni IP: *.* 16.10.02, 14:33 Waga podczas USG może być określona tylko w przybliżeniu, więc do końca nigdy nie wiadomo. Poza tym dziecko cały czas tuczy się. Ty masz termin na 29 listopada, to jeszcze kupę czasu dla niego na przybranie na wadze - nie ma się co martwić. Poza tym - jak to mówią lekarze pytani o wagę (czy duża czy mała) - chyba nie chcesz urodzić największego dziecka na świecie. Im mniejsze, tym łatwiej (w granicach rozsądku). Pozdrawiam serdecznie. Dzisiaj sama będę wiedziała jaki jest Mały (lub Duży), ale on już 37 tydzień siedzi u mnie w brzuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: listopad za 17 dni IP: *.* 18.10.02, 22:15 U mnie nie wszystko gotowe.O zgrozo nie wybrałam jeszcze szpitala.Byłam już zdecydowana na popularny u nas Szczecin-Zdroje,ale ostatnio przeczytałam dwa bardzo zniechęcające posty i jestem w kropce.Zwłaszcza,że ten szpital jest dość daleko( 25 min. samochodem poza szczytem),a pod nosem mam szpital,w którym rodziłam trzy lata temu.Nie wiem czy rzucać monetą,czy wybrać jeszcze inny.Pieluchy właśnie się suszą.Jeszcze tylko trochę je żelazkiem przelecę i gotowe.Jutro piorę ubranka.W okresie noworodkowym tetra dobrze się nam sprawdziła(na noc i na spacer Huggisy bawełniane).Tymek robił kupkę po każdym karmieniu i na same pieluchy musielibyśmy wydać ze 300 zł.Zobaczymy jak będzie tym razem.Coraz mi ciężej,a maluszek wpycha mi stópki pod żebra,co boli i piecze.Jeszcze coś w krzyżu mnie łapie czasami(nerwoból?),wtedy nie mogę się wyprostować.Dziewczyny,czy Wy się gimnastykujecie?To bardzo pomaga,tylko mi często brak zapału.W poniedziałek idę do mojego lekarza.Ciekawam co powie.Straszna senność mnie dopada,żeby w miarę funkcjonować muszę spać w sumie ok. 10 godz.Mąż akurat ma gorący okres w pracy i jest w domu tylko przelotem.Najczęściej na obiedzie.Przywiezie zakupy i już go nie ma.Dobrze,że Tymek chodzi do przedszkola.Mogę chociaż te parę godzin odpocząć.W domu straszny bałagan: gondola od wózka,kilka toreb z ubrankami tj. cała hałda,leżaczek i inne akcesoria.Wszystko stoi(leży) i prosi :znadź dla mnie miejsce.Łóżeczko jeszcze w piwnicy.Co do wagi mojego maluszka to się nie martwię,że za mały.Szczerze powiedziawszy wolałabym,żeby jego gabaryty oscylowały w okolicy 3 kg.Może wtedy mam szansę na poród naturalny.Pozdrawiam serdecznie i piszcie co u Was.Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: listopad za 17 dni IP: *.* 19.10.02, 14:23 Nie tylko ty nie jesteś przygotowana, pocieszam. Ale po cóż to się napinać. Mnie niestety dopadły dolegliwości ciążowe. Stópki mam jak misiaczek łapki, ale mało mnie to rozczula. Już spódnicy bym nie założyła. Choć to nie największy problem. Problemem jest, że te cholerne nogi bolą... A nie jestem specjalnie ciężka, bo utyłam tylko 9 kg. Całe dnie łażę, bo do pracy śmigam, śpię niestety też za mało. Taka jestem biedna! Widzę, że jesteś już doświadczoną mamą. "Sprzedaj" jeszcze garść praktycznych porad. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 Re: Ja też jeszcze w proszku! IP: *.* 19.10.02, 15:21 Witajcie dziewczyny!Listopad już tuż, tuż - 12 dni. Ja - trochę w proszku.Jeszcze pokoik do dokończenia, jakieś pieluchy, duża ilość drobnostek... Wprawdzie meble i wózek już zamówione, ale jeszcze ich nie ma w domu.Poza tym - dopadła mnie jednak cukrzyca ciążowa, dowiedziałam się przedwczoraj. Czeka mnie dieta, oby nie insulina. Ponadto dzidzia znów jest główką w górze - tak to bywa z tymi obrotami!! Nie ma się co chwalić, że główka na dole - u mnie też tak było, ale już nie jest. Może się jeszcze zmieni?Co do szpitala - również mam dylematy. Zasadniczo Karowa- ale jak się nie zmieni położenie, to może Inflancka? Na Karowej, tak jak na Żelaznej, lubią wymuszać poród naturalny, nawet w ekstremalnych warunkach...Jak widać, wszystko do tej pory było gładko, a tu pod koniec niespodzianki. Wagowo: +13kg, ale spoko. Żadnych innych dolegliwości nie mam, oprócz jednak większego zmęczenia.Pozdrawiam serdecznie Wszystkie,Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olasek2000 Re: Ja też jeszcze w proszku! IP: *.* 21.10.02, 08:24 Cześć,dzisiaj już tylko 10 dni do końca października, a do mojego terminu 14! Jestem już prawie gotowa, do prasowania zostało dosłownie parę sztuk, torba do szpitala też prawie gotowa, jeszcze tylko łóżeczko muszę odświeżyć i ustawić u nas w pokoju. miałam być gotowa ze wszystkim już jakieś półtora tygodnia temu, jak mi lekarz powiedział że w ciągu 2 tygodni urodzę (to było 2 i pół tyg. temu), ale mi się ciąle nie ma na rodzenie, więc się nie spieszę tak bardzo.Na szczęście nie mam problemu z wyborem szpitala, bo u nas jest tylko jeden!Z dolegliwości ciążowych zeszła mi opuchlizna z nóg, ale za to dopadła mnie koszmarna zgaga, no i oczywiście ciężko mi okropnie, człapię jak słonica, ale nic dziwnego w końcu przytyłam 24 kg!!!pozdrawiamzarka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 Re: Ja też jeszcze w proszku! IP: *.* 21.10.02, 09:57 Zarka!Mnie też męczyła zgaga przez 3 dni ostatniego tygodnia, a było to wtedy, gdy miałam intensywny tryb życia, niewyspanie i popijałam kawę i herbatę (wbrew rozumowi).Po zastosowaniu się do:1/ Niepicia kawy2/ Zjadania mniejszych posiłków,już nie wiem co to zgaga. A było to koszmarne, przyznaję.Powodzenia!Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 16.10.02, 17:33 Witam!!!Ja juz jestem zapieta na ostatni guzik.Wszystko kupione i torba spakowana.Juz czekam na mojego maluszka.Pokowa mnie juz w dole,brzuch pobolewa i obnizyl sie moj brzuch.Skurcze sa lae jeszcze nieregularne.Miednica boli strasznie i czasami to az niemoge chodzic.Jeszcze musze zapisywac ruchy maluszka(od 9 rano i znaczac 10 ruch na wykresie).U mnie szybko to idzie bo moj maluszek jest strasznie ruchliwy.Zostały mi ponad 2 tyg(z OM)a z USG to juz niecale 2 tyg.Kurcze juz bym chcioala to miec za soba,i jeszcze musze dojechac do mojego szpitala 130 km.Moj ukochany tak sie boi ze urodze w samochodzie.Ale podobno zdazymy?(zobaczymy).Jak mnie przewiezie samochodem to 100 urodze w nim.Lozeczko juz stoi,poscielone i jak patrze to az nnie wierze ze zostane mama.Kochane zycze jak najmiejszego bolu i super presonelu(to jest wazne).CalujeMdisel i 37 tyg albo 38 tyg Oliver Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda HELOŁ MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 25.10.02, 20:46 No nie... jak zwykle w tyle... a może już wszystkie trzymacie torby w rękach i czekacie w przedpokoju? Przypominam, że listopad za 7 dni. Która pierwsza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olasek2000 Re: HELOŁ MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 25.10.02, 21:36 Heloł,nie wiem jak wy, ale ja niestety nie stoję jeszcze w przedpokoju z torbą w rękach, a tak bym już chciała!!! Do terminu zostało mi 9 dni. A poza tym do szału mnie doprowadza, jak wszyscy dookoła się dziwią - to ty jeszcze chodzisz??? - a co mam kurcze latać, czy co; tylko dzisiaj to usłyszałam od: pani żłobkowej, innej mamy na szatni, pani w sklepie, pani w kiosku i na dodatek mój własny brat do mnie dzwonił i na dzień dobry usłuszałam "urodziłaś?" (no przecież jakbym urodziła to już by wiedział!).A już wczoraj miało być tak pięknie... skurcze, wprawdzie nieregularne, ale za to częste, bóle w krzyżach, w dole brzucha itp..., poszłam popołudniu na ktg, wyleżałam się tam ze 20 min. a na zapisie wyszedł mi ledwo jedem większy skurcz a reszta to jakieś kurduple, lekarz popatrzył, stwierdził że wszystko w porządku (m.in. z dzieckiem tak że chociaż tyle dobrze) i powiedział: PROSZĘ PRZYJŚĆ ZA TYDZIEŃ !!!! Ten sam lekarz mi powiedział trzy tyg. temu, że w dwa powinnam urodzić. Właściwie dlaczego ja się tak o wszystko wkurzam? Wy też tak macie? Aha, dlatego że wszystko mnie boli, nie śpię po nocach, jestem cały czas zmęczona i niewyspana, no i ci wszyscy dookoła... (dobrze że ta zgaga chociaż mi przeszła, bo zaczęłam mniej jeść - dzięki za radę), na dodatek przytyłam 25 kg, mam 115 cm w pasie i wyglądam jak sapiąca lokomotywa.kurczę ale się rozpisałam, ale znowu mi pomogło!pozdrawiam wszystkie sapiace i zniecierpliwione "ciężarówki" zarka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia001 Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 25.10.02, 23:00 Hej wszystkim przyszłym Mamusiom!Muszę przyznać że nie odwiedzałam forum od miesiąca i wyczuwam coraz większe napięcie wsród listopadówek (i wcale się nie dziwię). Myślę że również zaliczam się do Mam listopadowych, bo mam termin na 29 , chociaż z USG 2 grudnia. Ciągle myślę że ze wszystkim nie zdążę i przez to jestem coraz bardziej nerwowa. Kupiliśmy już wózek, ubranka - chyba wszystkie na początek - jeszcze tylko mebelki - łóżeczko i komoda - na które nie mogę się zdecydować.Szpital również wybrany - Sw. Zofii - chodzę do szkoły rodzenia przy szpitalu i jestem bardzo zadowolona naprawdę super. Położna również wybrana.Co do samopoczucia - to coraz ciężej to fakt - szczególnie dokuczają mi opuchnięte ciężkie nogi i skurcze ale nie bolesne.Bólów kregosłupa na szczescie nie mam chociaż przed ciążą dokuczały min strasznie - bo mam skrzywiony lekko kręgosłup, pewnie po ciąży mnie dopadną. Ciężko z oddechem szczególnie jak się najem za dużo!A apetyt chyba coraz większy ciekawe ile prztyję w ciągu ostatnich 4 tygodni - narazie 35 tydzień i +13 kg - nie chcę już więcej!!!!!!!!!!!!!!Dzidzia kręci się i przybiera cikawe pozycje ale narazie nic nie boli - może jak nabierze siły to da mi popalić - w zeszłym tygodniu ważyła 2300 g.Noi najważniejsze od tygodnia wiem że w brzuszku mieszka słodka Niunia - Klaudusia!!!! Chociaż cały czas myślałam że to chłopiec i wszyscy mówili że wygląda na to że to będzie chłopczyk.Ale się rozpisałam,Pozdrowienia, zdajcie relacje co tam słychać,Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 26.10.02, 14:38 Ja też mam termin na koniec listopada 28 wg OM, a 27 wg USG.Mam tylko nadzieję urodzić w terminie, bo właśnie w pracy dowiedziałam się, że mogę być na zwolnieniu do 29.11(bo wtedy będzie już 180 dni jak jestem na zwolnieniu i musiałabym iść do orzecznika - nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi ).Potem musiałabym już korzystać z urlopu macierzyńskiego ...A JA NIE CHCĘ! Więc chyba jak nie urodzę w terminie, to wrócę do pracy, żeby urlopu nie wykorzystywać, którego już i tak jest bardzo mało.Pogadam jeszcze z moją lekarką, może ona coś wymyśli.Nie zasypiajcie listopadówki Pozdrawiam A(le)gatka i 35 tyg.Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danussia Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 27.10.02, 12:16 hej hejjesli chodzi o te 180 dni zwolnienia to nie masz sie czym martwicmozesz byc dalej na zwolnieniu az do porodu, mi wlasnie minelo te 180 dni na komisji nie bylam wysylasz do zus-u jedynie wniosek i xero karty ciazy, dostalam szybko pozytywna odpowiedz i moge byc dalej na L4, nikt mnie nie wzywal na zadna komisjeja mam termin na 21 listopada z OM a z usg na 24 listopada\\\\jestem juz kompletnie spakowana doszpitala, dla dzidzi mam juz tez wszystko, czyli jednym slowem jestem GOTOWA!juz nie moge soe doczekac, spuchly mi nogi, zgaga mnie meczy ze mam jej serdecznie dosc szpital i polozna wybranaa moze ktos bedzie rodzic na solcu?serdecznie pozdrawiamdanusia +37 tyg patryk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 27.10.02, 14:36 Mój lekarz uważa,że najlepszym dla mnie rozwiązaniem jest cięcie cesarskie.Ja nie jestem o tym przekonana.Jednak jużpostanowiłam tego nie roztrząsać.Zdam się na opinię specjsalistów i postaram się psychicznie nie nastawiać na konkretne rozwiązanie.Wiadomo dziecko musi się urodzić w określonym czasie , a najważniejsze żeby było zdrowe i nie narażane na niebezpieczeństwo.Został nam miesiąc czasu do wielkiego dnia.Szybko to minęło,chociaż teraz trochę się dłuży.Mam już 10 kg więcej iciężko mi się schylić,wstać z fotela,wejść na czwarte piętro,gdzie mieszkamy.Tymek znowu chory i nie chodzi do przedszkola.Trochę się nudzi.Gorzej,że plany zwiazane z organizacją życia domowego z dwójką maluchów raczej się nie sprawdzą.Lekarka zapowiedziała,że synek może tak przez pół roku chorować,zanim nabierze odporności i jest to normalne.A ja marzyłam,że te sześć godzin starsze dziecko wybawi się w przedszkolu i będzie nam trochę łatwiej.Dzisiaj od rana leje i smutno jakoś.Acha,torby jeszcze nie spakowałam,ale mam to w planach.Pozdrawiam Mamusie i ich Kruszynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 28.10.02, 14:01 Dzięki Ci Danusiu za podpowiedź i iskierkę nadzieji.Czy te baby w kadrach nie wiedzą jak to się załatwia?Najlepiej macierzyński i już...W przyszłą środę, po konsultacji z lekarką zacznę działać.No właśnie te obrzęki...eh niby nie widać, ale buty ciężko wcisnąć No i coś mi waga zaczęła za dużo wzrastać...już 12 kg przybyło(w ostatnich 3-ch tyg.- 3kg).Hm...a mi tak ostatnio słodycze smakują .Niestety muszę je zastąpić owocami i warzywami.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 28.10.02, 14:03 Dzięki Ci Danusiu za podpowiedź i iskierkę nadzieji.Czy te baby w kadrach nie wiedzą jak to się załatwia?Najlepiej macierzyński i już...W przyszłą środę, po konsultacji z lekarką zacznę działać.No właśnie te obrzęki...eh niby nie widać, ale buty ciężko wcisnąć No i coś mi waga zaczęła za dużo wzrastać...już 12 kg przybyło(w ostatnich 3-ch tyg.- 3kg).Hm...a mi tak ostatnio słodycze smakują .Niestety muszę je zastąpić owocami i warzywami.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebi Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 30.10.02, 13:27 Witajcie wszystkie Mamy listopadowe. Długo mnie ni ebyło, bo:1. Leżałam w szpitalu z podejrzeniem nadciśnienia2. Od powrotu ze szpitala jestem na L4 3. Zawirusował mi sie komputer i dopiero dzisiaj odebrałam go z naprawy.Listopad juz za parę dni, a ja bardzo bym chciała juz urodzić. Nie mogę prawie w ogóle chodzić, tak mi cięzko. Z USG wyszło, że na początku 9 miesiąca nasz Maksio ważył już ok. 3500 g, więc same sobie możecie wyobrazić. Na dodatek spuchły mi nogi i dłonie, nie mam siły nic zrobić w domu, a ja do ludzi lubiących bezczynność raczej nie należę, więc trochę mnie to psychicznie męczy. A pozatym boję się porodu i dzisiaj pół nocy nie spałam rozmyślając o tym, co będzie gdyby... ( i tu mnóstwo hipotetycznych problemów). Dlatego już chcę mieć to za sobą. Torbę mam już spakowaną- jest ogromna, a pampersy już się nie zmieściły i będą osobno. Czy brać do szpitala laktator? Pozdrawiam wszystkie Mamusie listopadowe! I Ich Maleństwa też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 30.10.02, 13:59 Witam!Ja tam nie biore laktatora,bo i po co .U mnie w szpitalu maja(jakby cos).Ja tez juz nie daje rady juz chce miec to za soba.Kazdego nia mysle sobie a moze dzisiaj,a tu nic.Termin usg minal i teraz czekam na 3 listopada.A potem to ide na wywolanie bo musze na studia isc(czeka mnie praca do napisania).Moja mniednica przezywa koszmar,w nocy z lozka ledwo schodze i tak mnie pobolewa brzuch.Maly kreci sie na wszystkie strony,czop nie wylazl,wiec jeszcze sobie pochodze w ciazy.Pecherz tez juz nie nadaza i caly czas odwiedzam WC.Och pisac bym mogla o moich dolegliwosciach,ale juz to sie skonczy i bede lulic mojego kaczorka.Jeszcze czeka mnie przeprowadzka,bo pan u ktorego wynajmowalismy mieszkanie powiedzial ze skoro zamiezamy mieszkac w 3 to podnosi mam czynsz.Olalismy go i przeprowadzamy sie 20/11 z malym.Ale bedzie jazda.Ale dam sobie rade.Caluski dziewczyny i powodzeniaMdisel i Oliver(ktory ma wyjsc 3 listopada) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 31.10.02, 14:29 Cześć Kamila!Wiesz miałam już iść smażyć naleśniki,bo głodne towarzystwo czeka,ale Twój post mnie zaintrygował.Trojaczki ,to dopiero wyzwanie!Owszem widziałam kobietę w takim stanie,leżała od 20 tyg. na patologii i ledwo się ruszała.Ty jak widzę znosisz to nad wyraz dobrze i jesteś bardzo dzielna.Tak więc ślę Ci potrójne buziaki i życzę pomyślnego rozwiązania.Może uda Ci się jeszcze trochę je w brzuszku zatrzymać.Każdy dzień dłużej jest dla nich darem.Trzymaj się ciepło.Dorota.A wiesz jakiej płci będą Twoje Skarby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 30.10.02, 17:36 Witajcie wkrótce mamusie!Jak miło, że znowu jakieś wieści!Widzę, że niektóre z nas już naprawdę siedzą na torbie do szpitala...!Ja już też spakowałam, termin przyjęcia do szpitala mam na 21 listopada (3 dni przez przewidywanym), bo ta cukrzyca. Męczę się okrutnie, niestety przez tę dietę jest się raczej głodnym, lecz najgorsze kłucie w palec 4x dziennie lub więcej,( jak źle wyjdzie). Tyle na sam koniec. Ale ponadto nie mogę narzekać: brak obrzęków, ciśnienie OK, zero żylaków, zmęczenie typowe i samopoczucie bdb. Nadal uczęszczam na basen 3x w tygodniu i mam nadzieję robić to jeszcze przez najbliższe 3 tygodnie... Jak się uda. Naprawdę nie chciałabym porodu wcześniej, bo jeszcze tyle rzeczy do zrobienia: przede wszystkim pokój dla bobasa!!!!!W przyszłym tygodniu przychodzi wózek i mebelki! Trzeba będzie gdzieś te mebelki przecież ustawić...Tak więc zobaczymy, w tym tygodniu jeszcze KTG. Przez dietę cukrzycową zgubiłam ostatnio 0,5 kg, tak więc w sumie 12,5kg do przodu.Pozdrawiam serdecznie wszystkie listopadówki,napiszcie koniecznie po porodzie!!!!!!!!!!!!Joannna (+36 tyg Lidia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila_wroc Re: MAMY LISTOPADOWE! IP: *.* 30.10.02, 21:12 Witam wszystkie mamusie!!!Musze wam powiedziec dziewczyny, ze ja i moje malenstwa tak tak malenstwa trojeczka ( ciaza trojacza)czekamy na porod (cesarka) juz z niecierpliwoscia. Planowany porod mialabym na 26 grudnia, ale zwazywszy, ze jest to ciaza mnoga lekarze mowili,ze dobrze bedzie jesli wytrzymam do 30 tyg. Aktualnie jestem w 33 tyg. i jak na razie nic sie nie zapowiada, zeby babelki chcialy wyjsc. Miesiac temu mialam robione USG, kazde z dzieci wazylo ok.1kg i rozwija sie prawidlowo. Obecnie przytylam od swojej normalnej wagi (50kg)- 15kg. i prawdopodobnie z tego powodu bardzo bola mnie nogi i nie wspominajac juz o schylaniu sie. Chodz moja ciaza jest dosc nietypowa ciaza musze przyznac, ze przez cale 33tyg. na nic nie moge sie uskarzac, no moze na poczatkowe 3 miesiace w ktorych wymiotowalam. Jutro ide do lekarza i zobaczymy, moze polozy mnie juz do szpitala. Najgorsze jest to, ze nie wiem jak dlugo bede jeszcze w ciazy. Ostatnio lekarz powiedzial, ze rewelacyjnie bedzie jak doczekam do 36 tyg. a ja juz nie moge sie doczekac kiedy przytule swoje kruszynki. Tak czy siak mysle, ze zaliczam sie do listopadowych mam. Pozdrawiam i zycze udanych porodow i zdrowych dzieci. Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 05.11.02, 15:22 Mamuśki listopadowe, co się dzieje????!!!!!Czy już wszystkie urodziły ?Chciałam się zapytać: czy słyszałyście o depresji przedporodowej? O poporodowej słyszałam, ale mnie chyba dopadła przedporodowa... jestem zapewne jedynym takim przypadkiem...ech Odganiam wszystkie złe myśli...przeróżne obawy i niby nie myślę, a jednak chodzę przygaszona...na zawołanie mogę płakać itd. Deprecha wkrada się niepostrzeżenie, czyżby Freud miał rację z tą podświadomością? Szkoda, że mój nastrój musi udzielać się bobaskowi.Czy ja wogóle dam radę urodzić?Czy Kacperek będzie zdrowy?Czy będę umała się nim zająć, pielęgnować, karmić itd.?O rany.......Pozdrawiam...piszcie coś, bo do końca miesiąca zwariuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Jeszcze nie urodziłam... IP: *.* 05.11.02, 22:50 Witam jeszcze w jednej części!Wszystkie mamy chyba pełno obaw i siedzimy jak na szpilkach w oczekiwaniu na finał.Nie ma co się zamartwiać na zapas ,tylko wypoczywać i dobrze odżywiać,kumulować energię na nadchodzące dni.Naprawdę to jest najważniejsze.Ja w myśl tej zasady śpię ile wlezie i się nie przemęczam oraz często poleguję.Jak się dziecię urodzi to na pewien czas długi sen pozostanie nieosiągalnym luksusem.Czasami ciężko wygospodarować kwadrans na prysznic,zwłaszcza w pierwszych tygodniach,gdy mały ssak ciągle domaga się cyca.A(le)gatko!Z pewnością sobie poradzisz.Opieka nad noworodkiem nie jest czymś bardzo,bardzo trudnym.Wymaga tylko calkowitego oddania i nastawienia na zaspokajanie potrzeb małego człowieczka.Instynkt i miłość są najlepszymi pomocnikami(chociaż bez męża lub mamy nie łatwo sprostać zadaniu).Trochę za dużo tu rad wstawiłam,ale to naprawdę z dobrego serca.Do terminu zostały mi jeszcze trzy tygodnie(27.11.).Dzisiajw końcu udaliśmy się do wybranego szpitala i mamy zgodę na poród rodzinny.Dwie godziny czekaliśmy na ordynatora,który załatwił nas w dwie minuty.Prz4ede mną urodziny (trzecie) mojego pierworodnego.Przybędzie cała rodzina.Tak więc nie mogę jeszcze rodzić.Od przyszłego tyg. kompletuję zawartość torby do szpitala,ale raczej nie nastawiam się,żebym miała urodzić przed 20 listopada.Życzę wszystkim pogodnego nastroju i spokojnego oczekiwania na rozwiązanie.Pozdrawiam mile .Dorota + 37 tyg. Jaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 Re: ja też jeszcze nie!!! IP: *.* 06.11.02, 09:58 Witajcie Mamusie/ przyszłem mamusie!Taka tutaj cisza... Ja mam nadzieję, że jeszcze ni trochę zostało czasu, tyle rzeczy do zrobienia na ostatni moment! W poniedziałek byłam na USG i oczywiście bym się zdołowała, gdybym wcześniej nie przeczytała na forum ciąża i poród o różnych wynikach UGS odnośnie potencjalnej hypotrofii jakiś części ciała dziecka. Oczywiście lekarz dopatrzył się mniejszego brzuszka (jak u Meli Blondy - zauważyłam), wymęczył mnie okrutnie, bo udzielał innej lekarce lekcji USG i oczywiście zostawił bez komentarza. Normalka. Całe szcześćcie jutro idę na wizytę w Centrum Medycznym, z tymi wynikami, więc już ni8e będę traktowana jak zbędny grat.Też czasem popadam w obawy, ale nadmiar rzeczy do zrobienia nie pozwala mi się na nich dłużej zastanowić. Jeszcze chodzę na basen (może tam urodzę..., he, he), mam zamiar do samego końca, jak tylko się da. Chyba to pomaga ogólnie, bo zero opuchlizn i żylaków, żadnych bólów pleców. Nawet zgagi nie mam, od czasu, kiedy jem mniej. Nie mam na co narzekać! Tylko szkoda, że na sam koniec ta cukrzyca, mam termin przyjęcia do szpitala na 21-go (na 3 dni przed terminem faktycznym). Jakoś to będzie.Wagowo: +12,5. Już nie idzie do przodu, raczej troszkę do tyłu.PaDajcie znać, jak żyjecie...!!Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebi Re: ja też jeszcze nie!!! IP: *.* 06.11.02, 18:29 Ja jutro idę chyba na ostatnią już wizytę do mojego Pana Doktora. Ogólnie czuje sie kiepsko, od czasu kiedy mam zakaz basenu. Mam wrażenie, jakby mi ktoś zaszył w brzuchu worek kamieni. W nocy budzę się po kilka razy do toalety i napić się wody. Męcżą mnie głupie sny, że przyjeżdżam do szpitala i nikt się mna nie zajmuje, albo nic się nie dzieje. A jednocześnie, chociaż po zrobieniu paru kroków boli mnie miednica i nie mogę sie poruszać ciągle mnie gdzieś nosi. Dzisiaj pojechaliśmy z moim mężem po wanienkę ze stojakiem. Wanienkę kupilismy, ale zapomnielismy o stojaku. Takie z nas "siroty".Najogólniej mówiąc, chciałabym, aby Maksio był już na świecie, a ja żebym mogła połozyć się na brzuchu ( na razię śpie tylko na prawym boku, bo w każdej innej pozycji męczy mnie zgaga)i normalnie chodzić. A poza tym boję się porodu, a z drugiej strony jestem bardzo ciekawa, jak będzie tym razem.Pozdawiam Ws wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 07.11.02, 19:24 Cieszę się, że jesteście, że się odzywacie Dorotko dzięki Ci za rady, pocieszenie... . Mąż mam nadzieję ,że mi pomoże(przynajmniej narazie jest chętny), a okaże się "w praniu" . Teściową mam blisko(aż za blisko)może też się zaangażuje...zobaczymy.Muszę się nastawić pzytywnie...trudne to dla mnie, bo ja tak bardzo lubię zamartwiać się na zapas.Byłam wczoraj u mojej ginekolog...no i powiedziała, że w ciągu dwóch tyg. nie powinnam jeszcze urodzić, a z macierzyńskim to są takie "cyrki"...nie wiem czy wogóle ktoś się w tym łapie. Jeśli nie urodzę do 29 to będę musiała przejść na urlop macierzyński, ale na szczęście tylko do 5.12., bo wtedy mam się zgłosić do szpitala...i będę rodzić. Stracę tydzień...ale cóż....Noce mogłyby dla mnie teraz nie istnieć.Męczą mnie one strasznie, to bieganie do toalety, okręcanie się z jednego boku na drugi, to udręka, figle maluszka do tego. Wogóle znalezienie dogodnej pozycji do spania jest ogromnym problemem.Kiedy ja w końcu prześpię całą noc??????!!!!!!!Ojjj.....minie zapewne parę latek Pozdrawiam i 37 tyg. Kacperek również ........i piszcie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda A JA JUŻ! IP: *.* 10.11.02, 22:01 Z jakiś przyczyn mój post nie przypiął się do tego wątku. A oto on raz jeszcze, w odpowiednim kontekście:Witam wszystkie panie - to mówi mój synuś najpiękniejszy, oczywiście (waszych jeszcze nie ma, więc mogę tak pisać spokojnie). Urodziłem się 30.10.2002, czyli jeszcze nie w listopadzie przez cc. Malutki byłem, ale powoli i mozolnie się tuczę. Mama nie ma czasu pisać, bo musi non stop się mną zajmować. Tak naprawdę, to w zasadzie nie sypia, bo jadam co 2 godziny. To na razie, PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 Re: A JA JUŻ! IP: *.* 10.11.02, 22:41 GRATULACJE, GRATULACJE, GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TAK MYŚLAŁAM, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE BO MIĘDZY INNYMI TY ZNIKNĘŁAŚ NA CHWILĘ. cZYLI JEDNAK NIE BYŁO W WODZIE... ALE WSPANIALE, ŻE MACIE TO JUŻ ZA SOBĄ, I SYNEK JEST CHWILOWO NAJPIĘKNIEJSZY (HA, HA, BO JESZCZE INNYCH NIE MA...)JESZCZE RAZ WSZYSTKIEGO DOBREGO, TRZYMAJ KCIUKI ZA NAS, CHOCIAŻ PRZEZ CHWILKĘ.jA PEWNIE TU OSTATNI RAZ, CHOĆ TERMIN ZA 2 TYGODNIE, ALE CHCĄ MNIE WCIĄGNĄĆ NA PATOLOGIĘ, BO TO CAŁE PODEJRZENIE HYPOTROFII... CO ZROBIĆ.POZDRAWIAM SERDECZNIE,JOANNA (+38 TYG LIDIA) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: A JA JUŻ! IP: *.* 12.11.02, 16:26 wielkie dzięki, przyznam, że jest ciężko...., ale nic więcej nie mówię, żeby nie straszyć. pozdrawiam! pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebi Re: A JA JUŻ! IP: *.* 11.11.02, 08:45 Gratulacje! A ja może w tym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwka Re: A JA JUŻ! IP: *.* 11.11.02, 09:48 Grtaulacje!!!Iwka z Karolinka (17 X 2002) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: A JA JUŻ! IP: *.* 12.11.02, 15:20 Maluszku MeliBlondy pogratuluj swojej mamusi!!!Pij dużo mleczka, rośnij zdrowo i szybko, żeby Twoja mama mogła się wyspać,wypocząć, no i do nas napisać. Ciekawe której mamie następnej będziemy po Meli gratulować Pozdrowienia A(le)gatka i 38 tyg.Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: A JA JUŻ! IP: *.* 12.11.02, 16:30 Dziękuję, ale daję mamie w kość! Na wiecie jest fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: A JA JUŻ! IP: *.* 12.11.02, 16:09 Pozdrowienia dla Ciebie i synka.Oczywiście gratuluję z calego serca i życzę dużo zdrówka i dobrego przybierania na wadze(to dla synka).Odezwij się jak znajdziesz chwilę ,czekamy na relację jak przebiegł poród.Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: A JA JUŻ! IP: *.* 12.11.02, 16:32 Synek przybiera, ja chudnę - ważę już tyle, ile przed porodem, więc niby powinnam się cieszyć... Napiszę więcej (o porodzie także) jak nie będę musiała robić tego jedną ręką (na drugiej wisi ON!)Pozdrowienia raz jeszcze! Dla wszystkich ciągle oczekujących.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re:3/11---Urodziłem sie IP: *.* 13.11.02, 12:52 Urodzilem sie o 23.50 w wodzie i wazylem 3950 i mierzylem 57cm(teraz jestem grubszy i wiekszy).Porod byl ok,nameczylam sie ale dalo sie wytrzymac.Maly jest kochany,spi i je i bardzo jestesmy szczesliwi ze jest z nami.Calujemy was mocno i trzymajcie sie.Zycze wam jak najmiej zmartwien no i bolu przy porodzie.Mdisel i Oliver Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re:3/11---Urodziłem sie IP: *.* 13.11.02, 13:31 Teraz już wiemy, której mamie gratulować następnej w kolejności. Gorące pozdrowionka dla Was obojgu!!!Już etap ciąży macie za sobą, zazdroszczę Wam...bo pewnie nie wiem co mnie czeka po .Mam już dość nocy...to jest dla mnie męczarnia...aż się dzisiaj poryczałam. Moje przyziemnie marzenie:PRZESPAĆ CAŁĄ NOC BEZ POBÓDKI!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda przespać noc IP: *.* 13.11.02, 15:50 Alegatko,co do twojego przyziemnego marzenia, to nie wróżę mu dobrze. BĘDZIE JESZCZE GORZEJ. Ja ostatnio spałam całą noc jeszcze w październiku. Cieszę się, jeśli uszczknę coś między karmieniami (a odbywają się one co 2 godziny).Che che...Pozdrawiam Wszystkie Panie,MelaB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re: przespać noc IP: *.* 14.11.02, 12:06 Racja.Co dwie a czasem co trzy.Moj ciagnie tak cycka ze sie czasami zaksztuci i mam strasznego pietra.Maly jest tak glodny ze nie nadazam wyprodukowac mleka.A cycki mam jak balony,ogromne.MelaBlonda bylas juz na spacerku,ja zaczynam go wietrzyc przy okie i chce juz w sobote isc na spacer bo ma yc 17 stopni.Kochane juz jest prawie polowa i zaraz wasze misiaczki beda z wami i spania juz nie bedzie,ja mam monitor oddechu i tak sie martwie i zagladam do lozeczka,wiec zostaje spanie w dzien jak maly spi,ale mi sie nie chce i siedze przy kompie.Caluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: przespać noc & spacer IP: *.* 20.11.02, 12:23 Sorry,ale nie mam za bardzo czasu tu zaglądać. Chyba, że bejbiś łaskawie śpi, a dzieje się to rzadko, bo głównie jak nie śpi, to wrzeszczy... Na takim prawdziwym spacerze, to jeszcze nie byłam, ale ciągle gdzieś z nim wychodzę "na trochę", a to trzeba do sklepu, więc jedziemy i tato czeka z nim w aucie, a to do lekarza na wizytę kontrolną, a to tam i owam... Dziś ma 3 tygodnie i został oficjalnie uznany za obywatela polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re:3/11---Urodziłem sie IP: *.* 14.11.02, 11:59 Oj bedzie ciezko przespac noc jak dzidzus bedzie na swiecie.to juz nie bedzie taki sam sen jak w ciazy czy przed ciaza.Dzieki za gratulacje i trzymaj sie dzielnie,wszytko bedzie ok.Caluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cytrynka Re:3/11---Urodziłem sie IP: *.* 13.11.02, 16:57 Gratuluję!!!!!!!!!!!Cytrynka i maleństwo w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Gratulacje i kto następny? IP: *.* 13.11.02, 20:20 Mdisel gratuluję taaakiego chłopa i jeszcze jaki akuratny zmieścił się w terminie.Oj namęczyć to się musiałaś zdrowo,ale woda chyba pomogła?Życzę zdrówka i spokojnego dzieciątka.Pozdrawiam.Dorota.Ciekawam która następna.Oj sypią się ,sypią się dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majap Mam juz 3 tygodnie!!! IP: *.* 14.11.02, 21:05 A ja sie urodzilem 24 pazdziernika i dzis mam trzy tygodnie!!! A jutro imieninki)) Mialem 53 cm i wazylem 3100 ale juz mam 4000!!! Jem jak smok co 3,4 godzinki i az skrzypie ciagnac cyca bo nie mam czasu zlapac powietrza. Jestem kontaktowy, uwielbiam gosci, przygladam sie im z zaciekawieniem, mam ulubiona zabawke i wodze za nia wzrokiem!! Na brzuszku wysoko podciaga glowke, a najchetniej to trzymalbym ja sam sztywno, ale ta mama mnie non stop asekuruje. Na spacerku tez juz bylem, a teraz odbywam pierwsza wizyte u dziadkow. Jestem grzecznniutki i mama wszedzie mnie chwali (jak narazie) ale jeszcze dam jej w kosc!!Teraz smacznie zajadam jak mama cos kleci na forum (dlatego brak polskich liter).Gratuluje wszystkim mamcia!!! Maluchy witajcie na swiecie!!!Albercik z mamą-Mają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: Mam juz 3 tygodnie!!! IP: *.* 14.11.02, 21:30 No proszę Maja była pierwsza i dopiero teraz się chwali....oj...oj...nieładnie To gratulacje wielkie!!!!A ja już sobie myślę, połowa miesiąca i cisza...niedługo ja jako ostatnia z listy urodzę....a tu nikt się nie odzywa.Jednak rozumiem "świeże" mamy, przecież bobaski zajmują im cały czas.Dlatego ja w końcu zabrałam się za pisanie pracy.....ciekawe ile zdążę naskrobać, oby jak najwięcej, bo potem to będzie ciężko Pozdrawiam mamy i bobaski w brzuszkach i te na wolności P.S. Może któraś mama ukrywa jeszcze przed nami jakąś nowinę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: Mam juz 3 tygodnie!!! IP: *.* 14.11.02, 21:32 No proszę Maja była pierwsza i dopiero teraz się chwali....oj...oj...nieładnie To gratulacje wielkie!!!!A ja już sobie myślę, połowa miesiąca i cisza...niedługo ja jako ostatnia z listy urodzę....a tu nikt się nie odzywa.Jednak rozumiem "świeże" mamy, przecież bobaski zajmują im cały czas.Dlatego ja w końcu zabrałam się za pisanie pracy.....ciekawe ile zdążę naskrobać, oby jak najwięcej, bo potem to będzie ciężko Pozdrawiam mamy i bobaski w brzuszkach i te na wolności P.S. Może któraś mama ukrywa jeszcze przed nami jakąś nowinę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olasek2000 Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 14.11.02, 23:15 Drogie mamusie i przyszłe mamusie, dnia 5 listopada 2002 o godz. 22.05 urodziłam pięknego i zdrowego syneczka zapisanego wczoraj w USC jako Szymon Piotr.Napisałam "wejście Smoka" bo to był pierwszy komentarz lekarza i położnej kiedy zobaczyli mojego maluszka i usłyszeli, że waży 5100 i mierzy 65 cm!!!!!! Dodam, że urodziłam siłami natury i wzbudziłam tym lekką sensację na oddziale.Teraz moje dzieciaczki śpią sobie słodko a ja zaraz do nich dołączę, muszę korzystać z każdej chwili, bo w każdej chwili ta noc może się skończyć...Napiszę więcej jak trochę dojdę do siebie po porodzie - a było naprawdę ciężko wypchnąć takiego smoka. No i musimy się troszkę zadomowić, bo dopiero we wtorek 12-tego wróciliśmy za szpitala - zatrzymała nas wstrętna żółtaczka, przez którą mój dzidziuś musiał wręcz wiekować pod lampami, miał wenflon w główce i musiałam go na dobę odstawić od piersi, no i rączki w łokciach ma takie skute od pobierania krwi, biedaczek.Pozdrawiamy serdecznie Zarka, Olunia i Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaI Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 15.11.02, 00:40 Wielkie gratulacje oraz dużo zdrówka życzy:AgaI(05.11.**) i Oli(02.03.02) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdisel Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 15.11.02, 10:48 Gratuluje!!!!!!!!!!!!Jestem pelna podziwu,boze taki wielki facet.A ja myslalam ze moj to juz jest duzy,ale twoj to przeszedl wszystko.Jestem ciekawa jak urosnie to ile bedzie mial wzrostu.Kochanie gratuluje ze silami natury.Zycze wam wszystkiego naj i zeby jak najlepiej sie chowal.Ucalowania od Magdy i Olivera(12dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwka Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 15.11.02, 11:07 Wielkie gratulacje i dużo, dużo szczęścia!!!Iwka z październikową Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 15.11.02, 13:56 Ja też dołączam się do gratulacji!!!!Urodzić takiego chłopa jak dąb, to nielada wysiłek....jestem pełna podziwu Skąd taki bobasek? Stosowałaś jakąś specjalną dietę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olasek2000 Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 15.11.02, 22:29 Dzięki serdeczne, my też gratulujemy wszystkim już mamusiom i życzymy im i ich dzidziusiom dużo dużo zdrówka.Muszę się wam przyznać, ze jestem naprawdę dumna ze swojego "wyczynu", chociaż jak sobie pomyślę czym to się mogło skończyć to aż mi się słabo robi - mały był dwa razy okręcony pępowiną a że nie mógł się przecisnąć urodził się siny, dla mnie też mogło skończyć się nie wesoło. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i już nawet nie jestem tak bardzo zła na mojego lekarza. Byłego lekarza. Dwa razy mu sugerowałam żeby zrobił usg, za pierwszym razem mówiłąm mu, że dziecko chyba będzie bardzo duże bo mam o wiele większy brzuch niż w pierwszej ciąży, ale on mi na to że kazda kolejna ciąża rozpycha (z tego by wynikało że w kolejnej powinnam mieć w pasie 150 cm!!!); a za drugim razem mówiłam że mam złe przeczucia, ta pępowina mi strasznie chodziła po głowie (intuicja?), a na to mi powiedział że im się ma więcej dolegliwości tym są czarniejsze myśli!Ale najważniejsze ze mój maluszek jest zdrowy. W pierwszej minucie dostał 8 pktów, ale w 5-tej już 10. A przez swoje gabaryty był podejrzewany o cukrzycę (i znowu go kłuli).Ależ się rozpisałam, mogłabym jeszcze długo bo siedzimy w domku, w tym tygodniu jeszcze nie przyjmujemy gości i nie mam komu tego wszystkiego wyopowiadać, ale was też nie chcę zanudzać.Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie mamusie i ich maleństwa a przyszłym mamusiom życzę szczęśliwego rozwiązania zarka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebi Re: WEJŚCIE SMOKA czyli ja też już urodziłam IP: *.* 19.11.02, 09:52 Gratuluję wszystkim świeżo upieczonym Mamusiom i ich Dzieciom. Wczoraj wróciłam ze szpitala i widzę, ze trochę się pozmieniało. To i ja się dołączę. 14 listopada, w dniu 40 tych urodzin mojego Małżonka przyszedł na świat Maksymilian Adam. 3900 i 57 cm, przez cesarskie cięcie. Od wczoraj jesteśmy juz w domku, czujemy się bardzo dobrze ( sto razy lepiej niż po naturalnym porodzie). Maksio w zasadzie cały czas śpi. Budzi sie tylko na jedzenie, od razu z wielkim wrzaskiem- jest po prostu kochany. A Mamusia chodzi z kapustą w staniku ( ale smród) i nie może się na niego napatrzyć.Pozdrawiam, życzę zdrowia Wam wszystkim i Waszym Dzieciaczkom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocik1410 PORA NA DZIEWCZYNY!!!! IP: *.* 22.11.02, 15:41 Co to za robota, żeby sami faceci rodzili się w listopadzie????Postanowiłyśmy nadgonić dnia 16 listopada o godz. 18.03 w szpitalu na Karowej:urodziła się Paulina (Lidia) o wadze 3100, długości 53cm, 10 pkt w skali Apgar, wszystko OK!Poród fizjologiczny, niewywoływany, bardzo fajnie, bo wcześniej wciągnęli mnie na patologię II (od 12-go) z powodu podejrzenia hypotrofii (oczywiście nic się nie potwierdziło!!).Poród super, bez nacięcia krocza, nie mam na co narzekać, trwał od 14.30 do 18-tej. Dzidzia jest już znana, bo urodziła się z długimi blond włosami z takimi odcieniami, jakby miała balejaż....Trzeba powieezieć, że poród to nic, zaczyna się dopiero później... Ale i tak nie jest żle, bo Pualinka jest aktywna w dzień a śpi w nocy (oby tak dalej).Pozdrawiam i ściskam wszystkie obecne i przyszłe mamusie,Joanna + Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MelaBlonda Re: PORA NA DZIEWCZYNY!!!! IP: *.* 22.11.02, 20:31 kONGRATULEJSZON! OBY TWOJA DZIEWCZYNA DALEJ TAK LADNIE CHCIALA SPAC W NOCY. DZIECI NIESTETY UWIELBIAJA ZMIENIAC OSOBOWOSC... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwka Re: Mam juz 3 tygodnie!!! IP: *.* 15.11.02, 11:12 Gratulujemy!!!Iwka i Karolinka (17 X 2002) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatabilinska Re: Mam juz 3 tygodnie!!! IP: *.* 17.11.02, 15:11 Już jestem - Ula - komplet do pozostałej dwójki.Całusy dla dzielnych Mamuś. Tych przyszłych też.Beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM jutro idę do szpitala IP: *.* 18.11.02, 13:00 Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych mamuś,które już tulą pociechy .Ja dostałam skierowanie do szpitala ,chyba jednak będzie cc. Smutno mi ,bo nie wiem ile mnie tam będą trzymali,a mój mały synek nigdy dłużej niż jeden dzień nie był beze mnie.Nie wiem jak my to przejdziemy...Sama perspektywa pobytu w szpitalu też nie jest miłym wydarzeniem.Pozdrawiam szczególnie te listopadówki,które jeszcze czekają.Trzymajcie się dzielnie i do zobaczenia.dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: jutro idę do szpitala IP: *.* 18.11.02, 16:56 Trzymaj się Dorotko mocno - jesteśmy z Tobą!!!!Dlaczego c.c? Qrcze zostanę sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danussia Re: jutro idę do szpitala IP: *.* 18.11.02, 20:50 trzymamy kciuki!!!1jeszcze ja zostalam!! hihi termin mam na tez czwartekdanusia +40 tyg patryczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM kto jeszcze czeka,Listopadówki ? IP: *.* 23.11.02, 22:10 Wczoraj wróciłam ze szpitala.Wypisałam się na własne żądanie.Chcieli mnie tam trzymać do rozwiązania,a kiedy ono nastąpi nie wiadomo.Niestety szyjka całkiem zamknięta i twarda.Raczej powtórzy się scenariusz poprzedniego porodu:brak rozwarcia mimo licznych zabiegów i w końcu cc.W szpitalu personel bardzo życzliwy.Wybyczyłam się przez te cztery dni i nasłuchałam o różnych przypadkach.Jednak wolę czekać w domu.Synek tęsknił ( znowu smarkający i kaszlący),a mnie serce bolało ,że nie jestem przy nim.Gdy wychodziłam to przyjęli dziewczynę w 41 tyg.,nie była zresztą wyjątkiem na tym oddziale.Czekanie w szpitalu bardziej się dłuży.Wszystko się wokół ciąży kręci ,większość pacjentek analizuje swoje odczucia w nadziei,że to już.Zwariować można.Tak więc jestem z powrotemi czekam na wieści.Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danussia Re: kto jeszcze czeka,Listopadówki ? IP: *.* 25.11.02, 01:09 witam))ja tez jeszcze zostalam jestem juz po terminie i jak nie urodze ide w czwartek do szpitala.Bylam na KTG juz 2 razy na ktorym kompletna ciszaszyjka dopiero zaczyna dojrzewac.A Ty Dorotko na kiedy masz termin?danusia + 41 tyg patryk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: kto jeszcze czeka,Listopadówki ? IP: *.* 25.11.02, 16:13 Chlip, chlip Też czekam i narazie nic się nie zapowiada, żebym urodziła do terminu. Prawdopodobnie zostanę grudniówką a mi już tak ciężko i te obrzęki okropneeee Nie martwcie się i tak ja ostatnia urodzę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doska Re: kto jeszcze czeka,Listopadówki ? IP: *.* 26.11.02, 13:02 czesc dziewczyny,przede wszystkim gratuluje wszystkim, ktore maja juz swoje dzieciatka. czytam wszystkie wasze posty, ale jakos nie wlaczalam sie wczesniej Tez jestem juz po terminie (juz 7 dzien po) i dzisiaj ide do lekarza. Mam nadzieje, ze bedzie OK i moja dziewuszka wkrotce wyjrzy na ten listopadowy swiat. pozdrawiam serdecznie.Dośka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka Re: czy sa mamy listopadowe IP: *.* 28.11.02, 13:32 Jest tam kto , bo ja jeszcze jestem...Coś się dzieje, ale kiedy zacznie dziać sie na dobre? Tego nikt nie wie.Dziś mam termin porodu, ale narazie poza napinaniem się macicy nic nie odczuwam, rozwarcie wczoraj było na dwa, więc iskierka malutka zabłysła.Po wczorajszym badaniu myślałam, że urodzę w gabinecie nie wiem co mi ta moja pani doktor zrobiła, ale poczułam taki silny ból w podbrzuszu, że hoho...pomyślałam tylko: rodzę albo umieram!!!!Pani doktor na to, że jak się zacznie to będzie o wiele bardziej boleć........ufffff.......ja napewno tego nie przeżyję !!!Dziś byłam na KTG skurcze są mniej więcej co 10 min, ale ja odczuwam je jedynie jako napinanie macicy i są niebolesne.Aha... jak nie urodzę do niedzieli, to w poniedziałek już "chyba napewno".......niestety na siłę.PozdrawiamAlegatka i Kacperek 40 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guska Re: czy sa mamy listopadowe-danussia właśnie rodzi IP: *.* 29.11.02, 13:11 Dzwoniłam do Danuśki gdzieś tak godzinkę temu i właśnie była chyba przy końcu porodu. Mam nadzieję, że jest już po wszystkim i tuli Patrysia.Agniecha z Zuzanką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A(le)gatka listopadówka grudniówką.......ech.... IP: *.* 01.12.02, 13:25 I tak zostanę mamą grudniową....... .Szkoda, że nie 1.12. w urodzinki taty, tak na to liczył...ech.Qurcze już jestem taka nerwowa, że bez kija nie podchodzić Brzuch mi się napina co 10 min.....co to wogóle oznacza?Na KTG skurcze co 10 min. Nic z tego nie rozumiem...bo mnie nic nie boli czy już się coś zaczyna?Chyba będę chodzić następne 9 m-cy w ciąży.Powinnam się cieszyć, że mój maluszek jest jeszcze w brzuszku, że nie urodził się przedwcześnie...więc skąd ten wisielczy humor?Mam 100 myśli na minutę.....najchętniej zamknęła bym się w czterech ścianach i nikogo nie wpuszczała......nie mam ochoty z nikim rozmawiać, a pytanie: jak się czujesz? działa na mnie jak...delikatnie mówiąc: płachta na byka.Wogóle przestałam skupiać się na maluszku, tylko cały czas obserwuję czy zaczyna się czy też nie.....EGOISTKA!!!Przecież podobno ten humor udziela się bobaskowi...ale nie mogę tego przezwyciężyć.Rodzince będę musiała wypłacić odszkodowanie za znoszenie moich humorów.Chyba nikt tu już nie zagląda..........ech....ale trochę sobie pobiadoliłam.PAPA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotaM Re: ostatni mój wątek w tym cyklu. IP: *.* 04.12.02, 17:43 Tak więc stało się .Po raz drugi zostałam mamusią.Dnia 27.11.2002 urodził się Jasiu 3870g Kolejny raz cięcie cesarskie,po którym znacznie gorzej się regeneruję.A od poniedziałku jesteśmy już w domu i mam nadzieję,że najcięższe chwilesą już za nami.Teraz ssak zajmuję się obgryzaniem mi brodawek.Włśnie się obudził i łypie tu oczkiem.Kończę i pozdrawiam wszystkie wyczerpane i szczęśliwe mamusie i ich bobasy.Dorota Odpowiedz Link Zgłoś