Proszę doradźcie, bo nie wiem co robić. Muszę wybrać jedno z 2 przedszkoli -
prywatne do którego córeczka chodziła w zeszłym roku rok lub państwowe - nowe.
Prywatne plusy:
Naprawdę super kadra, bardzo dobra opieka, mniejsze grupy 10-15 dzieci -
panie mogą zadbać o każde dziecko z osobna, ciekawe i różnorodne zajęcia,
smaczne domowe posiłki, ładny i zadbany ogródek, córeczka dobrze zna panie i
dzieci, niema problemu z podawaniem homeopatyków, które córcia przyjmuje
właściwie na stałe, czynne do 18.00 - nie mam problemu z dojechaniem po
pracy, nie ma leżakowania

Prywatne minusy:
Wysokie opłaty (ok. 1000 PLN), brak zwrotów za nieobecności, nawet jak
dziecko wyjeżdża na wakacje muszę płacić 70% czesnego, córeczka praktycznie
przechorowała cały zeszły rok, więc pieniądze poszły w błoto, sale i ogródek
mogłyby być trochę większe
Państwowe plusy:
1/4 ceny prywatnego, większe sale i ogródek z górką, bliżej domu, podobały mi
się dzieci tam chodzące

(bardziej niż w prywatnym)
Państwowe minusy:
Większe grupy (25 dzieci), nie jest możliwe podawanie homeopatyków (tj 1-2
kulki dziennie lub popijanie "wody" z buteleczki parę razy w ciągu dnia),
przedszkole czynne do 17.00 (raz w tyg. pracuję do 17.00 - mogę mieć z tym
problem), pani z oczywistych względów nie są w stanie tak zająć się dziećmi
jak w przedszkolu prywatnym, obowiązkowe leżakowanie i to prawie 2-godzinne
Czy stać mnie na przedszkole prywatne ? W tej chwili jeszcze tak, ale jak
córcia znowu będzie tak chorować, to już będzie ciężko (no i baaardzo
denerwuje mnie brak jakichkolwiek zwrotów, nawet jak córci nie było 2
miesiące, bo była w szpitalu, a potem dochodziła do siebie). Którekolwiek
przedszkole wybiorę - automatycznie tracę to drugie - mieszkam na Ursynowie,
gdzie przedszkola są przepełnione i brakuje miejsc. Dojeżdżanie na Mokotów
czy dalej może być trudne - nie jest nam po drodze do pracy, tym bardziej nie
zdażę odebrać dziecka do 17.00.
Prosze doradźcie.
Pozdrawiam
Basia