mam takie pytanie, czy Wasi mężowie bez najmniejszego
problemu "zgodzili się" aby dziecko było już TERAZ a czy zwlekali z
tym? ...
... jestem 3 lata po ślubie, mąż (26 lat) z roku na rok
powtarza "jeszcze nie teraz". Wiecznie ma jakieś
argumenty "przeciw". Tak ogólnie to chce zostać tatą ale tak jak
pisałam: "jeszcze nie teraz". Do tej pory zabezpieczaliśmy się
(prezerwatywa). Od ok. miesiąca mąż nie chce zabezpieczenia
(żadnego). Kiedyś zbudził mnie w nocy bo chciał "amorów"
oczywiście bez zabezpieczenia. Nie zgodziłam się bo miałam dni
płodne a przecież tyle razy słyszałam, że jak na razie nie chce
dzidzi. Później przemyślałam sprawę i na nowo poruszyłam
temat „kochanie może zaczniemy starania?”. Oczywiście
usłyszałam „jeszcze nie teraz, za rok”. Dziś mam dni płodne i
małżonek wielce chętny na seks bez zabezpieczenia. Czuję się
skołowana, raz chce dzidzi a raz „nie teraz”.