Dodaj do ulubionych

Ciaza w 35 r.z.

20.12.08, 12:18

Dziewczyny, pomozcie, pocieszcie! Nigdy sie tu nie odzywalam
wczesniej ale, mowiac szczerze, nie sadzilam ze bede miala powod.
Chodzi o to, ze mam 35 lat i staram sie o dziecko. Jedno juz mam i
to wcale nie zaplanowane - rezultat poimprezowego szalenstwa bez
prezerwatywy wink Raz sobie pozwolilismy i hop siup - ciaza. No ale to
bylo 10 lat temu.

Teraz planuje ciaze z mezem i moze troche przedwczesnie, ale juz sie
martwie. To nasz 1cs, ale w porzednich testowalam sobie owulacje i
wszystko gralo jak w zegarku - zawsze upragnione grube 2 kreski na
tescie owu. A teraz, jak sie ladnie staramy, seks co 2 dni - 19 dc i
nic...A cykl mam okolo 30-32 dni, roznie bywa. I tak sie
zastanawiam - czy mozna sobie tym wyczekiwaniem zafundowac cykl
bezowulacyjny? Staram sie wyluzowac, w zeszlym miesiacu owu przyszla
w 18 dc, teraz i jajnik mnie boli i brzuch od paru dni, ale zaczynam
schizowac ze moze juz jestem za stara. I ciagle slysze ze tu jednym
znajomym nie wychodzilo przez rok, innym przez dwa. Ratunku, ma
ktoras z Was jakies pozytywne doswiadczenia z ciaza sporo po
trzydziestce?
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 12:38
      Spokojnie. Po pierwsze - dlaczego juz podczas pierwszego cyklu
      staran stresujesz sie testami owu? Nie lepiej isc na zywioł tak jak
      za pierwszym razem? Po drugie - ja za bardzo nie wierze tym testom
      owu. Po trzecie - cykle bezowulacyjne zdarzaja sie nawet
      najzdrowszej i najplodniejszej kobiecie. Po czwarte - moja kolezanka
      rok temu zaliczyla wpadke, bo odstawila na kilka miesiecy tabletki.
      Miala wtedy 37 lat. Dziecko ma sliczne.
      Mniej testów i niecierpliwosci, a wiecej seksu - i powinno wyjsc.
      • iga.77 Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 12:47
        Popieram w 100% to o napisala fabiankaa. Nie masz powodow do
        panikismile Skoro jestes zdrowa, masz juz jedno dziecko to po co na
        zapas sie martwic? Testy owulacyjne tez bym sobie darowala, bo nie
        mozna na nich polegac, nie zaleznie od tego ile kosztuja i jak
        goraco producent zapewnia o ich dokladnosci. Moja lekarka kazala mi
        o nich zapomniec i skupic sie na przyjemnosciach seksu. Tobie tez
        moge to poradzic. Jesli staracie sie z mezem co dwa czy trzy dni to
        zobaczysz, ze wkrotce zobaczysz pozytywny wynik testu ciazowegosmile
        Tego ci zycze z calego serca!
      • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 12:56
        fabiankaa napisała:

        > Spokojnie. Po pierwsze - dlaczego juz podczas pierwszego cyklu
        > staran stresujesz sie testami owu?

        Ech, bo ja bylam na tyle optymistyczna ze wszystko pojdzie gladko,
        ze nawet tak po cichu chcialam "celowac" w dziewczynke, bo juz mam
        syna. Poza tym dla mnie sie to wszystko wydaje zupelnie
        niedorzeczne - sa testy owu i sa po to zeby ich uzywac, taki jest
        tok mojego rozumowania. A tymczasem wlasnie czesto slysze, ze mozna
        sie tylko zestresowac przez te testy, ze wcale nie sa takie
        dobre...Z drugiej strony czytam Was od paru dni i Wy jakos tak
        rzadko chyba idziecie na zywiol, bo mierzycie temperature, robicie
        wykresy, sprawdzacie sluz, no wiec uznalam ze testy sa prostszym i
        szybszym sposobem na to samo. I czy bardziej stresujacym niz
        codzienne zabawy termometrem wink?
        • fabiankaa Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 12:59
          Ja osobiscie testom nie wierze. Jednak termometr i wykresy sa
          pewniejsze. A najpewniejsze - seks, gdy masz na niego ochote, a
          nie "robienie dziecka w sypialni".
          • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 13:04
            fabiankaa napisała:

            > Ja osobiscie testom nie wierze. Jednak termometr i wykresy sa
            > pewniejsze.

            Hmmmm, no nic, zobaczymy jam mi pojdzie w tym miesiacu, moze od
            przyszlego powinnam sie przekonac...A jeszcze jedno pytanie - w
            zeszlym miesiacu wyjelam spirale (zwykla, nie hormonalna) po 3
            latach "noszenia". Czyli moje poprzednie testy roilam jeszcze ze
            spirala. Czy organizm jakos reaguje na wyjecie spirali? Lekarka
            mowila, ze mozna zajsc w ciaze blyskawicznie, ale ja juz sama nie
            wiem...

            >A najpewniejsze - seks, gdy masz na niego ochote, a
            > nie "robienie dziecka w sypialni".

            Ale ja mam najczesciej wlasnie w sypialni ochote wink)) A poza tym 10-
            latek mis ie placze po domu i troche trudno tak na kuchence przy
            gotowaniu obiadu...wink)))
            • fabiankaa Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 13:16
              Co do spirali - nie mam pojecia. Ale skoro lekarka mowi, ze nie ma
              problemu, a spirala nie byla hormonalna - to tez sadze, ze nie
              powinno byc zadnych problemow z zajsciem.
              A co do sypialni - nie o miejsce chodzi tylko o motywacje smile
              Bo czesto kobiety, ktore pragna dziecka, blokuja sie na poczecie.
              Taki paradoks. I jak odpuszczaja, wyluzowuja, przestaja obsesyjnie
              myslec o dziecku i pilnowac dni płodnych z dokładnoscia co do
              kwadransa - to wtedy zachodzą w ciaze.
              A problemy z zajsciem w ciaze czesto nie sa wcale zwiazane z
              wiekiem - mnie, 10 lat młodszej od Ciebie, zajęlo to prawie 4 lata.
              Dzialaj bardziej spontanicznie smile
              • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 13:26
                fabiankaa napisała:

                > A problemy z zajsciem w ciaze czesto nie sa wcale zwiazane z
                > wiekiem - mnie, 10 lat młodszej od Ciebie, zajęlo to prawie 4
                >lata. Dzialaj bardziej spontanicznie smile


                He, to jest wlasnie czesto problem, bo po 35 roku zycia ten
                temperament, potrzeby i sily juz nie takie jak 10 lat temu...crying A
                teraz, w miesiacach kiedy sie jeszcze nie staralismy, czasem i
                tydzien schodzil bez seksu, bo oboje zapracowani, zmeczeni, maz
                skupiony na zarabianiu pieniedzy, no a poza tym razem juz od 13 lat,
                wiec ta pasja juz nie taka jak dawniej...wink Aczkolwiek mimo iz teraz
                pare razy zrobilismy to bardziej "z obowiazku", to w sumie bylo
                bardzo milo i maz nawet mowi, ze nawet jak juz nam sie to dziecko
                urodzi, to powinnismy byc mniej leniwi w tych sprawach na co
                dzien wink No nic, dziekuje za dobre slowo, zyczcie mi powodzenia! smile
                • fabiankaa Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 13:33
                  Oczywiscie powodzenia życze smile
            • katriel Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 16:06
              Na samo wyjęcie spirali organizm nie powinien nijak szczególnie reagować. Jeśli faktycznie pierwszy cykl po wyjęciu masz bezowulacyjny, to pewnie przypadek (1-2 cykle w roku mają prawo być bezowulacyjne ot tak, bez powodu).
              Ale jest inna sprawa. Zwykła (niehormonalna) wkładka domaciczna działa w taki sposób, że wywołuje niegroźny stan zapalny błony śluzowej macicy, który uniemożliwia (a co najmniej znacznie utrudnia) zagnieżdżenie zarodka. Po wyjęciu spirali ten stan zapalny ustępuje, ale - oczywiście - to może trochę potrwać. (Wyobraź sobie, że wpadł Ci kamyk do buta, podrażnił skórę i zrobił Ci się babel. Możesz zdjąć buta i wyjąć kamyk, ale bąbel nie zniknie od razu.) Jeżeli u Ciebie nie wszystko się zagoiło, to nadal może być trudno o ciążę. Albo w takim sensie że w ogóle się nie zagnieździ i nawet nie zauważysz, że doszło do zapłodnienia (tak jak najprawdopodobniej nie zauważyłaś paru skutecznych zapłodnień w czasie noszenia spirali), albo zagnieździ się ale słabo i po paru tygodniach poronisz. Dlatego ja bym się nie odważyła starać o ciążę w pierwszym cyklu po wyjęciu spirali (zakładając, że w ogóle nosiłabym spiralę, co skrajnie nieprawdopodobne), właśnie ze względu na groźbę poronienia. Niektórzy zresztą radzą, żeby odczekać trzy cykle.
              • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 17:36

                No wiesz, w sumie sama sobie tej spirali nie wyciagnelam, zrobila to
                lekarka i powiedziala ze no problem, zaczynac starania i zadnych
                ostrzezen...Na takie rzeczy to ja akurat nie zwracam uwagi, bo mowi
                sie ze po tabletkach tez trzeba odczekac, ze organizm szaleje, ze
                nie ma owulacji po pare miesiecy, bo blokowana tabletkami "nie che"
                wrocic. A tyle jest kobiet, ktore zaszly w ciaze natychmist po
                odstawieniu i wszytsko bylo OK...
                • anick5791 Re: Ciaza w 35 r.z. 20.12.08, 23:26
                  Mam 33 lata - w ciąży byłam po 30-tce trzy razy. "Zaskoczyłam" w 2., 3. i 4.
                  cyklu starań. A tak jak piszą dziewczyny, temperament to może ten sam co 10 lat
                  temu, ale z czasem bywa różnie. Kochaliśmy się jakiś 1-2 razy w tygodniu i wcale
                  nie sprawdzałam dni płodnych (ani testami, ani nie wyliczałam).

                  Wyluzuj się. To zupełnie normalny wiek na urodzenie drugiego dziecka. Takie
                  napinanie z pewnością nie pomoże, a może zaszkodzić - w sensie przedłużyć okres
                  starań.
                  • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 21.12.08, 10:18

                    No w tym miesiacu to juz za pozno na wyluzowanie, bo juz sie
                    zdazylam niezle zestresowac (dalej zero kreski LH na tescie owu, 21
                    dc...), ale moze od stycznia po prostu pojde na zywiol...wink
                    • anick5791 Re: Ciaza w 35 r.z. 21.12.08, 11:13
                      Dobrej zabawy i powodzenia smile
    • maggie32-1 Re: Ciaza w 35 r.z. 21.12.08, 14:27
      ja ma 32 lata i jestem w ciazy w 27 tyg. poczekaj troche. moja mama
      urodzila moja siostre jak miala 36 lat. a moja ciocia pierwsze
      dziecko urodzila w wieku 42 a drugie 44 latsmile
      chociaz moja kumpela swirowala za 3 dzieckiem starala sie o nie dwa
      lata. zaszla w ciaze w wieku 39 lat i co.. dziecko z syndromem
      down'a..wiec czasami moze nie warto.
      • marrea11 Maggie, ale jakie przeslanie ma miec Twoj post 21.12.08, 14:40
        ze nie warto chciec miec dziecka w wieku 39 lat, bo urodzi sie z
        zespolem downa czy jak? Ze nie warto sie starac? Czyli chcesz atorce
        dac do zrozumienia, ze lepiej niech odpusci, bo jak sie bedzie taka
        starala, to urodzi w wieku 39 lat dziecko chore, zastanow sie co
        piszesz!
        • maggie32-1 Re: Maggie, ale jakie przeslanie ma miec Twoj pos 05.01.09, 08:55
          zle mnie zrozumialas, czasami nie warto robic nic na sile..w tym
          kontekscie to napisalam..czemu sie tak zaraz oburzacie.. really
          silly..kazdy ma prawo napisac co mysli...
          moja ciocia urodzila 1 dziecko miala 42 drugie 45 lat ... bez
          rzadnych problemow..
          ja mam 32 lata i jestem 1 raz w ciazy bo tak chialam ale zrobilam
          bdania prenatalne
      • sumatra.rain Re: Ciaza w 35 r.z. 21.12.08, 15:35

        Najgorzej to jak ktos ma nasr....Po trzydziestce kobieta ma 3 razy
        wieksze szanse na dziecko z wada genetyczna, wiec i Ty uwazaj,
        glupia babo.
        • maggie32-1 Re: Ciaza w 35 r.z. 05.01.09, 08:58
          sama jestes glupia baba...fuck off
      • zuzkainc Re: Ciaza w 35 r.z. 21.12.08, 16:08
        maggie32-1 napisała:


        > lata. zaszla w ciaze w wieku 39 lat i co.. dziecko z syndromem
        > down'a..wiec czasami moze nie warto.

        Jak mozna cos takiego napisac kobiecie, ktora chce miec dziecko?
        Poza tym czy wiesz o tym, ze najwiecej dzieci z syndromem Downa
        rodzi sie matkom miedzy 27 a 32 rokiem zycia, bo one sa duzo
        bardziej plodne, czesciej zachodza w ciaze i sznase na chore dziecko
        maja takze duzo wieksze niz matka 20-letnia? Moze powinnysmy w ogole
        wszytkie rodzic w wieku 16 lat, albo w ogole nie rodzic, bo w sumie
        przeciez nigdy nie masz gwarancji ze dziecko bedzie zdrowe. A poza
        tym czy wiesz, ze czlowiek z syndromem Downa to tez CZLOWIEK i
        napisanie, ze nie warto sie o takiego czlowieka starac jest totalnym
        chamstwem? Naprawde, glupota niektorych to gdyby mogla fruwac...
    • felice74 Re: Ciaza w 35 r.z. 22.12.08, 19:31
      Hej...w maju skoncze 35 lat...mam syna 10 lat,i jestem obecnie w 7
      tyg ciazy.Ja rowniez nastawilam sie na dluuuugie proby,ale za drugim
      cs udalo sie!!!Wiec nie ma co sie nastawiac,zalecam luz i do dziela!
      pozdrawiamsmile
      • seytan_a_22 Re: Ciaza w 35 r.z. 22.12.08, 21:04
        czasem zastanawia mnie jad niektorych kobiet...powiedzenie kobiecie starajacej
        sie o dziecko, ze nie warto, bo bedzie chore, jest dla mnie tak samo naganne jak
        powiedzenie inwalidzie by zaprzestal rehabilitacji, bo i tak nie bedzie
        chodzilsad jedno i drugie to swinstwo...

        a tu tabelka:

        lata matki mozliwosc urodzenia dziecka z zespolem downa
        20 1:898
        25 1:795
        30 1:526
        35 1:210
        40 1:57

        tak wiec kazda moze urodzic chore dziecko, nie ma co gdybac, nie jestesmy
        bogiem, by wiedziec co bedzie. Tak wiec zamiast sie zamartwiac glupotami i
        stosowac testy owulacyjne, brac sie po prostu do robotysmilezycze wszystkiego naj...smile
        • maamamija Re: Ciaza w 35 r.z. 24.12.08, 01:10
          Ale po co w ogóle te głupie statystyki? Ja mam kolezankę, która urodziła w wieku
          40, dziecko zdrowiutkie i śliczniutkie. Gdyby się obawiała to by tego dziecka
          nie miała.
          Poza tym od czego sa badania prenatalne? Akurat wykrycie zespołu Downa jest
          bardzo proste, pobiera się płyn płodowy i wiadomo prawie na 100% bo w płynie są
          skrawki nabłonka skóry dziecka i wszystko jasne. Do kobiety należy dezycja co
          zrobi.
    • agnestom1 Re: Ciaza w 35 r.z. 25.12.08, 23:14
      ja mam 34 lata ,i jetsem w 4 tygodniu ciąży,to moja pierwsza ciąża,trzymam
      kciuki.pozdrawiam
      • hugo43 Re: Ciaza w 35 r.z. 26.12.08, 06:55
        ja mam 32lata,30tc pierwszej.wczesniej 2 lata staran,mnostwo
        stresow,niezagniezdzonne zarodki itd.w ciaze zaszlam w momencie gdy
        starania odlozylam na wrzesien,a raczej szukalam kliniki leczenia
        bezplodnosci,a w miedzyczasie zaplanowalam wakacje.no,ale w czerwcu
        chyba tak sie zajelam ogladaniem meczow,wybieraniem bikini itd,ze
        zaskoczylo.bylam w takim szoku i niedowierzalam,ze dopiero w 6tc
        poszlam bez wiekszej nadziei na bete,test zrobilam pozniej,na
        pamiatke.
        • felice74 Re: Ciaza w 35 r.z.:) 04.01.09, 15:44
          Czesc,serce mi rosnie,czytajac Wasze posty,ciaza po 30-stce wcale
          nie jest czyms nadzwyczajnym tu,gdzie mieszkamsmileprzeciwnie,tu raczej
          jest to norma....i mowa tu o pierwszej ciazy oczywiscie!pozdrawiam
          serdecznie.
          • xaxa1974 Re: Ciaza w 35 r.z.:) 04.01.09, 19:29
            I ja sie dolaczam do grona smileDo autorki watku: ja mam 34 lata, 15
            letniego NAJCUDOWNIEJSZEGO Syna "z przypadku" smile) i teraz jestem w
            40 tc - ciaza nieplanowana ale bardzo chcianasmile) A wiec w przyszym
            tygodniu urodze zdrowa, duza (juz ma prawie 4 kg) corcie. Wydaje mi
            sie wiec ze to wszystko siedzi w glowie smile nie trzeba sie spinac, a
            nastawic na przyjemnosc (a nie na dziecko) i samo wyjdzie.

            A do tej madrali od Downa: mam 26 letniego brata z Zespolem Downa
            (oprocz niego dwie zdrowe siostry) i jest najcudowniejszym bratem
            jakiego moglabym sobie wymarzyc. A ja pomimo ciazy po 30-tce bede
            miala zdrowe dziecko - nie ma reguly!! Nie odbieraj wiec ludziom ani
            wiary ani nadziei, prosze... Pozdrawiam wszystkie Mamy po 30-
            tce!! smile)
            • kpjm Re: Ciaza w 35 r.z.:) 05.01.09, 13:58
              czesc
              Ja tez skończyłam 35lat i mam juz 6 letnia córkę a teraz jestem w 14
              tc i z mam nadzieje ze urodzę zdrowe dziecko. Starania o drugie
              dziecko zaczelismy w pażdzierniku i zaraz udało sie zakończyc je z
              sukcesem. Także wszystko zależy od pozytywnego nastawienia i wiary
              ze się uda - a nie obliczania , sprawdzania itp. - bo wtedy sie
              rzezcywiście tylko człowiek stresuje ze może sie nie udać.
              Powodzenia ...

              https://img33.glitterfy.com/303/glitterfy035804T451D34.gif
          • wilma.flintstone Re: Ciaza w 35 r.z.:) 04.01.09, 20:20
            felice74 napisała:

            > Czesc,serce mi rosnie,czytajac Wasze posty,ciaza po 30-stce wcale
            > nie jest czyms nadzwyczajnym tu,gdzie mieszkamsmile

            Tez mieszkam za granica (Szwecja) i tu dziewczyny trzydziestoletnie
            mowia ze na dzieci maja czas. Nie znam nikogo, kto by sie rozmnozyl
            przed 30 rokiem zycia, norma sa ciaze w wieku 33-39 lat. Znam takich
            multum, wszystkie dzieciaki zdrowe. A w rodzinie mam chlopaka
            obciazonego genetycznie z matki 24-letniej, wiec roznie moze byc.
            Straszenie innych to jedno z ulubionych zajec niektorych pan na tym
            forum.
            • jane.bond Re: Ciaza w 35 r.z.:) 04.01.09, 23:20
              Wilma,mądry post smile
              Kobieta 30-40-letnia dzisiaj i dajmy na to - 30-50 i więcej lat temu to dwie
              zupełnie różne kobiety smile
              Niestety w naszym kraju wciąż panuje przekonanie,że babka 30-letnia to matrona,a
              już 40-latka powinna raczej pomyśleć o miejscu na cmentarzu niż o rodzeniu
              dziecka.To chyba brak tolerancji,wykształcenia i zaściankowość,bo co innego?
              • hugo43 Re: Ciaza w 35 r.z.:) 05.01.09, 00:11
                no wlasnie!czasy sie zmieniaja!kobiety ksztalca sie,robia
                kariery,podrozuja itd.teraz wszystko sie poprzesuwalo.gdzies
                slyszalam,ze w bogatych krajach ue wiekszosc kobiet rodzi pierwsze
                dziecko po 30-tce.statystyki zmieniaja polki,turczynki i dziewczyny
                z bylych panstw zsrr.poza tym czesto dojrzalosc plciowa ma niewiele
                wspolnego z emocjonalnasmilekazdy wiek jest dobry na dziecko,byleby
                bylo ono kochane i wyczekiwane,pozdrawiam
    • felice74 Re: Ciaza w 35 r.z. 08.01.09, 14:40
      Hej,tak sobie czytam i ciesze sie ze nie jestem samasmileWidzac tyle
      szczesliwych kobiet po 30-stce jak mozna sie nie cieszyc!?Pozdrawiam
      Was gwiazdeczkiwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka