Dodaj do ulubionych

Wcale nie jestem pewna

27.01.09, 09:59
Właściwie to jestem pewna, że nie jestem gotowa!! Zupełnie nie planowałam
ciąży...nie jestem może załamana, ale nie cieszę się. Żadna z moich znajomych
nie ma dzieci!! W ogóle nie miałam nigdy małego dziecka na rękach!! bo nie
przepadam za dziećmi...jestem pełna obaw, niepewności...Mam 25 lat, mieszkam z
chłopakiem...ale studia dopiero kończę, zarabiać też bym mogła lepiej...boje
sie kompletnej alienacji...
Obserwuj wątek
    • lola19844 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 10:09
      hej, ja też mam 25 lat, studia skończone, wspaniałego męża, i
      wprost marzę o tym żeby zajść w ciążę! Poczekaj aż zobaczysz bijące
      serduszko, albo poczujesz kopniaki, pokochasz to maleństwo, i
      będziesz się cieszyć. A jeśli nie, to wiesz istnieją metody
      antykoncepcji. Chyba wiedziałaś co robisz.
      • szminka252 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 10:52
        No wspaniale...pierwszego kopniaka już poczułam i to od otoczenia? Co to w ogóle
        za stwierdzenie, że wiem co robiłam?? No pewnie, że wiem. Nie zakładaj jednak,
        że antykoncepcji nie stosowałam!! Nie jestem wariatką
        • lola19844 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 11:04
          No sorry jak słyszę teksty że nie bardzo cieszysz się z ciąży, to
          mnie krew zalewa, bo nie wiesz ile dziewczyn na tym forum oddałyby
          wszystko żeby być w ciąży, wiem, że wieść o dziecku może generować
          rózne emocje, i potrzeba czasu żeby się z tym oswoić, zwłaszcza że
          nie była planowana, ani wyczekiwana, jak jest w większości
          przypadków na tym forum, więc nie oburzaj się, takie sa moje
          odczucia, ale życzę ci aby Ci się wszystko poukładało. Nie miałam
          złych intencji wobec Ciebie.
          • nglka Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 15:09
            lola19844 napisała:

            > No sorry jak słyszę teksty że nie bardzo cieszysz się z ciąży, to
            > mnie krew zalewa, bo nie wiesz ile dziewczyn na tym forum oddałyby
            > wszystko żeby być w ciąży,

            A co ma piernik do wiatraka? czasy kiedy kobiety miały obowiązek cieszyć się z
            ciąży - dawno już minęły
            Sytuację można zawsze odwrócić :ciesz się, że się starasz tak długo bo nawet nie
            wiesz ile kobiet nie chce mieć dzieci a wpada pomimo antykoncepcji" - i co?
            miło? mądre to?
            Łapy mi opadają jak czytam takie "argumenty".
        • gigilena Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 11:05
          bez nerwów
          dziecko to w każdym wieku ogromna zmiana, niezależnie od sytuacji
          chociaż oczywiście są lepsze i gorsze momenty.
          Nie możesz się jednak już tak zadręczać alienacją.
          Ja jestem po studiach, mam pracę, męża a teraz jestem w ciąży.
          Uwierz mi, mimo że rozmawialiśmy o dziecku, to sytuacja mnie
          przerosła.
          Nie mówię o tym ale panicznie się boję że nie dam rady, zarówno
          finansowo jak i uczuciowo bo też jakoś nie przepadałam za dziećmi.
          Ale w dzień w którym mam usg wychodzę jak na skrzydłach od
          ginekologa.
          To takie niesamowite że mój brzuch rośnie a tam rączki, nóżki -
          malutki człowieczek, który będzie Was potrzebował.
          Życie samo pokaże kto jest przyjacielem, poczekaj.
          Ciąża to nie koniec zabaw, towarzyskich spotkań to nowa
          era...inaczej wiadomo że będzie ale czy gorzej...?
          Strach przed nieznanym to nic złego, uwierz każdy się boi. Tylko
          jedni się przyznają a drudzy dorabiają ideologię jakie to wszystko
          jest piękne.
          Jest, ale nie zawsze. Niewygody, złe sampoczucie czasem dyskomfort
          to norma ale są "nagrody" rózwnież.
          Pierwsze zdjęcie, serduszko bijące na cały gabinet...poczekaj to
          samo dojrzeje w Tobie.
          Nie martw się - pozytywne wibracje pomagają dziecku smile
    • micha2428 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 11:07
      Jak nie planowałaś ciaży to wiadomo, że narazie nie będziesz sie
      cieszyć. Może to lepiej,ze los zdecydował za ciebie (dobrze jakbyś
      była pewna swego partnera i dużo też zależy czy on się cieszy). Na
      pewno wszystko sie ułożysmile
    • kaamilka Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 12:12
      chyba niezbyt dobre forum na takie zwierzenia wybralas... no coz... skąd się
      biorą dzieci chyba wiesz, wiec musialas sie z tym liczyc, a zwiazku z tym nie
      moze byc to dla Ciebie duze zaskoczenie - to raz,
      a dwa - czasem dobrze, jak los zadecyduje za Ciebie, z pewnością wszystko się
      ułoży, a dziecko będzie Twoim oczkiem w glowie, wiec uszy do gory! smile trzymam
      kciuki! ktory to tydzien?
    • kiecha3 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 12:29
      uwierz mi, że zazdroszczę ci z całego ego... nawet nie wiesz jak ja bym chciała
      by to los za mnie zdecydował, gdy byłam w twoim wieku i w twojej sytuacji...
      jak by się tak głęboko zastanowić, to na dziecko nigdy nie jest pora.. najpierw
      edukacja, potem praca, dom, samochód, awans.. zawsze jest coś równie ważnego lub
      bardziej potrzebnego od dziecka, na które możemy, a nie musimy się zdecydować...
      z drugiej strony, to już nie jesteś 18-latką... i nic strasznego się nie
      dzieje.. wiesz.. w moim otoczeniu wszystkie prawie dziewczyny są mężate i
      dzieciate... tylko ja jakaś inna.. ani męża, ani dziecka..
      i uwierz mi.. najfajniej jest być pierwszą z wielu smile
      głupi przykład, ale zawsze - mieliśmy z partnerem już dawno wybrane imiona dla
      hipotetycznych dzieci.. podzieliliśmy się naszym wyborem ze znajomymi.. hm.. ok
      roku później już wykorzystali nasz pomysł.. trochę to przykre, ale cóż zrobić...

      Wszystkiego dobrego życzę wink
      • szminka252 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 13:53
        No właśnie specjalnie wybrałam takie forum. Kobiet, które mają tą wiarę, której
        mi brak i które mnie tą wiarą zarażą...smile Poczułam, że tylko ja sama na całym
        świecie jestem w ciąży...dziękuję za miłe słowa. Ja nie płaczę nie rozpaczam,
        wiem, że ciąża to nie powód do depresji, po prostu boję się tego czego nie znam.
        Mój partner jest wniebowzięty...sprawdza, które pieluszki są najlepszesmile Ja
        pewnie będę na tym forum coraz częściejsmile
        • kiecha3 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 13:59
          wiesz.. udzielam się na kilku forach... i muszę przyznać, że to jest
          najsympatyczniejsze.. chodzi mi o ludzi jacy tu są.. nie zaznasz tu raczej
          pogardy, obrazy.. wręcz przeciwnie.. dziewczyny są bardzo pomocne, sympatyczne i
          otwarte..
          jeszcze raz gratuluję dziecka.. i uśmiechnij się sama do siebie wink
          warto!
        • yona75 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 14:23
          big_grin tak, mój facet co rano robi internetowa prasowke dotyczaca moich
          objawów, po czym informuje mnie co powinnam robic, a czego
          ABSOLUTNIE NIE big_grin co mi moze zaszkodzic, co moze wywolac niechciane
          efekty... najchetniej to by mnie na L4 wysłał i żebym całą ciążę
          leżała... zwariować można... juz mu powiedzialam dzisiaj, zeby sie
          praca zajal, bo mnie zadrecza tylko...
        • memphis90 Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 14:18
          oczułam, że tylko ja sama na całym
          > świecie jestem w ciąży...
          He, he- jak ja się starałam to miałam wrazenie, że cały świat jest w ciąży-
          tylko nie jawink Syty godnego nie zrozumie... Musisz się z tą sytuacją oswoić,
          masz jeszcze sporo czasu. Maleństwo wywraca zycie do góry nogami, czasem b.
          gwałtownie, ale ja tej wywrotki nie żałuję. Kilka pierwszych miesięcy trzeba
          poświęcić maluchowi, ale potem można już wygospodarować wieczory na wyjścia z
          przyjaciółmi (jeśli instynkt pozwoli Ci zostawić malucha na kilka godzin- różnie
          z tym bywawink). Mam różne grupy znajomych- ci niedzieciaci wiedzą, że póki co
          przychodzimy w odwiedziny z "balastem" i nie ma z tym problemów. Mamy też grupę
          dzieciatych- tu już w ogóle nie ma problemów, spotykamy się wspólnie z maluchami.
    • yona75 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 13:46
      ech, jak ja dobrze to rozumiem... i nie mam 25 lat tylko 34 big_grin przez
      wiele lat na tabletkach, aż postanowiłam sobie zbadać hormony... nie
      zdążyłam... ;D oczywiscie wiedzialam co robie, wiekszosc z nas
      wie... i wcale sie nie zdziwiłam, jak zobaczyłam dwie krechy... ale
      nie nazwałabym tego szyczytem szczęścia... partner za to wrecz
      przeciwnie, w siodmym niebie jest chłopak... a mi smutno, a ja sie
      nie moge oswoic z myślą, że coś we mnie rośnie, zwyczajnie sie
      boję... z góry przepraszam te, które nie mogą zajść w ciążę, ale to
      nie fair, żeby te 'myślące inaczej' nie miały prawa dzielić sie
      swoimi emocjami!!!
      • szminka252 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 13:56
        Yona I'm with You
      • kiecha3 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 13:57
        widzisz yona.. tu nie chodzi o zabranianie komukolwiek myślenia w inny sposób...
        tylko.... zrozum.. większość dziewczyn tutaj przezywa istne piekło z zajściem w
        ciążę... a właściwie to z próba zajścia..
        wyobraź sobie ciągłe obserwowanie swojego organizmu, badania, sex nie tylko z
        przyjemności, ale wręcz z obowiązku..
        wiesz.. to straszne, gdy każdą minutę, sekundę wręcz przepełnia cię myśl o
        jednym.. już przegapiłam owulację, czy jeszcze nie.. a potem te dni dłużące się
        w nieskończoność... nadzieja pomieszana z obawa, że i tym razem się nie udało..
        przecież to można jakiejś paranoi dostać.. zwariować... od własnych pragnień,
        marzeń...
        a i tak często zdarza się okres..
        a wy wpadacie tu.. i od wejścia.. jestem w ciąży ale wcale mi się to nie podoba..
        oszaleć z wami kobitami można.. jedna chce- nie może... druga nawet nie bierze
        takiej opcji pod uwagę i masz babo placek.. jest w ciąży (tak bardzo upragnionej
        przez inną)...
        staram się ci powiedzieć, że takim podejściem, na tym forum możesz wzbudzić nie
        tyle złość.. co przykrość...
        nie wiem, czy opisałam to co myślę dość logicznie i składnie.. ale starałam się
        jak mogłam..

        Mimo wszystko.. uciechy z ciąży i maluszka.. życie za ciebie zdecydowało.. może
        to lepiej?
        • yona75 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 14:17
          wiesz kiecha3, ja tak naprawde rozumiem, w końcu jestem kobietą, ale
          też bym chciała, żeby mnie ktoś zrozumiał, bo jak mi dziewczyna
          mowi, ze jestem potworem, bo dziecko to sama radosc, a ja tego nie
          widze, to sobie mysle, halo! cos tu jest nie tak... ale to jest
          prawda co mowisz, ze te co chca, nie zawsze moga, te co nie chca,
          czesto zachodza... od zawsze obserwowalam ten fenomen wsrod
          znajomych... wogole tego nie moge zrozumiec... ale to widocznie
          jakas lekcja dla kazdego...
      • seytan_a_22 Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 14:08
        Po co zarzucacie ja stwierdzeniami, ze ''wiedziala co robi'' albo ''skad sie
        biora dzieci''. Nie znacie jej, moze akurat jest ta dziewczyna, ktora
        zabezpieczala sie i jest w tym 1% ktory wpada mimo antykoncepcji (dot.pigulek).
        Do autorki watku, jestem mlodsza niz Ty, dzidzius tez nie byl do konca
        planowany, ale teraz nie wyobrazamy sobie zycia bez niego, jest naszym
        najwiekszym szczesciem mimo wczesniejszych obaw. Znajomi, no coz, w wiekszosci
        odeszli, bo sami sa kawalerami, pannami bezdzietnymi(nie znalismy nikogo z
        dziecmi). Nieliczni zostali i mimo swej wczesniejszej postawy na temat
        posiadania potomstwa, obecnie chetnie, by sie z nami zamienili. Doszli nowi
        znajomi z kursu, wiec nie jest zle, nie czuje sie obco. Na imprezy chodzilam do
        6miesiaca ciazy, potem zrezygnowalam, ale wcale nie jest mi przez to gorzej.
        Tearz to juz 36tc i czekamy z moim M na porod. Kochana masz cale 9miesiecy, by
        ewoluowac do roli mamy, a Twoj partner do roli taty. Tylko w zupelnie
        zaplanowanych i wyczekiwanych ciazach od poczatku jest super sielankowo, ale i
        to nie zawsze, bo ciaza przynosi duzo radosci, ale tez duzo zwatpienia, wiec
        nawet mamy co sie dlugo staraly, maja chwile slabosci. Bedzie dobrzesmile wazne, by
        ciaza przebiegala bez komplikacji i urodzil sie zdrowy maluch, a wszystko inne
        przyjdzie z czasem. pozdrawiam
        • gigilena Re: Wcale nie jestem pewna 27.01.09, 15:02
          dokładnie tak! trzeba się oswoić ale najważniejsza sprawa to teraz
          dzidziuś żeby był zdrowy smile
      • masumi100 Re: Wcale nie jestem pewna 28.01.09, 15:43
        yona75 napisała:

        > ech, jak ja dobrze to rozumiem... i nie mam 25 lat tylko 34 big_grin przez
        > wiele lat na tabletkach, aż postanowiłam sobie zbadać hormony... nie
        > zdążyłam... ;D oczywiscie wiedzialam co robie, wiekszosc z nas
        > wie... i wcale sie nie zdziwiłam, jak zobaczyłam dwie krechy... ale
        > nie nazwałabym tego szyczytem szczęścia... partner za to wrecz
        > przeciwnie, w siodmym niebie jest chłopak... a mi smutno, a ja sie
        > nie moge oswoic z myślą, że coś we mnie rośnie, zwyczajnie sie
        > boję... z góry przepraszam te, które nie mogą zajść w ciążę, ale to
        > nie fair, żeby te 'myślące inaczej' nie miały prawa dzielić sie
        > swoimi emocjami!!!
        Oj,jak ja Cię rozumiem. Z tą tylko różnicą, że ja nie jestem jeszcze w ciąży a
        nie jestem bo się boję właśnie tego uczucia strachu, tego że będzie się ze mną
        działo coś czego nie rozumiem, czego nie ogarniam i nad czym nie mam kontroli. A
        podkreślić muszę ,że dzidziusia bardzo chciałabym mieć sad
        • iga.77 Re: Wcale nie jestem pewna 28.01.09, 17:36
          Ja ciebie, moja droga rozumiem w 100% chociaz sama staram sie juz od
          dwoch lat o potomka, na razie bez skutku... Wiadomo, kazdy z nas ma
          rozne etapy w zyciu i do wielu sytuacji musimy dojrzec, przyzwyczaic
          sie. To troche jak przechodzenie kolejnych levelow w grze
          komputerowejsmile Roznica jest taka, ze te "levele" nie sa standardowe
          i nie kazdy przechodzi je w takiej samej kolejnosci.
          Jak bylam w twoim wieku to jeszcze nawet nie znalam mojego
          terazniejszego partnera, tez nie przepadam za dziecmi i tez boje sie
          tego stanu, kiedy taki maly "alien" rosnie w brzuchu. Troche to mi
          sie zawsze obrzydliwe wydawalo. I znam tez uczucie wpadki, bo jak
          mialam 16 lat wpadlam mimo tego, ze bralam tabletki antykoncepcyjne.
          Czasem wydaje mi sie, ze te problemy z zajsciem w ciaze jakie mam
          teraz to kara za usuniecie ciazy, ale ja wtedy nie bylam gotowa, i
          10 lat pozniej tez nie bylam. W zasadzie teraz tez nie jestem, bo
          finasowo u nas nie najlepiej (tylko ja pracuje), mieszkania wlasnego
          nie mamy (wynajmujemy), slubu tez nie. O tyle dobrze, ze zdarzylam
          sie wyksztacic i mam pracewink Nie jestem do konca przekonana, ze to
          dobry moment na macierzynstwo, bo tak do konca to chyba nigdy nie
          bedzie, zawsze chcesz cos jeszcze osiagnac, cos zalatwic, cos
          ustabilizowac....ale jestem przekonana, ze chce dac dziecko mojemu
          facetowi. Od kiedy go poznalam zaczelam dojrzewac do tej mysli, bo z
          nim czuje sie bezpiecznie. Wiem jak bardzo mnie kocha i nic zlego
          sie nie stanie jsli tylko bedziemy razem.........dlatego powiem Ci,
          ze najwazniejsza tak na prawde jest milosc miedzy Wami. Jesli sie
          kochacie, wspieracie, jesli z latwoscia jestes sobie w stanie
          wyobrazic twojego faceta jako ojca twoich dzieci to reszta tez
          przyjdzie latwosmile Glowa do gory! Zycze ci spokojnych,
          niezapomnianych 9 miesiecy (akurat w sam raz tyle czasu, zeby oswoic
          sie z mysla, ze bedziecie rodzicamiwink) i zdrowego bobaska, ktore
          przyniesie Wam wiele radosci!
          • seytan_a_22 Re: Wcale nie jestem pewna 28.01.09, 18:15
            iga.77 a ja zycze Tobie szybkiego zajscia w ciaze i nie mysl, ze ten brak ciazy
            jest kara za aborcje, gdyby tak bylo to bardzo duzo kobiet nie mialoby dzieci, a
            maja. Mialas prawo wyboru i wybralas, nie ma co o tym myslec, teraz
            najwazniejsze jest, by takiego malego ''aliena'' miecsmile ja juz mam i powiem ci
            szczerze, ze moim pierwszym skojarzeniem gdy zaczal sie poruszac pod skora
            brzucha , a ona uwypuklac to to, ze ''alien'' atakujebig_grin dziwne uczucie a widok
            jak z filmu; ale jest wspaniale, i zycze ci tego samego. A co do autorki watku,
            tak jak pisalam wczesniej, daj sobie czas.
            • iga.77 Re: Wcale nie jestem pewna 29.01.09, 10:22
              seytan_a_22, dzieki za slowa otuchy, staram sie o tym nie myslecsmile I
              wiesz, im wiecej czasu spedzam wyobrazajac sobie takiego "aliena"
              ruszajacego sie w brzuchu, takie malej istotki rosnacej w srodku to
              tym bardziej pragne odczuc na sobie jakie to dziwne a zarazem
              wspaniale uczuciesmile Autorce watku tez zycze, zeby juz niedlugo tez
              widziala wiecej pozytywow niz negatywow (ktore niewatpliuwie
              istnieja i nie da sie temu zaprzeczyc)smile
        • yona75 Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 08:46
          masumi100 ja już nie miałam czasu się bać big_grin ryzyko rośnie z każdym
          rokiem, a przy pierwszej ciąży wydawało mi się to ważne... no i chce
          mieć jeszcze dwójkę... taaaa... więc zamkęłam oczy i skoczyłam... big_grin
          a teraz leeeeeeeeeecę, cały czas mam nadzieję, że to będzie jednak
          miekkie lądowanie, pozdrawiam
          • masumi100 Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 12:39
            yona75 napisała:

            > masumi100 ja już nie miałam czasu się bać big_grin ryzyko rośnie z każdym
            > rokiem, a przy pierwszej ciąży wydawało mi się to ważne... no i chce
            > mieć jeszcze dwójkę... taaaa... więc zamkęłam oczy i skoczyłam... big_grin
            > a teraz leeeeeeeeeecę, cały czas mam nadzieję, że to będzie jednak
            > miekkie lądowanie, pozdrawiam

            To niesamowite smilesmile ja tez myśląc o ciąży porównałam ją u swojego psychologa do
            skoku w przepaść smile.Niby wszyscy mówią że mam spadochron i żebym sie nie
            martwiła ale ja tego spadochronu nie widzę i muszę zaufać im i naturze że ten
            spadochron się rozłoży smile. A też bym chciała mieć trójke dzieciaczków więc chyba
            muszę zamknąć oczy i .... skoczyć smile
            • yona75 Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 13:49
              powiem Ci masumi100 co mnie zdopingowało, oprócz partnera
              oczywiście, który ma totalnego hopla na punkcie dziecka, ale
              oczywiście to nie on rodzi, i nie on przerywa prace itd.itp, otóż
              uwierzyłam tym, którzy mówili, że nigdy nie pożałuję, że urodziłam,
              natomiast bardzo niewykluczone, że pewnego dnia pożałuję, jeżeli
              tego nie zrobię... trzymaj się spadochroniarko big_grin
    • anulajc Re: Wcale nie jestem pewna 30.01.09, 14:53
      Masz jeszcze dużo czasu na to zeby się oswoić z ta sytuacją. Ja nie
      wpadlam lecz się leczyłam przez rok żeby móc zajść w ciąże. I jak
      już zobaczyłam te II upragnione keski też miałam doła. Jakoś z
      dystansem patrzyłam na to dziecko, jeszcze takie nierealne na
      dodatek ja nie miałam pracy. A po pordzie wszystko sie zmieniło,
      zwariowałamna jego punkcie. Jak juz troszke podrosło znalazłam super
      prace i wszystko zaczeło sie układać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka