03.11.05, 13:58
mój syn, ur. w grudniu 2000, obecnie w grupie 5-latków, za rok powinien
rozpocząć zerówkę. Nie ma jeszcze skończonych 5 lat, zna wszystkie litery
alfabetu, ale nie czyta, potrafi napisac łatwiejsze, liczy do 20 (na razie
odpuściłam dalej smile)potrafi dodać +1, rozpoznaje kształty, kolory, nieźle
rysuje, na dodatek jest dwujęzyczny. Zaczęłam się zastanawiać, jak właściwie
wygląda program zerówki i czy on się czegoś w zerówce nauczy? Czy ktoś może
mnie uspokoić i zapewnić, że nie zanudzę dziecka? Dodam tylko, że on tak sam
z siebie, ma dobrą pamięć i jest ciekawy, b. łatwo przyswaja wiedzę. Będę
wdzięczna za opinie.
Obserwuj wątek
    • pasik Re: zerówka 03.11.05, 14:18
      Wiesz moje dziecko nauczyło się literek jak miało 2,6 roku...i do tej pory(a juz
      6 latek) nie czyta płynnie.Własciwie wogóle nie czyta..zaczyna powoli sylabizować

      W zerówce poznają na nowo litery, uczą się pisać małe i drukowane.
      Z liczeniem pewnie do ok 10
      (mojemu to nie wystarcza bo zaczął sie bawić liczbami powyżej 1000)

      Doskonalą sie w pracach manualnych- ryspowanie szlaczków, klejenie, lepienie,

      Jeśli uważasz że się bedzie nudził zapewnij mu dodatkowe zajęcia sportowe lub
      te, które są dla niego najważniejsze.
      Ja swojego syna posyłam np; na lekcje rysunku
    • mikolajek5 Re: zerówka 03.11.05, 22:59
      Znajomośc literek to tylko znajomość symboli. Dla rocznego dziecka będzie to
      miś dla starszego dziecka literki. Sama piszesz że synek jeszcze nie czyta.
      Właśnie bo zna symbole, a ich znajomość nie warunkuje że połączy je w jeden
      wyraz. Poza tym często jest mylony świat literek i głosek. Przeczytaj mój post
      odnośnie ciekawej metody nauki czytania i pisania wg. koncepcji B.Rocławskiego-
      glottodydaktyka - post pisałam na tym forum jakiś tydzień temu- "jak nauczyć 6-
      latka głoskować". Wielu rodziców rozważa wcześniejsze posałnie dziecka do
      przedszkola - bo płynnie czyta i liczy i jest wogóle omnibusem. Tymczasem nie
      zwraca się wogóle uwagi na sferę emocjonalną dziecka która często jest ogromną
      barierą w odnalezieniu się dziecka w środowisku szkolnym szczególnie w grupie
      dzieci o rok starszych. Tak jak napisała moja poprzedniczka jeżeli twoje
      dziecko ma tak ogromny potencjał poznawczy warto rozważyć zapisanie go na
      zajęcia dodatkowe. W zerówce napewno jest jeszcze dużo ciekawych zajęć. Jeżeli
      nawet dziecko czyta to zaczyna uczyć się pisania. Często uczymy dziecko pisania
      drukowanymi wielkimi literami- to błąd- do pisania służą litery pisane, do
      czytania- litery drukowane. Dziecko w 1-szej klasie ma póxniej ogromny problem
      z przestawieniem się. A przecież pisanie to najtrudniejsza rzecz jaką dziecko
      musi opanować- bo nie dośc że musi się zmieścić w tych nieszczęsnych linijkach,
      że literki które pisze muszą być czytelne to jeśzcze pisząc musi to robić
      poprawnie ortograficznie.
      Zerówka jest miejscem gdzie dzieci przygotowuje się do etapu szkolnego,
      podciąga dzieci słabsze, dzieci zdolniejsze mogą utrwalać wczesniej zdobytą
      wiedzę. Uczęszczając do zerówki dziecko na pewno nie obniży swojego poziomu
      intelektualnego ale na pewno dojrzeje przede wszystkim emocjonalnie, a to
      pozwoli mu na mniej stresowe zmierzenie się z problemami szkolnymi.
      pozdrawiam serdecznie
      Iwona- mama Marcelka-6-latka (płynnie czytającego i liczącego) i 2,5-letniej
      Amelki- która za rok pierwsze kroki postawi w przedszkolu.
      • mikolajek5 Re: zerówka 03.11.05, 23:00
        oczywiście miałam na myśli wcześniejsze posałnie dziecka do szkoły
        jeszcze raz pozdrawiam
        Iwona
        • iod Re: zerówka 04.11.05, 09:27
          bardzo dziękuję za wszystkie opinie. Moje obawy wiązały się z programowymi
          założeniami zerówki - dziecko uczy sie rozpoznawać litery, co jeśli juz
          rozpoznaje, jak będzie spędzać czas w zerówce, po prostu powtarzając i
          utrwalając? Nie jestem przekonana, czy to właściwe, ale może spróbuję
          porozmawiać z nauczycielką, żeby zaoferowała, w miarę swoich mozliwości
          odrobinę więcej mojemu synowi. Może niepotrzebnie się obawiam nudy. Zajęcia
          dodatkowe - jak najbardziej! Na szczęście syn ma jeszcze wielką potrzebę zabawy
          w sobie, także nie myślę o posyłaniu go do szkoły wcześniej. Sama jestem takim
          przypadkiem. Niczego nie żałuję, ale doskonale pamiętam motywy moich rodziców
          oraz swoje własne odczucia (głównie negatywne co do przedszkola, ja się właśnie
          nudziłam, a w szkole odnalazłam).
          Jeszcze raz dziękuję za tę wymianę opinii i doświadczeń.
          Pozdrawiam.
      • pasik Re: zerówka 04.11.05, 10:30
        >Często uczymy dziecko pisania
        > drukowanymi wielkimi literami- to błąd- do pisania służą litery pisane, do
        > czytania- litery drukowane. Dziecko w 1-szej klasie ma póxniej ogromny problem
        > z przestawieniem się. A przecież pisanie to najtrudniejsza rzecz jaką dziecko
        > musi opanować- bo nie dośc że musi się zmieścić w tych nieszczęsnych linijkach,
        >
        > że literki które pisze muszą być czytelne to jeśzcze pisząc musi to robić
        > poprawnie ortograficznie.

        Takkk człowiek uczy się na błędach- i sam taki popełniłam uczyłam na początku
        syna pisać drukowanymi literami i dopiero zerówka wymusiła na nim ćwiczenia
        liter pisanych.
        Glottodydaktyka to wspaniała sprawa, kupiłam klocki LOGO z zestawami ćwiczeń jak
        PInek miał ponad 2 lata.
        Naprawdę szczerze polecam te klocuszki(kosztują teraz ponad 80 zł)- służą
        najpierw do budowania przemyślnych budowli a potem dziecko zaczyna dostrzegać na
        nich litery.

        > Zerówka jest miejscem gdzie dzieci przygotowuje się do etapu szkolnego,
        > podciąga dzieci słabsze, dzieci zdolniejsze mogą utrwalać wczesniej zdobytą
        > wiedzę. Uczęszczając do zerówki dziecko na pewno nie obniży swojego poziomu
        > intelektualnego ale na pewno dojrzeje przede wszystkim emocjonalnie, a to
        > pozwoli mu na mniej stresowe zmierzenie się z problemami szkolnymi.

        dokładnie popiera tosmile
        pozwala na obycie się ze szkolnymi problemami,nauce współżycia w grupie,
        sprostaniu wymaganiom nauczycielki.
        • edytek1 Re: zerówka 04.11.05, 11:19
          Dużo jest postów tego typu w tym kilka moich. Moja corka ma 3,5 roku zna
          wszystkie litery i zaczyna je składać w wyrazy pisze wybrane, komunikuje sie w
          2 jezykach liczy do 20 (wykonuje proste działania matematyczne w pamięci). Zna
          wszystkie kształty na płaszczyźnie i w przestrzeni( ostatnio tłumaczyła babci,
          ze kopułka to pół piłeczki). Ma bogaty zasób słownictwa i duzą wyobraźnie. Jest
          sprawna fizycznie jeździ na hulajnodze, rowerze, pływa. I jest w przedszkolu w
          grupie 1. Patrząc tylko na jej umiejetnosci powinnam posłać ja do zerówki.
          Przed wakacjami pertraktowałam z dyrekcją , aby poszła do grupy drugiej,( mała
          poszła do przedszkoa wczesniej i choć psycholog co do umiejetnosći nie miała
          zastrzeżeń to powiedział, zę emocjonalnie jest niedojrzała) Nie zgadzałąm sie z
          tą opinią i nalegałam na druga grupę ale dyrakcja powiedziałA nie. Było 8
          dzieci młodszych i dyrekcja nie mogła wyróznić 1 dziecka bez wzgledu na rozwój.
          Niektórzy moi znajomi mówią, ze przegrałyśmy a ja mówię, że wygrała moja córka.
          Zauważyła że duze umie, ale nauczyła sie pomagać innym słabszym. Kiedy zabrakło
          pamrańczowej farby zapronowała mieszanie żółtej i czerwonej. Ma świetną pozycję
          w grupie. Inicjuje zabawy wszystkie dzieci ja lubią. I szczerze mówiąc jeśli
          mam wybierać czy jest nalepsza wśród swojego rocznika czy najsłabsza rok wyzej
          wybieram to pierwsze. Poza intelektem jest jeszcze sfera emocji, dojrzałosci
          psychicznej( to na co powoływala sie pani psycholog w zeszłym roku szkolnym) ,
          zdrowia ( jak odnajdzie sie dziecko które np. dużo choruje). No i ustalenie
          lateralizacji. Nigdy nie posłałabym wczesniej do szkoły dziecka które ma
          skrzyżowana lateralizacje czyli np. dominujaę lewe oko i prawą dłoń. A poza
          wiedzą ważna jest umiejetność jej sprzedania i zapraezentowania tego mam
          nadzieję dziecko nauczy sie w przedszkolu. Co z tego, ze moja mała coś umie jak
          nie wie po co jej sie to może przydać. Z mapą Europy zaznajamiamy się
          opowiadajać sobie o jedzeniu ( jesteśmy smakoszami ) lub o bajkach. Jeśli
          dziecko sporo umie moze warto zapiasać na zajecia dodatkowe w przedszkolu lub w
          pobliskim domu kultury. Może sport. Zainwestowałabym w dużą motorykę ( piłka
          biegi ). Badania w szkole dowodzą, że dzieci w edukacji początkowej dobrze
          czytają, ale fatalnie piszą. Przed 6 latkiem tyle rzeczy do odkrycia moze kup
          mikroskop niech popatrzy na roślinki, nasionka. Wszytskiego dobrego dla Ciebie
          i synka.
          Jeśli nadal chcesz go posłać go wcześniej do szkoły to do poradni
          psychologiczno- pedagicznej powinnaś zgłosić sie już.( kolejki) Nie wiem jak to
          wyglada prawnie od czasu kiedy zerówka jest obowiazkowa. Czy mozna ją
          przeskoczyć i nie wiem ile twoje dziecko na lat, bo napisać, zę nie ma jeszcze
          5 i , ze jest ze stycznia 2000 gdzieś wkradł sie błąd.
          Pozdrawiam Edyta pedagog mama 3,5 letniej dziewczynki. Pozdrowienia dla pani
          dyrektor przedszkola Mikołajek nie zawsze sie zpanią zgadzam tym razem tak.
          • anisr Re: zerówka 05.11.05, 11:35
            Moim zdaniem wszystko zalezy od poziomu zerówki.Moja Olga poszła do zerówki
            jako 5 latek znający równiez literki.I co?Okazało się że dziecvi uczą się
            czytać płynnie, rozpoznawać samogłoski i spólgłoski, dodawać, pisać litery
            pisane!!!To było trudne naprawdę i spokojnie puściłam ją tam po raz drugi, nie
            mam obaw-nie nudzi się.W szkole są teraz duuuże wymagania, odkąd zerówka jest
            obowiązkowa.
    • anula2000 Re: zerówka 05.11.05, 11:46
      Jeśli nie zerówka to co? Chyba nie chcesz go puścić wcześniej do szkoły, jeśli
      pójdzie ze swoim rocznikiem to i tak będzie jednym z młodszych. A w moich
      czasach dla dzieci wybitnie zdolnych była możliwość przesunięcia dziecka z
      pierwszej klasy do wyższej, nie wiem, czy jeszcze takie coś praktykują. Ale o
      tym nie decydują rodzice tylko szkoła.
      • iod Re: zerówka 12.11.05, 14:36
        anula2000 napisała:

        > Jeśli nie zerówka to co? Chyba nie chcesz go puścić wcześniej do szkoły,
        jeśli
        > pójdzie ze swoim rocznikiem to i tak będzie jednym z młodszych. A w moich
        > czasach dla dzieci wybitnie zdolnych była możliwość przesunięcia dziecka z
        > pierwszej klasy do wyższej, nie wiem, czy jeszcze takie coś praktykują. Ale o
        > tym nie decydują rodzice tylko szkoła.

        mam tego pełną świadomość, dlatego nie myślę o posyłaniu go rok wcześniej, choć
        generalnie nie mam złej opinii na ten temat (sama byłam posłana rok wcześniej,
        choć muszę przyznać, to były inne czasy, odrębny temat...)
        Myślę o zerówce, ale przeraziło mnie, że program zerówki, to rozpoznawanie
        liter - bo on rozpoznaje, i to nieźle. Przemyślałam sobie wiele ostatnio,
        porozmawiam z nauczycielką w przedszkolu i jeśli mały będzie chodził do
        przedszkolnej zerówki, poproszę o odrobinę więcej dla niego. Przecież nie
        będzie się uczyć jak wygląda A przez tydzień, skoro już wie. Albo poszukam
        innej zerówki. Chociaż zupełnie przypadkiem podsłuchiwałam lekcję zerówki w
        szkole ostatnio, i wydawało mi się trochę "za łatwe" dla mojego. Co tam,
        najwyżej będzie miał lekko na początkusmile Oby się tylko za bardzo nie
        przyzwyczaił smile
        • anula2000 Re: zerówka 12.11.05, 23:23
          Wiesz, ja niedawno zdecydowałam, że syn pójdzie do szkoły wcześniej, ale jest
          ze stycznia 2000. Jest drugi raz w średniakach i się nudzi, więc zostanie
          przygotowany do szkoły. To co mnie jeszcze przekonało, to brak gimnastyki w
          przedszkolu, a syn wymaga rehabilitacji, chodzimy po przedszkolu, ale to mało.
          On też dobrze sobie radzi i jest przygotowany społecznie, był w tym roku sam w
          sanatorium (odwiedziałam go prawie codziennie) i doskonale sobie poradził. A
          znam podobny przypadek jak twojego synka i ta dziewczynka, o której piszę,
          nudziła się w 1 klasie. Jest już w drugiej i wszystko się wyrównało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka