Dodaj do ulubionych

mam już dość...

22.01.08, 11:59
Pisze bo muszę się komuś wyżalić a nie mam komu. Podczytują prawie
codziennie Wasze forum i wiem, że wiele z Was ma podobne problemy
jak ja. Otóż mam dość. Staramy się o dziecko od marca ubiegłego
roku. Bez efektów. Każdy cykl to coraz większy dół. Do tego prawie
codziennie dowiaduję się, że ta lub tamta znajoma zaszła w ciąże.
Takie wiadomośc trafiają w samo serce. Czasami jest to nawet bliska
znajoma i tak naprawde ciesze się, że jej sie udało ale ból i
załamanie że to znowu nie mnie się udało są większe. Mąż pociesza
mnie, że przyjdzie nasz czas ale już naprawdę tracę nadzieję. Każda
końcówka cyklu to nadzieja a moimi pseudo objawami możnaby obdzielić
pewnie kilka kobiet naprawdę będących w ciąży. Nie wiem jak radzicie
sobie z czekaniem, wieczną nadzieją i porażakami. Pozdrawiam Was
gorąco i życze spełnienia tego najważniejszego marzenia. Przepraszam
ale musiałam to z siebie wyrzucić...
Obserwuj wątek
    • dn22 Re: mam już dość... 22.01.08, 12:39
      Świetnie Cię rozumiem, bo jestem w podobnej sytuacji. Czasami już
      nawet nie mam siły plakać, ale wtedy biorę sie w garść bo myślę, że
      nie wiadomo ile jeszcze siły mi potrzeba i ile jeszce będe musiała
      czekać.
      Trzymam za Ciebie kciuki! W końcu napewno sie uda!!!
      • agar2208 Re: mam już dość... 22.01.08, 12:51
        Dziewczyny, głowa do góry. My z mezem staralismy sie o dziecko ponad
        2 lata. Miałam czesto tak jak wy doła , mialam dosyc robienia testow
        itp.
        Przyznam sie, ze nie bylismy pod kontrolą lekarza. Ale od jakiegos
        czasu postanowilismy sobie odpuscić, wyluzować. Wybralismy sie na
        wakacje ( dodam, ze juz bardzo dawno nigdzie na dluzej nie
        wyjezdzaliśmy). Pełen luz, zero stresu, pracy. Po wczasach mąz
        zafundował mi wyjazd do SPA. No i ku naszemy zaskoczeniu 2 tygodnie
        po okazało sie, ze jestem w ciaży. Tak nagle, niespodziewanie. Teraz
        jestem w 23 tyg ( w maju rodzę). Chcieliśmy wybrac sie po urlopie do
        lekarza, zeby zaczac sie leczyc. A tu niespodzianka smile
        Tak wiec radze Wam odpuscić, wyluzowac, wyjedzcie gdzies razem ,
        zrelaksujcie się. Dodam, ze mam 31 lat i to moja pierwsza ciaża.
        Głowy do góry i jeszcze raz powtarzam: WYLUZUJCIE
    • lili-a31 Re: mam już dość... 22.01.08, 13:26
      Jakbym słyszała siebie.....
      Koniec cyklu - nadzieja; wcześniej wyszukiwanie objawów oczywiście (nawet na
      siłę, choć ostatnio nie wyszukuję)
      Potem - ciotka - u mnie przyłazi z dokładnością co do minuty (może i dobrze-nie
      natracę kasy)
      Potem- etap - dół- czyli jak to możliwe że NIE zaszłam
      Bunt - mam to gdzieś i w ogóle....
      A po ciotce- zawsze ta durna nadzieja każe próbować znowu
      Ale ja od pewnego czasu wyluzowałam - choćby tylko w zakresie objawów -ale to
      zawsze coś. Wiem ze jak mi tempka spada to okres będzie i nakręcam choćby te
      kilka dni mniej...........
      • pumka10 Re: mam już dość... 22.01.08, 14:05
        bardzo mi przykro... staram sie od listopada i jak na razie nic... ciagle o tym
        mysle, bo wczesniej wydawało mi sie, ze to takie proste. no coz, niestety
        proste, ale nie dla nas. wyluzowac nie potrafię, bo siedzi to w mojej glowie.w
        malzenstwie tez nie najlpeiej z tego powodu. ciagle klotnie i nerwy. a miało byc
        tak pieknie
    • swietlik14 Re: mam już dość... 22.01.08, 14:42
      Niby próbuje wyluzować ale pod koniec cyklu i tak myslę tylko o
      jednym. Poza tym na każdym kroku słyszę, że ktoś jest w ciąży na
      ulicach cały czas widzę kobiety z brzuszkami ( wiem, że wcześniej
      nie zwracałam poprostu na to uwagi ) cały czas zadręczam się
      pytaniami dlaczego to własnie nam sie nie udaje podczas gdy inni
      nawet jak nie chcą to mają. Próbuje nastawić się na to, że byc może
      nie będziemy mogli mieć dzieci ale nie przychodzi mi to z łatwością.
      Co noc przed snem wyobrażam sobie jak by to było gdyby jednak nam
      sie udało....ech chyba ta pogoda też nie najlepiej na mnie działa...
      • rajsca Re: mam już dość... 22.01.08, 17:09
        Świetlik, nawet nie myśl o tym, że możecie nie móc mieć dzieci. Po prostu nie
        myśl o tym! Trzymam kciuki, że się uda. Głowa do góry.
    • monia76 Re: mam już dość... 22.01.08, 16:33
      byliście u lekarza? miałaś robione jakieś badania czy staracie się
      spontanicznie? obserwujesz śluz i mierzysz temperaturę?
      • swietlik14 Re: mam już dość... 22.01.08, 17:37
        U lekarza nie byłam ( bo wydawało nam się że nie będzie problemów )
        ale właśnie zapisałam się na wizytę. Mam silne postanowienie nie
        dołowania się @ która właśnie lada dzień się zacznie tylko wziąć się
        w garść i powalczyć o maleństwo po okiem lekarza. Przeszłam już
        przez obserwację sluzu i testy owu. Nie mierzyłam tylko temperatury
        bo podono najlepiej mierzyć zaraz po przebudzeniu a u mnie akurat
        ten wariant nie przejdzie.
        • ewciapo Re: mam już dość... 22.01.08, 17:50
          Ja też jestem w podobnej sytuacji staramy się już 8 cykli.Ale od 6 mies.jestem
          pod okiem lekarza.Miałam za wysoką prolaktynę teraz jest już ok.Mąż wczoraj
          robił bad.nasienia a wyniki będą jutro.Więc u nas to wszystko szybko się rozwija
          zobaczymy jak będzie dalej czekamy teraz na efekty 8 cyklu.
          Dobrze,że zapisałaś się do lekarza,może trzeba podregulować trochę hormonki i
          będzie ok.Życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka