jowita-28
18.06.08, 11:05
Od początku czerwca jestem na zwolnieniu, bo źle się czuję i nie
miałam siły żeby pracować. Jestem nauczycielem, ale wiedząc
wcześniej że szykuje się L4 wystawiłam oceny i co mogłam zrobiłam.
Ponieważ jestem wychowawcą poprosiłam też dyrektora (jeszcze w maju)
żeby wyznaczył kogoś za mnie w zastępstwie i niby wyznaczył, ale co
się okazuje...??? To ja dostałam dodatek za wychowawstwo za
czerwiec, a nowy wychowawca jest dopiero od następnej klasy, więc
mimo że jestem na zwolnieniu musiałam robić zestawienia na
konferencję, wypisać świadectwa... Nie było lekko ślęczeć godzinami
przy papierach, pod koniec nie czułam kręgosłupa, ale okej to mogłam
zrobić w domu. Dziś byłam zawieźć te papiery to się okazuje, że
najlepiej jakbym jeszcze dopilnowała i wyprowadziła arkusze ocen,
przypilnowała, żeby inni nauczyciele uzupełnili wszystko w
dokumentacji "mojej" klasy itp. Dosyć, że za każdym razem muszę
dojechać do pracy żeby coś zabrać, a później drugi raz żeby coś
odwieźć to jeszcze im mało. A ja powinnam siedzieć w domu,
odpoczywać i nie denerwować się już pracą. Chcesz być dobry, robisz
ile możesz, naawet mimo braku sił, a nie usłyszysz nawet dziękuję,
tylko jakieś spojrzenia i teksty pełne pretensji... Wkurzyłam się
dzisiaj znowu i to bardzo...