madzik78 Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 09:56 Witam,dolaczam do was ,mam termin na 31 maj,pozdrawiam wszystkie przyszle mamy..Magdalena i Mateuszek 25 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 09:57 Witajcie,dolaczam do was,mam termin na 31 maj wiec niewiem do konca czy powinnam tu dolaczyc czy na czerwiec ale wole maj..Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy..Magdalena i Mateuszek 25 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 10:13 Ło matkoświęto, madzik, no my też witamy poczwórnie przynajmniej ))) Patrycja, maila wczorajszego od Ciebie nie mam, ale może został mi jeszcze adres Twój mailowy z akcji wernisaż )) jak nie, to poproszę, raz jeszcze cyknij do mnie, bez tekstu nawet, żebym miała zwrotny. pozdrowienia mocne Mona ps.jesteśmy już cztery na niedzielę: Kasia, Julia, Patrycja i ja. -"czy nie ma ich więcej" (cytat z Teletubisiów )))-"ależ oczywiście,że są, bo razem, jest ich........." mam nadzieję, że jak najwięcej. pzdrM Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 10:23 Patrycjo na gazetowego pati_pati poszło. jak dziś nie dojdzie (bo czemu Twój do mnie nie dotarł ????) to daj znak. tu znak pzdr M ps.ale wiosna co??? dziewczyny, to już niedługo, wczoraj wzruszyłam się na migawce z filmu, gdzie pani trzymała maleństwo w ramionach. chociaż to trudny i wymagający okres dla rodziców, już oboje tęsknimy za tym pełnym zaufaniem i oddaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Re: MAJ 2004 !!! 06.02.04, 11:15 Mona - Twój mail doszedł, bardzo dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Do Mony 06.02.04, 11:44 MONA W sprawie adresu i mapki napisałam na priv. Ponieważ jestem odcięta od komputera w sobotę i niedzielę- pozostał mi tylko dzisiejszy kontakt w związku z czym proszę - POWIEDZCIE CO MIAŁABYM EWENTUALNIE PRZYWIEŹĆ DO JEDZENIA - na słodko czy normalnie - bo ostrzegam, że jak wcześniej pisałam nie mam absolutnie talentu do gotowania. Więc proszę o litość i coś mało skomplikowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki 100 dni 06.02.04, 13:54 Wiosna... tak już bym chciała. Cieplutko się zrobiło, śnieg stopniał, ale zapowiadają jeszcze powrót zimy niestety. U mnie dzisiaj studniówka - jeszcze tylko 100 dni, a może nawet wcześniej? Ostatnio wręcz wybieram filmy, gdzie są niemowlaki i zawsze się wzruszam. ) Niedawno gdzieś nadawali "Dziewięć miesięcy" z Hugh Grantem. Popłakałam się... hihihi. A co do spotkania, popieram pomysł Marty, może następnym razem w Łodzi? Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: 100 dni 06.02.04, 14:13 witajcie! a ja byłam wczoraj na "Mój brat niedźwiedź" i popłakałam się jak bóbr bo człowiek zabił małemu niedźwiadkowi mamusię. Co do spotkania - bardzo bym chciała tam być, ale troszke mi niestety za daleko.. Powinnam się uczyc na jutrzejsze zaliczenie, ale książkę mam tak beznadziejnie zredagowną i takim pseudonaukowym stylem napisaną, że rzuciłam w kąt i buszuję w necie w poszukiwaniu wózków. Jestem zdecydowana kupić jednak gondolę, w dodatku nie za drogą i polską - może Bartatinę+ Jędrocha www.jedroch.com.pl. Jak się nie sprawdzi to wtedy sie szarpnę na jakiś wypas.. Nie mogę się doczekać kiedy wózek stanie w przedpokoju i pobujam w nim... kota (póki co). pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do Malgog i Elizy 06.02.04, 16:06 Małgosiu,wysłałam mapkę, możesz i nic nie brać. tak jak mówiłam, robię sałatkę i kawę pyszną z miodem i cynamonem, więc któraś z Was może coś słodkiego przywieść, i na pewno już nic więcej nie trzeba. chyba narobiłam terroru wśród ciężarnych, dziewczyny! z niczym też wpuszczam )) nie wiem co się dzieje z Elizą?? co z Elizą Elizo?? jakie 100dni?? ja mam termin na 1 maja, i mi Wyborcza obwiesciła dziś jak co dzień: "85 dni do unii" więc mi niewiele już zostało. pozdrawiam, do zobaczenia w niedzielę Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: do Malgog i Elizy 06.02.04, 21:03 hallo, Mona baaardzo dziękuję za supraśną mapkę Stawiam się o 14.00 razem z czymś słodkim do kawusi. Może cosik karanwałowego? jakieś faworki? a może babeczki? do niedzieli papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek 90 dni :) 07.02.04, 05:19 mamamona dzieki za korekte ja do "85 do Unii" dadaje piec i mamy 90 , jessussss jeszcze az 90 dni...... dni mijaja roznie ale generalnie nie czuje sia jak w pierwszej ciazy ( nopmen omen 12 latr temu) kiedy nic mi nie dokuczalo, kiedy biegalam do konca, kiedy mowilam ,ze w cizay to ja moge zarobkowo chodzic ( zartem ofkors) teraz ciezko mi, czuje te 35 lat na karku.... no i nie moge sie po prostu doczekac az przytule te malutka dziewczyneczke... widze,ze niektore z Was juz wozki maja w domach, ja tez chce!!!! chyba wybiore sie po wozek w dniach najblizszych, dla poprawy samopoczucia ino pies mi sie nawet nie zmiesci w nim, wyzlice mam Trzymajcie sie, zdrowia zycze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: 90 dni :) 07.02.04, 09:40 Aniutek, no kurcze, a ja mam mieszane uczucia. na ogół w ogóle nie jestem w stanie powiązać ciąży z niemowlęciem, chociaż i tak już łatwiej niż przy Polci (mimo,że rodziłam "siłami natury", bez związku dla mnie jest i brzuch i poród i dziecko )). ale czasami, jak gdzieś podejrzę, na jakimś filmie, maluńkie dziecko, to mi się tęskni. teraz moja Pola jest taka samodzielna już. nie wątpię, że 12 letnie dziecko to już w ogóle duży człowiek )) przypomnij mi proszę, to syn (skoro teraz czekasz na dziewczynkę)? i mimo,że w pierwszej ciąży, jak i teraz biegam, pracuję, oddaję i inne szaleństwa wyczyniam, to teraz jednak bardziej skłaniam się do niemodnego obecnie poglądu, że ciąża to jednak kalectwo )) szczególnie jak muszę wstać z łóżka, a ostatnio nawet sofy)) fakt, że najlżejsza nie jestem, ale łamie mnie ten brzuchol jeszcze bardziej. tylko 84 dni do unii)))] pozdrawiam mocno, uciekam na spotkanie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 07.02.04, 17:39 Witajcie, od daaaawna mnie nie było i widzę,że i u Was sie wiele dziejeWpałam wam się tylko przypomniec i pozdrowić.Acha- no i pochwale się,że ja sobie moge już pobujac wózkiem,ile zechcę))))Zapomniałam,jaką mi te wszystkie "dzieciowe" gadżety,sprawiaja radość)))Całuski serdeczne)))Pa,pa -Dona- Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 08.02.04, 21:36 Pola, Ty to masz pecha w tej ciąży - przestałabyś się wygłupiać z tymi krązkami i innymi bajerami, które sobie fundujesz Co do wożenia dzieci ze sobą, to powiem Ci, że nie jestem matką, którą siedziałaby z dzieckiem dwa lata w domu i karmiła piersią. Ja też planuję podróż, choć dopiero w 5 miesiącu życia Ludka, ale to dlatego, że akurat wtedy będę mogła. Myslę, że nie powinnaś mieć problemu z podróżą wcześniej, choć to na pewno uciążliwe, wozić ze sobą dziecko i cały ten kram. Ale wszystko, to kwestia dobrej organizacji. Ja też czytałam książkę Pearson i pękałam ze smiechu. Myślę, że moje życie będzie wyglądać całkiem podobnie Mona, przepraszam, że nie mogłam dotrzeć, ale mam straszny nawał pracy przez studentów. Oczywiście wszyscy w ostatniej chwili przypominają się, że minął juz trzeci ostatecnzy termin oddawania prac rocznych, że dyżury mam raz w tygodniu, a nie codziennie. Poza tym jestem nękana mailami od studentów, których oblałam z błaganiem o jeszcze jedną szansę. A ja i tak jestem łagodna wobec tych leni. I nie mówcie mi, że byłam taka sama na studiach, bo nie byłam. Takiego lekceważenia jeszcze nie widziałam, a ja przez to muszę siedzieć weekendami i odkręcać wszystkie zawiłości. Mam nadzięję, że dobrze się bawiłyście i napiszecie na forum jak było Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004 !!! 08.02.04, 22:36 Mamamona tak, mam syna- 12 letniego dryblasa- plywaka, jest wiekszy ( i wzdluz i wszerz hehehe) odemnie a ja do filigranowych nie naleze. kawal z niego chlopa i jak na swoje 12 lat jest bardzo samodzielny, pomocny, ale jego zamilowanie do gier komputerowych czasami doprowadza mnie do szewskiej pasji. coz takie sa dzieci XXI wieku. Wiem, ze bedzie corka - amio punkcja ze wzgledu na moj wiek (heheheh) Ciekawe co piszesz o braku jednosci miedzy niemowleciem a ciaza, ja juz wlasciwie nie pamietam jak to bylo ale wiem ,ze zaraz po porodzie ( do 2 tygodni) wcale nie bylam szczesliwa, zachwycona i rozanielona. Bylam strasznie zmeczona i czulam sie jak mleczarnia.. karmienie piersia nie przypadlo mi zbytnio do gustu, dosc szybko zrezygnowalam ( 3 mies) troche to niesprawiedliwie ze strony natury,ze obdarza nas depresja poporodowa, po calych 9 miesiacach wyczekiwania zaslugujemy chyba na wielka radosc, a ona u mmnie trwala ze 2 dni po czym nastapilo totalne przygnebienie i strach co dalej..... mam nadzieje ,ze tym razem bedzie lepiej - bo wiosna no i wiem czego sie spodziewac. Wiele kobiet czuje podobnie jak TY, moja najserdeczniejsza przyjaciolka ( mama 10 misiecznego Filipa) bedac w ciazy mowila o nim gdy sie wiercil - ten obcy- albo lokator a teraz jest super mama zakochana w swoim syneczku. Ja czasem czuje sie hmmm jakby to wyrazic... instrumentalnie, jak inkubator, jak maszyna... Dziwne i nie przyjemne to. oooops juz nie truje..... Ciekawa jestem jak tam Wasze spotkanie, fajnie macie.... ja tutaj nie znam zadnej ciezarowki i dlatego tym bardziej sie ciesze, ze jestescie :) Pola- jak tam zdrowie? Pilnuj sie, juz blizej jak dalej ::)) Chyba w przyszlym tygodniu ide po wozek, a niech tam .... Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 08:36 Mona przepraszam, że nie byłam, ale ... Twoja mapka nie dotarła do mnie w piatek a ja jak pisałam nie miałam w sobotę i niedzielę dostępu do komputera. Mam nadzieję, że świetnie się bawiłyście.Napiszcie jak było. Bardzo żałuję. Mój synek kopie jak szalony całymi nocami i rano też - jestem ledwo ciepła ze zmęczenia i dojrzałam już chyba do L4. Wstawanie z łóżka też mi nie specjalnie wychodzi, szczególnie kiedy nagle w nocy Kubuś zawoła ze swojego pokoju i zapominam, że mam cos z przodu i próbuję się nagle przekręcić i poderwać. Szkoda gadać. Pozdrawiam Was mocno - u mnie własnie dzisiaj rozpoczął się 28 tydz. Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 10:30 Cześć Dziewczyny, dawno mnie tu nie było, bo smutków rodzinnych mam ostatnio co nie miara i lepiej było popłakać w poduszkę albo pokrzyczeć do telefonu niż żalić się na Forum publicznym Najbardziej optymistyczną rzeczą jaka mnie ostatnio spotkała, była wizyta u nowego Doktora, czyli Męża Julii. Tak dopieszczona to ja juz dawno nie byłam. Wiem już chyba więcej niż piszą w książkach, a jakie miałam usg.... Widziałam wszystko: twarz, otwierające się oczy, kręgosłupik, rączki, mózg. Widziałam, jak moja malutka ssała kciuk, a później ruszała językiem. Mam zdjęcia buzi i zdjęcia jej "atrybutu kobiecości", bo już nie ma wątpliwości, że jest dziewczynką. Najchętniej uściskałabym Pana Doktora ze wszystkich sił, bo dzięki niemu, znacząco poprawił mi się mój spaprany humor. Tyle dziewczyn zachwyca się różnej maści doktorami, którzy "mają zły humor", którym się to ciągle wybacza. A ja, pierwszy raz w życiu zobaczyłam, że lekarz oprócz swojej wielkiej kompetencji, może być cudownie ciepłym i mądrym człowiekiem. No idzięki niemu, nie muszę biec na dodatkowe usg, żeby coś dodatkowo wyjaśniać, bo przez pół godziny wyjaśniono mi chyba wszystko. Kończę już. Wyłaniam się z pieleszy i zabieram się za jakąś konkretną robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Po wczorajszym spotkaniu :) 09.02.04, 11:34 Witam, Dziewczyny - żałujcie, że Was wczoraj nie było u Mony, jest czego. Na początek muszę przyznać, że Polcia jest WSPANIAŁĄ pannicą, śliczną, dziewczęcą i ma wrodzony słuch muzyczny. Tańczyła nam do muzyki z Teletubisi. Mona przygotowała świetną sałatkę z kurczaczkiem - na którą przepis nam już kiedyś podawała MNIAM, a jej sympatyczny mąż Paweł (biedny - musiał znosić tyle ciężarówek na raz przygotowała nam kawkę z miodem, mlekiem z pianką i cynamonem. Każda z nas przyniosła też coś słodkiego. Popijałyśmy winko, oglądałyśmy zdjęcia i film, na których Polcia była tycia, tycia. Oczywiście nie mogło zabraknąć rozmów o wózkach, malutkich ciuszkach, naszych wiercipiętach w brzuszku. Jednym słowem wczorajsze popołudnie uważam za bardzo udane. Pozdrawiam Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Po wczorajszym spotkaniu :) 09.02.04, 13:45 aaaaaaaaah te nasze smutki i smuteczki, Elizo *HUGS* - bedzie tylko lepiej..!!!!!!!! Musi byc. NIE MAM CHOLESTAZY!!!! dzis odebralam wyniki i sa w normie, za 3 tyg. proforma powtorze, ale narazie wyglada to na zwykla swiezbiaczke ciezarnych albo reakcje na jakies leki, ktorych biore od poczatku troche duzo. Smaruje sie jakims sokiem z lopianu- ohyda..no i wciaz siedze w domu i biore zimny prysznic non stop..! Musze niedlugo zaczac wychodzic Wiem co to znaczy dobry lekarz, ja tez jestem bardzo zadowolona, moj lekarz jest niesamowicie "ludzki", widac ze ma powolanie i ze Noas nie jest kolejnym plodem, ktory ma na celu wykarmienie jego rodziny, ale malym czlowieczkiem ktorego trzeba bezpiecznie sprowadzic na swiat. Zazdroszcze Wam Waszego spotkania, jestem PEWNA ze bylo super.. Jeszcze Was kiedys dopadne Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 17:39 witam )) nez humoru dziś i bez energii całkiem, a co gorsza od wczoraj wieczora mam jakieś skurcze. zachęcona postem Elizy, sprawdziłam godziny przyjęć drPołudniewskiego, ale nie doczekam się (( muszę juz jutro, w środę najdalej zobaczyć dziecko na usg. mój lekarz, choć dobry, usg w gabinecie nie posiada, a wizytę mam za tydzień dopiero ( w tej ciąży bardziej skłonna jestem przyznać, że ciąża to kalectwo. nie mam siły juz na nic. tylko 11 tygodni, a pracy jeszcze masa. wczoraj było bardzo fajnie, dziękuję uczestniczkom za cierpliowość, bo Paweł mi powiedział, że je zagadałam. co ja zrobię, że chcę być pomocna?? w każdym razie, marzę już o dziecku w ramionach, nie brzuchu, i urlopie. Małgosiu, na usprawiedliwienie dodam,że mail ode mnie poszedł, no i ogłaszałam od tygodnia, że wyślę adres ( czekałyśmy nawet na Ciebie, bo liczyłyśmy, że będziesz. dziś Polcia ucząca się mówić zupełnie nie wiedziała, jak powiedzieć tacie, żeby jej misia położył na półce. wyciągnęła w jej stronę rączkę,i mówi do Pawła z przekonaniem, wolno, żeby głupek zrozumiał: maamaa, maamaa (bo niewiele ponad mama, tata, panda, i banan i danio potrafi ))) uciekam, bo zmęczona jestem niesłychanie. pierwszy raz wyłączyłam dziś telefon w godzinach pracy, no 4-godzinnym spotkaniu. no i te skurcze. mam dość. pozdrawiam mocno, Mona Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 21:40 heja dzięki za wczorajsze spotkanie po obejżeniu wczorajszych filmów jak to Polcia była mała i oczywiście na żywo już nie mogę sie doczekać kiewdy wezme swoje maleństwo na ręce a tak jak wczoraj powiedziałam - otworzyliśmy koperte - i od dziś mamy 100 dni a potem zobaczymy najprawdopodobniej chłopczyka zaczynam wierzyć w swoje przeczucia bo tak mi sie czały czas wydawało, mąż może lekko zawiedziony bo jemu tejemny głos podpowiadał dziewczynke (i zaczeło się wczoraj wybieranie imion oczywiście do niczego nie doprowadziło naszczescie jeszcze troszke czasu mamy) ale też sie cieszy, wię jednak nie sukieneczki a spodenki pobiegne kupić niewiem mona co ten mąż ci nagadał ale każda z nas podejżewam chętnie wysłuchała twoich doświadczeń pozdrowionka dla wszystkich żaba i kijanek Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 09.02.04, 22:05 witajcie! to chyba jakaś ogólna tendencja - u mnie jakoś tak leniwie, apatycznie i depresyjnie.. Luby zapragnął wyjechać na 4-5 dni na narty, ja niby nic naprzeciwko nie miałam ale jak sie ten wyjazd przybliża to co i rusz wynajduję jakieś 'ale'. Po prostu nie chcę zostać sama na te parę dni! Wolę mieć go przy sobie, budzić się z nim, eh.. Obawiałam się posądzenia o zaborczość, ale chyba oświadczę mu wprost, że niech zostanie.. Kiedyś tak nie miałam.. Weszłam dzisiaj do księgarni z zamiarem kupienia jakiejś 'dobrej prozy'. (ha, tylko gdzie teraz taką znaleźć?? Polećcie coś może..najlepiej jakby się działo w NYC - zatęskniłam za tym klimatem.) Wyszłam z "JEDZ ZGODNIE ZE SWOJĄ GRUPĄ KRWI dla kobiet w ciąży". ciekawa metoda musze przyznać - do mnie trafiła ze względu na diagnozę moich problemów - jako rolnik (grupa A) jestem wprost stworzona do diety wegetariańskiej, ale mam problemy z odpornością (infekcje dróg oddechowych! i rodnych też) i radzeniem sobie ze stresem; najlepsze dla mnie formy aktywności to pływanie, rower, joga (jakoś tak instynktownie ciągnie mnie do tego..). Nic, poczekamy, zobczymy czy mi zalecenia z tej księgi pomogą wzmocnić odporność. Coraz więcej myślę o porodzie. Jakoś tak samo mnie nachodzi, nawet się śni. Trochę jestem spłoszona cała fizjologią (chociaż generalnie mam takie nastwienie, że wydać własne dziecię na świat to trudna ale i piękna rzecz), martwię się że potem to już nic nie będzie tak jak było, że ktoś mi się położy na brzuch i bezceremonialnie wypchnie ze mnie dziecię, że mi potną krocze albo nawet cały brzuch, itp. NIE, NIE, NIE!!!! Nie zgadzam się! Jak będzie drastycznie to się wypiszę na własne żądanie. W trakcie. (Już to widzę!) Może się trochę uspokoję po kolejnej wizycie w szkole rodzenia - czuję, że dla odmiany tym razem będę miała dużo pytań do położnej... to na razie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 08:52 Witam słonecznie! Jak tylko pojawia się słońce, czuję jak mnie energia rozpiera i nie mogę usiedzieć w domu. ) Niby śnieg za oknem, a ja wiosnę czuję. A książkę "Jedz zgodznie ze swoją grupą krwi" mam od dawna, nie wiedziałam, że jest wersja dla kobiet w ciąży. W każdym razie w moim przypadku nie bardzo dopuszczałam do siebie, że mogę nie jeść mięsa, a w szczególności nabiału - również mam grupę krwi A. Owszem warzywa jak najbardziej lubię, kiedyś nawet odstawiłam mięso na kilka miesięcy, ale bez nabiału nie potrafię. Może jeszcze kiedyś popróbuję. O porodzie również coraz więcej myślę. Troszkę pomaga mi szkoła rodzenia. Ostatnio mieliśmy zajęcia z psychologiem - niestety grupowe i tylko godzinka, ale i tak dużo dają. Ogólnie jest tam bardzo sympatycznie, mąż się śmieje, że chodzi popatrzeć jak ja się gimnastykuję. ) Aha i cały czas powtarzają, żeby zabrać do szpitala rzeczy, które sprawią że poczujemy się jak w domu. Wspólnie z mężem doszliśmy do wniosku, że zabieram koty jak będę rodzić...hihihihihi.... A właśnie, kicia chyba będzie miała kociaki - ma świetny apetyt, poza tym podejrzałam już jej cycuszki i ma zmienione (po 3 tygodniach widać podobno, ja sprawdziłam ciut wcześniej). Potwierdzimy to za tydzień u weterynarza, a na razie zastanawiamy się ile maluchów będzie. Mój Paweł próbował ją ostatnio wymacać i twierdzi, że co najmniej trzy. ) Pozdrawiam gorąco, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 11:37 cześć Magda - gratuluję!!! Będziesz kocią mamą! To pierwszy raz? ja uwielbiałam jak po domu pętały sie kocie pędraki i jak popiskiwały sobie kiedy odpadły od cyca w czasie karmienia. Nawet poród u kotki mi się podoba, pierworódki są tak spłoszone i biegają po całym domu w poszukiwaniu ustronnego miejsca, jak mniej więcej ja teraz.. Do waszego rasowca (maine coon, czy tak?) będziecie wołać weterynarza czy tylko w razie czego, pod telefonem będzie czekał? Niestety, moje kocice musiały zostać brutalnie 'wypatroszone' bo w macicy była ropa, także już nie zaznam tej radości, ale Tobie zazdroszczę. Bedziesz trochę miała sajgon z Lesiem i podrośniętymi kociakami... pa Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 14:43 dziendoberek jak tak czytam o tych kociach, to mam jakieś wyrzuty sumienia - my naszą kotkę wysterylizowaliśmy bez możliwości bycia mamą. Ale jesteśmy potwotry! No tak, tylko, że po naszyj pięknej dachowej kici nie wiem kto by chciał maluszki, co innego z rasowymi... Teraz tylko zastanawiam się jak będzie dogadywać się nasza Numi i nasz córeczka? Kocia na widok dzieci, które do nas przychodzą ucieka w najciemniejszy kąt mieszkania, albo zajmuje wolne wózki Monia jeszcze raz baaaardzo dziękuję za śliczne sukienusie - Pawłowi również się bardzo spodobały pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 15:43 cześć No co Ty, Kasia - wyrzuty sumienia to ja mam że dla własnej przyjemności patrzenia na kociaki nie chciałam młodej dachówy od razu wysterylizować. Na szczęście był tylko jeden, i znaleźliśmy mu miejsce gdzieś na wsi. Ale może teraz gdzieś sie mnoży i powiększa plagę bezdomnych kotów, za co kiedyś spłonę w piekle. za to druga pani, rasowa (pers) w ogóle nie miała instynktu, uciekała od piszczących z głodu kociaków, i w ogóle jakoś tak nie czuła tematu. Zanik wszelkiej zwierzęcości, salonowiec stuprocentowy. Jej dzieci maja pewnie jakieś zespoły napięć, syndromy odrzucenia, itp. historie. Teraz obie kocice są kastratkami, i to bez wielkiej szkody dla ludzkości. Decyzja o naturalizacji jest bolesna ale chyba jedynie słuszna.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 18:39 Agnieszko, no gratulacje! niesamowita ilość męskich potomków na tym wątku! jak Polcia się urodziła, zaistniałyśmy na wątku rówieśnicy, gdzie są same dziewczynki. a więc jednak: wojna ??? ))) ciekawe co jest u Julii, i co jest u Gosi Wiecznej, bo mimo namawiania na wątku ezakupy, nie zawitała do nas )) pozdrawiam mocno, Mona ps. oczywiście kociętom życzę najlepszego. całe szczęście, że urodzą się przed dzieckiem, bo pewnie z nimi też trochę zachodu będzie. nasze mopsiczki też są sterylizowane, bo powiedzial mi hodowca, że jak chcę je romantycznie doświadczyć macierzyństwa, to muszę się nastawić na urodzenie, i wychowywanie szczeniąt za sukę, bo mopsice są kiepskimi mamami z racji zbyt dużego udomowienia (jak pers Kmiszki), i rozmiarów głów u szczeniaków. na dodatek wszyscy weterynarze, u jakich zasięgałam konsultacji, potwierdzili, że z pieskami jest jednak troszkę inaczej niż u ludzi, bo w swej naiwności chciałam, aby raz zostały mamami, a potem sterylizacja. lekarze orzekli, że to utrudni ich psyche, a doświadczenie macierzyństwa zapadnie głęboko w pamięci, i tylko pogłębi ich doła. pps. dziewczyny, zatęskniłam za dzieckiem wbrzusznym. za dawno go nie widziałam. naczytałam się o usg 3D. czy któraś z Was miała takowe?? czy poleca?? i gdzie w Warszawie, i za ile??? jeśli był już ten wątek, to przepraszam, ale muszę wiedzieć )) ppps. na allegro wylicytowaliśmy odkurzaczyk noo noo z Tubisiów. koniec! mamy kolekcję! pozdrawiam mocno, dziś w lepszy sosie, chociaż przespałam od 15 do 18 (z Polcią) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:37 Julia ma zepsuty komputer i na razie nie ma dostępu do sieci. Mój kocur był już raz ojcem, ale raczej zamiast spełnienia na wieki wieków pozostał głupi nawyk gwałcenia kastratów... Mona, ja zapisałam się na usg 3d do dr Zwolińskiego w Gromada Medica przy pl. Powstańców 2. Kosztuje ta przyjemność 160 zł i podobno trwa 30 min. Idę 20.02, więc dam znać, jak było. Szkoda, że nie mogłaś zaczekać na dr. Południewskiego, bo na pewno pooglądałabyś sobie Dzidziusia do woli. Ja w każdym razie się napatrzyłam i dzięki temu na usg 3d czekam z większą cierpliwością i raczej traktuję to jako ciekawostkę, bo zdjęcia z tego urządzenia jakie znalazłam w sieci, raczej mnie przeraziły niż zafascynowały. Jestem przerażona gwałtownym przybieraniem na wadze. Od ub tygodnia przybyło mi 1,5 kg i juz jestem 8,5 na plusie... a nie objadałam się ostatnio, a wręcz przeciwnie, z lenistwa jadłam raz dziennie. Przez to czuję się jak niezdarna słonica, do tego lenistwo mnie ogarnęło i senność. Z energicznej pani zmieniłam się w wielgachną matronę uffff, jeszcze troszeczkę. Podwójne Mamy, czy możecie oświecić mnie w kwestii łóżeczek? Na co NAPRAWDĘ zwracać uwagę. Jak to jest z tym opuszczanym bokiem, czy lepsze są wyjmowane szczebelki? I jak długo dziecko może korzystać z takiego łóżeczka ze szczebelkami? Bo jakoś mam wrażenie, że max 2 lata, a później łóżko wystawiamy przy śmietniku, a dziecku kupujemy kolejny mebel... Mam całą szufladę ubrań, zero konkretów pt wózek, łóżeczko. Wchodzę do sklepów i jakoś ochota mi odchodzi na kupowanie czegoś. Macierzyństwo ciągle jest dla mnie czymś odległym i abstrakcyjnym. Zastanawiam się tylko, jak długo. Dziewczyny, to ile mamy tu dziewczynek? Trzy, a resztę Faceci? No to chyba naprawdę będzie wojna Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:47 Z kiciami to faktycznie pierwszy raz i już się nie mogę doczekać tych maluchów. O porodach kotów trochę się nasłuchałam i chcemy, żeby weterynarz był przy tym. Teoretycznie koty instyktownie wiedzą co robić, ale przy pierwszym porodzie u domowych różnie to bywa. Nasi znajomi przy porodzie u Syberyjczyka stracili 2 kociaki z 5 w pierwszym miocie. Maine Coony podobno są bardzo troskliwe i dbają o kociaki. Mają dość dobrze wykształcony instykt macierzyński. Zresztą obserwowałam to odkąd w domu pojawiła się młodsza zaledwie 3 miesiące druga kicia. Starsza od razu wydoroślała, ustępuje jej we wszystkim, pozwala jej pierwszej dopadać do miski z karmą i do tego często ją wylizuje - słodki obrazek. ) Z kolei dzieci też w ogóle się nie boi, wręcz je lubi. Jak przychodzą siostrzeńcy, to nigdy się nie chowa, bawi się z nimi i pozwala na wiele. A w wolnej chwili zawsze korzysta z wolnego wózka najmłodszej siostrzenicy. ) Z Lesiem chyba już zaczęła się dogadywać, bo często wyleguje się w dzień na moim brzuchu, a mały ją kopie. ) Domyślam się, że jak kupimy w końcu łóżeczko, to kicie pierwsze je przetestują. ) Zresztą podobnie z wózkiem pewnie. Kociaczki pojawią się na koniec marca, więc jeśli Lesio urodzi się w terminie będą miały już 7 tygodni. Oj będzie się działo. ) Aha, dzisiaj oglądałam w końcu wózki z ekspertem. Chyba zdecyduję się na Implast Driver 3XL. Ma prawie same plusy. W sobotę jedziemy z Pawłem, żeby i on ocenił, ale ja już się na niego napaliłam, więc pewnie nic nie powie. ) Aha i przy okazji w tym samym sklepie bardzo spodobało mi się łóżeczko - po prostu zauroczenie, więc pewnie i to tam kupimy... Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.02.04, 19:56 Elizo, łóżeczko jakie byś nie kupiła, i tak po 2, góra 3 latach wyrzucisz. innej opcji nie ma. my mamy turystyczne, więc o szczebelkach nic nie powiem, ale samo łóżeczko bardzo chwalę, bo dużo jeździmy, i bardzo nam się przydaje. Polcia na ogół spi z nami,ale jak zaczęła raczkować, a cześniej żwawo już się na boczki przekręcać, to było jak zbawienie (bo wcześniej nam 4 razy z łóżka spadła na podłogę, raczkując przez sen). łóżeczko ma otwierany na suwak jeden z krótkich boków, i nakładkę dla noworodka (podwyższenie). wiem, że są łóżeczka turystyczne z nakładką - przewijakiem, i opuszczaną zasłonką (bo długie boki są z siatki). nasze nazywa się neonato happy, i wybrałam je głównie ze względu na kolorystykę, bo wcześniejsze jakie widziałam, były granatowe, albo szaro-bure i ponure. nie było tanie (koło 600zł), ale nie zamienilibyśmy na inne. teraz służy Polci jako domek do zabawy, no i czeka na nowego użykownika (bo na początku Polcia w nim spała). aha, dokupilismy do niego materac na wymiar 60x120, bo tern turystyczny jest cieniuśki. materaca ze sobą nie bierzemy, ale kocyk na dno spełnia podobną funkcję. pozdrawiam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
malgog W temacie łóżeczek 11.02.04, 08:52 Jako posiadaczka łóżeczka drewnianego dorzucam coś od siebie. Mamy łóżeczko Drewexu z wyjmowanymi dwoma "szczebelkami". Spód łóżeczka można regulować na 3 poziomy: noworodkowy , najbardziej wysoki i praktyczny przy noworodku - nie trzeba się nachylać, opcja - spód w połowie wysokości łóżeczka dla kilkumiesięcznego brzdąca i ostatnia opcja - spód na samym dole - dla straszego dziecka. Kubuś spał w tymże łóżeczku do ok. 2,5 - 3 lat - potem po prostu był już za duży i za bardzo się wiercił więc była potrzeba kupienia czegoś większego. Cena samego łózeczka z pewnością mniejsza niż turystycznego, ale istnieje również koniecznośc dokupienia materacyka - tutaj nie żałujcie kasy na jak najlepszy bo przecież maluszek spędzi na nim trochę czasu. lecę do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 09:06 hej hej pamieta mnie tu ktos? Poczytalam pobieznie bardzo mnie cieszy ze u was wszystko OK. Ja niestety odbieram dolegliwosci za wszystkie ciaze ( W nocy dretwieja mi nogi i rece i swedza, brzuch mnie boli, biodra tez, nie mam ochoty siedziec chodzic nie mam ochoty na nic. Ale niestety dwa maluchy nie pozwalaja mi na to. Od marca biore opiekunke- to chyba za duze slowo) Pania do bawienia dzieci wzglednie zakupow wzglednie tego czego mi bedzie potrzeba. Pani jest studentka AWFu w dodatku wiec mysle ze sie dogramy, tym bardziej ze nie mam specjalnych wymagan godzinowych- chcialabym zeby 2-3 razy w tygodniu wpadla na 4 godzinki. Wczoraj w desperacji pojechalam nawet do szpitala na solcu- bolal mnie brzuch, Egrik sie nie ruszal, nospa nie pomagala. Po czesci tez pojechalam obejrzec jak to wszystko wyglada bo tam bym chciala rodzic. Przyjal mnie baaaardzo mily pan doktor, mlody, cierpliwy, badanie nie bylo delikatne bo gruntownie musial obmacac mi szyjke ale widac bylo ze sie stara, zrobil USG. Dostalam srodek rozkurczowy i jesli cos sie znowu zacznie dziac- mam nie przyjezdzac na Solec bo pan dr powiedzial ze do 31-32 tygodnia w razie klopotow nalezy sie stawiac na Karowa, do Instytutu lub do Orlowskiego, ktora to wiedza sie z wami dziele natychmiast. I odpukuje w niemalowane. Na razie jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 10:02 Oczywiście, że wszyscy pamiętamy Wieczną Gosię, naszą córę marnotrawną)) Co do łóżeczek - tak sobie myślę, że kupowanie np. Pali za 1800 zł, które ma posłużyć 2 lata jest mocno bez sensu. Wcześniej bardzo się na nie napalałam, bo takie fajne i estetyczne, ale rozsądek mi podpowiada, żeby dac sobie spokój. Ostatnio oglądałam łóżeczka Vox - o połowę tańsze, a też bardzo ładne. Łóżeczko turystyczne tez wydaje się niegłupim pomysłem, ale jak to myć jak się zakurzy? Czy można ściągnąć materiał i uprać w pralce? Ja mam obsesję prania zasłon co najmniej raz w m-cu, więc stąd to pytanie. I czy można regulować wysokość? Super jest to, że można je złożyć i pojechać w świat, a dzidzia śpi w czymś, co już zna. Przeziębienie mnie dopadło i chandra, bo od wczoraj przytyłam kolejne 0,5 kg... Jestem załamana. Za tydzień napiszę Wam, że już ważę 114 kg. Skąd się, cholera, biorą te kilogramy? Madzia, zazdroszczę Ci tych małych kociaczków - puszystych kuleczek ganiających po domu. Maine coone'y są wyjątkowej urody dzieciaczkami, moim zdaniem przebijają wszystkie inne rasy... Zresztą, zauważyłam na wystawach, że w zwycięskich miotach, numerem jeden zawsze są "mejnkuniki". Na którymś z wątków ("Niemowlę i kot", chyba) jest link do świetnych stron, na których mała dziewczynka śpi w łóżeczku z kocurami. Te strony powinny sobie obejrzeć starsze panie, które mówią, że koty przegryzają dzieciom grdykę... Czuję miłe pocieszenie w sercu oglądając takie zdjęcia, uświadamiając sobie, że są kobiety, które podchodzą do życia zdroworozsądkowo i normalnie. Z "kulturalnych" tematów, gorąco polecam książkę "Narodziny Wenus" Sarah Dunant - historia miłości, namiętności i polityki w XV-wiecznej Florencji. A z filmów oczywiście "Ostatniego Samuraja". Uciekam stąd. Na pocieszenie zafunduję sobie dziś balejaż i pączka z różą, a potem wracam do łóżka wygrzewać przeziębienie. Ściskam Was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 10:29 U nas lozeczka w ogole nie bedzie gdyz za kazdym razem trzymam tam wyprane rzeczy a kosz na bielizne za 300 albo wiecej wydaje mi sie bez sensu. Ale jak juz kupujecie to ja polecam kupic najtansze byle z atestem. Nie warto inwestowac w lozeczka przerabiane pozniej na tapczanik- wieksza przyjemnosc bedzie mial przedszkolak jak mu kupimy jego NOWE DUZE lozko. Caramomo przy twojej obsesji ja nie liczylabym na pranie lozeczka turystycznego- co najwyzej przecierac je mozna. Sa tez takie w ktorych jest podwyzszana wkladka dla noworodka, ale niezly hajs... niezly hajs) Gusta sa rozne jak widac bo ja na miejscu Japonczykow zabilabym Cruisa za samuraja z zimna krwia. Nie polecam w odroznieniu od CArda. A jakies spotkanie jeszcze sie szykuje? Ja chetnie was w koncu poznam. A.... woezek... musze pochwalic sie wozekm )) Po totalnym zalamaniu ze wszystkie kolka takie male i w ogole bez sensu i ja chce moje chicco runnera i dlaczego od 5 lat ich nie robia????? koleznka zaproponowala mi kupno sojego baby joggera!!!!! Kocham ja )))) www.babyjogger.com/bj3.asp Taki bedzie))) A ze duzo takich po wawce nie jezdzi- spokojnie mozecie krzyczec za wlascicielka Gosia ) szczegolnie jesli kolo tejze wlascicielki bedzie maszerowac stado dzieci, a ona sama bedzie np na rolkach ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgog ja dalej w sprawie łóżeczek 11.02.04, 12:44 Fakt, mój Kubus co to niezbyt chętnie sypiał w łóżeczku dziecinnym, czyli takim, którego zakup aktualnie rozważacie - bardzo chętnie zasypia w swoim "dorosłym", dużym - a kupiliśmy w Ikei stelaż najzwyklejszy w świecie czyli sosnowy 90x200 cm i materac też w Ikei. Poszliśmy na łatwiznę i załatwiliśmy zakup jak najtańszym kosztem, bo stwierdziliśmy, że i tak dla dwójki chłopaków zapewne za jakieś 3 lata kupimy łózko piętrowe, wtedy dzieciaki mają frajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 12:12 właśnie zastanawiamy się nad łóżeczkiem, bo wózek... właśnie kupiliśmy!!! I suma sumarum dałam się przekonać (chociaż jeszcze nie do końca) na lekko używany, ale w super stanie - jeszcze na gwarancji. Kupiliśmy bebecara multiplę at w komisie, tym który polecała kiedyś Mona. Bardzo miła obsługa a i cenę można jeszcze negocjować. I tak zamiast jakichś 2.300 w sklepie zapłaciliśmy 1.350 Naprawdę warto się zastanowić czy lekko używany dobry wózek nie jest lepszy od tańszego nowego. Oczywiście pierwsza do przewozu byla nasza kicia tak, tak chociaż była wyganiana udało jej się już sprawdzić wózek i pewnie teraz jak nas nie ma w domu mości się w nim na dobre. Jeśli chodzi o łóżeczka to myśleliśmy o takim większym co to na tapczanik się przerabia, ale może i faktycznie nie jest to dobry pomysł, bo dziecku może się znudzić. Łóżeczka fajne i tanie widziałam w sklepie w Babicach Starych - różnica w cenie byłe sporawa pomiędzy takimi samymy w Warszawie. Eliza, nie jesteś sama z tym tyciem, nawet mi troszkę ulżyło, że któraś też tak zaczęła przybierać na wadze Ja ostatnio poważnie się zastanawiam czy nie schować gdzieś mojej głęboko, bo w ciągu ostatnich kilku, dosłownie kilku dni przytyłam 1,5 kg. Powoli zaczynam wpadać w jakąś deprechę, choć myślałam, że mnie to ominie! Kurcze jem tak jak zawsze a waga... Koniecznie opowiedz jak było na tym 3d, bo ja też się zapisałam do tego lekarza na 1 marca i już się nie mogę doczekać a jak jeszcze powiedziałaś, że to badanie tyle czasu trwa to już wogóle. Do tej pory moje trzy usg zajmują na kasecie jakieś niecałe 20 minut, a tu jedno ma być aż 30! supcio! miłego dnia! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 20:06 Elizo, też nie liczyłabym na pranie turystycznego, ale ja.... nie mam obsesji prania, więc co zrobisz Eliza z łóżeczkiem - nie wiem. Palio na pewno bym nie kupiła. nie cierpię wydawać więcej niż nie muszę, chociaż i ja mam estetyczne wybryki. ale 1800 za łóżeczko! choćby designerskie - never! my teraz przerabiamy pokoik pracy na dzieciowy, i nie będziemy kupować łóżka (w pierwszym momencie chciałam już! piętrowe), bo za wcześnie, ale dwa materace na podłodze - dla Polci mam nadzieję do spania (nauczę ją zasypiać przy mamie, i spać samą )), a dla młodszego do nauki fikołków i innych, a wkrótce do spania z siostrą. ja jestem już taka gruba, że ciężko mi wszystko. rozstępy mi się porobiły wzdłuż brzucha po obu stronach pępka. a to diablątko w środku wcale mi nie pomaga,a wprost przeciwnie - codziennie rozciąga i tak zmaltretowane już moje ciało. nie mam już siły na końcówkę. roboty mam zatrzęsienie. i dobrze, i zła jestem, że ludzie tacy bezduszni )) mam szaloną chęć na usg 3D, a nie wiem czy chce mi się wydawać pieniądze )) zapytam jutro czy miejsce się nie zwolniło, bo tak nagle łatwiej mi podjąć decyzję, niż zaplanować miesiąc wcześniej. pozdrawiam mocno Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 20:07 ...czy te strony się zmieniły, czy ja coś poprzestawiałam w komputerze?? Jakoś tu dziwnie teraz... Gosiu, muszę przyznać, że kosmiczny jest ten wózekPierwszy raz widzę coś takiego. Domyślam się, że w Polsce takich nie ma? A czy można w nim wozić miniaturowe dziecko albo zamontować gondolę? Jeśli tak elegancko się składa, jak pokazują na tym zdjęciu, to podoba mi się podwójnie Ja się rozłożyłam kompletnie, pierwszy raz od 3 lat mam przeziębienie i marzy mi się... coś dobrego do jedzenia. Ratunku! Ja nie chcę być gruba. Poza tym mój brzuch, który do niedawna wskazywał swoim kształtem na chłopczyka, rozlazł mi się na boki, a i twarz mam kwadratową. Obiecuję sobie, że jak już urodzę, to kupię najbardziej obcisłe dżinsowe biodrówki i założę do nich 30 cm obcasy, żeby wynagrodzić sobie swój obecny wygląd. Kasiu, czy możesz mnie oświecić, gdzie dokładnie jest ten sklep w Babicach? I w którą to stronę się jedzie, czy to są okolice Piaseczna? No i czy ten sklep jest duży czy mały i czy jest tam jeszcze coś oprócz łóżeczek. Jak pisałyście, Dziewczyny o tych łóżeczkach, to przypomniałam sobie siebie, kiedy w wieku 3 lat rodzice sprezentowali mi nowe łóżko. "Tylko moje" i "takie dorosłe". Rzeczywiście to duża frajda dostać coś takiego od rodziców, a nie gnieździć się w przerabianym tapczaniku, którego jest się posiadaczem niemal od poczęcia. Byłam wczoraj jeszcze raz w sklepie Baby Park na Puławskiej - Boże, ile tam jest gadżetów... No bo po co właściwie specjalny pajacyk do kąpieli, 58 rodzajów smoczków i caaały asortyment odciągaczy do pokarmu (czy jest szansa na to, że nie trzeba będzie katować biednych piersi tym przerażającym urządzeniem, czy powinnam je zacząć "psychicznie" do niego przygotować?) Ściskam Was wieczorową porą, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 11.02.04, 21:37 > Gosiu, muszę przyznać, że kosmiczny jest ten wózekPierwszy raz widzę coś > takiego. Domyślam się, że w Polsce takich nie ma? A czy można w nim wozić > miniaturowe dziecko albo zamontować gondolę? Jeśli tak elegancko się składa, > jak pokazują na tym zdjęciu, to podoba mi się podwójnie A wiesz ze mozna? Ale wstydze sie napisac ile kosztuje ) Moze napisze ze chociaz jestem oszalala na punkcie takich wozkow to w zyciu i newer bym sobie czegos takiego nie kupila) Nowego ) Mozna wozic miniaturowego czleka od 6-8 tygodnia, ja na poczatek pozycze sobie gondole od kolezanki i juz. Mozna alternatywnie zamontowac fotelik i nowego rodka wozic w foteliku ) Ja piersi nie musialam katowac tym urzadzeniem ( w sensie rokrecania laktacji dokarmiania odciagania itp) ale urzadzenie przydawalo mi sie zeby raz na jakis czas miec dzien dziecka i spac u mamusi cala noc a maz karmil )))) albo zeby w ogole gdzies wyjsc) Specjalny pajacyk do kapieli??? A przypomnialo mi sie ze u nas zupelnie nie sprawdzily sie takie reczniczki canpola dla dzidziusiow z kapturkiem- slodkie i w ogole dla mnie byly po prostu za male i mialam wrazenie ze po kapieli dziecku w nich zimno. Wiec uwazajcie ) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 10:35 faktycznie wygląd strony jest inny niż wczoraj i chyba zmielnił się na plus. a jesli chodzi o Baboce to jest od trasy na Poznań w prawo. Najlepiej to jak jedziesz Górczewską prosto, mijasz Tesco i cały czas prosto droga poprowadzi Cię do Babic. W Babicach na światłach (po przeciwnej lewej stronie będize stacja BP) skręcasz w prawo i później jak droga główna prowadzi w prawo skręcasz w lewo. Na płocie będzie chyba znak że Rynek w lewo. Dojeżdżasz do Kościoła po jednej stronie a po drugiej masz przystanek autobusowy i za nim bramę, na której jest info o sklepie mama. To właśnie to. Nie jest to daleko a i Babice są małe więc jak zapytasz o Kościół to każdy Ci powie jak jechać jeśli coś pokręciłam Nie tylko są tam łóżeczka, mają duużo odzieży ciążowej, niskie ceny bo na górze mają produkcję. Łóżeczka nie wszystkie są wystawione, mają katalogi, bo widziałam jak ktoś sobie oglądał. Mają i inne mebelki oraz różne rzeczy dla maluszków. Były tam też wózki, ale chyba tylko polskie i wtedy nie przyglądałam się im zbytnio. Jeśli chodzi o te wstrętne rozstępy, to co prawda nie ma na nie reguły, jak ktoś jest podatny to i tak to świństwo się przyplącze, ale podobno krem galenica jest dobry. Używam go od jakiegoś czasu i muszę powiedzieć, że smarując stare rozstępy widocznie mi się zmniejszyły a na brzuszku na szczęście jeszcze nic nie przylukałam Kobieta w aptece powiedziała, że w obecnej chwili to jest najlpszy produkt na rynku. Trudno dostępny, bo coś tam ta firma zmienia teraz polskiego dystrybutora, ale warto poszukać konkretnie tego kremu. Monia jak tam nowe aukcje na allegro? Kupując cyfrówkę macie pewność że jest ona przystosowana do naszego prądu? Ja właśnie się dowiedziałam, że muszę jeszcze sprowadzić jakiś transformator czy cóś bo w USA jest inny prąd, I tym optymistycznym akcentem:-0 miłego dnia i pracy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 12:57 Gosiu, nie bądź taka i powiedz, ile kosztuje pls A przynajmniej gdzie można obejrzeć to cudo? Przypomniałam sobie, że często ten pojazd występuje w gazetowych rubrykach towarzyskich, ale może chociaż można pójść do jakiegoś sklepu i sobie go pooglądać? Kasiu, dzięki za namiar na Stare Babice - wydrukowałam opis i mam zamiar wybrać się tam, jak tylko wydobrzeję. Pozdrawiam Was ciepło i idę pod koc wygrzewać przeziębienie. Eliza+Dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 13:25 kurcze a ja kupiłam sobie ten słynny krem Mustela, i mam nowe (( wyglądam jak stare rozciągnięte gacie na brzuchu. idę po to Twoje najlepsze, Kasiu, mam nadzieję że się sprawdzi )) u nas ręczniczki z kapturkiem z mothercare do dziś się sprawdziły. Polcia jak malutka zwinięta szczelnie, a teraz akurat na dno są, w Polci ma już duże swoje kąpielowe ręczniki. na allegro ostatnio odkurzaczyk z Tubisów wygraliśmy, na który czekamy )) a z tą przjesciówką najbardziej jestem załamana faktem, że jak się dziecko urodzi, akurat będzie sezon na truskawki, a ja jem taaak dużo co roku (bo uwielbiam!), że sama mam uczulenie, wiec tegoroczne mnie ominą (( pewnie czereśnie tyż. własnie udało mi się sprzedać nasz stelaż i podgrzewacz, więc wskakujemy na twin club dla dwojga. pozdrawiamy mocno, z Polcią na kolanach, bo własnie gramy w Banię (Kubusia). nowe zdjęcia włożymy dziś na zobaczcie, bo odbieramy nowy film, mam nadzieję, że ostatni tradycyjny )) pa Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.02.04, 13:28 a z tą przejściówką to się zaraz dowiem, bo mnie zaniepokoiłaś. Polcia mi skasowała, jędza mała )) Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Truskawki 12.02.04, 13:48 A ja truskawki jeść zamierzam i czereśnie też jak najbardziej, a szczególnie czereśnie. Z góry zakładam, że nie będę miała pokarmu. U mnie to jest jakaś podejrzana sprawa rodzinna-dziedziczna, moja babcia nie karmiła mamy,mama mnie i ja Kubusia cyckiem bo nie było pokarmu. Po urodzeniu Kubusia nie miałam ani kropli a pielegniarki ze szpitala codziennie próbowały coś wycisnąć z moich cyców ale bez efektu. Na 3 dobę po porodzie pojawiła się 1 kropla (słownie jedna)mleka to fruuu - wypisali mnie z lekkim sercem do domu. W domu piłam litry napojów na laktację z wydzierającym się Kubą przy cycu i nic. O żadnym odciagaczu to nawet nie myślałam bo nie było po co. Kiedy mały miał ok. 2 miesięcy i był już tylko wydzierającym się w nibogłosy cieniem niemowlaka z wagą ciagle spadającą i nieubłaganie zbliżającą się do 3 kg - waga urodzeniowa była 3450 - dostał butlę i męki się skończyły, a dziecko zaczęło normalnie rosnąć i przybierać. No i załapałam się na końcówkę truskawek i zaczynające się czereśnie. Mniam mniam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Truskawki 12.02.04, 14:19 no własnie, a ja po pierwszym kryzysie, dostaniu mleka dopiero na 4 dobę (jak Polcia zwijała się z głodu, ja myślałam, że ma kolki ), to miałam go aż za dużo. jak Polcia czymś się zainteresowała, i oderwała od cycka w trakcie jedzenia, to mleczko na pół pokoju ciurkało, jak z węża strażackiego )) laktator bardzo się przydał, przede wszystkim po to, żeby zrobić jakiś zapas w zamrażarce na wypadek niedotarcia matki do głodnego dziecka, i mleko w tejże mamy do dziś, bo Polcia po wielu próbach postawiła na swoim, i smoczka do buzi brać nie chciała. także jest różnie-czasem nie ma mleczka, czasem za dużo. jedne dzieci z chęcią na butelkę przejdą, albo dadzą się chociaż dopoić, a inne (jak moja jędza), za chiny nie! Paweł jej łyżeczką wlewał, i szybko weszliśmy na pierwsze słoiczki (bo zaczęłam pracować w 5 miesiącu życia Polci). a ja truskawki tak kocham, że sama mam co roku uczulenie z nadmiaru, więc noworodkowi na pewno zaszkodzi.z Polcią szanowałam swoją dietę jakieś 2-3 miesiące, a jak się upewniłam, że jej nic nie jest, to znów wszystko jadłam, nawet z niedopuszczalnymi ciężkostrawnymi i uczuleniowymi sprawami. ale truskawki i czereśnie będą na początku (((( pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Truskawki 12.02.04, 14:43 Nic mi nie mówcie o truskawkach. Ja je UWIELBIAM!!! Zajadam się co roku i też dostaję wysypki, ale jem dalej. Podobnie czereśnie, zajadam się, żołądek już nie wytrzymuje, a ja nie mogę się opanować... Jak sobie pomyślę, że w tym roku będę musiała obchodzić je szerokim łukiem, to mi się płakać chce. No ale truskawki podobno są bardzo uczulające i nie chcę ryzykować, że coś może maluszkowi zaszkodzić. A z pokarmem myślę, że nie będę miała problemu. Poza tym mam już takie wielkie piersi, że chyba będę musiała pomyśleć o kolejnym większym staniku. To jest przerażające, bo po porodzie podobno jeszcze urosną. W poniedziałek idę na USG, znowu się nie mogę doczekać, żeby podejrzeć synka. Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Truskawki 12.02.04, 17:54 > Jak sobie pomyślę, że w tym roku będę musiała obchodzić je szerokim łukiem, to > mi się płakać chce. No ale truskawki podobno są bardzo uczulające i nie chcę > ryzykować, że coś może maluszkowi zaszkodzić. no co ty madziki masochista weekendowy jestes? Sprobuj chociaz ) Moim dzieciom nigdy nic nie bylo no... chyba ze pochlonelam kilogram wtedy brzuszek bolal nawet mnie Na porodowce najlepiej wchodzily mi mandarynki oraz orzechy ) Wozek kosztuje z tego co pamietam ok 2500 w wersji podstawowej bez bajerow. No... ale ma gwarancje dozywotnia na rame i 30 letnia na material ) brzmi jak technologia kosmiczna NASA hehe. Mozna go obejrzec jedynie u dystrybutora w Jablonnej kolo warszawy. Mi piersi nie urosly- tzn poki mialam nawal pokarmu to rosly ale pozniej spokojnie wchodzilam w przedciazowe staniczki. Teraz tez wchodze Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Truskawki 12.02.04, 19:36 chyba tak zle nie bedzie, troszke chyba można podjeśc tych truskawek może nie takie ilości jak by sie chciało ale .......... troszke warto próbowac mam nadzieje ze taki recznik z kapturkiem sie przyda bo własnie wczoraj taki kupiłam to pierwsza rzecz nie mogłam sie powstrzymac, a potem było jeszcze kilka innych musze sie pochwalic egzamin zaliczyłam pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Truskawki 13.02.04, 08:27 Acha, dodam tylko,że na położnictwie, przynajmniej na Inflanckiej 4 lata temu tak było a nie sądzę aby cokolwiek uległo zmianie, to menu układał jakiś "ludzki" człowiek z pełnym wyczuciem tego co jedzą a czego nie jedzą karmiące mamy. I tak, w ciagu 3 dni mojego pobytu jadłam na obiad (a był to środek maja) - kapuśniak z młodej kapusty - ryż z truskawkami i ze śmietaną - kompot truskawkowy permanentnie (jak w dowpcipie) Jakoś nikt specjalnie się nie przejmował, że 99,9 % kobitek karmi piersią. Dobre. ja jadłam bo Kubuś karmiony był z kieliszka. Ciekawa jestem, czy w innych szpitalach też dają takie wyszukane posiłki karmiącym mamomom. Pozdrawiam i z samego rańca życzę wszystkim smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek pytanie o Pole :) 13.02.04, 06:47 mamamona czy Pola = Apolonia??? czy w PL zarejestruja imie Pola? ciagle zastanawiam sie nad imieniem dla corki, teraz debatujemy nad Zuzanna vs Pola oba imiona sa w US niepopularne co uwazam za wielki plus, jakos bede musiala sie pogodzic z ich popularnoscia w Polsce, oba sliczne..... Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Fotki kociaków i inne sprawy 13.02.04, 10:22 Nareszcie udało mi się zamieścić fotki kociaków na jakiejś stronie. Na razie są to różne starsze fotki na próbę. Z nowych zrobię oddzielny albumik. ) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=16503&q=Madzik72&k=2 Co do żywienia szpitalnego, to w łódzkim CZMP wszystko zależy od tego, czy jest to początek roku, czy koniec. Po prostu na koniec nie mają już pieniędzy i oszczędzają również na żywieniu. Moja siostra najmłodszą córcię rodziła we wrześniu, to jeszcze były w miarę sensowne dania - gotowane, lekkostrawne, nic smażonego. Inne dania są dla tych już po urodzeniu i przed porodem. Ech, a na te truskawki to pewnie się skuszę i tak. ) Jutro z okazji Walentynek, jedziemy z mężem wybrać już konkretny wózek dla Lesia. ) A właśnie, obchodzicie Walentynki? Pozdrawiam gorąco, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Ja chcę takiego kotka!!! 13.02.04, 10:40 Madzia, ja chcę takiego kotka!!! Z pędzelkami na uszach i puszystą sierścią. Mój abisyńczyk jest już takim staruchem (ma 3 lata) i marzy mi się coś malutkiego... Przymierzaliśmy się do bengala, nawet znalazłam hodowlę w Danii, ale w międzyczasie zaszłam w ciążę i daliśmy sobie spokój na jakiś czas... A może wiesz, kiedy będzie jakaś najbliższa wystawa w Warszawie? Chętnie bym sobie chociaż pooglądała te kuleczki... Zdziwione mordki Maine Coone'ów są po prostu zawodowe A która z kocic jest teraz w ciąży i jak umaszczony był jej przyjaciel? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Ja chcę takiego kotka!!! 13.02.04, 11:31 Kociaki są cudne, jestem z nich dumna. Te mordki są fascynujące. ) Najbliższa wystawa jest już jutro i pojutrze w Warszawie. Niestety nie będzie mnie, bo duża nie może być teraz wystawiana, a z małą w końcu się nie zdecydowaliśmy. Będzie na pewno nasz znajomy kocur z Krakowa - przepiękny ogromny rudzielec, tatuś przyszłych maleństw. ( d.pienkos.webpark.pl/galeria_bodiego.html ) Te ostatnie fotki 5 maluchów z białym to dzieci Bodiego i też będą teraz na wystawie, bo jutro kończą 3 miesiące. W ciąży jest obecnie Atila (Maine Coon) - ta większa bez białego brzuszka. Ponieważ to szylkretka, więc może być pełna gama kolorów wśród kociaków. Po rudym tatusiu spodziewamy się rudych kocurków. Jedną z koteczek pewnie sobie zostawimy, a co. ) Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:30 Aniutek, Pola jest oficjalna. Pola Zofia nawet ) zarejestrują w PL bez problemu. Polecam imię, bo krótkie a treściwe, wiele znaczy, nie można z niego (tego imienia) głupka zrobić, jest: Polcia, Polunia, Polutek. czasem Polucja (bo chcieliśmy najpierw po drugiej babci Pola Lucja, ale zwątpiliśmy, bo przecież dzieci by ją wyśmiały )), zresztą, druga babcia pomagała przyjść na świat, była prawie do porodu, przy najgorszym, więc jest Pola Zofia. Kurcze, Madziki, jak pokażę Pawłowi Twoje kocięta, to na pewno ustawimy się w kolejce. Paweł jest straszny kociarz, mamy 2 mopsiki, a on chce jeszcze koniecznie kotka. tylko kto nas wtedy zechce z taką menażerią ????? problem truskawek jest na tyle dla mnie trudny, że sama jem bez umiaru co roku,aż do wystąpienia wysypki. wtedy hamuję )) ja walentynek nie obchodzę. Paweł pytał, czy mi co kupić? ale to takie wydumane święto. kochamy się i bez niego )) jestem starej daty jeśli o to chodzi, zresztą, dnia kobiet też nie obchodzę. za to już o 1,5 roku obchodzimy dzień mamy i taty, dziękując sobie za rodzicielstwo )) pozdrawiam mocno Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:32 oo,nowa Polcia jest na zobaczcie! zapraszam )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: pytanie o Pole :) 13.02.04, 11:44 Polcia jest cudna, a przy pieskach najwygodniej przecież, mięciutkie, cieplutkie... ) MAGDA Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 15:14 Wtam majóweczki. Troszkę ucichłam, ale to z powodu natłoku zajęć (mimo że jestem na L4). Ten tydzień minął mi bardzo szybko. Ciągle gdzieś "biegałam". W poniedziałek byłam u mojego gin na wizycie kontrolnej. Wszystkie wyniki mam w normie. Z dzidzią wszystko ok, chociaż moja macica się stawia i muszę brać fenoterol 3 razy dziennie. Do tego przepisał mi isoptin 40 na wypadek skutków ubocznych po fenoterolu. Ale go nie biorę bo czuję się dobrze . Także chyba te skutki uboczne mnie nie dotyczą. Szyjka na szcęście nie skraca się UF, UF. Od 24 lutego zaczynają mi się zajęcia w szkole rodzenia. Coraz bliżej do maja i zaczynam się bać porodu. Na wizycie u gin pogadałam z nim na ten temat, ale i tak się boję. Najbardziej to chyba możliwych komplikacji i długości porodu. Sama już nie wiem co lepsze czy rodzić naturalnie czy przez cc. A jak tam u Was z nastrojami? Aha mam do przodu 8 kg. Pomimo smarowania się kremami pojawiły mi się rozstępy na udach i pośladkach. Te kremy to chyba lipa. Ja zaczęłam się smarować i masować od trzeciego m-ca no i co? I mam piękne różowiutkie rozstępy. A tak wogóle to mam taki apetyt, że hej. Ciągle coś bym jadła. Muszę się pilnować bo niedługo będę się toczyć. Madziu masz super kociaki. A za niedługo będziesz miała małe kocurki, no i oczywiście Lesia. Może umówimy się na jakieś ciacho i herbatkę? A teraz uciekam, bo idę smażyć racuchy (to tak w ramach diety - rozumiecie?) Pozdrawiam Was gorąco. Marta i malutek Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 15:49 A mnie wczoraj strrrraszliwie bolal brzuszek. Okrrrrropnie. I pojechalam w koncu do szpitala na solcu, niestety sama bez meza. I przyjal mnie baaaardzo mily i kompetentny lekarz. Chcociaz byl a 1 w nocy i i tak nie mial miejsc. Zrobil mi USG, KTG, zadal mase konkretnych pytan. I dowiedzialam sie np ze w razie takich problemow mam wybierac jedynie trzy szpitale warszawskie- karowa instytut lub Orlowskiego, bo jesli (puk puk) faktycznie sie cos bedzie dzialo do 32 tygodnia- tylko tam tak male dziecko ma szanse. Nie wiedzialam wiec sie dziele wiedza- do 32 tygodnia jesli cos sie dzieje tylko te trzy. Lepij byc tam od razu niz karetka jechac z porodem tfu tfu..... Wiecie co- ja sie w pierwszych dwoch ciazach smarowalam Vichy i innymi cudami. Rozstepow mialam jak wlosow ( wkurzylam sie wiec i od tego czasu smaruje sie oliwka i NIC nowego mi nie wychodzi, wiec mysle ze ta genetyka jednak duzy ma wplyw. jestem generalnie grubasek, skore mam rozciagnieta, sprezysta i gucio : (( a teraz oliwka za 8 zlotych i super. Przytylam kolo 5 kilo. Przy mojej nadwadze moge jeszcze max. 5 wiec wsuwam wziekszona ilosc surowek wzgadrzajac buleczkami. koniecznie sie umowmy )) ja chce was poznac tym bardziej ze do dwch conajmniej mam rzut beretem i 184 ) Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 16:00 mnie tez boli brzuszek.. a na Karowa mam jakies 235 kilometrow.Juz sie widze w taksowce na trasie Czestochowa-Warszawa: "Panie,,!!! GAAAAAAZU!!!!!". Super. Biore ten pre-par (dziala tak samo jak fenotyrol) i sie caly czas trzese. Mam teraz zalecona jedna tabletke na 4 godziny wiec nieciekawie..Nie chce brac nic na serce ale dzis w nocy faktycznie myslalam ze kojfne, przedsmak zawalu po prostu. Do 32 tygodnia jeszcze 4 musza minac! Ja chyba dopiero wtedy przestane sie stresowac. Skonczony 28 tydzien wg. usg, z OM polowa 29 tygodnia. Jeszcze troche..jak juz tyle wytrzymalam to zaciskam nogi, zre pre-par i leze. A reszta w rekach Boga. A co do rozstepow to na piersiach od poczatku uzywalam Biotherm kremu i mam cale poorane rozowymi paskami, a brzuch i uda od 4 miesiaca smarowalam oliwka J&J i Cocoa Butter z Body Shop i nie mam ani jednego..i na piersiach tez juz nie mam nowych. Oliwka RULEZZZZ!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 13.02.04, 16:26 Moja ginka jak wspomniałam o twardniejącym brzuchu kazała mi brać znowu duphaston, tyle że dopochwowo. Wydawało mi się, że bierze się go tylko na poczatku ciąży, no cóż, jak każą, tak robię. Faktem jest, że już mi brzuszek nie twardnieje, chyba że miejscowo jak Lesio się wypnie. Marto którą szkołę rodzenia wybrałaś? Ja chodzę na Nawrot jak kiedyś pisałam i jestem na razie bardzo zadowolona. Porodu też się strasznie boję, mimo iż siostra mi mówi że to nic takiego. Największy stres za pierwszym razem, potem to rutyna. Ale im bliżej tym bardziej jestem w stresie i nadal nie wiem, który szpital wybrać. Chętnie bym się spotkała i pogadała. Apetyt też mi ostatnio dopisuje. Staram się ograniczać i jadać małe ilości, ale czasem potwornie ssie... Ja wolę nie myśleć ile jestem do przodu (+15 kg) - to straszne, ale taki mam organizm i już. Potem będzie ostra gimnastyka. ) Racuchy... no i znowu zrobiłam się głodna... Ech, trzeba pomyśleć o jakichś pączuszkach, wkrótce tłusty czwartek. Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Kotki 13.02.04, 19:51 więc Madziki, niestety, chcemy takiego kotka )) rudzielec jest przepiękny, i szary też. Paweł oszalał. czy kotki będziesz sprzedawać?? i za jaką sumę?? podaj dane choćby na priva, na mamamona@gazeta.pl kotki są cudne. a ja chciałabym coś usłyszeć od Ciebie o tej rasie. jakie są ich wady i zalety, czy na coś chorują. nawet jesli nie sprzedasz kociąt, z chęcią dowiem się więcej od pewnego znawcy )) pozdrawiamy MY, oczarowani kotkami Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kotki 13.02.04, 21:35 Napisałam na priva. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. ) Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku, no i Atilka leżąca na brzuszku ) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 12:00 To i ja się pochwalę, bo udało mi się umieścić zdjęcie mojego kocura pod adresem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10736757 Jakość fatalna, ale co tam! A wczoraj upiekłam i pożarłam pączki, więc dziś boję się włazić na wagę. Co do rozstępów: po pierwszej fazie szaleństwa na kremy p/rozstępowe, kiedy koniecznie chciałam wiedzieć, który jest absolutnie najlepszy, używam oliwki Petitini firmy Ziaja (chyba za 8 zł) i Body Butter z Body Shopu, o którym pisała Pola. Jak na razie (odpukać!) nie mam ani jednego rozstępu. A wcześniej zużyłam 1 opakowanie Fissanu, którego zapach i konsystencja doprowadzały mnie do depresji (któraś z Was pisała kiedyś, że Fissan pachnie koniem i coś w tym jest zauważyłam, że moja Dzidzia lubi, kiedy smaruję brzuch, bo podpływa wtedy pod jego powierzchnię i się nastawia, żeby ją masować, rozkoszniaczka mała! a w piątek mam usg 3d i strasznie jestem ciekawa, czy to rzeczywiście taka rewelacja, jak mówią. Póki co nadal kontempluję zdjęcia Fasolkowej buzi i cipci, które wykonał mąż Julii. Dziewczyny, czy to prawda, że w 9 m-cu jest tak ciężko, że się nie da wytrzymać? Ciągle słyszę te przestrogi: "A w 9 m-cu to dopiero będzie KATORGA". Prawda to czy fałsz? Madziu, a czy wystawa jest na Warszawiance czy godzie indziej, wiesz może? Uściski weekendowo-walentynkowe Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:04 Elizo czy on tak jezyk wystawia czy to jakis refleks swietlny? Ja mam 16 letnia kocice, brzydka jak noc i zwinna jak piecioletni kotek i ona bardzo czesto siedzi z wywlonym jezorem Nie wyglada to zbyt madrze ale ona chyba nic sie nie przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 15:10 Pola, to nie jęzor, a płatek pelargonii, bo kot często buszuje latem w kwiatkach na tarasie... Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:24 haha to dobrze ze kwiat pelargonii a nie kawalek skrzydla jakiegos wrobelka jak to bywa w przypadku mojej szarej kocicy. Moja Lalka moglaby grac czarny charakter w jakiejs kreskowce, jest karykaturalna wrecz z tym swoim jezorem na wierzchu i checia polowania. Stara ale jara jak to sie mowi *lmao*. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Kotki 14.02.04, 15:30 Mój niestety nic oprócz muchy nie upolował, bo siedzi w domu, ale latem siada sobie na barierce na tarasie i "szczeka" na wrony siedzące na drutach wysokiego napięcia. Bardzo zabawnie to wygląda, bo one patrzą na niego jak na głupiego, a on udaje groźnego. ale rozpieściliśmy go na maxa: śpi w łóżku na mojej głowie albo zajmuje połowę (tak, tak!) łóżka. Oczywiście na poduszce. A te jego masaże pazurami po szyi o 5 nad ranem... Albo skoki, kiedy odbija się tylnymi łapami stojąc na czyjejś krtani albo moim biednym brzuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Kotki 14.02.04, 15:45 u nas tez tak jest ze zwierzaki sa jak rodzina, moj owczarek niemiecki ma na przyklad 4 lata i powinien juz pracowac w policji tymczasem jest rozwydrzony i wydaje mu sie ze jest dzieckiem- bo tak sie wszyscy do niego odnosza- posiada swoja posciel, poduszke na ktorej uklada leb, zabawki ktore rozroznia i w zaleznosci o co sie go poprosi to przynosi- jajo, kurczak, auto. Nie jest to normalny piesek. Mamy jeszcze Legwana Zielonego ktory urosl do rozmiarow ogromnych i ktory mimo iz na poczatku nienawidzial kotow z wzajemnoscia, teraz zima spi z Lalka na kaloryferze. Sa wiec dwa psy, kot i legwan i wszystkie zwierzaki sie kochaja nawzajem. Pare razy myslalam o wyslaniu jakichs filmikow ze scenkami rodzajowymi do Smiechu Warte, wygralabym dom, samochod, po co pracowac)))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kotki 14.02.04, 16:47 Kocurka masz prześlicznego. ) Moje uwielbiają polować na wszelkie fruwające stworzonka - muchy, komary, co tylko wpadnie, ptaszków się nie da, chociaż też by za nimi skoczyły. Raz odbyło się polowanie na osę z mało przyjemnym skutkiem - Atila docisnęła ją pyszczkiem do szafki (nauczyłam ją że tego się nie je, tylko łapie) i osa użądliła ją w dolną część pyszczka. Kicia wpadła w panikę, zaczęła biegać po mieszkaniu nie wiedząc co się dzieje. Udało mi się wyciągnąć żądło, bo sterczało, trochę spuchła, ale w końcu zeszło. A z rozpieszczaniem to jest norma, już się przyzwyczaiłam, że kicie obie śpią na mnie, albo obok nas. W nocy często nie mogę się przekręcić, bo jestem zablokowana. ) Dobrze, że mamy szerokie łóżko, bo jak potem jeszcze kociaki zechcą spać z nami..... Aha, wystawa w Warszawie jest w nowej hali EXPO przy dworcu Zachodnim dzisiaj i jutro. Kupiliśmy dzisiaj to łóżeczko, które tak mi się spodobało, no i oczywiście wózek - Implast Driver 3XL. Super jest, kotki właśnie testują. ) Ale się cieszę, największe zakupy z głowy. Zostaną drobiazgi tak naprawdę. Tylko mój mąż wyszedł ze sklepu niepocieszony... spodobały mu się klocki Lego, ale powiedziałam, że to za wcześnie... hihihi... ) Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Kotki 16.02.04, 14:41 Magdo czy mgłabyś npisć do mnie na priv: mstopka@gazeta.pl to może jakoś się umówimy. A tak po za tym to gdzie kupiliście wózeczek? My jeszcze się nie zdecydowaliśmy na konkretny model, może nawet nie n tą firmę. Oglądałam te wózki w internecie i podobają mi się, chociaż ja wolałabym ten 4XL. No ale zobaczymy. Nie wiem jak wyglądają w rzeczywistości. Po za tym mją tylko pięć rodzajów kolorów poszyć. Przy czym te czarne to odpadają. Ja znalazłam jeden sklep na Retkini (nie pamiętam właśnie nazwy ulicy) i w tym tygodniu zamierzamy tam się wybrać. Łóżeczko już wybraliśmy, ale jeszcze nie zakupiliśmy. Do szkoły rodzenia zapisałam się w CZMP. Mamy sześć spotkań. Więcej szczegółów nie znam. Niby w piątek przekażą nam więcej informacji. To na tyle. A czy Ty jesteś zadowolona ze swoich zajęć? Za trzy tygodnie idziemy z dzieciackiem na USG. Już nie mogę się doczekać. Może uda się podejrzeć nasze dzieciątko i zobaczyć jakiej jest płci. Teraz w sobote mam rodzinną imprezę, tzn. najazd na mój domek (23 lutego kończę własnie 27 lat- jaka jestem już stara - żartowałam!!! ale latka lecą.) Nie wiem jak to zniosę. Te przygotowania i fura ludzi. Oni wszyscy są bardzo kochani, ale jakoś ostatnio spadła mi ochota na tak duże spotkania towarzyskie. Najchętniej zaszyłabym się z Marcinem (moim mężem) w domciu na długi czas z czymś dobrym do jedzonka i filmem do oglądania. Tym bardziej, że pogoda nie nastraja mnie zbyt optymistycznie. Ja chcę wiosny!!!!!!!!!!!! Ale dosyć tego przynudzania. Uciekam, muszę podgotować jakiś obiadek. Pozdrawiam Was gorąco Marta i 28 tyg. malutek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kotki 16.02.04, 15:17 Marto napisałam do Ciebie na priva. Co do wieku, to młodziutka jesteś, ot kolejna 18-tka. Ja w grudniu skończyłam 31 lat i w zasadzie rocznikiem to już idzie 32... ale młoda jestem... hihihi. ) Ostatnio też miałam sporo imprezek - urodziny męża, a to spotkanie z rodzinką. Trochę jest to męczące. Ale z drugiej strony całe dnie w tygodniu siedzę sama, więc w weekendy mogę się poświęcić. ) Zaraz jadę na USG, ach jak dawno nie widziałam mojego chłopczyka. Ciekawe co tam porabia. A w ogóle to właśnie wróciłam z kicią od weterynarza i już mam potwierdzenie, że na 100% będą kociaki. Zrobili jej nawet USG i są spore pęcherzyki jak na 3,5 tygodnia. No ale w końcu to rasa dużych kotów. ) Nie sprawdzali ile dokładnie będzie, ale co najmniej 4. Ach jak się cieszę. ))) Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 15.02.04, 21:25 Madziki, koty piękne. Paweł rozmyśla, chociaż już jest przekonany )) gorzej że ja się waham. przed majem musimy jeszcze zmienić auto, bo nie ma szans do obecnego się zmieścić ) dziękuję za wyczerpującą informację. my trzymamy rękę na pulsie. mam nadzieję, że zamieścisz jakieś kociątka po porodzie )) Elizo, Twój kot także piękny. fałszywą skromność nam tu wciskasz, bo zdjęcie świetne )) albo może niepewność Twórcy )) stelaż do wózka sprzedałam. teraz muszę kupić Twin Club. szukam jeszcze za granicą używanego, bo wcale nie chce mi się znowu za rok mieć podobnego problemu )) i wydawać na wstępie jak za nowy wózek. czekam na Wasze relacje z usg3D. ja na razie nie zapisałam się nigdzie, bo albo terminy odległe (te 3D to horror )), albo za drogo (w budynku zeptera, nazwanym przez nas czajnikiem aż 280zł chcą), albo nie miałam kiedy. do Gromady mam dzwonić, dowiadywać się czy kto nie zrezygnował, chociaż to podobno rzadkie )) jakby któraś z Was nie mogła, z chęcią skorzystam )))) dajcie znak jak się zwolni. uciekam wyczerpana weekendem. pozdrawiam mocno Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! - dawno mnie nie było 16.02.04, 22:47 Dawno mnie nie było ale ostatnie trzy tyg. spedziłam w szpitalu - przeżyłam mały koszmar.Grozi mi przedwczesny poród.O mało nie urodziłam w 25 tyg. Teraz jestem już w domku ale za to musze leżeć, ewentualnie mogę trochę siedzieć. Na razie przez 2 tyg. czyli do nastepnej wizyty kontrolnej. Mam nadzieje że nie przykuje mnie do łóżka aż do maja bo chyba bym zwariowała. Mogę czytać, oglądac telewizję no i całe szczęście że mam internet. Jutro mąz podłączy mi laptopa to będę czatowac na leżąco. Na razie kończę i wracam grzecznie do łóżeczka. Musze dbać o moje maleństwo. Magda i Adrianek (28 tydzień) - zmienilismy zdanie i jednak nie będzie Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka jak wasze szyjki? 17.02.04, 06:58 cześć dziewczyny! wczoraj miałam wizytę kontrolną. Chciałam wydębić zaświadczenie że brak przeciwskazan do odbycia podróży samolotem (PLL LOT tego wymagają od pasażerek z widoczną ciążą). A okazło się że szyjka się skróciła o 50% i rozwarła na 0,5 cm. Wylądowałam na L4, mam odpoczywać, i na razie biorę tylko magnez i no-spę. Strasznie bałam się tego fenoterolu (te skutki uboczne typu palpitacje serca i trzęsienie się), ale tu z kolei gdzieś wyczytałam że no-spa i fenoterol to praktycznie to samo. Prawda to? Chyba raczej nie, znalazłam tylko w indeksie leków że w duzych dawkach no-spa też wywołuje skutki uboczne ze strony układu krążenia. zastanawiam się nad laptopem. Chcę kupić jakiegoś rzęcha jako maszynę do pisania - żeby móc leżeć w wyrku i tworzyć pracę inżynierską... aa i trochę jestem na siebie zła, bo byłam taka zalatana, że nie zauważyłam pierwszych oznak że coś jest nie tak. A miałam jakieś takie bóle jakby przed okresem, dosyć subtelne. teraz już wiem że to ta szyjka.. to na razie dziewczyny, dbajcie o siebie i o swoje szyjki. i odpoczywajcie jak najwięcej - już niedaleko papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 09:34 Łomatkoświęto, ale się dziewczyny rozkładacie )) dbajcie o siebie, a i ja nie jestem mądrzejsza, bo też latam, a brzuch potem boli. te bóle jak przy okresie, to tak się u większości kobiet poród zaczyna (oczywiście w większej skali). część ma bóle krzyżowe, ale ja nie wiem co toto, bo nie miałam. sama taka mądra jestem, a dziś drżę przed wizytą u lekarza, że i mi każde leżeć. nieswojo się ostatnio czułam, a oszczędzać się nie ma kiedy (a klienci nielitościwi, o nie )) pytanie do Magdy-czy do laptopa można jakąś kartę sieciową do internetu włożyć, czy na tepsie matriksujesz??? mąż mój twierdzi, że nie, a ja chcę laptopa, bo komputer to taka kupa złomu! pozdrawiam Was mocno, skracam Wasze szyjki do porządku. już niedługo marzec, i wiosna ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 10:40 kochaniutkie nie straszcie tak, nie straszcie. kurcze zaczynam się obawiać powoli tego co mnie czeka! tu jakieś skracania, tu jakieś nierozpoznawalne bóle - co jest? ja również od kilku dni mam dziwne kłócia w dole i twardnienia brzuszka? czy są to powody do szybszej wizyty? wydawało mi się, że nie jest to nic bardziej niepokojącego - tak zrozumiałam czytając jakąś mądrą kniżkę. teraz już sama nie wiem. dodatkowo mam problemy z moją kicią pochorowało się biedactwo. chyba z tych nerwów, że pojawi się dzidzia zaczęła wygryzać sobie sierść. rok temu po zabiegu sterrylizacji dochodziła do siebie ponad pół roku teraz zaczyna się to samo - wygryzanie sierści do skóry jak nas nie ma w domu. rok temu tak naprawdę lekarz nic nie pomógł, powiedział, że jest to tzw. psychodermatoza i kociak musi sam się z tym uporać lub możemy faszerować ją środkami uspokajającymi! teraz podobno wyczuwa moją ciążę i też może się stresować - dom wariatów! Mona jeśli chodzi o laptopa to jak najbardziej możesz mieć karatę sieciową! coś ten Twój facet kombinuje Jest to niewątpliwie wydatek większy niż na normalnego kompa, ale mając poprowadzoną sieć w domu możesz z każdego miejsca łączyć się do netu jest to łatwiejsze lub... trudniejsze w zależności jak jesteś podpięta do tepsy, tzn. czy masz nowe czy to starsze urządzonko do neostrady - bo łączysz się chyba przez neostradę?? W razie czego służę pomocą papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 11:42 Byłam wczoraj na USG. Synek rośnie zgodnie z planami, nie za szybko, nie za wolno. Waży już ok. 1200 g, ułożył się główką w dół. Ogólnie wszystko jest ok poza moją nieszczęsną szyjką. Lekarka już mówiła od kilku tygodni, że się skraca, a wczoraj pan doktor mnie normalnie nastraszył. Powiedział, że z taką krótką szyjką grozi mi wcześniejszy poród i mam się pilnie skontaktować z moją lekarką prowadzącą. Plusem jest to, że nie rozwiera się, tylko skraca. Tak więc pomimo umówionej wizyty na poniedziałek, muszę dzisiaj do niej jechać. Mam nadzieję, że skończy się to tylko na ostrym nakazie leżenia... Kasiu szkoda mi Twojej kici, faktycznie może się stresować. Moja kicia chyba akceptuje moją ciążę, zresztą sama jest w tej samej sytuacji. Ostatnio zrobiła się jeszcze większym pieszczochem i ciągle przesiaduje na moich kolanach, do tego wymusza, żeby ją głaskać... Ostatnio mizia swoim pyszczkiem moją twarz. ) Mona, co do spraw laptopowo-sieciowych to wszystko się da zrobić w taki czy inny sposób. Pozdrawiam gorąco, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Jestem znowu 17.02.04, 11:53 Witam wszystkie dziewczyny, długo mnie nie było, ale najpierw byłam baaardzo zajeta, a potem miałam kłopoty z komputerem. Przeczytałam Wasze posty z przerażeniem: większość już leży, ma skróconą szyjkę albo zagrożenie przedwczesnym porodem. Nie wygłupiajcie się, ja mam być pierwsza w kolejce )))) A dopiero potem Wy-majówki. Ja rodzę dokładnie za dwa miesiące: 17 kwietnia i niech żadna nie waży się mnie wyprzedzić!!! Swoją drogą to wcale nie spieszy mi się do tego porodu. Ludek móglby spokojnie pomieszkać jeszcze kilka miesięcy w moim brzuszku. Jest taki grzeczniutki, że jak ostatnio wybrałam się na 6 godzin do czytelni, to tylko na poczatku się wiercił, a potem zasnął i juz mi nie przeszkadzał. Mam nadzieję, że zostanie takim aniołkiem po porodzie... Dawno nie pisała Ania-mama Kuby i Marianna. Dziwczyny, czy wszystko z Wami w porządku? Cieszę się za to, że wróciła Gosia. Czemu nie było Cię tak długo??? Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki i dbajcie o siebie Julia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 12:19 witajcie!!!! Nie chcę nikogo straszyć bo nic dobrego z tego na pewno nie wyniknie ale u mnie szyjka skróciła sie i doszło do rowarcia w ciagu tygodnia - bol jak przy miesiączce ( byłam na USG i wszystko było ok a równo tydzien pozniej wyladowałam w szpitalu). Moja szyjka miała wtedy 5mm a rozwarcie było na 2,5cm. Nie bede tu pisać szczególów bo opisałam całą historię na Ciąża i poród - jak któraś chce to niech poczyta. Teraz mam załozony szew no i leżę.Biore też nospę. Nic nie słyszałam o jej skutkach ubocznych i niczego nie czuje - biore 3 x dziennie po 2 tabletki.Lekarz powiedziała ze sa szanse ze donosze do końca ale najważniejsze to skończyć 30 tyg.Zostały mi jeszcze dwa. Co do laptopa to nie znam się na tym ale mąż ma podłączyć go do kompa zeby i tu i tu był net. Powiedzcie mi ile ważą lub ważyły wasze maleństwa w 28/29 tyg. Czy dziecko przekracza juz kg??? Mój maluszek w 25 tyg. ważył 600g. Ile tygodniowo teraz przybywają na wadze nasze maluchy???? Pozdrawiam wszystkie serdecznie, szczególnie te które leżą tak jak ja - damy radę dziewczyny!!!!! Magda i Adrianek ( 28 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 12:33 wejdź sobie na niemowle.onet.pl/1095942,8,1,1120,7551,wszystko.html tam szczegółowo tydzień po tygodniu możesz śledzić poczynania maluszka powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 14:14 hej kochane! Moj maluszek wazyl 1090 na koncu 27 tygodnia wiec juz ten kamien milowy w postaci kilograma mamy za soba. Mnie tez powiedziano ze najlepiej potrzymac do 30- 32 tygodnia ale kazdy dzien jest na wage zlota. Narazie stawiam sobie pierwsze wyzwanie- wytrzymac do 12 marca zeby skonczyc te 32 tygodnie wg. USG. Dzis zaczynamy 30 tydzien wg. OM ale jakos bardziej ufam wyliczeniom USG i intuicji i wydaje mi sie ze 30 tydzien tak naprawde zacznie sie w piatek. Mam wiekszy komfort psychiczny z tym krazkiem i dragami, ale skurcze sa caly czas i bol jak na miesiaczke albo jeszcze gorszy Trzymajmy za siebie nawzajem ciuki, po 32 tygodniu nie moze byc juz tak zle..!!!!!!!!! To jeszcze tylko 3 tygodnie dla mnie.. Zaciskam nogi i leze Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 14:44 Witajcie!! Ja mam nadzieje ze moje maleństwo też przekroczyło ten magiczny kg.Ja musze wytrzymac jeszcze ok. 2 tyg - minimum. Mąż się smieje że mi super glue zaklei Na szczęście nie mam zadnych skórczy ani twardnienia brzucha - ale biore nospe wiec moze dlatego.Mam tylko problem z tymi tyg. bo kazdy lekarz mowi mi inaczej i sama juz nie wiem kiedy mi sie jeden kończy a drugi zaczyna.Wiec nie wiem kiedy tak naprawdę skończę ten 30 tydzień. Mały na razie fika po całym brzuchu, ale dosc często czuje go nisko - tez tak macie??? a poza tym chyba nie dlugo powinien ustawiać sie głowka w dół??Czułyście to jakoś??? Magda i Adrianek(28/29 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 16:07 Jejku, Dziewczyny, co Wy z tymi szyjkami? Trzymam mocno kciuki za wszystkie krótkie szyjki, uważajcie na Siebie Moja mała 7.02 ważyła 1400 g, więc jest chyba jakimś kolosem... (to był 27 tc). Wcześniej inny lekarz mnie przestrzegał, że może być dużym dzidziusiem (ja jestem raczej mała), ale i tak okaże się wszystko dopiero pod koniec ciąży. Czy pisałam Wam już o usg, jakie zrobił mi mąż naszej Julii? Trwało tak długo, że mogłam liczyć kręgi dzidzi i jej wszystkie szare komórki Mona, czy Ty się nadal wybierasz do dra Południewskiego, bo nie wspominasz, czy byłaś w końcu na tym usg czy nie. Ja idę teraz 20.02 na 3d i mam nadzieję, że i w kolorze wszystko będzie ok, bo nie ukrywam, ostatnio znów włączyły mi się różne schizy, czy z dzieckiem na pewno wszystko jest OK. Moja ma dni wielkich szaleństw, kiedy skacze, kopie, wpycha mi w bok główkę, ale najśmieszniejsze jest uczucie kiedy przebiera stópkami. Tego chyba nie można porównać z niczym innym Ja mam dni beznadziejnego samopoczucia, kiedy muszę przystopować, posiedzieć i poleżeć w domu, ale później wszystko wraca do normy - robię zakupy na bazarze, chodzę do pracy i szoruję chałupę (Chyba włączył mi się już "instynkt gniazda", bo nie usiądę dopóki wszystkiego nie posprzątam). Choć muszę przyznać, że jak mój ukochany wyjechał na tydzień to z premedytacją NIC nie robiłam. Bałaganiłam na maxa i było mi z tym cudownie. Mam za to niezłą jazdę na gotowanie: w sobotę usmażyłam 20 pączków, upiekłam babkę ziemniaczano-cebulową, w niedzielę tuńczyk w czerwonym winie, a wczoraj dwa rodzaje warzyw po indyjsku i ciasto piegus. A dziś znowu wyruszyłam na bazar w poszukiwaniu świeżego imbiru i kolendry. Chodzi za mną blok czekoladowy albo napoleonki na krakersach... Cieszę się, że będę miała dziecko, bo będzie dodatkowa osoba do zjadania tego wszystkiego, co zrobię Moja waga na szczęście stoi na +8 kg do przodu i łudzę się, że do końca ciąży przybędzie mi jeszcze ze 2 kg, a potem to już będę chuda i zgrabna Ściskam Was cieplutko. Uważajcie na Siebie. Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: jak wasze szyjki? 17.02.04, 17:22 Właśnie wróciłam od lekarki. Jednak lepiej mi założyć ten szew niż potem ma być coś nie tak. Gdyby to był gdzieś 34 tydzień nie byłoby problemu, a tak jeszcze zbyt dużo czasu zostało (zaczęłam 28 tydzień). Czyli jutro muszę do szpitala i znikam na jakiś tydzień z sieci. Dostaję gęsiej skórki, bo nie lubię szpitali i ostatni raz leżałam tam jak byłam dzieckiem. Pozdrawiam, MAGDA i mam nadzieję majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Halloo 17.02.04, 16:28 Witam Mamuśki, Dawno się nie odzywałam, ale przysiadłam ostatnio do mojej pracy magisterskiej, żeby wykorzystać L4 (już ostatni tydzień, wracam pewnie do pracy bo wyniki mi się poprawiły MUSZĘ, po prostu MUSZĘ się obronić przed porodem SYNECZKA, bo jak to maleństwo się pojawi na świecie nie będę miała do tego głowy. Mój Dzidziuś jest cudowny, wierci się na wszystkie strony, a mąż cieszy się jak dziecko, gdy poczuje kopniaczka. Ostatnio zwiedziliśmy też kolejne sklepy z artykułami dla Małego Nowego Lokatora. Udało nam się wreszcie wybrać łóżeczko, a lista potencjalnych wózków zmniejszyła się do dwóch - czyli całkiem nieźle. Poza tym odwiedziliśmy Castorame, Obi i kilka innych sklepów z artykułami budowlanymi, bo przygotowujemy się do remontu pokoiku. O kurcze mam już mętlik w głowie od tych pomysłów aranżacyjnych. Po powrocie męża z pracy wyruszamy dalej na polowanie. Dziś miałam test obciążenia glukozą - blee ohydztwo. Na samą myśl o tym specyfiku wymiotować mi się chce. Nie sądziłam że to aż taki lepik. Jutro będę miała wyniki a w czwartek mam wizytę u mojej ginekolog. Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamy, szczególnie te z niesfornymi szyjkami Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Halloo 17.02.04, 21:23 hej dziewczyny dziś byłam u swojego lekarza (pozdrawiam serdecznie Panie Doktorze )), i na wstepie co słyszę: no jakiego ma pani nika?? oczywiście, słyszałam o tym, że lekarze przeglądają edziecko. ale skąd? jak? okazało się, że Pan Doktor odczytując termin pierwszomajowy skojarzył mnie z osobą, której termin odlicza wyborcza (czyli mnie), no i zajrzał tu i ówdzie, i nawet Poleczkę podziwiał i pieski )) tak więc to jednak prawda )) u mnie całe szczęście wszystko gra, test glukozowy zdałam (uffff), szyjka się nie skraca (ufff), tylko słodyczy mam nie jeść. ostatnia przyjemność odebrana ))) uciekam, bo pracy mam że hoho, pozdrawiając wszystkich czytających Lekarzy )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Wariuję. Zabierzcie mi internet... 17.02.04, 21:33 Palma mi odbija, chyba mam za dużo czasu i jak tylko się wykuruję, zabieram się za robotę zamiast siedzieć przed ekranem i oglądac strony meksykańskiego lekarza, który na swoich stronach umieścił zdjęcia z usg pokazujące różne wady płodu... ratunku!!! Dziewczyny, czy Wy też miewacie paranoje? Ja już chcę mieć dzidziusia na rękach, zobaczyć jak wygląda, wiedzieć, że wszystko z nią w porządku. Zamknę się w szafie na te 10 tygodni i będzie spokój Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Wariuję. Zabierzcie mi internet... 17.02.04, 23:52 obciazenie glukoza tez mialam. Wypilam grzecznie w domu a do przychodni dojechalam z zoladkiem w gardle, zawrotami glowy i takim cisnieniem ze zeby trzy probki krwi pobrac pielegnierka mi ja spuszczala 10 (!!!) minut..... ale fachowa byla bo nawet krwiaka nie mam ) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka L4 18.02.04, 11:48 hej chciałam zwolnienie i je mam, ale lezec nie chciałam, a tu prosze tez szyjka mi szwankuje i widze ze w tym temacie nie jestem sama mam nadzieje poleniuchuje troszeczke i zabiore sie za moja prace mgr odwiedziłam ostatnio znajoma która ma 4 miesiecznego synka na nieszczescie dla mnie a szcescie dla tej dziwczyny mały cała moją wizyte przespał i nie mogłam sobie na niego popatrzec i dostałam sterte malutkich ubranek jakie one są słodkie juz niemoge sie doczekac kiedy malenstwo bede w nie ubierac mam nadzieje ze od dzis bedzą to równo trzy miesiące napiszcie jakich firm oglądacie mebelki i na co zwracac uwage przy wyborze łóżeczka ew. podajcie adresy i czy to prawda że najlepiej wybrac jakis materac kokosowy? ja musze chwilke odpocząc z zakupami nabrac do wszystkiego dystansu bo dostałam oczopląsu i zawrotu głowy zwłaszcza jaeżeli chodzi o wózki wiec postanowiłam narazie nie choszic po sklepach pozdrawiam te leżące i te ciezko pracujace Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek zakupy 18.02.04, 15:48 no to mamy wozek :) kupilismy maclarena global buggy, jest ciemny z bezowym wykonczeniem, ladny, lekki i zwrotny, polozylam w nim misia i moj ulubiony kocyk ale i tak ciagle rozgladam sie za tradycyjnym wozkiem na paskach, miekkich oponach, wysokim..... nie wiem czy potrzebnie? jak sadzicie? wpadla mi w oko emmajlunga spacerowa o ta www.familyshop.com.pl/TOWARY/Emmaljunga/Classic_sp.html musialabym go kupic w PL i przeslac do NY, ogladala go moja Mama i strasznie chwali, ze szeroki, ze dobry dla dziecka, wygodny ja tez bym chciala ale nie wiem czy nie jest za duzy do naszego 3 pokojowego mieszkania bez piwnicy/wozkarni ect. czy moze wystarczy nam tylko wozek typu parasolka (ten kupiony juz maclaren) o ten www.maclarenbaby.com/US/pages/globalbuggy.html poradzcie cos, jestem w kropce.... maz odradza, ja chce ale nie wiem czy potrzebuje....Mama ze wzgeldu na wygode dziecinki uwaza ,ze koniecznie trzeba kupic duzy wozek. ( bez gondoli poniewaz u nas lato zaczyna sie z koncem marca a konczy w pazdzierniku i jest pieronsko goraco) Trzymajcie sie dziewczyny, jeszcze troche, widze,ze sporo z nas lezy, szyjki sie skracaja i dzieciaki spiesza na swiat. U mnie na razie wszystko OK ( dzis kolejna wizyta, doktore chce mnie widziec teraz razw tygodniu...) waga skacze, ostatnio schudlam kilo a brzuch i tak urosl 2 cm ... chyba beda podgladac nas na USG bo cos za szybko rosnie- albo corka albo lozysko. oby do wiosny ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa USG 19.02.04, 22:30 Witam Was w bardzo dobrym nastroju. Właśnie jestem po godzinnej sesji podglądania Luska - az nam się tasma video skońzyła... Mój Ukochany robi tyle USG dziennie, a jak się zabiera za nasze, to nie można Go oderwać. Musi sprawdzić każy narząd, a w tym narządzie każdy mięsień. Ale najważniejsze, że Ludek jest zdrowy i sliczny. Tym razem cały czas spał i nie dał się obudzić. Oby był takim słodkim aniołkiem po porodzie. Ludek waży już 1700, więc jakby co (odpukać to jest już duży. Poza tym od dawna czułam, że się smiesznie ułożył proszę: ułożenie pośladkowe. Mam nadzieję, że tak zostanie. Nie czuję żadnego ucisku na krocze, a i kopniki sa prawie nieodczuwalne. Byłam u mojej przyjaciółki, która urodziła tydzień temu. Oczywiście pojawiły się komplikacje i mój mąż musiał interweniować. Zdjął źle założone szwy i stweirdził zapalenie macicy A przyjaciółka wyglądała strasznie: blada, słaba, z gorączką, niewyspana. Aż mi się odechciało rodzić. Ale może u mnie takż źle nie bedzie Pozdrawiam Was cała w euforii Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: USG 19.02.04, 23:46 Julio, no muszę Twojego męża odwiedzić na Foksal, bo reklamowany jest przez Was (Ciebie i Elizę) strasznie przekonująco )) tylko nie mam kiedy terminu złapać )) ani zadzwonić. ostatnio już w ogóle, ludziom zwieracze chyba poszły, albo obawa przed majowym vatem, bo sajgon )) no i Julio, naprawdę nic TAM nie widziałaś??? mnie zeżre do czasu Twojego porodu, no mów!, co będzie ???????? musiałaś kiedyś coś zobaczyć,albo może inaczej: musiałaś zobaczyć siusiaka, bo to jednak łatwiej zauważyć )) Agnieszka pękła, i mamy kolejnego oficjalnego chłopca. a u Was??? pozdrawiam mocno, śpiąca, zapracowana, z łamiącym krzyżem. dzisiaj 2ipół godziny szukałam w tym mieście pączków!!!! co za okrutny zwyczaj )) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: USG 20.02.04, 00:07 Mona, ja będę Cię mocno bałamucić na usg u dra Południewskiego)) Bo trzeba namawiać do tak przyjemnych rzeczy ( i w dodatku dłuuuugo trwających), a i zdjęcie siusiaka na pewno dostaniesz do albumu I jeśli się zdecydujesz, najlepiej jak umówisz się jako ostatnia pacjentka, bo wtedy będzie dużo czasu na podglądanie i zadawanie dziwnych pytań (to ja: A skąd się biorą wody płodowe? A z czego się składają? Nie pracuj tak ciężko, Dziewczyno. Mnie choróbsko powaliło i teraz idę w przyszłość małymi kroczkami, a nie krokami stumilowymi, bo "na nic nie mam czasu". Wyszywam poduszki, gotuję obiadki, a dziś poszłam na basen, choć to chyba nie był najmądrzejszy pomysł, ale postanowiłam sobie odbić to, że wczoraj przez chorobę nie wybrałam się na jogę. Idę spać. Obżarłam się jak norka, bo odwiedziłam mamę, a tam zjadłam chyba z pięć dań + wypiłam litr płynów + colę, która w domu jest zakazana "bo niezdrowa dla dziecka". Śpijcie dobrze, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: USG 20.02.04, 01:07 Ja tez bylam dzisiaj u lekarza chociaz nie na USG. Pewnie jako jedyna w tym watku prowadze ciaze panstwowo ) wiec sie dowiedzialam po raz pierwszy co oznacza likwidacja w Wawie programu "mama i ja" oraz zmiana zasad zlecania badan. Moj ginekolog np nie mogl mi zlecic EKG i echa serca. Musi je zlecic moj lekarz rodzinny. Nie jakis tam dyzurny bron boze. Tylko rodzinny czyli swoje trzeba odczekac. No nic zainwestuje w siebie i pojde prywatnie ) Ale ogolnie wszystko jest OK po biegu do przychodni i wpadnieciu na ostatnia chwile okazalo sie ze cisnienie mam 120/70 czyli jeszcze jakas ta kondycja jest )) badania w normie, teraz juz mnie nawet kloc nie beda tylko ostatnie USG mam zrobic za 3 tygodnie i spokojnie oczekiwac na porod. A przytylam niecale 4 kilo- wg mojego gina przy mojej nadwadze wolno mi max 9 wiec kupilam 20 poczakow ))) i przezorniw zachomikowalam 2 na lodowce, bo przy 4 dzieci jestem na koncu lancucha troficznego i zywie sie resztkami ) Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: USG 20.02.04, 08:57 Ja co prawda nie żywię się resztkami ale również bardzo słobo tyję - tylko 5 kg. Wszystko było OK do czasu - potem waga się zatrzymała. Chudy patyk z wystającym brzuchem. Inna sprawa, że mam straszliwe problemy rodzinno-małżeńskie, a tego typu kłopoty powodują, że chudnę w strasznym tempie. W ciągu ostatniego tygodnia spadłam na wadze prawie 1,5 kg. Mnie czasami odechciewa się żyć. Jestem w straszliwej depresji. Trzymajcie się ciepło, leżcie jak lekarz przykazał, dbajcie o siebie i swoje maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: USG 20.02.04, 15:02 Mona, Ty tytanie pracy!!! chyba jestes najbardziej zapracowana i zabiegana forumowaiczką )) Mój mąż na pewno się ucieszy, gdy do Niego przyjdziesz, bo wszystkie moje przyjaciółki, kolezanki i znajome znajomych leczą się u Niego. Ostatnio zastanawiał się, czy przychodzi do Niego ktoś nie z polecenia A wczorj był strasznie dumny, bo po raz pierwszy wykonał smaodzielnie jakąś strasznie trudną operację laparoskopową. Dzisiaj z kolei usunął macicę. Co za zawód???!!! Siusiaka ani jego braku nie widziałam - słowo!!! A to dlatego, że mojego męża interesują bardziej sprawy przyziemne, typu: czy miedniczka nerkowa jest odpowiednich wymiarów, czy serce ma mięsień prążkowany i czy nie jest ona przypadkiem większy od poprzecznego, czy przepływy sa prawidłowe itd. Mnie natomiast interesuje oglądanie twarzyczki i robienie portretów. a gdy zjeżdża w TE partie, mówi: uwaga, proszę się odwrócić, patrzę z kim mamy do czynienia. Więc naprawde nie wiem i czekam z tym do porodu. choć wszystkich naokoło zżera ciekawość, ja zachowuję stoicki spokój (hi, hi) I tak czuję, że będzie chłoptaś. Wczoraj nawet spał tak jak tata, z raczka pod bródką. To MUSI być Jego kopia! Małgosiu, trzymam kciuki, żeby rozwiązały się wszystkie Twoje problemy. To niedobry czas na zamartwianie się. Musisz być radosna, żeby Twój synek dobrze się czuł w Twoim brzuszku. Przesyłam ci pozytywna energię i odganiam depresję Wesolutka Julka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: USG 20.02.04, 16:05 Tak, tak właśnie będzie mieć na imię nasza córeczka o ile okaże się córeczką - Jula. Ponieważ imię to robi się bardzo popularne to zastanawiam się czy nie dać jej na imię Julietta, co w zdrobnieniu daje oczywiście Julę. Biorąc jednak pod uwagę ewentualne późniejsze problemy i tłumaczenia jak pisze się jej imię pozostnie pewnie Julia. A jeśli wszystkie Julki są tak pogodne i wesołe jak Ty to baardzo mnie to cieszy. Ostatnio dowiedziałam się, że u znajomej z chłopaka podglądanego na usg urodziła się śliczna, zdrowa dziewczynka Wiem, wiem, że wszystko zależy od lekarza i aparatu ale to potwierdza moją tezę że nic nie jest pewne na 100%. A my już tyle ciuszków dla dziewuszki mamy Julia rozumiem, że kupujesz ubranka neutralne, skoro nie wiesz jaka jest płeć. A skoro nagrywacie swoje podglądania na kasety to jak je później przeglądasz też niczego nie dojrzałaś?! Jeśli zaś chodzi o usg to chyba zaraźliwa jest ta chęć robienia usg u Twojego mężaprzy taakiej reklamie to wszyscy warszawscy specjaliści odpadają w przedbiegach) przypomnij mi jak często podglądacie Waszego maluszka? Jestem teraz zapisana na przyszły tydzień na 3d, gdzieś w centrum - tam gdzie Eliza. Jak pójdę za miesiąc na kolejne to chyba nie będzie nic takiego strasznego? Właśnie Eliza, opowiadaj jak po 3d warto było czy sobie darować? jak wrażenia? długo mogłaś podglądać w 3d? można nagrywać na kasetę? Małgosiu mam nadzieję, że pozytywne wibracje dotarły do Ciebie, trzymaj się ciepło i koniecznie zaplanuj sobie cosik co zawsze poprawia Ci humorek - jakieś zakupki? może jakieś ploty. Powodzenia! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: USG1 10.03.04, 18:43 Czesc malgog, Witam wszystkie majówki . Od razu sie przyznam że nie miałam zamiaru dzis pisac bo i tak dawno mnie nie było i pewnie mnie nie pamietacie, ale dzis po raz pierwszy od ponad miesiaca nabrałam sił zeby pocytac co u was. Jestem dopiero na 20 lutego a tu widze że malgog ma problemy małżeńskie, więc się dopisuje . Na razie jeszcze mam depreche wiec poczekam sobie z boczku i odezwe się jak mi się polepszy, ale trzymam kciuki za ciebie małgosiu i pociesz sie że mnie tez sie troche pokręciło. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 20.02.04, 20:33 łomatko,ale o co tu chodzi?? Julio, musisz pomóc. zainspirowana Waszymi postami zadzwoniłam na Foksal, coby się umawiać już!, na jutro! ale niestety p.doktor ma wolne terminy, ale rano (a ja chcę ostatnia )), no i nie robi usg!!! Julio, co mam Twojego męża na złą drogę sprowadzać??? no już ni wim. no i chyba chciałabym od niego usg bez badania, bo wcale mi się nie chce zmieniać lekarza ))) uciekam, bo jutro ostatnie spotkanie. po cichu Wam powiem, że zamierzam je przełożyć na niedzielę rano, bo nie wyrobię już całkiem. a ciśnienie mam jak na siebie straaasznie niskie. no niewiarygodne wprost, bo 110 na 80 nie przekracza, kiedy ja mam normalnie 120 na 80, a w ostatnich miesiącach ostatniej ciąży miałam 150 na 100 )) pozdrawiam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 09:31 Mona, niestety recepcjonistki w Damianie pozostawiają wiele do życzenia. Czasem informują, że dr Południewski w ogóle tutaj nie pracuje (( A pracuje, choć tylko w soboty i poniedziałki od 9 do 12 (popołudniami operuje). I robi USG!!! Więc smiało zapisuj się na wizytę i nie słuchaj głupich bab (Grześ je dzisiaj opieprzy za tą informację). Im zajęło 3 miesiące wpisanie go na stronę internetową Damiana, bo "to takie trudne logistycznie zadanie"... Kasia, USG możesz na dobrym sprzęcie śmiało robić często. Te nowoczesne aparaty wywyłają tak słabą wiązkę, że dziecko w ogóle tego nie odczuwa. Ja na początku robiłam USG bardzo często, teraz raz na 3-4 tygodnie (w sumie to już na pewno z 10 było). A kasety nie widziałam, bo nie mamy telewizora, a tym bardziej video. Ona jest dla Ludka - ku pamięci. Cieszę się, że chcesz nazwać swoją córeczkę Julia, ale zastanów się dobrze, czy jej nie skrzywdzisz. Chodzi mi o to, że to teraz tak popularne imię jak kiedyś Ania (miałam ich 6 w klasie!). Wybór imienia zaczęliśmy od sięgnięcia do książki z imionami. Była tam tabela z najczęściej nadawanymi imionami w 2002 roku. Oto one: Natalia, Weronika, Julia, Aleksandra, Natalia, Zosia, Wiktoria, Amelia. I chłopcy: Jakub (Kuba), Mateusz, Kacper, Michał, Patryk, Paweł. Dlatego na pewno nie wybierzemy żadnego imienia z tego zestawu. Myślę, że warto znaleźć takie imię, żeby dziecko było jedyne o takim imieniu. Choć rozumiem, że Julia Ci się podoba A jak inne dziewczyny: imiona juz wybrane? Julia (zwana Julką, Julkiem, Juleczką, Julinką, Julą, Juliettą...) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 09:59 Ania to zawsze jest popularna ) Ja mialam w klasie 4 Anie, moja corka Ania jest jedna z 5 a Ola w przedszkolu ma tez 4. Ja zas bylam Malgorzata zawsze jedna z ilus ) Ola nasza jest Olga- wtedy bylo popularne aleksandra i przedszkole jest jedynym miejscem gdzie funkcjonuje jako Olga- okazalo sie to plusem przy 5 Olach ) My niezmiennie w brzuchu hodujemy Egri Bikavera ktory od 14 lat jest Przemkiem ) a jak bedzie coreczka to bedziemy na porodowce kombinowac ) Dzisiaj od rana mam pasmo spiec z nastolatkami w ilosci dwoch- pol godziny temu wywalilam je do pokoju (oczywiscie trzasnely drzwiami) i zapowiada sie "mila" sobota. Wyjde sobie z maluchami na spacer i oleje staruchy bo sily nie mam czasami..... A moze do kina wieczorem pojde... tylko nie na nigdy w zyciu- tam tez jest corka nastolatka- jakis koszmar..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 21.02.04, 10:45 Gosia, musisz iść na nowy film Sophii Coppoli, bo az 5 gwiazdek mu dali, i piszą,że odświeża magię kina )) a zaczytuję się teraz kolejnym rewelacyjnym debiutrm na wyspach brytyjskich Monici Ali "Brick Lane" oczywiście nie w ogryginale )) ale zapowiada się fajnie. ja czytam tyle szitów, że każda dobra literatura mnie cieszy. a już współczesna to w ogóle. "nigdy w życiu" Grocholi oczywiście łyknęłam, jak i drugą z rzędu, ale do szitów ją zaliczam niestety. mi się zapowiada sobota przy komputerze, bo wybłagując u klienta litość, zgodził się łaskawie na przesunięcie z 10 na 18.30 ))) ale dobre i to, naprawdę jestem zadowolona. wczoraj dla odmiany byłam u innej klientki, której córeczka obecnie roczna, zaczęła chodzić w wieku miesięcy 9, i ma teraz wygięte na zewnątrz nóżki. oczywiście pani chodzi z nią na rehebilitacje, ale wygląda to dołująco, no prawie jak kalectwo. malutka jest śliczna, chodzi kołysząc się jak gorylek. ale cóż było robić?? przywiązywać dziecko, jak ono samo zaczęło chodzić?? ja też bym zgłupiała. Julio, uuuuu, to by się zgadzało, bo panie w ogóle nie mogły znaleźć pana doktora. czekałam "chwilkę proszę" wsłuchując się w te upiorne muzyczki )) aż znalazły! ale bez usg (pewnie taniej wyjdzie, hehe). no i pytanie zasadnicze: czy pan doktor musi mnie badać?? bo ja nie chcę! pewnie, jak mu to przekażesz, to na pewno mnie zbada, heheh. już doświadczyłam ginekologicznego poczucia humoru... pozdrawiam słonecznie, wiosna tuż tuż! Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo usg 3d - relacja 22.02.04, 19:53 Witam wszystkich wieczorową porą Byłam na usg 3d i muszę przyznać, że warto było. Ale po kolei. Niestety czekałam 1,5 godz. pod gabinetem, bo lekarz się spóźnił godzinę, a była taka kolejka jak w przychodni państwowej. Mój ukochany wychodził z siebie, ale jak weszliśmy na badanie, to cała złość nam przeszła. Przede wszystkim sprzęt - naprawdę widać, że super. Na początku doktor ogląda wszystko w 2d, ale i tak można zobaczyć sto razy więcej niż zwykle. Potem, co jakiś czas przełącza na 3d - obraz się wtedy zmienia, nabiera jakiejś takiej "głębi" i wtedy widać wszystko. A więc po raz pierwszy zobaczyłam twarzyczkę mojego dzidziusia - obraz był na tyle czytelny, że widać zamknięte oczy, usta, a nawet dziurki w nosie! Jeśli któraś z Was chciałaby zobaczyć, jak takie zdjęcie wygląda, to podajcie mi swoje maile, a prześlę Wam zdjęcie Podczas badania lekarz podłącza do ktg, więc można sobie posłuchać serduszka, a potem pod coś, co się chyba nazywa usg dopplerowskie. Na koniec badania lekarz opracowuje kartę A4 z wynikami i pomiarami. Dostaje się zdjęcie buzi formatu A5 na papierze fotograficznym i dyskietkę, na której są 4 "najlepsze ujęcia" w formacie jpg, więc można to potem drukować, przesyłać, robić co się tylko chce. Bardzo się cieszyłam, że zobaczyłam buzię, ale jestem szczęśliwa podwójnie, bo wiem, że wszystko jest w porządku. Wyszłam naprawdę uspokojona i zadowolona. A więc, Dziewczyny i Kasiu przede wszystkim - warto iść na to, bo zobaczysz chyba najwięcej, a i opis nie pozostawia wątpliwości, że z Ludkiem wszystko jest w porządku. Byłam u lekarza Zwolińskiego - młody, bardzo sympatyczny człowiek. Chętnie odpowiadający na wszystkie pytania i nigdzie się nie spieszący. Badanie trwało 30-40 minut. Mona, dr Południewski Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ robi usg w Damianie i robi to naprawdę super dokładnie. To właśnie u niego mogłam liczyć kręgi w kręgosłupie dzidzi, oglądać mięśnie w serduszku, żołądek i inne cuda. Dziwne są te kobiety w recepcji, naprawdę... Nie do wiary, że mówią, że on nie robi usg. Wiem, że niektóre kobiety zapisują się do niego na samo usg, bez badania (i wiem to od niego), więc jeśli masz chęć, zapewniam Cię, że to możliwe! Powiem Ci jeszcze tyle, że nie wyjdziesz od niego z gabinetu dopóki nie dowiesz się absolutnie wszystkiego, co Cię interesuje. Szkoda, że Damian nie ma usg 3d, bo wtedy na pewno nie poszłabym gdzie indziej, a robiła badanie tylko tam, a tak, ciekawość mnie zżerała i po prostu MUSIAŁAM zobaczyć, jak naprawdę wygląda to 3d. Ja jestem coraz bardziej niedołężna i czuję się jak słoń. Buty wiążę wykonując przy tym niezłą gimnastykę, a spacery w sklepie sprawiają mi coraz więcej trudności. Pociesza mnie tylko to, że potrafię jeszcze przebiec przez ulicę na czerwonym świetle i nie potykam się o własne nogi... Kończę już moje wywody, pozdrawiając Was cieplutko, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: usg 3d - relacja 22.02.04, 20:16 Elizo, jestem pod wrażeniem opisywanego przez Ciebie usg - czy mogłabys podac mi jakies bliższe namiary?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004!!! 22.02.04, 20:40 Mona, recepcjonistki opieprzone, sprawa wyjaśniona. USG jak najbardziej wykonalne. Oczywiście możesz zapisać się tylko na USG - pamietaj, żeby powiedziec o tym w recepcji, bo wtedy wizyta jest tańsza. Wiem, że jutro Grześ ma mało pacjentek, więc możesz się zapisać. Uprzedzułam Go, że wszystkie Moniki ma traktować szczególnie miło. A co do humoru ginekologów, to masz absolutną rację. Mój Grześ twierdzi, że są wyjątkowo DOWCIPNI. Mnie najbardziej podoba się pożegnanie ginekologa z pacjentką: zajrzę jeszcze do pani... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo do Dony 22.02.04, 20:46 Dona, usg 3d robiłam w GROMADA MEDICA, przy Placu Powstańców Warszawy 2. Tel. 582 94 42 u doktora Zwolińskiego. Cieplutko pozdrawiam Ciebie i Twój brzuszek Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: do Dony 22.02.04, 21:06 ciekawe czy jest USG 3d w Czestochowie hue hue.. pozdrawiam ze swietego miasta w ten niedzielny wieczor, natchniona 10 minutowym sluchaniem radia jasna gora.Co za shit. Mamy obecnie dwa dylematy- jeden to to czy brac slub, drugi to to, czy rodzic naturalnie czy przez CC. Moze ktos za mnie podejmie dobra decyzje..? Zaplace jak za konsultanta *lmao* Nie mam juz sily o tym myslec.. Z pre-paru przestawili mnie na fenoterol tabletka co 4 godziny bo co 6 nie dzialalo..I do tego relanium bo nie moge spac ..- no bo niby czym mam byc zmeczona jak caly czas leze..nawet pracowac juz mi nie pozwolono z lozka-bo moze emocje powoduja skurcze- laptopa wlaczam dwa razy dziennie i czuje sie jak przestepca.. Jak znow dostane skurcze mimo fenoterolu to sie z Paniami mile pozegnam na jakis czas i ide do szpitala pod kroplowke,moze dozylnie zadziala.Albo zmiana atmosfery moze podzialac, nic nie wiadomo. Dla wielu kobiet z pewnoscia urodzenie dziecka bedzie podcieciem skrzydel ale ja sie chyba doslownie poczuje jak wypuszczona z wiezienia. Posikam sie ze szczescia jak to wszystko sie dobrze skonczy a zwykly spacer do parku bedzie rozkosza niebianska.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona usg 3D 22.02.04, 21:38 hejo, ja na krótką chwilkę. jak zawsze zresztą )) Elizo, poproszę na: mamamona@gazeta.pl zdjęcia 3D Twojej dzidzi. ja już na owo nie zdążę. do dr Południewskiego jutro też chyba nie zdążę. w sobotę w końcu wyjeżdżamy na weekend. może w następny poniedziałek będę luźniejsza??? heheh.... chociaż nie, bo na 4 mam usg u swojego lekarza. to ja jeszcze jutro spróbuję, tylko kiedy???? Pola, ja niczego nie polecę. ciekawe zresztą, czy ktoś się odważy?? co kobieta to przypadek, i nie ma rozwiązań idealnych, każde niesie ze sobą jakieś prawdopodobieństwo powikłań. czyli ja odpadam ))) w każdym razie, i ja posikam się z Tobą, bo mam dość rozpychacza i skakacza w jednej osobie. brzuch nadęty, wszystko obolałe. muszę iść, bo Polcia chce klikać, i ręce me zwala z klawiatury. dziewczyny, polecam płytę Ani Dąbrowskiej (na okładce nazywa się tylko Ania). pierwszego idola obejrzałam prawie całego, i od początku jej kibicowałam. od jakiegoś czasu grany jest singiel "tego chciałam", a płyta jest świetna. naprawdę świeżość na naszym zramolałym ryneczku muzycznym ))) polecam w ciemno (chociaż śpiewać potrafi lepiej, ale muzyka jest wyjątkowa, a na dodatek to uzdolnione dziewczę samo komponuje )))) uciekam. dziwnym nie jest )) aha, ja jestem też wielką fanką wilq'a ))) ale to już dla prawdziwych twardzieli. zobaczcie sobie www.wilq.pl pozdrawiam mocno, bez podtekstów wilkowych )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: usg 3D 22.02.04, 21:45 No i już wysłałam! Ciekawa jestem, jakie będą Twoje wrażenia, bo mnie po prostu zamurowało, kiedy zobaczyłam, jakie noszę w brzuchu kształtne dziecko, które nawet powieki leniwie uchylało)) Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Ja tez chce fotke:-) 22.02.04, 21:58 Eliza, ja tez chce... paulina@wb.ag dzieki!! Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: do Dony 22.02.04, 22:18 Pola rzuc moneta )) Biedna trzymam za ciebie kciuki..... Ja wczoraj zrobilam sobie dzien dziecka, porzucilam dzieci i meza i poszlam na basen i do kolezanki i do kina... i zaplacilam bolem brzucha ze umieram.... Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 do Elizy 23.02.04, 13:04 dziękuje Ci bardzo))i jeszcze niesmiało poproszę o przesłanie zdjęc - o ile nie masz nic przeciwko temu))Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: usg 3d - relacja 23.02.04, 13:33 wow!!! dzięki za superancki opisik. oczywiście mój adresik do zdjęć: jagiellonka4@gazeta.pl Ja już nie mogę się doczekać, idę w następny poniedziałek! pozdrawiam bardzo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re : usg 3d - relacja 23.02.04, 13:36 wow!!! dzięki za superancki opisik. oczywiście mój adresik do zdjęć: jagiellonka4@gazeta.pl Ja już nie mogę się doczekać, idę w następny poniedziałek! pozdrawiam bardzo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 22.02.04, 22:42 Elizo, no prześliczna ta Twoja malutka dziewczynka! usg 3D jest hiperrealistyczne. nawet Polcia na kolanach moich krzyknęła: lala! cudna malutka, widać jak po porodzie )) od jutra znowu zaczynam wydzwanianie, może się zwolni)) uciekam, uśpić Jędzę moją najukochańszą )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 02:26 Eliza, przeslij i do mnie zdjecie swojej coreczki wybieram sie na 3D ale jakos wybrac sie nie moge, tutaj chca za to prawie $200 no i tak sie waham, poza tym siostra drze sie, ze po co dziecko naswietlac, ze serca nie mam ..... Podeslij to pewnikiem ukradkiem sie umowie, ciekawosc mnie zrzera straszna jak to moje dziecko wyglada..... mail: aniutek@mac.com Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 10:37 hej elizo ja tez chce zobaczyc zdjecia w 3d jezeli mozesz przeslij mi na adres gazetkowy moze te zdjecia poprawia mi nastrój i zacheca jestem jeszcze ciekawa ile płaciłas za to usg Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 12:49 cześć i czołem ja też poproszę Elizo o zdjęcia Twojej Małej na arepuko@poczta.fm. U mnie szósty dzień aresztu domowego - oj, ciężko mi wysiedzieć, trochę oszukuję ale nie za dużo. Nie mogę się wprost doczekać wizyty kontrolnej (jak wybawienia), niech tam do mnie ginek zajrzy i zdecyduje co dalej. Ale mam nadzieje że po takim wylegiwaniu to szyja będzie wprost łabędzia... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:17 Witam w nieco lepszym nastroju - to chyba te fluidy Julii tak podziałały. Prawde mówiąc powinny bardziej podziałać na męża niż na mnie, ale ... Ja też poproszę o zdjęcia na adres gazetowy czyli malgog@gazeta.pl Zdjęcia 3D mojego synka, wykonywane w 23 tyg. nie były zbyt wyraźne i niewiele było widać. Tak strasznie zachwalacie dr. Południewskiego, a szczególnie wykonywane przez Niego USG że się skuszę, tym bardziej, że soboty mi pasują, nie mówiąc już o super podejściu do pacjentki w co wierzę a ja chciałabym znowu zobaczyć cudowną buźkę synka. My zaczynamy dzisiaj 30 tydz., więc mam nadzieję, że np. w następną sobotę, kiedy MACIUŚ (najpradwopodobniej, chyba, że mąż się nagle rozmyśli) będzie miał prawie skończone 30 tyg. będzie wszystko doskonale widać. Cieszę się, że wracam do Was w lepszym nastroju i lepszej kondycji psychicznej i oby taki stan się utrzymał. Pozdrawiam wszystkie mamy pracujące i leżące Małgosia i 30 tyg. kopiący niemiłosiernie Maciuś P.S. Chyba to imię nie było ostatnio zbyt popularne Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:42 Elizo mój adresik: jagiellonka4@gazeta.pl ja też poproszę kilka zdjęć Twojej córeczki. Przypomnij proszę który to był tydzień? pzdr. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 13:57 Witam majóweczki. Elizo, proszę prześlij mi również zdjęcia (mstopka@gazeta.pl). Jestem bardzo ciekawa efektu. Nie wiem natomiast, czy i gdzie w Łodzi można zrobić takie USG. Muszę się dowiedzieć. Dzisiaj spędzam dość leniwie dzionek. Snuję się po mojej chałupince w koszuli nocnej i nie mam na nic ochoty. A powinnam się wziąć w garść i posprzątać cały ten bałagan po imprezie rodzinnej. Jutro zaczynam zajęcia w szkole rodzenia. A mój dziubek dziś od rana bombarduje mnie swoimi kopniaczkami, boksikami i miało nawet czkawkę (fajne uczucie). Przynajmniej wiem, że ono ma się dobrze. Bo ja ostatnimi czasy to tak nie bardzo. Ale nie będę Was zanudzać swoim nienajlepszym nastrojem. Wierzę, że to za chwilkę przejdzie. Zacznę tryskać dobrym nastrojem i humorem. Trudno mi uwierzyć, że do końca tej wspólnej podróży z moim dziubkiem pozostało 11 tygodni. Chyba, że chciałby się wyrwać z brzuszka nieco wcześniej, albo zabawić dłużej. Tak ten czas szybko zleciał. A tak się martwiłam na początku ciąży, że to tak długo wszystko trwa. A tu proszę. Nim się spostrzegę i dziubek będzie po tej stronie brzuszka. Pozdrawiam Was gorąco Marta i 29 tyg. brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki wróciłam... 23.02.04, 14:51 Wypisali mnie dzisiaj ze szpitala. Ordynator po zbadaniu mnie stwierdził, że mój maluszek chce wyjść, nawet bardzo i bez gadania zakładają szew. Zabieg faktycznie krótki pod znieczuleniem, ale potem to leżenie 24h bez wstawania było straszne, do tego z kroplówką. Potem pozwolili mi wstawać tylko do WC i zaczęli faszerować lekami. Teraz już jestem w domku, ale mam nakaz leżenia i dalej leki. Jeszcze wytrzymać jakieś 9-10 tygodni i będzie dobrze. Przy okazji poznałam jeden ze szpitali (Kopernik), o którym myślałam. Pewnie na niego się zdecyduję. Oddział maleńki, ale dobrzy lekarze i położne, chodzą bardzo wokół każdej pacjentki. Nie rozpisuję się, idę leżeć i pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio, który chciał uciec z brzuszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 18:16 o rany, zawsze miałam nadciśnienie, a teraz niskie ciśnienie mnie zabija. znów dziś wyłączyłam telefon w ciągu dnia, bo klienci litości nie mają, a tak jestem na spotkaniu )) dzidźka w brzuchu już dużo za duża, jestem gotowa go urodzić. lekarz stwierdził, że jeszcze trochę poczekamy. cóż robić?? brzuch mam większy niż w 9 miesiącu ciąży z Polcią, ale to podobno typowe dla drugiej ciąży. Paweł jest absolutnie przekonany, że urodzę w kwietniu, i oboje pomyliliśmy terminy i daty. ale przecież to dziecko planowaliśmy, i specjalnie czekaliśmy do dni płodnych,żeby zwiększyć prawdopodbieństwo poczęcia chłopca )) kiedy nadejdzie w końcu wiosna?? moje pieski już linieją na potęgę, więc wiosna tuz tuż. dziś trudniej niż kiedykolwiek mi w to uwierzyć. Polcia podglądając nasze stukanie w klawiaturę, obiema rączkami wyczynia na niej cuda. muszę iść, bo znów chce poklikać ))) pozdrawiam mocno, nieco wykończona, niskociśnieniowa Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 19:27 Małgosiu, cieszę się, że masz już lepszy humorek. Nadal myslę o Tobie Ciepło, a mężowi przesyłam upomnienie, żeby był uroczy i czarujący dla swojej ciężaróweczki. Jesteś pod specjalną ochroną A imię Maciej bardzo mi się podoba. I chyba nie jest popularne. Pola, Ty to sobie dylematy wymyślasz. Dobrze, że masz chociaż czas na ich przemyślenie, skoro musisz leżeć plackiem. Chyba rozstrzygnięcie Twoich problemów zależy od tego, dlaczego chcesz brać ślub i dlaczego chcesz rodzić przez cc. Po rozważeniu wszystkich argumentów za i przeciw... i tak zdecydujesz tak, jak Ci serce podpowie. Mona, mnie się też wydaje, że nikt nie dostrzega, że jestem w ciąży i nalezy mi się taryfa ulgowa. Robię wszystko jak przed ciążą, a może nawet więcej, bo wszystko wymaga dwa razy więcej wysiłku. Jestem już wielorybem z 9 kg do przodu, co jest moim rekordem życiowym. Powiedziałam mężowi: jestem w 33 tygodni, to już chyba więcej nie utyję. A on: no, co Ty. Teraz dopiero się zacznie. Więc nici z wymarzonych 10 kilo ciąży. Magda, trzymaj swojego Lesia w brzuchu. Od 2 tygodni rozmawiam z przyjaciółką, która urodziła i opowiada mi, że jej córeczka nie śpi służej niż 2 godziny. Nigdy nie widziałam jej tak przemęczonej i niewyspanej. Więc niech Lesio jeszcze trochę pomieszka w Tobie, a Ty zbieraj siły. I inne leżące też. Gdzie jest Ania i Marianna??? Julia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 23.02.04, 20:03 Bardzo dawno mnie tu nie bylo. Skusilam sie i ja i zapisalam sie na USG do dr Poludniewskiego na sobote. Od 24 tygodnia leze z zalozonym szwem. Na szczescie juz niedlugo (zaczal sie 31 tydzien) a mam nadzieje ze wszystko jest ok - ostatne usg mialam w 23 tygodniu a potem szybkie szyjki. Niestety dorwalo mnie jakies grypsko i chwilowo umieram... Aga Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Chwalę się 24.02.04, 09:08 Uwielbiam chwalić się moim mężem, więc czynię to: te, które mają telewizory i wcześnie kończą pracę, zapraszam do ogladania mojego Grzesia. Bedzie w takiej telewizji, co się tvn nazywa, w programie "rozmowy w toku" (godz. 18:00). Zobaczcie jakiego mam uroczego męża Miłego dnia Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Chwalę się 24.02.04, 09:12 Boszsz, a cóż ten Twój mąż tam będzie opowiadał?? jaki jest temat, programu o dość niewybrednym charakterze? i, Julio, czasem telewizja wkręca gości w temat "nie na temat". Żeby nie skończyło się na historiach, co może lekarz w środku zostawić )) ale ja oczywiście włączę. zobaczymy jakie geny ma Wasze dziecko )) no i mam nadzieję, że oszczędzi pana doktora nasza prowadząca. pozdrawiam znad komputera oczywiście, niedospana, bo Polci coś znowu wyłazi. pewnie zęby (( Mona Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Chwalę się 24.02.04, 09:28 no to wyglada na to ze najpierw dowiem sie jak wyglada Twoj maz nie Ty!!! Jako ze mam telewizor a w czestochowie i TVN i PULS odbiera-usiede przed ekranem i obczaje Twego uroczego malzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 24.02.04, 09:47 Witajcie Przede wszystkim - Elizo - zdjęcia wspaniałe i aż Ci ich zazdroszczę - to chyba niesamowite uczucie patrzeć sobie na własne dziecko,które widać tak naturalnie i dobrze))Czy zauważasz już jakieś podobieństwo????))))))))(żartuję - rzecz jasna) Poza tym - powiem szczerze,że jestem w dużej trwodze,jak czytam o waszych szyjkowych problemach.Sama zaczynam się zastanawiać,czy ze mną aby wszystko dobrze - nastepna wizyta dopiero za dwa tygodnie.... Odczuwam braterstwo problemów z Małgosią i Polą - jak widzę,częśc kłopotów mogę z Wami dzielić;-( - szczególnie podczas bezsennych nocy,któr co raz cześciej mi się przytrafiaja...Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 24.02.04, 12:07 Dona, czy masz na myśli problemy, że tak się wyrażę ... małżeńskie. Nie będę zanudzać, ale u mnie to niestety od dłuższego czasu problem permanentny. Ale co tam. Julia, rozumiem, że Twój mąż dzisiaj się będzie udzielać w TVN ??? Postaram się pamiętać i też z chęcią obejrzę szanownego małżonka. Moja szyjka spoko, ale ciagle mam wrażenie, że ... tam w dole mnie boli i ciagnie jakos tak do dołu. Jakby cała zawartośc brzucha była już niemal na samym wylocie. Strasznie głupie uczucie, nie pamiętam abym w pierwszej ciąży też tak miała. Czy Wy też tak macie ???? ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka bardzo prosze o zdjęcia 24.02.04, 12:21 hej bardzo prosze o zdjecia w 3d co prawda juz pisałam ale moze przeoczyłas bo jeszcze ich nie dostałam mój adres zaba_i_kijanka@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Lista 24.02.04, 14:12 Pewnie nawet nie pamiętacie kiedy ostatni raz widziałyście listę, co ???))))) Uaktualniam i ustawiam ciężarówki wg terminu porodu. Proszę poprawiać w miarę mośliwości, dopisywac płcie i co Wam jeszcze wpadnie do głowy a należy poprawić. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?) MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś Eliza, widziałam zdjęcia Letycji czy dobrze zauważyłam, że trzymała łapkę pod brodą. Śliczności dzieciątko i zdjęcie takie wyraźne - gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Lista 24.02.04, 14:25 Małgoś, jesteś nieoceniona. to ja dopiszę co pamiętam w sprawie Jagiellonki 4 i Żaby_i_kijanki: > > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć > nieznana > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, > Michał,?, > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec > EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver > czyli bycza krew. > ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% > KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula > DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) > MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?) > MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek > ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś więcej grzechów nie pamiętam. Małgosia, głowa do góry, wsparcie masz tu. mi też już brzuszysko ciąży, i jak już wspominałam, istnieje prawdopodobnieństwo pomyłki (przynajmniej tak uważa Paweł). chcę już urodzić. mnie boli wątroba, odcinek krzyżowy kręgosłupa, mam pryszcze i niezapiękne włosy (mimo wizyt u fryzjera). nie mogę już podstawowego pedikiru wykonać. pozdrawiam znad kompa, z piekącym krzyżem )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Lista 24.02.04, 14:57 no i jeszcze Aniutek )) JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian ia AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?) MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś ANIA (aniutek) - (?), USA (?), t. (?), dziewczynka, imię (?) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Lista 24.02.04, 14:59 > > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu > > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz > > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek > > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć > > nieznana > > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana > > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek > > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana > > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś > > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, > > Michał,?, > > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, > > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola > > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja > > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec > > EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? > > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio > > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga > > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian > ia > > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk > > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver > > czyli bycza krew. > > ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) > > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana > > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% > > KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula > > DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) > > MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?) > > MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek > > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdańsk), t. (18.05.04), Kubuś > > Witajcie majóweczki, uzupelniam dane wlasne ciagle nie mam czasu sie poudzielac, ale zagladam do Was w miare regularnie. Bylam dzisiaj na USG poogladac synusia - dziarski, zdrowy, ruchliwy chlopak NIestety, mnie problemy ciazowe rowniez nie omijaja, po tescie obciazenia glukoza mialam wynik 195.mg/dL - co raczej oznacza tylko jedno - cukrzyce ciazową. Pisze raczej, bo zamierzam w czwartek powtorzyc badanie i zobacze co wyjdzie. Wizyte u lekarza prowadzacego ciaze mam za ponad tydzien, ale poczytalam , popytalam rowniez na forum - zaczynam juz diete Czytalam o negatywnym wplywie cukrzycy na maluszka wrrrrrrr, nie chce o tym myslec. Dodatkowy powod zmartwien - wszystkie wymiary synka mowia iz jest on mniejszy niz wskazywalby to aktualny 28 tydzien ciazy - lekarz od usg mowi, ze wszytko ok.ale odpowiada 26 tygodniowi ciazy. (na poprzednim usg tez cos o tym wspominal) Ehh, tlumaczy to tym, ze byc moze to spowodowane nieregularnymi okresami lub pozniejsza owulacją. Mam nadzieje ze to nic powaznego i ze to juz nie skutki spraw cukrzycowych!!! Wiem, wkrecam sobie ale martwie sie - jak kazda z nas o swojego lokatora! Mam prosbe - chcialabym rowniez zobaczyc zdjątko z usg 3d, poprosze o przyslanie na adres gazetowy. Pozdrawiam Was , Was i Waszych lokatorów, Myslcie pozytywnie, juz niedlugo! Asio + Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Lista 24.02.04, 15:14 Droga Asiu (majowamamusko), z terminem na 18 maja wskakujesz na środek listy. JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?) MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek Pozdrawiam P.S. Z utęsknieniem czekam na wiosnę, mój organizm domaga się wręcz WIOSNY !!!!!!!!!)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Lista 24.02.04, 15:35 witajcie! to ja dopiszę troche o sobie, no i w rankingu się podniosę, bo mam termin jeszcze kwietniowy JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?) MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek malgog napisała: Moja szyjka spoko, ale ciagle mam wrażenie, że ... tam w dole mnie boli i ciagnie jakos tak do dołu. Jakby cała zawartośc brzucha była już niemal na samym wylocie. Strasznie głupie uczucie, nie pamiętam abym w pierwszej ciąży też tak miała. Czy Wy też tak macie ???? ))))))))) otóż ja też mam takie dziwne uczucie, no i zdiagnozowane skrócenie szyjki, ale nie chce was straszyć - jak się skracała to bolało jakby na okres, a teraz to może po prostu Małe chce sobie pocwiczyć przed drogą???? Aaa i mam jeszcze czasem takie dziwaczne kopanie - jakby w sama szyjkę macicy (????), czuje wtedy takie łupanie w pochwie... Gdzies czytałam że są na to dwa wytłumaczenia: albo Mała ma gdzies tam łapkę i tak sobie puka, albo próbuje wcisnąć główkę w kanał rodny.. Ale ja na bramce twardo stoję i nie mam zamiaru smarkatej tak szybko wypuszczać!! trzymajcie się pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Lista 24.02.04, 15:54 witajcie!!!!! widzę że uzupełniacie liste więc chciałam uzupełnić moje dane: najpierw jak widzę jest chyba wiek przyszłej mamusi.Ja mam jeszcze 24 lata ale za miesiąc i ciut skończę 25 więc możecie wpisać 25. Jestem z Torunia. A termin mam na 11 maja. U mnie nic się nie dzieje. Ciągle leże jak pan doktor zalecił i dostaję kręćka z nudów. W piątek jadę na kontrolę i mam cichą nadzieję że pozwolą mi choć ciut się ruszać i uda mi sie wreszcie pozaliczac jakieś egzaminy albo wpaść do biblioteki po jakies ksiązki to bym chociaz zaczeła pisać pracę magisterską skoro i tak muszę leżeć. Dzisiaj robiłam test po glukozie.Wprawdzie troche pozno ale akurat miedzy 24-28 tyg leżałam w szpitalu a tam jakoś nie kwapili się zeby mi go zrobić. Mam nadzieję że nie mam cukrzycy bo to byłby juz pech zupełny. Poza tym od prawie tygodnia okropnie boli mnie lewa pachwina. Nie moge w ogole ruszać nogą co w moim przypadku oznacza ze nie moge sie nawet przekręcic z jednego boku na drugi. Znacie może jakieś sposoby na choćby częsciowe zmniejszenie tego bolu, bo w nocy sie budze jak sie porzekrecam tak mnie boli. Serdecznie pozdrawiam wszystkie majowe mamusie Magda i Adrianek ( 30 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: TV 24.02.04, 16:26 Mona, ostrzegam, że ten program nie jest jakiś bardzi ambitny Grześ już tak kilka razy wsytępował w roli s(eksperta) i poziom programu był raczej marny. Ale dzięki niemu mamy darmowy wyjazd do Krakowa: spacer po sukiennicach, zakupy w księgarniach, pyszną kolację... Pola, ja też żałuję, że zobaczysz najpierw mojego męża, a potem mnie. Bardzo chciałabym Cię poznać. Szkoda, że mieszkasz w świętej Częstochowie, a nie rozpustnej Warszawce, bo na pewno byśmy Cię z Elizką nawiedziły. My ciągle coś wymyślamy, prawda Elizko? Olu (kmiszka), a zatem startujesz z porodem tuż po mnie. Tylko nie waż się mnie wyprzedzić z tą Twoją szyjką Ja byłam u ginia w sobotę i powiedział, że mam teraz przychodzić do porodu co 2 tygodnie na pomiar szyjki i wymaz z pochwy. Pomiar wykazał długość 3,87 i całkowite zamknięcie. Ufff! Dziewczyny, nastawiajcie odbiorniki i anteny i oglądajcie mojego Ukochanego!!! Julia Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 18:00 Oj, wymyślamy z Juleczką, wymyślamy... Moja szyja chyba w porządku, bo nic mnie nie ciągnie, ale jak byłam chora i kichałam co chwilę, to miałam problem z pęcherzem, nie powiem... Moje dziecko waży już 1,5 kg i trzech lekarzy powiedziało, że przy porodzie może mieć ze 4 kg - ufff, a ja jestem malutka! Boli mnie tylko wątroba, bo Mała tam ma nogi i postanowiła mnie regularnie kopać, więc czuję się jak alkoholik z wątrobą wycieńczoną piciem. Mona, nie przejmuj się cerą - moja też w porównaniu z tym, co przed ciążą, wygląda tragicznie. Chętnie zdjęłabym na chwilę brzuch i pobiegała dookoła domu, bo czuję się jakaś taka niewyżyta. Muszę wreszcie wybrać się po nowy stanik, bo niestety już żaden na mnie nie wchodzi (nie sądziłam, że kiedyś nadejdzie ten dzień) i powiedzcie mi, proszę, czy jak kupię teraz, to za 2 m-ce będę musiała kupować znowu? Mam zamiar wybrać się do groźnej pani z ul. Grochowskiej - Julio, pojedziesz ze mną? Pozdrawiam Was ciepło i idę wrąbać babkę ziemniaczaną, która właśnie się upiekła Eliza + Kickboxerka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:04 noooo, pan doktor przesympatyczny miś )) i z poczuciem humoru, ale tego się można było i po żonie spodziewać )) nie bez znużenia obejrzałam od deski do deski. wygadani ci lekarze, nie ma co ) jak już zacznie się laktacja, to piersi są jak banie, ale to mija. u mnie nie zwiększył ten stan rozmiaru, teraz też kupuję ten sam. na ezakupach odbyła się dyskusja o stanikach dla ciężarówek i karmiących mam. tam polecano Anitę (www.anita.com), niemieckiego producenta. staniki są do kupienia w Pępku Świata w Galerii Mokotów na parterze (przymierzałam się, ale mają tylko do rozmiaru 85c, nie dla mnie )) w każdym razie można podobno wybrać w sieci, i zamówić za pobraniem u polskiego dystrybutora (co zamierzam zrobić, bo przy Polci korzystałam z Triumpha, a to koszmarne namioty, na dodatek tylko białe ((): EVERCO 863-94-55. pozdrawiam mocno )) do takiego pana doktora na pewno w końcu się przejdę )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: lista 24.02.04, 19:21 tylko mamamona o mnie pamieta no nic, dopisuje sie z detalami. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadnian ia AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, chłopczyk GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, płeć nieznana PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), (?) MAGDA (meg 241) - (?), (?) t. (?), Adrianek ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna, Pola Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Lista lista 24.02.04, 19:46 witajcie. to ja jeszcze meg241 zaktualizuję wedle życzenia... i aniutka ustawiłam w rankingu - niech się nie kryje w ogonku. JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) MARTA (mstopka), - (?),Łódź, t. (?), imiona (?), płeć(?) ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś Julia - a ta długość szyjki to palpacyjnie czy z usg? Bo muszę przyznać że imponująca.. Ja zawsze miałam 2,5 cm, zrobiło się z tego 1,5, ale nic to - od dzisiaj stosuję autosugestię i wizualizację w leczeniu niewydolności szyjkowej (to taka moja autorska metoda), wkrótce napiszę o rezultatach. papa Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:34 Dostalam zdjecia od Elizy ::)) sliczne i ciagle ja zamkne oczy widze ten malutki buziaczek. strasznie jestem zajeta ostatnio, masa pracy i ciagle cos sie zmienia, probuje wymyslec jakas rozsadna date ( pasujaca mojemu M i mnie) na podgladanie corki i jakos sie zgrac nie mozemy.... A czas leci :) co jest bardzo poztywne bo ja doczekac sie nie moge. Brzuch mam o 2 tygodnie wiekszy niz przewiduje rozmiar w 29 tygodniu, lekarka zapisala mnie na USG gdzie maja zadecydowac czy dziecko jest wieksze czy moze wod plodowych za duzo lub jakis przerost lozyska .... nie wiem. Przybieram na wadze malo ( nie mam czasu i w ciaglym jestem ruchu) i tylko brzuch jak balonik. Musialam zwolnic troche tempo chodzenia, zwykle prawie biegne bom wiecznie spoznioona, ciagnelo mnie w pachwinach i w dole brzucha zmuszajac do zatrzymania. Spac tez ostatnio nie moge, dziecina kopie mnie niesamowicie, dzisiejszej nocy obudzila mnie i naprawde sie zaniepokoilam - takie kopniaki?? az wszysto skakalo. Sprobuje zamowic stanik z www.anita.com, moze bedzie lepszy od namiotu jaki dostalam tutaj z www.imaternity.com, poki co wchodze w przedciazowe ale na spodziweam sie,ze biust moj osiagn ie rozmiar opon samochodowych zaraz po porodzie ( tak bylo przy pierwszej ciazy).... chyba najgorzej wspominam wlasnie te wielgache piersi.... Tzrymajcie sie, szyjki niech sie uspokoja do otwarcia jeszcze kilka tygodni ) pozdrowki aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: TV i dylemat stanikowy 24.02.04, 19:18 No, dziewczyny, nie wszystko stracone. Ja sie pozbieram i pojdziemy gdzies na bezmiesna kolacje jak juz bedzie sie mozna wina napic Widzialam "Rozmowy w Toku", jako iz tematyka byla wpadka to sie wciągnęłam niesamowicie i dotrwalam do konca, Julio- Twoj Mąz ma podobny sposob zachowania do mojego prowadzacego-madry i sympatyczny, a ponadto widac tą nieludzka cierpliwosc wyrobiona przez lata uzeran sie z szalejacymi hormonami pacjentek hi hi Ale cholera jasna nie pojme nigdy tych ludzi ktorzy sie zglaszaja i wyciagaja swoje brudy przed kamerami..ekshibicjonizm czy 350zl za udzial w programie?.. Aaaah te wpadki, Bogu dziekuje ze teraz a nie 3 czy 4 lata temu...!)))) Opatrzność czuwa nad szalonymi blondynkami..Brzuch mam ogromny,Noaś ma czkawę i jestem dzisiaj very happy bo mój miły kupił bilet do Warszawki na 21 marca wiec ostatnie 6 tygodni spedzimy razem-jest na bieżąco bo wysylam zdjecia brzucha co dwa tygodnie e-mailem wiec nie bedzie w szoku widzac moj BĘC zamiast sexy 20 tygodniowego brzuszka..chociaz jak dostanie kopa to pewnie przekroczy nastepny próg swiadomosci ze zostanie ojcem.. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: TV i dylemat stanikowy 25.02.04, 05:16 Ach.... wpadki... i ja tego nie ogladalam no..... Nie ogladalam bo jestesmy z mezem obloznie chorzy (tzn. ja mam ostre przeziebienie i gotuje obiady a on katarek i umiera- faceci sa beznadziejni...) wiec wywalilismy dzieci do tesciow i przez CALY DZIEN ogladalismy zmagazynowane na dysku filmy ) Jestesmy oboje wielbicielami serialu Aniol ciemnosci i mielismy 4 i 5 sezon do obejrzenia plus Usmiech Mony Lizy (w miare ok, takie stowarzyszenie umarlych poetow w wersji kobiecej) plus Gothica (kocham takie horrorki)... bylo pieknie... Niestety dzisiaj musze isc na uczelnie (( pokichac na amonity ) Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 07:46 To ja również uaktualnię swoje dane i uciekam z końcóweczki listy: JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś Elizo - dzięki za zdjęcia, są super. Twoja dzidzia jest boska. To wszystko wygląda tak bardzo realistycznie. Eh, co może dzisiaj technika - kiedyś nie do pomyślenia. Ja strasznie żąłuję, ale niestety nie zrobię mojemu malutkowi takiego zdjęcia - w Łodzi nie ma USG 3D. Będziemy musieli zadowolić się zwykłym. Cóż, okazuje się, że mieszkam na totalnej zacofanej technicznie wiosce. Nawet w osławionym CZMP brak takiego sprzętu. Julio - niestety nie mogłam obejrzeć programu z udziałem twojego męża. Może uda mi się jak będzie powtórka programu. Mam pytanie do Ciebie. Pisałaś, że "teraz będziesz przychodzić do porodu co 2 tygodnie na pomiar szyjki i wymaz z pochwy" Czy obligatoryjnie wszystkim kobietom w tym stanie robi się pod koniec ciąży (co 2 tyg.) wymaz z pochwy i czemu to ma służyć? Mona - Ja również nie zaliczam tego okresu do najlepszych dla swojej skóry. Ostatnio pojawiły mi się na twarzy jakieś czerwone plamy (przebarwienia). Jak w poniedziałek pójdę do mojego gin. to zapytam czy to może być coś niepokojącego. Mój szkrab coraz mocniej kopie. Od kilku dni miewa czkawki - to nawet przyjemne uczucie jak podskakuje mój brzuszek. Mój mąż jest przeszczęśliwy z powodu tych (ja oczywiście też)kopniaczków i znaków od swojego potomka. A on z kolei jest taki upierdliwy - to z powodu choroby. Zgadzam się z Tobą Gosiu, że "chorzy" faceci są poprostu beznadziejni. Żeby kobitka w ciązy musiała skakć koło swojego dorosłego "dziecka" i troszczyć się jak mamusia. To już szczyt. On ma poprostu szczęście, że trafił na taki okres w moim życiu. Ja w ciązy strasznie zrobiłam się potulna, uległa, bezkonfliktowa. Wyciszyłam się. Trochę nawet za bardzo. Pewne rzeczy, które przed ciążą doprowadziłyby mnie do furii, teraz nie robią na mnie takiego wrażenia. Czuję się jak w nie swojej skórze. Mam nadzieję, że za to wszystko odpowiedzialne są hormony i po ciąży wrócę do formy. A może już tak zostanie? A jak jest z Wami? Kończę, bo zanudzę Was na śmierć. Uciekam do łożeczka jeszcze trochę podrzemać. Dzisiaj wstałam już o godz 5 i nie mogłam spać. Ciekawa jestem czy to kolejna przypadłość ciążowa - bezsenność. Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki. Trzymajcie brzuszki mocno i nie puszczajcie. Marta i malutek Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 08:47 Cześć Dziewczyny strasznie długo mnie tu nie było, na początek uzupełnię parę detali na liście JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. (5/05/04), dziewczynka, imię (Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec - Staś? Jaś? EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t. (18.05.04), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) ASIA (majowamamuska) - (?), (?), t. (?), Kubuś Przeczytałam o Waszych problemach z szyjkami, podziwiam że jesteście takie dzielne. I trzymam kciuki. Mnie jak na razie omijały nieprzyjemne dolegliwości (poza mdłymi pierwszymi miesiącami), ale jak się okazuje nie musi tak być do końca... Od czasu do czasu nawiedzały mnie jakieś drobne infekcje narządów rodnych (podobno to normalne w tym stanie), a ostatnio pojawiły się jeszcze jakieś bakterie... Dostałam od gina dawkę specyfików zarówno doustnych jak i "dowcipnych", ale czuję się po tym fatalnie (objawy towarzyszące: silne bóle głowy, senność, stany depresyjne...). Dziewczyny, czy brałyście coś takiego o nazwie Metronidazol ? Ufam ginowi, i mam nadzieję że wie co robi, ale w połowie brania zaleconej dawki opadły mnie jakieś wętpliwości i obawy ... Mam nadzieję, że to świństwo nie zaszkodzi Maluszkowi... Napiszcie jeśli coś wiecie na ten temat, proszę. Dziewczyny, czy wybrałyście już szpital ? Zrobiłam wstępny wywiad, i mam kompletny mętlik w głowie. Julę rodziłam dosyć dawno (9 lat temu), i w Lublinie, tam było to dużo prostsze A w Wwie wybór jest, co tu dużo mówić, bardziej skomplikowany. Co myślicie np. o Inflanckiej ? Trzymajcie się cieplutko Ania mama Julii i majowego chłopczyka (chyba) Stasia Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 08:55 Poprawiam, bo majowamamuska była w 2 miejscach na liście. JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (?) W-wa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) Macie rację - chory facet w domu to gorsze niż największe nieszczęście i kataklizm razem wzięte. Jak mojemu się kilka dni temu robił jęczmień na oku !!!!))))) to aż w internecie musiałam sprawdzać co zacz, jak się leczy, czy może być niebezpieczne dla zdrowia i takie tam. A to był zwykły jęczmień, wystarczyło potrzeć złotem i było OK. O zaziębieniu nie wspomnę - leży i umiera. Co do cery to nie narzekam - żadnych pryszczy , skóra jak pupcia niemowlaka, tylko ten cholernie swędzący brzuch i dół pleców, żadne smarowidła nie pomagają, no i chyba za mało piję bo ogólnie mam potwornie wysuszoną skórę. Julio - widziałam męża, owszem,ale niewiele, bo wszyscy wyrywali sobie pilota i padło na bajki na Fox Kids. Podobnie jak wieczna-gosia w łańcuchu troficznym ja w kolejce do oglądania telewizora jestem na szarym końcu - inna sprawa, że kiedy już mogłabym, tzn. późnym wieczorem po uśpieniu Kubusia to padam na nos i zasypiam w expresowym tempie. Dzisiaj dla odmiany niewiele spałam bo BOLAŁ MNIE ZĄB !!!!! Wybieram się do mojej dentystki i obawiam się, że trzeba będzie leczyć kanałowo. Widziałam ostatnio wątek o znieczuleniu w ciąży - ja bez znieczulenia nie siadam na fotel. Niech ta dentystka zrobi cokolwiek, żeby tylko nie bolało. Już to przeżywam. Lecę szukać wątku i trzymajcie za mnie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:07 Poprawiam i uaktualniam JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, Staś, Jaś EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) zapraszam na Inflancką - ja tam własnie zamierzam rodzić, bo tam pracuje moja gin. Mały szpitalik, brak taśmowej (jeśli chodzi o porody) atmosfery. lecę Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:58 ..o lalala...zjechałam na sam dół listy;-(..jeszcze parę ekscesów z moim niemężem i z takiego błachego powodu dostanę depresji;-(Juz dzis,niewiele mi brakuje...Małgosiu,chociaz dopisz mój termin i płeć - 27 maja i Pola...idę wyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 09:44 Małgosiu, chyba uzupełniałyśmy jednocześnie raz jeszcze uzupełnię swoje dane pozdrawiam ania JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ? EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula DONA (dona29) - (29),t. (?), płeć -(?) Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:22 Przenoszę Donę wyżej JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ? EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) DONA (dona29) - (29),W-wa, t. 27.05.04, Pola PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula Mona, rozumiem, że masz problemy z n.m. Niewiele mogę poradzić ale wiem jak tego rodzaju kłopoty mogą negatywnie wpłynąc na samopoczucie. Ja przechodziłam to samo - u mnie to niamal stan constans z niewielkimi poprawami nastroju. A może to Bemowo tak źle wpływa na samopoczucie mężczyzn, bo jakoś tak dziwnie się składa, że mieszkamy po sąsiedzku i mamy podobne problemy. Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:51 Małgosiu - jestem Ci dozgonnie wdzięcznajesli myślisz,że to wpływ Bemowa,to dawaj - zabieramy się stąd!Mam serdecznie dość i gotowa jestem na koniec świata - jeśli tylko zagwarantowałoby mi to lepsze samopoczucie. A miło byc tak pięknie;-( Pozdrawiam Cie sredecznie,mimo wszystko - na to jeszcze znajduję siły... Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 10:26 Małgosiu ze znieczuleniem zęba w ciąży nie ma problemu. Sama o to pytałam zarówno mojej ginki jak i dentystki. To jest działanie miejscowe i nie ma wpływu na maleństwo. Sama miałam czyszczenie kanałów, a bez znieczulenia bym tego nie przeżyła. Chwilowo mam spokój z zębami, chociaż czasem nad ranem mnie jeszcze pobolewa jeden. Niestety więcej bez RTG nie da się zrobić. Od wczoraj dopadł mnie jakiś dziwny kaszel. Nie wiem, czy przyniosłam to ze szpitala, czy mąż z pracy, faktem jest, że mnie dusiło pół nocy. Dobrze, że szyjka zaszyta, bo taki kaszel chyba jeszcze by pomógł w skróceniu tej mojej szyjki. Nie wiem czym mam się leczyć - popijam tradycyjnie cytrynkę z miodzikiem i mleko z masłem i miodem, ale na razie mi to nie pomaga. Nie bardzo mam ochotę znowu biegać po lekarzach... Julio widziałam Twojego męża w TV - wygląda na spokojnego stanowczego człowieka - super. Niestety za bardzo nie mogłam słuchać tego o czym mówią, bo akurat podjechała do mnie siostra z chłopcami, którzy zakłócali wszystko. Ledwo weszli młodszy mówi: "BAJKĘ!!!", a my na to: "NIE, oglądamy program", a on: "KANAPKĘ!!!", a siostra: "NIE, za chwilkę jedziemy do domu"... Wszystko oczywście tonem rozkazującym nie znoszącym sprzeciwu. Ufff... drugi zamęczał moją mniejszą kicię, która znowu ma rujkę, więc oczekuje ciągłego głaskania tarzając się po podłodze. Miał więc okazję głaskać ją do woli. ) Ech, chyba naprawdę mnie rozbiera. Rano też nie mogłam spać, najpierw leki, a potem kaszel nie dał mi leżeć. Wracam zaraz do łóżka... Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Po programie 25.02.04, 11:11 Mona, dzięki za męża-misia (czasem mi go przypomina) ))) No i jak z naszymi genami? Na podstawie widoku mnie i mojego męża możesz chyba już powiedzieć jaki Ludek urodzi nam się w kwietniu? Bo mnie się marzy taki mały misio... Olu, szyjka badana była przez USG dopochwowe. Twoja metoda autosugestii i wizualizacji bardzo mi się podoba. Mój mąż zawsze powtarza, że kobiety potrafią więcej niż wszyscy lekarze razem wzięci. Zatem niech Twoje 1,5 już sie nie zmienia. Pola, Grześ jest rzeczywiście baaaardzo cierpliwy. To wielki plus w naszym związku, bo ja to jestem taka w gorącej wodzie kąpana i ciągle myślę emocjonalnie, a On mnie tak wycisza i uspokaja. A dla pacjetek to jest aniołem. Przykład: telefon w środku nocy i krzyk - panie doktorze, rodzę. - A co ile są skurcze? - Jakie skurcze? - To skąd Pani wie, że rodzi? - Bo mi się tak przyśniło..." Ale najlepiej było jak w grudniu jeździliśmy na nartach i dzwoniły pacjetnki - nie przeszkadzam? - ależ skąd (mąż NIGDY nie powie, że pacjentka mu przeszkadza, nawet jak jest bardzo zajęty) a potem słyszę: a kiedy była ostatnia miesiączka? i tysiąc narciarzy zwróconych w stronę mojego męża ze znakami zapytania w oczach ))) Marta, mój ginio powiedział, że przez ostatnie dwa miesiące mam przychodzić co 2 tygodnie, bo chce miec pewność, że wszystko jest w porządku. Podczas tych wizyt będzie badał długość szyjki (czy się przypadkiem nie rozwiera ani nie skraca) i pobierał wymaz z pochwy (żeby sprawdzić czy nie ma żadnych bakterii lub wirusów, którymi dziecko mogłoby się zarazić podczas porodu). Tak posepuje ze wszystkimi ciężarnymi, bo u mnie nie było wcześniej żadnych komplikacji ani niepokojących objawów. Czy takie postepowanie jest obligatoryjne lub rutynowe - nie wiem. Spytam się mojego męża i Ci napiszę więcej. Ale wiem, że mój ginio jest bardzo dokładny, więc może to z tego wynika. Dziękuję wszystkim dziewczynom za ciepłe słowa o moim Ukochanym. )))) Pęcznieję z dumy, więc już uciekam )))))) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Jak dojechac na Foksal? 25.02.04, 22:23 Ide w sobote na USG do dr Poludniewskiego, ale maz watpi czy uda nam sie tam dojechac. Wiecie jak? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Jak dojechac na Foksal? 25.02.04, 22:50 Na rondzie de Gaulle'a skręcacie w prawo, w ul. Smolną i jedziecie prawie do kónca, do takiej małej uliczki, która będzie po lewej stronie. Tam powinna być tablica: Centrum Damiana i tu właśnie jest wejście. Można też wjechac od drugiej strony - od ul. Tamka wjechac w ul. Kopernika w prawo, przejechać obok kina Skarpa i skręcić w lewo w ul. Foksal i do samego końca. Po prawej stronie jest wejście do kliniki, ale zdaje się, że to wejście jest na czas zimy zamknięte i trzeba wejść od ul. Smolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 11:16 To i ja dołączam do żon chorych mężów Mój nie-mąż wprawdzie nie jest bardzo marudny, kiedy choruje, a ja cieszę się, że mam go 24 h w domu, więc z samego rana pojechałam po gazety i wykupiłam pół kiosku, żeby go zająć na tyle, żeby nie przyszło mu do głowy jednak pójść do pracy. Dona, nie martw się kłopotami z facetami - na pewno się jakoś ułoży. To trudny czas dla wszystkich, a jak się będziesz ciągle martwiła, będzie gorzej i gorzej. Smutno mi, jak czytam, że się martwisz i jest Ci źle. Zwal wszystko na Bemowo - tam jest rzeczywiście trochę dołująco, ale zauważyłam kiedyś nocując u koleżanki tamże, że rano pieją koguty. Czy u Ciebie też pieją koguty? Dla mnie to był szok. Wiedziałam, że się Wam spodoba doktor Południewski)) Mnie urzekł od pierwszego wejrzenia i szybko przeniosłam się do niego od mojego urlopująco- nigdy-nie-badającego ginia. Nie widziałam go w TV (bo nie mam), ale domyślam się, że na zywo i tak wypada 100 razy lepiej. Powinien zagrać w "Na dobre i na złe")) Nie wiem jak Wy, ale ja nie zamierzam chodzić do lekarza co 2 tyg i robić wymazy. Czemu to właściwie ma służyć? Wyciąganiu kasy, chyba. Zresztą pytałam o to dr. P. i powiedział, że nie ma takiej potrzeby. Kończę już, bo właśnie zjadłam pół paczki krówek i jak nie odejdę od torebki z cukierkami, to za chwilę będę Wam pisać, że przytyłam już 18 kg... Uściski dla Waszych brzuszków. A wszystkim smutnym ciężaróweczkom (Dona!) przesyłam moc najpozytywniejszych, wiosenno-tulipanowych wibracji. Głowy do góry. Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 11:38 Oj łatwo Ci Elizo powiedzieć - jak się jeszcze ogląda takiego Pana Misia w TV,to juz ręce opadająZazdroszczę Ci Julio - tylko nie pęknij z dumy faktycznie U mnie kur nie ma - a szkoda - pogadałoby się z jakąś kurką u płota,to może by sie polepszyłoA teraz się ide potarzac w Twoich tulipanowych dywanach.Bóg Ci zapłać (kimkolwiek jest i jakiekolwiek nosi imię).Całuski Dona Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:10 Sorry, oczywiście problemy z mężczyznami to domena Dony i moja, a nie Mony (oby) i życzę aby żadnej z Was takowe nie dotknęły a nam tzn. Donie i mnie odeszły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wiem już, że znieczulenie zęba w ciąży można jak najbardziej - dziękuję Magda za inf. Dowiedziałam się natomiast, że rentgena absolutnie, no chyba że w szczególnych i wyjątkowych sytuacjach. Mam cichą nadzieję, że mój ząb nie będzie takowego wymagał. Po południu gnam do dentystki i oczekuję najgorszego czyli kanałowego leczenia. Oby nie trzeba było rwać. Pozdrawiam Małgosia z coraz mniej bolącym zębem (ale zawsze tak jest, że jak już się idzie to nie boli) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:39 Idz idz malgog- mozna sie znieczulac ))) Wy bemowianki umowcie wy sie ze mna kedys, prosze..... ja mam rzut beretem ) Obkichalam amonity i inoceramy i dla wyrowniania nastroju kupilam sobie pizamke ze snoopym w rozowym landrynkowym kolorze, Debilka stara baba zamiast w wyszczuplajaca czern sie spowic )))) Nie wiem gdzie mam rodzic nigdzie nie chce rodzic, nie wiem jak to sie zalatwia, nic nie wiem, w starciu ja- sluzba zdrowia- ta ostatnia zawsze sie po mnie przejezdza jak czolg ))) Urodze sobie ciuchutko za szafa ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:47 Gosia - obśmiałam się jak norka,czytając twój post))))Nie moge się uspokoić - głupawka mnie z tego wszystkiego ogarnęła - ja tez chce za szafą!!!!!!!!!ale nie gwarantuję,że bedzie ciuchutko - powydzieram się za te wszyskie sasiedzkie balangi,jakie mi na tym cholernym bemowie fundują od świtu do nocy!!!!!!!A co! Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 12:56 Urodzić cichutko za szafą, szybko i bezboleśnie to by każda chciała Wieczna-gosiu - przypomniałaś mi o kupnie jakiejś extra-koszulki do porodu. Pierwszy raz rodziłam w różowej to i teraz też sobie taką zafunduję, ale jeszcze ładniejszą. Gosiu-wieczna i cała reszta nieleżących majówek - a może spotkanko ????)))))) Idzie wiosna, śnieg topnieje (pobożne życzenia ale od czego trzeba zacząć), no i tulipany sprzedają na każdym rogu UMÓWMY się w jakimś przytulnym miejscu, porozmawiamy, pomierzymy brzuchy, porównanym szyjki (słownie)i wedle uznania ... Ale może nie na Bemowie, bo jakoś deprymująco działa, no chyba, że bardzo się będziecie upierać. Acha, u mnie, podobnie jak u Dony, koguty nie pieją, za to biją dzwony bo mieszkam na przeciwko (nie wiem czy pisze się razem czy osobno) kościoła. Kiedy się wprowadzaliśmy to mąż mówił, że wystarczy tylko kupić klęczniki na balkon i ... Ząb mnie nie boli to cała jestem w skowronkach czego i Wam życzę i przemyślcie spotkanie - może jeszcze w marcu, no bo potem możemy zacząc się sypać, szczególnie te z kwietniowym terminem (ale niech się nie spieszą). pa, pa P.S. Może wyjdę na dyletanta, ale co to są amonity i inoceramy ???????? Jakoś tak ze skałami się kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 14:01 > P.S. Może wyjdę na dyletanta, ale co to są amonity i inoceramy ???????? > Jakoś tak ze skałami się kojarzy bingo )) Gdyz jestem rasowym geologiem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 25.02.04, 15:09 oj to moja Julcia znalazłaby z Tobą wspólny język ona ze wszystkich spacerów i wycieczek przynosi kamyczki, muszę dokładnie sprawdzać kieszenie przed praniem, żeby mi kamienie pralki nie obijały ... a z tym rodzeniem za szafą - ja też tak chcę !!! tylko, cholera, szafy nie mam żadnej .... Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 10:54 wracam po kilku dniach nieobecnosci... Eliza Letycja jest cudniasta. pokazalam oczywiscie zdjecia Pawlowi - juz sie nie ozemy doczekac poniedzizalku kiedy to zobaczymy nasza Julcie w 3d szkoda tylko, ze nie nagrywaja tego na kasete - ale i na to Pawel znalazl sposob: powiedzial, ze wezmie kamere!! lekki obciach, ale jak powiedzialam mamie o takim efekcie to go poparla bo tez chce wnusie poogladac. komlpletne wariactwo! zobaczymy czy lekarz sie zgodzi na filmowanie Julia przed tv posadzilam wszystkich obecnych w tym czasie w domu niestety nie moglam dlugo patrzec, bo mialam "wizytacje koscielna" akurat w tym czasie musial przyjsc po koledzie ksiadz no coz trudno, ale to co widdzielismy wystarczylo - na kwietniowa wizyte usg zapiszemy sie do Twojego meza dzieki za uaktualnienie mnie na liscie, buuu zamykam kolejke Wy juz bedziecie dawno cieszyc sie swoimi malenstwami a ja... denerwowac sie przed porodem. w ubiegly piatek urodzila moje znajoma - takiego porodu tylko mozna pozazdroscic: o 18.00 byla jeszcze w domu a o 20.25 tulila juz swojego synka! ja tez tak chce. jesli chodzi o moja cere i wlosy: wygladaja jak w okresie dojrzewania. wlasciwie od poczatku ciazy mam mniejsze lub wieksze problemy poczatkowo chodzilam nawet regularnie do kosmetyczki, ale nie przynosilo to specjalnie wiekszych popraw a co sie nacierpialam to moje. a podobno wlosy po porodzie sa jeszcze gorsze! nie to chyba niemozliwe wczoraj odebralam kolejne rutynowe badanie krwi - cholercia mam troche za duzo bialych krwinek, czyzby jakas infekcja? dzisiaj poszlam jeszcze raz zrobic sobie morfologie - zobaczymy. podobno mozna teraz zaobserwowac jaka bedzie aktywnosc dziecka po porodzie. moja mala wrodzila sie chyba w tatusia - daje mi w kosc okolo polnocy i tak przez dwie godzinki najlepiej wychodiz jej pokazywanie mi gdzie ma aktualnie nozki czy lokietki. Zabawne, ale uspokaja sie dosc szybko jak Pawel polozy mi rece na brzuszku. Juz go przygotowuje, ze niestety ale chyba bedzie odpowiedzialny za usypianie i uspokajanie malej Malgosiu ja tez mam zamiar rodzic na inflanckiej, szkoda tylko, ze prawie miesiac pozniej. buuu Wy juz bedziecie dawno tulic swoje malenstwa, a ja jeszcze bedze w stresie przedporodowym. Mnie jak do tej pory wszelkie ciazowe niedogodnosci omijaja duzym lukiem, nie mam problemow z szyjka, krzyzem czy watroba. jedyny problem to czeste zgagi i jedzonko powracajace z zoladka przy schylaniu sie na zgagi znalazalm juz sposob - migdaly ale ta druga przypadlosc - oj meczy, meczy. Wiem to nic w porownaniu z Waszymi dolegliwosciami, dlatego trzymajcie sie mocno i cieplo, tym bardziej, ze to juz niedlugo wiosna!!! a co do spotkania to faktycznie milo by bylo. moze juz szybko zrobi sie cieplej i np. na polach w lolku bedziemy mogly sie zobaczyc. tam chyba jest jakies zadaszenie czy cosik takiego? Patrycja mowilas, ze bylas tam jakis czas temu na obiadku. oki musze wracac do pracy, bo mam wlasnie "wizytacje" szefa, ktory odwiedza mnie srednio raz na dwa/trzy miesiace wiec nie jest tak zle trzymcie sie i do rychlego zobaczenia Kasia i mala akrobatka Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 12:43 ja mam szafe ścienną - rodzenie za szafa odpada. Dziewczyny, co sie dzieje z Marianna? Juz z miesiac sie chyba nie odzywa a jak odezwala sie ostatnio to miala szyjkowe problemy...Trzymam kciuki ze w porzadku.. jezeli chodzi o problem z wlosami to mnie sie przetluszczaja i musze myc codziennie,(kiedys nie musialam... a cera..ja wiem..troche sie swiece bardziej wiec robie peeling i maseczke oczyszczajaca dwa razy na tydzien.A tak to w normie chyba. I zaczelam chyba troszke tyc nawet wreszcie Nie mam wagi w domu bo nie lubie sie wazyc, ale za tydzien u ginia zobaczymy ile podskoczyla strzalka. Duzo jem ostatnio... Dziunki moje kochane, zdaniem mojego lekarza to ja tez moge sie wstrzelic w kwiecien.Pod koniec 36 tygodnia mam miec usuwany krazek- ok 7 kwietnia. I bede odstawiac fenoterol powoli.Mój miły ma urodziny 30 kwietnia, może byśmy mu prezencik strzelili... Ja nie wiem kto ciąże nazwal najpiekniejszymi miesiacami w zyciu kobiety ale to chyba byl mezczyzna. Ja zaczynam miec dosc.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 13:25 Kasia, jak Cię nie ma, to nie ma, ale jak się zjawiasz, to na akord piszesz )) u nas też wszystkie szafy zabudowane, więc ja na pewno na Solcu będę rodzić. na Damiana mi żal, podbno teraz w sumie to koło 7000 wychodzi (( a na Solcu rodziłam Polcię, więc wiem jak tam jest, a na dodatek - podobało mi się )) 65 dni do porodu. u nas kopanina nerwowa w brzuchu, czuję,że dziecku ciasno. wspominałam już, że jest taki ludyzm, że dziewczynki mniej są ruchliwe w brzuchu, i u nas akurat wybitnie widać różnicę. przy Polci nie dość, że była delikatną dziewczynką, to zawsze uspokajała się pod ręką Pawła. teraz, nie dość, że jeszcze mocniej go kopie, to są sytuacje, że kładę sobie na brzuchu tabletkę, a ten - łup! w tabletkę, a tabletka - siup! i już jej nie ma! takiego mam synka muminka )) włosy mam w miarę, ale cera - straszna. twarz potwora, a na dodatek na ramionach mam ni to wysypkę, ni to trądzik młodzieńczy. ohyda! fu! i tak jednak uważam, że w tym stanie przynajmniej usprawiedliwione są nasze krągłości, i zazdroszę szczupłym ciężarówkom, że mogą tą piłkę fajnie wyeksponować. mi się podoba figura z piłką )) na spotkanie jak zwykle się piszę. byle nie w ten weekend, bo wyjeżdżamy (w końcu) na 3 dni do teściów do Lublina. klienci wciąż bez litości, i jeszcze do jutra 2 projekty kończę. uciekam, w weekend odbieramy ten nasz aparat cyfrowy, to porobimy sobie zdjęcia na zobaczcie! Julia już powinnaś otworzyć wątek prenatalny, bo masz chyba najwięcej zdjęć swojego Człowieka. ściskam Was mocno, nie w pasie )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 26.02.04, 14:03 Hej!!!! Wyglada na to że jestem tu jakimś wyjatkiem.Mi się cera w ciąży poprawiła, prawie zapomniałam co to syfki na twarzy, włosy myję co 3 dni, choc powinny sie bardziej przetluszczac skoro non stop leżę ( przed ciąża mylam codziennie i to rano bo jak umyłam wieczorem to rano i tak wyglądaly jak niemyte od tygodnia).Figurkę mam nawet nie zła, tak własnie z piłeczką z przodu. Z tyłu wcale nie widać że jestem w ciąży.Wszyscy mi mowia że ciąża mi służy bo jakos tak ładniej wyglądam. Tylko co mi z tego skoro i tak całe dnie leżę na kanapie i nigdzie nie wychodze(((( Jutro jadę na kontrole do szpitala w którym zkładali mi szew. Mam taką cichą nadzieję ze może pozwolą mi trochę chodzic bo czuję sie dobrze, skurczy brak - widać no spa pomaga. Mam nadzieje że w moim przypadku nie sprawdzi sie informacja o tym że dziecko bedzie takie aktywne jak w tym okresie ciązy bo z tego by wynikało ze moje wcale nie będzie spać hihihi. No może nie wcale ale czasem się zastanawiam kiedy moj synek śpi skoro ciągle mnie boksuje i to po całym brzuchu. Czasem mam juz tego naprawde dosyc!!!!!! pozdrowinka dla wszystkich Magda i Adrianek (30 tydzień) PS. Któraś zdaje sie pytała o Metronidazol. Ja dostawałam te globulki jak leżałam w szpitalu i to przez 3 tygodnie więc chyba są bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Spotkanie 26.02.04, 18:25 Skoro wszystkie są chętne na spotkanie, to proponuję ustalić konkrety, zanim sie wszystkie rozdwoimy Chyba większości pasuje weekend, więc proponuję 21 marca - co Wy na to? Tylko niech któraś z Was wybierze miejsce, bo jak ostatnio wybrałam, to nikt nie mógł trafić U mnie nadal euforycznie. Dobry humorek dopisuje. Może to dlatego, że daje sobie sportowy wycisk? Wczoraj byłyśmy z Elizką na jodze, a dzisiaj na basenie. Ciekawe, co porobimy jutro? Pola, byłoby pięknie, gdybyś urodziła w kwietniu - tylko mnie nie wyprzedzaj. Pamiętajcie, ja rozpoczynam nasz korowód. A te, które chcą rodzić za szafą, niech zadzwonią wcześniej, to podeślę im Grzesia. Może coś pomoże )))) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Spotkanie 27.02.04, 00:23 U nas grypa zwyciezyla. Moj maz juz lepiej sie czuje. Ja czuje sie okropnie nawet sie zlamalam i wzielam gripex, wychodzac z zalozenia ze to prawie III trymestr i moja goraczka prawie 39 bardziej zaszkodzi dziecku niz pseudoefedryna Co gorsza Ula czuje sie jeszcze gorzej niz ja bo do grypy dolaczylo zapalenie krtani, a Ola tez juz kaszle i goraczkuje. Dobrze ze obie sa lekomanki ) i najochydniejsze mikstury dobrze im wchodza. Obie maja cienie pod oczamijakby nie spaly od miesiaca. Stare dzieci zdrowe- zostaly wyrzucone do babci moze sie uda je oszczedzic...i nasz budzet rodzinny przy okazji tez ) A a propos sportowego wysilku to podejrzewam ze podziebilam sie wlasnie na besenie i choroba mojego meza wlazla do mnie latwiej. Wiec na razie sobie odpuszcze ) Ja tez mam ten tradzik na ramionach )) Cere mam ok, wlosy tez w porzadku, przy Uli pamietam mialam wiecznie przetluszczone wlosy mylam je dwa razy dziennie, a teraz sa w normie. 21 marca mi pasuje... ale to jeszcze tak dlugo..... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Spotkanie 27.02.04, 11:25 wieczna-gosiu pseudoefedryna nie działa na gorączke tylko obkurcza naczynka krwionośne zmniejszając katar w gripexie znajduje sie paracetamol i to przeciez on działa na goraczke wiec moze wystarczy jak wezmiesz taki preparat jak np codipar, apap, efferalgan 21 marzec to pierwszy dzien wiosny wiec moze bedzie wiosenny i przywitamy wiosne na polach mokotowskich? jest tam taka knajpka merlin sie nazywa jest najbliżej wody - pomyślcie na swoje włosy nie moge narzekac a cera-mam wrażenie że jest lepiej niż przed ciązą bo wcześniej miałam właśnie skłonności do wyprysków we wtorek ide do lekarza i jak mi powie że wracam do pracy to chyba się załamie, wczoraj pochodziłam troszeczke po sklepach i czułam się tak zmęczona tak mnie nogi zaczeły bolec i puchnąc a w pracy 7 godz. na naogach i jeszcze te dojazdy wśród miłych ludzi którzy brzucha nie widzą niewiem jak to przezyje;już teraz wiem co miłaś mona na myśli mówiąc że ciąża to pewien rodzaj kalectwa fizycznie czuje się jak słoń a wdodatku zaczynam sie spełniac w roli kury domowej a co najgorsze zaczyna mi być z tym dobrze, chyba musze wylać kubeł zimniej wody na siebie przecież poto zaczełam zaliczac zaległe egzaminy i ruszyłam swoją prace mgr żeby niesiedziec w domu może jednak powrót do pracy jest mi potrzebny oj zaczynam marudzić wiec uciekam wystarczy że moj mąż mnie znosi i moje chumorki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Spotkanie 28.02.04, 20:54 Uprzejmie informuje ze dzisiaj o 6 rano zadzwonila babcia ze Ania ma 39 ( Ania zostala wiec sprowadzona do domu Zuza jeszcze sie trzyma u babci. Maz po calodziennym gotowaniu, sprzataniu, pocieszniu, zapewnianiu rozrywki fizycznej i intelektualnej itp zostal zwolniony na piwo )))) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:07 Spotkanie w pierwszy dzień wiosny? czy pójdziemy na wagary do Łazienek, a potem na gorącą czekoladę do kawiarenki Trou Madame (czy jakoś tak)? Julia wymęczyła mnie wczoraj na basenie - "No to płyniemy jeszcze jeden basen, bo ja bardzo lubię pływać") - Ona ma power, mówię Wam. Aż strach pomyśleć, ile byśmy pływały w nieodmiennym stanie... Zmęczyłam się na tyle, że od wczoraj moje dziecko śpi jak anioł. A więc, jeśli któraś z Was ma problem z nadmiernie rozrabiającym maleństwem, proponuję seans w basenie (albo na jodze) z Ciocią Julią Dzisiaj wybieram się wreszcie po stanik, bo oglądam swój biedny biust i zastanawiam się, czy fioletowe żyłki to już rozstępy, czy jesczcze rozszerzone naczynka. pozdrawiam Was zimowo w ten piękny, biały dzień, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:25 hahaha. nie chcę się z Gosią licytować, ale u nas wszyscy zdrowi, tylko Polcia coś chyba ząbkuje. od kilku dni prawie nic nie je, marudzi jak nie moja )) a ja mam pryszcze już nawet na tyłku (( chyba wygrałam tą ponurą licytację : ((( miłego weekendu życzę, trzymajcie kciuki za naszą podróż, bo warunki marne . buźka Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 11:41 Gosiu, no to masz niezły szpital w domu. Kuruj się domowymi metodami: gorące mleko z miodem, kogiel-mogiel, kanapki z czosnkiem - na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże. Masz rację, że do 21 marca jeszcze daleko. A właśnie mi uświadomiłyście, że to pierwszy dzień wiosny, więc generalnie może być wszędzie tłoczno. Więc może spotkamy się tydzień wcześniej, co Wy na to? Mona, jedź ostrożnie. Jechałam tą trasę wiele razy i wiem, że potrafi być ciężko. Pozdrów "Lublin, kochany Lublin - to jedno z najpiększniejszych miast"... Mnie na szczęście pryszcze i przetłuszczone włosy ominęły. Śmiem nawet twierdzić, że jest lepiej niż przed ciążą. I oby tak zostało. Tylko fryzurę mam fatalną, bo wymyśliłam sobie zapuszczanie na przybycie Ludka i od początku ciąży wyglądam mało efektownie. Ale kto by zwracał uwagę na ciężarną... Julia Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Re: MAJ 2004 !!! 27.02.04, 14:30 Troszkę mnie tu nie było, to znaczy zaglądałam żeby czytać na bieżąco, ale nie miałam zupełnie czasu, żeby coś napisać. Na razie czuje się super i czasem nawet zapominam że jestem w ciąży, bo brzuszek mi nie przeszkadza (chyba się do niego przyzwyczaiłam), no może jedynie przy schylaniu. Synek obdarowuje mnie i Męża kopniaczkami My walczymy teraz z remontem mieszkania, poza tym korzystając ze zwolnienia pomagam mojej Mamie, która zakłada właśnie działalność gospodarczą. Cieszę się, bo dzięki temu mam zajęcie i czas płynie mi szybciej. Nigdy nie potrafiłam zbyt długo usiedzieć na tyłku. Pracę magisterską złożyłam, czekam na kolejne uwagi-wskazówki promotora, odda mi ją dopiero 10.03., dlatego wieczorami czytam już literaturę do obrony. Kurcze-mam nadzieję ze się wyrobie do porodu... Czy Wy też bliżej końca już nie możecie się doczekać, żeby wziąć w ramiona swoje Dziecie? Ja zawsze byłam "w gorącej wodzie kąpana" i teraz jeszcze bardziej daje się mi to we znaki Kasia - Jagiellonka - na Polach Mokotowskich w Lolku można siedzieć zarówno w lokalu jak i na zewnętrz pod namiotami. Ja w każdym razie również piszę się na spotkanie, miejsce i termin są mi w zasadzie obojętnie pod warunkiem, że będę wiedziała z tygodniowym wyprzedzeniem. Dziś jadę z moją siostrą ostatni (mam nadzieję) raz obejrzeć wózki i w przyszłym tygodniu coś kupujemy. Pozdrawiam Was wszyskie drogie Dziewczyny, trzymajcie się w końcu już bliżej niż dalej Pati Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 28.02.04, 13:25 Wlasnie wrocilam z USG od dr Poludniewskiego. Dzidzius wyglada dobrze, serduszko i nerki ok. Szyjka na USG 19 mm (szesc tyg temu jak zakladali mi szew 33mm), szew trzyma, ale doktor powiedzial ze na te 4-5 tygodni to akurat wystarczy. Powiedzial mi takze na co zwrocic jeszcze uwage. Jakos nie myslalam o bakteriach itp (pytal kiedy robilam badanie) ale w poniedzialek kuzynka urodzila dziewczynke, ktora niestety zarazila sie jakimis bakteriami przy porodzie (ktore mozna bylo wczesniej zlikwidowac - tyle ze lekarka nie zwrocila na to uwagi). Watroba powiekszona, slabe badania, ale na szczescie antybiotyki dzialaja i wychodzi z tego. Zaczynam sie rozgladac za polozna. Pierwsza mialam cesarke ale teraz lekarz nie wyklucza porodu naturalnego, to chce sie troche zabezpieczyc. Prawde mowiac troche sie boje, naczytalam sie o pekajacych macicach itp. Bede rodzic na Madalinskiego. A wy? Widze ze Lublin jest popularny, oboje z mezem stamtad pochodzimy i tam mieszkaja nasze rodziny, stad ten sentyment. Zaczynam sie troche rozgladac za ciuszkami, szczegolnie takim pajacykiem z podwojnej bawelny, ale nie ma. (Biorac pod uwage pudla z ciuszkami po Madzi w piwnicy maz nie jest zachwycony) Musze lezec wiec wykorzystuje moment powrotu od lekarza, parkujemy pod sklepem i juz. Madzia bardzo to wszystko przezywa, wiec staram sie dac jej wybrac cos dla dzidzi (troszke tez z tego powodu to robie), ale Bartek jak zobaczyl ze na czapeczke wydal 28 zl to stwierdzil ze juz wie gdzie nam sie pieniadze w domu rozlaza. Wracam do lezenia, chociaz pocieszam sie ze juz niedlugo. Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka dziś w "Wysokich Obcasach" 28.02.04, 17:37 cześć dziewczynki!!! Dziś otwieram sobie relaksującą gazetkę i co widzę... Dr Grzegorz Południewski z Towarzystwa Rozwoju Rodziny się wypowiedział do obcasów. Julio, aktywny bardzo ten Twój mąż, aż mnie żółć zalewa, bo ja zawsze zazdrościłam kobitkom co to mają ginekologów za mężów. Niestety, mój luby już za stary żebym go wzięła na utrzymanie i posłała na akademię medyczną ) Ale nie narzekam. Wczoraj też miałam seans USG. Z Małą wszystko OK, jako ciekawostkę pan doktor wspomniał że moja elegantka przyozdobiła sobie szyje pępowiną (miałam przeczucie że tak będzie, bo wierzenia ludowe podają, że nie mozna nosić łańcuszków, apaszek i robić na drutach, a ja właśnie w głęboką zimę z lubością dziergałam sobie sweter, hihi) ale nie ma się czego obawiać - chyba żeby tak jeszcze ze dwa razy się okręciła to będziemy się zastanawiać nad cc. Lepiej niech już nie plącze, bo jako zapalony wyczynowiec liczę na wielkie sportowe wydarzenie p.t. poród, więc nie próbuj Mała psuć zabawy mamuśce!!! Co do szyjki - autosugestia, wizualizacja i pozytywne nastawienie odniosły skutek!!! Szyjka jest 'al dente', nie skraca się, także przy rozsądnym i nieco oszczędnym (uuch!) trybie życia dociągnę do terminu bez wspomagaczy. Szkoda mi trochę że nie pośmigam na basen - ale z pólcentymetrowym rozwarciem to za duże ryzyko jednak... to na razie, trzymajcie się mocno ola Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: dziś w "Wysokich Obcasach" i... Radiu Tok FM 28.02.04, 22:40 Tak, tak. Dr Południewski występował dziś również o godz. 13 w Radiu TOK FM) Zaględam tu tylko na chwilę, bo po całodziennym łażeniu po Warszawie, usnęłam jak suseł na 3 godz. i obudziłam się chyba tylko po to, żeby zobaczyć co u Was Sama już nie pamiętam, czy pisałam Wam już o stanikach> Ech, najwyżej się powtórzę... Wczoraj skuszona pozytywnymi wypowiedziami na Forum ezakupy n/t staników firmy Anita, wybrałam się po takowe i... jestem zachwycona. Kupiłam sobie dwa różniące się tylko kolorem, model sportowy z odpinanymi do karmienia miseczkami i muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, jak stanik potrafi elegancko trzymać biust Staniki są z elastycznego materiału, więc mam nadzieję, że są "przyszłościowe" i naprawdę będę je mogła nosić podczas karmienia, że biust już nie urośnie. Za 2 tyg. wybieramy się z nie-mężem na biznesowe spotkanie zagranicę i dziś usiłowaliśmy kupić dla mnie coś eleganckiego na wieczór, hmn - ZAŁAMKA. Spacerując między wieszakami z najnowszymi kolekcjami czułam się jak niepełnosprawna... Ostatnia nadzieja jutro. Śpijcie dobrze i Wasze brzuszki też Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Re: Po weekendze 29.02.04, 21:36 Kurka, co tu tak cicho? Nie zaglądałam na forum od piątku a tu raptem trzy wiadomości. Czyżby ta pogoda (powrót zimy) spowodował tutaj taki spokój? Nas wczoraj odwiedzili znajomi, przyszli specjalnie po to, żeby pooglądać "grubaska" czyli mnie. Mój Syneczek chyba ucieszył się tą wizytę, bo fikał w brzuszku. Gościom tak się spodobało, że siedzieli u nas do 2 rano, ja już byłam ledwo żywa, ale rzadko się widujemy, więc nie mogliśmy się nagadać. Ostatnio byliśmy z Mężem na zakupach i kupiliśmy dla Dzidziusia super body, było takie słodkie, że nie mogliśmy sobie odmówić. Zresztą chyba po mału zaczniemy kompletować ciuszki, będzie nam łatwiej robić zakupy systematycznie. Od dziś zostało mi do rozwiązania równo 3 miesiące, no chyba że Mały zadecyduje inaczej i będzie chciał pomieszkać w brzuszku dłużej lub krócej... Pozdrawiam z zaśnieżonej Warszawy Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek po wiosennej niedzieli w NYC 01.03.04, 01:24 a u nas panie drogie wioosnaaaaaa :)) huuurrrraaaa nagle zrobilo sie zupelnie cieplo, ludziska bez kurtek, powyciagali rowery, rolki, deski. dzieci na placu zabaw mialy mase uciechy . Nareszcie wiosnaaaa, od jutra juz marzec i wielkimi krokami zblizamy sie do maja aj czuje sie jak balon, brzuch mam duzy ( ale porownywalam ze znajoma z terminem 3 dni po mnie a b szczupla zawsze a wlasciwie baloniki mamy takie same) wiec to chyba tak ma byc. corka kopie strasznie, dzis musialam jej przesunac piete z mojego zebra bo nie dala mi wysiedziec w fotelu. juz chyba niedlugo przestane pracowac, nie moge stac za dlugo ani chodzic a mam swoja restauracje wiec wlasciwie ciagle na nogach chyba lepiej bedzie jak zejde z pola walki hehehe. Moj szef kuchni sie smieje, ze jakby co porod przyjmie, najchetniej za barem w tym tygodniu planuje sprowadzenie lozeczka do domu ( z garazu znajomych- wyobrazcie sobie 12 lat temu dalam im lozko po Lukaszu i ono teraz wraca do nas!!!) musze kupic materac i posciel a zupelnie nie pamietam rozmiaru.... i jeszcze fotelik do samochodu i bedziemy gotowi ach nie moge sie doczekac, licze dni a jak u Was z cierpliwoscia?? jak sen i gabaryty ? pozdrawiam aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki marzec 01.03.04, 08:24 Już marzec, a tu śnieg za oknem... to mnie dobija. Po wyjściu ze szpitala dopadło mnie jakieś choróbsko - gardło boli strasznie, do tego dycham potwornie. Już nie mam siły. Próbowałam już chyba wszystkich domowych sposobów i nic... coraz gorzej. Nie mogę spać, bo budzę się z wysuszonym gardłem, do tego od wczoraj doszedł katar i w nocy nos mi się zatyka. To jest potworne. Nie wiem co mam robić. Chyba powinnam się iść przebadać, ale jak widzę ten śnieg to nie chce mi się ruszać z domu. Mam nadzieję, że mój szewek na szyjce wytrzyma tą gimnastykę. Lesio co jakiś czas daje znać, że jeszcze wytrzymuje te wstrząsy. Mam dość, ledwo żyję... MAGDA i Lesio, który jeszcze dzielnie się trzyma w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo do Elizy 01.03.04, 11:45 Elizo, pisałaś o swoich zakupach - gdzie można kupić te fantastyczne staniki firmy Anita ? Czuję potrzebę zakupu takowego sprzętu, a to co oglądałam do tej pory, niestety nie odpowiadało mi zupełnie .... Będę wdzięczna za info pozdrowionka dla Wszystkich przeziębionych, zagrypionych i zdołowanych ... aby do Wiosny !!! Ania ps. w moim ogródku, już zaczęły się "wychylać" krokusy teraz wprawdzie zasypał je śnieg, ale to już pewnie kwestia dni (tygodni ?) kiedy zaczną kwitnąć ... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: do Elizy 01.03.04, 14:23 Aniu, ja kupiłam staniki w sklepie na Mazowieckiej 6/8 - mieli tam kilka różnych modeli i różne rozmiary. Dzwoniłam też do sklepu "9 m-cy" na Ursynowie, ale tam zdaje się były tylko 2 modele do karmienia i jeden ciążowy (albo na odwrót) i pani ostrzegła mnie, że nie wszystkie rozmiary, bo czekali na dostawę. Mona pisała, że te staniki są też w Galerii Mokotów, ale ceny tam zaczynały się od 160-180 zł (ja kupiłam za 113 i 124 zł). Staniki są tak wygodne, że mam ochotę ich nie zdejmować nawet do snu, zwłaszcza, że na jednym cycku mam 3 rozstępy uaaaa (a jednak! myślałam, że się uchronię). Uściski zimowo-wiosenne, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: do Elizy 01.03.04, 15:33 Wielkie dzięki Elizo może mnie się uda jeszcze uchronić przed rozstępami ... chociaż nie wiem, czy nie jest już za późno tak czy inaczej zakup wydaje się nieuchronny, bo i tak już się nie mieszczę w dotychczasowy sprzęt ... pozdrawiam gorąco Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 14:20 hehe ja w sobote nie moglam zasnac i o 2 w nocy trafilam na jakies "rozmow w toku" o miesiaczkach. A tam oczywiscie Grzegorz Poludniewski ))) Juliaa.... boje sie otworzyc lodowke ))))) Medialnego masz meza ))) Glosuje za spotkaniem tydzien wczesniej )) Pola Mokotowskie moga byc. lazienki moga byc metro coraz bliej mnie i powoli staje sie pania calego swiata )) Dzieci wychodza z przeziebienia, ja tez powolutku. Niby przytylam tylko 5 kilo, a tak jakos ciezko mi sie ruszac, chodzic, co bedzie z naszym samochodem nie wiadomo, wiec mam dola... mysle ze maz sie obawia z szefem porozmiawiac... ale proba poruszenia tematu w domu wywoluje w nim agresje wiec chodze na paluszkach. W gruncie rzeczy go rozumiem- facet 4 miechy temu cos baknal o kredycie z firmy i nabral wody w usta od tego czasu a z tego co wiem sytuacja nie za wesola... trudno w takim ukladzie sie przypominac ze sprawa prywatna w gruncie rzeczy... ja juz machnelam reka- wezmy komercyjny, pewnie ze nas to przydusi (bo i samochod dla naszej gromady musi byc 7 osobowy conajmniej...) ale przynajmniej bedziemy wiedzieli na czym stoimy... autobusem z nowodorkiem nie zamierzam przyjezdzac.... Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 14:47 Witajcie!!!! U mnie w Toruniu za oknem wiosna. Słoneczko ślicznie świeci, aż mi sie chce iść na spacer.Niestety z tym musze poczekac jeszcze co najmniej miesiąc. Jestem jednak dobrej mysli. W piątek byłam na kontrolnej wizycie u lekarza ktory mi szew zakładał.Wszystko bardzo dobrze sie trzyma, szyja pięknie sie ukształtowała. Widziałam ze sam jest zadowolony ze swojej pracy - złozonego szwu u pajentki w tak kiepskim stanie. Nadal musze lezec ale moge sie ciut wiecej ruszac i wiecej siedziec. Zmniejszył mi tez ilosc zazywanej no spy. Nastepna wizyta za dwa tygodnie. Mały za to buszuje w brzuchu ile sie da.Dzisiaj w nocy nie dał mi spac łobuz jeden.I teraz tez sie wierci. Ciekawe czy juz sie ułożył główka na dół??? USG za 2 tyg. to sie dowiem. Na razie uciska mi chyba przepone cos mam problemy z oddychaniem. Też tak macie???? pozdrowienia Magda i Adrianek ( 31 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
marianna18 Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 15:44 Witam Was moje kochane i przepraszam, że się tak długo nie odzywałam, ale po prostu miałam szlaban na internet położony przez męża, bo jak zobaczył, że w koło Macieju studiuję patologię ciąży itp tematy, to rano zabierał ze sobą laptopa. Wię po kolei opiszę co u mnie: -szyjka moja ma ok. 23mm i się nie skraca od początku stycznia -Hurra! -jednak macica mi się kurczy i niestety muszę się szprycować świństwem typu Fenoterol i Isoptin (na początku powodowało to u mnie delirium, ale teraz biorę bardzo małe dawki i jest OK), -jakby tego było mało to wyrosły mi na posiewie trzy bakteryjki, skończyła leczenie, znów posiew itd, -dodatkowo mój ginio (dr.Rak - człowiek wielkiej cierpliwości i majestatu, że on mnie jeszcze nie przepędził) zaplikował mi dwa zastrzyki z Celestonu na przyspieszenie rozwoju płuc maleństwa- tak na wszelki wypadek, -w związku z powyższym moje wizyty u lekarza są dosyć częste. Jestem jednak jakoś już bardziej optymistycznie nastawiona , chociaż martwi mnie czy te leki nie zaszkodzą mojemu synciowi. Jemu się to chyba średnio podoba bo niesamowicie się wierci. Czy brałyście może podobne leki? Myślę, że będę już mogła częściej do Was zaglądać bo będę miała zniesione embargo na komputer. Jeżeli planujecie spotkanie to tym razem chętnie się piszę. Ja chuba zdecydowałam że będę rodzić na Solcu, tymbardziej, że podczas tam moich częstych wizyt poznałam bardzo sympatyczne położne. Pozdrawiam Was serdecznie Marianna i 32 tyg. synek (Norbert, Robert, Rafał? - jak się Wam widzą te imiona? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 16:00 marianna ja tez sie na solec wybieram (chociaz wizja zza szafy kusi...) i sie zastanawiam czy powinnam sie tam jakos wczesniej pokazac czy moge po prostu przyjechac z rozwarciem i sobie urodzic? jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: szyjka, bakterie, fenoterol, celeston... 01.03.04, 19:43 Ja mam wizytę u ginki za tydzień i mam nadzieję, że moja szyjka jakoś przetrzyma. Fenoterol i Isoptin również biorę od powrotu ze szpitala. Niewielkie dawki, ale jednak serce telepie mi nieco szybciej i co ciekawe podniosło mi się ciśnienie. Ponieważ jednak zawsze miałam bardzo niskie, teraz mam niby idealne. Dzisiaj mam jakiegoś doła, może jutro mi przejdzie. Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 15:48 właśnie siedzę sobie przy biurku, i sapię jak lokomotywa zastanawiając sie czym się tak zmęczyłam i otwieram okna co chwilę (współpracownicy już dość mają tego przymusowego chłodzenia ) - duszno mi jakoś, i oddychać ciężko .... może więc i mnie ten mój Maluch uciska ??? i wywołałaś Madziu słońce, bo pojawiło się na chwilkę nad Warszawą a wracając do miast przewijających się w wątku pozdrawiam gorąco wszystkie sympatyczki Lublina i jako osoba, która spędziła tam 7 lat swojego życia (w tym 5 lat studiów) i urodziła tam swoją pierworodną, do klubu sympatyczek dołączam a droga do Lublina, chyba nie była w ten weekend zbyt dobra, czy tak ? pozdrowienia gorące Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 01.03.04, 19:48 Hejo, no Lublin piękny, ale jak nas wczoraj przez cały dzień nas zasypało, to baliśmy się że nie ruszymy. auto zasypane do połowy drzwi, normalnie biegun zimna jakiś )) Rodzice nas wypchnęli, no i przyjechaliśmy do Warszawy w 3 godziny (chyba rekord w takie warunki), maksymalnie rozwijając prędkość 80 km/h. na dodatek tak się objadłam smakołykami mojej Teściowej Kochanej, że się śmieję,że mnie struła, bo od wczoraj ledwo żyję. dzisiejsze spotkanie o 18 przełożyłam na jutro, i cały dzień właściwie przespałam. całe szczęście że Paweł w domu, dorzucił mi Polcię tylko w porze poobiadowej, na jej spanko, i tak przespałyśmy w sumie 3 godzinki )) dziecko w brzuchu z głodu tak się za to rozwścieczyło, ze uwierzcie lub nie, obudziło mnie miotanie mnie całej, a najmniejsza nie jestem. Polcia jest dzieckiem niezwykle spokojnym i pogodnym, i już czuję pismo nosem, że drugie przyjdzie i wyrówna. Marianno, dr Rak jest niesamowity, chociaż moją ciążę nazwał "nudną", bo całe szczęście dla nas wszystkich nic się nie dzieje ))) za to brzuszysko moje jest większe niż w 9 miesiącu Polci, i wszyscy to już widzą. ja też rodzę na Solcu, znowu drugi raz. pierwszy raz przyjechałam na pomiar ktg, i już mnie zostawili, więc wydaje mi się, że nie trzeba nikogo znać. teraz oczywiście znam drRaka, ale czy on mi przyspieszy przyjęcie do szpitala nie wiem. pewnie w ostateczności się na niego powołam. by the way - pozdrawiam serdecznie Panie Doktorze )))) co tam jeszcze??? wiosny nie czuć u nas wcale, po tym weekendzie to już w ogóle, jakbym z zesłania się czuję)) muszę też po mału zwalniać, bo brzuch już mi nie pozwala za szybko się ruszać. pozdrawiam serdecznie. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 16:05 witam Was wszystkie baardzo serdecznie dzisiaj postanowilam dac sobie troszke na luz, caly dzien kompletnie sie obijam dochodze do siebie po wczorajszym usg 3d. Dziewczyny to jest niesamowite, polecam goraco naprawde. wiem, ze to jest jedynie zaspokojenie wlasnej ciekawosci, ale wrazenia sa niezapomniane. w koncu ciaza stala sie dla mnie czyms bardziej realnym, bo do tej pory jakos nie potrafilam sobie wyobrazic, ze w srodku to jakis Ludek mieszka. teraz jak mam przed soba zdjecie, ech co to duzo mowic, trzeba sie skusic. jedyny problem to byla niemoznosc nagrania bezposrednio na kasete, ale na szczescie wczesniej to sprawdzilismy i jak sie Pawel dowiedzial, ze nie ma jak to wzial ze sobe kamere (na statywie!!) i spytal Pana doktora, czy nie bedzie mu przeszkadzalo, jak bedzie nagrywac. Pan doktor sie zogdzil wiec mamy wszystko uwiecznione na filmie. Nie wiem na ile realne są teraz zmiany dotyczace terminu porodu, ale nasza Julka jest jakby wieksza niz powinna, lekarz powiedzial, ze wg wczorajszych pomiarow moze sie urodzic tydzien wczesniej, zobaczymy! to niesamowite, ale to maleństwo sie usmiechało!! widac wyraznie usmiech na ustach! Zakochalam sie pzdr Kasia i wesoła Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
monika121975 Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 15:45 Witamy wszystkie Mamy i ich Dzieciątka. Jesteśmy z Wrocławia tzn. ja-mama Monika i 28tyg. Ewunia (?) - tak, tak to córeczka a znak zapytania, bo jeszcze na 100% imię nie jest pewne. Termin porodu mamy wyznaczony na 30 maja, ale coś czuję, że będę miała wspaniały prezent na Dzień Matki-zresztą pierwszy w moim życiu. Jak się czujecie? My doskonale, tylko czasem męczą nas opuchniete nogi. Chętnie porozmawiam z przyszłymi Mamami na gg 1909201. Odezwijcie się Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 16:54 Gosiu, nie otwieraj lodówki!!!! Grześ pojechał dzisiaj na nagranie kolejnych "rozmów w toku"!!! Tym razem temat też związany z dziećmi, więc dam znać, jak puszczą go na antenę )) Marianna, jak dobrze, że się odezwałaś. Martwiłam się, że tak długo się nie odzywasz. Dobrze, że wszystko w porządku. A co z Anią z Opola??? To co - ustalamy spotkanie na 14 marca na Polach Mokotowskich? Kto jest za, ręka do góry? Witam nową mamę - Monikę. Ciebie też zapraszam na nasze spotkanko. Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 17:18 Kasiu Jagiellonko - ja chcę zdjęcie Twojej Julki też, jeśli masz jakikolwiek zapis cyfrowy )) i ja witam nową mamę. u mnie 14 chyba jest możliwy, ale zabic się nie dam, bo 10 zaczyna się montaż biblioteki, więc z Polcią wyjeżdżam na jakieś 3-4 dni do Lublina, bo montaż wraz z remoncikiem malutkim w celu uzyskania pokoju dla dzieci. planuję powrót w sobotę, ale zobaczymy )) nigdy nie ma kompletu (np.moja teoria o Elizie nielubiącej walnych zgromadzeń )), więc jak raz mnie nie będzie nic się nie stanie (chociaż się załamię jak sie dowiem,że Eliza TYM razem była )) mam kompletnie dość pracy. w tym tygodniu strasznie się oszczędzam, co wiem, że się zaraz zemści )) jutro znowu cały dzień w domu, ale już czuję, jak dyszy nade mną ciężkie posapywanie klientów. rany, naprawdę już mi się nie chce. źle dziś spałam, i w nocy, i teraz z Polcią. jakieś dziwne ciśnienie czy co?? no chyba i ja mam w końcu doła )) w czwartek jadę na swoje usg do lekarza prowadzącego. na razie wszystko mam ok (ciśnienie, szyjka, wyniki krwi, bakterii w moczu brak), co mnie niezmiernie cieszy. czuję przednówek. ledwo otwieram do życia oczy. pozdrawiam Was mocno M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 18:40 Mona!!! Nie załamuj się, kochana, tym razem na 100% mnie nie będzie, bo jadę z ukochanym do Niemiec na weekend Poza tym czuję się tak ociężale, że gdyby czołg mnie zawiózł na spotkanie, to może bym się skusiła, a tak - ledwo wsiadam do samochodu... Kasiu - ja też chcę zdjęcie Julki, please!!! Na maila gazetowego, jeśli zgodzisz się ją pokazać. Byłaś u Zwolińskiego? Zgadzam się, że takie usg to kupa bajerów, przede wszystkim, ale fajnie zobaczyć, że Mały lokator jest Osobą, a nie bezkształtną masą bez twarzy. Narazie muszę spadać stąd. Uściski, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:02 ok juliaa starym zwyczajem akademikowym zaczynam trzymac maslo na parapecie ))) Okazalo sie dzisiaj ze musze jechac w teren w zwiazku z doktoratem- najchetniej zrobie to jeszcze przed godzina zero. A ze sprawa bedzie wymagala wdrapania sie na stroma skarpe- trzymajcie kciuki za wiosne- niech do konca marca zbierze jej sie tyle zebym mogla pojechac... zeby brzuszek byl jeszcze ludzkich rozmiarow.... Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:52 Witam wszystkie mamuśki! My z malutkiem byliśmy wczoraj u gin na wizycie kontrolnej. W zasadzie wszystko oki czujemy się dobrze. Szyjka się nie skraca UFF, maluch jest odwrócony główką do dołu i kopie mamusię po żeberkach. Cały czas muszę brać fenoterol, chociaż ostatnio zauważyłam, że brzuszek mi rzadko twardnieje (ale to pewnie po tym leku). Nie biorę isoptimu, bo nie mam żadnych skutków ubocznych po fenoterolu i lekarz powiedział, że nie muszę go brać. Całe szczęście - jednego leku mniej. Niestety - 9 kg do przodu. W przyszłym tygodniu idziemy z malutkiem na USG. Troszkę go podejrzymy. Mam nadzieję, że w końcu dowiemy się co kryje nasz brzdąc między nóżkami. Dzisiaj mój ludek przeszedł samego siebie. W nocy około godziny 3 mój maluch zaczął mnie mocno kopać i domagać się czegoś do jedzenia. Poczułam taki straszliwy głód, że musiałam czym prędzej udać się do kuchni i zrobić sobie kanapkę. Wyobrażacie sobie? W nocy o 3? W życiu niczego nie podjadałam w nocy. A tu proszę. Jaki głodomorek? Później już nie mogłam spać i błąkałam się po domu do 5. Dzisiaj jestem nieprzytomna, bo nie pospałam sobie po południu. Dzisiaj po raz drugi byliśmy z mężem w szkole rodzenia. Całkiem niezłe te zajęcia. Dzisiaj uczyliśmy się oddychać przeponą i mój mąż masował mi plecki - jakie to super. Muszę go zmusić do częstszych masaży (nie tylko plecków). Oprócz tego poćwiczyliśmy troszkę i mięliśmy pogadankę na temat karmienia piersią. Szkoda, że nie będę mogła być na spotkaniu z Wami. Niestety, już źle znoszę takie podróże. Mój brzuszek się wtedy bardzo denerwuje. Zdecydowanie woli krótsze dystanse. Pomimo faktu, iż Warszawa jest nedaleko Łodzi - to w chwili obecnej to dla mnie za daleko. A może są jakieś mamuśki, które mogą się spotkać w Łodzi? Madziu a co z Tobą? Miałam napisać do Ciebie na priv, ale jakoś tak wyszło, że w końcu nie napisałam. Wiem, że jesteś po szpitalu i masz szewek, więc nie wiem czy wychodzisz gdzieś teraz z domciu. Ale jakbyś się leiej poczuła i mogła wyskoczyć z domciu - to ja bardzo chętnie spotkałabym się z Tobą. Daj znać. Byłyście może na filmie "Nigdy w życiu"? Jeśli nie, to szczerze Wam polecam. Bardzo przyjemny, lekki, zabawny filmik. Dla mnie bomba - zwłaszcza w tym okresie. Przyjemnie nastraja. Pozdrawiam Was gorąco. Dbajcie o siebie i maluszki Marta i malutek P.S. Wkurza mnie już potwornie ta pogoda. Ja chcę słońca, zielonej trawy i listków na drzewach. Nie chcę już tego obrzydliwego zimna i śniegu. Chcę WIOSNYYYYYY !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 20:13 Marto, na razie faktycznie siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę. Po pierwsze ze względu na szewek, po drugie od tygodnia mam problemy z górnymi drogami oddechowymi. Dzisiaj dopiero zaczynam odczuwać lekką poprawę, ale nadal nie czuję się dobrze. W poniedziałek mam wizytę kontrolną poszpitalną u ginki. Zobaczymy co powie, czy mam leżeć, czy mogę czasem się ruszyć z domu. Prawdopodobnie wybiorę się na kolejne USG, żeby sprawdzić, czy wszystko ok po tej mojej choróbce - trochę się denerwuję. Synek coś mało daje znać o sobie. A w nocy ostatnio wstaję średnio co 2 godziny... nawilżyć suche gardło i przy okazji biegam do ubikacji. Ech, kiedy znowu prześpię całą noc bez takich przerywników? Już dzisiaj nie mam takiego doła jak wczoraj, ale doszedł nowy stres domowy, wiec już nie wiem co lepsze. "Nigdy w życiu" jeszcze nie widziałam, ale pewnie poczekam aż pokaże się na płytach. Pogoda też mnie strasznie drażni. CHCĘ WIOSNY!!! Chyba zacznę czynić jakieś zaklęcia. Pozdrawiam, MAGDA i leniwy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 23:04 hej byłam dziś u lekarza i zalecone mam dalsze leżakowanie naszczęście nie jest gorzej a ja sądziłam że jutro do pracy będe musiała iść byłam też dzis u gościa u którego mam do zdania zaległy egzamin poprosiłam o inny termin niż koniec maja lub początek czerwca-bo tak będą mieli pozostali- miałam na myśli koniec np marca żeby spokojnie sie przygotowac a on zaprosił mnie za tydzień wiec od jutra do nauki musze się zagonić bo to ostatni egzamin a potem szybciutko pisac prace mgr jak najwiecej przed 18 maja bo potem czasu moze brakowac, trzymajcie za mnie kciuki bo mam wrazenie ze z moja pamiecia ostatnimi czasy nie jest najlepiej i wogole jestem jakas rozkojazona oj ciezko bedzie tak siedziec i sie uczyc jak mały coraz wyzej nożkami siega i kopie jak najety ach i my tez wchodzimy w mały remacik pierw malowanie piwnicy potem tzeba bedzie odgruzowac przyszły dziecinny pokoik a potem go odmalowac bo do tej pory słuzył jako suszarnia i graciarnia rzeczy wszelakich i lekko sie zabrudził jezeli chodzi o film Nigdy w zyciu to polecam tak miło sie go ogląda zaczynam rozważac szpital na solcu ponieważ moja lekarz prowadząca właśnie tam się przeniosła jednak bede musiała sie wybrac na kasprzaka i solec zeby porównac pozdrawiam wszystkie grubaski Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 19:54 O matko, przepraszam, że się tak rozpisałam. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 02.03.04, 23:07 och Kasia ja też chce zdjęcia twojej małej Julii jak możesz prześlij na adres gazetkowy Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 18:01 Dziewczyny!!! Nie wpadajecie wszystkie w doła!!! Nie ma co marudzić - zima też jest piękna! Zobaczcie jak pięknie skrzypi snieg pod nogami. Ja na to patrzę tak: jak przyjdzie wiosna, to znaczy, że Ludek może się pokazać po publicznej stronie brzucha. Więc cierpliwie czekam jeszcze miesiąc. A potem na pewno będzie cieplutko i słonecznie, zobaczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 20:20 Boszszsz, Julio, wszystko dobrze, ale znowu śnieg ???? my juz czekamy tych letnio-wiosennych promieni słońca. ja wracam do domu, i kładę się spać, bo miękkie mam kolana ))) no a zima jak widać za oknem w tym roku nie puszcza. Kasiu, no niesamowite są te usg 3D, dziękuję za zdjęcia. widać rysy dziecka przed porodem, dla nas Polcia była zagadką, i pamiętam jacy byliśmy już pod koniec ciekawi jak wygląda. a Wy możecie swoje małe dziewczynki (Ty i Eliza) już! naprawdę niesamowite. wiem, że to raczej niemożliwe,ale ja na jednym ze zdjęc u obu dziewczynek normalnie widzę otwarte oczka ze źrenicami )) Paweł mi mówi, że to niemożliwe, ale widać jak na dłoni. piękne dziewczynki )) ostatnio sobie przypomniałam te pełne ekstazy chwile po porodzie, jak się nie śpi całą noc, wpatrując w nowonarodzone dziecko (każda z mam to miała, to chyba kwestia powolnego ustępowania tej niesamowitej ilości adrenaliny przy porodzie czy co))). jak godzinami wpatrywaliśmy się z Pawłem w Polcię, że w końcu mamy ją z nami, że możemy ją utulić, dotknąć, przywitać. no naprawdę niewiele już zostało. Julia, Ty jesteś na przedzie listy. mi wyborcza wyliczyła 59 dni do porodu. minie jak mrugnięcie oka. uciekam na spóźniony obiad, dopiero co z Polcią wstałyśmy )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 22:50 Mona, nie mylisz się - nasze małe Dziewczęta uchyliły powieki Dr powiedział, że to się zdarza, bo usg świeci im w oczy, czy cos w tym klimacie i rzeczywiście czasem one na chwilę uchylają te swoje kochane ślepka. Zaglądam co chwilę do maila Kasi i nadziwić się nie mogę, że niby dwie nienarodzone panienki, może bez osobowości prawnej, a tak różnie wyglądają... A mówi się, że wszystkie dzieci po narodzeniu są takie same, co za bzdury. Julcia Kasina w dodatku się uśmiecha i wystawia języczek! To usg to cud technologii, bez dwóch zdań, a Ty nie skusisz się na podglądanie Miłoszka? Ostatnio trapi mnie pytanie, co robić z cyckami, żeby za rok nie wyglądały jak dwie puste torebki foliowe po lanym poniedziałku, macie jakieś idee? Kilka dni temu koleżanka pokazała mi swój biust po wykarmieniu potomka i lekko się podłamałam... Wiem, wiem, jak zacznę karmić, to wpadnę w takie uniesienie, że o cyckach i ich pięknym wyglądzie zapomnę, ale może zawczasu napiszę sobie jakiś regulamin ich używania, który powieszę na lodówce? Czy one są już spisane na straty? Nie chce mi się spać. Noga mnie boli, dopiero obżarłam się obiadem i zastanawiam się, co robić mądrego. Czytać mi się nie chce, na spacer trochę za późno, może ugotuję wywar na rosół z kurczakiem z soi Dobrej nocy Wam życzę, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 03.03.04, 21:43 za miesiac to sie wypchaj )) za miesiac to ja umre z tesknoty za sloncem, odpadne z tej sciany co na nia mam sie wdrapac i zalicze porod w Slupii Nadbrzeznej w trawie nad Wisla z promotorem w charakterze poloznika A on do czynienia ma tylko z umarlakami w dodatku skamienialymi wiec delikatny nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 00:06 czy mi się wydaje, że Gosi się wątki mieszają??? ))) już drugi raz nie wiem o czym dziewczyna pisze - no Gosiu, ale o sssochodzi??? z cyckami to nie poradzę nic- istnieje też taka możliwość, że wcale nie będziesz swojej Letycji karmić, bo całe to karmienie naturalne wcale nie jest takie różowe. oczywiście, że wygoda, ale z drugiej strony uwiązanie, bo dzieci cyckowe wcale nie chcą plastikowych smoczków wziąć do ust. na początku nie obędzie się bez: -nawałów pokarmu, a więc obrzmiałych, spęczniałych wprost cycków, w środku jakby wrzątek wlał -pogryzienia przez dziecko sutków, bo większość tych maluchów uczy się karmienia jak i mama -czasem nawet oderwanych prawie -wielogodzinnych maratonów karmienia, normalnie nie ma czasu nic zrobić -itd, itp ja swoją Polcię karmiłam przez ponad rok, a przestałam w 4 miesiącu ciąży, więc takich strasznych skarpet nie zobaczyłam. ale najgorzej jest wydaje mi się tuż po skończeniu karmienia, a w końcu pod wpływem ćwiczeń, masaży i innych dbań, cycki w miarę wracają do normy (widzę po bratowej). no nie wiem z tym usg 3D, bo terminy odległe. gdyby to było moje pierwsze dziecko, na pewno bym się zapisała, ale teraz już wydaje mi się, że sensu nie ma. poza tym opanowana jestem jednak bardziej, przy Polci byłam tak ciekawska, że właściwie co miesiąc ją podglądałam (prawie jak Julia teraz )). pozdrawiam mocno, naszą Wiecznie Zakręconą Gosię najmocniej ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 03:23 mona pisalam do Julii a prpos tego ze za miesiac juz bedzie wiosna )) Za miesiac mnie nie urzadza. Za tydzien- to lepszy termin )) Wiecie co- dlaczego tak jest ze faktyczny poczatek zimy wystepuje dlugo przed zima kalendarzowa, ale z wiosna juz nie jest tak fajnie i na ogol na 21 marca jest zimno i bleee? Niech by sobie ta zima byla i ostrzejsza i w ogole kupa sniegu ale ilosci nie przez pol roku... nigdy sie nie przyzwyczaje. Obleje jutro jakiegos studenta i mu powiem ze to przez to ze jest zima )))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 09:33 Witam po dłuuugiej przerwie. Dlaczego spotkanie 14 a nie 21 marca, z tego co wyczytałam to i Eliza mogłaby 21 i może byłoby trochę cieplej. Sprawa do przemyślenia. Ja mogę i 14 i 21 i jestem za. Nie odzywałam się, gdyż przebywałam w domu na L4, ale tylko tydzień. Dostawałam świra bo niezwyczajna jakaś jestem siedzieć w domu. Świra dostawałam bo Kuba ze mną był w domu - z lenistwa nie chciało nam się tzn. mnie i Kubusiowi wstawać rano do przedszkola. Nie wiem jak u innych przedszkolaków ale u mojego do przedszkola trzeba przyjśc do 8.30. Potem dzieci liczą i więcej nie przyjmują, a my wstawaliśmy o 9.30, 10. Acha i muszę to koniecznie napisać, bo zauważyłam, że jest tu mnóstwo miłośniczek Lublina. Ja mieszkałam przez 18 lat niedaleko (tam nadal mieszka mój tata) ale na studia nie poszłam do Lublina, bo go wprost nienawidzę. Może się narażę wielu, ale to miasto działa na mnie dziwnie. Zawsze wracam z bólem głowy i kojarzy mi się jak najgorzej. Być może te skojarzenia wynikają z bardzo bolesnych doświadczeń z dzieciństwa związanych z pobytem w szpitalu w Lublinie i wizytami u dentysty-ortodonty i bólem. Nie lubię Lublina i nic na to nie poradzę. Nawet studia wybrałam takie, żeby kierunku nie było w Lublinie. Mój Maciuś kopie przeokrutnie i w dzień i w nocy spać nie daje, brzuszek jakiś taki malutki się zrobił i okraglutki i generalnie jest baaardzo nisko tak że najpierw cycki, długu długo nic i brzuch poniżej pępka. Pozdrawiam i czekam na konkrety w sprawie spotkania. P/S. Mam nadzieję, że zakochane w Lublinie w tym momencie mnie nie znienawidziły. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 11:17 oj Małgosiu, żeby od razu znienawidzić to nie no coś Ty ja mam do Lublina stosunek czysto sentymentalny - bo studia, bo dziecko. I dlatego myślę o nim z sympatią. Ale żeby mi się on podobał, to nie ... Zwłaszcza jeśli się wychowało w o niebo piękniejszym Zamościu A większość moich bliskich znajomych ze studiów i tak wylądowała w wwie, możemy więc tutaj z sympatią wspominać dawne czasy ... pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich forumowiczek Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 12:00 no to ja Gosiu Wieczna przepraszam. sama jestem maksymalnie zakręcona, wiem nie od dziś. i jakoś nie chciało mi się w całość złożyć )) uciekam do pracy.pozdrawiam Was mocno. mnie Lublin ani ziębi ani grzeje. fajnych mam teściów, to i miasto mi się w miarę podoba. starówka klimatyczna, trzeba przyznać. ale system komunikacji drogowej i światła na skrzyżowaniach - gorzej niż gdziekolwiek (jedno z moich ulubionych słów: jakkolwiek, kiedykolwiek ))))) no to siup Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 18:20 aaaah z lublinem laczy mnie wiele - lecialam kiedys samolotem z misterem lubelszczyzny*wink* Dziewczyny, przyszla kryska na matyska. Po dzisiejszej wizycie u lekarza poszlam obejrzec lozeczka i wyszlam z karta odciazona o ladna sumke, jako szczesliwa posiadaczka wozka Mutsy urban raider, lozeczka, poscieli, i innych pierdol. Lekarz mnie nastraszyl bo powiedzial ze 14 kwietnia usuwamy krazek i 80% kobiet ma od razu pelne rozwarcie. Tak wiec zdecydowalam ze skoro zostal tylko miesiac z kawalkiem nie ma na co czekac i w ciagu godziny zakupilam troche "niezbednikow" Zimy tez mam dosc i tesknie za swoimi ciuchami i butami na wysokim obcasie. Juz niedlugo, pomyslcie ze za trzy miesiace bedziemy wszystkie mialy zupelnie inne dylematy niz snieg za oknem Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 19:13 No to ja już się całkiem zamykam i milknę, skoro jestem jedyna zwolenniczką zimy... ((( Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 04.03.04, 20:34 no nie nie jest z Tobą tak źle! ja też lubię zimę więc jest nas już dwie, tylko żeby więcej słońca było Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 05.03.04, 00:02 Dziewczyny ja UWIELBIAM ZIME ))) Serio )) Tylko teraz to w teren musze... no musze.... bo po paromiesiecznym totalnym kryzysie pt "rzucam doktorat" CHCE MI SIE cos zrobic. No i musze sobie ze 100 kg skal nawiesc zeby bylo co robic, bo z nowym rodkiem w glusze do kamieniolomu nie pojade )) I dlatego mam jazde na zime zeby sobie poszla. A powiedzcie mi- macie skurcze lydek? I co wtedy robicie? Bo ja mam cale miesnie obolale i jedynym moim marzeniem jest nogi na noc odkrecac ))) Chodze na basen codziennie i faktycznie plywanie z nogami do crawla troszku pomaga tzn. chodzic nie mam sily ale miesnie sa porzadnie rozluznione o do 4 rano spie. Potem skurcze ( Kupilam sobie potas bede brala nie zaszkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 19:14 w końcu się doczekałam stałego łącza w domu!!! Hurrra, mój mąż dał się namówić. A wszystko to bo chce móc w przyszłości oglądać swoją córcię siedząc w pracy! Odbija mu kompletnie, wiem, wiem. Zastanawiam się tylko czy nie będę mieć założonej jakiejś blokady przez Pawła, bo ja to mogę godzinami surfować a to podobno nie jest najzdrowsze W pracy ostatnio nie mam zbytnio czasu i jak już się odzywam, to...matko sałatko, nie ma końca w postach prawda Mona? Zdjęcie mojej Julci noszę przy sobie non stop i pewnie przy kolejnych ciążach będę już bardziej opanowana, dzieki za wszystkie miłe słowa pod jej adresem. Miło słuchać pochlebstw o swoich dzieciach, nawet nie wiedziałam, że aż tak Acha mam już w końcu wyczekany aparacik z USA. Mona faktycznie nie było w zestawie wtyczki dla cywilizowanej Eurpoy, ale podobno można przejściówkę na giełdzie fotograficznej kupić. A jak tam Wasz aparat? doleciał? Julia ma rację co do zimy to trzeba się nią cieszyć bo to już jej ostatnie podrygi, jeszcze kilka dni, o kilkanaście powiedział Pan w Polsacie. Ale ma być słonecznie w ten weekend, mroźno, ale słonecznie! Głowy do góry! I pogoda ma lepiej już wpływać na nasze samopoczucie! Będzie dobrze. pozdrawiam Was ciepło optymistyczna Kasia i uśmiechnięta Julka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 21:17 no właśnie, a ja zła jestem po naszym dzisiejszym usg. chłopaki są do bani, dziewczynki są wdzięczniejsze )) i po Waszych widzę, i po swojej Polci, która dawała się fotografować jak lala )) Miłek nakrył się nogami, i ani dudu, no nie było z czego zdjęcia brać. wszystko ma w porządku, w głowie "równo poukładane", w pęcherzu moczowym wporzo, tylko oprócz pierwszej sceny, gdzie ziewnął jak stary facet (a lekarz nie zdążył, brak refleksu czy co w tych szpitalach )))), normalnie pół twarzy nie zobaczyłam. co z tego, że ptaka ma po ojcu widocznego )) skoro ja nie widziałam jaki ma nosek??? ależ jestem zła. po półgodzinnej sesji mam zapis echo jego serduszka. przecież ja wiem, że zdrowy, bo tłucze mnie jak zwyrodnialec. no zła jestem poza tym inaczej bym to wymyśliła. jako osoba zmieniająca zastaną rzeczywistość od początku, od razu wkurzyłam się, że leżę do góry nogami, wypatrując sobie oczy za mózgiem, żeby zobaczyć obraz monitora do góry nogami. zmęczyłam się tym strasznie, bo leżąc na wznak, bruszysko mnie przygniotło na amen, bo ani palcem ruszyć. Julio, czy to jedyna dopuszczalna pozycja?? taką miałam chęć na bok się odwrócić, w głowie mi się kręciło pod koniec. widzieliśmy za to jak energicznie tłucze nóżkami mamę. ooooo, to pokazał jak na dłoni. przy Polci takich efektów nie było. trochę jestem zmieszana, bo Paweł z Polcią wyjeżdżają w niedzielę na tydzień z moimi rodzicami i mopsikami na tydzień, a ja zostaję do pracy i nadzorowania remontu (jako jedyna wiem o co mi chodzi ))) Polcia jeszcze nigdy nie była bez mamy nawet dzień. a teraz przeżywa totalną jazdę na mamę, cały czas szuka mnie: mama, mama, w nocy przebudza i ryczy, gdzie moja ręka (bo uwielbia zasypiać w zagłębieniu wewnętrznym łokcia). myślę co gorsza, że dziecko sobie poradzi, ale co ja biedna zrobię???? na razie oprócz pracy oczywiście, planuję spędzić przynajmniej 2-3 wieczory w kinie, nadrabiając wszystkie zaległości. na początek Sophia Coppola leci )) uciekam, zła, na kolację. najem się tak,że mu się ciasno zrobi )) pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 04.03.04, 22:58 a jeszcze zapomniałam, że Miłosz jest większy o 2 tygodnie, i z usg wyszło że się 16 kwietnia urodzi. waży koło 2200. a aparat jest już u nas, tzn w rękach brata Pawła, który nam już 3 dzień śle : ((( sama nie mogę się doczekać. zamawiamy już karty pamięci większe, zapasowe akumulatory i lampy )) najważniejsze, to, żeby był ruch w interesie )) pozdrawiam raz jeszcze, obżarta Mona Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:10 O Boże, dziewczyny, wszystkie chcecie rodzić w kwietniu czy co ?????!!!! Ja na USG pewnie wkrótce też się wybiorę, ale jakieś mam przeczucie, że mój Maciuś jest mniejszy niż Kubuś w jego wieku i u mnie może wyjść odwrotnie tzn. przesunę się w rankingu w kierunku końcówki maja a nie bliżej kwietnia. Mona, ale Ty nie bierz tak na poważnie tej wagi z USG bo sama wiesz jaka może być myląca i odchylenia potrafią być spore. Pola też bym tak chciała - wejśc do sklepu i lekką rączką opróżnić konto o sporą sumkę, bo wydaje mi się, że Mutsy, łóżeczko i cała reszta drobiazgów które zakupiłaś kosztowały niemałą kasę. Ale co tam, raz się żyje i raz się rodzi pierworodnego, więc nie miej wyrzutów. Mutsy wygląda ślicznie, mnie się też podoba ale jak na moją kieszeń trochę za dużo kosztuje. Wieczna-gosiu - ja cierpię okrutnie z powodu skurczów łydek, w poprzedniej ciąży było jeszcze gorzej. Wyłam nocami do księżyca i nawet masaż niewiele pomagał. Teraz jest źdźiebko lepiej, ale też strach się przeciągnąć - ból nie do wytrzymania. Nic nie łykam tylko uważam. Poprzednio robiłam badania na elektrolity bo wg. mojej gin. niedobór może wywoływac te skórcze. Wyszły OK a skórcze jak były tak były. Przeszły oczywiście jak ręką odjął po porodzie. Ja należę do miłosniczek lata - zima precz !!!!!!!! Skórcze Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 10:44 właśnie Mona, Ty się nie wygłupiaj, jaki kwiecień, pierwsza jest Julia Może Twój Miłosz jest zwyczajnie dużym dzidziusiem. A ja wczoraj po raz pierwszy miałam doła i to z tak banalnego powodu, że aż wstyd, mam wyrzuty sumienia ,że uległam mężowi i nie kupiłam takiego wózka jak chciałam(( Ach dobrze, że dzisiaj słoneczko tak pięknie świeci, to chociaż jedno pocieszenie. Chyba wyskoczę sobie na jakieś zakupki Małgosiu, nie martw się koniec maja też jest dobry: zapraszam. Mój pierwotny termin to 31 maj dziewczyny a może macie jakies sposoby na zgagę: już nie daję rady a na migdały nie mogę już patrzeć pozdrawiam słonecznie i optymistycznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:18 Piękne słonko za oknem w Łodzi, ale czemu tak mroźno??? Dzisiaj chyba w końcu wyjdę z domu na chwileczkę, ale wizja odśnieżania samochodu mnie osłabia... Moje choróbsko nareszcie osłabło, czasem jeszcze pokaszlę, ale noce już spokojnie przesypiam. Niestety wyglądam koszmarnie - usta całe w zimnach... feeee. Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich kilku dni mój brzuch bardzo się powiększył. Lesio jest dosyć spokojny, co trochę mnie martwi. Jutro umówiłam się na USG, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Miałam już koszmarne sny, że coś tam z nim było nie tak i nie miał żadnych szans, więc mieli sztucznie wywołać poród. STRASZNE. ( Moja kicia też nieźle się już zaokrągliła, ciągle coś je, a i na wadze już doszła do 5 kg! Jeszcze 3 tygodnie i będą małe puchate kuleczki. ) Aparat cyfrowy też chciałam kupić jeszcze przed porodem, ale ciągle jakoś nie mogę się zebrać, żeby coś poszukać. Pozdrawiam gorąco, MAGDA i leniwy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 09:53 Noaś za to wreszcie zaczął rosnąć troche ponad tabelki- do 27 tyg. bylo ksiazkowo-tabelkowo-przykladowo, wiek ciazowy co do dnia zgadzal sie z pierwszymi usg. Teraz juz ma 32 tygodnie zamiast 31 i tez lekarz mowil 2 kilo. Aczkolwiek powiedzial tez zeby sie nic a nic teraz nie sugerowac pomiarami usg jesli chodzi o date porodu..no to sie nie sugeruje i czekam az mi wyjmą zatyczke,ciekawe czy bede w 80% z natychmiastowym rozwarciem, czy w 20% ktore czekają grzecznie do terminu Malgog, Mutsy fajny, nie kupilabym gdybym miala placic sama ale mam ten komfort "niewspólniej kasy" z moim mężczyzna i on jest mi zobowiązany oddac polowe wydanych pieniedzy wiec moge sobie pozwolic na troche drozsze rzeczy niz gdybym miala kupowac sama i mi w to graj. Madziki, taki kot to ma dobrze, trach ciach, po krzyku, krotka ciaza i pare malych naraz przy jednej okazji... Nie to co my biedne z naszymi szyjkami krązkami, szwami, dragami i lekarzami...! *LMAO* no more, założe sobie spirale albo i dwie naraz, bede szpicowac sie hormonami i nie pozwole sie mezczyznie zblizyc na odleglosc dwoch metrow, nabawie sie nerwicy,wstretu do mezczyzn i frustracji sexualnej... Magda nie przejmuj sie ze Lesio leniwy, rosnie i juz tyle miejsca nie ma po prostu, mnie tez brzuch urósł, Noaś jest główką w dół juz i nie ma az tyle miejsca na akrobacje, bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 11:16 na skurcze polecam AsmagB czy inne magnezy z witaminą B, lekarz mi przepisał, i ani widu ani słychu. ja nie miałam stanów agonalnych, bo jestem słodyczomaniaczka a to chyba zapewnia dobry poziom tych wszystkich potrzebnych pierwiastków (jeszcze lepszy niepotrzebnych )) usg się nie przejmujemy, wciąż czekamy na 1-majowego chłopczyka. dziecko od początku wykazuje cechy dużego chłopca, więc nawet nas to nie wstrząsnęło. już dużo bardziej, że nie dał się sfotografować )) na pewno przejdę się Julio do Twojego męża, bo najpierw pasożyt był za mały,żeby mu buzię fotografować, a teraz zakrył się nogami, i tyle z niego pożytku. z wagą rzeczywiście u Polci nam lekarze przesadzili, oceniając przed porodem z usg, ale z centymetrami niewiele się pomylili. a synek z centymetrów nam wychodzi 34 tygodniowy. waga jest tylko sugerowana (z analizy wzrostu )) wysyłam Polcię z Pawłem na tydzień papa, chyba umrę. Polcia przeżywa kryzys potrzeby mamy, w nocy normalnie nam się budzi, i ryje:da, da, da, mimo, że ją tulę i ma soczek pod ręką, dostaje szału. chyba jakieś koszmary ją męczą, Paweł się trochę boi. ja w pierwszej ciąży miałam takie jazdy z humorami, że zrobiłam Pawłowi chryję, że pierścionek zaręczynowy z cyrkoniami mi dał, a nie z brylantami (!!!!), normalnie, łzy, szloch, tyle jestem dla ciebie warta, a potem ryczałam w łazience, jaki ze mnie potwór )) tak więc jesli Twój mąż czyta książki o przebiegu ciąży (mój wtedy czytał, i wstrząsnęło nim, jak w kolejnych miesiącach ciąży na wstępie była informacja: huśtawki nastrojów mogą się jeszcze pogłębić ))), będzie wiedział, że wszystko z Tobą ok. w środę zaczyna się u nas montaż biblioteki, a ja dopiero doszłam do wniosku,że zrobiłam za niskie pólki, i file mi się nie zmieszczą )) normalnie pełny profesjonalizm, stolarz zmienia projekt, hehe. tak to jest brać zlecenie od kobiety w ciąży. pozdrawiam serdecznie i słonecznie Mona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 12:05 Witajcie wszystkie podwojne babeczki Nad morzem dzisiaj piekne sloneczko i gdyby nie to, ze moj organizm jest duzy i szybko sie meczy przeszlabym sie na spacer na plaze Niestety bylam ostatnio 4 dni w szpitalu ze wzgledu na podejrzenie cukrzycy ciazowej (po tescie na obciazenie glukoza) skonczylo sie na podejrzeniu, ale mimo wszystko mam trzymac diete, mam glukometr i sprawdzam sobie sama cukier - jak narazie 7 x dziennie! Jak juz Wam sie zalilam, po USG okazuje sie ze Kubus jest 2 tyg. mniejszy (wagowo i wymiarowo) jak na dany tydzien ciazy i byc moze - jak wszystko bedzie gralo - to urodzi sie 31 maja albo i pozniej - i to ja zgasze swiatlo na naszym majowym watku jescze zobaczymy - bo z kolei ze wzgledu na ten paskudny cukier lozysko sie troche szybciej starzeje i moze sie nagle okazac, ze porod bedzie wczesniej niz wyliczony z OM 18 maja (tzn w tym przypadku zapewne cesarka) Ale Wam zamieszalam!. Ale ten problem spedza mi sen z powiek! Ja sie stresuje wynikami i samopoczuciem a Maly jak gdyby nigdy nic kopie i ugniata mi co rusz inna czesc brzuchowego domku Kurcze, tak naprawde to zaczynamy dopiero przygotowywac sypialnie na przyjscie Malucha, a jesli chodzi o wyprawke, to nie mam kompletnie nic!!! Zero!!! Musze sie sprezyc i w przyszlym tygodniu rozpoczynam polowanie na dzidziusiowe rzeczy! Chcemy tez kupic aparat cyfrowy, moze polecicie jakis model - nie chodzi mi o super profesjonalny sprzet, ale o to by zdjecia byly dobrej jakosci, zeby mozna nagrac krotki filmik. Nie bardzo orietnuje sie w temacie a mezulek ostatnio w rozjazdach delegacyjnych i nie ma czasu sie rozejrzec! Czekam na podpowiedzi. Ale sie rozpisalam, zycze milego weekendu mimo wszystko optymistyczne pozdrowienia Asio i 30 tyg. Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Skurcze 05.03.04, 12:24 Gosiu, ja też mam przypływ weny twórczej i piszę doktorat jak szalona. Biegam po bibliotekach, czytelniach, czytam, piszę. Ostatnio, jak zanisołam promotorowi rozdział 50 stronicowy to zrobił tak duże oczy jak mój brzuch )) A skurcze też miałam i mój pratyczny mąż dał mi: Calcium-sandoz Forte, MagVit B6 i potas, o którym pisałaś. Zadziałało!!! Mona, jak Grześ robi mi USG, to moniotr jest tak ustawiony, że nie muszę się zbytnio wyginać. Ty im powiedz w tym szpitalu, że nie chcesz mieć zeza i krzywo patrzeć na synka Przecież to całe ustrojstwo jest na kółkach i można nim suwać. A jeśli chodzi o USG, to ja zawsze maltretuję Grzesia o zdjęcia buźki i On się wsypecjalizował w robieniu portretów ))) Mam ich już kilkanaście z różnych okresów. Miłoszkowi też na pewno walnie jakąś fotkę. Mam pytanie do mam, które będą rodzić na Inflanckiej. Moja koleżanka też sobie upatrzyła ten szpital, ale nie wie, czy może tam tak po prostu pojechać i urodzić (nie mając tam lekarza ani położnej, ani ukończonej szkoły rodzenia). Doradźcie, czy powinna sie wcześniej zgłosić i do kogo. Z góry dziękuję A ja kocham taką pogodę: śnieg, mróz i słońce!!!!! Julia Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Inflancka 05.03.04, 13:51 No to pieknie Rozpisałam się jak szalona a nic nie przeszło. To w skrócie jeśli chodzi o Inflancką. Wg mnie można smiało iśc rodzić z ulicy. Można oczywiście na kilka tygodni przed terminem (ja tak robiłam) chodzić do szpitala na KTG - pozna się wtedy położne i zostanie się zapamiętanym. Tam nigdy nie ma obłożenia na 100% i przyjmują nawet pacjentki z innych szpitali które odsyłaja z braku miejsc. Najlepiej oczywiście jeśli lekarzem prowadzącym ciążę jest gin. z tego szpitala. Ale w innej sytuacji też nie wygodnią na bank. ja nie chodziłam do szkoły rodzenia w tym szpitalu i nie znałam wczesniej żadnej położnej. Kiedy bolało po prostu poszłam i nie dałam się przegonić do domu tylko się uparłam, że chcę zostać i urodzić. Mona - odpoczywaj bez męża i Polci i nie martw się oni z pewnością świetnie dadzą sobie radę. Wiem, że pierwsza dłuższa rozłąką z dzieckiem to straszliwe przeżycie ale dziecko musi zacząc się przyzwyczająć do dłuższego niewidzenia mamusi. Pomyśl, że czeka cię pobyt w szpitalu z Miłoszem i kilka dni bez córci - nie wiem jak na Solcu i w innych szpitalach, ale na Inflanckiej jak byk wisi kartka, że dzieci do 12 lat nie moga wchodzić na oddziały. Inna sprawa, że podczas moich 2 pobytów na połoznictwie i patologii widziałam nawet małe dzieci odwiedzające mamusie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Skurcze 06.03.04, 14:37 U mnie tez ten potas zadzialal ) Ja zaaplikowalam sobie aspargin- potas z magnezem. Rozmawialam z lekarzem przez telefon, pozwolil i powiedzial zebym wziela gorna dozwolona dawke bo potasu i magnezu to kazdy ma za malo. I faktycznie po dwoch dniach jakby lepiej, co wazniejsze mniej czuje serce (to tez potas) Dzisiaj bylam na basenie jeszcze zeby lydeczki rozmasowac ) Ja niby pisze ale glownie czekam na ten wyjazd w teren zeby sobie przywiesc bloki skalne- wtedy bede miala z czego pisac )) ale za to za studentow sie ostro wzielam i gonimi z zajeciami, ze nam miesiac tylko dydaktyki zostal a potem juz moge isc rodzic ) Ja robie USG panstwowo i lekarz zawsze najpierw sam bardzo dokladnie oglada dzidzie a potem obraca mi ten monitor i dokladnie wszystko pokazuje wiec mona opieprz lekarza od gory na dol- leniwca jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Takie tam to i owo:-) 05.03.04, 19:43 Witajcie!!!!!!! A u mnie dzisiaj kiepski dzień. Najpierw nie moglam w nocy spac. To już kolejna taka noc, ale dzis pobiłam rekord - zasnęlam dopiero o 4.30. Obudzilam sie ok. 11 ale jakos slabo mi bylo i mdlości jakieś mialam.I jeszcze na dodatek Adrianek od 3 dni jakos słabo sie ruszał. Moj gin dzis przyjmowal wiec chcialam sie wybrac tak na wszelki wypadek ale juz nie mial miejsc - tak powiedziala pani w rejestracji. Mąż zawiózl mnie więc do szpitala żeby mi zrobili KTG. Położna była bardzo niesympatyczna. Powiedziała ze jak na 30 tygodni to KTG jest kiepskie, że ze szwem to się leży cały czas w szpitalu a nie w domu, że mam twardy brzuch więc powinnam jednaak leżeć w szpitalu i ze w takiej sytuacji to się zdejmuje szew. Jakoś mnie jednak nie przekonała - nie wiem o co jej chodziło. Zabrałam to KTG i postanowiłam jednak pojechac do swojego gina. Zobaczył to KTG i powiedział że jest dobre. Zbadał i szew trzyma, wszystko zamkniete - pytałam o zdjęcie szwu i ma to nastapic dopiero w 38 tyg. Brzuch nie jest wcale twardy. Zrobił USG - Mały jest ułożony główka do dołu, a jego wyniary zgadzaja się z tyg. z OM, łożysko i wody w porzadku. Powiedział że nic niepokojącego się nie dzieje i szpital nie jest potrzebny. Bardzo mnie to ucieszyło. Zastanawiam się tylko nad tą położna. Czyzby była az tak niekompetentna osoba??? Napędziła mi niezłego stracha zupełnie niepotrzebnie. A Adriankowi widocznie potrzebny był mały spacerek na swiezym powietrzu bo jak tylko wróciłam i się położyłam to kopie ile sił. Ja na szczęście nie cierpie na zadne skurcze ale za to na bezsennosc. Znacie może jakies sposoby na to??? Dosc mam przewracania sie w łózku z boku na bok az po świt. Ja wyprawke zacznę kompletowć dopiero w kwietniu jak skoncze 34 tydzien i bede sie mogła w miare bezpiecznie wybrac na takie zakupy. Łóżeczko i wózek mamy już wybrane ale tez kupimy w kwietniu. Ja coś w ogóle mam przeczucie że urodzę gdzies pod koniec kwietnia ))) Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidzie w brzuszkach. Magda i Adrianek ( 31 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Takie tam to i owo:-) 06.03.04, 16:33 Ale słonko dzisiaj przyświeca, chyba jednak jest nadzieja na wiosnę. ) Przewietrzyłam się trochę nareszcie w drodze na zajęcia w szkole rodzenia. Dzisiaj profesor prezentował nam porody w wodzie. Owszem, to świetna sprawa, kiedyś nawet rozważałam taki poród, ale niestety w Łodzi jest to możliwe tylko w jednym szpitalu, który wyeliminowałam na samym początku. Mogą sobie zachwalać, ja i tak mam uraz, więc tam nie pojadę. Dzisiaj podjechaliśmy też na USG. Maluch pcha się bardzo główką w dół, a tłumaczę mu przecież, że ma jeszcze czas. Podrósł troszkę od ostatniego USG, teraz waży jakieś 1440g. Niestety nadal brzuszek mu mało rośnie - o jakiś tydzień za mały, a główka o tydzień większa... Będzie chudzielec z duuuużą głową. Niezmiennie pokazuje swoje klejnoty między nogami, a twarz ukrywa. Ech, no w sumie czego ma się wstydzić. ) Pozdrawiam gorąco, MAGDA i niewstydliwy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Takie tam to i owo:-) 06.03.04, 16:56 no i mam te skurcze łydek (( wykrakałyście )) za to dziś jest wiosennie, mamy znów gości, więc uciekam. mam potężnego doła. dotarło do mnie, że cały tydzień będę bez mojego dziecka, które zawsze od dnia narodzin jest ze mną. sama. bez córeczki. jak ja to zniosę>> Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Takie tam to i owo:-) 07.03.04, 00:17 jak to Mona, ktoś zchrzanil Ci projekt?? No wiesz co trzeba było zapytać o namiary na dobrego architekta my tu na forum napewno byśmy pomogły Dobrze, że chociaż w ostatniej chwili, ale się zorientowałaś no i że stolarz cierpliwy) Powodzenia Asiu jeśli chodzi o aparat, to zależy ile chcesz na niego przeznaczyć kasy. My kupując nasz sugerowaliśmy się przede wszystkim ilością pikseli oraz zoomem. Dzisiaj mieliśmy jechać po łóżeczko ale oczywiście znowu coś nie tak poszło - komputery wygrały i Paweł został w domu. Sama więc po raz kolejny zwiedziłam troszkę sklepów i kupiłam kolejne ciuszki dla Julci A obiecałam że już nic nie kupię z takich małych rozmiarów, ech co tam raz się żyje... skurcze lydek na szczęście jeszcze mnie nie powalają, ale te zgagi, brrr nie wiem co jest gorsze?? Mona zobaczysz tydzień szzybko zleci i ani się obejrzysz a Polcia już będzie w domu. Łatwo mi to mówić, bo jeszcze nie wiem jak to jest Tak czy siak trzym się. czas chyba na sen Kasia i nad wyraz sopkojna ostatnio Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Takie tam to i owo:-) 07.03.04, 00:37 witam w NY juz chyba wiosna, cieplo sie zrobilo, wprawdzie mzy i pada ale slonce wyglada co chwila i jakis piekniejszy jest swiat. moje dziecko wirci sie strasznie, kopie po zebrach tak, ze nie moge wysiedziec, spac tez nie moge... dzis usnelam kole 2 obudzilam sie o 5 i koniec.... czytalam do switu. chyba w sumie najlepiej sie czuje chodzac no ale ile mozna??? zmec ozna jestem okrutnie i jakos perspektywy na odpoczynek nie widze. w poniedzialek ide do gin, we wtorek na USG, cos przebakuja ,ze dziecko duze, ze 2 tygodnie do przodu... chcialabym, nie powiem. zobaczymy co powiedza po sonografii. moja waga sie zatrzymala, oczy podkrazone, brzuch wielki. w poczekalni u adwokata wzbudzilam niezly poploch, moj brzuch falowal od gawaltownych ruchow dziecka, ja nie moglam usiedziec i jak tylko wstalam ktos sie zrywal aby ustapic mi miejsca, heheheh chyba sie ludzie bali, ze urodze tu i zaraz. a to jeszcze 2 miesiace czekania.... dziewczyny jak radzicie sobie z bezsennoscia????? mnie juz dobija, klade sie wykonczona i spac n ie moge, czsem lykne melatonine ale nie wiem czy dobrze robie.... kurcze musze odpoczac. poradzcie cos. pozdrowki dla rozdwojonych :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Dzień kobiet;) 08.03.04, 08:22 ...dzień kobiet, niech każdy się dowie, że dzisiaj jest święto dziewczyyyyynek! Uśmiechy są dla nich, zabawa i taniec, laa laaa lllaaaaa! Wszystkim Kobietom i ich Córkom składam wyrazy uszanowania za trud i wręczam po goździku z paprotką i czerwoną wstążeczką Po 11 chyba godzinach snu, zasiadam do komputera, żeby napisać do Was kilka zdań. Kot prawie wchodzi mi do ucha, zasłaniając kompletnie klawiaturę, całując mnie i mrucząc, ale może jakość uda mi się dotrwać do końca.... W czasie weekendu szukałam łóżeczka i komody i chyba wreszcie, po wielkich trudach, udało mi się na coś zdecydować. Dzisiaj idę zamówić, tylko że czas oczekiwania na nie to "do 8 tyg". Myślicie, że zdążę? Mój nie-mąż pociesza, że w razie czego kupimy miniaturową kołyskę na początek. Mona! Nie uwierzysz, ale zakupiłam już 20 pieluch tetrowych (na dobry początek!). W sobotę byłam u pana doktora Południewskiego, oczywiście. Darowałam sobie tym razem usg, bo 2 tyg temu miałam 3d. No i okazało się, że moja mała już od 2 m- ce leży w pozycji poprzecznej, co może wskazywać na wadę macicy, bo podobno takie ułożenie zdarza się b. rzadko. To dlatego moja wątroba, skopana totalnie, krzyczy o pomoc. Teraz to naprawdę czuję, że jestem w ciąży - kręgosłup mi odpada i więzadła też. Zastanawiam się, jak dotrwam do końca brrr, kaleka jedna. Trzymajcie się ciepło, E+L Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Do Mony 08.03.04, 08:42 Mona, czy możesz mi polecić "na zaś", bo na razie jeszcze za wcześnie, jakiegoś plastyka albo plastyczkę, co by mi pokój dziecięcy wymalował/a w łąkę - słoneczniki, motyle, przechadzający się w tle kogut ? Grazie mille. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Dzień Kobiet 08.03.04, 11:19 Kochane kobitki! oby nasz seksapil wzrastał wraz z latami i bysmy byly zawsze fajnymi babeczkami !!!! oby nerwy i babskie mysli, natrectwa, humorki, niesprecyzowane comiesieczne żale i pretensje do swiata, nie burzyly naszego (i nie tylko naszego spokoju! ) doceniajmy wiec codzien nasza kobieca i piekna nature odganiajac przedewszystkim takie mysli, ze "mam taka beznadziejna figurę czy fryzure" (lub cala mase rzeczy ktore nam zazwyczaj nie pasuja: nasza garderoba/paznokcie, pupcia/skora/oczy/usta/uszy/twarz/piersi/faldki na brzuchu/celulitis na udach /głos/wory pod oczami/zmarszczki/krzywy palec u nogi/brzydkie kolana/zbyt obfity zarost na lydkach..... ect itp itd) )) hihihi Pielęgnujmy w sobie az do szalenstwa poczucie zesmy piekne, cudowne, kobiece i jedyne w swoim rodzaju - bo nie ma nic przyjemniejszego od obcowania z osoba (szczegolnie kobieta ktora zna swoja wartosc i ktora roztacza wokol siebie niesamowita mgielke szczesliwosci i zadowolenia z tego kim jest! Takie macie wlasnie byc i pracowac nad tym wytrwale! ) Ściskam Was mocno i zycze oby nie tylko w takie dni, jak dzisiejszy, te wszystkie samce ktore sie kreca dookola okazywaly nam tak wzmorzone zainteresowanie Julia Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Dzień Kobiet 08.03.04, 12:01 Nawzajem, Wam wszystkim i sobie tego wszystkiego życzę, co Eliza i Julia .... i uaktualniam listę wpisując Monikę z Wrocławia. Tylko nie wychodzić przed szereg i nie rozsypywac się w kwietniu proszę te, które mają terminy na maj, rodzić zdrowe śliczne bobaski w terminie, bezboleśnie i bez nerwów. JULIA (juliaaaaa) - (26), W-wa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, dziewczynka MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , W-wa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), W-wa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ANIA (aniutek) - (35), USA (NYC), t. 05.05.04, dziewczynka, imię Zuzanna, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), W-wa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka), - (27), Łódź, t. 09-05-2004, Filip, Wiktoria MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), W-wa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25 - za miesiąc), Toruń, t. 11.05.2004, Adrianek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 12.05.04 - Letycja ANIA mama Julii (ania_wo), (34) W-wa, t.13,22.05.04, chłopiec, może Staś ? EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) W-wa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), W-wa, t. 18.05.04, chłopczyk ASIA (majowamamuska) - (27), Gdańsk, t.18.05.04, Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) W-wa. t.20.05.04 tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) DONA (dona29) - (29),W-wa, t. 27.05.04, Pola PATRYCJA (pati-pati)(25), W-wa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% MONIKA (monika121975), (?), Wrocław, t.30.05.04, Ewunia KASIA (jagiellonka4), (29), W-wa, t.31.05.04,0 dziewczynka, chyba Jula A co ze spotkaniem ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:46 bardzo dobry malarz iluzorysta i nie tylko )) malował wiele restauracji (San Lorenzo, Tzarina czy jak to tam, to teraz pamiętam). Dariusz Mlądzki 602 57 76 97. zaznaczam, że jest artystą, wysłucha uwag,ale przepuści przez siebie, i stworzy DZIEŁO. polecam serdecznie. ja dziś się czuję kobietą nieszczęśliwą, bez serca, bez ducha, zaniedbaną. wydałam w ramach dokupywania win do Mothercare, i wyczyściłam kartę )) kupując Polci ubrania, nocniczek, miseczki z Kubusiem, książeczki i lalę. bratu tez się dostało, a potem jeszcze w kapphallu no taka ładna bluzeczka w pieska )) zwariować można. remont już w toku, w weekend będę w końcu wiedziała co mam w worze popolciowym, a co trzeba małemu dokupić. bo teraz wydaję bez sensu pieniądze, w ramach: jakie śliczne! pzdr mocno M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:49 bardzo dobry malarz iluzorysta i nie tylko )) malował wiele restauracji (San Lorenzo, Tzarina czy jak to tam, to teraz pamiętam). Dariusz Mlądzki 602 57 76 97. zaznaczam, że jest artystą, wysłucha uwag,ale przepuści przez siebie, i stworzy DZIEŁO. polecam serdecznie. ja dziś się czuję kobietą nieszczęśliwą, bez serca, bez ducha, zaniedbaną. wydałam w ramach odkupywania win do Mothercare, i wyczyściłam kartę )) kupując Polci ubrania, nocniczek, miseczki z Kubusiem, książeczki i lalę. bratu tez się dostało, a potem jeszcze w kapphallu no taka ładna bluzeczka w pieska )) zwariować można. remont już w toku, w weekend będę w końcu wiedziała co mam w worze popolciowym, a co trzeba małemu dokupić. bo teraz wydaję bez sensu pieniądze, w ramach: jakie śliczne! pzdr mocno M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 14:53 sory, zakichane forum działa jak dziadostwo Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: do Elizy i takie tam.. 08.03.04, 18:05 Po pierwsze: Mona, dziękuję za namiar to a. A "b", to nie przejmuj się wisielczym nastrojem, bo i tak trzymasz się najdzielniej z nas wszystkich, nigdy nie marudzisz, więc masz prawo rozgrzewać kartę kredytową do czerwoności) Po drugie: JAKIE ja mam łóżko kupić i komodę - BŁĄGAM, pomóżcie, bo załamię się niedługo. Dziś po raz 156 pojechałam do sklepu VOX i po raz 156 wyszłam z kolejnym katalogiem. Jeśli się zlitujecie nade mną, proszę, wejdźcie na strony www.vox.pl/meble/index_sklep.htm i powiedzcie, czy modele Susanna i Corbeille są fajne?? A teraz seria pytań pomocniczych: ŁÓŻKÓ 1. czy wyjmowane szczebelki są bajerem, czy rzeczą użyteczną? 2. jaki materacyk? 3. łóżko duże czy malutkie 4. czy trzeci, najwyższy poziom ustawienia materacyka jest czymś niezbędnym, czy 2 poziomy, niższe, w zupełności wystarczą i kręgosłup nie odpadnie mi po tygodniu? KOMODA 1. czy komody z przewijakiem (tu mam na myśli taką deskę, którą się mocuje z tyłu komody, żeby ją przedłużyć) używa się: a) max 3 m-ce b) nawet do 8 m-cy 2. Czy jeśli komoda jest płytka, można na niej przewijać dziecko bokiem, czy jest to ekwilibrystyką na miarę mistrzostw świata w tejże 3. czy ja w ogóle potrzebuję komody = czy to wygodny mebel czy raczej grat zajmujący miejsce w pokoju RATUUUUUNKUUUUUUUUU Eliza+Letycja (której wszystko jedno) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: do Elizy i takie tam/ lozeczko.. 08.03.04, 20:17 Eliza, sliczne te mebelki ale wiele wiecej nie powiem, rady .... ciezko z tym. Moim zdaniem lozeczko musi miec 2 poziomy- ten niemowlecy co by Ci kregoslup nie odpadl , ni dla wiekszego szczeniaczka co by stawal i byl bezpieczny za kratkami Szeczbelki wyjmowane.... chyba pozyteczne sa dzieciak moze sam wchodzic i wychodzic. Wielkosc- ja jestem za jak najmniejszym lozkiem, ma starczyc na rok, pozniej przeprowadzka do normalnego lozka ( z barierka) Komoda- my adaptowalismy nasz komode ubraniowa na potrzeby malca ( teraz tez tak bedzie) miala chyba 9 szuflad, na wierzch polozylismy taki hmmmm przewijak gabczany i tyle. Dziecina poki mala mogla byc przewijana na wprost, pozniej bokiem co nie sprawia zadnej roznicy czy klopotu, dzieciak sie kreci, smieje, ucieka, Ty masz juz wprawe i wszytsko idzie migiem. A komoga bardzo przydatna jest jesli nie masz wystraczjaco miejsca w szafach no ale u Ciebie to chyba nie problem, jesli dobrze pamietam masz caly wielgachny dom :)) u mnie liczy sie kazda stopa kwadratowa powierzchni i ciasno jest niemozebnie, wiec okrutnie zwracam uwage na wymiary i kupuje tylko to co naprawde konieczne. Gdybym byla na Twoim miejscu metrazowo to zestaw Susanna pewnikiem bylby juz moj pozdrowki anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona łóżeczka 08.03.04, 22:32 Elizo, mi się bardziej corbeille podoba, bo susana trąci plastikiem, ale prawda jest taka, że trzeba obejrzeć w rzeczywistości, bo zmienia kąt widzenia. komoda nie wiem czy się przyda, ale przewijak na ludzkiej wysokości tak - aby się nie schylać 30 razy dziennie. sama masz chęć spróbować z tetrą, a to zwiększa częstotliwość przewijania, chociaż nawet z pampersem na początku co karmienie jest przewijanie. żołądeczek malutki (podobno zaraz po urodzeniu ma pojemność łyżeczki), więc przemiana natychmiastowa. my mamy stawiane na wannę wanienkę z przewijakiem. stoi od ponad roku, i błogosławię ten wynalazek, bo nie trzeba się pochylać. ale dziś w końcu kupiłam nocniczek z kubusiem, i zaczynamy edukację nocniczkową. ciekawe, że się idole dzieciństwa nie zmieniają. Polcia szaleje za Tubisiami (ja ich nie znałam), ale najbardziej kocha Misia o Małym Rozumku (juz i mi bliski), ma wielkiego misia jej wzrostu, którego tacha ze sobą, i małego pod pachę, do przytulania, i tygryska, który robi hopa hopa ))))) dla Polci kupiłam w mothercare zanim się miała urodzić, prześcieradła i osłonkę na łóżeczko i kocyk, ale chcąc być uniwersalna w ładnego, kolorowego żółwika. żałuję, że od razu nie zainwestowałam w serię z Kubusiem, bo może Polcia chętniej spałaby w swym łóżeczku ))), chociaż uwielbiam z nią spać. idę do pustego łóżka Mona Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: do Elizy i takie tam.. 09.03.04, 06:37 > 1. czy wyjmowane szczebelki są bajerem, czy rzeczą użyteczną? Raczej uzyteczna, chociaz znam matki co przewklinaja ) > 2. jaki materacyk? Musi byc w miare twardy- kokosowe chyba rzadza chyba ze sie cos ostatnio w modzie zmienilo ) > 3. łóżko duże czy malutkie a co to znaczy malutkie? Bo jesli duze znaczy to co mysle czyli przerabiane na tapczanik- to bez sensu. Oszczednosc pozorna. Kup male a pozniej 3 latka zabierzesz do sklepu czy 2 latka i pozwolisz mu sobie pomoc- przy okazji zalatwiajac sprawe sikania w nocy ))- jak wiadomo w duzym lozku sie nie sika ) > 4. czy trzeci, najwyższy poziom ustawienia materacyka jest czymś niezbędnym, > czy 2 poziomy, niższe, w zupełności wystarczą i kręgosłup nie odpadnie mi po > tygodniu? Nie jest niezbedny. > KOMODA > 1. czy komody z przewijakiem (tu mam na myśli taką deskę, którą się mocuje z > tyłu komody, żeby ją przedłużyć) używa się: > a) max 3 m-ce > b) nawet do 8 m-cy zalezy jak ruchliwe dziecko ci sie trafi. Ja jak kiedys mialam lozeczko, ktore robilo za szafe to mialam po prostu przewijak nakladany na owo lozeczko. Uwazam ze jesli generalnie masz gdzie dzieciowe rzeczy trzymac, w ogole to masz komody itp- nie jest to mebel niezbedny ) A przewijak starczal mi chyba pol roku. > 2. Czy jeśli komoda jest płytka, można na niej przewijać dziecko bokiem, czy > jest to ekwilibrystyką na miarę mistrzostw świata w tejże Niewygodnie- sama zobaczysz. > 3. czy ja w ogóle potrzebuję komody = czy to wygodny mebel czy raczej grat > zajmujący miejsce w pokoju Odpowiedz w pytaniu pierwszym- zalezna glownie do tego 1. ile masz miejsca w tym pokoju. i 2. ile chcesz wydac na dziecko ) Chyba wygodnie jest miec miejsce do przewijania na wysokosci doroslego czlowieka ) ale mozna to rozwiazac nakladka na lozko np. albo przewijac na stole ) Ja od wczoraj chodze jak polamana- mam jakies skurcze krzyzowe rzadziutkie co prawda nospy sie nalykalam, ale nie cieszy mnie to. Poza tym Ola, 4- latka zlala sie po raz kolejny w lozko. Kompletnie nie mam pomyslu.... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Wiosna (prawie) 09.03.04, 08:43 Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za rady. Cieszę się, że ktos doświadczony mi powiedział, że przewijanie bokiem jest niewygodne (dzięki Ci, Gosiu!) - tak myślałam, ale oczywiście w sklepie sprzedawcy mają odmienne zdanie. Nie mam wielkiego domu (niestety, Aniu ), a dziecko będzie na razie spało w sypialni, więc chcemy tam wstawić wszystkie niezbędne meble. I chciałabym, żeby ich było jak najmniej, a ponieważ ogólnie mebli w naszym domu b. mało, to przewijać bym musiała na desce do prasowania albo na stole, który jest kilometr od sypialni. Czyli prawie już wiem, czego chcę... Mona, jestem pewna, że Paweł świetnie opiekuje się Polcią i na pewno nie masz się czym przejmować! A przy okazji - wyśpisz się za wszystkie czasy. Mam nadzieję, że humorek już trochę Ci się poprawił? Gosiu, jeśli tak bardzo Cię boli krzyż, to może zamiast łykania no-spy, wybierzesz się na krótki masaż kręgosłupa? Ja męczyłam się od jakiegoś czasu, a od tygodnia ból był taki, że prawie przy ścianie chodziłam i wczoraj wybralam się na masaż, a dziś czuję się jak nowonarodzona. Leżałam na łóżku jak foka, przekręcając się ledwo z jednego boku na drugi, ale poprawa jest znaczna. Gosiu, myślę, że i tak wiele będziemy się od Ciebie uczyć na lekcjach oduczania od sikania w łóżko. Może Ola się zlała, bo jej się coś przyśniło? Ja pamiętam, że mi się to zdarzało w przedszkolu na leżakowaniu, ale tylko dlatego, że bałam się chodzić do toalety, w której tydzień wcześniej wybuchła terma, paląc całe linoleum... U mnie dzisiaj w domu bajzel na kółkach, ale zaraz się biorę do roboty. Mam też w planach ugotowanie gnocchów i usmażenie fuury faworków, bo mnie chęć naszła. Waga na razie stanęła, cycki też się uspokoiły, a 3 rozstępy, które na nich miałam, też gdzieś w siną dal się oddaliły (może to za cudownym dotknięciem nowego stanika). Uściski Wam cieplutkie przesyłam i jeszcze raz dziękuję za rady (naprawdę BARDZO pomocne, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
marianna18 Re: Wiosna (prawie) 09.03.04, 15:56 Melduję się po przerwie. U mnie w zasadzie nic nowego. Jestem cały czas na zwolnieniu, szyjka jak była krótka taka jest, widać taka jej uroda, przestałam się tym przejmować. Pozwalam sobie na coraz dłuższe spacery. Faszeruję się magnezem i tym nieszczęsnym Fenoterolem, ale wyczytałam że jeszcze bierzecie potas, więc może ja też zacznę. Brzuch mi się cały czas napina, mały się wierci. Waga +11 kg. Jeśli chodzi o spotkanie to chętnie wybiorę się na nie, tylko napiszcie kiedy i gdzie. Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Wiosna (prawie) 09.03.04, 21:56 Skurcze krzyzowe i wymioty okazaly sie byc jakims masowym zatruciem... wiecie ze zdalam sobie sprawe ze nie jadlam od poniedzialku rano??? Pije tylko herbate, soczki, zjadlam tez troche pomidorowki... I spie spi spie... Ola niestety leje w miare regularnie Ma ponad 4 lata, z poprzednimi dziecmi nie mialam problemu po prostu kolo 2- 2,5 roku zaczynaly wiekszosc noc miec suchych wtedy sciagalismy pieluche, kladlismy na lozko stary materacyk z lozeczka i po miesiacu byl spokoj. Ola w dzien bez pieluchy chodzila normalnie czyli kolo 1-5 roku przestala lac w dzien, natomiast w nocy tragedia... We wrzesniu sie zbuntowalam, zaczelam ja wysadzac w nocy na spiaco, ale to przeciez nie o to chodzi, chodzi o to zeby samo dziecko zaczelo dbac... W grudniu zaszantazowalam ze mikolaj przyniesie pampersy i o dziwo dalo to swietne rezultaty- czyli generalnie nad tym zapanowac potrafi... ale po swietach znowu co druga nic mokra i ten smrod moczu.... teraz zdarza jej sie ze miesiac sie nie zsika, po czym pozniej leje przez dwa tygodnie... Zrobilam jej badania moczu- zdrowa. Zastqanawiam sie nad wizyta u psychologa... a moze po prostu kupic paczke Pampersow i olac sprawe? Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:06 Połowa remontu za nami, już sypialnia zamknięta ścianką (w końcu )) wiem,że Polci z Pawłem dobrze, myślę nawet, że lepiej jak z niecierpliwą mamą. ale tak mi się tęskni strasznie. i z tym wysypianiem też nie jest tak jak myślałam. w niedzielę koło 3 się obudziłam, a dziś o 6.i wyobraźcie sobie, że Paweł powiedział mi, że o tych porach Polcia ryczała za mamą. ale to są wibracje. i pomyślec, że przed Polcią wcale nie byłam nastawiona na macierzyństwo, a teraz normalnie umieram bez niej. jutro zaczyna się montaż biblioteki, a pod koniec tygodnia, po wysprzątaniu całości, Polcia dostanie swój pokoik (no i wiercipięty brata ))). ciekawe czy jej się spodoba?? uciekam na pączki od Bliklego. od tego tłustego czwartku, gdy ich nie dostałam, szaleję za nimi, i wciąż podkupuję sobie po 2 sztuki. to się musi źle skonczyć. dziecko w brzuchu szaleje strasznie, no tak się rozpycha, że aż boli. z moją córeczką tego nie miałam. wrzuciłam 3 nowe zdjęcia na zobaczcie, Polci z 29 lutego, z wizyty u teściów. jak teraz na nie patrzę, to nie dość, że tęsknię za nią i jej zapachem, przytulaniem i gadaniem, to jeszcze widzę jaka ona już duża! jak dzwonię do Pawła, to wciąż w tle słychać szczebiot tej mojej dużej córeczki. dziewczynki są świetne. gratuluję już dziewczynkowym mamom! pozdrawiam mocno, trochę już w lepszym nastroju (bo remont trwa) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:11 aha, ja też już czuję wiosnę. nie dość, że ziemia zaczęła pachnieć, to w zimie słońce zachodzi nie dochodząc do naszych okien w salonie. latem zaś zachodzi prostopadle do okna balkonowego, co jest strasznie męczące (już szukam klimatyzacji). w niedzielę słoneczko już świeciło pod kątem na nasz salon! wiosna tuż tuż! Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 09.03.04, 17:17 Mona, na poprawienie nastroju trzeba było wybrać się wczoraj na USG do mojego męża. Nie dość, że było taniej, to jeszcze wręczał każdej pacjentce kwiatek z okazji Dnia Kobiet Marianna, dobrze że nadal jesteś dwa w jednym i możesz sobie pozwolić na spacerki. Oby do maja. Dziewczyny, już kiedyś o to pytałam i któraś z Was miała to sprawdzić (ale nie pamiętam która). Czy wiecie coś na temat polis dla dzieci? Chodzi mi o wpłacanie co miesiąc pewnej sumy, która procentowałaby z upływem czasu. Dajcie znać, czy słyszałyście o czymś takim. A może któraś podwójna mamusia stosowała tę formę zabezpieczenia przyszłości? Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka do Patrycji 09.03.04, 21:24 mam gorącą prozbe o pomoc moze bedziesz potrafiła i mogła chodzi mi o egzamin na uw z zarzadzania strategicznego moze masz jakies materiały które by ułatwiły mi pojecie tego wszystkiego a przedewszystkim zadania z BCG jezeli mozesz odezwij sie na zaba_i_kijanka@gazeta.pl wywiesiłam biała flege poddałam sie oddałam facetowi test i wyszłam wpadłam w ogromny dołek i niepotrafie z niego wyjsc zamknełam sie w małym kaciku płacze i nic mi sie niechce pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati Re: do Patrycji 09.03.04, 23:10 Agnieszka, Wysyłam Ci na skrzynkę wszystkie materiały, które posiadam w formie elektronicznej. Ponieważ mam już ten egzamin na szczęście za sobą, daj mi znać jeśli będę mogła jakoś Ci pomóc, coś wyjaśnić. Pozdrawiam Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: do Patrycji 10.03.04, 08:40 ejże, Patrycja tylko wywołana do tablicy daje znak życia???? oj, oj.... widzicie tą wiosnę za oknem?? już czai się za rogiem ))) pozdrawiam wiosennie, podobno od niedzieli będzie coraz cieplej w ciągu dnia. oby! M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo :) 10.03.04, 09:59 Gosiu, ja znawcą wprawdzie nie jestem, ale może rzeczywiście Oli pomógłby psycholog? Psychika jest tak cholernie skomplikowana, że w sumie, nigdy nie wiadomo, co może wpływać na nasze zachowanie. Pamiętam siebie, jak się okropnie wstydziłam, że "Taka duża a zlała się w majtki", ale wtedy, gdyby ktoś ze mną porozmawiał i mnie wysłuchał, że boję się iść do łazienki, żeby znowu terma nie wybuchła, może byłoby łatwiej i szybciej. Aż głupio mi-laikowi coś radzić... Mój kręgosłup czuje się prawie normalnie. Masaż sprawił, że prawie fruwam Bardzo czuję już wiosnę, okno balkonowe otworzyłam na oścież, a moją podstawową rozrywką jest zaglądanie do szuflady z ubrankami dla dziecka. Wczoraj, dzięki Waszym radom, zamówiłam wreszcie łóżko i komodę. Będę je miała na koniec kwietnia, więc głowę mam spokojną, a do tego czasu nie będę miała niepotrzebnych mebli w sypialni. Moje dziecko nadal jest ułożone poprzecznie, straciłam nadzieję, że się jeszcze przekręci głową w dół, bo w tej pozycji leży już chyba 2 m-ce. A wielka jest chyba, bo jak położę się na boku i nie daj Boże przygniatam lewą stronę brzucha, czuję pukanie łapkami i nie pozostaje mi nic innego jak ułożyć się w innej, wygodnej dla panienki pozycji. Cieszę się, że zostało nam już niewiele czasu... z przyjemnością zacznę biegać z wózkiem po Auchan, pływać jak szalona, podskakiwać i stawać na głowie... Pozdrawiam Was ciepło, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004!!! 10.03.04, 08:43 Dziewczyny, co tak cicho na naszym wątku? Gdzie się podziały majowe ciężarówki? Nie ma co ukrywać, moja ciąża jest już olbrzymia: ustępują mi miejsca w tramwajach, a wczoraj nie mogłam sama zrobic sobie pedikiuru. Musiałam zatrudnić męża Obcinanie paznokci poszło Mu świetnie (w końcu jest chirugiem), ale malowanie... Więcej lakieru miałam na stopach niż paznokciach Ciekawe jak mnie ogoli do porodu? W szlaczek czy gwiazdeczki? Miłego dnia Julia Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:10 W sprawie sikania nocnego. Podobne problemy (nie chcę broń boże straszyć) miał mój (aktualnie 32-letni) brat. W wieku kilku lat zaczął sikać w nocy do łóżka. W dzień nigdy nie było z tym problemu, a w nocy ..... Moja mam jeździła z nim po różnych lekarzach, psychologach i temu podobnych , faszerowali go lekami i absolutnie nic nie pomagało. Zdarzało się, że kilka nocy było spoko, po czym sikał. Nie pomagało żadne leczenie medykamentami, ziołami, wchodzenie na ambicję i takie tam. To było niezależne od niego. Biedny nie jeździł nigdy na wakacje sam zawsze z mamą, tatą albo ze mną bo wiadomo .. W końcu jakiś profesor orzekł, żeby dać sobie spokój - samo przejdzie kiedy zacznie dojrzewać. Miał rację. Wszystko skończyło się kiedy brak osiągnął wiek .... 15 lat Niestety, u niego trwało to dłuuuugo, oby problemy Twojej Oli były nie tak poważne. Ale z "moczeniem nocnym" bo chyba tak fachowo to się nazywa jest różnie. U mnie choroby dopadłu synka (tradycyjnie) i męża, tak więc mam szpital w domu. Przedwczoraj byliśmy u pediatry, dzisiaj u laryngologa.W kwietniu do alergologa i tak wkoło macieju. Maciuś brzuszkowy fika okrutnie, coraz częściej wyczuwam te dziwne skurcze macicy. Wogóle mój brzuch tak jakby przestał rosnąć, tylko staje się jakiś taki dziwny, okrągły i idzie w górę i dół. Wieczory to gehenna.Ale samopoczucie psychiczne duuużo lepsze. Czuję wiosnę. Pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:34 To ja tez w sprawie posikiwania- a to dlatego,że sama osobiście miałam takie problemy jako dziecko.U mnie sprawa okazała się dużo poważniejsza niż sfera psychiczna czy kwestia dojrzewania -okazało się bowiem,że miałam wrodzoną wadę moczowodów i nie byłam w stanie zapanować nad siusaniem w nocy szczególnie.Jestem więc - chcąc nie chcąc - ekspertką w sprawie układu moczowego.Może Gosiu nalezy sprawę obejżeć od strony medycznej - a więc - badania ogólnego moczu,posiewu itd. U mnie - zupełnie dobrzeHarce w brzuchu dają się we znakii Bemowo przestało straszyć szaroburościąPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 10:52 no dobra, jak i Wy tak szczerze, to i ja dorzucę, że się moczyłam w nocy chyba do mniej więcej początków szkoły podstawowej, bo pamiętam, że tata mnie w swej desperacji straszył, że powie dzieciom w szkole ((( w każdym razie, dzieciństwo miałam szczęśliwe, byłam dzieckiem o silnej osobowosci, dobrze traktowanym przez rodziców i grupę rówieśników, a mimo to śniłam o pływaniu, i wtedy to się działo )) w końcu samo przeszło, ale może to jakiś sposób na spuszczanie stresów z karku małego dziecka?? pozdrawiam mocno, zaczadzona lakierem i klejem Mona Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Luźne przemyślenia 10.03.04, 12:29 Tak mi się nasunęło na marginesie naszych postów i wynurzeń związanych z problemami moczeń nocnych. To ja się przyznam, że się nie moczyłam ale obgryzałam paznokcie do 8 klasy szkoły podstawowej i nosiłam stały aparat ortodontyczny w wieku 32 lat - a wszyscy w pracy prowokowali mnie do uśmiechów. Jakby te wszystkie nasze posty od początku do końca przeczytał jakiś psycholog, te nasze problemy z dziećmi, brzuszkami, mężami, mieszkaniami, pęcherzami, szafami, meblami, remontami, dziećmi z poprzednich związków itd. .... marzenia i smutki dnia codziennego - che, che .... to pewnie nakreśliły każdej z nas taki profil psychologiczny czy jak to się nazywa, że mucha nie siada. Pewnie dowiedziałybysmy się o sobie nowych, ciekawych rzeczy. Ale to tylko takie luźne przemyślenia. A wszystko zaczęło się od majowego dzidziusia w brzuszku. Wiosnyyyyyy ............!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Luźne przemyślenia 10.03.04, 13:05 Witam Panie !! Zaobserwowalam u siebie dziwne zjawisko a mianowicie najpierw splaszczyl mi sie moj piekny gleboki sexowny pepek a nastepnie wyskoczyl na wierzch. Wyglada to co najmniej komicznie i moge go sobie...wyciągnąc w trabke!!!! Nie-Maz wraca z Antypodow za dwa tygodnie a ja mam brzuch caly w kłakach z pepkiem na wierzchu. )))))) zamowilam cala kupe ksiazek i dzis dostalam swoja opowiesc mlodosci: Upiór rodu Canterville'ów + Nedznikow i Madame Bovary po angielsku + UWAGA= pamietniki Fanny Hill hi hi hi.Oprócz tego cd Angie Stone - uwielbiam Dzisiejszy dzien laba, zaraz wylaczam komputer i zakopuje sie w lekturach Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 13:28 Ale Ola nie zaczela w pewnym momencie sikac w nocy. Ona nie przestala ))) Posiew i badanie ogolne wyszly OK. I wiecie mi nie chodzi o to ze sie dziecko zsika raz na jakis czas w lozko- to sie kazdemu zdarza do 6 roku zycia Tylko o to ze Oli sie zdarza raz na jakis czas NIE zsikac... ale kiedy odpowiednio sie ja zmotywuje (prezentem kinem..) to miesiac bez sikania wytrzymuje. Wiec to nie jest normalna kwestia nietrzymania.... Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 14:18 No to motywuj, motywuj przez cały czas, ale nie wiem , czy to najlepszy pomysł Pozdrawiam P.S. 4-latki to jednak potrafią być cwane Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 19:04 Kurczę, wychodzi na to, że wszystkie lałyśmy w łóżko, hę? Gosiu, a może Ola boi się w nocy ciemności i pójścia do łazienki? Te duchy śpiące pod łóżkiem, dziad stojący za ścianą w przedpokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 21:07 Wiecie co??Dawno się tak nie usmiałam,jak czytająć te nasze wynurzenia o sikaniu i obgryzaniu i zębach)))To prawda -portret psychologiczny wyszedłby z pewnością całkiem ciekawy))))Ale domyślam się,że Gosia ma nie lada problem i to według mnie już teraz -zdecydowanie kwestia sfery psychicznej.... p.s. hmm..mój synek tez się Elizo bał tego sterczącego dziada))-faktycznie też posikiwał dzień w dzień....więc może to faktycznie jakies strachy????Było - minęło....pa - idę coś zjeść... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Do wiecznej-gosi i nie tylko 10.03.04, 21:48 Jakby co to ja pamietam taki sen o tym ze do kibla wpadam (takiego bez tej nakladki ale tej doroslej) i obudzilam sie w trakcie sikania wiec skoro pamietam to 5-6 lat musialam miec ) Moje stare corki tez sikaly w starszakach, rzadko ale zdarzalo im sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: do Patrycji 10.03.04, 22:35 a ja sikałam ze strachu, że mama powie: "no przecież byłaś przed chwilą w łazience, nie wymyślaj!". No więc sikałam w łóżko - ale wtedy robiła też złą minę, więc szłam sobie za szafę posiusiać Dzieci chyba różnych rzeczy się boją... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 22:33 jak byliśmy ostatnio u teściów, odwiedziliśmy kuzyna Pawła, któremu urodziło się 4 dziecko. Polcia była zafascynowana maleństwem, cały czas wlepiała w niego oczy, głaskała po główce, i wyciągała spod brody pieluszkę. moim zdaniem przekonana była, że to żywa lala. kłopot tylko w tym, że ja nie brałam tego dziecka na ręce, więc nie było między nami związku. same pamiętacie, jak noworodek lubi 'wisieć' na mamie ))) oczekuję najgorszego, scen zazdrości, nawet tego, że moja pogodna i bardzo przyjaźnie nastawiona do dzieci córeczka będzie chciała uderzyć rywala. i mam wielką chęć mile się rozczarować )))) ale jak się nastawię na to, że będzie cudownie, to zaraz złapię jakąś deprechę. do porodu też pojechałam jak na ścięcie, chociaż bez histerii. nastawiłam się i na znieczulenie, i na prywatną położną, i nawet na to, że może umrę )))) jestem zdziwiona, że to tylko tyle boli. oczywiście nie jest to miłe doznanie, ale jak cudownie się kończy to cierpienie, pot i męka. i teraz też bym tak chciała. pzdr urodzona optymistka (a może raczej realistka) ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 22:35 o rany, to już jest szczyt! porąbały mi się wątki, o rany, ależ jestem zakręcona. przenoszę to na rówieśników Polci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 10.03.04, 23:35 Bylam dzisiaj u lekarza, ktory mnie tylko pocieszyl, ze na jego gust to wszystko sie rozwiaze w ciagu najblizszych 3-4 tygodni, jesli nie to zdejmie mi szew po Swietach, i jesli samo sie nie zacznie to na pewno nie bedzie czekal do maja tylko rozwiaze wczesniej. Troche sie zdenerwowalam. Wprawdzie to polowa 33 tygodnia ale zawsze wczesniej, troszke sie tego boje. Kosci mnie bola. W piatek ide na KTG i porozmawiac z polozna o porodzie, no i zrobic WR (moj pierwszy lekarz zapomnial mnie skierowac) a obecny sie przestraszyl i stwierdzil ze bede rodzic na brudnej porodowce. Dobrze ze sie dopatrzylam. Ile waza wasze dzieciaczki w 32 tygodniu? Niestety z USG sie tego nie dowiedzialam, zdaje sie ze okolo 2kg. Byle 2.5 ... Trzymajmy sie cieplo... jeszcze jakis czas z brzuszkami Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 01:06 witajcie Kobity bylam wczoraj na USG, corka zmierzona i zwazona ocenili ja na 1602g ale jaka dluga nie pamietam.... lekarz powiedzial ,ze wszytsko w normie i nie zapowiada sie aby bylo wczesniej niz termin.... a mialam nadzieje ,ze choc 2 tygodnie uda mi sie uszczknac. naczekalam sie strasznie, pewnie nie uwierzycie ze w ameryce to mozliwe- 5 godzin w poczekalni szpitala na specjalistyczne USG.... w koncu wstalam i na srodku poczekalni powiedzialam, ze przyszlam tutaj zdrowa a wyjde chora ale prosto do adwokata.... nie wiem czy to bylo powodem, ze w ciagu nastepnych 10 minut lezalam na kozetce a mila pani robila badanie.... zwariowac mozna, niby tutejsza sluzba zdrowia jest OK pod wzgeldem technicznym ale planowanie i ludzki czas maja w glebokim powazaniu. I wiecie co, nikt z czekajacych oprocz mnie nie protestowal!!!! OK , musialam sie wyzalic. Eliza jaki komplet wybralas do pokoju dziecinnego? pochwal sie :)) widzisz wszystko pomieszalam z tymi domami a tu widze, ze Twoja coreczka bedzie jak i nasza z rodzicami dzielila sypialnie My mamy malutka, lozko Zuzi stanie zamiast biblioteki komode przerobimy na przewijak i jej ciuchy, jakos sie zmiescic musimy. Rodzice kupili nam w PL wozek emmaljungi, ciekawa jestem czy naprawde jest taki duzy, czy zmiesci sie w przedpokoju, jesli nie moj M sie bedzie mial z pyszna, i tak kreci glowa na te moje marzenia o bujanym wozku.... No nic zobaczymy, wozek plynie, czy leci.... Jutro wielki dzien, moj M obchodzi 39 urodziny, handra juz go lapie, drapie sie po swojej lysinie i uwierzyc nie moze, ze to juz prawie 40 lat mnielo jak jeden dzien........ hehehehe Trzymajcie sie cieplo Anka Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 08:48 Aniu pociesz M, że 39 to jeszcze nie 40. A podobno życie zaczyna się po 40-tce (nie wiem czy rzeczywiściew, ale ładnie brzmi))))) Ciekawa jestem, co by u nas powiedzieli, gdybym w poczekalni wstała i powiedziała, że wyjdę chora albo prosto do akwokata. pewnie: 1) wzruszyliby ramionami, 2) rozgorzałaby taka dyskusja na temat "jak to wszędzie trzeba czekać w kolejce", jaka to znieczulica panuje i ogólnie wszyscy kłóciliby się z wszystkimi. Ja dzisiaj w nocy miała ATAK. Nie wiem czego. Obudziłam się o 23.30 i trzęsłam się jak przesłowiowa "galareta", miałam 2 bardzo silne ale w duuużym odstępie dziwne skurcze, niesamowity ból w prawym boku. Dziecko fikało tak, że ledwie oddychałam. Pierwsza myśl - nie mam absolutnie nic ani dla siebie ani dla maluszka (bo przecież mój M nie pozwala nic kupować "bo to jeszcze za wcześnie" (zrobiłam co prawda zakupy w tajemnicy - On nic nie wie, ale niewiele tego), niespakowana torba, gdzie jechać, co zrobić ze śpiącym Kubusiem ????))))))) Panika totalna. A do tego problemy gastryczne, że się tak wyrażę. Od razu mi się przypomniało, że przed pierwszym porodem kilka godzin spędziłam na sedesie w szpitalu. Oświeciło mnie - JA RODZĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ !!!!!!!!!!!!!! No i najgorsze - to dopiero 32 tydzień. Wpadłam w taki popłoch, że nikomu nie życzę. Przesiedziałam na łóżku 2 godziny i wszystko wróciło do normy. MORAŁ - dzisiaj, najpóźniej jutro w trybie ekspresowym robię zakupy dla siebie i Maciusia i oby ten atak się nie powtórzł. Ale strachu się najadłam .....)))))) Pozdrawiam lekko uspokojona M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Brzuch mnie boli - martwić się czy nie? 11.03.04, 10:39 Od wczoraj boli mnie tak, jak na okres. Ciągnie i ciągnie, ale tylko w dzień. W nocy, kiedy śpię, nie wiem oczywiście, czy mnie boli Pewnie nie. Chyba kupię sobie atlas Anatomii człowieka i zobaczę, co gdzie mam, bo np. boli mnie też "coś" u dołu brzucha - tak jakby "więzadła podbrzuchowe". Zdarza się, że nie mogę się rozprostować. Moja mała walczy chyba sama ze sobą i usiłuje się przekręcić głową w dół, ale jej to nie wychodzi. Mam burzę w brzuchu - fikołki, czkawki, szaleństwa ugh. Aniu, nie kupiłam ani Corbeille ani Susanne. Zdecydowałam się na komodę+łóżeczko Hiacynt w kolorze kremowym z drewnianymi dodatkami. Przyglądając się "Corbeille" doszłam do wniosku, że za bardzo "gierkowskie" (sic!), a Susanne odpadło ze względu na wąską komodę - posłuchałam rad Gosi i wyobraziłam sobie przewijanie dziecka bokiem. Do tego zaszalałam z materacem piankowo-kokosowym i mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Meble przyjadą pod koniec kwietnia, a gdyby dziecko przyszło na świat wcześniej, to oni dają łóżko zastępcze... Ostatnio głównie siedzę w domu, bo nie mam siły łazić, a nie lubię siebie snującej się w tempie ślimaka. Za oknem jest tak cudnie, że chyba wybiorę się po bukiet tulipanów, to zrobi mi się lepiej. Lecę do moich zapiekanek, bo zanim dojdę do piekarnika, mogą się spalić Uściski dla Was cieplutkie, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Brzuch mnie boli - martwić się czy nie? 11.03.04, 11:43 Eliza dałaś mi do zastanowienia, mnie tak brzuch zaczoł boleć we wtorek ale do tej pory myślałam że to z nerwów i emocji ale teraz to już sama niewiem. Wdodatku jakby mnie kolki łapały tak jakby połączone ze skurczem nawet nie potrafie tego określić już sama niewiem czy znów lecieć do lekarza i wdodatku krwawienia z nosa powróciły. Maleństwo sobie szaleje, i chyba będzie sie bało stomatologa-tak jak tatuś, ząbek mi sie ukruszył więc się wybrałam i gdy kobieta włączyła urządzenie to mały chciał się ewakułować. Śmiać mi się chciało tylko niestety nie mogłam, takiego mam odważniaka. Zaczełam sprzątanie pokoiku dla małego segreguje książki i inne papiery związane ze szkoła sama niewiem skąd sie tego tyle nazbierało ale trzeba opustoszyć a potem wyrzucić mebelki które tu stoją i zagracają, już wybrałam nowe najprawdopodobniej będą to firmy Drewex z zestawu Karol łóżeczko i komoda w kolorze niebieskim niestety szafe musimy kupic większa bo w tą dziecinną nie zmieścimy sie no i trzea będzie dobrać jakieś biurko niezaduże pod komputer. Z twojej wypowiedzi Elizo mam wnioskować że materacyk piankowo-kokosowy jeast lepszy niż sam kokosowy? napisz prosze bo o tym nie mam pojęcia. Patrycjo zajżyj na meila gazetkowego i ew. odpowiedz proszę. Pozdrawiam gorąco, humorki przy takim słoneczku powinny dopisywać. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 10:58 O Jezu!Małgosiu - bardzo Ci współczuję!Mam nadzieję,że wszystko jest teraz w porządku?Może powinnas skonsultowac się z lekarzem,chociażby telefonicznie? Słuchaj - a teraz zupełnie poważnie - jeśli potrzeba -chcetni Ci pomogę w jakikolwiek sposób - mieszkamy naprawdę kilka metrów od siebie.Odezwij się koniecznie,jak się masz!Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
ania_wo Re: MAJ 2004 !!! 11.03.04, 12:15 przeczytałam posty ostatnie - ale się tego nazbierało i w kwestii siusiania - pamiętam, że zdarzało mi się to w przedszkolu na leżakowaniu , do przedszkola chodziłam przez trzy miesiące, zaraz po 3. urodzinach, potem przestałam - z powodu powyższego jak sądzę też, ale rownież dlatego, że mama była w ciąży i siedziała znów w domu - i od tej pory nie pamiętam takich mokrych historii... a co do samopoczucia... ociężała się zrobiłam też i kłuje mnie ciągle, to tu to tam, Maluch wierci się i kręci i kopie niemiłosiernie , ja siedząc w pracy marzę o tym by połozyć się do łóżka ... i robię to zaraz po powrocie I chyba dam juz sobie spokój z chodzeniem do pracy - ogromnie dużo kosztuje mnie to wysiłku ... dlatego niestety będę musiała zniknąć z forum nie mam niestety internetu w domu. do połowy nast. tygodnia pozamykam sprawy birowe, i będę mogla zająć się sprzątaniem, przygotowywaniem i takimi tam przyjemnymi rzeczami mam jeszcze pytanie do wiecznej-gosi: powiedz, czy całą swoją uroczą gromadką dzieci zajmujesz się sama ? czy masz pomoc - mam na myśli - panią do gotowania, sprzątania, prasowania ...itp ? bardzo mnie to ciekawi ... (moja siostra ma 4 dzieciaków, i jak patrzę ile osób "postronnych" jest zaangażowanych w całą "machinę domową" to zastanawiam się czy wszędzie tak jest ? ) pozdrawiam wiosennie Wszystkie Majówki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 12.03.04, 12:27 W kwestii pommocy od gotowania nie mam nikogo ale maz ma katering, stare dzieci na stolowke chodza, ola w przedszkolu je wiec zostajemy my z ula wiec na codzien gotuje po prostu mocno zawiesita zupe z ktorej Ula ma pacie z ziemniakami a ja zupe a i dzieci starsze sie zalapia albo cos w stylu leczo czyli warzywa rozniej masci w jakims sosie a jakims mieskiem i ryzem, czyli reasumujac dania jednogarnkowe kroloja nie prasuje ) zmywa zmywarka. Mam madmoiselle na 5 godzinek dwa razy w tygodniu- wtedy jestem na uczelni, ona zas glownie ma za zadanie wyjsc na spacer z Ula pojsc po Ole i ewentualnie zrobic jakies zakupy. Nie, mysle ze raczej radzimy sobie sami- pametaj ze ja nie pracuje wlasciwie i dwie dziewczyny mam juz duze 13 i 12 lat i pewnych rzeczy juz moge od nich wymagac- zeby posprzataly pokoj, cos kupily, czy powiesily pranie. Okna myja za kase- materialistki jedne )) Odpowiedz Link Zgłoś