Dodaj do ulubionych

Apropo leżakowania

09.01.07, 23:57
U mnie w przedszkolu sytuacja skończyła się bardzo przykro.Mała był czas że
nie chciała leżeć i płakała jak miała iśc do przedszkola prosiła abym
poprosiła panią żeby nie musiała leżec bo ona nie chce i nie lubi.Taka
sytuacja trwała kilka dni, poczym poszłam do wychowawczyni i opowiedziałam co
się dzieje, poprosiłam aby nie musiała leżeć.Co na to wychowawczyni mojego
dziecka 3 letniego?Ze złością w głosie. Jak pani się nie podoba to proszę
zmienić przedszkole! Po takich słowach byłam skłonna to zrobić ale wcześniej
zadzwoniłam do kuratorium i spytałam czy jest obow. leżakowania.Oczywiście że
nie, poczym panie te postanowiły sprawdić to przedszkole i kazały zadzwonić
gdy sytuacja się nie zmieni. Sytuacja się nie zmieniła tylko panie
wychowawczynie postanowiły udowodnić mi że dziecko śpi.W przedszkolu tym
jestem wrogiem nr 1 a pani wychowawczyni od tamtej pory, listopad jest na
zwolnieniu.W krajach zachodnich przymusowe leżakowanie to coś dziwnego,
dlacego niektóre przedszkola są tak nieugięte?
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 09:17
      Niektóre przedszkola dlatego są nieugięte że panie nauczycielki wolą na siłę
      położyć dzieci i mieć czas tylko dla siebie. Oczywiście motywują to dobrem
      dziecka a chodzi tylko i wyłącznie o ich własną wygodę. W naszym przedszkolu
      nie ma leżakowania wcale. Po obiedzie dzieci zazwyczaj odpoczywają na dywanie
      jedne siedzą inne sobie leżą na poduszkach i słuchają muzyki, albo bajek z
      kasety ale najczęściej pani czyta im wtedy bajki. W porze letniej taki
      odpoczynek i czytanie bajek odbywa się w cieniu, na kocykach na trawce. dzieci
      zmęczone i chetne do spania wędrują do gabinetu Pani Dyrektor gdzie rozkłada im
      się leżaczki i tam pod jej osobistą opieką śpią ile chcą. Nawet czasem rodziców
      prośi się żeby przyszli później jeśli to oczywiście mozliwe bo szkada budzić
      tak słodko śpiącego malucha.
      • kanna Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 12:03
        W moim przedszkolu lezakuja maluchy (maja leżaczki i posciel, ale zdejmuja
        tylko spodenki, nie ma pizam). Synek zwykle spał, ale jak nie chciał, to szedł
        do stolika i cos tam robił. teraz jest w grupie starszej, mają kocyki, pani
        puszcza bajki, albo czyta.

        pozd. Ania
        • katse Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 21:53
          u nas leżakują i oficjalnie nie ma obowiązku ale panie przymuszają.
          Zrozumiałam., że w ostateczności, jeśli dziecka nie da się przyzwyczaić może
          nie spać. A ja absolutnie nie chcę żeby mała spała w dzień. Przestała
          samodzielnie spać i jak się zdrzemnie w samochodzie pół godzinki w dzień, to o
          23 jeszcze wariuje. I dlatego zatrudniam opiekunkę ktorą mała przed
          lezakowaniem zabiera z przedszkola.

          K
    • cahir4 Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 22:09
      Załamałam się. Na wspomnienie leżakowania dostaję dreszczy (po 30 latach!).
      Byłam pewna, że obecnie te średnowieczne metody należą do przeszłości, a tu masz
      babo placek. Albo przedszkole prywatne, albo opiekunka odbierająca przed
      leżakowaniem... Czy naprawdę nie ma sposobu na wymuszenie ludzkiego podejścia do
      dzieci w państwowych przedszkolach?
      • interlady Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 22:24
        Pracuje w pantwowym przedszkolu i wyobraz sobie ze u nas lezakowanie w 3 i 4
        latkach "wymusili" rodzice.Dzieci po natloku roznych zajec przed poludniem w
        czasie obiadu o 12 byly tak padniete ze prawie zasypialy nad talerzami smileW 5 i
        6 latkach nigdy nie bylo lezakowania.
        • cahir4 Re: Apropo leżakowania 10.01.07, 22:33
          Nie mam nic przeciwko leżakowaniu dzieci, które tego potrzebują. Dla tych, które
          tego nie potrzebują, to jest tortura. W każdym razie jedno w twoim poście jest
          optymistyczne: skoro rodzice mogli wymusić leżakowanie, to może mogą wymusić
          także uwolnienie od leżakowania.
          • emag1 Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 12:42
            Ja juz wczesniej poruszalam wątek leżakowania na tym forum. Dla mnie to
            idiotyzm, zeby dziecko, które nie spi w ciągu dnia do spania zmuszac. Z powodu
            lezakowania zmienilam przedszkole. Wydaje mi sie, ze, szczególnie na początku
            edukacji przedszkolnej, lezakowanie moze sprawiac niektórym dzieciom problem.
            Przede wszystkim dlatego, ze przedszkole jest dla nich nowym miejscem, w którym
            przynajmniej przez miesiąc nie czują się 'jak u siebie w domu". Trudno sie
            dziwic, ze dzieciaki, chocby byly najbardziej zmęczone, to spac nie chcą.
            Moja Oliwa własnie tak miała. Przenioslam ją do przedszkola (na Żoliborzu), w
            którym jak nie chce to nie śpi, chociaż zawsze lezak ma rozłożony. I to jest
            bardzo w porządku.
            Z resztą, jak ma się myślącą kadrę w przedszkolu, to taki problem (oraz każdy
            inny) da się rozwiązać.

            pozdrawiam,
            Emag
            • jakowicz Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 14:45
              moja córka ma lezakowanie w przedszkolu (jest w najmłodszej grupie) rozkładane
              są lezaki , pościel i dzieci są ubierane w piżamie , ale chyba nie ma tam
              przymusowego leżakowania ,czasami pani powie ,że Natalka sobie dziś pospała , i
              żeczywiscie córka mówi że dzis spała , ale czasami mówi że siedziała z
              kolezanką na lezaku i rozmawiały i oglądały swoje spinki do włosów...etc
              • soemi Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 16:14
                U nas na początku w maluszkach przez 2 tygodnie Panie nie kładły dzieci na
                leżakowanie. NIe chciały dodoatkowo stresować maluszków. Dla nas było to
                męczące ponieważ moja córa jest przyzwyczajona do odpoczynku w dzień i jak
                odbierałam ją przedszkola to natychmiast usypiała w samochodzie a wieczorem
                był problem z zaśnięciem.
                • agulka04 Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 16:51
                  u nas śpią tylko 3 i 4-latki
            • julkowamama do Emag 13.01.07, 23:45
              Czy mogłabyś proszę napisać, w którym przedszkolu na Żoliborzu panują takie
              zasady? Stoję właśnie przed wyborem przedszkola i to dla mnie ważne. Dzięki.
              • emag1 Re: do Emag 19.01.07, 15:11
                Przedszkole przy pl. Henkla. Moja córka jest w najmłodszej grupie.
                Widząc po córce - przedszkole jest rewelacyjne. Ja tez jestem bardzo zadowolona.

                Wiem też ze w przedszkolu na Smiałej wcale nie ma leżakowania.
            • malylos Re: Apropo leżakowania 19.01.07, 11:47
              w moim przedszkolu głownie leżakują maluchy, mamy piżamki i dużą pościel, ale
              nie ma przymusu. Moja córka akurat była z tych śpiochów, bo jako żłobkowicz
              była przyzwyczajona do spania. teraz coraz częściej widzę, że nie śpi bo wraca
              do domu i nieraz zasypia o 17-18. A jak się wyśpi to o 20-21.
              Ale potem rano nie chce wstawać.
    • piotrzz Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 17:16
      U nas też jest leżakowanie, niby nie ma przymusu- tak nam mówią nauczycielki,
      ale leżaki są rozkładane dla wszystkich, dzieci mają piżamki a moja córka (która
      w domu od dawna w dzień nie śpi) czasem się skarży że Pani krzyczała na nią żeby
      zamknęła oczy ...
      Osobiście uważam że trzylatki powinny jednak jeszcze w dzień spać zwłaszcza że w
      przedszkolu mają do obiadu dużo zajęć i jednak są zmęczone... no ale nic na siłę.
      • krasulas Re: Apropo leżakowania 12.01.07, 18:04
        u nas podobna sytuacja.
        Niby nie ma przymusu, ale Panie robią wszystko, żeby dzieci spały.
        Fakt - często jest tylko jedna Pani z jakąś młodą pomocnicą - wierzę, że jest
        zmęczona i ta godzinka pozwoli jej troszkę odsapnąć.
        Ale - jeżeli dziecko nie chce. Najgorszy problem jest w tym - że skoro m.in.
        moja córa ma z tym nieraz problem - jest pewnie nagabywana krzykiem "zamknij
        oczy!!!". Nie ma innego rozwiązania -inna sala, inna grupa, czy samodzielna
        zabawa (bo za dużo dzieci, za mała sala).
        Nie wiem jak będzie dalej - bo moja Perła dwukrotnie powinna być w Maluszkach
        (za m-c kończy 3 latka) i kto wie czy psycholog nie stwierdzi takiej potrzeby.
        Wtedy - trafiając ponownie do tych samych Pań (Maluszki mają zawsze te same
        babeczki) - da im nieźle w kość (a będzie już starsza i pewnie tymbardziej spać
        nie będzie chciała).
        Dodam tylko - że drzemka od 12tej jest dla niej zbyt wczesną porą. W weekendy
        raczej nie sypia - chyba, że zaśnie podczas jazdy.
        pzdr
        Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka