aneczkas6
02.09.13, 21:51
Dzisiaj przeczytałam sobie książkę nt. pracy wyrównawczej i z dzieckiem zdolnym i stwierdziłam, że bardzo ciężko jest rozpoznać np. w grupie 6-latków, kto ma jakie problemy, bo wszyscy jako tako sobie radzą oprócz jednego chłopca, który ma całościowe zaburzenia w rozwoju z powodu gliozy w mózgu, tak naprawdę powinnam codziennie pracować tylko z nim i nie odstępować go na krok, ale oprócz niego jest 19 dzieci. Niektóre mają problemy manualne, ale nie tak wielkie, żeby codziennie z nimi pracować, niektóre mają trudności z głoskowaniem, ale wiem, że kilka miesięcy zajęć i załapią, mam kilku z problemami emocjonalnymi i im przydałaby się całoroczna pomoc, ale jak napisać program dla dzieci z problemami emocjonalnymi, żeby codziennie coś konkretnego z nimi robić? Jeden jest infantylny, jeden agresywny a z trzema mam problemy wychowawcze. Dzieci zdolnych widzę góra dwoje, ale oni we wszystkim wyprzedzają rówieśników. U mnie w przedszkolu nie można przyznać się do problemów, wątpliwości, niewiedzy o dzieciach, więc dla świętego spokoju tworzy się programy pracy wyrównawczej, które zajmują się rozwojem manualnym - coś się lepi, kreśli szlaczki, zabawy paluszkowe, itp., matematyczny też łatwo napisać, bo zawsze się znajdzie ktoś, kto słabiej liczy, itd., ten chłopiec z całościowymi zaburzeniami w rozwoju wpisywany jest do każdego planu, ale i tak nie mam codziennie dla niego czasu i się marnuje, powinien być w klasie integracyjnej. Ci co naprawdę potrzebują pomocy, mam wrażenie, że u mnie jej nie otrzymują.
A Wy drogie koleżanki co myślicie nt. pracy indywidualnej w przedszkolu?