Dodaj do ulubionych

depresja w ciąży

08.04.08, 19:38
jestem w 12 tyg.i od samego poczatku ciazy mam depresje
jak dowiedzialam sie o ciazy musialam odstawic leki i jest tylko
gorzej
ciaza mnie nie cieszy
nie daje radosci
jestem naprawde w kiepskiej formieuncertain
chetnie nawiaze kontakt z mamami w podobnej sytuacji
Obserwuj wątek
    • bakoma1 Re: depresja w ciąży 08.04.08, 21:40
      odradzam ci kontakt z mamami depresyjjnymi, naprawde polecam udac sie do
      lekarza. jelsi brałas leki to masz jakiegos psychiatrę, są specjalni terapeuci,
      ktorzy zajmują sie kobietami w ciąży (namiary ma fundacja rodzic po ludzku). w
      stanie wyższej koniecznosci lekarze zezwalają na stosowanie antydepresantow w II
      trymestrze, więc nikt nie będzie ci kazał w tej czarnej dziurze siedziec. wiem
      przez co przechodzisz. nastwa sie ze po porodzie to cholerstwo wroci ze zdwojoną
      siłą, ja musiałam odstawic synka od piersi i wziąz grzecznie swoje leki na swira
      bo myślałam juz o wsykoczeniu przez okno. generalnie w II trymestrze hormony
      regulują głowę tak, ze depresja się zmniejsza albo zanika (u mnie tak było).
      jednak uwazaj na siebie. twoje zdrowie jest najwazniejsze. chora nie urodzisz
      zdrowego dziecka, pamiętaj o sobie. jelsi chcesz pisz na priva. trzymam kciuki
      marianna
      • tarja30 Re: depresja w ciąży 08.04.08, 22:03
        Moj lekarz psychiatra oraz ginekolog sa przeciwni braniu lekow
        wiec nie bioreuncertain
        Jestem w trudnej sytuacji
        rozwod,przeprowadzka
        ehh fatalnie jest


        • gata19 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 01:05
          ...ale psychoterapia nie jest zabroniona w ciążysmile
          tzn tak nawet u osób bez ciąży - samo branie leków to połowa sukcesu
          jeśli nie jest podparte psychoterapią. Ja myślę, że przydałby się
          dobry psycholog/psychiatra/terapeuta, który cyklicznie by się z Tobą
          spotykał i "towarzyszył" Ci w przechodzeniu kolejnych etapów. Tp
          bardzo ważne. I też bardzo pomoże. To opinia mojego wykładowcy-
          psychologa. To, ze nie możesz brać leków nie musi znaczyć, że jesteś
          skazana jak napisano wyżej na siedzenie w czarnej dziurze smile Zacznij
          terapie. Wszystkiego dobrego smile
          • tarja30 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 09:59
            Zaczelam terapie ktora zalatwil mi moj lekarz
            niestety ten rodzaj terapii nie jest moim zdaniem odpowiedni dla
            kobiety w ciazy
            ja czulam sie gorzej,terapeutka mi nie pomagala a raczej dobijala
            mnie
            • tarja30 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 10:01
              acha byla to terapia poznawczo-behawioralna
              czyli jak dla mnie ostre pranie mozgu ktore akurat teraz nie jest
              mi potrzebne
              • gata19 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 10:50
                To nie znaczy, że terapia jest zła tylko terapeuta kiepski... jak
                sama mówisz jeśli Cię "dobijała" to zmień terapeutę.
                Może nie potrzeba Ci prania mózgu teraz, tylko
                właśnie "towarzyszenia psychologicznego" wsparcia, pocieszenia,
                wysłuchania, wytłumaczenia pewnych rzeczy, ale bez ostrych
                nacisków...
                Poszukaj może kogoś innego.
                Albo jakaś grupa wsparcia może?
    • ewuncia.a Re: depresja w ciąży 09.04.08, 10:56
      Moja koleżanka też brała leki antydepresyjne. Kiedy dowiedziała się o ciąży
      odstawiła je, no i było gorzej ... Wiem, że chyba do jakiś leków wróciła jeszcze
      na długo przed porodem, bo nie dawała rady, a dziecko urodziło się zdrowiutkie
      smile Skonsultuj się z lekarzem - być może są leki dopuszczone dla kobiet w ciąży
      (bo rozumiem, że depresję miałaś już przed ciążą, a nie ciąża jest jej przyczyną).
      • tarja30 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 14:26
        ewuncia.a napisała:

        > Moja koleżanka też brała leki antydepresyjne. Kiedy dowiedziała
        się o ciąży
        > odstawiła je, no i było gorzej ... Wiem, że chyba do jakiś leków
        wróciła jeszcz
        > e
        > na długo przed porodem, bo nie dawała rady, a dziecko urodziło
        się zdrowiutkie
        > smile Skonsultuj się z lekarzem - być może są leki dopuszczone dla
        kobiet w ciąży
        > (bo rozumiem, że depresję miałaś już przed ciążą, a nie ciąża
        jest jej przyczyn
        > ą).

        Tak depresje+lęk napadowy mam juz od wielu lat.
        Niestety moi lekarze sa przeciwni temu zebym brala leki wiec jakos
        trwam z dnia na dzien
    • khandi9 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 12:37
      Witam. Niestety znam ten ból. Walczę z depresją i nerwicą od 10 lat.
      Terapie podobnie jak Ciebie dołują mnie bardziej, a tylko leki
      pomagają. Też jestem po rozwodzie i obecnie jestem w koszmarnym
      związku. Ponad rok temu byłam w ciąży z obecnym partnerem (był wtedy
      cudownym człowiekiem), ale nie było nam pisane dziecko. Kubuś
      urodził się w 24 tc i żył 10 dni. To mnie całkiem dobiło. Chodziłam
      na terapie, do psychologów i psychiatrów. Tylko leki mi pomagały.
      Jednak gdy minął rok od śmierci Kubusia (miałam cc i dlatego
      musiałam czekać rok), postanowiłam, że muszę mieć dziecko, bo
      oszaleję. Zaszłam w ciążę. Jestem obecnie w 13 tc. Mam głęboką
      depresję. Nie mam nawet chęci wychodzić z domu. Czuję się brzydka i
      niepotrzebna. Nie radzę sobie kompletnie, a mój partner jeszcze
      dodatkowo mnie dołuje. Do tego moja ciąża jest zagrożona i tak
      bardzo boję się, że znów się nie uda, że mam ochotę przespać te pół
      roku. Chciałabym móc już brać leki, bo tylko one ratuja mi życie,
      choć z drugiej strony przez to, że bez leków nie umiem normalnie
      funkcjonować czuję się wyalienowana. Więc i tak źle i tak niedobrze.
      Pewnie Ci nie pomogłam, ale powiem szczerze, że mi pomagają rozmowy
      z osobami z podobnymi problemami, bo tylko one mnie rozumieją.
      Pozdrawiam i trzymaj się.
      • tarja30 khandi9 09.04.08, 14:25
        Moj pierwszy synuś tez umarl.Urodzil sie o czasie,żyl tylko 3
        dni.Podobnie jak ty lecze sie juz ponad 10 lat oprocz depresji mam
        lęk napadowy.
        Bardzo sie boje o tego dzieciaczka
        ogolnie czuje sie strasznie i nie wiem jak zniose jeszcze te 6
        miesiecyuncertain
        • violet_ivy Re: khandi9 09.04.08, 23:08
          Dziewczyny, trzymam za was mocno kciuki.
        • khandi9 tarja30 10.04.08, 22:48
          Witam ponownie!
          Ja po stracie Kubusia postanowiłam poradzić sobie sama, jednak było
          coraz gorzej, aż w końcu nie wychodziłam już z łóżka. Poszłam do
          psychiatry i dostałam asertin. Zaczęło się poprawiać. Jednak
          planowałam w styczniu zajść w ciążę, więc od początku grudnia
          zaczęłam odstawiać leki. Najpierw było oki, ale zaczynało się robić
          coraz gorzej. Zaszłam w ciążę i miałam nadzieję, że teraz będzie już
          lepiej. Myliłam się. Mam stany naprzemienne. Kilka dni dobrze potem
          kilka źle. To męczy już mnie samą, ale boję się brać nawet tych
          bezpiecznych leków, bo pragnienie posiadania dziecka jest ogromne i
          strach przed jego stratą jeszcze większy. Mam nadzieję, że mimo to
          jakoś sobie poradzimy, choć łatwo nie będzie. Akurat dzis mam
          pozytywny nastrój, więc i mój post jest pozytywny. Ściskam Cię
          mocno.
    • vetka24 Re: depresja w ciąży 09.04.08, 23:21
      dziewczyny, nie poddawajcie się! dla Waszych dzieci! trzymam kciuki
      z całej siły! BĘDZIE DOBRZE tylko trzeba przeczekać! a będzie dobrze
    • betahcg Re: depresja w ciąży 10.04.08, 22:21
      Ja tez cierpię na depresje - zdiagnozowaną 8 lat temu. gdy zaszłam w ciąże
      początkowo probowałam odstawić leki, ale w trzecim miesiącu zostawił mnie
      "tatuś" dziecka i wpadłam w koszmarną depresję. Psychiatra przepisała
      fluoksetynę, mówi że od 20 lat istnienia tego leku urodziło się już mnóstwo
      zdrowych dzieci, których matki zmuszone były kontynuować leczenie. jestem w
      końcówce 8-ego miesiąca i z badan wynika że dziecko rozwija się prawidłowo. Mój
      ginekolog nie był zaskoczony ani zgorszony faktem że biorę leki, gdy byłam na
      badaniu w klinice - też nikt mnie nie zganił. Depresja minęła, czuję się
      normalnie i cieszę się ciążą choć jestem w niewesołej sytuacji.
      W niektórych sytuacjach kontynuacja leczenia jest konieczna, żeby przeżyć mogła
      mama i w konsekwencji również dziecko.
      • ellana1 Re: depresja w ciąży 11.04.08, 13:52
        Ja jestem dopiero na samym początku .
        Brałam leki przez niecałe 2mce a moje życie bardzo się zmieniło .
        Uspokoiłam się , przestałam myślec . Zyłam fajnym , normalnym
        życiem .
        Było mi bardzo dobrze .
        Odstawiłam leki natychmiast jak tylko zorientowałam się ze mogę być
        w ciąży . Ciąza jeszcze nie jest potwierdzona przez lekarza ale
        czekam na wizytę . Jeśli wszystko ok i nic się złego nie wydarzy
        planuję nie brać leków przez całą ciąże .
        Nie wiem jak to przezyję . Jest mi bardzo ciężko .
        Mój mąż nie jest niestety najlepszy we wspieraniu mnie i dlatego
        boję się jak to będzie .
        Planuję zaraz po porodzie znowu brać leki . Chciałabym karmić
        piersią więc jesli będzie dobrze leków brać nie będę .
        Ale teraz jestem na takim etapie ze chcę tylko urodzić i znowu
        wrócić do leków po których pierwszy raz od dłuższego czasu czułam
        się dobrze .

        Może warto jednak podtrzymać ten wątek .
        Mi pomaga jak mogę ``pogadć`` z kimś w podobnej sytuacji .
        Powiedziałam tylko kilku osobom o depresji ale nie bardzo mnie
        rozumieją . Jestem z tym prawie sama .
        • khandi9 ellana1 11.04.08, 23:24
          Powiem szczerze, że nie sądziłam, że tyle osób ma podobny problem.
          Rozumiem Cię całkowicie. Najgorzej denerwuje mnie otoczenie, które
          zamiast wspierać, dołuje mnie. Mój facet, gdy mu powiem, że mam zły
          dzień, że dopadła mnie depresja to śmieje się i mówi, że sobie
          wmawiam i się usprawiedliwiam. Wtedy jeszcze bardziej pogrążam sie w
          depresji. Chodziłam na psychoterapie, ale nie pomogła. Leki mnie
          wyciszały z nerwicy, ale dawały też radość życia i chęć działania,
          no i nie miałam tyle natrętnych myśli. Każdy zdrowy mówi, że chory
          nie powinien kontaktować się z innym chorym, bo się nakręca w tej
          swojej chorobie. To nie prawda. Osobiście mi bardzo pomaga rozmowa z
          kimś z podobnymi problemami, bo wtedy nie czuję się z nimi taka
          osamotniona. Pozdrawiam gorąco.
          • korrra Re: ellana1 12.04.08, 10:56
            Jestem z Wami i czuję to samo co Wy dziewczyny. Mam nadzieję, ze
            zaraz ten wątek nie będzie usunięty, bo czytając posty dziewczyn
            podobnie czujących naprawdę robi się lepiej, ze nie jestem sama.
            Trzymajcie się Dziwczyny
            • tarja30 Jak wasze samopoczucie? 13.04.08, 13:00
              u mnie kolejne stresy i znowu mi źleuncertain
              • ellana1 Re: Jak wasze samopoczucie? 13.04.08, 13:41
                Ja od 2dni czuję się wyjątkowo dobrze .
                Nie wiem co będzie dalej ale cieszę się tym co jest .
                Jak brałam leki poukładałam sobie wiele spraw , teraz nie mam
                żadnych większych stresów i może stad dobre samopoczucie .
                Czas pokaze czy tak już zostanie ...
    • ammazuko Re: depresja w ciąży 13.04.08, 21:32
      Dziewczyny, bardzo Wam współczuję.
      Ja co prawda nie cierpiałam na depresję, ale znam kilka dziewczyn mających takie
      problemy...
      Może macie ochotę pomóc w rozkręceniu forum poświęconego mamom z depresją i
      innymi lękami?
      Forum jest zamknięte (można bez obaw pisać o swoich odczuciach i problemach a
      czyta je grono dziewczyn należących do grona), wystarczy wysłać swoje zgłoszenie.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33179
    • khandi9 Znów źle :( 14.04.08, 13:06
      Czasem zastanawiam sie czy mój pratner nie jest chodzącym pechem. W
      sobotę sprzedaliśmy auto, a w niedzielę pojechał po nowe do Wawy
      czyli 250km. 70km przed naszym miastem rozleciało się coś. Jestem
      wściekła i mam totalnego doła. Nie mamy już kasy na naprawę, a
      ten ... się wcale nie przejmuje tylko z uśmiechem mówi, że się jakoś
      naprawi. Chyba za wszy. Normalnie ciągle coś. A było już tak dobrze,
      chociaż kilka dni. Znów się zaszyłam w domu sama i nie chcę z nikim
      sie widzieć. Jejku jak ja mam go dość.
      • gawliki Re: Znów źle :( 15.04.08, 11:54

        • tarja30 Re: Znów źle :( 05.05.08, 09:51
          Cu u was depresyjne mamy?
          U mnie znowu dołyuncertain
          Tydzien temu duze stresy a teraz depracha
          ehh
          ehh
          • marzena19_75 Re: Znów źle :( 05.05.08, 10:44
            mi bardzo fajnie minął długi weekend, działka, w miare pogoda i
            świeże powietrze. Wczoraj wróciłam i już mam dość. Normalnie
            katastrofa. W srodę ide do mojej Pani psychiatry u której się leczę
            od kilku lat na nerwice lękową. Chyba bez leków nie dam rady dalej.
            Trzymajcie sie
            • tarja30 Re: Znów źle :( 05.05.08, 17:31
              ja tez jestem bez lekow
              bywa ciężko ale daje rade
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka