Dodaj do ulubionych

adaptacja w przedszkolu

IP: *.* 05.09.02, 20:52
jutro piatek, moj synek Jasio od poniedzialku chodzi do przedszkola, pierwszego dnia olaczi pani musiala go przytrzymac zebym mogla wyjsc potem lepiej, nie placze ale jest takstrasznie smutny, tak to przezywa dostal biegunki i chodzi siku kila razy raz za razem. Dzis po poludniu stwierdzil ze nie chce isc jutro do przeszkola, poza tym byla rowniez agresja w stosunku do nas rodzicow, co robic, jak mu pomoc w tym stresie??
Obserwuj wątek
    • Gość: Adasia Re: adaptacja w przedszkolu IP: *.* 06.09.02, 10:15
      Magduś... Gdybym wiedziała...Mam dwóch adaptatorów przedszkolnych. Młodszy poradził sobie świetnie, mimo że daleko jeszcze do trzecich urodzin. Starszy, ponad czteroletni reaguje płaczem, od trzech dni zaparcie, mówi, że chce do przedszkola, ale kiedy go tam zostawiamy... Chyba musimy przeczekać. Podobno niektóre dzieci potrzebuja straaaasznie duuuużo czasu na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji.A później nie będzie chciał wracać do domciu i też będziemy sie martwiły.Powodzenia i dużo siłyMama debiutantów.
      • Gość: mikodyl Re: adaptacja w przedszkolu IP: *.* 10.09.02, 10:49
        Rany Boskie nie straszcie nasz 3 i pół letni Mciek też został w domu bo biegunka i wymioty ale co robic nie chce pyta dlaczego musimy pracować i chce zostać z młodszym bratem Mikołajkiem i ich ukochaną nianią. Mamy nie lada problem bo pani jest po operacji i nie da rady dwóm takim smerfom. Przedszkole bardzo fajne pracuja metodą M.Montessori. Ja odbieram małego mąz zawozi pilnujemy czasu odbioru nie zatrzymujemy go dłużej niż jest to konieczne.Wyadawać by sie mogło, że maly jest taki chętny do dzieci nie ma problemu z komunikacją sam załatwia"swoje" sprawy nie wiem ale jeśli dalej będzie tak przeżywał to chyba zostanie na następny rok...Błagam poradźcie. mama M&M
      • Gość: magda0 Re: adaptacja w przedszkolu IP: *.* 23.09.02, 22:15
        Dawno sie nie oddzywalam ale to wlasnie przez klopoty z jaskiem i jego przedszkolem, przedszkole okropne, panie jak z horroru choc w czerwcu obserwujac je nie widzialam wielu rzeczy ktore teraz wychodza na jaw, i nosimy sie jednak z zamiarem zabrania Jaska, dalismy sobie jeszcze tydzien czasu, bo Jasiek zaczal budzic sie w nocy i przezywac jakies leki, szkoda dziecka. A panie wpajaja dzieciom teksty typu nie wolno plakac , trzeba sie usmiechac i moj jasiek przez lzy mowi: nie bede plakac, jestem usmiechniety. Moze na mniej wrazliwe dzieci taka indoktrynajca nie robi wrazenia, na niego wywarla ogromny. Magda. A gdzi eto przedszkole Montesorri?
    • Gość: magda0 Re: adaptacja w przedszkolu IP: *.* 09.09.02, 10:53
      No coz przeczekac, ale czy takie przedszkole nie zrobi mu krzywdy, moze to jednak za duzy stres dla takiego dziecka, a moze wiekszy dla mnie i dlatego to tak przezywam, zaczynam zalowac, ze dalam go do tego wrednego przedszkola,gdzie nie mozna byc z maluchem i patrzec jak sobie radzi, ale coz teraz to chba juz zale poniewczasie, zmiana teraz jest chyba kiepskim pomyslem, to mieszanie dziecku w glowie, moze jednak jakos to bedzie. Napisz jak postepy twoich milusinskich?
      • Gość: magda0 Re: adaptacja w przedszkolu IP: *.* 02.10.02, 15:47
        Adaptacja nasza i dziecka sie nie udala, postanowilismy zabrac go z przedszkola, trudno uspolecznienie bedzie musialo poczekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka