Dodaj do ulubionych

mały geniusz

27.08.07, 09:30
W każdej gazetce dla ciężarnych i już posiadających potomstwo
znajduję się artykuł jak wychować małego geniusza. Co czytać, jak
się bawić, czym karmić, jak masować, co do niego mówić a czego
absolutnie nie robić. Tak się nieśmiało zastanawiam jak wszysyscy
będziemy rodzicami geniuszów to co się stanie z tym światemsmileJa
chyba jestem dziwną przyszłą mamusią bo jakoś nie chce posiadać
małego einstaina. Niech po prostu będzie zdrowy; wesoły i
przeciętny. Czy to źle?
Obserwuj wątek
    • moniqep Re: mały geniusz 28.08.07, 22:45
      Bardzo dobrze.
      Tez czasem miewam mysli,ze byloby wspaniale ,zeby moja coreczka byla bardzo
      madra,zeby nauka przychodzila jej z latwoscia,zeby byla zdolna i ambitna,miala
      jakis talant.
      Potem tak sobie mysle,ze najwazniejsze zeby byla zdrowa,miala szczescie w zyciu.
      Po prostu zeby potrafila byc szczesliwa i cieszyla sie z tego co ma.
      Czasem mam wyzuty sumienia ,ze nie poswiecam jej dosc czasu ,ze moze powinnam
      robic wiecej ,zeby ja lepiej rozwijac i sprawic ,ze jednak bedzie tym geniuszem.
      Z drugiej strony zman rodziny gdzie rodzice na glowie stawali a dzieci i tak
      byly przecietne,Znam i takie rodziny gdzie totalnie olewano dzieci ktore wyrosly
      na "geniuszy"
      • zaga25 Re: mały geniusz 28.08.07, 22:58
        Z moich obserwacji wynika, że dzieci, które uczęszczają od najmłodszych lat na wszelakie kursy dokształcające w szkole radzi sobie średnio. Dzieci najzdolniejsze (przynajmniej w szkole w której uczę) to dzieci z rodzin, w których są w pełni akceptowane.
        • moniqep Re: mały geniusz 28.08.07, 23:41
          Wlasnie. Bardzo sie staram chwalic corke za osiagniecia. Widze,ze to ja motywuje
          do dzialania. Czesto jej mowie,ze ja kocham,ze jestem z niej dumna,ze sobie z
          czyms poradzila,ze jest madra i sliczna. Niestety czasem w zlosci wyrwie mi sie
          ,ze jest glupek czy gluptas,czasem zaczynam spiewke typu inne dzieci potrafia a
          ty nie. Wiem ,ze nie powinnam jej zawstydzac albo porownywac. Jesli wyrwie mi
          sie uwaga tupu jestes gluptas ,ona sie strasznie smuci albo reaguje zloscia.
          Wtedy dopomina sie ode mnie wycofania sie z tego stwierdzenia ,ciagle
          powtarzajac:nie jestem gluptas albo nie chce byc gluptasem.
          Czy jesli moja 3,5 letnia coreczka nie wyraza checi do nauki (np:literek albo
          nie ma ochoty sie nauczyc liczyc do 10)Widze,ze jesli na sile chce ja czegos
          nauczyc ona od razu sie zlosci ,nie ma ochoty sie w to bawic i powtarzac za mna.
          Czy to moze swiadczyc o jakis brakch. Ze nauka przychodzi jej z trudnosci? Ze
          bedzie miala poroblemy w szkole?Albo ,ze ma niezbyt dobra pamiec?
          Zaznaczam,ze zna wierszyki i piosenki.Choc jesli sa nie powtarzane to je zapomina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka