Dodaj do ulubionych

Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :)

23.11.07, 16:52
Jestem w 39 tyg. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu zobaczę moją
córkę. Czuję się dobrze, po 9 miesiącach męki ustapiły mdłości,
lepiej mi się oddycha, mam sporo energii, ale wieczorem czuję mocny
ból w miednicy i prawie nie mogę chodzić. Dopada mnie ogólny leń -
nic mi się juz nie chce, wczoraj dosłownie zmusiłam się, zeby
spakować bety do szpitala. Czy Wy też tak macie???
Obserwuj wątek
    • silje78 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 17:31
      hehe miałam to 2,5 m-ca temu wink w piątek zaczęło mnie boleć
      podbrzusze i kolejnych dwóch nocy już nie przespałam. w sobotę rano
      na izbie przyjęć powiedziano mi, ze się zaczęło ale le[iej jechać do
      domu i czekać na regularne skurcze. a w niedzielę po 13 córka była
      na świecie smile)
      • monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 19:59
        Ja też czekam.. Termin mam na wtoreksmile Takie bóle miałam,ale w 37tc-teraz już
        ok. Chociaż strasznie nie mogę się doczekać Tych skurczysmile Dziś wypiłam olej
        rycynowy(ochyda na maxxxaa),ale nie wiem czy zadziała,bo chyba za mało.. Zobaczymy..
    • joana.mz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 20:01
      zajrzyj na forum listopadowe albo grudniowe, tam na pewno znajdziesz
      mnóstwo kobiet na podobnym etapie ciąży.
    • a.nya Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 20:14
      Jestem w 40 tc -termin mam na czwartek i tez już nie mogę sie
      doczekać. To moje drugie dziecko i prawde mówiąc myślałam że urodzę
      ciut szybciej a tu guzik... wczoraj byłam u swojego gina i co prawda
      jeest rozwarcie na 1 cm ale tak juz jest od 32tc i nic dalej się nie
      dzieje. Skurczy na KTG braksad( A wieczorem...jak tylko sie na chwilę
      położe po całym dniu...to później ruszyć sie nie mogę , boli mnie
      niemiłosiernie miednica, pachwiny, całe krocze (że tak powiem)
      chodzić nie mogę , kuśtykam i kuleję dopóki się nie
      rozchodzę ...jednym słowem mam juz dosyć. Rzeczy do szpitala jeszcze
      nie spakowałam , może jutro...ale tak już sobie obiecuję od miesiąca
      pozdrawiam
      • lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 22:02
        Oj jak ja Cię rozumiem. Ja jestem w 38 tygodniu, ale też od dwóch
        tygodni chodzę z 1 cm rozwarciem. Dziś byłam na KTG i wyszły mi
        bardzo porządne skurcze. Brzuch mnie cały czas, jak ja to mówię,
        mizia, czyli odczuwam lekko bolesne skurcze. Dziś w nocy też, miałam
        nadzieję, że to już, a tu nic. Krocze boli. Torby spakowane, nic
        tylko jechać. Chcę już rodzić!!
    • niesia22 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 20:41
      właśnie skończyłam 39tc i nic...co drugi dzień ktg i czekam zwarta i
      gotowawink
      • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 23.11.07, 22:08
        Witam mi sie dopiero zaczoł 38 tydz ale w środe na ostatniej wizycie
        profesor powiedział że u mnie poród może sie zacząć w każdej
        chwili . A co do pakowania torby do szpitala to ja już od miesiąca
        jestem spakowana może dlatego że miałam skurcze przedwczesne w 32
        tyg . Już sie nie mogę doczekać spotkania z dzidzią na USG wykazało
        że warzy już 3220 g. Tobie Karolina też prof. robił USG 3d bo mi
        ostatnio robił i wrażenia niesamowite bo nigdy nie miałam takiego smile
    • karolina33331 Do Kasi-Kasz 24.11.07, 09:08
      Profesor robił mi Usg 3D, ale sczerze mówiąc, kiedy patrzyłam na
      jego poważną minę i skupienie byłam tak zdenerwowana czy wszystko z
      dzieckiem ok, że specjalnie mnie nie wzruszyło.
      Tydzień temu miałam też usg w szpitalu i wyszło że mała jest duuża,
      zobaczymy czy się sprawdzi smileWe wtorek jadę do szpitala. zobaczymy
      kiedy urodzę smile
    • karolina33331 Kolejny dzionek na finiszu :) 24.11.07, 09:13
      Wstałam dzisiaj lekka jak piórko o 8.00. smile
      Wczoraj zaszalałam i upiekłam babkę czekoladową i biszkopt z owocami
      i kremem ajerkoniakowym. Mniammm smile
      Skurczów zero, nawet się cieszę, bo muszę w poniedziałek zawieźć
      jeszcze córkę do lekarza.
      Chyba zaczyna odchodzić czop śluzowy - przynajmniej tak mi się
      wydaje, ale nie panikuję, gdyby zaczęły sie skurcze mam skierowanie
      do szpitala...Piszcie kobietki jak tam, pozdrawiam smile
      • wwwsiedlce Re: Kolejny dzionek na finiszu :) 24.11.07, 11:08
        ja tez juz tylko czekam, lekarz twierdzi ze porod moze sie zaczac w
        kazdej chwili brzuch boli skurcze sa ale za slabe, wczoraj chyba
        zaczal odchodzic czop tk mi sie bynajmniej wydaje, spakowana juz
        jestem, ubranka na wyjscie ze szpitala przygotowalam zeby maz nie
        szukal, i tak sobie czekamy
        • monica188 Re: Kolejny dzionek na finiszu :) 24.11.07, 15:48
          Ja po wczorajszym wypiciu Oleju rycynowego nic nie poczułam-miałam tylko lekkie
          rozwolnienie-na mnie to nic nie działawink Dziś byłam na długim spacerze nad morze
          i też nicsmile Coś czuję,że przenoszę.. Jakie to czekanie jest okropne..
        • iwka81 Re: Kolejny dzionek na finiszu :) 26.11.07, 14:38
          Hej, jestem bardzo ciekawa czy już urodziłaś? Ja też już jestem na wylocie pytam
          bo jestem z okolic Siedlec gdzie będziesz rodziła jeżeli jeszcze czekacie?
          • kasi-kasz Re: do iwka81 26.11.07, 22:01
            Nie wiem do kogo pisałaś ale ja też jestem z okolic siedlec , a
            dokładnie z węgrowa a rodzić będe w sokołowie podlaskim a Ty ?
            • iwka81 Re: do kasi-kasz 27.11.07, 11:38
              Hej, ja jestem z drugiej strony Siedlec (od str.Łukowa)więc będę rodziła w
              Siedlcach i chyba w wojewódzkim. U mnie od samego początku był problem z
              ustaleniem dokładnego (w miarę) terminu porodu. Data waha się między 6 a 12
              grudnia ale ja od dwóch dni mam już skurcze i ledwo chodzę. Mam dziś wizytę i
              cichą nadzieję że będę już mogła jechać i urodzić. Mam obawy pewnie jak
              większość z nas ale nie mogę się już doczekać kiedy wezmę na ręce maleństwo.
              Ma być MAJA
    • karolina33331 Jak tam wieczorek sobotni? :) 24.11.07, 16:15
      Hej Kobietki! Po całodziennych przygotowaniach czekamy na gości.
      Przed chwilą kiedy wyszłam z łazienki,po wzięciu prysznica zwróciłam
      uwagę na moje stopy i łydki - 2 spuchnięte balony sad Skurczów zero,
      brzuch nie boli, kości miednicy jakoś tez przestały, więc chyba mnie
      nie chwyci. We worek się dowiem co i jak. Miłego wieczorku smile
      • kasi-kasz Re: Jak tam wieczorek sobotni? :) 24.11.07, 17:19
        Witam u mnie też nic sie nie dzieje boli mnie troche brzuch w dole
        jak przy miesiącce . Nie wiem co robić bo zapomiałam sie na
        ostatniej wizycie spytać lekarza czy brać jeszcze proszki bo miałam
        zawsze przepisane ACARD i nospe forte . Tym razem nie dostałam
        recepty na nospe a już mi sie skończyła więc nie wiem czy jeszcze
        trzeba brać może Wy dziewczyny doradzicie czy wy też jeszcze
        bierzecie nospe ? może dlatego mnie ostatnio brzuch boli bo brak
        nospy .
    • karolina33331 Do Kasi 24.11.07, 17:24
      Mnie się wydaje, że nospę możesz brać, ni8e zaszkodzi. Ja w 38
      odstawiłam wszystkie prochy smileBrzuch mam cały czas twardy jak decha,
      ale skurczów nie ma smile
    • lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 13:37
      Jak tam dziewczęta, coś się zmieniło? Ja dziś w nocy miałam naprawdę
      bolesne skurcze, już się cieszyłam , ale oczywiście do rana się
      skończyło.
      Pewnie urodzę jutro, bo akurat mój mąż jedzie na delegację i go nie
      będzie cały dzień.
      • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 18:25
        Witam a to dziwne ten wątek był w "Ciąża i poród " No cóż może być i
        tutaj . U mnie kobitki nic sie nie dzieje skurczów brak tylko
        troche pobolewa brzuchol , ale to ból jednostajny więc to żadna
        oznaka skurczy . We wtorek jade do szpitala na ktg może coś sie w
        końcu zacznie . Karolina sie nie odzywa może już sie w szpitalu
        męczy smile . proponuje małe zapoznanie sie ja się nazywam Kasia i będe
        rodzić w sokołowie podlaskim , a Wy dziewczyny ?
    • kiviczka Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 19:03
      Witajcie smile
      Ja jutro zaczynam 39tc,zobaczymy co przyniesiesmilejuz bym chciala nasza córcie na raczkach trzymac.Mam juz skurcze przepowiedajace dosc dlugo,brzuch twardnieje co chwila,sikam tez co chwileczke winkno zobczymy jak dlugo jeszcze pozdrawiam was wszystkie goraca ja mam na imie Sylwia i mam 26 latsmile
    • monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 19:45
      Hej dziewczyny. Ja bym nospy już nie brała bo przecież działa rozkurczowo,a u
      nas już skurcze są mile widzianesmile)) Ja mam na imię Monika i będę rodzić w
      Pucku(planuję w wodzie) moj synek jeszcze nie chce wyjść-termin mam na wtorek.
      Dziś miałam tel. chyba od całej rodziny-myslałam,że się wściekne.. Już nie mam
      siły odpowiadać na pytanie; co ty jeszcze nie urodziłaś? bleeee. Was też tak
      męczą???
    • annabat Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 20:08
      Hej dziewczyny.Ja za dwa dni koncze 39 tydzień.W nocy mam bóle,nie
      mogę spać,a rano wszystko mija.Ale dziś lekarka stwierdziła,że
      jeszcze nic się nie dzieje.Od polowy ciąży leżałam,bo szyjka była za
      krótka,a teraz nawet nie drgnie.Pytałam dziś o nospę i powiedziała
      mi,że można brać, a jak będę prawdziwe skurcze porodowe,to nospa ich
      i tak nie zagłuszy.Trzymajcie się.
      • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 25.11.07, 21:53
        U mnie dzisiaj wyjątkowo też rodzinka dzwoniła przy okazji imienin
        bo dziś Katarzyny i oczywiście nie obyło sie bez pytania czy
        urodziłam smile wiecie co jestem troche zawiedziona bo myślałam że mi
        sie już dawno brzuch opuścił a dopiero teraz tak naprawde w lusterku
        zobaczyłam że jest sporo niżej , z góry jak patrze to wydaje sie
        taki płaski a na dole taaki rozbudowany . jak byłam na ostatniej
        wizycie to szyjka miała dł 1,5 cm a jaką długość powinna mieć tuż
        przed porodem może wiecie ?
        • kiviczka do Kasi 25.11.07, 23:17
          czytalam gdziesz ze u pierworodek szyjka macicy powinna byc czesciowo lub calkowicie skrócona i otwarta na co najmniej 1cm pozdrawiam smile
        • woska09 do kasi-kasz 27.11.07, 09:54
          Cześć,jestem w 35 tc,to już moja druga ciążą,co do twojego pytania o
          rozwarcie to ja z synkiem na 1,5 cm miałam już od37 tygodnia,myślę
          że nie powinnaś mieć więcej.
    • karolina33331 Do Kasi! 26.11.07, 07:46
      Kasia nie odzywałam się, bo leżałam jak kłoda w łóżku. Myślałam, ze
      rozeszło mi się spojenie łonowe - od soboty do niedzieli nie mogłam
      wstać z łóżka tak cholernie mnie bolało w kościach miednicy, w życiu
      takiego bólu przy wstawaniu nie czułam, w nocy doszły skurcze, ale
      przeszły. Jutro też jadę na KTG - daj cynk na którą jedziesz, bo
      może się spotkamy. Ja mam KTG na 9.00 rano, będę w szpitalu tak
      ok.8.45 bo muszę się jeszcze zarejestrować. Czekam na wieści od
      Ciebie. Teraz jadę z córką do lekarza. pa
      • mery1976 Re: Do Kasi! 26.11.07, 10:40
        Witam wszystkie chcące już urodzić!!!!
        Jak z opisów widać te nasze ciąże są chyba książkowe, bo wszystkie mamy b.
        podobne dolegliwości. Ja jestem w połowie 39 tc., bóle brzucha mam od 2 tyg. ,
        skurcze średnie.Od tygodnia nie mogę za bardzo chodzić bo kuje mnie na samym
        dole brzucha. Od wczoraj nogi mam opuchnięte, że kostek nie widać , ale
        ciśnienie ok. łączę się z wami w cierpieniu oczekiwania na dzidziusia i
        pozdrawiamsmile
    • lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 26.11.07, 12:14
      Uprzejmie donoszę, że nadal nie urodziłam, oby nie dziś, bo mąż w
      delegacji. Jutro właściwie też nie bardzo mi pasuje, bo chciałam
      odwiedzić koleżanki w pracy. Nagle przestało mi się spieszyć smile.
      Jeszcze się nie przedstawiałam: Beata, lat 33, trzeci poród,
      mieszkam w Krakowie.
    • kasi-kasz Re: do Karoliny 26.11.07, 17:45
      Niestety ale sie nie zobaczymy bo razem z profesorem zadecydowaliśmy
      że będe rodziła w sokołowie podl. bo mieszkam w Węgrowie a to 90 km
      od wa-wy . miałam rodzić w Orłowskim i tam miałam na ktg jeżdzić
      lecz w tym wypadku lepiej być w pobliżu miejsca zamieszkania .
      Profesor zna ordynatora z tego szpitala i napisał mi takie
      skierowanie z prozbą o szczęśliwe ukończenie ciąży . więc może będe
      miała jakieś małe względy w tym szpitalu , bo dodam że nie znam tam
      nikogo wink
    • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 26.11.07, 17:55
      Niestety ale sie ni spotkamy bo ja jade do sokołowa podl. bo z
      Profesorem zadecydowaliśmy że będe rodzić tam bo mieszkam w Węgrowie
      a to 90 km od wa-wy i boje sie że nie dojade w bólach . Profesor
      powiedział że zna tam ordynatora i napisał mi takie skierowanie o
      pomoc w szczęśliwym ukończeniu ciąży , więc może będe miała jakieś
      względy małe dzięki temu , bo dodam że nikogo tam nie znam wink
    • kasi-kasz Re: sory napisałam 2x komp mi sie zawiesił 26.11.07, 18:14
    • karolina33331 Do Kasi! 26.11.07, 19:21
      Kcze szkoda, że się nie spotkamy. Daj jutro znać jak wrócisz z KTG.
      Ja będę w domu ok. 12.00 myslę to napiszę co i jak. Pozdrawiam
      serdecznie
    • paolka_mak Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 26.11.07, 21:36
      Cześć Dziewczyny!!! Mam na imię Paulina, lat 30. Mam termin dopiero na 8.12 ale
      od wczoraj ledwo chodzę tak mnie wszystko boli i skurcze się zaczęły i to dość
      bolesne. To mój drugi dzidziuś a że z pierwszym przechodziłam 5 dni więc w tym
      razem "modlę" się aby poród był wcześniej niż jest planowany. We środę mam ktg i
      mój mąż liczy że już zostaniemy smile. Pozdrawiam
      • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 27.11.07, 13:04
        Witam wszystkie mamuśki . Właśnie wróciłam ze szpitala na ktg nie
        było skurczy ale mały łobuz sie wcale w ciągu tych 20 min nie
        poruszył i jutro jade na powtórke ktg. Dla pocieszenia w czwartek
        prawdopodobnie pojade już do szpitala z torbami na tak zwane
        poczekanie troche to dziwne bo termin mam wg. ost miesiączki na
        29.11 a wg USG na 07.12 . Ale lekarz ztwierdził że miałam już dwa
        poronienia i lepiej żebym była pod kontrolą . PS Do Karoli . dzieki
        temu że jestem pacjętką profesora to taki był dla mnie miły
        ordynator że aż sie w głowie nie mieści smile
        • gucia80 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 27.11.07, 15:08
          hej ja też już czekam na koniec. Jestem w 39 tygodniu. Czy któraś z
          Was dziewczyny też będzie miała cesarkę ze względu na ułożenie
          płodu??? Moja córcia ustawiła się pupką na dół. Boje się jak to
          będzie. Napiszcie coś pocieszającego!
    • karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 27.11.07, 15:14
      Hej laseczki! Jestem w prawdziwym szoku. Byłam sobie dzisiaj na KTG.
      Przy okazji Pan Profesor zapytał mnie jak z ułożeniem małej. ja na
      to, ze dalej pośladki. Dotknął brzucha i mówi, zrobimy USG. Okazało
      się, ze mała zmieniła pozycję!!!!!!Bardzo się cieszę, że będę rodzić
      naturalnie!
      • gucia80 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 27.11.07, 15:23
        Karolina gratulacje! Wyobrażam sobie jak się cieszysz. Mój uparciuch
        niestety się nie odwrócił.
        • karolina33331 Do Guci 27.11.07, 18:10
          Gucia! Nawet nie Wiesz w jakim jestem szoku! Miałam już skierowanie
          na cesarkę smile Od jutra zaczynam "normalne funkcjonowanie" czyli
          spacerki, sprzątanie itd smile
          • monica188 Re: Do Guci 27.11.07, 19:05
            na dziś mam termin ale dalej nicsad(( zostało mi tylko czekać..
    • kasi-kasz Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 28.11.07, 13:28
      Witam kobitki pewnie już ostatni raz pisze jako "oczekująca" bo
      jutro jade już do szpitala i zostane aż do porodu smile Z jednej strony
      wolałabym być w domu a z drugiej strony skoro od długiego czasu
      czuje słabsze ruchy lepiej być 24h na dobe pod opieką lekarzy .
      Trzymam za was dziewczyny kciuki i do usłyszenia już po !!!
      • mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 28.11.07, 17:45
        Fanie Ci!
        Podobno przed porodem ruchy dziecka są słabsze, więc może to już. Ja też bym już
        chciała, ale mój synek fika cały czas dość mocno. życzę Ci przyjemnego porodusmile
    • dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 28.11.07, 15:08
      hej! ja mam 38 tydzien i podobnego lenia, nic mi sie nie chce tylko
      jakoś słodycze zaczęłam jeśc- chyba energię gromadzę. poza tym bóle
      w dole brzucha identyko, to chyba norma ale jak w nocy nie pochodze
      po mieszkaniu to z bólu nie mogę spac.ale wszystko da sie przeżyc -
      dla mojego synka.już niedługo go zobaczę..........
      • krysiax1 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 28.11.07, 20:04
        Ja tez jestem na finiszu. 40 tydzien. W piatek cesarka. Nie moge sie doczekac. Trzymajcie kciuki plissmile.
        Pozdrawiam wszystkie finiszujace mamy.
    • monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 14:00
      2 dni po terminie i nadal nicsad Czekam na skurcze jak na zbawieniewink A Wy
      dziewczynki jak tam? któraś już się rozdwoiła?
    • karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 14:39
      Hej Kobietki! U mnie bez zmian. Zero skurczów, chociaż to juz 40
      tydzień. Martwię się trochę, bo łydki zaczęły mi masakrycznie
      puchnąć.
      Ciężko mi się poruszać samochodem a dziennie robię kilka kursów -
      zawożę dziecko do szkoły, po lekcjach muszę znowu po nia jechać.
      Codziennie odrabiamy lekcje i muszę jescze pomóc w wypracowaniach i
      odpytywaniu. W sumie moze dobrze, bo tak bym zaległa w łóżku smile
      Dzisiaj byłam na 2 dwugodzinnym spacerze z koleżanką i....nic mnie
      nie rusza smile Trzeba jescze coś na obiadek zmontować a strasznie mi
      się nie chce z łóżka ruszyć. Piszcie czekam smile
      • lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 14:42
        Ja też jeżdżąca, odwożąca i przywożąca dzieci. Dziś jeszcze muszę
        jechać do pracy odebrać legitymację ubezp. Do tego wszystkiego mój
        kot ma od 3 dni ruję i ciągle miauczy. Chyba oszaleję.
        Jutro znów KTG, a brzuch cały czas pobolewa.
        • mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 17:27
          Ja też jeżdżę , chodzę,sprzątam . Brzuch pobolewa i nic. A propo brzucha może
          znacie jakieś ćwiczenia na przyśpieszenie tego oczekiwanego finału. Pozdrawiam.
          • karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 18:00
            Ćwiczenia raczej nie są wskazane na koniec ciąży. Ja spaceruję ok. 2
            godzin dziennie na powietrzu. I co drugi dzień maraton po centrum
            handlowym jakieś 2 godziny. Jak do dzisiaj nie skutkuje, jedynie
            moje kostki puchną niemiłosiernie sad
            • mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 19:19
              I tak niezła jesteś , 2 godz. chodzenia jest dla mnie nieosiągalne. Jak muszę
              gdzieś przejść to później bolą mnie nogi przy miednicy. A jeśli chodzi o te
              kostki to od chodzenia. W zeszłym tygodniu wybrałam się z mężem na dłuższe
              zakupy i na drugi dzień nie widziałam już moich kostek, a nogi bolały
              niemiłosiernie. pozdrawiam
            • mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 19:22
              Przypomniało mi się ,że dzisiaj oprócz bóli brzucha(średnich)jakoś tak mnie
              mdli. Czy mdłości to może być oznaka porodu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka