Dodaj do ulubionych

moja córka nie płacze

10.09.06, 19:25
jestem mamą trzylatki która od tygodnia chodzi do przedszkola bez płaczu ,
histerii ,odrywania od szyi jest zadowolona ( odbieram po obiedzie ) mam
nadzieje że będzie tak dalej
Obserwuj wątek
    • agach77 Re: moja córka nie płacze 10.09.06, 21:18
      Powinnaś się tylko cieszyć, ale kryzys zawsze może przyjśc... Moj syn tez tak
      pewnie i z checia szedł do przedszkola, ale miał 2 dni kryzysu, ktore szybko mineły.
    • emonik Re: moja córka nie płacze 10.09.06, 23:37
      Moja też nie płacze, a wręcz się cieszy.
      Jest w przedszkolu od 8.30 do 15.30. Na razie ani śladu kryzysu i oby tak dalej!
      Ale... właśnie strasznie kaszle przez sen i boję się, że jutro zamiast do
      przedszkola pójdziemy do lekarza... sad
    • anies75 Re: moja córka nie płacze 11.09.06, 08:45
      u nas tak było do piatku
      dziś płacz.. sad((
      • igakinga pocieszasz mnie :( 11.09.06, 09:22
        to tak jak u nas. do piatku super, poniedzialek zaczal sie placzem i odrywaniem
        na sile od mojej bluzki. pani mowi, ze to sie po weekendzie zdarza.
        co bedzie jutro juz sie boje myslec.pzdr.
        • dzidek33 Re: pocieszasz mnie :( 11.09.06, 10:30
          widzę że nie tylko u mnie kryzyssad Pawełek dziś tez poszedł ze strasznym rykiem,
          wtulał się we mnie jak miś koalasad Smutno mi, ale odbiorę do o 12-tej.
    • weronikarb Re: moja córka nie płacze 11.09.06, 08:48
      U nas (2l 10 m-cy) bylo tylko dobrze w zeszly poniedzialek pozniej coraz gorzej
      az w piatek powrot do spokoju.
      Dzisiaj maly byl spokojny, ale smutny i to mnie najbardziej rozbraja. Bo gydby
      to byl placz to wiem ze chce cos wymusic, a tu widac na pyszczku wielki
      smutek sad
      • anies75 Re: moja córka nie płacze 11.09.06, 08:56
        tak jak u nas
        wielki smutek od rana az do wejscia na sale
        potem doszedł płacz
    • paulaula Re: moja córka nie płacze 12.09.06, 11:41
      U mnie tak było do piątku, a potem niestety kryzys i już mówi że pochodziła do
      przedszkola i wraca do mamy. Nie ma rozpaczy, ale nie ma już tego zapału.
      Cierpliwie jej tłumaczę jednak, musi się oswoić po prostu z nową sytuacją. Rano
      troszkę siedzę w sali, myślę że będzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka