Witam Was
5 tydzien ciazy a ja mam mdlosc. Nie poranne, oj nie kochane, lecz
popoludniowe. Rano malo jem, a wrecz prawie nigdy nie jem. Wstaje o 7.00 a
sniadanko jadam gdzies o 12.00 dopiero. Wracam do domciu okolo 16.00 i
dopiero w tedy robie obiadek. Najem sie i mnie mdli do momentu az nie zasne.
Jakie macie rady by sie tego pozbyc. Te mdlosci ograniczaja mnie. Nie moge
nic robic po jedzeniu, pilnuje kibelka