Dziewczyny, pomozcie, pocieszcie! Nigdy sie tu nie odzywalam
wczesniej ale, mowiac szczerze, nie sadzilam ze bede miala powod.
Chodzi o to, ze mam 35 lat i staram sie o dziecko. Jedno juz mam i
to wcale nie zaplanowane - rezultat poimprezowego szalenstwa bez
prezerwatywy

Raz sobie pozwolilismy i hop siup - ciaza. No ale to
bylo 10 lat temu.
Teraz planuje ciaze z mezem i moze troche przedwczesnie, ale juz sie
martwie. To nasz 1cs, ale w porzednich testowalam sobie owulacje i
wszystko gralo jak w zegarku - zawsze upragnione grube 2 kreski na
tescie owu. A teraz, jak sie ladnie staramy, seks co 2 dni - 19 dc i
nic...A cykl mam okolo 30-32 dni, roznie bywa. I tak sie
zastanawiam - czy mozna sobie tym wyczekiwaniem zafundowac cykl
bezowulacyjny? Staram sie wyluzowac, w zeszlym miesiacu owu przyszla
w 18 dc, teraz i jajnik mnie boli i brzuch od paru dni, ale zaczynam
schizowac ze moze juz jestem za stara. I ciagle slysze ze tu jednym
znajomym nie wychodzilo przez rok, innym przez dwa. Ratunku, ma
ktoras z Was jakies pozytywne doswiadczenia z ciaza sporo po
trzydziestce?