paula314
09.01.07, 23:57
U mnie w przedszkolu sytuacja skończyła się bardzo przykro.Mała był czas że
nie chciała leżeć i płakała jak miała iśc do przedszkola prosiła abym
poprosiła panią żeby nie musiała leżec bo ona nie chce i nie lubi.Taka
sytuacja trwała kilka dni, poczym poszłam do wychowawczyni i opowiedziałam co
się dzieje, poprosiłam aby nie musiała leżeć.Co na to wychowawczyni mojego
dziecka 3 letniego?Ze złością w głosie. Jak pani się nie podoba to proszę
zmienić przedszkole! Po takich słowach byłam skłonna to zrobić ale wcześniej
zadzwoniłam do kuratorium i spytałam czy jest obow. leżakowania.Oczywiście że
nie, poczym panie te postanowiły sprawdić to przedszkole i kazały zadzwonić
gdy sytuacja się nie zmieni. Sytuacja się nie zmieniła tylko panie
wychowawczynie postanowiły udowodnić mi że dziecko śpi.W przedszkolu tym
jestem wrogiem nr 1 a pani wychowawczyni od tamtej pory, listopad jest na
zwolnieniu.W krajach zachodnich przymusowe leżakowanie to coś dziwnego,
dlacego niektóre przedszkola są tak nieugięte?