Dodaj do ulubionych

Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :)

23.09.05, 12:30
W zasadzie to nie wiem czy powinnam mówić, żeby nie zapeszyć smile Moja 3,5
letnia córcia jak na razie nie choruje. Chodzi od początku wrzesnie i miała
ciut czerwone gardlło ale psikamy Tantum Verde..i na tym koniec Oby tak
dalej!!! Codziennie od miesiaca pije herbatke witaminową Magic Kids- firmy
BioAktiv- jedna na dzień plus na wieczór podaje jej syrop Rutinacea i mam
nadzieje że jak najdłużej choroba bedzie nas omijała.
Choć nie powiem może ma znaczenie fakt że rok temu jak zaczynała edukację
żłobkową pierwsze choróbsko pojawiło sie tydzień po debiucie a potem 1tydz w
żłobku- 1 tydz w domu i tak do wiosny! Wiec może w jakis sposób się
uodporniła...??? Choć za wczesnie chyba o tym mówić smile)
No ale ja sie cieszę że nie chorujemy a Wam wszytkim chorujacym brzdącom
życzymy rychłego zdrówka.
Obserwuj wątek
    • dudi76 Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 23.09.05, 12:56
      Witam,
      Coś w tym chyba jest. Moja Ola 2 lata, chodzi do złobka od lutego. Do czerwca
      cześto chorowała: katar, zapalenie ucha dwa razy i gardło.
      Po wakacjach chodzi od 1 wrzesnia cały czas, nie opuściła jeszcze zadnego dnia.
      Może jest już troche odporniejsza?! Trochę leci jej z noska, ale to nic
      wielkiego. Daje jej syrop z cebuli, jak widzę, ze coś zaczyna się dziać i
      bioaron C, pozatym witam. C i rutinoscorbin. Życzę zdrówka innym maluchom
      • dorka.3 Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 23.09.05, 14:10
        no to ja się też dopiszę, mój mały chodzi od lutego do przedszkola, wtedy
        chorował dośc często, ale łagodnie. od 1 września nie opuścił ani jednego dnia,
        raz miał stan podgorączkowy i trochę charczało mu w nosku, ale zaczęłam podawać
        syrop z cebuli i czosnku i przeszło. myślę, że też już trochę się uodpornił.
        pierwszy raz zdarzyło się, że przechodził 3 tygodnie bez choroby.
        • grenta do dorka.3 :) 25.09.05, 15:07
          dorka.3 napisała:

          >ale zaczęłam podawać
          >syrop z cebuli i czosnku i przeszło.

          Mogłabym poprosić o przepis na ten syrop??
      • mami7 Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 23.09.05, 15:21
        dudi76 napisała:

        > Witam,
        > Coś w tym chyba jest. Moja Ola 2 lata, chodzi do złobka od lutego. Do czerwca
        > cześto chorowała: katar, zapalenie ucha dwa razy i gardło.
        > Po wakacjach chodzi od 1 wrzesnia cały czas, nie opuściła jeszcze zadnego dnia.
        >
        > Może jest już troche odporniejsza?! Trochę leci jej z noska, ale to nic
        > wielkiego. Daje jej syrop z cebuli, jak widzę, ze coś zaczyna się dziać i
        > bioaron C, pozatym witam. C i rutinoscorbin. Życzę zdrówka innym maluchom


        Sorry, że się wtrącam, ale nie za duzo tej witaminy C, nadmiar syntetyczej przyczynia się do powstawania zlogów w nerkach.
        Bioaron C-z witaminą C,
        witamina C- jak wyżej,
        rutinoskorbin - jak wyżej.

        No chyba, że podajesz to jakos zamiennie. Ale i tak radzę nie przesadać.
        • czarna_mewa Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 25.09.05, 10:32
          A ja Ci powiem, że rutinoscorbin to przede wszystkim witamina B, a po drugie
          witamina C nikomu nie zaszkodziła jeszcze. Lekarze polecają jej jak najwięcej,
          zwłaszcza podczas lekkeigo przziębienia czy kataru.
          • jola_ep Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 25.09.05, 15:50
            > A ja Ci powiem, że rutinoscorbin to przede wszystkim witamina B

            Chyba miałaś na myśli witaminę P? (rutynę)
            Skład rutinoscorbinu to witamina C + witamina P. Czy wiesz, ile jest tej
            witaminy C w tabletkach podawanych dziecku?

            >, a po drugie
            > witamina C nikomu nie zaszkodziła jeszcze.

            Owszem, naturalna witamina C jest wydalana z moczem. I naprawdę aż tak dużo nie
            trzeba, aby dostarczyć dzienną dawkę (sama kiedyś miałam w badaniach nadmiar,
            choć nie brałam sztucznej). Innaczej dziecje się z witaminą synetyczną. Tej
            organizm nie umie pozybć się tak łatwo.

            > Lekarze polecają jej jak najwięcej,
            > zwłaszcza podczas lekkeigo przziębienia czy kataru.

            Nie wszyscy. Pediatrzy moich dzieci nie polecają. Zresztą zbadano, że o ile brak
            witaminy C obniża odporność organizmu, to zwiększenie dawek nie wpływa na proces
            chorobowy.

            Na pewno nie powinno się przekraczać zalecanych dawek. Policz, ile jest tej
            witaminy C w prodawanych dziecku prepatach i weź też pod uwagę jej źródła
            naturalne (nawet ziemniaki). One zresztą są najlepsze. Przynajmniej nie musimy
            się martwić, że przedobrzymy.

            Pozdrawiam
            Jola
    • aniask_mama Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 23.09.05, 15:03
      Mój też - odpukać- na razie opuścił 1 dzień - wymiotował trochę (chyba to nie
      wirus, a raczej uboczne skutki szczepienia) i jest ok. Ale w zeszłym roku
      chodził tydzień i dwa w domu i tak na okrągło....
      • grzalka Re: Przedszkolak NIEchorujący (narazie) :) 25.09.05, 16:30
        Na razie (grupa czterolatków) frekwencja 100 %.
        W zeszłym roku tez nie było źle, aczkolwiek kilka infekcji się przyplatało (5, o
        ile pamiętam)
        Ogólnie jest dobrze, żadnych cudownych środków nie używamy, w rutinoskorbinie
        wit B nie ma, a nie ma dowodów na to, że duża ilośc wit.c pomaga/chroni przed
        przeziębieniem

        Ale na pewno chroni przed infekcją dróg moczowych smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka