anatemka
11.04.05, 08:42
Młody chodzi do przedszkola od września. Lubi chodzić. Miał kilkumies.
przerwę, bo chorował, teraz poszedł od 1kwietnia. Nie mógł się już doczekać.
Chodzi chętnie. Tylko... dzieci go biją. Opowiada mi o tym tak zwyczajnie,
bez emocji: Rafał mnie uderzył i płakałem. Mikołaj mnie opluł. On dzieciom
nie oddaje, bo jak sam twierdzi: nkogo nie wolno bić. Dzisiaj poleciał do
chłopaków z radością, a jeden po prostu mu na to pokazał język. Siedzę i
łykam łzy. Wiem, uczy się , że świat nie jest tylko dobry i przyjazny, że
ludzie są różni. Ale on jest taki malutki i kochany... (4 lata).Pocieszcie
mnie.