Dodaj do ulubionych

co mam zrobić?

16.09.09, 07:30
Dziecko chodzi do przedszkola od 1 września do grupy 4-latków. Codziennie rano
ten sam schemat, płacze przy pożegnaniu ze mną w szatni. Rozmawiałam z panią i
twierdzi, że jak sobie idę za 5 minut już jest ok. Zresztą on też tak mi mówi.
Gdy idę po niego ładnie się bawi, jest zadowolony, opowiada mi co robił, z kim
i w co się bawił. Mówi, że jutro też pójdzie i nie będzie już płakał. W domu
zachowuje się normalnie. Noce są ok. Nastaje poranek. Młody wstaje chętnie
jednak mówi mi, że będzie za mną w przedszkolu płakał. W drodze do przedszkola
ok. Wchodzimy do szatni i ryk. I tak od dwóch tygodni. Czy on się za
klimatyzuje? Codziennie chodzę nerwowa bo zostawiając go tam płaczącego mam
już dzień skopany. No i co byście zrobiły na moim miejscu? Czekałybyście
jeszcze? Jak długo?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: co mam zrobić? 16.09.09, 07:52
      Oczywiście, że bym czekała. Pomyśl co czuja mamy których dziecko wyje na
      przykład 4 godziny i robi sceny że nie pójdzie od razu po wstaniu z łózka a przy
      odbieraniu ryczy, że jutro tu nie przyjdzie (bo są takie dzieci w grupie mojej
      córki)... Nie przejmowałabym się krótkim płaczem przy rozstaniu w ogóle.
      • kocianna Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:03
        Ee tam, luzik. Zaraz się z kimś zakumpluje i będzie leciał na skrzydłach,
        patrząc na wieszaczek: ooo, Piotruś już jest! 2 tygodnie to jeszcze mało.
    • super-mikunia Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:05
      No przecież bym nie wypisała dziecka z przedszkola wink 2 tygodnie to
      jeszcze krótko, jeżeli do tej pory miało mały kontakt z
      równieśniakami, obcymi osobami jest wrażliwe, niesmiałe to pewnie to
      potrwa jeszcze. Jeżeli będziesz smutna przy rozstaniu to będzie to
      dla niego trudniejsze sad Musisz być usmiechnięta i spokojna. Daj mu
      jakąś małą zabawkę z domu, maskotkę. Wychodź z nim po przedszkolu na
      plac zabaw często - żeby zabawy z innymi dziećmi kojarzyły mu się
      równiez z Twoją obecnośią i żeby często poznawał nowe dzieci.
      Pwodzenia smile
    • m.i.n.e.s Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:08
      Na pociezenie napisze ci, ze moj mial 4,5 jak poszedl do
      przedszkola.Dwa tygodnie bylo ok (same przedszkolanki sie dziwily,
      tym badziej ze dziecko nie znalo jezyka) pozniej byly swieta, a po
      swietach jazda. Wszystko wygladalo jak u ciebie, z tym ze ja juz
      ranek mialam skopany. Czasem ryczal juz w domu, kladl sie na ziemi,
      trzymal mnie za noge i nie chcial wstac, czasem teatr zacznal sie w
      drodze do przedszkola, czasem w samym przedszkolu. Raz bylo nawet
      dosc dramatycznie, bo pani przedszkolanka dostala z kopa.
      Przezlo po okolo 2 tyg. Daj dziecku czas, to minie.
    • lalaaipoo Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:26
      Dzisiaj już od rana ryk sad
    • figrut Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:40
      Znam to z roku ubiegłego. Młodszy do przedszkola szedł marudząc całą drogę "ale
      zjem tylko śniadanie i po mnie przyjdziesz ?", a ja mu całą drogę tłumaczyłam,
      że przyjdę jak już się pobawi po objedzie. Pani w przedszkolu odbierała młodego
      wyjącego i mówiła mi bardzo wyraźnie "do widzenia mama" abym się nie rozczulała,
      nie wdawała w dyskusje. Zapewniałam młodego, że przyjdę jak codziennie po
      obiedzie i zabawie, po czym dawałam całusa i szybko się zmywałam. Młody wył
      króciutko po moim wyjściu. Po feriach zimowych odmiana - nastawiam się na wycie,
      wieszam kurtkę na wieszaku, a młody krzyczy "pa" stojąc już sam przy drzwiach do
      swojej sali big_grin
    • figrut Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:42
      Najważniejsze - zostaw, nie przedłużaj pożegnania, zapewnij o swoim powrocie,
      nie kłam, że za chwilkę wrócisz i go odbierzesz.
      • lalaaipoo Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:44
        od września do stycznia wył? sad
        • ipola Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:47
          Moja córka płakała codziennie przez jakieś dwa tygodnie (miała 2,5 roku, kiedy
          poszła do przedszkola), później tak polubiła przedszkole, że była niepocieszona,
          kiedy chorowała i nie mogła tam pójść. Przeczekaj jeszcze, jak sytuacja potrwa
          dłużej, nabierze na sile, wtedy warto się zastanowić, czy nie za wcześnie dla
          dziecka, by pójść do przedszkola. Zwykle to mija. Życzę powodzenia.
        • figrut Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:55
          Tak. Od września do stycznia. Gdyby wył godzinę, dwie, wtedy zabrałabym go z
          przedszkola (miałam taką możliwość). Jednak wył zwykle 5-10 minut i to kiedy ja
          wyszłam, wył dalej głównie z rozpędu, bo zaczynał przy mnie, a jak sobie
          uświadomił, że płaczem nic nie przeforsuje bo mnie już nie ma, wtedy jeszcze
          obrażony, ale zaczynał się bawić w grupie lub sam bez płaczu. Kiedy go
          odbierałam, nigdy zapłakany nie był, a raczej rozbawiony, więc nie było co się
          martwić 5-10 minutami płaczu na wejściu.
      • lalaaipoo Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:44
        dzień w dzień? Jak to znosiłaś?
    • xxe-lka Re: co mam zrobić? 16.09.09, 08:58
      Mój trzylatek w zeszłym roku robił dokładnie to samo. Przeszło po
      jakiś 6 tygodniach. Pozytywnie wpłynął na niego fakt, że przez
      pewnien czas był odprowadzany do przedszkola nie przez mamęwink

      Myślę, że w waszej sytuacji nie dzieje się nic złego. Trzeba
      przeczekać po prostu. A może spróbój wysłać małego do przedszkola
      rano z tatą albo babcią
      • phantomka Re: co mam zrobić? 16.09.09, 09:08
        A czy Ty przypadkiem za bardzo sama tego nie przezywasz? Moze
        dziecko od Ciebie lapie te klimaty dolujacesmile Ja bym sie martwila,
        gdyby mi dziecko caly dzien plakalo.
        • wi0la Re: co mam zrobić? 16.09.09, 09:24
          Mój synek w zeszłym roku płakał rano codziennie przez miesiąc.Potem od czasu do
          czasu.
          Teraz chodzi do 4latków i rano biegnie za mną i wiesza mi się na nogę .Pani go
          bierze i jest ok.Dziś np . poszedł bez niczego i mi pomachał.
          Dwa tygodnie to jest mało.Jak płacze tylko rano nie masz się czym przejmować
        • rzukers1 Re: co mam zrobić? 16.09.09, 09:38
          Nie negocjuj, bądź twarda tłumacz że taki jest porządek wszechświata, i nic ani
          nikt nie może go zmienić. Bądź stanowcza ale uśmiechnięta i możliwie wyluzowana.
          Dziecko żegnaj krótko, przedłużające się pożegnanie daje mu nadzieję na wygraną.
          Jeśli płacze i czepia się twojej nogi poproś przedszkolankę, "odklej" dziecko od
          siebie "wrzuć" w odjęcia przedszkolanki uśmiechnij się, pomachaj i wyjdź.
          To wszystko działa sprawdziłam na sobiesmile)
          Weź pod uwagę, że dziecku krzywda się nie dzieje, skoro przestaje płakać chwilę
          po tym jak sobie pójdziesz. Młody próbuje cię "sterroryzować"smile
    • default Re: co mam zrobić? 16.09.09, 09:52
      Moje dziecko odstawiało teatr p.t. "Dramatyczne rozstanie z mamą"
      dzień w dzień przez cały okres przedszkola, łącznie z zerówką. To
      chyba był taki rytuał, najpierw się stresowałam, potem przyjęłam
      konwencję smile Codziennie w przedszkolnej szatni było tak:
      -Mamuniu, ale przyjdziesz po mnie zaraz po obiedzieeeeee, uuuuu...
      - Nie córciu, raczej nie, dopiero po leżakowaniu.
      - Mamuniu, a może dziadek przyjdzie i mnie zabierze..uuuuuuuuuuu
      - Nie, normalnie po ciebie przyjdę jak co dzień.
      -Ale NA PEWNO ?????
      - TAK, NA PEWNO!!!!
      A potem histeryczne obściskiwanie i odrywanie sobie od odzieży
      uczepionych rączek. Z chwilą, gdy drzwi się za mną zatrzasnęły, moje
      dziecko raźnie maszerowało do kuchni, gdzie wydawała dyspozycje
      dotyczące składu jej śniadania pani kucharce (żadnej mlecznej, tylko
      chleb z dżemem i herbata), a potem normalnie uczestniczyła w życiu
      przedszkolnym z werwą i uśmiechem na ustach. Ale rytuał poranny
      musiał być.....I tak z czasem doszłam do wniosku, że ma to takie
      znaczenie jakby "magiczne", pewne słowa muszą być wypowiedziane - bo
      tak!

    • mniemanologia Re: co mam zrobić? 16.09.09, 11:08
      He he, ja swojego Młodego przechwaliłam - bo na poczatku szedł na
      skrzydełkach do przedszkola. ALe od poniedziału mamy kryzys. Trudno,
      trzeba przetrwać.
    • nulka83 Re: co mam zrobić? 16.09.09, 13:48
      U mnie sytuacja wygląda tak , że córcia przez tydzień chodziła ślicznie , a
      potem kryzys. W domu juz powtarza, że nie chce iść , że pójdzie jutro. W szatni
      już łezki lecą a jak zobaczy sale i panią to jest płacz i odrywanie ode mnie.
      Pani mówi, że czasem jest lepiej w ciągu dnia, ale są tez takie dni gdy cały
      czas płacze i nie chce jeśc. Teraz jest chora i nie chodzi do przedszkola , nie
      wiem co będzie po kilku dniach w domusad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka