31.05.07, 00:56
witajcie, wpadłam na chwilę zobaczyć co się zmieniło na forum przez ostatnie
12 mcy. minął rok jak zaczęliśmy starania. po tym cyklu idziemy na badania.
czemu lekarze każą czekać aż rok? jak czytam forum to często okazuje się, że
to strata czasu - potrzebne jest leczenie. mam nadzieję, że nam też lekarz
pomoże. jednego się już nauczyłam przez te miesiące starań - pokory. czekam
dalej. a Wam wszystkim gorąco życzę zdrowych pięknych dzieci.
Obserwuj wątek
    • olik1980 Re: rok 31.05.07, 07:38
      Mnie lekarz powiedział, że pół roku, a ja się uparłam i poszłam do innego po
      dwóch miesiącach. Mam za sobą usg i badania hormonów.
    • ewa.b83 Re: rok 31.05.07, 08:19
      Mi gin też kazał starać się rok, ale ja niepokoiłam się po 3 m-cach zrobilam
      badania na wlasną rękę i teraz leczę się u endokrynologa. Dla mnie rok to
      długo, za długo bo jestem bardzo niecierpliwa.
      Gdybym nie posłuchała siebie to i tak przez ten rok nie zaszłabym pewnie w
      ciążę. W tej chwili 6 m-cy za nami i dalej czekamy.
      Zyczę owocnych starań.
      • mela781 Re: rok 31.05.07, 11:10
        cześć kaluha,
        pamiętam Cię z forum ślubnego,miałyśmy takie same suknie ślubne DaucosmileNawet
        wysyłałaś mi fotki.
        My też od razu po ślubie zaczęlismy starania o dzidzię,ale niestety nie
        zachodziłam w ciążę,po 6 miesiącach udaliśmy się do Kliniki Niepłodności
        Invimed,zrobilismy wszystkie badania(hormonalne,nasienia,monitoring owu).Lekarz
        kazał nam cierpliwie poczekac,ale ja już cchiałam dzidzię,w końcu się
        poddałam,odpuściłam i zaczęłam przygotowania do HSG(badanie na drożnośc
        jajowodów).1,5 miesiąca temu wyjechalismy do Egiptu,nie myśleliśmy o niczym
        innym jak tylko o wypoczynku i relaksie.
        Jakie było ogromne moje zdziwienie jak się okazało po powrocie,że będę miała
        maleństwo.
        Jestem b.szczęśliwa i uważam,że przyczyną naszych niepowodzeń była blokada
        psychiczna,za bardzo chciałam.
        Życzę wszystkie dobrego i na pewno Ty też niedługo będziesz miała maleństwo!
        Jak będziesz miałam jakieś pytania,chętnie odpowiem
        • kaluha Re: rok 31.05.07, 11:49
          NO WŁAŚNIE!
          HAHA! witaj! też mówię sobie, że skądś Cię kojarzę! witaj witaj!
          w moim przypadku zdaje się, że stres robi swoje....praca itd. ale wakacje nic
          nie pomogły, bo pechowo się rozchorowałam na nich i wylądowałam u lekarza w
          klinice haha. co zrobić. w każdym bądź razie dajesz wiarę smile Zyczę Wam cudnego
          zdrowego dzieciaka! kiedy przyjdzie na świat? uwielbiam takie wieści - SUPER smile
          • mela781 Re: rok 31.05.07, 13:33
            Termin mam na 22.01. ale to może się jeszcze wszytsko zmienić,pozdrawiam
            • polpotworek Re: rok 31.05.07, 14:32
              Dziewczyny ja mam czasem wrażenie ze Wam sie wydaje ze chciec to móc a natura
              nie ma tu nic do powiedzenia bo wy chcecie juz i tyle!!!
              Statystycznie zdrowe pary w ciągu roku zaciązają bo do ciązy nie wytarczy tylko
              owulacja i nasienie w odpowiednim czasie- oragznizm musi byc gotowy na ciązę a
              jej brak u zdrowych par jest czesto spowodowany czynnikami psychicznymi(np
              stres, nerwowy tryb zycia i wiele innych). Kiedys zalecalo sie badanie po 2
              latach ale jako ze teraz wyzszy jest wiek kobiet starajacych sie byc matkami to
              ten czas skrócil sie do 1 roku. Panika wczesniej jest troche na wyrost. Sama
              doczekalam sie ciązy po kilku latach i wiem ze nie wystarczy tylko bo natury
              nie mozna zmusic do pewnych rzeczy- co gorsze takie wymuszenia mogą sie
              skonczyc i tak decyzją natury i nie bedziecie mialy na to wplywu. wiecej
              dystansu zycze.
              • alela1 Re: rok 31.05.07, 14:46

                czesc dziewczyny, ja podobnie rok staran za nami, poszlam wiec do Invimedu, mam
                za soba badanie na wrogosc sluzu, badanie nasienia, monitoringi owu, badania
                hormonalne. Przede mna HSG, czego bardzo sie boje i powtorka TSH bo cos
                zawyzone. Powoli trace nadzieje, fakt faktem, ze nerwowa jestem bardzo, moze
                to, moze moje hormony skacza gdy sie denerwuje, nie wiem juz sama. Dokladnie w
                czerwcu mija rok....
                • kaluha powodzenia 31.05.07, 15:23
                  Dziewczęta powodzenia Wam wszystkim,
                  jak czytam co przechodzicie to podziwiam....niektórych rzeczy to nawet nie wiem
                  co to za badania itd. Trzymam kciuki za wszystkie. Za siebie też. Oby się
                  wszystko dobrze ułożyło.
                  • alela1 Re: powodzenia 31.05.07, 15:25
                    wzajemnie!!! Chyba trzeba NIE MYSLEC!! wiem, ze to trudnewink
                    Ja juz powoli wciskam na luz.
              • kaluha Re: rok 31.05.07, 15:19
                to prawda
                czasem jednak przeszkodą w zajściu w ciążę są nasze "usterki", które można
                wyleczyć. chodzi mi tylko o to. Po roku moje podejście do dziecka też się
                zmieniło, dojrzało coś w środku czego nawet nie umiem opisać, ale w spokoju na
                nie czekam - daleko mi, jeszcze, do paniki.....ale uważam, że zbadać się trzeba.
                pozdrawiam.
        • alela1 Re: rok 31.05.07, 14:48

          hej Mela
          historia prawie taka jak u mnie, tez doszlam do etapu przygotowan do HSG, tez
          bylismy w Egipcie, ale niestety w ciazy nie jestemsad. Chodze do Karwackiej do
          Invimedu.
          Gratuluje !!!!
    • perls Re: rok 31.05.07, 14:57
      hmm myślalam że to tylko ja jestem taka nadgorliwa, mija 7 m-ac starań, jeszcze
      przed staraniami mialam zrobione wszytskie badania ( hormonalne także - były
      ok), po 6 m-cach maż zrobil badanie - też ok. Ze względu na rozpoznaną u mnie
      wcześniej endometr. trafiliśmy do Novum ( czego żałuję). Miałam monitorowany
      cykl, pecherzyk byl bardzo ladny, podali mi pregnyl i zrobila się torbiel.
      Teraz misiąc odpoczynku - wyjeżdżamy na urlop i za namową mojego lek. zmienie
      klinike na invimed. ręce mi opadają i wiara jest coraz słabsza...
      • mela781 do alea1 31.05.07, 16:13
        dziękuję.
        A propos Invimedu, chodziłam do dr Dworniaka(byłam b.zadowolona), ale o dr
        Karwackiej słyszałam b.dobre opinie.Bądź dobrej myśli,na pewno wszystko dobrze
        się ułożysmileTrzymam kciuki!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka