Dodaj do ulubionych

Ciąża a praca.Problem, pomocy....

04.04.08, 13:50
Mam maly problem,tzn dla mnie spory gryzie mnie strasznie. Otoz Jestem w ciazy
juz 14 tydzien.I teraz problem ,odeszlam z poprzedniej pracy w
listopadzie,kiedy nie bylam w ciazy,w miedzyczasie odbyl sie slub,podroz
poslubna itd. Postanowilismy z mezem,ze zaraz po slubie zaczne szukac nowej
pracy. I tak tez sie stalo,ale w miedzyczasie dowiedzialam sie,ze jestem w
ciazy, na poczatku nie bylo problemu,ale szukam juz kilka miesiecy i nic, a
niedlugo bedzie widac brzuszek.I moze ja jestem inna ,ale mam klopot,bo glupio
mi chodzic na rozmowy wiedzac,ze odejde na mecierzynski za 6 miesiecy, a jak
powiem od razu na rozmowie ,ze jestem w ciazy to bede skreslona, jak njie
powiem to i tak za miesiac pewni jzu bedzie widac i bede musiala powiedziec,a
ja nie lubie takich sytuacji,bo tak troszke jak bym oszukala pracodawce z ta
ciaza. Skoro mnie zatrudnili to beda chcieli bym popracowala tam a nie zaraz w
1 tyg pracy leciala do szefa z wiadomoscia o ciazy. Moze to tylko ja jestem
taka glupia.Pomozcie,co wy byscie zrobily?Dodam,ze nie czuje sie w pelni
szczesliwa siedzac w domu i nie zarabiajac.
Obserwuj wątek
    • goshas3 Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 14:19
      Może spróbuj znaleźć coś na umowę zlecenie? Dorywczo? Może w domu?
      Na zastępstwo? Nie musiałabys się czuc głupio wobec pracodawcy wtedy.
      Jeśli musisz być gdzieś zatrudniona ze względu np na syt.materialną,
      wybrałabym moim zdaniem najmniejsze zło, tzn. szukała stanowiska w
      większej firmie, której nie obciąży za bardzo pracownica w ciąży i
      której łatwo będzie znaleźć kolejną osobę na Twoje miejsce.
      Ale piszesz, że szukasz już od kilku miesięcy... skąd jesteś? Chyba
      będzie ciężko, bo zarysowujący się ciążowy brzuszek nie jest dobrym
      argumentem na rozmowie o pracę...
      • derris Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 14:25
        Mieszkam w Irlandii. I chyba najbardziej w szukaniu pracy przeszkadza mi ten
        strach,ze jestem w ciazy i boje sie reakcji pracodawcy, wiec teraz juz sama nie
        wiem czy mam wysylac nadal CV czy dac juz sobie spokoj.Tutaj niestety sezon
        zimowy nie jest najlepszy na szukanie pracy, raczej panuje zastoj i wlasnie
        teraz zaczyna byc wiecej ofert na rynku a ja juz 4 m-c i to glupie poczucie winy.
        • jak_matrioszka Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 14:55
          Duzo zalezy od tego jak do ciazy sie w danym kraju podchodzi. W Polsce jak sie
          idzie na rozmowe i sie ma wzdecie, to najlepsze szkoly, referencje i nic nie
          pomoze: podejrzenie ciazy przekresla wszelkie szanse. W Norwegii mozna sie nawet
          przyznac ze sie jest w ciazy i otrzymac oferte pracy.
          Nie piszesz tez jakiej pracy szukasz, jesli jest tam mozliwosc pracy "na
          wezwanie", a nie na etacie, to nie mialbym zadnych skrupulow. Mozesz to
          pracujesz, nie mozesz to nie, czysta sprawa.
    • ewuncia.a Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 15:03
      Hej! Ja bym nie ukrywała przed potencjalnym pracodawcą faktu, ze jestem w ciąży. Nie za bardzo tak zaczynać współpracę od zatajania tak ważnej informacji. Lepiej być szczerym od samego początku. Jeśli nie uda Ci się znaleźć pracy to trudno - rozpoczniesz poszukiwania po porodzie, gdy maluch nieco podrośnie. Powodzenia!!!
    • derris Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 15:33
      W sumie tu nie jest chyba jakims problemem bycie w ciazy, aczkolwiek nie wiem
      jak to jest , bo nie znam nikogo w mojej sytuacji.Zazwyczaj ludzie pracuja w
      jednej firmie latami,bo tak im wygodnie pomimo braku rozwoju i nie maja problemu
      z byciem w ciazy.Moze rzeczywiscie zmienie podejscie, bede po prostu mowic,ze
      jestem w ciazy i tyle,dostane prace to dostane a jak nie to trudno latwiej moze
      sumienie uspokoje.Dzieki wielkie.
      • emilisitos Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 16:09
        Byłam w bardzo podobnej sytuacji do Twojej. Tylko ,że mój oddział firmy
        zlikwidowali, zwolnili, po czym po miesiącu dowiedziałam się że jestem w ciąży i
        byłam w dniu zwolnienia.NIestety brakło mi 2 tyg ciąży do wznowienia
        umowy,poszłam z tym nawet do sądu.
        Dlatego moja rada-pracodawca mało straci,nie wiem jak w Irlandii jest z L4 w
        ciąży i jak jest płacone, u nas jest to wynagrodzenie 100%.
        Ja się zawiodłam na moim pracodawcy.
        I drugi raz nie popełniłabym tego samego błędu nie szukając nic od razu (tylko
        ,że czekałam na rozprawę i nie mogłam na boku szukać innej pracy nie wiedząc
        jaki będzie wyrok)
        Ty stracisz dużo-pieniążki, które się przydadzą.wiadomo, że co dwie wypłaty-to
        nie jedna.
        Ja na Twoim miejscu bym się nie zastanawiała,tylko szukała pracy nie wspominając
        o ciąży.
    • hanalui Re: Ciąża a praca.Problem, pomocy.... 04.04.08, 16:09
      derris napisała:

      > Mam maly problem,tzn dla mnie spory gryzie mnie strasznie. Otoz
      Jestem w ciazy
      > juz 14 tydzien.I teraz problem ,odeszlam z poprzedniej pracy w
      > listopadzie,kiedy nie bylam w ciazy,w miedzyczasie odbyl sie
      slub,podroz
      > poslubna itd. Postanowilismy z mezem,ze zaraz po slubie zaczne
      szukac nowej
      > pracy. I tak tez sie stalo,ale w miedzyczasie dowiedzialam sie,ze
      jestem w
      > ciazy, na poczatku nie bylo problemu,ale szukam juz kilka miesiecy
      i nic, a
      > niedlugo bedzie widac brzuszek.I moze ja jestem inna ,ale mam
      klopot,bo glupio
      > mi chodzic na rozmowy wiedzac,ze odejde na mecierzynski za 6
      miesiecy, a jak
      > powiem od razu na rozmowie ,ze jestem w ciazy to bede skreslona,
      jak njie
      > powiem to i tak za miesiac pewni jzu bedzie widac i bede musiala
      powiedziec,a
      > ja nie lubie takich sytuacji,bo tak troszke jak bym oszukala
      pracodawce z ta
      > ciaza. Skoro mnie zatrudnili to beda chcieli bym popracowala tam a
      nie zaraz w
      > 1 tyg pracy leciala do szefa z wiadomoscia o ciazy. Moze to tylko
      ja jestem
      > taka glupia.Pomozcie,co wy byscie zrobily?Dodam,ze nie czuje sie w
      pelni
      > szczesliwa siedzac w domu i nie zarabiajac.


      Ciaza w Irlandii nie jest tak wielkim problemem dla pracodawcy jak w
      Polsce bo zwykle tu kobiety pracuja przez cala ciaze...no chyba ze
      laduja w szpitalu. Lekarze nie szastaja zwolnieniami na lewo i
      prawo, a i nawet jesli nie bardzo to sie oplaca jak jestes zdrowa
      byc na zwolnieniu.
      Kwestia: jak dlugo pracowalas w Irlandii wczesniej? Ile masz
      oplaconych skladek. Bo nawet jesli dostaniesz prace i pojdziesz na
      zwolnienie to moze sie okazac ze bedzie ono nieplatne. Jesli juz
      platne...to grosze w porownaniu do tego co mozesz zarobic nawet przy
      najnizszej placy.
      Macierzynski tez uzalezniony jest od tego jak dlugo pracowalas i ile
      masz wniesionych skladek...jesli za malo moze ci nie przyslugiwac
      macierzynski. Obecnie biora pod uwage 2006 rok.
      2 kwestia jakiej pracy szukasz...jesli takiej gdzie mozesz
      popracowac do konca to nie powinno byc problemu ani dla pracodawcy
      ani dla ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka