Dodaj do ulubionych

jak wspominacie

08.09.11, 11:59

własne czasy przedszkolne?
Ja mam niestety niezbyt miłe wspomnienia, lubiłąm dopiero szkołę.
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: jak wspominacie 08.09.11, 12:19
      Ja wspominam okropnie. Było zmuszanie do jedzenia, krzyczenie na dzieci, niemiła oschła pani, której się bałam, wątpliwe metody "wychowawcze" - typu karanie dziecka za to, że nie miało czapeczki od słońca (mama zapomniała), zakładając mu na głowę chusteczkę do nosa z supełkami na rogach i wyśmiewając je przy całej grupie itp,itd. Jak byłam w najstarszej grupie potrafiłam symulować chorobę, albo wywoływać nas ranem wymioty, żeby tylko nie musieć iść do przedszkola. Podobno w maluszkach miałam jakąś miłą i ciepłą panią, ale nie pamiętam tego okresu, tylko dwa ostatnie lata przedszkola z tą pożal się boże "przedszkolanką" panią Basią. A rodziców owa pani na zebraniach usiłowała skłaniać, żeby wpływali na swoje dzieci, bo - skandal - nie chcą skarżyć na siebie nawzajem, jak je pani pyta, kto nabroił - różne takie "anegdotki" mama mi potem opowiadała.
      • mmala6 Re: jak wspominacie 08.09.11, 13:47
        a ja bardzo dobrze. Ze 'złych' rzeczy pamiętam tylko owsiankę i szpinakwink
        Miałam przyjaciółkę i narzeczonego, czego chcieć więcej?wink
    • kroliczyca80 Re: jak wspominacie 08.09.11, 14:37
      Ja dość dobrze. To były lata 1983-1987, przedszkole w Krakowie. Pań nie pamiętam, więc na pewno nie były straszne. Wiem za to, że na zabój kochałam się w dorosłym synu jednej z nich i gdy raz do mnie zagadał w ogródku, byłam przekonana, że odwzajemnia moje uczucia big_grin
      Z niemiłych rzeczy to głównie budyń z sokiem malinowym - bleh. Zmuszano mnie do jedzenia, wszystkie dzieci już się bawiły, a ja tkwiłam nad tym budyniem... Dobrze, że teraz nikt nie zmusza dzieci do jedzenia.
      • kappala1 Re: jak wspominacie 09.09.11, 02:26
        ja również bardzo dobrze wspominam przedszkole, chodziłam do przedszkola na ul. Marzanny w Warszawie (ciekawe czy bardzo się zmieniło.. pewnie trochę tak), edukację przedszkolną zakończyłam w 1985 roku i to były naprawdę piękne i beztroskie lata. Nie było krzyczenia, zmuszania do jedzenia, za to pamiętam dużo zajęć myzycznych - tańce ludowe i piosenki typu "zasiali górale owies", granie na instrumentach i bale przebierańców.
        Mam nadzieję że moja córka będzie się tak dobrze bawić w przedszkolu jak ja będąc w jej wieku.
        • hanna26 Re: jak wspominacie 09.09.11, 10:18
          Ja tak jak blaszany_dzwoneczek - okropnie. Zmuszanie do jedzenia, karmienie na siłę, kary w postaci zaklejania ust plastrem za gadulstwo lub zamykania w schowku na leżaki za to, że ktoś - uwaga! - nie spał podczas leżakowania. To znaczy nie że gadał, wstawał, kręcił się - nie. Po prostu niespał. Czyli krótko mówiąc za leżenie z otwartymi oczami lub przewracanie się z boku na bok. Do tego jedzenie tak paskudne, że przynajmniej raz dziennie ktoś wymiotował (wszyscy jedliśmy ze strachu przed karmieniem na siłę). Zapamiętałam gorący budyń z wielkim kożuchem, wlany w szarawy kubek z niebieską obwódką. Każdy łyk to była katrga, bo za każdym razem siłą musiałam powstrzymywać wymioty.
          No i "panie". Pamiętam, jak jedna z nich szarpała kiedyś mojego kolegę, wszeszcząc na niego ile sił w płucach: "Przecież mówiłam, że macie się ładnie ubrać, bo dzisiaj... (nie pamiętam już co tam miało być), a ty w takich łachach przyszedłeś...!"
          To były lata siedemdziesiąte. Brrrrr.
          • vivianna_82 Re: jak wspominacie 10.09.11, 21:59
            ja byłam dzieckiem bardzo nieśmiałym, wręcz takim co się może cały dzień nie odzywać i nawet na pytania nie odpowiadać, więc generalnie do przedszkola chodzić nie lubiłam, mało się integrowałam wink i w ogóle była to dla mnie katorga. W zerówce już lepiej, mam nawet znajomości do dziś z tego okresu wink
            natomiast dziś patrząc obiektywnie na to co było w przedszkolu i co pamiętam, to nie mam powodu do traumatycznych wspomnień takich jak Wy tu opisujecie.... pamiętam spacery, zabawy na placu zabaw, zabawy na sali ze śpiewaniem, np budujemy mosty, mam chusteczkę haftowaną itp. Nie lubiłam tych zabaw, ale nikt mnie za to nie karał wink nie bylam zamykana w żadnych schowkach, ani nie zaklejano mi ust. a to pamiętam jak jedna pani opowiadała REWELACYJNE bajki i kończyła je zawsze słowami "dwie dziurki w nosie i skończyło się" big_grin
            za nie-spanie nie było kar, ale za spanie i inne takie były nagrody w postaci takich uśmiechniętych minek do zawieszenia na specjalnej tablicy, jak się zebrało ileś tam małych "słoneczek" to się dostawało duże. Ja za spanie słonko dostałam tylko raz, bo "zdarzyło mi się" zasnąć, a zwykle byłam tylko obserwatorką....
            choć nie lubiłam chodzić, to obiektywnie myślę, że moje przedszkole było ok....smile
    • magata.d Re: jak wspominacie 29.10.11, 22:16
      Mam świetne wspomnienia z przedszkola i bardzo bym chciała, żeby moje dziecko też chodziło do takiego fajnego przedszkola. Przedszkole było kameralne, przytulne i takie cieplutkie (mieściło się na calym parterze wieżowca-zamiast mieszkań, na moim osiedlu), cudowne, ukochane panie (pamietam że jedna grała na gitarze i miała na imię Małgosia, dzieci ja uwielbiały), super zabawy, spacery po parku, piosenki, pamietam atmosfere Bożego Narodzenia np, no jak w domu. Ech, łezka wzruszenia mi sie w oku zakreciła wink A to była końcówka lat siedemdziesiatych wink Przedszkole było państwowe, od dawna juz nie istnieje.
      • ida.lipcowa Re: jak wspominacie 30.10.11, 07:36
        Wspaniałe wspomnienia,cudowne i ciepłe panie,mnóstwo uroczystości,piekne stroje gotowe i robione przez panie,śpiewanie,tańczenie,spacery,zabawy ehhhh ,nawet leżakowanie lubiłam bo mogłam po cichu gadac z psiapsiółami a pani dyplomatycznie udawała ,że nie słyszy,pozatym narzeczony z przedszkol mniaam a,beztroskie lata,w szkole się ucięło to wszystko,dopiero w szkole mialam traumę,mimo,że dobrze się uczyłam sad
    • mamalgosia Re: jak wspominacie 30.10.11, 13:58
      Moje złe wspomnienia nie wynikają z tego, że przedszkole lub panie było złe - to raczej wynika z mojej natury
    • marusia_ogoniok_102 Re: jak wspominacie 09.11.11, 15:42
      Za każdym razem, gdy jest ciężko w szkole, mówię sobie: "Bywało gorzej", wspominając przedszkole.

      Panie biły dzieci, bił pan od rytmiki którego panicznie się bałam. Nie karmili na siłę, ale grozili, że nie będziemy mogli odejść od stołu aż zjemy. Najfajniejszych zabawek nigdy nie można było ruszyć, stały na półce i ładnie wyglądały. Na leżakowaniu - bezwzględnie spać.
      Na dwór wyszliśmy ze dwa razy w ciągu pół roku, w którym tam byłam.
      Aktywność pań ograniczała się w zasadzie do picia kawy w kantorku, wrzasków i, choć rzadziej, bicia. I uspokajania mnie, bo do mnie wszystkie nauczycielki miały - i mają - słabość, bo jam była dzieciak idealny - jest, a jakby nikogo nie było.

      Wytrzymałam pół roku. Późne lata dziewięćdziesiąte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka