Dodaj do ulubionych

Co z tym dworem?

30.12.05, 16:08
Rano w szatni:
-czy oni beda dzis wychodzic?
-mysle,ze tak-o ile sie nie rozpada(mowie)
-ojej,bo on cos kaszlec zaczyna......-moja wczoraj kataru dostala....-prosze
Jasia dopilnowac,zeby wlozyl szalik i rekawice,bo niewyrazny taki....-nam sie
suwak w kurtce w drodze do przedszkola popsul.....
Tego dnia duzo pracy mielismy,starszaki na Jaselka zaprosily,na dworku nie
bylismy.
Wieczorem:-chcialabym wiedziec czemu dzis dzieci nie byly na dworze,pan
obowiazkiem jest wychodzic codziennie,prace trzeba sobie umiec zorganizowac
tak,by zdazyc wyjsc.To sie nie zdarza pierwszy raz!
No pierwszy w tym roku to nie,moze siodmy,moze osmy.Ale nawet dziesiec razy
na cztery miesiace,czy to duzo?
Jak jest w waszych przedszkolach,jak chcielibyscie zeby bylo?Prosze o
opinie.Dziekuje i pozdrawiam z Nowym Rokiem
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Co z tym dworem? 30.12.05, 16:17
      z reguły wychodzą codziennie, przy gorszej pogodzie, przy akiś ekstra cudach
      typu bal, występy, jasełka, filharmonia itp nie wychodzą i jest dobrze.
    • minia26 Re: Co z tym dworem? 30.12.05, 16:30
      U nas różnie.. Czasem nie wychodzą, bo kiepska pogoda, itp. Generalnie zdaję
      się na Panie i ich wyczucie, grunt, że "dla tzw. zasady" nie siedzą całymi
      dniami w pomieszczeniach, ale jeśli któregoś dnia nie wyjdą, nie widzę pwoodu
      do robienia z tego problemu. Natomiast trudno moim zdaniem wymagać od Pań, żeby
      naginały się do każdego rodzica z osobna, bo doszłoby do sytuacji, że połowa
      chce wychodzić, druga połowa nie, więc raczej nie ma szans dogodzić każdemu wink
      Co do przeziębionych i tzw. niewyraźnych maluchów, to wydaje mi się, że jesli
      jest na tyle "wyraźny" zeby przyjsc do przedszkola, to razem ze wszystkimi
      powinien iśc na dwór.
    • pacynka27 Re: Co z tym dworem? 31.12.05, 15:31
      U nas maluchy wychodziły codziennie we wrzesniu i październiku, w listopadzie różnie (tak pół na pół), a w grudniu to może byli ze 4 razy. Ja jestem zadowolona niezaleznie od tego czy byli na dworze czy nie. Odbieram małego o 13.00 i szalejemy na dworku przez 1,5 -2 godz.
    • emiwaw Re: Co z tym dworem? 01.01.06, 19:20
      O to samo pytałam na tym forum kilka tyg.temu.W przedszkolu mojej córki nie ma
      zwyczaju wychodzenia na dwór-denerwowało mnie to niesamowicie(dzieci cały
      październik przesiedziały w murach,choć była piękna pogoda).Nie wytrzymałam i
      porozmawiałam z panią-powołałam się na opinie lekarza rodzinnego(wg niego
      wyjścia na dwór to konieczność) i doświadczenia innych mam.Pani miała wiele
      kontrargumentów,powiedziała,że zastanowi się jak rozwiązać ten problem.Po mojej
      reakcji dzieci zaczęły wychodzić na dwór(codziennie!).Teraz to się znowu jakoś
      urwało.Tę sprawę zamierzam poruszyć na najbliższym zebraniu.Wiem,że nie da się
      dogodzić wszystkim rodzicom,ale dlaczego moje dziecko ma rezygnować z czegoś,co
      jest normą.Nie zgadzam się na to,żeby siedziało w jednym pomieszczeniu od
      8do14tej,wśród przesiąkniętych kurzem zabawek i zasmarkanych rówieśników.Sama
      się dziwię,że muszę walczyć o to,co jest podstawą.
      • bea.bea Re: Co z tym dworem? 01.01.06, 23:31
        u mojego syna ...niestety też nie wychodzą.....wkurza mnie to...
        i o zgrozo ..jestem w mniejszości...
        a moja pediatra mówi...wietrzyc wietrzyć wietrzyc....z katarem, czy
        bez....dopuki nie ma gorączki wietrzyc....
        pedagodzy widzą to inaczej...niektórzy rodzice też...sad(
    • kajka_997 Re: Dziekuje! 02.01.06, 16:16
      Troszke mi lepiej,jak Was sobie poczytalam.Tak jak myslalam nie ma chyba
      placowki w ktorej dzieciaki wychodzilyby na dwor codziennie.Usprawiedliwiam nas
      za te pare dni(kiedy to rzeczywiscie lalo,albo strasznie wialo)i zyje
      nadzieja,ze opisana przeze mnie mama troszke spusci z tonu(jak nie to odesle ja
      na forum). smile
      Pozdrawiam serdecznie
    • chwilka9 Re: Co z tym dworem? 02.01.06, 17:36
      no właśnie. W listopadzie byli 2 razy zaraz po mojej interwencji u dyrektorki,
      w grudniu dokładnie 1 raz. Coraz bardziej myslę o zmianie przedszkola. W
      styczniu spróbuje jeszcze raz u wychowawczyń (mam 2 synów) i u dyrektorki. Dam
      im ostatnia szansę.
    • bianka1977 Re: Co z tym dworem? 03.01.06, 00:01
      U nas dzieci wychodzą nawet dwa razy dziennie smile oczywiście poza dniami kiedy
      leje. A dziś choć była zgniła pogoda i troszkę mżawka to tez byli i lepili
      bałwana, bo śnieg się super kleił. A rodzice wiedza, że dzieci wychodzą i nikt
      się nie buntuje. Ale to małe i kameralne przedszkole, choc państwowe.
    • pica-pica Re: Co z tym dworem? 03.01.06, 22:59
      Jak zaczniecie kochani rodzice odpowiednio dzieic ubierać to zaczniemy z nimi
      wychodzić!
      Dziś - mokro było jak wszędzie a tu połowa dzieci w spodenkach z polaru a druga
      polowa w dżinsach i zero ubrań na zmianę. Ani bałwana ulepić ani na sankach
      pozjeżdzać. Wczoraj wyprowadziłam dzieci i były u mnie 4 mamuśki z awanturą że
      spodnie mokre (no mokre, nie zdążyły wyschnąć) a byliśmy tylko 20 min.
      Poprzywiązywac dzieci mam do drzew czy do ławek żeby się nie moczyły?
      Kombinezonu nie miał nikt z 26 osobowej grupy.
      Trochę tylko dzieci szkod aw tym wszystkim, nie?
      • marmusia Re: Co z tym dworem? 03.01.06, 23:11
        > i zero ubrań na zmianę
        Moje dziecko dopiero rozpoczyna przedszkolna przygode (jutro bedzie trzeci
        dzien), ale juz wiem, ze dzieci w ogole zima nie wychodza na dwor, bo
        "wszystkie ciagle by chorowaly" (szok!). Co do ubran na zmiane, wydawalo mi
        sie oczywiste, ze dziecko musi je miec ( w koncu w domu bardzo czesto
        przebieram corke, bo zdarza Jej sie zalac, wybrudzic, czy wlasnie przemoczyc
        na spacerze), ale panie stwierdzily, ze nie potrzebuja nic na zmiane, jedyna
        rzecza, jaka ma miec przedszkolak jest pizamka. Gdyby tylko przedszkolanka
        wykazala taka wole, z checia zostawilabym jej zapasowe ciuszki. No coz...
        Pozdrawiam.
        • grzalka Re: Co z tym dworem? 03.01.06, 23:26
          strasznie, strasznie, strasznie bym chciała, żeby dzieci wychodziły codziennie

          codziennie daje mojej córce kombinezon i dobre, nieprzemakalne śniegowce, oraz
          ciepłe, ortalionowe rękawice

          i codziennie przydaja się, owszem, ale w czasie spaceru w drodze powrotnej do
          domu (z godzinnym, albo i dwu wypadem na sanki)

          a niech to jasny gwint-i jak te dzieci mają nie chorować!!!
      • mama403 Re: Co z tym dworem? 04.01.06, 00:15
        Ja swoje dziecko zawsze ubieram tak, że nie ma problemu aby wyszło. I cóż, od
        połowy listopada (jak dobrze pamietam) dzieci na dworze nie były. A jest to już
        2-ga grupa, więc troszkę wink łatwiej. Dziecko ma worek i przebrać zawsze można.
        Ale taki już urok heheheh. To przykre ale i tak lepiej niż w ubiegłym roku
        gdzie tak naprawdę to nie wychodzili WCALE.
        Też tego nie potrafię zrozumieć? Pozdrawiam
        • 26magda3 Re: Co z tym dworem? 04.01.06, 20:35
          a u nas o ile pogoda nie nawali to wychodzą codziennie i nie rozumiem
          tłumaczenia, że z młodszymi grupami się nie wychodzi, bo mój zaliczył 2 lata
          żłobka i tam też bardzo często wychodzili
          a w kwestii ubrań to przyznaję się bez bicia, ze dziś ubrałam dziecko tylko w
          drsowe spodnie (roztargnienie poświateczne), ale i tak był na spacerku, a jak
          wrócił przemoczony to panie pożyczyły ubranko i go przebrały. No a mi bardzo
          grzecznie zwrociły uwagę, zebym go lepiej ubierałasmile
          tak więc jak się chce to wszystko można smile
    • ewis Re: Co z tym dworem? 05.01.06, 01:48
      U nas dzieci wychodzą o ile pogoda na to pozwala.

      Zgadzam się z przedpiśczynią - przedszkolanką, że jak tu wychodzić z dziećmi na
      dwór, gdy kilka dziewczynek nie ma spodni, kilku chłopców ma dżinsy, a nie
      spodnie zimowe, niektóre dzieci nie mają rekawiczek... A w ogródku jedna wielka
      kałuża pośniegowa...I ewentualnie trochę błotka... Może poczekajmy na troche mrozu?
      Wiem, że panie w naszym przedszkolu maja dobra wolę i na pewno beda wychodziły
      gdy warunki (pogoda i dostosowane ubrania dzieci) im na to pozwolą.
      Może miejmy trochę zaufania do przedszkolej kadry...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka