kaja2002
14.09.05, 19:01
Pracuję w przedszkolu w grupie obok trzylatków. Płaczą raczej wszystkie, jedne
rzadziej inne częściej, co doprowadza moją koleżankę do furii, choć sama
chciała mieć maluchy. Szarpie je i wrzeszczy, jęczy, że nie umieją zakładać
butów czy skorzystać z toalety, bez przerwy ma do nich jakieś pretensje,
zwłaszcza o to, że płaczą... brak mi słów. Pracuję tam od września, prawie jej
nie znam, ale nie mogę na to patrzeć. Jeden problem - nie wiem jak
zareagować, czy reagować... Żal mi tych dzieci okropnie, dyrekcja to widzi i
nie reaguje, więc chyba moja jakakolwiek reakcja nie miałaby sensu? Ale gdybym
była mamą jednego z tych dzieci - chyba bym zamordowała tę panią.