Dodaj do ulubionych

agresja w przedszkolu

30.01.05, 20:59
Moja 3 letnia corka od wrzesnia 2004 chodzi do przedszkola, ostatnio wybuchla
afera w zwiazku z biciem i ziebieniem dzieci przez personel przedszkola, za
wiedza i zgoda dyrektorki. szczerze, nie wiem co robic, jestem zalamana,
wczesniej zaobserwowalam zmiany w zachowaniu dziecka, czesto choruje, prawie
caly czas, miala dziwne siniaki, i powtarzala zwroty i wulgarne slowa. Nie
wiem co robic, juz nie mam zaufania do placowek publicznych.
Obserwuj wątek
    • diplodok999 Re: agresja w przedszkolu 30.01.05, 21:33
      pipi, zabieraj z tamtad jak najszybciej corke!to sie nadaje do kuratorium
      (przynajmniej). gdyby mi ktos obcy tak potraktowal dzieciaka, to na pewno nie
      poprzestalabym na rezygnacji z takiej placowki. rozumiem, ze nie masz juz
      zaufania do publicznych przedszkoli. ja tez sie na takim zawiodlam (ale nie
      bylo tak strasznie jak u ciebie)chociaz niedaleko domu mam podobno calkiem dobr
      przedszkole panstwowe, po roku korzystania z innego panstwowego przenioslam
      dziecko do prywatnego. mam 20 min jazdy samochodem w jedna strone, ale wiem ze
      dziecko jest naprawde bezpieczne.
      • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 30.01.05, 21:57
        dziecko juz tam oczywiscie nie posylam, to nie jest tylko moj przypadek, tam
        wszystkie dzieci tak traktuja, jest oskarzenie w prokuraturze ale wiadomo jak
        to jest w naszym kraju, wlasnie kuratorium chce cala sprawe wyciszyc, poniewaz
        dyrektorka i jakas urzedniczka z kuratorium to przyjaciolki ...i ja juz
        naprawde nie spie po nocach, chcialabym jakosprzestrzec przed tym przedszkolem
        wszystkich rodzicow, zeby bron boze nie zapisali tam dziecka
        • ardzuna Re: agresja w przedszkolu 30.01.05, 23:11
          Kochana, to proste - zgłoś się ze sprawą do lokalnego oddziału gazety
          wyborczej - wystarczy napisać mejla. Oni bedą zachwyceni, ze mają temat
          (gwarantuje, ze to jest sprawa na wydanie ogólnopolskie gazety), a ty będziesz
          wiedziała, że sprawie sie tak latwo nie da łba ukrecić i ze kolejne dzieci nie
          będą bite i ziębione. Oczywiście mozna jeszcze złożyć powództwo prywatne, ale
          będziesz miala z tym wiecej kłopoty i nie wiadomo, czy to będzie tak skuteczne.
          Szczerze ci radze - oddaj rzecz do gazety, gazety przeciez z tego żyją. A jeśli
          będziemy w takich sprawach siedzieć cicho, to nie ma szans na poprawę w naszym
          pieknym kraju, i kolejne paniusie - czyjeś koleżanki będą siedzieć za państwowe
          pieniądze na ciepłej posadce i dręczyć tych, którymi powinny sie opiekować. W
          końcu na dyrektorke tego przedszkola płacisz ze swoich podatków, do jasnej
          ciasnej.
    • monika.zdz Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 11:07
      Mój syn od września zaczął chodzić do przedszkola publicznego w Warszawie,na
      Mokotowie. Jest żywym chłopcem,nieco nadruchliwym dodatkowo ma opóźniony rozwój
      mowy. To wszystko wzbudzało agresję pań, które nie miały chęci ani kwalifikacji
      do zajmowania się takim dzieckiem ( one były takie leniwe,że nawet nie
      korzystały ze swoich toalet tylko z dziecięcych co jest sprzeczne z
      przepisami). W związku z czym zaczęły go bić (licząc,ze przy jego opóźnieniu
      mowy nic nie powie)o czym powiedziało mi dziecko "ciocia bije" .Syn,który już
      od początku roku 2004 nie używa pieluch zaczął się moczyć w nocy i stał się
      agresywny, krzyczał po nocach. Zabrałam go z tego przedszkola i teraz pracujemy
      z psychologiem nad zachowaniami,które rozwinęły się w tym przedszkolu. Syn nie
      toleruje przedszkola i nie może do niego chodzić bo bywa agrsywny wobec dzieci
      w przedszkolu ( w innych miejscach,na placach zabaw nie ma problemu),ma jakieś
      dziwne fobie np. "że ktoś się patrzy". Nie wiem co te suki z nim jeszcze robiły
      przez te dwa miesiące? Siniaki też miewał. Jak dziecko zaczęło nie wytrzymywać
      tego psychicznie wystosowały pismo,że jest nienormalny,agresywny i zagraża
      innym dzieciom. Fajnie,prawda? Bardzo łatwo jest zniszczyć delkatną psychikę
      małego dziecka i bardzo długo się ją naprawia.
      • diplodok999 Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 12:21
        Dziewczyny, a możecie napisać co to za przedszkola? Może przeczytaja to mamy
        innych pociech tam chodzących. Może da sie kogos przestrzec. Ja tez zobaczywszy
        pania wychowawczynie na spotkaniu informacyjnym zbladlam, ale pomyslalam ze
        wyglad o niczym nie swiadczy...pomylilam sie. Nie wiem jak takie osoby mozna
        dopuscic do dzieci. Koszmar!
        • monika.zdz Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 12:48
          To może to samo przedszkole bo ja jak zobaczyłam główną panią z grupy mojego
          dziecka to myślałam,że przeniosłam się na pigalak. Też pomyślałam, że jestem
          niesprawiedliwa bo wygląd pewnie nie swiadczy o reszcie. Jednak się pomyliłam.
          Tania,tleniona, podstarzała pudernica w obcisłym dżinsowym uniforomie z
          cekinami.No,cudo.Wygodnica i histeryczka.Jedno dziecko było be bo płacze za
          mamą i nie wiadomo czy się przyjmie (matka została o tym poinformowana na
          początku września),drugie dziecko be (nie wiadomo czy będzie mogło chodzić do
          przedszkola)bo jeszcze nie panuje nad sikaniem (też matka poinformowana
          publicznie o tym).Dzieci powinny siedzieć jak kukły i bezwzględnie uczestniczć
          w każdej zabawie,nie płakać,nie psocić,nie sikać w gacie.3-latki!
        • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 21:59
          To przedszkole nr.141 na ul. Wiktorskiej, bron boze nikdy przenikdy nie
          wpiszcie tam dziecka!!!
          W dodatku dzis sie dowiedzialam, ze urzednicy chca calej sprawie leb ukrecic,
          bo dyrektorka kumpluje sie z urzedniczka z kuratorium. To juz jest totalne dno,
          mam juz tego wszystkiego dosc a gdzie tu szukac pomocy
          • ardzuna Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 23:03
            Dziewczyno, w "Gazecie stołecznej"! I to jak najszybciej. Pozdrawiam
          • dysio_pl Re: agresja w przedszkolu 04.02.05, 10:01
            Brednie piszecie. Moje dziecko tam chodzi i jest wszystko OK. Rada rodzicow
            rozkrecila cala afere, a najciekawsze jest to ze ukradli pieniadze wplacane
            przez rodzicow i mydla oczy. Skarbnik zawinal sie z kasa i tyle go widzieli a
            rada go chroni. Rodzice nie zgadzaja sie z pomowieniami i beda protestowac, a
            nie wykluczone ze sprawa trafi do prokuratury w zwiazku z pieniedzmi.
            • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 18:03
              A do ktorej grupy chodzi twoje dziecko? Oczywiscie jezeli jestes tak
              zorientowana/y w sprawie to na pewno wiesz, ze sprawa przemocy dotyczy grupy I,
              maluchow. I bardzo prosze inteligentnych ludzi o nie laczenie sprawy przemocy
              wobec dzieci ze sprawa Rady Rodzicow. Czy sa tu moze dyskutowane jakies urazy
              osobiste na tym tle? Jezeli chodzi o oczernienie publiczne osoby skarbnika
              jakie mialo miejsce (oczywiscie podczas jego nieobecnosci, no bo jak zeby
              inaczej), i sa na to swiadkowie ,to mysle, ze osoba ktora to zrobila, nie majac
              do tego zadnych podstaw i dowodow bedzie sie tlumaczyc w sadzie w sprawie z
              powodstwa cywilnego.
              Przy okazji do twojej wiadomosci i orientacji w sprawie: dyrektorka zostala
              oficjalnie zawieszona po tym jak 3 niezalezne instytucje kontrolujace
              przedszkole wykazaly ........dowiesz sie jak przyjdzie wlasciwy czas...wiec nie
              sadze, zeby cala sprawa byla tylko wyimaginowanym widzimisiem nieuczciwej i
              zaklamanej Rady Rodzicow jak twierdzisz
      • natkawawa Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 03:44
        jest to niewiarygodne!!!
        napisz do magazynu Uśmiech Rodziców (www.inspirander.pl lub
        usmiechrodzicow.pl) - niech napiszą o tym!
      • inkafinka Re: agresja w przedszkolu 10.03.05, 16:06
        Rany Boskie!!! Na jakiej ulicy to przedszkole? Trzeba ostrzec rodziców!!! A na
        te baby gdzieś się pioskarżyć. Czy ktoś wie, gdzie można zgłosić takie
        posteopowanie pań przedszkolanek? takie baby nie nadają się nawet do pracy w
        więziennictwie! Pozdrawiam
    • granna Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 13:25
      Straszne to co piszecie, przestrzegałabym jednak przed generalizowniem:
      publiczne-be prywatne cacy. Wszystko zalezy od ludzi, którzy sie tym zajmują.
      MOje dziecko chodzi do państwowego przedszkola, które ma wszelkie znamiona
      idealnego (przynajmniej w grupie mojego dziecka wszytsko jest ok a mały ma 3
      lata i takze opóźniony rozwoj mowy). Za to pod blokiem mam przereklamowane
      prywatne przedszkole, w którym problemem było wiele rzeczy, choćby dieta, tak
      jakby dziecko z alergia na mleko było dzisiaj ewenementem smile)
      Pozdrawiam
      PS Miałam te same obawy co Wy i wybrałam przedszkole, do kórego co prawda musze
      dziecko dowozic, ale jak czytam powyższe posty to wiem, ze warto tak sie troche
      pomęczyc smile
      • diplodok999 Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 14:50
        tez jestem z mokotowa, ale jak zobaczylam pania, myslalam ze to jakas jedza.
        pofarbowana na czarno, wychudzona, blada, wygladajaca na mocno zestresowana. do
        tego nigdy nie widzialam usmiechu na jej twarzy. muwila do dzieci takim
        wymuszonym milym glosem.
        Możesz na priv. podac mi lokalizacje tego twojego przedszkola?
        pozdrawiam
        • miriam_b Re: agresja w przedszkolu 31.01.05, 21:41
          straszne to jest naprawdę!!!!ja nie mam miłych skojarzeń z naszym
          przedskzolem...ale jak sprawe poruszyłam na forum przedszkole to wicecie co się
          stało????rzuciło się na mnie stado przedszkolanek że to ja jestem złą
          matką ,doczepiły się mojego wykształcenia(znaczy że je mamsmilesmilesmile)i zaczęły mnie
          obrażac ostentacyjnie...każda twierdziła że kłamię i że nie powinnam niczego
          nigdy nie wymagać od przedszkolanek...a ja stwierdziłam że poprostu są
          nieodpowiednie osoby na nieodpowiednich stanowiskach....dopiero jak sie
          wściekłam i opisałam dokładnie całą sprawę to się nagle uciszyło....jedna tylko
          przeprosiła...reszta nie!!!!!i mamy świadectwo tego kto się opiekuje naszymi
          dziećmi...afera jest dopiero jak się coś stanie ....a spróbuj się matko
          wcześniej sama wyłamać to cię w czarnym zakątku przedszkolanki zamordują...
          • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 01.02.05, 15:10
            Kto jest zainteresowany sprawa przedszkola nr.141 niech czyta FAKT z 1.2.05
      • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 01.02.05, 15:16
        Owszem, zgadzam sie , ze nie mozna generalizowac, ja po prostu mialam pecha
        wybierajac to przedszkole,a ty mialas szczescie bo jest dobrze, ale to wlasnie
        znaczy , ze nie mozemy milczec jak takie sprawy sie dzieja, trzeba o nich mowic
        i konkretnie wytykac palcem to przedszkole, bo nastepnym razem nie wiedzac
        mozesz ty albo twoja kolezanka, siostra, zapisac dziecko wlasnie tam gdzie zle
        sie dzieje..
    • madlenn1 Re: agresja w przedszkolu 03.02.05, 10:20
      Ja też zabrałam stamtąd dziecko. To co napisał Fakt, to wszsytko niestety
      prawda. Szukam rodziców, którzy mieli swoje dziecko w tym przedszkolu. Zgłoście
      się, to wazne.
      • hanonim Re: agresja w przedszkolu 03.02.05, 21:35
        Ja kilka dni temu przestałam posylać tam swoją córkę. Była w 2giej grupie.
        • bobi11 Re: agresja w przedszkolu 04.02.05, 01:22
          Od jakiegoś czasu jestem obserwatorem i uczestnikiem działań w tym przedszkolu
          i nie wiem co trzeba zrobić by coś się w końcu zmieniło. Atmosfera jest
          dosłownie nie do zniesienia są rodzice którzy stoją murem za osobą która
          przyczyniła się do karygodnego traktowania dzieci i pojmowania dzieci jako
          przedmiot niezbędny do zapewnienia sobie pracy. Poczynają kroki, by skłócić
          pozostałych rodziców i całą winę przenieść na inne osoby jest to perfidne
          manipulowanie rodzicami . Mam nadzieję, że już w niedługim czasie zapadnie
          jakaś konkretna decyzja i wszystko wróci do normy - po prostu na pewnych
          stanowiskach gdzie trzeba mieć powołanie do pracy powinny pracować osoby z
          prawdziwego zdarzenia czujące i mające świadomość, że kochają swoja prace
          zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci .
          Uważam ,że wystarczy wymienić rdzeń w tym przedszkolu i wszystko wróci do
          normy, tylko to może być trudne bo są osoby na tym świecie co by się dały
          pokroić, a nie dopuszczą do prawdy
          Ale mamy wolny kraj i możemy wyrażać swoje poglądy tylko mi szkoda tych ludzi ,
          co mają tak duże klapki na oczach i nie potrafili dostrzec złego.
          • dysio_pl Re: agresja w przedszkolu 04.02.05, 10:08
            Jakie pokroic i za jaka prawde, jezeli moje dziecko chodzi do tego przedszkola
            i nie ma zadnych problemow, to moze mam przystapic do tego spisku oszczerstw i
            pomowien? Dla czyjego dobra jest to robione, bo na pewno nie dla dzieci. Rada
            rodzicow jest zaklamana i nie uczciwa. Powinni jak najszybciej zrezygnowac z
            pelnionej funkcji. Co do gazety FAKT, brokowiec, szmatlawiec. Napisza wszystko
            byle by tylko byl temat.
            • aleksandrynka Re: agresja w przedszkolu 04.02.05, 21:44
              skąd wiesz, ze to oszczerstwa i pomówienia? Jesteś tego pewna? Część rodziców
              słowików też tak reagowała, a faceta jednak skazano, chyba nie niewinnie...
              • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 21:05
                Brawo! Swietny argument...zreszta z dyrektorka juz tez idzie sprawa do przodu...
                • ardzuna Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 23:37
                  Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie czytam o tej sprawie w gazetach
                  powaniejszych niż fakt! chyba nie zalezy wam wcale na przestrzeżeniu innych
                  rodziców. Jaki zasięg ma watek na forum w porównaniu z gazetą??
    • natkawawa Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 03:42
      hej, napisz do magazynu Usmiech Rodziców - oni docierają do przedszkoli i piszą
      o przedszkolakach i przedszkolach. To skandal że dzieci są tak traktowane!!!
      niedopuszczalne!!!
      trzymaj się ciepło
      i zobacz www.inspirander.pl - od nich wejdziesz na strony magazynu i napisz do
      redakcji!!!
    • nurka5 Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 18:26
      A kiedy ja chodziłam do przedszkola (a nie było to znowu tak dawno temu), to
      panie przedszkolanki za niegrzeczne zachowanie kazały klękać na 15 minut na
      woreczkach z grochem, a jak nie pomagało, przekladały przez kolano i wlepiały
      pięć solidnych klapsów. I nikt nic nie miał przeciwko temu, ani my, ani
      rodzice. Podobnie w podstawówce - dostawało się linią po łapach albo i po tyłku
      (taki wstyd, przy całej klasie) za gadanie czy ściąganie, i też dobrze było. A
      teraz wszystko wydelikacone takie...
      • aleksandrynka Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 20:36
        i też dobrze było

        dobrze Ci było tak klęczeć? Nie jestem przekonana, czy rzeczywiście wspaniale
        się wtedy czułaś, upokorzona, zdrętwiała z bólu...
        Ja też dostałam kiedyś klapsy w przedszkolu - przyszła pani na zastępstwo,
        czytała bajkę a ja gadałam z koleżanką. Przy wszystkich przełozyła mnie przez
        kolano, ściagnęła majtki i wlepiła kilka klapsów. Bólu nie czułam, jedynie
        ogromny, głównie fizyczny wstyd (goła przy chłopcach) i upokorzenie właśnie...
        Pamietam to doskonale do dziś. Nie nauczyło mnie to nic więcej, jak nienawiści
        do tej pani. Chyba nie o to chodziło?
        To nie ma nic wspólnego z wydelikaceniem, jesli o w/w zdarzenie chodzi pani
        ośmieszyła mnie przy wszystkichi w jakiś sposób odebrała mi w tym momencie
        godność...
        Dlatego nie wiem, czy chwalisz się swoimi doświadczeniami (?), czy jest to może
        usprawiedliwienie, żeby brać obecnie odwet za to na innych małych dziś
        dzieciach...
        • mordkanka Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 15:27
          Aż wspomniałam swoje własne przedszkole, też z takimi metodami wychowania
          dzieci. Jasne, że to przyjemne nie bylo. Byłam łobuziakiem, więc lania od
          przedszkolanek dostawałam często, ale jakoś nie pamiętam, żebym była nimi
          bardzo upokorzona (a w domu mnie nie bito!). Po prostu - parę klapsów, pupa
          boli i po sprawie. To samo z klęczeniem na grochu - kara jak każda inna. Poboli
          i przestanie. Nie wiem, może miałam niewrażliwą psychikę...
          • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 18:33
            To sa twoje wlasne, niezbyt przyjemne przezycia z dziecinstwa, ale szczerze czy
            chcialabys i godzilabys sie z tym, zeby twoje dziecko bylo bite i w inny sposob
            upokarzane w przedszkolu??
          • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 18:36
            To sa twoje wlasne , niezbyt przyjemne przezycia z dziecinstwa, ale czy
            szczerze chcialabys i godzilabys sie z tym, zeby twoje dziecko bylo bite i w
            inny sposob upokarzane w przedszkolu??? Jak bys w takiej sprawie zareagowala??
            Boli, poboli i po sprawie?? Lepiej zeby w tym wypadku twoje dziecko mialo
            naprawde zupelnie niewrazliwa psychike
      • pipi4 Re: agresja w przedszkolu 05.02.05, 21:08
        No szczerze wspolczuje...ale kiedys tez zarowek i pralek nie bylo...
        • przedszkole2 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 14:35
          Włosy mi na głowie stanęly dębem jak przeczytalam to co tu napisałyście. Nie
          może mieć miejsce bicie w przedszkolu i już !! Są inne sposoby karania i karę w
          wychowaniu trzeba stosować jednak taką żeby nie maltretować ani psychiki ani
          ciala dziecka !! Co do pieniędzy z rady rodzicow do nie mogę uwierzyć.
          Pieniądze powinny być trzymane na koncie albo w kasie przedszkolnej i nie wiem
          dlaczego rodzic mial do nich dostęp. Dysponuje nimi dyrektor przedszkola
          zgodnie z ustaleniami z radą rodziców. Co miesiąc prowadzone sa rapotry kasowe,
          każdy rachunek opisany przez dyrektora, księgową i rodzica z komisji
          rewizyjnej. Zawsze jest wgląd do tych raportów i zawsze można sprawdzić stan
          kasy. Prowadzona jest też ksiegowość pieniędzy więc nie wiem jak mogło do tego
          dojść! To co powiem może w odniesieniu do przeczytanych tu listow wyda się
          dziwne ale państwowe przedszkola tez moge być dobre. Co do chłodzenia i
          wyziębiania to salę trzeba wietrzyć. Jak wchodzę na hospitacje ( bo jestem
          dyrektorem przedszkola ) to zawsze zwracam uwagę czy w sali nie jest duszno i
          wychodzić na dwor też trzeba oczywiście jeżeli warunki atmosferyczne pozwalają,
          a w naszym klimacie to prawie codziennie, chociaż na chwilę ale wychodzić - to
          hartuje dzieci. Tylko to wszystko trzeba robic z glową. Sama kiedyś słyszałam
          opinie o jakimś żlobku, że tam specjalnie wietrzą czyli wychładzają sale żeby
          mieć mnie dzieci. Nie moge w to uwierzyć. A najgorsze to to, że sa rodzice
          ktorzy czepiają się dosławnie wszystkiego od wygniecionej bluzki i uplamionych
          spodenek ale niestety są przedszkola gdzie rodzice boją się odezwać w napradę
          ważnych sprawach. To czy przedszkole istnieje zalezy przecież od rodziców i
          opinii przedszkola w środowisku. Myślę, że lepiej dziecko dowieźć dwa
          przystanki czy do innej dzielnicy niż skazywać się i dziecko na cierpienie. Są
          miesjca w w-wie gdzie w związku z przeładowaniem związanym z położeniem
          przedszkola pracownikom przewraca się w głowach i już im wszystko wolno.
          Rodzice do boju! Trzeba czasami takie panie dyrektorki doprowadzić do pionu, bo
          psują wogole opinie wszystkim przedszkolom. Powodzenia. Proponuje wejść na
          formu o przedszkolach tam można wiele poczytać i powymieniać doświadczenia.
          • skarbnik121 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 21:28
            Witam Szanownych forumowiczów, jeśli oczywiście jest to poprawna gramatycznie
            forma, w jakiej mogę się zwrócić do tego grona...
            Na początek taka drobna dygresja co do komentarzy pewnej osoby ukrywającej się
            pod pseudonimem dysio: zgadzam się całkowicie,że większość ludzi w naszym
            pięknym kraju uważa taki dziennik jak FAKT za "brukowiec, szmatławiec" ,choć
            zdawać by się mogło że w przypadku pierwszego rzeczownika wskazane jest użycie
            właśnie takiej poprawnej formy gramatycznej, ale to tylko drobna uwaga, nie
            rzutująca na meritum sprawy: jest to jak na razie jedyny dziennik który
            odpowiedział pozytywnie na zasygnalizowany przez nas problem, więc choćby z
            tego powodu czuję do niego umiarkowany szacunek.
            Co do reszty komentarzy dysia, to przypominam delikatnie że mimo anonimowości
            na tym gremium jestem w stanie prawnie dojść do wymienionego użytkownika, gdyż
            tym zapewne skończy się rzucanie przez niego niepotwierdzonych oskarżeń
            dotyczących skarbnika, którym przypadkiem w tym przedszkolu to właśnie ja byłem.
            Wróćmy więc do komentarza mojego poprzednika i chciałbym odnieść się do kilku
            uwag z jego strony:
            1. Bicie nie jest standardem w żadnej placówce oświatowej, jednak w przedszkolu
            takie zachowanie jest najtrudniejsze do udowodnienia. Mam tylko nadzieję że
            odpowiednie organy do tego powołane wyjaśnią ten problem całkowicie, zaś
            rodzice nie znający tego problemu moga po prostu uważać się za szczęśliwców.
            2. Konto - tak, kasa w dyspozycji dyrekcji przedszkola - extra... Jest tylko
            jedno ale - dyrekcja musi chcieć współpracować z Radą Rodziców, nie utrudniając
            np. tak prostej i ułatwiającej życie formalności jak założenie konta
            bankowego...
            3. Wietrzenie - owszem, ale może nie wówczas jak dzieciaki leżakują lub
            załatwiają potrzeby w łazience, szczególnie przy mrozie na zewnątrz...
            4. Przedszkole istnieje dzięki rodzicom chcących je tam zaprowadzać ???
            Pani wybaczy, ale dawno czegoś tak smiesznego nie słyszałem... Nie powie mi
            chyba Pani,mająca styczność z władzami oświatowymi,że w naszym systemie
            nauczania tak się właśnie dzieje. Skostniała i pamiętająca stare czasy
            organizacja nie jest w stanie do końca przestawić się na nowsze i dużo bardziej
            skuteczniejsze sposoby działania, premiując raczej tych współgrających
            z "układem".
            5. Wbrew temu co Pani pisze, to właśnie nie tam gdzie jest niedobór przedszkoli
            przewraca się niektórym wychowawcom w głowach, lecz w miejscach gdzie
            wspomniana wyżej struktura organizacyjna ma się nieźle i dalej wegetuje, byle
            nikt nie przeszkadzał, nie zadawał za wiele pytań...
            Myślę że to tyle co mam do powiedzenia na ten temat, natomiast żal mi tylko
            rodziców, którzy nieświadomi zagrożeń wynikających z nieprawidłowego
            postępowania personelu odpowiedzialnego prawnie za ich dzieci, będą w tej
            nieświadomości dalej żyć - choć muszę przyznać że sam będąc do niedawna w
            takiej sytuacji, nie uważam że jest to regułą, wprost przeciwnie - mieliśmy
            tylko pecha trafić na takie przedszkole...
            A co do dalszego istnienia przedszkola 141 na mokotowie, to nie jestem
            przekonany co do przyszłości tej placówki - dopóki w Radzie Rodziców były
            jeszcze osoby którym zależało na zrobieniu czegoś dla dzieciaków, jakoś to
            wszystko się kręciło mimo kłod rzucanych przez dyrekcję i personel, w chwili
            obecnej zaś prawie wszyscy działający prężnie odeszli z powodu atmosfery i
            zdarzeń w przedszkolu, które częściowo znalazły już potwierdzenie - jak na
            razie dyrektor przedszkola została zawieszona formalnie w wykonywaniu swych
            obowiązków.
            Mimo tego wszystkiego miło jednak wspominam uwagę jednej z ważniejszych osób
            odpowiedzialnych za działalność placówek oświatowych w Warszawie, która padła
            na wspólnym spotkaniu z przedstawicielami Rodziców naszego
            przedszkola: "życzylibyśmy sobie, choć zdajemy sobie sprawę że to niemożliwe,
            by wszyscy rodzice mysleli i działali podobnie jak Państwo, by tak prawidłowo
            potrafili reagować na wszystkie nieprawidłowości - mielibyśmy przynajmniej
            mniej pracy..."
            Tak więc życzę wszystkim rodzicom jasności umysłów a ludziom odpowiedzialnym za
            nasze żłobki, przedszkola i szkoły dużo mniej pracy...

          • kwiatunio6 Re: agresja w przedszkolu 06.02.05, 22:37
            Znam to przedszkole nie od dziś . Wcześniej też były kłopoty. Cieszę sie że
            wrzeszcie jest rada, która nie jest ślepa ani głucha. Cieszę się że część
            rodziców interesuje sie swoimi dziećmi i reaguje na złe rzeczy.Dobrze że sprawą
            zajmuje sie prokuratura. Najwyższy czas reagować wcześniej,a nie czekać aż
            będzie "krew na ścianach" i wtedy dopiero reagować, tvn sciągać itp. Szkoda, że
            dyrek nie chciala reagować i rozwiązać tego na terenie przedszkola. Nie życzę
            zadnej radzie podejmować takich decyzji. Najwyższy czas,zeby rodzice traktowani
            byli jak wspólgopodarze i
            Co do tego , że skarbnik miał dostęp w do pieniędzy rady, wiem że dyrek
            poinformowała, ze takiego konta nawet przdszkole nie posiada (widzialam prośby
            o udostepnienie konta, zaprotokołowane na spotkanich rady)wiem także że rada
            chciala i prosiła dyrek, żeby przechowywać pieniądze rady w przdszkolu ale
            dyrek odmówiła, skoro nie może już sama dysponować, to sami sobie trzymajcie.
            Rozumiem też że nie wszyscy rodzice są niezadowoleni z funkcjonowania
            przedszkola, ale czy to odbiera prawo tym rodzicom, których dzieci ucierpiały
            psychicznie i fizycznie do obrony własnych dzieci?
            (Takie prawa zapewnia Konstytucja II RP, Deklaracja o Prawach Dziecka ,
            Europejska Karta Praw i Obowiązków Rodziców, Powszechna Deklaracja Praw
            Człowieka a nade wszystko rodzicielska miłość oraz dbałość o dobro i
            bezpieczeństwo dzieci.)
            Poprzednich latach roku rada rodziców funkcjonowała właściwie fikcyjnie.
            Spotkania rady były prowadzone przez Panią dyrektor, która przedstawiała co
            jest potrzebne i wymuszała jak najszybsze podjęcie decyzji w tej sprawie.
            Natomiast od rodziców oczekiwano tylko podpisów pod rachunkami.
            Nigdy nie informowano nowo wybraną radę jakie właściwie są jej kompetencje.
            Tymczasem jako rodzice mamy prawo współdecydować i czuć się współgospodarzami
            przedszkola, ponieważ przedszkola utrzymywane są z naszych podatków i chodzą
            tam nasze dzieci. Nikt nie musi działać w radzie , żeby móc występować z
            wnioskami i opiniami dotyczącymi funkcjonowaniu przedszkola. Każdy z nas ma do
            tego prawo jako rodzic.
            • ethelmertz Re: agresja w przedszkolu 08.02.05, 23:54
              Witam! Pierwszy raz korzystam z forum i od razu przychodzi mi do glowy, ze moze
              to wszystko co piszemy powinno sie znalezc na forum o przedszkolach. Bardzo
              potrzebne jest wymiana informacji - inaczej dalej dzieci beda trafic do takich
              placowek jak przedzszkole 141. Tez zabralam stamtad swoje 3-letnie dziecko.
              Nareszcie rodzice zaczeli dzialac. Od wrzesnia coraz mniej maluchow chodzilo i
              sie domyslilam, ze rodzice je zabierali ale nie wiedzialam dlaczego. Jak
              ostatnio bylam po swietach (przed afera) byla trojka dzieci u maluchow!
              Czy ktos moze polecac przedszkole na gornym mokotowie? Sprawzdam przedszkola na
              Batorego, 144 na Wiktorskiej i na Gandiego.

              pozdrawiam serdecznie
              • renatas4 Re: agresja w przedszkolu 11.03.05, 10:25
                Chciałabym się odnieść do wypowiedzi osób, które nie widzą problemu w biciu
                dzieci i karaniu w innyc sposób typu klęczenie na grochu. Chciałabym tym osobom
                powiedzieć, że agresja rodzi agresję!!! Jeżeli w stosunku do dziecka stosuje
                się przemoc, potem ono będzie robiło to samo i nie będzie widziało w tym nic
                złego (dowód: wypowiedzi niektórych osób). Przemoc wobec dziecka jest
                niedopuszczalna, najłatwiej uderzyć dziecko, trudniej tłumaczyć, zastosować
                inną karę. Mam nadzieję, że w opisywanym przedszkolu zostanie zmieniona
                dyrektorka i personel. Trzymam kciuki i dajcie znać jak sprawa sie zakończyła!!!
                • arwena_11 Re: agresja w przedszkolu 11.03.05, 11:07
                  Dziewczyny
                  Kuratorium nie jest ostatnią instancją. Nad nim jest Ministerstwo. Napiszcie
                  skargę do Ministra. Oni są trochę mniej skorumpowani. Wiem co mówię, bo
                  kilkanaście lat temu, moi rodzice wygrali dzięki temu batalię z jednym z
                  renomowanych Warszawskich liceów. Doszło do cofnięcia decyzji Rady
                  Pedagogicznej ( co podobno się nie zdarza . Dzięki zawziętości rodziców nie
                  straciłam roku, mimo konieczności zmiany szkoły ( co było najlepszą rzeczą jaka
                  mnie spotkała ). Walczcie więc. Oni nie są bezkarni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka