16.02.11, 14:57
Czym sie różnią te dwa punkty?:

Dzieci matek lub ojców samotnie je wychowujących 64 pkt;

Dziecko wychowywane przez samotnego, pracującego rodzica/opiekuna prawnego 32 pkt


Czy rodzic może je sobie zsumować?
Czy matka samotnie wychowująca i pracująca ma 64 punkty czy 96 punktów?

Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Punkty? 16.02.11, 15:14
      wygląda na to, że można zsumować-bez sensu zupełnie zresztą.....
    • klubgogo Re: Punkty? 16.02.11, 18:32
      Według mnie nie. Samotny pracujący rodzic ma po prostu 32 pkt, nie jest przecież samotnym pracującym rodzicem i do tego samotnie wychowującym dziecko. No proszę, albo jedno, albo drugie, nie 2 w 1.
      • slonko1335 Re: Punkty? 16.02.11, 19:17
        ale co samotny niepracujący miałby więcej punktów niż samotny pracujący w rekrutacji? chyba że jak najmniej trzeba zdobyć tych punktów...u nas samotni niepracujący nie dostali miejsc w przedszkolu za to samotni pracujący jak najbardziej mieli pierwszeństwo.
    • anita258 Re: Punkty? 16.02.11, 21:28
      64 pkt jeśli jesteś samotna ale nie pracujesz
      96 pkt jesli jesteś samotna ale pracujesz
      Musisz wybrać albo jedno albo drugie,koleżanka wypełniała i zaznaczało tylko jedną pozycję.
      • klubgogo Re: Punkty? 17.02.11, 21:17
        Super, przecież z dwójki pracujacych rodziców zawsze jedno może się zwolnic, by opiekowac się dzieckiem. Absurdalne są te punkty.
        • sowa1978 Re: Punkty? 19.02.11, 16:37
          Jak dziwnym by się to wydawało samotny pracujący rodzic ma zsumowane punkty z tych dwóch zapisów. Tylko że samotność, która kiedyś była sytuacją dość przykrą dla rodzica w obecnych czasach jest wykorzystywana jako przywilej dla związków partnerskich w wielu aspektach życia społecznego.
          Pozdrawiam przed nową rekrutacją ja mam już to za sobą.
          • dzurawie Re: Punkty? 22.02.11, 08:04
            Samotność samotnością - tym naprawdę samotnym pomoc rzeczywiście się należy, ale też w granicach rozsądku. Aktualnie jest tak, że dziecko, które ma dwoje rodziców pracujących w pełnym wymiarze godzin ma mniejsze szanse na przyjęcie do przedszkola niż dziecko niepracującego samotnego rodzica. Gdzie tu sens? Przecież punkty powinny być przyznawane tak, że mimo wszystko w pierwszej kolejności do przedszkola przyjmowane sa dzieci rodziców pracujących, nawet jeżeli oznaczałoby to, że dziecko rodzica samotnego ale niepraującego przyjęte nie zostanie.
            • ancymon123 Re: Punkty? 22.02.11, 10:58
              Z tym, ze jeśli dwoje rodziców pracuje to teoretycznie jedno moze z pracy zrezygnować i zająć sie dzieckiem, a nadal jedna pensja jest, a w przypadku samotnej osoby takiej mozliwości nie ma. Musi ona oddać dziecko do przedszkola, by pracować.
              Inną sprawa jest, że bardzo łatwo zostać "samotnym rodzicem". Ja nawet się zastanawiałam, czy nie wystąpic o separacje i alimenty. I kto sprawdzi, ze nadal razem mieszkamy? Nikt. A dla rekrutacji byłabym samotną mamą. Nie zrobilismy tego, najwyżej mały będzie kontynuować prywatne przedszkole. Ale na pewno wiele osób dla miejsca w przedszkolu sie rozwodzi//separuje.
              • dzurawie Re: Punkty? 22.02.11, 12:24
                Zgadzam się, że samotny rodzic musi pracować i musi oddać dziecko do przedszkola. Tylko że przepisy są takie, że gdyby w przedszkolu było tylko jedno wolne miejsce i dwoje chętnych dzieci - jedno wychowywane przez samotnego niepracującego rodzica (mógł np. dostac spadek i żyć jak król bez pracy), a drugie wychowywane przez dwoje pracujących za min. krajową rodziców, to przyjęte zostanie dziecko samotnego rodzica, mimo, że siedzi on w domku. Rozumiem uprzywilejowanie dla rodziców samotnych, ale w granicach rozsądku. Normy punktowe powinny być tak ustalone, żeby jednak, mimo wszystko, promować rodziców pracujących przed niepracującymi, nawet jeżeli ci ostatni są samotni.
                • agazuchwa Re: Punkty? 22.02.11, 20:54
                  ale...jak samotny rodzic ma iść do pracy, kiedy dziecko jeszcze nie chodzi do pzredszkola?
                  • dzurawie Re: Punkty? 23.02.11, 07:26
                    A jednak przy zapisach do przedszkola bierze się pod uwagę stan faktyczny, a nie plany rodziców. Przeciez nikt nie daje gwarancji, że jak samotny rodzic odda dziecko do przedszkola, to od ręki znajdzie pracę.... Bardzo różnie to bywa. A dziecko w przedszkolu ma i do tego dużo czasu dla siebie. A w tym czasie dwoje rodziców pracujących staje na głowie jak zapewnić swemu dziecku opiekę.

                    Czy nie byłoby bardziej sprawiedliwie gdyby punkty wyglądały tak:
                    Dziecko rodzica samotnie go wychowującego: 32 pkt.
                    Dziecko dwojga pracujących rodziców: 32 pkt.
                    Dziecko samotnego pracującego rodzica: 32 pkt.

                    W takiej sytuacji dziecko rodzica samotnego, ale pracującego i tak dostałoby się do przedszkola przed dzieckiem z pełnej rodziny. Ale gdyby ten samotny rodzic nie pracował, to szanse na dostanie się jego dziecka byłyby już takie same jak szanse dziecka dwojga pracujących rodziców. Preferencje dla dziecka rodzica samotnego i tak są, ale wygląda to nieco bardziej sprawiedliwie i rozsądnie.
                  • slonko1335 Re: Punkty? 23.02.11, 08:52
                    agazuchwa napisała:

                    > ale...jak samotny rodzic ma iść do pracy, kiedy dziecko jeszcze nie chodzi do p
                    > zredszkola?

                    tak samo jak niesamotny. Ten problem także niesamotnego dotyczy.
                    Ja wychodzę z założenia, że skoro przez trzy lata ten niesamotny mógł sobie pozwolić na siedzenie w domu to czemu teraz miałby zabrać miejsce pracującemu, który najwidoczniej nie mógł skoro pracował?
                    Z takiego samego założenia wyszli u nas i samotni niepracujący nie mają żądnego pierwszeństwa.
                    • ancymon123 Re: Punkty? 23.02.11, 11:32
                      W sumie racja , popieram. W końu wychowawczy nie jest płatny, więc jakoś temu samotnemu wystarczało (alimentów) i do pracy sie nie spieszył.
                      • slonko1335 Re: Punkty? 23.02.11, 11:36
                        taki samotny niepracujący za przedszkole nie będzie płacił nawet-wszystko zapłaci opieka, no bo niby z czego miałby płacić skoro nie pracuje?
                        Jak samotny niepracujący znajdzie pracę po naborze to ma pierwszeństwo na liście rezerwowych u nas, mamy dwie mamy samotnie wychowujące dzieci w grupie których dzieci po naborze się dostały. Jedna dostała miejsce od ręki bo akurat się zwolniło, druga czekała dwa tygodnie. Na początku jednak w przedszkolu jest spora rotacja.
                        • dzurawie Re: Punkty? 23.02.11, 11:44
                          To pocieszające, że jednak są w Polsce miejsca, gdzie władze chociaz troche myślą. U mnie niestety nie. Rodzic samotny to świętość.
                          • slonko1335 Re: Punkty? 23.02.11, 12:23
                            Wiesz niestety nie ma jak zweryfikować sytuacji samotnych pracujących bo zdecydowana ich większość żyje po prostu w konkubinacie a nie jest samotna i korzysta z pierwszeństwa. Zastanawiałam się nawet jakby to mogli weryfikować ale prawnie chyba nie mają takiej możliwości, chociaż może decyzja o alimentach lub ojciec nieznany wpisany w akcie urodzenia byłoby jakimś rozwiązaniem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka