Dodaj do ulubionych

MAJ 2004 !!!

    • madzik78 Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 09:56
      Witam,dolaczam do was ,mam termin na 31 maj,pozdrawiam wszystkie przyszle
      mamy..Magdalena i Mateuszek 25 tydz
    • madzik78 Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 09:57
      Witajcie,dolaczam do was,mam termin na 31 maj wiec niewiem do konca czy
      powinnam tu dolaczyc czy na czerwiec ale wole maj..Pozdrawiam wszystkie
      przyszle mamy..Magdalena i Mateuszek 25 tydzien
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 10:13
        Ło matkoświęto, madzik, no my też witamy poczwórnie przynajmniej wink)))

        Patrycja, maila wczorajszego od Ciebie nie mam, ale może został mi jeszcze
        adres Twój mailowy z akcji wernisaż wink))
        jak nie, to poproszę, raz jeszcze cyknij do mnie, bez tekstu nawet, żebym
        miała zwrotny.

        pozdrowienia mocne
        Mona

        ps.jesteśmy już cztery na niedzielę: Kasia, Julia, Patrycja i ja. -"czy nie ma
        ich więcej" (cytat z Teletubisiów wink)))-"ależ oczywiście,że są, bo razem, jest
        ich........." mam nadzieję, że jak najwięcej.

        pzdrM
        • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 10:23
          Patrycjo
          na gazetowego pati_pati poszło.
          jak dziś nie dojdzie (bo czemu Twój do mnie nie dotarł ????) to daj znak.
          tu znak

          pzdr
          M
          ps.ale wiosna co??? dziewczyny, to już niedługo, wczoraj wzruszyłam się na
          migawce z filmu, gdzie pani trzymała maleństwo w ramionach. chociaż to trudny
          i wymagający okres dla rodziców, już oboje tęsknimy za tym pełnym zaufaniem i
          oddaniem.
          • pati_pati Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 11:15
            Mona - Twój mail doszedł, bardzo dziękuje smile
          • malgog Do Mony 06.02.04, 11:44
            MONA
            W sprawie adresu i mapki napisałam na priv.

            Ponieważ jestem odcięta od komputera w sobotę i niedzielę- pozostał mi tylko
            dzisiejszy kontakt w związku z czym proszę - POWIEDZCIE CO MIAŁABYM EWENTUALNIE
            PRZYWIEŹĆ DO JEDZENIA - na słodko czy normalnie - bo ostrzegam, że jak
            wcześniej pisałam nie mam absolutnie talentu do gotowania.

            Więc proszę o litość i coś mało skomplikowanego.
          • madziki 100 dni 06.02.04, 13:54
            Wiosna... tak już bym chciała. Cieplutko się zrobiło, śnieg stopniał, ale
            zapowiadają jeszcze powrót zimy niestety.
            U mnie dzisiaj studniówka - jeszcze tylko 100 dni, a może nawet wcześniej?

            Ostatnio wręcz wybieram filmy, gdzie są niemowlaki i zawsze się wzruszam. smile)
            Niedawno gdzieś nadawali "Dziewięć miesięcy" z Hugh Grantem. Popłakałam się...
            hihihi.

            A co do spotkania, popieram pomysł Marty, może następnym razem w Łodzi?

            Pozdrawiam,
            MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
            • kmiszka Re: 100 dni 06.02.04, 14:13
              witajcie!
              a ja byłam wczoraj na "Mój brat niedźwiedź" i popłakałam się jak bóbr bo
              człowiek zabił małemu niedźwiadkowi mamusię.
              Co do spotkania - bardzo bym chciała tam być, ale troszke mi niestety za
              daleko..
              Powinnam się uczyc na jutrzejsze zaliczenie, ale książkę mam tak beznadziejnie
              zredagowną i takim pseudonaukowym stylem napisaną, że rzuciłam w kąt i buszuję
              w necie w poszukiwaniu wózków. Jestem zdecydowana kupić jednak gondolę, w
              dodatku nie za drogą i polską - może Bartatinę+ Jędrocha www.jedroch.com.pl.
              Jak się nie sprawdzi to wtedy sie szarpnę na jakiś wypas..
              Nie mogę się doczekać kiedy wózek stanie w przedpokoju i pobujam w nim... kota
              (póki co).
              pozdrowienia
              • mamamona do Malgog i Elizy 06.02.04, 16:06
                Małgosiu,wysłałam mapkę,

                możesz i nic nie brać. tak jak mówiłam, robię sałatkę i kawę pyszną z miodem i
                cynamonem, więc któraś z Was może coś słodkiego przywieść, i na pewno już nic
                więcej nie trzeba. chyba narobiłam terroru wśród ciężarnych, dziewczyny! z
                niczym też wpuszczam wink))

                nie wiem co się dzieje z Elizą?? co z Elizą Elizo??

                jakie 100dni?? ja mam termin na 1 maja, i mi Wyborcza obwiesciła dziś jak co
                dzień:

                "85 dni do unii"

                więc mi niewiele już zostało.

                pozdrawiam, do zobaczenia w niedzielę
                Mona
                • jagiellonka4 Re: do Malgog i Elizy 06.02.04, 21:03
                  hallo,

                  Mona baaardzo dziękuję za supraśną mapkęsmile Stawiam się o 14.00 razem z czymś
                  słodkim do kawusi. Może cosik karanwałowego? jakieś faworki? a może babeczki?

                  do niedzieli papa
                  Kasia
                • aniutek 90 dni :) 07.02.04, 05:19
                  mamamona smile dzieki za korekte
                  ja do "85 do Unii" dadaje piec i mamy 90 , jessussss jeszcze az 90 dni......
                  dni mijaja roznie ale generalnie nie czuje sia jak w pierwszej ciazy ( nopmen omen 12 latr temu)
                  kiedy nic mi nie dokuczalo, kiedy biegalam do konca, kiedy mowilam ,ze w cizay to ja moge
                  zarobkowo chodzic ( zartem ofkors) teraz ciezko mi, czuje te 35 lat na karku....
                  no i nie moge sie po prostu doczekac az przytule te malutka dziewczyneczke...
                  widze,ze niektore z Was juz wozki maja w domach, ja tez chce!!!! chyba wybiore sie po wozek w
                  dniach najblizszych, dla poprawy samopoczucia ino pies mi sie nawet nie zmiesci w nim, wyzlice
                  mam smile
                  Trzymajcie sie, zdrowia zycze :smile))
                  • mamamona Re: 90 dni :) 07.02.04, 09:40
                    Aniutek,

                    no kurcze, a ja mam mieszane uczucia. na ogół w ogóle nie jestem w stanie
                    powiązać ciąży z niemowlęciem, chociaż i tak już łatwiej niż przy Polci
                    (mimo,że rodziłam "siłami natury", bez związku dla mnie jest i brzuch i poród
                    i dziecko wink)).
                    ale czasami, jak gdzieś podejrzę, na jakimś filmie, maluńkie dziecko, to mi
                    się tęskni. teraz moja Pola jest taka samodzielna już. nie wątpię, że 12
                    letnie dziecko to już w ogóle duży człowiek wink)) przypomnij mi proszę, to syn
                    (skoro teraz czekasz na dziewczynkę)?

                    i mimo,że w pierwszej ciąży, jak i teraz biegam, pracuję, oddaję i inne
                    szaleństwa wyczyniam, to teraz jednak bardziej skłaniam się do niemodnego
                    obecnie poglądu, że ciąża to jednak kalectwo wink)) szczególnie jak muszę wstać
                    z łóżka, a ostatnio nawet sofywink)) fakt, że najlżejsza nie jestem, ale łamie
                    mnie ten brzuchol jeszcze bardziej.

                    tylko 84 dni do uniismile)))]

                    pozdrawiam mocno, uciekam na spotkanie smile)))
    • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 07.02.04, 17:39
      Witajcie,
      od daaaawna mnie nie było i widzę,że i u Was sie wiele dziejewinkWpałam wam się
      tylko przypomniec i pozdrowić.Acha- no i pochwale się,że ja sobie moge już
      pobujac wózkiem,ile zechcęwink))))Zapomniałam,jaką mi te wszystkie "dzieciowe"
      gadżety,sprawiaja radośćwink)))Całuski serdecznewink)))Pa,pa
      -Dona-
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 08.02.04, 21:36
        Pola,
        Ty to masz pecha w tej ciąży - przestałabyś się wygłupiać z tymi krązkami i
        innymi bajerami, które sobie fundujesz wink Co do wożenia dzieci ze sobą, to
        powiem Ci, że nie jestem matką, którą siedziałaby z dzieckiem dwa lata w domu
        i karmiła piersią. Ja też planuję podróż, choć dopiero w 5 miesiącu życia
        Ludka, ale to dlatego, że akurat wtedy będę mogła. Myslę, że nie powinnaś mieć
        problemu z podróżą wcześniej, choć to na pewno uciążliwe, wozić ze sobą
        dziecko i cały ten kram. Ale wszystko, to kwestia dobrej organizacji. Ja też
        czytałam książkę Pearson i pękałam ze smiechu. Myślę, że moje życie będzie
        wyglądać całkiem podobnie wink

        Mona,
        przepraszam, że nie mogłam dotrzeć, ale mam straszny nawał pracy przez
        studentów. Oczywiście wszyscy w ostatniej chwili przypominają się, że minął
        juz trzeci ostatecnzy termin oddawania prac rocznych, że dyżury mam raz w
        tygodniu, a nie codziennie. Poza tym jestem nękana mailami od studentów,
        których oblałam z błaganiem o jeszcze jedną szansę. A ja i tak jestem łagodna
        wobec tych leni. I nie mówcie mi, że byłam taka sama na studiach, bo nie
        byłam. Takiego lekceważenia jeszcze nie widziałam, a ja przez to muszę
        siedzieć weekendami i odkręcać wszystkie zawiłości. Mam nadzięję, że dobrze
        się bawiłyście i napiszecie na forum jak było
        Pozdrawiam
        Julia
        • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 08.02.04, 22:36
          Mamamona smile
          tak, mam syna- 12 letniego dryblasa- plywaka, jest wiekszy ( i wzdluz i wszerz hehehe) odemnie a
          ja do filigranowych nie naleze. kawal z niego chlopa i jak na swoje 12 lat jest bardzo samodzielny,
          pomocny, ale jego zamilowanie do gier komputerowych czasami doprowadza mnie do szewskiej
          pasji. coz takie sa dzieci XXI wieku. Wiem, ze bedzie corka - amio punkcja ze wzgledu na moj wiek
          (heheheh)
          Ciekawe co piszesz o braku jednosci miedzy niemowleciem a ciaza, ja juz wlasciwie nie pamietam
          jak to bylo ale wiem ,ze zaraz po porodzie ( do 2 tygodni) wcale nie bylam szczesliwa, zachwycona
          i rozanielona. Bylam strasznie zmeczona i czulam sie jak mleczarnia.. karmienie piersia nie
          przypadlo mi zbytnio do gustu, dosc szybko zrezygnowalam ( 3 mies) troche to niesprawiedliwie
          ze strony natury,ze obdarza nas depresja poporodowa, po calych 9 miesiacach wyczekiwania
          zaslugujemy chyba na wielka radosc, a ona u mmnie trwala ze 2 dni po czym nastapilo totalne
          przygnebienie i strach co dalej..... mam nadzieje ,ze tym razem bedzie lepiej - bo wiosna smile no i
          wiem czego sie spodziewac.
          Wiele kobiet czuje podobnie jak TY, moja najserdeczniejsza przyjaciolka ( mama 10 misiecznego
          Filipa) bedac w ciazy mowila o nim gdy sie wiercil - ten obcy- albo lokator a teraz jest super
          mama zakochana w swoim syneczku. Ja czasem czuje sie hmmm jakby to wyrazic...
          instrumentalnie, jak inkubator, jak maszyna... Dziwne i nie przyjemne to.
          oooops juz nie truje.....

          Ciekawa jestem jak tam Wasze spotkanie, fajnie macie.... ja tutaj nie znam zadnej ciezarowki i
          dlatego tym bardziej sie ciesze, ze jestescie :smile)
          Pola- jak tam zdrowie? Pilnuj sie, juz blizej jak dalej ::smile))
          Chyba w przyszlym tygodniu ide po wozek, a niech tam ....
          • malgog Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 08:36
            Mona przepraszam, że nie byłam, ale ...

            Twoja mapka nie dotarła do mnie w piatek a ja jak pisałam nie miałam w sobotę i
            niedzielę dostępu do komputera.
            Mam nadzieję, że świetnie się bawiłyście.Napiszcie jak było.
            Bardzo żałuję.

            Mój synek kopie jak szalony całymi nocami i rano też - jestem ledwo ciepła ze
            zmęczenia i dojrzałam już chyba do L4.

            Wstawanie z łóżka też mi nie specjalnie wychodzi, szczególnie kiedy nagle w
            nocy Kubuś zawoła ze swojego pokoju i zapominam, że mam cos z przodu i próbuję
            się nagle przekręcić i poderwać.
            Szkoda gadać.

            Pozdrawiam Was mocno - u mnie własnie dzisiaj rozpoczął się 28 tydz.

            Małgosia


    • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 10:30
      Cześć Dziewczyny,

      dawno mnie tu nie było, bo smutków rodzinnych mam ostatnio co nie miara i
      lepiej było popłakać w poduszkę albo pokrzyczeć do telefonu niż żalić się na
      Forum publicznymsad

      Najbardziej optymistyczną rzeczą jaka mnie ostatnio spotkała, była wizyta u
      nowego Doktora, czyli Męża Julii. Tak dopieszczona to ja juz dawno nie byłam.
      Wiem już chyba więcej niż piszą w książkach, a jakie miałam usg.... Widziałam
      wszystko: twarz, otwierające się oczy, kręgosłupik, rączki, mózg. Widziałam,
      jak moja malutka ssała kciuk, a później ruszała językiem. Mam zdjęcia buzi i
      zdjęcia jej "atrybutu kobiecości", bo już nie ma wątpliwości, że jest
      dziewczynką. Najchętniej uściskałabym Pana Doktora ze wszystkich sił, bo
      dzięki niemu, znacząco poprawił mi się mój spaprany humor. Tyle dziewczyn
      zachwyca się różnej maści doktorami, którzy "mają zły humor", którym się to
      ciągle wybacza. A ja, pierwszy raz w życiu zobaczyłam, że lekarz oprócz swojej
      wielkiej kompetencji, może być cudownie ciepłym i mądrym człowiekiem.
      No idzięki niemu, nie muszę biec na dodatkowe usg, żeby coś dodatkowo
      wyjaśniać, bo przez pół godziny wyjaśniono mi chyba wszystko.

      Kończę już. Wyłaniam się z pieleszy i zabieram się za jakąś konkretną robotę.
      • pati_pati Po wczorajszym spotkaniu :) 09.02.04, 11:34
        Witam,
        Dziewczyny - żałujcie, że Was wczoraj nie było u Mony, jest czego.
        Na początek muszę przyznać, że Polcia jest WSPANIAŁĄ pannicą, śliczną,
        dziewczęcą i ma wrodzony słuch muzyczny. Tańczyła nam do muzyki z Teletubisi.
        Mona przygotowała świetną sałatkę z kurczaczkiem - na którą przepis nam już
        kiedyś podawała MNIAM, a jej sympatyczny mąż Paweł (biedny - musiał znosić tyle
        ciężarówek na razsmile przygotowała nam kawkę z miodem, mlekiem z pianką i
        cynamonem. Każda z nas przyniosła też coś słodkiego. Popijałyśmy winko,
        oglądałyśmy zdjęcia i film, na których Polcia była tycia, tycia. Oczywiście nie
        mogło zabraknąć rozmów o wózkach, malutkich ciuszkach, naszych wiercipiętach w
        brzuszku.
        Jednym słowem wczorajsze popołudnie uważam za bardzo udane.
        Pozdrawiam
        Patrycja
        • pola777 Re: Po wczorajszym spotkaniu :) 09.02.04, 13:45
          aaaaaaaaah te nasze smutki i smuteczki, Elizo *HUGS* - bedzie tylko
          lepiej..!!!!!!!! Musi byc.
          NIE MAM CHOLESTAZY!!!! dzis odebralam wyniki i sa w normie, za 3 tyg. proforma
          powtorze, ale narazie wyglada to na zwykla swiezbiaczke ciezarnych albo reakcje
          na jakies leki, ktorych biore od poczatku troche duzo. Smaruje sie jakims
          sokiem z lopianu- ohyda..no i wciaz siedze w domu i biore zimny prysznic non
          stop..! Musze niedlugo zaczac wychodzicsmile
          Wiem co to znaczy dobry lekarz, ja tez jestem bardzo zadowolona, moj lekarz
          jest niesamowicie "ludzki", widac ze ma powolanie i ze Noas nie jest kolejnym
          plodem, ktory ma na celu wykarmienie jego rodziny, ale malym czlowieczkiem
          ktorego trzeba bezpiecznie sprowadzic na swiat.
          Zazdroszcze Wam Waszego spotkania, jestem PEWNA ze bylo super.. Jeszcze Was
          kiedys dopadne smile
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 17:39
      witam wink))

      nez humoru dziś i bez energii całkiem, a co gorsza od wczoraj wieczora mam
      jakieś skurcze. zachęcona postem Elizy, sprawdziłam godziny przyjęć
      drPołudniewskiego, ale nie doczekam się crying(( muszę juz jutro, w środę najdalej
      zobaczyć dziecko na usg. mój lekarz, choć dobry, usg w gabinecie nie posiada,
      a wizytę mam za tydzień dopiero crying(

      w tej ciąży bardziej skłonna jestem przyznać, że ciąża to kalectwo. nie mam
      siły juz na nic. tylko 11 tygodni, a pracy jeszcze masa.

      wczoraj było bardzo fajnie, dziękuję uczestniczkom za cierpliowość, bo Paweł
      mi powiedział, że je zagadałam. co ja zrobię, że chcę być pomocna?? w każdym
      razie, marzę już o dziecku w ramionach, nie brzuchu, i urlopie.

      Małgosiu, na usprawiedliwienie dodam,że mail ode mnie poszedł, no i ogłaszałam
      od tygodnia, że wyślę adres sad( czekałyśmy nawet na Ciebie, bo liczyłyśmy, że
      będziesz.

      dziś Polcia ucząca się mówić zupełnie nie wiedziała, jak powiedzieć tacie,
      żeby jej misia położył na półce. wyciągnęła w jej stronę rączkę,i mówi do
      Pawła z przekonaniem, wolno, żeby głupek zrozumiał: maamaa, maamaa (bo
      niewiele ponad mama, tata, panda, i banan i danio potrafi wink)))

      uciekam, bo zmęczona jestem niesłychanie. pierwszy raz wyłączyłam dziś telefon
      w godzinach pracy, no 4-godzinnym spotkaniu.

      no i te skurcze. mam dość.

      pozdrawiam mocno,
      Mona
      • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 21:40
        heja
        dzięki za wczorajsze spotkanie po obejżeniu wczorajszych filmów jak to Polcia
        była mała i oczywiście na żywo już nie mogę sie doczekać kiewdy wezme swoje
        maleństwo na ręce a tak jak wczoraj powiedziałam - otworzyliśmy koperte - i od
        dziś mamy 100 dni a potem zobaczymy najprawdopodobniej chłopczyka zaczynam
        wierzyć w swoje przeczucia bo tak mi sie czały czas wydawało, mąż może lekko
        zawiedziony bo jemu tejemny głos podpowiadał dziewczynke (i zaczeło się
        wczoraj wybieranie imion oczywiście do niczego nie doprowadziło naszczescie
        jeszcze troszke czasu mamy) ale też sie cieszy, wię jednak nie sukieneczki a
        spodenki pobiegne kupić niewiem mona co ten mąż ci nagadał ale każda z nas
        podejżewam chętnie wysłuchała twoich doświadczeń
        pozdrowionka dla wszystkich
        żaba i kijanek
      • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 22:05
        witajcie!

        to chyba jakaś ogólna tendencja - u mnie jakoś tak leniwie, apatycznie i
        depresyjnie.. Luby zapragnął wyjechać na 4-5 dni na narty, ja niby nic
        naprzeciwko nie miałam ale jak sie ten wyjazd przybliża to co i rusz wynajduję
        jakieś 'ale'. Po prostu nie chcę zostać sama na te parę dni! Wolę mieć go przy
        sobie, budzić się z nim, eh.. Obawiałam się posądzenia o zaborczość, ale chyba
        oświadczę mu wprost, że niech zostanie.. Kiedyś tak nie miałam..

        Weszłam dzisiaj do księgarni z zamiarem kupienia jakiejś 'dobrej prozy'. (ha,
        tylko gdzie teraz taką znaleźć?? Polećcie coś może..najlepiej jakby się działo
        w NYC - zatęskniłam za tym klimatem.) Wyszłam z "JEDZ ZGODNIE ZE SWOJĄ GRUPĄ
        KRWI dla kobiet w ciąży". ciekawa metoda musze przyznać - do mnie trafiła ze
        względu na diagnozę moich problemów - jako rolnik (grupa A) jestem wprost
        stworzona do diety wegetariańskiej, ale mam problemy z odpornością (infekcje
        dróg oddechowych! i rodnych też) i radzeniem sobie ze stresem; najlepsze dla
        mnie formy aktywności to pływanie, rower, joga (jakoś tak instynktownie
        ciągnie mnie do tego..). Nic, poczekamy, zobczymy czy mi zalecenia z tej
        księgi pomogą wzmocnić odporność.

        Coraz więcej myślę o porodzie. Jakoś tak samo mnie nachodzi, nawet się śni.
        Trochę jestem spłoszona cała fizjologią (chociaż generalnie mam takie
        nastwienie, że wydać własne dziecię na świat to trudna ale i piękna rzecz),
        martwię się że potem to już nic nie będzie tak jak było, że ktoś mi się położy
        na brzuch i bezceremonialnie wypchnie ze mnie dziecię, że mi potną krocze albo
        nawet cały brzuch, itp. NIE, NIE, NIE!!!! Nie zgadzam się! Jak będzie
        drastycznie to się wypiszę na własne żądanie. W trakcie. (Już to widzę!) Może
        się trochę uspokoję po kolejnej wizycie w szkole rodzenia - czuję, że dla
        odmiany tym razem będę miała dużo pytań do położnej...

        to na razie
        pozdrawiam

        • madziki Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 08:52
          Witam słonecznie!

          Jak tylko pojawia się słońce, czuję jak mnie energia rozpiera i nie mogę
          usiedzieć w domu. smile) Niby śnieg za oknem, a ja wiosnę czuję. wink

          A książkę "Jedz zgodznie ze swoją grupą krwi" mam od dawna, nie wiedziałam, że
          jest wersja dla kobiet w ciąży. W każdym razie w moim przypadku nie bardzo
          dopuszczałam do siebie, że mogę nie jeść mięsa, a w szczególności nabiału -
          również mam grupę krwi A. Owszem warzywa jak najbardziej lubię, kiedyś nawet
          odstawiłam mięso na kilka miesięcy, ale bez nabiału nie potrafię. Może jeszcze
          kiedyś popróbuję. smile

          O porodzie również coraz więcej myślę. Troszkę pomaga mi szkoła rodzenia.
          Ostatnio mieliśmy zajęcia z psychologiem - niestety grupowe i tylko godzinka,
          ale i tak dużo dają. Ogólnie jest tam bardzo sympatycznie, mąż się śmieje, że
          chodzi popatrzeć jak ja się gimnastykuję. smile) Aha i cały czas powtarzają, żeby
          zabrać do szpitala rzeczy, które sprawią że poczujemy się jak w domu. Wspólnie
          z mężem doszliśmy do wniosku, że zabieram koty jak będę rodzić...hihihihihi....

          A właśnie, kicia chyba będzie miała kociaki - ma świetny apetyt, poza tym
          podejrzałam już jej cycuszki i ma zmienione (po 3 tygodniach widać podobno, ja
          sprawdziłam ciut wcześniej). Potwierdzimy to za tydzień u weterynarza, a na
          razie zastanawiamy się ile maluchów będzie. Mój Paweł próbował ją ostatnio
          wymacać i twierdzi, że co najmniej trzy. smile)

          Pozdrawiam gorąco,
          MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
          • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 11:37
            cześć
            Magda - gratuluję!!! Będziesz kocią mamą! To pierwszy raz? ja uwielbiałam jak
            po domu pętały sie kocie pędraki i jak popiskiwały sobie kiedy odpadły od cyca
            w czasie karmienia. Nawet poród u kotki mi się podoba, pierworódki są tak
            spłoszone i biegają po całym domu w poszukiwaniu ustronnego miejsca, jak mniej
            więcej ja teraz.. Do waszego rasowca (maine coon, czy tak?) będziecie wołać
            weterynarza czy tylko w razie czego, pod telefonem będzie czekał?
            Niestety, moje kocice musiały zostać brutalnie 'wypatroszone' bo w macicy była
            ropa, także już nie zaznam tej radości, ale Tobie zazdroszczę.
            Bedziesz trochę miała sajgon z Lesiem i podrośniętymi kociakami...
            pa
            • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 14:43
              dziendoberek

              jak tak czytam o tych kociach, to mam jakieś wyrzuty sumienia - my naszą kotkę
              wysterylizowaliśmy bez możliwości bycia mamą. Ale jesteśmy potwotry! No tak,
              tylko, że po naszyj pięknej dachowej kici nie wiem kto by chciał maluszki, co
              innego z rasowymi... Teraz tylko zastanawiam się jak będzie dogadywać się nasza
              Numi i nasz córeczka? Kocia na widok dzieci, które do nas przychodzą ucieka w
              najciemniejszy kąt mieszkania, albo zajmuje wolne wózki smile

              Monia jeszcze raz baaaardzo dziękuję za śliczne sukienusie - Pawłowi również
              się bardzo spodobałysmile

              pzdr
              Kasia
              • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 15:43
                cześć

                No co Ty, Kasia - wyrzuty sumienia to ja mam że dla własnej przyjemności
                patrzenia na kociaki nie chciałam młodej dachówy od razu wysterylizować. Na
                szczęście był tylko jeden, i znaleźliśmy mu miejsce gdzieś na wsi. Ale może
                teraz gdzieś sie mnoży i powiększa plagę bezdomnych kotów, za co kiedyś spłonę
                w piekle.
                za to druga pani, rasowa (pers) w ogóle nie miała instynktu, uciekała od
                piszczących z głodu kociaków, i w ogóle jakoś tak nie czuła tematu. Zanik
                wszelkiej zwierzęcości, salonowiec stuprocentowy. Jej dzieci maja pewnie
                jakieś zespoły napięć, syndromy odrzucenia, itp. historie.
                Teraz obie kocice są kastratkami, i to bez wielkiej szkody dla ludzkości.
                Decyzja o naturalizacji jest bolesna ale chyba jedynie słuszna..
                • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 18:39
                  Agnieszko, no gratulacje! niesamowita ilość męskich potomków na tym wątku! jak
                  Polcia się urodziła, zaistniałyśmy na wątku rówieśnicy, gdzie są same
                  dziewczynki.
                  a więc jednak: wojna ??? wink)))

                  ciekawe co jest u Julii, i co jest u Gosi Wiecznej, bo mimo namawiania na
                  wątku ezakupy, nie zawitała do nas wink))

                  pozdrawiam mocno,
                  Mona

                  ps. oczywiście kociętom życzę najlepszego. całe szczęście, że urodzą się przed
                  dzieckiem, bo pewnie z nimi też trochę zachodu będzie. nasze mopsiczki też są
                  sterylizowane, bo powiedzial mi hodowca, że jak chcę je romantycznie
                  doświadczyć macierzyństwa, to muszę się nastawić na urodzenie, i wychowywanie
                  szczeniąt za sukę, bo mopsice są kiepskimi mamami z racji zbyt dużego
                  udomowienia (jak pers Kmiszki), i rozmiarów głów u szczeniaków.

                  na dodatek wszyscy weterynarze, u jakich zasięgałam konsultacji, potwierdzili,
                  że z pieskami jest jednak troszkę inaczej niż u ludzi, bo w swej naiwności
                  chciałam, aby raz zostały mamami, a potem sterylizacja. lekarze orzekli, że to
                  utrudni ich psyche, a doświadczenie macierzyństwa zapadnie głęboko w pamięci,
                  i tylko pogłębi ich doła.

                  pps. dziewczyny, zatęskniłam za dzieckiem wbrzusznym. za dawno go nie
                  widziałam. naczytałam się o usg 3D. czy któraś z Was miała takowe?? czy
                  poleca?? i gdzie w Warszawie, i za ile???
                  jeśli był już ten wątek, to przepraszam, ale muszę wiedzieć wink))

                  ppps. na allegro wylicytowaliśmy odkurzaczyk noo noo z Tubisiów. koniec! mamy
                  kolekcję!

                  pozdrawiam mocno, dziś w lepszy sosie, chociaż przespałam od 15 do 18 (z
                  Polcią)

                  Mona
                  • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:37
                    Julia ma zepsuty komputer i na razie nie ma dostępu do sieci.

                    Mój kocur był już raz ojcem, ale raczej zamiast spełnienia na wieki wieków
                    pozostał głupi nawyk gwałcenia kastratów...

                    Mona, ja zapisałam się na usg 3d do dr Zwolińskiego w Gromada Medica przy pl.
                    Powstańców 2. Kosztuje ta przyjemność 160 zł i podobno trwa 30 min. Idę 20.02,
                    więc dam znać, jak było. Szkoda, że nie mogłaś zaczekać na dr.
                    Południewskiego, bo na pewno pooglądałabyś sobie Dzidziusia do woli. Ja w
                    każdym razie się napatrzyłam i dzięki temu na usg 3d czekam z większą
                    cierpliwością i raczej traktuję to jako ciekawostkę, bo zdjęcia z tego
                    urządzenia jakie znalazłam w sieci, raczej mnie przeraziły niż zafascynowały.

                    Jestem przerażona gwałtownym przybieraniem na wadze. Od ub tygodnia przybyło
                    mi 1,5 kg i juz jestem 8,5 na plusie... a nie objadałam się ostatnio, a wręcz
                    przeciwnie, z lenistwa jadłam raz dziennie. Przez to czuję się jak niezdarna
                    słonica, do tego lenistwo mnie ogarnęło i senność. Z energicznej pani
                    zmieniłam się w wielgachną matronę uffff, jeszcze troszeczkę.

                    Podwójne Mamy, czy możecie oświecić mnie w kwestii łóżeczek? Na co NAPRAWDĘ
                    zwracać uwagę. Jak to jest z tym opuszczanym bokiem, czy lepsze są wyjmowane
                    szczebelki? I jak długo dziecko może korzystać z takiego łóżeczka ze
                    szczebelkami? Bo jakoś mam wrażenie, że max 2 lata, a później łóżko wystawiamy
                    przy śmietniku, a dziecku kupujemy kolejny mebel...
                    Mam całą szufladę ubrań, zero konkretów pt wózek, łóżeczko. Wchodzę do sklepów
                    i jakoś ochota mi odchodzi na kupowanie czegoś. Macierzyństwo ciągle jest dla
                    mnie czymś odległym i abstrakcyjnym. Zastanawiam się tylko, jak długo.

                    Dziewczyny, to ile mamy tu dziewczynek? Trzy, a resztę Faceci? No to chyba
                    naprawdę będzie wojnawink
            • madziki Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:47
              Z kiciami to faktycznie pierwszy raz i już się nie mogę doczekać tych maluchów.
              O porodach kotów trochę się nasłuchałam i chcemy, żeby weterynarz był przy tym.
              Teoretycznie koty instyktownie wiedzą co robić, ale przy pierwszym porodzie u
              domowych różnie to bywa. Nasi znajomi przy porodzie u Syberyjczyka stracili 2
              kociaki z 5 w pierwszym miocie.
              Maine Coony podobno są bardzo troskliwe i dbają o kociaki. Mają dość dobrze
              wykształcony instykt macierzyński. Zresztą obserwowałam to odkąd w domu
              pojawiła się młodsza zaledwie 3 miesiące druga kicia. Starsza od razu
              wydoroślała, ustępuje jej we wszystkim, pozwala jej pierwszej dopadać do miski
              z karmą i do tego często ją wylizuje - słodki obrazek. smile)
              Z kolei dzieci też w ogóle się nie boi, wręcz je lubi. Jak przychodzą
              siostrzeńcy, to nigdy się nie chowa, bawi się z nimi i pozwala na wiele. A w
              wolnej chwili zawsze korzysta z wolnego wózka najmłodszej siostrzenicy. smile)
              Z Lesiem chyba już zaczęła się dogadywać, bo często wyleguje się w dzień na
              moim brzuchu, a mały ją kopie. smile)
              Domyślam się, że jak kupimy w końcu łóżeczko, to kicie pierwsze je
              przetestują. smile) Zresztą podobnie z wózkiem pewnie.
              Kociaczki pojawią się na koniec marca, więc jeśli Lesio urodzi się w terminie
              będą miały już 7 tygodni. Oj będzie się działo. smile)

              Aha, dzisiaj oglądałam w końcu wózki z ekspertem. Chyba zdecyduję się na
              Implast Driver 3XL. Ma prawie same plusy. W sobotę jedziemy z Pawłem, żeby i on
              ocenił, ale ja już się na niego napaliłam, więc pewnie nic nie powie. wink)
              Aha i przy okazji w tym samym sklepie bardzo spodobało mi się łóżeczko - po
              prostu zauroczenie, więc pewnie i to tam kupimy...

              Pozdrawiam,
              MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
              • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:56
                Elizo,
                łóżeczko jakie byś nie kupiła, i tak po 2, góra 3 latach wyrzucisz. innej
                opcji nie ma.

                my mamy turystyczne, więc o szczebelkach nic nie powiem, ale samo łóżeczko
                bardzo chwalę, bo dużo jeździmy, i bardzo nam się przydaje. Polcia na ogół spi
                z nami,ale jak zaczęła raczkować, a cześniej żwawo już się na boczki
                przekręcać, to było jak zbawienie (bo wcześniej nam 4 razy z łóżka spadła na
                podłogę, raczkując przez sen).

                łóżeczko ma otwierany na suwak jeden z krótkich boków, i nakładkę dla
                noworodka (podwyższenie). wiem, że są łóżeczka turystyczne z nakładką -
                przewijakiem, i opuszczaną zasłonką (bo długie boki są z siatki).

                nasze nazywa się neonato happy, i wybrałam je głównie ze względu na
                kolorystykę, bo wcześniejsze jakie widziałam, były granatowe, albo szaro-bure
                i ponure.
                nie było tanie (koło 600zł), ale nie zamienilibyśmy na inne.

                teraz służy Polci jako domek do zabawy, no i czeka na nowego użykownika (bo na
                początku Polcia w nim spała).

                aha, dokupilismy do niego materac na wymiar 60x120, bo tern turystyczny jest
                cieniuśki. materaca ze sobą nie bierzemy, ale kocyk na dno spełnia podobną
                funkcję.

                pozdrawiam
                Mona
                • malgog W temacie łóżeczek 11.02.04, 08:52
                  Jako posiadaczka łóżeczka drewnianego dorzucam coś od siebie.

                  Mamy łóżeczko Drewexu z wyjmowanymi dwoma "szczebelkami". Spód łóżeczka można
                  regulować na 3 poziomy:
                  noworodkowy , najbardziej wysoki i praktyczny przy noworodku - nie trzeba się
                  nachylać,
                  opcja - spód w połowie wysokości łóżeczka dla kilkumiesięcznego brzdąca
                  i ostatnia opcja - spód na samym dole - dla straszego dziecka.

                  Kubuś spał w tymże łóżeczku do ok. 2,5 - 3 lat - potem po prostu był już za
                  duży i za bardzo się wiercił więc była potrzeba kupienia czegoś większego.
                  Cena samego łózeczka z pewnością mniejsza niż turystycznego, ale istnieje
                  również koniecznośc dokupienia materacyka - tutaj nie żałujcie kasy na jak
                  najlepszy bo przecież maluszek spędzi na nim trochę czasu.

                  lecę do pracy
                • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 09:06
                  hej hej pamieta mnie tu ktos?
                  Poczytalam pobieznie bardzo mnie cieszy ze u was wszystko OK.
                  Ja niestety odbieram dolegliwosci za wszystkie ciaze sad( W nocy dretwieja mi
                  nogi i rece i swedza, brzuch mnie boli, biodra tez, nie mam ochoty siedziec
                  chodzic nie mam ochoty na nic. Ale niestety dwa maluchy nie pozwalaja mi na
                  to. Od marca biore opiekunke- to chyba za duze slowowink) Pania do bawienia
                  dzieci wzglednie zakupow wzglednie tego czego mi bedzie potrzeba. Pani jest
                  studentka AWFu w dodatku wiec mysle ze sie dogramy, tym bardziej ze nie mam
                  specjalnych wymagan godzinowych- chcialabym zeby 2-3 razy w tygodniu wpadla na
                  4 godzinki.
                  Wczoraj w desperacji pojechalam nawet do szpitala na solcu- bolal mnie brzuch,
                  Egrik sie nie ruszal, nospa nie pomagala. Po czesci tez pojechalam obejrzec
                  jak to wszystko wyglada bo tam bym chciala rodzic. Przyjal mnie baaaardzo mily
                  pan doktor, mlody, cierpliwy, badanie nie bylo delikatne bo gruntownie musial
                  obmacac mi szyjke ale widac bylo ze sie stara, zrobil USG. Dostalam srodek
                  rozkurczowy i jesli cos sie znowu zacznie dziac- mam nie przyjezdzac na Solec
                  bo pan dr powiedzial ze do 31-32 tygodnia w razie klopotow nalezy sie stawiac
                  na Karowa, do Instytutu lub do Orlowskiego, ktora to wiedza sie z wami dziele
                  natychmiast. I odpukuje w niemalowane. Na razie jest OK.
                  • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 10:02
                    Oczywiście, że wszyscy pamiętamy Wieczną Gosię, naszą córę marnotrawnąsmile))

                    Co do łóżeczek - tak sobie myślę, że kupowanie np. Pali za 1800 zł, które ma
                    posłużyć 2 lata jest mocno bez sensu. Wcześniej bardzo się na nie napalałam,
                    bo takie fajne i estetyczne, ale rozsądek mi podpowiada, żeby dac sobie spokój.
                    Ostatnio oglądałam łóżeczka Vox - o połowę tańsze, a też bardzo ładne.
                    Łóżeczko turystyczne tez wydaje się niegłupim pomysłem, ale jak to myć jak się
                    zakurzy? Czy można ściągnąć materiał i uprać w pralce? Ja mam obsesję prania
                    zasłon co najmniej raz w m-cu, więc stąd to pytanie. I czy można regulować
                    wysokość? Super jest to, że można je złożyć i pojechać w świat, a dzidzia śpi
                    w czymś, co już zna.

                    Przeziębienie mnie dopadło i chandra, bo od wczoraj przytyłam kolejne 0,5
                    kg... Jestem załamana. Za tydzień napiszę Wam, że już ważę 114 kg. Skąd się,
                    cholera, biorą te kilogramy?

                    Madzia, zazdroszczę Ci tych małych kociaczków - puszystych kuleczek
                    ganiających po domu. Maine coone'y są wyjątkowej urody dzieciaczkami, moim
                    zdaniem przebijają wszystkie inne rasy... Zresztą, zauważyłam na wystawach, że
                    w zwycięskich miotach, numerem jeden zawsze są "mejnkuniki".
                    Na którymś z wątków ("Niemowlę i kot", chyba) jest link do świetnych stron, na
                    których mała dziewczynka śpi w łóżeczku z kocurami. Te strony powinny sobie
                    obejrzeć starsze panie, które mówią, że koty przegryzają dzieciom grdykę...
                    Czuję miłe pocieszenie w sercu oglądając takie zdjęcia, uświadamiając sobie,
                    że są kobiety, które podchodzą do życia zdroworozsądkowo i normalnie.

                    Z "kulturalnych" tematów, gorąco polecam książkę "Narodziny Wenus" Sarah
                    Dunant - historia miłości, namiętności i polityki w XV-wiecznej Florencji. A z
                    filmów oczywiście "Ostatniego Samuraja".

                    Uciekam stąd. Na pocieszenie zafunduję sobie dziś balejaż i pączka z różą, a
                    potem wracam do łóżka wygrzewać przeziębienie.

                    Ściskam Was cieplutko
                    smile
                    • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 10:29
                      U nas lozeczka w ogole nie bedzie gdyz za kazdym razem trzymam tam wyprane
                      rzeczy a kosz na bielizne za 300 albo wiecej wydaje mi sie bez sensu. Ale jak
                      juz kupujecie to ja polecam kupic najtansze byle z atestem. Nie warto
                      inwestowac w lozeczka przerabiane pozniej na tapczanik- wieksza przyjemnosc
                      bedzie mial przedszkolak jak mu kupimy jego NOWE DUZE lozko. Caramomo przy
                      twojej obsesji ja nie liczylabym na pranie lozeczka turystycznego- co najwyzej
                      przecierac je mozna. Sa tez takie w ktorych jest podwyzszana wkladka dla
                      noworodka, ale niezly hajs... niezly hajswink)

                      Gusta sa rozne jak widac bo ja na miejscu Japonczykow zabilabym Cruisa za
                      samuraja z zimna krwia. Nie polecam w odroznieniu od CArda.

                      A jakies spotkanie jeszcze sie szykuje? Ja chetnie was w koncu poznam.

                      A.... woezek... musze pochwalic sie wozekm wink)) Po totalnym zalamaniu ze
                      wszystkie kolka takie male i w ogole bez sensu i ja chce moje chicco runnera i
                      dlaczego od 5 lat ich nie robia????? koleznka zaproponowala mi kupno sojego
                      baby joggera!!!!! Kocham ja wink))))

                      www.babyjogger.com/bj3.asp

                      Taki bedziewink))) A ze duzo takich po wawce nie jezdzi- spokojnie mozecie
                      krzyczec za wlascicielka Gosia wink) szczegolnie jesli kolo tejze wlascicielki
                      bedzie maszerowac stado dzieci, a ona sama bedzie np na rolkach wink)))
                      • malgog ja dalej w sprawie łóżeczek 11.02.04, 12:44
                        Fakt,
                        mój Kubus co to niezbyt chętnie sypiał w łóżeczku dziecinnym, czyli takim,
                        którego zakup aktualnie rozważacie - bardzo chętnie zasypia w swoim "dorosłym",
                        dużym - a kupiliśmy w Ikei stelaż najzwyklejszy w świecie czyli sosnowy 90x200
                        cm i materac też w Ikei.
                        Poszliśmy na łatwiznę i załatwiliśmy zakup jak najtańszym kosztem, bo
                        stwierdziliśmy, że i tak dla dwójki chłopaków zapewne za jakieś 3 lata kupimy
                        łózko piętrowe, wtedy dzieciaki mają frajdę.
                    • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 12:12
                      właśnie zastanawiamy się nad łóżeczkiem, bo wózek... właśnie kupiliśmy!!! I
                      suma sumarum dałam się przekonać (chociaż jeszcze nie do końca) na lekko
                      używany, ale w super stanie - jeszcze na gwarancji. Kupiliśmy bebecara multiplę
                      at w komisie, tym który polecała kiedyś Mona. Bardzo miła obsługa a i cenę
                      można jeszcze negocjować. I tak zamiast jakichś 2.300 w sklepie zapłaciliśmy
                      1.350smile Naprawdę warto się zastanowić czy lekko używany dobry wózek nie jest
                      lepszy od tańszego nowego. Oczywiście pierwsza do przewozu byla nasza kiciasmile
                      tak, tak chociaż była wyganiana udało jej się już sprawdzić wózek i pewnie
                      teraz jak nas nie ma w domu mości się w nim na dobre.

                      Jeśli chodzi o łóżeczka to myśleliśmy o takim większym co to na tapczanik się
                      przerabia, ale może i faktycznie nie jest to dobry pomysł, bo dziecku może się
                      znudzić. Łóżeczka fajne i tanie widziałam w sklepie w Babicach Starych -
                      różnica w cenie byłe sporawa pomiędzy takimi samymy w Warszawie.

                      Eliza, nie jesteś sama z tym tyciem, nawet mi troszkę ulżyło, że któraś też tak
                      zaczęła przybierać na wadze smile Ja ostatnio poważnie się zastanawiam czy nie
                      schować gdzieś mojej głęboko, bo w ciągu ostatnich kilku, dosłownie kilku dni
                      przytyłam 1,5 kg. Powoli zaczynam wpadać w jakąś deprechę, choć myślałam, że
                      mnie to ominie! Kurcze jem tak jak zawsze a waga...

                      Koniecznie opowiedz jak było na tym 3d, bo ja też się zapisałam do tego lekarza
                      na 1 marca i już się nie mogę doczekać a jak jeszcze powiedziałaś, że to
                      badanie tyle czasu trwa to już wogóle. Do tej pory moje trzy usg zajmują na
                      kasecie jakieś niecałe 20 minut, a tu jedno ma być aż 30! supcio!

                      miłego dnia!
                      Kasia
                      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 20:06
                        Elizo,
                        też nie liczyłabym na pranie turystycznego, ale ja.... nie mam obsesji prania,
                        więc co zrobisz Eliza z łóżeczkiem - nie wiem.
                        Palio na pewno bym nie kupiła. nie cierpię wydawać więcej niż nie muszę,
                        chociaż i ja mam estetyczne wybryki. ale 1800 za łóżeczko! choćby designerskie -
                        never!

                        my teraz przerabiamy pokoik pracy na dzieciowy, i nie będziemy kupować łóżka (w
                        pierwszym momencie chciałam już! piętrowe), bo za wcześnie, ale dwa materace na
                        podłodze - dla Polci mam nadzieję do spania (nauczę ją zasypiać przy mamie, i
                        spać samą wink)), a dla młodszego do nauki fikołków i innych, a wkrótce do spania
                        z siostrą.

                        ja jestem już taka gruba, że ciężko mi wszystko. rozstępy mi się porobiły
                        wzdłuż brzucha po obu stronach pępka. a to diablątko w środku wcale mi nie
                        pomaga,a wprost przeciwnie - codziennie rozciąga i tak zmaltretowane już moje
                        ciało. nie mam już siły na końcówkę.


                        roboty mam zatrzęsienie. i dobrze, i zła jestem, że ludzie tacy bezduszni wink))
                        mam szaloną chęć na usg 3D, a nie wiem czy chce mi się wydawać pieniądze wink))
                        zapytam jutro czy miejsce się nie zwolniło, bo tak nagle łatwiej mi podjąć
                        decyzję, niż zaplanować miesiąc wcześniej.

                        pozdrawiam mocno
                        Mona
                      • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 20:07
                        ...czy te strony się zmieniły, czy ja coś poprzestawiałam w komputerze?? Jakoś
                        tu dziwnie teraz...

                        Gosiu, muszę przyznać, że kosmiczny jest ten wózeksmilePierwszy raz widzę coś
                        takiego. Domyślam się, że w Polsce takich nie ma? A czy można w nim wozić
                        miniaturowe dziecko albo zamontować gondolę? Jeśli tak elegancko się składa,
                        jak pokazują na tym zdjęciu, to podoba mi się podwójniesmile

                        Ja się rozłożyłam kompletnie, pierwszy raz od 3 lat mam przeziębienie i marzy
                        mi się... coś dobrego do jedzenia. Ratunku! Ja nie chcę być gruba. Poza tym mój
                        brzuch, który do niedawna wskazywał swoim kształtem na chłopczyka, rozlazł mi
                        się na boki, a i twarz mam kwadratową.
                        Obiecuję sobie, że jak już urodzę, to kupię najbardziej obcisłe dżinsowe
                        biodrówki i założę do nich 30 cm obcasy, żeby wynagrodzić sobie swój obecny
                        wygląd.

                        Kasiu, czy możesz mnie oświecić, gdzie dokładnie jest ten sklep w Babicach? I w
                        którą to stronę się jedzie, czy to są okolice Piaseczna? No i czy ten sklep
                        jest duży czy mały i czy jest tam jeszcze coś oprócz łóżeczek.

                        Jak pisałyście, Dziewczyny o tych łóżeczkach, to przypomniałam sobie siebie,
                        kiedy w wieku 3 lat rodzice sprezentowali mi nowe łóżko. "Tylko moje" i "takie
                        dorosłe". Rzeczywiście to duża frajda dostać coś takiego od rodziców, a nie
                        gnieździć się w przerabianym tapczaniku, którego jest się posiadaczem niemal od
                        poczęcia.
                        Byłam wczoraj jeszcze raz w sklepie Baby Park na Puławskiej - Boże, ile tam
                        jest gadżetów... No bo po co właściwie specjalny pajacyk do kąpieli, 58
                        rodzajów smoczków i caaały asortyment odciągaczy do pokarmu (czy jest szansa na
                        to, że nie trzeba będzie katować biednych piersi tym przerażającym urządzeniem,
                        czy powinnam je zacząć "psychicznie" do niego przygotować?)

                        Ściskam Was wieczorową porą,
                        Eliza
                        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 21:37
                          > Gosiu, muszę przyznać, że kosmiczny jest ten wózeksmilePierwszy raz widzę coś
                          > takiego. Domyślam się, że w Polsce takich nie ma? A czy można w nim wozić
                          > miniaturowe dziecko albo zamontować gondolę? Jeśli tak elegancko się składa,
                          > jak pokazują na tym zdjęciu, to podoba mi się podwójniesmile

                          A wiesz ze mozna? Ale wstydze sie napisac ile kosztuje wink) Moze napisze ze
                          chociaz jestem oszalala na punkcie takich wozkow to w zyciu i newer bym sobie
                          czegos takiego nie kupilawink) Nowego wink) Mozna wozic miniaturowego czleka od 6-8
                          tygodnia, ja na poczatek pozycze sobie gondole od kolezanki i juz. Mozna
                          alternatywnie zamontowac fotelik i nowego rodka wozic w foteliku wink)

                          Ja piersi nie musialam katowac tym urzadzeniem ( w sensie rokrecania laktacji
                          dokarmiania odciagania itp) ale urzadzenie przydawalo mi sie zeby raz na jakis
                          czas miec dzien dziecka i spac u mamusi cala noc a maz karmil wink)))) albo zeby
                          w ogole gdzies wyjscwink)

                          Specjalny pajacyk do kapieli???

                          A przypomnialo mi sie ze u nas zupelnie nie sprawdzily sie takie reczniczki
                          canpola dla dzidziusiow z kapturkiem- slodkie i w ogole dla mnie byly po prostu
                          za male i mialam wrazenie ze po kapieli dziecku w nich zimno. Wiec uwazajcie wink)
                        • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 10:35
                          faktycznie wygląd strony jest inny niż wczoraj i chyba zmielnił się na plus.

                          a jesli chodzi o Baboce to jest od trasy na Poznań w prawo. Najlepiej to jak
                          jedziesz Górczewską prosto, mijasz Tesco i cały czas prosto droga poprowadzi
                          Cię do Babic. W Babicach na światłach (po przeciwnej lewej stronie będize
                          stacja BP) skręcasz w prawo i później jak droga główna prowadzi w prawo
                          skręcasz w lewo. Na płocie będzie chyba znak że Rynek w lewo. Dojeżdżasz do
                          Kościoła po jednej stronie a po drugiej masz przystanek autobusowy i za nim
                          bramę, na której jest info o sklepie mama. To właśnie to. Nie jest to daleko a
                          i Babice są małe więc jak zapytasz o Kościół to każdy Ci powie jak jechać jeśli
                          coś pokręciłamsmile Nie tylko są tam łóżeczka, mają duużo odzieży ciążowej,
                          niskie ceny bo na górze mają produkcję. Łóżeczka nie wszystkie są wystawione,
                          mają katalogi, bo widziałam jak ktoś sobie oglądał. Mają i inne mebelki oraz
                          różne rzeczy dla maluszków. Były tam też wózki, ale chyba tylko polskie i wtedy
                          nie przyglądałam się im zbytnio.

                          Jeśli chodzi o te wstrętne rozstępy, to co prawda nie ma na nie reguły, jak
                          ktoś jest podatny to i tak to świństwo się przyplącze, ale podobno krem
                          galenica jest dobry. Używam go od jakiegoś czasu i muszę powiedzieć, że
                          smarując stare rozstępy widocznie mi się zmniejszyły a na brzuszku na szczęście
                          jeszcze nic nie przylukałamsmile Kobieta w aptece powiedziała, że w obecnej
                          chwili to jest najlpszy produkt na rynku. Trudno dostępny, bo coś tam ta firma
                          zmienia teraz polskiego dystrybutora, ale warto poszukać konkretnie tego kremu.

                          Monia jak tam nowe aukcje na allegro?smile Kupując cyfrówkę macie pewność że jest
                          ona przystosowana do naszego prądu? Ja właśnie się dowiedziałam, że muszę
                          jeszcze sprowadzić jakiś transformator czy cóś bo w USA jest inny prąd,sad

                          I tym optymistycznym akcentem:-0 miłego dnia i pracy
                          Kasia
                          • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 12:57
                            Gosiu, nie bądź taka i powiedz, ile kosztuje plssmile A przynajmniej gdzie można
                            obejrzeć to cudo? Przypomniałam sobie, że często ten pojazd występuje w
                            gazetowych rubrykach towarzyskich, ale może chociaż można pójść do jakiegoś
                            sklepu i sobie go pooglądać?

                            Kasiu, dzięki za namiar na Stare Babice - wydrukowałam opis i mam zamiar wybrać
                            się tam, jak tylko wydobrzeję.

                            Pozdrawiam Was ciepło i idę pod koc wygrzewać przeziębienie.

                            Eliza+Dziewczynka
                            • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 13:25
                              kurcze a ja kupiłam sobie ten słynny krem Mustela, i mam nowe crying(( wyglądam jak
                              stare rozciągnięte gacie na brzuchu. idę po to Twoje najlepsze, Kasiu, mam
                              nadzieję że się sprawdzi wink))

                              u nas ręczniczki z kapturkiem z mothercare do dziś się sprawdziły. Polcia jak
                              malutka zwinięta szczelnie, a teraz akurat na dno są, w Polci ma już duże swoje
                              kąpielowe ręczniki.

                              na allegro ostatnio odkurzaczyk z Tubisów wygraliśmy, na który czekamy wink)) a z
                              tą przjesciówką


                              najbardziej jestem załamana faktem, że jak się dziecko urodzi, akurat będzie
                              sezon na truskawki, a ja jem taaak dużo co roku (bo uwielbiam!), że sama mam
                              uczulenie, wiec tegoroczne mnie ominą sad((
                              pewnie czereśnie tyż.

                              własnie udało mi się sprzedać nasz stelaż i podgrzewacz, więc wskakujemy na
                              twin club dla dwojga.

                              pozdrawiamy mocno, z Polcią na kolanach, bo własnie gramy w Banię (Kubusia).
                              nowe zdjęcia włożymy dziś na zobaczcie, bo odbieramy nowy film, mam nadzieję,
                              że ostatni tradycyjny wink))

                              pa
                              Mona
                              • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 13:28
                                a z tą przejściówką to się zaraz dowiem, bo mnie zaniepokoiłaś. Polcia mi
                                skasowała, jędza mała wink))
                              • malgog Truskawki 12.02.04, 13:48
                                A ja truskawki jeść zamierzam i czereśnie też jak najbardziej, a szczególnie
                                czereśnie.

                                Z góry zakładam, że nie będę miała pokarmu.
                                U mnie to jest jakaś podejrzana sprawa rodzinna-dziedziczna, moja babcia nie
                                karmiła mamy,mama mnie i ja Kubusia cyckiem bo nie było pokarmu.

                                Po urodzeniu Kubusia nie miałam ani kropli a pielegniarki ze szpitala
                                codziennie próbowały coś wycisnąć z moich cyców ale bez efektu. Na 3 dobę po
                                porodzie pojawiła się 1 kropla (słownie jedna)mleka to fruuu - wypisali mnie z
                                lekkim sercem do domu.
                                W domu piłam litry napojów na laktację z wydzierającym się Kubą przy cycu i
                                nic.
                                O żadnym odciagaczu to nawet nie myślałam bo nie było po co.
                                Kiedy mały miał ok. 2 miesięcy i był już tylko wydzierającym się w nibogłosy
                                cieniem niemowlaka z wagą ciagle spadającą i nieubłaganie zbliżającą się do 3
                                kg - waga urodzeniowa była 3450 - dostał butlę i męki się skończyły, a dziecko
                                zaczęło normalnie rosnąć i przybierać.

                                No i załapałam się na końcówkę truskawek i zaczynające się czereśnie.

                                Mniam mniam

                                Pozdrawiam
                                • mamamona Re: Truskawki 12.02.04, 14:19
                                  no własnie, a ja po pierwszym kryzysie, dostaniu mleka dopiero na 4 dobę (jak
                                  Polcia zwijała się z głodu, ja myślałam, że ma kolki wink), to miałam go aż za
                                  dużo.
                                  jak Polcia czymś się zainteresowała, i oderwała od cycka w trakcie jedzenia, to
                                  mleczko na pół pokoju ciurkało, jak z węża strażackiego wink))

                                  laktator bardzo się przydał, przede wszystkim po to, żeby zrobić jakiś zapas w
                                  zamrażarce na wypadek niedotarcia matki do głodnego dziecka, i mleko w tejże
                                  mamy do dziś, bo Polcia po wielu próbach postawiła na swoim, i smoczka do buzi
                                  brać nie chciała.

                                  także jest różnie-czasem nie ma mleczka, czasem za dużo. jedne dzieci z chęcią
                                  na butelkę przejdą, albo dadzą się chociaż dopoić, a inne (jak moja jędza), za
                                  chiny nie! Paweł jej łyżeczką wlewał, i szybko weszliśmy na pierwsze słoiczki
                                  (bo zaczęłam pracować w 5 miesiącu życia Polci).

                                  a ja truskawki tak kocham, że sama mam co roku uczulenie z nadmiaru, więc
                                  noworodkowi na pewno zaszkodzi.z Polcią szanowałam swoją dietę jakieś 2-3
                                  miesiące, a jak się upewniłam, że jej nic nie jest, to znów wszystko jadłam,
                                  nawet z niedopuszczalnymi ciężkostrawnymi i uczuleniowymi sprawami.

                                  ale truskawki i czereśnie będą na początku sad((((

                                  pa
                                  • madziki Re: Truskawki 12.02.04, 14:43
                                    Nic mi nie mówcie o truskawkach. Ja je UWIELBIAM!!! Zajadam się co roku i też
                                    dostaję wysypki, ale jem dalej. Podobnie czereśnie, zajadam się, żołądek już
                                    nie wytrzymuje, a ja nie mogę się opanować...
                                    Jak sobie pomyślę, że w tym roku będę musiała obchodzić je szerokim łukiem, to
                                    mi się płakać chce. No ale truskawki podobno są bardzo uczulające i nie chcę
                                    ryzykować, że coś może maluszkowi zaszkodzić. sad

                                    A z pokarmem myślę, że nie będę miała problemu.
                                    Poza tym mam już takie wielkie piersi, że chyba będę musiała pomyśleć o
                                    kolejnym większym staniku. To jest przerażające, bo po porodzie podobno jeszcze
                                    urosną.

                                    W poniedziałek idę na USG, znowu się nie mogę doczekać, żeby podejrzeć synka.

                                    Pozdrawiam,
                                    MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
                                    • wieczna-gosia Re: Truskawki 12.02.04, 17:54
                                      > Jak sobie pomyślę, że w tym roku będę musiała obchodzić je szerokim łukiem,
                                      to
                                      > mi się płakać chce. No ale truskawki podobno są bardzo uczulające i nie chcę
                                      > ryzykować, że coś może maluszkowi zaszkodzić. sad


                                      no co ty madziki masochista weekendowy jestes? Sprobuj chociaz wink) Moim
                                      dzieciom nigdy nic nie bylo no... chyba ze pochlonelam kilogram wtedy brzuszek
                                      bolal nawet mnie wink
                                      Na porodowce najlepiej wchodzily mi mandarynki oraz orzechy wink)

                                      Wozek kosztuje z tego co pamietam ok 2500 w wersji podstawowej bez bajerow.
                                      No... ale ma gwarancje dozywotnia na rame i 30 letnia na material wink) brzmi jak
                                      technologia kosmiczna NASA hehe. Mozna go obejrzec jedynie u dystrybutora w
                                      Jablonnej kolo warszawy.

                                      Mi piersi nie urosly- tzn poki mialam nawal pokarmu to rosly ale pozniej
                                      spokojnie wchodzilam w przedciazowe staniczki. Teraz tez wchodze wink
                                      • zaba_i_kijanka Re: Truskawki 12.02.04, 19:36
                                        chyba tak zle nie bedzie, troszke chyba można podjeśc tych truskawek może nie
                                        takie ilości jak by sie chciało ale .......... troszke warto próbowac
                                        mam nadzieje ze taki recznik z kapturkiem sie przyda bo własnie wczoraj taki
                                        kupiłam to pierwsza rzecz nie mogłam sie powstrzymac, a potem było jeszcze
                                        kilka innych
                                        musze sie pochwalic egzamin zaliczyłam
                                        pozdrowionka
                                        • malgog Re: Truskawki 13.02.04, 08:27
                                          Acha, dodam tylko,że na położnictwie, przynajmniej na Inflanckiej 4 lata temu
                                          tak było a nie sądzę aby cokolwiek uległo zmianie, to menu układał
                                          jakiś "ludzki" człowiek z pełnym wyczuciem tego co jedzą a czego nie jedzą
                                          karmiące mamy.

                                          I tak,
                                          w ciagu 3 dni mojego pobytu jadłam na obiad (a był to środek maja)
                                          - kapuśniak z młodej kapusty
                                          - ryż z truskawkami i ze śmietaną
                                          - kompot truskawkowy permanentnie (jak w dowpcipie)

                                          Jakoś nikt specjalnie się nie przejmował, że 99,9 % kobitek karmi piersią.
                                          Dobre.
                                          ja jadłam bo Kubuś karmiony był z kieliszka.

                                          Ciekawa jestem, czy w innych szpitalach też dają takie wyszukane posiłki
                                          karmiącym mamomom.

                                          Pozdrawiam i z samego rańca życzę wszystkim smacznego
    • aniutek pytanie o Pole :) 13.02.04, 06:47
      mamamona smile
      czy Pola = Apolonia???
      czy w PL zarejestruja imie Pola?
      ciagle zastanawiam sie nad imieniem dla corki, teraz debatujemy nad Zuzanna vs Pola oba imiona sa w
      US niepopularne co uwazam za wielki plus, jakos bede musiala sie pogodzic z ich popularnoscia w
      Polsce, oba sliczne.....
      • madziki Fotki kociaków i inne sprawy 13.02.04, 10:22
        Nareszcie udało mi się zamieścić fotki kociaków na jakiejś stronie. Na razie są
        to różne starsze fotki na próbę. Z nowych zrobię oddzielny albumik. smile)
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=16503&q=Madzik72&k=2
        Co do żywienia szpitalnego, to w łódzkim CZMP wszystko zależy od tego, czy jest
        to początek roku, czy koniec. Po prostu na koniec nie mają już pieniędzy i
        oszczędzają również na żywieniu. Moja siostra najmłodszą córcię rodziła we
        wrześniu, to jeszcze były w miarę sensowne dania - gotowane, lekkostrawne, nic
        smażonego. Inne dania są dla tych już po urodzeniu i przed porodem.

        Ech, a na te truskawki to pewnie się skuszę i tak. smile)

        Jutro z okazji Walentynek, jedziemy z mężem wybrać już konkretny wózek dla
        Lesia. smile)
        A właśnie, obchodzicie Walentynki?

        Pozdrawiam gorąco,
        MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
        • cardamomo Ja chcę takiego kotka!!! 13.02.04, 10:40
          Madzia, ja chcę takiego kotka!!! Z pędzelkami na uszach i puszystą sierścią.
          Mój abisyńczyk jest już takim staruchem (ma 3 lata) i marzy mi się coś
          malutkiego... Przymierzaliśmy się do bengala, nawet znalazłam hodowlę w Danii,
          ale w międzyczasie zaszłam w ciążę i daliśmy sobie spokój na jakiś czas...
          A może wiesz, kiedy będzie jakaś najbliższa wystawa w Warszawie? Chętnie bym
          sobie chociaż pooglądała te kuleczki...
          Zdziwione mordki Maine Coone'ów są po prostu zawodowesmile
          A która z kocic jest teraz w ciąży i jak umaszczony był jej przyjaciel?
          • madziki Re: Ja chcę takiego kotka!!! 13.02.04, 11:31
            Kociaki są cudne, jestem z nich dumna. Te mordki są fascynujące. smile)
            Najbliższa wystawa jest już jutro i pojutrze w Warszawie. Niestety nie będzie
            mnie, bo duża nie może być teraz wystawiana, a z małą w końcu się nie
            zdecydowaliśmy. Będzie na pewno nasz znajomy kocur z Krakowa - przepiękny
            ogromny rudzielec, tatuś przyszłych maleństw. (
            d.pienkos.webpark.pl/galeria_bodiego.html )
            Te ostatnie fotki 5 maluchów z białym to dzieci Bodiego i też będą teraz na
            wystawie, bo jutro kończą 3 miesiące.
            W ciąży jest obecnie Atila (Maine Coon) - ta większa bez białego brzuszka.
            Ponieważ to szylkretka, więc może być pełna gama kolorów wśród kociaków. Po
            rudym tatusiu spodziewamy się rudych kocurków. Jedną z koteczek pewnie sobie
            zostawimy, a co. smile)

            Pozdrawiam,
            MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
      • mamamona Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:30
        Aniutek, Pola jest oficjalna. Pola Zofia nawet wink) zarejestrują w PL bez
        problemu. Polecam imię, bo krótkie a treściwe, wiele znaczy, nie można z niego
        (tego imienia) głupka zrobić, jest: Polcia, Polunia, Polutek. czasem Polucja
        (bo chcieliśmy najpierw po drugiej babci Pola Lucja, ale zwątpiliśmy, bo
        przecież dzieci by ją wyśmiały wink)), zresztą, druga babcia pomagała przyjść na
        świat, była prawie do porodu, przy najgorszym, więc jest Pola Zofia.

        Kurcze, Madziki, jak pokażę Pawłowi Twoje kocięta, to na pewno ustawimy się w
        kolejce. Paweł jest straszny kociarz, mamy 2 mopsiki, a on chce jeszcze
        koniecznie kotka. tylko kto nas wtedy zechce z taką menażerią ?????

        problem truskawek jest na tyle dla mnie trudny, że sama jem bez umiaru co
        roku,aż do wystąpienia wysypki. wtedy hamuję wink))

        ja walentynek nie obchodzę. Paweł pytał, czy mi co kupić? ale to takie wydumane
        święto. kochamy się i bez niego wink)) jestem starej daty jeśli o to chodzi,
        zresztą, dnia kobiet też nie obchodzę. za to już o 1,5 roku obchodzimy dzień
        mamy i taty, dziękując sobie za rodzicielstwo smile))

        pozdrawiam mocno
        Mona
        • mamamona Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:32
          oo,nowa Polcia jest na zobaczcie! zapraszam smile))
          • madziki Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:44
            Polcia jest cudna, a przy pieskach najwygodniej przecież, mięciutkie,
            cieplutkie... smile)

            MAGDA
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 15:14
      Wtam majóweczki.
      Troszkę ucichłam, ale to z powodu natłoku zajęć (mimo że jestem na L4). Ten
      tydzień minął mi bardzo szybko. Ciągle gdzieś "biegałam".
      W poniedziałek byłam u mojego gin na wizycie kontrolnej. Wszystkie wyniki mam w
      normie. Z dzidzią wszystko ok, chociaż moja macica się stawia i muszę brać
      fenoterol 3 razy dziennie. Do tego przepisał mi isoptin 40 na wypadek skutków
      ubocznych po fenoterolu. Ale go nie biorę bo czuję się dobrze . Także chyba te
      skutki uboczne mnie nie dotyczą. Szyjka na szcęście nie skraca się UF, UF. Od
      24 lutego zaczynają mi się zajęcia w szkole rodzenia. Coraz bliżej do maja i
      zaczynam się bać porodu. Na wizycie u gin pogadałam z nim na ten temat, ale i
      tak się boję. Najbardziej to chyba możliwych komplikacji i długości porodu.
      Sama już nie wiem co lepsze czy rodzić naturalnie czy przez cc. A jak tam u Was
      z nastrojami?
      Aha mam do przodu 8 kg. Pomimo smarowania się kremami pojawiły mi się rozstępy
      na udach i pośladkach. Te kremy to chyba lipa. Ja zaczęłam się smarować i
      masować od trzeciego m-ca no i co? I mam piękne różowiutkie rozstępy. A tak
      wogóle to mam taki apetyt, że hej. Ciągle coś bym jadła. Muszę się pilnować bo
      niedługo będę się toczyć.
      Madziu masz super kociaki. A za niedługo będziesz miała małe kocurki, no i
      oczywiście Lesia.
      Może umówimy się na jakieś ciacho i herbatkę? A teraz uciekam, bo idę smażyć
      racuchy (to tak w ramach diety - rozumiecie?)
      Pozdrawiam Was gorąco.
      Marta i malutek
      • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 15:49
        A mnie wczoraj strrrraszliwie bolal brzuszek. Okrrrrropnie. I pojechalam w
        koncu do szpitala na solcu, niestety sama bez meza.
        I przyjal mnie baaaardzo mily i kompetentny lekarz. Chcociaz byl a 1 w nocy i i
        tak nie mial miejsc. Zrobil mi USG, KTG, zadal mase konkretnych pytan. I
        dowiedzialam sie np ze w razie takich problemow mam wybierac jedynie trzy
        szpitale warszawskie- karowa instytut lub Orlowskiego, bo jesli (puk puk)
        faktycznie sie cos bedzie dzialo do 32 tygodnia- tylko tam tak male dziecko ma
        szanse. Nie wiedzialam wiec sie dziele wiedza- do 32 tygodnia jesli cos sie
        dzieje tylko te trzy. Lepij byc tam od razu niz karetka jechac z porodem tfu
        tfu.....

        Wiecie co- ja sie w pierwszych dwoch ciazach smarowalam Vichy i innymi cudami.
        Rozstepow mialam jak wlosow sad( wkurzylam sie wiec i od tego czasu smaruje sie
        oliwka i NIC nowego mi nie wychodzi, wiec mysle ze ta genetyka jednak duzy ma
        wplyw. jestem generalnie grubasek, skore mam rozciagnieta, sprezysta i gucio :
        (( a teraz oliwka za 8 zlotych i super. Przytylam kolo 5 kilo. Przy mojej
        nadwadze moge jeszcze max. 5 wiec wsuwam wziekszona ilosc surowek wzgadrzajac
        buleczkami.

        koniecznie sie umowmy wink)) ja chce was poznac tym bardziej ze do dwch
        conajmniej mam rzut beretem i 184 wink)
        • pola777 Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 16:00
          mnie tez boli brzuszek.. a na Karowa mam jakies 235 kilometrow.Juz sie widze w
          taksowce na trasie Czestochowa-Warszawa: "Panie,,!!! GAAAAAAZU!!!!!". Super.
          Biore ten pre-par (dziala tak samo jak fenotyrol) i sie caly czas trzese. Mam
          teraz zalecona jedna tabletke na 4 godziny wiec nieciekawie..Nie chce brac nic
          na serce ale dzis w nocy faktycznie myslalam ze kojfne, przedsmak zawalu po
          prostu.
          Do 32 tygodnia jeszcze 4 musza minac! Ja chyba dopiero wtedy przestane sie
          stresowac. Skonczony 28 tydzien wg. usg, z OM polowa 29 tygodnia. Jeszcze
          troche..jak juz tyle wytrzymalam to zaciskam nogi, zre pre-par i leze. A reszta
          w rekach Boga.
          A co do rozstepow to na piersiach od poczatku uzywalam Biotherm kremu i mam
          cale poorane rozowymi paskami, a brzuch i uda od 4 miesiaca smarowalam oliwka
          J&J i Cocoa Butter z Body Shop i nie mam ani jednego..i na piersiach tez juz
          nie mam nowych. Oliwka RULEZZZZ!!
      • madziki Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 16:26
        Moja ginka jak wspomniałam o twardniejącym brzuchu kazała mi brać znowu
        duphaston, tyle że dopochwowo. Wydawało mi się, że bierze się go tylko na
        poczatku ciąży, no cóż, jak każą, tak robię. Faktem jest, że już mi brzuszek
        nie twardnieje, chyba że miejscowo jak Lesio się wypnie. wink

        Marto którą szkołę rodzenia wybrałaś? Ja chodzę na Nawrot jak kiedyś pisałam i
        jestem na razie bardzo zadowolona.
        Porodu też się strasznie boję, mimo iż siostra mi mówi że to nic takiego.
        Największy stres za pierwszym razem, potem to rutyna. wink Ale im bliżej tym
        bardziej jestem w stresie i nadal nie wiem, który szpital wybrać.
        Chętnie bym się spotkała i pogadała. smile

        Apetyt też mi ostatnio dopisuje. Staram się ograniczać i jadać małe ilości, ale
        czasem potwornie ssie... Ja wolę nie myśleć ile jestem do przodu (+15 kg) - to
        straszne, ale taki mam organizm i już. Potem będzie ostra gimnastyka. smile)

        Racuchy... no i znowu zrobiłam się głodna... Ech, trzeba pomyśleć o jakichś
        pączuszkach, wkrótce tłusty czwartek.

        Pozdrawiam,
        MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
    • mamamona Kotki 13.02.04, 19:51
      więc Madziki, niestety, chcemy takiego kotka wink)) rudzielec jest przepiękny, i
      szary też.
      Paweł oszalał.
      czy kotki będziesz sprzedawać?? i za jaką sumę??
      podaj dane choćby na priva, na mamamona@gazeta.pl
      kotki są cudne.
      a ja chciałabym coś usłyszeć od Ciebie o tej rasie.
      jakie są ich wady i zalety, czy na coś chorują. nawet jesli nie sprzedasz
      kociąt, z chęcią dowiem się więcej od pewnego znawcy wink))

      pozdrawiamy
      MY, oczarowani kotkami
      • madziki Re: Kotki 13.02.04, 21:35
        Napisałam na priva. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. wink)

        Pozdrawiam,
        MAGDA i majowy Lesio w brzuszku, no i Atilka leżąca na brzuszku smile)
        • cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 12:00
          To i ja się pochwalę, bo udało mi się umieścić zdjęcie mojego kocura pod
          adresem:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10736757
          Jakość fatalna, ale co tam!
          A wczoraj upiekłam i pożarłam pączki, więc dziś boję się włazić na wagę.
          Co do rozstępów: po pierwszej fazie szaleństwa na kremy p/rozstępowe, kiedy
          koniecznie chciałam wiedzieć, który jest absolutnie najlepszy, używam oliwki
          Petitini firmy Ziaja (chyba za 8 zł) i Body Butter z Body Shopu, o którym
          pisała Pola. Jak na razie (odpukać!) nie mam ani jednego rozstępu. A wcześniej
          zużyłam 1 opakowanie Fissanu, którego zapach i konsystencja doprowadzały mnie
          do depresji (któraś z Was pisała kiedyś, że Fissan pachnie koniem i coś w tym
          jestwink
          zauważyłam, że moja Dzidzia lubi, kiedy smaruję brzuch, bo podpływa wtedy pod
          jego powierzchnię i się nastawia, żeby ją masować, rozkoszniaczka mała!
          a w piątek mam usg 3d i strasznie jestem ciekawa, czy to rzeczywiście taka
          rewelacja, jak mówią.
          Póki co nadal kontempluję zdjęcia Fasolkowej buzi i cipci, które wykonał mąż
          Julii.
          Dziewczyny, czy to prawda, że w 9 m-cu jest tak ciężko, że się nie da
          wytrzymać? Ciągle słyszę te przestrogi: "A w 9 m-cu to dopiero będzie KATORGA".
          Prawda to czy fałsz?

          Madziu, a czy wystawa jest na Warszawiance czy godzie indziej, wiesz może?

          Uściski weekendowo-walentynkowe
          Eliza
          • pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:04
            Elizo czy on tak jezyk wystawia czy to jakis refleks swietlny? smile Ja mam 16
            letnia kocice, brzydka jak noc i zwinna jak piecioletni kotek i ona bardzo
            czesto siedzi z wywlonym jezoremsmile Nie wyglada to zbyt madrze ale ona chyba nic
            sie nie przejmuje.
            • cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 15:10
              Pola, to nie jęzor, a płatek pelargonii, bo kot często buszuje latem w
              kwiatkach na tarasie...
              smile
              • pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:24
                haha to dobrze ze kwiat pelargonii a nie kawalek skrzydla jakiegos wrobelka jak
                to bywa w przypadku mojej szarej kocicy. Moja Lalka moglaby grac czarny
                charakter w jakiejs kreskowce, jest karykaturalna wrecz z tym swoim jezorem na
                wierzchu i checia polowania. Stara ale jara jak to sie mowi *lmao*.
                • cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 15:30
                  Mój niestety nic oprócz muchy nie upolował, bo siedzi w domu, ale latem siada
                  sobie na barierce na tarasie i "szczeka" na wrony siedzące na drutach wysokiego
                  napięcia. Bardzo zabawnie to wygląda, bo one patrzą na niego jak na głupiego, a
                  on udaje groźnego.
                  ale rozpieściliśmy go na maxa: śpi w łóżku na mojej głowie albo zajmuje połowę
                  (tak, tak!) łóżka. Oczywiście na poduszce. A te jego masaże pazurami po szyi o
                  5 nad ranem... Albo skoki, kiedy odbija się tylnymi łapami stojąc na czyjejś
                  krtani albo moim biednym brzuchu...
                  • pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:45
                    u nas tez tak jest ze zwierzaki sa jak rodzina, moj owczarek niemiecki ma na
                    przyklad 4 lata i powinien juz pracowac w policji tymczasem jest rozwydrzony i
                    wydaje mu sie ze jest dzieckiem- bo tak sie wszyscy do niego odnosza- posiada
                    swoja posciel, poduszke na ktorej uklada leb, zabawki ktore rozroznia i w
                    zaleznosci o co sie go poprosi to przynosi- jajo, kurczak, auto. Nie jest to
                    normalny piesek.
                    Mamy jeszcze Legwana Zielonego ktory urosl do rozmiarow ogromnych i ktory mimo
                    iz na poczatku nienawidzial kotow z wzajemnoscia, teraz zima spi z Lalka na
                    kaloryferze. Sa wiec dwa psy, kot i legwan i wszystkie zwierzaki sie kochaja
                    nawzajem. Pare razy myslalam o wyslaniu jakichs filmikow ze scenkami
                    rodzajowymi do Smiechu Warte, wygralabym dom, samochod, po co pracowacwink))))
                  • madziki Re: Kotki 14.02.04, 16:47
                    Kocurka masz prześlicznego. smile)
                    Moje uwielbiają polować na wszelkie fruwające stworzonka - muchy, komary, co
                    tylko wpadnie, ptaszków się nie da, chociaż też by za nimi skoczyły. Raz odbyło
                    się polowanie na osę z mało przyjemnym skutkiem - Atila docisnęła ją pyszczkiem
                    do szafki (nauczyłam ją że tego się nie je, tylko łapie) i osa użądliła ją w
                    dolną część pyszczka. Kicia wpadła w panikę, zaczęła biegać po mieszkaniu nie
                    wiedząc co się dzieje. Udało mi się wyciągnąć żądło, bo sterczało, trochę
                    spuchła, ale w końcu zeszło.
                    A z rozpieszczaniem to jest norma, już się przyzwyczaiłam, że kicie obie śpią
                    na mnie, albo obok nas. W nocy często nie mogę się przekręcić, bo jestem
                    zablokowana. wink) Dobrze, że mamy szerokie łóżko, bo jak potem jeszcze kociaki
                    zechcą spać z nami.....
                    Aha, wystawa w Warszawie jest w nowej hali EXPO przy dworcu Zachodnim dzisiaj i
                    jutro.

                    Kupiliśmy dzisiaj to łóżeczko, które tak mi się spodobało, no i oczywiście
                    wózek - Implast Driver 3XL. Super jest, kotki właśnie testują. smile) Ale się
                    cieszę, największe zakupy z głowy. Zostaną drobiazgi tak naprawdę. Tylko mój
                    mąż wyszedł ze sklepu niepocieszony... spodobały mu się klocki Lego, ale
                    powiedziałam, że to za wcześnie... hihihi... smile)

                    Pozdrawiam,
                    MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
                    • mstopka Re: Kotki 16.02.04, 14:41
                      Magdo czy mgłabyś npisć do mnie na priv: mstopka@gazeta.pl to może jakoś się
                      umówimy. A tak po za tym to gdzie kupiliście wózeczek? My jeszcze się nie
                      zdecydowaliśmy na konkretny model, może nawet nie n tą firmę. Oglądałam te
                      wózki w internecie i podobają mi się, chociaż ja wolałabym ten 4XL. No ale
                      zobaczymy. Nie wiem jak wyglądają w rzeczywistości. Po za tym mją tylko pięć
                      rodzajów kolorów poszyć. Przy czym te czarne to odpadają. Ja znalazłam jeden
                      sklep na Retkini (nie pamiętam właśnie nazwy ulicy) i w tym tygodniu zamierzamy
                      tam się wybrać. Łóżeczko już wybraliśmy, ale jeszcze nie zakupiliśmy.
                      Do szkoły rodzenia zapisałam się w CZMP. Mamy sześć spotkań. Więcej szczegółów
                      nie znam. Niby w piątek przekażą nam więcej informacji. To na tyle.
                      A czy Ty jesteś zadowolona ze swoich zajęć?

                      Za trzy tygodnie idziemy z dzieciackiem na USG. Już nie mogę się doczekać. Może
                      uda się podejrzeć nasze dzieciątko i zobaczyć jakiej jest płci.
                      Teraz w sobote mam rodzinną imprezę, tzn. najazd na mój domek (23 lutego kończę
                      własnie 27 lat- jaka jestem już stara - żartowałam!!! ale latka lecą.) Nie wiem
                      jak to zniosę. Te przygotowania i fura ludzi. Oni wszyscy są bardzo kochani,
                      ale jakoś ostatnio spadła mi ochota na tak duże spotkania towarzyskie.
                      Najchętniej zaszyłabym się z Marcinem (moim mężem) w domciu na długi czas z
                      czymś dobrym do jedzonka i filmem do oglądania. Tym bardziej, że pogoda nie
                      nastraja mnie zbyt optymistycznie. Ja chcę wiosny!!!!!!!!!!!!
                      Ale dosyć tego przynudzania.
                      Uciekam, muszę podgotować jakiś obiadek.
                      Pozdrawiam Was gorąco
                      Marta i 28 tyg. malutek

                      • madziki Re: Kotki 16.02.04, 15:17
                        Marto napisałam do Ciebie na priva.
                        Co do wieku, to młodziutka jesteś, ot kolejna 18-tka. wink Ja w grudniu
                        skończyłam 31 lat i w zasadzie rocznikiem to już idzie 32... ale młoda
                        jestem... hihihi. smile)
                        Ostatnio też miałam sporo imprezek - urodziny męża, a to spotkanie z rodzinką.
                        Trochę jest to męczące. Ale z drugiej strony całe dnie w tygodniu siedzę sama,
                        więc w weekendy mogę się poświęcić. wink)

                        Zaraz jadę na USG, ach jak dawno nie widziałam mojego chłopczyka. Ciekawe co
                        tam porabia.
                        A w ogóle to właśnie wróciłam z kicią od weterynarza i już mam potwierdzenie,
                        że na 100% będą kociaki. Zrobili jej nawet USG i są spore pęcherzyki jak na 3,5
                        tygodnia. No ale w końcu to rasa dużych kotów. smile) Nie sprawdzali ile dokładnie
                        będzie, ale co najmniej 4. Ach jak się cieszę. smile)))

                        Pozdrawiam,
                        MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 15.02.04, 21:25
      Madziki,

      koty piękne. Paweł rozmyśla, chociaż już jest przekonany wink)) gorzej że ja się
      waham. przed majem musimy jeszcze zmienić auto, bo nie ma szans do obecnego się
      zmieścić wink) dziękuję za wyczerpującą informację. my trzymamy rękę na pulsie.
      mam nadzieję, że zamieścisz jakieś kociątka po porodzie smile))

      Elizo, Twój kot także piękny. fałszywą skromność nam tu wciskasz, bo zdjęcie
      świetne wink)) albo może niepewność Twórcy smile))

      stelaż do wózka sprzedałam. teraz muszę kupić Twin Club. szukam jeszcze za
      granicą używanego, bo wcale nie chce mi się znowu za rok mieć podobnego
      problemu wink)) i wydawać na wstępie jak za nowy wózek.

      czekam na Wasze relacje z usg3D. ja na razie nie zapisałam się nigdzie, bo albo
      terminy odległe (te 3D to horror wink)), albo za drogo (w budynku zeptera,
      nazwanym przez nas czajnikiem aż 280zł chcą), albo nie miałam kiedy. do Gromady
      mam dzwonić, dowiadywać się czy kto nie zrezygnował, chociaż to podobno
      rzadkie wink))
      jakby któraś z Was nie mogła, z chęcią skorzystam smile)))) dajcie znak jak się
      zwolni.

      uciekam wyczerpana weekendem.

      pozdrawiam mocno
      Mona
    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! - dawno mnie nie było 16.02.04, 22:47
      Dawno mnie nie było ale ostatnie trzy tyg. spedziłam w szpitalu - przeżyłam
      mały koszmar.Grozi mi przedwczesny poród.O mało nie urodziłam w 25 tyg. Teraz
      jestem już w domku ale za to musze leżeć, ewentualnie mogę trochę siedzieć. Na
      razie przez 2 tyg. czyli do nastepnej wizyty kontrolnej. Mam nadzieje że nie
      przykuje mnie do łóżka aż do maja bo chyba bym zwariowała. Mogę czytać, oglądac
      telewizję no i całe szczęście że mam internet. Jutro mąz podłączy mi laptopa to
      będę czatowac na leżąco.
      Na razie kończę i wracam grzecznie do łóżeczka. Musze dbać o moje maleństwo.

      Magda i Adrianek (28 tydzień) - zmienilismy zdanie i jednak nie będzie Kubuś smile
      • kmiszka jak wasze szyjki? 17.02.04, 06:58
        cześć dziewczyny!
        wczoraj miałam wizytę kontrolną. Chciałam wydębić zaświadczenie że brak
        przeciwskazan do odbycia podróży samolotem (PLL LOT tego wymagają od pasażerek
        z widoczną ciążą). A okazło się że szyjka się skróciła o 50% i rozwarła na 0,5
        cm. Wylądowałam na L4, mam odpoczywać, i na razie biorę tylko magnez i no-spę.
        Strasznie bałam się tego fenoterolu (te skutki uboczne typu palpitacje serca i
        trzęsienie się), ale tu z kolei gdzieś wyczytałam że no-spa i fenoterol to
        praktycznie to samo. Prawda to? Chyba raczej nie, znalazłam tylko w indeksie
        leków że w duzych dawkach no-spa też wywołuje skutki uboczne ze strony układu
        krążenia.

        zastanawiam się nad laptopem. Chcę kupić jakiegoś rzęcha jako maszynę do
        pisania - żeby móc leżeć w wyrku i tworzyć pracę inżynierską...

        aa i trochę jestem na siebie zła, bo byłam taka zalatana, że nie zauważyłam
        pierwszych oznak że coś jest nie tak. A miałam jakieś takie bóle jakby przed
        okresem, dosyć subtelne. teraz już wiem że to ta szyjka..

        to na razie dziewczyny, dbajcie o siebie i o swoje szyjki. i odpoczywajcie jak
        najwięcej - już niedaleko
        papa
        • mamamona Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 09:34
          Łomatkoświęto, ale się dziewczyny rozkładacie wink)) dbajcie o siebie, a i ja nie
          jestem mądrzejsza, bo też latam, a brzuch potem boli. te bóle jak przy okresie,
          to tak się u większości kobiet poród zaczyna (oczywiście w większej skali).
          część ma bóle krzyżowe, ale ja nie wiem co toto, bo nie miałam.
          sama taka mądra jestem, a dziś drżę przed wizytą u lekarza, że i mi każde
          leżeć. nieswojo się ostatnio czułam, a oszczędzać się nie ma kiedy (a klienci
          nielitościwi, o nie wink))

          pytanie do Magdy-czy do laptopa można jakąś kartę sieciową do internetu włożyć,
          czy na tepsie matriksujesz??? mąż mój twierdzi, że nie, a ja chcę laptopa, bo
          komputer to taka kupa złomu!

          pozdrawiam Was mocno, skracam Wasze szyjki do porządku. już niedługo marzec, i
          wiosna smile)))
          • jagiellonka4 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 10:40
            kochaniutkie nie straszcie tak, nie straszcie. kurcze zaczynam się obawiać
            powoli tego co mnie czeka! tu jakieś skracania, tu jakieś nierozpoznawalne
            bóle - co jest? ja również od kilku dni mam dziwne kłócia w dole i twardnienia
            brzuszka? czy są to powody do szybszej wizyty? wydawało mi się, że nie jest to
            nic bardziej niepokojącego - tak zrozumiałam czytając jakąś mądrą kniżkę. teraz
            już sama nie wiem.
            dodatkowo mam problemy z moją kiciąsad pochorowało się biedactwo. chyba z tych
            nerwów, że pojawi się dzidzia zaczęła wygryzać sobie sierść. rok temu po
            zabiegu sterrylizacji dochodziła do siebie ponad pół rokusad teraz zaczyna się
            to samo - wygryzanie sierści do skóry jak nas nie ma w domu. rok temu tak
            naprawdę lekarz nic nie pomógł, powiedział, że jest to tzw. psychodermatoza i
            kociak musi sam się z tym uporać lub możemy faszerować ją środkami
            uspokajającymi! teraz podobno wyczuwa moją ciążę i też może się stresować - dom
            wariatów!

            Mona jeśli chodzi o laptopa to jak najbardziej możesz mieć karatę sieciową! coś
            ten Twój facet kombinujesmile Jest to niewątpliwie wydatek większy niż na
            normalnego kompa, ale mając poprowadzoną sieć w domu możesz z każdego miejsca
            łączyć się do netusmile jest to łatwiejsze lub... trudniejsze w zależności jak
            jesteś podpięta do tepsy, tzn. czy masz nowe czy to starsze urządzonko do
            neostrady - bo łączysz się chyba przez neostradę?? W razie czego służę pomocąsmile

            papa
            Kasia
            • madziki Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 11:42
              Byłam wczoraj na USG. Synek rośnie zgodnie z planami, nie za szybko, nie za
              wolno. Waży już ok. 1200 g, ułożył się główką w dół. Ogólnie wszystko jest ok
              poza moją nieszczęsną szyjką. Lekarka już mówiła od kilku tygodni, że się
              skraca, a wczoraj pan doktor mnie normalnie nastraszył. Powiedział, że z taką
              krótką szyjką grozi mi wcześniejszy poród i mam się pilnie skontaktować z moją
              lekarką prowadzącą. Plusem jest to, że nie rozwiera się, tylko skraca.
              Tak więc pomimo umówionej wizyty na poniedziałek, muszę dzisiaj do niej jechać.
              Mam nadzieję, że skończy się to tylko na ostrym nakazie leżenia...

              Kasiu szkoda mi Twojej kici, faktycznie może się stresować. Moja kicia chyba
              akceptuje moją ciążę, zresztą sama jest w tej samej sytuacji. Ostatnio zrobiła
              się jeszcze większym pieszczochem i ciągle przesiaduje na moich kolanach, do
              tego wymusza, żeby ją głaskać... Ostatnio mizia swoim pyszczkiem moją twarz. smile)

              Mona, co do spraw laptopowo-sieciowych to wszystko się da zrobić w taki czy
              inny sposób.

              Pozdrawiam gorąco,
              MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
              • juliaaaaa Jestem znowu 17.02.04, 11:53
                Witam wszystkie dziewczyny,
                długo mnie nie było, ale najpierw byłam baaardzo zajeta, a potem miałam kłopoty
                z komputerem. Przeczytałam Wasze posty z przerażeniem: większość już leży, ma
                skróconą szyjkę albo zagrożenie przedwczesnym porodem. Nie wygłupiajcie się, ja
                mam być pierwsza w kolejce smile)))) A dopiero potem Wy-majówki. Ja rodzę
                dokładnie za dwa miesiące: 17 kwietnia i niech żadna nie waży się mnie
                wyprzedzić!!! Swoją drogą to wcale nie spieszy mi się do tego porodu. Ludek
                móglby spokojnie pomieszkać jeszcze kilka miesięcy w moim brzuszku. Jest taki
                grzeczniutki, że jak ostatnio wybrałam się na 6 godzin do czytelni, to tylko na
                poczatku się wiercił, a potem zasnął i juz mi nie przeszkadzał. Mam nadzieję,
                że zostanie takim aniołkiem po porodzie...

                Dawno nie pisała Ania-mama Kuby i Marianna. Dziwczyny, czy wszystko z Wami w
                porządku? Cieszę się za to, że wróciła Gosia. Czemu nie było Cię tak długo???

                Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki i dbajcie o siebie
                Julia
        • meg241 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 12:19
          witajcie!!!!
          Nie chcę nikogo straszyć bo nic dobrego z tego na pewno nie wyniknie ale u mnie
          szyjka skróciła sie i doszło do rowarcia w ciagu tygodnia - bol jak przy
          miesiączce ( byłam na USG i wszystko było ok a równo tydzien pozniej
          wyladowałam w szpitalu). Moja szyjka miała wtedy 5mm a rozwarcie było na 2,5cm.
          Nie bede tu pisać szczególów bo opisałam całą historię na Ciąża i poród - jak
          któraś chce to niech poczyta. Teraz mam załozony szew no i leżę.Biore też
          nospę. Nic nie słyszałam o jej skutkach ubocznych i niczego nie czuje - biore 3
          x dziennie po 2 tabletki.Lekarz powiedziała ze sa szanse ze donosze do końca
          ale najważniejsze to skończyć 30 tyg.Zostały mi jeszcze dwa.
          Co do laptopa to nie znam się na tym ale mąż ma podłączyć go do kompa zeby i tu
          i tu był net.
          Powiedzcie mi ile ważą lub ważyły wasze maleństwa w 28/29 tyg. Czy dziecko
          przekracza juz kg??? Mój maluszek w 25 tyg. ważył 600g. Ile tygodniowo teraz
          przybywają na wadze nasze maluchy????

          Pozdrawiam wszystkie serdecznie, szczególnie te które leżą tak jak ja - damy
          radę dziewczyny!!!!!

          Magda i Adrianek ( 28 tydzień)
          • jagiellonka4 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 12:33
            wejdź sobie na niemowle.onet.pl/1095942,8,1,1120,7551,wszystko.html tam
            szczegółowo tydzień po tygodniu możesz śledzić poczynania maluszkasmile

            powodzenia!
            • pola777 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 14:14
              hej kochane!
              Moj maluszek wazyl 1090 na koncu 27 tygodnia wiec juz ten kamien milowy w
              postaci kilograma mamy za soba. Mnie tez powiedziano ze najlepiej potrzymac do
              30- 32 tygodnia ale kazdy dzien jest na wage zlota. Narazie stawiam sobie
              pierwsze wyzwanie- wytrzymac do 12 marca zeby skonczyc te 32 tygodnie wg. USG.
              Dzis zaczynamy 30 tydzien wg. OM ale jakos bardziej ufam wyliczeniom USG i
              intuicji i wydaje mi sie ze 30 tydzien tak naprawde zacznie sie w piatek.
              Mam wiekszy komfort psychiczny z tym krazkiem i dragami, ale skurcze sa caly
              czas i bol jak na miesiaczke albo jeszcze gorszy sad
              Trzymajmy za siebie nawzajem ciuki, po 32 tygodniu nie moze byc juz tak
              zle..!!!!!!!!! To jeszcze tylko 3 tygodnie dla mnie.. Zaciskam nogi i lezesmile
              • meg241 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 14:44
                Witajcie!!
                Ja mam nadzieje ze moje maleństwo też przekroczyło ten magiczny kg.Ja musze
                wytrzymac jeszcze ok. 2 tyg - minimum. Mąż się smieje że mi super glue zakleismile
                Na szczęście nie mam zadnych skórczy ani twardnienia brzucha - ale biore nospe
                wiec moze dlatego.Mam tylko problem z tymi tyg. bo kazdy lekarz mowi mi inaczej
                i sama juz nie wiem kiedy mi sie jeden kończy a drugi zaczyna.Wiec nie wiem
                kiedy tak naprawdę skończę ten 30 tydzień. Mały na razie fika po całym brzuchu,
                ale dosc często czuje go nisko - tez tak macie??? a poza tym chyba nie dlugo
                powinien ustawiać sie głowka w dół??Czułyście to jakoś???

                Magda i Adrianek(28/29 tydzień)
                • cardamomo Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 16:07
                  Jejku, Dziewczyny, co Wy z tymi szyjkami? Trzymam mocno kciuki za wszystkie
                  krótkie szyjki, uważajcie na Siebiesmile
                  Moja mała 7.02 ważyła 1400 g, więc jest chyba jakimś kolosem... (to był 27 tc).
                  Wcześniej inny lekarz mnie przestrzegał, że może być dużym dzidziusiem (ja
                  jestem raczej mała), ale i tak okaże się wszystko dopiero pod koniec ciąży.
                  Czy pisałam Wam już o usg, jakie zrobił mi mąż naszej Julii? Trwało tak długo,
                  że mogłam liczyć kręgi dzidzi i jej wszystkie szare komórkismile Mona, czy Ty się
                  nadal wybierasz do dra Południewskiego, bo nie wspominasz, czy byłaś w końcu na
                  tym usg czy nie.
                  Ja idę teraz 20.02 na 3d i mam nadzieję, że i w kolorze wszystko będzie ok, bo
                  nie ukrywam, ostatnio znów włączyły mi się różne schizy, czy z dzieckiem na
                  pewno wszystko jest OK.
                  Moja ma dni wielkich szaleństw, kiedy skacze, kopie, wpycha mi w bok główkę,
                  ale najśmieszniejsze jest uczucie kiedy przebiera stópkami. Tego chyba nie
                  można porównać z niczym innymsmile
                  Ja mam dni beznadziejnego samopoczucia, kiedy muszę przystopować, posiedzieć i
                  poleżeć w domu, ale później wszystko wraca do normy - robię zakupy na bazarze,
                  chodzę do pracy i szoruję chałupę (Chyba włączył mi się już "instynkt gniazda",
                  bo nie usiądę dopóki wszystkiego nie posprzątam). Choć muszę przyznać, że jak
                  mój ukochany wyjechał na tydzień to z premedytacją NIC nie robiłam. Bałaganiłam
                  na maxa i było mi z tym cudownie.
                  Mam za to niezłą jazdę na gotowanie: w sobotę usmażyłam 20 pączków, upiekłam
                  babkę ziemniaczano-cebulową, w niedzielę tuńczyk w czerwonym winie, a wczoraj
                  dwa rodzaje warzyw po indyjsku i ciasto piegus. A dziś znowu wyruszyłam na
                  bazar w poszukiwaniu świeżego imbiru i kolendry.
                  Chodzi za mną blok czekoladowy albo napoleonki na krakersach... Cieszę się, że
                  będę miała dziecko, bo będzie dodatkowa osoba do zjadania tego wszystkiego, co
                  zrobięwink
                  Moja waga na szczęście stoi na +8 kg do przodu i łudzę się, że do końca ciąży
                  przybędzie mi jeszcze ze 2 kg, a potem to już będę chuda i zgrabnawink

                  Ściskam Was cieplutko. Uważajcie na Siebie.
                  Eliza
                  • madziki Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 17:22
                    Właśnie wróciłam od lekarki. Jednak lepiej mi założyć ten szew niż potem ma być
                    coś nie tak. Gdyby to był gdzieś 34 tydzień nie byłoby problemu, a tak jeszcze
                    zbyt dużo czasu zostało (zaczęłam 28 tydzień). Czyli jutro muszę do szpitala i
                    znikam na jakiś tydzień z sieci. Dostaję gęsiej skórki, bo nie lubię szpitali i
                    ostatni raz leżałam tam jak byłam dzieckiem. sad

                    Pozdrawiam,
                    MAGDA i mam nadzieję majowy Lesio w brzuszku
                • pati_pati Halloo 17.02.04, 16:28
                  Witam Mamuśki,

                  Dawno się nie odzywałam, ale przysiadłam ostatnio do mojej pracy magisterskiej,
                  żeby wykorzystać L4 (już ostatni tydzień, wracam pewnie do pracy bo wyniki mi
                  się poprawiły smile MUSZĘ, po prostu MUSZĘ się obronić przed porodem SYNECZKA, bo
                  jak to maleństwo się pojawi na świecie nie będę miała do tego głowy.

                  Mój Dzidziuś jest cudowny, wierci się na wszystkie strony, a mąż cieszy się jak
                  dziecko, gdy poczuje kopniaczka.

                  Ostatnio zwiedziliśmy też kolejne sklepy z artykułami dla Małego Nowego
                  Lokatora. Udało nam się wreszcie wybrać łóżeczko, a lista potencjalnych wózków
                  zmniejszyła się do dwóch - czyli całkiem nieźle. Poza tym odwiedziliśmy
                  Castorame, Obi i kilka innych sklepów z artykułami budowlanymi, bo
                  przygotowujemy się do remontu pokoiku. O kurcze mam już mętlik w głowie od tych
                  pomysłów aranżacyjnych. Po powrocie męża z pracy wyruszamy dalej na polowanie.

                  Dziś miałam test obciążenia glukozą - blee ohydztwo. Na samą myśl o tym
                  specyfiku wymiotować mi się chce. Nie sądziłam że to aż taki lepik. Jutro będę
                  miała wyniki a w czwartek mam wizytę u mojej ginekolog.

                  Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamy, szczególnie te z niesfornymi szyjkami smile
                  • mamamona Re: Halloo 17.02.04, 21:23
                    hej dziewczyny

                    dziś byłam u swojego lekarza (pozdrawiam serdecznie Panie Doktorze wink)), i na
                    wstepie co słyszę: no jakiego ma pani nika??
                    oczywiście, słyszałam o tym, że lekarze przeglądają edziecko. ale skąd? jak?
                    okazało się, że Pan Doktor odczytując termin pierwszomajowy skojarzył mnie z
                    osobą, której termin odlicza wyborcza (czyli mnie), no i zajrzał tu i ówdzie, i
                    nawet Poleczkę podziwiał i pieski wink))

                    tak więc to jednak prawda smile))

                    u mnie całe szczęście wszystko gra, test glukozowy zdałam (uffff), szyjka się
                    nie skraca (ufff), tylko słodyczy mam nie jeść. ostatnia przyjemność
                    odebrana smile)))

                    uciekam, bo pracy mam że hoho, pozdrawiając wszystkich czytających Lekarzy smile))

                    Mona
                    • pola777 Re: Halloo 17.02.04, 21:26
                      dobre!!!! Pozdrawiamy Pana doktora smile
                      • cardamomo Wariuję. Zabierzcie mi internet... 17.02.04, 21:33
                        Palma mi odbija, chyba mam za dużo czasu i jak tylko się wykuruję, zabieram się
                        za robotę zamiast siedzieć przed ekranem i oglądac strony meksykańskiego
                        lekarza, który na swoich stronach umieścił zdjęcia z usg pokazujące różne wady
                        płodu... ratunku!!!
                        Dziewczyny, czy Wy też miewacie paranoje? Ja już chcę mieć dzidziusia na
                        rękach, zobaczyć jak wygląda, wiedzieć, że wszystko z nią w porządku. Zamknę
                        się w szafie na te 10 tygodni i będzie spokójsad
                        • wieczna-gosia Re: Wariuję. Zabierzcie mi internet... 17.02.04, 23:52
                          obciazenie glukoza tez mialam.
                          Wypilam grzecznie w domu a do przychodni dojechalam z zoladkiem w gardle,
                          zawrotami glowy i takim cisnieniem ze zeby trzy probki krwi pobrac pielegnierka
                          mi ja spuszczala 10 (!!!) minut..... ale fachowa byla bo nawet krwiaka nie
                          mam wink)
                          • zaba_i_kijanka L4 18.02.04, 11:48
                            hej
                            chciałam zwolnienie i je mam, ale lezec nie chciałam, a tu prosze tez szyjka mi
                            szwankuje i widze ze w tym temacie nie jestem sama mam nadzieje poleniuchuje
                            troszeczke i zabiore sie za moja prace mgr
                            odwiedziłam ostatnio znajoma która ma 4 miesiecznego synka na nieszczescie dla
                            mnie a szcescie dla tej dziwczyny mały cała moją wizyte przespał i nie mogłam
                            sobie na niego popatrzec i dostałam sterte malutkich ubranek jakie one są
                            słodkie juz niemoge sie doczekac kiedy malenstwo bede w nie ubierac mam
                            nadzieje ze od dzis bedzą to równo trzy miesiące
                            napiszcie jakich firm oglądacie mebelki i na co zwracac uwage przy wyborze
                            łóżeczka ew. podajcie adresy i czy to prawda że najlepiej wybrac jakis materac
                            kokosowy?
                            ja musze chwilke odpocząc z zakupami nabrac do wszystkiego dystansu bo dostałam
                            oczopląsu i zawrotu głowy zwłaszcza jaeżeli chodzi o wózki wiec postanowiłam
                            narazie nie choszic po sklepach
                            pozdrawiam te leżące i te ciezko pracujace
                            • aniutek zakupy 18.02.04, 15:48
                              no to mamy wozek :smile)
                              kupilismy maclarena global buggy, jest ciemny z bezowym wykonczeniem, ladny, lekki i zwrotny,
                              polozylam w nim misia i moj ulubiony kocyk smile ale i tak ciagle rozgladam sie za tradycyjnym wozkiem
                              na paskach, miekkich oponach, wysokim..... nie wiem czy potrzebnie? jak sadzicie?
                              wpadla mi w oko emmajlunga spacerowa o ta
                              www.familyshop.com.pl/TOWARY/Emmaljunga/Classic_sp.html
                              musialabym go kupic w PL i przeslac do NY, ogladala go moja Mama i strasznie chwali, ze szeroki, ze
                              dobry dla dziecka, wygodny ja tez bym chciala ale nie wiem czy nie jest za duzy do naszego 3
                              pokojowego mieszkania bez piwnicy/wozkarni ect.
                              czy moze wystarczy nam tylko wozek typu parasolka (ten kupiony juz maclaren)
                              o ten www.maclarenbaby.com/US/pages/globalbuggy.html
                              poradzcie cos, jestem w kropce.... maz odradza, ja chce ale nie wiem czy potrzebuje....Mama ze
                              wzgeldu na wygode dziecinki uwaza ,ze koniecznie trzeba kupic duzy wozek.
                              ( bez gondoli poniewaz u nas lato zaczyna sie z koncem marca a konczy w pazdzierniku i jest
                              pieronsko goraco)

                              Trzymajcie sie dziewczyny, jeszcze troche, widze,ze sporo z nas lezy, szyjki sie skracaja i dzieciaki
                              spiesza na swiat. U mnie na razie wszystko OK ( dzis kolejna wizyta, doktore chce mnie widziec teraz
                              razw tygodniu...) waga skacze, ostatnio schudlam kilo a brzuch i tak urosl 2 cm ... chyba beda
                              podgladac nas na USG bo cos za szybko rosnie- albo corka albo lozysko.
                              oby do wiosny ::smile)))
                              • juliaaaaa USG 19.02.04, 22:30
                                Witam Was w bardzo dobrym nastroju. Właśnie jestem po godzinnej sesji
                                podglądania Luska - az nam się tasma video skońzyła... Mój Ukochany robi tyle
                                USG dziennie, a jak się zabiera za nasze, to nie można Go oderwać. Musi
                                sprawdzić każy narząd, a w tym narządzie każdy mięsień. Ale najważniejsze, że
                                Ludek jest zdrowy i sliczny. Tym razem cały czas spał i nie dał się obudzić.
                                Oby był takim słodkim aniołkiem po porodzie. Ludek waży już 1700, więc jakby co
                                (odpukać to jest już duży. Poza tym od dawna czułam, że się smiesznie ułożył
                                proszę: ułożenie pośladkowe. Mam nadzieję, że tak zostanie. Nie czuję żadnego
                                ucisku na krocze, a i kopniki sa prawie nieodczuwalne.

                                Byłam u mojej przyjaciółki, która urodziła tydzień temu. Oczywiście pojawiły
                                się komplikacje i mój mąż musiał interweniować. Zdjął źle założone szwy i
                                stweirdził zapalenie macicy sad A przyjaciółka wyglądała strasznie: blada,
                                słaba, z gorączką, niewyspana. Aż mi się odechciało rodzić. Ale może u mnie
                                takż źle nie bedzie

                                Pozdrawiam Was cała w euforii
                                Julia
                                • mamamona Re: USG 19.02.04, 23:46
                                  Julio,
                                  no muszę Twojego męża odwiedzić na Foksal, bo reklamowany jest przez Was
                                  (Ciebie i Elizę) strasznie przekonująco wink)) tylko nie mam kiedy terminu
                                  złapać wink)) ani zadzwonić. ostatnio już w ogóle, ludziom zwieracze chyba
                                  poszły, albo obawa przed majowym vatem, bo sajgon wink))

                                  no i Julio, naprawdę nic TAM nie widziałaś??? mnie zeżre do czasu Twojego
                                  porodu, no mów!, co będzie ???????? musiałaś kiedyś coś zobaczyć,albo może
                                  inaczej: musiałaś zobaczyć siusiaka, bo to jednak łatwiej zauważyć wink))

                                  Agnieszka pękła, i mamy kolejnego oficjalnego chłopca. a u Was???

                                  pozdrawiam mocno, śpiąca, zapracowana, z łamiącym krzyżem. dzisiaj 2ipół
                                  godziny szukałam w tym mieście pączków!!!! co za okrutny zwyczaj smile))
                                  • cardamomo Re: USG 20.02.04, 00:07
                                    Mona, ja będę Cię mocno bałamucić na usg u dra Południewskiegosmile)) Bo trzeba
                                    namawiać do tak przyjemnych rzeczy ( i w dodatku dłuuuugo trwających), a i
                                    zdjęcie siusiaka na pewno dostaniesz do albumuwink
                                    I jeśli się zdecydujesz, najlepiej jak umówisz się jako ostatnia pacjentka, bo
                                    wtedy będzie dużo czasu na podglądanie i zadawanie dziwnych pytań (to ja: A
                                    skąd się biorą wody płodowe? A z czego się składają?wink
                                    Nie pracuj tak ciężko, Dziewczyno. Mnie choróbsko powaliło i teraz idę w
                                    przyszłość małymi kroczkami, a nie krokami stumilowymi, bo "na nic nie mam
                                    czasu". Wyszywam poduszki, gotuję obiadki, a dziś poszłam na basen, choć to
                                    chyba nie był najmądrzejszy pomysł, ale postanowiłam sobie odbić to, że wczoraj
                                    przez chorobę nie wybrałam się na jogę.
                                    Idę spać. Obżarłam się jak norka, bo odwiedziłam mamę, a tam zjadłam chyba z
                                    pięć dań + wypiłam litr płynów + colę, która w domu jest zakazana "bo niezdrowa
                                    dla dziecka".
                                    Śpijcie dobrze,
                                    Eliza
                                    • wieczna-gosia Re: USG 20.02.04, 01:07
                                      Ja tez bylam dzisiaj u lekarza chociaz nie na USG.
                                      Pewnie jako jedyna w tym watku prowadze ciaze panstwowo wink) wiec sie
                                      dowiedzialam po raz pierwszy co oznacza likwidacja w Wawie programu "mama i ja"
                                      oraz zmiana zasad zlecania badan. Moj ginekolog np nie mogl mi zlecic EKG i
                                      echa serca. Musi je zlecic moj lekarz rodzinny. Nie jakis tam dyzurny bron
                                      boze. Tylko rodzinny czyli swoje trzeba odczekac. No nic zainwestuje w siebie i
                                      pojde prywatnie wink)
                                      Ale ogolnie wszystko jest OK po biegu do przychodni i wpadnieciu na ostatnia
                                      chwile okazalo sie ze cisnienie mam 120/70 czyli jeszcze jakas ta kondycja
                                      jest wink)) badania w normie, teraz juz mnie nawet kloc nie beda tylko ostatnie
                                      USG mam zrobic za 3 tygodnie i spokojnie oczekiwac na porod.
                                      A przytylam niecale 4 kilo- wg mojego gina przy mojej nadwadze wolno mi max 9
                                      wiec kupilam 20 poczakow wink))) i przezorniw zachomikowalam 2 na lodowce, bo
                                      przy 4 dzieci jestem na koncu lancucha troficznego i zywie sie resztkami wink)
                                      • malgog Re: USG 20.02.04, 08:57
                                        Ja co prawda nie żywię się resztkami ale również bardzo słobo tyję - tylko 5 kg.
                                        Wszystko było OK do czasu - potem waga się zatrzymała.
                                        Chudy patyk z wystającym brzuchem.

                                        Inna sprawa, że mam straszliwe problemy rodzinno-małżeńskie, a tego typu
                                        kłopoty powodują, że chudnę w strasznym tempie.
                                        W ciągu ostatniego tygodnia spadłam na wadze prawie 1,5 kg.
                                        Mnie czasami odechciewa się żyć.
                                        Jestem w straszliwej depresji.

                                        Trzymajcie się ciepło, leżcie jak lekarz przykazał, dbajcie o siebie i swoje
                                        maluszki.

                                        • juliaaaaa Re: USG 20.02.04, 15:02
                                          Mona, Ty tytanie pracy!!! chyba jestes najbardziej zapracowana i zabiegana
                                          forumowaiczką wink)) Mój mąż na pewno się ucieszy, gdy do Niego przyjdziesz, bo
                                          wszystkie moje przyjaciółki, kolezanki i znajome znajomych leczą się u Niego.
                                          Ostatnio zastanawiał się, czy przychodzi do Niego ktoś nie z polecenia wink A
                                          wczorj był strasznie dumny, bo po raz pierwszy wykonał smaodzielnie jakąś
                                          strasznie trudną operację laparoskopową. Dzisiaj z kolei usunął macicę. Co za
                                          zawód???!!!

                                          Siusiaka ani jego braku nie widziałam - słowo!!! A to dlatego, że mojego męża
                                          interesują bardziej sprawy przyziemne, typu: czy miedniczka nerkowa jest
                                          odpowiednich wymiarów, czy serce ma mięsień prążkowany i czy nie jest ona
                                          przypadkiem większy od poprzecznego, czy przepływy sa prawidłowe itd. Mnie
                                          natomiast interesuje oglądanie twarzyczki i robienie portretów. wink a gdy
                                          zjeżdża w TE partie, mówi: uwaga, proszę się odwrócić, patrzę z kim mamy do
                                          czynienia. Więc naprawde nie wiem i czekam z tym do porodu. choć wszystkich
                                          naokoło zżera ciekawość, ja zachowuję stoicki spokój (hi, hi) I tak czuję, że
                                          będzie chłoptaś. Wczoraj nawet spał tak jak tata, z raczka pod bródką. To MUSI
                                          być Jego kopia!

                                          Małgosiu, trzymam kciuki, żeby rozwiązały się wszystkie Twoje problemy. To
                                          niedobry czas na zamartwianie się. Musisz być radosna, żeby Twój synek dobrze
                                          się czuł w Twoim brzuszku. Przesyłam ci pozytywna energię i odganiam depresję

                                          Wesolutka Julka
                                          • jagiellonka4 Re: USG 20.02.04, 16:05
                                            Tak, tak właśnie będzie mieć na imię nasza córeczka o ile okaże się córeczką -
                                            Jula. Ponieważ imię to robi się bardzo popularne to zastanawiam się czy nie dać
                                            jej na imię Julietta, co w zdrobnieniu daje oczywiście Julę. Biorąc jednak pod
                                            uwagę ewentualne późniejsze problemy i tłumaczenia jak pisze się jej imię
                                            pozostnie pewnie Julia. A jeśli wszystkie Julki są tak pogodne i wesołe jak Ty
                                            to baardzo mnie to cieszy.

                                            Ostatnio dowiedziałam się, że u znajomej z chłopaka podglądanego na usg
                                            urodziła się śliczna, zdrowa dziewczynka smile Wiem, wiem, że wszystko zależy od
                                            lekarza i aparatu ale to potwierdza moją tezę że nic nie jest pewne na 100%. A
                                            my już tyle ciuszków dla dziewuszki mamysmile

                                            Julia rozumiem, że kupujesz ubranka neutralne, skoro nie wiesz jaka jest płeć.
                                            A skoro nagrywacie swoje podglądania na kasety to jak je później przeglądasz
                                            też niczego nie dojrzałaś?!

                                            Jeśli zaś chodzi o usg to chyba zaraźliwa jest ta chęć robienia usg u Twojego
                                            mężasmileprzy taakiej reklamie to wszyscy warszawscy specjaliści odpadają w
                                            przedbiegachsmile) przypomnij mi jak często podglądacie Waszego maluszka? Jestem
                                            teraz zapisana na przyszły tydzień na 3d, gdzieś w centrum - tam gdzie Eliza.
                                            Jak pójdę za miesiąc na kolejne to chyba nie będzie nic takiego strasznego?smile

                                            Właśnie Eliza, opowiadaj jak po 3d warto było czy sobie darować? jak wrażenia?
                                            długo mogłaś podglądać w 3d? można nagrywać na kasetę?

                                            Małgosiu mam nadzieję, że pozytywne wibracje dotarły do Ciebie, trzymaj się
                                            ciepło i koniecznie zaplanuj sobie cosik co zawsze poprawia Ci humorek - jakieś
                                            zakupki? może jakieś ploty. Powodzenia!

                                            Kasia
                                        • mamakuba Re: USG 10.03.04, 18:40
                                          Czesc malgog,
                                        • mamakuba Re: USG1 10.03.04, 18:43
                                          Czesc malgog,


                                          Witam wszystkie majówki . Od razu sie przyznam że nie miałam zamiaru dzis pisac
                                          bo i tak dawno mnie nie było i pewnie mnie nie pamietacie, ale dzis po raz
                                          pierwszy od ponad miesiaca nabrałam sił zeby pocytac co u was. Jestem dopiero
                                          na 20 lutego a tu widze że malgog ma problemy małżeńskie, więc się dopisuje .
                                          Na razie jeszcze mam depreche wiec poczekam sobie z boczku i odezwe się jak mi
                                          się polepszy, ale trzymam kciuki za ciebie małgosiu i pociesz sie że mnie tez
                                          sie troche pokręciło.
                                          Ania
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 20.02.04, 20:33
      łomatko,ale o co tu chodzi?? Julio, musisz pomóc.
      zainspirowana Waszymi postami zadzwoniłam na Foksal, coby się umawiać już!, na
      jutro! ale niestety p.doktor ma wolne terminy, ale rano (a ja chcę
      ostatnia wink)), no i nie robi usg!!! Julio, co mam Twojego męża na złą drogę
      sprowadzać??? no już ni wim. no i chyba chciałabym od niego usg bez badania, bo
      wcale mi się nie chce zmieniać lekarza wink)))

      uciekam, bo jutro ostatnie spotkanie. po cichu Wam powiem, że zamierzam je
      przełożyć na niedzielę rano, bo nie wyrobię już całkiem.

      a ciśnienie mam jak na siebie straaasznie niskie. no niewiarygodne wprost, bo
      110 na 80 nie przekracza, kiedy ja mam normalnie 120 na 80, a w ostatnich
      miesiącach ostatniej ciąży miałam 150 na 100 smile))

      pozdrawiam
      Mona
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 09:31
        Mona, niestety recepcjonistki w Damianie pozostawiają wiele do życzenia. Czasem
        informują, że dr Południewski w ogóle tutaj nie pracuje sad(( A pracuje, choć
        tylko w soboty i poniedziałki od 9 do 12 (popołudniami operuje). I robi USG!!!
        Więc smiało zapisuj się na wizytę i nie słuchaj głupich bab (Grześ je dzisiaj
        opieprzy za tą informację). Im zajęło 3 miesiące wpisanie go na stronę
        internetową Damiana, bo "to takie trudne logistycznie zadanie"...

        Kasia, USG możesz na dobrym sprzęcie śmiało robić często. Te nowoczesne aparaty
        wywyłają tak słabą wiązkę, że dziecko w ogóle tego nie odczuwa. Ja na początku
        robiłam USG bardzo często, teraz raz na 3-4 tygodnie (w sumie to już na pewno z
        10 było). A kasety nie widziałam, bo nie mamy telewizora, a tym bardziej video.
        Ona jest dla Ludka - ku pamięci.
        Cieszę się, że chcesz nazwać swoją córeczkę Julia, ale zastanów się dobrze, czy
        jej nie skrzywdzisz. Chodzi mi o to, że to teraz tak popularne imię jak kiedyś
        Ania (miałam ich 6 w klasie!). Wybór imienia zaczęliśmy od sięgnięcia do
        książki z imionami. Była tam tabela z najczęściej nadawanymi imionami w 2002
        roku. Oto one: Natalia, Weronika, Julia, Aleksandra, Natalia, Zosia, Wiktoria,
        Amelia. I chłopcy: Jakub (Kuba), Mateusz, Kacper, Michał, Patryk, Paweł.
        Dlatego na pewno nie wybierzemy żadnego imienia z tego zestawu. Myślę, że warto
        znaleźć takie imię, żeby dziecko było jedyne o takim imieniu. Choć rozumiem, że
        Julia Ci się podoba wink A jak inne dziewczyny: imiona juz wybrane?

        Julia (zwana Julką, Julkiem, Juleczką, Julinką, Julą, Juliettą...)
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 09:59
          Ania to zawsze jest popularna wink) Ja mialam w klasie 4 Anie, moja corka Ania
          jest jedna z 5 a Ola w przedszkolu ma tez 4. Ja zas bylam Malgorzata zawsze
          jedna z ilus wink)
          Ola nasza jest Olga- wtedy bylo popularne aleksandra i przedszkole jest jedynym
          miejscem gdzie funkcjonuje jako Olga- okazalo sie to plusem przy 5 Olach wink)
          My niezmiennie w brzuchu hodujemy Egri Bikavera ktory od 14 lat jest
          Przemkiem wink) a jak bedzie coreczka to bedziemy na porodowce kombinowac wink)
          Dzisiaj od rana mam pasmo spiec z nastolatkami w ilosci dwoch- pol godziny temu
          wywalilam je do pokoju (oczywiscie trzasnely drzwiami) i zapowiada sie "mila"
          sobota. Wyjde sobie z maluchami na spacer i oleje staruchy bo sily nie mam
          czasami.....
          A moze do kina wieczorem pojde... tylko nie na nigdy w zyciu- tam tez jest
          corka nastolatka- jakis koszmar.....
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 10:45
            Gosia, musisz iść na nowy film Sophii Coppoli, bo az 5 gwiazdek mu dali, i
            piszą,że odświeża magię kina wink)) a zaczytuję się teraz kolejnym rewelacyjnym
            debiutrm na wyspach brytyjskich Monici Ali "Brick Lane" oczywiście nie w
            ogryginale wink)) ale zapowiada się fajnie. ja czytam tyle szitów, że każda dobra
            literatura mnie cieszy. a już współczesna to w ogóle.
            "nigdy w życiu" Grocholi oczywiście łyknęłam, jak i drugą z rzędu, ale do
            szitów ją zaliczam niestety.

            mi się zapowiada sobota przy komputerze, bo wybłagując u klienta litość,
            zgodził się łaskawie na przesunięcie z 10 na 18.30 wink))) ale dobre i to,
            naprawdę jestem zadowolona.

            wczoraj dla odmiany byłam u innej klientki, której córeczka obecnie roczna,
            zaczęła chodzić w wieku miesięcy 9, i ma teraz wygięte na zewnątrz nóżki.
            oczywiście pani chodzi z nią na rehebilitacje, ale wygląda to dołująco, no
            prawie jak kalectwo. malutka jest śliczna, chodzi kołysząc się jak gorylek. ale
            cóż było robić?? przywiązywać dziecko, jak ono samo zaczęło chodzić?? ja też
            bym zgłupiała.

            Julio, uuuuu, to by się zgadzało, bo panie w ogóle nie mogły znaleźć pana
            doktora. czekałam "chwilkę proszę" wsłuchując się w te upiorne muzyczki wink))
            aż znalazły! ale bez usg (pewnie taniej wyjdzie, hehe). no i pytanie
            zasadnicze: czy pan doktor musi mnie badać?? bo ja nie chcę! pewnie, jak mu to
            przekażesz, to na pewno mnie zbada, heheh. już doświadczyłam ginekologicznego
            poczucia humoru...

            pozdrawiam słonecznie, wiosna tuż tuż!
            Mona
            • cardamomo usg 3d - relacja 22.02.04, 19:53
              Witam wszystkich wieczorową porąsmile

              Byłam na usg 3d i muszę przyznać, że warto było. Ale po kolei.
              Niestety czekałam 1,5 godz. pod gabinetem, bo lekarz się spóźnił godzinę, a
              była taka kolejka jak w przychodni państwowej. Mój ukochany wychodził z siebie,
              ale jak weszliśmy na badanie, to cała złość nam przeszła.
              Przede wszystkim sprzęt - naprawdę widać, że super. Na początku doktor ogląda
              wszystko w 2d, ale i tak można zobaczyć sto razy więcej niż zwykle. Potem, co
              jakiś czas przełącza na 3d - obraz się wtedy zmienia, nabiera jakiejś
              takiej "głębi" i wtedy widać wszystko. A więc po raz pierwszy zobaczyłam
              twarzyczkę mojego dzidziusia - obraz był na tyle czytelny, że widać zamknięte
              oczy, usta, a nawet dziurki w nosie! Jeśli któraś z Was chciałaby zobaczyć, jak
              takie zdjęcie wygląda, to podajcie mi swoje maile, a prześlę Wam zdjęciesmile
              Podczas badania lekarz podłącza do ktg, więc można sobie posłuchać serduszka, a
              potem pod coś, co się chyba nazywa usg dopplerowskie.
              Na koniec badania lekarz opracowuje kartę A4 z wynikami i pomiarami. Dostaje
              się zdjęcie buzi formatu A5 na papierze fotograficznym i dyskietkę, na której
              są 4 "najlepsze ujęcia" w formacie jpg, więc można to potem drukować,
              przesyłać, robić co się tylko chce.
              Bardzo się cieszyłam, że zobaczyłam buzię, ale jestem szczęśliwa podwójnie, bo
              wiem, że wszystko jest w porządku. Wyszłam naprawdę uspokojona i zadowolona.
              A więc, Dziewczyny i Kasiu przede wszystkim - warto iść na to, bo zobaczysz
              chyba najwięcej, a i opis nie pozostawia wątpliwości, że z Ludkiem wszystko
              jest w porządku.
              Byłam u lekarza Zwolińskiego - młody, bardzo sympatyczny człowiek. Chętnie
              odpowiadający na wszystkie pytania i nigdzie się nie spieszący. Badanie trwało
              30-40 minut.

              Mona, dr Południewski Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ robi usg w Damianie i robi to naprawdę
              super dokładnie. To właśnie u niego mogłam liczyć kręgi w kręgosłupie dzidzi,
              oglądać mięśnie w serduszku, żołądek i inne cuda. Dziwne są te kobiety w
              recepcji, naprawdę... Nie do wiary, że mówią, że on nie robi usg. Wiem, że
              niektóre kobiety zapisują się do niego na samo usg, bez badania (i wiem to od
              niego), więc jeśli masz chęć, zapewniam Cię, że to możliwe! Powiem Ci jeszcze
              tyle, że nie wyjdziesz od niego z gabinetu dopóki nie dowiesz się absolutnie
              wszystkiego, co Cię interesuje.
              Szkoda, że Damian nie ma usg 3d, bo wtedy na pewno nie poszłabym gdzie indziej,
              a robiła badanie tylko tam, a tak, ciekawość mnie zżerała i po prostu MUSIAŁAM
              zobaczyć, jak naprawdę wygląda to 3d.

              Ja jestem coraz bardziej niedołężna i czuję się jak słoń. Buty wiążę wykonując
              przy tym niezłą gimnastykę, a spacery w sklepie sprawiają mi coraz więcej
              trudności. Pociesza mnie tylko to, że potrafię jeszcze przebiec przez ulicę na
              czerwonym świetle i nie potykam się o własne nogi...

              Kończę już moje wywody, pozdrawiając Was cieplutko,
              Eliza
              • dona29 Re: usg 3d - relacja 22.02.04, 20:16
                Elizo,
                jestem pod wrażeniem opisywanego przez Ciebie usg - czy mogłabys podac mi
                jakies bliższe namiary?Pozdrawiam
                • juliaaaaa MAJ 2004!!! 22.02.04, 20:40
                  Mona, recepcjonistki opieprzone, sprawa wyjaśniona. USG jak najbardziej
                  wykonalne. Oczywiście możesz zapisać się tylko na USG - pamietaj, żeby
                  powiedziec o tym w recepcji, bo wtedy wizyta jest tańsza. Wiem, że jutro Grześ
                  ma mało pacjentek, więc możesz się zapisać. Uprzedzułam Go, że wszystkie Moniki
                  ma traktować szczególnie miło. A co do humoru ginekologów, to masz absolutną
                  rację. Mój Grześ twierdzi, że są wyjątkowo DOWCIPNI. Mnie najbardziej podoba
                  się pożegnanie ginekologa z pacjentką: zajrzę jeszcze do pani...
                • cardamomo do Dony 22.02.04, 20:46
                  Dona, usg 3d robiłam w GROMADA MEDICA, przy Placu Powstańców Warszawy 2. Tel.
                  582 94 42 u doktora Zwolińskiego.
                  Cieplutko pozdrawiam Ciebie i Twój brzuszeksmile
                  Eliza
                  • pola777 Re: do Dony 22.02.04, 21:06
                    ciekawe czy jest USG 3d w Czestochowie hue hue.. pozdrawiam ze swietego miasta
                    w ten niedzielny wieczor, natchniona 10 minutowym sluchaniem radia jasna
                    gora.Co za shit.
                    Mamy obecnie dwa dylematy- jeden to to czy brac slub, drugi to to, czy rodzic
                    naturalnie czy przez CC. Moze ktos za mnie podejmie dobra decyzje..? Zaplace
                    jak za konsultanta *lmao* Nie mam juz sily o tym myslec.. Z pre-paru
                    przestawili mnie na fenoterol tabletka co 4 godziny bo co 6 nie dzialalo..I do
                    tego relanium bo nie moge spac ..- no bo niby czym mam byc zmeczona jak caly
                    czas leze..nawet pracowac juz mi nie pozwolono z lozka-bo moze emocje powoduja
                    skurcze- laptopa wlaczam dwa razy dziennie i czuje sie jak przestepca.. Jak
                    znow dostane skurcze mimo fenoterolu to sie z Paniami mile pozegnam na jakis
                    czas i ide do szpitala pod kroplowke,moze dozylnie zadziala.Albo zmiana
                    atmosfery moze podzialac, nic nie wiadomo. Dla wielu kobiet z pewnoscia
                    urodzenie dziecka bedzie podcieciem skrzydel ale ja sie chyba doslownie poczuje
                    jak wypuszczona z wiezienia. Posikam sie ze szczescia jak to wszystko sie
                    dobrze skonczy a zwykly spacer do parku bedzie rozkosza niebianska.. smile

                    • mamamona usg 3D 22.02.04, 21:38
                      hejo,
                      ja na krótką chwilkę. jak zawsze zresztą smile))

                      Elizo, poproszę na: mamamona@gazeta.pl zdjęcia 3D Twojej dzidzi. ja już na owo
                      nie zdążę.
                      do dr Południewskiego jutro też chyba nie zdążę. w sobotę w końcu wyjeżdżamy na
                      weekend. może w następny poniedziałek będę luźniejsza??? heheh....

                      chociaż nie, bo na 4 mam usg u swojego lekarza. to ja jeszcze jutro spróbuję,
                      tylko kiedy????

                      Pola, ja niczego nie polecę. ciekawe zresztą, czy ktoś się odważy?? co kobieta
                      to przypadek, i nie ma rozwiązań idealnych, każde niesie ze sobą jakieś
                      prawdopodobieństwo powikłań. czyli ja odpadam smile)))
                      w każdym razie, i ja posikam się z Tobą, bo mam dość rozpychacza i skakacza w
                      jednej osobie. brzuch nadęty, wszystko obolałe. muszę iść, bo Polcia chce
                      klikać, i ręce me zwala z klawiatury.

                      dziewczyny, polecam płytę Ani Dąbrowskiej (na okładce nazywa się tylko Ania).
                      pierwszego idola obejrzałam prawie całego, i od początku jej kibicowałam. od
                      jakiegoś czasu grany jest singiel "tego chciałam", a płyta jest świetna.
                      naprawdę świeżość na naszym zramolałym ryneczku muzycznym wink))) polecam w
                      ciemno (chociaż śpiewać potrafi lepiej, ale muzyka jest wyjątkowa, a na dodatek
                      to uzdolnione dziewczę samo komponuje wink))))

                      uciekam. dziwnym nie jest wink)) aha, ja jestem też wielką fanką wilq'a smile))) ale
                      to już dla prawdziwych twardzieli. zobaczcie sobie www.wilq.pl

                      pozdrawiam mocno, bez podtekstów wilkowych wink))
                      Mona
                      • cardamomo Re: usg 3D 22.02.04, 21:45
                        No i już wysłałam! Ciekawa jestem, jakie będą Twoje wrażenia, bo mnie po prostu
                        zamurowało, kiedy zobaczyłam, jakie noszę w brzuchu kształtne dziecko, które
                        nawet powieki leniwie uchylałowink))
                        • pola777 Ja tez chce fotke:-) 22.02.04, 21:58
                          Eliza, ja tez chce... paulina@wb.ag

                          dzieki!!
                    • wieczna-gosia Re: do Dony 22.02.04, 22:18
                      Pola rzuc moneta wink))

                      Biedna trzymam za ciebie kciuki.....

                      Ja wczoraj zrobilam sobie dzien dziecka, porzucilam dzieci i meza i poszlam na
                      basen i do kolezanki i do kina... i zaplacilam bolem brzucha ze umieram....
                  • dona29 do Elizy 23.02.04, 13:04
                    dziękuje Ci bardzowink))i jeszcze niesmiało poproszę o przesłanie zdjęc - o ile
                    nie masz nic przeciwko temuwink))Pozdrawiam serdecznie
              • jagiellonka4 Re: usg 3d - relacja 23.02.04, 13:33
                wow!!! dzięki za superancki opisik. oczywiście mój adresik do zdjęć:
                jagiellonka4@gazeta.pl
                Ja już nie mogę się doczekać, idę w następny poniedziałek!

                pozdrawiam bardzo
                Kasia
              • jagiellonka4 Re : usg 3d - relacja 23.02.04, 13:36
                wow!!! dzięki za superancki opisik. oczywiście mój adresik do zdjęć:
                jagiellonka4@gazeta.pl
                Ja już nie mogę się doczekać, idę w następny poniedziałek!

                pozdrawiam bardzo
                Kasia
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 22.02.04, 22:42
      Elizo,
      no prześliczna ta Twoja malutka dziewczynka! usg 3D jest hiperrealistyczne.
      nawet Polcia na kolanach moich krzyknęła: lala! cudna malutka, widać jak po
      porodzie wink))
      od jutra znowu zaczynam wydzwanianie, może się zwolniwink))

      uciekam, uśpić Jędzę moją najukochańszą smile))
      • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 02:26
        Eliza,
        przeslij i do mnie zdjecie swojej coreczki smile
        wybieram sie na 3D ale jakos wybrac sie nie moge, tutaj chca za to prawie $200 no i tak sie waham,
        poza tym siostra drze sie, ze po co dziecko naswietlac, ze serca nie mam .....
        Podeslij to pewnikiem ukradkiem sie umowie, ciekawosc mnie zrzera straszna jak to moje dziecko
        wyglada.....
        mail: aniutek@mac.com
        • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 10:37
          hej elizo
          ja tez chce zobaczyc zdjecia w 3d jezeli mozesz przeslij mi na adres gazetkowy
          moze te zdjecia poprawia mi nastrój i zacheca jestem jeszcze ciekawa ile
          płaciłas za to usg
          • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 12:49
            cześć i czołem

            ja też poproszę Elizo o zdjęcia Twojej Małej na arepuko@poczta.fm.
            U mnie szósty dzień aresztu domowego - oj, ciężko mi wysiedzieć, trochę
            oszukuję ale nie za dużo. Nie mogę się wprost doczekać wizyty kontrolnej (jak
            wybawienia), niech tam do mnie ginek zajrzy i zdecyduje co dalej. Ale mam
            nadzieje że po takim wylegiwaniu to szyja będzie wprost łabędzia...
            pzdr
            • malgog Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:17
              Witam w nieco lepszym nastroju - to chyba te fluidy Julii tak podziałały.
              Prawde mówiąc powinny bardziej podziałać na męża niż na mnie, ale ...

              Ja też poproszę o zdjęcia na adres gazetowy czyli
              malgog@gazeta.pl

              Zdjęcia 3D mojego synka, wykonywane w 23 tyg. nie były zbyt wyraźne i niewiele
              było widać.

              Tak strasznie zachwalacie dr. Południewskiego, a szczególnie wykonywane przez
              Niego USG że się skuszę, tym bardziej, że soboty mi pasują, nie mówiąc już o
              super podejściu do pacjentki w co wierzę a ja chciałabym znowu zobaczyć cudowną
              buźkę synka.

              My zaczynamy dzisiaj 30 tydz., więc mam nadzieję, że np. w następną sobotę,
              kiedy MACIUŚ (najpradwopodobniej, chyba, że mąż się nagle rozmyśli) będzie miał
              prawie skończone 30 tyg. będzie wszystko doskonale widać.

              Cieszę się, że wracam do Was w lepszym nastroju i lepszej kondycji psychicznej
              i oby taki stan się utrzymał.

              Pozdrawiam wszystkie mamy pracujące i leżące

              Małgosia i 30 tyg. kopiący niemiłosiernie Maciuś

              P.S.
              Chyba to imię nie było ostatnio zbyt popularne


              • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:42
                Elizo mój adresik: jagiellonka4@gazeta.pl
                ja też poproszę kilka zdjęć Twojej córeczki. Przypomnij proszę który to był
                tydzień?

                pzdr.
                Kasia
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:57
      Witam majóweczki.
      Elizo, proszę prześlij mi również zdjęcia (mstopka@gazeta.pl). Jestem bardzo
      ciekawa efektu. Nie wiem natomiast, czy i gdzie w Łodzi można zrobić takie USG.
      Muszę się dowiedzieć.

      Dzisiaj spędzam dość leniwie dzionek. Snuję się po mojej chałupince w koszuli
      nocnej i nie mam na nic ochoty. A powinnam się wziąć w garść i posprzątać cały
      ten bałagan po imprezie rodzinnej.
      Jutro zaczynam zajęcia w szkole rodzenia. A mój dziubek dziś od rana bombarduje
      mnie swoimi kopniaczkami, boksikami i miało nawet czkawkę (fajne uczucie).
      Przynajmniej wiem, że ono ma się dobrze. Bo ja ostatnimi czasy to tak nie
      bardzo. Ale nie będę Was zanudzać swoim nienajlepszym nastrojem. Wierzę, że to
      za chwilkę przejdzie. Zacznę tryskać dobrym nastrojem i humorem.
      Trudno mi uwierzyć, że do końca tej wspólnej podróży z moim dziubkiem pozostało
      11 tygodni. Chyba, że chciałby się wyrwać z brzuszka nieco wcześniej, albo
      zabawić dłużej. Tak ten czas szybko zleciał. A tak się martwiłam na początku
      ciąży, że to tak długo wszystko trwa. A tu proszę. Nim się spostrzegę i dziubek
      będzie po tej stronie brzuszka.
      Pozdrawiam Was gorąco
      Marta i 29 tyg. brzuszek
      • madziki wróciłam... 23.02.04, 14:51
        Wypisali mnie dzisiaj ze szpitala. Ordynator po zbadaniu mnie stwierdził, że
        mój maluszek chce wyjść, nawet bardzo i bez gadania zakładają szew. Zabieg
        faktycznie krótki pod znieczuleniem, ale potem to leżenie 24h bez wstawania
        było straszne, do tego z kroplówką. Potem pozwolili mi wstawać tylko do WC i
        zaczęli faszerować lekami.
        Teraz już jestem w domku, ale mam nakaz leżenia i dalej leki. Jeszcze wytrzymać
        jakieś 9-10 tygodni i będzie dobrze.
        Przy okazji poznałam jeden ze szpitali (Kopernik), o którym myślałam. Pewnie na
        niego się zdecyduję. Oddział maleńki, ale dobrzy lekarze i położne, chodzą
        bardzo wokół każdej pacjentki.

        Nie rozpisuję się, idę leżeć i pozdrawiam,
        MAGDA i majowy Lesio, który chciał uciec z brzuszka
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 18:16
      o rany,
      zawsze miałam nadciśnienie, a teraz niskie ciśnienie mnie zabija. znów dziś
      wyłączyłam telefon w ciągu dnia, bo klienci litości nie mają, a tak jestem na
      spotkaniu wink))
      dzidźka w brzuchu już dużo za duża, jestem gotowa go urodzić. lekarz
      stwierdził, że jeszcze trochę poczekamy. cóż robić?? brzuch mam większy niż w 9
      miesiącu ciąży z Polcią, ale to podobno typowe dla drugiej ciąży.
      Paweł jest absolutnie przekonany, że urodzę w kwietniu, i oboje pomyliliśmy
      terminy i daty. ale przecież to dziecko planowaliśmy, i specjalnie czekaliśmy
      do dni płodnych,żeby zwiększyć prawdopodbieństwo poczęcia chłopca wink))

      kiedy nadejdzie w końcu wiosna?? moje pieski już linieją na potęgę, więc wiosna
      tuz tuż. dziś trudniej niż kiedykolwiek mi w to uwierzyć.

      Polcia podglądając nasze stukanie w klawiaturę, obiema rączkami wyczynia na
      niej cuda. muszę iść, bo znów chce poklikać wink)))

      pozdrawiam mocno, nieco wykończona, niskociśnieniowa Mona
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 19:27
        Małgosiu, cieszę się, że masz już lepszy humorek. Nadal myslę o Tobie Ciepło, a
        mężowi przesyłam upomnienie, żeby był uroczy i czarujący dla swojej
        ciężaróweczki. Jesteś pod specjalną ochroną smile A imię Maciej bardzo mi się
        podoba. I chyba nie jest popularne.

        Pola, Ty to sobie dylematy wymyślasz. Dobrze, że masz chociaż czas na ich
        przemyślenie, skoro musisz leżeć plackiem. Chyba rozstrzygnięcie Twoich
        problemów zależy od tego, dlaczego chcesz brać ślub i dlaczego chcesz rodzić
        przez cc. Po rozważeniu wszystkich argumentów za i przeciw... i tak zdecydujesz
        tak, jak Ci serce podpowie.

        Mona, mnie się też wydaje, że nikt nie dostrzega, że jestem w ciąży i nalezy mi
        się taryfa ulgowa. Robię wszystko jak przed ciążą, a może nawet więcej, bo
        wszystko wymaga dwa razy więcej wysiłku. Jestem już wielorybem z 9 kg do
        przodu, co jest moim rekordem życiowym. Powiedziałam mężowi: jestem w 33
        tygodni, to już chyba więcej nie utyję. A on: no, co Ty. Teraz dopiero się
        zacznie. sad Więc nici z wymarzonych 10 kilo ciąży.

        Magda, trzymaj swojego Lesia w brzuchu. Od 2 tygodni rozmawiam z przyjaciółką,
        która urodziła i opowiada mi, że jej córeczka nie śpi służej niż 2 godziny.
        Nigdy nie widziałam jej tak przemęczonej i niewyspanej. Więc niech Lesio
        jeszcze trochę pomieszka w Tobie, a Ty zbieraj siły.

        I inne leżące też. Gdzie jest Ania i Marianna???

        Julia
        • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 20:03
          Bardzo dawno mnie tu nie bylo. Skusilam sie i ja i zapisalam sie na USG do dr
          Poludniewskiego na sobote. Od 24 tygodnia leze z zalozonym szwem. Na szczescie
          juz niedlugo (zaczal sie 31 tydzien) a mam nadzieje ze wszystko jest ok -
          ostatne usg mialam w 23 tygodniu a potem szybkie szyjki.

          Niestety dorwalo mnie jakies grypsko i chwilowo umieram...
          Aga
          • juliaaaaa Chwalę się 24.02.04, 09:08
            Uwielbiam chwalić się moim mężem, więc czynię to: te, które mają telewizory i
            wcześnie kończą pracę, zapraszam do ogladania mojego Grzesia. Bedzie w takiej
            telewizji, co się tvn nazywa, w programie "rozmowy w toku" (godz. 18:00).
            Zobaczcie jakiego mam uroczego męża wink

            Miłego dnia
            Julia
            • mamamona Re: Chwalę się 24.02.04, 09:12
              Boszsz, a cóż ten Twój mąż tam będzie opowiadał?? jaki jest temat, programu o
              dość niewybrednym charakterze? i, Julio, czasem telewizja wkręca gości w
              temat "nie na temat". Żeby nie skończyło się na historiach, co może lekarz w
              środku zostawić wink))
              ale ja oczywiście włączę. zobaczymy jakie geny ma Wasze dziecko wink)) no i mam
              nadzieję, że oszczędzi pana doktora nasza prowadząca.

              pozdrawiam znad komputera oczywiście, niedospana, bo Polci coś znowu wyłazi.
              pewnie zęby sad((

              Mona
              • pola777 Re: Chwalę się 24.02.04, 09:28
                no to wyglada na to ze najpierw dowiem sie jak wyglada Twoj maz nie Tysmile!!!
                Jako ze mam telewizor a w czestochowie i TVN i PULS odbiera-usiede przed
                ekranem i obczaje Twego uroczego malzonka.
          • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 24.02.04, 09:47
            Witajciewink
            Przede wszystkim - Elizo - zdjęcia wspaniałe i aż Ci ich zazdroszczę - to chyba
            niesamowite uczucie patrzeć sobie na własne dziecko,które widać tak naturalnie
            i dobrzewink))Czy zauważasz już jakieś podobieństwo????wink))))))))(żartuję -
            rzecz jasna)
            Poza tym - powiem szczerze,że jestem w dużej trwodze,jak czytam o waszych
            szyjkowych problemach.Sama zaczynam się zastanawiać,czy ze mną aby wszystko
            dobrze - nastepna wizyta dopiero za dwa tygodnie....
            Odczuwam braterstwo problemów z Małgosią i Polą - jak widzę,częśc kłopotów mogę
            z Wami dzielić;-( - szczególnie podczas bezsennych nocy,któr co raz cześciej mi
            się przytrafiaja...Pozdrawiam cieplutko
            • malgog Re: MAJ 2004 !!! 24.02.04, 12:07
              Dona, czy masz na myśli problemy, że tak się wyrażę ... małżeńskie.
              Nie będę zanudzać, ale u mnie to niestety od dłuższego czasu problem
              permanentny.
              Ale co tam.

              Julia, rozumiem, że Twój mąż dzisiaj się będzie udzielać w TVN ???
              Postaram się pamiętać i też z chęcią obejrzę szanownego małżonka.

              Moja szyjka spoko, ale ciagle mam wrażenie, że ... tam w dole mnie boli i
              ciagnie jakos tak do dołu.
              Jakby cała zawartośc brzucha była już niemal na samym wylocie.
              Strasznie głupie uczucie, nie pamiętam abym w pierwszej ciąży też tak miała.

              Czy Wy też tak macie ???? )))))))))



              • zaba_i_kijanka bardzo prosze o zdjęcia 24.02.04, 12:21
                hej
                bardzo prosze o zdjecia w 3d co prawda juz pisałam ale moze przeoczyłas bo
                jeszcze ich nie dostałam
                mój adres zaba_i_kijanka@gazeta.pl
                • malgog Lista 24.02.04, 14:12
                  Pewnie nawet nie pamiętacie kiedy ostatni raz widziałyście listę, co ???)))))

                  Uaktualniam i ustawiam ciężarówki wg terminu porodu.
                  Proszę poprawiać w miarę mośliwości, dopisywac płcie i co Wam jeszcze wpadnie
                  do głowy a należy poprawić.

                  JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                  MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                  MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                  AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                  nieznana
                  RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                  POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                  ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                  MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                  ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                  Michał,?,
                  MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                  BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                  ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                  ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                  EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                  MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                  MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                  MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                  AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                  GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                  czyli bycza krew.
                  ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                  OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                  PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                  KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo
                  DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                  MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?)
                  MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek
                  ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś

                  Eliza, widziałam zdjęcia Letycji czy dobrze zauważyłam, że trzymała łapkę pod
                  brodą.
                  Śliczności dzieciątko i zdjęcie takie wyraźne - gratulacje.




                  • mamamona Re: Lista 24.02.04, 14:25
                    Małgoś, jesteś nieoceniona. to ja dopiszę co pamiętam w sprawie Jagiellonki 4 i
                    Żaby_i_kijanki:


                    >
                    > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                    > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                    > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                    > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                    > nieznana
                    > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                    > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                    > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                    > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                    > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                    > Michał,?,
                    > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                    > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                    > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                    > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                    > EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                    > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                    > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                    > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                    > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk
                    > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                    > czyli bycza krew.
                    > ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                    > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                    > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                    > KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                    > DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                    > MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?)
                    > MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek
                    > ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś


                    więcej grzechów nie pamiętam. Małgosia, głowa do góry, wsparcie masz tu.
                    mi też już brzuszysko ciąży, i jak już wspominałam, istnieje
                    prawdopodobnieństwo pomyłki (przynajmniej tak uważa Paweł).
                    chcę już urodzić.
                    mnie boli wątroba, odcinek krzyżowy kręgosłupa, mam pryszcze i niezapiękne
                    włosy (mimo wizyt u fryzjera). nie mogę już podstawowego pedikiru wykonać.

                    pozdrawiam znad kompa, z piekącym krzyżem smile))
                    • mamamona Re: Lista 24.02.04, 14:57
                      no i jeszcze Aniutek smile))


                      JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                      MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                      MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                      AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                      nieznana
                      RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                      POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                      ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                      MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                      ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                      Michał,?,
                      MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                      BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                      ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                      ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                      EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                      MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                      MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian
                      ia
                      AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk
                      GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                      czyli bycza krew.
                      ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                      OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                      PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                      KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                      DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                      MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?)
                      MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek
                      ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś
                      ANIA (aniutek) - (?), USA (?), t. (?), dziewczynka, imię (?)
                    • majowamamuska Re: Lista 24.02.04, 14:59
                      > > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                      > > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                      > > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                      > > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                      > > nieznana
                      > > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                      > > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                      > > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                      > > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                      > > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                      > > Michał,?,
                      > > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                      > > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                      > > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                      > > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                      > > EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                      > > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                      > > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                      > > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian
                      > ia
                      > > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk
                      > > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                      > > czyli bycza krew.
                      > > ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                      > > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                      > > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                      > > KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                      > > DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                      > > MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?)
                      > > MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek
                      > > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdańsk), t. (18.05.04), Kubuś
                      >
                      > Witajcie majóweczki, uzupelniam dane wlasne wink
                      ciagle nie mam czasu sie poudzielac, ale zagladam do Was w miare regularnie.
                      Bylam dzisiaj na USG poogladac synusia - dziarski, zdrowy, ruchliwy chlopak wink
                      NIestety, mnie problemy ciazowe rowniez nie omijaja, po tescie obciazenia
                      glukoza mialam wynik 195.mg/dL - co raczej oznacza tylko jedno - cukrzyce
                      ciazową. Pisze raczej, bo zamierzam w czwartek powtorzyc badanie i zobacze co
                      wyjdzie. Wizyte u lekarza prowadzacego ciaze mam za ponad tydzien, ale
                      poczytalam , popytalam rowniez na forum - zaczynam juz diete crying Czytalam o
                      negatywnym wplywie cukrzycy na maluszka wrrrrrrr, nie chce o tym myslec.
                      Dodatkowy powod zmartwien - wszystkie wymiary synka mowia iz jest on mniejszy
                      niz wskazywalby to aktualny 28 tydzien ciazy - lekarz od usg mowi, ze wszytko
                      ok.ale odpowiada 26 tygodniowi ciazy. (na poprzednim usg tez cos o tym
                      wspominal) Ehh, tlumaczy to tym, ze byc moze to spowodowane nieregularnymi
                      okresami lub pozniejsza owulacją. Mam nadzieje ze to nic powaznego i ze to juz
                      nie skutki spraw cukrzycowych!!! Wiem, wkrecam sobie crying ale martwie sie - jak
                      kazda z nas o swojego lokatora!
                      Mam prosbe - chcialabym rowniez zobaczyc zdjątko z usg 3d, poprosze o
                      przyslanie na adres gazetowy.
                      Pozdrawiam Was , Was i Waszych lokatorów,
                      Myslcie pozytywnie, juz niedlugo! wink
                      Asio + Kubuś
                      • malgog Re: Lista 24.02.04, 15:14
                        Droga Asiu (majowamamusko), z terminem na 18 maja wskakujesz na środek listy.


                        JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
                        AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
                        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
                        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
                        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                        BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                        EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                        MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
                        ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś
                        GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                        czyli bycza krew.
                        ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                        PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                        KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                        DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                        MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?)
                        MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek

                        Pozdrawiam

                        P.S. Z utęsknieniem czekam na wiosnę, mój organizm domaga się wręcz
                        WIOSNY !!!!!!!!!))))))))))))))))))))

                        • kmiszka Re: Lista 24.02.04, 15:35
                          witajcie!
                          to ja dopiszę troche o sobie, no i w rankingu się podniosę, bo mam termin
                          jeszcze kwietniowy

                          JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                          OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
                          MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                          MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
                          AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
                          RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                          POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                          ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                          MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
                          ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
                          MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                          BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                          ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                          ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                          EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                          MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                          MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                          MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                          AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
                          ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś
                          GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                          czyli bycza krew.
                          ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                          PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                          KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                          DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                          MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?)
                          MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek

                          malgog napisała:
                          Moja szyjka spoko, ale ciagle mam wrażenie, że ... tam w dole mnie boli i
                          ciagnie jakos tak do dołu.
                          Jakby cała zawartośc brzucha była już niemal na samym wylocie.
                          Strasznie głupie uczucie, nie pamiętam abym w pierwszej ciąży też tak miała.

                          Czy Wy też tak macie ???? )))))))))

                          otóż ja też mam takie dziwne uczucie, no i zdiagnozowane skrócenie szyjki, ale
                          nie chce was straszyć - jak się skracała to bolało jakby na okres, a teraz to
                          może po prostu Małe chce sobie pocwiczyć przed drogą????

                          Aaa i mam jeszcze czasem takie dziwaczne kopanie - jakby w sama szyjkę macicy
                          (????), czuje wtedy takie łupanie w pochwie... Gdzies czytałam że są na to dwa
                          wytłumaczenia: albo Mała ma gdzies tam łapkę i tak sobie puka, albo próbuje
                          wcisnąć główkę w kanał rodny.. Ale ja na bramce twardo stoję i nie mam zamiaru
                          smarkatej tak szybko wypuszczać!!

                          trzymajcie się
                          pozdrawiam



                        • meg241 Re: Lista 24.02.04, 15:54
                          witajcie!!!!!
                          widzę że uzupełniacie liste więc chciałam uzupełnić moje dane: najpierw jak
                          widzę jest chyba wiek przyszłej mamusi.Ja mam jeszcze 24 lata ale za miesiąc i
                          ciut skończę 25 więc możecie wpisać 25. Jestem z Torunia. A termin mam na 11
                          maja.
                          U mnie nic się nie dzieje. Ciągle leże jak pan doktor zalecił i dostaję kręćka
                          z nudów. W piątek jadę na kontrolę i mam cichą nadzieję że pozwolą mi choć ciut
                          się ruszać i uda mi sie wreszcie pozaliczac jakieś egzaminy albo wpaść do
                          biblioteki po jakies ksiązki to bym chociaz zaczeła pisać pracę magisterską
                          skoro i tak muszę leżeć.
                          Dzisiaj robiłam test po glukozie.Wprawdzie troche pozno ale akurat miedzy 24-28
                          tyg leżałam w szpitalu a tam jakoś nie kwapili się zeby mi go zrobić. Mam
                          nadzieję że nie mam cukrzycy bo to byłby juz pech zupełny.
                          Poza tym od prawie tygodnia okropnie boli mnie lewa pachwina. Nie moge w ogole
                          ruszać nogą co w moim przypadku oznacza ze nie moge sie nawet przekręcic z
                          jednego boku na drugi. Znacie może jakieś sposoby na choćby częsciowe
                          zmniejszenie tego bolu, bo w nocy sie budze jak sie porzekrecam tak mnie boli.

                          Serdecznie pozdrawiam wszystkie majowe mamusie

                          Magda i Adrianek ( 30 tydzień)
                          • juliaaaaa Re: TV 24.02.04, 16:26
                            Mona, ostrzegam, że ten program nie jest jakiś bardzi ambitny sad Grześ już tak
                            kilka razy wsytępował w roli s(eksperta) i poziom programu był raczej marny.
                            Ale dzięki niemu mamy darmowy wyjazd do Krakowa: spacer po sukiennicach, zakupy
                            w księgarniach, pyszną kolację...

                            Pola, ja też żałuję, że zobaczysz najpierw mojego męża, a potem mnie. Bardzo
                            chciałabym Cię poznać. Szkoda, że mieszkasz w świętej Częstochowie, a nie
                            rozpustnej Warszawce, bo na pewno byśmy Cię z Elizką nawiedziły. My ciągle coś
                            wymyślamy, prawda Elizko?

                            Olu (kmiszka), a zatem startujesz z porodem tuż po mnie. Tylko nie waż się mnie
                            wyprzedzić z tą Twoją szyjką smile Ja byłam u ginia w sobotę i powiedział, że mam
                            teraz przychodzić do porodu co 2 tygodnie na pomiar szyjki i wymaz z pochwy.
                            Pomiar wykazał długość 3,87 i całkowite zamknięcie. Ufff!

                            Dziewczyny, nastawiajcie odbiorniki i anteny i oglądajcie mojego Ukochanego!!!

                            Julia
                            • cardamomo Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 18:00
                              Oj, wymyślamy z Juleczką, wymyślamy...

                              Moja szyja chyba w porządku, bo nic mnie nie ciągnie, ale jak byłam chora i
                              kichałam co chwilę, to miałam problem z pęcherzem, nie powiem...

                              Moje dziecko waży już 1,5 kg i trzech lekarzy powiedziało, że przy porodzie
                              może mieć ze 4 kg - ufff, a ja jestem malutka!
                              Boli mnie tylko wątroba, bo Mała tam ma nogi i postanowiła mnie regularnie
                              kopać, więc czuję się jak alkoholik z wątrobą wycieńczoną piciem.

                              Mona, nie przejmuj się cerą - moja też w porównaniu z tym, co przed ciążą,
                              wygląda tragicznie.
                              Chętnie zdjęłabym na chwilę brzuch i pobiegała dookoła domu, bo czuję się jakaś
                              taka niewyżyta.

                              Muszę wreszcie wybrać się po nowy stanik, bo niestety już żaden na mnie nie
                              wchodzi (nie sądziłam, że kiedyś nadejdzie ten dzień) i powiedzcie mi, proszę,
                              czy jak kupię teraz, to za 2 m-ce będę musiała kupować znowu? Mam zamiar wybrać
                              się do groźnej pani z ul. Grochowskiej - Julio, pojedziesz ze mną?

                              Pozdrawiam Was ciepło i idę wrąbać babkę ziemniaczaną, która właśnie się
                              upiekłasmile
                              Eliza + Kickboxerka
                              • mamamona Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:04
                                noooo, pan doktor przesympatyczny miś wink)) i z poczuciem humoru, ale tego się
                                można było i po żonie spodziewać wink)) nie bez znużenia obejrzałam od deski do
                                deski. wygadani ci lekarze, nie ma co wink)

                                jak już zacznie się laktacja, to piersi są jak banie, ale to mija. u mnie nie
                                zwiększył ten stan rozmiaru, teraz też kupuję ten sam. na ezakupach odbyła się
                                dyskusja o stanikach dla ciężarówek i karmiących mam. tam polecano Anitę
                                (www.anita.com), niemieckiego producenta. staniki są do kupienia w Pępku Świata
                                w Galerii Mokotów na parterze (przymierzałam się, ale mają tylko do rozmiaru
                                85c, nie dla mnie wink))

                                w każdym razie można podobno wybrać w sieci, i zamówić za pobraniem u polskiego
                                dystrybutora (co zamierzam zrobić, bo przy Polci korzystałam z Triumpha, a to
                                koszmarne namioty, na dodatek tylko białe sad((): EVERCO 863-94-55.

                                pozdrawiam mocno smile))
                                do takiego pana doktora na pewno w końcu się przejdę smile))
                                • aniutek Re: lista 24.02.04, 19:21
                                  tylko mamamona o mnie pamietasad
                                  no nic, dopisuje sie z detalami.

                                  JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                                  MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                                  MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                  AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                                  nieznana
                                  RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                  POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                                  ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                                  MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                  ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                                  Michał,?,
                                  MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                  BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                  ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                                  ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                  EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                                  MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                                  MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                  MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian
                                  ia
                                  AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk
                                  GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                                  czyli bycza krew.
                                  ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                                  OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana
                                  PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                  KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                                  DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                                  MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?)
                                  MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek
                                  ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś
                                  ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna, Pola smile
                                  • kmiszka Lista lista 24.02.04, 19:46
                                    witajcie.
                                    to ja jeszcze meg241 zaktualizuję wedle życzenia... i aniutka ustawiłam w
                                    rankingu - niech się nie kryje w ogonku.

                                    JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
                                    OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
                                    MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                                    MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
                                    AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
                                    RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                    POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                                    ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna,
                                    Pola smile
                                    ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                                    MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                    ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
                                    MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                    BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                    MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
                                    ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
                                    ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                    EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
                                    MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                                    MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                    MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                    AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
                                    ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś
                                    GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
                                    czyli bycza krew.
                                    ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
                                    PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                    KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
                                    DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
                                    MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?)
                                    ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś

                                    Julia - a ta długość szyjki to palpacyjnie czy z usg? Bo muszę przyznać że
                                    imponująca.. Ja zawsze miałam 2,5 cm, zrobiło się z tego 1,5, ale nic to - od
                                    dzisiaj stosuję autosugestię i wizualizację w leczeniu niewydolności szyjkowej
                                    (to taka moja autorska metoda), wkrótce napiszę o rezultatach.
                                    papa

                                • aniutek Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:34
                                  Dostalam zdjecia od Elizy ::smile))
                                  sliczne i ciagle ja zamkne oczy widze ten malutki buziaczek.
                                  strasznie jestem zajeta ostatnio, masa pracy i ciagle cos sie zmienia, probuje wymyslec jakas rozsadna
                                  date ( pasujaca mojemu M i mnie) na podgladanie corki i jakos sie zgrac nie mozemy.... A czas leci :smile)
                                  co jest bardzo poztywne bo ja doczekac sie nie moge.
                                  Brzuch mam o 2 tygodnie wiekszy niz przewiduje rozmiar w 29 tygodniu, lekarka zapisala mnie na USG
                                  gdzie maja zadecydowac czy dziecko jest wieksze czy moze wod plodowych za duzo lub jakis przerost
                                  lozyska .... nie wiem. Przybieram na wadze malo ( nie mam czasu i w ciaglym jestem ruchu) i tylko
                                  brzuch jak balonik. Musialam zwolnic troche tempo chodzenia, zwykle prawie biegne bom wiecznie
                                  spoznioona, ciagnelo mnie w pachwinach i w dole brzucha zmuszajac do zatrzymania. Spac tez
                                  ostatnio nie moge, dziecina kopie mnie niesamowicie, dzisiejszej nocy obudzila mnie i naprawde sie
                                  zaniepokoilam - takie kopniaki?? az wszysto skakalo.
                                  Sprobuje zamowic stanik z www.anita.com, moze bedzie lepszy od namiotu jaki dostalam tutaj z
                                  www.imaternity.com, poki co wchodze w przedciazowe ale na spodziweam sie,ze biust moj osiagn ie
                                  rozmiar opon samochodowych zaraz po porodzie ( tak bylo przy pierwszej ciazy).... chyba najgorzej
                                  wspominam wlasnie te wielgache piersi....
                                  Tzrymajcie sie, szyjki niech sie uspokoja do otwarcia jeszcze kilka tygodni smile)
                                  pozdrowki
                                  aniutek
                              • pola777 Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:18
                                No, dziewczyny, nie wszystko stracone. Ja sie pozbieram i pojdziemy gdzies na
                                bezmiesna kolacje jak juz bedzie sie mozna wina napic wink
                                Widzialam "Rozmowy w Toku", jako iz tematyka byla wpadka to sie wciągnęłam
                                niesamowicie i dotrwalam do konca, Julio- Twoj Mąz ma podobny sposob zachowania
                                do mojego prowadzacego-madry i sympatyczny, a ponadto widac tą nieludzka
                                cierpliwosc wyrobiona przez lata uzeran sie z szalejacymi hormonami pacjentek
                                hi hismile Ale cholera jasna nie pojme nigdy tych ludzi ktorzy sie zglaszaja i
                                wyciagaja swoje brudy przed kamerami..ekshibicjonizm czy 350zl za udzial w
                                programie?.. uncertain
                                Aaaah te wpadki, Bogu dziekuje ze teraz a nie 3 czy 4 lata temu...!smile))))
                                Opatrzność czuwa nad szalonymi blondynkami..Brzuch mam ogromny,Noaś ma czkawę i
                                jestem dzisiaj very happy bo mój miły kupił bilet do Warszawki na 21 marca wiec
                                ostatnie 6 tygodni spedzimy razem-jest na bieżąco bo wysylam zdjecia brzucha co
                                dwa tygodnie e-mailem wiec nie bedzie w szoku widzac moj BĘC zamiast sexy 20
                                tygodniowego brzuszka..chociaz jak dostanie kopa to pewnie przekroczy nastepny
                                próg swiadomosci ze zostanie ojcem..
                                • wieczna-gosia Re: TV i dylemat stanikowy 25.02.04, 05:16
                                  Ach.... wpadki... i ja tego nie ogladalam no.....

                                  Nie ogladalam bo jestesmy z mezem obloznie chorzy (tzn. ja mam ostre
                                  przeziebienie i gotuje obiady a on katarek i umiera- faceci sa beznadziejni...)
                                  wiec wywalilismy dzieci do tesciow i przez CALY DZIEN ogladalismy zmagazynowane
                                  na dysku filmy wink)
                                  Jestesmy oboje wielbicielami serialu Aniol ciemnosci i mielismy 4 i 5 sezon do
                                  obejrzenia plus Usmiech Mony Lizy (w miare ok, takie stowarzyszenie umarlych
                                  poetow w wersji kobiecej) plus Gothica (kocham takie horrorki)... bylo
                                  pieknie...
                                  Niestety dzisiaj musze isc na uczelnie sad(( pokichac na amonity wink)
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 07:46
      To ja również uaktualnię swoje dane i uciekam z końcóweczki listy:
      JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
      OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
      MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
      MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
      AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
      RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
      POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
      ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna,
      Pola smile
      ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
      MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
      ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
      MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
      MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
      BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
      MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
      ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
      ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
      EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
      MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
      MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
      AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
      ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś
      GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
      czyli bycza krew.
      ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
      PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
      KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
      DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
      ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś

      Elizo - dzięki za zdjęcia, są super. Twoja dzidzia jest boska. To wszystko
      wygląda tak bardzo realistycznie. Eh, co może dzisiaj technika - kiedyś nie do
      pomyślenia. Ja strasznie żąłuję, ale niestety nie zrobię mojemu malutkowi
      takiego zdjęcia - w Łodzi nie ma USG 3D. Będziemy musieli zadowolić się
      zwykłym. Cóż, okazuje się, że mieszkam na totalnej zacofanej technicznie
      wiosce. Nawet w osławionym CZMP brak takiego sprzętu.
      Julio - niestety nie mogłam obejrzeć programu z udziałem twojego męża. Może uda
      mi się jak będzie powtórka programu. Mam pytanie do Ciebie. Pisałaś, że "teraz
      będziesz przychodzić do porodu co 2 tygodnie na pomiar szyjki i wymaz z pochwy"
      Czy obligatoryjnie wszystkim kobietom w tym stanie robi się pod koniec ciąży
      (co 2 tyg.) wymaz z pochwy i czemu to ma służyć?

      Mona - Ja również nie zaliczam tego okresu do najlepszych dla swojej skóry.
      Ostatnio pojawiły mi się na twarzy jakieś czerwone plamy (przebarwienia). Jak w
      poniedziałek pójdę do mojego gin. to zapytam czy to może być coś niepokojącego.

      Mój szkrab coraz mocniej kopie. Od kilku dni miewa czkawki - to nawet przyjemne
      uczucie jak podskakuje mój brzuszek. Mój mąż jest przeszczęśliwy z powodu tych
      (ja oczywiście też)kopniaczków i znaków od swojego potomka.
      A on z kolei jest taki upierdliwy - to z powodu choroby. Zgadzam się z Tobą
      Gosiu, że "chorzy" faceci są poprostu beznadziejni. Żeby kobitka w ciązy
      musiała skakć koło swojego dorosłego "dziecka" i troszczyć się jak mamusia. To
      już szczyt. On ma poprostu szczęście, że trafił na taki okres w moim życiu. Ja
      w ciązy strasznie zrobiłam się potulna, uległa, bezkonfliktowa. Wyciszyłam się.
      Trochę nawet za bardzo. Pewne rzeczy, które przed ciążą doprowadziłyby mnie do
      furii, teraz nie robią na mnie takiego wrażenia. Czuję się jak w nie swojej
      skórze. Mam nadzieję, że za to wszystko odpowiedzialne są hormony i po ciąży
      wrócę do formy. A może już tak zostanie? A jak jest z Wami?
      Kończę, bo zanudzę Was na śmierć. Uciekam do łożeczka jeszcze trochę podrzemać.
      Dzisiaj wstałam już o godz 5 i nie mogłam spać. Ciekawa jestem czy to kolejna
      przypadłość ciążowa - bezsenność.
      Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki. Trzymajcie brzuszki mocno i nie puszczajcie.
      Marta i malutek
      • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 08:47
        Cześć Dziewczyny smile
        strasznie długo mnie tu nie było, na początek uzupełnię parę detali na
        liście smile

        JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
        AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
        ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna,
        Pola smile
        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
        MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
        BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
        MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
        ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec - Staś? Jaś?
        EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
        MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
        ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś
        GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
        czyli bycza krew.
        ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
        PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
        KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
        DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)
        ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś

        Przeczytałam o Waszych problemach z szyjkami, podziwiam że jesteście takie
        dzielne. I trzymam kciuki.
        Mnie jak na razie omijały nieprzyjemne dolegliwości (poza mdłymi pierwszymi
        miesiącami), ale jak się okazuje nie musi tak być do końca... Od czasu do czasu
        nawiedzały mnie jakieś drobne infekcje narządów rodnych (podobno to normalne w
        tym stanie), a ostatnio pojawiły się jeszcze jakieś bakterie...
        Dostałam od gina dawkę specyfików zarówno doustnych jak i "dowcipnych", ale
        czuję się po tym fatalnie (objawy towarzyszące: silne bóle głowy, senność,
        stany depresyjne...). Dziewczyny, czy brałyście coś takiego o nazwie
        Metronidazol ? Ufam ginowi, i mam nadzieję że wie co robi, ale w połowie brania
        zaleconej dawki opadły mnie jakieś wętpliwości i obawy ... Mam nadzieję, że to
        świństwo nie zaszkodzi Maluszkowi...
        Napiszcie jeśli coś wiecie na ten temat, proszę.

        Dziewczyny, czy wybrałyście już szpital ? Zrobiłam wstępny wywiad, i mam
        kompletny mętlik w głowie. Julę rodziłam dosyć dawno (9 lat temu), i w
        Lublinie, tam było to dużo prostsze smile A w Wwie wybór jest, co tu dużo mówić,
        bardziej skomplikowany. Co myślicie np. o Inflanckiej ?

        Trzymajcie się cieplutko

        Ania mama Julii i majowego chłopczyka (chyba) Stasia
      • malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 08:55
        Poprawiam, bo majowamamuska była w 2 miejscach na liście.

        JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
        AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
        ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola
        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
        MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
        BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
        MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
        EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
        MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
        ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś
        GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
        czyli bycza krew.
        ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
        PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
        KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
        DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)

        Macie rację - chory facet w domu to gorsze niż największe nieszczęście i
        kataklizm razem wzięte.
        Jak mojemu się kilka dni temu robił jęczmień na oku !!!!)))))
        to aż w internecie musiałam sprawdzać co zacz, jak się leczy, czy może być
        niebezpieczne dla zdrowia i takie tam.
        A to był zwykły jęczmień, wystarczyło potrzeć złotem i było OK.
        O zaziębieniu nie wspomnę - leży i umiera.

        Co do cery to nie narzekam - żadnych pryszczy , skóra jak pupcia niemowlaka,
        tylko ten cholernie swędzący brzuch i dół pleców, żadne smarowidła nie
        pomagają, no i chyba za mało piję bo ogólnie mam potwornie wysuszoną skórę.

        Julio - widziałam męża, owszem,ale niewiele, bo wszyscy wyrywali sobie pilota i
        padło na bajki na Fox Kids.
        Podobnie jak wieczna-gosia w łańcuchu troficznym ja w kolejce do oglądania
        telewizora jestem na szarym końcu - inna sprawa, że kiedy już mogłabym, tzn.
        późnym wieczorem po uśpieniu Kubusia to padam na nos i zasypiam w expresowym
        tempie.

        Dzisiaj dla odmiany niewiele spałam bo BOLAŁ MNIE ZĄB !!!!!
        Wybieram się do mojej dentystki i obawiam się, że trzeba będzie leczyć kanałowo.
        Widziałam ostatnio wątek o znieczuleniu w ciąży - ja bez znieczulenia nie
        siadam na fotel.
        Niech ta dentystka zrobi cokolwiek, żeby tylko nie bolało.
        Już to przeżywam.
        Lecę szukać wątku i trzymajcie za mnie kciuki
        • malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:07
          Poprawiam i uaktualniam

          JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
          OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
          MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
          MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
          AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
          RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
          POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
          ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola
          ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
          MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
          ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
          MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
          MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
          BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
          MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
          ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
          ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, Staś, Jaś
          EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
          MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
          MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
          MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
          AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
          ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś
          GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
          czyli bycza krew.
          ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
          PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
          KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
          DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)

          zapraszam na Inflancką - ja tam własnie zamierzam rodzić, bo tam pracuje moja
          gin.
          Mały szpitalik, brak taśmowej (jeśli chodzi o porody) atmosfery.

          lecę
          • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:58
            ..o lalala...zjechałam na sam dół listy;-(..jeszcze parę ekscesów z moim
            niemężem i z takiego błachego powodu dostanę depresji;-(Juz dzis,niewiele mi
            brakuje...Małgosiu,chociaz dopisz mój termin i płeć - 27 maja i Pola...idę
            wyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:44
          Małgosiu, chyba uzupełniałyśmy jednocześnie smile
          raz jeszcze uzupełnię swoje dane
          pozdrawiam
          ania

          JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
          OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
          MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
          MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
          AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
          RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
          POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
          ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola
          ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
          MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
          ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
          MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
          MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
          BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
          MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
          ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
          ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ?
          EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
          MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
          MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
          MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
          AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
          ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś
          GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
          czyli bycza krew.
          ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
          PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
          KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula
          DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?)

          • malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:22
            Przenoszę Donę wyżej

            JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
            OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
            AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
            ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola
            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
            MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
            ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ?
            EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
            MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
            ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś
            GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
            czyli bycza krew.
            ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
            DONA (dona29) - (29),W-wa, t. 27.05.04, Pola
            PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula

            Mona, rozumiem, że masz problemy z n.m.
            Niewiele mogę poradzić ale wiem jak tego rodzaju kłopoty mogą negatywnie
            wpłynąc na samopoczucie.
            Ja przechodziłam to samo - u mnie to niamal stan constans z niewielkimi
            poprawami nastroju.
            A może to Bemowo tak źle wpływa na samopoczucie mężczyzn, bo jakoś tak dziwnie
            się składa, że mieszkamy po sąsiedzku i mamy podobne problemy.
            Trzymaj się

            • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:51
              Małgosiu - jestem Ci dozgonnie wdzięcznawinkjesli myślisz,że to wpływ Bemowa,to
              dawaj - zabieramy się stąd!Mam serdecznie dość i gotowa jestem na koniec
              świata - jeśli tylko zagwarantowałoby mi to lepsze samopoczucie.
              A miło byc tak pięknie;-(
              Pozdrawiam Cie sredecznie,mimo wszystko - na to jeszcze znajduję siły...
        • madziki Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:26
          Małgosiu ze znieczuleniem zęba w ciąży nie ma problemu. Sama o to pytałam
          zarówno mojej ginki jak i dentystki. To jest działanie miejscowe i nie ma
          wpływu na maleństwo. Sama miałam czyszczenie kanałów, a bez znieczulenia bym
          tego nie przeżyła. Chwilowo mam spokój z zębami, chociaż czasem nad ranem mnie
          jeszcze pobolewa jeden. Niestety więcej bez RTG nie da się zrobić.

          Od wczoraj dopadł mnie jakiś dziwny kaszel. Nie wiem, czy przyniosłam to ze
          szpitala, czy mąż z pracy, faktem jest, że mnie dusiło pół nocy. Dobrze, że
          szyjka zaszyta, bo taki kaszel chyba jeszcze by pomógł w skróceniu tej mojej
          szyjki. Nie wiem czym mam się leczyć - popijam tradycyjnie cytrynkę z
          miodzikiem i mleko z masłem i miodem, ale na razie mi to nie pomaga. Nie bardzo
          mam ochotę znowu biegać po lekarzach...

          Julio widziałam Twojego męża w TV - wygląda na spokojnego stanowczego
          człowieka - super. Niestety za bardzo nie mogłam słuchać tego o czym mówią, bo
          akurat podjechała do mnie siostra z chłopcami, którzy zakłócali wszystko. Ledwo
          weszli młodszy mówi: "BAJKĘ!!!", a my na to: "NIE, oglądamy program", a
          on: "KANAPKĘ!!!", a siostra: "NIE, za chwilkę jedziemy do domu"... Wszystko
          oczywście tonem rozkazującym nie znoszącym sprzeciwu. Ufff... drugi zamęczał
          moją mniejszą kicię, która znowu ma rujkę, więc oczekuje ciągłego głaskania
          tarzając się po podłodze. Miał więc okazję głaskać ją do woli. wink)

          Ech, chyba naprawdę mnie rozbiera. Rano też nie mogłam spać, najpierw leki, a
          potem kaszel nie dał mi leżeć. Wracam zaraz do łóżka...

          Pozdrawiam,
          MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
          • juliaaaaa Po programie 25.02.04, 11:11
            Mona, dzięki za męża-misia (czasem mi go przypomina) wink))) No i jak z naszymi
            genami? Na podstawie widoku mnie i mojego męża możesz chyba już powiedzieć jaki
            Ludek urodzi nam się w kwietniu? Bo mnie się marzy taki mały misio...

            Olu, szyjka badana była przez USG dopochwowe. Twoja metoda autosugestii i
            wizualizacji bardzo mi się podoba. Mój mąż zawsze powtarza, że kobiety potrafią
            więcej niż wszyscy lekarze razem wzięci. Zatem niech Twoje 1,5 już sie nie
            zmienia.

            Pola, Grześ jest rzeczywiście baaaardzo cierpliwy. To wielki plus w naszym
            związku, bo ja to jestem taka w gorącej wodzie kąpana i ciągle myślę
            emocjonalnie, a On mnie tak wycisza i uspokaja. A dla pacjetek to jest aniołem.
            Przykład: telefon w środku nocy i krzyk - panie doktorze, rodzę. - A co ile są
            skurcze? - Jakie skurcze? - To skąd Pani wie, że rodzi? - Bo mi się tak
            przyśniło..." Ale najlepiej było jak w grudniu jeździliśmy na nartach i
            dzwoniły pacjetnki - nie przeszkadzam? - ależ skąd (mąż NIGDY nie powie, że
            pacjentka mu przeszkadza, nawet jak jest bardzo zajęty) a potem słyszę: a
            kiedy była ostatnia miesiączka? i tysiąc narciarzy zwróconych w stronę mojego
            męża ze znakami zapytania w oczach smile)))

            Marta, mój ginio powiedział, że przez ostatnie dwa miesiące mam przychodzić co
            2 tygodnie, bo chce miec pewność, że wszystko jest w porządku. Podczas tych
            wizyt będzie badał długość szyjki (czy się przypadkiem nie rozwiera ani nie
            skraca) i pobierał wymaz z pochwy (żeby sprawdzić czy nie ma żadnych bakterii
            lub wirusów, którymi dziecko mogłoby się zarazić podczas porodu). Tak posepuje
            ze wszystkimi ciężarnymi, bo u mnie nie było wcześniej żadnych komplikacji ani
            niepokojących objawów. Czy takie postepowanie jest obligatoryjne lub rutynowe -
            nie wiem. Spytam się mojego męża i Ci napiszę więcej. Ale wiem, że mój ginio
            jest bardzo dokładny, więc może to z tego wynika.

            Dziękuję wszystkim dziewczynom za ciepłe słowa o moim Ukochanym. smile))))
            Pęcznieję z dumy, więc już uciekam smile))))))
            Julia
            • jaha_mama_magdy Jak dojechac na Foksal? 25.02.04, 22:23
              Ide w sobote na USG do dr Poludniewskiego, ale maz watpi czy uda nam sie tam
              dojechac. Wiecie jak?

              Aga
              • cardamomo Re: Jak dojechac na Foksal? 25.02.04, 22:50
                Na rondzie de Gaulle'a skręcacie w prawo, w ul. Smolną i jedziecie prawie do
                kónca, do takiej małej uliczki, która będzie po lewej stronie. Tam powinna być
                tablica: Centrum Damiana i tu właśnie jest wejście.
                Można też wjechac od drugiej strony - od ul. Tamka wjechac w ul. Kopernika w
                prawo, przejechać obok kina Skarpa i skręcić w lewo w ul. Foksal i do samego
                końca. Po prawej stronie jest wejście do kliniki, ale zdaje się, że to wejście
                jest na czas zimy zamknięte i trzeba wejść od ul. Smolnej.
                smile
          • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 11:16
            To i ja dołączam do żon chorych mężówwink Mój nie-mąż wprawdzie nie jest bardzo
            marudny, kiedy choruje, a ja cieszę się, że mam go 24 h w domu, więc z samego
            rana pojechałam po gazety i wykupiłam pół kiosku, żeby go zająć na tyle, żeby
            nie przyszło mu do głowy jednak pójść do pracy.

            Dona, nie martw się kłopotami z facetami - na pewno się jakoś ułoży. To trudny
            czas dla wszystkich, a jak się będziesz ciągle martwiła, będzie gorzej i
            gorzej. Smutno mi, jak czytam, że się martwisz i jest Ci źle. Zwal wszystko na
            Bemowo - tam jest rzeczywiście trochę dołująco, ale zauważyłam kiedyś nocując u
            koleżanki tamże, że rano pieją koguty. Czy u Ciebie też pieją koguty? Dla mnie
            to był szok.

            Wiedziałam, że się Wam spodoba doktor Południewskismile)) Mnie urzekł od
            pierwszego wejrzenia i szybko przeniosłam się do niego od mojego urlopująco-
            nigdy-nie-badającego ginia. Nie widziałam go w TV (bo nie mam), ale domyślam
            się, że na zywo i tak wypada 100 razy lepiej. Powinien zagrać w "Na dobre i na
            złe"wink))
            Nie wiem jak Wy, ale ja nie zamierzam chodzić do lekarza co 2 tyg i robić
            wymazy. Czemu to właściwie ma służyć? Wyciąganiu kasy, chyba. Zresztą pytałam o
            to dr. P. i powiedział, że nie ma takiej potrzeby.

            Kończę już, bo właśnie zjadłam pół paczki krówek i jak nie odejdę od torebki z
            cukierkami, to za chwilę będę Wam pisać, że przytyłam już 18 kg...

            Uściski dla Waszych brzuszków.
            A wszystkim smutnym ciężaróweczkom (Dona!) przesyłam moc najpozytywniejszych,
            wiosenno-tulipanowych wibracji. Głowy do góry.
            Eliza
            • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 11:38

              Oj łatwo Ci Elizo powiedzieć - jak się jeszcze ogląda takiego Pana Misia w
              TV,to juz ręce opadająwinkZazdroszczę Ci Julio - tylko nie pęknij z dumy
              faktyczniewink
              U mnie kur nie ma - a szkoda - pogadałoby się z jakąś kurką u płota,to może by
              sie polepszyłowinkA teraz się ide potarzac w Twoich tulipanowych dywanach.Bóg Ci
              zapłać (kimkolwiek jest i jakiekolwiek nosi imię).Całuski
              Dona
          • malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:10
            Sorry,
            oczywiście problemy z mężczyznami to domena
            Dony i moja, a nie Mony (oby) i życzę aby żadnej z Was takowe nie dotknęły a
            nam tzn. Donie i mnie odeszły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

            Wiem już, że znieczulenie zęba w ciąży można jak najbardziej - dziękuję Magda
            za inf.
            Dowiedziałam się natomiast, że rentgena absolutnie, no chyba że w szczególnych
            i wyjątkowych sytuacjach.
            Mam cichą nadzieję, że mój ząb nie będzie takowego wymagał.
            Po południu gnam do dentystki i oczekuję najgorszego czyli kanałowego leczenia.
            Oby nie trzeba było rwać.

            Pozdrawiam

            Małgosia z coraz mniej bolącym zębem
            (ale zawsze tak jest, że jak już się idzie to nie boli)
            • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:39
              Idz idz malgog- mozna sie znieczulac wink)))

              Wy bemowianki umowcie wy sie ze mna kedys, prosze..... ja mam rzut beretem wink)

              Obkichalam amonity i inoceramy i dla wyrowniania nastroju kupilam sobie pizamke
              ze snoopym w rozowym landrynkowym kolorze, Debilka stara baba zamiast w
              wyszczuplajaca czern sie spowic wink))))

              Nie wiem gdzie mam rodzic nigdzie nie chce rodzic, nie wiem jak to sie
              zalatwia, nic nie wiem, w starciu ja- sluzba zdrowia- ta ostatnia zawsze sie po
              mnie przejezdza jak czolg wink)))

              Urodze sobie ciuchutko za szafa wink)))))
              • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:47
                Gosia - obśmiałam się jak norka,czytając twój postwink))))Nie moge się uspokoić -
                głupawka mnie z tego wszystkiego ogarnęła - ja tez chce za szafą!!!!!!!!!ale
                nie gwarantuję,że bedzie ciuchutko - powydzieram się za te wszyskie sasiedzkie
                balangi,jakie mi na tym cholernym bemowie fundują od świtu do nocy!!!!!!!A co!
              • malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:56
                Urodzić cichutko za szafą, szybko i bezboleśnie to by każda chciała

                Wieczna-gosiu - przypomniałaś mi o kupnie jakiejś extra-koszulki do porodu.
                Pierwszy raz rodziłam w różowej to i teraz też sobie taką zafunduję, ale
                jeszcze ładniejszą.

                Gosiu-wieczna i cała reszta nieleżących majówek - a może spotkanko ????))))))

                Idzie wiosna, śnieg topnieje (pobożne życzenia ale od czego trzeba zacząć), no
                i tulipany sprzedają na każdym rogu
                UMÓWMY się w jakimś przytulnym miejscu, porozmawiamy, pomierzymy brzuchy,
                porównanym szyjki (słownie)i wedle uznania ...
                Ale może nie na Bemowie, bo jakoś deprymująco działa, no chyba, że bardzo się
                będziecie upierać.

                Acha, u mnie, podobnie jak u Dony, koguty nie pieją, za to biją dzwony bo
                mieszkam na przeciwko (nie wiem czy pisze się razem czy osobno) kościoła.
                Kiedy się wprowadzaliśmy to mąż mówił, że wystarczy tylko kupić klęczniki na
                balkon i ...

                Ząb mnie nie boli to cała jestem w skowronkach czego i Wam życzę i przemyślcie
                spotkanie - może jeszcze w marcu, no bo potem możemy zacząc się sypać,
                szczególnie te z kwietniowym terminem (ale niech się nie spieszą).

                pa, pa

                P.S. Może wyjdę na dyletanta, ale co to są amonity i inoceramy ????????
                Jakoś tak ze skałami się kojarzy
                • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 14:01
                  > P.S. Może wyjdę na dyletanta, ale co to są amonity i inoceramy ????????
                  > Jakoś tak ze skałami się kojarzy

                  bingo wink))
                  Gdyz jestem rasowym geologiem wink)))
                  • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 15:09
                    oj to moja Julcia znalazłaby z Tobą wspólny język smile
                    ona ze wszystkich spacerów i wycieczek przynosi kamyczki,
                    muszę dokładnie sprawdzać kieszenie przed praniem, żeby mi kamienie pralki nie
                    obijały ... smile

                    a z tym rodzeniem za szafą smile - ja też tak chcę !!!
                    tylko, cholera, szafy nie mam żadnej ....
                    • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 10:54
                      wracam po kilku dniach nieobecnosci...

                      Eliza Letycja jest cudniasta. pokazalam oczywiscie zdjecia Pawlowi - juz sie
                      nie ozemy doczekac poniedzizalku kiedy to zobaczymy nasza Julcie w 3dsmile szkoda
                      tylko, ze nie nagrywaja tego na kasete - ale i na to Pawel znalazl sposob:
                      powiedzial, ze wezmie kamere!! lekki obciach, ale jak powiedzialam mamie o
                      takim efekcie to go poparla bo tez chce wnusie poogladac. komlpletne wariactwo!
                      zobaczymy czy lekarz sie zgodzi na filmowaniesmile

                      Julia przed tv posadzilam wszystkich obecnych w tym czasie w domusmile niestety
                      nie moglam dlugo patrzec, bo mialam "wizytacje koscielna" akurat w tym czasie
                      musial przyjsc po koledzie ksiadzsad no coz trudno, ale to co widdzielismy
                      wystarczylo - na kwietniowa wizyte usg zapiszemy sie do Twojego mezasmile

                      dzieki za uaktualnienie mnie na liscie, buuu zamykam kolejke Wy juz bedziecie
                      dawno cieszyc sie swoimi malenstwami a ja... denerwowac sie przed porodem. w
                      ubiegly piatek urodzila moje znajoma - takiego porodu tylko mozna pozazdroscic:
                      o 18.00 byla jeszcze w domu a o 20.25 tulila juz swojego synka! ja tez tak
                      chce.

                      jesli chodzi o moja cere i wlosy: wygladaja jak w okresie dojrzewania.
                      wlasciwie od poczatku ciazy mam mniejsze lub wieksze problemysad poczatkowo
                      chodzilam nawet regularnie do kosmetyczki, ale nie przynosilo to specjalnie
                      wiekszych popraw a co sie nacierpialam to moje. a podobno wlosy po porodzie sa
                      jeszcze gorsze! nie to chyba niemozliwe

                      wczoraj odebralam kolejne rutynowe badanie krwi - cholercia mam troche za duzo
                      bialych krwinek, czyzby jakas infekcja? dzisiaj poszlam jeszcze raz zrobic
                      sobie morfologie - zobaczymy.

                      podobno mozna teraz zaobserwowac jaka bedzie aktywnosc dziecka po porodzie.
                      moja mala wrodzila sie chyba w tatusia - daje mi w kosc okolo polnocy i tak
                      przez dwie godzinki najlepiej wychodiz jej pokazywanie mi gdzie ma aktualnie
                      nozki czy lokietki. Zabawne, ale uspokaja sie dosc szybko jak Pawel polozy mi
                      rece na brzuszku. Juz go przygotowuje, ze niestety ale chyba bedzie
                      odpowiedzialny za usypianie i uspokajanie malejsmile

                      Malgosiu ja tez mam zamiar rodzic na inflanckiej, szkoda tylko, ze prawie
                      miesiac pozniej. buuu Wy juz bedziecie dawno tulic swoje malenstwa, a ja
                      jeszcze bedze w stresie przedporodowym.

                      Mnie jak do tej pory wszelkie ciazowe niedogodnosci omijaja duzym lukiem, nie
                      mam problemow z szyjka, krzyzem czy watroba. jedyny problem to czeste zgagi i
                      jedzonko powracajace z zoladka przy schylaniu siesad na zgagi znalazalm juz
                      sposob - migdaly ale ta druga przypadlosc - oj meczy, meczy. Wiem to nic w
                      porownaniu z Waszymi dolegliwosciami, dlatego trzymajcie sie mocno i cieplo,
                      tym bardziej, ze to juz niedlugo wiosna!!!

                      a co do spotkania to faktycznie milo by bylo. moze juz szybko zrobi sie cieplej
                      i np. na polach w lolku bedziemy mogly sie zobaczyc. tam chyba jest jakies
                      zadaszenie czy cosik takiego? Patrycja mowilas, ze bylas tam jakis czas temu na
                      obiadku.

                      oki musze wracac do pracy, bo mam wlasnie "wizytacje" szefa, ktory odwiedza
                      mnie srednio raz na dwa/trzy miesiace wiec nie jest tak zlesmile

                      trzymcie sie i do rychlego zobaczenia
                      Kasia i mala akrobatka
                      • pola777 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 12:43
                        ja mam szafe ścienną - rodzenie za szafa odpada.

                        Dziewczyny, co sie dzieje z Marianna? Juz z miesiac sie chyba nie odzywa a jak
                        odezwala sie ostatnio to miala szyjkowe problemy...Trzymam kciuki ze w
                        porzadku.. confused

                        jezeli chodzi o problem z wlosami to mnie sie przetluszczaja i musze myc
                        codziennie,(kiedys nie musialam... a cera..ja wiem..troche sie swiece bardziej
                        wiec robie peeling i maseczke oczyszczajaca dwa razy na tydzien.A tak to w
                        normie chyba. I zaczelam chyba troszke tyc nawet wreszciesmile Nie mam wagi w
                        domu bo nie lubie sie wazyc, ale za tydzien u ginia zobaczymy ile podskoczyla
                        strzalka. Duzo jem ostatnio...

                        Dziunki moje kochane, zdaniem mojego lekarza to ja tez moge sie wstrzelic w
                        kwiecien.Pod koniec 36 tygodnia mam miec usuwany krazek- ok 7 kwietnia. I bede
                        odstawiac fenoterol powoli.Mój miły ma urodziny 30 kwietnia, może byśmy mu
                        prezencik strzelili... wink

                        Ja nie wiem kto ciąże nazwal najpiekniejszymi miesiacami w zyciu kobiety ale to
                        chyba byl mezczyzna. Ja zaczynam miec dosc.. smile
                        • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 13:25
                          Kasia, jak Cię nie ma, to nie ma, ale jak się zjawiasz, to na akord piszesz wink))

                          u nas też wszystkie szafy zabudowane, więc ja na pewno na Solcu będę rodzić. na
                          Damiana mi żal, podbno teraz w sumie to koło 7000 wychodzi sad(( a na Solcu
                          rodziłam Polcię, więc wiem jak tam jest, a na dodatek - podobało mi się wink))

                          65 dni do porodu. u nas kopanina nerwowa w brzuchu, czuję,że dziecku ciasno.
                          wspominałam już, że jest taki ludyzm, że dziewczynki mniej są ruchliwe w
                          brzuchu, i u nas akurat wybitnie widać różnicę. przy Polci nie dość, że była
                          delikatną dziewczynką, to zawsze uspokajała się pod ręką Pawła. teraz, nie
                          dość, że jeszcze mocniej go kopie, to są sytuacje, że kładę sobie na brzuchu
                          tabletkę, a ten - łup! w tabletkę, a tabletka - siup! i już jej nie ma!
                          takiego mam synka muminka wink))

                          włosy mam w miarę, ale cera - straszna. twarz potwora, a na dodatek na
                          ramionach mam ni to wysypkę, ni to trądzik młodzieńczy. ohyda! fu!

                          i tak jednak uważam, że w tym stanie przynajmniej usprawiedliwione są nasze
                          krągłości, i zazdroszę szczupłym ciężarówkom, że mogą tą piłkę fajnie
                          wyeksponować. mi się podoba figura z piłką wink))

                          na spotkanie jak zwykle się piszę. byle nie w ten weekend, bo wyjeżdżamy (w
                          końcu) na 3 dni do teściów do Lublina. klienci wciąż bez litości, i jeszcze do
                          jutra 2 projekty kończę.

                          uciekam, w weekend odbieramy ten nasz aparat cyfrowy, to porobimy sobie zdjęcia
                          na zobaczcie! Julia już powinnaś otworzyć wątek prenatalny, bo masz chyba
                          najwięcej zdjęć swojego Człowieka.

                          ściskam Was mocno, nie w pasie smile))
                          Mona
    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 14:03
      Hej!!!!
      Wyglada na to że jestem tu jakimś wyjatkiem.Mi się cera w ciąży poprawiła,
      prawie zapomniałam co to syfki na twarzy, włosy myję co 3 dni, choc powinny sie
      bardziej przetluszczac skoro non stop leżę ( przed ciąża mylam codziennie i to
      rano bo jak umyłam wieczorem to rano i tak wyglądaly jak niemyte od
      tygodnia).Figurkę mam nawet nie zła, tak własnie z piłeczką z przodu. Z tyłu
      wcale nie widać że jestem w ciąży.Wszyscy mi mowia że ciąża mi służy bo jakos
      tak ładniej wyglądam. Tylko co mi z tego skoro i tak całe dnie leżę na kanapie
      i nigdzie nie wychodzesad((((
      Jutro jadę na kontrole do szpitala w którym zkładali mi szew. Mam taką cichą
      nadzieję ze może pozwolą mi trochę chodzic bo czuję sie dobrze, skurczy brak -
      widać no spa pomaga.
      Mam nadzieje że w moim przypadku nie sprawdzi sie informacja o tym że dziecko
      bedzie takie aktywne jak w tym okresie ciązy bo z tego by wynikało ze moje
      wcale nie będzie spać hihihi. No może nie wcale ale czasem się zastanawiam
      kiedy moj synek śpi skoro ciągle mnie boksuje i to po całym brzuchu. Czasem mam
      juz tego naprawde dosyc!!!!!!

      pozdrowinka dla wszystkich

      Magda i Adrianek (30 tydzień)

      PS. Któraś zdaje sie pytała o Metronidazol. Ja dostawałam te globulki jak
      leżałam w szpitalu i to przez 3 tygodnie więc chyba są bezpieczne.
      • juliaaaaa Spotkanie 26.02.04, 18:25
        Skoro wszystkie są chętne na spotkanie, to proponuję ustalić konkrety, zanim
        sie wszystkie rozdwoimy wink Chyba większości pasuje weekend, więc proponuję 21
        marca - co Wy na to? Tylko niech któraś z Was wybierze miejsce, bo jak ostatnio
        wybrałam, to nikt nie mógł trafić sad

        U mnie nadal euforycznie. Dobry humorek dopisuje. Może to dlatego, że daje
        sobie sportowy wycisk? Wczoraj byłyśmy z Elizką na jodze, a dzisiaj na basenie.
        Ciekawe, co porobimy jutro?

        Pola, byłoby pięknie, gdybyś urodziła w kwietniu - tylko mnie nie wyprzedzaj.
        Pamiętajcie, ja rozpoczynam nasz korowód. A te, które chcą rodzić za szafą,
        niech zadzwonią wcześniej, to podeślę im Grzesia. Może coś pomoże smile))))

        Julia
        • wieczna-gosia Re: Spotkanie 27.02.04, 00:23
          U nas grypa zwyciezyla.
          Moj maz juz lepiej sie czuje.
          Ja czuje sie okropnie nawet sie zlamalam i wzielam gripex, wychodzac z
          zalozenia ze to prawie III trymestr i moja goraczka prawie 39 bardziej
          zaszkodzi dziecku niz pseudoefedryna wink
          Co gorsza Ula czuje sie jeszcze gorzej niz ja bo do grypy dolaczylo zapalenie
          krtani, a Ola tez juz kaszle i goraczkuje. Dobrze ze obie sa lekomanki wink) i
          najochydniejsze mikstury dobrze im wchodza. Obie maja cienie pod oczamijakby
          nie spaly od miesiaca. Stare dzieci zdrowe- zostaly wyrzucone do babci moze sie
          uda je oszczedzic...i nasz budzet rodzinny przy okazji tez wink)
          A a propos sportowego wysilku to podejrzewam ze podziebilam sie wlasnie na
          besenie i choroba mojego meza wlazla do mnie latwiej. Wiec na razie sobie
          odpuszcze wink)
          Ja tez mam ten tradzik na ramionach wink))
          Cere mam ok, wlosy tez w porzadku, przy Uli pamietam mialam wiecznie
          przetluszczone wlosy mylam je dwa razy dziennie, a teraz sa w normie.
          21 marca mi pasuje... ale to jeszcze tak dlugo.....
          • zaba_i_kijanka Re: Spotkanie 27.02.04, 11:25
            wieczna-gosiu pseudoefedryna nie działa na gorączke tylko obkurcza naczynka
            krwionośne zmniejszając katar w gripexie znajduje sie paracetamol i to przeciez
            on działa na goraczke wiec moze wystarczy jak wezmiesz taki preparat jak np
            codipar, apap, efferalgan
            21 marzec to pierwszy dzien wiosny wiec moze bedzie wiosenny i przywitamy
            wiosne na polach mokotowskich? jest tam taka knajpka merlin sie nazywa jest
            najbliżej wody - pomyślcie
            na swoje włosy nie moge narzekac a cera-mam wrażenie że jest lepiej niż przed
            ciązą bo wcześniej miałam właśnie skłonności do wyprysków
            we wtorek ide do lekarza i jak mi powie że wracam do pracy to chyba się
            załamie, wczoraj pochodziłam troszeczke po sklepach i czułam się tak zmęczona
            tak mnie nogi zaczeły bolec i puchnąc a w pracy 7 godz. na naogach i jeszcze te
            dojazdy wśród miłych ludzi którzy brzucha nie widzą niewiem jak to przezyje;już
            teraz wiem co miłaś mona na myśli mówiąc że ciąża to pewien rodzaj kalectwa
            fizycznie czuje się jak słoń a wdodatku zaczynam sie spełniac w roli kury
            domowej a co najgorsze zaczyna mi być z tym dobrze, chyba musze wylać kubeł
            zimniej wody na siebie przecież poto zaczełam zaliczac zaległe egzaminy i
            ruszyłam swoją prace mgr żeby niesiedziec w domu może jednak powrót do pracy
            jest mi potrzebny oj zaczynam marudzić wiec uciekam wystarczy że moj mąż mnie
            znosi i moje chumorki pozdrawiam
          • wieczna-gosia Re: Spotkanie 28.02.04, 20:54
            Uprzejmie informuje ze dzisiaj o 6 rano zadzwonila babcia ze Ania ma 39 sad(
            Ania zostala wiec sprowadzona do domu Zuza jeszcze sie trzyma u babci.

            Maz po calodziennym gotowaniu, sprzataniu, pocieszniu, zapewnianiu rozrywki
            fizycznej i intelektualnej itp zostal zwolniony na piwo wink))))
    • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:07
      Spotkanie w pierwszy dzień wiosny? czy pójdziemy na wagary do Łazienek, a potem
      na gorącą czekoladę do kawiarenki Trou Madame (czy jakoś tak)?
      Julia wymęczyła mnie wczoraj na basenie - "No to płyniemy jeszcze jeden basen,
      bo ja bardzo lubię pływać"smile) - Ona ma power, mówię Wam. Aż strach pomyśleć,
      ile byśmy pływały w nieodmiennym stanie... Zmęczyłam się na tyle, że od wczoraj
      moje dziecko śpi jak anioł. A więc, jeśli któraś z Was ma problem z nadmiernie
      rozrabiającym maleństwem, proponuję seans w basenie (albo na jodze) z Ciocią
      Juliąsmile
      Dzisiaj wybieram się wreszcie po stanik, bo oglądam swój biedny biust i
      zastanawiam się, czy fioletowe żyłki to już rozstępy, czy jesczcze rozszerzone
      naczynka.
      pozdrawiam Was zimowo w ten piękny, biały dzień,
      Eliza
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:25
        hahaha. nie chcę się z Gosią licytować, ale u nas wszyscy zdrowi, tylko Polcia
        coś chyba ząbkuje. od kilku dni prawie nic nie je, marudzi jak nie moja wink))
        a ja mam pryszcze już nawet na tyłku sad(( chyba wygrałam tą ponurą licytację :
        (((

        miłego weekendu życzę, trzymajcie kciuki za naszą podróż, bo warunki marne .
        buźka
        Mona
        • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:41
          Gosiu, no to masz niezły szpital w domu. Kuruj się domowymi metodami: gorące
          mleko z miodem, kogiel-mogiel, kanapki z czosnkiem - na pewno nie zaszkodzi, a
          może pomoże. Masz rację, że do 21 marca jeszcze daleko. A właśnie mi
          uświadomiłyście, że to pierwszy dzień wiosny, więc generalnie może być wszędzie
          tłoczno. Więc może spotkamy się tydzień wcześniej, co Wy na to?

          Mona, jedź ostrożnie. Jechałam tą trasę wiele razy i wiem, że potrafi być
          ciężko. Pozdrów "Lublin, kochany Lublin - to jedno z najpiększniejszych
          miast"...

          Mnie na szczęście pryszcze i przetłuszczone włosy ominęły. Śmiem nawet
          twierdzić, że jest lepiej niż przed ciążą. I oby tak zostało. Tylko fryzurę mam
          fatalną, bo wymyśliłam sobie zapuszczanie na przybycie Ludka i od początku
          ciąży wyglądam mało efektownie. Ale kto by zwracał uwagę na ciężarną...

          Julia
          • pati_pati Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 14:30
            Troszkę mnie tu nie było, to znaczy zaglądałam żeby czytać na bieżąco, ale nie
            miałam zupełnie czasu, żeby coś napisać.

            Na razie czuje się super i czasem nawet zapominam że jestem w ciąży, bo
            brzuszek mi nie przeszkadza (chyba się do niego przyzwyczaiłam), no może
            jedynie przy schylaniu. Synek obdarowuje mnie i Męża kopniaczkami smile

            My walczymy teraz z remontem mieszkania, poza tym korzystając ze zwolnienia
            pomagam mojej Mamie, która zakłada właśnie działalność gospodarczą. Cieszę się,
            bo dzięki temu mam zajęcie i czas płynie mi szybciej. Nigdy nie potrafiłam zbyt
            długo usiedzieć na tyłku.
            Pracę magisterską złożyłam, czekam na kolejne uwagi-wskazówki promotora, odda
            mi ją dopiero 10.03., dlatego wieczorami czytam już literaturę do obrony.
            Kurcze-mam nadzieję ze się wyrobie do porodu...

            Czy Wy też bliżej końca już nie możecie się doczekać, żeby wziąć w ramiona
            swoje Dziecie? Ja zawsze byłam "w gorącej wodzie kąpana" i teraz jeszcze
            bardziej daje się mi to we znaki

            Kasia - Jagiellonka - na Polach Mokotowskich w Lolku można siedzieć zarówno w
            lokalu jak i na zewnętrz pod namiotami. Ja w każdym razie również piszę się na
            spotkanie, miejsce i termin są mi w zasadzie obojętnie pod warunkiem, że będę
            wiedziała z tygodniowym wyprzedzeniem.

            Dziś jadę z moją siostrą ostatni (mam nadzieję) raz obejrzeć wózki i w
            przyszłym tygodniu coś kupujemy.

            Pozdrawiam Was wszyskie drogie Dziewczyny, trzymajcie się w końcu już bliżej
            niż dalej
            Pati
          • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 28.02.04, 13:25
            Wlasnie wrocilam z USG od dr Poludniewskiego. Dzidzius wyglada dobrze,
            serduszko i nerki ok. Szyjka na USG 19 mm (szesc tyg temu jak zakladali mi szew
            33mm), szew trzyma, ale doktor powiedzial ze na te 4-5 tygodni to akurat
            wystarczy. Powiedzial mi takze na co zwrocic jeszcze uwage. Jakos nie myslalam
            o bakteriach itp (pytal kiedy robilam badanie) ale w poniedzialek kuzynka
            urodzila dziewczynke, ktora niestety zarazila sie jakimis bakteriami przy
            porodzie (ktore mozna bylo wczesniej zlikwidowac - tyle ze lekarka nie zwrocila
            na to uwagi). Watroba powiekszona, slabe badania, ale na szczescie antybiotyki
            dzialaja i wychodzi z tego.

            Zaczynam sie rozgladac za polozna. Pierwsza mialam cesarke ale teraz lekarz nie
            wyklucza porodu naturalnego, to chce sie troche zabezpieczyc. Prawde mowiac
            troche sie boje, naczytalam sie o pekajacych macicach itp. Bede rodzic na
            Madalinskiego. A wy?

            Widze ze Lublin jest popularny, oboje z mezem stamtad pochodzimy i tam
            mieszkaja nasze rodziny, stad ten sentyment.

            Zaczynam sie troche rozgladac za ciuszkami, szczegolnie takim pajacykiem z
            podwojnej bawelny, ale nie ma. (Biorac pod uwage pudla z ciuszkami po Madzi w
            piwnicy maz nie jest zachwycony) Musze lezec wiec wykorzystuje moment powrotu
            od lekarza, parkujemy pod sklepem i juz. Madzia bardzo to wszystko przezywa,
            wiec staram sie dac jej wybrac cos dla dzidzi (troszke tez z tego powodu to
            robie), ale Bartek jak zobaczyl ze na czapeczke wydal 28 zl to stwierdzil ze
            juz wie gdzie nam sie pieniadze w domu rozlaza.


            Wracam do lezenia, chociaz pocieszam sie ze juz niedlugo.
            Pozdrawiam,
            Aga
            • kmiszka dziś w "Wysokich Obcasach" 28.02.04, 17:37
              cześć dziewczynki!!!

              Dziś otwieram sobie relaksującą gazetkę i co widzę... Dr Grzegorz Południewski
              z Towarzystwa Rozwoju Rodziny się wypowiedział do obcasów. Julio, aktywny
              bardzo ten Twój mąż, aż mnie żółć zalewa, bo ja zawsze zazdrościłam kobitkom co
              to mają ginekologów za mężów.
              Niestety, mój luby już za stary żebym go wzięła na utrzymanie i posłała na
              akademię medyczną wink) Ale nie narzekam.

              Wczoraj też miałam seans USG. Z Małą wszystko OK, jako ciekawostkę pan doktor
              wspomniał że moja elegantka przyozdobiła sobie szyje pępowiną (miałam
              przeczucie że tak będzie, bo wierzenia ludowe podają, że nie mozna nosić
              łańcuszków, apaszek i robić na drutach, a ja właśnie w głęboką zimę z lubością
              dziergałam sobie sweter, hihi) ale nie ma się czego obawiać - chyba żeby tak
              jeszcze ze dwa razy się okręciła to będziemy się zastanawiać nad cc. Lepiej
              niech już nie plącze, bo jako zapalony wyczynowiec liczę na wielkie sportowe
              wydarzenie p.t. poród, więc nie próbuj Mała psuć zabawy mamuśce!!!

              Co do szyjki - autosugestia, wizualizacja i pozytywne nastawienie odniosły
              skutek!!! Szyjka jest 'al dente', nie skraca się, także przy rozsądnym i nieco
              oszczędnym (uuch!) trybie życia dociągnę do terminu bez wspomagaczy. Szkoda mi
              trochę że nie pośmigam na basen - ale z pólcentymetrowym rozwarciem to za duże
              ryzyko jednak...

              to na razie, trzymajcie się mocno
              ola
              • cardamomo Re: dziś w "Wysokich Obcasach" i... Radiu Tok FM 28.02.04, 22:40
                Tak, tak. Dr Południewski występował dziś również o godz. 13 w Radiu TOK FMsmile)
                Zaględam tu tylko na chwilę, bo po całodziennym łażeniu po Warszawie, usnęłam
                jak suseł na 3 godz. i obudziłam się chyba tylko po to, żeby zobaczyć co u Wassmile

                Sama już nie pamiętam, czy pisałam Wam już o stanikach> Ech, najwyżej się
                powtórzę... Wczoraj skuszona pozytywnymi wypowiedziami na Forum ezakupy n/t
                staników firmy Anita, wybrałam się po takowe i... jestem zachwycona. Kupiłam
                sobie dwa różniące się tylko kolorem, model sportowy z odpinanymi do karmienia
                miseczkami i muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, jak stanik potrafi
                elegancko trzymać biustwink Staniki są z elastycznego materiału, więc mam
                nadzieję, że są "przyszłościowe" i naprawdę będę je mogła nosić podczas
                karmienia, że biust już nie urośnie.
                Za 2 tyg. wybieramy się z nie-mężem na biznesowe spotkanie zagranicę i dziś
                usiłowaliśmy kupić dla mnie coś eleganckiego na wieczór, hmn - ZAŁAMKA.
                Spacerując między wieszakami z najnowszymi kolekcjami czułam się jak
                niepełnosprawna...
                Ostatnia nadzieja jutro.
                Śpijcie dobrze i Wasze brzuszki teżsmile
                Eliza
                • pati_pati Po weekendze 29.02.04, 21:15
                  • pati_pati Re: Po weekendze 29.02.04, 21:36
                    Kurka, co tu tak cicho? Nie zaglądałam na forum od piątku a tu raptem trzy
                    wiadomości. Czyżby ta pogoda (powrót zimy) spowodował tutaj taki spokój?

                    Nas wczoraj odwiedzili znajomi, przyszli specjalnie po to, żeby
                    pooglądać "grubaska" czyli mnie. Mój Syneczek chyba ucieszył się tą wizytę, bo
                    fikał w brzuszku. Gościom tak się spodobało, że siedzieli u nas do 2 rano, ja
                    już byłam ledwo żywa, ale rzadko się widujemy, więc nie mogliśmy się nagadać.

                    Ostatnio byliśmy z Mężem na zakupach i kupiliśmy dla Dzidziusia super body,
                    było takie słodkie, że nie mogliśmy sobie odmówić. Zresztą chyba po mału
                    zaczniemy kompletować ciuszki, będzie nam łatwiej robić zakupy systematycznie.

                    Od dziś zostało mi do rozwiązania równo 3 miesiące, no chyba że Mały zadecyduje
                    inaczej i będzie chciał pomieszkać w brzuszku dłużej lub krócej...

                    Pozdrawiam z zaśnieżonej Warszawy
                    Patrycja
                    • aniutek po wiosennej niedzieli w NYC 01.03.04, 01:24
                      a u nas panie drogie wioosnaaaaaa :smile)) huuurrrraaaa
                      nagle zrobilo sie zupelnie cieplo, ludziska bez kurtek, powyciagali rowery, rolki, deski. dzieci na placu
                      zabaw mialy mase uciechy . Nareszcie wiosnaaaa, od jutra juz marzec i wielkimi krokami zblizamy sie
                      do maja smile
                      aj czuje sie jak balon, brzuch mam duzy ( ale porownywalam ze znajoma z terminem 3 dni po mnie a b
                      szczupla zawsze a wlasciwie baloniki mamy takie same) wiec to chyba tak ma byc. corka kopie
                      strasznie, dzis musialam jej przesunac piete z mojego zebra bo nie dala mi wysiedziec w fotelu. juz
                      chyba niedlugo przestane pracowac, nie moge stac za dlugo ani chodzic a mam swoja restauracje wiec
                      wlasciwie ciagle na nogach chyba lepiej bedzie jak zejde z pola walki hehehe. Moj szef kuchni sie
                      smieje, ze jakby co porod przyjmie, najchetniej za barem wink
                      w tym tygodniu planuje sprowadzenie lozeczka do domu ( z garazu znajomych- wyobrazcie sobie 12
                      lat temu dalam im lozko po Lukaszu i ono teraz wraca do nas!!!) musze kupic materac i posciel a
                      zupelnie nie pamietam rozmiaru.... i jeszcze fotelik do samochodu i bedziemy gotowi smile
                      ach nie moge sie doczekac, licze dni
                      a jak u Was z cierpliwoscia??
                      jak sen i gabaryty ?
                      pozdrawiam
                      aniutek
                      • madziki marzec 01.03.04, 08:24
                        Już marzec, a tu śnieg za oknem... to mnie dobija.
                        Po wyjściu ze szpitala dopadło mnie jakieś choróbsko - gardło boli strasznie,
                        do tego dycham potwornie. Już nie mam siły. Próbowałam już chyba wszystkich
                        domowych sposobów i nic... coraz gorzej. Nie mogę spać, bo budzę się z
                        wysuszonym gardłem, do tego od wczoraj doszedł katar i w nocy nos mi się
                        zatyka. To jest potworne. Nie wiem co mam robić. Chyba powinnam się iść
                        przebadać, ale jak widzę ten śnieg to nie chce mi się ruszać z domu.
                        Mam nadzieję, że mój szewek na szyjce wytrzyma tą gimnastykę. Lesio co jakiś
                        czas daje znać, że jeszcze wytrzymuje te wstrząsy.

                        Mam dość, ledwo żyję...
                        MAGDA i Lesio, który jeszcze dzielnie się trzyma w brzuszku
                        • ania_wo do Elizy 01.03.04, 11:45
                          Elizo, pisałaś o swoich zakupach - gdzie można kupić te fantastyczne staniki
                          firmy Anita ?
                          Czuję potrzebę zakupu takowego sprzętu, a to co oglądałam do tej pory, niestety
                          nie odpowiadało mi zupełnie ....
                          Będę wdzięczna za info smile

                          pozdrowionka dla Wszystkich przeziębionych, zagrypionych i zdołowanych
                          ... aby do Wiosny !!!

                          Ania
                          ps. w moim ogródku, już zaczęły się "wychylać" krokusy smile
                          teraz wprawdzie zasypał je śnieg, ale to już pewnie kwestia dni (tygodni ?)
                          kiedy zaczną kwitnąć ... smile
                          • cardamomo Re: do Elizy 01.03.04, 14:23
                            Aniu,
                            ja kupiłam staniki w sklepie na Mazowieckiej 6/8 - mieli tam kilka różnych
                            modeli i różne rozmiary. Dzwoniłam też do sklepu "9 m-cy" na Ursynowie, ale tam
                            zdaje się były tylko 2 modele do karmienia i jeden ciążowy (albo na odwrót) i
                            pani ostrzegła mnie, że nie wszystkie rozmiary, bo czekali na dostawę.
                            Mona pisała, że te staniki są też w Galerii Mokotów, ale ceny tam zaczynały się
                            od 160-180 zł (ja kupiłam za 113 i 124 zł). Staniki są tak wygodne, że mam
                            ochotę ich nie zdejmować nawet do snu, zwłaszcza, że na jednym cycku mam 3
                            rozstępy uaaaa (a jednak! myślałam, że się uchronię).

                            Uściski zimowo-wiosenne,
                            Eliza
                            • ania_wo Re: do Elizy 01.03.04, 15:33
                              Wielkie dzięki Elizo smile
                              może mnie się uda jeszcze uchronić przed rozstępami ...
                              chociaż nie wiem, czy nie jest już za późno smile
                              tak czy inaczej zakup wydaje się nieuchronny, bo i tak już się nie mieszczę w
                              dotychczasowy sprzęt ...

                              pozdrawiam gorąco
                              Ania
    • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 14:20
      hehe ja w sobote nie moglam zasnac i o 2 w nocy trafilam na jakies "rozmow w
      toku" o miesiaczkach.
      A tam oczywiscie Grzegorz Poludniewski wink)))


      Juliaa.... boje sie otworzyc lodowke wink)))))
      Medialnego masz meza wink)))

      Glosuje za spotkaniem tydzien wczesniej wink)) Pola Mokotowskie moga byc.
      lazienki moga byc metro coraz bliej mnie i powoli staje sie pania calego
      swiata wink))

      Dzieci wychodza z przeziebienia, ja tez powolutku. Niby przytylam tylko 5 kilo,
      a tak jakos ciezko mi sie ruszac, chodzic, co bedzie z naszym samochodem nie
      wiadomo, wiec mam dola... mysle ze maz sie obawia z szefem porozmiawiac... ale
      proba poruszenia tematu w domu wywoluje w nim agresje wiec chodze na
      paluszkach. W gruncie rzeczy go rozumiem- facet 4 miechy temu cos baknal o
      kredycie z firmy i nabral wody w usta od tego czasu a z tego co wiem sytuacja
      nie za wesola... trudno w takim ukladzie sie przypominac ze sprawa prywatna w
      gruncie rzeczy... ja juz machnelam reka- wezmy komercyjny, pewnie ze nas to
      przydusi (bo i samochod dla naszej gromady musi byc 7 osobowy conajmniej...)
      ale przynajmniej bedziemy wiedzieli na czym stoimy... autobusem z nowodorkiem
      nie zamierzam przyjezdzac....
      • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 14:47
        Witajcie!!!!
        U mnie w Toruniu za oknem wiosna. Słoneczko ślicznie świeci, aż mi sie chce iść
        na spacer.Niestety z tym musze poczekac jeszcze co najmniej miesiąc. Jestem
        jednak dobrej mysli. W piątek byłam na kontrolnej wizycie u lekarza ktory mi
        szew zakładał.Wszystko bardzo dobrze sie trzyma, szyja pięknie sie
        ukształtowała. Widziałam ze sam jest zadowolony ze swojej pracy - złozonego
        szwu u pajentki w tak kiepskim stanie. Nadal musze lezec ale moge sie ciut
        wiecej ruszac i wiecej siedziec. Zmniejszył mi tez ilosc zazywanej no spy.
        Nastepna wizyta za dwa tygodnie.
        Mały za to buszuje w brzuchu ile sie da.Dzisiaj w nocy nie dał mi spac łobuz
        jeden.I teraz tez sie wierci. Ciekawe czy juz sie ułożył główka na dół??? USG
        za 2 tyg. to sie dowiem. Na razie uciska mi chyba przepone cos mam problemy z
        oddychaniem. Też tak macie????
        pozdrowienia

        Magda i Adrianek ( 31 tydzien)
        • marianna18 Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 15:44
          Witam Was moje kochane i przepraszam, że się tak długo nie odzywałam, ale po
          prostu miałam szlaban na internet położony przez męża, bo jak zobaczył, że w
          koło Macieju studiuję patologię ciąży itp tematy, to rano zabierał ze sobą
          laptopa.
          Wię po kolei opiszę co u mnie:
          -szyjka moja ma ok. 23mm i się nie skraca od początku stycznia -Hurra!
          -jednak macica mi się kurczy i niestety muszę się szprycować świństwem typu
          Fenoterol i Isoptin (na początku powodowało to u mnie delirium, ale teraz biorę
          bardzo małe dawki i jest OK),
          -jakby tego było mało to wyrosły mi na posiewie trzy bakteryjki, skończyła
          leczenie, znów posiew itd,
          -dodatkowo mój ginio (dr.Rak - człowiek wielkiej cierpliwości i majestatu, że
          on mnie jeszcze nie przepędził) zaplikował mi dwa zastrzyki z Celestonu na
          przyspieszenie rozwoju płuc maleństwa- tak na wszelki wypadek,
          -w związku z powyższym moje wizyty u lekarza są dosyć częste.
          Jestem jednak jakoś już bardziej optymistycznie nastawiona , chociaż martwi
          mnie czy te leki nie zaszkodzą mojemu synciowi. Jemu się to chyba średnio
          podoba bo niesamowicie się wierci. Czy brałyście może podobne leki?
          Myślę, że będę już mogła częściej do Was zaglądać bo będę miała zniesione
          embargo na komputer.
          Jeżeli planujecie spotkanie to tym razem chętnie się piszę.
          Ja chuba zdecydowałam że będę rodzić na Solcu, tymbardziej, że podczas tam
          moich częstych wizyt poznałam bardzo sympatyczne położne.
          Pozdrawiam Was serdecznie
          Marianna i 32 tyg. synek (Norbert, Robert, Rafał? - jak się Wam widzą te imiona?
          • wieczna-gosia Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 16:00
            marianna ja tez sie na solec wybieram (chociaz wizja zza szafy kusi...) i sie
            zastanawiam czy powinnam sie tam jakos wczesniej pokazac czy moge po prostu
            przyjechac z rozwarciem i sobie urodzic? jak myslicie?
          • madziki Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 19:43
            Ja mam wizytę u ginki za tydzień i mam nadzieję, że moja szyjka jakoś
            przetrzyma.
            Fenoterol i Isoptin również biorę od powrotu ze szpitala. Niewielkie dawki, ale
            jednak serce telepie mi nieco szybciej i co ciekawe podniosło mi się ciśnienie.
            Ponieważ jednak zawsze miałam bardzo niskie, teraz mam niby idealne.

            Dzisiaj mam jakiegoś doła, może jutro mi przejdzie.

            Pozdrawiam,
            MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
        • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 15:48
          właśnie siedzę sobie przy biurku, i sapię jak lokomotywa smile
          zastanawiając sie czym się tak zmęczyłam smile
          i otwieram okna co chwilę (współpracownicy już dość mają tego przymusowego
          chłodzenia smile ) - duszno mi jakoś, i oddychać ciężko ....
          może więc i mnie ten mój Maluch uciska ??? smile

          i wywołałaś Madziu słońce, bo pojawiło się na chwilkę nad Warszawą smile

          a wracając do miast przewijających się w wątku
          pozdrawiam gorąco wszystkie sympatyczki Lublina smile
          i jako osoba, która spędziła tam 7 lat swojego życia
          (w tym 5 lat studiów) i urodziła tam swoją pierworodną,
          do klubu sympatyczek dołączam smile

          a droga do Lublina, chyba nie była w ten weekend zbyt dobra, czy tak ?

          pozdrowienia gorące

          Ania
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 19:48
            Hejo,
            no Lublin piękny, ale jak nas wczoraj przez cały dzień nas zasypało, to baliśmy
            się że nie ruszymy. auto zasypane do połowy drzwi, normalnie biegun zimna
            jakiś wink)) Rodzice nas wypchnęli, no i przyjechaliśmy do Warszawy w 3 godziny
            (chyba rekord w takie warunki), maksymalnie rozwijając prędkość 80 km/h.

            na dodatek tak się objadłam smakołykami mojej Teściowej Kochanej, że się
            śmieję,że mnie struła, bo od wczoraj ledwo żyję. dzisiejsze spotkanie o 18
            przełożyłam na jutro, i cały dzień właściwie przespałam. całe szczęście że
            Paweł w domu, dorzucił mi Polcię tylko w porze poobiadowej, na jej spanko, i
            tak przespałyśmy w sumie 3 godzinki smile))

            dziecko w brzuchu z głodu tak się za to rozwścieczyło, ze uwierzcie lub nie,
            obudziło mnie miotanie mnie całej, a najmniejsza nie jestem. Polcia jest
            dzieckiem niezwykle spokojnym i pogodnym, i już czuję pismo nosem, że drugie
            przyjdzie i wyrówna.

            Marianno, dr Rak jest niesamowity, chociaż moją ciążę nazwał "nudną", bo całe
            szczęście dla nas wszystkich nic się nie dzieje smile))) za to brzuszysko moje
            jest większe niż w 9 miesiącu Polci, i wszyscy to już widzą.

            ja też rodzę na Solcu, znowu drugi raz. pierwszy raz przyjechałam na pomiar
            ktg, i już mnie zostawili, więc wydaje mi się, że nie trzeba nikogo znać. teraz
            oczywiście znam drRaka, ale czy on mi przyspieszy przyjęcie do szpitala nie
            wiem. pewnie w ostateczności się na niego powołam.

            by the way - pozdrawiam serdecznie Panie Doktorze wink))))

            co tam jeszcze???
            wiosny nie czuć u nas wcale, po tym weekendzie to już w ogóle, jakbym z
            zesłania się czujęwink))

            muszę też po mału zwalniać, bo brzuch już mi nie pozwala za szybko się ruszać.
            pozdrawiam serdecznie.
            Mona
            • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 16:05
              witam Was wszystkie baardzo serdecznie

              dzisiaj postanowilam dac sobie troszke na luz, caly dzien kompletnie sie
              obijamsmile dochodze do siebie po wczorajszym usg 3d. Dziewczyny to jest
              niesamowite, polecam goraco naprawde. wiem, ze to jest jedynie zaspokojenie
              wlasnej ciekawosci, ale wrazenia sa niezapomniane. w koncu ciaza stala sie dla
              mnie czyms bardziej realnym, bo do tej pory jakos nie potrafilam sobie
              wyobrazic, ze w srodku to jakis Ludek mieszka. teraz jak mam przed soba
              zdjecie, ech co to duzo mowic, trzeba sie skusic. jedyny problem to byla
              niemoznosc nagrania bezposrednio na kasete, ale na szczescie wczesniej to
              sprawdzilismy i jak sie Pawel dowiedzial, ze nie ma jak to wzial ze sobe kamere
              (na statywie!!) i spytal Pana doktora, czy nie bedzie mu przeszkadzalo, jak
              bedzie nagrywac. Pan doktor sie zogdzil wiec mamy wszystko uwiecznione na
              filmie.

              Nie wiem na ile realne są teraz zmiany dotyczace terminu porodu, ale nasza
              Julka jest jakby wieksza niz powinna, lekarz powiedzial, ze wg wczorajszych
              pomiarow moze sie urodzic tydzien wczesniej, zobaczymy!

              to niesamowite, ale to maleństwo sie usmiechało!! widac wyraznie usmiech na
              ustach! Zakochalam siesmile

              pzdr
              Kasia i wesoła Julciasmile
    • monika121975 Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 15:45
      Witamy wszystkie Mamy i ich Dzieciątka. Jesteśmy z Wrocławia tzn. ja-mama
      Monika i 28tyg. Ewunia (?) - tak, tak to córeczka a znak zapytania, bo jeszcze
      na 100% imię nie jest pewne.
      Termin porodu mamy wyznaczony na 30 maja, ale coś czuję, że będę miała
      wspaniały prezent na Dzień Matki-zresztą pierwszy w moim życiu.
      Jak się czujecie? My doskonale, tylko czasem męczą nas opuchniete nogi. Chętnie
      porozmawiam z przyszłymi Mamami na gg 1909201. Odezwijcie się smile Pozdrawiamy
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 16:54
        Gosiu, nie otwieraj lodówki!!!! Grześ pojechał dzisiaj na nagranie
        kolejnych "rozmów w toku"!!! Tym razem temat też związany z dziećmi, więc dam
        znać, jak puszczą go na antenę smile))

        Marianna, jak dobrze, że się odezwałaś. Martwiłam się, że tak długo się nie
        odzywasz. Dobrze, że wszystko w porządku. A co z Anią z Opola???

        To co - ustalamy spotkanie na 14 marca na Polach Mokotowskich? Kto jest za,
        ręka do góry?

        Witam nową mamę - Monikę. Ciebie też zapraszam na nasze spotkanko.

        Julia
        • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 17:18
          Kasiu Jagiellonko - ja chcę zdjęcie Twojej Julki też, jeśli masz jakikolwiek
          zapis cyfrowy wink))

          i ja witam nową mamę.

          u mnie 14 chyba jest możliwy, ale zabic się nie dam, bo 10 zaczyna się montaż
          biblioteki, więc z Polcią wyjeżdżam na jakieś 3-4 dni do Lublina, bo montaż
          wraz z remoncikiem malutkim w celu uzyskania pokoju dla dzieci.
          planuję powrót w sobotę, ale zobaczymy wink)) nigdy nie ma kompletu (np.moja
          teoria o Elizie nielubiącej walnych zgromadzeń wink)), więc jak raz mnie nie
          będzie nic się nie stanie (chociaż się załamię jak sie dowiem,że Eliza TYM
          razem była wink))

          mam kompletnie dość pracy. w tym tygodniu strasznie się oszczędzam, co wiem, że
          się zaraz zemści wink)) jutro znowu cały dzień w domu, ale już czuję, jak dyszy
          nade mną ciężkie posapywanie klientów. rany, naprawdę już mi się nie chce.

          źle dziś spałam, i w nocy, i teraz z Polcią. jakieś dziwne ciśnienie czy co??
          no chyba i ja mam w końcu doła wink))

          w czwartek jadę na swoje usg do lekarza prowadzącego.
          na razie wszystko mam ok (ciśnienie, szyjka, wyniki krwi, bakterii w moczu
          brak), co mnie niezmiernie cieszy.

          czuję przednówek. ledwo otwieram do życia oczy.

          pozdrawiam Was mocno
          M
          • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 18:40
            Mona!!! Nie załamuj się, kochana, tym razem na 100% mnie nie będzie, bo jadę z
            ukochanym do Niemiec na weekendsmile Poza tym czuję się tak ociężale, że gdyby
            czołg mnie zawiózł na spotkanie, to może bym się skusiła, a tak - ledwo wsiadam
            do samochodu...

            Kasiu - ja też chcę zdjęcie Julki, please!!! Na maila gazetowego, jeśli
            zgodzisz się ją pokazać. Byłaś u Zwolińskiego? Zgadzam się, że takie usg to
            kupa bajerów, przede wszystkim, ale fajnie zobaczyć, że Mały lokator jest
            Osobą, a nie bezkształtną masą bez twarzy.

            Narazie muszę spadać stąd.
            Uściski,
            Eliza
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:02
          ok juliaa starym zwyczajem akademikowym zaczynam trzymac maslo na
          parapecie wink)))

          Okazalo sie dzisiaj ze musze jechac w teren w zwiazku z doktoratem- najchetniej
          zrobie to jeszcze przed godzina zero.

          A ze sprawa bedzie wymagala wdrapania sie na stroma skarpe- trzymajcie kciuki
          za wiosne- niech do konca marca zbierze jej sie tyle zebym mogla pojechac...
          zeby brzuszek byl jeszcze ludzkich rozmiarow....
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:52
      Witam wszystkie mamuśki!
      My z malutkiem byliśmy wczoraj u gin na wizycie kontrolnej. W zasadzie wszystko
      oki czujemy się dobrze. Szyjka się nie skraca UFF, maluch jest odwrócony główką
      do dołu i kopie
      mamusię po żeberkach. Cały czas muszę brać fenoterol, chociaż ostatnio
      zauważyłam, że brzuszek mi rzadko twardnieje (ale to pewnie po tym leku). Nie
      biorę isoptimu, bo nie mam żadnych skutków ubocznych po fenoterolu i lekarz
      powiedział, że nie muszę go brać. Całe szczęście - jednego leku mniej.
      Niestety - 9 kg do przodu. W przyszłym tygodniu idziemy z malutkiem na USG.
      Troszkę go podejrzymy. Mam nadzieję, że w końcu dowiemy się co kryje nasz
      brzdąc między nóżkami.
      Dzisiaj mój ludek przeszedł samego siebie. W nocy około godziny 3 mój maluch
      zaczął mnie mocno kopać i domagać się czegoś do jedzenia. Poczułam taki
      straszliwy głód, że musiałam czym prędzej udać się do kuchni i zrobić sobie
      kanapkę. Wyobrażacie sobie? W nocy o 3? W życiu niczego nie podjadałam w nocy.
      A tu proszę. Jaki głodomorek? Później już nie mogłam spać i błąkałam się po
      domu do 5. Dzisiaj jestem nieprzytomna, bo nie pospałam sobie po południu.
      Dzisiaj po raz drugi byliśmy z mężem w szkole rodzenia. Całkiem niezłe te
      zajęcia. Dzisiaj uczyliśmy się oddychać przeponą i mój mąż masował mi plecki -
      jakie to super. Muszę go zmusić do częstszych masaży (nie tylko plecków).
      Oprócz tego poćwiczyliśmy troszkę i mięliśmy pogadankę na temat karmienia
      piersią.
      Szkoda, że nie będę mogła być na spotkaniu z Wami. Niestety, już źle znoszę
      takie podróże. Mój brzuszek się wtedy bardzo denerwuje. Zdecydowanie woli
      krótsze dystanse. Pomimo faktu, iż Warszawa jest nedaleko Łodzi - to w chwili
      obecnej to dla mnie za daleko.
      A może są jakieś mamuśki, które mogą się spotkać w Łodzi?
      Madziu a co z Tobą? Miałam napisać do Ciebie na priv, ale jakoś tak wyszło, że
      w końcu nie napisałam. Wiem, że jesteś po szpitalu i masz szewek, więc nie wiem
      czy wychodzisz gdzieś teraz z domciu. Ale jakbyś się leiej poczuła i mogła
      wyskoczyć z domciu - to ja bardzo chętnie spotkałabym się z Tobą. Daj znać.
      Byłyście może na filmie "Nigdy w życiu"? Jeśli nie, to szczerze Wam polecam.
      Bardzo przyjemny, lekki, zabawny filmik. Dla mnie bomba - zwłaszcza w tym
      okresie. Przyjemnie nastraja.
      Pozdrawiam Was gorąco. Dbajcie o siebie i maluszki
      Marta i malutek
      P.S.
      Wkurza mnie już potwornie ta pogoda. Ja chcę słońca, zielonej trawy i listków
      na drzewach. Nie chcę już tego obrzydliwego zimna i śniegu. Chcę
      WIOSNYYYYYY !!!!!!!

      • madziki Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 20:13
        Marto, na razie faktycznie siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę. Po pierwsze ze
        względu na szewek, po drugie od tygodnia mam problemy z górnymi drogami
        oddechowymi. Dzisiaj dopiero zaczynam odczuwać lekką poprawę, ale nadal nie
        czuję się dobrze.
        W poniedziałek mam wizytę kontrolną poszpitalną u ginki. Zobaczymy co powie,
        czy mam leżeć, czy mogę czasem się ruszyć z domu. Prawdopodobnie wybiorę się na
        kolejne USG, żeby sprawdzić, czy wszystko ok po tej mojej choróbce - trochę się
        denerwuję. Synek coś mało daje znać o sobie.
        A w nocy ostatnio wstaję średnio co 2 godziny... nawilżyć suche gardło i przy
        okazji biegam do ubikacji. Ech, kiedy znowu prześpię całą noc bez takich
        przerywników?
        Już dzisiaj nie mam takiego doła jak wczoraj, ale doszedł nowy stres domowy,
        wiec już nie wiem co lepsze.
        "Nigdy w życiu" jeszcze nie widziałam, ale pewnie poczekam aż pokaże się na
        płytach.
        Pogoda też mnie strasznie drażni. CHCĘ WIOSNY!!! Chyba zacznę czynić jakieś
        zaklęcia. wink

        Pozdrawiam,
        MAGDA i leniwy Lesio w brzuszku
      • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 23:04
        hej
        byłam dziś u lekarza i zalecone mam dalsze leżakowanie naszczęście nie jest
        gorzej a ja sądziłam że jutro do pracy będe musiała iść

        byłam też dzis u gościa u którego mam do zdania zaległy egzamin poprosiłam o
        inny termin niż koniec maja lub początek czerwca-bo tak będą mieli pozostali-
        miałam na myśli koniec np marca żeby spokojnie sie przygotowac a on zaprosił
        mnie za tydzień wiec od jutra do nauki musze się zagonić bo to ostatni egzamin
        a potem szybciutko pisac prace mgr jak najwiecej przed 18 maja bo potem czasu
        moze brakowac, trzymajcie za mnie kciuki bo mam wrazenie ze z moja pamiecia
        ostatnimi czasy nie jest najlepiej i wogole jestem jakas rozkojazona oj ciezko
        bedzie tak siedziec i sie uczyc jak mały coraz wyzej nożkami siega i kopie jak
        najety

        ach i my tez wchodzimy w mały remacik pierw malowanie piwnicy potem tzeba
        bedzie odgruzowac przyszły dziecinny pokoik a potem go odmalowac bo do tej pory
        słuzył jako suszarnia i graciarnia rzeczy wszelakich i lekko sie zabrudził wink

        jezeli chodzi o film Nigdy w zyciu to polecam tak miło sie go ogląda

        zaczynam rozważac szpital na solcu ponieważ moja lekarz prowadząca właśnie tam
        się przeniosła jednak bede musiała sie wybrac na kasprzaka i solec zeby porównac
        pozdrawiam wszystkie grubaski
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:54
      O matko, przepraszam, że się tak rozpisałam.
      Marta
      • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 23:07
        och Kasia ja też chce zdjęcia twojej małej Julii jak możesz prześlij na adres
        gazetkowy
        • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 18:01
          Dziewczyny!!! Nie wpadajecie wszystkie w doła!!! Nie ma co marudzić - zima też
          jest piękna! Zobaczcie jak pięknie skrzypi snieg pod nogami. Ja na to patrzę
          tak: jak przyjdzie wiosna, to znaczy, że Ludek może się pokazać po publicznej
          stronie brzucha. Więc cierpliwie czekam jeszcze miesiąc. A potem na pewno
          będzie cieplutko i słonecznie, zobaczycie.
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 20:20
            Boszszsz, Julio, wszystko dobrze, ale znowu śnieg ???? my juz czekamy tych
            letnio-wiosennych promieni słońca. ja wracam do domu, i kładę się spać, bo
            miękkie mam kolana wink))) no a zima jak widać za oknem w tym roku nie puszcza.

            Kasiu, no niesamowite są te usg 3D, dziękuję za zdjęcia. widać rysy dziecka
            przed porodem, dla nas Polcia była zagadką, i pamiętam jacy byliśmy już pod
            koniec ciekawi jak wygląda. a Wy możecie swoje małe dziewczynki (Ty i Eliza)
            już! naprawdę niesamowite. wiem, że to raczej niemożliwe,ale ja na jednym ze
            zdjęc u obu dziewczynek normalnie widzę otwarte oczka ze źrenicami wink)) Paweł
            mi mówi, że to niemożliwe, ale widać jak na dłoni. piękne dziewczynki smile))

            ostatnio sobie przypomniałam te pełne ekstazy chwile po porodzie, jak się nie
            śpi całą noc, wpatrując w nowonarodzone dziecko (każda z mam to miała, to chyba
            kwestia powolnego ustępowania tej niesamowitej ilości adrenaliny przy porodzie
            czy cowink))). jak godzinami wpatrywaliśmy się z Pawłem w Polcię, że w końcu mamy
            ją z nami, że możemy ją utulić, dotknąć, przywitać.

            no naprawdę niewiele już zostało. Julia, Ty jesteś na przedzie listy. mi
            wyborcza wyliczyła 59 dni do porodu. minie jak mrugnięcie oka.

            uciekam na spóźniony obiad, dopiero co z Polcią wstałyśmy wink))

            Mona
            • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 22:50
              Mona, nie mylisz się - nasze małe Dziewczęta uchyliły powiekismile Dr powiedział,
              że to się zdarza, bo usg świeci im w oczy, czy cos w tym klimacie i
              rzeczywiście czasem one na chwilę uchylają te swoje kochane ślepka.
              Zaglądam co chwilę do maila Kasi i nadziwić się nie mogę, że niby dwie
              nienarodzone panienki, może bez osobowości prawnejwink, a tak różnie wyglądają...
              A mówi się, że wszystkie dzieci po narodzeniu są takie same, co za bzdury.
              Julcia Kasina w dodatku się uśmiecha i wystawia języczek! To usg to cud
              technologii, bez dwóch zdań, a Ty nie skusisz się na podglądanie Miłoszka?

              Ostatnio trapi mnie pytanie, co robić z cyckami, żeby za rok nie wyglądały jak
              dwie puste torebki foliowe po lanym poniedziałku, macie jakieś idee? Kilka dni
              temu koleżanka pokazała mi swój biust po wykarmieniu potomka i lekko się
              podłamałam... Wiem, wiem, jak zacznę karmić, to wpadnę w takie uniesienie, że o
              cyckach i ich pięknym wyglądzie zapomnę, ale może zawczasu napiszę sobie jakiś
              regulamin ich używania, który powieszę na lodówce? Czy one są już spisane na
              straty?

              Nie chce mi się spać. Noga mnie boli, dopiero obżarłam się obiadem i
              zastanawiam się, co robić mądrego. Czytać mi się nie chce, na spacer trochę za
              późno, może ugotuję wywar na rosół z kurczakiem z soiwink

              Dobrej nocy Wam życzę,
              Eliza
          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 21:43
            za miesiac to sie wypchaj wink))
            za miesiac to ja umre z tesknoty za sloncem, odpadne z tej sciany co na nia mam
            sie wdrapac i zalicze porod w Slupii Nadbrzeznej w trawie nad Wisla z
            promotorem w charakterze poloznika wink
            A on do czynienia ma tylko z umarlakami w dodatku skamienialymi wiec delikatny
            nie jest wink
            • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 00:06
              czy mi się wydaje, że Gosi się wątki mieszają??? wink))) już drugi raz nie wiem o
              czym dziewczyna pisze - no Gosiu, ale o sssochodzi???

              z cyckami to nie poradzę nic- istnieje też taka możliwość, że wcale nie
              będziesz swojej Letycji karmić, bo całe to karmienie naturalne wcale nie jest
              takie różowe.

              oczywiście, że wygoda, ale z drugiej strony uwiązanie, bo dzieci cyckowe wcale
              nie chcą plastikowych smoczków wziąć do ust.
              na początku nie obędzie się bez:
              -nawałów pokarmu, a więc obrzmiałych, spęczniałych wprost cycków, w środku
              jakby wrzątek wlał
              -pogryzienia przez dziecko sutków, bo większość tych maluchów uczy się
              karmienia jak i mama
              -czasem nawet oderwanych prawie
              -wielogodzinnych maratonów karmienia, normalnie nie ma czasu nic zrobić
              -itd, itp

              ja swoją Polcię karmiłam przez ponad rok, a przestałam w 4 miesiącu ciąży, więc
              takich strasznych skarpet nie zobaczyłam.
              ale najgorzej jest wydaje mi się tuż po skończeniu karmienia, a w końcu pod
              wpływem ćwiczeń, masaży i innych dbań, cycki w miarę wracają do normy (widzę po
              bratowej).

              no nie wiem z tym usg 3D, bo terminy odległe. gdyby to było moje pierwsze
              dziecko, na pewno bym się zapisała, ale teraz już wydaje mi się, że sensu nie
              ma.
              poza tym opanowana jestem jednak bardziej, przy Polci byłam tak ciekawska, że
              właściwie co miesiąc ją podglądałam (prawie jak Julia teraz wink)).

              pozdrawiam mocno, naszą Wiecznie Zakręconą Gosię najmocniej wink)))

              Mona
              • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 03:23
                mona pisalam do Julii a prpos tego ze za miesiac juz bedzie wiosna wink))
                Za miesiac mnie nie urzadza.
                Za tydzien- to lepszy termin wink))

                Wiecie co- dlaczego tak jest ze faktyczny poczatek zimy wystepuje dlugo przed
                zima kalendarzowa, ale z wiosna juz nie jest tak fajnie i na ogol na 21 marca
                jest zimno i bleee?
                Niech by sobie ta zima byla i ostrzejsza i w ogole kupa sniegu ale ilosci nie
                przez pol roku... nigdy sie nie przyzwyczaje.

                Obleje jutro jakiegos studenta i mu powiem ze to przez to ze jest zima wink))))
                • malgog Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 09:33
                  Witam po dłuuugiej przerwie.

                  Dlaczego spotkanie 14 a nie 21 marca, z tego co wyczytałam to i Eliza mogłaby
                  21 i może byłoby trochę cieplej.

                  Sprawa do przemyślenia.
                  Ja mogę i 14 i 21 i jestem za.

                  Nie odzywałam się, gdyż przebywałam w domu na L4, ale tylko tydzień.
                  Dostawałam świra bo niezwyczajna jakaś jestem siedzieć w domu.
                  Świra dostawałam bo Kuba ze mną był w domu - z lenistwa nie chciało nam się
                  tzn. mnie i Kubusiowi wstawać rano do przedszkola.
                  Nie wiem jak u innych przedszkolaków ale u mojego do przedszkola trzeba przyjśc
                  do 8.30.
                  Potem dzieci liczą i więcej nie przyjmują, a my wstawaliśmy o 9.30, 10.

                  Acha i muszę to koniecznie napisać, bo zauważyłam, że jest tu mnóstwo
                  miłośniczek Lublina.
                  Ja mieszkałam przez 18 lat niedaleko (tam nadal mieszka mój tata) ale na studia
                  nie poszłam do Lublina, bo go wprost nienawidzę.
                  Może się narażę wielu, ale to miasto działa na mnie dziwnie.
                  Zawsze wracam z bólem głowy i kojarzy mi się jak najgorzej.
                  Być może te skojarzenia wynikają z bardzo bolesnych doświadczeń z dzieciństwa
                  związanych z pobytem w szpitalu w Lublinie i wizytami u dentysty-ortodonty i
                  bólem.

                  Nie lubię Lublina i nic na to nie poradzę.

                  Nawet studia wybrałam takie, żeby kierunku nie było w Lublinie.

                  Mój Maciuś kopie przeokrutnie i w dzień i w nocy spać nie daje, brzuszek jakiś
                  taki malutki się zrobił i okraglutki i generalnie jest baaardzo nisko tak że
                  najpierw cycki, długu długo nic i brzuch poniżej pępka.

                  Pozdrawiam i czekam na konkrety w sprawie spotkania.


                  P/S. Mam nadzieję, że zakochane w Lublinie w tym momencie mnie nie
                  znienawidziły.
                  • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 11:17
                    oj Małgosiu, żeby od razu znienawidzić to nie smile
                    no coś Ty smile
                    ja mam do Lublina stosunek czysto sentymentalny - bo studia, bo dziecko. I
                    dlatego myślę o nim z sympatią. Ale żeby mi się on podobał, to nie ...
                    Zwłaszcza jeśli się wychowało w o niebo piękniejszym Zamościu smile
                    A większość moich bliskich znajomych ze studiów i tak wylądowała w wwie, możemy
                    więc tutaj z sympatią wspominać dawne czasy ... smile

                    pozdrowienia dla Ciebie
                    i wszystkich forumowiczek smile

                    Ania
                    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 12:00
                      no to ja Gosiu Wieczna przepraszam. sama jestem maksymalnie zakręcona, wiem nie
                      od dziś. i jakoś nie chciało mi się w całość złożyć wink))

                      uciekam do pracy.pozdrawiam Was mocno. mnie Lublin ani ziębi ani grzeje.
                      fajnych mam teściów, to i miasto mi się w miarę podoba. starówka klimatyczna,
                      trzeba przyznać. ale system komunikacji drogowej i światła na skrzyżowaniach -
                      gorzej niż gdziekolwiek (jedno z moich ulubionych słów: jakkolwiek,
                      kiedykolwiek wink)))))

                      no to siup
                      • pola777 Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 18:20
                        aaaah z lublinem laczy mnie wiele - lecialam kiedys samolotem z misterem
                        lubelszczyzny*wink*
                        Dziewczyny, przyszla kryska na matyska. Po dzisiejszej wizycie u lekarza
                        poszlam obejrzec lozeczka i wyszlam z karta odciazona o ladna sumke, jako
                        szczesliwa posiadaczka wozka Mutsy urban raider, lozeczka, poscieli, i innych
                        pierdol. Lekarz mnie nastraszyl bo powiedzial ze 14 kwietnia usuwamy krazek i
                        80% kobiet ma od razu pelne rozwarcie. Tak wiec zdecydowalam ze skoro zostal
                        tylko miesiac z kawalkiem nie ma na co czekac i w ciagu godziny zakupilam
                        troche "niezbednikow"smile
                        Zimy tez mam dosc i tesknie za swoimi ciuchami i butami na wysokim obcasie. Juz
                        niedlugo, pomyslcie ze za trzy miesiace bedziemy wszystkie mialy zupelnie inne
                        dylematy niz snieg za oknem wink
                        • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 19:13
                          No to ja już się całkiem zamykam i milknę, skoro jestem jedyna zwolenniczką
                          zimy... sad(((
                          • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 20:34
                            no nie nie jest z Tobą tak źle! ja też lubię zimę więc jest nas już dwie, tylko
                            żeby więcej słońca byłosmile

                          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 05.03.04, 00:02
                            Dziewczyny ja UWIELBIAM ZIME wink)))

                            Serio wink))

                            Tylko teraz to w teren musze... no musze.... bo po paromiesiecznym totalnym
                            kryzysie pt "rzucam doktorat" CHCE MI SIE cos zrobic. No i musze sobie ze 100
                            kg skal nawiesc zeby bylo co robic, bo z nowym rodkiem w glusze do kamieniolomu
                            nie pojade wink))

                            I dlatego mam jazde na zime zeby sobie poszla.

                            A powiedzcie mi- macie skurcze lydek? I co wtedy robicie? Bo ja mam cale
                            miesnie obolale i jedynym moim marzeniem jest nogi na noc odkrecac wink))) Chodze
                            na basen codziennie i faktycznie plywanie z nogami do crawla troszku pomaga
                            tzn. chodzic nie mam sily ale miesnie sa porzadnie rozluznione o do 4 rano
                            spie. Potem skurcze crying( Kupilam sobie potas bede brala nie zaszkodzi...
                        • jagiellonka4 Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 19:14
                          w końcu się doczekałam stałego łącza w domu!!! Hurrra, mój mąż dał się namówić.
                          A wszystko to bo chce móc w przyszłości oglądać swoją córcię siedząc w pracy!
                          Odbija mu kompletnie, wiem, wiem. Zastanawiam się tylko czy nie będę mieć
                          założonej jakiejś blokady przez Pawła, bo ja to mogę godzinami surfować a to
                          podobno nie jest najzdrowszesad W pracy ostatnio nie mam zbytnio czasu i jak
                          już się odzywam, to...matko sałatko, nie ma końca w postachsmile prawda Mona?smile

                          Zdjęcie mojej Julci noszę przy sobie non stop i pewnie przy kolejnych ciążach
                          będę już bardziej opanowana, dzieki za wszystkie miłe słowa pod jej adresem.
                          Miło słuchać pochlebstw o swoich dzieciach, nawet nie wiedziałam, że aż taksmile

                          Acha mam już w końcu wyczekany aparacik z USA. Mona faktycznie nie było w
                          zestawie wtyczki dla cywilizowanej Eurpoy, ale podobno można przejściówkę na
                          giełdzie fotograficznej kupić. A jak tam Wasz aparat? doleciał?

                          Julia ma rację co do zimy to trzeba się nią cieszyć bo to już jej ostatnie
                          podrygi, jeszcze kilka dni, o kilkanaście powiedział Pan w Polsacie. Ale ma być
                          słonecznie w ten weekend, mroźno, ale słonecznie! Głowy do góry! I pogoda ma
                          lepiej już wpływać na nasze samopoczucie! Będzie dobrze.

                          pozdrawiam Was ciepło
                          optymistyczna Kasia i uśmiechnięta Julka
                          • mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 21:17
                            no właśnie, a ja zła jestem po naszym dzisiejszym usg. chłopaki są do bani,
                            dziewczynki są wdzięczniejsze wink)) i po Waszych widzę, i po swojej Polci, która
                            dawała się fotografować jak lala wink))
                            Miłek nakrył się nogami, i ani dudu, no nie było z czego zdjęcia brać. wszystko
                            ma w porządku, w głowie "równo poukładane", w pęcherzu moczowym wporzo, tylko
                            oprócz pierwszej sceny, gdzie ziewnął jak stary facet (a lekarz nie zdążył,
                            brak refleksu czy co w tych szpitalach wink)))), normalnie pół twarzy nie
                            zobaczyłam.
                            co z tego, że ptaka ma po ojcu widocznego wink)) skoro ja nie widziałam jaki ma
                            nosek??? ależ jestem zła. po półgodzinnej sesji mam zapis echo jego serduszka.
                            przecież ja wiem, że zdrowy, bo tłucze mnie jak zwyrodnialec.
                            no zła jestem

                            poza tym inaczej bym to wymyśliła. jako osoba zmieniająca zastaną rzeczywistość
                            od początku, od razu wkurzyłam się, że leżę do góry nogami, wypatrując sobie
                            oczy za mózgiem, żeby zobaczyć obraz monitora do góry nogami.
                            zmęczyłam się tym strasznie, bo leżąc na wznak, bruszysko mnie przygniotło na
                            amen, bo ani palcem ruszyć.

                            Julio, czy to jedyna dopuszczalna pozycja?? taką miałam chęć na bok się
                            odwrócić, w głowie mi się kręciło pod koniec.

                            widzieliśmy za to jak energicznie tłucze nóżkami mamę. ooooo, to pokazał jak na
                            dłoni. przy Polci takich efektów nie było.

                            trochę jestem zmieszana, bo Paweł z Polcią wyjeżdżają w niedzielę na tydzień z
                            moimi rodzicami i mopsikami na tydzień, a ja zostaję do pracy i nadzorowania
                            remontu (jako jedyna wiem o co mi chodzi wink)))
                            Polcia jeszcze nigdy nie była bez mamy nawet dzień. a teraz przeżywa totalną
                            jazdę na mamę, cały czas szuka mnie: mama, mama, w nocy przebudza i ryczy,
                            gdzie moja ręka (bo uwielbia zasypiać w zagłębieniu wewnętrznym łokcia).

                            myślę co gorsza, że dziecko sobie poradzi, ale co ja biedna zrobię????
                            na razie oprócz pracy oczywiście, planuję spędzić przynajmniej 2-3 wieczory w
                            kinie, nadrabiając wszystkie zaległości. na początek Sophia Coppola leci wink))

                            uciekam, zła, na kolację. najem się tak,że mu się ciasno zrobi smile))

                            pzdr
                            Mona
                            • mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 22:58
                              a jeszcze zapomniałam, że Miłosz jest większy o 2 tygodnie, i z usg wyszło że
                              się 16 kwietnia urodzi. waży koło 2200.

                              a aparat jest już u nas, tzn w rękach brata Pawła, który nam już 3 dzień śle :
                              (((
                              sama nie mogę się doczekać. zamawiamy już karty pamięci większe, zapasowe
                              akumulatory i lampy wink)) najważniejsze, to, żeby był ruch w interesie smile))

                              pozdrawiam raz jeszcze,
                              obżarta
                              Mona
                              • malgog Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:10
                                O Boże, dziewczyny, wszystkie chcecie rodzić w kwietniu czy co ?????!!!!

                                Ja na USG pewnie wkrótce też się wybiorę, ale jakieś mam przeczucie, że mój
                                Maciuś jest mniejszy niż Kubuś w jego wieku i u mnie może wyjść odwrotnie tzn.
                                przesunę się w rankingu w kierunku końcówki maja a nie bliżej kwietnia.

                                Mona, ale Ty nie bierz tak na poważnie tej wagi z USG bo sama wiesz jaka może
                                być myląca i odchylenia potrafią być spore.

                                Pola też bym tak chciała - wejśc do sklepu i lekką rączką opróżnić konto o
                                sporą sumkę, bo wydaje mi się, że Mutsy, łóżeczko i cała reszta drobiazgów
                                które zakupiłaś kosztowały niemałą kasę.
                                Ale co tam, raz się żyje i raz się rodzi pierworodnego, więc nie miej wyrzutów.
                                Mutsy wygląda ślicznie, mnie się też podoba ale jak na moją kieszeń trochę za
                                dużo kosztuje.

                                Wieczna-gosiu - ja cierpię okrutnie z powodu skurczów łydek, w poprzedniej
                                ciąży było jeszcze gorzej.
                                Wyłam nocami do księżyca i nawet masaż niewiele pomagał.
                                Teraz jest źdźiebko lepiej, ale też strach się przeciągnąć - ból nie do
                                wytrzymania.
                                Nic nie łykam tylko uważam.
                                Poprzednio robiłam badania na elektrolity bo wg. mojej gin. niedobór może
                                wywoływac te skórcze.
                                Wyszły OK a skórcze jak były tak były.
                                Przeszły oczywiście jak ręką odjął po porodzie.

                                Ja należę do miłosniczek lata - zima precz !!!!!!!!


                                Skórcze
                                • jagiellonka4 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 10:44
                                  właśnie Mona, Ty się nie wygłupiaj, jaki kwiecień, pierwsza jest Juliasmile Może
                                  Twój Miłosz jest zwyczajnie dużym dzidziusiem.

                                  A ja wczoraj po raz pierwszy miałam doła i to z tak banalnego powodu, że aż
                                  wstyd, mam wyrzuty sumienia ,że uległam mężowi i nie kupiłam takiego wózka jak
                                  chciałamsad(( Ach dobrze, że dzisiaj słoneczko tak pięknie świeci, to chociaż
                                  jedno pocieszenie. Chyba wyskoczę sobie na jakieś zakupkismile

                                  Małgosiu, nie martw się koniec maja też jest dobry: zapraszam. Mój pierwotny
                                  termin to 31 majsmile

                                  dziewczyny a może macie jakies sposoby na zgagę: już nie daję rady a na migdały
                                  nie mogę już patrzeć

                                  pozdrawiam słonecznie i optymistycznie
                                  Kasia
                              • madziki Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:18
                                Piękne słonko za oknem w Łodzi, ale czemu tak mroźno??? Dzisiaj chyba w końcu
                                wyjdę z domu na chwileczkę, ale wizja odśnieżania samochodu mnie osłabia...
                                Moje choróbsko nareszcie osłabło, czasem jeszcze pokaszlę, ale noce już
                                spokojnie przesypiam. Niestety wyglądam koszmarnie - usta całe w zimnach...
                                feeee.

                                Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich kilku dni mój brzuch bardzo się powiększył.
                                Lesio jest dosyć spokojny, co trochę mnie martwi. Jutro umówiłam się na USG,
                                żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Miałam już koszmarne sny, że coś tam z
                                nim było nie tak i nie miał żadnych szans, więc mieli sztucznie wywołać poród.
                                STRASZNE. sad(

                                Moja kicia też nieźle się już zaokrągliła, ciągle coś je, a i na wadze już
                                doszła do 5 kg! Jeszcze 3 tygodnie i będą małe puchate kuleczki. smile)

                                Aparat cyfrowy też chciałam kupić jeszcze przed porodem, ale ciągle jakoś nie
                                mogę się zebrać, żeby coś poszukać.

                                Pozdrawiam gorąco,
                                MAGDA i leniwy Lesio w brzuszku
                                • pola777 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:53
                                  Noaś za to wreszcie zaczął rosnąć troche ponad tabelki- do 27 tyg. bylo
                                  ksiazkowo-tabelkowo-przykladowo, wiek ciazowy co do dnia zgadzal sie z
                                  pierwszymi usg. Teraz juz ma 32 tygodnie zamiast 31 i tez lekarz mowil 2 kilo.
                                  Aczkolwiek powiedzial tez zeby sie nic a nic teraz nie sugerowac pomiarami usg
                                  jesli chodzi o date porodu..no to sie nie sugeruje i czekam az mi wyjmą
                                  zatyczke,ciekawe czy bede w 80% z natychmiastowym rozwarciem, czy w 20% ktore
                                  czekają grzecznie do terminu smile
                                  Malgog, Mutsy fajny, nie kupilabym gdybym miala placic sama ale mam ten
                                  komfort "niewspólniej kasy" z moim mężczyzna i on jest mi zobowiązany oddac
                                  polowe wydanych pieniedzy wiec moge sobie pozwolic na troche drozsze rzeczy niz
                                  gdybym miala kupowac sama i mi w to graj.
                                  Madziki, taki kot to ma dobrze, trach ciach, po krzyku, krotka ciaza i pare
                                  malych naraz przy jednej okazji... smile Nie to co my biedne z naszymi szyjkami
                                  krązkami, szwami, dragami i lekarzami...! *LMAO* no more, założe sobie spirale
                                  albo i dwie naraz, bede szpicowac sie hormonami i nie pozwole sie mezczyznie
                                  zblizyc na odleglosc dwoch metrow, nabawie sie nerwicy,wstretu do mezczyzn i
                                  frustracji sexualnej...
                                  Magda nie przejmuj sie ze Lesio leniwy, rosnie i juz tyle miejsca nie ma po
                                  prostu, mnie tez brzuch urósł, Noaś jest główką w dół juz i nie ma az tyle
                                  miejsca na akrobacje, bedzie ok.
                                  • mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 11:16
                                    na skurcze polecam AsmagB czy inne magnezy z witaminą B, lekarz mi przepisał, i
                                    ani widu ani słychu. ja nie miałam stanów agonalnych, bo jestem
                                    słodyczomaniaczka a to chyba zapewnia dobry poziom tych wszystkich potrzebnych
                                    pierwiastków (jeszcze lepszy niepotrzebnych wink))

                                    usg się nie przejmujemy, wciąż czekamy na 1-majowego chłopczyka. dziecko od
                                    początku wykazuje cechy dużego chłopca, więc nawet nas to nie wstrząsnęło. już
                                    dużo bardziej, że nie dał się sfotografować wink)) na pewno przejdę się Julio do
                                    Twojego męża, bo najpierw pasożyt był za mały,żeby mu buzię fotografować, a
                                    teraz zakrył się nogami, i tyle z niego pożytku.

                                    z wagą rzeczywiście u Polci nam lekarze przesadzili, oceniając przed porodem z
                                    usg, ale z centymetrami niewiele się pomylili. a synek z centymetrów nam
                                    wychodzi 34 tygodniowy. waga jest tylko sugerowana (z analizy wzrostu wink))

                                    wysyłam Polcię z Pawłem na tydzień papa, chyba umrę. Polcia przeżywa kryzys
                                    potrzeby mamy, w nocy normalnie nam się budzi, i ryje:da, da, da, mimo, że ją
                                    tulę i ma soczek pod ręką, dostaje szału. chyba jakieś koszmary ją męczą, Paweł
                                    się trochę boi.

                                    ja w pierwszej ciąży miałam takie jazdy z humorami, że zrobiłam Pawłowi chryję,
                                    że pierścionek zaręczynowy z cyrkoniami mi dał, a nie z brylantami (!!!!),
                                    normalnie, łzy, szloch, tyle jestem dla ciebie warta, a potem ryczałam w
                                    łazience, jaki ze mnie potwór wink)) tak więc jesli Twój mąż czyta książki o
                                    przebiegu ciąży (mój wtedy czytał, i wstrząsnęło nim, jak w kolejnych
                                    miesiącach ciąży na wstępie była informacja: huśtawki nastrojów mogą się
                                    jeszcze pogłębić wink))), będzie wiedział, że wszystko z Tobą ok.

                                    w środę zaczyna się u nas montaż biblioteki, a ja dopiero doszłam do wniosku,że
                                    zrobiłam za niskie pólki, i file mi się nie zmieszczą wink)) normalnie pełny
                                    profesjonalizm, stolarz zmienia projekt, hehe. tak to jest brać zlecenie od
                                    kobiety w ciąży.

                                    pozdrawiam serdecznie i słonecznie
                                    Mona
                                    • majowamamuska Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 12:05
                                      Witajcie wszystkie podwojne babeczki wink
                                      Nad morzem dzisiaj piekne sloneczko i gdyby nie to, ze moj organizm jest duzy i
                                      szybko sie meczy przeszlabym sie na spacer na plaze wink
                                      Niestety bylam ostatnio 4 dni w szpitalu ze wzgledu na podejrzenie cukrzycy
                                      ciazowej (po tescie na obciazenie glukoza) skonczylo sie na podejrzeniu, ale
                                      mimo wszystko mam trzymac diete, mam glukometr i sprawdzam sobie sama cukier -
                                      jak narazie 7 x dziennie!
                                      Jak juz Wam sie zalilam, po USG okazuje sie ze Kubus jest 2 tyg. mniejszy
                                      (wagowo i wymiarowo) jak na dany tydzien ciazy i byc moze - jak wszystko
                                      bedzie gralo - to urodzi sie 31 maja albo i pozniej - i to ja zgasze swiatlo na
                                      naszym majowym watku wink jescze zobaczymy - bo z kolei ze wzgledu na ten
                                      paskudny cukier lozysko sie troche szybciej starzeje i moze sie nagle okazac,
                                      ze porod bedzie wczesniej niz wyliczony z OM 18 maja (tzn w tym przypadku
                                      zapewne cesarka) Ale Wam zamieszalam!. Ale ten problem spedza mi sen z powiek!
                                      Ja sie stresuje wynikami i samopoczuciem a Maly jak gdyby nigdy nic kopie i
                                      ugniata mi co rusz inna czesc brzuchowego domku wink
                                      Kurcze, tak naprawde to zaczynamy dopiero przygotowywac sypialnie na przyjscie
                                      Malucha, a jesli chodzi o wyprawke, to nie mam kompletnie nic!!! Zero!!!
                                      Musze sie sprezyc i w przyszlym tygodniu rozpoczynam polowanie na dzidziusiowe
                                      rzeczy! Chcemy tez kupic aparat cyfrowy, moze polecicie jakis model - nie
                                      chodzi mi o super profesjonalny sprzet, ale o to by zdjecia byly dobrej
                                      jakosci, zeby mozna nagrac krotki filmik. Nie bardzo orietnuje sie w temacie a
                                      mezulek ostatnio w rozjazdach delegacyjnych i nie ma czasu sie rozejrzec!
                                      Czekam na podpowiedzi.
                                      Ale sie rozpisalam,
                                      zycze milego weekendu
                                      mimo wszystko optymistyczne pozdrowienia
                                      Asio i 30 tyg. Kubus
                                      • juliaaaaa Skurcze 05.03.04, 12:24
                                        Gosiu, ja też mam przypływ weny twórczej i piszę doktorat jak szalona. Biegam
                                        po bibliotekach, czytelniach, czytam, piszę. Ostatnio, jak zanisołam
                                        promotorowi rozdział 50 stronicowy to zrobił tak duże oczy jak mój brzuch wink))
                                        A skurcze też miałam i mój pratyczny mąż dał mi: Calcium-sandoz Forte, MagVit
                                        B6 i potas, o którym pisałaś. Zadziałało!!!

                                        Mona, jak Grześ robi mi USG, to moniotr jest tak ustawiony, że nie muszę się
                                        zbytnio wyginać. Ty im powiedz w tym szpitalu, że nie chcesz mieć zeza i krzywo
                                        patrzeć na synka wink Przecież to całe ustrojstwo jest na kółkach i można nim
                                        suwać. A jeśli chodzi o USG, to ja zawsze maltretuję Grzesia o zdjęcia buźki i
                                        On się wsypecjalizował w robieniu portretów smile))) Mam ich już kilkanaście z
                                        różnych okresów. Miłoszkowi też na pewno walnie jakąś fotkę.

                                        Mam pytanie do mam, które będą rodzić na Inflanckiej. Moja koleżanka też sobie
                                        upatrzyła ten szpital, ale nie wie, czy może tam tak po prostu pojechać i
                                        urodzić (nie mając tam lekarza ani położnej, ani ukończonej szkoły rodzenia).
                                        Doradźcie, czy powinna sie wcześniej zgłosić i do kogo. Z góry dziękuję

                                        A ja kocham taką pogodę: śnieg, mróz i słońce!!!!!

                                        Julia
                                        • malgog Inflancka 05.03.04, 13:51
                                          No to pieknie
                                          Rozpisałam się jak szalona a nic nie przeszło.

                                          To w skrócie jeśli chodzi o Inflancką.
                                          Wg mnie można smiało iśc rodzić z ulicy.
                                          Można oczywiście na kilka tygodni przed terminem (ja tak robiłam) chodzić do
                                          szpitala na KTG - pozna się wtedy położne i zostanie się zapamiętanym.
                                          Tam nigdy nie ma obłożenia na 100% i przyjmują nawet pacjentki z innych
                                          szpitali które odsyłaja z braku miejsc.
                                          Najlepiej oczywiście jeśli lekarzem prowadzącym ciążę jest gin. z tego szpitala.
                                          Ale w innej sytuacji też nie wygodnią na bank.
                                          ja nie chodziłam do szkoły rodzenia w tym szpitalu i nie znałam wczesniej
                                          żadnej położnej.
                                          Kiedy bolało po prostu poszłam i nie dałam się przegonić do domu tylko się
                                          uparłam, że chcę zostać i urodzić.

                                          Mona - odpoczywaj bez męża i Polci i nie martw się oni z pewnością świetnie
                                          dadzą sobie radę.
                                          Wiem, że pierwsza dłuższa rozłąką z dzieckiem to straszliwe przeżycie ale
                                          dziecko musi zacząc się przyzwyczająć do dłuższego niewidzenia mamusi.
                                          Pomyśl, że czeka cię pobyt w szpitalu z Miłoszem i kilka dni bez córci - nie
                                          wiem jak na Solcu i w innych szpitalach, ale na Inflanckiej jak byk wisi
                                          kartka, że dzieci do 12 lat nie moga wchodzić na oddziały.
                                          Inna sprawa, że podczas moich 2 pobytów na połoznictwie i patologii widziałam
                                          nawet małe dzieci odwiedzające mamusie.

                                          Pozdrawiam
                                        • wieczna-gosia Re: Skurcze 06.03.04, 14:37
                                          U mnie tez ten potas zadzialal wink)

                                          Ja zaaplikowalam sobie aspargin- potas z magnezem. Rozmawialam z lekarzem przez
                                          telefon, pozwolil i powiedzial zebym wziela gorna dozwolona dawke bo potasu i
                                          magnezu to kazdy ma za malo.

                                          I faktycznie po dwoch dniach jakby lepiej, co wazniejsze mniej czuje serce (to
                                          tez potas) Dzisiaj bylam na basenie jeszcze zeby lydeczki rozmasowac wink)

                                          Ja niby pisze ale glownie czekam na ten wyjazd w teren zeby sobie przywiesc
                                          bloki skalne- wtedy bede miala z czego pisac wink)) ale za to za studentow sie
                                          ostro wzielam i gonimi z zajeciami, ze nam miesiac tylko dydaktyki zostal a
                                          potem juz moge isc rodzic wink)

                                          Ja robie USG panstwowo i lekarz zawsze najpierw sam bardzo dokladnie oglada
                                          dzidzie a potem obraca mi ten monitor i dokladnie wszystko pokazuje wiec mona
                                          opieprz lekarza od gory na dol- leniwca jednego.
                                      • meg241 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 19:43
                                        Witajcie!!!!!!!
                                        A u mnie dzisiaj kiepski dzień. Najpierw nie moglam w nocy spac. To już kolejna
                                        taka noc, ale dzis pobiłam rekord - zasnęlam dopiero o 4.30. Obudzilam sie ok.
                                        11 ale jakos slabo mi bylo i mdlości jakieś mialam.I jeszcze na dodatek
                                        Adrianek od 3 dni jakos słabo sie ruszał. Moj gin dzis przyjmowal wiec chcialam
                                        sie wybrac tak na wszelki wypadek ale juz nie mial miejsc - tak powiedziala
                                        pani w rejestracji. Mąż zawiózl mnie więc do szpitala żeby mi zrobili KTG.
                                        Położna była bardzo niesympatyczna. Powiedziała ze jak na 30 tygodni to KTG
                                        jest kiepskie, że ze szwem to się leży cały czas w szpitalu a nie w domu, że
                                        mam twardy brzuch więc powinnam jednaak leżeć w szpitalu i ze w takiej sytuacji
                                        to się zdejmuje szew. Jakoś mnie jednak nie przekonała - nie wiem o co jej
                                        chodziło. Zabrałam to KTG i postanowiłam jednak pojechac do swojego gina.
                                        Zobaczył to KTG i powiedział że jest dobre. Zbadał i szew trzyma, wszystko
                                        zamkniete - pytałam o zdjęcie szwu i ma to nastapic dopiero w 38 tyg. Brzuch
                                        nie jest wcale twardy. Zrobił USG - Mały jest ułożony główka do dołu, a jego
                                        wyniary zgadzaja się z tyg. z OM, łożysko i wody w porzadku. Powiedział że nic
                                        niepokojącego się nie dzieje i szpital nie jest potrzebny. Bardzo mnie to
                                        ucieszyło. Zastanawiam się tylko nad tą położna. Czyzby była az tak
                                        niekompetentna osoba??? Napędziła mi niezłego stracha zupełnie niepotrzebnie. A
                                        Adriankowi widocznie potrzebny był mały spacerek na swiezym powietrzu bo jak
                                        tylko wróciłam i się położyłam to kopie ile sił.
                                        Ja na szczęście nie cierpie na zadne skurcze ale za to na bezsennosc. Znacie
                                        może jakies sposoby na to??? Dosc mam przewracania sie w łózku z boku na bok az
                                        po świt.
                                        Ja wyprawke zacznę kompletowć dopiero w kwietniu jak skoncze 34 tydzien i bede
                                        sie mogła w miare bezpiecznie wybrac na takie zakupy. Łóżeczko i wózek mamy już
                                        wybrane ale tez kupimy w kwietniu.
                                        Ja coś w ogóle mam przeczucie że urodzę gdzies pod koniec kwietnia smile)))

                                        Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidzie w brzuszkach.

                                        Magda i Adrianek ( 31 tydzien)
                                        • madziki Re: Takie tam to i owo:-) 06.03.04, 16:33
                                          Ale słonko dzisiaj przyświeca, chyba jednak jest nadzieja na wiosnę. smile)
                                          Przewietrzyłam się trochę nareszcie w drodze na zajęcia w szkole rodzenia.
                                          Dzisiaj profesor prezentował nam porody w wodzie. Owszem, to świetna sprawa,
                                          kiedyś nawet rozważałam taki poród, ale niestety w Łodzi jest to możliwe tylko
                                          w jednym szpitalu, który wyeliminowałam na samym początku. Mogą sobie
                                          zachwalać, ja i tak mam uraz, więc tam nie pojadę.

                                          Dzisiaj podjechaliśmy też na USG. Maluch pcha się bardzo główką w dół, a
                                          tłumaczę mu przecież, że ma jeszcze czas. Podrósł troszkę od ostatniego USG,
                                          teraz waży jakieś 1440g. Niestety nadal brzuszek mu mało rośnie - o jakiś
                                          tydzień za mały, a główka o tydzień większa... Będzie chudzielec z duuuużą
                                          głową. Niezmiennie pokazuje swoje klejnoty między nogami, a twarz ukrywa. Ech,
                                          no w sumie czego ma się wstydzić. wink)

                                          Pozdrawiam gorąco,
                                          MAGDA i niewstydliwy Lesio w brzuszku
                                          • mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 06.03.04, 16:56
                                            no i mam te skurcze łydek sad(( wykrakałyście wink))

                                            za to dziś jest wiosennie, mamy znów gości, więc uciekam.

                                            mam potężnego doła.
                                            dotarło do mnie, że cały tydzień będę bez mojego dziecka, które zawsze od dnia
                                            narodzin jest ze mną. sama. bez córeczki.

                                            jak ja to zniosę>>
                                    • jagiellonka4 Re: Takie tam to i owo:-) 07.03.04, 00:17
                                      jak to Mona, ktoś zchrzanil Ci projekt?? No wiesz co trzeba było zapytać o
                                      namiary na dobrego architekta smile my tu na forum napewno byśmy pomogłysmile
                                      Dobrze, że chociaż w ostatniej chwili, ale się zorientowałaś no i że stolarz
                                      cierpliwysmile) Powodzenia

                                      Asiu jeśli chodzi o aparat, to zależy ile chcesz na niego przeznaczyć kasy. My
                                      kupując nasz sugerowaliśmy się przede wszystkim ilością pikseli oraz zoomem.

                                      Dzisiaj mieliśmy jechać po łóżeczko ale oczywiście znowu coś nie tak poszło -
                                      komputery wygrały i Paweł został w domu. Sama więc po raz kolejny zwiedziłam
                                      troszkę sklepów i kupiłam kolejne ciuszki dla Julcismile A obiecałam że już nic
                                      nie kupię z takich małych rozmiarów, ech co tam raz się żyje...

                                      skurcze lydek na szczęście jeszcze mnie nie powalają, ale te zgagi, brrr nie
                                      wiem co jest gorsze??

                                      Mona zobaczysz tydzień szzybko zleci i ani się obejrzysz a Polcia już będzie w
                                      domu. Łatwo mi to mówić, bo jeszcze nie wiem jak to jestsmile Tak czy siak trzym
                                      się.

                                      czas chyba na sen
                                      Kasia i nad wyraz sopkojna ostatnio Julka
                                      • aniutek Re: Takie tam to i owo:-) 07.03.04, 00:37
                                        smile
                                        witam
                                        w NY juz chyba wiosna, cieplo sie zrobilo, wprawdzie mzy i pada ale slonce wyglada co chwila i jakis
                                        piekniejszy jest swiat.
                                        moje dziecko wirci sie strasznie, kopie po zebrach tak, ze nie moge wysiedziec, spac tez nie moge...
                                        dzis usnelam kole 2 obudzilam sie o 5 i koniec.... czytalam do switu. chyba w sumie najlepiej sie czuje
                                        chodzac no ale ile mozna??? zmec ozna jestem okrutnie i jakos perspektywy na odpoczynek nie widze.
                                        w poniedzialek ide do gin, we wtorek na USG, cos przebakuja ,ze dziecko duze, ze 2 tygodnie do
                                        przodu... chcialabym, nie powiem. zobaczymy co powiedza po sonografii. moja waga sie zatrzymala,
                                        oczy podkrazone, brzuch wielki. w poczekalni u adwokata wzbudzilam niezly poploch, moj brzuch
                                        falowal od gawaltownych ruchow dziecka, ja nie moglam usiedziec i jak tylko wstalam ktos sie zrywal
                                        aby ustapic mi miejsca, heheheh chyba sie ludzie bali, ze urodze tu i zaraz. a to jeszcze 2 miesiace
                                        czekania....
                                        dziewczyny jak radzicie sobie z bezsennoscia?????
                                        mnie juz dobija, klade sie wykonczona i spac n ie moge, czsem lykne melatonine ale nie wiem czy
                                        dobrze robie.... kurcze musze odpoczac. poradzcie cos.

                                        pozdrowki dla rozdwojonych :smile)))
    • cardamomo Dzień kobiet;) 08.03.04, 08:22
      ...dzień kobiet, niech każdy się dowie, że dzisiaj jest święto dziewczyyyyynek!
      Uśmiechy są dla nich, zabawa i taniec, laa laaa lllaaaaa!
      Wszystkim Kobietom i ich Córkom składam wyrazy uszanowania za trud i wręczam po
      goździku z paprotką i czerwoną wstążeczkąwink

      Po 11 chyba godzinach snu, zasiadam do komputera, żeby napisać do Was kilka
      zdań. Kot prawie wchodzi mi do ucha, zasłaniając kompletnie klawiaturę, całując
      mnie i mrucząc, ale może jakość uda mi się dotrwać do końca....

      W czasie weekendu szukałam łóżeczka i komody i chyba wreszcie, po wielkich
      trudach, udało mi się na coś zdecydować. Dzisiaj idę zamówić, tylko że czas
      oczekiwania na nie to "do 8 tyg". Myślicie, że zdążę? Mój nie-mąż pociesza, że
      w razie czego kupimy miniaturową kołyskę na początek.

      Mona! Nie uwierzysz, ale zakupiłam już 20 pieluch tetrowych (na dobry
      początek!).

      W sobotę byłam u pana doktora Południewskiego, oczywiście. Darowałam sobie tym
      razem usg, bo 2 tyg temu miałam 3d. No i okazało się, że moja mała już od 2 m-
      ce leży w pozycji poprzecznej, co może wskazywać na wadę macicy, bo podobno
      takie ułożenie zdarza się b. rzadko. To dlatego moja wątroba, skopana totalnie,
      krzyczy o pomoc.
      Teraz to naprawdę czuję, że jestem w ciąży - kręgosłup mi odpada i więzadła
      też. Zastanawiam się, jak dotrwam do końca brrr, kaleka jedna.

      Trzymajcie się ciepło,
      E+L
      • cardamomo Do Mony 08.03.04, 08:42
        Mona, czy możesz mi polecić "na zaś", bo na razie jeszcze za wcześnie, jakiegoś
        plastyka albo plastyczkę, co by mi pokój dziecięcy wymalował/a w łąkę -
        słoneczniki, motyle, przechadzający się w tle kogutwink ?
        Grazie mille.
        • juliaaaaa Dzień Kobiet 08.03.04, 11:19
          Kochane kobitki!

          oby nasz seksapil wzrastał wraz z latami
          i bysmy byly zawsze fajnymi babeczkami !!!!

          oby nerwy i babskie mysli, natrectwa, humorki,
          niesprecyzowane comiesieczne żale i pretensje do swiata,
          nie burzyly naszego (i nie tylko naszegowink spokoju! wink)

          doceniajmy wiec codzien nasza kobieca i piekna nature
          odganiajac przedewszystkim takie mysli,
          ze "mam taka beznadziejna figurę czy fryzure" (lub cala mase
          rzeczy ktore nam zazwyczaj nie pasuja: nasza garderoba/paznokcie,
          pupcia/skora/oczy/usta/uszy/twarz/piersi/faldki na brzuchu/celulitis na
          udach /głos/wory pod oczami/zmarszczki/krzywy palec u nogi/brzydkie
          kolana/zbyt obfity zarost na lydkach..... ect itp itd) wink)) hihihi

          Pielęgnujmy w sobie az do szalenstwa poczucie zesmy piekne, cudowne, kobiece
          i jedyne w swoim rodzaju - bo nie ma nic przyjemniejszego od obcowania
          z osoba (szczegolnie kobieta wink ktora zna swoja wartosc i ktora roztacza
          wokol siebie niesamowita mgielke szczesliwosci i zadowolenia
          z tego kim jest! Takie macie wlasnie byc i pracowac nad tym wytrwale! wink)

          Ściskam Was mocno i zycze oby nie tylko w takie dni, jak dzisiejszy, te
          wszystkie samce ktore sie kreca dookola okazywaly nam tak wzmorzone
          zainteresowanie wink

          Julia
          • malgog Re: Dzień Kobiet 08.03.04, 12:01
            Nawzajem, Wam wszystkim i sobie tego wszystkiego życzę, co Eliza i Julia ....
            i uaktualniam listę wpisując Monikę z Wrocławia.

            Tylko nie wychodzić przed szereg i nie rozsypywac się w kwietniu proszę te,
            które mają terminy na maj, rodzić zdrowe śliczne bobaski w terminie,
            bezboleśnie i bez nerwów.


            JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
            OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka
            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek
            AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
            ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola
            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
            MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek
            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja
            ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ?
            EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
            MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk
            ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś
            GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver
            czyli bycza krew.
            ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
            DONA (dona29) - (29),W-wa, t. 27.05.04, Pola
            PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            MONIKA (monika121975), (?), Wrocław, t.30.05.04, Ewunia
            KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula

            A co ze spotkaniem ??????
            • mamamona do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:46
              bardzo dobry malarz iluzorysta i nie tylko wink)) malował wiele restauracji (San
              Lorenzo, Tzarina czy jak to tam, to teraz pamiętam). Dariusz Mlądzki 602 57 76
              97. zaznaczam, że jest artystą, wysłucha uwag,ale przepuści przez siebie, i
              stworzy DZIEŁO. polecam serdecznie.

              ja dziś się czuję kobietą nieszczęśliwą, bez serca, bez ducha, zaniedbaną.
              wydałam w ramach dokupywania win do Mothercare, i wyczyściłam kartę wink))
              kupując Polci ubrania, nocniczek, miseczki z Kubusiem, książeczki i lalę.
              bratu tez się dostało, a potem jeszcze w kapphallu no taka ładna bluzeczka w
              pieska wink)) zwariować można.

              remont już w toku, w weekend będę w końcu wiedziała co mam w worze popolciowym,
              a co trzeba małemu dokupić. bo teraz wydaję bez sensu pieniądze, w ramach:
              jakie śliczne!

              pzdr mocno
              M
            • mamamona do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:49
              bardzo dobry malarz iluzorysta i nie tylko wink)) malował wiele restauracji (San
              Lorenzo, Tzarina czy jak to tam, to teraz pamiętam). Dariusz Mlądzki 602 57 76
              97. zaznaczam, że jest artystą, wysłucha uwag,ale przepuści przez siebie, i
              stworzy DZIEŁO. polecam serdecznie.

              ja dziś się czuję kobietą nieszczęśliwą, bez serca, bez ducha, zaniedbaną.
              wydałam w ramach odkupywania win do Mothercare, i wyczyściłam kartę wink))
              kupując Polci ubrania, nocniczek, miseczki z Kubusiem, książeczki i lalę.
              bratu tez się dostało, a potem jeszcze w kapphallu no taka ładna bluzeczka w
              pieska wink)) zwariować można.

              remont już w toku, w weekend będę w końcu wiedziała co mam w worze popolciowym,
              a co trzeba małemu dokupić. bo teraz wydaję bez sensu pieniądze, w ramach:
              jakie śliczne!

              pzdr mocno
              M
              • mamamona Re: do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:53
                sory, zakichane forum działa jak dziadostwo
                • cardamomo Re: do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 18:05
                  Po pierwsze: Mona, dziękuję za namiar to a. A "b", to nie przejmuj się
                  wisielczym nastrojem, bo i tak trzymasz się najdzielniej z nas wszystkich,
                  nigdy nie marudzisz, więc masz prawo rozgrzewać kartę kredytową do
                  czerwonościwink)
                  Po drugie: JAKIE ja mam łóżko kupić i komodę - BŁĄGAM, pomóżcie, bo załamię się
                  niedługo.
                  Dziś po raz 156 pojechałam do sklepu VOX i po raz 156 wyszłam z kolejnym
                  katalogiem.
                  Jeśli się zlitujecie nade mną, proszę, wejdźcie na strony

                  www.vox.pl/meble/index_sklep.htm

                  i powiedzcie, czy modele Susanna i Corbeille są fajne??

                  A teraz seria pytań pomocniczych:
                  ŁÓŻKÓ
                  1. czy wyjmowane szczebelki są bajerem, czy rzeczą użyteczną?
                  2. jaki materacyk?
                  3. łóżko duże czy malutkie
                  4. czy trzeci, najwyższy poziom ustawienia materacyka jest czymś niezbędnym,
                  czy 2 poziomy, niższe, w zupełności wystarczą i kręgosłup nie odpadnie mi po
                  tygodniu?
                  KOMODA
                  1. czy komody z przewijakiem (tu mam na myśli taką deskę, którą się mocuje z
                  tyłu komody, żeby ją przedłużyć) używa się:
                  a) max 3 m-ce
                  b) nawet do 8 m-cy
                  2. Czy jeśli komoda jest płytka, można na niej przewijać dziecko bokiem, czy
                  jest to ekwilibrystyką na miarę mistrzostw świata w tejże
                  3. czy ja w ogóle potrzebuję komody = czy to wygodny mebel czy raczej grat
                  zajmujący miejsce w pokoju


                  RATUUUUUNKUUUUUUUUU

                  Eliza+Letycja (której wszystko jedno)
                  • aniutek Re: do Elizy i takie tam/ lozeczko.. 08.03.04, 20:17
                    Eliza,
                    sliczne te mebelki smile
                    ale wiele wiecej nie powiem, rady .... ciezko z tym.
                    Moim zdaniem lozeczko musi miec 2 poziomy- ten niemowlecy co by Ci kregoslup nie odpadl , ni dla
                    wiekszego szczeniaczka co by stawal i byl bezpieczny za kratkami wink Szeczbelki wyjmowane.... chyba
                    pozyteczne sa dzieciak moze sam wchodzic i wychodzic. Wielkosc- ja jestem za jak najmniejszym
                    lozkiem, ma starczyc na rok, pozniej przeprowadzka do normalnego lozka ( z barierka)
                    Komoda- my adaptowalismy nasz komode ubraniowa na potrzeby malca ( teraz tez tak bedzie) miala
                    chyba 9 szuflad, na wierzch polozylismy taki hmmmm przewijak gabczany i tyle. Dziecina poki mala
                    mogla byc przewijana na wprost, pozniej bokiem co nie sprawia zadnej roznicy czy klopotu, dzieciak
                    sie kreci, smieje, ucieka, Ty masz juz wprawe i wszytsko idzie migiem. A komoga bardzo przydatna jest
                    jesli nie masz wystraczjaco miejsca w szafach smile no ale u Ciebie to chyba nie problem, jesli dobrze
                    pamietam masz caly wielgachny dom :smile)) u mnie liczy sie kazda stopa kwadratowa powierzchni i ciasno
                    jest niemozebnie, wiec okrutnie zwracam uwage na wymiary i kupuje tylko to co naprawde konieczne.
                    Gdybym byla na Twoim miejscu metrazowo to zestaw Susanna pewnikiem bylby juz moj smile
                    pozdrowki
                    anka
                    • mamamona łóżeczka 08.03.04, 22:32
                      Elizo,
                      mi się bardziej corbeille podoba, bo susana trąci plastikiem, ale prawda jest
                      taka, że trzeba obejrzeć w rzeczywistości, bo zmienia kąt widzenia.

                      komoda nie wiem czy się przyda, ale przewijak na ludzkiej wysokości tak - aby
                      się nie schylać 30 razy dziennie. sama masz chęć spróbować z tetrą, a to
                      zwiększa częstotliwość przewijania, chociaż nawet z pampersem na początku co
                      karmienie jest przewijanie. żołądeczek malutki (podobno zaraz po urodzeniu ma
                      pojemność łyżeczki), więc przemiana natychmiastowa.

                      my mamy stawiane na wannę wanienkę z przewijakiem. stoi od ponad roku, i
                      błogosławię ten wynalazek, bo nie trzeba się pochylać. ale dziś w końcu kupiłam
                      nocniczek z kubusiem, i zaczynamy edukację nocniczkową.

                      ciekawe, że się idole dzieciństwa nie zmieniają. Polcia szaleje za Tubisiami
                      (ja ich nie znałam), ale najbardziej kocha Misia o Małym Rozumku (juz i mi
                      bliski), ma wielkiego misia jej wzrostu, którego tacha ze sobą, i małego pod
                      pachę, do przytulania, i tygryska, który robi hopa hopa wink)))))

                      dla Polci kupiłam w mothercare zanim się miała urodzić, prześcieradła i osłonkę
                      na łóżeczko i kocyk, ale chcąc być uniwersalna w ładnego, kolorowego żółwika.
                      żałuję, że od razu nie zainwestowałam w serię z Kubusiem, bo może Polcia
                      chętniej spałaby w swym łóżeczku wink))), chociaż uwielbiam z nią spać.

                      idę do pustego łóżka
                      Mona
                  • wieczna-gosia Re: do Elizy i takie tam.. 09.03.04, 06:37
                    > 1. czy wyjmowane szczebelki są bajerem, czy rzeczą użyteczną?
                    Raczej uzyteczna, chociaz znam matki co przewklinaja wink)
                    > 2. jaki materacyk?
                    Musi byc w miare twardy- kokosowe chyba rzadza chyba ze sie cos ostatnio w
                    modzie zmienilo wink)
                    > 3. łóżko duże czy malutkie
                    a co to znaczy malutkie?
                    Bo jesli duze znaczy to co mysle czyli przerabiane na tapczanik- to bez sensu.
                    Oszczednosc pozorna. Kup male a pozniej 3 latka zabierzesz do sklepu czy 2
                    latka i pozwolisz mu sobie pomoc- przy okazji zalatwiajac sprawe sikania w
                    nocy wink))- jak wiadomo w duzym lozku sie nie sika wink)
                    > 4. czy trzeci, najwyższy poziom ustawienia materacyka jest czymś niezbędnym,
                    > czy 2 poziomy, niższe, w zupełności wystarczą i kręgosłup nie odpadnie mi po
                    > tygodniu?
                    Nie jest niezbedny.
                    > KOMODA
                    > 1. czy komody z przewijakiem (tu mam na myśli taką deskę, którą się mocuje z
                    > tyłu komody, żeby ją przedłużyć) używa się:
                    > a) max 3 m-ce
                    > b) nawet do 8 m-cy
                    zalezy jak ruchliwe dziecko ci sie trafi. Ja jak kiedys mialam lozeczko, ktore
                    robilo za szafe to mialam po prostu przewijak nakladany na owo lozeczko. Uwazam
                    ze jesli generalnie masz gdzie dzieciowe rzeczy trzymac, w ogole to masz komody
                    itp- nie jest to mebel niezbedny wink) A przewijak starczal mi chyba pol roku.
                    > 2. Czy jeśli komoda jest płytka, można na niej przewijać dziecko bokiem, czy
                    > jest to ekwilibrystyką na miarę mistrzostw świata w tejże
                    Niewygodnie- sama zobaczysz.
                    > 3. czy ja w ogóle potrzebuję komody = czy to wygodny mebel czy raczej grat
                    > zajmujący miejsce w pokoju
                    Odpowiedz w pytaniu pierwszym- zalezna glownie do tego 1. ile masz miejsca w
                    tym pokoju. i 2. ile chcesz wydac na dziecko wink) Chyba wygodnie jest miec
                    miejsce do przewijania na wysokosci doroslego czlowieka wink) ale mozna to
                    rozwiazac nakladka na lozko np. albo przewijac na stole wink)

                    Ja od wczoraj chodze jak polamana- mam jakies skurcze krzyzowe rzadziutkie co
                    prawda nospy sie nalykalam, ale nie cieszy mnie to. Poza tym Ola, 4- latka
                    zlala sie po raz kolejny w lozko. Kompletnie nie mam pomyslu....
                    • cardamomo Wiosna (prawie) 09.03.04, 08:43
                      Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za rady. Cieszę się, że ktos doświadczony mi
                      powiedział, że przewijanie bokiem jest niewygodne (dzięki Ci, Gosiu!) - tak
                      myślałam, ale oczywiście w sklepie sprzedawcy mają odmienne zdanie.
                      Nie mam wielkiego domu (niestety, Aniusad ), a dziecko będzie na razie spało w
                      sypialni, więc chcemy tam wstawić wszystkie niezbędne meble. I chciałabym, żeby
                      ich było jak najmniej, a ponieważ ogólnie mebli w naszym domu b. mało, to
                      przewijać bym musiała na desce do prasowania albo na stole, który jest kilometr
                      od sypialni. Czyli prawie już wiem, czego chcę... wink

                      Mona, jestem pewna, że Paweł świetnie opiekuje się Polcią i na pewno nie masz
                      się czym przejmować! A przy okazji - wyśpisz się za wszystkie czasy. Mam
                      nadzieję, że humorek już trochę Ci się poprawił?

                      Gosiu, jeśli tak bardzo Cię boli krzyż, to może zamiast łykania no-spy,
                      wybierzesz się na krótki masaż kręgosłupa? Ja męczyłam się od jakiegoś czasu, a
                      od tygodnia ból był taki, że prawie przy ścianie chodziłam i wczoraj wybralam
                      się na masaż, a dziś czuję się jak nowonarodzona. Leżałam na łóżku jak foka,
                      przekręcając się ledwo z jednego boku na drugi, ale poprawa jest znaczna.

                      Gosiu, myślę, że i tak wiele będziemy się od Ciebie uczyć na lekcjach oduczania
                      od sikania w łóżko. Może Ola się zlała, bo jej się coś przyśniło? Ja pamiętam,
                      że mi się to zdarzało w przedszkolu na leżakowaniu, ale tylko dlatego, że bałam
                      się chodzić do toalety, w której tydzień wcześniej wybuchła terma, paląc całe
                      linoleum...

                      U mnie dzisiaj w domu bajzel na kółkach, ale zaraz się biorę do roboty. Mam też
                      w planach ugotowanie gnocchów i usmażenie fuury faworków, bo mnie chęć naszła.
                      Waga na razie stanęła, cycki też się uspokoiły, a 3 rozstępy, które na nich
                      miałam, też gdzieś w siną dal się oddaliły (może to za cudownym dotknięciem
                      nowego stanika).

                      Uściski Wam cieplutkie przesyłam i jeszcze raz dziękuję za rady (naprawdę
                      BARDZO pomocne,
                      Eliza
                      • marianna18 Re: Wiosna (prawie) 09.03.04, 15:56
                        Melduję się po przerwie. U mnie w zasadzie nic nowego. Jestem cały czas na
                        zwolnieniu, szyjka jak była krótka taka jest, widać taka jej uroda, przestałam
                        się tym przejmować. Pozwalam sobie na coraz dłuższe spacery. Faszeruję się
                        magnezem i tym nieszczęsnym Fenoterolem, ale wyczytałam że jeszcze bierzecie
                        potas, więc może ja też zacznę.
                        Brzuch mi się cały czas napina, mały się wierci. Waga +11 kg.
                        Jeśli chodzi o spotkanie to chętnie wybiorę się na nie, tylko napiszcie kiedy i
                        gdzie.
                        Pozdrawiam.
                        M.
                      • wieczna-gosia Re: Wiosna (prawie) 09.03.04, 21:56
                        Skurcze krzyzowe i wymioty okazaly sie byc jakims masowym zatruciem... wiecie
                        ze zdalam sobie sprawe ze nie jadlam od poniedzialku rano??? Pije tylko
                        herbate, soczki, zjadlam tez troche pomidorowki... I spie spi spie...

                        Ola niestety leje w miare regularnie crying
                        Ma ponad 4 lata, z poprzednimi dziecmi nie mialam problemu po prostu kolo 2-
                        2,5 roku zaczynaly wiekszosc noc miec suchych wtedy sciagalismy pieluche,
                        kladlismy na lozko stary materacyk z lozeczka i po miesiacu byl spokoj. Ola w
                        dzien bez pieluchy chodzila normalnie czyli kolo 1-5 roku przestala lac w
                        dzien, natomiast w nocy tragedia...

                        We wrzesniu sie zbuntowalam, zaczelam ja wysadzac w nocy na spiaco, ale to
                        przeciez nie o to chodzi, chodzi o to zeby samo dziecko zaczelo dbac...

                        W grudniu zaszantazowalam ze mikolaj przyniesie pampersy wink i o dziwo dalo to
                        swietne rezultaty- czyli generalnie nad tym zapanowac potrafi... ale po
                        swietach znowu co druga nic mokra i ten smrod moczu.... teraz zdarza jej sie ze
                        miesiac sie nie zsika, po czym pozniej leje przez dwa tygodnie...

                        Zrobilam jej badania moczu- zdrowa. Zastqanawiam sie nad wizyta u psychologa...
                        a moze po prostu kupic paczke Pampersow i olac sprawe? Nie wiem...
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:06
      Połowa remontu za nami, już sypialnia zamknięta ścianką (w końcu wink))

      wiem,że Polci z Pawłem dobrze, myślę nawet, że lepiej jak z niecierpliwą mamą.
      ale tak mi się tęskni strasznie.
      i z tym wysypianiem też nie jest tak jak myślałam. w niedzielę koło 3 się
      obudziłam, a dziś o 6.i wyobraźcie sobie, że Paweł powiedział mi, że o tych
      porach Polcia ryczała za mamą. ale to są wibracje. i pomyślec, że przed Polcią
      wcale nie byłam nastawiona na macierzyństwo, a teraz normalnie umieram bez niej.

      jutro zaczyna się montaż biblioteki, a pod koniec tygodnia, po wysprzątaniu
      całości, Polcia dostanie swój pokoik (no i wiercipięty brata wink))).
      ciekawe czy jej się spodoba??

      uciekam na pączki od Bliklego. od tego tłustego czwartku, gdy ich nie dostałam,
      szaleję za nimi, i wciąż podkupuję sobie po 2 sztuki. to się musi źle skonczyć.

      dziecko w brzuchu szaleje strasznie, no tak się rozpycha, że aż boli. z moją
      córeczką tego nie miałam.

      wrzuciłam 3 nowe zdjęcia na zobaczcie, Polci z 29 lutego, z wizyty u teściów.
      jak teraz na nie patrzę, to nie dość, że tęsknię za nią i jej zapachem,
      przytulaniem i gadaniem, to jeszcze widzę jaka ona już duża!
      jak dzwonię do Pawła, to wciąż w tle słychać szczebiot tej mojej dużej córeczki.

      dziewczynki są świetne. gratuluję już dziewczynkowym mamom!

      pozdrawiam mocno,
      trochę już w lepszym nastroju (bo remont trwa)
      Mona
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:11
        aha, ja też już czuję wiosnę. nie dość, że ziemia zaczęła pachnieć, to w zimie
        słońce zachodzi nie dochodząc do naszych okien w salonie. latem zaś zachodzi
        prostopadle do okna balkonowego, co jest strasznie męczące (już szukam
        klimatyzacji).
        w niedzielę słoneczko już świeciło pod kątem na nasz salon!

        wiosna tuż tuż!
        • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:17
          Mona, na poprawienie nastroju trzeba było wybrać się wczoraj na USG do mojego
          męża. Nie dość, że było taniej, to jeszcze wręczał każdej pacjentce kwiatek z
          okazji Dnia Kobiet smile

          Marianna, dobrze że nadal jesteś dwa w jednym i możesz sobie pozwolić na
          spacerki. Oby do maja.

          Dziewczyny, już kiedyś o to pytałam i któraś z Was miała to sprawdzić (ale nie
          pamiętam która). Czy wiecie coś na temat polis dla dzieci? Chodzi mi o
          wpłacanie co miesiąc pewnej sumy, która procentowałaby z upływem czasu. Dajcie
          znać, czy słyszałyście o czymś takim. A może któraś podwójna mamusia stosowała
          tę formę zabezpieczenia przyszłości?

          Pozdrawiam
          Julia
    • zaba_i_kijanka do Patrycji 09.03.04, 21:24
      mam gorącą prozbe o pomoc moze bedziesz potrafiła i mogła
      chodzi mi o egzamin na uw z zarzadzania strategicznego moze masz jakies
      materiały które by ułatwiły mi pojecie tego wszystkiego a przedewszystkim
      zadania z BCG jezeli mozesz odezwij sie na zaba_i_kijanka@gazeta.pl
      wywiesiłam biała flege poddałam sie oddałam facetowi test i wyszłam
      wpadłam w ogromny dołek i niepotrafie z niego wyjsc zamknełam sie w małym
      kaciku płacze i nic mi sie niechce
      pozdrawiam
      • pati_pati Re: do Patrycji 09.03.04, 23:10
        Agnieszka,
        Wysyłam Ci na skrzynkę wszystkie materiały, które posiadam w formie
        elektronicznej. Ponieważ mam już ten egzamin na szczęście za sobą, daj mi znać
        jeśli będę mogła jakoś Ci pomóc, coś wyjaśnić.
        Pozdrawiam
        Patrycja
        • mamamona Re: do Patrycji 10.03.04, 08:40
          ejże, Patrycja tylko wywołana do tablicy daje znak życia???? oj, oj....

          widzicie tą wiosnę za oknem?? już czai się za rogiem wink)))
          pozdrawiam wiosennie, podobno od niedzieli będzie coraz cieplej w ciągu dnia.
          oby!
          M
          • cardamomo :) 10.03.04, 09:59
            Gosiu,
            ja znawcą wprawdzie nie jestem, ale może rzeczywiście Oli pomógłby psycholog?
            Psychika jest tak cholernie skomplikowana, że w sumie, nigdy nie wiadomo, co
            może wpływać na nasze zachowanie. Pamiętam siebie, jak się okropnie wstydziłam,
            że "Taka duża a zlała się w majtki", ale wtedy, gdyby ktoś ze mną porozmawiał i
            mnie wysłuchał, że boję się iść do łazienki, żeby znowu terma nie wybuchła,
            może byłoby łatwiej i szybciej. Aż głupio mi-laikowi coś radzić...

            Mój kręgosłup czuje się prawie normalnie. Masaż sprawił, że prawie fruwamwink
            Bardzo czuję już wiosnę, okno balkonowe otworzyłam na oścież, a moją podstawową
            rozrywką jest zaglądanie do szuflady z ubrankami dla dziecka.
            Wczoraj, dzięki Waszym radom, zamówiłam wreszcie łóżko i komodę. Będę je miała
            na koniec kwietnia, więc głowę mam spokojną, a do tego czasu nie będę miała
            niepotrzebnych mebli w sypialni.
            Moje dziecko nadal jest ułożone poprzecznie, straciłam nadzieję, że się jeszcze
            przekręci głową w dół, bo w tej pozycji leży już chyba 2 m-ce. A wielka jest
            chyba, bo jak położę się na boku i nie daj Boże przygniatam lewą stronę
            brzucha, czuję pukanie łapkami i nie pozostaje mi nic innego jak ułożyć się w
            innej, wygodnej dla panienki pozycji.
            Cieszę się, że zostało nam już niewiele czasu... z przyjemnością zacznę biegać
            z wózkiem po Auchan, pływać jak szalona, podskakiwać i stawać na głowie...

            Pozdrawiam Was ciepło,
            Eliza
        • juliaaaaa MAJ 2004!!! 10.03.04, 08:43
          Dziewczyny,

          co tak cicho na naszym wątku? Gdzie się podziały majowe ciężarówki? Nie ma co
          ukrywać, moja ciąża jest już olbrzymia: ustępują mi miejsca w tramwajach, a
          wczoraj nie mogłam sama zrobic sobie pedikiuru. Musiałam zatrudnić męża wink
          Obcinanie paznokci poszło Mu świetnie (w końcu jest chirugiem), ale
          malowanie... Więcej lakieru miałam na stopach niż paznokciach wink Ciekawe jak
          mnie ogoli do porodu? W szlaczek czy gwiazdeczki?

          Miłego dnia
          Julia
          • malgog Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:10
            W sprawie sikania nocnego.
            Podobne problemy (nie chcę broń boże straszyć) miał mój (aktualnie 32-letni)
            brat.
            W wieku kilku lat zaczął sikać w nocy do łóżka.
            W dzień nigdy nie było z tym problemu, a w nocy .....
            Moja mam jeździła z nim po różnych lekarzach, psychologach i temu podobnych ,
            faszerowali go lekami i absolutnie nic nie pomagało.
            Zdarzało się, że kilka nocy było spoko, po czym sikał.
            Nie pomagało żadne leczenie medykamentami, ziołami, wchodzenie na ambicję i
            takie tam.
            To było niezależne od niego. Biedny nie jeździł nigdy na wakacje sam zawsze z
            mamą, tatą albo ze mną bo wiadomo ..
            W końcu jakiś profesor orzekł, żeby dać sobie spokój - samo przejdzie kiedy
            zacznie dojrzewać.
            Miał rację. Wszystko skończyło się kiedy brak osiągnął wiek .... 15 lat

            Niestety, u niego trwało to dłuuuugo, oby problemy Twojej Oli były nie tak
            poważne.
            Ale z "moczeniem nocnym" bo chyba tak fachowo to się nazywa jest różnie.

            U mnie choroby dopadłu synka (tradycyjnie) i męża, tak więc mam szpital w domu.
            Przedwczoraj byliśmy u pediatry, dzisiaj u laryngologa.W kwietniu do alergologa
            i tak wkoło macieju.

            Maciuś brzuszkowy fika okrutnie, coraz częściej wyczuwam te dziwne skurcze
            macicy.
            Wogóle mój brzuch tak jakby przestał rosnąć, tylko staje się jakiś taki dziwny,
            okrągły i idzie w górę i dół.
            Wieczory to gehenna.Ale samopoczucie psychiczne duuużo lepsze.

            Czuję wiosnę.

            Pozdrawiam wszystkie mamusie
            • dona29 Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:34
              To ja tez w sprawie posikiwania- a to dlatego,że sama osobiście miałam takie
              problemy jako dziecko.U mnie sprawa okazała się dużo poważniejsza niż sfera
              psychiczna czy kwestia dojrzewania -okazało się bowiem,że miałam wrodzoną wadę
              moczowodów i nie byłam w stanie zapanować nad siusaniem w nocy
              szczególnie.Jestem więc - chcąc nie chcąc - ekspertką w sprawie układu
              moczowego.Może Gosiu nalezy sprawę obejżeć od strony medycznej - a więc -
              badania ogólnego moczu,posiewu itd.
              U mnie - zupełnie dobrzewinkHarce w brzuchu dają się we znakiwinki Bemowo
              przestało straszyć szaroburościąwinkPozdrawiam
              • mamamona Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:52
                no dobra, jak i Wy tak szczerze, to i ja dorzucę, że się moczyłam w nocy chyba
                do mniej więcej początków szkoły podstawowej, bo pamiętam, że tata mnie w swej
                desperacji straszył, że powie dzieciom w szkole crying(((

                w każdym razie, dzieciństwo miałam szczęśliwe, byłam dzieckiem o silnej
                osobowosci, dobrze traktowanym przez rodziców i grupę rówieśników, a mimo to
                śniłam o pływaniu, i wtedy to się działo wink))

                w końcu samo przeszło, ale może to jakiś sposób na spuszczanie stresów z karku
                małego dziecka??

                pozdrawiam mocno, zaczadzona lakierem i klejem
                Mona
                • malgog Luźne przemyślenia 10.03.04, 12:29
                  Tak mi się nasunęło na marginesie naszych postów i wynurzeń związanych z
                  problemami moczeń nocnych.

                  To ja się przyznam, że się nie moczyłam ale obgryzałam paznokcie do 8 klasy
                  szkoły podstawowej i nosiłam stały aparat ortodontyczny w wieku 32 lat - a
                  wszyscy w pracy prowokowali mnie do uśmiechów.

                  Jakby te wszystkie nasze posty od początku do końca przeczytał jakiś psycholog,
                  te nasze problemy z dziećmi, brzuszkami, mężami, mieszkaniami, pęcherzami,
                  szafami, meblami, remontami, dziećmi z poprzednich związków itd. ....
                  marzenia i smutki dnia codziennego - che, che ....
                  to pewnie nakreśliły każdej z nas taki profil psychologiczny czy jak to się
                  nazywa, że mucha nie siada.

                  Pewnie dowiedziałybysmy się o sobie nowych, ciekawych rzeczy.

                  Ale to tylko takie luźne przemyślenia.

                  A wszystko zaczęło się od majowego dzidziusia w brzuszku.

                  Wiosnyyyyyy ............!!!!!!!!!!!!!!!


                  • pola777 Re: Luźne przemyślenia 10.03.04, 13:05
                    Witam Panie !!

                    Zaobserwowalam u siebie dziwne zjawisko a mianowicie najpierw splaszczyl mi sie
                    moj piekny gleboki sexowny pepek a nastepnie wyskoczyl na wierzch. Wyglada to
                    co najmniej komicznie i moge go sobie...wyciągnąc w trabke!!!! Nie-Maz wraca z
                    Antypodow za dwa tygodnie a ja mam brzuch caly w kłakach z pepkiem na
                    wierzchu. smile))))))
                    zamowilam cala kupe ksiazek i dzis dostalam swoja opowiesc mlodosci: Upiór rodu
                    Canterville'ów + Nedznikow i Madame Bovary po angielsku + UWAGA= pamietniki
                    Fanny Hill hi hi hi.Oprócz tego cd Angie Stone - uwielbiamsmile Dzisiejszy dzien
                    laba, zaraz wylaczam komputer i zakopuje sie w lekturachsmile
            • wieczna-gosia Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 13:28
              Ale Ola nie zaczela w pewnym momencie sikac w nocy. Ona nie przestala wink)))

              Posiew i badanie ogolne wyszly OK.

              I wiecie mi nie chodzi o to ze sie dziecko zsika raz na jakis czas w lozko- to
              sie kazdemu zdarza do 6 roku zycia wink Tylko o to ze Oli sie zdarza raz na jakis
              czas NIE zsikac... ale kiedy odpowiednio sie ja zmotywuje (prezentem kinem..)
              to miesiac bez sikania wytrzymuje. Wiec to nie jest normalna kwestia
              nietrzymania....
              • malgog Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 14:18
                No to motywuj, motywuj przez cały czas,
                ale nie wiem , czy to najlepszy pomysł

                Pozdrawiam

                P.S. 4-latki to jednak potrafią być cwane
              • cardamomo Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 19:04
                Kurczę, wychodzi na to, że wszystkie lałyśmy w łóżko, hę?
                Gosiu, a może Ola boi się w nocy ciemności i pójścia do łazienki? Te duchy
                śpiące pod łóżkiem, dziad stojący za ścianą w przedpokoju?
                • dona29 Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 21:07
                  Wiecie co??Dawno się tak nie usmiałam,jak czytająć te nasze wynurzenia o
                  sikaniu i obgryzaniu i zębachwink)))To prawda -portret psychologiczny wyszedłby
                  z pewnością całkiem ciekawywink))))Ale domyślam się,że Gosia ma nie lada problem
                  i to według mnie już teraz -zdecydowanie kwestia sfery psychicznej....

                  p.s.
                  hmm..mój synek tez się Elizo bał tego sterczącego dziadawink))-faktycznie też
                  posikiwał dzień w dzień....więc może to faktycznie jakies strachy????Było -
                  minęło....pa - idę coś zjeść...
                • wieczna-gosia Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 21:48
                  Jakby co to ja pamietam taki sen o tym ze do kibla wpadam (takiego bez tej
                  nakladki ale tej doroslej) i obudzilam sie w trakcie sikania wiec skoro
                  pamietam to 5-6 lat musialam miec wink)
                  Moje stare corki tez sikaly w starszakach, rzadko ale zdarzalo im sie wink)
          • dona29 do Julii 11.03.04, 19:25

      • lgosia1 Re: do Patrycji 10.03.04, 22:35
        a ja sikałam ze strachu, że mama powie: "no przecież byłaś przed chwilą w
        łazience, nie wymyślaj!". No więc sikałam w łóżko - ale wtedy robiła też złą
        minę, więc szłam sobie za szafę posiusiaćsmile Dzieci chyba różnych rzeczy się
        boją...
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 22:33
      jak byliśmy ostatnio u teściów, odwiedziliśmy kuzyna Pawła, któremu urodziło
      się 4 dziecko. Polcia była zafascynowana maleństwem, cały czas wlepiała w niego
      oczy, głaskała po główce, i wyciągała spod brody pieluszkę. moim zdaniem
      przekonana była, że to żywa lala.

      kłopot tylko w tym, że ja nie brałam tego dziecka na ręce, więc nie było między
      nami związku. same pamiętacie, jak noworodek lubi 'wisieć' na mamie wink)))
      oczekuję najgorszego, scen zazdrości, nawet tego, że moja pogodna i bardzo
      przyjaźnie nastawiona do dzieci córeczka będzie chciała uderzyć rywala.

      i mam wielką chęć mile się rozczarować smile))))
      ale jak się nastawię na to, że będzie cudownie, to zaraz złapię jakąś deprechę.

      do porodu też pojechałam jak na ścięcie, chociaż bez histerii. nastawiłam się i
      na znieczulenie, i na prywatną położną, i nawet na to, że może umrę wink))))

      jestem zdziwiona, że to tylko tyle boli. oczywiście nie jest to miłe doznanie,
      ale jak cudownie się kończy to cierpienie, pot i męka.

      i teraz też bym tak chciała.

      pzdr
      urodzona optymistka (a może raczej realistka) wink))) Mona
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 22:35
        o rany, to już jest szczyt! porąbały mi się wątki, o rany, ależ jestem
        zakręcona.

        przenoszę to na rówieśników Polci wink)))
        • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 23:35
          Bylam dzisiaj u lekarza, ktory mnie tylko pocieszyl, ze na jego gust to
          wszystko sie rozwiaze w ciagu najblizszych 3-4 tygodni, jesli nie to zdejmie mi
          szew po Swietach, i jesli samo sie nie zacznie to na pewno nie bedzie czekal do
          maja tylko rozwiaze wczesniej. Troche sie zdenerwowalam. Wprawdzie to polowa 33
          tygodnia ale zawsze wczesniej, troszke sie tego boje.
          Kosci mnie bola. W piatek ide na KTG i porozmawiac z polozna o porodzie, no i
          zrobic WR (moj pierwszy lekarz zapomnial mnie skierowac) a obecny sie
          przestraszyl i stwierdzil ze bede rodzic na brudnej porodowce. Dobrze ze sie
          dopatrzylam.
          Ile waza wasze dzieciaczki w 32 tygodniu? Niestety z USG sie tego nie
          dowiedzialam, zdaje sie ze okolo 2kg. Byle 2.5 ...

          Trzymajmy sie cieplo... jeszcze jakis czas z brzuszkami

          Aga
          • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 01:06
            witajcie Kobity smile
            bylam wczoraj na USG, corka zmierzona i zwazona ocenili ja na 1602g ale jaka dluga nie pamietam....
            lekarz powiedzial ,ze wszytsko w normie i nie zapowiada sie aby bylo wczesniej sad niz termin.... a
            mialam nadzieje ,ze choc 2 tygodnie uda mi sie uszczknac. naczekalam sie strasznie, pewnie nie
            uwierzycie ze w ameryce to mozliwe- 5 godzin w poczekalni szpitala na specjalistyczne USG.... w koncu
            wstalam i na srodku poczekalni powiedzialam, ze przyszlam tutaj zdrowa a wyjde chora ale prosto do
            adwokata.... nie wiem czy to bylo powodem, ze w ciagu nastepnych 10 minut lezalam na kozetce a mila
            pani robila badanie.... zwariowac mozna, niby tutejsza sluzba zdrowia jest OK pod wzgeldem
            technicznym ale planowanie i ludzki czas maja w glebokim powazaniu. I wiecie co, nikt z czekajacych
            oprocz mnie nie protestowal!!!!
            OK , musialam sie wyzalic.

            Eliza smile jaki komplet wybralas do pokoju dziecinnego? pochwal sie :smile)) widzisz wszystko pomieszalam z
            tymi domami a tu widze, ze Twoja coreczka bedzie jak i nasza z rodzicami dzielila sypialnie smile My mamy
            malutka, lozko Zuzi stanie zamiast biblioteki komode przerobimy na przewijak i jej ciuchy, jakos sie
            zmiescic musimy. Rodzice kupili nam w PL wozek emmaljungi, ciekawa jestem czy naprawde jest taki
            duzy, czy zmiesci sie w przedpokoju, jesli nie moj M sie bedzie mial z pyszna, i tak kreci glowa na te
            moje marzenia o bujanym wozku.... No nic zobaczymy, wozek plynie, czy leci....
            Jutro wielki dzien, moj M obchodzi 39 urodziny, handra juz go lapie, drapie sie po swojej lysinie i
            uwierzyc nie moze, ze to juz prawie 40 lat mnielo jak jeden dzien........
            hehehehe
            Trzymajcie sie cieplo
            Anka
            • malgog Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 08:48
              Aniu pociesz M, że 39 to jeszcze nie 40.
              A podobno życie zaczyna się po 40-tce (nie wiem czy rzeczywiściew, ale ładnie
              brzmi)wink))))

              Ciekawa jestem, co by u nas powiedzieli, gdybym w poczekalni wstała i
              powiedziała, że wyjdę chora albo prosto do akwokata.
              pewnie:
              1) wzruszyliby ramionami,
              2) rozgorzałaby taka dyskusja na temat "jak to wszędzie trzeba czekać w
              kolejce", jaka to znieczulica panuje i ogólnie wszyscy kłóciliby się z
              wszystkimi.

              Ja dzisiaj w nocy miała ATAK.
              Nie wiem czego. Obudziłam się o 23.30 i trzęsłam się jak
              przesłowiowa "galareta", miałam 2 bardzo silne ale w duuużym odstępie dziwne
              skurcze, niesamowity ból w prawym boku.
              Dziecko fikało tak, że ledwie oddychałam.

              Pierwsza myśl -
              nie mam absolutnie nic ani dla siebie ani dla maluszka (bo przecież mój M nie
              pozwala nic kupować "bo to jeszcze za wcześnie" (zrobiłam co prawda zakupy w
              tajemnicy - On nic nie wie, ale niewiele tego),

              niespakowana torba,
              gdzie jechać,
              co zrobić ze śpiącym Kubusiem ????)))))))

              Panika totalna.

              A do tego problemy gastryczne, że się tak wyrażę.
              Od razu mi się przypomniało, że przed pierwszym porodem kilka godzin spędziłam
              na sedesie w szpitalu.
              Oświeciło mnie - JA RODZĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ !!!!!!!!!!!!!!
              No i najgorsze -
              to dopiero 32 tydzień.

              Wpadłam w taki popłoch, że nikomu nie życzę.

              Przesiedziałam na łóżku 2 godziny i wszystko wróciło do normy.

              MORAŁ -
              dzisiaj, najpóźniej jutro w trybie ekspresowym robię zakupy dla siebie i
              Maciusia i oby ten atak się nie powtórzł.

              Ale strachu się najadłam .....))))))

              Pozdrawiam

              lekko uspokojona M

              • cardamomo Brzuch mnie boli - martwić się czy nie? 11.03.04, 10:39
                Od wczoraj boli mnie tak, jak na okres. Ciągnie i ciągnie, ale tylko w dzień. W
                nocy, kiedy śpię, nie wiem oczywiście, czy mnie boliwink Pewnie nie.
                Chyba kupię sobie atlas Anatomii człowieka i zobaczę, co gdzie mam, bo np. boli
                mnie też "coś" u dołu brzucha - tak jakby "więzadła podbrzuchowe". Zdarza się,
                że nie mogę się rozprostować.
                Moja mała walczy chyba sama ze sobą i usiłuje się przekręcić głową w dół, ale
                jej to nie wychodzi. Mam burzę w brzuchu - fikołki, czkawki, szaleństwa ugh.

                Aniu, nie kupiłam ani Corbeille ani Susanne. Zdecydowałam się na
                komodę+łóżeczko Hiacynt w kolorze kremowym z drewnianymi dodatkami.
                Przyglądając się "Corbeille" doszłam do wniosku, że za bardzo "gierkowskie"
                (sic!), a Susanne odpadło ze względu na wąską komodę - posłuchałam rad Gosi i
                wyobraziłam sobie przewijanie dziecka bokiem. Do tego zaszalałam z materacem
                piankowo-kokosowym i mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Meble przyjadą pod
                koniec kwietnia, a gdyby dziecko przyszło na świat wcześniej, to oni dają łóżko
                zastępcze...

                Ostatnio głównie siedzę w domu, bo nie mam siły łazić, a nie lubię siebie
                snującej się w tempie ślimaka. Za oknem jest tak cudnie, że chyba wybiorę się
                po bukiet tulipanów, to zrobi mi się lepiej.

                Lecę do moich zapiekanek, bo zanim dojdę do piekarnika, mogą się spalićwink

                Uściski dla Was cieplutkie,
                Eliza
                • zaba_i_kijanka Re: Brzuch mnie boli - martwić się czy nie? 11.03.04, 11:43
                  Eliza dałaś mi do zastanowienia, mnie tak brzuch zaczoł boleć we wtorek ale do
                  tej pory myślałam że to z nerwów i emocji ale teraz to już sama niewiem.
                  Wdodatku jakby mnie kolki łapały tak jakby połączone ze skurczem nawet nie
                  potrafie tego określić już sama niewiem czy znów lecieć do lekarza i wdodatku
                  krwawienia z nosa powróciły.
                  Maleństwo sobie szaleje, i chyba będzie sie bało stomatologa-tak jak tatuś,
                  ząbek mi sie ukruszył więc się wybrałam i gdy kobieta włączyła urządzenie to
                  mały chciał się ewakułować. Śmiać mi się chciało tylko niestety nie mogłam,
                  takiego mam odważniaka.
                  Zaczełam sprzątanie pokoiku dla małego segreguje książki i inne papiery
                  związane ze szkoła sama niewiem skąd sie tego tyle nazbierało ale trzeba
                  opustoszyć a potem wyrzucić mebelki które tu stoją i zagracają, już wybrałam
                  nowe najprawdopodobniej będą to firmy Drewex z zestawu Karol łóżeczko i komoda
                  w kolorze niebieskim niestety szafe musimy kupic większa bo w tą dziecinną nie
                  zmieścimy sie no i trzea będzie dobrać jakieś biurko niezaduże pod komputer.
                  Z twojej wypowiedzi Elizo mam wnioskować że materacyk piankowo-kokosowy jeast
                  lepszy niż sam kokosowy? napisz prosze bo o tym nie mam pojęcia.
                  Patrycjo zajżyj na meila gazetkowego i ew. odpowiedz proszę.
                  Pozdrawiam gorąco,
                  humorki przy takim słoneczku powinny dopisywać.
                  Agnieszka

              • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 10:58
                O Jezu!Małgosiu - bardzo Ci współczuję!Mam nadzieję,że wszystko jest teraz w
                porządku?Może powinnas skonsultowac się z lekarzem,chociażby telefonicznie?
                Słuchaj - a teraz zupełnie poważnie - jeśli potrzeba -chcetni Ci pomogę w
                jakikolwiek sposób - mieszkamy naprawdę kilka metrów od siebie.Odezwij się
                koniecznie,jak się masz!Całuski
                • ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 12:15
                  przeczytałam posty ostatnie - ale się tego nazbierało smile
                  i
                  w kwestii siusiania - pamiętam, że zdarzało mi się to w przedszkolu na
                  leżakowaniu smile, do przedszkola chodziłam przez trzy miesiące, zaraz po 3.
                  urodzinach, potem przestałam - z powodu powyższego jak sądzę też, ale rownież
                  dlatego, że mama była w ciąży i siedziała znów w domu smile - i od tej pory nie
                  pamiętam takich mokrych historii...

                  a co do samopoczucia... ociężała się zrobiłam też i kłuje mnie ciągle, to tu to
                  tam, Maluch wierci się i kręci i kopie niemiłosiernie smile, ja siedząc w pracy
                  marzę o tym by połozyć się do łóżka ... i robię to zaraz po powrocie smile
                  I chyba dam juz sobie spokój z chodzeniem do pracy - ogromnie dużo kosztuje
                  mnie to wysiłku ...
                  dlatego niestety będę musiała zniknąć z forum sad nie mam niestety internetu w
                  domu. do połowy nast. tygodnia pozamykam sprawy birowe, i będę mogla zająć się
                  sprzątaniem, przygotowywaniem i takimi tam przyjemnymi rzeczami smile

                  mam jeszcze pytanie do wiecznej-gosi: powiedz, czy całą swoją uroczą gromadką
                  dzieci zajmujesz się sama ? czy masz pomoc - mam na myśli - panią do gotowania,
                  sprzątania, prasowania ...itp ? bardzo mnie to ciekawi ... (moja siostra ma 4
                  dzieciaków, i jak patrzę ile osób "postronnych" jest zaangażowanych w
                  całą "machinę domową" to zastanawiam się czy wszędzie tak jest ? )

                  pozdrawiam wiosennie Wszystkie Majówki
                  Ania
                  • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 12.03.04, 12:27
                    W kwestii pommocy wink
                    od gotowania nie mam nikogo ale maz ma katering, stare dzieci na stolowke
                    chodza, ola w przedszkolu je wiec zostajemy my z ula wiec na codzien gotuje po
                    prostu mocno zawiesita zupe z ktorej Ula ma pacie z ziemniakami a ja zupe a i
                    dzieci starsze sie zalapia wink albo cos w stylu leczo czyli warzywa rozniej
                    masci w jakims sosie a jakims mieskiem i ryzem, czyli reasumujac dania
                    jednogarnkowe kroloja wink
                    nie prasuje wink)
                    zmywa zmywarka.
                    Mam madmoiselle na 5 godzinek dwa razy w tygodniu- wtedy jestem na uczelni, ona
                    zas glownie ma za zadanie wyjsc na spacer z Ula pojsc po Ole i ewentualnie
                    zrobic jakies zakupy.
                    Nie, mysle ze raczej radzimy sobie sami- pametaj ze ja nie pracuje wlasciwie i
                    dwie dziewczyny mam juz duze 13 i 12 lat i pewnych rzeczy juz moge od nich
                    wymagac- zeby posprzataly pokoj, cos kupily, czy powiesily pranie. Okna myja za
                    kase- materialistki jedne wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka