Dodaj do ulubionych

straszne sny..

05.08.08, 11:12
od kilku dni śni mi się, że przychodzi jakiś potwór, diabeł czy inna
zaraza i zabiera, bądź chce mi zabrać dziecko z brzucha..
normalnie nie miewam złych snów, ale ciąża to najwidoczniej dla mnie
niespokojny okres, pełen lęków, obaw i moja psychika szaleje! obłęd!
tylko ja jestem taka skręcona? budzę się przerażona, potem
zasypiam, a ten koszmar znów powraca..w pierwszej ciąży było
podobnie. pytanie- normalny objaw rozszalełej psychiki, a może jakiś
sygnał/znak od intuicji, że coś pójdzie nie tak?? dziś cieszymy się
wspaniałym synalkiem, jednak na początku było nieciekawie, nie
zliczę łez wylanych o zdrowie dziecka..


Obserwuj wątek
    • alicja0000 Re: straszne sny.. 05.08.08, 11:59
      to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Po prostu boimy się o zdrowie i życie
      naszych nienarodzonych dzieci i podświadomość tworzy jakieś durnowate obrazy we
      śnie. To psychika. Mnie się na początku ciąży ciągle śniło, że leżę na kozetce u
      lekarza, on mi robi usg i mówi: "z tej ciąży nic nie będzie,trzeba zrobić
      zabieg". A ja widzę na monitorze ruszające się dziecko. To oczywiście koszmar,
      ryczałam po przebudzeniu. Ale wstawałam, poszłam do kuchni coś się napić i kiedy
      zasypiałam już tej nocy nie wracał.
    • titerlitury Re: straszne sny.. 05.08.08, 12:04
      a o której jadasz kolację? i o której sie kładziesz? często zbyt
      obfity posiłek zjedzony za późno potrafi tak "namącic w głowie" smile
      • szklanapulapka2 Re: straszne sny.. 05.08.08, 12:20
        A mnie z kolei ciągle, ale to ciagle od początku ciaży (no może od 5
        tyg. w którym miałam krwotok i zaliczyłam szpital) śnią się księża.
        Obłędu idzie dostać. Ciągle kler, kler, kler... w przeróżnych
        szatach liturgicznych (białe, czerwone, fioletowe, zielone), nawet
        ostatnio ja sama wystąpiłam we śnie jak ksiądz w czarnej sutannie i
        wparowałąm tak na radę pedagogiczną do mojej szkoły gdzie oczywiście
        spotkaąłm kilku innych księży. Ostatnie dwie noce to jakieś śluby,
        chrzciny, i ciągle w otoczeniu księży... Też sie bardzo boję co to
        może oznaczać. Raz też śniło mi się, zę koleżanka przyszła do pracy
        i oznajmiła wszystkim że jest w ciąży. A ja jej na to" ja też byłam,
        ale płód obumarł. Dziś jadę na usg, ale to tylko dla potwierdzenia i
        będzie zabieg". Dokłądnie pamiętam te słowa.
        Strasznie boję sie o tę ciążę, czekaąłm na nią prawie 5 lat i może
        też schizuję...
    • golfstrom Hormony, hormony 05.08.08, 12:17
      NIGDY nie byłam zwolenniczką teorii hormonalnych, ale to naprawdę
      one są winne.

      Popatrz na to od takiej strony - w pierwszej ciąży miałaś koszmary,
      a dziecko jest zdrowe. Na początku nigdy nie jest ciekawie, a łzy
      wylewa się z byle powodu. Nienawidzę płakać publicznie, ale podczas
      ciązy i niedługo po porodzie żadne zaciskanie zębów nie pomagało.

      Wiem, że te koszmary mogą umęczyć, bo tez je miałam - człowiek w
      ciąży czuje się bardziej podatny na ataki, a tu własna psychika
      wbija nóż w plecy. Ale uwierz mi - to jest jeden z "uroków" ciąży.
      Nie każda kobieta ma koszmary, nie każda budzi się zlana zimnym
      potem, ale też nie każda wymiotuje i nei każda tak samo gwałtownie.

      Wszystko będzie dobrze smile Tylko te hormony... uncertain
    • szachula30 Re: straszne sny.. 05.08.08, 15:23
      W snach odreagowujesz swoją troskę o dziecko. Ja miałam koszmary na początku
      ciąży. Spokojnie, wszystko będzie dobrze smile
    • memphis90 Re: straszne sny.. 06.08.08, 17:25
      Ja mam coraz to dziwniejsze sny- piękne, o porodzie, o karmieniu malutkiej,
      straszne- o poronieniach, komlikacjach porodowych, śmierci, o tym, że ktoś
      zabrał mi dziecko... Najdziwniejszy był ten, w którym znalazłam na ulicy
      niemowlę, wzięłam je na ręce, a jemu zaczęły odpadać ręce i nogi- a ja nie
      miałam pojęcia, jak je z powrotem przymocować (jako że to był sen, to sam fakt
      odpadania kończyn niespecjalnie mnie przeraził ani zaskoczył- martwiłam się
      raczej czy mogę użyć super-glue...). Dodam, że standardowym snem, jaki pojawiał
      się w sytuacjach stresowych był taki, że musiałam gdzieś iść/przed kimś uciec- a
      tu np. dopadała mnie biegunka albo zatrzaskuję się w wc... jestem na egzaminie-
      a tu nagle strasznie chce mi się siku. Idiotyczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka