monia_82 22.11.07, 20:01 Witajcie wszystkie brzuszkowate Mój termin rozwiązania to 02.03, może któraś z Was jest w podobnym okresie? Jak się czujecie fizycznie no i psychicznie? Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwsd Re: <<<MARZEC 2008>>> 22.11.07, 20:49 Moniu, Gratuluje! I zapraszam na nasze forum-mam marcowych z 2008 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47904 Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.11.07, 10:47 Hej Monia, witaj na forum "ciężarówek" Ja mam termin na 10.03, oczekujemy z mezem pierwszego dzieciątka a pod serduszkiem noszę malutką dziewuszkę :] Czuję się bardzo dobrze z małymi wyjątkami, jako ze nadal pracuje czasem bolą mnie plecy i puchną nogi. Szybciej się mecze ale poza tym nic mi nie dolega pierwszy trymestr przechodziłam dużo, dużo gorzej. Psychicznie również jest idealnie, mam ogromne wsparcie w moim mezczyznie, rodzinie i znajomych. Realizuje sie w pracy, nie odczuwam dyskryminacji. Ogromną frajde sprawiaja mi drobne zakupy dla malutkiej a jeszcze wiekszą jej kopniaczki-uwielbiam czuć jej ruchy! Czasem tylko nachodzą mnie dziwne mysli na temat porodu, tego co bedzie potem, czy sobie poradzimy, czy zdaze napisac prace magisterska, no i mojego wygladu-strasznie boje sie rozstepow! Nio i tak to pokrotce wyglada :] a jak u ciebie? Rowniez zapraszam cie na nasze forum marcowych mamusiek, jestem stala bywalczynia od 4 miesiecy-dolacz do nasz-poruszamy duzo ciekawych tematow, mamy swoja statystyke, fotki brzuszkow i wyprawek-poznasz mnostwo fajnych dziewczyn z terminem na marzec, moze ktoras ma tak jak ty na 2.03-na pewno. No wlasnie, nie pochwalilas sie jakiej plci jest twoj szkrab. pozdrawiam i do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 25.11.07, 17:05 HEJ! Zacznę od tego, że narazie nie chcemy znać płci dziecka i mam nadzieję, że tak do końca zostanie, będzie niespodzianka. Jakoś wszyscy wokół mnie mówią, że będzie synek ale tak na prawde to nie ma przecież znaczenia byle było zdrowe. Ja od początku ciąży czułam się świetnie, zero jakichkolwiek dolegliwości oprócz powiększających się piersi no i zachcianek- śledzie, kapusta kiszona, ogórki - wszystko co kwaśne No i oczywiscie w I trymestrze cały czas chodziłam senna, zasypiałam wszędzie gdzie sie tylko dało Od czwartego miesiąca znacznie się uspokoiło, kapusta poszła w kąt Teraz czuję jak z tygodnia na tydzień robię się cięższa no i szybciej się mecze ale to chyba nic nowego dla kobiet w naszym stanie Ja również cały czas pracuje z czego jestem zadowolona bo między ludźmi to zawsze raźniej i lepiej. Dbają o mnie a raz kiedy przyszłam rano do pracy na biurku miałam mały prezencik - świeżą bułeczkę razową i małe opakowanie śledzi w śmietanie -wówczas mojej ulubione Aż chce się pracować!!! U mnie brzdąc coraz mocniej daje o sobie znać. Mąż jest zachwycony, głaszcze brzuszek i mówi do niego, czasami łzy ze śmiechu mi lecą Mnie również nachodzą myśli jak będzie wyglądał poród, czy dam rade no i wogóle jak to wszystko później sobie poukładamy, czy będę potrafiła karmić i się takim delikatnym maluszkiem opiekować ... ale przecież nie ja pierwsza nie ostatnia więc będzie na pewno dobrze Musimy w to wierzyć! Zaskoczyłaś mnie,ze robisz już zakupy dla córeczki! Mogę sobie wyobrazić jaka to frajda! Powiem szczerze, że jeszcze o tym nie myślałam, pewnie i na to przyjdzie czas. Teraz zastanawiamy się nad imionami ale jakoś ciężko nam idzie... A Ty masz już imię dla księżniczki? pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 27.11.07, 20:15 Cześć Monia My też wcześniej obiecywaliśmy sobie z mężem, że pierwsze dzieciątko będzie dla nas niespodzianką i nie będziemy chcieli znac plci ... coż, jak tylko dowiedzieliśmy się o ciąży oboje zapragnelismy poznac plec dzidziusia i wprost nie moglismy sie doczekac momentu kiedy to nastąpi - jak widzisz do cierpliwych nie nalezymy :] co ciekawe, moj kochany przez 5 miesięcy zwracał się do brzuszka "Maksio" chociaz wiem, ze marzyl wlasnie o coreczce. Codziennie sie z nia wita i gladzi moj brzuch dopoki mala nie da mu kuksanca Imie juz wybralismy - Nadia Co do zakupow to moj maz bardzo mnie zaskoczyl zamawiajac przez allegro 3 sweterki i dresik - hehe wszystko różowe hihihihi ja wole widzieć i dotknąć zanim coś kupie dlatego preferuje chodzenie po sklepach, a jako ze sama pracuje w centrum handlowym to mam na miejscu :] jak już zaczniesz to sie nie bedziesz mogla powstrzymac, polecam! A jakie wy macie typy imion dla chłopaczka i dziewczyneczki? Pisałaś, że Twoja ciąża przebiega bardzo dobrze i czujesz się rewelacyjnie-tylko pozazdrościć-tak tzymaj. U mnie też ok, bylam wczoraj u lakarza i powiedzial ze fizjologicznie wszystko przebiega idealnie-oby tak do konca. Mialaś już robiony test obciazenia glukozy? Slyszalam ze straszne swinstwo trzeba wypic? U mnie w pracy też kolezanki dbaja zebym sie nie przemeczala, dogadzaja jak tylko moga i slysze same cieple slowa-kazdej kobiecie w ciazy zycze pracy w tak przyjemnym miejscu. Do kiedy zamierzasz pracowac? Ja powoli zaczynam myslec o zwolnieniu, czuje sie dobrze ale nie mam czasu na pisanie pracy magisterskiej a chcialabym ja skonczyc przed porodem :] taki moj cel. pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje malenstwo rowniez Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 16:33 Witaj Betinko Właśnie wróciłam od okulisty - byłam na wizycie kontrolnej bo noszę okulary. Nie mam dużej wady wzroku ale wolałam upewnić się, ze z moimi oczkami jest wszystko OK i rzeczywiście tak jest Mało tego wada na jednym oku się zmniejszyła, ale jak to pani doktor powiedziała :"w ciązy wszystko jest możliwe". Najważniejsze, że wszystko jest OK. Jak byłam w przychodni spotkałam położną i zaprosiła mnie w sobote na pierwsze spotkanie w szkole rodzenia. Nie dość, że bezpłatne to jeszcze w szpitalu, w którym mam zamiar rodzić więc jak tu nie skorzystać! Musze tylko zadzwonić czy mam coś ze sobą wziąć na te pierwsze zajęcia i czy od razu mam przyprowadzić męża czy może na niego przyjdzie później czas W każdym bądź razie na pewno pójdę. Nadal czuję się świetnie i oby Bozia dała takie samopoczucie aż do końca Czego sobie i wszystkim słodkim grubaskom życzę Jestem już po teście na glukoze. Oj niezbyt przyjemny ten napój, chybaże ktoś uwielbia słodkości. Mogę podpowiedzieć, że można na to badanie przyniesć cytrynę i poprawia to troche smak. JA zapomniałam ją wziąc ze sobą ale przede mna była również ciężarna podarowała mi połowę cytryny. Siostra rozpuszczając glukoze wyciska sok. Mój test wyszedł bardzo dobrze, i całe szczęście że przeprowadza się go tylko raz bo nie jest za dobry. Do wieczora czułam w ustach jakbym miała pod językiem cały czas kostke cukru ale to nic w porównaniu do innych objawów typu omdlenia czy wymioty bo prawdopodobnie takie się również zdarzają. Do piątku jestem na L4 bo złapało mnie jakieś przeziębienie, jeszcze troche męczy mnie katar ale najwaznijesze ze obyło sie bez żadnych antybiotyków. Posiedziałam w domciu, troszke porobiłam porządki Tak sobie myślę, że jeżeli tylko się będę dobrze czuła to chciałabym pracować jak najdłużej, zawsze to lepsze od siedzenia w domu. Człowiek jest między ludźmi, szybciej ucieka czas a w domu za wiele się nie zrobi bo ile można sprzątać? Może jak będę już baaardzo gruba i ociężała -9miesiąc to się zastanowię czy nie lepiej jest posiedziec w domciu, narazie pracuję, przez to więcej mam ruchu. W Twoim przypadku to rzeczywiście jest sie nad czym zastanawiać bo masz do napisania tą prace... Co do imion to narazie wisi lista na lodówce i co jakiś czas skreślamy imie. Obecnie z tego co pamiętam pozostały: Andrzej, Jaś, Daniel, Łukasz i jakieś jeszcze lae nie pamietam a jesli chodzi o dziewczynkę to: Julia, Zuzia, Zosia, Alicja i jeszcze cosik tam było.... musze przyznać, że jesteśmy bardzo zmienni i jak dwa tygodnie temu skreśliliśmy Danielka tak wczoraj go dopisałam ponownie na listę bo mi się podoba Coś mi się zdaję, że tak szybko się nie zdecydujemy. Moja koleżanka jak tylko dowiedziała sie o ciąży to już miała wybrane imię i damskie i męskie a my no cóż ... może obudzę się rano z przekonaniem, że to właśnie będzie Danielek, a może Łukasze\k... hmm To by było na dzisiaj tyle. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 26.11.07, 14:30 Witam, tez mam termin na 2 marca. Głównie czytam forum mam marcowych, zapraszam tam. Wczesniej czułam sie swietnie ale od 3 tyd. leze w domu z powodu skróconej szyjki i pojawienia sie skurczy. Mam nadzieje ze wczystko bedzie dobrze, z niecierpliwoscia oczekuje kolejnej wizyty w przyszły wtorek 4.12. Staram sie nie tracic optymizmu ale czasami szczególnie wieczorami lub noca pojawiaja sie obawy o szczesliwe donoszenie ciazy. U nas najprawdopodobniej bedzie dziewczynka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
easyenglishpz Re: <<<MARZEC 2008>>> 27.11.07, 20:19 jutro zaczynam 27tc, termin mam na 05.03. psychicznie batdzo dobrze, fizycznie rowniez. Caly czas pracuje, nie oszczedzam sie i zyje tak, jak dotad. nie ma sensu przesadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 10:36 Hej!! Dopisuję się z terminem na 26.03. Mój synek urodził się 08-03 więc się zastanawiamy czy siostrzyczka nie zrobi mu prezentu) Dziewczyny jak czujecie ruchy? Bo ja głównie czuję jak się przesuwa i sporadyczne kopnięcia przeważnie wieczorem tylko. I najczęściej w dole brzucha. A wy? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 14:45 Hej, moja dzidzia dość często się wierci i kopie - najczęściej tuż poniżej pępka po prawej stronie dostaje kuksańce - są one dobrze odczuwalne ale wcale nie bolesne - uwielbiam je. Czasem czuję jak się przemiszcza lub wręcz robi fikołka, najczesciej jednak kopie- Twoje malenstwo widać mniej nerwowe najwiekszy ubaw mialam kiedy lala dostala czkawki, naliczylam 15 rytmicznych podskokow w jednym miejscu. Termin mamy na 10.03 - moze tez uda sie ósmego :] pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 16:39 Hej! Ja najczęściej odczuwam kopniaczki wieczorem ale również i w ciągu dnia. Najczęściej odczuwam pośrodku brzuszka raz z prawej raz z lewej strony. Ostatnio nawet ruchy obudziły mnie o 4 i tak śmiesznie bo jak masuje brzuszek to jest spokój a jak tylko przestanę to od razu maleństwo daje o sobie znać. Chyba rzeczywiscie to głaskanie mu się podoba pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
asbi Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 19:58 Witajcie, my mamy termin na 27.03. Wiemy już że będzie to chłopczyk, bo mały na usg pokazał nam swojego ptaszka w całej okazałości Strasznie się z mężem cieszyliśmy, choć ja to czułam już wcześniej. Teraz mamy to raczej pewne. A synka nazwiemy Wojciech Czuję się całkiem dobrze, jeszcze pracuję, na zwolnienie planuję pójść jak już będzie prawdziwa zima i nie będzie mi się chciało rano wstawać, albo nie daj Boże coś będzie nie tak. Strasznie nie chce mi się siedzieć w domu, i dlatego chciałabym pracować jak najdłużej... Dzidziuś dosyc często daje o sobie znać, czuję coś w rodzaju przesunieć, chlupnięć, bulgotania. Strasznie fajne uczucie... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 01.12.07, 12:01 Byłam wczoraj u gina i z usg wynika że malutka waży 560 g czyli w ciągu 3 tyg urosła 250!! Chyba przez to mi trochę wyniki spadły bo mam hgb ok 10 o muszę się czymś dofaszerowć. Pozdrawiam marcowe mamusie!! Odpowiedz Link Zgłoś
izunia770 Re: <<<MARZEC 2008>>> 12.12.07, 14:08 hej witam , dopisuję się z terminem na 06.03., będzie synuś, bardzo się cieszę. Pozdrawiam wszystkie marcówki. Odpowiedz Link Zgłoś
lotka76 Re: <<<MARZEC 2008>>> 14.12.07, 12:07 Witajcie ja mam termin na 27 marca ale mam zalozony pessar wiec maluszek moze sie pojawic wczesniej ( pessar sciagna w 37tc). Kopie bardzo, w dole brzucha, genialnie uczucie. Czuje sie swietnie mimo iz przytylam sporo bo w pierwszym trymestrze glownie lezalam. Buziaki dla Was i dzidzi Lotka Odpowiedz Link Zgłoś
jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 14.12.07, 12:46 Witam! Ja mam termin na 24 marca. W brzuszku chłopczyk. Cieszymy sie bo mamy juz 3,5 letnią córeczkę. Dzidziuś w 24t4d ważył 720g i na razie niestety leżę od początku października z powodu krótkiej i miękkiej szyjki. Ale o dziwo znoszę to leżenie bardzo dobrze. I pomysleć , że cała pierwszą ciążę przepracowałam. Przytyłam 6 kg i staram się nie jeść za dużo. Chociaż mam ogromny apetyt na serki homogenizowane waniliowe i ciastka pieguski z orzechami)) I zastanawiam się jak to się ma do chłopca? No ale na śledzie też mam ochotę... Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 15.12.07, 15:35 Nasze maleństwo (nie znamy płci) w 29tc waży 1300, na USG akurat przecudnie pozowało i pięknie widać było bużkę Okazało się, że maluszek jest w pozycji podłużnej miednicowej a co za tym idzie, jak kopie to dostaje prosto w pęcherz Od paru wczoraj tak jakby się przemieścił, chyba zrobiło mu się żal mamusi bo już nie atakuje mojego pecherza. Lekarka powiedziała, żeby dużo do szkraba mówić-może się obróci bo troche jeszcze zostało czasu no a jak nie to będzie CC. Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.12.07, 11:04 Nasze dzidzi też jest w pozycji miednicowej. Lekarz powiedział, że dla mojej szyjki to lepiej ponieważ pośladki mniej naciskają na szyjkę niż główka. Więc jest szansa, że donoszę do końca tą ciążę. Jednak mam nadzieję, że przed porodem synuś sie przekręci. To moja druga ciąża (pierwszy poród sn) i nie wiem czy miałabym szanse na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 18.12.07, 20:16 macie już imię wybrane? U nas ciągle trwa debata i codziennie zmieniamy zdanie pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 29.12.07, 18:40 i jak tam przyszłe mamusie się czują? Przy okazji wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Szczęśliwego rozwiązania! monia Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 02.01.08, 12:34 Hej monia i pozostałe kobietki, od tygodnia jestem na L4, dużo odpoczywam i czuje sie dobrze - tego mi bylo trzeba. Wczesniej mialam bole w dole brzucha-efekt przepracowania i przebywania zbyt duzo czasu w pozycji stojacej. Od dzisiaj zamierzam sie porzadnie zabrac do pisania pracy magisterskiej-wybieram sie do biblioteki mama cicha nadzieje skonczyc prace przed narodzinami Nadusi-trzymajcie kciuki za mnie i mojego meza-oboje mamy taki cel:]Co poza tym - czasem puchna mi nogi i dłonie, pobolewa kregoslup albo mecza skurcze - jednak wszystko do wytrzymania. Jestem ciekawa czy wy tez lubicie mimo wszystko lezec na plecach? naczytalam sie ze w 3 trymestrze nie jest to wskazane, powinno sie odpoczywac "na boku" - owszem tez preferuje ale na plecach jest mi rownie wygodnie monia, masz juz jakies typy co do imienia malenstwa? jestem tez ciekawa ile przytylyscie od poczatku ciazy, u mnie 31tc i 6kg do przodu, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 03.01.08, 19:00 Witam, witam Dzisiaj byłam na kontrolnej wizycie, jejku jak sobie pomysle, że to już 32 tydzień to aż trudno uwierzyć jak ten czas szybko ucieka. Coraz częściej nachodzą mnie myśli, jak to będzie z porodem, czy dam rade temu wszystkiemu podołać i takie tam... ponoć to normalne w tym okresie Mąż rozgląda się za wózkami i łóżeczkami, prześwietla internet, różne fora i jak tak patrze na niego to czasami chce mi się śmiać, że tak bardzo profesjonalnie do tego wszystkiego podchodzi Jeżeli chodzi o moją wagę, to w sumie przytyłam 12kg, przy czym przed ciążą miałam sporą niedowagę i jak to moja pani doktor mówi, tyję jak modelka Odpoczywam i śpię zazwyczaj na lewym boku, chociaż nieraz przyłapałam się w nocy na tym, że śpię na plecach ale przecież nie jesteśmy w stanie nad wszystkim panować Niestety na lewej nodze pojawiły się żylaki, mimo że nikt wczęsniej w rodzinie ich nie miał. Lekarka mówi, że czasami znikają po porodzie, nie są tragiczne ale są no ale zobaczymy. Poza tym to jest wszystko OK, czuje się dobrze tylko jest mi coraz ciężej i szybciej się męcze Co do imion: Zosia, Julka, Łukasz, Szymon, Daniel ale codziennie zmienia nam się koncepcja a mamy jeszcze prawie 2 miesiace Mam zamiar pracować do końca miesiąca a potem już odpoczywać w domciu Życzę Ci natchnienia w pisaniu pracy- oj dobrze, że ja już mam to za sobą Chociaż mówią że kobiety w ciąży szybciej się uczą i wogóle To by było na tyle. Pozdrawiam gorąco!!! MONIA Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 30.12.07, 11:50 Hej!! Przytyłam przez święta 1,5 kilo mam nadzieję że dzidzia chociaż urosła a nie że poszło w dup... ) Gin 3 raz powiedział że córcia i tego się trzymam!! W 27 tc waży 941 g. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!! I OBY CZAS SZYBCIEJ NAM LECIAŁ! Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska Re: <<<MARZEC 2008>>> 04.01.08, 21:24 Hejka "grubaski", szkoda, że dopiero dzisiaj weszłam na to forum Termin porodu mam na 5 marca, spodziewamy się dziewczynki - Natalki Dzidzia rozwija się prawidłowo Widzieliśmy ją na USG 3D i już wiemy, że podobna będzie do tatusia Czuję się średnio, ale to tylko dlatego, że z natury energiczna ze mnie dziewczynka, a ciąża przyniosła ze sobą spore ograniczenia Wspomniane przez Was: senność, zmęczenie, pobolewania tu i tam Wszystko to spowodowało, że nie mogę doczekać się porodu, szkoła rodzenia, do której chodzę pokazała, że nie taki diabeł straszny, więc odliczam tygodnie do przyjścia na świat córeczki Od miesiąca siedzę w domku, nie było "ciśnienia" bym siedziała w pracy, więc chętnie skorzystałam z przysługującego mi przywileju "leżenia brzuszkiem do góry" Zakupy bobaskowe zaczynam w przyszłym tygodniu Koleżanki - doświadczone mamusie - poradziły mi bym przed porodem kupiła wszystko co będzie mi potrzebne na pierwszy miesiąc życia maluszka, potem podobno nie chce się zostawiać maleństwa tylko po to, by udać się na zakupowe szaleństwo - rady posłuchałam, stąd moje plany Pozdrowionka i uściski dla wszystkich dzielnych "brzuszków" Magda Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: <<<witaj magda>>> 05.01.08, 17:24 Witaj w gronie marcóweczek lepiej późno niż wcale polubisz to forum i pozostałe kobitki - gwarantuje :] Ja mam termin na 10 marca, również dziewuszka ale nasz uparciuszek nie chciał pokazać buziolka mimo takiej możliwości Piszesz, że uczęszczasz do szkoły rodzenia - my sie wybieramy w poniedzialek, mysle ze to nie za pozno? fajnie jest? ja juz zdazylam przeczytac sporo literaturki, mnostwo porad na roznych forach i wydaje mi sie ze wiedze praktyczna mam ogromna, poza tym studiuje na Uniwerku Medycznym jednak maz jest zielony i zdecydowalismy sie na szkole rodzenia strasznie jestem ciekawa jak bedzie. Jesli chodzi o zakupy, to ja juz od 4 miesiecy powolutku wszystko kompletuje - obecnie jestem na etapie wyboru wózka i polarkowego kombinezonu sprawia mi to ogromną frajde! Od tygodnie również jestem na L4 i mam mnóstwo wolnego czasu, mała mocnymi kopniakami daje znać o sobie i czasem odnosze wrażenie że bardzo chce sie wydostac choć niekoniecznie w sposób jaki nakazuje natura pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska Re: <<<witaj magda>>> 05.01.08, 18:13 Hejka Fakt... lepiej późno niż wcale Już polubiłam forum i Was Niesamowicie podnoszące są na duchu posty, w których tyle uśmiechu i pozytywnej energii Myślę, że na szkołę rodzenia nigdy nie jest za późno. Ja zdecydowałam się na nią, bo tyle się naczytałam, że miałam wrażenie, że głowa mi pęknie od nadmiaru wiedzy... nie potrafiłam nabrać dystansu, wszystkim się denerwowałam - szkoła rodzenia mnie uspokaja z zajęć na zajęcia, obala wszystkie mity, weryfikuje nasze opinie zasłyszane i zaczytane; wszystko wyjaśnia w bardzo przystępny sposób; położna, która prowadzi zajęcia jest niesamowicie ciepłą osobą, zna się na rzeczy, ma kilkanaście lat doświadczenia, czasami mamy wrażenie, że czyta w naszych myślach, bo wyprzedza pytania odpowiednimi informacjami. Tam gdzie ja chodzę, zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu - w poniedziałki mam gimnastykę, w czwartki wykłady. Tematy: kąpanie niemowlaka - razem z ćwiczeniem (kąpać mają tatusiowie, więc Twój mąż powinien być zadowolony z takich zajęć), laktacja, poród fizjoligiczny w wybranym szpitalu, znieczulenia, przygotowanie taty do porodu rodzinnego, połóg i spotkanie z neonatologiem. Jesteśmy bardzo zadowoleni, polecamy szkołę każdym znajomym, którzy już spodziewają się bobaska, albo planują się spodziewać w niedalekiej przyszłości )) Mam kilka zaprzyjaźnionych (już) mam, które nie chodziły do szkoły rodzenia i zgodnie mówią, że trochę żałują to również potwierdza, że warto Moja Natalka rusza się bardzo przyzwoicie nie trafiła jeszcze na moje "słabe punkty", więc jej kopniaki nie są bolesne Czasami tylko leży na przeponie i ciężko jest mi złapać oddech, zrobić coś w domu czy najzwyczajniej spokojnie się wyspać; bywam wtedy "lekko" poddenerwowana, ale staram się myśleć tylko o jednym - niedługo nadejdzie kres i będę miała niunię w ramionkach )) Pozdrowionka Magda Odpowiedz Link Zgłoś
lotka76 Re: zobacz tu 07.01.08, 14:52 U mnie jutro USG. jestem w 29tg, czuje sie doskonale i mimo pessara jestem bardzo aktywna. Wielkie buziaki dla marcowych mamusiek! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 07.01.08, 17:46 Magda, witamy na forum Fajnie, że nas przybywa. Ja już zakończyłam z męzem zajecia w szkole rodzenia i muszę przyznać, że jesteśmy bardzo zadowoleni. Oswoiłam się ze szpitalem, w którym będę rodzić i w którym były prowadzone owe zajęcia. Wszystkie prowadzące to kobietki z powołania! Ja również na zakupy zamierzam się wybrać w tym lub przyszłym tygodniu bo jak narazie nic jeszcze nie mamy, oprócz całek reklamówki produktów testowych dla maluszka, które otrzymaliśmy w szkole rodzenia. Największy dylemat będzie z wózkiem ale jak narazie to mąż śledzi rózne fora internetowe i skrupulatnie robi listę plusów i minusów Na kolejną wizytę ide 24 stycznia i wtedy mam zamiar już poprosić o L4 i troszke pobyczyć się w domciu. Czuje się bardzo dobrze ale nie da się ukryć, że coraz częściej nachodzą mnie myśli dot. porodu, karmienia i pielęgnacji maleństwa - czy podołam temu wszystkiemu i takie tam Pozdrawiam serdecznie!! monia Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska obawy :( 08.01.08, 10:26 Hejka Myślę, że obawy dotyczące porodu i tego wszystkiego o czym piszesz nachodzą nas wszystkie - to chyba naturalne przy pierwszym dziecku W różnych okresach ciąży brzuch pobolewał mnie tu i tam, martwiłam się, pytałam o wszystko mojego lekarza, a on się tylko śmiał, że wszystkie pytamy o to samo i chyba zacznie pisać coś na wzór poradnika: co jest, a co nie jest w ciąży niepokojące Zawsze służy radą i pomocą, ale nie ukrywa, że moje i innych jego pacjentek pytania bywają zabawne Oswoić się z tym wszystkim - nowym - pomoga mi na pewno on i szkoła rodzenia, obawy są coraz mniejsze, a strach przed bólem podczas rodzenia przerodził się w myśl, że obojętnie jak bardzo będzie bolało musi się to kiedyś skończyć i tulić będę w ramionach Natalkę )) Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 12:50 Cześć Monia, widzę że idziemy łeb w łeb. Planowany termin porodu ten sam i terminy kolejnych wizyt również. Ostatnio też byłam 3 stycznia, nasza mała ważyła 2050 g, ja utyłam 7 kg. Czuję się dobrze ale stale mam skurcze mimo ze problemy z szyjka skończyły sie 2 miesiace temu. Mam wrażenie że nie doczekam do 2 marca. A kolejna wizyta juz 24. Za tydzień powoli ruszamy z szykowaniem pokoju i zakupami. Zdecydowaliśmy sie na wózek zestaw Quinny Buzz, fotelik Maxi Cosi Citi, komoda z Ikei, łóżeczko Klupś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magnollia11 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 12:06 czesc ja mam termin na koniec marca pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 18:55 Witam kolejną przyszłą marcową Mamusie! Jak się czujesz, czy pracujesz no i wogóle Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 20:06 ja zaczęłam kupować ciuszki i chyba się uzależniłam od Allegro ) Nie cierpię łazic po sklepach a tam istne perełki. Już się nie mogę doczekać mojej laleczki!! Jeszcze 10 tygodni uff. całuskskii Odpowiedz Link Zgłoś
asasia Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 13:47 Hej witam wszystkich! Trochę późno się się wpisuje,ale do marca jeszcze trochę zostało ) Ja mam termin na 03.03,siedzę sobie w domku i tak czas leci.To już moja druga "dzidzia"-Julka ma już 8 lat,no a Jakub(podobno to chłopiec)jak na razie strasznie się "rozpycha".Początek ciąży przeleżałam,teraz jest wszystko ok.choć często brzuch mi się"stawia",no i płytki krwi też mi sie obniżają-ale jeszcze nie ma jakiegoś zagrożenia.To tyle w dużym skrócie-pozdrawiam wszystkie mamuśki!! Odpowiedz Link Zgłoś
zabiska Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 14:09 Cześć wszystkim. Termin, na jaki zapowiedziała się moja dzidzia to 01.03, więc jeszcze tylko kawałeczek. Jednak ostatnio mam strasznie "pod górkę". Chyba jakaś deprecha mne dopadła... jestem ciągle zła, wściekła, płaczliwa i nic mi się nie podoba. Bez przerwy się wkurzam na moją starszą córcię (2 latka), chociaż wiem, że nie powinnam. Dziewczyny może Wy znacie na to jakiś sposób, chcę się w końcu odstresować. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 17:07 Witamy, witamy!!! Lepiej późno niż wcale - fajnie, że coraz nas więcej Mój Maluszek też się rozpycha - niesamowite uczucie. No ale dla Ciebie to już nie nowość Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
asasia Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 19:48 Hej monia-no cóż ja wszystko "przeżywam" jakby na nowo,od 8 lat to trochę czasu minęło,a z właśnie nie pamiętam żeby Julka się tak wierciła rozpychała i wogóle,no ale z ciążą to pewnie tak jak z dziećmi-każde jest inne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
india81 Re: <<<MARZEC 2008>>> 19.01.08, 16:41 Cześć! Szkoda, ze dopiero teraz Was znalazłam, no ale lepiej póżno, niz... pózniej Równiez mam termin na 3 marca. Płeć znamy od 17 tygodnia Mały pokazał sie nam w całej okazałości Teścoiwa się smiała, że mógłby grać w filmach pornoWierci się niesamowicie, przechodziłam juz kopniaki w pęcherz teraz atakuje prawa strone zeber. Cudowny ból Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Maleństwa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska Dziwne sny... 10.01.08, 08:14 Hejka dziewczyny Czy Wy też miewacie dziwne, głupie, szkaradne, koszmarne sny z udziałem dzidzi z Waszego brzuszka??? Mnie dzisiaj obudziły moje własne łzy... śniło mi się, że Natalka, której się spodziewam urodziła się całkiem zdrowa, ale gdy zabrałam ją ze szpitala do domu i szykowałam do pierwszej w nim kąpieli okazało się, że ma skręconą prawą nóżkę, paluszków przy tej nóżce 6 a przy lewej tylko 4 (w dodatku wszystkie były zrośnięte po dwa)... śniło mi się, że płakałam, że czułam się bezradna, a mąż mnie pocieszał, że to niewielka wada i da się ją "naprawić"... koszmar... obudziłam się zalana łzami o 3 w nocy i od tego czasu nie mogłam usnąć Natalia chyba czuła moje zdenerwowanie, bo z całej siły kopała mnie potem w brzuch Napiszcie czy też tak macie. Ciekawe co takie sny oznaczają? Wiem, że z moją niunią jest wszystko ok, a przynajmniej to co można sprawdzić podczas badania USG 2D i 3D Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 14:10 Hej Madziu, niestety mnie również dręczą koszmarne sny chociaż na szczęście rzadko z udziałem dzidziusia. Nigdy wczesniej nia mialam tak krwawych i brutalnych snow, czytalam ze to sprawka hormonow. Mam nadzieje ze wszystko sie unormuje jak juz hormony przestana buzowac - a wiec po porodzie :] niestety jak sie spi to sie sni i nie mamy na to absolutnie żadnego wpływu, staraj sie myslec przed snem o samych przyjemnych sprawach - to pomaga, słodkich snów! Musze sie Wam jeszcze pochwalić za moja przyjaciólke - wczoraj urodziła slicznego i zdrowego synka, co prawda jest wczesniaczkiem (termin na 04.02) ale ma sie dobrze - wazy 2650 i mierzy 51 cm - tak wiec i mama i synus odpoczywaja i czuja sie dobrze. Tak sie ciesze!!! Mialysmy sie spotkac w piatek hehe ale to juz nieaktualne. Teraz to juz naprawde nie umiem sie doczekac! pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 14:42 Burza hormonów... dobrze, że niedługo koniec )) Mi hormony dają popalić w snach i na twarzy (tak kiepskiej cery nie miałam nigdy przedtem), więc z utęsknieniem czekam na rozwiązanie )) Koleżance pogratuluj )) Ja wczoraj dowiedziałam się, że moja bliska kumpelka ze studiów spodziewa się dzidziusia, jest w 10 tygodniu ciąży, termin ma na 4 sierpnia )) Cieszę się ogromnie, bo będziemy miały dzieciaczki z tego samego rocznika )) Pozdrowionka Magda Odpowiedz Link Zgłoś
lotka76 Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 15:11 ja rowniez mam sny porodowe kochane! Moj synek w 29 tc wazyl 1kilo 100 przy wzroscie, z nozkami 34. termin na 27 marca ale 3 marca sciagaja mi pessar. Moja szyjka jest w kiepskim stanie, mysle ze synek urodzi sie wczesniej! Buziaki marcowe mamy lotka Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: Dziwne sny... 10.01.08, 18:18 witam, witam... Mnie narazie nie dręczą koszmary, może dlatego że sen to mój najlepszy przyjaciel Nawet jak w nocy wstaję siusiu to jak lunatyk pokonuje trase łóżko-toaleta-łóżko i czasami mąż mi rano mówi, jak rozmawialiśmy a ja nic nie pamiętam Jutro idę na badanie krwi i moczu, takie tam kontrolne badanie. Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 15.01.08, 17:27 Witajcie kuleczki :o) Mamy już połowę stycznia - ależ ten czas szybko ucieka. Mam nadzieję, że wszystkie czujecie się dobrze i tryskacie energią Muszę przyznać, że ja się juz nie mogę doczekać kiedy maleństwo przyjdzie do nas na świat Pozdrawiam serdecznie!!! monia Odpowiedz Link Zgłoś
chahanka Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.01.08, 13:43 Ja mam dokładnie ten sam termin Fizycznie czuję się świetnie, a psychicznie zaczynam się powoli stresować końcem, ale to chyba normalne Odpowiedz Link Zgłoś
chahanka Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.01.08, 14:41 Tak się jakoś wpisałam niezbyt precyzyjnie Termin mam na 2 marca i dopiero teraz dołączam do Was. W brzuszku spory chłopiec, bo w 34 tygodniu ważył 2550, lekarz pociesza że może być po prostu długi, ale to się okaże Kolejna wizyta na 28 stycznia, bo przy tak dużym dziecku wszystko może się wcześniej zacząć, ale ja jestem dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 17.01.08, 18:28 Witaj chahanko Fajnie, że dopisałaś się do nas a jeszcze lepiej, że mamy ten sam termin Masz już wszystko przygotowane na narodziny maluszka? My właśnie stoimi przed dylematem wyboru wózka i jedno jest pewne idealnego na pewno nie ma Ja na kontrol idę za tydzień czyli 24 stycznia i mam zamiar już nie pójść do pracy. Dzisiaj w nocy szkrab dał mi popalić bo dawał czadu po moim pęcherzu pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
kamilan.212 Re: <<<MARZEC 2008>>> 19.01.08, 16:13 Hej,ja mam termin na 3 marca 2008-jeśli chodzi o samopoczucie to ogólnie dobre,ciąża mija bez komplikacji więc nie mam powodów do zmartwień.Wiadomo im bliżej końca tym więcej pytań,wątpliwości czy dam radę i obawa przed porodem,ale ilekroć spojrzę do złożonego już łóżeczka i wyobażę sobie w nim naszą córcię uśmiech sam pojawia się na mojej twarzy.Zyczę wszystkim przyszłym mamusią zdrowia,uśmiechu i wytrwałości) Odpowiedz Link Zgłoś
asta79 Ja też 03.03. :) 19.01.08, 22:55 Ja też mam termin na 03.03. Byłoby fajnie, gdyby sie udało, bo sama urodziłam sie 02.02. Hihi, mąż, babcia i dziadek mieliby łatwo zapamiętac No ale, to tak pół żartem. Bo na poważnie, to nie wiem czy pociągnę tak długo. Cierpie na cholestaze i raczej mało prawdopodobne jest, ze pozwolą mi donosic ciąże Tym bardziej, ze wyniki nie najlepsze, a i ja jestem juz bardzo zmeczona (cholestaza to udreka nocna, kiedy nasila sie swedzenie i juz od przeszło 2 tyg. wyrywam zaledwie 3-4h snu na dobe ) Fajnie jest jednak poczytać, że u tak wielu dziewczyn wszystko przebiega bez zakłocen. Tak trzymac. Ja postaram sie tez nie poddawac i wytrzymac jak najdłużej. Trzymajcie kciuki, prosze! ania Odpowiedz Link Zgłoś
india81 Re: Ja też 03.03. :) 20.01.08, 19:01 Hej asta! Jeszcze łatwiej bedzie zapamietać 29 lutego mamy rok przestępny Sama sie boje tej daty pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ge-mini23 Re: <<<MARZEC 2008>>> 24.01.08, 14:08 Cześć - u mnie termin wypada na 02.03 i mam nadzieję, że młoda nie pospieszy się i nie zrobi nam niespodzianki wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 DO betinka_84 24.01.08, 17:26 Jak tam Twoja wena twórcza w pisaniu pracy, widać już koniec? Ja dzisiaj byłam na kolejnej wizycie i wzięłam L4. Muszę przyznać, że gdyby nie namowa męża i rodzinki to bym jeszcze chodziła do pracy ale przekonali mnie. Bardzo lubię swoją prace a do tego pracuje z świetnym zespołem więc może dlatego tak mi było ciężko się zdecydować na to L4. Już sobie planuje co będę w najbliższych dniach robić Jutro mam dzień dziecka i cały dzień leniuchowania, a co Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: DO betinka_84 25.01.08, 11:37 Też miałam wczoraj wizytę (koniec tyg. 35; termin 02.03) mała waży 2700 g, mi od początku ciąży przytyło sie 7,6 kg. Na wcześniejszy poród sie nie zapowiada. Następna wizyta w walentynki, a kilka dni wcześniej mam zgłosic się do szpitala na KTG. Jedyny minus mojego stanu to bardzo niskie ciśnienie 80/40 (mimo ze ja czuje się bez zarzutu), wskazania lekarza cola i dwie kawy dziennie bo podobno koniecznie pod koniec ciąży musimy podnieśc ciśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: do beatele80 - mam podobnie 25.01.08, 14:20 Hej kobitko, pisze bo mam bardzo podobny problem, mianowicie niskie ciśnienie. Na ostatniej wizycie - pod koniec 32 tc. mialam 90/50 i lekarz nie był zadowolony, jednak nic mi na to nie powiedział - może liczy, że się podniesie samo do kolejnej wizyty. Nie wiem jak u Ciebie, ale ja calą ciąże miałam niskie ciśnienie - najbardziej odczuwałam to w pierwszym trymestrze - chodzilam jak zombi hihihi bez przerwy zaspana i nie do życia, do tego mdłosci ehhh jak ten czas leci. Kawy nie pije bo mi nie pomaga, a dwie to nie za dużo? chodzi mi o dziecko czy aby nie zaszkodzi? Są też takie fajne cukierki z cofeiną - Kopiko, jakoś do koli ciężko mi sie przekonać Odezwij się czy cosik pomoglo i cisnienie skoczylo do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: DO betinka_84 25.01.08, 14:21 Hej kobitko, pisze bo mam bardzo podobny problem, mianowicie niskie ciśnienie. Na ostatniej wizycie - pod koniec 32 tc. mialam 90/50 i lekarz nie był zadowolony, jednak nic mi na to nie powiedział - może liczy, że się podniesie samo do kolejnej wizyty. Nie wiem jak u Ciebie, ale ja calą ciąże miałam niskie ciśnienie - najbardziej odczuwałam to w pierwszym trymestrze - chodzilam jak zombi hihihi bez przerwy zaspana i nie do życia, do tego mdłosci ehhh jak ten czas leci. Kawy nie pije bo mi nie pomaga, a dwie to nie za dużo? chodzi mi o dziecko czy aby nie zaszkodzi? Są też takie fajne cukierki z cofeiną - Kopiko, jakoś do koli ciężko mi sie przekonać Odezwij się czy cosik pomoglo i cisnienie skoczylo do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: odp do moni :-) 25.01.08, 14:07 Hej monia, miło że o mnie pamietasz powiem Ci, że ruszyłam z kopyta - mam już całą literature, pokusiłam się nawet o angielskie czasopisma - kosztowało mnie to sporo wysiłku bowiem musze jezdzic do Biblioteki az do Katowic (ode mnie to wypad ok 1,5godz w jedną strone autobusem i tramwajem) a jak wiadomo wszem i wobec kobieta w ciąży nie jest w żadnym razie uprzywilejowaną pasażerką... jeszcze się nie zdarzyło aby ktokolwiek ustąpił mi miejsce, ale cóż jakoś dałam rade :] mam też cel i metode, teraz skupiam sie na badaniach - troszke turystycznie sie zapowiada ale mysle ze sobie poradze. Jak widzisz nie nudze sie, tymbardziej ze wlasnie zaczyna sie sesja hehe i czas przyjemnie mi leci na ... nauce hihihi. Na szczescie jak na razie nie zapowiada sie na wczesniejszy porod, tak wiec licze ze zdaze ze wszystkim na czas- trzymajcie kciuki!!! Bardzo dobrze ze wziełaś L4, najwyzszy czas troszke odpocząć,przygotować się do porodu i zadbać o siebie i maleństwo Również ciężko mi było się rozstać z zespołem - podobnie jak Ty pracuje z cudowną ekipą i normalnie za nimi tesknie. Po tygodniu moze dwoch przyzwyczaisz się i polubisz stan blogiego lenistwa jeszcze za nim zatesknimy cos mi sie wydaje, goraco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 03.02.08, 18:14 Co tam u was?? Ja mam juz dość ( Ja chcę już urodzić!! A tu jeszcze 50 dni (( Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 04.02.08, 08:45 Witaj kasiaczku U mnie OK. Czuje się dobrze a nawet mogłabym zaryzykować i dodać, że bardzo dobrze. Mi do 02.03 już niewiele zostało i dobrze bo się nie mogę doczekać kiedy będzie już po wszystkim. Coraz częściej nasuwają mi się dziwne myśli związane z porodem, czy dam rade, czy wszystko pójdzie dobrze i takie tam. W środę idę na USG i się okaże czy nasze maleństwo przyjęło prawidłową pozycję czy nie. Coś mi się zdaje, że będzie cesarka - takie jakies głupie przeczucie. Zaraz zabieram się za pranie ciuszków a w środę mamy zamiar jechać po wózek i łóżeczko. Szybko zleci, nie martw się Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 05.02.08, 09:40 Hej! Byłam niedawno na USG i okazało się, że mój synek przekręcił się główką w dół!!! . Bardzo się cieszę, bo jak juz pisałam to moja druga ciąża i cesarka stała pod znakiem zapytania. A więc ulga.... Za niecałe dwa tygodnie odstawiam leki (nospę i magnez), wstaję w końcu z łóżka i czekam na finał. To będzie skończony 35 tydzień. Jeszcze nic nie kupilismy dla maluszka. Mam nadzieje, że zdążę ze wszystkim. Wózek kupujemy już po porodzie, a łózeczko, pościel , wanienkę itp. mam po starszej córci. Już nie moge doczekać się tych zakupów i wogóle porodu chociaż coraz bardziej zaczynam się bać! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 05.02.08, 12:23 Jurgitta, bardzo się cieszę, że Twój maluszek jest w prawidłowej pozycji. My jutro idziemy na USG i się wszystko okaże. Wyobrażam sobie jak się cieszysz, że będziesz już mogła wstać z łóżka. Powiem Ci szczerze, że nie wyobrażam siebie w takiej sytuacji. Ja cały czas jak huragan nagle mam się położyć... wiem, że jak trzeba to trzeba ale fajnie, że już masz to za sobą Zakupami się nie martw. Teraz tyle tego wszystkiego jest, że wystarczy mieć tyle kase My nie przywieziemy jutro tego wózka tylko najpierw musimy go zamówić dlatego zdecydowaliśmy się już teraz bo takiego jak my chcemy nikt nie ma na stanie w sklepie a przez internet nie chce kupować. To by chyba było na tyle. Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 06.02.08, 13:59 Dziewczyny dajcie znać jak odkryjecie u siebie jakieś objawy zbliżajacego sie porodu. Mi zostało do terminu 3,5 tyg. od niedzieli rozpoczynam tydz. 38 czyli dziecko uważa sie za donoszone. Mam wrażenie że juz brzuch mi sie obniżył, ale to by sie mogło zgadzać (podobno obniżenie następuje 2-4 tygodnie przed porodem). Skurcze i twardnienie brzucha mam juz od tyg 26, nie czuje aby się nasilały no i nadal sa nie bolesne. Tyle że zaczynam się już chyba trochę denerwować jak to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 MALEńSTWO 06.02.08, 21:34 SIę OBRóCIłO!!!Przybrało pozycje prawidłową i jest zwarte i gotowe Po dzisiejszym USG jestem nafaszerowana dobrymi fluidami Ja narazie nie zauważyłam nic nowego no może troszeczke brzuszek się obniżył ale nic poza tym. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jurgitta Re: MALEńSTWO 07.02.08, 08:23 Witaj monia! Cieszę się, że Twoje dzidzi też jest już prawidłowo ułożone. To dziwne, że tego obrotu my wcale nie czujemy. W końcu na tym etapie ciąży nasze dzieciaczki są już spore. Ja nie czuję jeszcze żadnych objawów zbliżającego się porodu. No może jak gwałtownie wstanę z łóżka to przez moment czuję jak twardnieje mi brzuch. Ale w pierwszej ciąży też nie miałam żadnych wcześniejszych objawów. W nocy zaczęły się skurcze, zaczął odchodzić mi czop. Rano pojechałam do szpitala i za parę godzin urodziłam. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: MALEńSTWO 07.02.08, 12:05 Hej! Ja też się cieszę, tym bardziej jak człowiek nastawi się na coś a tu proszę takie miłe zaskoczenie! Kurcze fajny miałaś ten pierwszy poród. Ja najbardziej się boje tego, że się to wszystko zacznie jak będę sama w domu i mam nadzieję, że nie wpadnę w panikę Byłam właśnie zrobić rozeznanie z pediatrami w moim rejonie bo niedawno się przeprowadziłam a wszyscy doradzają mi abym wybrała lekarza dla maleństwa jak najbliżej domu. Okazało się, że akurat mam przychodnie pod nosem i muszę przyznać, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Teraz przynajmniej wiem, jakie kroki będę musiała zrobić jak się już nasz szkrab urodzi. Wstąpiłam po drodze do apteki i kupiłam brakujące rzeczy do szpitala - podkłady itp. Ależ się rozpisałam!!!! Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: świetnie!! 07.02.08, 18:56 Moje gratulacje to swietna wiadomość! Grzeczniutki ten Twoj bobasek - posluchal mamusi i zrobil fikołka to teraz tylko czekać na szczęsliwe rozwiązanie :] u mnie tez w porzadku, lekarz powiedzial ze mam juz skrocona i miekka szyjke wiec moze byc predzej ... na poczatku bylam w szoku ale juz sie oswoilam, mnostwo dziewczyn ma podobnie :] Odpowiedz Link Zgłoś
magda.powalowska Objawy :) 11.02.08, 16:33 Jestem w 37tc (kolejny zaczynam 14 lutego ), wtedy też będę już miała zielone światło do porodu Niunia jednak nie wydaje się "gotowa" do przyjścia na świat przed terminem (5 marzec) , a ja już tak bardzo chciałabym pozbyc się tego kochanego ciężaru )) Brzuszek już mi się obniżył, kilka razy dziennie bardzo wyraźnie odczuwam skurcze macicy przygotowujące ją do porodu, ale KTG nie pokazuje, by cokolwiek miało zacząc się wcześniej (( Torbę do szpitala mam już spakowaną, wyprawkę dla córci skompletowaną, pozostaje mi więc tylko czekac na regularne skurcze, odejście wód itp... )) Chciałabym już, ale muszę byc cierpliwa )) Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: Objawy :) 12.02.08, 19:35 Hej! U mnie (37tc)też brzusio wyraźnie się obniżył. W czwartek idę na kontrolną wizytę a nóż się czegoś więcej dowiem :o) Rozumiem Twoje zniecierpliwienie bo sam bardzo chciałabym mieć już to wszystko za sobą i tulić w ramionach maleństwo. Myślę, że mój szkrab przyjdzie na świat tydzień po terminie no ale to już będzie w dużej mierze zależało od niego :o) Torby jeszcze nie mam spakowanej, ale w sumie masz racje, lepiej niech sobie leży w kącie aniżeli mielibyśmy na szybko wszystko przygotowywać - jutro się pakuje, już czas najwyższy!!! :o) Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: Objawy :) 13.02.08, 11:19 Hej kobity mój brzucholek raczej jest na swoim miejscu, chociaz kolezanki z pracy mowia ze juz jest nizej ... sama nie wiem - robilam zdjecia zeby sie przekonac i wydaje mi sie ze jednak jeszcze nic sie z nim nie dzieje :] A jak wasz maluchy? Uspokoiły się, sa mniej ruchliwe? Bo moja mała kopie coraz mocniej ... nie wiem co o tym myslec. Co do torby, wczoraj bylismy na zakupach ale nie kupilismy jeszcze wszystkiego wiec jeszcze sie nie spakowalam... mysle ze zdaze spokojnie (mimo miekkiej i skroconej szyjki) - moze to dziwne ale chcialabym do końca zostac marcóweczką Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Przyklejone: autor-asbi 04.02.08, 22:45 termin 27 marzec Autor: asbi 03.02.08, 20:31 Witajcie, jestem prawie w 33 tc. Czy któraś z Was też ma może termin na 27 marca, lub podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenkajanko Re: Przyklejone: autor-asbi 07.02.08, 18:24 Hej, ja ma termin na 30 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
easyenglishpz Re: Przyklejone: autor-asbi 15.02.08, 08:57 ja mam termin na 05.03. moja Basia wazy niecale 2500 ( wiec ogromna nie jest na szczescie ), czujemy sie b.dobrze, nadal pracuje, nie odczuwam tzw. niemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 11:18 Podziwiam Cie z tą pracka ... chociaż kto wie czy i ja bym jeszcze nie chciala do pracy ganiać gdyby nie studia Też czuję się swietnie ostatnimi dniami, skurcze czasem miewam ale nie są zbyt uciazliwe - zazwyczaj budza mnie w nocy a po 15 minutach przechodzą. We wtorek mam kolejna wizyte - przelom 37 i 38 tyg i jestem strasznie ciekawa jak duza jest dzidzia ... w 32 tyg wazyla rowne 2kg - u mnie teraz waga stanela na 8,5kg - ponoc tak sie zdarza :] pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzenkajanko Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 12:58 Hej, u mnie syn w 32tyg. też tyle ważył: 2kg. czy usłyszałaś, że to odpowiednia waga? mnie lekarz powiedział, że jeśli dziecko będzie rosło proporcjonalnie (ale gin prowadzacy twierdzi ze to moze byc roznie), to w terminie porodu będzie miało napewno 4kg. trochę mnie ta informacja zmroziła, bo ja dość drobna jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
natusia24 Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 13:01 u mnie w 31 tygodniu synek wazył 2550 i tez uslyszalam ze na pewno bedzie duuuuuuuuuzzzzzyyyy...a ja tez naleze do drobnych osob Odpowiedz Link Zgłoś
easyenglishpz Re: tylko pozazdrościć :] 16.02.08, 20:16 moj lekarz powiedzial, ze jesli dziecko prawidlowo sie rozwija, wowczas przybiera na wadze 120 gramow.moja ma w tej chwili 2500 ( niecale), za trzy dni 39tc, moze stanie ponizej 3kg. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: do marzenki :] 17.02.08, 21:10 Lekarz powiedział mi, że to w normie i jeśli będzie sie dalej w tym tempie rozwijac to do terminu dojdzie do wagi ok 3600 hehe zaznaczyl też że może być różnie, we wtorek mam kolejną wizyte to Ci napisze, ile mała urosła przez te 6 tyg... Ty też się odezwij! Jestem bardzo ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
marzenkajanko Re: do marzenki :] 18.02.08, 13:12 ja przytyłam kolejne 2 kilo w ciagu 2 tyg (35tc teraz), a moje wszystkie ciazowe kilogramy praktycznie tylko na brzuchu widac. mam wiec wrazenie ze dziecko rosnie 0,5kg na 2 tygodnie od ok 30-32tc. Mam jednak nadzieje, ze twoj lekarz ma racje. mój też twierdzi, że bywa bardzo różnie, tylko że ja przybywam na wadze wyraznie. moja wizyta u gin w przyszly poniedzialek, ale pewnie lekarz nie bedzie mi robil usg. jesli sie czegos dowiem, to tez dam znac. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: do marzenki :] 19.02.08, 17:59 No i prosze... ruszyłam - 2 kg w ciagu 2 tyg - podobnie jak Ty :] nie wiem czy jest się z czego cieszyc, nie zauważyłam u siebie przyrostu wagi - brzuszek odrobine sie powiekszyl i moze piersi ... niestety dopiero 29 lutego lekarz bedzie wazyl malenstwo i nadal nic nie wiem KTG bez wyraznych skurczy - jakies tam pojedyncze nieistotne tak wiec mimo miekkiej i skorconej szyjki nie zapowiada sie na wczesniejszy porod - noooo na taka wiadomosc czekalam Odpowiedz Link Zgłoś
marzenkajanko Re: do marzenki :] 20.02.08, 11:35 zdaje się, że mamy bardzo podobne sytuacje.... Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: do marzenki :] 20.02.08, 13:16 No to widzę, że wszystkie mamy podobnie. U mnie na ostatnim KTG - 11.02 skurcze słabo wyczuwalne, szyjka bez zmian, trzyma mocno. Dziewczyna 3 kg. Kolejne KTG mam 25.02, i chociaż od tygodnia brzuch mam juz niemal na kolanach, nie mam zamiaru rodzic przed terminem :- ) takie przynajmniej jest założenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwkapj Re: Przyklejone: autor-asbi 27.02.08, 23:12 Witaj ja mam termin na 31 marca Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: Przyklejone: autor-asbi 28.02.08, 09:35 To jeszcze miesiąc, chociaż kto to wie, może dzidzia będzie chciała przyjść wczesniej niż w wyznaczonym termin albo bedzie jej tak dobrze w brzusiu mamy, że nie będzie się spieszyc z przyjsciem na świat Ja mam termin na niedziele. Od trzech dni na raty odchodzi mi czop, dzisiaj rano było go troche więcej niż w poprzednie dni. Brzuszek już niziutko, napina się i czasami pobolewa podbrzusze jak na okres. Chciałabym aby już było po wszystkim, żebyśmy mogli tulić naszą pocieche, dodam na marginesie, że 1-go marca mamy 5-tą rocznicę ślubu - to byłby dopiero prezent! pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
tobik21 Re: Przyklejone: autor-asbi 06.04.08, 13:43 cze ja też mialam termin na 31/03 ale nadal czekam nawet zaczynam sie niepokoic bo chce rodzin naturalnie Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 12:33 Witajcie! Właśnie wróciłam z kolejnej wizyty u lekarza. 39tc i wszystko jest dobrze. Maleństwu jak narazie jest bardzo dobrze w brzusiu mamy i nic nie wskazuje na to aby na dniach miał go opuścić a szkoda bo już się nie możemy doczekać Stanęłam już na wadze i jestem na plusie 16kg, lekarka mówiła że w moim przypadku kiedy wcześniej miałam niedowage, jest OK. Kolejna wizyta za tydzień. Pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 14:00 Witam!Jestem tu nowa i podobnie mam termnin na marca ale niestety kiedy dokladnie to juz sama nie wiem bo wg OM bedzie to 3 marzec ale wg USG 21marzec.Jak narazie nic nie wskazuje na to zeby malej spieszylo sie na swiat,we wtorek ide na wizyte wiec moze cos sie wyjasni.Na zwolniewniu jestem od poczatku 5 miesiaca w moim zawodzie nie dalo sie dluzej pracowac mimo ze chcialam... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 14:04 Niestety nie udalo mi sie zalapac do mam marcowych za pozno pomyslalam zeby zaczac sie udzielac, wystarczylo mi czytanie... a teraz jak postanowilam byc aktywna forum zostalo zamkniete. Jak pech to pech Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 16:17 Witaj! Fajnie, że do nas dołączyłaś - lepiej późno niż wcale :o) Ja to się do tego forum tak przyzwyczaiłam, że nie ma dnia abym nie zerknęła co się dzieje Z tymi terminami tak niestety jest, trzeba sobie wziąć pod uwage dwa tygodnie wcześniej lub później. W moim przypadku na pewno będzie później a szkoda bo chciałabym bardzo aby już maleństwo było z nami i mieć ten cały poród za sobą. Płci dziecka nie znamy i do końca będzie niespodzianka, a Ty wiesz co za krasnal/ka siedzi w Twoim brzusiu, imie juz wybrane? U nas dla dziewczynki jest-Zosia lub Julcia ale dla chłopca jakoś ciężko a wszyscy nastawiamy się na małego mężczyzne jakieś takie przeczucie. pozdrawiam monia Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 16:53 Dwoch lekarzy potwierdzilo i bedzie Oliwia, mimo ze pierwsza mysl to Gabriela ale syn meza nie chcial Gabrysi wiec poszlismy na kompromis i bedzie Oliwia juz nie moge doczekac sie kiedy bedzie z nami a przypuszczam ze urodze w polowie miesiaca bo czuje sie dobrze no chyba ze szaleje z porzadkami, wtedy mam napiecia ale na szczescie cala ciaze przetrwalam bez lekow i bez szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 17:01 ale z tym przeczuciem to chyba cos jest.Ja jakos tez czulam ze nosze w sobie kobietke, znosilam ta ciaze zupelnie inaczej niz poprzednia (nosilam juz w sobie synka ale niestety zmarl w 31tc wada serduszka za pozno zauwazona) z synkiem draznily mnie wszystki zapachy, szczegolnie przyprawy nawet nie moglam patrzec jak ktos je bo od razu wsystko stalo mi w gardle a z Oliwcia moge jesc i nawet gotowac Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 10:19 Hej!! Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam!! Bawiłam się ze swoim starszym dzieckiem i on przełażąc przezemnie usiadł mi z impetem niechcący na brzuch. Zabolało mnie okropnie, zaczęłam ryczeć, a ta mała małpa w środku za nic nie chciała się poruszyć. Pojechaliśmy do lekarza (ja z płaczem) na szczęście mam naprawdę zajebistego lekarza. Natychmiast mi zrobił usg i wszystko jest OK!! Mówi że nie raz miał takie pacjentki, że ledwie uszła z wypadku samochodowego z życiem a dziecko zdrowiusieńkie ) uffff Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 12:13 Hejka! Kurde, mogę sobie wyobrazić ile "najadłaś" się strachu, aż mnie ciarki przeszły ... brrr Bardzo się cieszę, że wszystko pomyślnie się skończyło a jednak najbezpieczniej w brzusiu mamy :o) pozdrawiam monia 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 18:29 Oj biedulko, juz widze ile nerwow cie to kosztowalo jak juz od czytania wlosy deba staja! Cale szczescie ze malenstwu nic sie nie stalo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 21:49 Witam! Termin mam za cztery tygodnie. Odstawiłam już nospe i magnez i przestałam leżeć. (Lekarka powoliła mi już prowadzić normalny tryb życia)Drepczę więc po domu od kilku dni, sprzątam, byłam na zakupach dla maleństwa,spakowałam torbę do szpitala. I nie zauważyłam aby coś się zmieniło. Żadnych skurczy, nawet brzuszek mi sie nie obniżył. Jednak kondycja mi strasznie siadła przez to kilkumiesięczne leżenie. Trochę pochodzę i już dostaję zadyszki. Przedwoczoraj byłam na USG, synek waży 2545 g. Lekarz potwierdził płeć. Ale nadal nie mamy imienia. Jakoś trudno coś wymyśleć dla chłopczyka..... A tak wogóle to mam przeczucie, że urodzę w terminie albo po terminie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Poniedziałek... 25.02.08, 07:53 oj ten tydzień zapowiada sie dla mnie bardzo pracowity Dzisiaj zamierzam umyć dwa okna w pokoju a w kolejnych dniach następne a ze pogoda przepiękna to trzeba ją w pełni wykorzystać. Może coś pomoże i się dzidzia zacznie przygotowywać na przyjście na świat, drugi tydzień piję herbatkę z liści malin - jak to moja połozna powiedziała zaszkodzić nie zaszkodzi a może nawet i pomoże To by było tyle! Zabieram się za te okna a Wam życzę miłego dzionka i pięknego słonka! Pozdrawiam monia :o) Odpowiedz Link Zgłoś
easyenglishpz Re: Poniedziałek... 25.02.08, 08:19 ja mam termin na 05.03.czuje sie b.dobrze, bola jednak plecki i watroba ( mala uciska ja od 5 m-ca )czuje, ze bedzie w terminie, lub nawet po ( odpukac!) Odpowiedz Link Zgłoś
beatle80 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 11:34 A u nas dzisiaj pada i jest bardzo pochmurnie, w przeciwieństwie do wczoraj kiedy to pogoda istnie wiosenna. Przez wczorajszą pogodę to tak sie naspacerowałam że cały dzień brzuch jak kamień, w ogóle wczoraj to juz ledwo zipałam. Dziś wszystko w porządku, dziś KTG i pewnie badanie więc może czegos sie dowiem. Termin na najbliższą niedzielę, więc niewiele mi zostało. Mam nadzieje urodzić w terminie. Już się trochę boję ale wcale nie mam ochoty przenosić ciąży; chociaż Mała i tak wybierze moment sobie odpowiedni. Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 12:51 Kobietki, muszę się pochwalić ze w sobote zdałam ostatni egzamin i tym samym zamknelam sesje :] teraz juz spokojnie moge rodzić. Udalo mi sie tez zwalczyc grype, troche pokaszluje ale goraczka poszla w niepamiec i to mnie cieszy od dwoch dni swedzi mnie natomiast cale cialko i postanowilam sie wybrac do lekarza zeby wykluczyc cholestaze ciążową... poza tym brzuszek na koniec sporo sie powiekszyl i jest mi coraz ciezej, w piatek mam KTG i w koncu dowiem sie ile malutka wazy - juz sie nie moge doczekac! Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 16:47 Gratuluje zamkniętej sesji, chociaż to masz juz z głowy :o)oj pamiętam jaka to ulga Ja już zerkam z niecierpliwością w kalendarz i do mojego terminu, jejku to niby ma być już w niedziele ale nastawiam się, że w terminie raczej nie urodze więc troszke to wszystko się przesunie. Wizyte mam w czwartek, zobaczymy pozdrawiam monia ps. ależ mam czyściutkie okna Odpowiedz Link Zgłoś
betinka84 Re: Poniedziałek... 26.02.08, 17:53 Dzieki monia, teraz juz nie musze sobie niczym glowy zaprzatac. Zrobilam ostatnie zakupki, torba spakowana, jestem gotowa na przyjecie maluszka Noooo a Tobie zostało jeszcze mniej czasu, moze dzidzia bedzie punktualna i pojawi sie dokladnie w terminie, pamietaj ze czekamy na wiesci! A teraz wypoczywaj i zbieraj sily, pozdrawiam Ciebie i Wasz malutka niespodzianke. Odpowiedz Link Zgłoś