Dodaj do ulubionych

35-40 latki co u Was słychac

25.06.07, 11:41
Do planujących i do Tych które juz szczęśliwe zaciążone jak samopoczucie.
Mam do Was pytanie czy jakoś szczególnie się przygotowujecie, badania, dieta
itd.. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.06.07, 13:05
      Ja się nie przygotowałam wcale, bo nie planowałam tego. Były więc: imprezy,
      alkohol, papieroski akurat się odchudzałam itd. Dowiedziałam się, że to nie
      ciężka choroba tylko ciąża w 6 tc. Teraz jestem w 10 tc i pomału przestaję
      panikować. Papierosy w sekundę poszły won, dobrze się odżywiam, dużo śpię,
      uważam na siebie, biorę witaminy i juz jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
      Myślę, że nie można przekombinować- natura jest mądra i będzie dzidzia wtedy
      kiedy ma być. Trzymaj się.
      • joko5 Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.06.07, 14:56
        Mam 35lat. Dzisiejszy test pokazał bladą drugą kreseczkę, praktycznie pierwszy
        cykl starań. W domu 12 letnia córka.
        • czupurek10 Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.06.07, 15:07
          Waw to przede wszystkim gratulacje, ale macie super. Trzymam kciuki.
          • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.06.07, 18:23
            A ja leżę plackiem i warczę na całą rodzinę. 24 tc i cholerna szyjka nawala. W
            domu mam dwie córki. Ta będzie trzecia. W tej ciąży robiłam test Pappa ze
            względu na wiek. Wyszedł ok.
            • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 26.06.07, 12:33
              Pimienta! Co to jest test Pappa? Kiedy się go robi i po co? Ja mam 40 lat i na
              temat badań niewiele wiem. Moja gin powiedziała mi o dwóch badaniach USG, w 12
              tc i 24 tc. Jakoś nie jestem z niej zadowolona, ale ona prowadziła moją
              pierwszą ciążę (16 lat temu) i tak z marszu do niej poszłam. Napisz co wiesz na
              temat badań, proszę.
              • grochalcia Re: 35-40 latki co u Was słychac 26.06.07, 12:39
                kochana, ja jestem przed 30,a le jestesmy z mezem spokrewnieni i dlatgego w
                pierwszej ciazy pojechalam 200 km do Lodzi, zeby przynajmniej zrobic sobie usg
                genetyczne u bardzo dobrego genetyka, bylam w 18 tyg, ciazy. wtedy powiedzial,
                ze wszystko ok i nie widzi potrzeby dodatkowych badan. wiem, ze jak uda mi sie w
                koncu zajsc w druga ciaze to tez takie badanie zrobie....

                i zmien ta Pania ginekologwink)))dobrze Ci radze...

                i najwazniejsze, nie stresuj sie. Badania genetyczne Ci polecam. zacznij od usg
                genetycznego bardzo Cie uspokoi, zobaczysz!!!
                • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 26.06.07, 14:06
                  Kiedy robi sie USG genetyczne? Chętnie zrobię, tylko nie wiem gdzie. Znasz
                  jakieś miejsce w Warszawie? Właśnie przeczytałam na innym forum o teście
                  potrójnym i tez mówili o Pappa. Wygląda na to, że powinnam to zrobić. Czy ktoś
                  zna miejsce w Warszawie gdzie to mozna zrobić?
                  pozdrawiam
                  • grochalcia Re: 35-40 latki co u Was słychac 26.06.07, 14:23
                    witaj ponownie. usg genetyczne wykonywane jest miedzy 12 a 21 tyg ciazy.polecam
                    strone
                    www.genetyka.hg.pl/
                    jesli chodzi o Warszawe to moj lekarz polecal Roszkowskiego. ale jak poczytalam
                    niektore opinie o jego podlym charakterze na Internecie to mi sie odechcialo.
                    ale jest swietnym fachowcem i ma bardzo dobry sprzet, to trzeba mu przyznac. ja
                    znalazlam w Internecie akurat lodz i mimo, ze mialam tam dalej niz do warszawy
                    pojechalam.
                    super sprawa takie badanie. uspokoilo mnie na calą ciążę.
                  • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 26.06.07, 14:29
                    Anna395, USG genetyczne robiłam na Łuckiej 18, u dr Makowskiego, który
                    monitoruje moją kolejną ciążę. Jest świetnym fachowcem, poczytaj sobie wątki o
                    nim. Tego samego dnia co USG (13 tc) zrobiłam też na Łuckiej test Pappa. Robi
                    się go z krwi. Pozwala on procentowo określić prawdopodobieństwo wystąpienia
                    wad genetycznych. Zdania co do tego testu są podzielone, bo generalnie wszystkie
                    wierzymy, że u nas będzie ok. Ja zrobiłam ze względu na obciążony wywiad
                    położniczy i wiek. Wyszedł dobrze. Kolejne USG genetyczne miałam u Makowskiego w
                    zeszłym tygodniu (23 tc). Wyłapał na nim poważne problemy z szyjką. Z dzieckiem
                    na szczęście wszystko ok.
                    • marghot o teście Pappa - pytanie 26.06.07, 14:41
                      czy ten test wykonuje się będąc już wciązy czy przed aby określić ryzyko?
                      • pimienta Re: o teście Pappa - pytanie 26.06.07, 14:51
                        Jak napisałam wyżej, wykonuje się go w ciąży, ok. 13 tygodnia.
                        • marghot Re: o teście Pappa - pytanie 26.06.07, 14:57
                          tak, tak, mój błąd.
                          dzięki
                    • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 27.06.07, 11:24
                      Pimienta! Bardzo Ci dziękuję. Ja właśnie się zapisałam na USG do Osóbki
                      Morawskiego (przeczytałam o nim na forum) ale w tej klinice nie zrobię testów.
                      tylko USG. Dlatego chętnie zmienię. Moja gin proponuje mi te badania (tylko USG)
                      u siebie w szpitalu, ale byłam już dwa razy i więcej nie pójdę. Jestem teraz w
                      10 tc, tak więc za 3 tygodnie do dzieła. Nie wiem co zrobię jak badania wyjdą
                      źle.... ale juz wiem, że muszę je zrobić. Jeśli gdzieś wygrzebiesz kontakt na
                      Łucką, będę Ci wdzięczna, ale jak nie masz pod ręką, to sobie poradzę. Jeszcze
                      raz - dziękuję. pozdrawiam
                      • czupurek10 Re: 35-40 latki co u Was słychac 27.06.07, 15:59
                        Czesc dziewczyny, wczoraj bylam u dr Malgorzaty Jerzak LIM Warszawa (podobno
                        dobry specjalista) z prosba o przepisanie badan przed zajsciem w ciaze.
                        Poniewaz to nie moja pierwsza ciaza to orientuje sie co powinnam zrobic chocby
                        na wszelki wypadek. Jestem abonamentowa pacjetka LIM, wiec Pani Jerzak mnie nie
                        zbadala stosuje metade rozpoznawania stanu pacjenta z jego twarzy, ciekawe
                        prawda, odmowila mi badan hormonalnych i wymazu bakteryjnego, oczywisci juz
                        dzwonilam do LIMu i zapisali mnie do innej lekarki, skarge pisemna wyslalam ,
                        jezeli to zostanie bez echa mysle ze poprosze firme o wsparcie. Jak myslicie
                        czy bylam u wrozki.
                        • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 28.06.07, 12:03
                          Dziwna pani.... Dobrze zrobiłaś. Jest nadzieja, że poniesie konskwencje. Pewnie
                          nie duże, ale na następny raz się zastanowi, zanim tak potraktuje pacjentkę.
                          pozdrawiam
                      • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 27.06.07, 21:42
                        Oto kontakt: ucka 18, lok.1801/1802, tel. 6542464, 6542462. Zapisy telefoniczne.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 27.06.07, 21:44
                          Oczywiscie Lucka, nie mam polskiej czcionki w kompie z ktorego pisze.
                          • anna395 Re: 35-40 latki co u Was słychac 28.06.07, 11:58
                            Bardzo dziękuję. Już się zapisuję.
                            pozdrawiam
    • asieksza Re: 35-40 latki co u Was słychac 28.06.07, 15:16
      Ja niedługo skończę 37 , 8 miesięcy temu urodzilam śliczną córcię, teraz jestem
      na półmetku ciąży. Przy córci lekarz nie wspominal nawet o żadnych badaniach,
      teraz jedynie przy pierwszej wizycie wspominał o tym, ale wtedy było za
      wcześnie. Za kilka dni następne usg
      • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 29.06.07, 12:50
        Gratuluję córci. A w którym tyg. jesteś teraz?
        • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 29.06.07, 12:53
          Dziewczyny, a ja spakowana do szpitala i czekam tylko na miejsce. Jadę na
          założenie szwu. Oczywiście nastrój mam do bani, wszystko mnie wkurza, bo leżę
          plackem drugi tydzień i tyłek mi wrósł w łóżko. Czuję się jak dinozaur jakiś.
          Pocieszcie.
          • anecik3 Re: 35-40 latki co u Was słychac 29.06.07, 13:33
            Pimienta napewno wszystko bedzie dobrze!ja mam 35 lat,jestem w pierwszej ciazy
            (mam dwie corusie-adoptusie)jestem w 13 tc i juz 3 razy lezalam w
            szpitalu,pierwszy raz w 5 tc ,drugi raz w 10 tc i teraz w 12 tc trafilam do
            szpitala z wielkim krwotokiem i myslalam ze to juz koniec,ale naszczecie
            dzidzia sie ma dobrze i dzisiaj zostalam ze szpitala wypuszczona..mam uwazac na
            siebie,odpoczywac,nic nie robic itp...dobrze ze istnieje takie forum gdzie sa
            mozna sie wyzalic i szukac pocieszenia
            • czupurek10 Re: 35-40 latki co u Was słychac 29.06.07, 13:55
              Anecik3 wielkie gratulacje i wszystko bedzie dobrze.
              Pimienta glowa do gory, i uzbrojenia sie w cierpliwosc.
              pozdrawiam Was wszystkie
              • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 29.06.07, 15:39
                Dziewczyny, dzieki za wsparcie. Potrzebne mi baaardzo. Anecik3, a w jakim wieku
                Twoje dziewczynki?
                • anecik3 Re: Pimienta 29.06.07, 16:33
                  moje dziewczynki maja juz 4 latka,to sa blizniaczki z wielkim temperamentem i
                  energia
                  • pimienta Re: Pimienta 04.07.07, 17:42
                    Witam dziewczyny. Ja juz po zaszyciu. Spedzilam kilka dni w szpitalu i wrescie jestem w domu. Anecik3
                    ale musza byc slodkie te Twoje blizniaczki. Dzisiaj na USG w szpitalu ogladalam swoja trzecia dzieczynke.
                    Ma juz prawie 900 g smile)
                    • anna395 Re: Pimienta 12.07.07, 12:37
                      Pimienta! Dziś idę na USG do dr Makowskiego. Być może zrobię również Pappa
                      (myslę, że dr Makowski pomoże mi podjąć decyzję) Jeszcze raz dziękuję za namiar
                      na niego i rady w tej kwestii. Umieram ze strachu. Jestem przygotowana
                      psychicznie, że równiez tak jak Ty będę miała szytą szyjkę (miałam częściowo
                      usuniętą z powodu raczyska). Mam nadzieję, że teraz już możesz swobodnie się
                      poruszać. Nie musisz leżeć plackiem. pozdrawiam
                      • pimienta Re: Pimienta 12.07.07, 12:47
                        Anna395, trzymam kciuki za Ciebie, bo wiem, jakie stresujące są te badania.
                        Trzymaj się i cieszę się, że idziesz do Makowskiego. To lekarz z wielkim sercem
                        i ogromnym doświadczeniem. W dodatku to on mi wyłapał krytyczny moment mojej
                        beznadziejnej szyjki i bardzo się tym przejął i od razu zaczął działać. Dzięki
                        niemu być może nie zrobiło się gorzej. Niestety cały czas mam polegiwać i się
                        oszczędzać, bo jednak to, że mam szew nie wszystko rozwiązuje. Mam nadzieję, że
                        jeszcze jakieś 10 tygodni wytrzymam. Daj znać jak było. Pozdrawiam.
                        • anecik3 Re:test pappa 12.07.07, 13:22
                          a ja juz jestem w 15 tc i do tej pory nie mialam wykonanego tego testu,moj
                          ginekolog wsüpomnial cos o jakims usg genetycznym,ze mnie wysle, ale jak sie go
                          pytalam podczas ostatniej wizyty kiedy sie taki test przeprowadza ,odpowiedzial
                          ze jeszcze mam troche czasu...
                          nie wiem czy tu w niemczech robia wszystko troche inaczej,troche sie tym
                          martwie.jutro mam wizyte u niego to sie jeszcze raz zapytam
                          • pimienta Re:test pappa 12.07.07, 14:43
                            Anecik3, to badanie wykonuje się ok. 13 tc, bo wtedy najlepiej uwidoczniony jest
                            fałd karkowy i kość nosowa. Te dwa parametry są ważne przy ocenie rozwoju płodu.
                            Jeśli fałd jest za gruby, a kość nosowa niewyraźna lub niewidoczna, to są to
                            wskazania do dalszej diagnostyki. Może w niemczech podchodzą do tego inaczej. A
                            jak się czujesz, bo pisałaś, że miałaś trochę problemów wcześniej? Pozdrawiam
                            • anecik3 Re:test pappa 12.07.07, 20:22
                              tak na to wyglada ze tu jest troche inaczej,jutro sie jeszcze dokladnie wypytam
                              lekarza...
                              a ja aktualnie czuje sie dobrze,bole brzucha od wczoraj ustapily,plamienie
                              dzisiaj tez sie uspokoilo ,jutro ide do lekarza na badania kontrolne i mam
                              nadzieje ze bedzie wszystko dobrze!
                          • anna395 Re:test pappa 12.07.07, 15:15
                            Dziewczyny! Jeszcze 3 godziny!!!! Chyba mi trochę słabo z nerwów. Od wczoraj
                            boli mnie brzuch (mimo no spy forte 3x dziennie)Ale jakieś wewnętrzne "ja" mówi
                            mi że wszystko będzie dobrze. Nie miałam złych snów, ani złych przeczuć....
                            Kurcze. Jakoś to będzie. Jutro dam znać.
                            • anecik3 Re:anna395 12.07.07, 20:20
                              tzrymam kciuki i napisze zaraz co i jak!
                              • anna395 Re:anna395 13.07.07, 11:33
                                To był koszmar, który się dobrze skończył. Przed wizytą na USG weszłam do
                                łazienki żeby się odświeżyć i zobaczyłam dosyć duże krwawienie. Dostałam ataku
                                histerii i paniki. Nie wiem jak dojechałam do lekarza. Dopiero dr Makowski mnie
                                uspokoił. Okazało się że wszystko jest dobrze. Dzidzia całkowicie zdrowa (a
                                właściwie chyba zdrowY, bo widać coś, co wkrótce może stać się jajeczkami).
                                Dodatkowe badania nie są konieczne. Pan doktor odradził mi i Pappa i potrójny.
                                Więc REWELACJA. Wszystko pięknie. Dostałam film z zapisem badania. Dopiero w
                                domu wszystko sobie obejrzałam, bo w gabinecie jeszcze byłam lekko nieprzytomna
                                po tych przeżyciach.
                                Pan doktor, podobnie jak jedna z koleżanek z tego forum, doradził mi zmianę
                                lekarza prowadzącego. Zapisałam się i zostałam przyjęta jeszcze tego samego
                                dnia. Również mnie uspokoił. Dziewczyny. Pamiętajcie! Krwawienie w ciąży tylko
                                w 20% może oznaczać coś złego.
                                Pozdrawiam
                                • pimienta Re:anna395 13.07.07, 11:48
                                  No kochana, to miałaś przygody. Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze,
                                  ale uważaj na siebie i odpoczywaj. Pozdrawiam
                                  • anecik3 Re:po wizycie 13.07.07, 11:58
                                    juz jestem po wizycie u lekarza i chyba wszystko jest wporzadku tzn dziecko
                                    rosnie,serduszko bije ladnie big_grin,przytylam kolejne 2 kg i dzisiejszy dzien
                                    przejdzie u mnie do historii bo waze 61 kg ,pierwszy raz w moim zyciu,he
                                    wrocilam z mieszanymi uczuciami,bo lekarz ze wzgeldu na moj wiek chcial mnie
                                    skierowac na badania wod plodowych,ja troche stanelam okoniem,boje sie tego
                                    badania bo jakies ryzyko ze soba niesie,a jeszcze u mnie kiedy co chwiel cos
                                    sie dzieje i pielegniarak ktora tam pracuje,bardzo mila pani,tez mnie poparla
                                    ze lepiejzrobic tylko i wylacznie test z krwi bo juz tyle mialam problemow (o
                                    ktorym czytalam ze nie jest taki dobry i wiarygodny)
                                    potem mierzyl jakies parametry glowki dzidziusia,(jakas srednice ?)a ja
                                    glupia pipa zapomnialam zapytac co bylo konkretnie mierzone(bo myslami bylam
                                    przy tym tescie itp)i tylko slyszalam jak lekarz podawal wynik pomiaru 3,3
                                    dobrze ze wogole mnie natchnelo by sie zapytac czy ten wynik jest ok,no
                                    stwierdzila ze niby tak,ale mi sie wydawalo ze mowila to malo-przekonywujaco
                                    i teraz siedze w domu i sie zamartwiam...a na test z krwi ide dopiero za 2
                                    tygodnie

                                    • anna395 Re:po wizycie 16.07.07, 11:35
                                      Anecik3 Może tam są inne procedury... Mnie na USG lekarz powiedział, że nie ma
                                      sensu robić innych badań. To co pomierzył, wystarczyło mu na podjęcie
                                      decyzji.Jak się martwisz, to idź z wynikiem USG do swojego lekarza i poproś,
                                      żeby Ci wyjaśnił co wyszło na tym badaniu. U mnie głośno lekarz podał tylko
                                      jedną cyfrę 1,7 (przezierność karkowa, czy jakoś tak) To był dobry wynik. Ale z
                                      tego forum widać, jak ja się znam. Wiem jedno. Zamartwianie się jest najgorsze,
                                      więc idź na pogaduchy do lekarza. Trzymaj się.
    • cyborgus Re: 35-40 latki co u Was słychac 14.07.07, 21:20
      Urodzilam coreczke majac 35 lat, teraz bede miec drugie w wieku 37.5. Biore
      witaminy, staram sie jesz w miare zdrowo -czyli nic nadzwyczajnego. Czuje sie
      dobrze. Robie badania genetyczne, w sumie nie wiem po co, bo i tak chyba nic z
      tym bym nie zrobila gdyby nawet cos wykazalysmile)) Mieszkam w stanach, tu oferuja
      to kobietom po 35 roku zycia. Wiem juz ze wyniki sa ok. w poniedzialej bede
      miec rozszerzone USG - mierza wszystko, moga wylapac jakies nieprawidlowosci,
      wady, ktore moga byc uleczalne, jesli wiadomo o nich zawczasu.
      • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 24.07.07, 12:48
        Podnoszę wątek, bo się za Wami stęskniłamsmile Co u Was? Mam nadzieję, że nie
        wszystkie jesteście na wakacjach. Ja cały czas w domu. Jeszcze 9 tyg. do zdjęcia
        szwu. Potem mogę rodzić. Psyche siada co chwilę, bo mam dość tego kanapowego
        stylu życia. Pozdrawiam
        • kasia161069 Re: 35-40 latki co u Was słychac 24.07.07, 21:18
          witam- ja rok temu 37 lat urodziłam coreczke to byla moja druga ciaza w domu
          14 latek nie robiłam wielkich badan tylko USG i kiedy to miedzy 11-13 tc wyszło
          dobrze byłam juz spokojna - trzymam za was kciuki i zycze powodzenia .
          Jak macie pytania to odpowiem
    • jagusia66 Re: 35-40 latki co u Was słychac 24.07.07, 21:40
      hej, kobietki, my sie właśnie staramy, mimo kłopotów. Dzieci już duże, więc
      przyda się takie małe bobo smile))
      • czupurek10 Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.07.07, 09:59
        Czesc dziewczyny, czesci z Was bardzo zazdroszcze juz jestescie na polmetku
        albo finishujecie, ja jestem caly czas w fazie staran, psychika mi wysiada bo
        niestety mam bardzo kiepska sytuacje w pracy wiec chetnie bym juz psychicznie
        odpoczela. Zastanawialam sie jaka kolejnosc w zyciu przy 36 latach najpierw
        wybralam druga dzidzie potem zmiane w pracy co o tym myslicie, pewnie taki
        dyskomfort w pracy raczej nie pomaga w zajsciu w ciaze?
        • pimienta Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.07.07, 11:18
          Czupurku, tak sobie myślę, że pracę zawsze zdążysz zmienić, a starania o dziecko
          temu nie przeszkadzają. Ja wyszłam z założenia, że coraz młodsza nie będę i mój
          organizm chcąc nie chcąc biologicznie się starzeje. Może przyjść moment, że po
          prostu nie będę mogła zajść w ciążę. Tak się stało z moją kuzynką. Odkładała w
          nieskończoność decyzję o drugim dziecku i tuż przed czterdziestką zaczęła się
          starać. Niestety bez rezultatów. Także na pierwszym miejscu postawiliśmy sprawę
          ciąży. I tak zajęło nam to rok. Mimo starań, dopiero po roku udało nam się
          zaciążyć. Pozdrawiam serdecznie
          • czupurek10 Re: 35-40 latki co u Was słychac 25.07.07, 12:13
            Dzieki za slowa otuchy, pomagaja. Nie wiem tylko czy jezeli moje strania beda
            musialy zajac wiecej niz 2-3 miesiace to pracujac dalej w tym miejscu ja
            zglupieje a przede wszystkim moja wlasna godnosc ucierpi. Odkladalam decyzje o
            drugim dziecku teraz mam za swoje zly stan psychiczny, co prawda praca pomogla
            mi podjac decyzje bo pewnie inaczej nigdy bym sie nie zdecydowala na drugie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka