Dodaj do ulubionych

Leń i zle samopoczucie - jestem sama?

22.11.07, 13:13
Koncze 16.tc i...czuje sie nie za dobrze. O tyle o ile przeszly
mdlosci to zaczela sie rwa kulszowa - po prostu swietnie! Do tego
czuje sie nieatrakcyjna, brzydka i nic mi sie nie chce. No, moze
tylko WYĆ...
Tez tak macie??? A moze tylko ja?? buuuuuuuuuuuuuu
Obserwuj wątek
    • avi-27 Re: Leń i zle samopoczucie - jestem sama? 22.11.07, 13:19
      Ja też tak miałam, nic mi się nie chciało no i ta rwa kulszowa przy
      leżeniu na plecach...Nie martw się, no niestety nieodzowne uroki
      ciąży, teraz jestem w 40 tygodniu, mam na środę termin i panicznie
      się boję, może nie samego porodu, ale szpitala.
      • kasia2705 Re: Leń i zle samopoczucie - jestem sama? 22.11.07, 13:22
        Avi, ja wiem, ze ciaza to nie zawsze "bulka z maslem" bo u mnie
        juz "nie pierwszyzna" ale teraz mam taki kryzys ze szkoda gadac sad
        Tobie zas zycze jak najszybszego rozwiazania. Glowa do gory, bedzie
        dobrze!
        • agar2208 Re: Leń i zle samopoczucie - jestem sama? 22.11.07, 13:30
          dziewczyny najwazniejsze to dobre nastawienie.
          Ja też mam nudności (14 tydz.), męczy mnie do tego zgaga, wyskakuja
          mi krostki na brodzie, ale nie załamuję się.
          Mąż codziennie powtarza mi , ze pieknie wyglądam ( dlaniego zawsze
          pieknie wyglądam wink. Nie siedzę i nie zamartwiam się. Moze mam
          lepsze samopoczucie psychiczne dlatego, ze pracuje. Nie siedze sama
          w domu, jestem wsród ludzi. Staram sie dbac o wygląd ( włosy ,
          makijaż, ubior) I juz nie moge sie doczekać większego brzuszka.
          Tak więc dziewczyny najlepiej znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby
          nie siedzieć i nie rozmyślać. jak coś robie, to zapominam o
          nudnościach.
          Powodzenia i trzymajcie się CIEPLUTKO kiss
    • lejla81 Re: Leń i zle samopoczucie - jestem sama? 22.11.07, 13:53
      Miałam dziś właśnie taki wątek rozpocząć, żeby mnie ktoś pocieszył sad Bliżej mi
      do Avi, bo jestem w 37 tygodniu, a nastrój od jakiegoś czasu zdecydowanie
      poniżej zera sad Nie dość, że sama jestem, bo Narzeczony na drugim końcu Polski
      wykłóca się za mną jeno telefonicznie o kolor płytek w łazience, a mama
      zapowiedziała, że mam nie rodzić dopóki on nie przyjedzie, to też okropnie boję
      się szpitala. I w ogóle wszystko mnie martwi - bo wydaje mi się, że dziecko się
      za mało rusza, albo że je zgniotę jak śpię (w związku z czym fatalnie śpię w
      nocy), że zjadłam za mało witamin, że się nie zorientuję, że poród już się
      zaczął itp. Roboty mam w cholerę, dużo pisania, czytania i na studia i takiego
      zarobkowego, ale na nic nie mam siły, od razu zasypiam nad książką i śnią mi się
      jakieś straszne sny. Poza tym ledwo się ruszam, a opuchnięta jestem tak, że
      wczoraj jak spojrzałam na swoje stopy to się przestraszyłam. Ciągle mi za gorąco
      albo za duszno. Albo odwrotnie - trzęsę się z zimna. Nie mogę sobie znaleźć
      wygodnego miejsca ani pozycji... Dziewczyny, Ratunku! Ja już odwołuję, już nie
      chcę być w ciąży. sad
      • agar2208 do lejla81 22.11.07, 15:04
        Hahahaha pociesz sie to juz niedługo urodzisz.
        Spokojnie napewno zorientujesz sie, że poród sie zaczął.
        Szpitala nie masz sie co obawiać. Jak zaczniesz rodzić bedzie ci
        wszystko obojętne.
        Moja siostra tez miala takie obawy, ale wszystko da rade wytrzymać.
        Po porodzie śmiała sie ze swoich obawów.
        Dziecka nie zgnieciesz przez sen ( nie ma takiej opcji) tak więc
        moszesz spokojnie spać.
        Daj sobie teraz spokoj z praca i nauka. Wypoczywaj ile wlezie i
        mysl pozytywnie, bo takie zamartwianie szkodzi dziecku.
        Ty juz jestes na etapie końcowym a ja dopiero jestem w 14 tyg. wiec
        jeszcze dluga droga przede mną
        • lejla81 Re: do lejla81 22.11.07, 15:46
          Dzięki Agar za miłe słowo. Tak się właśnie pocieszam, że zaraz urodzę... Chyba
          to trochę kwestia hormonów, bo się w ogóle taka wrażliwa zrobiłam i płaczka. Ja,
          która kiedyś oglądałam najgorsze horrory bez mrugnięcia okiem, teraz wszystkim
          się wzruszam... Nawet pająka ostatnio z wanny wyciągnęłam i wyniosłam na dwór,
          normalnie to bym go pewnie prysznicem spłukała, a teraz to się jeszcze
          przejmowałam, czy mu za zimno nie będzie. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Tobie
          i dzieciątku.
      • niunia_167 Re: Leń i zle samopoczucie - jestem sama? 22.11.07, 16:17
        zazdroszczę Ci, że to już 37 tc, ja jestem w 28 i jestem w totalnym dołku. Tak
        jak autorka wątku, samopoczucie miałam wcześniej kiepskie, też rwa kulszowa mi
        dokuczała (smarowałam fastum po tyg. przeszło), wszystko było dobrze dopóki
        brzusio się nie pojawił. Na początku oczywiście skakałam z radości, ale im
        większy brzusio tym mi b.smutno. Do pracy nie chodzę, bo mam sie oszczędzać (za
        krótka szyjka macicy), co nie znaczy, że nie dbam o siebie, maluję się, prostuje
        włosy, kupuje co jakiś czas nowe łaszki, żeby ładnie wyglądać... i co, chyba
        dopadła mnie totalna depresja, czuję się strasznie nieatrakcyjna, gruba, brzydka
        i w ogóle tragedia... Do tego też stałam sie strasznie wrażliwa, ryczę bez
        powodu, humory mi dopisują tylko te czarne, sama ze sobą wytrzymać nie mogę...
        może macie jakieś sposoby, bo mi już nic nie pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka