drahma6
05.09.05, 19:24
Witajcie!
Moja Zuzia (3 lata i 2 m-ce)od pierwszego poszła do przedszkola. Była
nastawiona bardzo pozytywnie. Wcześniej odwiedzałyśmy przedszkole, byłyśmy na
spotkaniach adaptacyjnych. Pierwszego dnia rano nie płakała, gdy ją odbierałam
wręcz wyła. Musieliśmy zabrać do domu jej pościel, bo mała uparła się żeby ją
zabrać. Całe popołudnie płakała, że nie chce iść do przedszkola, choć my
specjalnie nie poruszaliśmy tematu, dwa razy zwymiotowła i nic nie jadła ani w
domu, ani w przedszkolu. W piątek strasznie płakała i rano i przy odbieraniu.
Cały weekend była apatyczna, co chwilę płakała i mówiła: "MAMO, JA NIE CHCĘ
IŚĆ DO PRZEDSZKOLA". Dzisiaj rano zapierała się w drzwiach, chciała uciekać i
choć została odebrana już po obiedzie, to i tak cały czas płacze. Wiem, że
kiedy zostaje już tylko z paniami to przestaje płakać, ale nie chce się bawić
z dziećmi i nic nie je. Przeczekać to czy odpuścić jej przedszkole w tym roku?
Dodam, że Zuzią od urodzenia zajmowałam się tylko ja.