domafi
22.04.04, 10:38
Witajcie
Wczoraj byłam w przedszkolu po mojego synka w najmłodszej grupie. Zaopatruję
przedszkole w kolorowanki i kartki do rysowania. I przeżyłam szok, moje
dziecko siedzi samo przy stoliczku. Mieliśmy z synkiem problemy adaptacyjne,
nie chciał zaakceptować grupy (dzieci), min. dlatego, że mało i słabo mówi.
Dodam, że bardzo dużo pracy i wysiłku wkładam ja jak i moje dziecko, aby
dorównywał innym dzieciom. I od kilku m-cy (2-3 m-cy), ponoć zrobił bardzo
duże postępy, zgłasza się podczas wyczytywania obecności, bierze udział w
zabawach z dziećmi itp. Jak byłam miesiąc temu na sali, synek siedział przy
stoliczku z innymi dziećmi, a wczoraj krzesełka podpisane imionami i mój mały
sam przy tym stoliczku. Nie wiedziałam co mam robić, było mi bardzo przykro.
Staram się aby synek przebywał w grupie, aby nauczył się bawić z innymi
dziećmi i świetnie mu idzie to na placu zabaw. I co ja mam myśleć, co ja mam
zrobić. Może synek np. nie chce się dzielić kredkami nie wiem. Z drugiej
strony jak coś rysują, lepią, czy malują on nawet nie gdzie podpatrzeć jak
robi się coś czego nie umie. Postanowiłam, że dzisiaj zapytam panie dlaczego
powstała taka sytuacja i może zrozumię dlaczego siedzi sam, mimo, że
wcześniej tak nie było.
Pozdrawiam