Dodaj do ulubionych

co mam zrobić?

11.09.09, 10:23
Dziecko chodzi do przedszkola od 1 września do grupy 4-latków. Codziennie rano
ten sam schemat, płacze przy pożegnaniu ze mną w szatni. Rozmawiałam z panią i
twierdzi, że jak sobie idę za 5 minut już jest ok. Zresztą on też tak mi mówi.
Gdy idę po niego ładnie się bawi, jest zadowolony, opowiada mi co robił, z kim
i w co się bawił. Mówi, że jutro też pójdzie i nie będzie już płakał. W domu
zachowuje się normalnie. Noce są ok. Nastaje poranek. Młody wstaje chętnie
jednak mówi mi, że będzie za mną w przedszkolu płakał. W drodze do przedszkola
ok. Wchodzimy do szatni i ryk. I tak od dwóch tygodni. Czy on się za
klimatyzuje? Codziennie chodzę nerwowa bo zostawiając go tam płaczącego mam
już dzień skopany. No i co byście zrobiły na moim miejscu? Czekałybyście
jeszcze? Jak długo?
Obserwuj wątek
    • joanna_poz Re: co mam zrobić? 11.09.09, 10:29
      przeczekac.
      ja przerabiałam to rok temu - też 4 latek zaczynający przedszkole, I
      tydzień - okey, bez płaczu. potem 2 tygodnie jak u Was - rano płacz,
      po 15 minutach od mojego wyjścia super rozbawiony (potwierdzały
      panie i miałam okazję sama to obserwowac, bo mamy kamery internetowe
      do podglądu), przy odbiorze widać, że szczęsliwy w tym przedszkolu,
      az nie chciał wychodzić.
      po 2 tygodniach płacze poranne zniknęły i było już ok.
    • joanna669 Re: co mam zrobić? 11.09.09, 10:32
      Niektóre dzieci przestają płakać dopiero po miesiącu. Ale jeżeli
      mały chodzi chętnie do przedszkola i chce chodzić to naprawdę dobry
      znak. To naturalne,że mu przykro jak się rozstajecie. Odczekaj
      jeszcze trochę. Przyzwyczai się do rytmu dnia, nabierze zaufania do
      pań i bedzie ok! Nie myśl o tym, że płakał przy rozstaniu, ale
      pomyśl jak się ładnie bawi z dziećmi, uczy wierszyków piosenek,
      poznaje wiele ciekawostek, których siedząc w domu nie miałby okazji
      poznać.
    • zaba133 Re: co mam zrobić? 11.09.09, 11:05
      wiem,że to trudne, ale przeczekać...
      u mnie było podobnie, 1 tydzień płacz, drugi płacz ( czasem było
      dramatycznie Pani musiała zabierać na siłe) po czym po 5 minutach
      mała sama się uspokajała ( Paniom w czasie płaczu nie dała sie
      dotknąć), bawiła i było ok, żadnego płaczu
      to raczej bunt- powiedzenie nam- nie chcę, czuje sie niepewnie itp..
      u mnie skończyło się tak: chyba w 3 tygodniu małą obstapiły dzieci
      i została bez płaczu (dziecięca empatia ?)
      wiem , ze to niełatwe, ale staraj się zachować jesli nie pogodną, to
      chociaż pokerową twarz i do minimum skróć pożegnanie (ja dawałam
      całusa i wychodziłam i ja czekalam 5 min pod drzwiami, wychodziła
      wychowawczyni mówiła, że już ok, więc szłam)
      • grzalka Re: co mam zrobić? 11.09.09, 13:37
        mój syn chodzi do przedszkola trzeci rok i też regularnie rano urządza histerie-
        potem jest ok, bawi się, je, śpi, wraca zadowolony i w ogóle zero stresu, ale
        rano sobie musi podramatyzować

        no i ewidentnie im ja to rozstanie przeciągam tym on się bardziej nakręca
    • zeberr Re: co mam zrobić? 11.09.09, 19:22
      Ja na Twoim miejscu popracowałabym nad sobą, nie nad nim smile Jeśli spokojnie mówi
      Ci, że popłacze przy rozstaniu, ale samo przedszkole mu nie przeszkadza, to
      właściwie co w tym złego? Kocha, to płacze smile Zapytaj go, czy zamiast płakać,
      mógłby Cię w poniedziałek spokojnie pocałować i powiedzieć 'papa'.
    • monique76 Re: co mam zrobić? 11.09.09, 20:37
      Chyba CIę nie pociesze.. moja córka takie poranne płacze
      potrafiła "odstawić" jeszcze w ostatnim tygodniu w trzeciej grupy...
      Niektore egzemplarze tak po prostu majasmile
      • agikom Re: co mam zrobić? 11.09.09, 20:53
        oim zdaniem,jesli cie zawiadamia o tym,ze bedzie plakał, to ewidetnie sprawdza realcje, a nuz zostanie w domu?
        z doswiadcenia: jesli naprawde cos bedzie nie tak, to po poludniu i w nocy nie byloby ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka