Dodaj do ulubionych

ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM

02.10.04, 20:42
MOJA NATALIA JEST WRECZ ZACHWYCONA PRZEDSZKOLEM,A W WEKEND GDZIE MA WOLNE
JEST NIEBARDZO ZADOWOLONA.PODZIELCIE SIE JAK WASZE MALUCH AKCEPTUJA
PRZEDSZKOLE JAKO SWOJE NOWE SRODOWISKO.
czekam na odzew moje gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
Obserwuj wątek
    • mamaadama4 Re: ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM 04.10.04, 16:35
      Adaś tez bardzo lubi swoje przedszkole. Teraz jest w domu z powodu choroby i
      martwi się czy po chorobie przyjma go spowrotem.
    • mamamatysia Re: ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM 05.10.04, 09:08
      Witaj!
      Cieszę się,że twoja córcia tak dobrze zareagowała na przedszkole.Mój niespełna
      trzyletni Matyś również bardzo chętnie wybiera się do tej placówki.Właśnie
      wczoraj poszedł pierwszy raz po dwutygodniowej przerwie spowodowanej chorobą,i
      bałam się czy nie odzwyczaił się troszkę od przedszkola będąc przez ten czas w
      domu a to z babcią a to ze mną.Na szczęście od razu po przyjściu pobiegł za
      panią do swych nowych przyjaciół


      Buziaki dla wszystkich przedszkolaków i ich mam.
      • jagasz Re: ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM 05.10.04, 10:51
        U mnie też pełen sukces, dziecko jest bardzo bardzo zadowolone, tylko trochę mi
        choruje...i nie może się w pełni przedszkolem nacieszyć...
        aga
    • inecita gdzie są takie przedszkola??? Wwa Praga Pn 27.10.04, 22:06
      moje dziecko wraca smutne i nie znosi przedszkola a ma juz 5 lat...
      • monika.pap Re: gdzie są takie przedszkola??? Wwa Praga Pn 30.10.04, 10:39
        Moje chodzi we Wroclawiu,wiec ci niepomoge ale wiem ze roznie dzieci reaguja na
        przedszkola.
        A prubowalas sie dowiedziec dlaczeg twoje dziecko wraca smutne,moze jest
        kakretny powod(kolega,pani)czasami nawet trzeba zmienic przedszkole,znam
        osobiscie takie przypadki.
        Monika mama natali i Jakuba
        gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
      • hanti Re: gdzie są takie przedszkola??? Wwa Praga Pn 01.11.04, 21:43
        Witaj mój synek również wraca zadowolony i pełen wrażeń. Nawet w weekend pyta
        kiedy pójdzie do cioci (właśnie przechodzi etap fascynacji nuczycielkami)
        Mój bąbel chodzi do przedszkola na ul Świętosławskiej, jest to malutkie ale
        bardzo przyjemne przedszkole. Ale to chyba dla was za daleko bo to praga płd.
        pozdrawiam
    • olga32 Re: ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM 05.11.04, 10:23
      Moje dziecko uwielbia przedszkole, choć na początku nie obyło się bez kłopotów. Zapisałam go w
      kwietniu do przedszkola publicznego, które jest w moim bloku. Przedłużyły nam się wakacje i Pawełek
      poszedł do przdszkola 1 października (piątek). Okazało się że w międzyczasie była redukcja etatów i
      zlikwidowano grupę 3-latków, do której mój syn miał chodzić, i wszystkie dzieci (tzn. 3-5 lat) są w
      jednej grupie z 1 wychowawczynią, która na życzenie rodziców starszych dzieci prowadzi zajęcia na
      poziomie 5-latków. Kiedy odebrałam go po południu (po 4 godz.) usłyszałam że z moim dzieckiem jest
      coś nie tak rozwojowo (!!!) ponieważ nie potrafi usiedzieć z 5-latkami spokojnie na zajęciach, na
      których pani uczy liczyć i powinnam mu zbadać słuch ponieważ nie słucha poleceń.
      No nic poszliśmy do domu, pytam jak było w przedszkolu i słyszę co chwilę "Pani krzyczała...".Potem
      doszły wymioty całe popołudnie i noc.Postanowiłam zrezygnować z przedszkola ale mama namówiła
      mnie żebyśmy jeszcze raz spróbowali w innym i zaproponowała przedszkole prowadzone przez siostry
      zakonne w jej parafii. Poszłam tam w poniedziałek a od wtorku Pawełek już z uśmiechem wychodził z
      przedszkola. Kiedy przychodzi sobota to upomina się żeby go zawieżć do dzieci i pani ( bo
      nauczycielką jest osoba świecka). Tam podeszli ze zrozumieniem, że dziecko jest małe, że musi się
      przyzwyczaić do grupy i poznać zasady. Jest SUPER!!! A, i opłaty też mniejsze (płacę 90 zł za mies.)
    • iwona281 Re: ZACHWYCONE DZIECKO PRZEDSZKOLEM 05.11.04, 14:09
      Mój synek też jest zachwycony przedszkolem i moze się zdziwicie, ale to jest
      mój problem: on poprostu nie chce wracać do domu. Pczątkowo zawoziłam go na
      9:00, teraz mąż zawozi go po 7:00 - jestem w dziewiątym miesiącu ciąży i
      chciałam go przyzwyczaić. Początkowo odbierałam go zaraz po spaniu, to nie
      chciał iść bo musi zjeść podwieczorek. Teraz odbieram go koło 15:30, nawet o
      16:00. I on nadal nie chce iść do domu, bo mówi że on się jeszcze bawi.
      Codzienna walka i płacz, doprowadzają mnie do szału. Nie pomagają prośby,
      groźby ani tłumaczenia. Czasem wyjście z przedszkola zajmuje nam półtorej
      godziny. Czuję się jak idiotka. Przecież nie zostawię go do osiemnastej, na
      jedenaście godzin, kiedy sama siedzę w domu. Też chce spędzić z nim trochę
      czasu. A naprawdę nie robię mu krzywdy w domu - poprostu się bawimy, albo
      idziemy do sąsiadki, która też ma małego synka. I też się cieszy. Ale on chyba
      nie potrafi się rozstać, kiedy w przedszkolu jest tak fajnie. Wiem że wiele
      rodziców ma odwrotny problem, ale ja juz naprawdę nie mam siły. Jak mam jechać
      do przedszkola to na samą myśl robię się nerwowa. Moze ktoś mi poradzi co mam z
      tym fantem zrobić.
      Pozdrawima serdecznie - Iwona z trzyletnim przedszkolakiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka