Dodaj do ulubionych

zalety przedszkola a zalety bycia z babcią

27.03.05, 17:20
Prosze może ktoś mi zrobi porównanie, co daje wychowanie 4 latka przez
babcię, a wychowanie 4 latka w przedszkolu. Co jest dla niego lepsze? Czy
spróbować dać do przedszkola czy lepiej zostawić z babcią? Ja jestem za
przedszkolem. Jakie jest wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • aniask_mama Re: zalety przedszkola a zalety bycia z babcią 27.03.05, 17:46
      Ojej, chyba nie da się zrobić takiego porównania, co lepsze. Zalezy jaka
      babcia, jakie dziecko i jakie przedszkole wink
      Mój 4-latek chodzi do przedszkola (raczej można tu mówicz o czasowym chadzaniu,
      bo często choruje) od roku i niesamowicie społecznie się rozwinął. Przestał być
      dzikusem, nie boi się dzieci. Z opiekunką od pewnego czasu juz się nieco
      nudzi...
      • kangurzyca2 Re: zalety przedszkola a zalety bycia z babcią 27.03.05, 21:36
        Jaka babcia? wspaniała, mały ją uwielbia, babcia pozwala na wszystko, czasem za
        dużo, Przedszkole jest najlepszym przedszkolem w mieście, a mój synek bardzo
        żywym dzieckiem. Nie chciałabym by przy babci jeszcze bardziej sie rozpuścił,
        ale boję się dwóch rzeczy w przedszkolu: okresu adaptacyjnego (czy ja sama to
        przetrzymam) i boję się chorób przedszkolnych. Chcę chociaż spróbować z tym
        przedszkolem, ale czy wytrzymam te łzy przy oddawaniu go co dzień rano?
    • wana Re: zalety przedszkola a zalety bycia z babcią 29.03.05, 10:28
      Powiem tak: z własnego do świadczenia wiem, że żadna, nawet najukochańsza
      babcia nie da dziecku tyle dobrego, co dobre przedszkole (na takie udało mi się
      trafić). Moja córka poszła do przedszkola jako 3-latka i bardzo to sobie
      chwalimy. Od pierwszych dni zostawała na 8 godzin i miała pretensję, jak
      przychodziłam wcześniej. W przedszkolu dzieci uczą się m.in. życia w grupie
      rówieśników, zasad społecznych, itp. Mogą szaleć z innymi dziećmi (która babcia
      to wytrzyma?), uczą się gier, piosenek, zabaw, wierszyków, literek, itp. Uczą
      się, że trzeba się dzielić z innymi, babcia pozwala na więcej, niż grupa
      rówieśnicza. Babcia jest osobą dorosłą, a nie jest dobrze, jeżeli dziecko
      przebywa więcej czasu z dorosłymi - niestety, ptrzejmuje czasem zbyt wiele
      cech "dorosłych" w momencie, kiedy powinno być dzieckiem. Im później puścisz
      dziecko do przedszkola, tym trudniej będzie mu wejść w grupę, zintegrować się.
      A zerówka jest obowiązkowa.
      Julenia też puszczę do przedszkola, jak tylko będzie to możliwe - w jego
      przypadku będzie to 2 lata i 9 miesięcy.
      Może poprostu trafiłam na tak świetne przedszkole, ale - jeżeli nie musiałąbym -
      nie zostawiłabym 3/4 latka w domu z babcią, bo na dłuższą metę dziecku
      wyrządziłąbym krzywdę.
      Acha - Ula mogła zostać z Babcią w domu, tak, że przedszkole to był wybór, nie
      konieczność.
      Pozdrawiam
      wana
      • wana Co do chorób 29.03.05, 10:32
        A co do chorób - ja nie miałąm tego typu problemów, wydaje mi się, że udało mi
        się dzieciaki uodpornić (tzw. "zimny wychów", otwarte non stop okno,
        nieprzegrzewanie, basen, itp), że Ula choruje może przez tydzień w ciągu roku.
        Jak pojawił się u nas w domu Julenio - noworodek, nie złąpał nic od
        przedszkolaka, przychodziłam z nim po Ulę do przedszkola, stykał się z dziećmi
        niemal od razu i... nic.
        Zobaczymy, jak będzie dalej.
        Pozdrawiam
        wana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka