Dodaj do ulubionych

Rodzice! Dajcie nam szanse!

03.09.05, 23:04
Kochani Rodzice.
Mamy dziś 3 września i dwa dni roku szkolnego za sobą. Tak więc i dwa dni w
przedszkolu nowych maluszków. Jestem dyrektorem przedszkola, pisze na forum
dość często, odpowiadam na pytania rodziców ale teraz zwyczajnie chce mi się
krzyczeć i mówić brzydko!!! Jak czytam nowe wątki na forum, to wszytko się we
mnie trzęsie, a należę do osób raczej opanowanych. Kochani! Dajcie nam
szanse! Nie oceniajcie nas po 2 dniach : nie myją zębów! nie wychodzą na
dwór! nie patrzą kto odbiera! nie szanują wyznawców innych religii, nie chcą
łamać prawa oświatowego żeby nam ułatwić życie, itd!!! Może nie wiecie o tym,
że pierwsze dni sa dla nas bardzo ciężkie, z jednej strony płaczące dzieci i
mamy z oczami pełnymi łez - aż serce nam podchodzi do gardeł, z drugiej
strony dzieci, których imion, nawyków, charakterów nie znamy, tak naprawdę to
nic o nich jeszcze nie wiemy - zaczynamy się uczyć począwszy od imion przez
całą resztę. No i rodzice, którzy patrzą na nas jakbyśmy nic nie wiedzieli,
nie czuli i wogóle to nie mieli serc. Błagam dajcie nam szanse. My staramy
się Was rozumieć, czytać w waszych emocjach, zgadywać co czujecie, pracowac
jak najlepiej i otwierać się na Wasze potrzeby i oczekiwania. Ale na Boga!
Dajcie nam szanse! Pomyślcie o nas jak o ludziach, wyobraźcie sobie co my
czujemy w tych pierwszych dniach, wyobraźcie sobie siebie na miejscu
nauczycielki, która daje z siebie wszytko, również z osobistych pobudek. Czym
szybciej minie adaptacja, tym szybcie praca stanie się "normalna". No i
jeszcze jedno, my też w większości mamy dzieci, do ktorych wracamy po pracy,
które zaczęły dwa dni temu rok szkolny w przedszkolach, szkołach , żlobkach,
itd. Dajcie nam normalnie pracować, wspierajmy się wzajemnie, patrzmy na
siebie przyjaźnie, a wszytkim nam będzie lepiej. Pozdrawiam. Życzę wiele
pozytywnych myśli i usmiechu.
Obserwuj wątek
    • lilka.w Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 03.09.05, 23:42
      Uważam,że Panie w przedszkolu naprawdę mają teraz sądne dni i szczerze im
      współczuję.Ale z drugiej strony byłoby ideałem,gdyby wszystkie wychowawczynie
      rzeczywiście miały pozytywne nastawienie do rodziców i potrafiły zrozumiec tez
      to,że te pierwsze dni są dla nich wazne i trudne.Wszystkie lęki dotycza ich
      dziecka,a więc najwiekszego skarbu ,a wypowiadane w pośpiechu słowa w
      stylu "popłacze kilka dni i przestanie" ,albo "nich sobie mama juz pójdzie-my
      tu nie krzywdzimy dzieci" , nie niosą ukojenia.Dla was to często rutyna i
      kolejny przypadek,a dla nas zupelnie nowe i trudne doświadczenie. Warto tez
      zadbać o to,aby napływ nowych dzieci rozłożyć na kilka dni ,a nie przyjmować
      nowicjuszy na hurra pierwszego wrzesnia,a tak robi niestety większość
      przedszkoli.Trudno wtedy mówić o indywidualnym podesćiu do dziecka i
      rodziców.Mój synek miał toszczęście,że zaczął chodzic do przedszkola od
      20.września i ominęły nas zbiorowe płacze i histerie.Pani mogła mu poświęcić w
      pierwszych dniach więcej uwagi i dość szybko sie zaaklimatyzował.Gdy patrzę w
      tym roku na początek roku w naszym przedszkolu od pierwszego września ,to żal
      mi "cioć",ale przede wszystkim zagubionego i ryczącego tłumu dwu-i trzylatków.
    • black_currant Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 00:35
      Powiem uczciwie - na wszystkie opisane tu rzeczy jestem w stanie się zgodzić w
      czasie okresu przejściowego. Na wszystkie poza jedną - nie sprawdzanie kto
      odbiera dziecko. Chcę mieć pewność, że moja córka na pewno będzie na mnie
      czekać... Niestety ludzie są różni. I tak samo jak nie wolno zostawiać malucha
      w wózku pod sklepem, tak samo nie można 'wydać' dziecka z przedszkola nieznanej
      osobie! Szczególnie w tych pierwszych dniach, gdy panie nie bardzo jeszcze
      kojarzą kto jest czyim rodzicem...

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • a.g9910 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 10:13
        Zgadzam się z autorką wątkubig_grinAJCIE LUDZIE SZANSĘ!!
        Do mnie podeszła pani w pierwszym dniu i zaczęła tłumaczyć że syn zjadł,ale nie
        cały obiad.itd.Wyczułam jej troskę.
        Z drugiej strony: znam syna dokładnie i wiem że nie zjadał nigdy w domu nic do
        końca,a już na pewno nie od razu 2 dania.
        Znajoma moja pracuje w przedszkolu i mówi że są rodzice: którzy wręcz rządają
        od wychowawców by dziecko zjadło cały obiad.trochę to chore,bo co ta kobietra
        ma zrobić?? na siłę mu wepchać do buzi,byle by mamcia była zadowolona??/
        Ludzie!! bądżmy ludzmi i patrzmy na to okiem człowieka rozumnego.
        Wytrwałości i cierpliwości.
      • monidob Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 05.09.05, 09:52
        Powiem uczciwie - na wszystkie opisane tu rzeczy jestem w stanie się zgodzić w
        czasie okresu przejściowego. Na wszystkie poza jedną - nie sprawdzanie kto
        odbiera dziecko. Chcę mieć pewność, że moja córka na pewno będzie na mnie
        czekać... Niestety ludzie są różni. I tak samo jak nie wolno zostawiać malucha
        w wózku pod sklepem, tak samo nie można 'wydać' dziecka z przedszkola nieznanej
        osobie! Szczególnie w tych pierwszych dniach, gdy panie nie bardzo jeszcze
        kojarzą kto jest czyim rodzicem...


        Porzeczko pozwoliłam sobie skopiować bo nic dodac ni ujać. Od trzech dni Młoda
        chodzi do pzredszkola, od tzrech dni odbiera ją opiekunka i od tzrech dni nie
        zostało sprawdzone czy Pani ma moje upowaznienie do odbierania Młodej so od
        tzrech dni zastanawiam sie czy nie lepiej zrezynować. dzisiaj zebranie czyli
        last chance, zamierzam ich poinformować o moich zastrzeżeniach
    • kati76 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 12:13
      Myślę, że cały system oświatowy jeżeli chodzi o przedszkola jest zły i błęny:
      jak dwie panie mogą zająć się 25-30- stoma maluchami, z których każde lub
      prawie każde płacze przy rozstaniu, z emocji każde lub prawie robi siku lub
      kupkę w majtki, nie potrafią samodzielnie jeść, umyć się itp.! Moim zdaniem to
      barbarzyństwo powierzać tak ogromną liczbę dzieci dwóm osobom .Piszę z
      Poznania, gdzie przedszkola są zamykane, ponieważ w grupach było za mało dzici
      (np.18!!!). Chyba im mniej tym lepiej! Widać ,że ministersto lub samorząd mają
      inne zdanie, lub nigdy osoby tam pracujące nie miały dzieci w przedszkolach!!!
    • przedszkolak2 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 14:51
      Tak niestety jest, że wielu ludzi prezentuje postawę roszczeniową i krytyczną w
      stosunku do innych. Istnieją zawody "do bicia", jednym z nich jest zawód
      nauczyciela.
      • marta76 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 21:43

        Popieram post przedszkolak2.Nie jestem nauczycielką ,ale staram się wczuć
        rowniez w rolę tych Pań.Mnie np denerwuje jak rodzice już pierwszego dnia
        podchodzą i pytają się,ale jak z jedzeniem czy wszystko było zjedzone i
        ok.Ludzie czy to najważniejszy problem??Ja sama mam synka niejadka i do głowy
        mi nawet nie przyszło,żeby pytać o to w dniu,kiedy nauczyciele dopiero poznają
        dzieci i chyba uwage przywiązują do czego innego.
    • ampia1 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 04.09.05, 22:24
      Brawo Pani Dyrektor!
      Nareszcie pojawił się głos rozsądku.
      Sama jestem mamą dwóch przedszkolaków (maluszek + zaerówkowicz) oraz
      wychowawczynią I klasy w szkole podstawowej.Dobrze rozumiem jak ciężkie są
      pierwsze dni w przedszkolu i szkole dla dzieci i dla nauczycielek.Sama
      starannie opracowuję scenariusze pierwszych dni w szkole tak, aby nie zrazić
      pierwszoklasistów do szkoły, aby chętnie przekraczali próg klasy.Staram się
      bardzo, ale zdaję też sobie sprawę, że "jeszcze się taki nie urodził coby
      wszystkim dogodził".
      Po dwóch dniach pobytu w przedszkolu mojego "malucha" dostrzegłam i doceniam
      wiele rzeczy :dzieci były na dworze, nie ma zbiorowego płaczu, panie dokładnie
      wiedzą dlaczego dane dziecko płacze (mimo, że jest ich ok. 20), ubranie małej
      czyściutkie, choć dałam coś na przebranie (w domu zawsze się pobrudzi przy
      jedzeniu), zawsze otrzymałam krótką informację z danego dnia, mała mogła spać
      ze swoją przytulanką i może przynosić ze sobą zabawki, fantastycznie wyglądają
      maluszki siedzące przy stoliczkach i jedzące podwieczorek w ciszy i
      skupieniu!!, panie uśmiechnięte i jakieś takie nie umęczone, rozmawiają z
      dziećmi cały czas.Ponadto zdążyłąm już bliżej poznać jedną z mam, spotkać się z
      nią na basenie i zachęcić nasze dziewczynki do wspólnej zabawy.
      Sobie życzę wytrwałości, moim dzieciom radości, a paniom w przedszkolu
      cierpliwości do dzieci i nie tylko...
      • edytek1 Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 05.09.05, 01:13
        Droga pani dyrektor czasem mam wrażenie, że my się znamy... Jeśli tak jest w
        istocie to proszę mi to powiedzieć w realu ( zostawię dla siebie). Zaufałam
        pani dyrektor forumowej ( tak samojak naszej ) i postanowiłam zostwić moją
        córkę która poszła w połowie zeszłego roku szkolnego do przedszkola po raz 2 w
        grupie 1 wiem, że poczatek jest dla wszystkich trudny wieć moja córcia pójdzie
        do przedszkola dopiero 12 września. Też jestem z tych upierdliwych i mało co mi
        się podoba, ale proszę zrozumieć rodziów oddają do przedszkola swój skarb (
        czasem jedyny) . Podrawiam rodzicow zwłaszcza tych upierdliwych i wszystkich
        nauczycieli przedszkolnych.
        • edytek1 Re: Rodzice! 05.09.05, 09:26
          Przez całe życie myłam zęby rano i wieczorem i mam wszytstkie i nie chodzę
          leczyć dziur. Moja nadwaga jest właśnie odsłodyczowa wiec je jadam. Nie jestem
          zwolennikiem wycia zębów w przedszolu( chociażby dlatego, że moja córka używa
          szczotki elektrycznej) ale nie jest to dla mnie najważniejsze. Jeśli dzieci w
          jej grupie bedą myć zęby to kupię jej zwykłą szczoteczkę i będzie je myła.
          Nie ma co przesadzać ,ale ja tez bym się wściekła gdyby pani dyrektor
          obiecywała angielski, czy jakiekolwiek inne zajęcia a potem by ich nie było.
    • rysa9 Zrozumcie nas rodziców :-) 05.09.05, 08:49
      A ja bym nie generalizowała ani w jedną ani w drugą stronę. Tak jak w każdym
      środowisku tak i w przedszkolu są osoby z powołania, które bardzo się starają i
      zrobią wszystko, żeby dzieci się dobrze czuły ale i takie, które po prostu się
      nie nadają do tego zawodu. Ludzie są tylko ludźmi. Ale to my rodzice szukamy
      najlepszego dla naszych pociech rozwiązania. I wiadomo, że nie ma takiej
      placówki, która by zadowoliła każdego. Ja na przykład nie chciałabym, żeby moje
      dziecko myło zęby w przedszkolu, bo uważam, że rano i wieczorem w zupełności
      wystarczy. Ale są rodzice, którzy mają inne zdanie na ten temat. I jak tu nam
      dogodzić? wink

      Ja akurat jestem rozżalona na nasze już stare przedszkole. Po dwóch latach
      musiałam dzisiaj zaprowadzić dziecko do nowego. Nie będę się wdawać w szczegóły
      ale krótko mówiąc coś nie zgrało między moim dzieckiem a paniami. Ponieważ w
      tym roku panie miały być te same, więc przepisałam dziecko na podstawy (tylko
      po to, żeby zmienić panie). Niestety pani dyrektor (znając sytuację) nie
      zgodziła się na przyprowadzanie dziecka pół godziny wcześniej (o czym pisałam w
      innym wątku).
      Dlatego proszę: zrozumcie też nas rodziców.
    • ewa9923 prośba do przedszkole2 05.09.05, 09:58
      Mam prośbę do pani dyrektor -jesli można panią "wykorzystać"- prosze rzucić
      okiem na mój post
      i doradzić mi w kwestii przeniesienia dziecka do innej grupy

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=28619729&v=2&s=0
      Z góry dziękuję,
      Ewa
    • alergenzb Re: A kto dzieciom da szansę 02.10.05, 00:40
      Czy Panie pomyślały że pierwsze dni są najbardziej trudne dla naszych pociech.
      Jak miną te dni to zależy od Pań. Oraz czy adaptacja będzie krotsza to także
      zależy od Pan.
    • palka_zapalka Re: Rodzice! Dajcie nam szanse! 05.10.05, 09:04
      W przedszkolu mojej córki,a dokładnie w jej grupie maluszki dość szybko sie
      zaklimatyzowały wielka zasługa dla Pań szczególnie dla pomocy Pani.
      Panią Basię kochają wszystkie maluszki.
      Moja córka po tygodniowej przerwie pobiegła tulić sie do niej i dzięki niej znów
      z chęcią chodzi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka